<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/maliszewski-zdania-na-wypadek-sens-ostroleka/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Maliszewski, Karol</dc:creator>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2020-05-15</dc:date>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). 
</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
 <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/maliszewski-zdania-na-wypadek-sens-ostroleka/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Karol Maliszewski, Zdania na wypadek. Wiersze wybrane, red. Radosław Wiśniewski, Klub Integracji Twórczych Stowarzyszenie Żywych Poetów, Brzeg 2007.</dc:source>
    
 
<dc:relation.isPartOf xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/maliszewski-zdania-na-wypadek-gory-goraczka/</dc:relation.isPartOf>
  <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/J%C3%B3zef_Pankiewicz_-_Cab_in_the_Rain_-_MNK_II-b-162_-_National_Museum_Krak%C3%B3w.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Cab in the Rain, Józef Pankiewicz  (1866–1940), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6537</dc:relation.coverImage.source>

  <contentWarning>wulgaryzmy</contentWarning>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sens (Ostrołęka)</dc:title>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>

</rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Karol Maliszewski</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Sens (Ostrołęka)</nazwa_utworu>






<dedykacja>
<strofa>Piotrowi Matywieckiemu</strofa>


</dedykacja>

<strofa>Obudziłem się na granicy województw./
Zakopywano zwłoki sarny /
i dano mi to oglądać przez ramię. We śnie /
pisałem wiersze, nie oglądając się/
na D.Ś., M.G., na nikogo./
Teraz, przebudzony, budziłem niesmak /
mieszając rzeczy, podnosząc sweter, /
rozrzucone gazety./
Mówcie, co chcecie./
Zastanówcie się, co mówicie./
Dowolne nazwiska: kryją się w płytkich okopach sensu.</strofa>




<strofa><begin id="b1589394894076-702044993"/><motyw id="m1589394894076-702044993">Sen</motyw>We śnie było lekko./
Zaraz potem jest lepk<end id="e1589394894076-702044993"/>o, butelka /
po wódce na sąsiednim fotelu./
Brudni ludzie wysiedli w Pułtusku, /
ulewa chciała ich umyć, ale nie dała rady./
Jeden z dyskutantów miał rację./
Musiałem to przespać./
I kartkę przewróciła ciepła ręka/
zza szyby, zza chmur podobnych do trumien./
Bóg chyba jest. Jak promień./
Tylko coś we mnie wyschło, w przerwie./
Tamtędy leje się woda, mówi kierowca.</strofa></liryka_l></utwor>