<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/kaczanowski-stany-stany/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kaczanowski, Adam</dc:creator>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2020-05-15</dc:date>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
 <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/kaczanowski-stany-stany/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Adam Kaczanowski, Stany, FA-art, Bytom 2005.</dc:source>
<dc:relation.isPartOf xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/kaczanowski-stany/</dc:relation.isPartOf>

<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Stany</dc:title>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
  
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6632.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Góra otwarta, Paul Klee, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6632</dc:relation.coverImage.source>

</rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Adam Kaczanowski</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Stany</nazwa_utworu>




<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę</wers>/ 
<wers>pomyślałem że przydałaby się</wers>/ 
<wers>beczka prochu, buuuch!</wers></strofa>

<strofa><wers>O co ci człowieku chodzi! Wybucha za barem</wers>/ 
<wers>Betty Boop. Dziewczyna</wers>/ 
<wers>czeka, żebyś ją poderwał, postaw jej</wers>/ 
<wers>drinka, wielkie mi coś!</wers></strofa>

<strofa><wers>Stać się samochodem pułapką,</wers>/
<wers>wjechać w tłum, unicestwić wszystkie</wers>/ 
<wers>wątpliwości, trach! Brzdęk! Sru.</wers></strofa>

<strofa><wers>Przewrócić wszystko i stanąć na</wers>/ 
<wers>własnych czterech łapach. Iść swoją drogą:</wers>/ 
<wers>odkryłem Amerykę i</wers>/ 
<wers>zapragnąłem być cesarzem Chin.</wers></strofa>

<strofa><wers>Który brzeg Rio Grande prowadzi do autentycznego</wers>/
<wers>raju? Marzę o niebiańskim spokoju. Nie</wers>/ 
<wers>mogę spać.</wers></strofa>

<strofa><wers>Wyluzuj, syknęła Betty Boop wychodząc</wers>/ 
<wers>na środek ringu, niosąc tabliczkę <slowo_obce>2nd round</slowo_obce>.</wers>/
<wers>Walcz, tutaj ludzie tryumfują</wers>/ 
<wers>leżąc na deskach. Czeka cię przyszłość,</wers>/ 
<wers>emerytura gwiazdy wrestlingu, juu-huu!</wers></strofa>

<strofa><wers>Zbieraj punkty. Sędziów jest trzech. Jeden</wers>/ 
<wers>wygląda jak ojciec, drugi jak syn,</wers>/ 
<wers>trzeci to ten śnięty, jakiś kanadyjski śmieć.</wers>/
<wers>Śmierć? Nie. Duch.</wers></strofa>

<strofa><wers>Ale od początku: odkrywam tu Amerykę</wers>/ 
<wers>na każdym kroku. Tutaj wszyscy ludzie są</wers>/
<wers>szybcy i wolni, wiesz?</wers></strofa>

<strofa><wers>Wolna miłość przyszła do nas z Ameryki.</wers>/ 
<wers>Prawdziwy orgazm jest stąd. Rodeo. Punkt G.</wers>/ 
<wers>Penthouse. Luz. Miłość jest z Ameryki.</wers>/
<wers>Po prostu: L-O-V-E i już.</wers></strofa>

<strofa><wers>Hej, Betty Boop! Nalej mi jednego i tej</wers>/ 
<wers>zalanej piękności też. Nie żartuję. Luv.</wers></strofa>

<strofa><wers>Prawdziwe łajdactwo zrodziło się w Ameryce.</wers>/
<wers>Billy, Jessie, Ed, hej Betty! Nalej tej pięknej</wers>/ 
<wers>damie jeszcze kolejkę, a potem zejdę z</wers>/ 
<wers>nią pod stół. Zaraz błyśnie mój żelazny koń!</wers></strofa>

<strofa><wers>Teraz, kiedy odkryłem Amerykę, chcę</wers>/ 
<wers>żeby na świecie panował pokój a nie głód.</wers>/
<wers>Chcę, żeby wszystkie kobiety były Miss</wers>/ 
<wers>World, miały twój uśmiech, hej?</wers></strofa>

<strofa><wers>Gadasz co ci ślina na język przyniesie,</wers>/ 
<wers>człowieku, mówi Betty Boop. Nie możesz</wers>/
<wers>chcieć mnie i równocześnie mnie mieć.</wers>/
<wers>Spójrz na siebie. Psychoanalityk zrobiłby ci dobrze,</wers>/
<wers>robisz jej minetę, chociaż ona padła z nóg,</wers>/ 
<wers>leży jak trup!</wers></strofa>

<strofa><wers>Czy kochałaś się z Indianinem? Z wodzem Napięty</wers>/
<wers>Łuk? Z kimś Afro? Z żółtkiem? Ja mam wymiary jak Murzyn</wers>/
<wers>i technikę Casanovy z klasztoru Szaolin!</wers>/
<wers>Ja jestem biały śmieć. Śmierć?</wers></strofa>

<strofa><wers>Wróć. Masz Amerykę u swoich stóp:</wers>/
<wers>Miłość, miłość, miłość, po prostu luv.</wers></strofa>

<strofa><wers>Zrobisz coś z tym? Twoja wielka miłość,</wers>/ 
<wers>ta pod stołem, wymiotuje, a ty wsadzasz jej</wers>/ 
<wers>do ust. Sport. Ameryka to sport, mówię ci.</wers></strofa>

<strofa><wers>Kiedy odkryłem Amerykę, zrozumiałem</wers>/
<wers>że nie ma reguł. Reguły są ze snu. Tylko pieniądze i</wers>/
<wers>ty. Twój ruch.</wers></strofa>

<strofa><wers>Masz talent. Baw ludzi. Ocuć ich, kiedy chcą zasnąć,</wers>/ 
<wers>coś tam śnią. Uśpij, kiedy będą</wers>/ 
<wers>chcieli wyjść. Następny drink.</wers>/
<wers>Ją też ocuć i posadź, połóż jej głowę</wers>/ 
<wers>na blat. Liczy się każdy głos! Zdobądź ich.</wers></strofa>

<strofa><wers>Gong!</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę, poczułem</wers>/
<wers>że nie brak mi słów. Klnę, ona bełkocze coś przez sen.</wers>/
<wers>Chodź Betty, pomóż mi położyć ją na stół.</wers></strofa>

<strofa><wers>Czy odkrycie Ameryki może zabić? Odkryłem ją</wers>/ 
<wers>czytając <tytul_dziela>Pod wulkanem</tytul_dziela> Lowrego. Miłość i ciastko,</wers>/ 
<wers>zbyt słodkie, byś mógł je mieć. Luv. Nie dla mnie</wers>/ 
<wers>ten Luwr.</wers></strofa>

<strofa><wers>Chciałbym powiedzieć coś, za co zwiążecie mnie,</wers>/ 
<wers>posmarujecie smołą i pierzem i rzucicie</wers>/ 
<wers>na ten cholerny stół. Zamiast tego słyszę oklaski</wers>/ 
<wers>klownów, pajaców, psów. Jakie to ludzkie błądzić,</wers>/ 
<wers>choćby po kanałach, TV, reality, TV, zapłacisz za</wers>/ 
<wers>tę rozbitą popielniczkę! Zapłacę Betty. Jestem cały twój!</wers></strofa>

<strofa><wers>Luv, operacja powiększenia biustu zrobiła z ciebie cud.</wers>/
<wers>Autentyczny cud! Dream team, amerykański sen.</wers>/ 
<wers>Odkryłem Amerykę dochodząc do wniosku, że</wers>/ 
<wers>każdy szef to gnój.</wers></strofa>

<strofa><wers>Ameryka nigdy nie wyszła poza Ciechocinek.</wers>/
<wers>Ale ten świat mi się podoba. Podoba się Tobie, Betty?</wers>/
<wers>Podoba mi się, bo jest mój.</wers></strofa>

<strofa><wers>Kiedy odkryłem Amerykę pomyślałem, człowiek</wers>/
<wers>robi się coraz starszy. Widzisz tego przygłuchego dziadka?</wers>/
<wers>Niedługo wszyscy będziemy tak samo ślepi jak on.</wers></strofa>

<strofa><wers>A potem tylko wąchać kwiatki. Nosem, który już dawno</wers>/ 
<wers>stracił węch. Kraina wiecznych łowów, kołczan</wers>/ 
<wers>pełen ślepych, zatrutych strzał. Trafiłeś w dziesiątkę Ameryka, Eureka,</wers>/
<wers>tu nie ma nic! Ziiip, cięciwa, brzdąkkk!</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę pomyślałem, robić</wers>/ 
<wers>karierę to lepiej niż nie robić nic. Mam dokonania. Tysiące</wers>/ 
<wers>ludzi to kupuje, głoszę że najlepsza okazja jest tuż, jest już</wers>/ 
<wers>że mają tylko dzisiaj, bo jutra nie będą już mieć. Nie zdążyć</wers>/ 
<wers>na wyprzedaż to katastrofa to zero null.</wers>/ 
<wers>(Nic. Nic. Ameryka to wszystko albo nic.)</wers></strofa>

<strofa><wers>Dzisiaj już lepiej idź spać. Czytałaś Biblię? Mój ojciec</wers>/ 
<wers>czytał mi ją do snu. Ameryka to Dawid i Goliat.</wers></strofa>

<strofa><wers>Gadasz jak nawiedzony Superman.</wers>/
<wers>Portki w dół i hop pod kołdrę, spać!</wers></strofa>

<strofa><wers>Oh, Betty znowu tam zerkasz, co jest?</wers>/
<wers>Boisz się małej myszki ale podnieca cię gruby</wers>/ 
<wers>tłusty szczur?</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę powiedziałaś</wers>/ 
<wers>co cię nie zabije, cię wzmocni. Rozbiłem głowę</wers>/ 
<wers>o chiński mur. Masz temperaturę?</wers>/
<wers>Gorączkę złota mają tu wszyscy we krwi.</wers></strofa>

<strofa><wers>Ten pucybut, który chce być kimś. Ameryka</wers>/ 
<wers>jest w każdym z nas. Ameryka potrzebuje</wers>/ 
<wers>świeżej krwi. Przyślij nam swoje cv!</wers></strofa>

<strofa><wers>Czym się zajmuję? Robię reklamy</wers>/ 
<wers>dla TV. Ale interesujesz mnie Betty</wers>/ 
<wers>tylko ty. Te twoje zgrabne nóżki tyłeczek</wers>/
<wers>i cyc. Reszta to blef.</wers></strofa>

<strofa><wers>Moja dziewczyna jest trup pijana śpi.</wers>/
<wers>Możemy uciec, jest plan by zmienić</wers>/ 
<wers>stan. Chyba nie myślisz serio</wers>/ 
<wers>że będzie cię chciał ten tłusty szczur?</wers>/
<wers>Złota ryba: gruba pirania, rekin, zalany fiut.</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę</wers>/ 
<wers>pomyślałem że Europa to jeden wielki</wers>/
<wers>śmierdzący perfumami trup.</wers>/
<wers>Lepiej już wychowywać się wśród</wers>/
<wers>małp. Ale teraz i one muszą z czegoś żyć.</wers></strofa>

<strofa><wers>Zarobić muszą na siebie i cyrk i zoo.</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę</wers>/
<wers>zapragnąłem być cesarzem Chin.</wers>/
<wers>Myśl globalnie, powstrzymuj się od</wers>/ 
<wers>działania, twój ruch.</wers></strofa>

<strofa><wers>Gong. Druga runda. Czy to dla ciebie cios?</wers></strofa>

<strofa><wers>Uwierają cię portki Supermanie? To je zrzuć.</wers></strofa>

<strofa><wers>W dniu kiedy odkryłem Amerykę pojąłem,</wers>/
<wers>może być tylko jeden Król.</wers></strofa>

<strofa><wers>Odkrywam Amerykę:</wers>/
<wers>Śmierć to biały śmieć. Ten gnój.</wers></strofa></liryka_l></utwor>