<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/konopnicka-galileusz/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Konopnicka, Maria</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Galileusz</dc:title>
<dc:relation.isPartOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/konopnicka-z-przeszlosci</dc:relation.isPartOf>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Pozytywizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza  pochodzącego ze zbiorów BN. Utwór powstał w ramach "Planu współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 roku" realizowanego za pośrednictwem MSZ w roku 2014. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o "Planie współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 r.".</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/konopnicka-galileusz</dc:identifier.url>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Maria Konopnicka, Poezye, Tom VII, oprac. Jan Czubek, wyd. zupełne, krytyczne, nakł. Gebethner i Wolff, Warszawa-Lublin-Łódź-Kraków.</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Maria Konopnicka zm. 1910</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1981</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2012-03-12</dc:date>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/4971381821_596c5aff6a_o.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pantheon, Rome, neiljs, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3416</dc:relation.coverImage.source></rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>




<nota_red>
<akap>Uwspółcześnienia tekstu:</akap>

<akap>Pisownia łączna i rozdzielna, np.:
jakto -&gt; jak to,
niema -&gt; nie ma,
nademną -&gt; nade mną,
naprzykład -&gt; na przykład,
zawcześnie -&gt; za wcześnie,
daćby -&gt; dać by,
gdziebym -&gt; gdzie bym.</akap>

<akap>Pisownia joty, np.:
Inkwizycyi -&gt; Inkwizycji,
teoryi -&gt; teorii,
herezye -&gt; herezje,
djament -&gt; diament,
genjusz -&gt; geniusz,
kwestja -&gt; kwestia.</akap>


<akap>Ubezdźwięcznienia, udźwięcznienia:
uledz -&gt; ulec,
odprzysiądz -&gt; odprzysiąc,
shańbiony -&gt; zhańbiony.</akap>


<akap>We wstępie oraz didaskaliach zmodernizowano końcówki fleksyjne Msc. i N. lp i lm: -em, -emi:
czystem -&gt; czystym,
wielkiem -&gt; wielkim,
któremi -&gt; którymi,
złożonemi -&gt; złożonymi,  z wyjątkiem pozycji rymowych.</akap>

<akap>Pisownia małą i wielką literą:
św. Urząd -&gt; Święty Urząd,
zakon Św. Dominika -&gt; zakon św. Dominika,
Dominikanie -&gt; dominikanie.
Użyto pisowni wielką literą w zdaniach po wykrzyknikach i pytajnikach, pozostawiając jednak zapis emocjonalny, wykrzykniki i pytajniki wstawiane w funkcji przecinków w środku zdania.</akap>

<akap>Dostosowano interpunkcję do współczesnych zasad, w szczególności pominięto przecinki w porównaniach prostych. Pozostawiono zapis emocjonalny: wykrzykniki i pytajniki wstawiane w funkcji przecinków w środku zdania.</akap>

<akap>Poprawione błędy źródła:
swym losem wymiera -&gt; swym losem wymierza.
</akap>

</nota_red>



<autor_utworu>Maria Konopnicka</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Z przeszłości. Fragmenty dramatyczne</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Galileusz</nazwa_utworu>

<akap>,,...Oddano Galileusza w ręce Świętego Urzędu (Inkwizycji) po zmuszeniu go stawić się<pe><slowo_obce>po zmuszeniu go stawić się</slowo_obce> --- dziś: po zmuszeniu go do stawienia się.</pe> w Rzymie, w lutym 1633 r. Po ukończeniu procesu rozkazano Galileuszowi stawić się na dzień 22 czerwca, dla wysłuchania wyroku, którym uznano, że powinien ulec karom na heretyków przepisanym; że jednak może się od nich uwolnić, jeżeli z czystym sercem wyprzysięże się<pe><slowo_obce>wyprzysiąc się</slowo_obce> (daw.) --- przysiąc wyrzeczenie się jakiegoś poglądu.</pe> i wyklnie własne swoje herezje. W sromotnej<pe><slowo_obce>sromotny</slowo_obce> (daw.) --- przynoszący hańbę.</pe> odzieży sędziwy filozof zmuszony był upaść na kolana przed zgromadzonymi kardynałami --- i z ręką na Ewangelii wykonać zadane wyprzysiężenie się teorii heliocentrycznej. Potem osadzono go w więzieniu Inkwizycji, a następnie zamknięto w Arcetri (we Florencji) w domu własnym, gdzie oślepły i pozbawiony wszelkiej pociechy, umarł 1642 r."<pa>Draper, tom II, str. 226--27 [przyp. WL: John William Draper, <tytul_dziela>History of the Conflict between Religion and Science</tytul_dziela>, 1874, wyd. polskie: <tytul_dziela>Dzieje stosunku wiary do rozumu</tytul_dziela>, tł. Jan Karłowicz, 1882)].</pa></akap>


<sekcja_swiatlo/>


<naglowek_scena>I</naglowek_scena>



<miejsce_czas>(1633)</miejsce_czas>


<didaskalia>Wewnętrzny dziedziniec w pałacu posła toskańskiego<pe><slowo_obce>w pałacu posła toskańskiego</slowo_obce> ---  <slowo_obce>Trinità dei Monti</slowo_obce>, gdzie Galileusz oczekiwał na proces.</pe> w Rzymie. Na ganku, w wielkim krześle spoczywa <osoba>Galileusz</osoba>; przy nim klęczy <osoba>córka</osoba><pe><slowo_obce>córka Galileusza</slowo_obce> --- Galileusz miał dwie córki: Livię (ur. 1601) i Virginię (1600--1634), które po zamieszkaniu we Florencji w 1613 umieścił w zakonie klarysek, w pobliskim klasztorze San Matteo. Zachowało się ponad sto listów Virginii (po ślubach zakonnych: Marii Celeste) do ojca, z lat 1623--1633.</pe>. <osoba>Castelli</osoba><pe><slowo_obce>Castelli, Benedykt</slowo_obce> (1557--1643) --- wł. matematyk i astronom, członek zakonu benedyktynów, opat klasztoru na Monte Cassino, uczeń i przyjaciel Galileusza; profesor matematyki w Pizie oraz na uniwersytecie Sapienza w Rzymie; jako pierwszy użył helioskopu do obserwacji Słońca.</pe>, uczeń Galileusza, bada przez teleskop gasnące gwiazdy. Poranny brzask na schyłku letniej nocy.</didaskalia>



<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czy śpi?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Śpi jeszcze...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I co też śnić może</wers_cd>/
W ostatnich chwilach tej ostatniej nocy /
Blady ten starzec!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1408607271697-3646961319"/><motyw id="m1408607271697-3646961319">Prawda, Cierpienie</motyw>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zbliż się! ja ci powiem...</wers_cd>/
Śni, że Bóg wielki nie ma już w przestworze /
Błękitnym tronu wieczystej wszechmocy... /
Że złe potęgi gorącym ołowiem /
Zalały usta wszelkie, które mogą /
Obwieścić prawdę... że myśl, która świata /
Krąg oblatuje, jak oddech ludzkości, /
Zdławiły pięścią --- i zdeptały nogą /
Przeraźliwego, czerwonego kata... /
Że duch już nie ma praw, ani wolności... /
To on śni, to z nim śni dzisiaj Rzym cały, /
Świat cały!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pani! boleść cię zwycięża.</wers_cd>/
<begin id="b1408966260846-1902288299"/><motyw id="m1408966260846-1902288299">Prawda, Nauka</motyw>Wiekuistości jasne ideały /
Nie giną marnie z upadkiem szermierza; /
Rzeczą niegodną jest wielkiego męża, /
Jeśli los prawdy swym losem wymierza. /
Ponad poziomem nędz i walk tej ziemi /
Jest przystań ciszy i światła dla ducha; /
Wieki, bijące skrzydłami orlemi, /
Zerwą się kiedyś z niewoli łańcucha --- /
I pić polecą ze zdroju żywego... /
Człowiek upada --- lecz prawda jest wieczna.<end id="e1408966260846-1902288299"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wieczna... dla wiecznych... Ach! i cóż mi z tego, /
Że gdzieś, za sferą naszego istnienia, /
Za szeregami posępnych stuleci /
Jest jakaś prawda bezwzględna, milcząca, /
W wielkości swojej i sile bezpieczna, /
Która spogląda bez łez i bez drżenia, /
Jak ludzkość w otchłań gorejącą leci --- /
Nie mogąc dojrzeć świtu --- ani słońca... /
I cóż mi z tego?... Ja cierpię dziś właśnie; /
Ja dzisiaj wątpię, dziś konam z boleści... /
Jeśli jest prawda, niech grom ją obwieści, /
Lub niechaj słońce na wieki zagaśnie.<end id="e1408607271697-3646961319"/></strofa>
<didaskalia>z rozpaczą</didaskalia>
<strofa>To jest mój ojciec! Ja go chcę mieć żywym! /
Kocham go! Słyszysz?...</strofa>
<didaskalia>słabnąc</didaskalia>
<strofa><wers_cd>O, bądź litościwym!...</wers_cd>/
Powiedz mi, wierzysz?... O, patrz! jak te białe /
Włosy rozwiewa poranek, zbudzony /
Nad chłodnym Tybrem...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czoła tego chwałę</wers_cd>/
Ogłoszą kiedyś wieki --- i miliony /
Duchów --- i prawda zostanie uznaną!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ciszej!... ach, ciszej!... Budzi się...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>we śnie</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>...Giordano</wers_cd>/
Bruno<pe><slowo_obce>Bruno, Giordano</slowo_obce> (1548--1600) --- wł. filozof przyrody, panteista, humanista; wspierał heliocentryczne poglądy Kopernika o ruchomości Ziemi, które poszerzył, uważając, że gwiazdy są odległymi słońcami, a Słońce, tak jak inne gwiazdy, porusza się w nieskończonym i wiecznym Wszechświecie; głosił pogląd o wielości zamieszkałych światów (systemów planetarnych wokół gwiazd); w 1592 uwięziony przez inkwizycję za poglądy dotyczące budowy świata i kwestionowanie dogmatów katolickich; 17 lutego 1600 spalony na stosie na <slowo_obce>Campo de' Fiori</slowo_obce>, głównym rynku Rzymu; prochy Bruna wrzucono do Tybru, a wszystkie jego dzieła zostały wpisane na indeks ksiąg zakazanych (1603).</pe>...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, ojcze! ojcze!... co za słowa...</wers_cd>/
Co za sen straszny!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>On śni, że jest wielki!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>dotyka jego ramienia</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Ach, ojcze! zbudź się!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>On śni, że jest dzielny!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cicho, na Boga! Nie masz ty kropelki /
Ludzkiej krwi w żyłach?...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Śni, że nieśmiertelny!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Chwila uroczystego milczenia. <osoba>Galileusz</osoba> budzi się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! świt... świt krwawy! O brzasku boleści! /
Dzień hańby wschodzi... to słońce obwieści /
Całemu światu mą słabość --- i zdradę...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się do teleskopu</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Już Medycejskie gwiazdy<pe><slowo_obce>Medycejskie gwiazdy</slowo_obce> --- odkryte przez siebie w 1604 cztery księżyce Jowisza Galileusz  nazwał gwiazdami medycejskimi, na cześć rodu Medyceuszów.</pe> gasną blade /
I tylko Wenus<pe><slowo_obce>Medycejskie gwiazdy gasną blade /
I tylko Wenus (...) goreje.</slowo_obce> --- planeta Wenus pojawia się nad horyzontem niedługo przed wschodem Słońca (stąd określenie: gwiazda poranna) i jest znacznie jaśniejsza od każdej z gwiazd nocnego nieba. Podobnie zachód Wenus następuje niedługo po zachodzie Słońca (stąd: gwiazda wieczorna). Galileusz, obserwując przez teleskop tarczę tej planety, odkrył w 1610 fazy Wenus, podobne do faz Księżyca, zjawisko, które dowodzi, że Wenus okrąża Słońce (a nie Ziemię).</pe> jak diament goreje...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Roma<pe><slowo_obce>Roma</slowo_obce> (łac., wł.) --- Rzym.</pe>! straszliwie dziś nad tobą dnieje! /
O słońce! nie wschodź ty dzisiaj z chaosu! /
Bo się zawstydzisz, jeśli będziesz bledsze /
Od czerwonego, jak krew ludzka, stosu, /
Co wolne duchy rozwiewa w powietrze... /
Zagaście blaski wasze, srebrne globy! /
Niechaj na ziemię tę, pełną żałoby, /
Nie pada światło wieczystych pochodni! /
O! nie patrz na mnie złotymi oczami, /
Poranna gwiazdo, bo wzrok twój się splami /
Od hańby czoła mego --- i od zbrodni, /
Którą dziś spełnić mam na własnej sławie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>łkając</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>
Ojcze mój!... ojcze!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1408608046127-3733089950"/><motyw id="m1408608046127-3733089950">Duma</motyw>Po toż życie całe</wers_cd>/
Walczyłem, z piersią odkrytą na ciosy, /
Bym dzisiaj, hańbiąc siwe moje włosy, /
Szedł, jak pokutnik szaty wdziawszy białe, /
Odprzysiąc<pe><slowo_obce>odprzysiąc</slowo_obce> --- przysiąc odstąpienie od czegoś.</pe> prawdę na kacerskiej<pe><slowo_obce>kacerski</slowo_obce> (daw.) --- przym. od <slowo_obce>kacerz</slowo_obce>: odstępca religijny; heretyk.</pe> ławie?... /
Nie! Nie!... Ja nigdy nie znajdę dość siły, /
By to uczynić!... Ha! tożby na głowę /
Odstępcy spadły iskry piorunowe, /
Skrzesane w biegu przez potężne bryły /
Lecących światów... Jak to? W jednej chwili /
Życie się moje całe w cień przesili --- /
I w mrok niesławy zapadnie blednące, /
Jak przygaszone w dzień zaćmienia słońce... /
I nic mi odtąd, nic... nic nie zostanie?<end id="e1408608046127-3733089950"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! czyż to tylko jest szczęściem jedynym, /
Co się kupuje za ceny najkrwawsze /
I ciągłą walką zdobywa na świecie? /
Posłuchaj, ojcze! pójdziemy daleko, /
Gdzie nie ma smutków --- i gdzie łzy nie cieką... /
Tam będę ciebie, jak maleńkie dziecię, /
Pieścić co rano... co wieczór piosenki /
Śpiewać ci będę... Zapomnisz tej sławy, /
Która tak straszne otwiera otchłanie /
I na twe czoło rzuca cień swój krwawy --- /
I stwarza zgryzot dojmujących męki... /
Tam zostaniemy w ukryciu na zawsze!... /
Ojcze! spójrz na mnie! ja jestem gotowa!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdybym miał syna, co by takie słowa /
Śmiał wyrzec wobec łez mych majestatu, /
Myślałbym, że on nie jest moim synem! /
Lecz serce kobiet, podobne do kwiatu, /
Z łez nawet rosę wysysa dla siebie --- /
I kwitnie jeszcze na własnym pogrzebie. /
Gdyby Bóg przeklął samego Adama, /
Wzniosły wygnaniec z krainy światłości /
Padłby --- i skonał, zanim się zawarła /
Wiecznej swobody i rozkoszy brama... /
Lecz była Ewa --- i ta nie umarła --- /
I dała życie ludzkości...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>»Dzień gniewu --- dzień płomienisty...<pe><slowo_obce>Dzień gniewu --- dzień płomienisty...</slowo_obce> --- pierwsze słowa pol. wersji <tytul_dziela>Dies irae</tytul_dziela>, łac. średniowiecznej sekwencji (uroczystej pieśni)  o końcu świata, wchodzącej w skład mszy żałobnej.</pe>«</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, tak! dzień gniewu... dziś padają trony /
Duchów, wzniesione nad błękit przeczysty... /
O, jakżem nędzny!... O, jakżem zhańbiony!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1408609055035-1515604181"/><motyw id="m1408609055035-1515604181">Cisza</motyw>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mistrzu mój! ucisz się tą wielką ciszą, /
Która nad czasów kolei spełnieniem /
Czuwa --- i liczy potężnym milczeniem /
Tych, co ją w duchu swym słyszą... /
Ucisz się, mistrzu, i swojej boleści /
Nie daj na pastwę ciemnego motłochu... /
Niech ból twój, wielki jako oceany, /
Nie będzie wzrokiem szyderstwa smagany, /
Ani w ulicznym znieważony prochu, /
Lecz niech w twej męskiej piersi się pomieści... /
Ucisz się, mistrzu --- i wznieś się nad siebie... /
Pomyśl, jeżeli promień słońca skryty /
Nie daje światła w burzliwej zamieci, /
Czyż zwątpi oko, wpatrzone w błękity, /
Że on nie zagasł --- lecz żywie<pe><slowo_obce>żywie</slowo_obce> (daw.) --- dziś: żyje.</pe> i świeci /
Na wyższym, czystszym i jaśniejszym niebie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów, bracie! --- Jakaś nieznana otucha /
Z twoimi słowy<pe><slowo_obce>słowy</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: słowami.</pe> przejmuje mi duszę... /
Jam zgnębionego wcieleniem jest ducha /
I dźwigać łańcuchy muszę.<end id="e1408609055035-1515604181"/></strofa>
<didaskalia>powstaje i mówi z rosnącą siłą</didaskalia>
<strofa><begin id="b1408609297734-3821153399"/><motyw id="m1408609297734-3821153399">Mądrość</motyw>Lecz przeszłość widzi --- a przyszłość mnie słucha... /
Posępna wielkość skazańca purpurę /
Królewską rzuca na moje ramiona... /
Potężnym cieniem na czas mój zapada... /
I koronuje czoło moje w chmurę, /
Z której słoneczna leci błyskawica, /
Co przyszłość całą oświéca... /
Przy jej jaskrawych połyskach widnieją /
Walki, tryumfy i prace tych duchów, /
Co żyją wielką, wszechludzką nadzieją /
I rwą ogniwa ciemnoty łańcuchów... /
Ludzkości! będziesz zbawiona!... /
Nade mną wiek mój podnosi miecz nagi /
I myśl przecina, jak promień, na dwoje... /
Lecz błysk geniuszu, rzucony na wagi /
Wiecznego ruchu, przyśpiesza wschód słońca... /
Oto już wschodzi zorza gorejąca... /
Dzień nowy chwyta za nowe oręże... /
Myśl, co się w ciszy badania poczęła, /
Jako krew w ludów przelewa się żyły /
I nowych prądów zwiastuje świtanie... /
Powstaną męże potężnej, lwiej siły, /
I oko w oko obejrzą Twe dzieła, /
O Wiekuisty! o Stwórco! o Panie!...<end id="e1408609297734-3821153399"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia --- słychać bijące w kościołach dzwony.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>wbiegając</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Co to, mój panie?... Cały Rzym wzburzony, /
Lud się na placach tłumami gromadzi. /
Dominikanie<pe><slowo_obce>dominikanie</slowo_obce> --- głównym zadaniem założonego w 1216 zakonu dominikanów była walka z herezjami; z ich grona pochodziła większość inkwizytorów, duchownych mianowanych przez papieża do wykrywania, nawracania i karania heretyków.</pe> snują się jak cienie... /
Na <slowo_obce>Ara coeli</slowo_obce><pe><slowo_obce>Ara coeli</slowo_obce> (łac.: ołtarz niebios) --- właśc. <slowo_obce>Basilica Sanctae Mariae de Ara coeli</slowo_obce> (Bazylika Świętej Marii Ołtarza Niebiańskiego), zabytkowy kościół na Kapitolu, wzniesiony na gruzach rzym. świątyni Junony.</pe> biją w wielkie dzwony... /
Ponury poczet kapturów się zbiera... /
W arteriach miasta czuć stłumione wrzenie, /
Jakby przed jakimś straszliwym wybuchem... /
Procesja ciągnie do twojej pustelni... /
Mówią... Lecz cóż to?... jesteście tak bladzi... /
Castelli! pani! powiedzcie mi, co to?...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Synu mej myśli! ty jesteś sierotą --- /
A ja --- gasnącym w cieniach wieku duchem!</strofa>
</kwestia>
<didaskalia>osłabły, upada w krzesło</didaskalia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A więc to prawda?...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cicho bądź!... umiera...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyż umierają kiedy nieśmiertelni?...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>głosem zagasłym</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><begin id="b1408609742243-3207077725"/><motyw id="m1408609742243-3207077725">Wolność</motyw>O, stokroć nędzna --- i stokroć przeklęta /
Jest nieśmiertelność ohydy --- i zdrady! /
Chciałbyś już spocząć... lecz ludzkość pamięta; /
Jak upiór w dziejach pojawiasz się blady... /
Wiek jeden mówi --- a drugi wiek słucha: /
»To Galileusz, co zaparł się ducha«. /
O! dajcie wy mi grób cichy, głęboki, /
Gdzie bym położyć mógł tę głowę siwą... /
Gdzie by okropne, hańbiące wyroki /
Nie dosięgały potęgą straszliwą /
Do dostojeństwa ludzkiego korony: /
Swobody myśli... O! jakżem znużony! /
A jak daleko jeszcze koniec dzieła!...<end id="e1408609742243-3207077725"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Odwagi, mistrzu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Castellego</osoba></didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Czy ziemia stanęła?</wers_cd>/
Milczysz? Więc jakże dziś ten starzec może /
Mieć tę odwagę straszną renegata<pe><slowo_obce>renegat</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>renegare</slowo_obce>: zaprzeć się, odtrącić) --- odstępca; odszczepieniec.</pe>, /
Odprzysiężeńca --- i wobec wszechświata, /
Co mu nad głową globy swoje toczy, /
Wyprzeć się prawdy w żywe Stwórcy oczy /
I na wiek wieków okryć się sromotą<pe><slowo_obce>sromota</slowo_obce> (daw.) --- hańba.</pe>?...</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Galileusza</osoba></didaskalia>
<strofa>O panie! słuchaj!... Ja jestem sierotą, /
Biednym sierotą --- i nie mam na świecie /
Nic --- i nikogo... a przecież, gdy wspomnę, /
Żem myśli twojej i ducha jest dziecię, /
Jakieś mnie blaski chwytają ogromne --- /
I w nieskończoność wytężam źrenice --- /
A światy, lecąc w błękitne przestrzenie, /
Mojego wzroku czują błyskawice, /
Krzyżując z myślą moją swe promienie... /
Widzisz je? --- Oto całe ich miliardy /
Kreślą w przepaściach koła gorejące... /
Jakże ty powiesz, że jest nieruchoma /
Wielka budowa współruchu, współwagi?... /
Czyż się nie lękasz, by wschodzące słońce /
Rzuciło ziemi spojrzenie pogardy, /
Od której w ogniach wstydu stanie Roma? /
O! na to trzeba straszliwej odwagi!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CASTELLI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiedz, zapaleńcze, że gdy ludzkość wciela /
Ideał w zasad społecznych dziedzinę, /
Godną jest rzeczą nawet Zbawiciela, /
Gdy z krzyża woła: »Ja za prawdę ginę!«. /
Braterstwo ludów, równość praw człowieka /
Jest tym posiewem, co wzejście swe zwleka, /
Jeśli mu braknie dżdżów krwawych, łez rosy. /
Lecz tutaj --- po co płonąć mają stosy? /
Czyż przeto, że się przemoc naigrawa <pe><slowo_obce>naigrawać się</slowo_obce> --- drwić, naśmiewać się.</pe>/
I cichym rządom przyrodzenia bluźni, /
Ruch nieśmiertelny wieczystego prawa /
Bieg swój odwróci albo go opóźni?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pozwól mu mówić, Castelli! Przez niego /
Najgłębsza tajnia<pe><slowo_obce>tajnia</slowo_obce> --- tajemnica.</pe> duszy mej przemawia... /
On jest zapałem wiedzy --- i przyszłością /
Olbrzymiej walki... siłą, która złamie /
Żelazne berło starego bezprawia... /
On jest jutrzenką zdobywczej ludzkości, /
Potęgą woli --- i świata młodością... /
Pierwiastkiem ducha Bożego... /
I na dziewiczym czole nosi znamię /
Idei nieskończoności!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>rzuca się do nóg <osoba>Galileusza</osoba></didaskalia>
<kwestia>
<strofa>O! dzięki tobie, ojcze mój!... Pójdź, pani! /
Błagaj go ze mną, niech wytrwa do końca... /
I niech nie nurza w ohydnej otchłani /
Kłamstwa ostatnich blasków swego słońca... /
Pójdź, pani! Osłoń wzniosłą starca głowę /
Od mar posępnych zwątpienia --- bojaźni /
I niech zakryją włosy twoje płowe /
Przed jego wzrokiem krwawe widmo kaźni... /
O, pójdź!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>łkając</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Milcz, Mario, bo mi pęknie serce!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1408610830526-1419068395"/><motyw id="m1408610830526-1419068395">Idealista</motyw>MARIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ha! tak!...
</strofa>
<didaskalia>powstaje</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Posłuchaj! jeżeli się dowiem,</wers_cd>/
Że za pieniądze jesteś nierządnicą, /
Klnę ci się, pani, mą duszą, mym zdrowiem, /
Że pójdę patrzeć, jak idąc ulicą, /
Uczciwi ludzie omijają ciebie /
I jak wyglądasz w hańby poniewierce... /
Jak to! tyś córka? --- i --- przez Boga w niebie, /
Patrzysz, jak ojciec twój siwy i stary /
Ginie w straszliwej dla męża bezcześci<pe><slowo_obce>bezcześć</slowo_obce> (daw.) --- brak czci, niesława, hańba.</pe> --- /
I toniesz we łzach bezpłodnej boleści, /
Zamiast się podnieść do wielkiej tej miary, /
Co bohaterów stwarza --- i ofiary?... /
Tyś córka, pani?... i wolisz go żywym /
Trupem niż wolnym, nieśmiertelnym duchem? /
I słabość jego --- uścisków łańcuchem /
Do życia hańby przykuwasz straszliwym?...<end id="e1408610830526-1419068395"/></strofa>
<didaskalia>do <osoba>Castellego</osoba></didaskalia>
<strofa>Ach! i ty, zimny, bogdajbyś<pe><slowo_obce>bogdajbyś</slowo_obce> (daw.; od: daj Boże, byś) --- partykuła wyrażająca życzenie połączona z końcówką osobową czasownika: obyś.</pe> od łuny /
Stosów rozgorzał! Bogdajbyś na ziemi /
Bolał ludzkości ranami żywemi... /
Bogdajbyś zrzucił tę maskę półboga, /
Która w milczeniu patrzy, jak pioruny /
Biją w pierś żywą, jak ciemność złowroga /
W twarz rzuca słońcu ohydne swe plamy<pe><slowo_obce>ciemność (...) rzuca słońcu (...) swe plamy</slowo_obce> --- być może aluzja do obserwacji Galileusza, który jako jeden z pierwszych nowożytnych zaobserwował plamy na Słońcu; przeczyły one poglądowi o doskonałości i niezmienności niebios i wzbudziły wielką dyskusję.</pe>! /
Bogdajbyś cierpiał skazańca rozpaczą /
I poczuł gorycz łez tych, którzy płaczą!...</strofa>
</kwestia>
<didaskalia>Wspiera się o mur, zakrywszy twarz dłonią; słychać ciche łkanie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Błogosławiony bądź, duszy mej synu! /
Ostatnim wolnym, nieskażonym tchnieniem /
Poświęcam ciebie na prawdy szermierza! /
Ty wytrwasz dzielnie! Ty będziesz promieniem, /
Co w ciemność całą potęgą uderza, /
Aż skrzesze iskrę zapału, grom czynu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ale ty, ojcze, ty?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CÓRKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho!... słyszycie</wers_cd>/
Ten głuchy łoskot i hasła u bramy?...</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczącego oczekiwania; wchodzi <osoba>poseł toskański</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POSEŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dostojny panie! rozłączyć się trzeba... /
Straż Inkwizycji u wejścia już czeka...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! że też słońce z wysokiego nieba /
Nie spadnie na te upodlone głowy!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POSEŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Galileusza</osoba></didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Męstwa, mój panie! Czy jesteś gotowy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>ponuro</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2">Wyrzec się części człowieka ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I hańbą okupić życie!...</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POSEŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Castelli! wprowadź mistrza do komnaty... /
Pójdź, pani! Losu nie odmienisz łzami!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Podaje rękę <osoba>córce;</osoba> wychodzą. Przez otwarte drzwi słychać śpiew mnichów, oczekujących na <osoba>Galileusza.</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>GŁOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W dzień sądu Twego...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zmiłuj się nad nami!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwilę słucha w osłupieniu, a potem, wznosząc w niebo zaciśnięte ręce, mówi</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>
Więc to tak, Boże, rządzisz swoje światy? /
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu>
</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>II</naglowek_scena>

<didaskalia>Pałac Inkwizycji. Sala sądowa.Na prawo zakon św. Dominika i delegacja z Pizy. Na lewo delegacje uniwersytetów włoskich. W głębi wysokie krzesła, przeznaczone dla członków sądu. W pośrodku widać grupy rozmawiających kardynałów. Na wzniesieniu stoi czarny pulpit z Ewangelią. U wejścia tłoczy się lud.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI<pe><slowo_obce>Barberini, Antonio Marcello</slowo_obce> (1569--1646) --- wł. duchowny, kapucyn, mianowany kardynałem przez swojego starszego brata, papieża Urbana VIII; w latach 1629--33 sekretarz Kongregacji Kardynalskiej Inkwizycji, jeden z sędziów Galileusza.</pe></naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyznaj, opacie, że cała ta sprawa /
Wielkim kłopotem jest dla Watykanu... /
Już Paweł piąty<pe><slowo_obce>Paweł V</slowo_obce> --- właśc. <slowo_obce>Camillo Borghese</slowo_obce> (1552--1621), papież w latach 1605--1621; w 1611 udzielił audiencji Galileuszowi, który odwiedził wówczas Rzym; w 1616, po werdykcie komisji inkwizycyjnej, nakazał głównemu inkwizytorowi upomnienie Galileusza, żeby zaprzestał głoszenia heliocentryzmu.</pe>, dając posłuchanie /
Sławnemu temu winowajcy, mniemał, /
Że wolno mu jest uczucia człowieka /
Od obowiązków papieża oddzielić...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI<pe><slowo_obce>Maraffi, Luigi</slowo_obce> --- kaznodzieja generalny zakonu dominikanów, w 1615 napisał do Galileusza list z przeprosinami, wyrażając oburzenie wobec ataku na uczonego, jaki zainicjował jego zakonny współbrat, Caccini, i uważając to za odosobniony wyskok.</pe></naglowek_osoba>
<didaskalia>generał zakonu dominikanów</didaskalia>
<kwestia><strofa>Lecz Urban ósmy<pe><slowo_obce>Urban VIII</slowo_obce> --- właśc. <slowo_obce>Maffeo Barberini</slowo_obce> (1568--1644), papież w latach 1623--1644; mecenas sztuki i nauki; początkowo protektor Galileusza, po publikacji <tytul_dziela>Dialogu o dwóch najważniejszych systemach świata...</tytul_dziela> (1632), zapewne osobiście urażony fragmentem dzieła, stał się mu wrogi.</pe> przeszedł go w tej mierze: /
On, w liście swoim do księcia Florencji, /
Tak niemal jasno, jak sam Galileusz, /
Bronił wolności myśli --- i nauki; /
I względom jego polecał gorąco /
Nieśmiertelnego skazańca... a jednak, /
Jak to wiadomo Waszej Eminencji, /
Przed sąd Indeksu<pe><slowo_obce>sąd Indeksu</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Index librorum prohibitorum</tytul_dziela>, spis książek zakazanych, ogłaszany od 1564. Tu mowa o  sądzie Kongregacji Kardynalskiej Inkwizycji (Święte Oficjum), instytucji powołanej do czuwania nad prawowiernością i wydającej decyzje o umieszczeniu dzieł w tym spisie. W 1616 Kongregacja potępiła heliocentryzm, zakazując Galileuszowi głoszenia i obrony jego tez, oraz nakazała wpisanie dzieła Kopernika na indeks; wśród zarzutów postawionych Galileuszowi w 1633 było nieposłuszeństwo tamtemu orzeczeniu (publikacja <tytul_dziela>Dialogu o dwu wielkich systemach świata: ptolemeuszowym i kopernikowym</tytul_dziela>).</pe> pozwać go dozwolił --- /
I słucha teraz, jak biją we dzwony, /
Gdy geniusz wielki ma być potępiony.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! trudno bardzo iść przeciw prądowi /
Swojego czasu! Wszystko, co uczynić można /
W tej mierze, jest --- być sprawiedliwym /
I wzgląd, należny dla wielkiego męża, /
Połączyć --- z względem należnym...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dla świata!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>VULPIANUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>rektor akademii duchownej w Bolonii</didaskalia>
<kwestia><strofa>Czegoż wy chcecie, <slowo_obce>Padre<pe><slowo_obce>Padre</slowo_obce> (wł.) --- Ojcze.</pe></slowo_obce>?... <begin id="b1408612563201-437242699"/><motyw id="m1408612563201-437242699">Nauka</motyw>Kościół musi /
Twardo stać przy swych zasadach i prawdach. /
Jedno ustępstwo, jeden krok fałszywy /
Uzuchwaliłby jego przeciwników. /
Dziś Augustyn<pe><slowo_obce>Augustyn z Hippony</slowo_obce> (łac. <slowo_obce>Aurelius Augustinus</slowo_obce>) (354--430) --- teolog i filozof chrześc., polemista i płodny autor, święty, czołowy autorytet teologii, jeden z tzw. Ojców oraz Doktorów Kościoła.</pe> święty, jutro Paweł /
Stawać by musiał do dysput uczonych /
I odpowiadać pysznym nowatorom /
Na takie oto: <tytul_dziela>Harmonices mundi</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Harmonices mundi</slowo_obce> (Harmonia świata) --- dzieło Johannesa Keplera (1571--1630), czołowego niem. matematyka i astronoma, odkrywcy praw ruchu planet wokół Słońca po orbitach eliptycznych, dotyczące geometryczno-muzycznej harmonii w budowie wszechświata.</pe> /
Lub: <tytul_dziela>Cena de le Cenere</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Cena de le Cenere</slowo_obce> --- właśc. <tytul_dziela>La Cena de le Ceneri</tytul_dziela> (Uczta popielcowa), traktat kosmologiczny Giordana Bruna z 1584 roku.</pe> --- lub wreszcie /
<tytul_dziela>De revolutionibus...</tytul_dziela><pe><slowo_obce>De revolutionibus orbium coelestium</slowo_obce> (O obrotach sfer niebieskich) --- wyd. w 1543 dzieło Mikołaja Kopernika, zawierające wykład heliocentrycznej i heliostatycznej budowy wszechświata.</pe> Zważcie, panie, /
Że za tą kwestią, tak dzisiaj rozgłośną, /
Kryje się inna, ważniejsza daleko, /
Która mniej bystrym umysłom uchodzi... /
Tu już nie idzie o to, aby orzec, /
Czy ziemia jest tym punktem nieruchomym, /
Wkoło którego słońce krąży złote, /
--- Co zresztą godnym jest miejscem w wszechświecie /
Dla tej planety, na której się wielkie /
Całej ludzkości spełniły momenta<pe><wyroznienie/><slowo_obce>momenta</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma M., B. lm: momenty.</pe> --- /
Lecz o to, czy te tajemnicze drogi /
Badań przyrody mają stać otworem /
Przed umysłami śmiertelnych? Czy duchy /
Tak niezależnie mają czuć i myśleć, /
Jakby nie było na świecie powagi, /
Która najświętszych tajemnic zasłony /
Pomiędzy niebem a ziemią wstrzymuje?... /
Czy nie należy już w samym zarodzie /
Stłumić objawów bluźnierczej odwagi, /
Z jaką dziś ludzkość w chaosu otchłanie /
W pysze swej rzuca zuchwałe pytanie, /
Które dzień sądu płomieniem rozwiąże: /
»Czym --- i gdzie jestem? Skąd idę? Gdzie dążę?« <end id="e1408612563201-437242699"/>/
Tu o to chodzi!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, o śmierć lub życie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1408613113025-2605723351"/><motyw id="m1408613113025-2605723351">Wiara, Nauka</motyw>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Watykan, <slowo_obce>Padre</slowo_obce>, oglądać się musi /
Na te pierwiastki, które mu potęgę /
Wśród społeczeństwa zapewniają; pomnij<pe><slowo_obce>pomnieć</slowo_obce> (daw.) ---  pamiętać; zwracać na coś uwagę.</pe>, /
Co było wrzawy w całym twym zakonie /
Przeciw tym listom, które Galileusz /
Do Castellego pisał<pe><slowo_obce>wrzawy w (...) twym zakonie przeciw tym listom, które Galileusz do Castellego pisał...</slowo_obce> --- gł. list z 21 grudnia 1613, w którym wyraził opinię, że niektóre zdania Biblii rozumiane dosłownie odbiegają od prawdy, ale zostały tak sformułowane, żeby dostosować się do poziomu pospólstwa. W lutym 1615 kopia tego listu została dołączona do pierwszego donosu na Galileusza do inkwizycji, wysłanego przez dominikanina Nicolo Loriniego.</pe>, o zakresie /
Powagi Pisma świętego...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Po trzykroć</wers_cd>/
Słuszność miał wielki myśliciel! Chociażby /
Los mnie Brunona czekał, wyznam głośno...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z uśmiechem</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Tak w cztery oczy... wobec mnie, opacie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie; nawet wobec świętej Kongregacji, /
Że ja sam jestem tegoż zdania; Pismo /
Jest wielką księgą etyki --- i mniemam, /
Iż nigdzie twórca Genezy<pe><slowo_obce>Geneza</slowo_obce> --- tu: <tytul_dziela>Genesis</tytul_dziela>, alternatywna, grecka nazwa biblijnej <tytul_dziela>Księgi Rodzaju</tytul_dziela>.</pe> nie wyrzekł, /
Że to jest wiedzy ludzkości omega<pe><slowo_obce>omega</slowo_obce> --- ostatnia litera alfabetu greckiego, tu przen.: ostatnie i ostateczne słowo, ostateczna prawda.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>VULPIANUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ależ tradycja, tradycja, mój panie! /
Ta niewzruszoność jest naszą potęgą!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słabością naszą, powiedz!... Instytucja, /
Chociażby z nieba miała swój początek, /
Wtedy jest tylko trwałą i potężną, /
Gdy w swojej treści i w zakresie swoim /
Prawo rozwoju mieści i uwzględnia. /
Inaczej --- ludzkość przerasta ją szybko /
I musi od niej odstać obojętnie, /
Albo rozeprzeć ją piersią wezbraną /
W formy, które by duchom wystarczały. /
Weź Ewangelię... Ta mieści, zaiste, /
Tak wzniosłe prawdy, takie ideały, /
Że choćby ludzkość na skrzydłach leciała /
Po wielkiej drodze wiecznego postępu, /
Ta księga kroku dotrzyma jej zawsze --- /
Zawsze wystarczy --- i owszem zostanie /
Na wieki wieków wielkim ideałem /
Wszystkich narodów, ustawą społeczną, /
Której lud żaden nie przerośnie nigdy... /
Bo serce ludzkie do wyższej się miary, /
Jak miłość bratnia, ofiara, cierpienie /
I sprawiedliwość, nigdy nie dostroi! /
I gdyby Kościół raz zechciał zrozumieć, /
Że przebudzone badań ducha prądy /
Już się zażegnać nie dadzą, ni stłumić /
Ognistym dymem, który z tego gmachu /
Ogarnia Włochy, mniemam, iż powagi /
Swej strzegłby lepiej, biorąc na swój udział /
To, co w ludzkości wiecznym uczuć zdrojem /
Bić będzie w niebios sklepienie błękitne, /
Niż, gdy naznacza granice potędze, /
Którą sam Bóg chciał widzieć niezależną, /
Stawiając przed nią świat zjawisk otworem. /
Ta Ewangelia, to księga miłości /
Bratniej, nie jakieś uczone systema<pe><slowo_obce>systema</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma M., B. lm: systemy.</pe>, /
Którego Chrystus dać by nie omieszkał, /
Gdyby w nim widział zbawienie ludzkości.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha!... ha!... opacie... nie żartem coś bluźnisz! /
A co by na to powiedział Laktancjusz<pe><wyroznienie/><slowo_obce>Laktancjusz</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Lucius Caecilius Firmianus Lactantius</slowo_obce> (ok. 250--330) --- pisarz, teolog i apologeta chrześcijański; doradca Konstantyna Wielkiego; autor popularnego traktatu <tytul_dziela>Divinarum Institutionum</tytul_dziela>, w którym m.in. wyśmiewał poglądy o kulistości Ziemi, co wytknął Kopernik w swojej książce.</pe> /
I patrystycznej teorii<pe><tytul_dziela/><slowo_obce>patrystyczna teoria</slowo_obce> (od łac. <slowo_obce>patres</slowo_obce>: ojcowie) --- poglądy tzw. Ojców Kościoła, pisarzy i teologów chrześc., którzy ukształtowali doktrynę ortodoksyjną w pierwszych wiekach.</pe> filary?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OPAT MARAFFI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co by powiedział?... Wasza Eminencja /
Niechaj się spyta, co ja bym powiedział, /
Gdybym się z nimi spotkał w Rzymie! --- Rzekłbym: /
Jak to! Na świecie są jeszcze nędzarze, /
Głodni i nadzy, są łzy nieotarte, /
Krzywdy, głos których aż do nieba bije, /
Nieprzytulonych sierot są tysiące, /
Jest niewolnicza ciemnota i praca --- /
Są wszystkie straszne niedole ludzkości; /
A wy, uczniowie Tego, który siebie /
Oddał na wieczną miłości ofiarę, /
Wy się kłócicie o to, czy na niebie /
Dla nieruchomej ziemi świeci słońce --- /
Czy też się ziemia z swą nędzą obraca? /
To bym powiedział!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<didaskalia>z lekkim uśmiechem</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Apostolski zapał!...<end id="e1408613113025-2605723351"/></wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Zbliża się <osoba>kardynał Bandini</osoba><pe><slowo_obce>Bandini, Ottavo</slowo_obce> (1558--1629) --- wł. kardynał (od 1596) z Florencji, od 1621 inkwizytor; opiekun uczonych, patron Galileusza. Podczas procesu w 1633 już nie żył.</pe>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hańba nam! wieczna hańba, Barberini! /
To, co się dzisiaj za chwilę tu stanie, /
Imię Kościoła ohydnym uczyni /
Wiekom i ludom!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż chcecie, mój panie?</wers_cd>/
Myśmy zrobili, co zrobić się dało /
Bez obruszenia na siebie ciemnoty. /
Ja sam wpływałem na to siłą całą, /
Żeby posępną skazańca niedolę /
Osłodzić chociaż znośniejszym pobytem /
Nad Inkwizycji zamknięte więzienie... /
Lecz nacisk tutaj wywierają masy /
I mniszych knowań podstępne roboty. /
Spojrzyj na prawo! Te białe kaptury /
Są jak wyziewy burzy --- i jak chmury, /
Zdolne na słońce sprowadzić zaćmienie, /
A nie dopieroż na ludzi --- i czasy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czas, to my, bracie! Słuchaj, jeśli Kościół /
Pochwyci wielką postępu pochodnię /
I nieść ją będzie przed pracą ludzkości, /
Jeżeli sztandar wolności rozwinie /
Ponad ścieśnione granice czczych sporów /
I godną Bóstwa swobodę obwieści /
Dla niezależnych umysłów i duchów, /
Jeżeli chwyci przewodnią nić ruchów /
Wieku, co na świat wydaje w boleści /
Tryumfy prawdy, jeżeli sam wniesie /
Pochodnię wiedzy w zwątpienia otchłanie /
I w drodze takiej wyprzedzić się nie da, /
To będzie wielkim!... To będzie tak wielkim, /
Jak Bóg, gdy wyrzekł: »Niech światło się stanie!«. /
I czasy jego, nad których poziomem /
Wybłyśnie, będą wielkimi czasami!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<didaskalia>szyderczo</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>O marzycielu!... Ty --- ty chciałbyś może, /
By Rzym, rzucając podstawy swej siły, /
Oparł się o te nieliczne wyjątki, /
Które mu wiele może dadzą blasku, /
Lecz --- świętopietrza<pe><slowo_obce>świętopietrze</slowo_obce> --- danina na rzecz papieża obowiązująca wszystkich wiernych Kościoła katolickiego.</pe> pewno nie zapłacą!...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie o wyjątki tu idzie; ja chciałbym, /
By społeczeństwo, którym Kościół rządzi, /
Było tak światłym, chociaż --- i dojrzałym, /
Żeby wśród niego miejsca mieć nie mogły /
Fakta<pe><slowo_obce>fakta</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma: fakty.</pe>, podobne do klątwy Kaliksta, /
Przed dwustu laty rzuconej --- komecie<pa><slowo_obce>klątwa Kaliksta, przed dwustu laty rzucona komecie</slowo_obce>--- Kometa Halleya 1456 r.
[przyp. red.: Wedle Ciaconiusa (<tytul_dziela>Vitae pontificum</tytul_dziela> II, 982), gdy kilka dni ukazywała się na niebie kometa, cała czerwona, z długim ogonem, a astronomowie przepowiadali straszny mór, głód i wszelakie klęski, Kalikst IV, chcąc odwrócić gniew Boży, zarządził kilkudniowe suplikacje, ażeby to wszystko, co ludziom groziło, obrócić na Turków, tych wrogów chrześcijańskiego imienia].</pa>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przed dwustu laty! Sameś to powiedział.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak! --- a cóż dzisiaj? Przy jakich to blaskach /
Widzisz ten wielki dwuwiekowy przedział? /
Może przy łunie tego stosu, który /
Dymi się jeszcze po Giordanie Bruno, /
By z głowni<pe><slowo_obce>głownia</slowo_obce> --- płonące lub żarzące się polano.</pe> swoich dać iskrę na podpał /
Płomieniom, które dziś buchną na nowo, /
Jeśli się głośno ozwie<pe><slowo_obce>ozwać się</slowo_obce> (daw.) --- odezwać się.</pe> wolne słowo. /
A to są czasy nasze! nasze, bracie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Och! Eminencjo!... wy zawsze szukacie /
Stron najczarniejszych i w ludziach i w świecie... /
Ba! Wszakże w Rzymie wiadomym jest przecie, /
Żeście z tym wielkim winowajcą chwili /
Plamy na słońcu w swej willi odkryli<pe><slowo_obce>Żeście z tym (...) winowajcą (...) 
plamy na słońcu w swej willi odkryli</slowo_obce> --- Galileusz regularnie odwiedzał willę Bandiniego na Kwirynale i przeprowadził tam część swoich obserwacji plam słonecznych.</pe>!</strofa>
<didaskalia>zwraca się ku drzwiom</didaskalia>
<strofa>Coś nie nadchodzą! <begin id="b1408614050004-2993795419"/><motyw id="m1408614050004-2993795419">Ironia</motyw>To jednak ciekawym /
Byłoby bardzo, gdyby tak ktoś z góry... /
Na przykład... z Marsa na świat ten poglądał <pe><slowo_obce>poglądać</slowo_obce> (daw.) --- spoglądać, patrzeć.</pe>/
I dojrzał na nim punkt --- Rzymem nazwany... /
A na nim punkcik... tę salę sądową... /
I spostrzegł, ku swej ogromnej uciesze, /
Jak cały zbiór ten, wraz z Inkwizytorem, /
Delegacjami i ceremoniałem --- /
I winowajcą, w najwyższym zapale /
Odprzysiężenia teorii wszechruchu, /
Jak drobna iskra, obraca się w kółko /
Na berle Boga --- w błękitnej przestrzeni! <end id="e1408614050004-2993795419"/>/
Ha!... ha!...</strofa>
</kwestia>
<didaskalia>śmieje się z cicha</didaskalia>
<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nad wyraz to smutne, mój bracie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Słychać głośny szmer na prawo.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pozwól! słuchajmy!... Wielka delegacja /
Głosy podnosi... Słuchajmy, to warto! /
Bardzom ciekawy, do jakiej potęgi /
Z tych głów pizańskich<pr><slowo_obce>z tych głów pizańskich... że na ciał chyżość nie wpływa ich waga</slowo_obce> --- Galileusz był w latach 1589--1591 profesorem matematyki w Pizie, gdzie odkrył prawo swobodnego spadku ciał. Ustalił, że przy braku oporów ruchu wszystkie ciała spadają z jednakowym przyspieszeniem. Potwierdził to badając teoretycznie i eksperymentalnie ruch ciał po równi pochyłej. Inni uczeni uważali, za autorytetem Arystotelesa, że spadek swobodny odbywa się ze stałą prędkością, zależną od ciężaru obiektu.</pr> wypłynie koszlawo<pe><slowo_obce>koszlawo</slowo_obce> --- dziś popr.: koślawo.</pe> /
Teoria płaszczyzn pochyłych --- i prawo, /
Że na ciał chyżość nie wpływa ich waga...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O Barberini! wolałbym jak kamień /
Ów, wyrzuconym paść --- i nie wstać więcej, /
Niżeli patrzeć, jak ciemne te tłumy /
Rzucają błotem na wiedzy szermierza!... /
Mnie to, co tobie tak śmiesznym się zdaje, /
Posępną grozą swej nędzy uderza... /
Wiecznie to samo od czasów Golgoty: /
»Na krzyż go! na krzyż!... za wcześnie się rodził!« /
--- Kiedyż czas będzie, o Boże?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS PIERWSZY Z DELEGACJI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak! w Pizie</wers_cd>/
Kościół ma wierne dzieci! Myśmy przecie /
Nie mogli na to pozwolić u siebie, /
Żeby w świątyni grzeszne jakieś sztuki /
Szatańskiej pychy czyniono...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOS DRUGI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1408615647617-2715885443"/><motyw id="m1408615647617-2715885443">Wiara</motyw>Cóż z tego</wers_cd>/
Przyszłoby ludziom, choćby też wiedzieli, /
Jak leci kamień z tej wieży pochyłej, /
Co tylko cudem nad ziemią się trzyma, /
Jeśli wiadomo dobrym chrześcijanom, /
Że gdyby tylko Pan Bóg zechciał, toby /
Kamień --- w pół drogi zatrzymał się, lecąc?<end id="e1408615647617-2715885443"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BARBERINI</naglowek_osoba>
<didaskalia>śmieje się</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ha! z założenia, godnego Pizanów, /
Wniosek wspaniały!... godny delegacji!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KARDYNAŁ BANDINI</naglowek_osoba>
<didaskalia>w zamyśleniu</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>I to są usta, które iskrę bożą /
Ducha rozdmuchać mniemają na świecie!... /
To są umysły, które się mniemają /
Dość wielkie, by cię sądzić, myślicielu!... /
I to są ludzie, którzy cię z ohydą /
Z miasta swojego wygnali<pe><slowo_obce>Z miasta swojego (Pizy) wygnali</slowo_obce> --- w 1592 Galileusz opuścił Pizę, żeby objąć posadę wykładowcy matematyki na uczelni w Padwie. Po publikacji odkryć astronom. i zyskaniu sławy przeniósł się do Florencji, z którą był wcześniej związany.</pe>...</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wrzawa u głównego wejścia.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już idą!...</wers_cd></strofa></kwestia>



<didaskalia>Heroldowie sądu stają przy drzwiach, którymi wchodzi <osoba>chór zakapturzonych zakonników</osoba> i staje dwoma szeregami, po prawej i po lewej stronie. Za nimi wchodzą sędziowie Inkwizycji, poprzedzeni przez <osoba>Wielkiego Inkwizytora</osoba><pe><slowo_obce>Wielki Inkwizytor</slowo_obce> --- główny inkwizytor nie był obecny podczas procesu Galileusza.</pe>, który idąc, modli się półgłosem, ze złożonymi przy ustach rękami. Sąd zasiada krzesła. Chwila uroczystego milczenia.</didaskalia>


<naglowek_osoba>WIELKI INKWIZYTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech oskarżony wejdzie!... Wy, ojcowie, /
Błagajcie kornie<pe><slowo_obce>kornie</slowo_obce> --- pokornie.</pe> Najświętszego Ducha, /
By radę swoją, której Kościół słucha, /
<wers_wciety typ="2">W ognistym objawił słowie.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KAPELAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>powstając</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>
Módlmy się...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1408616097679-3797605764"/><motyw id="m1408616097679-3797605764">Modlitwa</motyw>CHÓR Z LEWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="4">Na padół nędz,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Na ziemię łez,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">O! przybądź, Duchu boży!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech śmierć i noc</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Posępną moc</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przed światłem Twym ukorzy!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR Z PRAWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="4">Niech natchnień Twych</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Potężny zdrój</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Na Kościół spłynie święty!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Wśród błędnych dróg</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech wolę Bóg</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Objawi niepojęty!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>OBA CHÓRY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="4">W walk krwawych dni,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Gdy ludzkość drży,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdy miecz i stos się sroży,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Hetmanie nasz,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Ty światło wskaż,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ty przybądź, Duchu boży!...<end id="e1408616097679-3797605764"/></wers_wciety></strofa></kwestia>


<didaskalia>W czasie tej modlitwy chóru straż Inkwizycji wprowadza bocznymi drzwiami <osoba>Galileusza</osoba> ubranego w pokutnicze szaty, a oddaliwszy się sama ku drzwiom, pozostawia go w pośrodku sali.</didaskalia>

<naglowek_osoba>WIELKI INKWIZYTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przybliż się, starcze posępny, którego /
Od kar najsroższych, zasłużonych dawno, /
Jakimi Kościół zwyciężać zwykł wroga, /
Tylko te siwe włosy jeszcze strzegą --- /
I winy swojej uczyń spowiedź jawną, /
Tu --- wobec sądu --- i ludu --- i Boga!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chwila milczenia. <osoba>Galileusz</osoba> postępuje kilka kroków naprzód.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O panie! jam był duch wolny, skrzydlaty, /
<wers_wciety typ="1">Który w błękitne ulatał przestrzenie;</wers_wciety>/
I --- jak Bóg silny --- przez mgły i przez cienie /
<wers_wciety typ="1">Przed wzrok swój powołał światy...</wers_wciety>/
Jam był ten, który zbliżyć się ośmielił /
W noc ciemną niebo gwiaździste do siebie /
I który, w cichym dumaniu, wydzielił /
<wers_wciety typ="1">Prawo z chaosu w tym niebie.</wers_wciety>/
Byłem ten, który wyrzekł, że to słońce /
Nad waszą głową, panie, gorejące, /
Nie jest pochodnią, rozpaloną po to, /
By wzejść --- i zgasnąć nad wieku ciemnotą... /
Że ziemia, drobny pyłek wśród miliona /
Globów, ulega wiecznemu ruchowi... /
I --- że potęga, nigdy niecofniona<pe><slowo_obce>niecofniona</slowo_obce> (daw.) --- niecofnięta.</pe>, /
Ruch ten określa, mierzy i stanowi. /
Byłem ten, panie, co dość miał odwagi, /
By wyrzec głośno, że księga zbawienia /
W rzeczach nauki nie tworzy powagi --- /
I że nie wiedzy strzeże, lecz sumienia... /
Że myśli ludzkiej nikt wstrzymać nie zdoła, /
Bo ona żywym, samodzielnym ruchem... /
Ja byłem głosem, który »Naprzód!« --- woła /
I wstrząsa pleśni łańcuchem!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Szmer w tłumie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY Z PRAWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zuchwały kacerz!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GŁOSY Z LEWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wielkie wyznanie!... Wzniosły winowajca!
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Herold stuka laską. Ucisza się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A dziś --- za skrzydła złamane ściągnięty /
Z słonecznych wyżyn --- jam orzeł raniony... /
Jam promień, który przygasa --- i znika... /
Jam odszczepieniec --- i prawd wiecznych zdrajca... /
Z korony męskiej czci mojej wyzuty, /
Z skrępowanymi, jak zbrodzień<pe><slowo_obce>zbrodzień</slowo_obce> (daw.) --- zbrodniarz.</pe>, ramiony<pe><slowo_obce>ramiony</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm: ramionami.</pe>, /
Odziany w nędzne łachmany pokuty, /
Stoję przed wami --- po trzykroć przeklęty!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Nowa wrzawa w tłumie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY UNIESIENIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Galileo!... Galileo!...
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Herold stuka.</didaskalia>


<naglowek_osoba>WIELKI INKWIZYTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Módlcie się, bracia, za tego grzesznika!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR Z LEWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<slowo_obce>Miserere mei, Domine<pe><slowo_obce>Miserere mei, Domine!...</slowo_obce> (łac.) --- Zmiłuj się nade mną, Panie! (początek Psalmu 50).</pe>!...</slowo_obce>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR Z PRAWEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd><slowo_obce>Miserere mei!...</slowo_obce></wers_cd>
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Cisza. Słychać szmer odmawianego półgłosem psalmu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>WIELKI INKWIZYTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zbliż się! Dłoń połóż na świętą tę księgę /
I wobec sądu, co wyrzec ma prawo /
Śmierć twą --- lub życie, wykonaj przysięgę, /
Że błędów swoich kacerskich się zrzekasz; /
Że odwołujesz swe zdania w przedmiocie /
Pitagorejskiej, bluźnierczej doktryny<pe><slowo_obce>pitagorejska (...) doktryna</slowo_obce> --- sformułowanie z orzeczenia inkwizycji: wyznawcy staroż. filozofii pitagorejskiej uważali, że Ziemia jest jednym z ciał niebieskich krążących wokół centralnego ognia.</pe>; /
Że nigdy nauk o ziemi obrocie /
Głosić nie będziesz ni jawnie, ni skrycie; /
Że z szczerą skruchą i poddaniem czekasz /
Na wyrok sądu za wielkie twe winy /
I że twój obłęd czartowską jest sprawą. /
Twe <tytul_dziela>Dialogi</tytul_dziela> będą ręką kata /
Spalone, żeby nie plamiły świata /
I żeby z dymem rozwiała się zbrodnia; /
Ty sam, w więzieniu, każdego tygodnia /
Odmówisz psalmy pokutne Dawida. /
A teraz zbliż się!</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Galileusz</osoba> postępuje naprzód.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>przedzierając się z tłumu</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>
<wers_cd>Ach! wstrzymaj się chwilę!</wers_cd>
</strofa>
<didaskalia>do sędziów</didaskalia>
<strofa>O wielcy, straszni, potężni sędziowie! /
I cóż wam z tego, że starzec ten blady, /
Którego dręczyć byłaby ohyda, /
Wobec tej ciemnej, służalczej gromady, /
Co tchem swym stosów roznosi płomienie, /
Tę narzuconą przysięgę wypowie /
I prawdy, która dla was niedostępna /
I nie dość jasna --- i nie dość prawdziwa, /
Drżącymi usty<pe><slowo_obce>usty</slowo_obce> --- dziś popr. forma N. lm.: ustami.</pe> złoży zaprzeczenie? /
--- Tryumf to mały --- i zdobycz posępna... /
Głowa schylona, znękana i siwa!... /
Pozwólcie tylko! Ja, w młodych lat sile, /
Ja, co bym zgnieść mógł cały ten mur mniszy, --- /
<begin id="b1408616459784-3454437767"/><motyw id="m1408616459784-3454437767">Religia</motyw>Tu, na kolanach, przed wami --- w pokorze, /
Głosem potężnym, który świat usłyszy, /
Nie Ewangelii, lecz żywych ran Chrysta /
Dotknąwszy ręką, przysięgę wam złożę, /
Że każda prawda jasna, oczywista, /
W którą ja wierzę sam --- i wy wierzycie --- /
Kłamstwem jest, błędem, herezją przeklętą! --- /
Że dla ludzkości zamkniętą jest droga, /
Co wiedzie w głębin duchowych badanie... /
Że nie ma rzeczy --- gdy jest niepojętą... /
Że zatem nie ma wieczności --- ni Boga!<end id="e1408616459784-3454437767"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wzburzenie w tłumie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GŁOSY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Na stos go!... na stos!...
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WIELKI INKWIZYTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Straż niechaj bluźniercę</wers_cd>/
Stąd uprowadzi --- i krzyki przygłuszy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>INNE GŁOSY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Wzniosły szaleniec!
</strofa></kwestia>


<didaskalia>Straż otacza i uprowadza <osoba>Maria</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>wznosi za nim ramiona</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>O synu mej duszy!...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARIO</naglowek_osoba>
<didaskalia>z oddalenia</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Krwawi sędziowie! --- czy macie wy serce?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chwila posępnej ciszy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stało się, Boże wielki! --- Jam gotowy.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Kapelan</osoba> zbliża się, trzymając krucyfiks.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KAPELAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyklęknij, synu! Dotknij ręką księgi, /
Krzyż ten ucałuj i uchyl swej głowy ---</strofa>
<didaskalia><osoba>Galileusz</osoba> poddaje się tym rozporządzeniom</didaskalia>
<strofa>A teraz --- słowa powtarzaj przysięgi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>cichym, złamanym głosem</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Ojcze mój! zasłoń ty oblicze Boga, /
Bo wobec Niego to kłamstwo nie zdoła /
Przejść mi przez usta... i stań --- Tak! niech czoła /
Mego nie ranią te spojrzenia wzgardy, /
Którymi wstydu ognistą koronę /
Czerń<pe><slowo_obce>czerń</slowo_obce> (daw., pogardl.) ---  tłuszcza, gawiedź, hołota.</pe> ta szydercza, sycząca, złowroga, /
Na skronie moje wtłacza znieważone...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KAPELAN</naglowek_osoba>
<didaskalia>z współczuciem</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Och! obowiązek straszliwy --- i twardy!</strofa></kwestia>


<didaskalia>W czasie tego przygotowania <osoba>Inkwizytor</osoba> modli się półgłosem z przechyloną w tył głową i przymkniętymi oczami. Sędziowie i kardynałowie powstają dla wysłuchania przysięgi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KAPELAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mów, synu!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>klęcząc</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Ojcze! podtrzymaj mnie nieco...</wers_cd></strofa>
<didaskalia>z nagłą rozpaczą</didaskalia>
<strofa>O, niech mi gwiazdy wiekuiste świecą!...</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Kapelan</osoba> poddaje słowa przysięgi, które <osoba>Galileusz</osoba> powtarza głosem zagasłym.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja, syn Kościoła występny, na świętą /
Tę Ewangelię przysięgam, wśród skruchy, /
Że cała moja nauka o ziemi, /
Której przedmiotem są kształt jej i ruchy, /
Jest kłamstwem... fałszem...</strofa>
<didaskalia>ciszej</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Ach, ojcze! dość tego!...</wers_cd></strofa>
<didaskalia>na znak kapelana mówi dalej</didaskalia>
<strofa>Szatańską pychą --- herezją przeklętą --- /
Przysięgam, że się błędami moimi /
Brzydzę --- i aż do tchnienia ostatniego /
Wyznawać będę --- przed światem --- i Romą --- /
Że ziemia jest --- i była --- nieruchomą. /
Wszystkie pokuty, aczkolwiek surowe, /
Jak winowajca przyjmuję w pokorze... /
Tak mi dopomóż, wszechmogący Boże! /
Tak niech mi światłość wiekuista świeci!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Uroczyste milczenie w tłumie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GALILEUSZ</naglowek_osoba>
<didaskalia>powstając</didaskalia>
<kwestia>
<strofa>Ha! jaka cisza!... Sędziowie, słyszycie /
Ten szmer w przestrzeni? --- To wszechświat tam leci, /
Gdzie wieczne światło --- ruch wieczny --- i życie! /
Klątwa go chwyta...</strofa>
<didaskalia>silnym głosem</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd><slowo_obce>E pur si muove!</slowo_obce><pr><slowo_obce>E pur si muove!</slowo_obce> (wł.) --- ,,A jednak się porusza", słowa przypisane Galileuszowi przez późniejszą legendę.</pr></wers_cd>
</strofa></kwestia>


</dramat_wierszowany_l>
</utwor>