<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/lesmian__laka__laka/">
    <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Leśmian, Bolesław</dc:creator>
    <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Łąka</dc:title>
    <dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kurpiewska, Maja</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Witkowska, Agnieszka</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2024-01-04</dc:date>
    <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2008</dc:date.pd>
    <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
    <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
    <dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl).</dc:description>
    <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lesmian-laka-poemat/</dc:identifier.url>
    <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Bolesław Leśmian zm. 1937</dc:rights>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dwudziestolecie międzywojenne</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat</dc:subject.genre>
    <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Bolesław Leśmian, Łąka, Wydawnictwo J. Mortkowicza, Warszawa 1920.</dc:source>
    <category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7449.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Łąka (Dmuchawce), Jan Stanisławski (1860-1907), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7449/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/lesmian-laka-poemat.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7417-6</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/lesmian-laka-poemat.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7418-3</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/lesmian-laka-poemat.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7419-0</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/lesmian-laka-poemat.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7420-6</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/lesmian-laka-poemat.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7421-3</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta></rdf:Description>
  </rdf:RDF>
<liryka_l>


<autor_utworu>Bolesław Leśmian</autor_utworu>



<dzielo_nadrzedne>Łąka</dzielo_nadrzedne>



<dedykacja>
<akap>Miriamowi</akap>


</dedykacja><uwaga>dot. dedykacji: nie ma na skanie, ale jest potwierdzenie jej zasadności. Mianowicie tu: https://pl.m.wikisource.org/wiki/Strona:PL_Boles%C5%82aw_Le%C5%9Bmian-%C5%81%C4%85ka_187.jpeg </uwaga>


<nazwa_utworu>Łąka</nazwa_utworu>


<abstrakt>
<akap>Podczas gdy liczni przedstawiciele dwudziestolecia międzywojennego zwracali się ku tematyce techniki i nowoczesności, sygnowanej hasłem ,,miasto, masa, maszyna", Leśmian podążył pod prąd --- ku naturze --- i udowodnił swym kunsztem poetyckim, że można kontakt z nią przeżywać w sposób dotąd nieznany, niezwykle intensywny i zmysłowy (,,Jakże pachną rozprute według ściegów pąki!").</akap><akap><tytul_dziela>Łąka</tytul_dziela>, tytułowy poemat z drugiego, wydanego w 1920 r. tomu wierszy Bolesława Leśmiana, równie pięknym jak mocnym akcentem zamyka ów zbiór, stanowiący ważne artystyczne <slowo_obce>credo</slowo_obce> jednego z najoryginalniejszych twórców w historii literatury polskiej. Utwór ma charakter sielski, baśniowy, a zarazem metafizyczny i mistyczny. Cała natura upostaciowiona została w łące ,,szumnej od istnienia", upragnionej,  rodzącej pożądanie, by zatracić się w niej i z nią zjednoczyć. </akap><akap>Poemat to szczególna forma wiersza --- nie tylko dłuższa, ale również zawierająca takie elementy jak rozbudowane opisy, poetyckie przedstawienie ciągu zdarzeń czy dialogi. Otóż w poemacie <tytul_dziela>Łąka</tytul_dziela> Leśmiana dialog z podmiotem lirycznym prowadzi tytułowa Łąka (w utworze konsekwentnie jej imię pisane jest wielką literą) --- i ona też tę rozmowę rozpoczyna. Dalej następuje opis wydarzeń pewnej czarownej nocy, kiedy Łąka zagościła w chacie pewnego mężczyzny (,,ja" lirycznego w drugiej, czwartej i szóstej części poematu), co nie pozostało niezauważone przez innych mieszkańców wsi. Przychodzą oni dopytywać się o sens tego niezwykłego aktu, sami również chętni doświadczać podobnych cudów. Wspomniany zaś mężczyzna staje się przewodnikiem w sferze zespolenia z naturą, a nawet kapłanem natury, bo tytułowa Łąka podlega w utworze nie tylko uosobieniu (skoro dialoguje), ale też sakralizacji (pszczoły przynoszą jej mirrę, kadzidło i złoto, jak trzej królowie nowo narodzonemu Jezusowi, przyszła też do niej Nieskończoność, by pozostać na zawsze).</akap><akap>Wyróżnić można w <tytul_dziela>Łące</tytul_dziela>  sześć odrębnych części obejmujących po osiem pięciowersowych strof o stałym, oryginalnym układzie rymów: aabba. Wersy mają zmienną długość, liczą sobie po osiem lub trzynaście sylab, tym niemniej całość poematu cechuje właśnie --- falująca przez tę zmienność, lecz wyraźnie uchwytna --- rytmiczna, melodyjna harmonia.</akap><akap>Kolejne części przedstawiają jedną po drugiej sceny zapisanego w utworze cudu głębokiej, wielowymiarowej komunii z naturą. W części pierwszej przedstawia się nam sama Łąka. Jej obraz powstaje dzięki plastycznym, celnym epitetom (,,łopuch kosmaty i bujna pokrzywa"), jest żywy, emocjonalny i ekspresyjny przez wypowiedzi kierowane bezpośrednio do adresata (,,czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru (...)?, ,,weź kwiaty", ,,zwilżyj miedzę"). Dowiadujemy się, że mowa o łące położonej nad rzeką, w bujnym rozkwicie, pełnej roślin i zwierząt (pojawiają się chabry, kakole, mysz polna i łątka) --- łąka w maju, czarowna i zachęcająca do miłości, gdy nadchodzi wiosenna noc. Część druga rozwija wątek miłosnego pragnienia. Podmiot liryczny zmienia się --- teraz mówi mężczyzna, który napawa się rozkoszą kontaktu z żywą materią łąki, zanurza się w niej cieleśnie. Jak to wieczorem, rośliny pachną intensywniej, pokrywają się rosą, wstają mgły. Rosa przynosi ulgę (,,I omyję twarz spiekłą w źródłach twego czaru"), opar powstający z łąki porównany jest do kobiecej sukni (gwarowo: ,,przyodziewu"), której rąbek całuje mężczyzna, by następnie opisać, jak przygotował odświętnie swą chatę --- zapewne na przyjście niezwykłego gościa. I rzeczywiście, zaprasza do siebie Łąkę niczym kochankę: ,,Pędząc przed się wonne kwiaty,
/ Wnijdź do wnętrza mojej chaty". W części trzeciej głos przejmuje znów Łąka, by odpowiedzieć na to zaproszenie. Przede wszystkim obawia się, że się do chaty nie zmieści --- jak wielka dama w przestronnej sukni, ,,wraz z rosą i błonią". W końcu jednak decyduje się przyjść w odwiedziny (,,Porwijże mnie ku sobie, jeślić starczy mocy!"), zostawiając pod chatą jako znak wszystkie maki, aby mógł ją odnaleźć wicher. Część czwarta stanowi znów wypowiedź mężczyzny, który daje wyraz swej ogromnej radości, graniczącej z szaleństwem (,,Opętały moją głowę / przywidzenia kalinowe", ,,Idę, Łąko, ku tobie, brzegiem mego szału"). W takim uniesieniu sam przemienia się w ,,krzew zuchwały", rozkwitający i potężny: ,,Noc się chwieje na strony od jego zachwiewu". Oto w nocy, po ciemku, gdy wszystko śpi (,,śpi w tumanie rzeka, śpi kałuża pod płotem, śpi sad i pasieka") dokonuje się spełnienie dawnej, ,,zapóźnionej" miłości, upragnione zjednoczenie. </akap><akap>W części piątej przemawia zbiorowy podmiot liryczny --- oto okoliczni mieszkańcy, ,,ludzie prości", przybyli ze śpiewem, pytając: ,,Było owo, nie było?" i prosząc o wyjaśnienia, co się tej nocy działo w chacie. Dowiadujemy się, jakie w okolicy obserwowano cudowne zdarzenia. Otóż objawiła się ,,Niepojętość Zieloności" za oknami i na ścianach chaty oraz na szacie mężczyzny, do którego przybyli. Ponadto psy patrzyły ludzkim okiem, a co więcej ,,wzrok ludzki był w gwiazdach i w tym ślepym drzewie", zaś w oczach ludzkich ,,były gwiezdne znaki". Nastąpiło pomieszanie i zespolenie istnień: ,,nie mogliśmy poznać, gdzie ludzie, gdzie maki". Ludzkie sny opuściły ciała ludzi i weszły w kwiaty i zioła. Miał miejsce rodzaj nadprzyrodzonego chrztu czy inicjacji: ,,Każdy przezwał się innym wobec gwiazd imieniem", a rano nie mogli pojąć, co im się przydarzyło: ,,Ujrzeliśmy, że klęczymy, /
Nie wiedząc, jak i kiedy zdjęci zapatrzeniem", czując się nadal ,,jakoby w bezkresie". Zwracają się zatem z prośbą o wyjaśnienie cudów, których byli świadkami, niczym pastuszkowie przybyli do stajenki, w której narodził się Chrystus. Nalegają, by mężczyzna był im pośrednikiem (,,A wyjednaj nam u kwiatów / Rozszerzenie ziemskich światów") i nauczycielem objaśniającym doniosłe wydarzenia. Ostatnia, szósta część stanowi właśnie owo pożądane wyjaśnienie i podsumowanie utworu. Mężczyzna tłumaczy, że to, co ludzie widzieli, to nie zjawiska znane z folkloru (,,piękna zmora wykrzesana z wód jeziora", ,,sen owy, co śni się w polu bez nikogo"), lecz Łąka, która łaskawie nawiedziła wnętrze jego chaty i rozmawiała z nim, podczas gdy Wieczność niby pies legła u ich stóp. Dokonało się misterium przemiany i powtórnego zjednoczenia człowieka z resztą natury, które zadziwiło samego Boga. Podmiot liryczny opisuje to misterium z pomocą wyszukanych metafor: ,,A pierś moja tej nocy chabrami porosła", ,,Duch mi zabłąkał się w ciele, jak pośród dąbrowy". Meżczyzna czerpał z rozkwitłej natury, został pod jej wpływem przemieniony i włączony w wiecznotrwały obieg życia, śmierć została przezwyciężona (stąd Wieczność leżąca u stóp dwojga kochanków-uczestników mistrium). Sam Stwórca świata nie spodziewał się tego: </akap>
<poezja_cyt><strofa>
 Przeto Bóg, co mnie stworzył, zbladł podziwem zdjęty,/
Żem uszedł jego dłoniom w tych pokus odmęty!/
<wers_wciety typ="2">W kształt mnie ludzki rozżałobnił,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A jam znów się upodobnił</wers_wciety>/
Kwiatom i wszelkim trawom, i źdźbłom gorzkiej mięty.
</strofa></poezja_cyt>


<akap>Warto zwrócić uwagę na charakterystyczny dla stylu poety, nasycony znaczeniami neologizm --- zamknięcie w kształt ludzki określone jest czasownikiem ,,rozżałobnić", a więc łączy się z żałobą, smutkiem. Powrót do natury i powtórne z nią zespolenie niesie radość, miłość i przyjaźń --- oto dobra nowina płynąca z pulsującego witalizmem i panteizmem poematu Bolesława Leśmiana: </akap>



<poezja_cyt><strofa>
Dla mnie --- rosa, dla mnie --- zieleń,/
Dla was --- nagłość rozweseleń,/
A kto pieśni wysłuchał --- niech mi poda dłonie! 
</strofa></poezja_cyt>




</abstrakt>



<nota_red>

<akap>Pisownia łączna / rozdzielna: naoślep &gt; na oślep; porwij-że &gt; porwijże; nawskroś &gt; na wskroś; napewno &gt; na pewno itp.</akap>



<akap>Fleksja: odmiennemi &gt; odmiennymi; tem ślepem &gt; tym ślepym itp.; mię &gt; mnie.</akap>



<akap>Leksyka: myrrą &gt; mirrą.</akap>

<akap>Interpunkcja: </akap>

<strofa>z kadzidłem i mirrą i złotem &gt; z kadzidłem i mirrą, i złotem; /
  A, śpiewając, pomyślę &gt; A śpiewając, pomyślę; /
  co się stało w tym polu, czy w lesie &gt; co się stało w tym polu czy w lesie; /
  Nawołujcie się ludzie, pod jasnym lazurem &gt; Nawołujcie się, ludzie, pod jasnym lazurem/
Kwiatom i wszelkim trawom i źdźbłom gorzkiej mięty &gt;
Kwiatom i wszelkim trawom, i źdźbłom gorzkiej mięty.</strofa>






</nota_red>




<naglowek_rozdzial>I</naglowek_rozdzial>





<strofa>Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru,/
Aby nazwać mnie Łąką pewnego wieczoru?/
<wers_wciety typ="2">Zawołana po imieniu</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Raz przejrzałam się w strumieniu ---</wers_wciety>/
I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu.</strofa>





<strofa><begin id="b1331565772071-2150837074"/><motyw id="m1331565772071-2150837074">Gość, Dar, Szczęście, Arkadia</motyw>Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem,/
Przyszły pszczoły z kadzidłem i mirrą, i złotem,/
<wers_wciety typ="2">Przyszła sama Nieskończoność,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">By popatrzeć w mą zieloność, ---</wers_wciety>/
Popatrzyła i odejść nie chciała z powrotem...<end id="e1331565772071-2150837074"/></strofa>




<strofa><begin id="b1332328068711-2685857893"/><motyw id="m1332328068711-2685857893">Zmysły, Kwiaty, Rośliny</motyw>Kto całował mak w zbożu --- nie zazna niedoli!/
Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli.../
<wers_wciety typ="2">Kocham stopy twoje bose,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Że deptały kruchą rosę,</wers_wciety>/
Rozróżniając na oślep chabry<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q156414"/> od kąkoli<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q148897"/>.</strofa>


<strofa>
Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę!/
Weź kwiaty w jedną rękę, a w drugą weź miedzę<pe><slowo_obce>miedza</slowo_obce> --- pas ziemi nieuprawnej ciągnący się wzdłuż dwóch pól i oddzielający je.</pe>,/
<wers_wciety typ="2">Połóż kwiaty na rozstaju,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zwilżyj miedzę w tym ruczaju<pe><slowo_obce>ruczaj</slowo_obce> --- potok, strumień.</pe>,</wers_wciety>/
Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.
</strofa>


<strofa>Już słońce mimochodem do rowu napływa,/
Skrzy się łopuch<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q27257"/> kosmaty i bujna pokrzywa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q155909"/>, ---/
<wers_wciety typ="2">Jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> (daw., gw.) --- tylko.</pe> pomyśl, że ci wolno</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kochać łątkę<pe><slowo_obce>łątka</slowo_obce> --- rodzaj ważki.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q502684"/> i mysz polną,</wers_wciety>/
I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!</strofa>


<strofa>
Idzie miłość po kwiatach --- wadzi o twe ciało,/
Zważaj, by ci przed czasem w słońcu nie zemdlało./
<wers_wciety typ="2">W mojej rosie, w moim znoju</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Podostatkiem<pe><slowo_obce>podostatkiem</slowo_obce> --- prawdopodobnie: pod dostatkiem, bądź neologizm nawiązujący do wyrazu: ostatek.</pe> masz napoju</wers_wciety>/
Dla wargi, przeciążonej purpurą dojrzałą.
<end id="e1332328068711-2685857893"/></strofa>


<strofa>Cień twej głowy do moich przybłąkał się cieni./
Wiem, że w oczach nie zdzierżysz tej wszystkiej zieleni,/
<wers_wciety typ="2">A co w oku się nie zmieści,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">To się w duszy rozszeleści!</wers_wciety>/
Jeszcze dusza ci nieraz żywcem się odmieni.</strofa>


<strofa>
Parna ziemia przez kwiaty żar dzienny wydycha,/
Uschły motyl zesztywniał wśród jaskrów<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q213356"/> kielicha, ---/
<wers_wciety typ="2">Oczarujmy się nawzajem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zaskoczeni nagłym Majem, ---</wers_wciety>/
Maj się chyli ku nocy i miłość nacicha...
</strofa>





<naglowek_rozdzial>II</naglowek_rozdzial>





<strofa>
<begin id="b1331631839842-3217140602"/><motyw id="m1331631839842-3217140602">Miłość, Erotyzm</motyw>Nie nacicha ta miłość, co nie zna rozłąki!/
Usta moje i piersi spragnione są Łąki!/
<wers_wciety typ="2">Tam mój obłęd i ostoja,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdzie ty szumisz,
Łąko moja!</wers_wciety>/
Jakże pachną rozprute według ściegów pąki!
</strofa>







<strofa>Rosą zwilżyj<pe><slowo_obce>zwilżyj</slowo_obce> --- dziś popr.: zwilż.</pe> mi rzęsy, skostniałe od skwaru,/
Zgłuchłe uszy orzeźwij falą twego gwaru,/
<wers_wciety typ="2">A ja w kwiatach spodem dłoni</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Nauzbieram różnej woni</wers_wciety>/
I omyję twarz spiekłą w źródłach twego czaru.</strofa>





<strofa>Nie przeciwiąc się trawom, obnażę się cały,/
Aby mnie tchnienia twoje, jak wierzbę, przewiały,/
<wers_wciety typ="2">A ty paruj tym oparem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Co pokłębił się nad jarem,</wers_wciety>/
Niby przed snem zrzucony twój przyodziew<pe><slowo_obce>przyodziew</slowo_obce> a. <slowo_obce>przyodziewek</slowo_obce> --- odzież, ubranie; szata.</pe> biały.<end id="e1331631839842-3217140602"/></strofa>





<strofa>
Ucałować mi rąbki<pe><slowo_obce>rąbek</slowo_obce> --- brzeg materiału, kraj szaty.</pe> tego przyodziewu,/
Że pełen twojej woni i twego przewiewu,/
<wers_wciety typ="2">I zawiesić mi go potem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Na tej brzozie popod<pe><slowo_obce>popod</slowo_obce> (daw., gw.) --- pod, blisko, obok.</pe> płotem</wers_wciety>/
I zamierać pod brzozą od własnego śpiewu.
</strofa>




<strofa>
Dzisiaj chatę zamiotłem w jedno okamgnienie,/
Z czworga kątów różami wypłoszyłem cienie,/
<wers_wciety typ="2">A próg, zdobny pajęczyną,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Namaściłem suto gliną</wers_wciety>/
I wodą moje pylne skropiłem przedsienie.
</strofa>


<strofa>Jużem sobie nie szczędził radosnych zabiegów,/
Wypiekając chleb z mąki, srebrzystszej od śniegów,/
<wers_wciety typ="2">A tę ławę, tę --- dębową</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przesłoniłem chustą nową,</wers_wciety>/
Co się cała zieleni, krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> (daw.) --- oprócz.</pe> czerwonych brzegów.</strofa>


<strofa><begin id="b1332328886904-3838866401"/><motyw id="m1332328886904-3838866401">Gość</motyw>Będę czekał na ciebie z dłonią na zasuwie,/
Zasłyszawszy twój szelest, z nóg zdejmę obuwie,/
<wers_wciety typ="2">Wyjdę bosy na spotkanie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Śpiewający niespodzianie,</wers_wciety>/
A śpiewając, pomyślę, że pacierze mówię.</strofa>


<strofa>
Wyślij pierwej z nowiną co najlichsze ziele,/
Potem sama się przybliż z kwiatami na czele<pe><slowo_obce>na czele</slowo_obce> (daw. forma) --- na czole.</pe>, ---/
<wers_wciety typ="2">Pędząc przed się wonne kwiaty,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wnijdź<pe><slowo_obce>wniść</slowo_obce> (daw.) --- wejść.</pe> do wnętrza mojej chaty,</wers_wciety>/
Bo chcę tobie sam na sam opowiedzieć wiele.
</strofa>





<naglowek_rozdzial>III</naglowek_rozdzial>




<strofa>Weszłabym do twej chaty, gdy mgły się postronią<pe><slowo_obce>postronić się</slowo_obce> --- neologizm prawdopodobnie pochodzący od: postronny, na stronę; znaczenie: usunąć się, odejść.</pe>,/
Lecz nie wiem, czy się zmieszczę wraz z rosą i błonią<pe><slowo_obce>błoń</slowo_obce> a. <slowo_obce>błonie</slowo_obce> --- duża przestrzeń porośnięta trawą; pastwisko, łąka.</pe>./
<wers_wciety typ="2">Pierwej z niebem posąsiaduj,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wszystkie cuda poodgaduj,</wers_wciety>/
Nim napełnisz tę chatę miłością i wonią!</strofa>


<strofa>
Jeszczem ja w żadnej chacie dotąd nie bywała,/
Wiem tylko, że przez szyby widnieję --- niecała./
<wers_wciety typ="2">Jakże cała poprzez drogę </wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Do twej chaty wbiegnąć mogę? </wers_wciety>/
Od naporu zieleni runie ściana biała!
<end id="e1332328886904-3838866401"/></strofa>


<strofa>
Nie umawiaj się ze mną pod żadnym jaworem,/
Bym ciebie nie dosięgła szumem a przestworem, ---/
<wers_wciety typ="2">To, co szum wyśpiewa gwarnie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przestwór znajdzie i ogarnie!</wers_wciety>/
A chata twoja stoi przede mną --- otworem...
</strofa>



<strofa>
Mocniej zioła zapachną w cztery świata strony,/
Gdy, zbliżywszy je do ust, spojrzysz w nieboskłony.../
<wers_wciety typ="2">Czy ta sama noc na niebie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Osłoniła mnie i ciebie,</wers_wciety>/
Czy dwie noce odmienne, dwie różne zasłony?
</strofa>


<strofa>A jeżeli dwie różne o różnym przezroczu,/
Nie pokładźmy ich przeto w rosie --- na uboczu,/
<wers_wciety typ="2">Odmiennymi zasłonami</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Powiewajmy nad drzewami,</wers_wciety>/
Byśmy siebie nawzajem nie stracili z oczu!</strofa>


<strofa>
Ja tu --- na dnie zieleni, pod powierzchnią rosy,/
A ty tam, kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> (daw., gw.) --- gdzie.</pe> dla mnie kończą się niebiosy,/
<wers_wciety typ="2">Czy się kończą, czy nie kończą, ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Śpiewaj zowąd<pe><slowo_obce>zowąd</slowo_obce> --- stamtąd.</pe> pieśń skowrończą,</wers_wciety>/
Podzwaniając mi ostrzem rozbłyskanej kosy.
</strofa>


<strofa>
<begin id="b1332329003785-64418751"/><motyw id="m1332329003785-64418751">Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Kosą grozi twa miłość, co pożera kwiaty,/
Sierpem zgarniasz do duszy mych maków szkarłaty,/
<wers_wciety typ="2">Lecz miłości się nie boję,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jeno w zgrozie ci dostoję<pe><slowo_obce>dostać komuś</slowo_obce> --- sprostać komuś, dorównać komuś.</pe>,</wers_wciety>/
Bo i Bogu jest słodki powiew mojej szaty!
<end id="e1332329003785-64418751"/></strofa>


<strofa>Porwijże<pe><slowo_obce>porwijże mnie</slowo_obce> ---  konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; znaczenie: porwij mnie zatem.</pe> mnie ku sobie, jeślić<pe><slowo_obce>jeślić starczy</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -ci, skróconą do -ć; inaczej: jeśli ci starczy.</pe> starczy mocy!/
Lecz co pocznie beze mnie ten wicher sierocy?/
<wers_wciety typ="2">Chyba wstrzymam dla poznaki<pe><slowo_obce>dla poznaki</slowo_obce> --- aby zaznaczyć coś; por. zwrot o odwrotnym znaczeniu: dla niepoznaki.</pe></wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Popod chatą wszystkie maki,</wers_wciety>/
Aby mógł mnie, gdy zechce, odnaleźć po nocy.</strofa>






<naglowek_rozdzial>IV</naglowek_rozdzial>




<strofa>
Nie odnajdzie cię wicher, mrokiem ociemniały!/
Rozweselił się błękit, gwiazdy pomłodniały!/
<wers_wciety typ="2">Opętały moją głowę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przywidzenia kalinowe,</wers_wciety>/
Że rozkwitam tej nocy, niby krzew zuchwały.
</strofa>


<strofa><begin id="b1332329107439-2810444323"/><motyw id="m1332329107439-2810444323">Rośliny</motyw>A nie było na ziemi tak zmyślnego krzewu,/
Noc się chwieje na strony od jego zachwiewu, ---/
<wers_wciety typ="2">Wonna liściem i żywicą</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Stańże<pe><slowo_obce>stańże</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; znaczenie: stań wreszcie, stań koniecznie.</pe>, duszo, nad krynicą<pe><slowo_obce>krynica</slowo_obce> --- źródło.</pe>,</wers_wciety>/
Spójrz, czyś dosyć podobna zielonemu drzewu?<end id="e1332329107439-2810444323"/></strofa>


<strofa><begin id="b1701278575230-3901687324"/><motyw id="m1701278575230-3901687324">Radość</motyw>Przystroimy się wzajem! Śpi w tumanie<pe><slowo_obce>tuman</slowo_obce> --- mgła.</pe> rzeka,/
Śpi kałuża pod płotem, śpi sad i pasieka,/
<wers_wciety typ="2">Baczmyż<pe><slowo_obce>baczyć</slowo_obce> (daw.) --- uważać, pilnować; <slowo_obce>baczmyż</slowo_obce>: konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, skróconą od -ż; znaczenie: uważajmy koniecznie, pilnujmy koniecznie.</pe> przez ten wieczór cały,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">By się okna nie pospały</wers_wciety>/
I drzwi chaty znużonej, co na radość czeka.</strofa>


<strofa>Przyjdzie radość tym szlakiem, który jej się zdarzy, ---/
Bądźmy zawsze gotowi i zawsze na straży.<end id="e1701278575230-3901687324"/>/
<wers_wciety typ="2">Księżyc utkwi ponad studnią,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1701278661609-21309738"/><motyw id="m1701278661609-21309738">Gwiazda, Sen</motyw>Gwiazdy w mroku się zaludnią</wers_wciety>/
Snem, co jeszcze daleki, choć się z bliska marzy.<end id="e1701278661609-21309738"/></strofa>


<strofa><begin id="b1331632447189-3214787761"/><motyw id="m1331632447189-3214787761">Miłość, Erotyzm</motyw>Za daleka mi byłaś wpośród kwiatów cienia/
Łąko --- zielona Łąko, szumna od istnienia!/
<wers_wciety typ="2">Chcę, byś była taka bliska,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jak ta łza, co gardło ściska,</wers_wciety>/
Kiedy w nim się zapóźni śpiew twego imienia!</strofa>



<strofa>
Zapóźniła się miłość, szukająca łona<pe><slowo_obce>łono</slowo_obce> (daw.) --- pierś, serce.</pe>,/
A któż taką spóźnioną na rosach pokona?/
<wers_wciety typ="2">Straszno łodzią w świat popłynąć</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I z miłości nie zaginąć</wers_wciety>/
W tych falach, gdzie się tężą piersi i ramiona!
</strofa>


<strofa>
I w północnej ochłodzie dość dla mnie upału!/
Idę, Łąko, ku tobie brzegiem mego szału./
<wers_wciety typ="2">Ani zbrojny, ani konny,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Z ramion twoich wyjdę --- wonny</wers_wciety>/
I duchem zroszonemu uśmiechnięty ciału!
<end id="e1331632447189-3214787761"/></strofa>


<strofa>Sama chata rozwarła drzwi oścież<pe><slowo_obce>oścież</slowo_obce> --- dziś: na oścież.</pe> ku wiośnie,/
Wnijdźże teraz po ciemku --- nagle i zazdrośnie!/
<wers_wciety typ="2">Drzwi klonowe zamknę szczelnie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I zaśpiewam nieśmiertelnie,</wers_wciety>/
A potem spojrzę w ciebie na wskroś i bezgłośnie!</strofa>





<naglowek_rozdzial>V</naglowek_rozdzial>





<strofa>
<begin id="b1331632673132-1160582030"/><motyw id="m1331632673132-1160582030">Czary</motyw>Byłoż owo, nie było? Opowiedz nam, bracie,/
Co się nocy dzisiejszej działo w twojej chacie?/
<wers_wciety typ="2">Widzieliśmy, ludzie prości,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niepojętość Zieloności</wers_wciety>/
Za oknami --- na ścianach i na twojej szacie.
</strofa>


<strofa>Mówimy śpiewający<pe><slowo_obce>mówimy śpiewający</slowo_obce> (daw. forma) --- mówimy śpiewając.</pe>, bo łatwiej przy śpiewie/
Mówić o tym, co było, a czego się nie wie.../
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1701278944065-2592535153"/><motyw id="m1701278944065-2592535153">Natura, Oko, Zwierzę, Kondycja ludzka</motyw>Psy, poległe<pe><slowo_obce>poległy</slowo_obce> --- tu: taki, który legł, położył się; leżący.</pe> nad potokiem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Poglądały<pe><slowo_obce>poglądać</slowo_obce> --- dziś: spoglądać.</pe> ludzkim wzrokiem,</wers_wciety>/
I wzrok ludzki był w gwiazdach i w tym ślepym drzewie.</strofa>


<strofa>A zasię<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> (gw.) --- zaś, natomiast.</pe> w naszych oczach były gwiezdne znaki,/
I nie mogliśmy poznać, gdzie ludzie, gdzie maki.<end id="e1701278944065-2592535153"/>/
<wers_wciety typ="2">Wszystko wokół było --- gwiezdne</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I odlotne, i odjezdne,</wers_wciety>/
Gromadzące się w białe nad ziemią orszaki.</strofa>


<strofa>
I zdawało się wszystkim, że coś w niebie woła,/
A zielona się światłość jarzyła dokoła,/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1701279038424-128915871"/><motyw id="m1701279038424-128915871">Sen</motyw>Sny się wzajem pobudziły,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ludzkie ciała opuściły</wers_wciety>/
I pobiegły śnić w kwiaty i w najmniejsze zioła.<end id="e1701279038424-128915871"/>
</strofa>


<strofa>W nagłym pląsie skrzypnęły wszystkie kołowroty,/
Zahuczały te groble, śpiewne od niemoty,/
<wers_wciety typ="2">I w powietrzu było cudno,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niby ludno, choć bezludno,</wers_wciety>/
Jakby w nim się roiło od świąt i tęsknoty.</strofa>


<strofa><begin id="b1701279116343-1660693258"/><motyw id="m1701279116343-1660693258">Noc, Imię, Święto</motyw>A na przeciąg tej nocy za sennym zrządzeniem/
Każdy przezwał się innym wobec gwiazd imieniem,/
<wers_wciety typ="2">Więc, gdy świt ozłocił dymy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ujrzeliśmy, że klęczymy,</wers_wciety>/
Nie wiedząc, jak i kiedy zdjęci zapatrzeniem.<end id="e1701279116343-1660693258"/></strofa>


<strofa><begin id="b1701279367357-1986043484"/><motyw id="m1701279367357-1986043484">Przestrzeń, Wzrok</motyw>Powiedz nam, co się stało w tym polu czy w lesie,/
Że się dotąd czujemy, jakoby w bezkresie,/
<wers_wciety typ="2">A wyjednaj nam u kwiatów</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Rozszerzenie ziemskich światów</wers_wciety>/
Aż po owe oddale, dokąd oczom chce się...<end id="e1701279367357-1986043484"/></strofa>


<strofa>
I objaśnij nam potem słów śpiewną wspomogą,/
Co rozbłysło w twej chacie ponad ciemną drogą?/
<wers_wciety typ="2">Czy ją naszła piękna zmora,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wykrzesana z wód jeziora,</wers_wciety>/
<begin id="b1701279427247-1781318143"/><motyw id="m1701279427247-1781318143">Sen</motyw>Czy sen owy<pe><slowo_obce>owy</slowo_obce> --- ów; tamten.</pe>, co śni się w polu bez nikogo?<end id="e1701279427247-1781318143"/><end id="e1331632673132-1160582030"/>
</strofa>





<naglowek_rozdzial>VI</naglowek_rozdzial>




<strofa>
<begin id="b1332329467071-2534681909"/><motyw id="m1332329467071-2534681909">Gość</motyw>Ani zmora z jeziora, ani sen skrzydlaty/
Lecz Łąka nawiedziła wnętrze mojej chaty!/
<wers_wciety typ="2">Trwała ze mną na tej ławie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Rozmawiając głośno prawie, ---</wers_wciety>/
Na ścianach moich --- rosa, na podłodze --- kwiaty...
<end id="e1332329467071-2534681909"/></strofa>


<strofa>
Nie grążyłem<pe><slowo_obce>grążyć</slowo_obce> --- zanurzać; por. pogrążyć.</pe> ja w niebie ni steru, ni wiosła,/
Lecz mnie radość swym prądem zmiotła i uniosła./
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1701279490532-3632290195"/><motyw id="m1701279490532-3632290195">Czas, Pies</motyw>Wieczność ku nam znikąd zbiegła,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">U stóp naszych, warcząc, legła<end id="e1701279490532-3632290195"/>,</wers_wciety>/
A pierś moja tej nocy chabrami porosła.
</strofa>


<strofa><begin id="b1332329520060-1291919343"/><motyw id="m1332329520060-1291919343">Natura</motyw>I było już wiadomo, że pułap sosnowy/
Wonnym deszczem, jak obłok, pokropi nam głowy,/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1701279565818-900896977"/><motyw id="m1701279565818-900896977">Sen</motyw>Bo nie snem się sny płomienią,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jeno deszczem i zielenią<end id="e1701279565818-900896977"/>, ---</wers_wciety>/
<begin id="b1701279584683-1806274617"/><motyw id="m1701279584683-1806274617">Dusza, Ciało, Las</motyw>Duch mi zbłąkał się w ciele, jak wpośród dąbrowy<end id="e1701279584683-1806274617"/>.<end id="e1332329520060-1291919343"/></strofa>


<strofa><begin id="b1701279689854-3526248205"/><motyw id="m1701279689854-3526248205">Bóg, Stworzenie, Kondycja ludzka, Natura</motyw>Przeto Bóg, co mnie stworzył, zbladł podziwem zdjęty,/
Żem uszedł jego dłoniom w tych pokus odmęty!/
<wers_wciety typ="2">W kształt mnie ludzki rozżałobnił,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A jam znów się upodobnił</wers_wciety>/
Kwiatom i wszelkim trawom, i źdźbłom gorzkiej mięty.<end id="e1701279689854-3526248205"/></strofa>


<strofa>
<begin id="b1331632911209-1498862915"/><motyw id="m1331632911209-1498862915">Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>Nawołujcie się, ludzie, pod jasnym lazurem,/
Chórem w światy spojrzyjcie, zatrwóżcie się chórem!/
<wers_wciety typ="2">Miłość, wichrem rozpędzona,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wszystko złamie i pokona,</wers_wciety>/
Zaś tych, co się sprzeciwią, w śnie skrępuje sznurem!
<end id="e1331632911209-1498862915"/></strofa>


<strofa>
<begin id="b1332329828985-1323942889"/><motyw id="m1332329828985-1323942889">Przemiana</motyw>A opaszcie świat cały ścisłym korowodem,/
Aby wam się nie wymknął, schwytany niewodem<pe><slowo_obce>niewód</slowo_obce> --- narzędzie służące do łowienia ryb, rodzaj sieci.</pe>.../
<wers_wciety typ="2">Zapląsajcie, zaśpiewajcie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pieśnią siebie wspomagajcie,</wers_wciety>/
Toć wejdziemy w świat --- próżnią, aby wyjść --- ogrodem!
</strofa>


<strofa>Niechaj dusza wam będzie błękitami czynna,/
Stoi przed nią otworem ta jasność gościnna,/
<wers_wciety typ="2">Czegokolwiek zażądacie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">To się zjawi w waszej chacie,</wers_wciety>/
Bo nastała godzina taka, a nie inna...</strofa>


<strofa>Ludzie --- mgły, ludzie --- jaskry i ludzie --- jabłonie,/
Rozwidnijcie się w słońcu, boć na pewno płonie!/
<wers_wciety typ="2">Dla mnie --- rosa, dla mnie --- zieleń,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Dla was --- nagłość rozweseleń,</wers_wciety>/
A kto pieśni wysłuchał --- niech mi poda dłonie!
<end id="e1332329828985-1323942889"/></strofa>


</liryka_l>



</utwor>