<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/keff_nie_jest_gotowy_odwieczne_sniegi/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Keff, Bożena</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Odwieczne śniegi</dc:title>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/keff-odwieczne-sniegi</dc:identifier.url>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Bożena Keff, Nie jest gotowy, OPEN Wydawnictwo Naukowe i Literackie, Warszawa 2000.</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>e&gt;
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2017-08-08</dc:date>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5783.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dripping, dion gillard@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5783</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>
<autor_utworu>Bożena Keff</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Nie jest gotowy </dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>Odwieczne śniegi</nazwa_utworu>



<akap>Światło przygasa i rozbłyska w żółtawych nikłych wybuchach ---
jakby wyświetlano film ze starej taśmy filmowej. W tych rozbłyskach,
na granicy widoczności można dostrzec klomb i biegnącą obok aleję,
którą ciągnie grupa ludzi idących za młodą kobietą. Kobieta ma jakieś
powiązanie z tajemnicą śmierci pewnego mężczyzny i jego dwóch córek.
Zginęli lub zostali zamordowani --- a może nawet między nimi samymi
coś zaszło?</akap>




<akap>Klomb leży na tyłach małej stacyjki kolejowej --- nie widać na niej
nazwy ani tablic. Od strony peronu nadchodzi jeszcze kilka osób. Idę na
samym końcu i jako jedna z ostatnich wchodzę w aleję ---</akap>




<akap>--- panuje tu stale zapadający wieczór, ani się nie rozjaśnia, ani nie
ciemnieje, wszędzie jest coraz więcej śniegu, wszędzie leży śnieg ---</akap>




<akap>Wśród tych śniegów było troje ludzi.</akap>




<akap>Śniegi i śniegi. Lata, wieki, tysiąclecia śniegów. Przybywające,
przesuwające się. Trwające. Śniegi oddzielające od wszystkiego.</akap>




<akap>W tych śniegach zginął ojciec i jedna z córek. Nikt nikogo nie zabił,
nic złego między nimi się nie wydarzyło. Po prostu zginęli w odwiecznych
śniegach.</akap>




<akap>Ale druga córka nie zginęła. Szła przed siebie i szła --- to jej cień
widać na tej białej nie kończącej się równinie --- aż doszła do strefy, gdzie
żyją zwierzęta.</akap>




<akap>Te, które tam żyją, mają ogień: tam właśnie widać cienie zwierząt
niosących pochodnie. Przesuwa się zarys niedźwiedzia, foki i psa husky,
a z drugiej strony zbliża się ludzki cień. Spotykają się i już potem cały
czas idą razem --- z przodu cienie zwierząt, za nimi ludzki, wszystkie
w pełgającym widmie ognia, które wygląda jak zetlała plamka, a jednak
to cień grzejącego, żywego ognia w bezkresnych śniegach.</akap>




<akap>Prawdopodobnie ta kobieta, która prowadzi ludzi aleją, ma wiele
wspólnego z drugą córką, która przeżyła wśród zwierząt.</akap>




<akap>Patrzę na śniegi, mam je na poziomie oczu, a w ciele czuję
bezwładny ogrom ich przesuwającej się masy.</akap>




<akap>Pojawiają się z dwóch stron gasnącego i rozbłyskującego ekranu,
jak dwa białe jęzory, łączą się i osuwają w dół, poza pole widzenia.</akap>




<akap>Znowu pojawiają się nowe, łączą i znikają --- i tak ciągle i ciągle,
osuwająca się wieczność ---</akap>




<akap>--- która przekracza możliwości mojego smutku ---</akap>




<akap>--- przekracza ---</akap>



<nota><akap>1 września 1992</akap></nota>


</opowiadanie>



</utwor>