<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/krasicki__monachomachia/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Krasicki, Ignacy</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Monachomachia</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedzialkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oświecenie</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat heroikomiczny</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/monachomachia</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://polona.pl/item/615445/4/</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ignacy Krasicki, Monachomachja i Antymonachomachja, Bibljoteka Polska, Warszawa 1924</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Ignacy Krasicki zm. 1801</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1872</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-03-02</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
  
  <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/Szlachcic_z_mnichem_przy_tabace.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szlachcic z mnichem przy tabace, anonimowy (XIX w.), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6506</dc:relation.coverImage.source>

<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/monachomachia.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0406-7</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/monachomachia.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1438-7</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/monachomachia.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2393-8</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/monachomachia.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3402-6</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/monachomachia.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4488-9</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.thema>4CL</category.thema>
    <category.thema.main>FBC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>



<liryka_l>
<abstrakt>
<akap id="e3"><tytul_dziela>Monachomachia</tytul_dziela> to poemat heroikomiczny autorstwa Ignacego Krasickiego. Osią jego treści jest spór między dwoma zakonami --- karmelitami i dominikanami.</akap>


 
<akap id="e4">W poemacie odkryte zostały wady charakteryzujące duchownych. Pobudziło to do ostrych głosów krytyki wobec autora, który sam do duchowieństwa należał. Krasicki nie występował jednak, jak mu zarzucano, przeciw religii i zakonnikom w ogóle, ale piętnował największe ułomności --- pijaństwo, zacofanie, obłudę. Pierwotnie, w 1778 roku, utwór został wydany anonimowo, szybko jednak skojarzono go z Krasickim.</akap>


 
<akap id="e5">Ignacy Krasicki to biskup warmiński, poeta, prozaik i publicysta, jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiego oświecenia. Autor pierwszej polskiej powieści (<tytul_dziela>Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki</tytul_dziela>),a także wielu bajek, satyr i poematów heroikomicznych. Tworzył w imię zasady i śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa.</akap>


 </abstrakt>
<autor_utworu id="e1">Ignacy Krasicki</autor_utworu>


<nazwa_utworu id="e2">Monachomachia czyli wojna mnichów</nazwa_utworu>





<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e27">Pieśń I</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e28"><wers_wciety typ="1">Nie wszystko złoto, co się świeci z góry<pe><slowo_obce>z góry</slowo_obce> --- tu: z wierzchu.</pe>,</wers_wciety>/
Ani ten śmiały, co się zwierzchnie<pe><slowo_obce>zwierzchnie</slowo_obce> --- powierzchownie, zewnętrznie.</pe> sroży<pe><slowo_obce>srożyć się</slowo_obce> (przestarz.) --- złościć się, gniewać, przybierać srogą minę. </pe>:/
Zewnętrzna postać nie czyni natury,/
<begin id="b1271169404616-2081648811"/><motyw id="m1271169404616-2081648811">Serce</motyw>Serce, nie odzież, ośmiela lub trwoży.<end id="e1271169404616-2081648811"/>/
Dzierżały<pe><slowo_obce>dzierżyć</slowo_obce> --- trzymać, mieć; dzierżały miejsce: zajmowały miejsce. </pe> miejsca szyszaków<pe><slowo_obce>szyszak</slowo_obce> --- rodzaj hełmu; osłona głowy rycerza. </pe> kaptury,/
Nieraz rycerzem bywał sługa boży;/
Wkrada się zjadłość<pe><slowo_obce>zjadłość</slowo_obce> --- zajadłość, zapamiętanie w gniewie a. walce.</pe> i w kąty spokojne ---/
Taką ja śpiewać przedsięwziąłem wojnę.</strofa>



<strofa id="e29"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271169458381-3545537437"/><motyw id="m1271169458381-3545537437">Wojna, Ksiądz</motyw>Wojnę domową śpiewam więc i głoszę,</wers_wciety>/
Wojnę okrutną, bez broni, bez miecza,/
Rycerzów bosych i nagich po trosze<pe><slowo_obce>bosych i nagich po trosze</slowo_obce> --- żart. aluzja do niektórych strojów zakonnych, np. karmelici bosi i bernardyni chodzili przez cały rok w sandałach zakładanych na gołą stopę, zaś pod habitem nie nosili żadnego ubrania.</pe>;/
Samo ich tylko męstwo ubezpiecza ---/
Wojnę mnichowską. <begin id="b1271169478007-256373003"/><motyw id="m1271169478007-256373003">Śmiech</motyw>Nie śmiejcie się, proszę:<end id="e1271169458381-3545537437"/>/
Godna litości ułomność człowiecza!/
Śmiejcie się wreszcie, mimo wasze śmiéchy/
Przecież ja powiem, co robiły mnichy.<end id="e1271169478007-256373003"/></strofa>



<strofa id="e30"><wers_wciety typ="1">W mieście, którego nazwiska nie powiem,</wers_wciety>/
Nic to albowiem do rzeczy nie przyda,/
<begin id="b1282146344822-2346718673"/><motyw id="m1282146344822-2346718673">Miasto</motyw>W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,/
W godnem siedlisku i chłopa, i Żyda,/
W mieście (gród, ziemstwo trzymało albowiem/
Stare zamczysko, pustoty ohyda)/
Były trzy karczmy, bram cztery ułomki,/
Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.<end id="e1282146344822-2346718673"/></strofa>



<strofa id="e31"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271169548938-3675641231"/><motyw id="m1271169548938-3675641231">Głupota</motyw>W tej zawołanej<pe><slowo_obce>zawołany</slowo_obce> --- sławny.</pe> ziemiańskiej stolicy</wers_wciety>/
Wielebne głupstwo od wieków siedziało;/
Pod starożytnem schronieniem świątnicy/
Prawych czcicielów swoich utuczało.<end id="e1271169548938-3675641231"/>/
Zbiegał się wierny lud, a w okolicy/
Wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało./
Święta prostoto! Ach, któż cię wychwali!/
Wiekuj<pe><slowo_obce>wiekuj</slowo_obce> --- zapewne: żyj na wieki.</pe> szczęśliwie!... Ale mówmy daléj!</strofa>



<strofa id="e6"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271169774768-1534626232"/><motyw id="m1271169774768-1534626232">Szczęście</motyw>Bajki pisali o dawnym Saturnie<pr><slowo_obce>Saturn</slowo_obce> --- staroitalski bóg urodzaju, w mit. rzym. ojciec Jowisza; według podania, wypędzony z nieba przez swego syna panował w Lacjum tak dobrotliwie, że okres jego panowania nazwano złotym wiekiem, czyli okresem szczęśliwości ludzkiej na ziemi.</pr></wers_wciety>/
Ci, co za niego tworzyli wiek złoty./
Szczęśliwszy przeor jadący poczwórnie<pe><slowo_obce>jadący poczwórnie</slowo_obce> --- jeżdżący karotą zaprzężoną w cztery konie; czworokonną karetą miał prawo jeździć prowincjał (tj. przełożony zakonników na terenie całego kraju) dominikanów i jezuitów.</pe>,/
Szczęśliwszy lektor mistycznej roboty<pe><slowo_obce>lektor mistycznej roboty</slowo_obce> --- zakonnik wykładający teologię mistyczną.</pe>,/
Szczęśliwszy ociec, po trzecim nokturnie<pr><slowo_obce>nokturn</slowo_obce> --- część nabożeństwa, zwanego jutrznią, odprawianego przed wschodem słońca.</pr>/
W puchu topiący chórowe kłopoty,/
Szczęśliwszy z braci, gdy kaganek zgasnął,/
Co w słodkiem miodu wytrawieniu zasnął.
<end id="e1271169774768-1534626232"/></strofa>



<strofa id="e7"><wers_wciety typ="1">W tym było stanie rozkoszne siedlisko</wers_wciety>/
Świętych próżniaków. <begin id="b1282232910575-2714304133"/><motyw id="m1282232910575-2714304133">Los</motyw>Ach, losie zdradliwy!/
Ty, co z niewczesnych<pe><slowo_obce>niewczesny</slowo_obce> --- mający miejsce w niewłaściwym czasie. </pe> odmian masz igrzysko<pe><slowo_obce>igrzysko</slowo_obce> --- zabawa.</pe>/
I nieszczęść ludzkich jesteś tylko chciwy,/
Ma świat z dziwactwa twego widowisko<pe><slowo_obce>Ma świat z dziwactwa twego widowisko</slowo_obce> --- w innym wyd.: ,,Masz świat, dziwactwa twego widowisko".</pe>./
Jęczy pod ciężkiem jarzmem człek cnotliwy;/
Mniejsza, żeś państwa, trony, berła skruszył;/
Będziesz tak śmiałym, żebyś kaptur<pe><slowo_obce>kaptur</slowo_obce> --- kaptur, jako element stroju mnicha stanowi tu metaforyczne określenie całego stanu mnisiego.</pe> ruszył?<end id="e1282232910575-2714304133"/></strofa>



<strofa id="e8"><wers_wciety typ="1">Już były przeszły owe sławne wojny,</wers_wciety>/
Którym się niegdyś świat zdumiały dziwił./
Już seraficzny zakon<pe><slowo_obce>zakon seraficzny</slowo_obce> a. <slowo_obce>zakon seraficki</slowo_obce> --- nazwa używana w odniesieniu do wszystkich trzech gałęzi zakonu franciszkanów, związana z legendą mówiącą, że kiedy św. Franciszek otrzymał dar stygmatów na górze La Verna (łac. <slowo_obce>Alvernia</slowo_obce>) w Toskanii, ukazał mu się Jezus pod postacią Serafina, czyli anioła o sześciu skrzydłach. W miejscu tego objawienia założono pustelnię franciszkańską. </pe> był spokojny,/
Już Karmelowi<pr><slowo_obce>Karmel</slowo_obce> --- góra Karmel, na której wiódł życie pustelnicze prorok Eliasz; tu: zakon karmelitów.</pr>nikt się nie przeciwił;/
Już kaznodziejski<pe><slowo_obce>Kaznodziejski</slowo_obce> --- chodzi tu o zakon kaznodziejski, czyli dominikanów.</pe> wzrok mniej bogobojny/
Oka na kaptur śpiczasty<pr><slowo_obce>kaptur spiczasty</slowo_obce> --- element ubioru franciszkanów; tu metaforyczne określenie członków zakonu franciszkanów.</pr>nie krzywił;/
Dawnych niechęci mgłę rozniosły wiatry,/
Szczęśliwe nawet były bonifratry<pe><slowo_obce>bonifratry</slowo_obce> --- dziś popr. bonifratrzy (z łac. <slowo_obce>bonus frater</slowo_obce>: dobry brat), katolicki zakon szpitalny założony przez św. Jana Bożego, znany szczególnie z zajmowania się ziołolecznictwem oraz opieki nad chorymi umysłowo.

</pe>.</strofa>



<strofa id="e9"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271170166153-981394845"/><motyw id="m1271170166153-981394845">Konflikt</motyw>Ta, która nasze padoły przebiega</wers_wciety>/
I samem tylko nieszczęściem się pasie,/
Jędza niezgody<pr><slowo_obce>jędza niezgody</slowo_obce> --- Eris, w mit. gr. bogini kłótni i chaosu. To ona rzuciła między trzy boginie, Herę, Atenę i Afrodytę, złote jabłko przeznaczone dla najpiękniejszej, co doprowadziło ostatecznie do wojny trojańskiej, kiedy Parys rozstrzygnął, że jabłko należy się bogini miłości. Tu: atrybuty takie jak pochodnie trzymane w rękach i węże świadczą o skrzyżowaniu postaci Eris z wizerunkiem Erynii (rzym. Furii), bogiń zemsty, gniewu i kary.</pr>, co Parysa zbiega/
Znalazła niegdyś na górnym Idasie<pe><slowo_obce>na górnym Idasie</slowo_obce> --- Parys, królewicz trojański, spędził dzieciństwo i młodość jako pasterz na górze Ida. Tam też dokonał rozstrzygnięcia sporu, której bogini należy się złote jabłko z napisem ,,Najpiękniejszej".</pe>,/
Słodki raj mnichów gdy w locie postrzega,/
Jęknęła w złości i zatrzymała się;/
Widząc fortunny los spokojnych mężów,/
Świsnęła żądły<pe><slowo_obce>żądły</slowo_obce> --- dziś N. lm: żądłami.</pe> najeżonych wężów.
<end id="e1271170166153-981394845"/></strofa>



<strofa id="e10"><wers_wciety typ="1">Wstrzęsła pochodnie, natychmiast siarczyste</wers_wciety>/
Iskry na dachy i wieże wypadły;/
Wskroś przebijają gmachy rozłożyste,/
Już się w zakąty najciaśniejsze wkradły ---/
A gdzie milczenie bywało wieczyste,/
Wszczyna się rozruch i odgłos zajadły./
Rażą umysły jędze<pe><slowo_obce>jędze</slowo_obce> --- w innym wyd.: żądze.</pe> rozjuszone,/
Budzą się mnichy letargiem uśpione.</strofa>



<strofa id="e11"><wers_wciety typ="1">Wtenczas, nie mogąc znieść tego rozruchu,</wers_wciety>/
Ociec Hilary obudzić się raczył./
Wtenczas ksiądz przeor, porwawszy się z puchu,/
Pierwszy raz w życiu jutrzenkę obaczył./
Klął ociec doktor<pr><slowo_obce>doktor</slowo_obce> --- najwyższy tytuł naukowy. W zakonach uwalniał od cięższych obowiązków zakonnych i pozwalał na wygodniejsze życie.</pr> czułość swego słuchu,/
Wstał i widokiem swym ojców uraczył,/
I, co się rzadko w zgromadzeniu zdarza,/
Pędem niezwykłym wpadł do refektarza<pe><slowo_obce>refektarz</slowo_obce> --- sala jadalna w klasztorze. </pe>.
</strofa>



<strofa id="e12"><wers_wciety typ="1">Na taki widok zbiegłe braci trzody</wers_wciety>/
Pod rzędem kuflów garcowych<pe><slowo_obce>kufel garcowy</slowo_obce> --- kufel o pojemności jednego garnca (tj.3--4 litrów, zależnie od regionu Polski); inaczej: kusz. </pe> uklękły:/
Biegli ojcowie za mistrzem w zawody./
Ten, strachem zdjęty i srodze przelękły,/
Wprzód otarł z potu mięsiste jagody<pe><slowo_obce>jagody</slowo_obce> (daw.) --- policzki.</pe>,/
Siadł, ławy pod nim dubeltowe<pe><slowo_obce>dubeltowy</slowo_obce> --- podwójny. </pe> jękły,/
Siadł, strząsnął mycką<pe><slowo_obce>mycka</slowo_obce> --- malutka czapeczka noszona na ciemieniu. </pe>, kaptura poprawił/
I tak wspaniałe wyroki objawił:</strofa>



<strofa id="e13"><wers_wciety typ="1">,,Bracia najmilsi! Ach, cóż się to dzieje?</wers_wciety>/
Cóż to za rozruch u nas niesłychany?/
Czy do piwnicy wkradli się złodzieje?/
Czy wyschły kufle, gęsiory i dzbany?/
Mówcie!... Cóżkolwiek bądź --- srodze boleję!/
Trzeba wam pokój wrócić pożądany..."/
<begin id="b1282727564599-2737022618"/><motyw id="m1282727564599-2737022618">Alkohol, Jedzenie</motyw>Wtem się zakrztusił, jęknął, łzami zalał;/
Przeor tymczasem pełny kubek nalał.</strofa>



<strofa id="e14"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271170966557-563656248"/><motyw id="m1271170966557-563656248">Alkohol</motyw>Już się dobywał na perorę<pe><slowo_obce>perora</slowo_obce> --- długa przemowa.</pe> nową</wers_wciety>/
Doktor, gdy postrzegł likwor<pe><slowo_obce>likwor</slowo_obce> --- płyn, trunek.</pe> przeźroczysty./
Wódka to była, co ją zwą kminkową,<end id="e1271170966557-563656248"/>/
Przy niej toruński piernik pozłocisty,/
Sucharki, masą oblane cukrową,/
Dar przeoryszy<pe><slowo_obce>przeorysza</slowo_obce> --- przełożona zakonu żeńskiego.</pe> niegdyś uroczysty./
Zachęca przeor, w urzędzie chwalebny:/
,,Racz się posilić, ojcze przewielebny!"
</strofa>



<strofa id="e15"><wers_wciety typ="1">O, rzadki darze przedziwnej wymowy!</wers_wciety>/
Któż ci się oprzeć, któż sprzeciwić zdoła?/
Tak łagodnemi zniewolony słowy,/
Wziął doktor kubek w pocie swego czoła,/
Łyknął dla zdrowia posiłek gotowy ---/
Lecz, żeby jeszcze myśl przyszła wesoła,/
W świętym orszaku, w gronie miłych dzieci/
Raczył się napić raz, drugi i trzeci.<end id="e1282727564599-2737022618"/></strofa>



<strofa id="e16"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271171205961-3607728270"/><motyw id="m1271171205961-3607728270">Świt</motyw>Jako po smutnej chwili, która mroczy,</wers_wciety>/
W pierwszem świtaniu rumienią się zorze,/
Uwiędłe ziółka wdzięczna rosa moczy/
I rzeźwi kwiatki w tak przyjemnej porze ---/
<begin id="b1271171241140-2566815714"/><motyw id="m1271171241140-2566815714">Alkohol, Pijaństwo, Oko</motyw>Wyiskrzyły się przewielebne oczy/
Po słodko-dzielnym wódczanym likworze.<end id="e1271171205961-3607728270"/><end id="e1271171241140-2566815714"/>/
<begin id="b1282827414472-3681022012"/><motyw id="m1282827414472-3681022012">Obyczaje</motyw>Odchrząknął żwawo, niby się uśmiéchnął,/
Przymrużył oczy, nadął się i kichnął.</strofa>



<strofa id="e17"><wers_wciety typ="1">Na takie hasło, ojcowie, co rzędem</wers_wciety>/
Według godności i starszeństwa stali,/
Najprzyzwoitszym poruszeni względem,/
,,Wiwat!" chórowym tonem zawołali.<end id="e1282827414472-3681022012"/>/
Ociec Honorat, najbliższy urzędem,/
Którego bracia wielce szanowali,/
Niegdyś promotor sławny różańcowy<pe><slowo_obce>promotor (...) różańcowy</slowo_obce> --- zakonnik prowadzący bractwo różańcowe, czyli dewocyjne stowarzyszenie osób świeckich; bractwa różańcowe tworzyli wyłącznie dominikanie.</pe>,/
Temi najpierwszy aplaudował<pe><slowo_obce>aplaudować</slowo_obce> --- wyrażać uznanie, zadowolenie.</pe> słowy:
</strofa>



<strofa id="e18"><wers_wciety typ="1">,,Pisze Chryzyppus<pr><slowo_obce>Chryzyppus</slowo_obce> --- właśc. Chryzyp z Soloi, filozof grecki żyjący w III w. p.n.e.; czołowy przedstawiciel stoicyzmu.</pr> o Alfonsie królu,</wers_wciety>/
Kiedy prowadził wojnę z Baktryjany<pr><slowo_obce>Baktrianie</slowo_obce> --- lud, który zamieszkiwał daw. prowincję perską, Baktrię; tu: daw. forma N. lm: (z) Batryjany.</pr>,/
Iż wpośrzód bitwy na licyjskiem<pe><slowo_obce>licyjski</slowo_obce> --- położony na terenie Licji (Likii), krainy w Azji Mniejszej leżącej w płd.-zach. części prowincji Antalya w dzisiejszej Turcji.</pe> polu,/
Od wojska swego będąc odbieżany<pe><slowo_obce>od wojska (...) odbieżany</slowo_obce> --- opuszczony przez wojsko.</pe>,/
Stanął, a wody czerpnąwszy z Paktolu<pr><slowo_obce>Paktol</slowo_obce> --- złotonośna rzeka w Licji.</pr>,/
Tak się orzeźwił, iż zgnębił pogany./
Stąd poszło lemma<pr><slowo_obce>lemma</slowo_obce> (gr.) --- twierdzenie, hasło.</pr> na marmurze ryte:/
<slowo_obce>Pereat umbra!</slowo_obce><pr><slowo_obce>pereat umbra</slowo_obce> (łac.) --- niech giną ciemności.</pr> --- Lemma znamienite.</strofa>



<strofa id="e19"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282302255117-736752936"/><motyw id="m1282302255117-736752936">Nauka, Wiedza, Głupota</motyw>Wiem, bom to czytał w uczonym Tostacie<pe><slowo_obce>Tostat</slowo_obce> --- właśc. Tostado, Alonso (1400--1455), biskup Avila, teolog i erudyta, niezwykle płodny pisarsko.</pe>,</wers_wciety>/
Po ciemnej nocy że jasny dzień wschodzi.<end id="e1282302255117-736752936"/>/
Na godnym kiedy cnota majestacie<pe><slowo_obce>majestat</slowo_obce> --- tu: tron.</pe>/
Siędzie, o szczęściu wątpić się nie godzi./
Czegóż się, mili bracia, obawiacie?/
Z nami jest ociec doktor i dobrodziéj./
Dał szczęsne hasło, orzeźwił swym wzrokiem;/
Cieszmy się pewnym Fortuny<pe><slowo_obce>Fortuna</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini szczęścia, powodzenia; niekiedy uosobienie losu.</pe> wyrokiem".</strofa>



<strofa id="e20"><wers_wciety typ="1">Skończył;<begin id="b1282725002616-3263693988"/><motyw id="m1282725002616-3263693988">Łzy</motyw> natychmiast skosztowawszy trunku,</wers_wciety>/
Ociec Gaudenty z urzędu się wtoczył,/
A znieść nie mogąc swojego frasunku,/
Na pół drzemiące oczy łzami zmoczył,<end id="e1282725002616-3263693988"/>/
Rzekł: ,,Okoliczność złego jest gatunku!/
Nie chcę ja, żebym pochlebstwem wykroczył:/
Rozruch dzisiejszy smutne wieści głosi./
Wiem ja, ojcowie, na co się zanosi.</strofa>



<strofa id="e21"><wers_wciety typ="1">,<begin id="b1271171685033-582533703"/><motyw id="m1271171685033-582533703">Zazdrość</motyw>,Zazdrość od wieków na nas się oburza,</wers_wciety>/
Zgnębić niewinnych pragnie w tych krainach.<end id="e1271171685033-582533703"/>/
Już jad z pokątnych kryjówek wynurza,/
Chce się sadowić na naszych ruinach./
Od gór Karmelu niebo się zachmurza,/
Równa zajadłość w Augustyna synach<pe><slowo_obce>Augustyna synowie</slowo_obce> --- augustianie.</pe>;/
I tym, co z cicha działają<pe><slowo_obce> tym, co z cicha działają</slowo_obce> --- chodzi najprawdopodobniej o jezuitów.</pe>, nie wierzmy:/
Pókiśmy w siłach, na wszystkich uderzmy!"</strofa>



<strofa id="e22"><wers_wciety typ="1">Ociec Pankracy, Nestor różańcowy<pr><slowo_obce>Nestor różańcowy</slowo_obce> --- najstarszy z zakonników odmawiających różaniec; Nestor to imię sędziwego wodza greckiego z <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> Homera, cenionego z uwagi na doświadczenie i mądre rady.</pr>,</wers_wciety>/
Co trzykroć braci i siostry odnowił<pe><slowo_obce>trzykroć braci i siostry odnowił</slowo_obce> --- przeżył trzy pokolenia zakonników i zakonnic a. trzy pokolenia członków stowarzyszenia różańcowego.</pe>,/
Nim puścił strumień łagodnej wymowy,/
Naprzód starszyznę i braci pozdrowił:/
Słodkiemi serca zniewalając słowy,/
Miękczył umysły i nadzieje wznosił./
,,<begin id="b1282302447317-1700700999"/><motyw id="m1282302447317-1700700999">Starość</motyw>Wierzcie --- rzekł --- bracia, zgrzybiałej siwiźnie:/
Rzadko się płochość z ust starych wyśliźnie.<end id="e1282302447317-1700700999"/></strofa>



<strofa id="e23"><wers_wciety typ="1">Od tylu czasów siedząc na urzędzie,</wers_wciety>/
<begin id="b1271172208782-1670948194"/><motyw id="m1271172208782-1670948194">Zazdrość</motyw>Znam, co są ludzie, wiem, co są zakony./
Wkrada się zazdrość, wkrada niechęć wszędzie ---<end id="e1271172208782-1670948194"/>/
I święty kaptur, chociaż uwielbiony,/
Nigdy tak mocnym, tak dzielnym nie będzie,/
Żeby człek pod nim był ubezpieczony./
Choć w zacność, mądrość każdy z was zamożny,/
Niech będzie czuły<pe><slowo_obce>czuły</slowo_obce> --- tu: czujny.</pe>, niech będzie ostrożny!</strofa>



<strofa id="e24"><wers_wciety typ="1">,,<begin id="b1282725432988-2744755080"/><motyw id="m1282725432988-2744755080">Słowo, Dziedzictwo, Walka, Wiedza, Sen, Nuda</motyw>O mili bracia, gdybyście wiedzieli,</wers_wciety>/
Jakie to były niegdyś wasze przodki!/
Inaczej wtenczas niż teraz myśleli;/
Insze sposoby były, insze śrzodki./
Lepiej się działo; byliśmy weseli;/
<begin id="b1282828380218-2746024090"/><motyw id="m1282828380218-2746024090">Umiarkowanie</motyw>Teraz, nieczułe i gnuśne wyrodki,/
Albo zbyt trwożni, albo zbyt zuchwali,/
Nie ważym rzeczy na roztropnej szali.<end id="e1282828380218-2746024090"/></strofa>



<strofa id="e25"><wers_wciety typ="1">,,Moja więc rada wyzwać na dysputę</wers_wciety>/
Tych, co się nad nas gwałtownie wynoszą./
Niech znają bronie jeszcze niezepsute,/
Niechaj litości zwyciężeni proszą!/
A za najsroższą hardości<pe><slowo_obce>hardość</slowo_obce> --- duma, pycha.</pe> pokutę/
Niech oni sami nasze laury głoszą!/
Wyjdziemy sławni z niesłusznej potwarzy,/
Zgnębim potwarców... Tak robili starzy".</strofa>



<strofa id="e26"><wers_wciety typ="1">Rzekł --- i natychmiast doktor się obudził,</wers_wciety>/
Przeor odetchnął, lektor przetarł oczy;/
Makary, co się słuchaniem utrudził,/
Wymknął się cicho i ku celi toczy./
Ociec Ildefons, co równie się znudził,/
Bryknął jak rześki rumak na poboczy<pe><slowo_obce>na poboczy</slowo_obce> --- na wodzy, spięty cuglami.</pe>.<end id="e1282725432988-2744755080"/>/
<begin id="b1271172429194-3291173309"/><motyw id="m1271172429194-3291173309">Sen</motyw>Morfeusz<pe><slowo_obce>Morfeusz</slowo_obce> (mit. gr.) --- bożek snu.</pe>, patrząc na dzieci kochane,/
Siał słodkie spania i sny pożądane.
<end id="e1271172429194-3291173309"/></strofa>






<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e46">Pieśń II</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e47"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271180301207-192778126"/><motyw id="m1271180301207-192778126">Świt</motyw>Już wschodzącego słońca pierwsze zorze</wers_wciety>/
Opowiadały wrzaskliwe grzegotki<pe><slowo_obce>grzegotka</slowo_obce> --- grzechotka, drewniana kołatka, której dźwięk budził rano mnichów.</pe>,<end id="e1271180301207-192778126"/>/
Już się krzątali bracia po klasztorze,/
Już koło furty stękały dewotki<pe><slowo_obce>dewotka</slowo_obce> --- tercjarka; kobieta świecka, często mieszkająca przy klasztorze, zachowująca częściowo regułę zakonu. </pe>,/
<begin id="b1282726215671-3176592719"/><motyw id="m1282726215671-3176592719">Zabobony, Strach, Omen</motyw>Już ociec Rajmund w pierwiastkowej porze/
Wychodził słuchać świątobliwe plotki ---/
Gdy, myśląc (kto wie, czy o Panu Bogu?),/
Zgubił pantofel i upadł na progu.
</strofa>



<strofa id="e48"><wers_wciety typ="1">Skoczył na odwrót, a jako uczony,</wers_wciety>/
Fatalną wróżbę w tej przygodzie znaczy;/
Wtem się kościelne odezwały dzwony,/
Jęk smutny nowe nieszczęścia tłumaczy;/
Ledwo odetchnąć może przestraszony,/
<begin id="b1271180496753-811496863"/><motyw id="m1271180496753-811496863">Rozpacz</motyw>Czuje, co stracił... a w takiej rozpaczy,/
Gdy nie wie, czy spać, czy wyniść<pe><slowo_obce>wyniść</slowo_obce> (przestarz.) --- wyjść.</pe>, czy siedziéć ---<end id="e1282726215671-3176592719"/>/
Sąsiad uprzejmy raczył go nawiedzić.<end id="e1271180496753-811496863"/></strofa>



<strofa id="e49"><wers_wciety typ="1">Ociec to Rafał od Bożego Ciała,</wers_wciety>/
Rafał, towarzysz niewinnych radości;/
Równego góra Karmelu nie miała/
W rubasznych wdziękach, hożej uprzejmości;/
Ten, skoro postrzegł, jak się wydawała/
Twarz przyjaciela, w zbytniej troskliwości/
Cieszy go<pe><slowo_obce>cieszyć kogoś</slowo_obce> --- dziś: pocieszać.</pe> naprzód w tak okropnej doli,/
Dalej ośmiela pytać, co go boli.</strofa>



<strofa id="e50"><wers_wciety typ="1">,,<begin id="b1282726582628-3126517689"/><motyw id="m1282726582628-3126517689">Zabobony</motyw>Wiesz, przyjacielu --- rzecze Rajmund trwożny ---</wers_wciety>/
Jako krok pierwszy resztą dzieła włada./
Wyszedłem rano z izby nieostrożny,/
Zaraz się w progu zjawiła zawada./
<begin id="b1271180617653-3229836462"/><motyw id="m1271180617653-3229836462">Los</motyw>Zły to dzień! Będzie w nieszczęścia zamożny./
Tak los chciał, nic tu roztropność nie nada<pe><slowo_obce>nie nada</slowo_obce> --- nie pomoże. </pe>.<end id="e1282726582628-3126517689"/><end id="e1271180617653-3229836462"/>/
Trudno przeciwne kazusy<pe><slowo_obce>kazus</slowo_obce> (z łac.) --- przypadek, fakt.</pe> odegnać,/
Trzeba się z furtą kochaną pożegnać".
</strofa>



<strofa id="e32"><wers_wciety typ="1">Rzekł i zapłakał. Wtem brat Kanty leci:</wers_wciety>/
,,Panna Dorota do furty zaprasza"./
Nic nie rzekł Rajmund... Poseł drugi, trzeci,/
Jeden go łaje, a drugi przeprasza./
,,Porzuć te wróżki<pe><slowo_obce>wróżki</slowo_obce> --- tu: wróżby.</pe>, straszydła dla dzieci ---/
Rzekł Rafał --- prosi przyjaciółka nasza./
<begin id="b1271180640384-641938062"/><motyw id="m1271180640384-641938062">Odwaga</motyw>Zwycięż tę słabość odwagą wspaniałą,/
Śmiałym się zawżdy najlepiej udało
<end id="e1271180640384-641938062"/>".</strofa>



<strofa id="e33"><wers_wciety typ="1">Porwał się Rajmund; lecz, jak groźne wały<pe><slowo_obce>wał</slowo_obce> (daw.) --- fala.</pe></wers_wciety>/
Nadbrzeżna skała nazad w morze wpycha,/
Stanął u progu na poły zmartwiały,/
Sili się wyniść, jęczy, płacze, wzdycha./
Ośmiela Rafał, mówca doskonały,/
Lecz darmo cieszy, darmo się uśmiécha./
Widząc na koniec bez skutku perory<pe><slowo_obce>perora</slowo_obce> (daw.) --- uroczysta przemowa.</pe>,/
Zwoływa starszych i definitory<pr><slowo_obce>definitor</slowo_obce> --- pomocnik prowincjała, tj. przełożonego nad klasztorami całej prowincji a. kraju.</pr>.</strofa>



<strofa id="e34"><wers_wciety typ="1">Wchodzi Elijasz od świętej Barbary,</wers_wciety>/
Marek od świętej Trójcy z nim się mieści,/
Jan od świętego Piotra z Alkantary<pr><slowo_obce>Piotr z Alkantary</slowo_obce> --- święty pustelnik.</pr>,/
Hermenegildus od Siedmiu Boleści,/
Rafał od Piotra, Piotr od świętej Klary ---/
Zeszło się ojców więcej jak trzydzieści./
Starzy i młodzi, rumiani, wybledli,/
Wszyscy swe miejsca porządnie zasiedli.</strofa>



<strofa id="e35"><wers_wciety typ="1">Już ociec przeor kaczkowatym głosem,</wers_wciety>/
Wprzód odchrząknąwszy, perorę zaczynał;/
Już ociec Marek, siedzący ukosem,/
Kręcił szkaplerzem<pe><slowo_obce>szkaplerz</slowo_obce> --- wierzchnia część habitu zakonnego przykrywająca przód i tył, krojem zbliżona do ornatu. </pe> i za pas się trzymał;/
Już ociec Błażej coś szeptał pod nosem,/
Już stary ociec Elizeusz drzymał;/
Już i niektórzy znudzeni odeszli, ---/
Białokapturni gdy posłowie<pr><slowo_obce>białokapturni posłowie</slowo_obce> --- dominikanie.</pr> weszli.
</strofa>



<strofa id="e36"><wers_wciety typ="1">Pierwszy Gaudenty, ów Gaudenty sławny,</wers_wciety>/
Co wstępnym bojem chciał losu próbować;/
<begin id="b1271181800040-1653680286"/><motyw id="m1271181800040-1653680286">Siła</motyw>Skrytych fortelów nieprzyjaciel jawny,/
Świadom swej mocy, nie lubił próżnować,/
A walecznemi dziełami zabawny<pe><slowo_obce>walecznemi dziełami zabawny</slowo_obce> --- zajmujący się walecznymi dziełami; daw. ,,zabawiać się czymś" znaczyło: ,,zajmować się".</pe>,/
Ręką, nie piórem umiał dokazować;<end id="e1271181800040-1653680286"/>/
Oko wyniosłe i postać, i cera/
Niezlęknionego były bohatera.</strofa>



<strofa id="e37"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282729139237-2493452726"/><motyw id="m1282729139237-2493452726">Młodość, Ksiądz</motyw>Hijacynt drugi, w wdzięcznej wieku porze,</wers_wciety>/
Skromnie udatny<pe><slowo_obce>udatny</slowo_obce> --- udany, kształtny, ładny.</pe>, pokornie wspaniały,/
U sióstr zakonnych pierwszy po doktorze,/
Kształtny, wysmukły, hoży, okazały ---/
Posuwistemi kroki po klasztorze/
Płynął; zefiry z kapturem igrały.<end id="e1282729139237-2493452726"/>/
Razem wśrzód rady obadwa<pe><slowo_obce>obadwa</slowo_obce> (przestarz.) --- obydwaj. </pe> stanęli/
I tak poselstwo sprawować zaczęli.</strofa>



<strofa id="e38"><wers_wciety typ="1">Naprzód Gaudenty, pozdrowiwszy żwawo:</wers_wciety>/
,,Ojcowie --- rzecze --- czas pokazać światu,/
Kto ma z nas lepsze do nauki prawo,/
Czyjego dzieła lepsze są warsztatu./
Jeśli się książek nudzicie zabawą,/
Jeśliście szkole nie dali rozbratu ---/
Nam na zwycięstwo, a wam za pokutę/
Plac wyznaczamy... prosim na dysputę".
</strofa>



<strofa id="e39"><wers_wciety typ="1">Trzykroć odkaszlnął, uśmiechnął dwa razy</wers_wciety>/
Piękny Hijacynt, nim zaczął przemowę:/
,,Raczcie --- rzekł --- słuchać, bez żadnej urazy,/
Ojcowie mili, poselstwa osnowę!/
Jeżeli, pełniąc starszeństwa rozkazy,/
Znajdę umysły do względów gotowe,/
Szczęśliwym nadto, najszczęśliwszy z wielu,/
Żem znalazł łaskę w przezacnym Karmelu.
</strofa>



<strofa id="e40"><wers_wciety typ="1">Zakon nasz jako zbawiennej ochłody,</wers_wciety>/
Szacunku waszej wielebności szuka,/
A, chcąc dać swoich prac jawne dowody/
I w jakiej cenie u niego nauka,/
Wyznacza bitwy plac na łonie zgody;/
Kto zwierzchnie<pe><slowo_obce>zwierzchnie</slowo_obce> --- powierzchownie.</pe> sądzi, pewnie się oszuka./
Nie złość, nie zemsta te nam chęci zdarza ---/
Równego dzielność pragnie adwersarza<pe><slowo_obce>adwersarz</slowo_obce> --- przeciwnik.</pe>".</strofa>



<strofa id="e41"><wers_wciety typ="1">Skończył. Natychmiast filozofskiej szkoły</wers_wciety>/
Wyborne punkta<pe><slowo_obce>punkta</slowo_obce> --- tezy, tematy do dysputy.</pe> do wybrania daje./
Na takie hasło niewdzięcznej mozoły<pe><slowo_obce>mozoła</slowo_obce> (przestarz.) --- dziś: rodz. m. mozół; trud.</pe>/
Rozruch się wzmaga, mruczenie powstaje./
Gaudenty na to walecznie wesoły/
Strzela oczyma, gdy gesty nie łaje./
Wtem ociec przeor, co najwyżej siedział,/
Tak na poselstwo obu odpowiedział:
</strofa>



<strofa id="e42"><wers_wciety typ="1">,,Przyjmujem chętnie uczone wyzwanie,</wers_wciety>/
Stawim się w miejscu, które mianujecie;/
Jeszcze nam siły na tę wojnę stanie,/
Jeszcze broń dobra, której sprobujecie:/
Hardym w przegranej będzie ukaranie,/
Będzie pokuta, kiedy tego chcecie./
Nie zna zazdrości, kto przestał na swoim<pe><slowo_obce>przestawać na swoim</slowo_obce> --- zadowalać się tym, co się ma.</pe>;/
Pochlebstw nie chcemy, a gróźb się nie boim".</strofa>



<strofa id="e43"><wers_wciety typ="1">Chciał już Gaudenty ukarać tę śmiałość,</wers_wciety>/
Już się zamierzał, lecz go kompan wstrzymał,/
A, miękcząc srogą umysłu zuchwałość,/
Gdy postrzegł, że się coraz bardziej zżymał<pe><slowo_obce>zżymać się</slowo_obce> --- obruszać się, oburzać się na kogoś, na coś, gniewać się, niecierpliwić.</pe>,/
Żeby utrzymać poselstwa wspaniałość,/
Wypchnął go za drzwi, a sam się zatrzymał;/
Gniewliwych ojców pozdrowiwszy wdzięcznie,/
Wymknął się z cicha, dopadł furty zręcznie.</strofa>



<strofa id="e44"><wers_wciety typ="1">Nowa przyczyna w Karmelu do rady:</wers_wciety>/
Ociec Makary nie życzy wojować,/
Ociec Cherubin cytuje przykłady,/
Ociec Serafin chce losu próbować,/
Ociec Pafnucy wysyła na zwiady,/
Ociec Zefiryn nie chce i wotować<pe><slowo_obce>wotować</slowo_obce> (przestarz.) --- głosować.</pe>,/
Ociec Elijasz wielbi stan spokojny ---/
Starzy się boją, a młodzi chcą wojny.
</strofa>



<strofa id="e45"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271182464095-3716217073"/><motyw id="m1271182464095-3716217073">Zło</motyw>Za złem zwyczajnie idzie większość głosów<end id="e1271182464095-3716217073"/>:</wers_wciety>/
Kryski<pe><slowo_obce>kryska</slowo_obce> (przestarz.) --- kreska; tu: kreska oznaczająca wybór podczas głosowania.</pe> wojenne z nagła powiększone./
Wszyscy niepewnych chcą próbować losów/
I na powszechną gotują obronę./
<begin id="b1282730294027-1836500458"/><motyw id="m1282730294027-1836500458">Czas</motyw>Starych uwagi zgłuszył wrzask młokosów,/
Nie słyszą dzwonów na sekstę i nonę<pr><slowo_obce>seksta</slowo_obce>, <slowo_obce>nona</slowo_obce> --- szósta, dziewiąta, dwie z godzin kanonicznych, poświęconych obowiązkowej modlitwie.</pr>./
<begin id="b1282831119159-3489714276"/><motyw id="m1282831119159-3489714276">Jedzenie</motyw>Wtem brat Kleofas na obiad zadzwonił:/
Wypadli wszyscy, jakby ich kto gonił<end id="e1282831119159-3489714276"/>.<end id="e1282730294027-1836500458"/></strofa>






<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e51">Pieśń III</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e52"><wers_wciety typ="1">Że dobrze myśleć o chlebie i wodzie,</wers_wciety>/
Bajali niegdyś mędrcy zapalczywi./
Wierzył świat bajkom, lecz, mądry po szkodzie,/
Teraz się błędom poznanym przeciwi./
Już wstrzemięźliwość nie jest teraz w modzie;/
<begin id="b1271182545287-2854702253"/><motyw id="m1271182545287-2854702253">Pijaństwo</motyw>Piją, jak drudzy<pe><slowo_obce> jak drudzy</slowo_obce> (daw.) --- jak inni.</pe>, mędrcowie prawdziwi./
Miód dobry myślom żywości udziela,/
Wino strapione serca rozwesela.
<end id="e1271182545287-2854702253"/></strofa>



<strofa id="e53"><wers_wciety typ="1">Dały to poznać ojcy przewielebne,</wers_wciety>/
Skoro, jak mogli, wyszli z refektarza;/
Wstępując w ślady swych przodków chwalebne,/
Pełni radości, którą trunek zdarza,/
Znowu na radę poszli; tam potrzebne/
Sposoby, śrzodki, gdy każdy powtarza,/
Ociec Gerwazy od Zielonych Świątek,/
Taki radzenia uczynił początek;
</strofa>



<strofa id="e54"><wers_wciety typ="1">,,<begin id="b1282831344465-2731552705"/><motyw id="m1282831344465-2731552705">Konflikt, Słowo, Pijaństwo</motyw>Nie dość, ojcowie, najeść się i napić,</wers_wciety>/
Trzeba tu więcej coś jeszcze dokazać./
Kto wie? W dyspucie możem się poszkapić<pe><slowo_obce>poszkapić się</slowo_obce> (pot.) ---
nie podołać czemuś a. pomylić się w czymś.
</pe>./
Ja radzę, żeby tę niezgodę zmazać,/
Trzeba się wcześnie a dobrze pokwapić./
Niech z nami piją --- a wtenczas ukazać/
Potrafim światu, o ich własnej szkodzie,/
Co może dzielność w największej przygodzie".</strofa>



<strofa id="e55"><wers_wciety typ="1">,,Daj pokój, bracie --- rzekł ociec Hilary ---</wers_wciety>/
Nie zaczepiajmy rycerzów zbyt sławnych!/
Wierz doświadczeniu, wierz, co mówi stary:/
Widziałem nieraz w tej pracy zabawnych<pe><slowo_obce>w tej pracy zabawnych</slowo_obce> (przestarz.) --- zajmujących się tą pracą.</pe>./
Zbyt to są mocne kuflowe filary,/
Nie zdołasz wzruszyć gmachów starodawnych./
Znam ja ich dobrze, zna ich brat Antoni ---/
Pijemy dobrze, ale lepiej oni".<end id="e1282831344465-2731552705"/></strofa>



<strofa id="e56"><wers_wciety typ="1">Już dziewięć głosów było w różnem zdaniu,</wers_wciety>/
Gdy kolej przyszła na Elizeusza:/
,,Żeby dogodzić waszemu żądaniu ---/
Rzekł --- sprawiedliwa żarliwość mnie wzrusza./
Za nic tu kufle:<begin id="b1282831554654-1097700348"/><motyw id="m1282831554654-1097700348">Nauka, Szczęście</motyw> w księgach i czytaniu/
Cała treść rzeczy. Żal mówić przymusza:/
Minęły czasy szczęśliwej prostoty,/
Trzeba się uczyć, upłynął wiek złoty!<end id="e1282831554654-1097700348"/></strofa>



<strofa id="e57"><wers_wciety typ="1">Z góry zły przykład idzie w każdej stronie,</wers_wciety>/
Z góry naszego nieszczęścia przyczyna./
<begin id="b1282731613056-1680251355"/><motyw id="m1282731613056-1680251355">Król, Alkohol, Książka, Nauka, Pijaństwo</motyw>O ty, na polskim co osiadłszy tronie,/
Wzgardziłeś miodem i nie lubisz wina!/
Cierpisz<pe><slowo_obce>cierpisz</slowo_obce> (daw.) --- pozwalasz. </pe>, pijaństwo że w ostatnim zgonie ---/
Z ciebie gust książek, a piwnic ruina,/
Tyś naród z kuflów, szklenic, beczek złupił./
Bodajeś w życiu nigdy się nie upił!<end id="e1282731613056-1680251355"/></strofa>



<strofa id="e58"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271182940981-3486546580"/><motyw id="m1271182940981-3486546580">Nauka, Książka</motyw>Trzeba się uczyć. Wiem z dawnej powieści,</wers_wciety>/
Że tu w klasztorze jest biblijoteka;/
Gdzieś tam pod strychem podobno się mieści/
I dawno swego otworzenia czeka.<end id="e1271182940981-3486546580"/>/
Był tam brat Alfons, lat temu trzydzieści,/
I z starych książek poodzierał wieka<pe><slowo_obce>wieko</slowo_obce> --- tu: okładka.</pe>./
Kto wie? Może się co znajdzie do rzeczy/
I słaby oręż czasem ubezpieczy".</strofa>



<strofa id="e59"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271182994462-3496237344"/><motyw id="m1271182994462-3496237344">Lenistwo, Głupota</motyw>Rzekł; a, gdy żaden nie wie, gdzie są księgi,</wers_wciety>/
Na ich szukanie wyznaczają posły./
Żaden się podjąć nie chce tej włóczęgi,/
A, uczonemi wzgardziwszy rzemiosły,/
Wolna starszyzna od przykrej mitręgi,/
Wkłada ten ciężar na domowe osły:<end id="e1271182994462-3496237344"/>/
,,Bracia kochani, wam to los nadarza!"/
Posłano w zwiady z krawcem aptekarza.
</strofa>



<strofa id="e60"><wers_wciety typ="1">Między dzwonicą i furcianym gmachem,</wers_wciety>/
Na starożytnej baszty rozwalinach,/
Laty spróchniały, wiszący nad dachem,/
Był stary lamus<pe><slowo_obce>lamus</slowo_obce> --- skład starych rzeczy; rupieciarnia.</pe>; ten w tylu ruinach/
Nabawił nieraz przechodzących strachem,/
Chwiejąc się z wiatry w słabych podwalinach./
Tam, choć upadkiem groził szczyt wyniosły,/
Po zgniłych krokwiach dostały się posły.
</strofa>



<strofa id="e61"><wers_wciety typ="1">Czegóż nie dopnie animusz<pe><slowo_obce>animusz</slowo_obce> --- dzielność, duch walki.</pe> wspaniały!</wers_wciety>/
Przy pożądanej mecie ich postawił./
Drzwi okowane posłów zatrzymały,/
Więc, żeby długo żaden się nie bawił./
Porwą za klamry: pękł zamek spróchniały,/
Widok się wdzięczny natychmiast objawił./
Wracają, pracy nie podjąwszy marnie,/
Dając znać wszystkim, że mają księgarnię.</strofa>



<strofa id="e62"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282832213617-2467678078"/><motyw id="m1282832213617-2467678078">Kara, Pobożność, Pijaństwo</motyw>Właśnie natenczas ociec przeor trwożny</wers_wciety>/
Dla dobrej myśli resztę kufla dusił./
Wchodzi w tym punkcie goniec nieostrożny:/
Porwał się ociec i z nagła zakrztusił./
Już chciał ukarać, lecz, jako pobożny,/
Wypić za karę, co było, przymusił./
Zagrzany duchem pokory chwalebnym,/
Wypił brat resztę po ojcu wielebnym.<end id="e1282832213617-2467678078"/></strofa>



<strofa id="e63"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271183089009-2544313441"/><motyw id="m1271183089009-2544313441">Pijaństwo</motyw>Wdzięczna miłości kochanej szklenice<pe><slowo_obce>Wdzięczna miłości kochanej szklenice</slowo_obce> --- żartobliwa trawestacja pierwszego wersu <tytul_dziela>Hymnu do miłości Ojczyzny</tytul_dziela> I. Krasickiego.</pe>!</wers_wciety>/
Czuje cię każdy i słaby, i zdrowy;/
Dla ciebie miłe są ciemne piwnice,/
Dla ciebie znośna duszność i ból głowy./
Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice;/
W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy./
Byle cię można znaleźć, byle kupić,/
Nie żal skosztować, nie żal się i upić!
<end id="e1271183089009-2544313441"/></strofa>



<strofa id="e64"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282832270341-547301044"/><motyw id="m1282832270341-547301044">Czas</motyw>Co tam znaleźli, ukrył czas zazdrosny,</wers_wciety>/
Czas, który niszczy nietrwałe dostatki.<end id="e1282832270341-547301044"/>/
Mówmy więc teraz, jak doktor żałosny/
Poszedł na radę do wielebnej matki./
Co wskórał, dobra zakonu miłosny<pe><slowo_obce>dobra zakonu miłosny</slowo_obce> --- miłujący dobro zakonu.</pe> ---/
I to czas zakrył. Więc dziejów ostatki,/
Gdy każe umysł natchnieniu posłuszny,/
Piszmy, jak możem, na pożytek duszny<pe><slowo_obce>na pożytek duszny</slowo_obce> --- dla pożytku duszy.</pe>.
</strofa>



<strofa id="e65"><wers_wciety typ="1">Piszmy --- jak doktor, wróciwszy od kraty,</wers_wciety>/
Zwołał najpierwsze głowy zgromadzenia;/
Jak wierne swemu powołaniu braty/
Byli posłuszni na jego skinienia;/
Jako się wszystkie zamknęły komnaty,/
Jako się postać klasztorna odmienia:/
Ustał brzęk kuflów i radość obfita;/
Nawet Gaudenty w rubryceli<pr><slowo_obce>rubrycela</slowo_obce> --- kalendarz zawierający spis nabożeństw, parafii, kościołów itd.</pr> czyta.</strofa>



<strofa id="e66"><wers_wciety typ="1">Tak, kiedy Jowisz poprzedniczym grzmotem</wers_wciety>/
I rażącemi błyski świat uciska,/
Trzęsie się Atlas<pr><slowo_obce>Atlas</slowo_obce> (mit. gr.) --- tytan podtrzymujący na swoich barkach kulę ziemską.</pr> okropnym łoskotem,/
Jęczą pieczary i Etny łożyska/
Pełne cyklopów<pe><slowo_obce>Etny łożyska pełne cyklopów</slowo_obce> --- wg mit. gr. wulkan na Sycylii, Etna, mieścił w sobie kuźnię Hefajstosa, boga ognia (w mit. rzym. Wulkan); tam cyklopi, jednoocy olbrzymi, wykuwali gromy dla Zeusa oraz broń dla innych bogów i bohaterów.</pe>; pod hartownym młotem/
Grom się rozżarza i iskrami pryska,/
Wulkan je nagli, a z swego warsztatu/
Raz wraz pociskiem strasznym grozi światu.</strofa>



<strofa id="e67"><wers_wciety typ="1">O miejsce niegdyś szczęśliwe prostotą!</wers_wciety>/
Jakaż trwożliwość z gruntu nie odmienia<pe><slowo_obce>Jakaż trwożliwość z gruntu nie odmienia</slowo_obce> --- w innym wydaniu: ,,Jakaż fatalność z gruntu cię odmienia".</pe>?/
Książki nieszczęsne! Waszą zjadłe cnotą/
(Zamiast słodkiego z pracy odpocznienia/
Płochej dysputy złudzeni ochotą!)/
Dwa przewielebne cierpią zgromadzenia!/
Przemogła zazdrość, zemsta duch spokojny<pe><slowo_obce>Przemogła zazdrość, zemsta duch spokojny</slowo_obce> --- duch spokojny został zwyciężony przez zazdrość i zemstę.</pe> ---/
Bracia pokoju biorą się do wojny.</strofa>






<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e68">Pieśń IV</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e69"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282732477282-61689051"/><motyw id="m1282732477282-61689051">Filozof</motyw>O ty, którego żaden nie zrozumiał,</wers_wciety>/
Gdy w twoich pismach błąkał się jak w lesie ;/
O ty, nad którym nieraz się świat zdumiał,/
I dotąd sławi, wielbi, dziwuje się;/
O ty, coś głowy pozawracać umiał ---/
Bądź pozdrowiony, Arystotelesie!/
Bożku łbów twardych i próżnej mozoły,/
Witaj, ozdobo starodawnej szkoły!<end id="e1282732477282-61689051"/></strofa>



<strofa id="e70"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271183384636-2129240387"/><motyw id="m1271183384636-2129240387">Głupota, Ojciec, Dziecko</motyw>Osieł w lwiej skórze nieostrożnych zwodził;</wers_wciety>/
Często niezgrabny płód, choć matka hoża;/
Nieraz cedr słabą latorośl urodził;/
Nieraz się zakradł kąkol wpośrzód zboża ---/
Nie twoja wina, żeś głupich napłodził:/
Są to potomki nieprawego łoża.<end id="e1271183384636-2129240387"/>/
Jeśli się śmiejesz, patrząc na te fraszki,/
Rzuć jeszcze okiem dla nowej igraszki!</strofa>



<strofa id="e71"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271183420566-294356965"/><motyw id="m1271183420566-294356965">Pycha</motyw>Schodzą się mędrcy: i biali, i szarzy,</wers_wciety>/
Czarni, kafowi, w trzewikach i bosi;/
Rumiana dzielność błyszczy się na twarzy,/
Tuman<pe><slowo_obce>tuman</slowo_obce> (daw.) --- mgła.</pe> mądrości nad łbami się wznosi,/
Zazdrość i pycha zjadłe oczy żarzy.<end id="e1271183420566-294356965"/>/
Jeden się tylko zakon nie wynosi:/
Pokorę świętą zachowując wszędzie,/
Siedli przy końcu, jednakże nie w rzędzie.</strofa>



<strofa id="e72"><wers_wciety typ="1">Mniemał<pe><slowo_obce>mniemał (...) królów</slowo_obce> --- sądził, że widzi królów.</pe> Cyneasz<pr><slowo_obce>Cyneasz</slowo_obce> --- dyplomata na służbie króla Epiru, Pyrrusa; niezwykle wyniośle potraktowany przez senat rzymski, nazwał go ironicznie ,,zgromadzeniem królów".</pr> królów w majestacie,</wers_wciety>/
Kiedy na rzymskie patrzał senatory./
Twój to jest obraz, zacny jubilacie<pe><slowo_obce>jubilat</slowo_obce> --- starszy, zasłużony zakonnik, obchodzący wieloletni jubileusz swego zawodu.</pe>,/
Wasz, bakałarze<pr><slowo_obce>bakałarz</slowo_obce> --- tytuł naukowy pierwszego stopnia.</pr>, regenty<pr><slowo_obce>regent</slowo_obce> --- kierownik chórów klasztornych.</pr>, lektory,/
I wy, co pierwsze miejsca posiadacie,/
Prowincyjały i definitory./
Znać z twarz<pe><slowo_obce>z twarz</slowo_obce> --- dziś popr. D. lm: z twarzy. </pe> powagę! <begin id="b1282899785776-3074102416"/><motyw id="m1282899785776-3074102416">Sława, Góry</motyw>Jak Tatry przed burzą,/
Sławą zagrzane łysiny się kurzą.<end id="e1282899785776-3074102416"/></strofa>



<strofa id="e73"><wers_wciety typ="1">Powstali wszyscy, póki nie usiędzie</wers_wciety>/
Pan wicesgerent<pe><slowo_obce>wicesgerent</slowo_obce> (przestarz., z łac. <slowo_obce>vices</slowo_obce>: zastępca; <slowo_obce>gerent</slowo_obce>: osoba działająca, wykonawca) --- w XVIII w. urzędnik powoływany przez starostów grodzkich do wykonywania wyroków.</pe>, mecenas dysputy./
Sławny to mędrzec i pilny w urzędzie;/
Wziął kunią szubę i czerwone buty./
Dalej ksiądz proboszcz w rysiej rewerendzie<pe><slowo_obce>rewerenda</slowo_obce> (przestarz.) --- sutanna.</pe>,/
Dalej ojcowie, co czynią zarzuty./
defendens<pr><slowo_obce>defendens</slowo_obce> (łac. broniący) --- obrońca tez stanowiących przedmiot dysputy.</pr> zatem, uchyliwszy głowę,/
Do mecenasa zaczął tak przemowę:</strofa>



<strofa id="e74"><wers_wciety typ="1">,,Na płytkim gruncie rozbujałych fluktów<pe><slowo_obce>flukta</slowo_obce> (z łac.) --- fale, wody, toń.</pe></wers_wciety>/
Korab<pe><slowo_obce>korab</slowo_obce> (poet.) --- statek, okręt, łódź.</pe> mądrości chwieje się i wznosi,/
A, pełen szczepu wybornego fruktów<pe><slowo_obce>frukta</slowo_obce> (z łac.) --- owoce.</pe>,/
Niewysławioną kiedy korzyść nosi ---/
Twoich, przezacny mężu, akweduktów<pr><slowo_obce>akwedukty</slowo_obce> --- wodociągi.</pr>/
Żąda, a pewien, że względy uprosi,/
Płynie pod wielkiem hasłem, głosząc światu,/
Żeś ty jest perłą konchy<pe><slowo_obce>koncha</slowo_obce> --- muszla. </pe> Perypatu<pr><slowo_obce>Perypat</slowo_obce> --- mowa tu o filozoficznej szkole perypatetycznej czyli o szkole Arystotelesa.</pr>.
</strofa>



<strofa id="e75"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271183491565-3188294057"/><motyw id="m1271183491565-3188294057">Słońce</motyw>Słońce, co światłość znikłą wydobywa,<end id="e1271183491565-3188294057"/></wers_wciety>/
Planety, które różne chwile dzielą,/
<begin id="b1271183508649-902268551"/><motyw id="m1271183508649-902268551">Księżyc, Gwiazda</motyw>Księżyc, co równie wzrasta i ubywa,/
Gwiazdy, co nocną posępność weselą, ---/
Wszystko to w sobie zawiera Leliwa<end id="e1271183508649-902268551"/><pe><slowo_obce>Leliwa</slowo_obce> --- herb wielkich rodów szlacheckich (sześcioramienna złota gwiazda nad złotym sierpem księżyca odwróconym ku górze, na błękitnym tle, z pawimi piórami w klejnocie) używany m.in. przez Tarnowskich, Sieniawskich, Morsztynów i Czapskich; również Tyszkiewiczom przysługiwała odmiana tegoż herbu (ze strusimi piórami w klejnocie); większość Leliwczyków jako potwierdzenie swej pozycji otrzymało także tytuły hrabiowskie. Tu: herbem Leliwa musiał się zapewne posługiwać wicesgerent, do którego zwrócona jest cała przemowa.</pe>/
I dom, szacowną wsparty parentelą<pe><slowo_obce>parentela</slowo_obce> --- pokrewieństwo, powinowactwo.</pe>/
Ostrogskich książąt, pińczowskich margrabiów<pe><slowo_obce>pińczowscy margrabiowie</slowo_obce> --- tytuł margrabiów otrzymali od papieża w 1605 r. Myszkowscy, a następnie dziedzicznie przeszedł on na Wielopolskich.</pe>,/
Górków, Tarnowskich i Krasickich hrabiów.</strofa>



<strofa id="e76"><wers_wciety typ="1">Milczcie, Burbony<pe><slowo_obce>Burbony</slowo_obce> --- właśc. Burbonowie, dynastia panująca we Francji w latach 1589--1830 (z przerwą spowodowaną Wielką Rewolucją Francuską); tu: metaforyczne określenie Francuzów w ogóle.</pe> lub w koncentach<pr><slowo_obce>koncent</slowo_obce> --- zgodny okrzyk.</pr> nowych</wers_wciety>/
Głoście szczęśliwość sarmackiej krainy!/
I wy, potomki synów Jagiełłowych,/
I wy, auzońskie<pe><slowo_obce>auzoński</slowo_obce> --- włoski; Auzonia: klasyczna nazwa Włoch, Italii.</pe> Gwelfy, Gibeliny<pe><slowo_obce>Gwelfy, Gibeliny</slowo_obce> --- właśc. Gwelfowie i Gibelini; rywalizujące ze sobą stronnictwa polit. we Włoszech w XII i XIII w., w okresie zmagań cesarza Fryderyka II z papiestwem. Gwelfowie (związani gł. z mieszczaństwem) popierali Państwo Kościelne w walce przeciwko Cesarstwu Rzymskiemu. Gibelini (reprezentujący interesy feudalnego rycerstwa) byli zwolennikami władzy cesarskiej we Włoszech.</pe>,/
Znoście wielbienia, a w pieniach gotowych/
Dziś uwielbiajcie heroiczne czyny!/
Niechaj najdalsza potomność pamięta/
Wielkość dzieł, nauk, cnót wicesgerenta!</strofa>



<strofa id="e77"><wers_wciety typ="1">Niechaj się Zoil<pe><slowo_obce>Zoil</slowo_obce> --- dziś zwykle małą literą: zoil; złośliwy, dokuczliwy, niesprawiedliwy krytyk, szukający dziury w całym; od nazwiska gr. retora i filologa żyjącego w IV w. p.n.e., Zoila (Dzōilosa), zwanego ,,biczem Homera" (gr. <slowo_obce>Homeromastiks</slowo_obce>), ponieważ ostro atakował on homeryckie ujęcie mitów greckich. </pe> od zazdrości puka<pe><slowo_obce>pukać się</slowo_obce> --- pęknąć.</pe>,</wers_wciety>/
Niechaj się Syrty<pr><slowo_obce>Syrty</slowo_obce> --- dwie zatoki Morza Śródziemnego u wybrzeży Afryki.</pr> i Charybdy<pr><slowo_obce>Charybda</slowo_obce> --- wir morski w cieśninie Sycylijskiej; tu: zapewne pomylony ze Scyllą, rafą skalną znajdującą się naprzeciw wiru (dalej mowa o ,,kruszeniu się", co w przypadku wiru nie jest możliwe). W literaturze staroż. Scylla i Charybda były wymieniane najczęściej obok siebie, ponieważ razem stanowiły wyjątkowe zagrożenie dla przepływających statków; por. wyrażenie: znaleźć się między Scyllą a Charybdą.</pr> kruszą,/
Niechaj i Paktol nowych źrzódeł szuka,/
Niech się Olimpy i Parnasy wzruszą!/
W tobie firmament znajduje nauka,/
Tyś kraju zaszczyt, tyś ojczyzny duszą!/
Przeniosłeś w sławie sfinksy i feniksy,/
W dziełach Euryppy<pr><slowo_obce>Euryppos</slowo_obce> --- cieśnina między Eubeą a właściwą Grecją.</pr>, Bucentaury<pr><slowo_obce>Bucentaur</slowo_obce> --- nazwa okrętu, z którego doża wenecki przez wrzucenie pierścienia do morza dokonywał symbolicznego poślubienia go z Wenecją na znak objęcia władzy.</pr>. <slowo_obce>Dixi</slowo_obce><pe><slowo_obce>dixi</slowo_obce> (łac.) --- dosł.: powiedziałem, rzekłem; słowo używane często na zakończenie dłuższej przemowy wyjaśniającej stanowisko mówcy.</pe>".</strofa>



<strofa id="e78"><wers_wciety typ="1">Powszechne zatem nastało milczenie.</wers_wciety>/
Przerwał je ociec Łukasz od Trzech Królów,/
A, nie rozwodząc się w słowach uczenie,/
Ani cytując Szkotów<pe><slowo_obce>Szkot</slowo_obce> --- chodzi tu o Dunsa Szkota (1266--1308) sławnego filozofa średniowiecznego, który przyczynił się m.in. do uzasadnienia dogmatu kościoła katolickiego o niepokalanym poczęciu oraz sformułował jedno z podstawowych twierdzeń logiki dotyczących zdań, mianowicie że ze zdania fałszywego wynika każde zdanie.</pe> i Bartolów<pe><slowo_obce>Bartol</slowo_obce> --- chodzi o Bartolusa de Sassoferrato (1314--1357) wybitnego prawnika wł., który przyczynił się do rozwoju kodeksu cywilnego; był profesorem uniwersytetów w Bolonii, Pizie i Perugii.</pe>,/
(Po cóż tak zbytne głowy zaprzątnienie?)/
Zaczął od rzeczy, Hidaspów<pr><slowo_obce>Hidasp</slowo_obce> --- a. Hydasp, rzeka w Indiach; dziś Dżilam.</pr>, Paktolów/
I, wziąwszy stronę przeciwną na oko,/
Nabił argument i strzelił z <slowo_obce>Baroko</slowo_obce><pr><slowo_obce>baroko</slowo_obce> --- formułka ułatwiająca zapamiętanie jednej z form wnioskowania (sylogizmu).</pr>.</strofa>



<strofa id="e79"><wers_wciety typ="1">Gdyby nie puklerz <slowo_obce>Distinguo</slowo_obce><pr><slowo_obce>distinguo</slowo_obce> (łac.: rozróżniam) --- formułka ułatwiająca zapamiętanie jednej z form wnioskowania (sylogizmu).</pr> dwójręczny<pe><slowo_obce>dwójręczny</slowo_obce> --- tu: oparty na dwuznaczności.</pe>,</wers_wciety>/
Ległby defendens na pierwszem spotkaniu./
Nim się zastawił a, w ujęciu zręczny,/
Nie bawiąc długo w reasumowaniu<pe><slowo_obce>reasumowanie</slowo_obce> --- podsumowanie.</pe>,/
Strzelił na odwrót, pocisk niezbyt wdzięczny/
Raził oppugnans<pr><slowo_obce>oppugnans</slowo_obce> (łac.: atakujący, napastnik) --- stawiający zarzuty defendensowi w dyspucie.</pr> w drugiem nabijaniu;/
Odstrzelił zasię z <slowo_obce>Celarent</slowo_obce><pr><slowo_obce>celarent</slowo_obce> --- formułka ułatwiająca zapamiętanie jednej z form wnioskowania (sylogizmu).</pr> jak z kuszy,/
Ale grot słaby poszedł mimo uszy.</strofa>



<strofa id="e80"><wers_wciety typ="1">Ocalon dwakroć rycerz zaczepiony,</wers_wciety>/
Już się na trzeci bój wstępny zdobywał,/
Już, jak z cięciwy, dzielnie natężony/
Świeży grot tylko co nie wylatywał ---/
<begin id="b1282900354907-1582127869"/><motyw id="m1282900354907-1582127869">Dźwięk</motyw>Wtem krzyk ogromny wszczął się z drugiej strony./
Powszechnej bitwy gdy się nie spodziéwał,/
Spojrzał na swoich: wtem trąby i kotły/
Stłumiły odgłos i wrzawę przygniotły.</strofa>



<strofa id="e81"><wers_wciety typ="1">Zdrętwieli wszyscy na takowe hasło,</wers_wciety>/
Już i mecenas z krzesła się był ruszył./
Wtem, natężywszy figurę opasłą,/
Gdy o dyspucie nikt dobrze nie tuszył,/
Dwóch jubilatów tak okrutnie wrzasło,/
Że się dźwięk kotłów i trąbów zagłuszył./
Wzdrygnął się doktor i zatrząsł gmach cały,/
Echa okropny odgłos powtarzały.<end id="e1282900354907-1582127869"/></strofa>



<strofa id="e82"><wers_wciety typ="1">Upuścił kielich, który w ręku trzymał,</wers_wciety>/
Pijąc za zdrowie wicesgerentowéj,/
Piękny Hijacynt, co się właśnie zżymał/
I już zdobywał na komplement nowy./
Skoczył brat Czesław, lecz go nie utrzymał;/
Oblało wino żużmant<pr><slowo_obce>żużmant</slowo_obce> --- rodzaj sukni kobiecej.</pr> partyrowy<pr><slowo_obce>partyrowy</slowo_obce> --- różnobarwny, kwiecisty.</pr>,/
Żużmant, ozdoba dubieńskich kontraktów<pe><slowo_obce>dubieńskie kontrakty</slowo_obce> --- doroczne wielkie zjazdy szlachty odbywające się w Dubnie na Wołyniu w czasie jarmarku. Zjazdy służyły przeprowadzaniu różnych transakcji, w tym nieuczciwych, do czego aluzję stanowi tu pojawiająca się dalej wzmianka o ,,sfałszowanych aktach".</pe>,/
Zysk nieśmiertelny sfałszowanych aktów.</strofa>



<strofa id="e83"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282738212506-2479308444"/><motyw id="m1282738212506-2479308444">Flirt, Ksiądz</motyw>Wtenczas, gdy złością uwiedzione mnichy</wers_wciety>/
Wzięli się nagle do uczonej broni,/
Hijacynt miły, łagodny i cichy,/
Porzuca bitwę i od wojny stroni./
Słodkie rozmowy przerywały śmiéchy.../
Zegar zbyt prędko bieży, prędko dzwoni:/
Płyną w zaciszy szczęśliwe momenta,/
Wesół Hijacynt, dewotka kontenta.<end id="e1282738212506-2479308444"/></strofa>



<strofa id="e84"><wers_wciety typ="1">Postać jej wdzięczna, oczy, choć spuszczone,</wers_wciety>/
Przecież niekiedy błyszczą się jaskrawie;/
Choć w świętej mowie, słóweczka pieszczone ---/
Krył się subtelny kunszt w skromnej postawie./
Westchnienie, wolnym jękiem powleczone,/
Umiała mieścić w potocznej zabawie./
Muszki<pe><slowo_obce>muszki</slowo_obce> --- ozdoby w postaci czarnych kropeczek (sztucznych ,,pieprzyków") naklejane na twarzy; element mody w XVIII w.</pe> z różańcem, wachlarz przy gromnicy,/
Przy <slowo_obce>Hippolicie</slowo_obce><pr><slowo_obce>Hippolit</slowo_obce> --- bohater głośnego w XVIII w. romansu fr. pani d'Aulnoy, wydanego po pol. w 1743 r. pt. <tytul_dziela>Historia angielska politico-moralis, Hippolita, millorta z Duglas, z Julią, córką hrabi z Warwicka, awantury przyjaźni opisująca</tytul_dziela>.</pr> --- <tytul_dziela>Głos synogarlicy</tytul_dziela><pr><slowo_obce>Głos synogarlicy</slowo_obce> --- tytuł najpopularniejszego w XVIII w. modlitewnika, wyd. w 1735 r. pt. <tytul_dziela>Głos synogarlicy na pustyni świata tego jęczącej, to jest nabożne duszy chrześcijańskiej rozmyślania, do Pana Boga, oblubieńca wiecznego, wzdychania i chrześcijańskiej doskonałości ćwiczenia</tytul_dziela>.</pr>.</strofa>



<strofa id="e85"><wers_wciety typ="1">Już przeszedł rozdział upiorów i strachów,</wers_wciety>/
Dezyderosa<pe><slowo_obce>Dezyderos</slowo_obce> --- tytuł anonimowego nabożnego dziełka przeznaczonego dla zakonników, przeł. z hiszp. w 1589 r. pt. <tytul_dziela>Desiderosus, albo ścieżka do miłości bożej i do doskonałości żywota chrześcijańskiego, dialog dziwnie nabożny i ucieszny</tytul_dziela>, miał w XVII i XVIII w. liczne przedruki.</pe> i matki d'Agreda<pr>matka d'Agreda --- Maria od Jezusa, przeorysza klasztoru franciszkanek w Agredzie w Hiszpanii (zm. w 1665 r.), autorka popularnego w XVIII w. dzieła będącego zapisem objawień oraz żywotem Najświętszej Marii Panny; pol. wyd. pt. <tytul_dziela>Miasto mistyczne boskie</tytul_dziela> z 1730 było kilkakrotnie wznawiane.</pr>;/
Już się wytoczył dyskurs z miejskich gmachów/
I okolicom już pokoju nie da;/
<begin id="b1271183895054-3802945590"/><motyw id="m1271183895054-3802945590">Grzech</motyw>Żarliwość, pełna skutecznych zamachów,/
Wojnę występkom ludzkim wypowieda,/
A, gromiąc w innych grzechy nieostrożnie,/
Z cicha kaleczy, zabija pobożnie.<end id="e1271183895054-3802945590"/></strofa>



<strofa id="e86"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282740924801-864569334"/><motyw id="m1282740924801-864569334">Ucieczka</motyw>W tem świętem dziele wrzask je nagły zastał,</wers_wciety>/
Wrzask popędliwy, okropny i srogi:/
Po wdzięcznej chwili czas ponury nastał;/
Piękny Hijacynt, pełen trosk i trwogi,/
Słysząc, że odgłos coraz bardziej wzrastał,/
Porzuca wszystko, bierze się do drogi./
Darmo dewotka i płacze, i prosi,/
Darmo brat Czesław butelkę przynosi.</strofa>



<strofa id="e87"><wers_wciety typ="1">Trzykroć się ku drzwiom alkierza<pe><slowo_obce>alkierz</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Erker</slowo_obce>: wykusz) --- w architekturze: czworoboczne pomieszczenie narożne, wyraźnie wyodrębnione z bryły budynku (również dachem); w staropolszczyźnie: popularne określenie małego, ustronnego pokoiku, bocznego gabineciku. </pe> potoczył,</wers_wciety>/
Trzykroć go miła ręka zatrzymała ---/
Wyrwał się wreszcie i przez próg przeskoczył;/
Padła dewotka i z żalu omdlała./
(Brat Czesław flaszkę do kaptura wtroczył.)/
I gdy się wzrusza okolica cała,/
Przez mostki, kładki, bruki i rynsztoki/
Pędził, gdzie górne niosły go obłoki<pe><slowo_obce>górne (...) obłoki</slowo_obce> --- w innym wyd.: górne wyroki.</pe>.
<end id="e1282740924801-864569334"/></strofa>






<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e88">Pieśń V</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e89"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271183941534-1822681998"/><motyw id="m1271183941534-1822681998">Śmiech, Nauka</motyw>I śmiech niekiedy może być nauką,</wers_wciety>/
Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa;<end id="e1271183941534-1822681998"/>/
I żart dowcipną przyprawiony sztuką/
Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa;/
I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką<pe><slowo_obce>przynuka</slowo_obce> (z białorus.) --- usilne zachęcanie, zmuszanie kogoś do czegoś (najczęściej do jedzenia lub picia w imię gościnności pojmowanej w kategoriach przemocy); przymus.</pe>,/
Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa./
<begin id="b1271183981379-801709118"/><motyw id="m1271183981379-801709118">Mądrość, Głupota</motyw>Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,/
Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych!
<end id="e1271183981379-801709118"/></strofa>



<strofa id="e90"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271184016622-1266222103"/><motyw id="m1271184016622-1266222103">Bijatyka</motyw>Wpada Hijacynt, nowa postać rzeczy!</wers_wciety>/
Miejsce dysputy zastał placem wojny;/
Jeden drugiego rani i kaleczy,/
Dostał po uchu nasz rycerz spokojny./
Widzi, że skromność już nie ubezpieczy,/
Więc, dzielny w męstwie, w oddawaniu hojny,/
Jak się zawinął i z boku, i z góry,/
Za jednym razem urwał dwa kaptury.</strofa>



<strofa id="e91"><wers_wciety typ="1">Lecą sandały i trepki, i pasy,</wers_wciety>/
Wrzawa powszechna przeraża i głuszy./
Zdrętwiał Hijacynt na takie hałasy,/
Chciałby uniknąć bitwy z całej duszy,/
A przeklinając nieszczęśliwe czasy,/
Resztę kaptura nasadził na uszy./
Już się wymykał... wtem kuflem od wina/
Legł z sławnej ręki ojca Zefiryna.
</strofa>



<strofa id="e92"><wers_wciety typ="1">Ryknął Gaudenty jak lew rozjuszony,</wers_wciety>/
Gdy Hijacynta na ziemi zobaczył;/
Nową więc złością z nagła zapalony,/
Żadnemu z ojców, z braci nie przebaczył:/
Padł i mecenas z krzesłem przewrócony,/
Definitora za kaptur zahaczył,/
Łukasz raniony zwinął się w trzy kłęby,/
Stracił Kleofas ostatnie dwa zęby.</strofa>



<strofa id="e93"><wers_wciety typ="1">Coraz się mnożą i krzyki, i wrzaski,</wers_wciety>/
Hałas powstaje i wrzawa, aż zgroza!/
Ociec Remigi, sążnisty a płaski,/
Używa żwawo zgrzebnego powroza,/
Wziął w łeb Kapistran obręczem od faski,/
Dydak półgarncem ranił Symforoza,/
Skacze Regulat do oczów jak żmija,/
Longin się z rożnem walecznie uwija.<end id="e1271184016622-1266222103"/></strofa>



<strofa id="e94"><wers_wciety typ="1">Już był wyciskał<pe><slowo_obce>wyciskać</slowo_obce> --- tu: rzucać, ciskać czymś.</pe> talerze i szklanki,</wers_wciety>/
Pękły i kufle na łbach hartowanych,/
Porwał<pe><slowo_obce>Już był wyciskał (...) porwał</slowo_obce> --- chodzi znów o Gaudentego.</pe> natychmiast książkę zza firanki:/
<tytul_dziela>Wojsko afektów zarekrutowanych<pe><slowo_obce>Wojsko afektów zarekrutowanych</slowo_obce> --- dewocyjne dzieło Hilariona Falęckiego, karmelity, wyd. w 1739 r., miało barokowo długi i zawiły tytuł, którego początek brzmiał: <tytul_dziela>Wojsko serdecznych noworekrutowanych na większą chwałę boską afektów</tytul_dziela>; książka wydana była na grubym papierze i liczyła pięćset stron.</pe></tytul_dziela>./
Nią się zakłada, pędzi poza szranki/
Rycerzów długą bitwą zmordowanych./
Tak niegdyś sławny mocarz Palestyny<pe><slowo_obce>sławny mocarz Palestyny</slowo_obce> --- Samson; biblijny siłacz, wg legendy, za pomocą oślej szczęki miał pokonać w walce tysiąc Filistynów.</pe>/
Oślą paszczęką gromił Filistyny.</strofa>



<strofa id="e95"><wers_wciety typ="1">Widzi to Rajmund, ozdoba Karmelu,</wers_wciety>/
Widzi w tryumfie syna Dominika:/
Wyjeżdża na harc i wpada wśrzód wielu,/
Godnego sobie szuka przeciwnika./
Rafał z nim obok: ,,Ratuj, przyjacielu!" ---/
Rzekł. Seraficzna w tym punkcie kronika/
Padła nań z góry; legł i ręką kiwnął,/
Dwa razy jęknął, cztery razy ziéwnął.</strofa>



<strofa id="e96"><wers_wciety typ="1">Zapłakał Rafał, a mądry po szkodzie,</wers_wciety>/
Wtenczas błąd poznał, że wróżkom nie wierzył,/
Dotrzymał jednak kroku na odwodzie,/
A, gdy Gaudenty na niego się mierzył,/
Zmokłem kropidłem w poświęconej wodzie/
Oczy mu zalał, trzonkiem w łeb uderzył./
Nie spodziewając się takowej wanny,/
Stanął Gaudenty zmoczony i ranny.</strofa>



<strofa id="e97"><wers_wciety typ="1">Otrząsł się wkrótce, a nabrawszy duchu,</wers_wciety>/
W dwójnasób czyny heroiczne mnożył./
Ojcze Barnabo! Lepiej było w puchu./
Po coś wszedł w wojnę, po coś się tak srożył<pe><slowo_obce>po coś się tak srożył</slowo_obce> --- w innym wyd.: ,,po coś źle się złożył".</pe>?/
I ty, Pafnucy, ległeś w tym rozruchu,/
I ty, Gerwazy, słusznieś się zatrwożył./
Nikt go nie wstrzyma w zemście przedsięwziętéj,/
Na waszą zgubę odetchnął Gaudenty.</strofa>



<strofa id="e98"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282741999433-1955929731"/><motyw id="m1282741999433-1955929731">Rzeka, Woda, Siła</motyw>Tak gdy z wierzchołka Alpów niebotycznych</wers_wciety>/
Mały się strumyk, sącząc, wydobędzie,/
Wzmaga się coraz w spadaniach rozlicznych,/
Już brzeg podrywa, już go słychać wszędzie,/
Echo szum mnoży w skałach okolicznych,/
Staje się rzeką, a w gwałtownym pędzie/
Pieni się, huczy i zżyma w bałwany,/
Tem sroższy w biegu, im dłużej wstrzymany.
<end id="e1282741999433-1955929731"/></strofa>



<strofa id="e99"><wers_wciety typ="1">Wojna powszechna. Jak zabieżeć złemu,</wers_wciety>/
W kącie z proboszczem wicesgerent radzą,/
A, chcąc usłużyć dobru powszechnemu,/
Doktora tamże do siebie prowadzą./
Każdy z nich daje zdanie po swojemu./
Prałat, gdy postrzegł, że się w domu wadzą,/
Biorąc w głąb rzeczy przez swój wielki rozum,/
Rozkazał przynieść <slowo_obce>vitrum gloriosum<pe><slowo_obce>vitrum gloriosum</slowo_obce> (łac.) --- sławny puchar.</pe></slowo_obce>.</strofa>



<strofa id="e100"><wers_wciety typ="1">Co niegdyś w Troi był posąg Pallady<pe><slowo_obce>w Troi (...) posąg Pallady</slowo_obce> --- W Troi miał znajdować się posąg Pallas Ateny, bogini mądrości, pokoju, ale i wojny sprawiedliwej, opiekunki miast. Posąg ten, zwany Palladium wg legendy chronił miasto przed klęską.</pe>,</wers_wciety>/
Co w Rzymie wieczne westalskie ognisko<pe><slowo_obce>westalskie ognisko</slowo_obce> --- ogień wiecznie płonący w świątyni Westy, bogini domowego ogniska i opiekunki państwa.</pe>,/
Tem był ten puchar, czczony przez pradziady,/
Starożytności wdzięczne widowisko./
Wyjęto ze czcią z najpierwszej szuflady;/
Przytomni<pe><slowo_obce>przytomny</slowo_obce> (daw.) --- obecny, będący świadkiem czegoś.</pe> zatem skłonili się nisko/
I tę wieczystej załogę<pe><slowo_obce>załoga</slowo_obce> --- tu: zastaw, gwarancja. </pe> rozkoszy/
W obydwie ręce wziął ksiądz podkustoszy<pr><slowo_obce>ksiądz podkustoszy</slowo_obce> --- zastępca bibliotekarza lub dozorcy skarbca klasztornego.</pr>.</strofa>



<strofa id="e101"><wers_wciety typ="1">Któż cię nad niego mógł lepiej piastować,</wers_wciety>/
Zacny pucharze? Kto nosić dostojnie?/
On jeden z tobą umiał dokazować,/
On cię wart dźwigać w pokoju i w wojnie./
Szli dalej, żeby ten skarb uszanować,/
Dzwonnik z szafarzem, ubrani przystojnie,/
I Krzysztof trębacz, co w post i w Wielkanoc/
Z kościelnej wieży trąbił na dobranoc.</strofa>



<strofa id="e102"><wers_wciety typ="1">Już się zbliżają ku miejscu strasznemu,</wers_wciety>/
Gdzie się zwaśnione mnichy potykają./
Czynią plac wszyscy dzbanu<pe><slowo_obce>dzbanu</slowo_obce> --- dziś popr. C. lp: dzbanowi.</pe> poważnemu,/
Wszyscy ciekawie skutku wyglądają./
Mężny nosiciel, jednak po staremu/
Myśli trwożliwe pokoju nie dają;/
Umysł wspaniały podłej trwodze przeczy,/
Orzeźwia dobro pospolitej rzeczy.</strofa>



<strofa id="e103"><wers_wciety typ="1">Już są u furty: ta stoi otworem...</wers_wciety>/
Zły znak! W tym punkcie z daleka postrzegli,/
Jako mecenas, prałat wraz z doktorem/
Na przywitanie szybkim krokiem biegli/
I, żeby z zwykłym wprowadzić honorem,/
Niektórych ojców i braci przestrzegli./
Wchodzi szczęśliwie puchar między braty,/
Do doktorowskiej zaniesion komnaty.</strofa>






<!--TRIM:1-->


<naglowek_rozdzial id="e104">Pieśń VI</naglowek_rozdzial>




<strofa id="e105"><wers_wciety typ="1">Już to ostatnia pieśń, mili ojcowie,</wers_wciety>/
Miejcie cierpliwość, czekajcie do końca!/
Jeśli czujecie niesmak w przykrej mowie ---/
Znalazł się krytyk, znajdzie się obrońca./
<begin id="b1282818646892-2578550036"/><motyw id="m1282818646892-2578550036">Słońce</motyw>Po cóż się gniewać? Wszak astronomowie/
Znaleźli plamy nawet wpośrzód słońca.<end id="e1282818646892-2578550036"/>/
<begin id="b1282818684419-3927603810"/><motyw id="m1282818684419-3927603810">Kondycja ludzka</motyw>W szyszaku, w czapce, w turbanie, w kapturze ---/
Wszyscyśmy jednej podlegli naturze.<end id="e1282818684419-3927603810"/></strofa>



<strofa id="e106"><wers_wciety typ="1">Postawion puchar na miejscu osobnem;</wers_wciety>/
Odkrył go prałat, aby był widziany./
Zadziwił oczy widokiem ozdobnym,/
Śklni się w nim kruszec srebrno-pozłacany./
Wiele pomieścić trunku był sposobnym,/
Miara oznacza: był to dzban nad dzbany!/
Rzeźba wyborna na górze, a z boku/
Wyryte były cztery części roku.</strofa>



<strofa id="e107"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282819536976-2141442911"/><motyw id="m1282819536976-2141442911">Wiosna, Wieś</motyw>O wdzięczna wiosno! Twoje tam zaszczyty</wers_wciety>/
Kunszt cudny wydał! Tu w pługu zziajane/
Ustają woły, oracz pracowity/
Nagli, już niwy na pół zaorane./
Śpiewa pastuszek w chłodniku<pe><slowo_obce>chłodnik</slowo_obce> --- zacienione, chłodne miejsce; altana.</pe> ukryty,/
Skaczą pasterki w wieńce przyodziane./
Pękają listki, krzewią młode trawki,/
Echo głos niesie niewinnej zabawki<pe><slowo_obce>zabawka</slowo_obce> --- tu: zabawa; przyjemne, niezobowiązujące zajęcie.</pe>.</strofa>



<strofa id="e108"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271184339269-518645866"/><motyw id="m1271184339269-518645866">Gospodarz</motyw>Gospodarz z domu do wiernej czeladzi</wers_wciety>/
Na oglądanie roli swojej śpieszy;<end id="e1271184339269-518645866"/>/
Małe wnuczęta za sobą prowadzi,/
Widok go zboża już weszłego cieszy./
<begin id="b1271184351936-1146468593"/><motyw id="m1271184351936-1146468593">Jedzenie</motyw>Niesie posiłek; czeladź się gromadzi,/
Porzuca brony, odbiega<pe><slowo_obce>odbiegać czegoś</slowo_obce> (przestarz.) --- odchodzić od czegoś.</pe> lemieszy<pe><slowo_obce>lemiesz</slowo_obce> --- ostrze pługa.</pe>.<end id="e1271184351936-1146468593"/>/
Kmotry<pe><slowo_obce>kmotr</slowo_obce> (starop.; z łac. <slowo_obce>compater</slowo_obce>: współojciec) --- ojciec chrzestny; później również bardziej ogólnie: kum, powinowaty.</pe> śpiewają, skaczą, lud się mnoży,/
Pleban wesoły uznaje dar boży.<end id="e1282819536976-2141442911"/></strofa>



<strofa id="e109"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1282819589534-3693195800"/><motyw id="m1282819589534-3693195800">Lato</motyw>Już kłos dojrzały ku ziemi się zgina,</wers_wciety>/
Już wypróżnione są gniazdeczka ptasze:/
Lato swych darów używać zaczyna,/
Parafijanie jadą na kiermasze<pe><slowo_obce>kiermasz</slowo_obce> (daw.) --- uroczyste obchody rocznicy poświęcenia kościoła połączone z odpustem i najczęściej również z jarmarkiem.</pe>./
Pije ksiądz Wojciech do księdza Marcina,/
Piją dzwonniki, Piotry i Łukasze;/
Gromadzi odpust, weselą jarmarki,/
Skrzętne po domach biegają kucharki.<end id="e1282819589534-3693195800"/></strofa>



<strofa id="e110"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271184385782-3142493904"/><motyw id="m1271184385782-3142493904">Jesień</motyw>Jesień plon niesie, korzyści zupełne,</wers_wciety>/
Jesień radości pomnaża przyczyny:/
Składa gospodarz owiec miętką<pe><slowo_obce>miętką</slowo_obce> --- dziś popr.: miękką.</pe> wełnę,/
Tłoczy na zimę wyborne jarzyny,/
Cieszy się, patrząc, że stodoły pełne;/
Śmieje się pleban, kontent z dziesięciny;/
Co dzień odbiera nowiny pocieszne,/
Co dzień rachuje wytyczne<pr><slowo_obce>wytyczne</slowo_obce> --- składana duchowieństwu danina w snopach, które już przy wiązaniu na polu od razu wskazywano tyką czyli ,,wytykano".</pr> i meszne<pr><slowo_obce>meszne</slowo_obce> --- danina w zbożu składana księżom za odprawienie mszy.</pr><end id="e1271184385782-3142493904"/>.</strofa>



<strofa id="e111"><wers_wciety typ="1"><begin id="b1271184408164-1543451204"/><motyw id="m1271184408164-1543451204">Zima</motyw>Mróz rolę ścisnął, śnieg osiadł na grzędzie,</wers_wciety>/
Zima posępna przyszła po jesieni;/
<begin id="b1271184422351-1174083333"/><motyw id="m1271184422351-1174083333">Alkohol</motyw>Wrzaski po karczmach, radość słychać wszędzie,/
Trunek myśl rzeźwi i twarze rumieni.<end id="e1271184422351-1174083333"/>/
Idzie z wikarym pleban po kolędzie,/
Żaki śpiewanie zaczynają w sieni./
Gospodarz z dziećmi dobrodzieja wita;/
Kończy się kaszlem pobożna wizyta<end id="e1271184408164-1543451204"/>.</strofa>



<strofa id="e112"><wers_wciety typ="1">Wierzchołek dzbana przedziwnej roboty</wers_wciety>/
Grono prałatów w kapitule stawił<pe><slowo_obce>stawić</slowo_obce> --- tu: przedstawiać, wyobrażać.</pe>:/
Ogromne barki kształcił łańcuch złoty,/
Dalej wspaniałą ucztę proboszcz sprawił./
Znużonej trzodzie z przykładnej ochoty/
Pulchnokarczysty pasterz błogosławił./
Śmierć była na dnie, za nią w ścisłej parze/
Obfite stypy<pe><slowo_obce>stypa</slowo_obce> --- uczta urządzana przez rodzinę zmarłego po pogrzebie.</pe> i anniwersarze<pe><slowo_obce>anniwersarz</slowo_obce> --- tu: uczta w rocznicę zgonu. </pe>.</strofa>



<strofa id="e113"><wers_wciety typ="1">Pasą się oczy wspaniałym widokiem,</wers_wciety>/
Już zapomnieli o bitwie i radzie./
Wtem ociec Kasper leci szybkim krokiem,/
Oko podbite świadczy, że był w zwadzie./
Doktor zwyczajnym tonem i wyrokiem/
<begin id="b1282820165282-1958184178"/><motyw id="m1282820165282-1958184178">Wino, Walka</motyw>Iść z kuflem w bitwę za pierwszy punkt kładzie./
,,Z pełnym --- rzekł prałat i tak rzecz wywodzi:/
Puchar ich wstrzyma, a wino pogodzi".</strofa>


<end id="e1282820165282-1958184178"/>
<strofa id="e114"><wers_wciety typ="1">W nagłej potrzebie i skąpiec uczynny:</wers_wciety>/
Niesie brat Czesław, rumiany i tłusty,/
Ogromne flasze --- już czuć zapach winny/
Wina, którego w post i mięsopusty<pe><slowo_obce>mięsopust</slowo_obce> --- karnawał; nazwa pochodzi stąd, że ten okres zabawy i używania charakteryzował się m.in. spożywaniem dużej ilości mięsa (niegdyś zazwyczaj trudno dostępnego pokarmu).</pe>/
W swej celi tylko doktor miodopłynny/
Przewielebnemi sam popijał usty;/
Garniec wlał w puchar Czesław, wlał i stęknął;/
Rozśmiał się w duchu prałat, doktor jęknął.</strofa>



<strofa id="e115"><wers_wciety typ="1">Idźcież szczęśliwie, gdzie was sława niesie,</wers_wciety>/
Pokoju, zgody i miłości dzieci!/
Idźcie! W ciemnościach niech blask ukaże się,/
Chwała przed wami przodkuje<pe><slowo_obce>przodkować</slowo_obce> --- iść z przodu. </pe> i leci!/
Tobie przeklęctwo<pe><slowo_obce>przeklęctwo</slowo_obce> (daw.) --- dziś: przekleństwo.</pe>, Arystotelesie!/
Czyż cię ta bitwa uczonym zaleci?/
Cóż ma za korzyść, kto twój towar kupi?/
<begin id="b1282820352982-3882836403"/><motyw id="m1282820352982-3882836403">Nauka, Szczęście, Głupota</motyw>Próżność nauka --- najszczęśliwsi głupi.<end id="e1282820352982-3882836403"/></strofa>



<strofa id="e116"><wers_wciety typ="1">Wchodzą już w same progi refektarza,</wers_wciety>/
Skąd Mars<pe><slowo_obce>Mars</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg wojny; odpowiednik gr. Aresa.</pe> zajadły Minerwę<pe><slowo_obce>Minerwa</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini mądrości; odpowiedniczka gr. Ateny.</pe> wypędził;/
Rajmund tymczasem trzonkiem od lichtarza/
Jeszcze się bronił. Doktor próżno zrzędził;/
,,Przestańcie bitwy!" --- krzyczy i powtarza./
Wrzask wszystkich zgłuszył, strach twarze wywędził./
Jeszcze się reszta krzepi bez oręża,/
Gaudenty gromi, Gaudenty zwycięża.</strofa>



<strofa id="e117"><wers_wciety typ="1">Stanął, upuścił broń, skłonił się nisko,</wers_wciety>/
Skoro szacowny skarb w progu zobaczył./
Stanęli wszyscy na to widowisko,/
A gdy się puchar coraz zbliżać raczył,/
Krzyknęli: ,,Zgoda!..." Tak wojny siedlisko/
W punkcie dzban miejscem pokoju oznaczył./
Czarni i bieli, kafowi i szarzy,/
Wszystko się łączy, wszystko się kojarzy.</strofa>



<strofa id="e118"><wers_wciety typ="1">Za czyje zdrowie pili w takiej porze,</wers_wciety>/
Nie wiem --- lecz, gdybym znajdował się z niemi,/
Piłbym za twoje, szacowny przeorze,/
Za twoje, który czyny chwalebnemi/
Jesteś i mistrzem, i ojcem w klasztorze/
I dajesz poznać przykłady twojemi,/
Jak umysł prawy zdrożności unika ---/
<begin id="b1271184550770-2099783834"/><motyw id="m1271184550770-2099783834">Cnota</motyw>Cnota, nie odzież czyni zakonnika.
<end id="e1271184550770-2099783834"/></strofa>



<strofa id="e119"><wers_wciety typ="1">Czytaj i pozwól, niech czytają twoi,</wers_wciety>/
Niech się z nich każdy niewinnie rozśmieje!/
Żaden nagany sobie nie przyswoi,/
Nikt się nie zgorszy, mam pewną nadzieję./
<begin id="b1271184569053-2203175587"/><motyw id="m1271184569053-2203175587">Cnota</motyw>Prawdziwa cnota krytyk się nie boi,/
Niechaj występek jęczy i boleje!<end id="e1271184569053-2203175587"/>/
Winien odwołać, kto zmyśla zuchwale:/
Przeczytaj, osądź! Nie pochwalisz --- spalę.
</strofa>


</liryka_l>



</utwor>