<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/hymny-hymn-sw-franciszka-z-asyzu/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kasprowicz, Jan</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Hymn św. Franciszka z Asyżu</dc:title>
<dc:relation.isPartOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://www.wolnelektury.pl/lektura/hymny</dc:relation.isPartOf>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Hymn</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/hymny-hymn-sw-franciszka-z-asyzu</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://polona.pl/item/497906/4/</dc:source.URL>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Jan Kasprowicz, Hymny, Instytut Wyd. ,,Bibljoteka Polska", Warszawa, 1922</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Jan Kasprowicz zm. 1926</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1997</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2008-11-27</dc:date>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/426.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">kreta 2011 464, mariaaantonina@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/426</dc:relation.coverImage.source>
</rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>

<autor_utworu>Jan Kasprowicz</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Hymny</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Hymn Św. Franciszka z Asyżu</nazwa_utworu>



<strofa><begin id="b1212999471734"/><motyw id="m1212999471734">Cierpienie, Miłość, Bóg</motyw>Bądź pochwalony, Rozdawco cierpienia!/
Ręceś mi przekłuł i nogi/
i krew mi cieknie z głowy,/
a oto z Krzyża/
zstępuje ku mnie w przechwalebnych ogniach/
<begin id="b1212999555828"/><motyw id="m1212999555828">Modlitwa, Śpiew</motyw>biały Serafin/
i radość w serce mi leje/
i z duszy śpiewne wytwarza narzędzie,/
ażebym śpiewał i grał,/
ażebym sławił i wielbił/
Rozdawcę bolesnych stygmatów,/
z których się rodzi Wesele/
i Miłość...<end id="e1212999471734"/>/
I śpiewam i gram/
do wtóru anielskich Zastępów,/
mogących patrzeć w oblicze/
Twórcy.../
I śpiewam: bądź pochwalony!/
A wy, stworzenia boże, słuchajcie mej pieśni/
i chwalcie razem ze mną Tego, co was kocha./
<begin id="b1212999610168"/><motyw id="m1212999610168">Słońce</motyw>Ty, słońce, przede wszystkim, zestrój swoje blaski/
w hymn płomienisty,/
albowiem przezeń nam świecisz/
i przezeń siewców rozbudzasz,/
ażeby ziarno siewali/
na sytny<pe><slowo_obce>sytny</slowo_obce> --- sycący, dający nasycenie.</pe> chleb Ducha...<end id="e1212999610168"/><end id="e1212999555828"/></strofa>

<strofa><begin id="b1212999699137"/><motyw id="m1212999699137">Słowo, Bóg, Bogactwo, Natura</motyw>Długom--ci czekał na przedwieczne Słowo,/
jakkolwiek we mnie było i poza mną,/
we wszystkich drzewach i we wszystkich trawach,/
w wszystkich jasnościach i wszystkich ciemnościach,/
w róży i lilii,/
w robaku i płazie,/
w głębinach wody i w górach pustynnych,/
w płaczu, nadziei, w uciesze i trwodze./
Długom---ci czekał, albowiem me plecy/
okrywał jedwab i pasem błyszczącym/
były ściągnięte me biodra/
i drogocenne trzewiki/
chroniły stopy me,/
aby ich piasek nie zbrudził,/
po którym stąpa --- człowiek./
Długom--ci czekał, o Panie,/
żądny się oprzeć na Twojej światłości,/
albowiem w ręku moim była laska,/
w kosztowny metal okuta,/
a zaś w marzeniach sięgałem po berło,/
by rozkazywać wszystkiemu, co żyje./
A oto dzisiaj spłynął na mnie zdrój/
Łaski,/
iż mogę/
z wyciągniętemi rękoma/
patrzeć w Krzyż/
i z ran rozkosznych przelewać/
krew./
I widzę twarz Serafina,/
całą w ognistych rozbłyskach,/
i słucham wiewu, któryś dał nam, Panie,/
abyśmy przezeń rozumieli tchnienie/
Twojej Istoty!.../
I słucham szeptów, któreś dał nam, Panie,/
w eukaliptowych koronach,/
w cichych gałęziach oliwek i pinii,/
byśmy w nich mieli oddźwięk tajemnicy/
Twojego Bytu!<end id="e1212999699137"/>/
I słucham dzwonu, jak dzwoni/
w sferach powietrznych, pełnych Twego Ducha,/
wzywając ludzi i głazy/
i ryby w rzece i ptactwo,/
nim jeszcze zaśnie po gniazdach,/
i mchy na dachach i zielsko w szczelinach/
zwalonych bramic i schodów,/
i te różowe cyprysy/
na świętym miejscu umarłych,/
i kości, złożone w ziemi:/
aby ci bracia moi i me siostry/
zmówili pacierz wieczorny,/
aby na jego rozbrzmieniach,/
na śpiewnych rozlewach dzwonu,/
płynęli duchem ku Tobie.../
Raduj się, serce, weselem/
twojego Zbawcy!/
Dzwoń, szumiej i szeptaj<pe><slowo_obce>szumiej i szeptaj</slowo_obce> --- dziś popr.: szum i szepcz.</pe> poszumem,/
szeptem i dźwiękiem okręgów,/
boś oto cząstką ich serca,/
bo oto przyszło ku tobie/
Ocknienie!/
<begin id="b1213000139936"/><motyw id="m1213000139936">Miasto</motyw>O miasto, z zimnych zbudowane głazów,/
na których zorza przygasa!/
Ciepło jest w tobie i ogień,/
albowiem w twojem ubóstwie/
kryje się Miłość!...<end id="e1213000139936"/>/
<begin id="b1213000326652"/><motyw id="m1213000326652">Bieda, Bogactwo, Miłość, Niewola, Wolność</motyw>O moi bracia i siostry/
z jarzmem na plecach,/
z ciężarem konwi na głowie!/
Już ja w rzemiennym przepasaniu swoim/
nie mam--ci złota ni srebra,/
już ja rzuciłem laski i trzewiki/
i śpieszę ku wam ubogi,/
tylko bogaty tym Słowem,/
co mnie przy słońca zachodzie,/
przy dźwięku dzwonów i przy szepcie traw/
wyrwało z obierzy Zła./
Już ja się nie gnę przed Blichtrem i Próżnią,/
lecz idę ku wam, aby jarzmo wasze/
wziąć na swe barki/
i, konwie wasze dźwigając na głowie,/
nierozerwalny zawrzeć ślub/
z wyzwalającą Miłością!<end id="e1213000326652"/>/
Zbliżam się ku wam, pragnąc razem z wami/
i razem z wszystkim rodzeństwem,/
co kwitnie, pełza i świeci i gaśnie,/
<begin id="b1213000381508"/><motyw id="m1213000381508">Pycha</motyw>mężnie anielską oślepiwszy bronią/
Centaura Pychy,<end id="e1213000381508"/>/
zaśpiewać pieśń tę jedyną:/
<begin id="b1213000417498"/><motyw id="m1213000417498">Cierpienie, Miłość</motyw>Bądź pozdrowione Cierpienie,/
gdyż z ciebie rodzi się Miłość!<end id="e1213000417498"/></strofa>

<strofa><begin id="b1213000532004"/><motyw id="m1213000532004">Kondycja ludzka, Obraz świata, Chciwość, Pożądanie, Zazdrość</motyw>O bracie mój, księżycu! o siostry me, gwiazdy!/
Świecicie nad mrokami mojej siostry ziemi,/
co, mając Jutro przed sobą,/
nie umie zasnąć w łasce i spokoju,/
a tylko w myślach się wije,/
jakby, powstawszy rano,/
rozpuścić wszystkie swe żądze.../
I Zazdrość się zerwie/
i będzie zazierała pod okna sąsiada,/
zali nie bielszy chleb na jego stole.../
A potem, przeklinając dzień, który ją zrodził,/
pod fartuch schowa garnek z rozżarzonym węglem/
i pójdzie go podłożyć między snopy zboża...</strofa>

<strofa>O bracie mój, księżycu! o siostry me, gwiazdy!/
Chwalcie wraz ze mną Miłość,/
ażeby Chciwość/
nie wyciągała pokurczonych palców/
po kruszec drogi, schowany w piwnicach/
zamków, ujętych w parów i ostrokół.../
<begin id="b1213000670438"/><motyw id="m1213000670438">Bieda, Vanitas</motyw>Albowiem wszystko jest marność,/
blichtrem i próżnią/
potęga możnych,/
a błogosławion li ten,/
który w rzemiennem przepasaniu swoim/
nie nosi złota ni srebra,/
lecz bosy, z odkrytą głową/
idzie pomiędzy swą brać...<end id="e1213000670438"/><end id="e1213000532004"/></strofa>

<strofa><begin id="b1213004106455"/><motyw id="m1213004106455">Modlitwa, Śpiew</motyw>O bracie mój, księżycu! o siostry me, gwiazdy!/
Na lśnistych waszych drogach, w tęczach waszych blasków/
rząd apostołów i świętych,/
proroków i pustelników/
i zachwyconych dziewic,/
oczy utkwiwszy w Krzyż,/
wyrzeczeń nuci psalm./
I słodkość mają w oczach,/
na głowach kwiaty lilii,/
<begin id="b1213004147613"/><motyw id="m1213004147613">Cierpienie, Krew</motyw>krew z nich strumieniem ciecze,/
a ręce ich oparte/
na przewiązanych słupach,/
na rozżarzonych rożnach,/
na kołach żelazistych,/
na mieczach i toporach<end id="e1213004147613"/>,/
a z warg im uśmiechniętych/
wypływa zbożny psalm.<end id="e1213004106455"/></strofa>

<strofa>A tutaj, w mrokach ziemi, śród pałacu Zbytku,/
na stopniach bazaltowych, pod urną z porfiru,/
ciężki zasypia Przesyt.../
O zwisłe piersi oparł/
obrzękłą twarz i śpi.../
Dłoń jego ściska puchar,/
z niego się wino leje/
na róże, pozrywane w wirydarzu<pe><slowo_obce>wirydarz</slowo_obce> --- ogród umieszczony w wewnętrznym dziedzińcu budynku, najczęściej klasztornego.</pe> wiosny!</strofa>

<strofa><begin id="b1213009998914"/><motyw id="m1213009998914">Kwiaty</motyw>O róże, siostry moje, o najmilsze dzieci/
kochającego Twórcy,/
co posiał was, by upleść niebiańską koronę/
dla Przenajświętszej Panny:/
przebaczcie, że was ręce dotknęły nieczyste!<end id="e1213009998914"/>/
<begin id="b1213004252985"/><motyw id="m1213004252985">Grzech, Szatan</motyw>O zbudź się, Grzechu grzechów, i patrzaj: <begin id="b1213004399303"/><motyw id="m1213004399303">Koniec świata, Sąd Ostateczny, Wizja</motyw>tam Szatan/
na barki wziął Rozpustę,/
zbiegłą z uścisków twych,/
i, skrzydła rozpostarłszy, wzniósł ją nad twój gmach/
i rzuca z wysokości, sięgającej niebios,/
na wieków wiek zamkniętych, w straszne widmo Sądu.<end id="e1213004252985"/></strofa>

<strofa>Słyszę:/
anielskie huczą trąby ---/
widzę:/
umarli wstają z grobów,/
kłąb ciał w śmiertelnych kurczach/
przeklina, ryczy, wzdycha/
westchnieniem, od którego ślepnie przerażenie.../
<begin id="b1213004302435"/><motyw id="m1213004302435">Szatan, Wąż</motyw>Potworne sznury wężów/
wpiły się w potępieńców,/
a czarny Szatan--zwierz/
rozrywa ich widłami/
i strąca w piekielny ogień.<end id="e1213004302435"/>/
A nad ostatnim szczeblem/
drabiny Jakubowej,/
na chmurze spłomienionej/
siadł sprawiedliwy Sędzia/
i sądzi złych i dobrych,/
i sądzi tak przez wieki, długie, straszne wieki.</strofa>

<strofa><begin id="b1213010038647"/><motyw id="m1213010038647">Chrystus, Miłosierdzie, Miłość</motyw>Zasię Bóg--Człowiek,/
Krzyż dźwigający w jednej,/
a drugą na swe blizny wskazując otwarte,/
Cierpienia wzywa głosem,/
aby ukochać Miłość,/
gdyż ona li odwlecze/
dzień Sądu...<end id="e1213010038647"/>/
A na maleńkiem ziarnku,/
dokąd dotychczas nie dotarły jeszcze/
grzmoty anielskich surm,/
wykwita kwiat ostatniej,/
najhaniebniejszej zbrodni:/
tam Chciwość, Pycha, Zazdrość/
do walki bratobójczej pogania plemiona.</strofa>

<strofa>Widzę:/
leje się krew człowieka./
Wilk, szakal i hiena/
rzucają legowiska./
Łuna za łuną bije,/
sieroty płaczą głodne/
i matka pierś rozrywa!</strofa>

<strofa>Widzę:/
kalekom z rąk wyschniętych/
na ziemię lecą krokwie,/
a starce, bez podpory, daremnie oczyma/
szukają oślepłymi, gdzie znaleźć kęs chleba./
<begin id="b1213010137383"/><motyw id="m1213010137383">Choroba, Śmierć</motyw>A Dżuma, owinięta w szary, długi całun,/
przebiega z kosą w ręku zagon za zagonem/
i kosi resztę kłosów, których nie stratował/
szalony, Miłosierdziu wrogi tabun wojny.<end id="e1213010137383"/><end id="e1213004399303"/>/
O biedni staruszkowie! o słabe sieroty!/
O matki zrozpaczone! do was--ci ja idę!/
O ziemio, siostro moja, rodzicielko Winy,/
do ciebie ja przychodzę bez złota w rzemieniu,/
pokorny i ubogi,/
tylko bogaty tym Słowem,/
co dziś przy słońca zachodzie,/
przy dźwięku dzwonów i przy szepcie traw,/
stało się dla nas orędziem pokoju!/
O ziemio, siostro moja, żądna krwi i hańby,/
do ciebie ja przychodzę,/
bosy, z odkrytą głową,/
i jarzmo twe i grzech twój i wszystką twą grozę/
chcę dźwigać razem z tobą/
i razem z tobą śpiewać/
przedziwny hymn Miłości,/
boć ona li odwlecze/
dzień Sądu...</strofa>

<strofa>O bracie mój, księżycu, o siostry me, gwiazdy!/
O róże, które dłonie zrywają nieczyste ---/
chwalcie wraz ze mną i z wszystkim stworzeniem,/
z mym drogim bratem ogniem/
i z siostrą moją wodą,/
z wszystkim, co rośnie i pełza i kwitnie,/
z wszystkim, co szumi i szepce i dźwięczy,/
z wszystkim, co płonie i gaśnie/
<begin id="b1213010359814"/><motyw id="m1213010359814">Bóg, Miłosierdzie, Miłość, Sąd Ostateczny, Sędzia</motyw>chwalcie, chwalcie, chwalcie/
sprawiedliwego Sędzię,/
który odwlecze dzień Sądu/
przez Miłość...<end id="e1213010359814"/></strofa>

<strofa><begin id="b1213010488438"/><motyw id="m1213010488438">Chrystus, Cierpienie, Mądrość, Miłosierdzie, Miłość, Śpiew</motyw>Ręceś mi przekłuł i nogi/
i w bok mi włócznię wbiłeś,/
a biały twój Serafin/
zstępuje ku mnie z Krzyża,/
zaś na promiennym obłoku/
ptaszęta wiją gniazda/
i nucą...</strofa>

<strofa>Uciszcie się, ptaszkowie! Brat wasz pieśń chce śpiewać,/
albowiem serce mu rośnie,/
że może cierpieć Cierpieniem,/
z którego rodzi się Miłość.../
Że wyciągnąwszy ramiona/
i zapatrzony w tę jasność,/
opływającą ciernie,/
zwite na Krzyża wiązaniu,/
może dziś słuchać wiewów,/
któreś mu dał,/
abyśmy przez nie rozumieli tchnienie/
Twojej Istoty ---<end id="e1213010488438"/>/
że może słuchać tych szeptów,/
któreś nam dał/
w eukaliptowych koronach,/
w cichych gałęziach oliwek i pinii,/
byśmy w nich mieli oddźwięk tajemnicy/
Twojego Bytu!.../
Lub nie! <begin id="b1213010773356"/><motyw id="m1213010773356">Bóg, Modlitwa, Natura, Śpiew</motyw>śpiewajcie wraz ze mną/
hymn jaśniejący, jak słońce,/
gdy pada na tę łąkę, na te złomy stare,/
na moje miasto rodzinne,/
na grzbiety tych mgławych gór!/
Chwalcie Go razem ze mną,/
boć On wam dał skrzydła,/
abyście mogły kąpać się w błękitach!/
On to wam krągłe dał oczy,/
abyście mogły patrzeć na ten Krzyż,/
na Serafina twarz!/
On wam dał bruzdy i miedze,/
krzewinę głogu i wierzchołki drzew,/
abyście miały gdzie spocząć!/
On--ci tak swoim każe świecić żarom,/
iżby się ziarna kruszyły/
na zapas dla waszych spichlerzy!/
Śpiewajcie, braciszkowie, i ty, siostro pszczółko,/
i ty, mój świerszczu polny,/
i ty, moja muszko,/
i ty, mój kwiecie rumianku,/
i ty, daleki a głęboki szumie/
mojego brata wiatru,/
i ty, jedwabny promieniu,/
który oprzędzasz ten stok!<end id="e1213010773356"/>/
<begin id="b1213011132301"/><motyw id="m1213011132301">Kobieta, Siostra</motyw>I ty, siostro Klaro,/
którą wybrałem między niewiastami,/
albowiem wdzięczna jesteś i zachodna,/
a zasię dusza twa/
jest jak przedziwne zwierciadło,/
odbijające świętą wolę Twórcy!/
<begin id="b1213010830156"/><motyw id="m1213010830156">Dziewictwo</motyw>W wysokiej, białej wieży/
zamknęłaś swe Dziewictwo,/
a święci aniołowie/
znoszą mu kwiaty hołdu.</strofa>

<strofa>Strzeże go Czystość i Męstwo,/
wszystko się przed nim kłoni,/
i jam cię nie obraził/
choćby najmniejszym drgnięciem/
przyczajonego Grzechu.<end id="e1213010830156"/>/
Zaś <begin id="b1213010898682"/><motyw id="m1213010898682">Oko, Raj</motyw>patrząc w twoje oczy,/
w ciche, głębokie oczy,/
w których się zamknął Raj,/
nim jeszcze zdradny wąż/
owinął w swoje kręgi drzewo Zła i Dobra,/
Miłości czuję prawdę<end id="e1213010898682"/>,/
jeżeli jest jaki oddech,/
którym poranna zorza/
owiewa tron niebieski w dzień Wniebowstąpienia<end id="e1213011132301"/>./
<begin id="b1213011255956"/><motyw id="m1213011255956">Grzech, Pożądanie</motyw>A oto wczoraj w nocy,/
gdym legł na garści słomy,/
Kusiciel, wszedłszy do mnie,/
celę mą zmienił w kościół./
O Sędzio, przebacz grzech!/
Księża, siedzący w stallach,/
śpiewali Miserere,/
a każdy dźwięk się stawał/
czerwoną lub białą różą/
i padał na marmury./
O Sędzio, przebacz grzech!/
W kosztownych kadzielnicach/
paliły się kadzidła,/
a na opalach dymu/
słały się chóry świętych,/
pomiędzy nimi Szatan./
O Sędzio, przebacz grzech!/
A kiedy zaśpiewali:/
,,Wieczysty spokój, Panie,/
racz dać tej grzesznej duszy!"/
z pomiędzy grona świętych na drodze róż i blasków,/
tyś zeszła ku mnie naga ---/
O Sędzio, przebacz grzech!/
I kościół się przemienił/
w kosztowny pałac Zbytku;/
<begin id="b1213010973785"/><motyw id="m1213010973785">Koń, Szaleństwo</motyw>świat wszystek się rozszalał,/
jak tabun dzikich koni/
bez uzdy i wędzidła<end id="e1213010973785"/>./
Wino się strugą lało,/
gięły się srebrne stoły/
od pozłocistych zastaw./
Śpiew, harfy, chutne<pe><slowo_obce>chutne</slowo_obce> --- pełne chuci, tj. pożądania, żądz.</pe> krzyki/
i nagie ciała w pląsach:/
świat wszystek się rozszalał,/
jak tabun dzikich koni/
bez uzdy i wędzidła./
Sam Szatan mu przygrywał/
i suknie zdzierał z kobiet/
i warkocz im rozplatał/
i rzucał je pijane/
w szalony tłum pijanych./
Śpiew, harfy, chutne krzyki/
i nagie ciała w pląsach:/
świat wszystek się rozszalał,/
jak tabun dzikich koni ---/
sam Szatan mu przygrywał.../
A ja, zluźniwszy rzemieńca,/
pełnego srebra i złota,/
ległem pod urną z porfiru,/
na stopniach bazaltowych./
I twarz skłoniwszy obrzękłą/
na tłustą pierś Satyra,/
z jedwabiów odsłoniętą,/
ledwiem udzierżył puchar./
Z niego się wino lało/
na róże podeptane,/
a z objęć mych uciekła ---/
wyrwała się Rozpusta,/
mająca twoje oczy.../
I Raj się w nich zamykał/
z oślizgłym wężem Zdrady,/
kiedy już w swoje kręgi/
owinął Zło i Dobro./
Uciekła przesycona ---/
Szatan ją wziął na skrzydła/
i uniósł nad mój gmach,/
w którym się świat rozszalał/
jak tabun dzikich koni.../
Do wysokości niebios,/
na wieków wiek zamkniętych,/
wzniósł ją na swoich barkach/
i rzucił w widmo Sądu./
Anielskie grały trąby,/
świat wszystek jęczał, płakał,/
klął, wił się, ryczał, wzdychał,/
że od tych westchnień strasznych/
oślepło Przerażenie.../
Zaś na maleńkiem ziarnku,/
leżącym u mych stóp,/
wykwitał kwiat ostatniej,/
najhaniebniejszej zbrodni:/
to Pycha, Chciwość, Zazdrość/
do walki bratobójczej popchnęła plemiona.../
<begin id="b1213011380746"/><motyw id="m1213011380746">Kara</motyw>Ale nad srogi Twój rozgniew/
możniejszą, Sędzio, Twa litość,/
co z straszliwego zbudziwszy mnie snu,/
kazała iść między ciernie/
i żądze wytarzać w ich kolcach.../
I popłynęła ma krew,/
i ciernie zakwitły różami,/
ażebym razem z nimi/
i razem z tobą, o siostro ma, Klaro,/
mógł sławić i wielbić Twórcę!/
Ażebym razem z wonnym kwiatem róż/
i razem z duszą twą/
mógł dziś zaśpiewać hymn,/
że <begin id="b1213011488185"/><motyw id="m1213011488185">Miłość, Miłość platoniczna</motyw>Miłość idzie przez ciebie,/
Miłość niewinna i czysta,/
która zwycięży nas!<end id="e1213011380746"/><end id="e1213011255956"/>/
O nućcie razem ze mną, braciszkowie moi,/
ptaszęta, na promiennym siedzące obłoku!.../
Serafin stoi przy mnie,/
i patrzy jej oczyma,/
i rodzi się Miłość ---/
i świat się obsypuje kwiatem i zielenią!/
O nućcie, braciszkowie i ty, siostro pszczółko,/
albowiem rodzi się Miłość/
i dźwięk płynie po ziemi, nigdyć niesłyszany,/
gdy Życie było li Ciałem!/
O nućcie, me ptaszęta i ty, siostro muszko,/
i ty, mój świerszczu polny,/
i ty, mój bracie wietrze,/
i ty, mój ogniu, wiekuisty ogniu,/
albowiem Miłość się rodzi/
i pokolenia idą w imię Ducha/
do walki z przemocą i Zdradą!/
A w bohaterstwo okuta ich pierś ---/
we wielkiej idą procesji,/
w śmiałym szeregu,/
a Czystość wieńczy im skroń,/
a hasło: Zbawienie przez Miłość!...<end id="e1213011488185"/></strofa>

<strofa>Raduje się moje serce,/
raduje się wielką radością,/
żeś ręce mi przekłuł i nogi,/
że krew mi z boku ciecze,/
że mogę patrzeć w Krzyż,/
że mogę cierpieć Cierpieniem,/
z którego rodzi się Miłość.../
<begin id="b1213011562883"/><motyw id="m1213011562883">Kondycja ludzka, Nieśmiertelność, Śmierć</motyw>Raduje się moje serce,/
raduje się wielką radością,/
że Twój Serafin biały/
Śmierć już prowadzi ku mnie:/
bądź pochwalony przez mą siostrę Śmierć!/
Nie na to ją stworzyłeś,/
aby nam była zniszczeniem,/
tylko w łagodnych jej oczach,/
patrzących na mnie błękitną światłością/
źrenic mej siostry Klary,/
potęgę--ś zamknął zbawczą,/
przez którą człowiek się staje/
szczęśliwym uczestnikiem/
nieśmiertelnego Żywota!/
<begin id="b1213011679396"/><motyw id="m1213011679396">Cierpienie, Chrystus</motyw>Ręce--ś mi przekłuł i nogi/
i w bok mi włócznię wbiłeś,/
i biały Twój Serafin/
zstępuje z Twego Krzyża/
i w blaskach promienistych/
Śmierć już prowadzi ku mnie ---/
bądź pochwalony przez mą siostrę Śmierć!/
Nie szukam--ci ja ulgi,/
bom na to jest, by cierpieć,/
a tylko--m wielce spragnion/
wiekuistego Żywota,/
którego bramy, pełne chwały Twej,/
otwiera mi w tej chwili/
siostrzyca ukochana,/
przednia wśród Twoich córek ---/
Śmierć!<end id="e1213011679396"/><end id="e1213011562883"/></strofa>

<strofa><begin id="b1213011789617"/><motyw id="m1213011789617">Miłość, Śmierć</motyw>Bądź pochwalony/
przez jej wybawczą Moc!/
Bądź uwielbiony/
przez ukochanie Śmierci!/
Oto spogląda na mnie/
głębią łagodnych źrenic/
Twojej wybranki Klary,/
a świeżych ust dziewiczość/
szepce mi słodkie słowa,/
że już się zbliżył utęskniony czas/
tych moich z nią zaślubin...</strofa>

<strofa>Krew sączy mi kroplami/
z przekłutych rąk i nóg,/
strumieniem krew mi cieknie/
ze zranionego boku,/
a ciało przebiega dreszcz.../
Kleją się ciężkie powieki,/
bezwładnie opadają/
ponad gasnącą jaśnią moich ócz,/
które za chwilę, za chwilę/
blask ujrzą przewspaniały/
Twojego Majestatu.</strofa>

<strofa>O wschodzie nowego bytu!/
Płonie już moja góra,/
pali się ogród róż,/
anieli na skrzypcach grają/
u wejścia Porcjunkuli,/
ptaszęta wyśpiewują,/
oliwek liście szepcą/
poranny cichy pacierz,/
a korni braciszkowie/
na prostych niosą marach/
to grzeszne ciało moje,/
owite w czarny habit...</strofa>

<strofa>Serafin schodzi z Krzyża/
i Śmierć spogląda ku mnie/
łagodną głębią źrenic/
Twojej wybranki Klary ---/
bądź pochwalony przez mą siostrę Śmierć...<end id="e1213011789617"/></strofa>

<strofa>.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .</strofa>

<strofa>.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .<extra>czy tu powinien być zastepnik_wersu?</extra></strofa>

</liryka_l></utwor>