<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/konopnicka-filus-milus-i-kizia-wesole-kotki/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Konopnicka, Maria</dc:creator>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2015-10-23</dc:date>
    <dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1981</dc:date.pd>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonała Paulina Choromańska, a korektę ze źródłem wikiskrybowie. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/filus-milus-i-kizia-wesole-kotki/</dc:identifier.url>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Maria Konopnicka zm. 1910</dc:rights>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Maria Konopnicka, Filuś, Miluś i Kizia: wesołe kotki opisał Mruczysław Pazurek, druk WŁ. L. Anczyca i Sp., Warszawa-Kraków 1891.</dc:source>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://pl.wikisource.org/wiki/Filu%C5%9B,_Milu%C5%9B_i_Kizia:_weso%C5%82e_kotki</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Pozytywizm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Filuś, Miluś i Kizia: wesołe kotki</dc:title>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7512.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Cat with Kittens, Henriëtte Ronner, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7512/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>YDP</category.thema.main>
    <category.thema>DCA</category.thema>
    
    <category.thema>YFJ</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>

<abstrakt>
<akap>Pierwsza z książek dla dzieci autorstwa Marii Konopnickiej, której bohaterami są koty.</akap>



 

<akap>Wydany w 1889 roku tekst ukazał się początkowo pod pseudonimem "Mruczysław Pazurek" i stanowił jedynie wstęp do kontynuowanej później przez autorkę twórczości dla dzieci. Opowiada zabawne historie z życia kociej rodziny, której członkami są między innymi kocięta --- Filuś, Miluś i Kizia-Mizia. Ten utwór oraz opublikowane po kilku latach przygody Pimpusia Sadełko, a także inne wiersze i opowiadania skierowane do najmłodszych przyniosły Konopnickiej miano jednej z najpopularniejszych autorek literatury dziecięcej.</akap>



</abstrakt>

<autor_utworu>Maria Konopnicka</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Filuś, Miluś i Kizia: wesołe kotki</nazwa_utworu>


<strofa>
Nic milszego, moje dziatki,/
Jak kot pięknie wychowany/
Taki, jak go tu: widzicie/
Nad miseczką od śmietany.
</strofa>






<naglowek_rozdzial>Poranek Filonka</naglowek_rozdzial>

<naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Przejdźcie góry, przejdźcie lasy, /
Na calutkim Bożym świecie, /
Szczęśliwszego pewno kotka/
Niż Filonek --- nie znajdziecie. </strofa>

<strofa>Nasz Filonek, kotek bury, /
Ma futerko w żółte łaty, /
I jest sobie jedynaczkiem/
U swej mamy i u taty. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>

<strofa>W domku u nich często bieda, /
Myszki bardzo pomądrzały, /
Czasem tata nie ułowi/
Ani jednej przez dzień cały. </strofa>

<strofa>Ale nigdy się nie smuci, /
Choćby bieda nie wiem jaka... /
Bo mu serce rozwesela/
Widok synka jedynaka. </strofa>
<naglowek_podrozdzial>III</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Ledwo ranek zorzą błyśnie, /
Ledwo zejdzie jasność słonka, /
Spieszy mama, spieszy tata, /
Do syneczka, do Filonka. </strofa>

<strofa>Mama ślicznie przyśpiewuje, /
Albo cudną prawi bajkę, /
A zaś tata w kamizeli/
Tańczy z synkiem, paląc fajkę. </strofa>

<naglowek_rozdzial>Filuś tańczy</naglowek_rozdzial>

<naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Raz Filonek wszedł do sali, /
Zkąd płynęły skoczne dźwięki; /
Właśnie brały lekcye tańca/
I panicze i panienki. </strofa>

<strofa>Pierwszy Miluś, z białym gorsem, /
Wdzięcznie ujął się pod boki, /
I podniosłszy lewą nóżkę, /
Śmiało daje sus szeroki. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Przy nim śliczna Kizia --- Mizia, /
W żółtej szarfie, w wielkiej kryzie, /
I w sukience tańczy białej... /
--- Czy widzicie Kizię --- Mizię? </strofa>

<strofa>Dalej Lizuś i Trojaczek, /
Trzymając się za pazurki, /
Naśladują żwawo skoki/
Wesołego Łupiskórki. </strofa>

<strofa>Filuś tańczy razem z niemi, /
Rad, aż śmieją mu się oczy; /
Przy muzyce, przy wesołej, /
Wiodą kotki tan ochoczy. </strofa>

<naglowek_rozdzial>Grzeczny Mruczuś</naglowek_rozdzial>

<naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Spójrzcie, jaki Mruczuś grzeczny, /
Chociaż jeszcze tak maleńki! /
Jakto sobie ślicznie siedzi, /
Wdziawszy kurtkę i spodeńki. </strofa>

<strofa>Tata musi łapać myszy, /
Mama dość ma pracy w domu; /
Ciągle bawić się z Mruczusiem, /
Sami wiecie, niema komu. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>
<strofa>Mruczuś, choć tak jeszcze mały, /
Doskonale to rozumie; /
Nie przykrzy się mamie, tacie, /
Sam się bawi jako umie. </strofa>

<strofa>To z biczyka sobie trzaska, /
To piłeczkę w górę rzuca, /
To --- wio! --- woła, i na sznurku, /
Ciągnie raźno swego kuca. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>III</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Mama zajrzy raz i drugi, /
Uśmiechnie się do syneczka, /
I przyniesie na miseczce/
To bułeczki, to znów mleczka... </strofa>

<strofa>Mruczuś wesół, rad zajada, /
Nie krzywi się, nie narzeka... /
Ejże, dzieci! Czyżby kotek/
Miał być mędrszy od człowieka? </strofa>

<naglowek_rozdzial>Przygoda w kuchni</naglowek_rozdzial>

<naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>

<strofa> --- Będą dzisiaj naleśniki! /
Już kucharka cukier tłucze, /
Mama poszła po rodzenki, /
U spiżarni wiszą klucze! </strofa>

<strofa>Tak od rana Filuś woła/
Na Minetkę i Kasperka. /
A wąsiki oblizuje... /
I na komin chciwie zerka. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Filuś strasznie jest łakomy! /
W całym domu wszyscy wiedzą, /
Że z talerzy wylizuje, /
Czego inni nie dojedzą. </strofa>

<strofa>Pfe! Jak brzydko! Aż niemiło/
Mówić mi o takim kocie, /
Wolałbym sam myszy łapać, /
Albo siedzieć gdzie na płocie. </strofa>

<strofa>Co się mama nie nagniewa, /
Nie naprosi, nie nasarka... /
Ledwo skończy, aż mój Filuś/
Smyk do kuchni i do garnka. </strofa>
<naglowek_podrozdzial>III</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Wtem raz wbiega: coś się skwarzy... /
Pęchu, węchu --- to słoninka! /
Miluś woła towarzyszy, /
Do pyszczka mu idzie ślinka. </strofa>

<strofa>Jak nie chwyci łapką całą, /
Jak nie wrzaśnie w niebogłosy: /
--- Aj... Aj... Aj... kotki za nim... /
A wetknęły także nosy. </strofa>

<strofa>Zobaczyła to kucharka... /
Jak nie krzyknie na nich z góry: /
--- A łasuchy! A niecnoty! /
A marsz z kuchni, w mysie dziury! </strofa>

<strofa>Byłoż bólu! byłoż pisku! /
Byłaż potem wstydu siła... /
A w dodatku, i kucharka/
Coś na drogę przyłożyła... </strofa>

<naglowek_rozdzial>Awantura</naglowek_rozdzial>

<strofa>Patrzcie tylko, patrzcie dzieci, /
Jak ze stołu wszystko leci! </strofa>

<strofa> --- A to Filuś tak się spisał, /
Co na stołku się kołysał. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>I</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Do obiadu już nakryto... /
Wszystkie dzieci mama woła; /
Kotki biegną, podskakując, /
Już obsiadły stół-dokoła. </strofa>

<strofa>Mama poszła do kuchenki/
Przynieść befsztyk, kartofelki; /
A tymczasem psotne kotki/
Rozpoczęły swe figielki. </strofa>

<naglowek_podrozdzial>II</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Filuś chyłkiem pod stół włazi, /
By Milusia szczypnąć w łapkę. /
Lecz nie udał mu się figiel, /
I sam biedak wpadł w pułapkę. </strofa>

<strofa>Bo ten Miluś, sprytny kotek, /
Z drugiej strony na stół wchodzi... /
Cap! Filusia za czuprynkę: /
--- Masz za swoje pan dobrodziej! </strofa>

<strofa>Zaczepili o serwetę... /
Z niej na ziemię wszystko spada! /
Rzecz ciekawa, czy też mama/
Z takich figli będzie rada? </strofa>

<naglowek_podrozdzial>III</naglowek_podrozdzial>

<strofa>Kizia mleczko chce odebrać, /
Co jej porwał Mruczuś mały; /
Łupiskórka kontent wielce, /
Patrzy na rozgardyasz cały. </strofa>

<strofa>Jedno drapie, drugie bije, /
Pełno krzyku, pisku, wrzasku, /
Trudno nawet opowiedzieć, /
I przedstawić na obrazku. </strofa>

<strofa>Rozgniewana mama wraca... /
Dziatwa widzi wnet z jej miny, /
Że za zbytki i figielki, /
Nie dostanie legominy. </strofa>

<naglowek_rozdzial>Karuzel</naglowek_rozdzial>

<nota><akap>
(Obrazek na okładce). </akap></nota>



<strofa>Czyście też słyszeli, /
Czyście też widzieli, /
Jak się kotki bawią/
Na tej karuzeli? </strofa>

<strofa>Lecą naokoło... /
Pełno śmiechu, wrzawy! /
Pieski przyszły także/
Do wspólnej zabawy... </strofa>

<strofa>Figlarz Miluś w pędzie/
Łapką pchnął mopsika; /
Azorek ze strachu/
Do domu umyka!...</strofa>

<strofa>A gromada kotków/
Czeka na swą koléj; /
I one też pragną/
Użyć tej swawoli. </strofa>

<naglowek_rozdzial>Pastereczka</naglowek_rozdzial>


<strofa>Grzeczna panna Kizia-Mizia/
Strój pasterski wdziała na się, /
I usiadłszy na murawie, /
Tekturowe owce pasie. </strofa>

<strofa>Słonko świeci na błękicie, /
W młodym gaju szumią drzewa, /
Kizia-Mizia patrzy w niebo, /
I piosenki sobie śpiewa: </strofa>

<strofa> --- «Miau! Miau!... Owieczki moje, /
Miau! Miau!... Wilczków się nie boję, /
Miau! Miau!... Wilczki w boru siedzą, /
Miau! Miau!... Owiec mi nie zjedzą. </strofa>

<naglowek_rozdzial>Kocie figle</naglowek_rozdzial>

<strofa>Co się stało dziś wieczorem, /
Nawet mówić nie chcę o tem. </strofa>

<strofa>Dzięki Bogu, dziatki moje, /
Że z was żadne nie jest kotem! </strofa>

<naglowek_rozdzial>Bijatyka</naglowek_rozdzial>



<strofa>Po wieczerzy, do łóżeczek /
Cała poszła spać rodzina; /
Ale z Filem psotnik Miluś /
Bijatykę rozpoczyna. </strofa>




<strofa>
<wers_wciety>Spadła kołdra i pierzynka, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Lecą jaśki w różne strony, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Filuś upadł na podłogę </wers_wciety>/
<wers_wciety>Poduszeczką przywalony, </wers_wciety></strofa>

<strofa>Reszta kotków, hyc!... na ziemię, /
I do figlów... hejże dalej! /
Pościągali prześcieradła, /
Całą pościel powalali. </strofa>



<strofa>

<wers_wciety>Wtem ze świecą wchodzi mama.... </wers_wciety>/
<wers_wciety>Co za rwetes? co za krzyki? </wers_wciety>/
<wers_wciety>A do łóżka! Spać mi zaraz! </wers_wciety>/
<wers_wciety>No! czekajcie swawolniki!.... </wers_wciety></strofa>



<strofa>

<wers_wciety>Jak tam poszła cała sprawa, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak się wszystko to skończyło; </wers_wciety>/
<wers_wciety>O tem nawet, drogie dzieci, </wers_wciety>/
<wers_wciety>I wspominać mi nie miło. </wers_wciety></strofa>

<strofa>Tyle tylko wam opowiem, /
Że nazajutrz przez dzień cały, /
Kotki wody nanosiły, /
Prześcieradła prać musiały. </strofa>



<strofa>

<wers_wciety>A największy figlarz Miluś, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Bez mundurka, dla pokuty, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Musiał za to w pustej sionce, </wers_wciety>/
<wers_wciety>Wszystkim kotkom czyścić buty... </wers_wciety>/
</strofa>

<naglowek_rozdzial>Powinszowanie Lizusia</naglowek_rozdzial>



<strofa>Droga Mamo! Już za tydzień /
Będą Twoje imieniny. /
Życzę, żebyś zawsze miała, /
Dużo myszek i słoniny. </strofa>

<strofa>Przyjmij mamo te życzenia /
Od Lizusia, Twego synka, /
Który chciałby się dowiedzieć, /
Jak smakuje Ci słoninka?...</strofa>

<strofa>Droga Mamo! najserdeczniej /
Całuję Twe cztery łapki, /
A pamiętaj o Lizusiu, /
I przyślij mu choć ochłapki! </strofa>

<strofa>Donoszę Ci, Mamo droga, /
Że tu byłem na pokucie, /
I za nocną bijatykę /
Cały dzień siedziałem w bucie! </strofa>

<strofa>Ach, jak smutno mi na sercu, /
Kiedy Ci to wszystko piszę!... /
Droga Mamo na pociechę, /
Przyszlij mi choć udko mysze! 
</strofa>

<naglowek_rozdzial>W noska</naglowek_rozdzial>


<strofa>Byłem dzisiaj na baliku; /
Gdzie? Ot, powiem wam po cichu, /
Że to balik był u kotków, /
A odbywał się na strychu. </strofa>

<strofa>O! wesoło tam kociątkom: /
Żadne nie zna, co to troska. /
Wre zabawa! Kizia-Mizia /
Grę prowadzi, zwaną «W noska». </strofa>

<strofa>Gra ta bardzo znakomita, /
Na tem, dzieci me, polega, /
Że się kotek kotka chwyta, /
I po całym domu biega. </strofa>

<strofa>Chwytać trzeba za krawatkę, /
A kto jej na szyi niema, /
Tego się za nosek bierze, /
I w pazurkach mocno trzyma. </strofa>

<strofa>A co wrzasku, a co śmiechu... /
Co wesela i ochoty!... /
Ani byście nie wierzyli, /
Jakto ślicznie tańczą koty! 
</strofa>

<naglowek_rozdzial>Filuś-Śmiałek</naglowek_rozdzial>



<strofa>Jużto dawno mówią o tem: /
Żyją z sobą, jak pies z kotem. /
Ale Filuś nie dowierzał, /
<wers_wciety>I przymierzał. </wers_wciety></strofa>

<strofa>Skoro tylko psa gdzie zoczy, /
To podejdzie, to uskoczy, /
Ale z drogi mu nie schodzi /
<wers_wciety>Pan dobrodziej! </wers_wciety></strofa>

<strofa>Jeden, drugi kundys krzepki, /
Ani dbał o te zaczepki; /
Psu nie honor bić się z kotem, /
<wers_wciety> --- Co mu po tem? </wers_wciety></strofa>

<strofa>Przestrzegały inne koty: /
Porzuć Filuś swoje psoty, /
Bo się kiedy tak zahaczysz, /
<wers_wciety>Że... zobaczysz! </wers_wciety></strofa>

<strofa>Ale Filuś, harda sztuka, /
Z psami wciąż zaczepki szuka, /
I po nosie --- trzep ich z boku... /
<wers_wciety>Psy... już w skoku! </wers_wciety></strofa>

<strofa>Już dobrały się do skóry... /
--- Ajaj!... wrzeszczy Filuś, --- gbury! /
Toż od takiej znajomości /
<wers_wciety>Bolą kości!...</wers_wciety></strofa>

<strofa>A psy na to: To --- nauka! /
Znajdzie guza, kto go szuka, /
Bo za takie awantury, /
<wers_wciety>Drą ze skóry! </wers_wciety>
</strofa>

<naglowek_rozdzial>W ślepą babkę</naglowek_rozdzial>


<naglowek_osoba>CHÓR KOTKÓW</naglowek_osoba>




<strofa>A gońże nas, babko, a gońże nas wkoło, /
Hej! kotki, po pracy, bawmy się wesoło! </strofa>



<naglowek_osoba>MILUŚ</naglowek_osoba>





<strofa>Powiedzie nam babko, /
Z jakiego ty kraju, /
Czy od Wisły modrej, /
Czyli od Dunaju? </strofa>



<naglowek_osoba>CHÓR KOTKÓW</naglowek_osoba>





<strofa>A ta ślepa babka, stara już nieboże, /
Ani jednej myszki ułowić nie może. </strofa>


<naglowek_osoba>MILUŚ</naglowek_osoba>





<strofa>Powiedzże nam babko, /
Gdzieś ty wędrowała, /
Czy nie od Karpatów /
Gdzie Wisełka biała? </strofa>



<naglowek_osoba>CHÓR KOTKÓW</naglowek_osoba>





<strofa>A gońże nas raźno! a gońże nas wkoło! /
Hej! kotki, po pracy, bawmy się wesoło! </strofa>


<naglowek_osoba>MILUŚ</naglowek_osoba>





<strofa>Czyś ty od Karpatów, /
Czyli od Dunaju! /
Witajże nam babko, /
W tym rodzinnym kraju! </strofa>


<naglowek_osoba>CHÓR KOTKÓW</naglowek_osoba>





<strofa>A ta ślepa babka, stara już nieboże, /
Ani jednej myszki ułowić nie może. 
</strofa>

<naglowek_rozdzial>Filonek mówi dzieciom «dobranoc»</naglowek_rozdzial>



<strofa>Dobranoc, dziateczki! Już idę spać, /
Bo jutro do pracy znów trzeba wstać; /
Do jutra, do rana, już żegnam was, /
Dobranoc, dziecinki, czas spocząć, czas! </strofa>

<strofa>Gdy wszystko odetchnie już błogim snem, /
Ja siądę podumać w łóżeczku mem, /
A gwiazdka co z nieba na ziemię lśni, /
Ta o was, dziateczki, opowie mi. </strofa>

<strofa>I złotem swem okiem obejmie wraz, /
I kotka w książeczce i dziatki, was! /
Bo wszystko twór Boży i kotek i kwiat/
I dziecię i ptaszek --- i cały świat! </strofa>

<strofa>Kto dobrze tym kartkom przypatrzył się, /
Ten więcej niż wczoraj, dziś pewnie wie; /
Z obrazków i z piosnek, ze słów i z farb, /
W serduszku i w główce ma nowy skarb. </strofa>

</liryka_l></utwor>