<utwor>



<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/jachowicz-bajki-i-powiastki-slonce-i-ksiezyc/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jachowicz, Stanisław</dc:creator>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2015-09-11</dc:date>
    <dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1928</dc:date.pd>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonał Wojciech Kotwica, natomiast korektę utworu ze źródłem wikiskrybowie w ramach projektu Wikiźródła. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/slonce-i-ksiezyc</dc:identifier.url>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Stanisław Jachowicz zm. 1857</dc:rights>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza i Ignacego Kraszewskiego z 10-ma rycinami, nakł. Księgarni Dra Maksymiljana Bodeka, Lwów 1924.</dc:source>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://pl.wikisource.org/wiki/Bajki_i_powiastki_%281924%29/S%C5%82o%C5%84ce_i_ksi%C4%99%C5%BCyc</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajka</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Słońce i księżyc</dc:title>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5103.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Solar Eclipse Begins, Fraser Mummery@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5103</dc:relation.coverImage.source>


</rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>



<autor_utworu>Stanisław Jachowicz</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Bajki i powiastki</dzielo_nadrzedne>
<nazwa_utworu>Słońce i księżyc</nazwa_utworu>


<strofa>
Kiedy na rozkaz wszechwładnego Słowa/
<wers_wciety typ="2">Stanęła świata budowa,</wers_wciety>/
Na wspaniałym przestworze dwa światła zabłysły./
Co miały nadal kreślić wymiar czasu ścisły./
<wers_wciety typ="2">Jako dziewica w najświetniejszym stroju,</wers_wciety>/
Lub jak bohater gotowy do boju,/
<wers_wciety typ="2">Który na drodze sławy śmiałym staje krokiem,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">I wesoło błyska okiem,</wers_wciety>/
Wyszło słońce, niebiańskim blaskiem otoczone,/
Niosąc witą na skroni z wdzięcznych farb koronę./
Ziemia odgłos radości wydała dokoła,/
Upiękniły się kwiaty, zawoniały zioła./
Zazdrośnie drugie światło na słońce spojrzało./
<wers_wciety typ="4">Bo mu zrównać nie zdołało,</wers_wciety>/
A dumą uniesione rzecze jaknajśmielej:/
,,I dlaczegóż tron jeden dwóch monarchów dzieli?/
Dlaczegóż mam być drugim, gdy pierwszym być mogę?/
Któż mi do jej wielkości zatamował drogę?"/
Wtem gdy ostatni wyraz z ust mu się wymyka,/
Skrytym bólem strawione piękne światło znika;/
Rozpłynął się w powietrzu wdzięczny blask księżyca,/
I w drobnych gwiazd postaci ziemianom przyświeca./
Stanął księżyc wybladły, jak grobowe cienie,/
Zawstydzony w pokorze leje łez strumienie,/
I rzecze do Wszechwładcy, z łkaniem przerywanem:/
,,Zlituj się, Ojcze istot, nad mym nędznym stanem!"/
Ten, który na pokornych miłem rzuca okiem,/
Przesyła mu anioła z łaskawym wyrokiem./
Błysło... a świetny poseł w powietrzu się wznosi,/
<wers_wciety typ="4">I tak żałującemu wolę Pana głosi:</wers_wciety>/
,,Ponieważ blask słoneczny zazdrość w tobie wzniecił,/
Odtychczas przeciwnika będziesz blaskiem świecił,/
A skoro ciemna ziemia po przed tobą stanie,/
Zniknie blask pożyczany, ciemność pozostanie./
Przestań jednak gorzkiemi zalewać się łzami,/
<wers_wciety typ="4">Bóg tknięty twemi prośbami,</wers_wciety>/
Winę przebaczył, pokorę ocenił,/
I samo uchybienie w pomyślność zamienił;/
A po sprawiedliwości surowej wymiarze,/
Jego dobroć bez granic pocieszyć się każe:/
Wyjdziesz ze swej nicości, dawny tron osiędziesz,/
I świetne panowanie ze słońcem dzielić będziesz;/
A łzy, które wylałeś wśród żalu, pokuty,/
Zmienią się w balsam rosy po ziemi rozsutej,/
Która wszystko pokrzepi dobroczynnym darem,/
Cokolwiek nielitośnym zemdli słońce skwarem."/
<wers_wciety typ="4">A gdy anioł dobroci pociechy weń leje,</wers_wciety>/
Odzyskał księżyc światło, którem dziś jaśnieje;/
Król nocy, otoczony gwiazdy iskrzącemi,/
Zaczął spokojny obieg naokoło ziemi,/
A gdy się zastanowi nad swą dawną winą,/
W postaci drobnych pereł, łzy mu z oczu płyną.
</strofa>

</liryka_l></utwor>