<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/jacob-quimper/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jacob, Max</dc:creator>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Napierski, Stefan</dc:contributor.translator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Quimper</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dug, Katarzyna</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dwudziestolecie międzywojenne</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Śląską Bibliotekę Cyfrową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BŚ. Utwór powstał w ramach "Planu współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 roku" realizowanego za pośrednictwem MSZ w roku 2014. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o "Planie współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 r.".</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/jacob-quimper/</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=24608</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Stefan Napierski, Od Baudelaire'a do nadrealistów. Przekłady i szkice z nowoczesnej literatury francuskiej, Gebethner i Wolff, Warszawa 1933</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Max Jacob zm. 1944</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2015</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2015-01-19</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/4007.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">&amp;quot;Cafe Wall&amp;quot; Illusion, eilonwy77@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/4007</dc:relation.coverImage.source>


<category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<liryka_l>

<nota_red>
<akap>Uwspółcześnienia:</akap>
<akap>ortografia: płókająca -> płukająca;</akap>
<akap>pisownia łączna i rozdzielna: z pod -> spod.</akap>
</nota_red>

<autor_utworu>Max Jacob</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Quimper<pe><slowo_obce>Quimper</slowo_obce> --- miasto we Francji.</pe></nazwa_utworu>


<strofa>O, nowe pisma moje! Chcę, by pokonały/
Niebiosa! <begin id="b1421668048934-2555556963"/><motyw id="m1421668048934-2555556963">Dzieciństwo</motyw>Poeta, wierny snowi swemu nie do wiary,/
I w Muzy swej wytrwałej wprzężony ramiona,/
Pisze na lazurowej podszewce raju./
<begin id="b1421668425674-3165913859"/><motyw id="m1421668425674-3165913859">Wspomnienia</motyw>Urocze Quimper, gniazdo mojego dzieciństwa,/
Bluszczem, wiązami, całe skałami owite,/
Spójrz na to, co z wysiłkiem czułym twojemu obliczu/
Daję w ofierze: lustro z ostokrzewów i buków w półkole,/
Osty i buki, kryjące gry nasze, swawole<end id="e1421668048934-2555556963"/>,/
<begin id="b1421668368444-2508558141"/><motyw id="m1421668368444-2508558141">Las</motyw>Z przerwą wytchnienia w ciasnej dolince;/
Mchom powierzywszy szkolny mój tornister,/
Tam z kolegami wyprawiałem zbytki!/
Matka, albo służąca, wsparta o listowie,/
Haftowała, gawędząc, lub cerowała skarpetki,/
Zbocza nie lękająca się zbytnio parowu,/
Gdyż drzewa wysadzone ochraniały kroki./
Od dołu aż do góry listowie głębokie./
Ułamki cienia i słońca kawały,/
Oto bielizna wieje na szpalerze,/
Stado: starucha o kiju go strzeże./
My, wyżły omszonej ziemi,/
Goniliśmy przez buków korytarze białych,/
Najeżone niekiedy w gałązek wachlarze.<end id="e1421668425674-3165913859"/><end id="e1421668368444-2508558141"/>/
<begin id="b1421668198452-1881398123"/><motyw id="m1421668198452-1881398123">Rzeka</motyw>W dole Odeta<pe><slowo_obce>Odeta</slowo_obce> --- popr.: Odet; rzeka w północno-zachodniej Francji.</pe> o mostach z żelaza licznych/
Płynęła, gardło wiecznie płukająca./
Na tarczy błyskającej rzeki rozpostarty,/
Lubiłem poprzez drzew oglądać palce,/
Policzki wielkiego żaglowca, złocone od słońca,/
Podczas gdy u stóp naszych, wzlatując spod krzaków,/
Trójmasztowce cienkie i ciężkie o Bogu rozmyślać kazały./
Wielką literą piszę dwie nasze dzwonnice,/
Okwiecone, we wstęgach, pełne krzyku ptaków,/
Pośrodku muszli stopnie na wieżycę,/
Białości, noce, zakątki i nagłe wiatru powiewy,/
To było jak inicjał! Wraz z paryżanami/
Trwożyliśmy wasze belki, o, wielkie organy!/
Pan Jezus mieszka w dole. To była tiara,/
Szczyt, latarnia morska, przez archanioły/
Podtrzymywana oburącz już od wieków wieka./
Toleruje się laskę i nogę wszelkiego człowieka,/
Dolina zaś byłaby równa odwróconemu dzwonu,/
Gdyby nie grube kasztany i dwadzieścia pięć mostów z żelazo-betonu.<end id="e1421668198452-1881398123"/></strofa>


</liryka_l>
</utwor>