<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/lukian-o-ofiarach/">

<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lukian</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">O ofiarach</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Witwicki, Władysław</dc:contributor.translator>

<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2025-06-10</dc:date>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja wydana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl).</dc:description>

<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Starożytność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">dialog</dc:subject.genre>

<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lukian-o-ofiarach/</dc:identifier.url>
<dc:relation.isPartOf xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.wolnelektury.pl/lektura/lukian-dialogi-wybrane</dc:relation.isPartOf>

<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lukian z Samosaty, Dialogi wybrane, tłum. Władysław Witwicki, Wrocław, Książnica-Atlas, 1949</dc:source>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://polona2.pl/item/dialogi-wybrane,OTA1MTA5NQ</dc:source.URL>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Władysław Witwicki zm. 1948</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2019</dc:date.pd>

<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>

    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7870.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lucianus van Samosata en de Satire Titelpagina voor Lucianus Samosatenis, Opera, 1743, RP-P-OB-65.211, Jacobus Wetstein, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7870/</dc:relation.coverImage.source>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>

<opowiadanie>

<autor_utworu>Lukian z Samosaty</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Dialogi wybrane</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>O ofiarach</nazwa_utworu>

<akap>1. <begin id="b1748931168367-1816844597"/><motyw id="m1748931168367-1816844597">Bóg, Religia</motyw>Czego to głupi ludzie nie robią --- przy sposobności ofiar i świąt, i procesji --- w stosunku do bogów, o co się nie modlą i czego nie ślubują, i co przy tym o bogach myślą. Ja nie wiem, czy jest człowiek taki ponury i smutny, który by się nie roześmiał, spojrzawszy na naiwność tego, co ci ludzie wyrabiają.</akap>

<akap>A myślę, że jeszcze zanim się roześmieje, zastanowi się i rozważy u siebie, czy wypada tych ludzi nazywać pobożnymi, czy też wprost przeciwnie; czy to nie są nieprzyjaciele bogów i opętani złym duchem; ci, którzy bóstwo uważają za coś tak biednego i nędznego, żeby potrzebowało ludzi i cieszyło się, gdy mu schlebiają, a gniewało się, gdy je zaniedbują.<end id="e1748931168367-1816844597"/></akap>

<akap>Przecież to wszystko, co się stało w Etolii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q26857"></ref><pe><slowo_obce>Etolia</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Aitolia</slowo_obce> --- górzysta kraina w zach. Grecji, na płn. wybrzeżu Zat. Korynckiej.</pe>, i nieszczęścia Kalidończyków<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q750313"></ref><pe><slowo_obce>Kalidończycy</slowo_obce> --- mieszkańcy staroż. greckiego miasta Kalidon w płd. Etolii, związanego z mitem o dziku kalidońskim.</pe>, i te morderstwa, i zmarnowanie się Meleagra<pe><slowo_obce>Meleager</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Meleagros</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Altei i Ojneusa, króla Kalidonu. Jego matka otrzymała proroctwo, według którego jej nowo narodzony syn miał żyć tak długo, póki nie spali się głownia płonąca wówczas w domowym ognisku. Altea szybko wyjęła głownię z ognia, ugasiła i schowała. Meleager wyrósł na dzielnego młodzieńca, brał udział w wyprawie Argonautów po złote runo oraz zorganizował polowanie na ogromnego dzika kalidońskiego, zesłanego przez Artemidę na posiadłości Ojneusa, który pominął ją przy składaniu ofiar. Meleager zabił dzika, a skórę z niego podarował Atalancie za to, że pierwsza trafiła dzika. W sporze, jaki powstał z myśliwymi o trofea, przypadkiem zabił swego wuja. Kiedy Altea dowiedziała się, że Meleager zabił jej brata, włożyła żagiew w ogień, powodując śmierć syna.</pe> --- to wszystko, mówię, miała być robota Artemidy, obrażonej o to, że jej Ojneus nie zaprosił na ofiarę. Tak jej do żywego dogryzła różnica w bydle ofiarnym. Mam wrażenie, że ją widzę wtedy w niebie, jak siedzi sama, bo inni bogowie poszli do Ojneusa, jak ona się tam awanturuje i piekli, że jej nie wzięto na taką uroczystość.</akap>

<akap>2. Etiopów<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q410453"></ref><pe><slowo_obce>Etiopowie</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Aithiopes</slowo_obce> --- nazwa używana przez staroż. Greków i Rzymian na określenie wszystkich terenów i ludów na południe od Egiptu, odnosząca się do ciemnego koloru ich skóry.</pe> zaś mógłby ktoś szczęśliwymi nazwać po trzykroć, jeżeli im Zeus pamięta tę przysługę, którą mu wyświadczyli, podejmując go ofiarami przez dwanaście dni z rzędu, a on ze sobą przyprowadził innych bogów też<pe><slowo_obce>Etiopów (...) Zeus pamięta tę przysługę, którą mu wyświadczyli, podejmując go ofiarami przez dwanaście dni...</slowo_obce> --- zob. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 421--425 (Tetyda do Achillesa, wyjaśniając mu, dlaczego uda się w jego sprawie na Olimp dopiero za 12 dni).</pe>.</akap>

<akap><begin id="b1748931278711-2345083846"/><motyw id="m1748931278711-2345083846">Bóg, Handel</motyw>I tak, zdaje się, że bogowie nic za darmo nie robią, tylko sprzedają ludziom łaski i można sobie u nich kupić zdrowie, jak się uda, to za cielę; bogactwo --- za cztery woły, a koronę królewską za sto wołów. To, żeby cało wrócić spod Ilionu do Pylos<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q7263152"></ref><pe><slowo_obce>Pylos</slowo_obce> --- staroż. miasto portowe na płd.-zach. krańcu Peloponezu; wg tradycji władcą Pylos był Nestor, najstarszy uczestnik wojny trojańskiej; <slowo_obce>żeby cało wrócić spod Ilionu do Pylos, kosztuje wołów dziewięć</slowo_obce>: w <tytul_dziela>Odysei</tytul_dziela> III 179 Nestor opowiada Telemachowi, że w drodze powrotnej spod Troi złożyli w ofierze ,,wiele" wołów, natomiast na początku tej samej pieśni III mowa o tym, że kiedy Telemach nadpłynął, mieszkańcy Pylos składali ofiary na brzegu morza, a każda z 9 grup ofiarowywała po 9 wołów.</pe>, kosztuje wołów dziewięć, a żeby z Aulidy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q4821780"></ref><pe><slowo_obce>Aulida</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Aulis</slowo_obce> --- staroż. miasto portowe na wsch. wybrzeżu Beocji, ze sławną świątynią Artemidy; wg tradycji miejsce zborne floty greckiej przed wyprawą na Troję; odpłynięcie floty uniemożliwiały przeciwne wiatry zesłane przez obrażoną boginię Artemidę, które ustały, gdy Agamemnon, naczelny wódz wyprawy, złożył w ofierze swą córkę Ifigenię.</pe> przepłynąć do Ilionu, to kosztuje królewnę. To, żeby miasto nie zostało wtedy zdobyte, kupiła sobie Hekuba<pe><slowo_obce>Hekuba</slowo_obce> (z łac.), gr. <slowo_obce>Hekabe</slowo_obce> (mit. gr.) --- żona Priama, króla Troi, matka Hektora; <slowo_obce>żeby miasto nie zostało wtedy zdobyte, kupiła sobie Hekuba u Ateny za dwanaście wołów i płaszcz</slowo_obce>: zob. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> VI 269--278 (Hektor do matki, polecając jej złożenie ofiar).</pe> u Ateny za dwanaście wołów i płaszcz. Trzeba wnosić, że dużo można sobie u nich kupić nawet za koguta, za wianek albo za kadzidło.<end id="e1748931278711-2345083846"/></akap>

<akap>3. Mam wrażenie, że wiedział o tym i Chryzes<pe><slowo_obce>Chryzes</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Chryses</slowo_obce> (mit. gr.) --- kapłan świątyni Apolla w Chryzie, w pobliżu Troi; jego córkę, Chryzeidę, wódz Agamemnon wziął jako brankę i kochankę, do czasu, kiedy rozgniewany bóg zesłał na wojska Achajów zarazę, zmuszając ich do uwolnienia dziewczyny i odesłania do ojca.</pe> --- to przecież był kapłan i stary człowiek, i znał się na rzeczach boskich, kiedy z próżnymi rękami odszedł od Agamemnona<pe><slowo_obce>Agamemnon</slowo_obce> (mit. gr.) --- król Myken, naczelny wódz greckiej wyprawy przeciw Troi, brat Menelaosa.</pe> --- on jakby sobie był z góry złożył u Apollina łaskę i teraz się o nią prawuje<pe><slowo_obce>prawować się</slowo_obce> (daw.) --- toczyć spór na drodze prawnej, prowadzić o coś proces sądowy; spierać się z kimś o coś.</pe>, i żąda wzajemności, i tylko co nie beszta, kiedy mówi: ,,Apollinie najlepszy, przedtem wieńców na twojej świątyni nie było. Dopiero ja ci ją często ozdabiałem wieńcami i tyle ci zadów wołowych i kozich popaliłem na ołtarzach, a ty nie dbasz o mnie, kiedy mnie takie nieszczęście spotyka, i za nic sobie masz dobroczyńcę"<pe><slowo_obce>kiedy [Chryzes] mówi: ,,Apollinie najlepszy (...) nie dbasz o mnie (...) za nic sobie masz dobroczyńcę"</slowo_obce> --- por. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 37--42; wypominanie Apollinowi bezczynności jest dodatkiem Lukiana.</pe>. Toteż tak tymi słowami zmiękczył serce Apollina, że ten porwał łuk, usiadł sobie na wybrzeżu koło okrętów i zarazą raził z łuku Achajów<pe><slowo_obce>Achajowie</slowo_obce> --- dawna epicka nazwa Greków.</pe> razem z mułami i z psami<pe><slowo_obce>zarazą raził z łuku Achajów razem z mułami i z psami</slowo_obce> --- por. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 50--51.</pe>.</akap>

<akap>4. A kiedym już wspomniał o Apollinie, to powiem i to, co o nim ludzie mądrzy opowiadają --- nie to, że nie miał szczęścia w miłości, ani o zabójstwie Hiacynta<pe><slowo_obce>Hiacynt</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Hyakinthos</slowo_obce> (mit. gr.) --- piękny młodzieniec, ukochany i towarzysz Apollina. Kiedy pewnego dnia Apollo i Hiacynt rzucali dyskami, dysk Apollina odbił się od ziemi i śmiertelnie ugodził kochanka. Wg innej wersji zazdrosny o młodzieńca bóg wiatru Zefir celowo skierował dysk w głowę Hiacynta. Z krwi młodzieńca wyrósł kwiat, nazwany jego imieniem.</pe>, ani że Dafne<pe><slowo_obce>Dafne</slowo_obce> (mit. gr.) --- nimfa, córka Gai i Penejosa; uciekając przed zalotami zakochanego w niej Apollina, uprosiła ojca, by zamienił ją w drzewo laurowe.</pe> na niego patrzyć nie chciała, ale jak to, skazany za pomordowanie cyklopów<pe><slowo_obce>cyklopi</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>kyklopes</slowo_obce> (mit. gr.) --- olbrzymi z jednym okiem na środku czoła. Cyklopi pierwszego pokolenia, trzej synowie Uranosa i Gai, uwięzieni przez Uranosa w Tartarze, zostali uwolnieni przez Zeusa i pomagali mu w walce, wykuwając pioruny, dzięki którym wygrał wojnę z Kronosem i tytanami. Kiedy Zeus uśmiercił piorunem Asklepiosa, syna Apollina, ten, mszcząc się, zabił cyklopów, za co został skazany na służbę u króla Admeta jako pasterz. Najsłynniejszym z późniejszych cyklopów (lub z innej ich grupy) był pasterz Polifem, ludożerca, oślepiony przez Odyseusza.</pe> i wygnany za to z nieba, został wysłany na ziemię, aby tu zaznał losu ludzkiego. Więc kiedy nawet na służbie był w Tesalii u Admeta i we Frygii u Laomedonta --- u tego nawet nie sam jeden, ale razem z Posejdonem --- wtedy obaj kładli cegły z biedy i budowali mur. I nawet całej zapłaty nie dostali od Frygijczyka --- mówią, że został im winien więcej niż trzydzieści drachm trojańskich.</akap>

<akap>5. Doprawdy, czyż nie to opowiadają z uroczystą miną poeci o bogach i o wiele świętsze od tej historie o Hefajstosie i o Prometeuszu, o Kronosie i Rei, i prawie o całym domu Zeusa? I to jeszcze pomocy Muz wzywają na początku eposu, aby z nimi śpiewały<pe><slowo_obce>I to jeszcze pomocy Muz wzywają na początku eposu, aby z nimi śpiewały</slowo_obce> --- oba eposy Homera zaczynają się od inwokacji do Muzy, opiekunki poezji epickiej: ,,Gniew Achilla, bogini, głoś, obfity w szkody" (<tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 1; tłum. Franciszek Dmochowski) oraz ,,Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi zburzywszy..." (<tytul_dziela>Odyseja</tytul_dziela> I 1--2; tłum. Lucjan Siemieński).</pe>. A jak w nich boginie wstąpią, naturalna rzecz, wtedy śpiewają, że Kronos, jak tylko wykastrował ojca, Uranosa<pe><slowo_obce>Uranos</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg uosabiający niebo, syn i mąż Gai (Ziemi), z którą zrodził tytanów, cyklopów i sturękich olbrzymów. Obawiając się potęgi sturękich i cyklopów, uwięził ich w łonie Ziemi, w Tartarze. Gaja, nie chcąc dopuścić do tego, by to samo stało się z tytanami, wraz z najmłodszym z ich, Kronosem, zorganizowała spisek przeciwko Uranosowi, w wyniku którego został on okaleczony i pozbawiony władzy.</pe>, wstąpił na tron na jego miejsce i zaczął swoje dzieci zjadać, jak to później robił Thyestes<pe><slowo_obce>Tyestes</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Thyestes</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Pelopsa i Hippodamei, brat Atreusa, członek królewskiego rodu obłożonego klątwą. Atreus zemścił się na nim za uwiedzenie żony, podając mu w czasie uczty potrawę przygotowaną z ciał jego synów.</pe> z Argos. Zeusa Rea wykradła, podrzuciła kamień, a Zeusa, wyrzuconego na Krecie, wychowała koza<pe><slowo_obce>Zeusa, wyrzuconego na Krecie, wychowała koza</slowo_obce> --- małego Zeusa, kiedy jako niemowlę został przez swoją matkę Reę ukryty w grocie na Krecie, karmiła swoim mlekiem koza Amaltea. Ułamany róg Amaltei wdzięczny Zeus pobłogosławił, obdarzając go cudowną właściwością stałego napełniania się pożywieniem, stąd ,,róg Amaltei": róg obfitości.</pe>, jak Telefosa<pe><slowo_obce>Telefos</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Telephos</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Heraklesa i Auge, córki króla Tegei, król Myzji, sojusznik Achajów podczas wojny trojańskiej; tytułowy bohater zaginionej sztuki Eurypidesa. Jego matka w zagrożeniu śmiercią ukryła nowo narodzonego syna w górach, gdzie wykarmiła go łania. Tymczasem Auge, cudownie uratowana, została żoną króla Myzji. Wychowany przez pasterzy Telefos, kiedy dorósł, za radą wyroczni udał się na dwór królewski w Myzji, gdzie rozpoznał matkę.</pe> łania, a Persa, Cyrusa Starszego, psica. Zeus potem napędził ojca i do więzienia go wtrącił, a sam objął rządy. Żon miał wiele różnych, a na ostatku rodzoną siostrę --- według praw perskich i asyryjskich. Kochliwy i przepadający za życiem płciowym, łatwo swoimi dziećmi niebo napełnił; jedne miał z równych sobie, a niektóre nieprawego pochodzenia, z kobiet śmiertelnych mieszkających na ziemi. Udał się chłopiec --- raz się w złoto zamieniał, to znowu w byka, to w łabędzia, to w orła --- w ogóle: więcej przybierał różnych postaci niż sam Proteusz<pe><slowo_obce>Proteusz</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Proteus</slowo_obce> (mir. gr.) --- bóstwo morskie, syn Posejdona i Tetydy, pasterz fok; potrafił przepowiadać przyszłość i przybierać różne postaci, by wymknąć się każdemu, kto chciał uzyskać od niego przepowiednię; odpowiadał jedynie temu, kto go skutecznie pochwycił i nie puszczał.</pe>. Jedną tylko Atenę urodził z własnej głowy --- po prostu mózg sobie wybrał. Bo Dionizosa, mówią, że jeszcze niesformowanego do końca, z matki, kiedy się jeszcze paliła, wyrwał, we własnym udzie go przechował, a potem wyciął, jak się bóle zaczęły<pe><slowo_obce>Dionizosa (...) jeszcze niesformowanego do końca z matki, kiedy się jeszcze paliła, wyrwał...</slowo_obce> --- Dionizos był synem Zeusa i śmiertelniczki Semele. Kiedy za namową zazdrosnej Hery Zeus ukazał się swej ciężarnej kochance w boskim majestacie, Semele spłonęła od ognia błyskawic. Zeus zdołał uratować płód, który następnie nosił w swoim udzie.</pe>.</akap>

<akap>6. Podobne do tego rzeczy śpiewają i o Herze, jak to: nie obcując z mężem, z wiatru urodziła syna, Hefajstosa. Ten był nie bardzo szczęśliwy; rzemieślnik, kowal, wciąż koło ognia, w dymie siedzi wciąż, iskry go obsypują --- jak to koło komina --- i nawet nóg nie ma równych. Kuleje od tego upadku, kiedy go Zeus zrzucił z nieba. Gdyby go Lemnijczycy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q192483"></ref><pe><slowo_obce>Lemnijczycy</slowo_obce> --- mieszkańcy górzystej greckiej wyspy Lemnos, w płn. części M. Egejskiego; <slowo_obce>Kuleje od tego upadku, kiedy go Zeus zrzucił z nieba. Gdyby go Lemnijczycy nie byli jeszcze w powietrzu złapali</slowo_obce>: Lukian dla żartu przekręca powszechnie przyjętą wersję mitu, podaną przez Homera (<tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 590--594), wg której Hefajstos spadł na Lemnos i ledwie przeżył ten upadek, przypłacając go kalectwem.</pe> nie byli jeszcze w powietrzu złapali --- a zrobili to bardzo dobrze --- i nie przyjęli do siebie, byłby nam Hefajstos zginął. Tak jak Astyanaks<pe><slowo_obce>Astyanaks</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Hektora i Andromachy, zginął jako małe dziecko po zdobyciu Troi, zrzucony z murów miejskich przez Neoptolemosa (wg innej wersji przez Odyseusza), żeby uniemożliwić spełnienie się przepowiedni, wg której miał odbudować miasto.</pe>, kiedy spadł z wieży.</akap>

<akap>Chociaż to z Hefajstem to jeszcze pół biedy. A z Prometeuszem któż nie wie, co się stało za to, że nad miarę kochał ludzi? Tego też Zeus kazał do kraju Scytów zaprowadzić i rozkrzyżować go na Kaukazie. Orła przy nim postawił, aby mu dzień w dzień szarpał wątrobę.</akap>

<akap>7. Więc ten odprawia swoją pokutę według wyroku. Ale taka Rea --- bo trzeba może i to powiedzieć --- czy ta się nie kompromituje i nie prowadzi strasznie, kiedy dziś, będąc już staruszką --- wdzięki dawno opadły --- i matką tylu bogów, jeszcze się kocha w chłopcu i wozi ze sobą Attisa na wozie w lwy zaprzężonym --- tym bardziej że on się jej nigdy na nic przydać nie może? Wobec tego, jak można jeszcze mieć pretensję do Afrodyty, że rogi mężowi przyprawia, albo do Seleny<pe><slowo_obce>Selene</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini i personifikacja księżyca.</pe>, która do Endymiona schodzi nieraz z połowy drogi?</akap>

<akap>8. <begin id="b1748935472388-2679814762"/><motyw id="m1748935472388-2679814762">Niebo</motyw>Ale dajmy już spokój tym obmowom, a pójdźmy do samego nieba. Polecimy tam na skrzydłach poezji tą samą drogą, co Homer i Hezjod, i zobaczymy, jak tam jest na górze. Że niebo z wierzchu jest z brązu, to już przed nami Homer powiedział<pe><slowo_obce>niebo z wierzchu jest z brązu, to już przed nami Homer powiedział</slowo_obce> --- por. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> XVII 425.</pe>; słyszeliśmy. A jak wyjść wyżej i wynurzyć się trochę na górę, i znaleźć się po prostu na szczycie sklepienia niebieskiego, zjawia się światło jaśniejsze i słońce czystsze, i gwiazdy świetniejsze, i w ogóle powszędy<pe><slowo_obce>powszędy</slowo_obce> (daw.) --- wszędzie.</pe> jest dzień i ziemia pod nogami złota. U wejścia zaraz mieszkają Hory<pe><slowo_obce>Hory</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Horai</slowo_obce> (mit. gr.) --- trzy boginie pór i ładu społecznego; córki Zeusa i Temidy.</pe>. Pilnują bramy. A potem Jutrzenka<pe><slowo_obce>Jutrzenka</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Eos</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini poranku.</pe> i Hermes, bo to służący i posłańcy Zeusa. Z kolei kuźnia Hefajsta, pełna wszelkiego rodzaju dzieł sztuki, a potem domy bogów i pałac królewski Zeusa. To wszystko bardzo piękne, bo to robota Hefajstosa. 9. ,,Bogowie zaś siedzą wokoło przy Zeusie"<pe><slowo_obce>Bogowie zaś siedzą wokoło przy Zeusie</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> IV 1.</pe> --- skoro już jesteśmy na górze, to wypada, sądzę, mówić wyższym stylem --- spoglądając z góry na ziemię, nachylając się, czy tam gdzieś nie widać ognia, może go ktoś rozpala, a może się tam skądeś zapach ofiar podnosi ,,i kłęby dymu obwija"<pe><slowo_obce>zapach ofiar [się] podnosi ,,i kłęby dymu obwija"</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> I 317.</pe>. I jeżeli ktoś składa ofiarę, cieszą się wszyscy, nachylają się z otwartymi ustami nad dymem i spijają krew, która się po ołtarzach leje --- zupełnie jak muchy. A jeżeli są na wikcie w domu, to nektar i ambrozja na obiad. Dawniej ludzie też jadali i pijali razem z nimi --- taki Iksjon i Tantalos. Ale że byli zuchwali i plotkarze, więc jeszcze i teraz ponoszą za to karę; nie ma wstępu do nieba dla istot śmiertelnych i nie wolno im o nim mówić.<end id="e1748935472388-2679814762"/></akap>

<akap>10. Takie jest życie bogów. Toteż i ludzie odpowiednie do tego i na tych założeniach oparte praktyki przedsiębiorą w służbie bożej. Więc naprzód poodgradzali im lasy i oddawali im góry w opiekę, i poświęcali im ptaki i rośliny --- każdemu bogu jakieś. A potem sobie narody bogów porozbierały i każdy jakiegoś czci i robi go swoim obywatelem. Delfijczyk<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q75459"></ref><pe><slowo_obce>Delfijczyk</slowo_obce> --- mieszkaniec Delf, starożytnego miasta w środkowej Grecji, u podnóży Parnasu, centrum kultu Apollina, ze sławną wyrocznią.</pe> Apollina, tak samo lud wyspy Delos<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q173148"></ref><pe><slowo_obce>Delos</slowo_obce> --- mała wysepka na M. Egejskim, w starożytności uważana za miejsce urodzenia Apollina i jego bliźniaczej siostry Artemidy, stanowiła jeden z głównych ośrodków kultu tego boga.</pe>, Ateńczyk Atenę --- podobieństwem imienia dowodzi pokrewieństwa, obywatel Argos Herę, Mygdończyk<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q16737169"></ref><pe><slowo_obce>Mygdonowie</slowo_obce> --- staroż. lud, odłam Frygijczyków (Frygów) zamieszkujących Azję Mniejszą, wywodzony od mitycznego Mygdona, frygijskiego króla z pokolenia sprzed wojny trojańskiej (zob. <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> III 186); niekiedy utożsamiani z Frygijczykami; główną boginią frygijską była Kybele (fryg. Matar Kubileja), uważana przez Greków za odpowiednik Rei, matki Zeusa i jego rodzeństwa.</pe> Reę, a Pafijczyk<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q180918"></ref><pe><slowo_obce>Pafijczyk</slowo_obce> --- mieszkaniec Pafos, miasta na płd.-zach. wybrzeżu wyspy Cypr, ze słynną świątynią Afrodyty, która wg mit. gr. narodziła się w pobliżu z piany morskiej.</pe> Afrodytę, Kreteńczycy znowu mówią nie tylko to, że Zeus się u nich urodził i wychował, ale nawet pokazują jego grób. Więc myśmy się tak długi czas łudzili, myśląc, że Zeus grzmoty i deszcze zsyła i wszystkim innym rządzi, a nie wiedzieliśmy, że on dawno umarł i jest pochowany na Krecie.</akap>

<akap>11. Potem świątynie pobudowali, aby u nich bogowie nie byli bez dachu nad głową i bez ognisk domowych, i robią ich podobizny w posągach, odwoławszy się do usług Praksytelesa<pe><slowo_obce>Praksyteles z Aten</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Praksiteles</slowo_obce> (IV w. p.n.e.) --- wybitny rzeźbiarz grecki, autor rzeźb bogów, uwydatniających piękno ludzkiego ciała.</pe> albo Polikleta<pe><slowo_obce>Poliklet z Argos</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Polyklejtos</slowo_obce> (V w. p.n.e.) --- rzeźbiarz grecki okresu klasycznego, twórca kanonu proporcji ciała ludzkiego.</pe>, albo Fidiasza<pe><slowo_obce>Fidiasz z Aten</slowo_obce>, gr. <slowo_obce>Pheidias</slowo_obce> (ok. 490--ok. 430 p.n.e.) --- najwybitniejszy rzeźbiarz grecki okresu klasycznego; autor m.in. posągów Ateny Promachos i Ateny Partenos na ateńskim Akropolu oraz posągu Zeusa w Olimpii, zaliczanego do siedmiu cudów świata starożytnego.</pe>. A ci, nie wiem, gdzie bogów widzieli, ale robią Zeusa z brodą, Apollina jako młodego chłopca raz na zawsze, Hermesa z długą brodą, Posejdona z włosami w kolorze morskim, a Atenie dają oczy niebieskie. Wszystko jedno --- ci, co wchodzą do świątyni, myślą, że już nie widzą ani kości słoniowej z Indii, ani złota wykopanego w górach trackich, tylko samego syna Kronosa i Rei, którego Fidiasz na ziemię sprowadził i kazał mu z góry patrzeć na pusty kraj Pizyjczyków<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q922329"></ref><pe><slowo_obce>Pizyjczycy</slowo_obce> --- tu: mieszkańcy staroż. miejscowości Pisa na Peloponezie, stolicy regionu zwanego Pisatis, obejmującego sanktuarium Zeusa w Olimpii. O kontrolę nad Olimpią i przewodnictwo w igrzyskach olimpijskich współzawodniczyli z nimi mieszkańcy Elidy; konflikt zakończył się podbojem i zniszczeniem Pisy w 572 p.n.e.</pe>, aby był zadowolony, jeżeli mu ktoś raz na całych pięć lat<pe><slowo_obce>raz na całych pięć lat</slowo_obce> --- ogólnogreckie igrzyska na cześć Zeusa w Olimpii odbywały się co cztery lata, dlatego w niektórych tłumaczeniach tego tekstu liczbę lat zmieniono, uznając ją za omyłkę. W innych tłumaczeniach pozostawiono pięć lat, jak w oryginale, uznając, że chodzi o lata liczone włącznie. Podobnie Pauzaniasz (II w. n.e.) pisze, że zawody olimpijskie powstały za sprawą pięciu braci-kuretów z Krety, którzy po przybyciu do Olimpii zabawiali małego Zeusa rywalizacją w biegach, a najstarszy z nich ,,ustanowił ich czasokres na każdy piąty rok, ponieważ było wraz z nim pięciu braci" (<tytul_dziela>Wędrówki po Helladzie</tytul_dziela>, V 7; tłum. Janina Niemirska-Pliszczyńska).</pe> złoży ofiarę przy okazji igrzysk olimpijskich.</akap>

<akap>12. <begin id="b1748950746590-800569873"/><motyw id="m1748950746590-800569873">Ofiara</motyw>Pozakładali ołtarze i przepowiednie, i skrapianie święconą wodą, i przyprowadzają ofiary. Chłop wołu od pługa, pasterz owcę, pastuch kozę, a ktoś tam inny kadzidło albo bułkę święconą; ubogi człowiek wyprasza sobie łaskę boga, całując tylko siebie samego w prawą rękę. A ci, co ofiary składają --- bo do nich nawracam --- wieńcem przystrajają zwierzę, a przede wszystkim przyjrzeli się dokładnie, czy ono jest bez zarzutu, aby przypadkiem nie zarżnąć jakiegoś nieużytka, przyprowadzają je do ołtarza i zarzynają przed oczyma boga. Ono ryczy żałośnie --- zapewne tak błogosławi boga i już półgłosem zastępuje flet przy ofierze. Któż by mógł przypuszczać, że bogów nie cieszy taki widok?</akap>

<akap>13. Rytuał mówi, że poza obręb święconej wody nie wolno wchodzić nikomu, kto nie ma czystych rąk, ale kapłan sam stoi tam okrwawiony, zupełnie jak ten Cyklop<pe><slowo_obce>okrwawiony, zupełnie jak ten Cyklop</slowo_obce> --- odniesienie do cyklopa Polifema, który pożerał towarzyszy Odyseusza żywcem.</pe>, rozcina i wybiera wnętrzności, i wydziera serce, i krwią polewa ołtarz, i czego on tam nie robi z pobożności! Na końcu rozpala ogień i kładzie tam kozę; niesie ją za skórę i owcę razem z wełną; cudowna woń spalenizny, tak odpowiednia do świętego obrzędu, wznosi się w górę i rozpływa się po cichu po samym niebie.</akap>

<akap>Scyta zarzucił wszelkie ofiary, uważając, że są zbyt ubogie; samych ludzi składa Artemidzie w ofierze i tak czyniąc, podoba się bogini.<end id="e1748950746590-800569873"/></akap>

<akap>14. To może jest w porządku. I to, co Asyryjczycy, robią i Frygowie, i Lidyjczycy. A jak do Egiptu przyjdziesz, dopiero wtedy zobaczysz wiele rzeczy poważnych i naprawdę godnych nieba: Zeusa z głową barana, poczciwego Hermesa z pyskiem psa, Pana jako całego kozła, a jako ibisa jakiegoś tam innego, i jako krokodyla, i małpę.</akap>

<akap>,,A jeśli zechcesz to także zrozumieć, abyś to wiedział"<pe><slowo_obce>A jeśli zechcesz to także zrozumieć, abyś to wiedział</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela> VI 150 (Glaukos do Diomedesa, pytającego go na polu bitwy o jego ród).</pe>, to usłyszysz z ust wielu uczonych w piśmie i proroków z golonymi głowami --- oni ci powiedzą, ale naprzód, jak to się mówi, ,,zamknij drzwi, kto niewtajemniczony"<pe><slowo_obce>zamknij drzwi, kto niewtajemniczony</slowo_obce> --- słowa, którymi wzywano niewtajemniczonych, by zamknęli się w domach podczas przemarszu procesji, w której niesiono święte oznaki Dionizosa.</pe> --- że to z powodu wojny i powstania gigantów<pe><slowo_obce>giganci</slowo_obce> (mit. gr.) --- synowie Gai-Ziemi, poczęci z krwi Uranosa, spokrewniony z bogami ród dzikich olbrzymów, który przegrał walkę o władzę nad światem z bogami olimpijskimi.</pe> bogowie wystraszeni przybyli do Egiptu, aby się tam ukryć przed nieprzyjaciółmi. I tam jeden z nich przybrał postać kozła, drugi barana --- ze strachu --- inny jakiegoś zwierzątka albo ptaszka. Dlatego jeszcze i dziś zachowują tam postacie bóstw z owych czasów. To, naturalnie, wszystko jest zapisane w świątyniach, a te napisy pochodzą sprzed tysięcy lat.</akap>

<akap>15. Ofiary i u nich te same. Tyle tylko, że odprawiają żale nad zwierzęciem ofiarnym i biją się w piersi, stojąc naokoło już zabitego. A niektórzy je zakopują zaraz po zabiciu.</akap>

<akap>Największym bogiem jest u nich Apis<pe><slowo_obce>Apis</slowo_obce> (rel.) --- święty byk czczony przez Egipcjan w sanktuarium w Memfis, symbol siły i męstwa, uważany za wcielenie boga Ptaha lub Ozyrysa; po śmierci świętego zwierzęcia kapłani wybierali kolejne, kierując się szczególnymi znakami, jakie musiały występować na jego ciele.</pe>. Ten jeżeli zginie, to gdzież jest ktoś, kto swoje włosy ceni tak wysoko, żeby sobie głowy nie kazał ogolić i łysiną nie okazywał żałoby, choć by miał włosy purpurowe jak Nisos<pe><slowo_obce>Nisos</slowo_obce> (mit. gr.) --- król Megary, syn ateńskiego króla Pandiona, słynny z purpurowego pukla włosów, który chronił jego życie i władzę nad królestwem. Córka Nisosa Skylla (Scylla) zakochała się w Minosie, królu Krety, który obległ Megarę, i obcięła ojcu pukiel, przyczyniając się do sobą upadku królestwa i śmierci Nisosa.</pe>? Apis to bóg wybrany z trzody po zejściu poprzedniego, jako o wiele piękniejszy i bardziej poważny od pospolitych wołów.</akap>

<akap>Tak się to dzieje i taka jest wiara szerokich kół. Mam wrażenie, że tu nie ma co się gniewać i ganić --- tu trzeba jakiegoś Heraklita<pe><slowo_obce>Heraklit z Efezu</slowo_obce> (ok. 540--ok. 480 p.n.e.) --- filozof grecki, zaliczany do jońskiej szkoły filozofii przyrody; z powodu niejasnego stylu, pesymizmu i niechęci do ludzi nazywany ,,mrocznym" lub ,,płaczącym" filozofem.</pe> albo Demokryta<pe><slowo_obce>Demokryt z Abdery</slowo_obce> (ok. 460--ok. 370 p.n.e.) --- filozof grecki, współtwórca pierwszej atomistycznej teorii budowy świata; z powodu swojego pogodnego usposobienia znany jako ,,śmiejący się filozof".</pe> --- jeden, żeby się śmiał z nich ciemnoty, a drugi, żeby ich głupotę opłakiwał.</akap>




<naglowek_podrozdzial>Objaśnienia</naglowek_podrozdzial>

<akap>Platon w swoim <tytul_dziela>Eutyfronie</tytul_dziela> i w <tytul_dziela>Politei</tytul_dziela> rozważał niedorzeczności i niegodziwości, jakie tkwiły w stosunku naiwnego Greka do bogów, chciał też cenzurować mity na przyszłość, uwolnić je od wszystkiego, co ubliża doskonałości bóstwa i zdrowemu rozsądkowi, a jeśli już zostawić antropomorfizmy, to jako przenośnie budujące i moralne.</akap>

<akap>Te ustępy platońskie byty natchnieniem dla felietonu Lukiana <tytul_dziela>O ofiarach</tytul_dziela>. Jest to wyraz zdecydowanego potępienia dla istotnego składnika religii starożytnych i dla wierzeń, na których się kult opierał.</akap>

<akap>1. Myśl, że bogowie potrzebują ofiar, ubliża doskonałości bóstwa. Tak samo myśl, że bóstwo potrzebuje pochwał od ludzi. To zdanie Lukiana wydaje się rozsądne --- jednakże wieczny i powszechny antropomorfizm ludzki stale wyposaża bóstwo w niezwykle czułą ambicję. Na podobieństwo większości władców ziemskich. Bogowie starożytnych byli nie tylko próżni, ale chciwi do tego i zawsze przy dobrym apetycie.</akap>

<akap>Artemida, obrażona na Ojneusa, zesłała na jego kraj, zwany Kalidonem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q750313"></ref> (w Etolii nad Acheloosem<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q203923"></ref>)<pe><slowo_obce>Kalidonem (w Etolii nad Acheloosem)</slowo_obce> --- Kalidon leżał na prawym brzegu rzeki Euenos (Evenus), natomiast Acheloos stanowił granicę pomiędzy Etolią a Akarnanią.</pe> olbrzymiego dzika, który ludzi zabijał i niesłychane szkody robił w polu. Syn Ojneusa, Meleager, urządził wtedy wielkie łowy, na które sprosił znajomych i krewnych z bliskich i z dalekich stron. Pierwsza trafiła dzika strzała wysportowanej Atalanty<pe><slowo_obce>Atalanta</slowo_obce> (mit. gr.) --- królewna, sławna łowczyni i biegaczka; uczestniczka łowów na dzika kalidońskiego. Niechętna małżeństwu, kandydatom na męża stawiała warunek, by zwyciężyli ją w biegach, zaś przegrywających zabijała. Pokonał ją dopiero Hippomenes, ponieważ Atalanta dała mu się wyprzedzić, zbierając rzucane przez niego złote jabłka.</pe>; w serce trafił go Meleager. Uprzejmie ofiarował jej głowę dzika jako trofeum myśliwskie, o co się znowu obrazili wujowie, bracia matki jego, Altei. Meleager wujów pozabijał w kłótni. O to obrażona Altea, której bracia byli milsi niż rodzony syn, spaliła na kominie głownię, tajemniczo związaną z życiem Meleagra. Jeszcze siódmego dnia po jego urodzeniu wywróżyły Mojry Altei, że jej syn będzie żył tak długo, pokąd się nie spali głownia, płonąca w tej chwili na kominie. Altea zaraz zgasiła głownię i przechowywała ją długie lata w ogniotrwałej skrzyni. Dowiedziawszy się o zamordowaniu braci, sama głownię wrzuciła w ogień i oto Meleager jakoś zesłabł i umarł z chwilą, gdy się szczapa spaliła. Konflikt miłości macierzyńskiej i siostrzanej w duszy Altei opracował pierwszy Eurypides<pe><slowo_obce>Eurypides</slowo_obce> (ok. 480--406 p.n.e.) --- dramaturg grecki, autor tragedii, uznawany za reformatora gatunku.</pe> w swoim <tytul_dziela>Meleagrze</tytul_dziela>.</akap>

<akap>2. U Homera Zeus robi wycieczkę do Aitiopów. To po naszemu Etiopowie, mieszkańcy Abisynii<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q207521"></ref><pe><slowo_obce>Abisynia</slowo_obce> --- dawna nazwa Etiopii.</pe>, po grecku to znaczy: ci, którzy świecą białkami<pe><slowo_obce>Aitiopów. To po naszemu Etiopowie, mieszkańcy Abisynii, po grecku to znaczy: ci, którzy świecą białkami</slowo_obce> --- grecką nazwę <slowo_obce>Aithiopes</slowo_obce> wywodzi się od <slowo_obce>aíthō</slowo_obce>: palę, oraz <slowo_obce>ṓps</slowo_obce>: twarz, oznacza zatem: ludzie o spalonych obliczach. Nazwy Etiopowie używano na określenie ogółu ciemnoskórych ludów na południe od Egiptu (np. zamieszkujących obecny płn. Sudan), później również dla ludów na południe od Sahary, a nie tylko mieszkańców współczesnej Etiopii (Abisynii), nazywanych dziś Etiopczykami.</pe>.</akap>

<akap>W Aulidzie Agamemnon usiłował zabić na ofiarę dla Artemidy własną córkę, Ifigenię, aby uzyskać pomyślny wiatr w kierunku Troi. W sam czas jeszcze porwała ją Artemida i przeniosła gdzieś na Krym<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q7835"></ref>.</akap>

<akap>Taryfa łask boskich jest w tym miejscu trochę schematyczna i nie jest niezawodna, ale charakteryzuje poczucia rozpowszechnione.</akap>

<akap>3. Przemowa Chryzesa wzięta jest z pierwszej księgi <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> z samego początku i tylko żywiej zaakcentowana w stosunku do oryginału.</akap>

<akap>4. Hiacynta kochał Apollo, ale przypadkiem trafił go w głowę dyskiem przy zabawie i mimo woli zabił go na miejscu. Podobno przyczynił się do tego wiatr, Zefir, który był zazdrosny o chłopaka i skierował w powietrzu dysk tak nieprzewidzianie. Z chłopca zrobił Apollo kwiat, hiacynt.</akap>

<akap>Dafne, jak wiadomo, wolała przemienić się w drzewo laurowe, niż znosić zaloty Apollina. I tak, jasny i na ogół dobry bóg delficki pomnażał florę helleńską, choć nie od razu było to jego zamiarem.</akap>

<akap>5. Proteusz to mityczny czarownik, który gdzieś nad wybrzeżem dalekiego morza żył pomiędzy fokami i doskonale umiał wróżyć, ale wróżył dopiero tym, którzy go potrafili zwalczyć i ujarzmić. To nie było rzeczą łatwą, bo przemieniał się w lwa, w smoka, w wodę, w ogień, w skałę i wiele innych rzeczy oprócz tego. Taki był odmieniec.</akap>

<akap>Matką Dionizosa była Semele, córka króla Kadmosa. Spaliła się przez zazdrość Hery. Ta przemieniła się w życzliwą jej mamkę staruszkę i za jej namową Semele uprosiła Zeusa, żeby do niej raz przyszedł w całym blasku swej potęgi, jak swojego czasu do Hery. Zeus przyszedł z piorunami i skutek był najgorszy. Herę pioruny cieszyły, a Semele spłonęła od nich żywcem, będąc w ciąży. Była już o niej mowa w komentarzu do ustępu 4 <tytul_dziela>Zgromadzenia bogów</tytul_dziela>.</akap>

<akap>6. Astyanaks to synek Hektora i Andromachy. Grecy go z murów zrzucili po zdobyciu Troi.</akap>

<akap>Prometeusz ukradł bogom ogień z Olimpu i przyniósł go ludziom, bo marzli. Okrutna kara mówi, jak zawistnym wyobrażał sobie Grek Zeusa i jak mściwym. Cały mit pokazuje naocznie, jak nieraz muszą cierpieć dobroczyńcy ludzkości i jak czasem człowiek pokutuje za to, że był dobry.</akap>

<akap>7. Rea to tyle, co frygijska bogini Kybele, rzymska Magna Mater, bóstwo budzącego się życia, bliskie Afrodycie i Demetrze. Jej kapłani wyprawiali dzikie hałasy i tańce, przy czym ranili się umyślnie i nierzadko kastrowali. W ten sposób okaleczył się sam również i jej ukochany Attis, kiedy się zakochał w córce strumienia Sangariosa. Kybele zesłała na niego to obłąkanie. Attis umierał co roku w swoim czasie i kapłani żałośnie opłakiwali jego śmierć razem z Kybelą. Z dzikimi wrzaskami wnosili niby to jego trupa, tzn. jodełkę przybraną fiołkami, do świątyni Kybeli przy dźwiękach cymbałów i bębenków, a potem z jeszcze większym hałasem obchodzili jego zmartwychwstanie. Mówiło się o tym w komentarzu do ustępu 9 <tytul_dziela>Zgromadzenia bogów</tytul_dziela>.</akap>

<akap>8. Te pałace bogów stoją niby to na górze Olimp, a równocześnie jakby wyżej od sklepienia niebieskiego. Jak we śnie.</akap>

<akap>9. Iksjon chciał posiąść Herę. W sam czas podstawił mu Zeus Nefelę, czyli Chmurę. Z tego urodził się centaur. Za zbyt zuchwały zamiar pokutuje Iksjon, kręcąc się wiecznie w skrzydlatym kole w Tartarze. Zob. <tytul_dziela>Rozmowę Zeusa i Hery</tytul_dziela> na jego temat i komentarz do <tytul_dziela>Zgromadzenia bogów</tytul_dziela>, ust. 6.</akap>

<akap>10. Mygdończykami nazywały się ludy mieszkające w Azji Mniejszej w sąsiedztwie Frygii.</akap>

<akap>11. Fejdiasa zwykle nazywamy Fidiaszem. Lukian tak pisze, jakby on sam, patrząc na posąg Zeusa w Olimpii, widział tylko kość słoniową z Indii i złoto z Tracji, a nie widział wcale syna Kronosa i Rei. Tak źle z nim nie było. Tyle tylko, że człowiek oświecony widzi w posągu Zeusa na niby, a naiwny widzi go naprawdę. Pierwszy przeżywa mniej lub więcej żywe supozycje, drugi --- przekonania.</akap>

<akap>12. Publiczne zarzynanie zwierząt na ofiary budzi u Lukiana widoczny wstręt i zgorszenie. Bóstwa nigdy nie objawiały odrazy do rozlewu krwi. Ludzie z czasem --- tak. Krew ofiarna zmieniała postać w ciągu dziejów, ale krwią została. Lukian objawia dobre serce.</akap>

<akap>13. Ustęp, pełen gorzkiej ironii i jawnej odrazy, pokazuje, jak ludzie własne barbarzyństwo przypisują bóstwom, które czczą. Na myśl im nie przychodzi, że bóstwo mogłoby się w ogóle brzydzić rozlewaniem krwi --- winnej, czy niewinnej.</akap>

<akap>14. Ten Zeus z głową barana to miejscowy bóg miasta Teb<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q101583"></ref> w Egipcie --- Amon, którego Grecy i Rzymianie utożsamiali z Zeusem, Egipcjanie rzeźbili go w postaci barana albo człowieka z baranią głową --- często głowa Zeusa dostawała też baranie rogi w Egipcie. Egipski bóg Anubis miał głowę szakala, która się Grekom i Rzymianom wydawała głową psa. Anubisa utożsamiano z Hermesem (<tytul_dziela>Zgromadzenie bogów</tytul_dziela>, ust. 10, komentarz). Pan miewał zrazu i w Grecji głowę kozła, ale od połowy piątego wieku dostawał już twarz ludzką --- zostały mu tylko koźle nóżki i rogi koźle nad czołem.</akap>

<akap>,,Zamknij drzwi, kto niewtajemniczony" --- tak wołano po ulicach, kiedy szła procesja na cześć Dionizosa i niosła emblematy boga.</akap>

<akap>15. Nisos to syn attyckiego króla Pandiona, król Megary. Miał mieć włosy purpurowe, z których całością był cudownie powiązany los Megary. Gdy Kreteńczyk Minos oblegał Megarę, córka Nisosa, Skylla, zakochała się w Minosie i ostrzygła ojca po cichu, przez co Megara padła. Minos kazał ją mimo to wrzucić w morze. Inni mówili, że przemieniła się w ptaka morskiego.</akap>

</opowiadanie></utwor>