<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/klejnocki-ten-spokoj-gdy-zabiera-je-odma-lub-mocznica-elegia-na-smierc-szczegolow/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Klejnocki, Jarosław</dc:creator>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">*** [Ten spokój gdy zabiera je odma lub mocznica]</dc:title>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2025-08-25</dc:date>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (www.wolnelektury.pl).</dc:description>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jarosław Klejnocki, Elegia na śmierć szczegółów - wiersze wybrane, wyd. K.I.T. "Stowarzyszenie żywych poetów", Opole 2012.</dc:source>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/klejnocki-ten-spokoj-gdy-zabiera-je-odma-lub-mocznica</dc:identifier.url>
    <dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3.</dc:rights>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7888.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Herbstlandschaft.  (Beschreibung lt. Quelle), Fanny Churberg, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7888/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ochędzan, Zofia</dc:contributor.editor>
    </rdf:Description>
  </rdf:RDF><liryka_l><autor_utworu>Jarosław Klejnocki</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane</dzielo_nadrzedne>
<naglowek_czesc>III. Twój Ojciec </naglowek_czesc>

<nazwa_utworu>***</nazwa_utworu>



  <dedykacja><akap>dla Czyżbaka</akap> </dedykacja>



<strofa><begin id="b1766392889280-214376272"/><motyw id="m1766392889280-214376272">Zwierzęta, Żałoba</motyw>Ten spokój gdy zabiera je odma lub mocznica /
Ich wilgotne do końca oczy zamiast mowy Los /
krótki intensywny Pełen opowieści które potem /
snujemy przez lata w ich zastępstwie Ach jaka /
to była łagodność Jakie zrozumienie Dzieciaki /
na Twoim grzbiecie i nigdy najmniejszego /
protestu żadnego warknięcia Szkoła tolerancji /
dla niejednego z rodziców Wspólne lata jak w /
starym dobrym małżeństwie A potem wszystko /
nagle Bez należytego pożegnania Wreszcie ostatnie /
dotyki (sierść jeszcze wilgotna i prężna)/
Chcielibyśmy wierzyć w istnienie Twej duszy /
oraz w te łąki po których podobno ganiacie /
swobodne I w nas jacy niegdyś też tam przyjdą /
Wyłonimy się zza łagodnego wzgórza w trawie po /
kolana Czekając uklęknąwszy aż przybiegniecie /
jak zwykle merdając ogonami i domagając się /
pieszczot a także obowiązkowego ciasteczka Bo tak /
długo nas nie było A przecież pamiętałyście co wieczór /
zwracając pyski ku zachodzącemu słońcu Z niemym /
pytaniem: co ich powstrzymuje?<end id="e1766392889280-214376272"/></strofa>


<strofa>(<wyroznienie>To nie sentymenty do cholery!</wyroznienie>)
</strofa>
</liryka_l></utwor>