<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/keff_nie_jest_gotowy_benjamin_i_zbyszek/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Keff, Bożena</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Benjamin i Zbyszek</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/keff-benjamin-i-zbyszek</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bożena Keff, Nie jest gotowy, OPEN Wydawnictwo Naukowe i Literackie, Warszawa 2000.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-26</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5783.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dripping, dion gillard@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5783</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF>
<opowiadanie>
<autor_utworu>Bożena Keff</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Nie jest gotowy</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>Benjamin i Zbyszek</nazwa_utworu>



<akap>Wbiegam po schodach i wchodzę do mieszkania moich przyjaciół,
Benjamina i Zbyszka. Trochę jestem zjeżona, bo oczekuję zwykłych
u Zbyszka ataków złośliwości. Nie znoszę ich, ale lubię podszytą
osłupieniem fascynację, jaką wywołują.</akap>




<akap>Jednak Zbyszek w ogóle na mnie nie zważa, tkwi w fotelu, jakby
go tam wcisnęła jakaś bezwzględna moc. Trwa w stanie oszołomienia
i zupełnej niemoty. Zbyszek jest w ciąży.</akap>




<akap>W ciąży. Nagle olśniewa mnie myśl, że w ten sposób zyskał <wyroznienie>od
środka</wyroznienie> dostęp do poznania całej odmienności naraz. Teraz ma to już
w sobie i <wyroznienie>wie</wyroznienie>, nawet jeśli nie chce. Jest odmienny, został wtajemniczony.</akap>




<akap>Przyklękam przy fotelu --- och, strasznie chcę mieć dostęp do jego
wyróżnienia. Przecież on musi mieć w ręku wszystkie nici ---</akap>




<akap>Na razie czuję jednak tylko idący od niego opar smutku, zupełnego
pogubienia i niemożności wyrażenia czegokolwiek. Trudno, poczekam,
aż będzie mógł <wyroznienie>to</wyroznienie> wypowiedzieć.</akap>




<akap>Odrywam się od fotela i spostrzegam Benjamina. Od razu wiem,
że Zbyszek musiał go zdradzać z jakąś kobietą.</akap>




<akap_dialog>--- A jak inaczej? --- pyta trzeźwo i smutno Benjamin, kiedy
w kuchni wyciskamy pomarańcze dla Zbyszka. Już mu wybaczył, nie ma
nic przeciwko dziecku i chciałby jak najszybciej całe wydarzenie wciągnąć w zwykły bieg codzienności. Patrzę na jego twarz, widzę wyraźną
linię gęstych brwi, ciemną oprawę szarozielonych oczu --- i spotykam
spojrzenie przyjazne, ale nie do końca otwarte, i niewesołe.</akap_dialog>




<akap_dialog>--- Wiesz --- mówię tonem pocieszenia --- Żyd, gej, emigrant...
Jeszcze nie wiedział, co z tym wszystkim zrobić, a tu w dodatku ta ciąża.</akap_dialog>




<akap_dialog>--- Przede wszystkim --- odpowiada Benjamin, uważnie przelewając sok do szklanki --- on jest bez miary kapryśny...</akap_dialog>


<nota><akap>1979</akap></nota>



</opowiadanie>



</utwor>