<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/keff_nie_jest_gotowy_mdlejacy_afrykanski_dyplomata/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Keff, Bożena</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mdlejący afrykański dyplomata</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/keff-mdlejacy-afrykanski-dyplomata</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bożena Keff, Nie jest gotowy, OPEN Wydawnictwo Naukowe i Literackie, Warszawa 2000.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>e>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-08-08</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5783.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dripping, dion gillard@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5783</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>

<autor_utworu>Bożena Keff</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Nie jest gotowy</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>Mdlejący afrykański dyplomata</nazwa_utworu>



<akap>Stoję na przystanku PKS-u, po drugiej stronie drogi ciągną się
pola: płaska ziemia, gołe drzewa, nisko zawieszone ciemnoszare chmury.
I tak samo aż po horyzont. Przyjeżdża autobus. Drzwi się otwierają i ze
środka wysiada afrykański dyplomata. Bardzo czarny --- z samego serca
kontynentu. Ma na sobie jasny garnitur, w ręce trzyma skórzaną płaską
dyplomatkę.</akap>




<akap>Rozgląda się. Podnosi głowę i patrzy w niebo. Szarzeje, opiera się
o słup z rozkładem jazdy i osuwa się na ziemię.</akap>




<akap>Rzucam się, żeby mu pomóc, cucę go, rozluźniam krawat, pod
głowę --- ziemia jest wilgotna --- podkładam dyplomatkę. Wreszcie
otwiera oczy. Pomagam mu wstać. Stoi --- między tą płaską ziemią
a ciężkim niebem.</akap>




<akap>Znowu robi się szary, znowu mi zemdleje --- będzie mdlał sto
i więcej razy; on się nie przystosuje! Trzeba się stąd wydostać, oto jedyne
wyjście.</akap>



<nota><akap>styczeń 1985</akap></nota>


</opowiadanie></utwor>