<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/keff_nie_jest_gotowy_dom_zgodnosci/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Keff, Bożena</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dom zgodności</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/keff-dom-zgodnosci</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bożena Keff, Nie jest gotowy, OPEN Wydawnictwo Naukowe i Literackie, Warszawa 2000.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-26</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5783.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dripping, dion gillard@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5783</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>
<autor_utworu>Bożena Keff</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Nie jest gotowy</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>Dom zgodności</nazwa_utworu>

 

<strofa>
Wieczorem,/
wracając metrem do pożyczonego mieszkania,/
jadąc pod ziemią nieznanego miasta/
detronizowałam się/
i gdzieś zatracała się moja i tak nieoswojona/
historia. Wiśniowa przetarta torebka/
kobiety śpiącej na przeciwległej ławeczce, rząd lamp/
pod sufitem wagonu, metalowe uchwyty drzwi,/
skały za oknem/
układały się w spełniony plan świata. Spełniony,/
straszny. W mieszkaniu/
przejrzałam książki ---/
niektóre w tutejszym języku, inne/
w moim, który też/
przestał mnie dotyczyć. Dałam jeść kocicy/
i jej pięciu małym. Sześć kotów/
jadło cztery ryby. Stojąc pośrodku tej kuchni,/
potem w pokoju przy oknie,/
patrząc z natężeniem w ciemne podwórze, poczułam/
jakiś rozległy niepokój/
od tej przestrzeni, którą rozrzedzałam sobą i/
żeby ją zgarnąć/
umyłam sobie swoje zęby/
i ścieląc łóżko podłożyłam sobie pod głowę/
swój sweter. Gasząc światło/
włączyłam radio. Przy zacisznym blasku skali/
zasypiałam czujnie pod samą powierzchnią/
aż przebiły ją/
czarne gigantyczne skały/
Rosnące bez końca/
w kosmicznej rozszerzającej się z siebie przestrzeni;/
patrzyłam gdzieś z dołu/
na pasma ciemnogranatowych przestworzy/
ciągnące/
między szczytami skał. Pancerne, podklejone jakby/
migoczącą warstwą/
rozmów śpiewu muzyczki/
--- i strącając kota na podłogę/
usiadłam/
patrząc, ślepiąc w ten ciemny bóg wie jaki pokój,/
w tę dokładną co do milimetra makietę/
szaleństwa;/
osobności/
która doprowadziła do tego/
<wers_wciety typ="6">spojrzenia ---</wers_wciety>
</strofa>


<nota><akap>1980</akap></nota>



</liryka_l>



</utwor>