<utwor>



<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/jachowicz-bajki-i-powiastki-lza-matki/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jachowicz, Stanisław</dc:creator>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2015-09-11</dc:date>
    <dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1928</dc:date.pd>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonała Paulina Choromańska, natomiast korektę utworu ze źródłem wikiskrybowie w ramach projektu Wikiźródła. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/lza-matki</dc:identifier.url>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Stanisław Jachowicz zm. 1857</dc:rights>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza i Ignacego Kraszewskiego z 10-ma rycinami, nakł. Księgarni Dra Maksymiljana Bodeka, Lwów 1924.</dc:source>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://pl.wikisource.org/wiki/Bajki_i_powiastki_%281924%29/%C5%81za_matki</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajka</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Łza matki</dc:title>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5139.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">August 6, 2009: Late night hands, Christopher@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5139</dc:relation.coverImage.source>


</rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Stanisław Jachowicz</autor_utworu>


<dzielo_nadrzedne>Bajki i powiastki</dzielo_nadrzedne>


<nazwa_utworu>Łza matki</nazwa_utworu>




<strofa>Cicho, cicho, Feluniu, mamę głowa boli,/
Położy się, a Felcio niechaj nie swawoli/
Lubię kiedyś wesoły, lecz teraz kochanie,/
Niechaj na chwilkę wszelka zabawa ustanie./
Ja wiem, ty mamę kochasz, mama chce spoczynku,/
Uspokójże się trochę, uspokój mój synku.»/
Dość było dla dobrego, jak Felcio chłopczyka,/
<wers_wciety typ="3">Poszedł do kącika,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Wziął książeczkę, usiadł cicho;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Ale jak na licho,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Patrzy, bębenek leży,</wers_wciety>/
Jakoś niechcący raz, drugi uderzy,/
Z początku lekko, potem głośniej trocha.../
A mama, na wpół z płaczem: «Tak mnie Felcio kocha?»/
Zapomniałem się mamo, ach przepraszam mamę!»/
<wers_wciety typ="3">I zadrżał na tę myśl samę.</wers_wciety>/
«Wierzę ci moje dziecię, nie chciałbyś źle czynić,/
<wers_wciety typ="3">Nie śmiem cię nawet winić;</wers_wciety>/
Ale bądźże już cicho." Pełen dobrej chęci,/
<wers_wciety typ="3">Miał zakaz mamy w pamięci;</wers_wciety>/
Cichuteńkko karteczkę po kartce rozkładał,/
Lękał się kiedy wietrzyk między kartki wpadał./
<wers_wciety typ="3">Lecz niedługo tego było.</wers_wciety>/
Słychać szmer na ulicy, chłopczyka skorciło./
Powstaje i stołeczek przewraca z hałasem;/
A mama się już ze snu ocknęła tymczasem./
Przypomniał sobie Feluś o mamy chorobie,/
<wers_wciety typ="3">I czyniąc wyrzuty sobie,</wers_wciety>/
Idzie przepraszać... ależ o smutny widoku/
<wers_wciety typ="3">Postrzegł łzę w matki oku ---</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">«Ach co to się znaczy?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Rzecze w rozpaczy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Czyli się co mamie stało?</wers_wciety></strofa>





<naglowek_osoba>MATKA</naglowek_osoba>






<strofa>
<wers_wciety typ="1">«Tak serce mnie zabolało,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Że mam niegrzecznego syna,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="1">Który o prośbie matki zapomina.»</wers_wciety>/
Sprawiedliwe wyrzuty do serca trafiły,/
Ukochaną jej rękę ścisnął z całej siły,/
I całował serdecznie, oblał łez potokiem,/
A matka rozczulona tym tkliwym widokiem,/
Zapyta: «Czy kochasz mnie?» «Kocham,» odpowiedział/
«Więc już odtąd Felunio będzie cicho siedział.»/
I przebaczyła z serca. Szczęśliwy chłopczyna,/
O napomnieniach matki już nie zapomina,/
Wytrwał w dobrem do ostatka;/
Ale długo pamiętał, że płakała matka.
</strofa>


</liryka_l></utwor>