<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/keff_nie_jest_gotowy_wiek_oswiecenia/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Keff, Bożena</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiek Oświecenia</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/keff-wiek-oswiecenia</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bożena Keff, Nie jest gotowy, OPEN Wydawnictwo Naukowe i Literackie, Warszawa 2000.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-08-08</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5783.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dripping, dion gillard@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5783</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>
<autor_utworu>Bożena Keff</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Nie jest gotowy </dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Wiek Oświecenia</nazwa_utworu>



<akap>Bernard, trzydziestokilkuletni mężczyzna, prowadzi wyprawę,
która jest na tropie najbardziej pierwotnych ludzi, jacy żyją na ziemi.
Uczestnicy wyprawy są przeważnie Holendrami, niedawno przypłynęli
do Ameryki, do Nowego Świata. Jest druga połowa XVIII wieku, wiek
Oświecenia.</akap>




<akap>Kiedyś Bernard widział biegnącego półdzikiego psa tamtych ludzi; ciągnął się za nim smrodliwy, odwieczny zaduch krwi i popiołu.
Widziano też ślady konia z rozszczepionym kopytem. Wspomnienie
tamtego odoru przypomina Bernardowi o bitwie, w której brał kiedyś
udział. Padł wtedy jego koń: duże, ciepłe zwierzę. Bernarda drąży dzikość
tamtej bitwy: sam, szablą i z muszkietu, zabił wtedy tylu ludzi --- i łączy
mu się to jakoś z tymi ludźmi, do których chciałby dotrzeć. Żyją gdzieś
w dole, w jaskiniach. Po ich śladach wyprawa schodzi w dół.</akap>




<akap>Na wzgórzu stoi dom. Z okna matka Bernarda widzi dolinę i drogę
do jaskiń. Myśli, że jest stara, źle się czuje i chciałaby się nie bać. Czy
mogłaby umrzeć bez lęku, jaki w niej to <wyroznienie>wszystko</wyroznienie> wywołuje? Nie wie. Ale
czuje, że lęk jest obok, że mu nie podoła.</akap>




<akap>Ludzie Bernarda, którzy szli z przodu, między skałami pojmali psa
tamtych ludzi. To ten sam, którego kiedyś widziano. Młody chłopak z jasnymi gęstymi włosami, w skórzanym kaftanie, trzyma go na powrozie.
Pies jest nieduży, koślawy. Tak, wisi nad nim ten smrodliwy, odwieczny
zaduch juchy i spalenizny. Pies patrzy na nich.</akap>




<akap>Ale nie jest zdrajcą. Milczy.</akap>




<nota><akap>maj 1993</akap></nota>


</opowiadanie></utwor>