<utwor>  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/lipinska-kamienie-wygnanie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lipińska, Elżbieta</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wygnanie</dc:title>
  <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2019-12-30</dc:date>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lipinska-kamienie-wygnanie/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Elżbieta Lipińska, Kamienie, Fundacja na rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław, 2017. </dc:source>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>

<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6793.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wrzosowisko w Vitte 1930, Käthe Loewenthal (1878-1942), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6793</dc:relation.coverImage.source>

  
  <dc:relation.isPartOf xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lipinska-kamienie/</dc:relation.isPartOf>
  

</rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Elżbieta Lipińska</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Wygnanie</nazwa_utworu>







<strofa>1. Kiedyś byłam zwykłą małą dziewczynką./
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jestem zagraniczna,/
egzotyczna i jak tam jeszcze eufemistycznie /
określano obcość. Ani że powinnam kogoś zastąpić.</strofa>





  <strofa>2. Kiedy moi przodkowie opuszczali Hiszpanię,/
Kolumb właśnie dopływał do Ameryki,/
ale wtedy nikt jeszcze o tym nie wiedział./
Cyprysy i kobiety płakały, a agawy zakwitały/
jedyny raz w życiu. Potem usychały.</strofa>



  

<strofa>3. Nie chcieli zostać marranami i mieli rację:/
ani wtedy, ani potem nikt niczego nie zapominał./
O tym dowiedziałam się, kiedy nadal byłam/
małą dziewczynką i też nie chciałam być marranką./
To znaczy w istocie nią byłam, bo kto pyta niemowlę, /
kim chce zostać? Ale odmówiłam uczestnictwa w fikcji. /
Wtedy okazało się, że istnieje coś takiego, jak tożsamość./
O wiele wygodniej było żyć bez niej.</strofa>



  

<strofa>4. Ale zanim do tego doszło, babki z rzadka mieszały się /
z Aszkenazyjczykami, bo nie gustowały w rudzielcach,/
wciąż mając przed oczami synów hiszpańskiego słońca. /
Więc dostały po nich głównie nazwisko, niechciany prezent, /
budzący niechciane skojarzenia. I poszły dalej.</strofa>


<strofa>5. Zamieszkały na piaskach, tych samych,/
na które trzysta lat później wyprowadzili ich wnuki, /
likwidując skutecznie linię przekazu na zawsze, choć, /
jak się okazało, niedokładnie,/
mimo niemieckiej skrupulatności.</strofa>




<strofa>6. Kiedy dziewczynka wygnana z siebie dorosła,/
okazało się, że maski nie kryją niczego, /
choćby się zrosły z twarzą. I choćby w istocie /
nie były maskami.</strofa>



  

<strofa>7. Więc wróciłam do siebie./
Kiedy wnuk dziwi się, że to jakiś problem, /
czuję, że mogę wszystko: /
śpiewać kadysz, chociaż jestem kobietą,/
albo mantry po koreańsku. Jestem w domu.</strofa></liryka_l></utwor>