<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/hamlet/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Shakespeare, William</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Hamlet</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paszkowski, Józef</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Renesans</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat szekspirowski</dc:subject.genre>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/hamlet</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"/>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">William Shakespeare, Hamlet, królewicz duński, tłum. Józef Paszkowski, Państwowy Instytut Wydawniczy, wyd. 11, Warszawa 1973</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - tłumacz Józef Paszkowski zm. 1861 </dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1932</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2008-11-18</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

 <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/John_Everett_Millais_-_Ophelia_-_Google_Art_Project.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ofelia (fragment), John Everett Millais (1829–1896), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6369</dc:relation.coverImage.source>

<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/hamlet.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0974-1</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/hamlet.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1937-5</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/hamlet.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2892-6</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/hamlet.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3970-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/hamlet.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5056-9</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.legimi/>
 <category.thema>DDT</category.thema>
    <category.thema>4CL</category.thema>
    <category.thema.main>FBC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>
  
  <uwaga>
<akap>wersja dla porównania: https://pl.wikisource.org/wiki/Strona:Hamlet_(William_Shakespeare).djvu/023</akap>


<akap>oryg. wersja językowa: https://www.gutenberg.org/files/27761/27761-h/27761-h.htm#noteIII_98</akap>



</uwaga>
<abstrakt>
<akap>,,Być albo nie być" (jedno z najsławniejszych pytań w historii literatury) streszcza w sobie rozdarcie wewnętrzne tytułowego bohatera utworu Williama Shaspeare'a. Gdyby umrzeć znaczyło tyle, co zasnąć snem nieprzespanym --- Hamlet, rozczarowany światem i ludźmi, chętnie by się na to zdecydował. Powstrzymuje go jednak obawa przed snem pośmiertnym, czyli zaświatami. Jeśli treść tego snu zależy od uczynków za życia, należy podjąć wysiłek istnienia i spełniać swoje obowiązki.</akap><akap>
Na zamku Elsynor w Danii w niewyjaśnionych okolicznościach ginie król, Hamlet senior. Władzę przejmuje jego brat, Klaudiusz, który żeni się z królową-wdową. Kiedy do kraju wraca syn i zarazem imiennik zmarłego króla, ukazuje mu się duch ojca. Wyjawia mu, kto go zabił, oraz dopomina się, by syn pomścił zbrodnię. Przed Hamletem stoi trudny wybór: pomścić swojego ojca czy żyć, jakby nic się nie stało? </akap>


 
<akap><tytul_dziela>Hamlet</tytul_dziela> Williama Shakespeare'a stanowi jeden z najbardziej znanych oraz najczęściej wystawianych dramatów. Tragedia wybitnego angielskiego poety, dramaturga i aktora powstała na przełomie XVI i XVII (pierwodruk ukazał się w 1603 r.), lecz stawia nadal aktualne pytania.</akap>
  
  
<akap>Do ważnych wątków poruszanych w tekście należy strategiczne, by tak rzec, szaleństwo Hamleta:  nieszablonowe zachowanie pozwala mu ukryć własne zamiary i uczucia. Stan jego jednak budzi podejrzenia, co wyraża sławny cytat ,,W tym szaleństwie jest metoda" (w tłumaczeniu Józefa Paszkowskiego: ,,Chociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody").</akap>


 

<akap>Teatr jako zwierciadło rzeczywistości i sumienie społeczne, które dzięki swej sztuce zdolne jest wzbudzić w przestępcy niepokój – to kolejny wielki temat Hamleta. Zobaczywszy swój występek na scenie, zabójca wychodzi ze spektaklu wzburzony i gniewny, co skwitowane zostaje słowami:</akap>


 
<strofa>Niech ryczy z bólu ranny łoś,/
Zwierz zdrów przebiega knieje,/
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś./
To są zwyczajne dzieje.</strofa>

<akap>Wreszcie postać Ofelii --- symbol uwięzienia młodej dziewczyny w sieci wymogów związanych z rolą kulturową --- wnosi ze sobą istotną i ponadczasową tematykę. Córka Poloniusza jest kontrolowana, podsłuchiwana, formowana i oceniana przez mężczyzn, nawet zanim cokolwiek uczyni. Krępują ją nakazy posłuszeństwa wobec ojca, który zarazem chętnie by dzięki jej małżeństwu z Hamletem uzyskał awans społeczny. Brat daje jej przestrogi, by dobrze się prowadziła i nie naraziła na hańbę siebie i rodziny (siostra odpowiada mu zresztą hardo, by swe rady stosował także do siebie). Ukochany, gniewny na własną matkę, traktuje Ofelię brutalnie, obarczając ją odpowiedzialnością nie tylko za przewiny jej płci, ale i całego występnego rodu ludzkiego, do którego rozradzania się, jako kobieta, potencjalnie może się przyczyniać. A nie powinna, więc rzuca jej nakaz: ,,Idź do klasztoru". Wobec tej nieustannej presji wywieranej na nią ze wszystkich stron, Ofelia ucieka niejako poza siebie: w obłęd i śmierć. Hamlet symuluje szaleństwo, Ofelia w nie popada; on rozważa samobójstwo, ona je popełnia. Nawet to, że jest postacią drugoplanową w sztuce, wydaje się znaczące i godne głębszego namysłu.</akap>


 
  <akap>William Shakespeare uważany jest za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej oraz reformatorów teatru. Jako jeden z niewielu tworzył zarówno komedie, jak i tragedie, które wytworzyły odrębny podgatunek, zwany <wyroznienie>dramatem szekspirowskim</wyroznienie>. Jego sztuki zostały przetłumaczone na większość języków nowożytnych. Do jego zasług można też zaliczyć wprowadzenie ok. 600 słów do języka angielskiego. Zobacz więcej w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hamlet</akap><akap>Książka <tytul_dziela>Hamlet</tytul_dziela> Williama Shakespeare'a dostępna jest jako e-book (EPUB i kindle) oraz plik PDF. Audiobook czytają Joanna Niemirska i Robert Koszucki. </akap>




</abstrakt>
<autor_utworu>William Shakespeare</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Hamlet</nazwa_utworu>

<podtytul>Królewicz duński</podtytul>

<uwaga>tekst główny utworu od skanu 24 do 222</uwaga>

<nota_red>

<akap>Zmiany: skupywanie > skupowanie; niebezpieczestw > niebezpieczeństw.</akap><akap>Zabież mu drogę, Marcellu, > Zabież mu drogę, Marcellu!; Widzisz go, panie. > Widzisz go, panie?; (...) wyziewem piekieł. > (...) wyziewem piekieł; Niedowierzanie, nawet samej sobie. > Niedowierzanie --- nawet samej sobie.
nigdy graną nie była > nigdy grana nie była; W złem już wiadomym > W złu już wiadomym; Złe gwałtowne > Zło gwałtowne</akap>


<akap>Wprowadzono łączną pisownię imiesłowów przymiotnikowych, np. nie będącego > niebędącego</akap>




<akap>Zmodernizowano interpunkcję zgodnie z obowiązującymi zasadami.</akap>



</nota_red>





<lista_osob>
<naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>KLAUDIUSZ</osoba> --- król duński</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HAMLET</osoba> --- syn poprzedniego, a synowiec teraźniejszego króla</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>POLONIUSZ</osoba> --- szambelan</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>HORACY</osoba> --- przyjaciel Hamleta</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>LAERTES</osoba> --- syn Poloniusza</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>WOLTYMAND</osoba>, <osoba>KORNELIUSZ</osoba>, <osoba>ROZENKRANC</osoba>, <osoba>GILDENSTERN</osoba>, <osoba>OZRYK</osoba> --- dworzanie</lista_osoba>
<extra><!--docelowy skład powyższego pola:
<lista_osoba typ="dworzanie">WOLTYMAND</lista_osoba>
<lista_osoba typ="dworzanie">KORNELIUSZ</lista_osoba>
<lista_osoba typ="dworzanie">ROZENKRANC</lista_osoba>
<lista_osoba typ="dworzanie">GILDENSTERN</lista_osoba>
<lista_osoba typ="dworzanie">OZRYK</lista_osoba>--></extra>
<lista_osoba><osoba>KSIĄDZ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>MARCELLUS</osoba>, <osoba>BERNARDO</osoba> --- oficerowie</lista_osoba>
<extra><!--docelowy skład powyższego pola:
<lista_osoba typ="oficerowie">MARCELLUS</lista_osoba>
<lista_osoba typ="oficerowie">BERNARDO</lista_osoba>--></extra>
<lista_osoba><osoba>FRANCISKO</osoba> --- żołnierz</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>RAJNOLD</osoba> --- sługa Poloniusza</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>ROTMISTRZ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>POSEŁ</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>DUCH</osoba> ojca Hamleta</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>FORTYNBRAS</osoba> --- książę norweski</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>GERTRUDA</osoba> --- królowa duńska, matka Hamleta</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>OFELIA</osoba> --- córka Poloniusza</lista_osoba>
<lista_osoba>Panowie, damy, oficerowie, żołnierze, aktorowie, grabarze, majtkowie, posłowie i inne osoby.</lista_osoba>
</lista_osob>


<miejsce_czas>Rzecz się odbywa w Elsynorze<pe><slowo_obce>Elsynor</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Helsingør</slowo_obce> --- duńskie miasto położone w płn.-wsch. części Zelandii, 40 km na płn. od Kopenhagi, nad cieśniną Sund; powstało w XIII w. w miejscu daw. osady wikingów; we wsch. części miasta znajduje się potężny, obronny zamek Kronborg z końca XVI w., stanowiący miejsce akcji tragedii Shakespeare'a.</pe>.</miejsce_czas>





<naglowek_akt>AKT PIERWSZY</naglowek_akt>


<naglowek_scena>SCENA PIERWSZA</naglowek_scena>


<didaskalia>Taras przed zamkiem.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Francisko</osoba> na warcie. <osoba>Bernardo</osoba> zbliża się ku niemu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto tu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, pierwej ty sam mi odpowiedz;</wers_cd>/
Stój, wymień hasło!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>«Niech Bóg chroni króla».</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bernardo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ten sam.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bardzo akuratnie</wers_cd>/
Stawiacie się na czas, panie Bernardo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylko co biła dwunasta. Idź, spocznij,/
Francisko.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wdzięcznym wam<pe><slowo_obce>wdzięcznym wam</slowo_obce> --- skrót od: wdzięczny jestem wam.</pe> za zluzowanie<pe><slowo_obce>zluzowanie</slowo_obce> --- tu: zwolnienie z warty.</pe>,</wers_cd>/
Bom zziąbł<pe><slowo_obce>bom zziąbł</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: bo zziębłem.</pe> i głupio mi na sercu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Miałżeś<pe><slowo_obce>miałżeś</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że-; znaczenie: czy miałeś.</pe></wers_cd>/
Spokojną wartę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ani mysz nie przeszła.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobranoc. Jeśli napotkasz Marcella/
I Horacego, z którymi tej nocy/
Straż mam odbywać, powiedz, niech się śpieszą.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> i <osoba>Marcellus</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zda mi się, że ich słyszę. --- Stój! Kto idzie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>«Lennicy<pe><slowo_obce>lennik</slowo_obce> --- właściciel ziemi nadanej na prawie lennym przez seniora, obejmującym pewne zobowiązania (np. finansowe) lennika wobec seniora.</pe> króla».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>«Przyjaciele kraju».</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A zatem dobrej nocy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bądź zdrów, stary.</wers_cd>/
Kto cię zluzował?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FRANCISKO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bernardo. Dobranoc.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>odchodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola! Bernardo!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ho! Czy to Horacy</wers_cd>/
Z tobą, Marcellu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niby on.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Witajcie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203060949578"/><motyw id="m1203060949578">Duch</motyw>I cóż? Czy owa postać i tej nocy/
Dała się widzieć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja nic nie widziałem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Horacy mówi, że to przywidzenie./
I nie chce wierzyć wieści o tym strasznym,/
Dwa razy przez nas widzianym zjawisku;/
Uprosiłem go przeto, aby z nami/
Przepędził<pe><slowo_obce>przepędzić</slowo_obce> (daw.) --- dziś: spędzić (czas).</pe> część tej nocy dla sprawdzenia/
Świadectwa naszych oczu i zbadania/
Tego widziadła, jeżeli znów przyjdzie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic z tego; ręczę, że nie przyjdzie.<end id="e1203060949578"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Usiądź</wers_cd>/
I ścierp<pe><slowo_obce>ścierpieć</slowo_obce> --- wytrzymać coś z trudnością.</pe>, że jeszcze raz zaszturmujemy<pe><slowo_obce>zaszturmować</slowo_obce> --- wedrzeć się siłą; tu: opowiedzieć to, czego ktoś nie chce słuchać.</pe>/
Do twego ucha, które tak jest mocno/
Obwarowane przeciw opisowi/
Tego, czegośmy<pe><slowo_obce>czegośmy (...) byli świadkami</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: czego byliśmy świadkami.</pe> przez dwie noce<pe><slowo_obce>przez dwie noce</slowo_obce> --- akcja <tytul_dziela>Hamleta</tytul_dziela> rozpoczyna się w przeddzień koronacji i ślubu króla Klaudiusza; duch ojca Hamleta zaczął się zjawiać nocą na trzy dni przed uroczystościami.</pe> byli/
Świadkami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze, usiądźmy; Bernardo!</wers_cd>/
Opowiedz, jak to było.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203061079375"/><motyw id="m1203061079375">Duch, Król</motyw><wers_cd>Przeszłej nocy,</wers_cd>/
Gdy owa jasna gwiazda na zachodzie/
Tę samą stronę nieba oświecała,/
Gdzie teraz błyszczy, i zamkowy zegar/
Bił pierwszą, Marcel i ja ujrzeliśmy...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przestań; spojrzyjcie tam: nadchodzi znowu.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Duch</osoba> się ukazuje.</didaskalia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zupełnie postać nieboszczyka króla<pe><slowo_obce>postać nieboszczyka króla</slowo_obce> --- tj. ojca Hamleta.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Horacy, przemów doń<pe><slowo_obce>doń</slowo_obce> --- skrót od: do niego.</pe>, uczony jesteś.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Możeż<pe><slowo_obce>możeż być</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą -ż w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy może być.</pe> być większe podobieństwo? Powiedz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prawda; słupieję<pe><slowo_obce>słupieję</slowo_obce> --- zamieniam się w słup (por.: <slowo_obce>osłupieć</slowo_obce>).</pe> z trwogi i zdumienia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zdawałoby się, że chce, aby który/
Z nas doń przemówił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przemów doń, Horacy.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ktoś ty, co nocnej pory nadużywasz/
I śmiesz przywłaszczać sobie tę wspaniałą/
Wojenną postać, którą pogrzebiony<pe><slowo_obce>pogrzebiony</slowo_obce> (daw. forma) --- pogrzebany, pochowany.</pe>/
Duński monarcha za życia przybierał?/
Zaklinam cię na Boga: odpowiadaj.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To mu się nie podoba.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Patrz, odchodzi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stój! Mów; zaklinam cię: mów.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Duch</osoba> znika.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już go nie ma.<end id="e1203061079375"/></wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I cóż, Horacy? Pobladłeś, drżysz cały./
Powieszże<pe><slowo_obce>powieszże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy powiesz, czyż powiesz.</pe> jeszcze, że to urojenie?/
Co myślisz o tym?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bóg świadkiem, że nigdy</wers_cd>/
Nie byłbym temu wierzył, gdyby nie to/
Tak jawne, dotykalne przeświadczenie/
Własnych mych oczu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie jestże<pe><slowo_obce>nie jestże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy nie jest; czyż nie jest.</pe> to widmo</wers_cd>/
Podobne, powiedz, do zmarłego króla?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak ty do siebie. Taką właśnie zbroję/
Miał wtedy, kiedy Norweżczyka<pe><slowo_obce>Norweżczyk</slowo_obce> --- Norweg.</pe> pobił:/
Tak samo, pomnę<pe><slowo_obce>pomnieć</slowo_obce> (daw.) --- pamiętać.</pe>, marszczył czoło wtedy,/
Kiedy po bitwie zaciętej na lodach/
Rozbił tabory Polaków.<pe><slowo_obce>po bitwie zaciętej na lodach rozbił tabory Polaków</slowo_obce> --- w oryginale: <slowo_obce>the sledded Pollax</slowo_obce>, tj. Polaków na saniach, łyżwach a. nartach; w czasach Shakespeare'a opisywano w kronikach Polskę jako kraj wiecznej zimy.</pe> Rzecz dziwna!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203061205687"/><motyw id="m1203061205687">Duch</motyw>Tak to dwa razy punkt o tejże samej/
Godzinie przeszło marsowymi<pe><slowo_obce>marsowy</slowo_obce> --- właściwy Marsowi, bogu wojny w mit. gr.; wojskowy, wojowniczy.</pe> kroki/
To widmo mimo<pe><slowo_obce>przejść mimo</slowo_obce> (daw.) --- przejść obok.</pe> naszych posterunków.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co by to w gruncie mogło znaczyć, nie wiem;/
Atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> (daw.) --- jednakże.</pe> wedle kalibru i skali/
Mojego sądu, jest to prognostykiem<pe><slowo_obce>prognostyk</slowo_obce> --- prognoza, znak czegoś.</pe>/
Jakichś szczególnych wstrząśnień w naszym kraju.<end id="e1203061205687"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203063056171"/><motyw id="m1203063056171">Konflikt, Przemoc, Wojna</motyw>Siądźcie i niech mi powie, kto świadomy,/
Na co te ciągłe i tak ścisłe warty/
Poddanych w kraju noc w noc niepokoją?/
Na co to lanie dział i skupowanie/
Po obcych targach narzędzi wojennych?/
Ten ruch w warsztatach okrętowych, kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> (daw.) --- gdzie.</pe>/
Trud robotnika nie zna odróżnienia/
Między niedzielą a resztą tygodnia?/
Co powoduje ten gwałtowny pośpiech,/
Dający dniowi noc za towarzyszkę?/
Objaśniż<pe><slowo_obce>objaśniż mi to kto</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą (<wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą dla zachowania rytmu wiersza do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>) w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy objaśni mi to ktoś, czyż objaśni mi to ktoś.</pe> mi to kto?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja ci objaśnię.</wers_cd>/
Przynajmniej wieści chodzą w taki sposób:/
Ostatni duński monarcha, którego/
Obraz dopiero co nam się ukazał,/
Był, jak wiadomo, zmuszony do boju/
Przez norweskiego króla, Fortynbrasa,/
Zazdroszczącego mu jego potęgi./
Mężny nasz Hamlet<pe><slowo_obce>Hamlet</slowo_obce> --- mowa tu o Hamlecie seniorze, ojcu tytułowego bohatera.</pe> (jako taki bowiem/
Słynie w tej stronie znajomego świata)/
Położył trupem tego Fortynbrasa,/
Który na mocy aktu, pieczęciami/
Zatwierdzonego i uświęconego/
Wojennym prawem, był obowiązany/
Części swych krajów ustąpić zwycięzcy,/
Tak jak nawzajem nasz król, na zasadzie/
Klauzuli<pe><slowo_obce>klauzula</slowo_obce> --- warunek zawarty w umowie.</pe> tegoż samego układu,/
Byłby był<pe><slowo_obce>byłby był musiał</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja czasu zaprzeszłego z czasownikiem posiłkowym <wyroznienie>być</wyroznienie>, wyrażająca czynność wcześniejszą od tej wyrażonej w czasie przeszłym prostym; znaczenie: musiałby wcześniej, uprzednio.</pe> musiał odpowiednią porcję/
Swych dzierżaw oddać na wieczne dziedzictwo/
Fortynbrasowi, gdyby ten był przemógł<pe><slowo_obce>przemóc</slowo_obce> (daw.) --- tu: zwyciężyć; <slowo_obce>był przemógł</slowo_obce>: zwyciężył wcześniej, uprzednio (konstrukcja czasu zaprzeszłego).</pe>./
Owóż<pe><slowo_obce>owóż</slowo_obce> (daw.) --- oto, otóż.</pe> syn tego, panie, Fortynbrasa,/
Awanturniczym pobudzony szałem,/
Zgromadził teraz zebraną po różnych/
Kątach Norwegii, za strawę i jurgielt<pe><slowo_obce>jurgielt</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Jahrgeld</slowo_obce>) --- rodzaj jednorazowej wypłaty dawanej w zamian za pomoc, forma korupcji; wyraz o zabarwieniu pejoratywnym.</pe>,/
Tłuszczę<pe><slowo_obce>tłuszcza</slowo_obce> --- tłum, hołota, pospólstwo (wyrażenie o zabarwieniu pejoratywnym).</pe> bezdomnych wagabundów<pe><slowo_obce>wagabunda</slowo_obce> --- włóczęga.</pe> w celu,/
Który bynajmniej nie trąci<pe><slowo_obce>trącić czymś</slowo_obce> --- pachnieć czymś; przen. przypominać coś, zakrawać na coś.</pe> tchórzostwem,/
A który, jak to nasz rząd odgaduje,/
Nie na czym innym się zasadza, jeno/
Na odebraniu nam siłą oręża/
W drodze przemocy wyż rzeczonych<pe><slowo_obce>wyż rzeczony</slowo_obce> --- wspomniany wyżej, wymieniony wcześniej.</pe> krain,/
Które utracił był jego poprzednik;/
I to, jak mi się zdaje, jest przyczyną/
Owych uzbrojeń, powodem czat<pe><slowo_obce>czata</slowo_obce> (starop., wojsk., z tur. <slowo_obce>çete</slowo_obce> a. węg. <slowo_obce>csata</slowo_obce>) --- gromada; tu wojsk.: oddział żołnierzy ubezpieczający lub dokonujący zwiadu.</pe> naszych/
I źródłem tego wrzenia w całym kraju.<end id="e1203063056171"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I ja tak samo sądzę; tym ci bardziej,/
Że <begin id="b1203063126437"/><motyw id="m1203063126437">Duch, Król, Wojna</motyw>to zjawisko w wojennym przyborze<pe><slowo_obce>przybór</slowo_obce> --- strój, przebranie; <slowo_obce>w wojennym przyborze</slowo_obce>: w zbroi, z bronią; w wojskowym rynsztunku; w stroju stosownym na wojnę.</pe>/
Odwiedza nasze czaty i przybiera/
Na siebie postać nieboszczyka króla,/
Który tych wojen był i jest sprężyną.<end id="e1203063126437"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203063304937"/><motyw id="m1203063304937">Kara</motyw>Znak to dla oczu ducha<pe><slowo_obce>dla oczu ducha</slowo_obce> --- dla duszy.</pe> płodny w groźbę./
Gdy Rzym na szczycie stał swojej potęgi,/
Krótko przed śmiercią wielkiego Juliusza<pe><slowo_obce>Juliusz Cezar</slowo_obce> (100--40 r. p.n.e.) --- wódz rzymski, który doprowadził starożytne państwo rzymskie do szczytu potęgi i zginął w senacie zamordowany przez arystokratów-spiskowców, zwolenników republiki; pozostawił po sobie również teksty opisujące dokonania wojenne Rzymian, dzięki którym jest zaliczany do grona staroż. historyków.</pe>/
Otworzyły się groby i umarli/
Błądzili, jęcząc, po ulicach Rzymu;/
Widziane były różne dziwowiska:/
Jako to<pe><slowo_obce>jako to</slowo_obce> (daw.) --- tu: na przykład.</pe> gwiazdy z ogonem, deszcz krwawy,/
<begin id="b1203063249796"/><motyw id="m1203063249796">Słońce, Księżyc</motyw>Plamy na słońcu i owa wilgotna/
Gwiazda<pe><slowo_obce>wilgotna Gwiazda</slowo_obce> --- Księżyc, który kieruje przypływami i odpływami morza, stanowiącego w mit. gr. królestwo boga Neptuna.</pe>, rządząca państwami Neptuna,/
Zmierzchła, jak gdyby na sąd ostateczny.<end id="e1203063249796"/>/
I otóż takie same poprzedniki<pe><slowo_obce>poprzednik</slowo_obce> --- tu: zwiastun, znak zapowiadający jakieś zdarzenie.</pe>/
Smutnych wypadków, które jako gońce/
Biegną przed losem albo są prologiem/
Wróżb przyjść mających, nieba i podziemia/
Zsyłają teraz i naszemu państwu.<end id="e1203063304937"/></strofa></kwestia>

<didaskalia><begin id="b1203063387750"/><motyw id="m1203063387750">Duch, Odwaga, Przemoc</motyw><osoba>Duch</osoba> powraca.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Patrzcie! znów idzie. Zastąpię mu drogę,/
Choćbym miał zdrowiem przypłacić. Stój, maro!/
Możeszli<pe><slowo_obce>możeszli wydać głos</slowo_obce>(daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: jeśli możesz wydać głos.</pe> wydać głos albo przynajmniej/
Dźwięk jakikolwiek przystępny dla ucha:/
To mów!/
Jestli<pe><slowo_obce>jestli</slowo_obce> --- (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: jeśli jest.</pe> czyn jaki do spełnienia, zdolny/
Dopomóc tobie, a mnie przynieść zaszczyt:/
To mów!/
Maszli<pe><slowo_obce>maszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: jeśli masz.</pe> świadomość losów tego kraju,/
Które, wprzód znając, można by odwrócić:/
To mów!/
Alboli<pe><slowo_obce>alboli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: albo też.</pe> może za życia pogrzebłeś<pe><slowo_obce>pogrzebłeś</slowo_obce> --- dziś popr.: pogrzebałeś (tu forma skrócona dla zachowania rytmu wiersza).</pe>/
W nieprawy sposób zgromadzone skarby,/
Za co wy, duchy, bywacie, jak mówią,/
Skazane nieraz tułać się po śmierci.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Kur pieje.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Mów! Stój! Mów! --- Zabież<pe><slowo_obce>zabieżyć komuś drogę</slowo_obce> --- zajść komuś drogę, nie pozwolić komuś przejść; od daw. czasownika <slowo_obce>bieżyć</slowo_obce>: iść, zmierzać, biec (dlatego w formie rozkazującej <slowo_obce>zabież</slowo_obce> występuje ,,ż", a nie ,,rz").</pe> mu drogę, Marcellu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy mam.</pe> nań natrzeć halabardą<pe><slowo_obce>halabarda</slowo_obce> --- dwuręczna broń na długim drzewcu, zakończonym trzema rodzajami broni: siekierą, szpikulcem i hakiem.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Natrzyj.</wers_cd>/
Jeśli nie stanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tu jest!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tu jest!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Duch</osoba> znika.</didaskalia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zniknął.</wers_cd>/
Krzywdzim tę postać tak majestatyczną,/
Chcąc ją przemocą zatrzymać; powietrze/
Tylko chwytamy i czcza nasza groźba/
Złośliwym tylko jest urągowiskiem<pe><slowo_obce>urągowisko</slowo_obce> --- obraza.</pe>.<end id="e1203063387750"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203063479078"/><motyw id="m1203063479078">Duch, Noc, Ptak, Wierzenia</motyw>Chciał coś podobno<pe><slowo_obce>podobno</slowo_obce> (daw.) --- tu: najwyraźniej, prawdopodobnie.</pe> mówić, gdy kur<pe><slowo_obce>kur</slowo_obce> (daw.) --- kogut; koguty zazwyczaj pieją o świcie, zwiastując koniec nocy.</pe> zapiał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wtem nagle wzdrygnął się jak winowajca/
Na głos strasznego apelu. Słyszałem,/
Że kur, ten trębacz zwiastujący ranek,/
Swoim donośnym, przeraźliwym głosem/
Przebudza bóstwo dnia, i na to hasło/
Wszelki duch, czy to błądzący na ziemi,/
Czy w wodzie, w ogniu czy w powietrzu, śpiesznie/
Wraca, skąd wyszedł; a że to jest prawdą,/
Dowodem właśnie to, cośmy widzieli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zadrżał i rozwiał się, skoro kur zapiał,/
Mówią, że ranny ten ptak w owej porze,/
Kiedy święcimy narodzenie Pana,/
Po całych nocach zwykł śpiewać i wtedy/
Żaden duch nie śmie wyjść z swego siedliska:/
Noce są zdrowe, gwiazdy nieszkodliwe,/
Złe śpi, ustają czarodziejskie wpływy,/
Tak święty jest ten czas i dobroczynny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słyszałem i ja o tym i po części/
Sam daję temu wiarę. Ale patrzcie,/
Już dzień w różanym płaszczu strząsa rosę/
Na owym wzgórku wschodnim. Zejdźmy z warty./
Moja zaś rada, abyśmy niezwłocznie/
O tym, czegośmy tu świadkami byli,/
Uwiadomili młodego Hamleta;/
Bo prawie pewien jestem, że to widmo,/
Milczące dla nas, przemówi do niego./
Czy się zgadzacie na to, co nam zrobić/
Zarówno serce, jak powinność każe?<end id="e1203063479078"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak najzupełniej, i wiem nawet, gdzie go/
Na osobności zdybiemy<pe><slowo_obce>zdybać</slowo_obce> --- przyłapać; tu: spotkać.</pe> dziś z rana.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA DRUGA</naglowek_scena>


<didaskalia>Sala audiencjonalna<pe><slowo_obce>sala audiencjonalna</slowo_obce> --- sala do przyjmowania umówionych gości w siedzibie dostojnika (tu: w zamku królewskim).</pe> w zamku.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Hamlet</osoba>, <osoba>Poloniusz</osoba>, <osoba>Laertes</osoba>, <osoba>Woltymand</osoba>, <osoba>Korneliusz</osoba>, panowie i orszak.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1201772673708"/><motyw id="m1201772673708">Król, Śmierć, Żałoba</motyw>Jakkolwiek świeżo tkwi w naszej pamięci/
Zgon kochanego, drogiego naszego/
Brata Hamleta, jakkolwiek by przeto/
Sercu naszemu godziło się w ciężkim/
Żalu pogrążyć, a całemu państwu/
Zawrzeć się<pe><slowo_obce>zawrzeć się</slowo_obce> --- zamknąć się; tu: owinąć się.</pe> w jeden fałd kiru<pe><slowo_obce>kir</slowo_obce> --- czarny materiał oznaczający żałobę.</pe>, o tyle/
Jednak rozwaga czyni gwałt naturze,/
Że pomnąc o nim, nie zapominamy/
O sobie samych. <begin id="b1203063600031"/><motyw id="m1203063600031">Małżeństwo</motyw>Dlatego --- z zatrutą,/
Że tak powiemy, od smutku radością,/
Z pogodą w jednym, a łzą w drugim oku,/
Z bukietem w ręku, a jękiem na ustach,/
Na równi ważąc wesele i boleść ---/
Połączyliśmy się małżeńskim węzłem/
Z tą niegdyś siostrą naszą, a następnie/
Dziedziczką tego wojennego państwa.<end id="e1203063600031"/>/
Co wszakże czyniąc, nie postąpiliśmy/
Wbrew światlejszemu waszemu uznaniu,/
Które swobodnie objawione dało/
Temu krokowi sankcje<pe><slowo_obce>sankcja</slowo_obce> --- tu: prawo, zezwolenie, aprobata.</pe>. Dzięki za to.<end id="e1201772673708"/> ---/
<begin id="b1203063691250"/><motyw id="m1203063691250">Wojna</motyw>A teraz wiedzcie, że młody Fortynbras,/
Czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- połączenie spójnika pytającego <wyroznienie>czy</wyroznienie> i partykuły <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: czy też.</pe> to naszą lekceważąc wartość,/
Czyli to sądząc, że z śmiercią drogiego/
Brata naszego w królestwie tym znajdzie/
Nieład i bezrząd, i na tym jedynie/
Budując płonną nadzieję korzyści,/
Nie zaniedbuje naglić nas przez posłów/
O zwrot tych krain, które prawomocnie,/
Za sprawą świętej pamięci Hamleta,/
Brata naszego, z rąk jego rodzica/
Przeszły na własność Danii. Tyle o nim./
Terazże<pe><slowo_obce>terazże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; znaczenie: teraz więc, a zatem teraz.</pe> o nas i o celu, w jakim/
Tu się zeszliśmy. Wzywamy tym pismem/
Stryja młodego Fortynbrasa, dzisiaj/
Króla Norwegii, który, z sił opadły,/
Obłożnie chory, może i nie słyszał/
O tych zabiegach swojego synowca,/
Aby powstrzymał go od dalszych kroków/
W tej sprawie, aby mu wzbronił zbierania/
Wojsk i zaciągów<pe><slowo_obce>zaciągi</slowo_obce> --- grupy ludzi werbowanych do wojska (por.: zaciągnąć się do wojska).</pe> złożonych wszak z jego/
Wiernych poddanych. Wam zaś, Korneliuszu/
I Woltymandzie, poruczamy<pe><slowo_obce>poruczać</slowo_obce> --- nakazywać, zlecać, powierzać coś.</pe> zanieść/
To pismo, łącznie z pozdrowieniem naszym,/
Władcy Norwegii, nie upoważniając/
Was do wchodzenia z nim w nic więcej nad to,/
Co treść powyższych słów naszych zakreśla./
Bywajcie nam więc zdrowi i niech pośpiech/
Chwali gorliwość waszą.<end id="e1203063691250"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KORNELIUSZ I WOLTYMAND</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak we wszystkim,</wers_cd>/
Tak i w tym starać się będziem<pe><slowo_obce>będziem</slowo_obce> (daw. forma) --- skrót od: będziemy.</pe> jej dowieść.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wątpię o tym. Bywajcież<pe><slowo_obce>bywajcież</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: bywajcie zatem, bywajcie więc (pozdrowienie na pożegnanie).</pe> nam zdrowi.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Korneliusz</osoba> i <osoba>Woltymand</osoba> wychodzą.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Miałeś nas o coś prosić, Laertesie;/
Jakiż jest przedmiot tej prośby? Mów śmiało./
Nie traci próżno słów, kto się udaje/
Ze słusznym żądaniem do monarchy Danii./
Czegóż byś pragnął, czego bym nie gotów/
Spełnić wprzód jeszcze, niżeliś<pe><slowo_obce>wprzód (...) niżeliś zapragnął</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> i przestawną końcówką czasownika; inaczej: wprzód niż zapragnąłeś.</pe> zapragnął?/
Głowa nie bliżej jest pokrewna sercu,/
Ręka nie skorsza<pe><slowo_obce>skorszy</slowo_obce> --- bardziej skory; szybszy, chętniejszy.</pe> ku przysłudze ustom/
Jak tron nasz ojcu twemu, Laertesie,/
Czegóż więc żądasz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pozwolenia waszej</wers_cd>/
Królewskiej mości na powrót do Francji,/
Skąd chętnie wprawdzie tu przybyłem, aby/
Złożyć powinny hołd przy koronacji/
Waszej królewskiej mości, ale teraz,/
Gdym już dopełnił tego obowiązku,/
Życzenia moje i myśli, wyznaję,/
Ciągną mię<pe><slowo_obce>mię</slowo_obce> (daw.) --- krótka forma zaimka <wyroznienie>mnie</wyroznienie> stosowana daw. w pozycjach nieakcentowanych w zdaniu (por. ciebie, cię).</pe> znowu do Francji; ku czemu/
O przychylenie się i przebaczenie/
Kornie śmiem waszą królewską mość błagać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż na to ojciec waszmości? Przystajeż<pe><slowo_obce>przystajeż</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: czy przystajesz.</pe>/
Na to, Poloniuszu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Usilnymi prośby</wers_cd>/
Póty kołatał do mojego serca,/
Ażem<pe><slowo_obce>ażem (...) przyłożył</slowo_obce> --- aż przyłożyłem.</pe> do życzeń jego mimochętnie<pe><slowo_obce>mimochętnie</slowo_obce> --- wbrew chęci.</pe>/
Przyłożył pieczęć zezwolenia. Racz mu/
Wasza królewska mość nie bronić jechać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jedź więc, rozrządzaj według woli czasem/
I łaską naszą. <begin id="b1203063819515"/><motyw id="m1203063819515">Syn</motyw>Do ciebie się teraz/
Zwracam, kochany synowcze<pe><slowo_obce>synowiec</slowo_obce> --- syn rodzonego brata.</pe> Hamlecie,/
Synu mój.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Trochę więcej niż synowcze,</wers_cd>/
A mniej niż synu.<end id="e1203063819515"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217243498312"/><motyw id="m1217243498312">Melancholia</motyw><wers_cd>Jakiż tego powód,</wers_cd>/
Że czarne chmury wciąż cię otaczają?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I owszem, panie, jestem wystawiony/
Bardzo na słońce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kochany Hamlecie,</wers_cd>/
Zrzuć tę ponurą barwę i przyjaźnie/
Wypogodzonym okiem spójrz na Danię;/
Przestań powieki ustawicznie spuszczać/
W ziemię, o drogim ojcu rozmyślając./
<begin id="b1685624905972-2264699544"/><motyw id="m1685624905972-2264699544">Przemijanie, Śmierć</motyw>Co żyje, musi umrzeć; dziś tu gości,/
A jutro w progi przechodzi wieczności;/
To pospolita rzecz.<end id="e1685624905972-2264699544"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W istocie, pani,</wers_cd>/
Zbyt pospolita.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdy wszystkim jest wspólna,</wers_cd>/
Czemuż się tobie zdaje tak szczególna?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zdaje się, pani! bynajmniej, <wyroznienie>jest</wyroznienie> raczej;/
<begin id="b1203063932406"/><motyw id="m1203063932406">Żałoba, Pozory</motyw>U mnie nic żadne «zdaje się» nie znaczy,/
Niczym sam przez się ten oczom widzialny/
Czarnej żałoby strój konwencjonalny;/
Wietrzne z trudnością wydawane tchnienie,/
Obficie z oczu ciekące strumienie,/
Żałość na widok stawiana<pe><slowo_obce>Żałość na widok stawiana</slowo_obce> --- żałość (żałoba) na pokaz.</pe> obliczem,/
Miną, gestami --- to wszystko jest niczem./
To tylko zdaje się, bo potajemnie/
Można być obcym temu; ale we mnie/
Jest coś, co w ramę oznak się nie mieści,/
W tę larwę<pe><slowo_obce>larwa</slowo_obce> (daw.) --- maska.</pe> żalu, liberię<pe><slowo_obce>liberię</slowo_obce> --- ubiór, uniform.</pe> boleści.<end id="e1203063932406"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203064015328"/><motyw id="m1203064015328">Grzech, Ojciec, Syn, Śmierć, Przemijanie, Los, Żałoba</motyw>Godzien pochwały, Hamlecie, ten smutek,/
Którym oddajesz cześć pamięci ojca;/
Lecz wiedz, że ojciec twój miał także ojca/
I że go także utracił tak samo/
Jak tamten swego. Dobry syn powinien/
Jakiś czas boleć po śmierci rodzica;/
Lecz uporczywie trwać w utyskiwaniach<pe><slowo_obce>utyskiwanie</slowo_obce> --- skarga, narzekanie.</pe>/
Jest to bezbożny okazywać upór,/
Sprzeciwiający się wyrokom niebios;/
Jest to niemęskie okazywać serce,/
Niesforny umysł i płochą rozwagę./
Bo skoro wiemy, że coś jest zwyczajnym,/
Jak każda inna rzecz najpowszedniejsza,/
Na cóż, stawiając opór konieczności,/
Brać to do serca? Wstydź się, jest to grzechem/
Przeciw naturze, przeciw niebu, przeciw/
Zmarłemu nawet; jest to na ostatek/
Wbrew rozumowi, który od skonania/
Pierwszego z ludzi aż do śmierci tego,/
Którego świeżą opłakujem<pe><slowo_obce>opłakujem</slowo_obce> (daw.) --- skrót od: opłakujemy.</pe> stratę,/
Ciągle i ciągle woła: Tak być musi!/
Rzuć więc, prosimy cię, te płonne<pe><slowo_obce>płonny</slowo_obce> (daw.) --- jałowy, pusty.</pe> żale<end id="e1217243498312"/>/
I pomnij<pe><slowo_obce>pomnij</slowo_obce> (daw.)--- pamiętaj.</pe>, że masz w nas drugiego ojca,/
Niechaj się dowie świat, żeś ty najbliższym/
Naszego tronu i naszego serca<end id="e1203064015328"/>;/
Co się zaś tyczy twojego zamiaru/
Wrócenia nazad<pe><slowo_obce>nazad</slowo_obce> (daw.) --- z powrotem.</pe> do szkół wittenberskich<pe><slowo_obce>szkoły wittenberskie</slowo_obce> --- Uniwersytet w Wittenberdze w Saksonii, zał. w 1502 r., słynny w renesansie.</pe>/
Jest on życzeniom naszym wręcz przeciwny;/
Przeto wzywamy cię, abyś się zgodził/
Na pozostanie tu pod czułą pieczą/
Naszego oka, jako nasz najmilszy/
Dworzanin, krewny i syn.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, Hamlecie,</wers_cd>/
Nie daj się matce prosić nadaremnie;/
Pozostań z nami, porzuć myśl jechania/
Do Wittenbergi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ze wszystkich sił moich</wers_cd>/
Będęć<pe><slowo_obce>będęć</slowo_obce> (daw. forma) --- skrót od: będę ci.</pe> posłusznym, pani.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To mi piękna,</wers_cd>/
Co się nazywa, synowska odpowiedź!/
Pójdź, ukochana żono, ta uprzejma,/
Nieprzymuszona powolność<pe><slowo_obce>powolność</slowo_obce> (daw.) --- posłuszeństwo, podporządkowanie się czyjejś woli.</pe> Hamleta/
Rozpromieniła mi serce; dlatego/
Każdy wzniesiony dziś na zamku toast/
Moździerze wzbiją w obłoki i niebo,/
Wtórząc radosnym królewskim wiwatom,/
Odpowie ziemi równym grzmotem. Idźmy.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba> i wszyscy prócz <osoba>Hamleta</osoba> wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203064141968"/><motyw id="m1203064141968">Vanitas, Melancholia, Ciało, Samobójstwo</motyw>Bogdaj to trwałe, zbyt wytrwałe ciało/
Stopniało, w lotną parę się rozwiało!/
Lub bogdaj Ten, tam w niebie, nie był karą/
Zagroził samobójcy! Boże! Boże!/
Jak nudnym, nędznym, lichym i jałowym/
Zda mi się cały obrót<pe><slowo_obce>obrót świata</slowo_obce> --- tu: sposób funkcjonowania świata.</pe> tego świata!/
To niepielony ogród, samym tylko/
Bujnie krzewiącym się chwastem porosły.<end id="e1203064141968"/>/
O wstydzie! że też mogło przyjść do tego!/
<begin id="b1203064229546"/><motyw id="m1203064229546">Kobieta, Matka, Małżeństwo</motyw>Parę miesięcy dopiero, jak umarł!/
Nie, nie, i tego nie ma --- taki dobry,/
Taki anielski król, naprzeciw tego ---/
Istny Hyperion<pe><slowo_obce>Hyperion</slowo_obce> (mit. gr.) --- ojciec Heliosa (Słońca), Selene (Księżyca) i Eos (Jutrzenki); wcielenie męskiego piękna, światłości (przez to niekiedy utożsamiany z Apollinem).</pe> naprzeciw satyra<pe><slowo_obce>satyr</slowo_obce> (mit. gr.) --- należąca do orszaku Dionizosa istota o ciele łączącym cechy człowieka i kozła (najczęściej z koźlimi nogami, uszami oraz prąciem).</pe>;/
A tak do matki mojej przywiązany,/
Że nie mógł ścierpieć nawet, aby lada/
Przyostry powiew dotknął się jej twarzy./
Ona zaś --- trzebaż, abym to pamiętał! ---/
Wieszała mu się u szyi tak chciwie,/
Jakby w niej rosła żądza pieszczot w miarę/
Zaspokajania jej. I w miesiąc potem.../
O, precz z tą myślą!...<begin id="b1217244625551"/><motyw id="m1217244625551">Mizoginia, Kobieta, Wierność</motyw> Słabości, nazwisko/
Twoje: kobieta.<end id="e1203064229546"/> --- W jeden marny miesiąc,/
<begin id="b1217244657482"/><motyw id="m1217244657482">Łzy</motyw>Nim jeszcze zdarła te trzewiki, w których/
Szła za biednego mego ojca ciałem,/
Zalana łzami jako Niobe<pe><slowo_obce>Niobe</slowo_obce> (mit. gr.) --- żona króla Teb Amfiona, matka czternaściorga dzieci, która nierozważnie szczyciła się, że ma liczniejsze potomstwo niż bogini Latona, matka Apollina i Artemidy. Z zemsty za zuchwałe wywyższanie się Apollo i Artemida zabili z łuków wszystkie dzieci Niobe na jej oczach. Rozpaczającą Niobe na koniec Zeus zamienił w skałę; Niobe stała się symbolem skamienienia z bólu i rozpaczy wywołanej śmiercią bliskich osób.</pe> --- patrzcie! ---/
Boże mój! zwierzę, bezrozumne zwierzę/
Dłużej by czuło żal --- zostaje żoną/
Mojego stryja, brata mego ojca,/
Lecz który tak jest do brata podobny/
Jak ja do Herkulesa. W jeden miesiąc,/
Nim jeszcze słony osad łez nieszczerych/
Z zaczerwienionych powiek jej ustąpił,/
Została żoną innego!<end id="e1217244657482"/> Tak prędko,/
Tak lekko skoczyć w kazirodne łoże!<end id="e1217244625551"/>/
Nie jest to dobrym ani wyjść nie może/
Na dobre. <begin id="b1217244704308"/><motyw id="m1217244704308">Serce, Słowo</motyw>Ale pękaj, serce moje,/
Bo usta milczeć muszą.<end id="e1217244704308"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Horacy</osoba>, <osoba>Bernardo</osoba> i <osoba>Marcellus</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyjm pozdrowienie nasze, drogi książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Miło mi widzieć panów w dobrym zdrowiu./
<begin id="b1203085993312"/><motyw id="m1203085993312">Przyjaźń, Sługa</motyw>Wszak to Horacy! albo zapomniałem,/
Jak się sam zowię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ten sam i jak zawsze</wers_cd>/
Królewiczowskiej mości biedny sługa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobry przyjaciel raczej; weź to miano,/
A mnie daj tamto.<end id="e1203085993312"/> Cóż cię z Wittenbergi/
Sprowadza? --- Wszak to Marcellus?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bardzom<pe><slowo_obce>bardzom rad</slowo_obce> --- skrót od: bardzo jestem rad; inaczej: bardzo się cieszę.</pe> rad widzieć pana. Dobry wieczór./
Ale na serio, powiedz mi, Horacy,/
Co cię przywiodło z Wittenbergi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Skłonność</wers_cd>/
Do próżniackiego życia, mości książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tego by nie śmiał mi powiedzieć nawet/
Twój nieprzyjaciel i sam też źle czynisz,/
Chcąc ucho moje przymusić do wiary/
W własne zeznanie twoje przeciw tobie./
Wiem, żeś nie próżniak; jakiż więc być może/
Cel przebywania twego w Elsynorze<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q26881"></ref>?/
Nauczysz się tu pić tęgo<pe><slowo_obce>tęgo</slowo_obce> --- mocno, dużo.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086074906"/><motyw id="m1203086074906">Pogrzeb, Ślub</motyw><wers_cd>Przybyłem</wers_cd>/
Na pogrzeb ojca twego, mości książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie żartuj ze mnie, szkolny towarzyszu;/
Przybyłeś raczej na ślub matki mojej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W istocie, prędko nastąpił po tamtym.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oszczędność, bracie, oszczędność! Przygrzane/
Resztki przysmaków z pogrzebowej stypy/
Dały traktament<pe><slowo_obce>traktament</slowo_obce> --- poczęstunek.</pe> na ucztę weselną./
O mój Horacy, wolałbym był ujrzeć/
Najzawziętszego mego wroga w niebie/
Niż dożyć tego dnia.<end id="e1203086074906"/> Mój biedny ojciec!.../
<begin id="b1217244879973"/><motyw id="m1217244879973">Dusza, Oko</motyw>Zda mi się, że go widzę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przed duszy</wers_cd>/
Mojej oczyma.<pe><slowo_obce>Zda mi się, że go widzę. (...) Przed duszy mojej oczyma</slowo_obce> --- ten fragment z dialogu Horacego z Hamletem stał się mottem do ballady Adama Mickiewicza <tytul_dziela>Romantyczność</tytul_dziela>.</pe><end id="e1217244879973"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Widziałem go niegdyś;</wers_cd>/
Był to król, jakich mało.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Człowiek, powiedz;</wers_cd>/
Chociażby wszystko w tym fałszywym świecie/
Było tym, czym się na pozór wydaje,/
Jeszcze by drugi taki się nie znalazł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zda mi się, że go widziałem tej nocy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widziałeś? kogo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Króla, ojca waszej</wers_cd>/
Książęcej mości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Króla? mego ojca?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zawieś na chwilę zdumienie, o panie,/
I bacznym uchem racz wysłuchać tego/
Nadzwyczajnego doniesienia, które,/
Zgodnie z świadectwem tych dwóch zacnych ludzi,/
Mam ci uczynić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mów, na miłość boską!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086209312"/><motyw id="m1203086209312">Duch, Rycerz</motyw>Przez dwie już noce po sobie idące,/
Wśród głuchej ciszy północnej, ciż sami/
Oficerowie, Marcel i Bernardo,/
Straż odbywając przy zamku, miewają/
Następujące widzenie:/
Postać podobna do świętej pamięci/
Ojca twojego, panie, uzbrojona/
Jak najkompletniej od stóp aż do głowy,/
Staje przed nimi, uroczystym krokiem/
Przechodzi mimo, z wolna i poważnie;/
Trzykroć przeciąga przed ich zdumiałymi<pe><slowo_obce>zdumiały</slowo_obce> (daw. forma) --- zdumiony.</pe>/
I struchlałymi oczyma tak blisko,/
Że ich nieledwie buławą dotyka;/
Oni zaś stoją jak wryci i, jakby/
Zgalareceni przerażeniem, nie śmią/
Przemówić do niej ani słowa. Mając/
Wieść o tym sobie przez nich udzieloną/
Jak najtajemniej, udałem się z nimi/
Następnej nocy samotrzeć<pe><slowo_obce>samotrzeć</slowo_obce> (starop.) --- sam z nimi dwoma, tj. razem we trzech.</pe> na wartę;/
I rzeczywiście o tym samym czasie,/
W taki sam sposób, co do joty zgodnie/
Z przywiedzionymi<pe><slowo_obce>przywiedziony</slowo_obce> --- tu: przytoczony, wymieniony.</pe> szczegółami, przyszło/
Widziadło. Znałem ojca twego, panie:/
Te ręce mniej są do siebie podobne.<end id="e1203086209312"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie się to działo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na tarasie, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie przemówiłżeś do tego zjawiska?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I owszem, ale żadnej odpowiedzi/
Nie otrzymałem. Raz tylko podniosło/
Głowę i zdało się chcieć coś powiedzieć;/
Ale w tej chwili zapiał kur poranny,/
Na głos którego zerwało się nagle/
I znikło nam sprzed oczu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Osobliwe!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak żyw tu stoję, mości książę, jest to/
Rzetelna prawda i mieliśmy sobie/
Za obowiązek donieść o tym waszej/
Książęcej mości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zaprawdę, to widmo</wers_cd>/
Niespokojności mię nabawia. Macież<pe><slowo_obce>macież</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy macie.</pe>/
Tej nocy wartę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY TRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mamy, mości książę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Było więc uzbrojone?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY TRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od stóp do głowy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY TRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Od czaszki do kostek.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie widzieliście więc jego oblicza?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I owszem: miało przyłbicę wzniesioną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Groźnież<pe><slowo_obce>groźnież (...) wyglądało</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy groźnie wyglądało.</pe> na twarzy wyglądało?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Smutno</wers_cd>/
Bardziej niż gniewnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Blado czy rumiano?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, bardzo blado.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I wzrok w was wlepiało?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nieporuszenie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Szkoda, żem<pe><slowo_obce>żem tam nie był</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcowką czasownika; inaczej: że tam nie byłem.</pe> tam nie był.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Byłbyś był<pe><slowo_obce>byłbyś był (...) osłupiał</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja czasu zaprzeszłego, wyrażająca czynności i zdarzenia wcześniejsze od tych wyrażonych czasem przeszłym prostym; znaczenie: osłupiałbyś.</pe>, panie, osłupiał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Być może,</wers_cd>/
Być może. Długoż<pe><slowo_obce>długoż</slowo_obce> --- czy długo.</pe> bawiło?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak długo,</wers_cd>/
Jak długo by ktoś przy średnim pośpiechu/
Sto musiał liczyć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS I BERNARDO</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, dłużej.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wtedy,</wers_cd>/
Kiedy ja byłem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Siwąż<pe><slowo_obce>siwąż miało brodę</slowo_obce> --- czy miało siwą brodę.</pe> miało brodę?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zupełnie taką, jaką u zmarłego/
Króla widziałem: czarną, posrebrzoną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będę dziś z wami na warcie: być może,/
Iż przyjdzie znowu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przyjdzie niezawodnie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086416562"/><motyw id="m1203086416562">Duch, Ojciec, Obowiązek, Tajemnica</motyw>Skoro przybiera postać mego ojca,/
Muszę z nim mówić, choćby całe piekło,/
Rozwarłszy paszczę, milczeć mi kazało./
Co do was, moi panowie, jeśliście/
Tę okoliczność dotąd zataili,/
Trzymajcież<pe><slowo_obce>trzymajcież</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>, skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: trzymajcie koniecznie.</pe> ją i nadal pod zamknięciem,/
I co bądź zdarzy się tej nocy, bierzcie/
Wszystko na rozum, ale nie na język;/
Nagrodzę wam tę dobroć. Bądźcie zdrowi./
Pomiędzy jedenastą a dwunastą/
Zejdziem się na tarasie.<end id="e1203086416562"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WSZYSCY TRZEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217245201529"/><motyw id="m1217245201529">Przyjaźń, Sługa, Pan</motyw><wers_cd>Słudzy waszej</wers_cd>/
Książęcej mości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bądźcie przyjaciółmi,</wers_cd>/
Tak jak ja jestem waszym.<end id="e1217245201529"/> Do widzenia.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Horacy</osoba>, <osoba>Marcellus</osoba>, <osoba>Bernardo</osoba> wychodzą.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Duch mego ojca! uzbrojony! Coś tu/
Złego się święci, coś tu krzywo idzie,/
Oby już była noc! tymczasem jednak/
<begin id="b1685628521035-3632120084"/><motyw id="m1685628521035-3632120084">Zbrodnia</motyw>Milcz, serce moje! Zbrodnie i spod ziemi/
Wychodzą, aby stać się widomemi.<end id="e1685628521035-3632120084"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA TRZECIA</naglowek_scena>


<didaskalia>Pokój w domu <osoba>Poloniusza</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Laertes</osoba> i <osoba>Ofelia</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już rzeczy moje zniesione na pokład;/
Bądź zdrowa, siostro; a gdy wiatr przyjaźnie/
Zadmie od brzegu i który z okrętów/
Zdejmie kotwicę, nie zasypiaj wtedy,/
Lecz donoś mi o sobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wątpisz o tym?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086499156"/><motyw id="m1203086499156">Flirt</motyw>Co się zaś tyczy Hamleta i pustych/
Jego zalotów, uważaj je jako<pe><slowo_obce>uważaj je jako</slowo_obce> (daw.) --- uważaj je za; traktuj je jako.</pe>/
Mamiący pozór, kaprys krwi gorącej;/
Jako fiołek młodocianej wiosny,/
Wczesny, lecz wątły, luby<pe><slowo_obce>luby</slowo_obce> (daw.) --- miły, kochany.</pe>, lecz nietrwały,/
Woń, kilka tylko chwil upajającą,/
Nic więcej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więcej nic?</wers_cd><end id="e1203086499156"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie myśl inaczej.</wers_cd>/
<begin id="b1203086540640"/><motyw id="m1203086540640">Kondycja ludzka</motyw>Natura ludzka, kiedy się rozwija,/
Nie tylko rośnie co do form zewnętrznych;/
Jak w budującej się świątyni --- służba/
Duszy i ducha zwiększa się w niej także.<end id="e1203086540640"/>/
<begin id="b1203086607031"/><motyw id="m1203086607031">Miłość, Pozycja społeczna, Państwo</motyw>Być może, iż on ciebie teraz kocha,/
Że czystość jego chęci jest bez plamy;/
Ale zważywszy jego stopień<pe><slowo_obce>zważywszy jego stopień</slowo_obce> --- biorąc pod uwagę jego pozycję w hierarchii społecznej.</pe>, pomnij,/
Że jego wola nie jest jego własną./
On sam jest rodu swego niewolnikiem;/
Nie może, jako podrzędni, wybierać/
Dla siebie tylko, od jego wyboru/
Zależy bowiem bezpieczeństwo, dobro/
Całego państwa; przeto<pe><slowo_obce>przeto</slowo_obce> (daw.) --- zatem.</pe> też i jego/
Wybór koniecznie musi być zależny/
Od życzeń i od przyzwolenia tego/
Wielkiego ciała, którego jest głową<pe><slowo_obce>Wielkiego ciała, którego jest głową</slowo_obce> --- państwa (zastosowanie metafory obrazującej państwo jako ciało, a władcę jako jego głowę).</pe>./
Jeżeli zatem mówi, że cię kocha,/
Rozwadze twojej przystoi mu wierzyć/
O tyle tylko, o ile on zgodnie/
Ze stanowiskiem przez się zajmowanym/
Będzie mógł słowa swojego dotrzymać,/
To jest, o ile powszechny głos Danii/
Przystanie na to.<end id="e1203086607031"/> <begin id="b1203086672000"/><motyw id="m1203086672000">Dziewictwo, Cnota, Kobieta, Siostra, Brat</motyw>Uważ, jaka hańba/
Grozi twej sławie, jeśli łatwowiernie/
Poszeptom<pe><slowo_obce>poszepty</slowo_obce> --- sugestie, podpowiedzi.</pe> jego podasz ucho, serce/
Sobie uwięzisz i skarb niewinności/
Otworzysz jego zapędom bez wodzy./
Strzeż się, Ofelio, strzeż się, luba siostro;/
I stój w odwodzie twej skłonności, z dala/
Od niebezpieczeństw i napaści pokus./
<begin id="b1217245532767"/><motyw id="m1217245532767">Księżyc</motyw>Wstydliwe dziewczę za wiele już waży,/
Gdy przed księżycem wdzięki swe odsłania<end id="e1217245532767"/>;/
<begin id="b1217246668378"/><motyw id="m1217246668378">Plotka</motyw>Na samą cnotę pada rdza obmowy<end id="e1217246668378"/>;/
<begin id="b1217245504214"/><motyw id="m1217245504214">Robak, Kwiaty</motyw>Robak zbyt często toczy dzieci wiosny,/
Nim jeszcze pączki zdążyły otworzyć<pe><slowo_obce>Robak zbyt często toczy dzieci wiosny, / Nim jeszcze pączki zdążyły otworzyć</slowo_obce> --- pogłos tych wersów słychać w powieści poetyckiej <tytul_dziela>Maria</tytul_dziela> (wyd. 1825) Antoniego Malczewskiego, jednego z najważniejszych poetów szkoły ukraińskiej polskiego romantyzmu; w pieśni zbrodniczych masek w tym utworze powtarza się refren: ,,Bo na tym świecie Śmierć wszystko zmiecie, / Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie".</pe>;/
I kiedy rosa wilży<pe><slowo_obce>wilżyć</slowo_obce> --- zwilżać.</pe> młodość hożą,/
Wpływy złośliwych miazm<pe><slowo_obce>miazma</slowo_obce> a. <slowo_obce>miazmat</slowo_obce> (z gr. <slowo_obce>miasma</slowo_obce>: splamienie, brud, zbrodnia) --- wyziewy, niezdrowe powietrze; szkodliwe wpływy.</pe> najbardziej grożą.<end id="e1217245504214"/>/
Strzeż się więc; tarczą najlepszą w tej próbie/
Niedowierzanie --- nawet samej sobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1685992369855-2914327531"/><motyw id="m1685992369855-2914327531">Kobieta, Mężczyzna, Cnota</motyw>Treść tej nauki postawię na straży/
Mojego serca. Nie idź jednak, bracie,/
Za śladem owych fałszywych doradców,/
Którzy nam stromą i ciernistą ścieżkę/
Cnoty wskazują, a sami tymczasem/
Kroczą kwiecistym szlakiem błędów, własnych/
Rad niepamiętni.<end id="e1685992369855-2914327531"/><end id="e1203086672000"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bądź o mnie spokojna</wers_cd>/
I bądź mi zdrowa. Lecz oto nasz ojciec.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Poloniusz</osoba> wchodzi.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Podwójne błogosławieństwo, podwójne/
Szczęście przynosi: szczęśliwe spotkanie,/
Które mi zdarza sposobność ku temu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086766390"/><motyw id="m1203086766390">Podróż</motyw>Laertes jeszcze tu? Dalej na okręt!/
Wiatr wzdyma żagle, czekają na ciebie,/
Raz jeszcze daję ci błogosławieństwo/
Na drogę.<end id="e1203086766390"/></strofa>
<didaskalia>kładzie rękę na głowę synowi</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Weź je i wraź sobie w pamięć</wers_cd>/
Tych kilka przestróg: <begin id="b1217245883553"/><motyw id="m1217245883553">Umiarkowanie</motyw>Nie bądź skorym<pe><slowo_obce>nie bądź skorym</slowo_obce> --- nie spiesz się coś robić.</pe> myśli/
Wprowadzać w słowa, a zamiarów w czyny./
Bądź popularnym, ale nigdy gminnym<pe><slowo_obce>gminny</slowo_obce> --- tu: prostacki.</pe>./
Przyjaciół, których doświadczysz, a których/
Wybór okaże się być ciebie godnym,/
Przykuj do siebie żelaznymi klamry<pe><slowo_obce>żelaznymi klamry</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: żelaznymi klamrami.</pe>,/
Ale nie plugaw sobie rąk uściskiem/
Dłoni pierwszego lepszego socjusza<pe><slowo_obce>socjusz</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>socius</slowo_obce>) --- towarzysz, wspólnik, kolega, kompan, sprzymierzeniec. </pe>./
Strzeż się zatargów, jeśli zaś w nie zajdziesz,/
Tak się w nich znajduj, aby twój przeciwnik/
Nadal się ciebie strzec musiał. Miej zawżdy<pe><slowo_obce>zawżdy</slowo_obce> (daw.) --- zawsze.</pe>/
Ucho otworem, ale rzadko kiedy/
Otwieraj usta. Chwytaj zdania drugich,/
Ale sąd własny zatrzymuj przy sobie./
<begin id="b1217245780668"/><motyw id="m1217245780668">Strój</motyw>Noś się kosztownie, o ile ci na to/
Mieszek<pe><slowo_obce>mieszek</slowo_obce> (daw.) --- woreczek; tu: sakiewka na pieniądze.</pe> pozwoli, ale bez przesady;<end id="e1217245883553"/>/
Wytwornie, ale nie wybrednie; często/
Bowiem ubranie zdradza grunt człowieka/
I pod tym względem Francuzi szczególniej/
Są pełni taktu.<end id="e1217245780668"/> <begin id="b1217245818684"/><motyw id="m1217245818684">Pieniądz</motyw>Nie pożyczaj drugim/
Ani od drugich; bo pożyczkę daną/
Tracim najczęściej razem z przyjacielem,/
A braną psujem rząd<pe><slowo_obce>rząd</slowo_obce> --- tu: porządek, ład (związany z umiarkowaniem).</pe> potrzebny w domu.<end id="e1217245818684"/>/
Słowem, rzetelnym bądź sam względem siebie,/
A jako po dniu noc z porządku idzie,/
Tak za tym pójdzie, że i względem drugich/
Będziesz rzetelnym. Bądź zdrów, niech cię moje/
Błogosławieństwo utwierdzi w tej mierze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z pokorą żegnam cię, ojcze i panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idź już; czas nagli, wszystko w pogotowiu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086856546"/><motyw id="m1203086856546">Serce</motyw>Bądź zdrowa, siostro, i pamiętaj na to,/
Com ci powiedział.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zamknęłam to w sercu,</wers_cd>/
A ty masz klucz do niego.<end id="e1203086856546"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bądź mi zdrowa.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż to on tobie powiedział, Ofelio?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coś, co tyczyło się księcia Hamleta.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203086935859"/><motyw id="m1203086935859">Dziewictwo, Ojciec, Córka</motyw>W porę mi o tym wspominasz. Słyszałem,/
Że on cię często nawiedzał w tych czasach/
I że znajdował z twojej strony przystęp/
Łatwy i chętny. Jeżeli tak było/
(A udzielono mi o tym wiadomość/
Jako przestrogę), muszę ci powiedzieć,/
Że się nie cenisz tak, jakby przystało/
Dbałej o sławę córce Poloniusza./
Jakież wy macie stosunki? Mów prawdę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oświadczył mi się, ojcze, z swą skłonnością.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z skłonnością? Hm, hm! Mówisz jak dzierlatka/
Niedoświadczona w rzeczach niebezpiecznych./
Wierzyszli<pe><slowo_obce>wierzyszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy wierzysz.</pe> tym tak zwanym oświadczeniom?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem, co myśleć mam, mój ojcze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiesz?</wers_cd>/
To ja ci powiem: Masz myśleć, żeś dziecko,/
Gdy oświadczenia te bez poświadczenia/
Rozsądku bierzesz za dobrą monetę./
Nie radzę ci się z nim świadczyć<pe><slowo_obce>nie radzę ci się z nim świadczyć</slowo_obce> --- zapewne: nie radzę ci wymieniać z nim oświadczyn.</pe>, inaczej/
(Że tej igraszki słów jeszcze użyję)/
Doświadczysz następstw niedobrych.<end id="e1203086935859"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087207156"/><motyw id="m1203087207156">Przysięga, Słowo, Miłość, Młodość</motyw><wers_cd>Wynurzał<pe><slowo_obce>wynurzać</slowo_obce> --- tu: wyznawać (por. <slowo_obce>wynurzenia</slowo_obce>).</pe></wers_cd>/
Mi swoją miłość bardzo obyczajnie<pe><slowo_obce>obyczajnie</slowo_obce> --- zgodnie z powszechnie przyjętymi normami obyczajowymi.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, tak, bo czynić to jest obyczajem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I słowa swoje stwierdził najświętszymi,/
Jakie być mogą, przysięgami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Plewy</wers_cd>/
Na młode wróble! Wiem ja, gdy krew kipi,/
Jak wtedy dusza hojną jest w kładzeniu/
Przysiąg na usta. Nie bierz tych wybuchów/
Za ogień, więcej z nich światła niż ciepła,/
A i to światło gaśnie w oka mgnieniu.<end id="e1203087207156"/>/
Bądź odtąd trochę skąpsza w przystępności/
I więcej sobie waż rozmowę swoją/
Niż wyzywanie drugich do rozmowy./
<begin id="b1203087251937"/><motyw id="m1203087251937">Młodość, Kobieta, Mężczyzna, Pozycja społeczna</motyw>Co się zaś księcia Hamleta dotyczy,/
Bacz na to, że on jeszcze młodzieniaszek/
I że mu więcej jest wolno, niż tobie/
Może być wolno kiedykolwiek.<end id="e1203087251937"/> Słowem,/
<begin id="b1217246215465"/><motyw id="m1217246215465">Miłość, Przysięga, Przebranie, Pozory, Pożądanie, Teatr</motyw>Nie ufaj jego przysięgom, bo one/
Są jak kuglarze<pe><slowo_obce>kuglarz</slowo_obce> --- wędrowny aktor, sztukmistrz.</pe>, czym innym, niż szaty/
Ich pokazują: orędownicami<pe><slowo_obce>orędownik</slowo_obce> --- ktoś, kto wstawia się za kimś lub za czymś, popiera coś, namawia do czegoś; tu rzeczownik w formie żeńskiej: <slowo_obce>orędownica</slowo_obce>.</pe>/
Bezbożnych chuci, biorącymi pozór/
Świętości, aby tym łacniej<pe><slowo_obce>łacniej</slowo_obce> (daw.) --- łatwiej.</pe> usidlić/
Naiwne serca.<end id="e1217246215465"/> Krótko mówiąc, nie chcę,/
Abyś od dziś dnia czas swój marnowała/
Na zadawanie się z księciem Hamletem./
Pamiętaj, nie chcę tego. Możesz odejść.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będęć<pe><slowo_obce>będęć</slowo_obce> (daw. forma) --- skrót od: będę ci.</pe> posłuszną, panie.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA CZWARTA</naglowek_scena>


<didaskalia>Taras zamkowy.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Hamlet</osoba>, <osoba>Horacy</osoba> i <osoba>Marcellus</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ostry wiatr wieje; przejmujące zimno.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W istocie: bardzo szczypiące powietrze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Która godzina?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dwunasta dochodzi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dwunasta biła już.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już? Nie słyszałem.</wers_cd>/
Zbliża się zatem czas, o którym widmo/
Zwykło się jawić.</strofa></kwestia>

<didaskalia><begin id="b1203087422203"/><motyw id="m1203087422203">Obyczaje, Uczta</motyw>Odgłos trąb i wystrzałów za sceną.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Co to znaczy, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To znaczy, że król czuwa z czarą w ręku,/
Zgraję opilców dworskich przepijając;/
Każdy zaś taki sygnał trąb i kotłów/
Jest triumfalnym hasłem nowej miary/
Przezeń spełnionej<pe><slowo_obce>miary przezeń spełnionej</slowo_obce> --- tj. wypitego kielicha.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy to taki zwyczaj?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zwyczaj zaiste; moim jednak zdaniem,/
Lubom<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- choć, chociaż; <slowo_obce>lubom tu zrodzon</slowo_obce>: choć jestem tu urodzony.</pe> tu zrodzon i z tym oswojony,/
Chlubniej byłoby taki zwyczaj łamać/
Niż zachowywać.<end id="e1203087422203"/> <begin id="b1203087462078"/><motyw id="m1203087462078">Pijaństwo</motyw>Te biby<pe><slowo_obce>biba</slowo_obce> (pot., z łac.) --- pijaństwo, popijawa.</pe> na zabój/
W pośmiech i wzgardę tylko nas podają/
U innych ludów: beczkami nas mienią/
I trzodzie chlewnej właściwy przydomek/
Hańbi nazwisko nasze. W rzeczy samej,/
Choćbyśmy zresztą byli bez zarzutu,/
To jedno już by starło z naszych czynów/
Zaszczytną cechę ich wnętrznej<pe><slowo_obce>wnętrzny</slowo_obce> (daw.) --- wewnętrzny.</pe> wartości./
I pojedynczym ludziom się to zdarza:/
Niejeden skutkiem naturalnych przywar<pe><slowo_obce>przywara</slowo_obce> --- wada, zła cecha charakteru.</pe> ---/
Czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: czy też.</pe> to rodu (czemu nic nie winien,/
Bo któż obiera sobie pochodzenie),/
Czy to jakiegoś krwi usposobienia,/
Które częstokroć rwie tamy rozumu,/
Czy to nałogu przeciwnego formom/
Przyzwoitości --- niejeden, powiadam,/
Upośledzony w taki sposób jaką/
Szczególną wadą, bądź to organicznie,/
Bądź przypadkowo --- choćby jego cnoty/
Były skądinąd jako kryształ czyste/
I mnogie, jako być mogą w człowieku ---/
Tą jedną skazą zarażony będzie/
W opinii ludzi. Jedna drachma<pe><slowo_obce>drachma</slowo_obce> --- starożytna moneta grecka.</pe> złego/
Niweczy<pe><slowo_obce>niweczyć</slowo_obce> --- unicestwiać, likwidować.</pe> wszelkie szlachetne pierwiastki.<end id="e1203087462078"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><begin id="b1203087526062"/><motyw id="m1203087526062">Duch, Ojciec, Syn</motyw><osoba>Duch</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widzisz go, panie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Aniołowie Pana</wers_cd>/
Zastępów, miejcie mię w swojej opiece!/
Błogosławionyś ty czy potępiony,/
Tchnieszli<pe><slowo_obce>tchnieszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy tchniesz.</pe> tchem niebios czy wyziewem piekieł,/
Maszli<pe><slowo_obce>maszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy masz.</pe> zamiary zgubne czy przyjazne,/
Przychodzisz w takiej postaci, że muszę/
Wydobyć z ciebie głos. Hamlecie, królu,/
Ojcze mój, władco Danii, odpowiadaj!/
Nie pozostawiaj mię w nieświadomości;/
Powiedz, dlaczego święte kości twoje,/
Na wieki w trumnie złożone, przebiły/
Śmiertelny całun; dlaczego grobowiec,/
W który widzielim<pe><slowo_obce>widzielim</slowo_obce> (daw. forma) --- widzieliśmy.</pe> cię zstępującego,/
Podniósł swe ciężkie marmurowe wieko,/
Żeby cię zwrócić ziemi? Co to znaczy?/
Że ty, trup, znowu w kompletnym rynsztunku/
Podksiężycowy ten padół odwiedzasz,/
Czyniąc noc straszną i nas, niedołężnych/
Synów tej ziemi, wstrząsając myślami,/
Przechodzącymi metę naszych pojęć?/
O, powiedz, co to jest! Co za cel tego?/
Czego chcesz od nas?<end id="e1203087526062"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Daje ci znak, panie,</wers_cd>/
Abyś z nim poszedł, jakby chciał sam na sam/
Pomówić z tobą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak uprzejmym gestem</wers_cd>/
Wzywa cię, panie, w ustronniejsze miejsce./
Nie idź z nim jednak.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie chodź, mości książę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chce ze mną mówić: pójdę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie czyń tego,</wers_cd>/
Łaskawy panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087617843"/><motyw id="m1203087617843">Nieśmiertelność, Odwaga, Vanitas</motyw><wers_cd>Czegóż bym się lękał?</wers_cd>/
To życie szpilki złamanej niewarte,/
A dusza moja, jak on, nieśmiertelna./
Patrz, znowu na mnie kiwa... Pójdę za nim.<end id="e1203087617843"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087703062"/><motyw id="m1203087703062">Szaleństwo, Morze, Otchłań</motyw>A gdyby on cię zaprowadził, panie,/
Nad przepaść, na brzeg owej groźnej skały,/
Która się stromo spuszcza w morską otchłań,/
I tam przedzierzgnął<pe><slowo_obce>przedzierzgnąć się</slowo_obce> (daw.) --- przemienić się.</pe> się w inne postacie,/
Jeszcze straszniejsze, które by ci mogły/
Odjąć, o panie, przytomność umysłu/
I w obłąkanie cię wprawić? Zważ tylko!/
Już samo tamto miejsce bez żadnego/
Innego wpływu budzi rozpaczliwe/
Usposobienie w każdym, kto spostrzeże/
Morze na tyle sążni<pe><slowo_obce>sążeń</slowo_obce> --- daw. miara długości, licząca ok. 1,8--2 m.</pe> tuż pod sobą/
I słyszy jego huk.<end id="e1203087703062"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wciąż na mnie kiwa.</wers_cd>/
Idź już, idź; pójdę z tobą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zostań, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Puśćcie mnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wstrzymaj się, panie, pozostań!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087684375"/><motyw id="m1203087684375">Los, Odwaga</motyw>Los mój mnie woła i najmniejszą żyłkę/
Mojego ciała czyni tak potężną/
Jak najsilniejszy nerw lwa nemejskiego<pe><slowo_obce>lew nemejski</slowo_obce> (mit. gr.) --- potężny lew, którego, wykonując jedną ze swych prac, na polach Nemei w Grecji pokonał Herakles.</pe>.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Duch</osoba> nie przestaje kiwać.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ciągle mnie wzywa! Puśćcie mnie!</strofa>
<didaskalia>wyrywając się</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Na Boga!</wers_cd>/
W upiora zmienię tego, co mnie dłużej/
Wstrzymywać będzie. --- Idź, śpieszę za tobą.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Duch</osoba> i <osoba>Hamlet</osoba> wychodzą.<end id="e1203087684375"/></didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Imaginacja<pe><slowo_obce>imaginacja</slowo_obce> --- wyobraźnia.</pe> w szał go wprawia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Idźmy</wers_cd>/
W trop za nim; tu nie w porę posłuszeństwo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźmy. Na czymże się to skończy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Widno<pe><slowo_obce>widno</slowo_obce> (daw.) --- tu: widać, widocznie.</pe></wers_cd>/
Jest coś chorobliwego w państwie duńskim.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niebo zaradzi temu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Spieszmy za nim.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>






<naglowek_scena>SCENA PIĄTA</naglowek_scena>


<didaskalia>Oddalona część tarasu.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Duch</osoba> i <osoba>Hamlet</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie mnie prowadzisz? Mów; nie pójdę dalej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchaj mnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Słucham.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087795000"/><motyw id="m1203087795000">Duch, Tajemnica, Obowiązek, Zemsta</motyw><wers_cd>Zbliża się godzina,</wers_cd>/
O której w srogie, siarczyste płomienie/
Muszę powrócić znowu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Biedny duchu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie lituj się nade mną, ale bacznym<pe><slowo_obce>baczny</slowo_obce> --- uważny.</pe>/
Uchem ogarnij to, co ci mam odkryć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów, powinnością moją słuchać ciebie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak niemniej zemścić się, gdy mnie wysłuchasz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zemścić się?<end id="e1203087795000"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203087868046"/><motyw id="m1203087868046">Duch, Grzech, Kara, Ojciec</motyw><wers_cd>Jestem duchem twego ojca,</wers_cd>/
Skazanym tułać się nocą po świecie,/
A przez dzień jęczeć w ogniu, póki wszystek/
Kał popełnionych za żywota grzechów/
Nie wypali się we mnie. Gdybym miejsca/
Mojej pokuty sekret mógł wyjawić,/
Takie bym rzeczy ci opisał, których/
Najmniejszy szczegół rozdarłby ci duszę,/
Młodą krew twoją zmroził, oczy twoje/
Jak gwiazdy z posad wydobył, zwinięte,/
Gładkie kędziory twoje wyprostował/
Tak, że ich każdy włos stanąłby dębem/
Jako na jeżu kolce; ale takich/
Podań nie znosi ludzkie ucho. Słuchaj,/
O, słuchaj, słuchaj, jeśli choć cokolwiek/
Kochałeś twego ojca.<end id="e1203087868046"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przebóg!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203088046656"/><motyw id="m1203088046656">Duch, Zbrodnia, Zemsta</motyw><wers_cd>Pomścij</wers_cd>/
Śmierć jego, dzieło ohydnego mordu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mordu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, mordu; wszelki mord ohydny,</wers_cd>/
Lecz ten był nadzwyczajny, niesłychany.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dlaboga<pe><slowo_obce>dlaboga</slowo_obce> (daw.) --- wykrzyknienie wyrażające emocje; na boga, przebóg itp.</pe>, wymień go, wymień czym prędzej,/
Abym na skrzydłach chyżych jak modlitwa/
Lub myśl kochanka podążył ku zemście.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zdajesz się pełen dobrych chęci, byłbyś/
Też nikczemniejszy niż najlichsze ziele,/
Wegetujące nad brzegami Lety<pe><slowo_obce>Lete</slowo_obce> (mit. gr.) --- rzeka zapomnienia płynąca w Hadesie, królestwie umarłych.</pe>,/
Gdybyś pozostał na to obojętny./
Słuchaj więc, słuchaj, Hamlecie. <begin id="b1217247045491"/><motyw id="m1217247045491">Wąż</motyw>Puszczono/
Rozgłos, że podczas mego snu w ogrodzie/
Wąż mnie ukąsił; takim to skłamanym/
Powodem śmierci mej zwiedziono Danię;/
Dowiedz się bowiem, szlachetny młodzieńcze,/
Że ów wąż, który zabił twego ojca,/
Nosi dziś jego koronę.<end id="e1217247045491"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O nieba!</wers_cd>/
<begin id="b1217247143263"/><motyw id="m1217247143263">Zdrada, Żona, Cnota, Upadek</motyw>Stryj! Nie zawiodły mnie przeczucia moje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten to bezwstydny, cudzołożny potwór/
Zdradnymi<pe><slowo_obce>zdradny</slowo_obce> (daw. forma) --- zdradziecki.</pe> dary, czarami wymowy/
(Przeklęte dary, przeklęta wymowa,/
Która tak może złudzić!) ku sromocie<pe><slowo_obce>sromota</slowo_obce> (daw.) --- hańba, wstyd.</pe>/
Potrafił skłonić wolę mojej niby/
Cnotliwej żony. O Hamlecie! cóż to/
Był za upadek! Ode mnie, którego/
Miłość statecznie chodziła dłoń w dłoni/
Z ślubną przysięgą, w objęcia nędznika,/
Którego dary przyrodzone były/
Naprzeciw moich tak liche!/
Lecz jako cnota pozostaje czystą,/
Choćby ją sprośność w postaci niebianki/
Usiłowała skusić, tak zła żądza,/
Choćby ją łączył ślub z aniołem nawet,/
Prędko uprzykrzy<pe><slowo_obce>uprzykrzyć sobie</slowo_obce> --- znudzić się, zmęczyć się czymś.</pe> sobie święte łoże/
I rzuci się na barłóg.<end id="e1217247143263"/>/
Ale dość tego! <begin id="b1203088100859"/><motyw id="m1203088100859">Trucizna, Morderstwo</motyw>Już powietrze ranne/
Czuć mi się daje; muszę kończyć: kiedym/
Raz po południu jak zwykle w ogrodzie/
Bezpiecznie zasnął, wkradł się stryj twój z flaszką/
Zawierającą blekotowe<pe><slowo_obce>blekot pospolity</slowo_obce>  (łac. <slowo_obce>Aethusa cynapium</slowo_obce>) --- także: szaleń, psia pietruszka; silnie trująca roślina z rodziny selerowatych, wywołująca po spożyciu silne podrażnienie przewodu pokarmowego, drgawki, zaburzenia równowagi, paraliż współczulnego układu nerwowego i śmierć.</pe> krople/
I wlał mi w ucho ten zabójczy rozczyn,/
Którego siła tak jest nieprzyjazna/
Ludzkiej naturze, że jak żywe srebro<pe><slowo_obce>żywe srebro</slowo_obce> --- daw. nazwa rtęci.</pe>/
Przebiega nagle wszystkie drogi, wszystkie/
Kanały ciała i jako sok kwaśny/
Wlany do mleka ścina wnet i zgęszcza/
Wszystką krew zdrową. Tak było i z moją;/
I wraz plugawy trąd, jak u Łazarza,/
Wystąpił na mnie i brzydką skorupą/
Pokrył mi całe ciało./
Tak to śpiąc, ręką brata pozbawiony/
Zostałem życia, berła i małżonki<end id="e1203088100859"/>,/
<begin id="b1217247330495"/><motyw id="m1217247330495">Grzech, Śmierć</motyw>Skoszony w samym kwiecie moich grzechów:/
Bez namaszczenia, bez przygotowania,/
Bez porachunku z sobą wyprawiony/
Zdać porachunek z win jeszcze nie zmytych.<end id="e1217247330495"/>/
<begin id="b1217247394831"/><motyw id="m1217247394831">Matka, Wina</motyw>O, to okropne! okropne! okropne!/
Maszli<pe><slowo_obce>maszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: jeśli masz.</pe> iskierkę czucia, nie ścierp tego;/
Nie pozwól, aby łoże władców Danii/
Było ohydnym gniazdem wszeteczeństwa<pe><slowo_obce>wszeteczeństwo</slowo_obce> (daw.) --- rozwiązłość, nieprzyzwoitość, rozpusta.</pe>./
Jakkolwiek jednak czyn ten pomścić zechcesz,/
Nie kalaj swojej duszy, nie czyń przeciw/
Matce zamachów; <begin id="b1217247432373"/><motyw id="m1217247432373">Wyrzuty sumienia</motyw>pozostaw ją niebu/
I owym cierniom, które w głębi łona/
Występnych siedzą; zrobią one swoje<end id="e1217247432373"/>.<end id="e1217247394831"/>/
Bądź zdrów, świecący robaczek oznajmia,/
Że ranek już jest bliski; wątłe bowiem/
Światełko jego znacznie już pobladło;/
Żegnam cię, żegnam cię; pamiętaj o mnie.</strofa>
<didaskalia>znika<end id="e1203088046656"/></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O wy niebieskie potęgi! O ziemio!/
Cóż więcej? Mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> --- czy mam.</pe> piekło jeszcze wezwać?/
Nie, o nie! Krzep<pe><slowo_obce>krzepić się</slowo_obce> --- nabierać sił, wzmacniać się.</pe> się, krzep się, serce moje!/
Prężcie się nerwy! <begin id="b1217247566203"/><motyw id="m1217247566203">Obowiązek, Pamięć</motyw>Pamiętać o tobie?/
O biedny duchu, stanie ci się zadość./
Dopóki tylko w tej znękanej głowie/
Pamięć żyć będzie. Pamiętać o tobie?/
Wraz pamięć moja z tablic swych wykreśli/
Wszelkie powszednie, tuzinkowe myśli;/
Książkową mądrość, obrazy, wrażenia,/
Płody młodości lub zastanowienia,/
Wszystko, co związek ma z przyszłym mym bytem;/
To, coś mi zlecił, to tylko wyrytem/
W księdze mojego mózgu pozostanie;<end id="e1217247566203"/>/
Tak mi dopomóż, wiekuisty Panie!/
O wiarołomna niewiasto! O łotrze,/
Uśmiechający się, bezczelny łotrze!/
Muszę to sobie zapisać, że można/
Nosić na ustach uśmiech i być łotrem ---/
W Danii przynajmniej</strofa>
<didaskalia>wyjmuje pugilares i zapisuje</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Tak; siedź tu, stryjaszku,</wers_cd>/
<begin id="b1217247637617"/><motyw id="m1217247637617">Ojciec, Przysięga, Syn</motyw>Terazże<pe><slowo_obce>terazże</slowo_obce> --- a teraz, teraz więc.</pe>, duszo moja, pilnuj hasła,/
A tym jest: Żegnam cię, pamiętaj o mnie!/
Przysiągłem mu być wiernym.<end id="e1217247637617"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za sceną</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Królewiczu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>podobnież</didaskalia>
<strofa>Książę Hamlecie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Chroń go, Panie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Amen!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hop, hop, hop, mości książę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hop, hop, chłopcze!</wers_cd>/
Tu, tu, mój ptaszku!</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> i <osoba>Marcellus</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I cóż?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I cóż, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziwy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Opowiedz nam to, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Właśnie!</wers_cd>/
Żebyście potem roztrąbili.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jaż<pe><slowo_obce>jaż bym mógł</slowo_obce> --- (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: czy ja mógłbym, czyż ja mógłbym.</pe> bym</wers_cd>/
Mógł to uczynić?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, ani ja pewnie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż wy powiecie na to? Któż by sądził?/
Ale będziecie milczeć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY I MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak Bóg w niebie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie ma na całą Danię nikczemnika,/
Który by nie był kompletnym ladaco<pe><slowo_obce>ladaco</slowo_obce> (daw.) --- człowiek nieodpowiedzialny, lekkomyślny, mało wartościowy.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Do objawienia nam tego nie trzeba,/
Żeby aż duchy wychodziły z grobów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W istocie, macie słuszność. Owóż tedy/
Nie pozostaje nam teraz nic więcej,/
Jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> bez żadnych dalszych korowodów/
Uścisnąć sobie dłonie i pójść z Bogiem./
<begin id="b1217247734476"/><motyw id="m1217247734476">Interes</motyw>Wy idźcie, gdzie wam każe iść interes/
Lub skłonność --- każdy bowiem na tym świecie/
Ma jakąś skłonność lub interes; ja zaś/
W prostocie mojej pójdę się pomodlić.<end id="e1217247734476"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To są czcze tylko słowa, mości książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przykro mi, żeście obrażeni; z serca/
W istocie, z serca przykro.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mości książę,</wers_cd>/
Nie ma tu żadnej obrazy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I owszem.</wers_cd>/
Zaprawdę mówię wam, jest tu obraza,/
I wielka. <begin id="b1203088427390"/><motyw id="m1203088427390">Duch, Przysięga, Tajemnica</motyw>Co się tyczy tego ducha,/
Jest to duch dobry; poprzestańcie na tym;/
Co zaś pomiędzy nim a mną tu zaszło,/
Ciekawość swoją w tej mierze przytłumcie/
Całą możliwą dozą rezygnacji./
A teraz, moi mili przyjaciele,/
W imię przyjaźni, w imię koleżeństwa,/
Zróbcie mi jedną grzeczność.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jaką, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mówcie, coście widzieli tej nocy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY I MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie powiem, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przysiążcie mi na to.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na honor, nic nie powiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I ja także,</wers_cd>/
Na honor.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na ten miecz raczej przysiążcie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MARCELLUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jużeśmy<pe><slowo_obce>jużeśmy przysięgli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: już przysięgliśmy.</pe>, panie, przysięgli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203088517218"/><motyw id="m1203088517218">Przysięga, Duch</motyw><wers_cd>Przysiążcie</wers_cd>/
Na ten miecz, na ten miecz, mówię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>spod ziemi</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Przysiążcie!</wers_cd><end id="e1203088427390"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha, to ty! Stamtąd odzywasz się, stary?/
Słyszycie tego kipra<pe><slowo_obce>kiper</slowo_obce> --- piwniczy; osoba zajmująca się winami na daw. dworach królewskich i magnackich; dziś: degustator win.</pe> tam w piwnicy?/
Przysiążcież!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na cóż mamy przysiąc, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że o tym, coście<pe><slowo_obce>coście widzieli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchoma końcówką czasownika; inaczej: co widzieliście.</pe> widzieli, nikomu/
Nigdy a nigdy nie powiecie słowa./
Przysiążcież na ten miecz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>spod ziemi</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Przysiążcie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Znowu?</wers_cd>/
<slowo_obce>Hic et ubique?</slowo_obce><pe><slowo_obce>hic et ubique</slowo_obce> (łac.) --- tutaj i wszędzie.</pe> Odmieńmy więc miejsce./
Pójdźcie tu, moi panowie, połóżcie/
Na moim mieczu palce i przysiążcie,/
Że o tym, coście słyszeli, nikomu/
Nic nie powiecie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>spod ziemi</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Przysiążcie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ha, krecie!</wers_cd>/
Tak prędko umiesz szybować pod ziemią?/
Wyborny z ciebie minier<pe><slowo_obce>minier</slowo_obce> a. <slowo_obce>miner</slowo_obce> (daw.) --- górnik.</pe>! No, panowie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Boga, to są rzeczy niepojęte!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chciałżebyś<pe><slowo_obce>chciałżebyś</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że-; znaczenie: czy chciałbyś, czy byś chciał.</pe> wszystko pojąć?<end id="e1203088517218"/> O Horacy,/
<begin id="b1217247908984"/><motyw id="m1217247908984">Filozof, Wiedza</motyw>Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie,/
Niż się ich śniło waszym filozofom.<pe><slowo_obce>Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, / Niż się ich śniło waszym filozofom.</slowo_obce> --- ten fragment wypowiedzi Hamleta po spotkaniu z duchem ojca posłużył za motto <tytul_dziela>Dziadów cz. II</tytul_dziela> Adama Mickiewicza.</pe><end id="e1217247908984"/>/
<begin id="b1203088566046"/><motyw id="m1203088566046">Przysięga, Tajemnica</motyw>Pójdźcie tu, i jak pierwej w imię Boga,/
Przysiążcie, że jakkolwiek bym się kiedy/
Wydawał dzikim, dziwacznym w obejściu<pe><slowo_obce>obejście</slowo_obce> --- tu: sposób zachowania.</pe> ---/
Być bowiem może, że mi się na przyszłość/
Wyda stosownym przybrać taką postać ---/
Że, mówię, widząc mnie takim,/
Żaden z was ani potrząsaniem głowy,/
Ani wzruszeniem ramion, ani wreszcie/
Jakimikolwiek wątpliwymi słowy,/
Jako to: «Hm, hm, wiem ja»; albo: «Mógłbym,/
Gdybym chciał»; albo: «Gdybym był gadułą»;/
Albo: «Są tacy, co by mogli» --- zgoła,/
Niczym dwuznacznym nie da się domyślić,/
Że wie coś o mnie. Poprzysiążcież na to,/
Jeśli pragniecie, aby się nad wami/
W nieszczęściu Pan Bóg zmiłował.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>spod ziemi</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Przysiążcie!</wers_cd><end id="e1203088566046"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ukój się, ukój, rozdrażniony duchu!/
Pomnijcież na wasz ślub, mili panowie,/
A przez co tylko taki biedny człowiek/
Jak Hamlet, będzie wam zdolny okazać/
Swoją życzliwość, to was nie ominie./
Teraz rozejdźmy się. --- <begin id="b1217247993456"/><motyw id="m1217247993456">Obowiązek, Obraz świata</motyw>Świat wyszedł z formy/
I mnież<pe><slowo_obce>mnież to trzeba</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: mnie właśnie trzeba.</pe> to trzeba wracać go do normy!<end id="e1217247993456"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_akt>AKT DRUGI</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA PIERWSZA</naglowek_scena>


<didaskalia>Pokój w domu <osoba>Poloniusza</osoba>.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Poloniusz</osoba> i <osoba>Rajnold</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rajnoldzie, oddasz mu waszmość to pismo/
I te pieniądze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie omieszkam<pe><slowo_obce>nie omieszkać</slowo_obce> (daw.) --- nie zaniedbać sposobności zrobienia czegoś, nie przepuścić okazji. </pe>, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zanim się jednak doń udasz, Rajnoldzie,/
Mądrze byś zrobił, ażebyś poprzednio/
O jego sprawowaniu się wywiedział.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak też myślałem, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrześ myślał,</wers_cd>/
Bardzoś<pe><slowo_obce>bardzoś roztropnie myślał</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchoma końcówką czasownika; inaczej: bardzo roztropnie myślałeś.</pe> roztropnie myślał. <begin id="b1203088827156"/><motyw id="m1203088827156">Podstęp, Szpieg, Ojciec, Syn, Kłamstwo, Prawda</motyw>Przede wszystkim/
Wypytasz mi się najdokładniej, jacy/
Są Duńczykowie w Paryżu; jak który/
I z czego żyje: gdzie bywa i jakie/
Z kim ma stosunki; gdy zaś skutkiem takich/
Krętobadawczych, manowcowych pytań/
Dojdziesz, że oni znają mego syna,/
Wtedy przystąpisz do materii<pe><slowo_obce>materia</slowo_obce> --- tu: temat rozmowy.</pe> o nim/
Bliżej niżeli w poprzednich pytaniach./
Powiesz na przykład, udając, jakobyś/
Znał go z daleka: «Znam jego familię,/
Jego przyjaciół, a w części i jego»;/
Rozumiesz mnie, Rajnoldzie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Najzupełniej.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>«I jego w części, wprawdzie --- dodać możesz ---/
Niewiele, jestli<pe><slowo_obce>jestli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy jest, czyż jest.</pe> on wszakże tym samym,/
O którym myślę, wietrznik to, rozpustnik,/
Skłonny do tego i tego». Zwal wtedy,/
Co ci się żywnie podoba, na niego;/
Jednakże nic takiego, co by mogło/
Szwank<pe><slowo_obce>szwank</slowo_obce> --- szkoda, uszczerbek.</pe> przynieść jego sławie; tego strzeż się./
Takie jedynie przypisz mu wybryki,/
Jakie z młodością i krewkością<pe><slowo_obce>krewkość</slowo_obce> --- żywość, porywczość, gwałtowność.</pe> w parze/
Zazwyczaj chodzą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więc, na przykład, hazard?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, albo pochop<pe><slowo_obce>pochop</slowo_obce> --- pochopność; skłonność do natychmiastowego podejmowania nieprzemyślanych działań.</pe> do zwad, klątw, pijatyk,/
Gachostwa<pe><slowo_obce>gachostwo</slowo_obce> --- tu: wdawanie się w miłostki; od <slowo_obce>gach</slowo_obce> (daw.): kochanek.</pe> wreszcie: tak daleko możesz/
Posunąć swoje kłamstwa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ, panie,</wers_cd>/
To by już jego sławie szwank przyniosło.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bynajmniej, jeśli tylko będziesz umiał/
Wziąć się do rzeczy. Nie trzeba ci dawać/
Do zrozumienia, że on w żądzach swoich/
Jest rozpasany, tego nie chcę; wytknij/
Jego usterki tak subtelnie, żeby/
One się zdały tylko nadużyciem/
Wolności, duszy ognistej wybuchem,/
Obłędem wrzącej krwi, słowem, pustotą/
Właściwą wszystkim młodym.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rad bym wiedzieć,</wers_cd>/
Łaskawy panie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Do czego to wszystko?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zaraz ci powiem: mój zamiar</wers_cd>/
Uzasadniony i, jak się spodziewam,/
Niepłonną<pe><slowo_obce>niepłonny</slowo_obce> --- niepusty, niejałowy; <slowo_obce>niepłonna rękojmia</slowo_obce>: gwarancja zapewniająca sukces.</pe> skutku dający rękojmię./
Skoro na mego syna złożysz waszmość/
Te drobne chyby<pe><slowo_obce>chyby</slowo_obce> --- uchybienia; zachowania nietrafione.</pe>, niby skazy, którym/
Ulega każda rzecz, gdy się wyrabia,/
Wtedy, jeżeli tylko ten, którego/
Za język ciągnąć będziesz, kiedykolwiek/
Młodzieńca w mowie będącego<pe><slowo_obce>w mowie będącego</slowo_obce> --- o którym mowa.</pe> widział/
Jednej z powyższych praktyk oddanego,/
Ten ktoś, bądź pewien, przywtórzy ci zaraz/
W ten sposób: «Mości dobrodzieju» albo:/
«Mój miły panie», albo: «Widzisz, waćpan» ---/
Stosownie do zwyczaju miejscowego/
Lub w miarę swojej atencji<pe><slowo_obce>atencja</slowo_obce> --- szacunek, względy okazywane komuś.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rozumiem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skoro zaś to ci powie, powie potem.../
Cóżem to dalej miał mówić? Do licha,/
Miałem powiedzieć coś, na czymżem<pe><slowo_obce>na czymżem stanął</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie> i ruchomą końcowką czasownika; inaczej: na czymże stanąłem.</pe> stanął?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na tym podobno, że ktoś mi przywtórzy<pe><slowo_obce>przywtórzyć komuś</slowo_obce> --- wtórować komuś; potwierdzać to, co zostało powiedziane.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że ci przywtórzy, aha! tak więc tedy<pe><slowo_obce>tedy</slowo_obce> (daw.) --- zatem.</pe>/
Ten ktoś przywtórzy ci pewnie w ten sposób:/
«Znam tego pana, widziałem go wczoraj»,/
Albo: «Owego dnia, wtedy a wtedy,/
Z tym a z tym, i w istocie grał wysoko»;/
Albo: «Pokłócił się», albo: «Miał w czubku<pe><slowo_obce>mieć w czubku</slowo_obce> a. <slowo_obce>mieć w czubie</slowo_obce> (daw.) --- być pijanym.</pe>»,/
Albo: «Widziałem, jak wchodził do domu/
Podejrzanego» i tak dalej. <begin id="b1685648185946-133710870"/><motyw id="m1685648185946-133710870">Prawda, Fałsz, Podstęp</motyw>Tak to/
Na wędę<pe><slowo_obce>węda</slowo_obce> --- wędka.</pe> fałszu złowisz karpia prawdy.<end id="e1685648185946-133710870"/>/
Tak to rozumni, zręczni ludzie, boczkiem,/
Rzemiennym dyszlem<pe><slowo_obce>rzemiennym dyszlem</slowo_obce> --- nie wprost, ale meandrując raz w jedną, raz w inną stronę.</pe> zachodząc, umieją/
Trafić do celu: i tak samo waszmość,/
Według wskazówki i instrukcji, jaką/
Ci udzieliłem, poweźmiesz języka<pe><slowo_obce>powziąć języka</slowo_obce> --- wypytać w celu wyciągnięcia informacji.</pe>/
O moim synu. Wiesz już, o co idzie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jedź więc, niech cię Bóg prowadzi!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zresztą sam śledź jego kroki.</wers_cd><end id="e1203088827156"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dopełnię tego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A niech mi się ćwiczy</wers_cd>/
W muzyce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RAJNOLD</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze, panie.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Ofelia</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bądź zdrów, waszmość.</wers_cd>/
Co ci to jest, Ofelio? Co się stało?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, panie, takem strasznie się przelękła<pe><slowo_obce>takem (...) się przelękła</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcowką czasownika; inaczej: tak się przelękłam.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czego? dlaboga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203089299734"/><motyw id="m1203089299734">Miłość, Szaleństwo</motyw><wers_cd>Siedziałam przy krosnach</wers_cd>/
W moim pokoju, gdy wtem książę Hamlet,/
Z odkrytą głową, rozpięty, w obwisłych,/
Brudnych pończochach, blady jak koszula,/
Chwiejący się na nogach, z tak okropnym/
Wyrazem twarzy, jakby się wydostał/
Z piekła i jego zgrozę chciał obwieścić,/
Stanął przede mną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czyliżby<pe><slowo_obce>czyliżby (...) oszalał</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>, skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie> oraz partykułą pytającą <wyroznienie>-li-</wyroznienie>; znaczenie: czyżby naprawdę oszalał.</pe> z miłości</wers_cd>/
Oszalał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiem, ale się obawiam.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż ci powiedział?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ujął mnie za rękę,</wers_cd>/
Nie mówiąc słowa, i silnie ją trzymał;/
Cofnął się potem na długość ramienia/
I, drugą rękę przytknąwszy do czoła,/
W twarz moją wlepił oczy tak badawczo,/
Jak gdyby ją chciał narysować. Długo/
Tak stał, nareszcie, lekko potrząsając/
Moim ramieniem i kiwając głową,/
Wydał tak ciężkie, żałosne westchnienie,/
Że się zdawało, iż mu piersi pękną/
I życie z niego uleci. Odstąpił/
Wtedy ode mnie i powolnym krokiem/
Szedł z odwróconą głową poza siebie,/
Kierując się ku drzwiom. Przeszedł w ten sposób/
Przez cały pokój, bez pomocy oczu<pe><slowo_obce>bez pomocy oczu</slowo_obce> --- tj. nie patrząc przed siebie.</pe>,/
I wyszedł, ciągle wpatrując się we mnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Muszę natychmiast udać się do króla;/
Są to objawy gwałtowne miłości,/
Która się trawi w sobie i prowadzi/
Do rozpaczliwych kroków, tak jak każda/
Inna namiętność trapiąca<pe><slowo_obce>trapić kogoś</slowo_obce> --- dręczyć kogoś, dokuczać komuś.</pe> ród ludzki;/
Boleję nad tym. Możeś<pe><slowo_obce>możeś (...) powiedziała</slowo_obce> --- może powiedziałaś.</pe> tymi czasy/
Przykre mu jakie słowo powiedziała?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, panie; tylko, tak jak rozkazałeś,/
Odesłałam mu listy i wzbroniłam/
Dalszych odwiedzin.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To go w szał wprawiło.</wers_cd>/
Boleję nad tym, żem jego skłonności/
Dokładniej, pilniej nie zbadał. Myślałem,/
Że on cię durzy<pe><slowo_obce>durzyć kogoś</slowo_obce> (daw.) --- zwodzić, oszukiwać, bałamucić, zawracać głowę.</pe>, przywieść chce o zgubę./
Przeklinam teraz moją podejrzliwość.<end id="e1203089299734"/>/
<begin id="b1217251118373"/><motyw id="m1217251118373">Młodość, Starość, Umiarkowanie</motyw>Zdaje się, że nam, starym, jest właściwe/
Przebierać miarę w przezorności, tak jak/
Nawzajem młodym mało jej posiadać.<end id="e1217251118373"/>/
Biegnę do króla; zatajenie tego/
Więcej niż rozgłos zrządzić może złego./
Pójdź.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA DRUGA</naglowek_scena>


<didaskalia>Sala w zamku.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba>, <osoba>Gildenstern</osoba> i orszak.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witaj, Rozenkranc, witaj, Gildensternie!<pe><slowo_obce>Witaj, Rozenkranc, witaj, Gildensternie</slowo_obce> --- król Klaudiusz wraz ze swoją małżonką królową Gertrudą zaprosili do zamku przyjaciół szkolnych Hamleta, Rozenkranca i Gildensterna. Para królewska wierzyła, że ich towarzystwo sprawi, że młody książę wyzbędzie się szaleńczego usposobienia. Mają oni także odkryć przyczynę zmiany w zachowaniu Hamleta. Te dwie postaci, choć tylko drugoplanowe, inspirowały również współczesnych twórców; przykładem może być film Toma Stopparda <tytul_dziela>Rosencrantz &amp; Guildenstern Are Dead</tytul_dziela> (<tytul_dziela>Rozenkranc i Gildenstern nie żyją</tytul_dziela>, 1990), którego tytuł stanowi cytat z <tytul_dziela>Hamleta</tytul_dziela>.</pe>/
Pośpiechu, z jakim was tu wezwaliśmy,/
Nie sama tylko chęć widzenia panów/
Była przyczyną, ale i potrzeba/
Waszej pomocy. <begin id="b1217251941297"/><motyw id="m1217251941297">Melancholia, Przemiana</motyw>Wiecie już o dziwnym/
Przeistoczeniu się Hamleta, mówię/
Przeistoczeniu, bo nic w nim tak wewnątrz,/
Jak i na zewnątrz nie jest tym, czym było./
Co by innego jak śmierć ojca mogło/
Do tego stopnia wywieść go za obręb/
Jego natury, nie pojmuję wcale.<end id="e1217251941297"/>/
Proszę was przeto, was, coście z nim wzrośli/
I z bliska z jego wiekiem i myślami/
Sąsiadujecie, abyście czas jakiś/
Raczyli u nas zostać, by Hamleta/
Trochę rozerwać, a przy tej okazji/
Zbadać powody obcego nam smutku,/
Na który, gdyby stał się nam wiadomym,/
Znaleźlibyśmy może jakiś środek.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Często on o was wspominał, panowie,/
I wiem, że nie ma na świecie dwóch ludzi/
Bardziej mu niż wy miłych. Jeśli w dowód/
Życzliwych chęci i uczuć uprzejmych/
Zechcecie trochę czasu tu przepędzić/
I wesprzeć nasze nadzieje, możecie/
Liczyć na taką wdzięczność z naszej strony,/
Jaka przystoi monarchom.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203089441765"/><motyw id="m1203089441765">Pozycja społeczna, Król, Dworzanin, Sługa</motyw><wers_cd>Obojgu</wers_cd>/
Waszym królewskim mościom służy prawo,/
Z mocy najwyższej ich władzy nad nami,/
Wolę swą w rozkaz przyoblekać raczej/
Niż w prośbę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Będziem jednakże posłuszni</wers_cd>/
I dobrowolnie na rozkazy waszych/
Królewskich mości u stóp ich składamy/
Nasze usługi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dzięki ci za to, Rozenkranc, i tobie,/ 
Kochany Gildensternie.<end id="e1203089441765"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dzięki ci za to, Gildenstern, i tobie,/
Kochany Rozenkranc. Idźcie natychmiast/
Do mego syna.</strofa>
<didaskalia>do dworzan</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Niech tam który wskaże</wers_cd>/
Tym panom, gdzie jest Hamlet.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Oby nieba</wers_cd>/
Nie uczyniły naszych usiłowań/
Bezowocnymi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Daj to, dobry Boże!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Rozenkranc</osoba>, <osoba>Gildenstern</osoba> i jeden z dworzan wychodzą.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panie! Wysłane do Norwegii posły/
Szczęśliwie są już w tej chwili z powrotem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zawsześ był waćpan ojcem dobrych nowin.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217252067586"/><motyw id="m1217252067586">Bóg, Król, Obowiązek, Dworzanin, Urzędnik</motyw>Bądź przekonany, miłościwy panie,/
Że obowiązki moje względem Boga/
I mego władcy, tak samo jak duszę,/
Trzymam w porządku.<end id="e1217252067586"/> Jako, zdaje mi się/
(Jeżeli tylko ten mózg nie zszedł na bok/
Z drogi trafności, którą zwykł był kroczyć),/
Że ostatecznie nie jest mi już obcym,/
Skąd bierze źródło szaleństwa Hamleta.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów; o tym chcemy wiedzieć przede wszystkim.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daj, panie, pierwej posłuchanie posłom;/
Wieść moja będzie na wety<pe><slowo_obce>wety</slowo_obce> --- deser.</pe> po uczcie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zróbże<pe><slowo_obce>zróbże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że-</wyroznienie>; znaczenie: zrób koniecznie, zrób nareszcie itp.</pe> im zaszczyt i sam ich tu wprowadź.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1203089544937"/><motyw id="m1203089544937">Szaleństwo</motyw>On utrzymuje, kochana Gertrudo,/
Że odkrył powód tej zmiany Hamleta.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie jest nim, moim zdaniem, nic innego,/
Tylko śmierć ojca i nasz rychły związek.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Poloniusz</osoba> wraca, a wraz z nim wchodzą <osoba>Korneliusz</osoba> i <osoba>Woltymand</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dojdziemy tego<end id="e1203089544937"/>. Witajcie, panowie./
Cóż nam śle przez was nasz brat, król norweski?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>WOLTYMAND</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Najuprzejmiejszych pozdrowień zamianę./
Na przełożenie nasze kazał zaraz/
Wstrzymać zaciągi swojego synowca,/
Które mu zdały się być wymierzone/
Przeciw Polakom, które jednak, bliżej/
Poznawszy, znalazł zwróconymi<pe><slowo_obce>które (...) znalazł zwróconymi</slowo_obce> --- co do których przekonał się, że są zwrócone.</pe> przeciw/
Waszej królewskiej mości. Rozjątrzony/
Takim niegodnym korzystaniem z jego/
Późnego wieku i niemocy, kazał/
Zatrzymać gońcom Fortynbrasa, który/
Z pokorą stawił się i, wysłuchawszy/
Napomnień stryja, przysiągł wobec niego,/
Że póki życia nigdy przeciw waszej/
Królewskiej mości nie wzniesie oręża:/
Czym ucieszony starzec trzy tysiące/
Koron intraty<pe><slowo_obce>intrata</slowo_obce> --- dochód, zysk.</pe> rocznej mu przeznaczył/
I owe wojska, przezeń zwerbowane,/
Użyć pozwolił mu przeciw Polakom./
<begin id="b1203089677953"/><motyw id="m1203089677953">List</motyw>Nam zaś doręczył ten list, którym prosi</strofa>
<didaskalia>podaje papier </didaskalia>
<strofa>Waszą królewską mość o pozwolenie/
Przejścia tym wojskom przez duńskie dzierżawy,/
Przy zapewnieniu im bezpieczeństw, w liście/
Tym wymienionych.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Poprzestajem na tym.</wers_cd>/
W wolniejszym czasie przejrzymy to pismo,/
Pomyślim nad nim, odpowiemy na nie.<end id="e1203089677953"/>/
Tymczasem waszmość panom dziękujemy/
Za ich skuteczne trudy. Idźcie spocząć./
Będziemy dzisiaj wieczerzali razem;/
Miło nam widzieć was z powrotem.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Woltymand</osoba> i <osoba>Korneliusz</osoba> wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To się</wers_cd>/
Dobrze powiodło. <begin id="b1217252381152"/><motyw id="m1217252381152">Dworzanin, Król, Służalczość</motyw>Miłościwy panie/
I miłościwa pani, chcieć określić,/
Czym jest majestat, czym powinność sługi,/
Dlaczego dzień jest dniem, a noc jest nocą,/
A czas jest czasem, byłoby to jedno,/
Co chcieć zmarnować dzień, noc i czas drogi.<end id="e1217252381152"/>/
Z tego powodu, ile że<pe><slowo_obce>ile że</slowo_obce> (daw.) --- ponieważ.</pe> treściwość/
Jest duszą mowy, a rozwlekłość ciałem/
I powierzchownym tylko bawidełkiem,/
Chcę być treściwym. <begin id="b1203089817953"/><motyw id="m1203089817953">Słowo</motyw>Cny<pe><slowo_obce>cny</slowo_obce> --- zacny, szlachetny.</pe> wasz syn oszalał,/
Oszalał, mówię; ściśle bowiem biorąc,/
Szaleństwo czymże jest, jeśli nie stanem/
Człowieka szalonego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więcej treści</wers_cd>/
W mniej sztucznych frazach<pe><slowo_obce>sztuczne frazy</slowo_obce> --- wyszukane zdania.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przysięgam, o pani,</wers_cd>/
Że się bynajmniej o sztukę nie silę./
Syn wasz oszalał, jest to prawda; prawda,/
Że to nieszczęście, i nieszczęście wzajem,/
Że to jest prawda. Otóż się skleiła/ 
Dziwna figura jakaś retoryczna./
Bodaj to! Licho zabierz sztuczne frazy!/
Stanąłem tedy na tym, że dostojny/
Syn wasz sfiksował; dobrze; idzie teraz/
O wyśledzenie przyczyn tej fiksacji,/
Która, nie będąc fikcją, już tym samym/
Nie może nie mieć przyczyn; to rzecz pewna;/
W jaki zaś sposób pewna i o ile,/
Rozważcie państwo sami.<end id="e1203089817953"/>/
<begin id="b1203089907500"/><motyw id="m1203089907500">Córka, Ojciec, List, Miłość</motyw>Mam córkę; mam ją, ponieważ jest moja./
Ta tedy dziewka, pomna obowiązku/
I rozkazowi mojemu powolna<pe><slowo_obce>powolny czemuś</slowo_obce> --- posłuszny czemuś.</pe>,/
Oddała mi ten świstek. Posłuchajcie/
I konkludujcie<pe><slowo_obce>konkludować</slowo_obce> --- wyciągać wnioski.</pe> państwo.</strofa>
<didaskalia>czyta</didaskalia>
<akap>«Do niebiańskiego bóstwa mojej duszy, tysiącem wdzięków okraszonej Ofelii». To niestosowne wyrażenie, trywialne<pe><slowo_obce>trywialny</slowo_obce> --- mało wyszukany, pospolity, ordynarny, banalny.</pe> wyrażenie. Okraszonej --- nie jestże<pe><slowo_obce>nie jestże</slowo_obce> --- czy nie jest.</pe> wyrażeniem trywialnym? Ale idźmy dalej. <didask_tekst>(czyta)</didask_tekst> «Twojemu cudnie białemu łonu powierzam tych kilka wyrazów».</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy to Hamlet do niej pisał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cierpliwości, miłościwa pani; niczego nie zataję.</strofa>

<didaskalia>czyta</didaskalia>

<strofa>«Wątp, czy gwiazdy lśnią na niebie;/
Wątp o tym, czy słońce wschodzi;/
Wątp, czy prawdy blask nie zwodzi;/
Lecz nie wątp, że kocham ciebie.</strofa>

<akap>O najmilsza Ofelio, nie biegłym<pe><slowo_obce>nie biegłym w rymowaniu</slowo_obce> (daw.) --- skrót od: nie jestem biegły.</pe> w rymowaniu; nie umiem skandować westchnień moich, ale że cię bardzo, a bardzo kocham, temu wierz. Bądź zdrową. Twój na zawsze, dopóki ta machina pozostanie jego własnością,
</akap>


<akap>Hamlet».</akap>





<strofa>To mi posłuszna pokazała córka/
I uszom moim odkryła zarazem,/
Tak co do czasu, miejsca, jak sposobu,/
Wszystkie zaloty jego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale jakże</wers_cd>/
Ona przyjęła te jego zaloty?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż o mnie myślisz, mości królu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Myślę,</wers_cd>/
Żeś waćpan prawy, honorowy człowiek.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Takim starałem się zawsze okazać./
Cóż byś mógł sobie o mnie myśleć, panie,/
Gdybym tę miłość tak namiętną widział/
Był w jej zarodzie (a mówiąc nawiasem,/
Dostrzegłem ją był pierwej, nim mi o niej/
Doniosła moja córka); cóż by sobie/
Królowa pani mogła o mnie myśleć,/
Gdybym był wtedy spokojnie odegrał/
Rolę koperty lub pugilaresu/
Lub serce moje zrobił głuchoniemym/
I gnuśnym okiem patrzał na tę miłość?/
Cóż byście państwo mogli byli sobie/
O mnie pomyśleć? Jam<pe><slowo_obce>Jam sprawy nie zaspał</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówka czasownika, inaczej: ja nie zaspałem; <slowo_obce>Jam sprawy nie zaspał</slowo_obce>: nie zlekceważyłem (a. nie przegapiłem) sprawy.</pe> sprawy nie zaspał/
I wnet dziewczynie mojej powiedziałem:/
«Hamlet jest księciem nad waściną sferę;/
Nie będzie z tego nic». <begin id="b1203090062078"/><motyw id="m1203090062078">Szaleństwo</motyw>Dałem jej przy tym/
Surowe upomnienia, aby odtąd/
Nie przyjmowała ani jego wizyt,/
Ani biletów, ani podarunków./
Takem uczynił<pe><slowo_obce>takem uczynił</slowo_obce> --- tak uczyniłem.</pe>; ona usłuchała<end id="e1203089907500"/>,/
A on, on, krótko mówiąc, zawiedziony/
W swoich nadziejach, popadł najprzód w smutek,/
Potem w bezsenność, potem w wstręt do jadła,/
Następnie w niemoc, następnie w gorączkę,/
I tak stopniami<pe><slowo_obce>stopniami</slowo_obce> (daw.) --- stopniowo.</pe> aż w szaleństwo, które/
Trawi go teraz z wielkim naszym żalem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż mówisz na to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hm! to by być mogło.</wers_cd><end id="e1203090062078"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyż się zdarzyło kiedy, rad bym wiedzieć,/
Aby tam, gdzie ja powiedziałem: tak jest,/
W istocie było inaczej?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie pomnę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>wskazuje na kark i głowę</didaskalia>
<strofa>Zdejmcie<pe><slowo_obce>zdejmcie</slowo_obce> --- zdejmijcie.</pe> to z tego, jeżeli tak nie jest./
Skoro sposobność posłuży, wykryję,/
Gdzie siedzi prawda, chociażby się skryła/
W wnętrznościach ziemi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakże byśmy mogli</wers_cd>/
Sprawdzić to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203090132453"/><motyw id="m1203090132453">Podstęp</motyw><wers_cd>Wiecie państwo, że on czasem</wers_cd>/
Przez kilka godzin zwykł się w tej galerii/
Przechadzać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W rzeczy samej zwykł to czynić.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Taką więc porę upatrzywszy kiedy,/
Wprowadzę tutaj moją córkę: wasze/
Królewskie moście będą mogły wtedy/
Ukryć się ze mną ówdzie za obiciem/
I być świadkami ich spotkania. Jeśli/
On jej nie kocha i nie skutkiem tego/
Utracił zmysły, to niech z szambelana/
Zostanę prostym chłopem albo klechą.<end id="e1203090132453"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><begin id="b1203090156437"/><motyw id="m1203090156437">Książka</motyw>Wchodzi <osoba>Hamlet</osoba> czytając.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Patrzcie, jak smutno biedny chłopiec z książką/
Zbliża się tutaj.<end id="e1203090156437"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Oddalcie się, państwo,</wers_cd>/
Błagam was; ja z nim pomówię, pozwólcie.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba> i <osoba>Królowa</osoba> wychodzą ze swym orszakiem.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Jakże się miewa mój łaskawy książę Hamlet?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobrze, dzięki Bogu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wieszli<pe><slowo_obce>wieszli</slowo_obce>(daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy wiesz.</pe>, kto jestem, panie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem doskonale: jesteś rybak<pe><slowo_obce>jesteś rybak</slowo_obce> --- w oryginale określenie: <slowo_obce>fishmonger</slowo_obce> (ang.):  handlarz ryb, ale także: stręczyciel.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zaprawdę, nie jestem nim.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tym ci gorzej, rad bym, żebyś był tak uczciwym człowiekiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Uczciwym, mości książę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest, mości panie. Być uczciwym w dziejach tego świata na jedno wychodzi, co być wybranym między tysiącami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Masz wielką słuszność, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203090351093"/><motyw id="m1203090351093">Słońce, Robak, Córka, Ojciec, Dziewictwo</motyw>Jeżeli bowiem słońce płodzi w zdechłym psie robaki, promienie bóstwa ścierwo całują. Czy masz waćpan córkę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mam, panie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie pozwalaj jej chodzić po słońcu. Wprawdzie poczęcie jest błogosławieństwem, ale gdyby twoja córka poczęła, na pewno byś jej nie błogosławił.<end id="e1203090351093"/> Miej to na względzie, mój przyjacielu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co przez to rozumiesz, mości książę?</akap>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<akap><begin id="b1203090368890"/><motyw id="m1203090368890">Miłość, Szaleństwo</motyw>Zawsze mu się marzy moja córka. A jednak nie poznał mnie zrazu, wziął mnie za rybaka. Daleko z nim już zaszło, daleko zaszło. I mnie, prawdę mówiąc, za młodu miłość przyprowadziła do ostateczności podobnych prawie. Muszę go jeszcze raz zagabnąć<pe><slowo_obce>zagabnąć</slowo_obce> --- zagadnąć, zaczepić.</pe>.<end id="e1203090368890"/></akap>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<akap><begin id="b1203090444921"/><motyw id="m1203090444921">Książka, Słowo</motyw>Cóż to czytasz, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słowa, słowa, słowa<pe><slowo_obce>Słowa, słowa, słowa</slowo_obce> --- jedna z najsłynniejszych kwestii Hamleta, który czując się wezwany do czynu przez ducha swego ojca, jednocześnie nie znajduje w sobie sił i determinacji, aby przystąpić do działania; w związku z tym wszelkie rozważania i literackie dywagacje wydają mu się jałowe. Tradycja komentatorska wiąże tę kwestię w sztuce Shakespeare'a z wydawanym w l. 1580--1595 zbiorem esejów  Michaela de Montaigne <tytul_dziela>Próby</tytul_dziela>, których pierwsze tłumaczenie na angielski (Johna Florio) ukazało się w 1603 r.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A o treść czy mogę spytać?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyją?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tej książki, którą książę czytasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Potwarze<pe><slowo_obce>potwarz</slowo_obce> --- fałszywy zarzut, obelga.</pe>, mój panie, same potwarze.<end id="e1203090444921"/> <begin id="b1203090481593"/><motyw id="m1203090481593">Starość</motyw>Ten łotr satyryk utrzymuje, że starzy ludzie mają siwe brody i zmarszczki na twarzy; że im ambra<pe><slowo_obce>ambra</slowo_obce> --- wydzielina żołądka wieloryba (kaszalota), która służy do zlepienia ze sobą resztek jedzenia lub innych niestrawionych materiałów; odnajdowana w morzu i na jego wybrzeżach, jest od starożytności wykorzystywana m.in. w wyrobach perfumeryjnych.</pe> i kalafonia<pe><slowo_obce>kalafonia</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>kolophonia</slowo_obce>) --- miękka żywica pochodzenia naturalnego, pozostałość po oddestylowaniu terpentyny z żywicy drzew iglastych; nazwa pochodzi od staroż. kolonii jońskiej Kolofon.</pe> ciecze z oczu; że mają zupełny brak dowcipu obok wielkiego wycieńczenia łydek. Lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- choć, chociaż.</pe> ja temu wszystkiemu najsilniej i najpotężniej daję wiarę, przecież nie sądzę, aby o tym pisać przystało; bo waszmość sam stałbyś się pewnie jak ja starym, gdybyś mógł jak rak w tył kroczyć.<end id="e1203090481593"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203090540343"/><motyw id="m1203090540343">Szaleństwo, Rozum, Samobójstwo</motyw>Chociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody<pe><slowo_obce>Chociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody</slowo_obce> --- bardziej znana wersja tłumaczenia tej frazy podejrzliwego Poloniusza badającego Hamleta brzmi: ,,W tym szaleństwie jest metoda".</pe>. Może byś chciał zejść, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z tego świata?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W rzeczy samej, byłoby to zejściem.</akap>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<akap>Jak trafne ma czasem odpowiedzi! Dar ten często bywa udziałem szalonych, gdy tymczasem przytomni i rozumni nie zawsze są zarówno szczęśliwi. Muszę go już opuścić i niezwłocznie pomyśleć o sposobach, jakby się on i moja córka zejść mogli.</akap>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<akap>Miłościwy książę, zmuszony jestem pozbawić waszą mość dłuższej mojej obecności.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie możesz mnie, mój panie, pozbawić niczego, czego bym chętniej się nie wyrzekł: wyjąwszy<pe><slowo_obce>wyjąwszy</slowo_obce> --- z wyjątkiem, oprócz.</pe> życia, wyjąwszy życia, wyjąwszy życia.<end id="e1203090540343"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żegnam cię, mój łaskawy książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nudni starzy głupcy.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Szukacie, panowie, księcia Hamleta? Oto jest.</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia>
<akap>Bogu cię polecamy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Miłościwy książę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Drogi nasz książę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kochani, dobrzy przyjaciele! Jak się masz, Gildensternie? A, Rozenkranc! <begin id="b1203090613140"/><motyw id="m1203090613140">Los, Szczęście, Pozycja społeczna</motyw>Jak się macie, moi chłopcy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zwyczajnie, jak nic nieznaczący ludzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szczęśliwi przez to, że niezbyt szczęśliwi./
Czepca Fortuny nie jesteśmy guzem<pe><slowo_obce>guz</slowo_obce> --- tu: guzik, ozdoba czepca.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale i nie podeszwą jej trzewików?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A więc mieszkacie u jej pasa albo raczej w centrum jej łask?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niby tak, w jej prywatnych apartamentach.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyli w apartamentach wstydliwych. Słusznie, Fortuna to nie lada dziewka.<end id="e1203090613140"/> <begin id="b1203090678218"/><motyw id="m1203090678218">Więzienie, Obraz świata, Państwo</motyw>I cóż tam nowego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic, panie, wyjąwszy, że świat spoczciwiał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc bliski jest dzień sądu. Ale wiadomość wasza nieprawdziwa. A teraz pytanie bardziej szczegółowe. Powiedzcie
mi, w czymeście<pe><slowo_obce>w czymeście (...) przeskrobali</slowo_obce> --- w czym przeskrobaliście.</pe> tak przeskrobali Fortunie, że was tu do więzienia wtrąciła?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do więzienia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dania jest więzieniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc nim i świat jest także.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, i wielkim! pełnym turm<pe><slowo_obce>turma</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Thurm</slowo_obce>) --- więzienie.</pe>, lochów i ciemnic. Dania jest jednym z najgorszych.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie myślimy tak, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc dla was nie jest taką.<end id="e1203090678218"/> <begin id="b1217254607180"/><motyw id="m1217254607180">Dobro, Zło, Prawda</motyw>W rzeczy samej, nic nie jest złe ani dobre samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.<end id="e1217254607180"/> Dla mnie Dania jest więzieniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203090707328"/><motyw id="m1203090707328">Ambicja, Sen, Cień</motyw>Skutek to chyba, panie, twojej ambicji. Dania jest dla niej za ciasna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O Boże! ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził<pe><slowo_obce>bym się sądził panem</slowo_obce> (daw.) --- uważałbym się za pana.</pe> panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A te sny są właśnie wytworem ambicji; istota bowiem ambicji nie jest czym innym, tylko snów cieniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Same już sny nie są czym innym, tylko cieniem.<end id="e1203090707328"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne, ambicja zaś w moich oczach jest tak powietrznej i znikomej natury, że można ją nazwać cieniem cienia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Takim sposobem żebracy są ciałami, a nasi monarchowie i nadęci bohaterowie cieniami żebraków. Nie poszlibyśmyż<pe><slowo_obce>nie poszlibyśmyż</slowo_obce> --- czy nie poszlibyśmy; może poszlibyśmy.</pe> do dworu? bo doprawdy nie umiem rozumować.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC I GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203090755109"/><motyw id="m1203090755109">Sługa</motyw>Służymy waszej książęcej mości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dajmy pokój temu; nie chcę was liczyć do rzędu sług moich, bo, zaprawdę, przysługują mi się okropnie.<end id="e1203090755109"/> Ale powiedzcie mi, tak po przyjacielsku, co porabiacie w Elsynorze?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chcieliśmy cię odwiedzić, mości książę; innego celu nie mamy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1685996818654-3159355892"/><motyw id="m1685996818654-3159355892">Bieda</motyw>Taki ze mnie nędzarz, żem nawet w podzięki ubogi; dziękuję wam jednak, chociaż to podziękowanie, wierzcie mi, kochani przyjaciele, niewarte i pół szeląga.<end id="e1685996818654-3159355892"/> <begin id="b1203090833437"/><motyw id="m1203090833437">Prawda</motyw>Czy nie posyłano po was? Przybyliścież<pe><slowo_obce>przybyliścież</slowo_obce> --- czy przybyliście.</pe> mnie odwiedzić z własnego popędu, z dobrej woli? Powiedzcie mi, powiedzcie; bądźcie szczerzy. I cóż?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż mamy powiedzieć, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co bądź, byle się stosowało do rzeczy. Posyłano po was: widzę w waszych oczach pewien rodzaj wyznania, które skromność wasza na próżno usiłuje pokryć. Wiem, że miłościwy król i miłościwa królowa posyłali po was.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W jakimże by celu, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tegoć<pe><slowo_obce>tegoć</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>ci</wyroznienie>, skróconą do <wyroznienie>-ć</wyroznienie>; znaczenie: tego właśnie.</pe> się od was chcę dowiedzieć. Ale zaklinam was na prawa naszego koleżeństwa, na współdźwięk młodych lat naszych, na obowiązki naszej statecznej przyjaźni, na wszystko, co jest najświętsze i na co lepszy mówca lepiej by was niż ja mógł zakląć, powiedzcie mi rzetelnie, otwarcie: posyłanoż<pe><slowo_obce>posyłanoż</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: czy posyłano, czyż posyłano.</pe> po was czy nie posyłano?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Gildensterna</osoba></didaskalia>
<akap>Cóż ty na to?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<akap>Aha, przyszliście mnie więc wymacać.</akap>
<didaskalia>głośno</didaskalia>
<akap>Jeżeli mi dobrze życzycie, powiedzcie prawdę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W istocie, posyłano po nas.<end id="e1203090833437"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiem wam, w jakim celu; tym sposobem domyślność moja uprzedzi waszą gadatliwość i dyskretność wasza nie będzie dyskredytowana. <begin id="b1203090894218"/><motyw id="m1203090894218">Kondycja ludzka, Obraz świata, Vanitas, Melancholia</motyw>Od niejakiego czasu, nie wiem skąd, ze szczętem humor straciłem; zarzuciłem dawne przywyknienia i w tak ponure popadłem usposobienie, że ten piękny obszar ziemski pustynią mi się wydaje; to wspaniałe sklepienie tam w górze, ten cudnie wiszący firmament, ta majestatyczna przestrzeń złotymi obsypana iskrami niczym innym nie jest w moich oczach, jak tylko marnym, zaraźliwym zbiorem wyziewów. Jak doskonałym tworem jest człowiek! Jak wielkim przez rozum! Jak niewyczerpanym w swych zdolnościach! Jak szlachetnym postawą i w poruszeniach! Czynami podobnym do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa! Ozdobą on i zaszczytem świata. Arcytypem wszech jestestw! A przecież czymże jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki, jakkolwiek, sądząc po waszym uśmiechu, zdajecie się to przypuszczać.<end id="e1203090894218"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Myśl taka, panie, nie przeszła mi przez głowę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczegóż się waćpan roześmiałeś, kiedym powiedział, że mnie synowie ziemi nie pociągają?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bom sobie pomyślał, <begin id="b1685997092268-3752598794"/><motyw id="m1685997092268-3752598794">Artysta, Sztuka, Teatr</motyw>jakie w takim razie przyjęcie znajdą aktorowie, którycheśmy w drodze spotkali, a którzy tu dążą celem ofiarowania waszej książęcej mości usług swoich.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ten, co gra króla, godnie będzie przyjęty: jego królewska mość otrzyma ode mnie pamiątkę; awanturniczy rycerz będzie mógł do woli użyć tarczy i miecza; kochanek nie będzie darmo wzdychał; melancholik spokojnie odegra swoją rolę; błazen pobudzi do śmiechu tych, co mają łechczywe płuca; a piękna dama swobodnie wywnętrzy swe uczucia, jeśli nie będzie miała wstrętu do wiersza bez rymu. Cóż to za aktorowie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ciż sami, którzy cię zwykli byli zadowalać, mości książę; aktorowie tragiczni ze stolicy.<end id="e1685997092268-3752598794"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skądże im przyszło teraz po świecie wędrować? Na miejscu siedząc lepiej by wyszli tak pod względem sławy, jak korzyści.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyczyną ich wędrowania były, jak się zdaje, świeżo zaszłe innowacje<pe><slowo_obce>innowacje</slowo_obce> --- zmiany; tu: wprowadzenie zakazu gry w teatrach londyńskich.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sąż<pe><slowo_obce>sąż</slowo_obce> --- czy są.</pe> oni jeszcze tak samo lubiani jak wtedy, kiedym był w stolicy? Zawszeż<pe><slowo_obce>zawszeż</slowo_obce> --- czy zawsze.</pe> liczne mają <slowo_obce>publicum</slowo_obce><pe><slowo_obce>publicum</slowo_obce> (łac.) --- publiczność.</pe>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaiste, teraz nie bardzo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skądże to pochodzi? Czy się opuścili w sztuce?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bynajmniej: usiłowania ich postępują zawsze równym krokiem; ale wylęgło się tam stado dzieci, małych indycząt, które piszczą jak opętane i gwałtowne za to odbierają oklaski. Te są teraz w modzie i tak dalece oczerniają teatr niższej klasy (tak nazywają tamten), że niejeden z rapierem przy boku, bojąc się piór gęsich, nie śmie się już tam pokazać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sąli<pe><slowo_obce>sąli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy są, czyż są.</pe> to dzieci naprawdę? Któż ich utrzymuje? Jak są płatni? Myśląż<pe><slowo_obce>myśląż</slowo_obce> --- czy myślą.</pe> oni tylko dopóty sztukę uprawiać, dopóki nie stracą dyszkantu<pe><slowo_obce>dyszkant</slowo_obce> --- głos chłopięcy; odmiana wysokiego głosu ludzkiego, jaki najczęściej posiadają chłopcy przed mutacją.</pe>? Nie powiedząż<pe><slowo_obce>powiedząż</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy powiedzą; czyż powiedzą.</pe> wtedy, gdy sami spadną między niższą klasę (co jest bardzo prawdopodobne, jeśli ich sytuacja się nie poprawi), że piszący dla nich krzywdę im wyrządzili, każąc im wykrzykiwać na ich własną przyszłość?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bądź co bądź, z obu stron niemało było hałasu i publiczność nie miała sobie za grzech podżegać ich nawzajem do kłótni. Przez czas jakiś nie można było grosza na żadnej sztuce zarobić, jeżeli autorzy i aktorzy za łby się w niej nie powiedli<pe><slowo_obce>wodzić się za łby</slowo_obce> --- bić się, szarpać się między sobą.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy być może?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niemało też łbów porozbijano.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I smarkacze wzięli górę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie inaczej. Herkules zmuszony był kapitulować przed Pigmejczykami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091166843"/><motyw id="m1203091166843">Sława, Władza</motyw>Nie ma w tym nic dziwnego, boć<pe><slowo_obce>boć</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-ć</wyroznienie>; znaczenie: bo przecież.</pe> mój stryj jest królem duńskim; i ciż<pe><slowo_obce>ciż sami</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej; znaczenie: ci sami właśnie.</pe> sami, którzy mu za życia mego ojca wykrzywiali gęby, dają teraz dwadzieścia, czterdzieści, pięćdziesiąt i sto dukatów za jego portret w miniaturze. Do licha! musi w tym być coś nadnaturalnego. Gdyby to filozofia mogła wytłumaczyć?<end id="e1203091166843"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Odgłos trąb za sceną.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne to aktorowie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091223937"/><motyw id="m1203091223937">Gość</motyw>Koledzy, miłymiście<pe><slowo_obce>miłymiście gośćmi</slowo_obce> --- skrót od: miłymi jesteście gośćmi.</pe> gośćmi w Elsynorze. Podajcie mi dłonie. Do orszaku gościnności należy etykieta i ceremonie; winienem was przeto podjąć tym trybem: inaczej, moje obejście się z aktorami, które, uprzedzam was, będzie się musiało okazać uprzejme, wydałoby się gościnniejsze niż z wami.<end id="e1203091223937"/> Zostaliście przyjęci z otwartymi rękoma, ale mój stryj-ojciec i moja matka-stryjenka zostali oszukani.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakim sposobem, drogi książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Szalony jestem tylko przy wietrze północno-zachodnim; kiedy z południa wieje, umiem odróżnić jastrzębie od czapli.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091268296"/><motyw id="m1203091268296">Dzieciństwo, Dziecko, Starość</motyw>Dobre nowiny, panowie, wesołe nowiny!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słuchaj go, Gildensternie, i ty także. Słuchajcie z całą uwagą. Ten wielki dzieciuch nie wyszedł jeszcze z pieluch.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chyba wszedł w nie powtórnie, bo mówią, że starzy ludzie na nowo stają się dziećmi.<end id="e1203091268296"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prorokuję wam, że przychodzi nam zwiastować aktorów; uważcie tylko. --- Masz waćpan słuszność: było to w poniedziałek z rana, w rzeczy samej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, mam ci oznajmić coś nowego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości panie, mam ci oznajmić coś nowego. Gdy Roscjusz<pe><slowo_obce>Roscjusz</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Quintus Roscius</slowo_obce> (ok. 125--62 p.n.e.) --- jeden z najwybitniejszych aktorów w starożytnym Rzymie.</pe> w Rzymie był aktorem...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Aktorowie przybyli, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ejże? Ejże?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na honor, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewając</didaskalia>
<akap>Każdy więc aktor przyjechał na ośle.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Są to aktorowie najlepsi w świecie, zdatni do wszelkiego rodzaju przedstawień: tragicznych, komicznych, historyczno-sielankowych, tragiczno-historycznych, tragiczno-komiczno-historyczno-sielankowych: czy to w scenach ciągłych, czy to w luźnym poemacie. Seneka<pe><slowo_obce>Seneka</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Lucius Annaeus Seneca</slowo_obce> (ok. 4 p.n.e.--65 n.e.) --- zwany Seneką Młodszym (łac. <slowo_obce>Minor</slowo_obce>), rzymski filozof i dramaturg, autor słynnych tragedii, które wywarły znaczny wpływ na angielski teatr epoki elżbietańskiej.</pe> nie jest dla nich za ciężki ani Plaut<pe><slowo_obce>Plaut</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Titus Maccius Plautus</slowo_obce> (ok. 250--184 p.n.e.) --- największy z komediopisarzy rzymskich, autor ponad stu sztuk, w większości przeróbek komedii greckich; autor m.in. komedii <tytul_dziela>Żołnierz samochwał</tytul_dziela> oraz <tytul_dziela>Bracia</tytul_dziela> (łac.ː <tytul_dziela>Menaechmi</tytul_dziela>), która stała się inspiracją dla <tytul_dziela>Komedii omyłek</tytul_dziela> Shakespeare'a.</pe> za lekki. Tak w recytowaniu, jak w improwizowaniu nie mają sobie równych.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091509906"/><motyw id="m1203091509906">Córka, Ojciec, Ofiara</motyw>O Jefte<pe><slowo_obce>Jefte</slowo_obce> --- postać biblijna: jeden z Sędziów we wczesnym okresie Izraela; za zwycięstwo w bitwie przeciwko Ammonitom złożył córkę w ofierze (Sdz 11, 30-–39), ponieważ przygotowując się do walki, ślubował w razie zwycięstwa poświęcić na ołtarzu Jahwe pierwszą istotę lub rzecz, którą spotka na ojczystej ziemi, a zrządzeniem losu stało się tak, że pierwszą spotkaną osobą była jego córka.</pe>, sędzio Izraela, jakiż to skarb posiadłeś!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakiż on skarb posiadał, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ba!</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Córkę gładką, nic więcej,/
Którą wielce miłował<pe><slowo_obce>Córkę gładką (...), Którą wielce miłował...</slowo_obce> --- Hamlet cytuje tu urywki ze staroangielskiej ballady, znajdującej się w zbiorze oprac. przez biskupa Thomasa Percy'ego <tytul_dziela>Reliques of ancient English poetry</tytul_dziela> (1765).</pe>.</strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<akap>Zawsze mu się marzy moja córka.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nieprawdaż, stary Jefte?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli mnie nazywasz Jeftem, mości książę, to nie przeczę, iż posiadam córkę, którą wielce miłuję.<end id="e1203091509906"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ nie to idzie za tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż za tym idzie, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ba!</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>To, co rzekomo/
Bogu wiadomo.</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap>A potem, jak wiesz waćpan,</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Stać się musiało,/
Co snadź<pe><slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- zapewne, prawdopodobnie.</pe> się stało.</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap>Pierwszy dwuwiersz tej pobożnej pieśni więcej objaśni waćpana, niż ja mogę; bo oto nadchodzi moja rozrywka.</akap></kwestia>

<didaskalia><begin id="b1203091783406"/><motyw id="m1203091783406">Artysta, Sztuka, Teatr</motyw>Wchodzi czterech lub pięciu aktorów.</didaskalia>

<kwestia><akap>Witam was, mości panowie, witam. Cieszę się, że cię oglądam w dobrym zdrowiu. Witajcie, przyjaciele. O stary, jaką żeś sobie brodę wyhodował, odkąd cię ostatni raz widziałem! Przyszedłeś mię tu nią straszyć? A, to ty, piękna damo! Szlachetna dziewico, dalipan, od czasu jak cię ostatni raz widziałem, zbliżyłaś się ku niebu na całą wysokość korka<pe><slowo_obce>korek</slowo_obce> --- tu: obcas.</pe>. Nie daj Boże, aby głos twój, jak dukat oberżnięty, wyszedł z obiegu! Witajcie nam, wszyscy bez wyjątku! Będziemy jak francuscy łowcy rzucać się na wszystko, co ujrzymy. Nie moglibyśmyż<pe><slowo_obce>moglibyśmyż</slowo_obce> --- czy nie moglibyśmy.</pe> usłyszeć czego zaraz? Dajcie nam próbkę swego talentu: przedeklamujcie co patetycznego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co na przykład, panie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słyszałem cię raz deklamującego jeden ustęp, ustęp sztuki, która nigdy grana nie była, albo co najwięcej raz tylko, bo, ile pamiętam, nie podobała się publiczności; był to kawior dla jej podniebień: moim jednak zdaniem i tych, których sąd o takich rzeczach równego z moim był wzrostu, była to sztuka wyborna, dobrze podzielona na sceny, ułożona z równą zręcznością, jak naturalnością.<end id="e1203091783406"/> Przypominam sobie kogoś, co mówił, że braknie tym wierszom sosu dla dodania smaku osnowie, i osnowy, która by pozwalała posądzić autora o uczucie; przyznawał jej wszakże dobrą manierę, jędrność w obrobieniu i piękność, lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- chociaż.</pe> bez wdzięku. W sztuce tej szczególnie lubiłem jeden ustęp, to jest opowiadanie Eneasza<pe><slowo_obce>Eneasz</slowo_obce> --- bohater mitów i epopei rzym. poety Wergiliusza (70--19 r. p.n.e.) <tytul_dziela>Eneidy</tytul_dziela>, syn Anchizesa, króla Dardanos (w pobliżu Troi) i bogini Wenus; uczestnik wojny trojańskiej, po zniszczeniu Troi przez Greków poprowadził ocalałych mieszkańców w długą wędrówkę, u końca której dotarł do Italii, a jego potomkowie założyli Rzym. Jednym z epizodów wędrówki Eneasza jest jego długi pobyt w gościnie u królowej Kartaginy, Dydony, stanowiący pretekst do snucia przez Eneasza opowieści o wcześniejszych przeżyciach, m.in. o zdobyciu Troi. Priam, król Troi, został zgładzony przez Neoptolemosa, zwanego też Pyrrosem (łac. Pirrus), syna Achillesa, który dostał się do miasta podstępnie wraz z drużyną Greków ukrytych w koniu trojańskim.</pe>: mianowicie owo miejsce, w którym ten bohater opisuje Dydonie śmierć Priama. Jeżeli je pamiętasz, to zacznij od tego wiersza:</akap><akap>
Zaraz, zaraz...</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>«Okrutny Pirrus, jak ów zwierz hirkański<pe><slowo_obce>zwierz hirkański</slowo_obce> --- słynący z drapieżności tygrys z Hirkanii, krainy położonej u stóp Kaukazu, nad Morzem Kaspijskim.</pe>...»</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap>Nie, nie tak się zaczyna, ale zawsze od Pirrusa.</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>«Okrutny Pirrus, którego zbroica,/
Czarna jak jego myśl, podobna była/
Do owej nocy, gdy w złowrogim koniu/
Chytrze ukryty leżał, powlókł teraz/
Straszną swą postać dzikszą jeszcze barwą:/
Od stóp do głowy czerwienią się odział,/
Zbroczon krwią ojców, matek, córek, synów,/
Spiekły od żaru płonącego miasta,/
Które przeklętym blaskiem przeświecało/
Mordercy swego pana; rozpalony/
Gniewem i ogniem i skrzepły zarazem/
Od stęgłej<pe><slowo_obce>stęgły</slowo_obce> --- stężały.</pe> na nim posoki<pe><slowo_obce>posoka</slowo_obce> (daw.) --- krew.</pe>, oczyma/
Jak karbunkuły<pe><slowo_obce>karbunkuł</slowo_obce> --- czerwony kamień szlachetny; rubin a. granat.</pe> płomieniejącymi/
Szuka piekielny Pirrus sędziwego/
Starca Priama».</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap_dialog>--- Mów dalej.</akap_dialog></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jako żywo, ślicznie deklamujesz, mości książę, z doskonałym akcentem i spadkiem<pe><slowo_obce>spadek głosu</slowo_obce> --- kadencja; obniżenie tonu głosu.</pe> głosu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<poezja_cyt><strofa><wers_cd>«Znajduje go wreszcie</wers_cd>/
Słabo na Greków nacierającego./
Rdzawy miecz jego, zbuntowany przeciw/
Jego ramieniu, nieposłuszny woli,/
Płazem uderza, kędy<pe><slowo_obce>kędy</slowo_obce> --- gdzie.</pe> spadnie. Z całą/
Przewagą siły rzuca się na niego/
Pirrus; z wściekłością próżny cios wymierza:/
Lecz sam już zamach, sam świst jego stali/
Obala starca: wtedy oto Ilium<pe><slowo_obce>Ilium</slowo_obce> --- Troja; por. tytuł epopei Homera o wojnie trojańskiej: <tytul_dziela>Iliada</tytul_dziela>.</pe>,/
Jak gdyby chciało nowy cios odwrócić,/
Koronowaną płomieniami głowę/
Chyli ku ziemi i trzaskiem okropnym/
W niewolę ima<pe><slowo_obce>imać</slowo_obce> (daw.) --- chwytać.</pe> Pirrusowe ucho;/
Bo patrzcie! oto zabójczy miecz jego/
Nad mleczną głową czcigodnego starca/
Już, już wzniesiony, zda się, jakby nagle/
Ugrzązł w powietrzu. Jak kamienny posąg/
Bóstwa zagłady, ważąc się pomiędzy/
Czynem i wolą, stał czas jakiś Pirrus/
I nie przedsiębrał niczego./
Lecz jako nieraz widzimy przed burzą/
Ciszę na niebie, spokojność w obłokach,/
Wichry uśpione, a na dole ziemię/
Jak grób milczącą, wtem przerażający/
Piorun rozdziera chmurę: tak po chwili/
Zbudzona zemsta podżega na nowo/
Zastałe ramię Pirrusa i nigdy/
Niemiłosierniej ciężki młot cyklopów/
Nie spadł na Marsa wiecznotrwałą zbroję<pe><slowo_obce>ciężki młot cyklopów (...) na Marsa wiecznotrwałą zbroję</slowo_obce> --- zbroję Marsa, boga wojny w mit. rzym., wykuli w kuźni Hefajstosa, boskiego kowala, jego pomocnicy, cyklopi.</pe>,/
Jak teraz krwawy miecz Pirrusa spada/
Na sędziwego Priama./
Hańba ci, zmienna Fortuno! Bogowie,/
Wy wszyscy, którzy zasiadacie ówdzie<pe><slowo_obce>ówdzie</slowo_obce> --- tam.</pe>,/
W radzie Olimpu, odejmcie<pe><slowo_obce>odejmcie</slowo_obce> --- odejmijcie, zabierzcie.</pe> jej władzę!/
Połamcie szprychy i dzwona jej koła/
I stoczcie krągłą piastę z szczytu niebios/
W bezdenną otchłań piekieł!»</strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To za długie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc razem z twoją brodą pójdzie do balwierza<pe><slowo_obce>balwierz</slowo_obce> --- fryzjer, golibroda.</pe>. Mów dalej, bracie. Jemu by trzeba jasełek lub fars plugawych, inaczej zaśnie. Dalej, przejdź teraz do Hekuby<pe><slowo_obce>Hekuba</slowo_obce> --- żona Priama, królowa Troi.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<poezja_cyt><strofa>«Ale kto widział nieszczęsną królowę,/
Jak rozczochrana...»</strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to, rozczochrana?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To dobre wyrażenie; rozczochrana królowa jest dobrym wyrażeniem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<poezja_cyt><strofa>«Jak rozczochrana, grożąca płomieniom/
Łez potokami, biegła tu i ówdzie,/
Boso, z łachmanem na tej samej głowie,/
Którą niedawno jeszcze diadem stroił;/
Odziana, miasto<pe><slowo_obce>miasto</slowo_obce> (daw.) --- zamiast.</pe> sukni, prześcieradłem,/
W chwili popłochu schwyconym naprędce;/
<begin id="b1217355648578"/><motyw id="m1217355648578">Los</motyw>O, kto by to był widział, ten zmaczanym/
W żółci językiem byłby był wyzionął/
Przeciw Fortunie ostatnie bluźnierstwa;/
A gdyby były ją widziały nieba/
W tej chwili, kiedy ujrzała Pirrusa/
Z dziką radością siekącego mieczem/
Ciało jej męża, wybuch jej boleści/
Byłby był z oczu ich promieniejących/
(Jeżeli tylko rzeczy tego świata/
Mogą je wzruszyć) zdrój rosy wycisnął/
I współjęk z piersi bogów».<end id="e1217355648578"/></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Patrzcie, jak mu się twarz zmieniła i łzy mu w oczach stanęły. Skończ już, waćpan.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dosyć tego, dopowiesz mi resztę niebawem. <begin id="b1217355440035"/><motyw id="m1217355440035">Gość</motyw>Mości panie, zechciej dojrzeć, aby ci ichmoście dobrze byli ugoszczeni. Słyszysz, waćpan? Niech znajdą dobre przyjęcie; bo oni są streszczoną, żywą kroniką czasu. <begin id="b1217355378586"/><motyw id="m1217355378586">Pamięć, Sztuka, Teatr</motyw>Byłoby lepiej dla waćpana zyskać po śmierci niepochlebny napis na nagrobku niż za życia niekorzystne ich świadectwo na scenie.<end id="e1217355378586"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091883265"/><motyw id="m1203091883265">Sprawiedliwość, Obyczaje, Gość</motyw>Mości książę, obejdę się z nimi stosownie do ich zasługi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do paralusza! znacznie lepiej. Gdybyśmy się obchodzili z każdym wedle jego zasług, któż by uniknął chłosty! Obchodź się z nimi waćpan odpowiednio do własnej twej zacności i godności. Im mniej kto zasługuje na względy, tym więcej ma zasługi nasza względem niego uprzejmość. Odprowadź ich.<end id="e1203091883265"/><end id="e1217355440035"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pójdźcie, panowie.</akap>
<didaskalia>wychodzi z kilkoma aktorami</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203091926906"/><motyw id="m1203091926906">Podstęp</motyw>Idźcie z nim, moi przyjaciele; dacie nam jutro jakie przedstawienie. Słuchaj no, stary, możecie grać <tytul_dziela>Zabójstwo Gonzagi</tytul_dziela>?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Możemy, panie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To grajcie je jutro. Nie mógłżebyś w potrzebie nauczyć się dwunastu do piętnastu wierszy, które bym napisał i wtrącił do twojej roli?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czemu nie, łaskawy panie.<end id="e1203091926906"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To dobrze. Udaj się za tamtym jegomościem, tylko nie drwij z niego, proszę cię.</akap></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi <osoba>Aktor</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><akap>Kochani przyjaciele,</akap>
<didaskalia>do <osoba>Rozenkranca</osoba> i <osoba>Gildensterna</osoba></didaskalia>
<akap>pozwólcie was pożegnać. Do zobaczenia wieczorem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC I GILDENSTERN </naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żegnamy cię, drogi książę.</akap>
<didaskalia>wychodzą</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203092005875"/><motyw id="m1203092005875">Artysta, Teatr</motyw>Bóg z wami! Otóż nareszcie sam jestem./
O, jakiż ze mnie głąb, jaki ciemięga!/
Czyliż to nie jest zgrozą, że ten aktor,/
Niby w wzruszeniu, w parodii uczucia,/
Do tego stopnia mógł nagiąć swą duszę/
Do swoich pojęć, że za jej zrządzeniem/
Twarz mu pobladła, z oczu łzy pociekły,/
Oblicze jego, głos, ruch, cała postać/
Zastosowała się do jego myśli?/
I gwoli<pe><slowo_obce>gwoli komu</slowo_obce> (starop.) --- dla kogo.</pe> komuż to? gwoli Hekubie!<end id="e1203092005875"/>/
Cóż z nim Hekuba, on z nią ma wspólnego,/
Żeby aż płakał nad jej losem? Cóż by/
Ten człowiek czynił, gdyby miał podobny/
Mojemu powód i bodziec do wrzenia?/
Zalałby łzami całą scenę, rozdarł/
Uszy słuchaczy rażącymi słowy,/
W występnych rozpacz wzbudził, dreszcz w niewinnych./
Zmieszał prostaczków i sparaliżował/
Ich wzrok pospołu ze słuchem./
<begin id="b1217355806998"/><motyw id="m1217355806998">Dziedzictwo, Ojciec, Syn, Tchórzostwo, Czyn, Słowo, Zemsta</motyw>A ja, ospały niedołęga, drzemię/
Jak Maciek, świętej niepamiętny sprawy,/
I ani usty<pe><slowo_obce>usty</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś N.lm: ustami.</pe> ująć się nie umiem/
Za tego króla, na którego włości/
I drogim życiu dokonany został/
Najohydniejszy rozbój. Jestżem<pe><slowo_obce>jestżem</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że-</wyroznienie>; znaczenie: czy jestem.</pe> tchórzem?/
Któż mi zarzuci podłość? Któż mnie może/
Wziąć za kark, za nos powieść, w twarz mi plunąć,/
Wyrzucić w oczy kłamstwo? Któż to może?/
A jednak/
Zasługiwałbym na to, bo w istocie/
Muszę mieć chyba wnętrzności gołębia/
I brak zupełny żółci, nadającej/
Gorycz poczucia krzywdy, kiedym jeszcze/
Nie napasał dotąd stada sępów ścierwem/
Tego nędznika. O bezwstydny łotrze!/
Zakamieniały, krwawy, sprośny łotrze!/
Bodaj żem! <begin id="b1217355837254"/><motyw id="m1217355837254">Kobieta, Mężczyzna, Słowo, Czyn</motyw>Mnież<pe><slowo_obce>mnież to przystoi</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy to mnie przystoi.</pe> to przystoi, synowi,/
Jedynakowi zamordowanego/
Drogiego ojca, od nieba i piekła/
Powołanemu do zemsty, jak baba/
Marnymi słowy dawać folgę<pe><slowo_obce>folga</slowo_obce> --- ulga, ujście, upust (np. emocji).</pe> sercu/
I na przekleństwach czas trawić jak prosta,/
Karczemna dziewka?!/
Fuj! fuj! Gdzież moja głowa?<end id="e1217355837254"/><end id="e1217355806998"/> <begin id="b1217355886836"/><motyw id="m1217355886836">Wyrzuty sumienia, Zbrodnia, Zbrodniarz</motyw>Powiadają,/
Że zatwardziali złoczyńcy, obecni/
Na przedstawieniu okropnych widowisk,/
Tak silnym zdjęci bywali wrażeniem,/
Że sami swoje wyznawali zbrodnie:/
Mord bowiem, choćby ust nie miał, cudowny/
Ma organ mowy.<end id="e1217355886836"/> <begin id="b1203092071781"/><motyw id="m1203092071781">Podstęp</motyw>Każę tym aktorom/
Coś podobnego do sceny zabójstwa/
Ojca mojego odegrać przed stryjem;/
Patrzeć mu będę w oczy, śledzić będę/
Najmniejszy jego ruch: jeżeli zadrgnie,/
Wiem, co mam czynić. <begin id="b1217355921963"/><motyw id="m1217355921963">Szatan, Smutek</motyw>Ten duch, com go widział,/
Mógł być szatanem (bo szatan przybiera,/
Jaką chce postać) i nadużywając/
Mojej słabości i smętności (taki/
Bowiem stan duszy bardzo mu dogodny),/
Ciągnie mnie może w przepaść?<end id="e1217355921963"/> Chcę pewniejszej/
Niż ta rękojmi<pe><slowo_obce>rękojmia</slowo_obce> --- poświadczenie, zapewnienie.</pe>. <begin id="b1685742582714-1667415361"/><motyw id="m1685742582714-1667415361">Sumienie, Sztuka, Teatr, Podstęp</motyw>Zamierzona sztuka/
Będzie probierzem, którym, jak na wędę,/
Sumienie króla na wierzch wydobędę.<end id="e1685742582714-1667415361"/><end id="e1203092071781"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_akt>AKT TRZECI</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA PIERWSZA</naglowek_scena>


<didaskalia>Pokój w zamku.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Poloniusz</osoba>, <osoba>Ofelia</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba></didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nie mogliście wyrozumieć żadnym/
Zwrotem rozmowy, skąd to rozprzężenie,/
Które mu pokój zakłóca tak dzikim/
I niebezpiecznym rodzajem maniactwa?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyznaje, że się czuje rozstrojony;/
Lecz przez co, w żaden sposób wyznać nie chce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie znaleźliśmy go bynajmniej skłonnym/
Do wywnętrzania się; zręcznym dziwactwem/
Trzymał nas, owszem, z daleka od siebie,/
Kiedyśmy chcieli z niego coś wyciągnąć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakże was przyjął?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bardzo grzecznie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale</wers_cd>/
Nie bez przymusu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Skąpy był w pytaniach,</wers_cd>/
A w odpowiedziach odbiegał od rzeczy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nasunęliścież<pe><slowo_obce>nasunęliścież</slowo_obce> --- czy nasunęliście (tj. czy podsunęliście).</pe> mu jaką rozrywkę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Traf zrządził, żeśmy spotkali na drodze/
Trupę aktorów: wspomnieliśmy o tym/
Księciu i to go trochę ucieszyło./
Ci aktorowie już się tu znajdują/
I, jak słyszałem, otrzymali rozkaz/
Grania mu dzisiaj.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest w rzeczy samej</wers_cd>/
I mnie on zlecił prosić najpokorniej/
Wasze królewskie moście, by raczyły/
Być obecnymi na tym widowisku.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z największą chęcią. Serdeczniem rad, że się/
Do tego skłania. Wciąż go utrzymujcie,/
Moi panowie, w tym usposobieniu/
I podniecajcie w nim gust do takiego/
Rodzaju zabaw.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC I GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Uczynim to, panie.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzą</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203092268828"/><motyw id="m1203092268828">Miłość, Podstęp, Szpieg, Szaleństwo</motyw>Oddal się także, kochana Gertrudo./
Ułożyliśmy rzecz tak, aby Hamlet,/
Niby przypadkiem, zszedł się tu z Ofelią./
Ja i jej ojciec (będzie to szpiegostwo/
Godziwe) tak się tu ulokujemy,/
Abyśmy widząc, niewidzialni sami,/
O tym spotkaniu z bliska mogli sądzić/
I z zachowania się jego wnioskować,/
Czy to miłości wpływ, czy nie miłości/
Tak go udręcza.<end id="e1203092268828"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jestem ci posłuszna,</wers_cd>/
Mój mężu. Dałby Bóg, luba Ofelio,/
Aby potęga twoich wdzięków była/
Błogim powodem tej zmiany Hamleta:/
Wtedy szlachetność twoja, mam nadzieję,/
Na dawną by go sprowadziła drogę,/
Ku zaszczytowi was obojga.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pragnę,</wers_cd>/
Aby tak było, miłościwa pani.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Królowa</osoba> wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203092320984"/><motyw id="m1203092320984">Książka, Pobożność, Pozory, Teatr</motyw>Ofelio, chodź tu sobie. Najjaśniejszy,/
My się umieścim tam.</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ofelii</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>Czytaj tę książkę,</wers_cd>/
Aby ten pozór zajęcia ubarwił/
Twoją samotność. Tak to my, grzesznicy,/
Rzekomo świętą miną, uczynkami/
Budującymi pocukrzamy nieraz/
Samego diabła.<end id="e1203092320984"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<strofa><begin id="b1203092370375"/><motyw id="m1203092370375">Wyrzuty sumienia</motyw><wers_cd>Prawda! Jakże srodze</wers_cd>/
Bicz tych wyrazów chłoszcze mi sumienie!/
Twarz nierządnicy, różem upiększona,/
Nie tak jest szpetna obok tej powłoki/
Jak czyn mój obok pokostu słów moich./
O, ciężkież moje brzemię!<end id="e1203092370375"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już nadchodzi.</wers_cd>/
Śpieszmy na miejsce, miłościwy panie.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Król</osoba> i <osoba>Poloniusz</osoba> wychodzą. <osoba>Hamlet</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203101675765"/><motyw id="m1203101675765">Los, Kondycja ludzka, Czyn</motyw>Być albo nie być to wielkie pytanie<pe><slowo_obce>Być albo nie być to wielkie pytanie</slowo_obce> --- wyrażenie to jest bodaj najbardziej znaną frazą z utworu <tytul_dziela>Hamlet</tytul_dziela> Williama Shakespeare'a. Rozpoczyna ważny monolog tytułowego bohatera, który musi wybrać pomiędzy postawą czynną, odkrywając prawdę o śmierci jego ojca i mszcząc się za przelaną krew rodzica, a postawą bierną wobec świata i kolei losu. Wyrażenie to znalazło trwałe miejsce w kulturze i potocznej świadomości, stając się inspiracją dla wielu autorów (np. Wisławy Szymborskiej). Bardziej znana wersja tłumaczenia brzmi: ,,<wyroznienie>Być albo nie być --- oto jest pytanie</wyroznienie>".</pe>./
Jestli<pe><slowo_obce>jestli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy jest.</pe> w istocie szlachetniejszą rzeczą/
Znosić pociski zawistnego losu/
Czy też stawiwszy czoło morzu nędzy,/
Przez opór wybrnąć z niego?<end id="e1203101675765"/> <begin id="b1203101930062"/><motyw id="m1203101930062">Sen, Śmierć</motyw>--- Umrzeć --- zasnąć ---/
I na tym koniec<pe><slowo_obce>Umrzeć --- zasnąć...</slowo_obce> --- słynne zdanie Hamleta opisujące śmierć jako sen, zasypianie; motyw ten odnajdujemy w całej literaturze europejskiej, również np. we fraszce Jana Kochanowskiego <tytul_dziela>Do snu</tytul_dziela>: ,,Śnie, który uczysz umierać człowieka...".</pe>. --- Gdybyśmy wiedzieli,/
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze/
Boleści serca i owe tysiączne/
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,/
Kres taki byłby celem na tej ziemi/
Najpożądańszym. Umrzeć --- zasnąć. --- Zasnąć!/
Może śnić? --- w tym sęk cały, jakie bowiem/
W tym śnie śmiertelnym marzenia przyjść mogą,/
Kiedy zrzucimy z siebie więzy ciała<end id="e1203101930062"/>,/
<begin id="b1203102020312"/><motyw id="m1203102020312">Konflikt wewnętrzny, Cierpienie, Kondycja ludzka, Samobójstwo, Śmierć, Zaświaty</motyw>To zastanawia nas: i toć to czyni/
Tak długowieczną niedolę; bo któż by/
Ścierpiał pogardę i zniewagi świata,/
Krzywdy ciemiężcy, obelgi dumnego,/
Lekceważonej miłości męczarnie,/
Odwłokę prawa, butę władz i owe/
Upokorzenia, które nieustannie/
Cichej zasługi stają się udziałem,/
Gdyby od tego kawałkiem żelaza/
Mógł się uwolnić? <begin id="b1217356484063"/><motyw id="m1217356484063">Tchórzostwo</motyw>Któż by dźwigał ciężar/
Nudnego życia i pocił się pod nim,/
Gdyby obawa czegoś poza grobem,/
Obawa tego obcego nam kraju,/
Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli/
I nie kazała nam pędzić dni raczej/
W złu już wiadomym niż uchodząc przed nim,/
Popadać w inne, którego nie znamy./
Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;/
Przedsiębiorczości hoża cera blednie/
Pod wpływem wahań i zamiary pełne/
Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,/
Tracą nazwisko czynu.<end id="e1217356484063"/><end id="e1203102020312"/> --- Ha! co widzę?/
Piękna Ofelia! --- Nimfo, w modłach swoich/
Pomnij o moich grzechach.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakże zdrowie</wers_cd>/
Waszej książęcej mości od dni tylu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobre; pokornie dziękuję waćpannie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mam jeszcze od was, panie, kilka drobnych/
Pamiątek, dawno zwrócić je pragnęłam:/
Odbierzcie je dziś, proszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jako żywo!</wers_cd>/
Jam nigdy w życiu nic nie dał waćpannie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiesz dobrze, mości książę, żeś to czynił,/
I upominki swoje ubarwiałeś/
Takimi słowy, które wszelkiej rzeczy/
Wartość podnoszą. Woń ich uleciała:/
Weź je na powrót, panie, w oczach bowiem/
Każdej szlachetnie myślącej osoby/
Najdroższe dary lichymi się stają,/
Gdy dawca martwi. Oto są.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1217356642873"/><motyw id="m1217356642873">Cnota, Uroda</motyw>Ha-ha-ha! Jestżeś<pe><slowo_obce>jestżeś uczciwa</slowo_obce> --- czy jesteś; czyż jesteś.</pe> uczciwa?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jestżeś piękna?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co znaczą te pytania?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To, że jeżeli jesteś uczciwa i piękna, uczciwość twoja nie powinna mieć nic do czynienia z pięknością.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to, panie? Możeż<pe><slowo_obce>możeż</slowo_obce> --- czy może.</pe> piękność z czym lepszym chodzić w parze niż z uczciwością?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne, tylko że potęga piękności prędzej obróci uczciwość w rajfurkę<pe><slowo_obce>rajfurka</slowo_obce> --- stręczycielka; osoba znajdująca prostytutkom klientów.</pe>, niż wpływ uczciwości potrafi piękność na swoje kopyto przerobić. Było to niegdyś paradoksem, ale w nowszych czasach okazuje się pewnikiem. <begin id="b1203106096343"/><motyw id="m1203106096343">Miłość</motyw>Kochałem dawniej waćpannę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W rzeczy samej, dawałeś mi to książę do zrozumienia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie trzeba ci było tak rozumieć; bo cnota nie daje się w stary nasz pień wszczepić tak, żebyśmy trącić nim przestali<pe><slowo_obce>cnota nie daje się w stary nasz pień wszczepić tak, żebyśmy trącić nim przestali</slowo_obce> --- aluzją tą Hamlet daje wyraz swoim refleksjom dotyczącym faktu, że Ofelia jest córką Poloniusza.</pe>. Nie kochałem cię wcale.<end id="e1217356642873"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tym bardziej więc zostałam zawiedziona.<end id="e1203106096343"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203106166281"/><motyw id="m1203106166281">Kondycja ludzka, Mężczyzna, Kobieta, Matka</motyw>Idź waćpanna do klasztoru; na co ci mnożyć grzeszników? Ja sam jako tako jestem uczciwy, a przecież mógłbym sobie zarzucić takie rzeczy, że lepiej by było, gdyby mnie była matka na świat nie wydała. Jestem nadzwyczajnie dumny, mściwy, chciwy władzy; więcej mam przywar niż władz umysłowych do ich poznania, niż wyobraźni do dania o nich wyobrażenia i czasu do okazania ich w postępkach. Czego się takie figury tłuc mają pomiędzy ziemią i niebem? Jesteśmy arcyhultaje, wszyscy bez wyjątku; żadnemu z nas nie ufaj. Idź prosto do klasztoru.<end id="e1203106166281"/> <begin id="b1217357175921"/><motyw id="m1217357175921">Ojciec</motyw>Gdzież waćpanny ojciec?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W domu, mości książę<pe><slowo_obce>Gdzież waćpanny ojciec? / W domu, mości książę</slowo_obce> --- w tym miejscu Ofelia kłamie, doskonale wie przecież, że jej ojciec wraz z królem podsłuchują jej rozmowę z Hamletem za kotarą; Hamlet być może usłyszał jakiś odgłos w pobliżu i dlatego, znając obyczaje Poloniusza, pyta Ofelię o ojca; może to być jednak tylko ciąg dalszy refleksji o ojcostwie i dziedziczeniu szpetnych cech charakteru.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zamknijże go na klucz, aby nigdzie indziej nie grał roli błazna, tylko we własnym domu.<end id="e1217357175921"/> Bądź zdrowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<akap>Panie, zmiłuj się nad nim!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203106254625"/><motyw id="m1203106254625">Małżeństwo, Plotka, Kobieta, Głupiec</motyw>Jeżeli za mąż pójść chcesz, dam ci w posagu tę przestrogę: Chociażbyś jak śnieg była czysta, jak lód nieskalana, przecież nie ujdziesz obmowy. Wstąp do klasztoru. <slowo_obce>Adieu</slowo_obce>. Albo jeżeli koniecznie potrzebować będziesz wyjść za mąż, to wyjdź za głupca, bo rozsądni ludzie wiedzą bardzo dobrze, jakie z nich czynicie potwory. Idź czym prędzej do klasztoru. <slowo_obce>Adieu</slowo_obce>.<end id="e1203106254625"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<akap>O nieba, wesprzyjcie go swą łaską!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203106308328"/><motyw id="m1203106308328">Kobieta, Uroda, Maska</motyw>Słyszałem też o malowaniu się waszym: nie dość wam jednej twarzy otrzymanej od Boga, dorabiacie sobie drugą; sztafirujecie się, krygujecie, cedzicie słowa, przedrzeźniacie boskie stworzenia i swawolę pokrywacie płaszczykiem naiwności.<end id="e1203106308328"/> Precz, precz! nie chcę już patrzeć na to: to mnie we wściekłość wprawia. Wara odtąd mężczyznom żenić się; ci, co się już pożenili, jednego wyjąwszy<pe><slowo_obce>ci, co się już pożenili, jednego wyjąwszy</slowo_obce> --- tzn. z wyjątkiem stryja Klaudiusza, który ożenił się z matką Hamleta, Gertrudą.</pe>, niech żyją zdrowi, reszta pozostać winna tak, jak jest. Do klasztoru! Do klasztoru!</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203106354515"/><motyw id="m1203106354515">Upadek, Szaleniec, Szaleństwo</motyw>O, jak szlachetny duch zwichnięty został!/
Dworaka, wodza, mędrca ton, miecz, umysł;/
Kwiat oczekiwań potężnego państwa,/
Wzór ukształcenia, zwierciadło poloru<pe><slowo_obce>polor</slowo_obce> --- grzeczność, dobre maniery.</pe>,/
Cel zwracającej się uwagi świata:/
Wszystko to, wszystko wniwecz obrócone!/
I ja, ze wszystkich kobiet najnędzniejsza,/
Com ssała nektar słodkich jego ślubów,/
<begin id="b1217357396005"/><motyw id="m1217357396005">Dusza</motyw>Skazanam<pe><slowo_obce>skazanam</slowo_obce> --- skrót od: skazana jestem.</pe> teraz widzieć tę wspaniałą,/
Wybraną duszę, jak spękany dzwonek,/
Chrapliwe tylko wydającą dźwięki;<end id="e1217357396005"/>/
To czyste źródło bogatej młodości/
Zmącone szałem. O, czemuż musiałam/
Ujrzeć, co widzę, widzieć, co widziałam!<end id="e1203106354515"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Król</osoba> i <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203106437500"/><motyw id="m1203106437500">Podróż, Wygnanie</motyw>Miłość! Nie takie są jej symptomata<pe><slowo_obce>symptomata</slowo_obce> --- symptomy; objawy.</pe>./
To, co on mówił, choć trochę bez związku,/
Cechy szaleństwa nie nosiło wcale./
<begin id="b1217608387485"/><motyw id="m1217608387485">Niebezpieczeństwo</motyw>Ponura jego smętność wysiaduje/
Coś złowrogiego, co wylęgłe z jajka/
Mogłoby stać się zgubne.<end id="e1217608387485"/> Pragnąc przeto/
Zapobiec złemu, po świeżym namyśle,/
Postanowiłem wysłać go niezwłocznie/
Do Anglii celem niby zażądania/
Przynależnego mu haraczu<pe><slowo_obce>wysłać go (...) do Anglii celem niby zażądania przynależnego mu haraczu</slowo_obce> --- w XI wieku Dania pobierała od Anglii lenno.</pe>. Może/
Ta podróż, widok różnych miejsc i rzeczy,/
Potrafi z jego serca wyrugować/
To coś, wokoło czego jego myśli,/
Bijąc się ciągle i skrycie nurtując,/
Tak go z właściwych wyrywają karbów<pe><slowo_obce>karby</slowo_obce> --- więzy; tu raczej: tory, zwykły sposób postępowania.</pe>.<end id="e1203106437500"/>/
Cóż waćpan na to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Może to być dobre;</wers_cd>/
<begin id="b1203106508000"/><motyw id="m1203106508000">Choroba, Miłość</motyw>Rozumiem jednak zawsze, że prawdziwym/
Jądrem i źródłem tej jego choroby/
Jest bezwzajemna miłość. No, Ofelio,/
Nie potrzebujesz nam objawiać tego,/
Coć<pe><slowo_obce>coć mówił</slowo_obce> (daw.) --- skrót od: co ci mówił.</pe> mówił książę Hamlet, bośmy sami/
Wszystko słyszeli.<end id="e1203106508000"/> Uczyń, co chcesz, panie;/
Jeżeli jednak uznasz to stosownym,/
Niech po skończonym dzisiaj widowisku/
Królowa matka w poufnej rozmowie/
Prosi go, aby jej zwierzył swój smutek./
<begin id="b1217608479467"/><motyw id="m1217608479467">Szpieg</motyw>Niechaj z nim mówi bez ogródki; ja zaś,/
Jeśli się na to zgodzi wasza wielkość,/
Przyłożę ucho do tego sam na sam.<end id="e1217608479467"/>/
Nie wydobędzieli<pe><slowo_obce>nie wydobędzieli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy nie wydobędzie.</pe> nic z niego, wtedy/
Ślij go do Anglii, panie, albo zamknij,/
Gdzie mądrość twoja wskaże.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217608551000"/><motyw id="m1217608551000">Szaleniec, Władza</motyw><wers_cd>Dobra rada:</wers_cd>/
Szalonych możnych pilnie strzec wypada.<end id="e1217608551000"/></strofa>
<didaskalia>wychodzą</didaskalia></kwestia>




<naglowek_scena>SCENA DRUGA</naglowek_scena>


<didaskalia>Wielka sala tamże.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Hamlet</osoba> z kilkoma aktorami.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203106710500"/><motyw id="m1203106710500">Artysta, Teatr, Tłum</motyw>Proszę cię, wyrecytuj ten kawałek tak, jak ja ci go przepowiedziałem, gładko, bez wysilenia. Ale jeżeli masz wrzeszczeć, tak jak to czynią niektórzy nasi aktorowie, to niech lepiej moje wiersze deklamuje miejski pachołek. Nie siecz też za bardzo ręką powietrza w taki sposób: bądź raczej ruchów swoich panem; wśród największego bowiem potoku i, że tak powiem, wiru namiętności, trzeba ci zachować umiarkowanie, zdolne nadać wewnętrznej twojej burzy pozór spokoju. Nie posiadam się z oburzenia, słysząc, jak siaki taki barczysty gbur w peruce w gałgany obraca uczucie, prawdziwy z niego łach robi, by zadowolić uszy narodku, który po największej części kocha się tylko w niezrozumiałych gestach i wrzawie. Oćwiczyć bym rad kazał takiego chama, by się bardziej hamował, gdy gra Heroda albo Termaganta<pe><slowo_obce>Termagant</slowo_obce> --- olbrzym, czczony jako bóstwo przez Saracenów wg średniowiecznych romansów. Herod i Termagant byli najczęściej głównymi czarnymi charakterami  w średniowiecznych widowiskach teatralnych.</pe>. Proszę cię, chroń się tego.<end id="e1203106710500"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewniam waszą wysokość.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie bądź też z drugiej strony za miękki; niech własna twoja rozwaga przewodnikiem ci będzie. <begin id="b1203106804375"/><motyw id="m1203106804375">Teatr, Nauka, Lustro</motyw>Zastosuj akcję do słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury; wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwne jest intencjom teatru, którego przeznaczeniem, jak dawniej, tak i teraz, było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi wieku postać ich i piętno. Owóż przeholowanie tego celu lub niedosięgnięcie może wprawdzie rozśmieszyć prostaczków, ale znającym się na rzeczy musi pójść w niesmak, nagana zaś jednego z tych ostatnich, na szali waszych zasług przeważyć musi poklask całego tłumu pierwszych.<end id="e1203106804375"/> Widziałem ja aktorów i znaleźli się tacy, co ich chwalili, głośno nawet, aktorów, którzy (bogobojnie mówiąc) ani z mowy, ani z ruchów nie byli podobni do chrześcijan ani do pogan, ani do ludzi, a rzucali się i ryczeli tak, iż pomyślałem sobie, że chyba jaki najemnik natury sfabrykował ludzkość; tak bezecnie ją naśladowali.</akap></kwestia>



<naglowek_osoba>PIERWSZY AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pochlebiamy sobie, żeśmy się tego pozbyli cokolwiek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, pozbądźcie się tego ze szczętem. <begin id="b1203155372781"/><motyw id="m1203155372781">Błazen, Śmiech, Sztuka</motyw>Tym zaś, co u was grają błaznów, zakażcie jak najsurowiej prawić co bądź więcej nad to, co stoi w ich roli; są bowiem między nimi tacy, co się namawiają do śmiechu, aby w pewnej liczbie jałowych spektatorów<pe><slowo_obce>spektatorów</slowo_obce> --- widzów, obserwatorów.</pe> także śmiech wzbudzić, i to właśnie w chwili, kiedy przypada jaki szczegół sztuki zasługujący na uwagę. To niegodziwość dowodząca politowania godnej próżności w błaźnie, który tak czyni.<end id="e1203155372781"/> Idźcie i bądźcie w pogotowiu.</akap></kwestia>

<didaskalia>Aktorowie wychodzą.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Poloniusz</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><akap>No i cóż, mości panie? Czy król chce spożyć ten kęs widowiska?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jego królewska mość przybędzie, królowa jejmość także, i to zaraz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiedzże, waćpan, aktorom, niech się śpieszą.</akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Poloniusz</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<kwestia><akap>A panowież<pe><slowo_obce>panowież to nie dopomożecie</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; inaczej: czy panowie nie dopomogą.</pe> to nie dopomożecie ich znaglić do pośpiechu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC I GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I owszem, mości książę.</akap>
<didaskalia>wychodzą</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola, Horacy!</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co rozkażesz, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Horacy, tyś najsprawiedliwszy z ludzi,/
Z którymi kiedykolwiek przestawałem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O panie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217945852763"/><motyw id="m1217945852763">Korzyść, Pochlebstwo</motyw><wers_cd>Nie myśl, że ci chcę pochlebić.</wers_cd>/
Czegóż bym mógł się spodziewać od ciebie,/
Który nic nie masz, krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> --- oprócz.</pe> rześkości ducha,/
Ku wyżywieniu się i ku okryciu?/
Któż by pochlebiał biednym! Niechaj w cukrze/
Smażony język liże głupią pychę, /
Niech się zawiasy kolan uginają/
Tam, gdzie łaszenie się zdobywa korzyść.<end id="e1217945852763"/>/
Słuchaj: od chwili kiedy dusza moja/
Mogła być panią swojego wyboru/
I ludzi jednych przenosić<pe><slowo_obce>przenosić jednych nad drugich</slowo_obce> --- oceniać jednych wyżej niż innych.</pe> nad drugich,/
Od owej chwili już cię ona sobie/
Upodobała; <begin id="b1203155502046"/><motyw id="m1203155502046">Los, Kondycja ludzka, Niewola, Wolność</motyw>boś ty, wiele cierpiąc,/
Takim był zawsze, jakbyś nic nie cierpiał;/
Boś ty Fortunie zarówno był wdzięczny/
Za jej umizgi i prześladowania;/
A błogosławion, w kim krew z przekonaniem/
Tak są zmieszane, iż on palcom losu/
Nie służy za flet do wydania dźwięków/
Wedle kaprysu. O, daj mi człowieka,/
Niebędącego żądz swych niewolnikiem,/
A w głębi mego serca go umieszczę,/
W sercu samegoż serca, tak jak ciebie. <end id="e1203155502046"/>/
Za wiele tego już podobno. <begin id="b1203155569343"/><motyw id="m1203155569343">Podstęp, Prawda</motyw>W sztuce,/
Która niebawem ma być przedstawiona,/
Jest jedna scena zbliżona do tego,/
Com ci o śmierci mego ojca zwierzył./
Gdy się ta scena pertraktować<pe><slowo_obce>pertraktować się</slowo_obce> --- tu: odbywać się; mieć miejsce.</pe> będzie,/
Zwróć, proszę, całą potęgę uwagi/
Na mego stryja. Jeśli jego wina/
Podczas tej sceny sama się nie zdradzi,/
Ów niby zacny duch był potępieńcem,/
A moje myśli tak czarne jak sadza/
W kuźni Wulkana<pe><slowo_obce>kuźnia Wulkana</slowo_obce> --- kuźnię boskiego kowala w mit. rzym., Wulkana (odpowiednik Hefajstosa w mit. gr.) umiejscawiano w kraterze Etny, wulkanu na Sycylii.</pe>. <begin id="b1217945900341"/><motyw id="m1217945900341">Oko, Wzrok</motyw>Nie spuszczaj go z oczu,/
Ja mój wzrok także pilnie w twarz mu wryję,/
A potem zlejem nasze spostrzeżenia/
W stanowczą formę wniosku.<end id="e1217945900341"/><end id="e1203155569343"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze, panie;</wers_cd>/
Jeżeli skradnie co mojej baczności/
I ujdzie cały, zapłacę tę kradzież.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już idą; muszę znowu zostać głupcem./
Dalej na miejsce!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Marsz. Odgłos trąb.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Poloniusz</osoba>, <osoba>Ofelia</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba>, <osoba>Gildenstern</osoba> i inne osoby wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże się miewa nasz syn, Hamlet?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wybornie, żyję jak kameleon powietrzem nadzianym obietnicami; kapłonów<pe><slowo_obce>kapłon</slowo_obce> --- wykastrowany, specjalnie tuczony kogut; dania przyrządzone z kapłonów były niegdyś uważane za bardzo wykwintne.</pe> nie moglibyście lepiej tuczyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mam co zrobić z tą odpowiedzią. Te słowa nie do mnie należą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ani do mnie już teraz.</akap>
<didaskalia>do <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia>
<akap><begin id="b1203156001640"/><motyw id="m1203156001640">Artysta, Teatr</motyw>Waćpan grywałeś kiedyś na uniwersytecie, jeżeli się nie mylę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak jest, mości książę, i miałem sławę dobrego aktora.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A cóżeś pan przedstawiał?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przedstawiałem Juliusza Cezara i zostałem zabity na Kapitolu. Brutus mnie zabił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż to za brutalstwo było z jego strony, żeby tak kapitalne cielę tam zabijać! ---<end id="e1203156001640"/> Czy aktorowie już w pogotowiu?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czekają, panie, na twe rozkazy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pójdź tu, kochany Hamlecie, siądź przy mnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wybacz, kochana matko, tu jest metal silniej pociągający.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Króla</osoba></didaskalia>
<akap>Słyszałeś, panie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Ofelii</osoba></didaskalia>
<akap><begin id="b1203156195375"/><motyw id="m1203156195375">Flirt</motyw>Mogęż, o pani, lec<pe><slowo_obce>lec</slowo_obce> --- legnąć, położyć się.</pe> na twoim łonie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To jest na twoim łonie głowę wsparłszy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Możesz, książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>kładąc się u jej nóg</didaskalia>
<akap>Sądziszli<pe><slowo_obce>sądziszli</slowo_obce> --- czy sądzisz.</pe>, żem miał w myśli co innego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ja nic nie sądzę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To by był pomysł nie lada położyć się między nogami dziewczyny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co takiego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Książę dziś jesteś wesół.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kto? ja?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie inaczej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1203156246296"/><motyw id="m1203156246296">Żałoba, Czas</motyw>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, jestem tylko twoim wesołkiem. Cóż zresztą człowiek ma czynić, jeżeli nie weselić się? Oto na przykład moja matka, patrz, pani, jak promieniejąco wygląda, chociaż mój ojciec zmarł przed dwiema godzinami.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przed dwa razy dwoma miesiącami, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak to już dawno? Niechże się diabeł czarno nosi, ja przywdzieję sobole.<end id="e1203156195375"/> <begin id="b1686051888065-2988750205"/><motyw id="m1686051888065-2988750205">Pamięć</motyw>Dlaboga? Od dwóch miesięcy zmarły i jeszcze nie zapomniany? Jest więc nadzieja, że pamięć wielkich ludzi zdoła przetrwać ich żywot przez pół roku; <slowo_obce>notabene</slowo_obce>, jeżeli ufundują kościoły; w przeciwnym razie niech się nie skarżą, jeżeli ich spotka los tego konika, któremu na nagrobku napisano: «Konik zdechł, więc go w miech».<end id="e1686051888065-2988750205"/><end id="e1203156246296"/></akap></kwestia>

<didaskalia>Odgłos trąb. Po czym następuje pantomima<pe><slowo_obce>pantomima</slowo_obce> --- widowisko teatralne, w którym treść sztuki przekazywana jest tylko poprzez gest, mimikę, taniec.</pe>. Para królewskich małżonków w czułej komitywie<pe><slowo_obce>komitywa</slowo_obce> --- bliskie, poufałe stosunki.</pe> wchodzi na scenę. Królowa ściska króla i on ją nawzajem, klęka przed nim z wyrazem najtkliwszego przywiązania; on ją podnosi i głowę na jej piersi skłania; kładzie się potem na kwiecistej darni i zasypia. Ona, widząc go uśpionego, odchodzi. Po niejakiej chwili ukazuje się jakiś człowiek, zbliża się do śpiącego, zdejmuje mu z głowy koronę, całuje ją, wlewa potem w ucho królowi truciznę i wychodzi. Królowa powraca, znajduje króla nieżywego i bardzo rozpacza. Zabójca w towarzystwie dwóch czy trzech niemych osób wchodzi znowu i niby także lamentuje. Wynoszą trupa. Zabójca składa przed królową dary i oświadcza jej swoją miłość. Ona okazuje zrazu wstręt i niechęć, w końcu jednak podaje mu rękę. Wychodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co to było, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To był hultajski bigos, a oznacza zbrodnię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zapewne ta pantomima zawierała w sobie treść sztuki?</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Prolog</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dowiemy się od tego jegomościa. Aktorowie nie umieją trzymać języka za zębami; muszą wszystko wypaplać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy on nam odkryje znaczenie tego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niezawodnie, tak jak wszystko, co byś mu pani odkryła. Nie wstydź się tylko pokazać mu, co masz do pokazania, a on się nie powstydzi powiedzieć ci, co to znaczy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ladaco<pe><slowo_obce>ladaco</slowo_obce> --- hultaj, łobuz; tu: żartobliwie.</pe> z waści, ladaco. Będę patrzeć na sztukę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PROLOG</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cni<pe><slowo_obce>cny</slowo_obce> --- zacny, szlachetny.</pe> panowie i cne damy,/
Dla was i dla naszej dramy/
Kornie<pe><slowo_obce>kornie</slowo_obce> --- pokornie, uniżenie.</pe> was o wzgląd błagamy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203156886125"/><motyw id="m1203156886125">Miłość</motyw>Prologli<pe><slowo_obce>prologli to czy dewiza</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy to prolog czy dewiza.</pe> to czy dewiza na sygnet?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To było krótkie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak miłość kobiety.<end id="e1203156886125"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Król aktor</osoba> i <osoba>Królowa aktorka</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203157062953"/><motyw id="m1203157062953">Małżeństwo, Żona</motyw>«Trzydzieści razy Feba<pe><slowo_obce>Feb</slowo_obce> a. <slowo_obce>Febus</slowo_obce> (mit. gr.) --- zlatynizowana forma słowa <slowo_obce>Fojbos</slowo_obce> (gr.: promienny), przydomka Apolla, boga światła i słońca, opiekuna sztuk; tu: uosobienie boga słońca, który miał objeżdżać na swym ognistym rydwanie ziemię (tu pod imieniem rzym. bogini <slowo_obce>Tellus</slowo_obce> a. Tellury). <slowo_obce>Trzydzieści razy Feba rumaki obiegły
Krąg Tellury i przestwór Neptuna</slowo_obce>: tzn. minęło trzydzieści lat.</pe> rumaki obiegły/
Krąg Tellury i przestwór Neptuna rozległy/
I trzydzieści kroć razy dwanaście na przemian/
Zapłonął i zbladł miesiąc nad głowami ziemian,/
Odkąd nam Amor serca, Hymen<pe><slowo_obce>Hymen</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg małżeńskich ślubów.</pe> złączył dłonie/
Węzłem, który się chyba rozwiąże po zgonie».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>«Obyśmy drugie tyle zmian luny i słońca/
Zliczyli, nim miłości dożyjemy końca!/
Lecz ach! już od pewnego czasu niezbadana/
W zdrowiu, w humorze twoim, panie, zaszła zmiana./
Lękam się... <begin id="b1217945992714"/><motyw id="m1217945992714">Kobieta, Strach</motyw>niechaj jednak te niewieście trwogi/
Nie przyczyniająć<pe><slowo_obce>niech nie przyczyniająć</slowo_obce> --- skrót od: niech nie przyczyniają ci.</pe> cierpień, o mężu mój drogi./
Obawy u płci naszej z miłości się rodzą/
Jak ta lub nie istnieją, lub miarę przechodzą<pe><slowo_obce>przechodzić miarę</slowo_obce> --- być nadmiernym, przesadzonym.</pe>.<end id="e1217945992714"/>/
Czym moja miłość, tego liczneś miał objawy;/
W jakim zaś stopniu miłość, w takim i obawy./
Gdzie wielka miłość, lada wątpliwość przeraża,/
I z zwiększeniem się obaw miłość się pomnaża».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>«Tak, najmilsza, opuszczę cię, i to niedługo,/
Coraz już siły skąpszą darzą mię posługą;/
Ty zostaniesz; żyć będziesz na tym pięknym świecie/
Szanowana, kochana, i może ci splecie/
Wieniec drugi małżonek».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>«O, wstrzymaj te słowa!</wers_cd>/
Zbrodnią by w moim łonie była myśl takowa./
Obym przy drugim mężu była potępioną!/
Taka tylko drugiego może zostać żoną,/
Co zabiła pierwszego».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To piołun.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>«Podłe tylko chucie</wers_cd>/
Kleją powtórne związki, lecz nigdy uczucie./
Zabójczyni pierwszego powtórnie go zgładza,/
Gdy nowego małżonka w łoże swe wprowadza». <end id="e1203157062953"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217946065339"/><motyw id="m1217946065339">Kondycja ludzka, Przemijanie</motyw>«Że myślisz tak, jak mówisz, najzupełniej wierzę;/
Nieraz jednak człek łamie to, co przedsiębierze./
Zamiar jest niewolnikiem wyłącznym pamięci./
Nagle zrodzony, ale słabej konsystencji;/
Krzepko wisi, jak owoc nieźrzały<pe><slowo_obce>nieźrzały</slowo_obce> (starop.) --- niedojrzały.</pe> u drzewa./
Lecz gdy zmięknie, przed czasem lada wiatr go zwiewa/
Nie dziw, że nie pomnimy wypłacać na dobie<pe><slowo_obce>na dobie</slowo_obce> --- na czas; we właściwym czasie.</pe>/
Długu, któryśmy winni tylko samym sobie./
To, co postanawiamy w chwili uniesienia,/
Z uniesieniem minionym w parę się zamienia;/
Zbytnia gwałtowność, czy to radości czy smutku,/
Sama własne swe chęci wydziedzicza z skutku,/
Gdzie radość pusta, smutek przechodzi w rozpacze,/
Tam po chwili cieszy się smutek, radość płacze./
<begin id="b1217946178972"/><motyw id="m1217946178972">Miłość, Szczęście</motyw>Świat ten nie wiekuisty ni się kto zdumiewa,/
Że z przesileniem szczęścia i miłość omdlewa;/
Kwestia to bowiem jeszcze mieszcząca zawiłość,/
Czy miłość jedna<pe><slowo_obce>jednać</slowo_obce> --- zjednywać, przyciągać.</pe> szczęście, czy też szczęście miłość?<end id="e1217946178972"/>/
Możny runął, pierzchają wraz czcicieli zgraje;/
Biedny wzniósł się, aliści<pe><slowo_obce>aliści</slowo_obce> (starop.) --- jednakże.</pe> wróg dłoń mu podaje./
Zdaje się więc, że miłość szczęściu jest służebna,/
<begin id="b1217946128820"/><motyw id="m1217946128820">Przyjaźń</motyw>Ma przyjaciół, komu ich miłość niepotrzebna,/
A kto w potrzebie niby przyjaciela wzywa,/
Gotowego w nim sobie wroga wychowywa./
<end id="e1217946128820"/>Słowem, skończyłbym na tym, od czego zacząłem,/
Chęć i moc nasza tak są odrębnym żywiołem,/
Że najczęściej upada to, co człek zamierzy,/
Myśl nasza do nas, cel jej nie do nas należy.<end id="e1217946065339"/>/
Tak i ta myśl, że z drugim nie będziesz złączona,/
Skona w tobie, gdy pierwszy twój małżonek skona».</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203326270562"/><motyw id="m1203326270562">Wdowa, Żona, Przekleństwo</motyw>«Niech mi niebo odmówi światła, ziemia wody,/
Noc nie da odpoczynku, dzień nie da swobody!/
W rozpacz niech wszelka moja zmieni się pociecha,/
Los tylko więźnia w lochu niech mi się uśmiecha:/
Wszystko to, co rumieniec przeistacza w bladość,/
Niech będzie mym udziałem<pe><slowo_obce>niech będzie mym udziałem</slowo_obce> --- niech mnie dotyczy; niech mi się przydarzy.</pe>, gdy uczuję radość./
Tu i tam niech ponoszę kaźń co chwila nową,/
Jeśli żoną zostanę, raz zostawszy wdową!»<end id="e1203326270562"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Ofelii</osoba></didaskalia>
<strofa>Gdyby tę przysięgę miała złamać...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL AKTOR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>«Ślub to straszliwy. --- Luba, opuść mię na chwilę:/
Myśli mi się mieszają; może snem zasilę/
Znękane ciało».</strofa>
<didaskalia>zasypia</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA AKTORKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203326300609"/><motyw id="m1203326300609">Sen</motyw><wers_cd>«Niech cię kołysze sen błogi</wers_cd>/
I wszelkie zło omija z dala nasze progi!»<end id="e1203326300609"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Królowej</osoba></didaskalia>
<akap>Jak ci się, pani, podoba ta sztuka?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdaje mi się, że ta dama przyrzeka za wiele.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O, ale dotrzyma słowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203326373531"/><motyw id="m1203326373531">Teatr</motyw>Czy znasz waćpan treść tej sztuki? Nie mieściż<pe><slowo_obce>nie mieściż ona w sobie</slowo_obce> --- czy nie mieści w sobie; czy nie zawiera.</pe> ona w sobie nic zdrożnego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic zgoła; oni tylko żartują, trują żartem; nic zdrożnego w świecie.<end id="e1203326373531"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203326381843"/><motyw id="m1203326381843">Teatr, Wyrzuty sumienia</motyw>Jakiż ta sztuka ma tytuł?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>,,Łapka na myszy". Skąd zaś taki? Przez przenośnię. Przedstawia ona morderstwo dokonane w Wiedniu. Zamordowany książę nazywał się Gonzago, a jego żona Baptysta. Arcyszelmowska to sprawka, jak zaraz obaczymy. Ale co nam do tego? Wasza królewska mość i my wszyscy mamy spokojne sumienie, nie może nas to dotknąć. Niech się drapie, kto ma liszaj; nasza skóra zdrowa.<end id="e1203326381843"/></akap></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Lucjan</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><akap>To jest niejaki Lucjan, synowiec<pe><slowo_obce>synowiec</slowo_obce> --- syn brata.</pe> króla.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1217946259167"/><motyw id="m1217946259167">Flirt</motyw>Objaśniasz, mości książę, tak dobrze jak chór starożytny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mógłbym być pośrednikiem między panią a jej kochankiem, gdybym tylko był świadkiem waszych igraszek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kolący masz dowcip, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Odpokutowałabyś, pani, niejednym jękiem stępienie mi kolca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Coraz to lepiej i zarazem gorzej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia>
<akap>Tak właśnie traktujecie swych mężów.<end id="e1217946259167"/> Dalej, morderco;</akap>




<strofa>Zrzuć twą przeklętą larwę<pe><slowo_obce>larwa</slowo_obce> (daw.) --- maska.</pe> i zaczynaj:/



Już kruk krakaniem/
Do zemsty daje hasło.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LUCJAN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203326498531"/><motyw id="m1203326498531">Trucizna, Morderstwo, Władza</motyw>«Myśl czarna, ręka pewna, płyn dzielny, czas sprzyja./
Nie tamuje zamiaru obecność niczyja./
Szary wyskoku<pe><slowo_obce>wyskok</slowo_obce> --- napój wyskokowy; tu: trucizna.</pe>, w północ z zbójczych ziół zebrany,/
Po trzykroć pod Hekaty<pe><slowo_obce>Hekate</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini księżyca, czarów i śmierci.</pe> klątwą gotowany,/
Władzę twą czarodziejską, straszną w swym rozwiciu<pe><slowo_obce>rozwicie</slowo_obce> --- rozwinięcie; tu <slowo_obce>w rozwiciu</slowo_obce>: w działaniu.</pe>/
Okaż niezwłocznie na tym zdrowym jeszcze życiu».<pe><slowo_obce>Myśl czarna, ręka pewna, płyn dzielny, czas sprzyja...</slowo_obce> --- kwestia Lucjana stanowi zapewne dopisany przez Hamleta fragment, o którym wspominał wcześniej; wymowa tej kwestii ma służyć zdemaskowaniu króla Klaudiusza jako zabójcy swego poprzednika na tronie Danii i u boku matki Hamleta, Gertrudy.</pe></strofa>
<didaskalia>wlewa truciznę w ucho śpiącemu</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Truje go w jego własnym ogrodzie dla zagrabienia jego państwa. Nazwisko tamtego jest Gonzago; rzecz autentyczna i we włoskim tekście wybornie opisana. Teraz zobaczymy, jakim sposobem morderca pozyskuje miłość żony Gonzagi.<end id="e1203326498531"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Król powstaje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to? Strwożony fałszywym alarmem?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co ci jest, panie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niech skończą widowisko!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Światła! Wychodźmy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Światła! światła! światła!</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wszyscy wychodzą prócz <osoba>Hamleta</osoba> i <osoba>Horacego</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217946316119"/><motyw id="m1217946316119">Polowanie, Ofiara, Poświęcenie, Sen</motyw>Niech ryczy z bólu ranny łoś,/
Zwierz zdrów przebiega knieje,/
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś./
To są zwyczajne dzieje.<end id="e1217946316119"/></strofa>

<akap>Powiedz mi, waćpan, czy ta komedia, z dodatkiem lasu piór na głowie i pary prowansalskich róż u dziurawych trzewików, nie powinna by (jeśli resztka mojego szczęścia mnie zawiedzie) zapewnić mi udziału w jakiej trupie aktorów? Hę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Połowę udziału.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ cały./
<begin id="b1217946382295"/><motyw id="m1217946382295">Upadek, Melancholia</motyw>Wiedz bowiem, miły mój Damonie<pe><slowo_obce>Damon</slowo_obce> --- wg Cycerona, Damon i Pytiasz mieli być żyjącymi w V w. p.n.e. dwoma słynnymi z lojalności przyjaciółmi, filozofami i zwolennikami Pitagorasa.</pe>,/
Że z raju dziś tu step;/
Gdzie wczora Jowisz był na tronie,/
Tam dziś panuje --- pustka<pe><slowo_obce>Tam dziś panuje --- pustka</slowo_obce> --- rym do powyższego wersu ,,Że z raju dziś tu step" brzmi w domyśle ,,kiep", tj. głupiec.</pe>.<end id="e1217946382295"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mogłeś dorymować, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O Horacy! Słowa tego ducha złota warte. Czy widziałeś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Najwyraźniej.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kiedy była mowa o otruciu?...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uważałem dobrze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! ha! --- Nie ma tam gdzie jakiego grajka? Hej!/
Bo skoro król komedii nie lubi, pewnikiem/
Król jegomość komedii nie jest lubownikiem./
A co, są grajkowie?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, niech nam wolno będzie powiedzieć jedno słowo.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ile ich jest w słowniku.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, król...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cóż król porabia, mości panie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Od wyjścia stąd bardzo zaniemógł.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z przepicia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z wzburzenia żółci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Troskliwość pańska byłaby się była okazała trafniejsza, udając się w takim razie do doktora. Bo gdybym ja mu zapisał na przeczyszczenie, mogłoby mu to jeszcze bardziej żółć wzburzyć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Racz, łaskawy panie, zamknąć swą mowę w pewne szranki<pe><slowo_obce>szranki</slowo_obce> --- tu: granice.</pe> i nie odskakiwać tak dziko od celu, w jakim przychodzim.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jestem już potulny: mów, waćpan.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Królowa, matka waszej książęcej mości, w najgłębszym rozżaleniu przysyła nas do ciebie, panie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Miło mi panów powitać.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, mości książę, te grzeczności nie w porę. Jeśli się waszej książęcej mości podoba dać nam zdrową odpowiedź, wypełnimy polecenie jego matki; w przeciwnym razie, przebaczenie waszej książęcej mości i oddalenie się nasze będzie jedynym owocem naszego tu przybycia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203326769421"/><motyw id="m1203326769421">Matka, Syn, Szaleniec</motyw>Nie mogę, doprawdy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czego, mości książę?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dać panom zdrowej odpowiedzi, bom chory na głowę: na jaką wszakże będę się mógł zdobyć, taką im służyć będę albo raczej matce mojej. Dlatego przystąpmy wprost do rzeczy, bez korowodów. Mówicie więc, panowie, że moja matka...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie tai tego, że postępowanie waszej książęcej mości w podziw ją i zdumienie wprawia.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O dziwny synu, który tak możesz zdumiewać matkę twoją! A czy nie ma tam czasem jakiego <slowo_obce>postscriptum</slowo_obce> pod tym macierzyńskim podziwem? Powiedzcie no, panowie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Życzeniem jej jest, abyś się książę z nią widział w jej gabinecie, nim się udasz na spoczynek.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Będę jej posłuszny, choćby była dziesięć razy moją matką.<end id="e1203326769421"/> Czy macie, panowie, co więcej do powiedzenia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, był czas, żeś mię lubił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na Bakcha i Merkurego!<pe><slowo_obce>Na Bakcha i Merkurego!</slowo_obce> --- Hamlet zaklina się, że nadal lubi Rozenkranca, powołując się na Bachusa, boga wina, oraz Merkurego, posłańca z Olimpu, boga kupców i złodziei.</pe> i teraz jeszcze.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Łaskawy książę, co cię udręcza? Dobrowolnie zamykasz drzwi swobodzie, ukrywając troski swoje przed przyjacielem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mam widoków, mój panie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to? kiedy sam król zapewnia waszej książęcej mości następstwo duńskiego tronu!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak, ale znasz pan przysłowie: dostał koń owsa<pe><slowo_obce>dostał koń owsa...</slowo_obce> --- w oryg. początek ang. przysłowia: <slowo_obce>While the grass grows, the steed starves</slowo_obce> (tj. podczas gdy trawa rośnie, rumak głoduje), odpowiadającego polskiemu: ,,Nim słońce wzejdzie, rosa oczy wyje".</pe>... koniec trochę niesmaczny</akap></kwestia>

<didaskalia>Muzykanci wchodzą.</didaskalia>

<kwestia><akap>Otóż i gędźba<pe><slowo_obce>gędźba</slowo_obce> (starop.) --- muzyka, gra na instrumencie.</pe>. Pozwól no mi, bracie, swego fletu.</akap>
<didaskalia>biorąc <osoba>Gildensterna</osoba> na stronę</didaskalia>
<akap><begin id="b1217946528334"/><motyw id="m1217946528334">Szpieg, Muzyka, Prawda</motyw>Dlaczego tak tropisz wokoło mnie, jak gdybyś mię chciał w lisią jamę zapędzić?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O panie! Jeśli mię żarliwość uczyniła za śmiałym, przywiązanie moje słusznie możesz nazwać nieokrzesanym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie rozumiem tego dobrze. Zagraj no, proszę, na tym flecie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie umiem, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę cię.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie umiem doprawdy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak mnie kochasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie potrafię z niego wydobyć głosu, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>To tak łatwo przecie jak kłamać. Przebieraj po tych dziurkach palcami, włóż ten koniec w usta i zadmij, a wydobędziesz ton najdźwięczniejszy. Patrz, tu są klapy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale ja ich użyć nie umiem do wydania jakiej bądź melodii, nie znam się na tym.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Patrzże teraz, za jakiego mnie masz bajbardzo<pe><slowo_obce>bajbardzo</slowo_obce> (daw.) --- tu: byle co, ladaco; ktoś, kogo można lekceważyć.</pe>. Chciałbyś grać na mnie, wmawiasz w siebie, że znasz mój mechanizm? Chciałbyś wyrwać ze mnie rdzeń mej tajemnicy, wycisnąć ze mnie całą skalę tonów, od najniższej nuty aż do dyszkantu; a w tym tu marnym instrumencie tyle jest głosu, tyle harmonii, jednakże nie możesz go skłonić do przemówienia. Cóż u kata! I czy sądzisz, że na mnie łatwiej zagrać niż na flecie? Miej mię, za jaki chcesz, instrument: przedąć, rozstroić mię potrafisz, ale zagrać na mnie --- nigdy.<end id="e1217946528334"/></akap></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><akap>Witam waćpana dobrodzieja.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, królowa jejmość życzy sobie z waszą książęcą mością pomówić, i to zaraz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203326916437"/><motyw id="m1203326916437">Obłok, Służalczość</motyw>Czy widzisz tam waćpan tę chmurę z kształtu podobną do wielbłąda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W rzeczy samej, istny wielbłąd.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zdaje mi się, że jest podobniejsza do łasicy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Prawda, z boku podobniejsza do łasicy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Albo raczej do wieloryba.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bardzo podobna do wieloryba.<end id="e1203326916437"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, to dobrze; zaraz pójdę do matki. Z tymi głupcami trzeba by zgłupieć naprawdę. Zaraz idę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Śpieszę to powiedzieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>«Zaraz», łatwo da się powiedzieć. Zostawcie mnie, przyjaciele.</akap></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą <osoba>Rozenkranc</osoba>, <osoba>Gildenstern</osoba> i <osoba>Horacy</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1217946616521"/><motyw id="m1217946616521">Noc, Zbrodnia</motyw>Teraz jest właśnie czarodziejska, straszna/
Godzina nocy, w której się podnoszą/
Groby i same piekła wyziewają/
Na świat zarazę. O, teraz bym gotów/
Pić krew i takie rzeczy wykonywać,/
Na których widok dzień by zbladł; lecz teraz/
Mam iść do matki. O serce, nie zaprzecz/
Naturze mojej! Niech nigdy w to łono/
Nie znajdzie wstępu neronowa dusza<pe><slowo_obce>neronowa dusza</slowo_obce> --- aluzja do matkobójstwa, jakiego dopuścił się cesarz rzymski Neron (I w.); kazał zamordować swą matkę Agrypinę, która uprzednio zleciła otrucie swego męża, Klaudiusza.</pe>!/
Niech będę srogim, ale nie wyrodnym!/
<begin id="b1217946665041"/><motyw id="m1217946665041">Serce, Słowo</motyw>Sztylety w ustach mam, ale nie w dłoni!<end id="e1217946616521"/>/
Niechaj mój język będzie w tym spotkaniu/
Obłudny względem serca i jakkolwiek/
Słowa nie będą miotać się i srożyć,/
Pieczęci, duszo, nie daj doń przyłożyć!<end id="e1217946665041"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA TRZECIA</naglowek_scena>


<didaskalia>Pokój tamże.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327024515"/><motyw id="m1203327024515">Podróż, Wygnanie, Szaleniec</motyw>Nie można mu dowierzać, nie byłoby/
Nawet roztropnie, gdybyśmy mu dłużej/
Wodze szaleństwa puszczać dali. Bądźcie/
Więc w pogotowiu, skoro odbierzecie/
Zlecenia już się przygotowujące,/
Natychmiast jedźcie z nim do Anglii. Dobro/
Naszego państwa nie pozwala cierpieć/
Takiej bliskości hazardu<pe><slowo_obce>hazard</slowo_obce> (daw.) --- przypadek, niebezpieczeństwo.</pe>, na który/
Jego wybryki z każdą chwilą bardziej/
Nas wystawiają.<end id="e1203327024515"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Będziem w pogotowiu.</wers_cd>/
<begin id="b1217947536735"/><motyw id="m1217947536735">Król, Obowiązek, Władza</motyw>Święta i bogobojna to troskliwość/
Waszej królewskiej mości, bo tu idzie/
O zachowanie bezpieczeństwa tylu/
Tysięcy ludzi, które pod jej berłem/
Żyją szczęśliwie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Każdy pojedynczy,</wers_cd>/
Prywatny żywot już jest w obowiązku/
Wszelkimi siły i z całą dzielnością/
Chronić i bronić siebie od uszczerbku:/
O ileż więcej taki byt, na którym/
Polega życie milionów! Nie kończy/
Nigdy majestat sam jeden dni swoich;/
Jak spadający potok chłonie z sobą/
Wszystko, co było w pobliskości. Jest on/
Niby potężnym kołem przytwierdzonym/
Do szczytu góry, przy którego dzwonach/
Olbrzymich wiszą krocie przyczepionych/
Drobiazgów; jeśli to koło się stoczy,/
Wraz każda z owych podrzędnych jednostek/
Chyżo mknie w przepaść. Nigdy bez współdźwięku/
Jęków ogólnych król nie wydał jęku.<end id="e1217947536735"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Śpiesznie gotujcie się do tej podróży./
Trzeba nam spętać ten postrach, co teraz/
Za bardzo hula.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN I ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Będziem się śpieszyli.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzą</didaskalia></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327075546"/><motyw id="m1203327075546">Matka, Podstęp, Szpieg</motyw>Ma przyjść niebawem do pokoju matki;/
Ja za obiciem stanę i wysłucham,/
Co się tam będzie działo. Pewny jestem,/
Że mu królowa jejmość zmyje głowę;/
Trzeba atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> --- jednakże.</pe>, jak to bardzo mądrze/
Wasza królewska mość zauważyła,/
Aby krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> --- oprócz.</pe> matki, bo matki z natury/
Są stronne<pe><slowo_obce>stronny</slowo_obce> (daw.) --- stronniczy.</pe>, jeszcze drugi jaki świadek/
Był tam obecny. Idę więc i zanim/
Wasza królewska mość pójdzie do łóżka,/
Będę z powrotem, by zdać sprawę z tego,/
Czego się dowiem.<end id="e1203327075546"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dziękujęć<pe><slowo_obce>dziękujęć</slowo_obce> --- skrót od: dziękuję ci.</pe>, mój drogi.</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1203327147390"/><motyw id="m1203327147390">Wyrzuty sumienia, Morderstwo, Zbrodniarz, Modlitwa, Wina</motyw>O, kał mej zbrodni cuchnie aż w niebiosa!/
Najstarsza klątwa na niej cięży, stygmat/
Bratniego mordu<pe><slowo_obce>Najstarsza klątwa (...) stygmat bratniego mordu</slowo_obce> --- piętno Kaina, w <tytul_dziela>Biblii</tytul_dziela> pierwszego mordercy, zabójcy swego brata, Abla.</pe>! Nie mogę się modlić,/
Chociaż pragnienie dorównywa chęci;/
Moc winy mojej kruszy moc mej woli,/
I jako człowiek rozdwojon w działaniu,/
Stoję wahając się, co mam wprzódy zacząć,/
I nic nie czynię. Jak to? choćby nawet/
Ta dłoń przeklęta była od krwi bratniej/
Dwakroć tak brudna, czyliż miłosierne/
Nieba nie mają dżdżu do jej obmycia,/
Aby zbielała jak śnieg? Na cóż łaska,/
Jeśli nie na to, by przebaczać winnym?/
Czymże są modły, jeżeli nie ową/
Podwójną siłą, zdolną nas podeprzeć,/
Gdy mamy upaść lub podnieść na nowo,/
Kiedy upadniem? Wzniosę przeto oczy;/
Błąd mój już minął. Lecz, ach! jaki rodzaj/
Modlitwy może być dla mnie pomocny?/
Przebacz mi moje ohydne morderstwo!/
To być nie może; boć jeszcze posiadam/
To wszystko, co mię wiodło do morderstwa:/
Koronę, władzę, żonę brata. <begin id="b1217948004417"/><motyw id="m1217948004417">Grzech, Korzyść</motyw>Możeż<pe><slowo_obce>możeż</slowo_obce> --- czy może.</pe>/
Być rozgrzeszonym, kto dzierży plon grzechu?<end id="e1217948004417"/>/
W praktykach tego zepsutego świata/
Zdarza się zbrodni pozłoconą ręką/
Usuwać na bok sprawiedliwość; nieraz/
Widziano nawet prawo przekupione/
Owocem gwałtu; ale tam tak nie jest:/
Tam nie popłaca szalbierstwo; tam czyny/
Nago się jawią i człowiek, stawiony/
Naprzeciw swoich przestępstw oko w oko,/
Musi je wyznać. <begin id="b1217948092383"/><motyw id="m1217948092383">Serce</motyw>Cóż mi więc zostaje?/
Spróbować, czego żal dokaże? Czegóż/
On nie dokaże? Lecz czegóż dokaże,/
Gdy winowajca nie może żałować?/
O straszna dolo! serce jak śmierć czarne!/
Spętana duszo, która, usiłując/
Być wolna, coraz okropniej się wikłasz!/
Przyjdźcie mi w pomoc, o wy aniołowie!/
Zegnijcie się, kolana! i ty, stalą/
Okute serce, zmięknij jako nerwy/
Nowo narodzonego niemowlęcia!/
Jeszcze się wszystko da naprawić.<end id="e1217948092383"/></strofa>
<didaskalia>klęka</didaskalia></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Hamlet</osoba>.<end id="e1203327147390"/></didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327222312"/><motyw id="m1203327222312">Zemsta, Modlitwa, Śmierć, Grzech</motyw>Modli się; teraz mógłbym to uczynić;/
Teraz uczynię. Ale tym sposobem/
Pójdzie do nieba; i toż będzie zemstą?/
Trzeba się nad tym zastanowić. Nędznik/
Zabija mego ojca i ja za to,/
Ja, syn jedyny zamordowanego,/
Posyłam tegoż nędznika do nieba./
To by nagrodą było, a nie zemstą./
On go tyrańsko zgładził, w sennej dobie,/
W stanie sytości, w maju jego grzechów;/
Jak tam rachunek jego stoi, Bogu/
Wiadomo; sądząc atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> (daw.) --- jednakże.</pe> po ludzku,/
Źle z nim być musi. I jaż<pe><slowo_obce>jaż bym się zemścił</slowo_obce> --- czyż ja bym się zemścił.</pe> bym się zemścił,/
Gdybym go zabił teraz, kiedy skruchą/
Oczyszcza duszę, przygotowanego,/
Opatrzonego w podróż z tego świata?/
Nie. Czekaj, mieczu, sposobniejszej pory./
Kiedy pijany będzie, we śnie, w gniewie/
Albo wśród uciech kazirodnych: kiedy/
Grać lub kląć będzie, lub co bądź innego/
Czynić, co wcale nie pachnie zbawieniem;/
Wtedy go ugodź tak, żeby aż nogi/
Zadarł ku niebu, aby jego dusza/
Tak wtedy była przeklęta i czarna/
Jak piekło, w które pójdzie. Matka czeka,/
Ten tylko kordiał<pe><slowo_obce>kordiał</slowo_obce> --- lek.</pe> śmierć twoją odwleka.</strofa>
<didaskalia>wychodzi<end id="e1203327222312"/></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>powstając</didaskalia>
<strofa><begin id="b1217948318048"/><motyw id="m1217948318048">Modlitwa, Słowo</motyw>Słowa wzlatują, myśl w prochu się grzebie;/
Ach! słów bez myśli nie przyjmują w niebie.<end id="e1217948318048"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA CZWARTA</naglowek_scena>


<didaskalia>Inny pokój tamże.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Królowa</osoba> i <osoba>Poloniusz</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyjdzie wnet. Mów z nim, pani, bez ogródki,/
Powiedz mu, że się już przebrała miarka/
Jego wybryków, że wasza dostojność/
Za długo stoisz już jako parawan/
Pomiędzy nim a ogniem. Tu się skryję;/
Tylko z nim ostro.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za sceną</didaskalia>
<strofa>Matko, o Matko!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie turbuj się, waćpan;</wers_cd>/
Zgromię go należycie. Wyjdź, już idzie.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Poloniusz</osoba> kryje się. <osoba>Hamlet</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327315500"/><motyw id="m1203327315500">Matka, Syn</motyw>Jestem więc, matko, czego żądasz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hamlecie, bardzoś zmartwił twego ojca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Matko, zmartwiłaś bardzo mego ojca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przestań, odpowiedź twoja bezrozumna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przestań; pytanie twe bezbożne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż to</wers_cd>/
Znaczy, Hamlecie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czego żądasz, matko?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy mnie już nie znasz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, znam, na krucyfiks!</wers_cd>/
Jesteś królową, żoną twego szwagra,/
Obyś nie była nią. Jesteś mą matką.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Muszę więc kogo innego przywołać,/
Co się rozmówi z tobą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Siadaj, pani;</wers_cd>/
Nie wyjdziesz stąd, na krok się stąd nie ruszysz,/
Póki nie stawię przed tobą zwierciadła,/
W którym się przejrzysz z gruntu.<end id="e1203327315500"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327416156"/><motyw id="m1203327416156">Morderstwo</motyw><wers_cd>Co chcesz czynić?</wers_cd>/
Nie chcesz mię zabić przecie. Hej! ratunku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za obiciem</didaskalia>
<strofa>Ratunku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>dobywając szpady</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Cóż to? szczur? Bij, zabij szczura!</wers_cd>/
Ten sztych dukata wart.</strofa>
<didaskalia>zadaje pchnięcie przez obicie</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>POLONIUSZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za obiciem</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Zabity jestem!</wers_cd></strofa>
<didaskalia>pada i umiera</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nieszczęsny, cóżeś uczynił?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Sam nie wiem.</wers_cd>/
Czy to król?</strofa>
<didaskalia>podnosi obicie i wyciąga <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co za czyn zapamiętały!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zapamiętały czyn! W istocie, matko;/
Tak samo prawie, jak zgładzać ze świata/
Króla, a potem iść za jego brata.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak zgładzać króla?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Takem wyrzekł, pani.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>do <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia>
<strofa><begin id="b1217948666008"/><motyw id="m1217948666008">Służalczość</motyw>Bądź zdrów, usłużno-wścibski, biedny głupcze!<end id="e1203327416156"/>/
Wziąłem cię za lepszego; znieś twą dolę;/
Widzisz, że czasem źle być zbyt gorliwym.<end id="e1217948666008"/> ---/
<begin id="b1203327448140"/><motyw id="m1203327448140">Serce</motyw>Nie łam rąk, pani; siądź i ścierp, że raczej/
Ja serce twoje teraz łamać będę;/
I skruszę je, na Boga, jeśli nie jest/
Z nieprzełomnego metalu i jeśli/
Przeklęty nałóg nie zrobił go wałem/
Przeciw wszelkiemu wpływowi uczucia.<end id="e1203327448140"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóżem ja popełniła, że się ważysz/
Tak obelżywą mową na mnie targać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyn, który kazi wdzięk i kwiat skromności,/
Cnotę w obłudę zmienia; zdziera różę/
Z hożego czoła niewinnej miłości/
I sadza na nim wrzody; który święte/
Małżeńskie śluby czyni fałszywymi,/
Jako zaklęcia gracza, a religię/
Czczą grą wyrazów. Płoni się twarz nieba/
I wiecznie trwały ten gmach chorobliwą/
Przybiera postać wobec tego czynu/
Jak gdyby w wilię dnia sądnego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przebóg!</wers_cd>/
Jakiż to czyn tak grzmiący zarzut ściąga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327549765"/><motyw id="m1203327549765">Brat, Mąż</motyw>Spójrz, pani, na ten portret i na tamten,/
Na ten konterfekt<pe><slowo_obce>konterfekt</slowo_obce> (daw.) --- portret.</pe> dwóch rodzonych braci./
Patrz, ile wdzięku mieści to oblicze:/
Czoło Jowisza, Hyperiona włosy;/
Wzrok Marsa groźny i rozkazujący;/
Postawa godna Merkurego<pe><slowo_obce>Merkury</slowo_obce> (mit. rz.) --- posłaniec bogów, odpowiednik Hermesa w mit. gr.; w przedstawieniach najczęściej smukły, młodzieńczy, z nieodłącznymi skrzydlatymi sandałami, skrzydlatej czapce (zw. <slowo_obce>petasos</slowo_obce>) oraz laską (zw. kaduceuszem).</pe>, kiedy/
Na niebotyczny szczyt góry zstępuje./
Wszystko tu tak jest pełne, tak skończone,/
Jakby dla dania pierwowzoru męża/
Każdy bóg swoją pieczęć był przyłożył/
Na tym człowieku: to był twój małżonek./
Patrz teraz ówdzie<pe><slowo_obce>ówdzie</slowo_obce> --- tam.</pe>, to twój mąż dzisiejszy;/
Jak zaśniedziały kłos, zarażający/
Zdrowego brata. Maszli<pe><slowo_obce>maszli</slowo_obce> --- czy masz.</pe>, pani, oczy,/
Żeś mogła rzucić to górne pastwisko/
Dla paszy na tym bagnie? Gdzie masz oczy?/
Nie możesz tego tłumaczyć miłością,/
Bo w twoim wieku krew nie war<pe><slowo_obce>war</slowo_obce> --- wrzątek.</pe>, pokornie/
Słucha rozwagi, a jakaż rozwaga/
Mogłaby kazać przenieść to nad tamto?/
Masz, pani, zmysły, to pewna, boć przecie/
Nie jesteś martwa; ale i to pewna,/
Że zmysły te są zwichnięte; bo tu by/
Nawet szalony nie zbłądził w wyborze;/
Bo nigdy jeszcze żadne obłąkanie/
Do tego stopnia nie stępiło zmysłów,/
Aby im jakiś organ nie pozostał/
Do namacania tak wielkiej różnicy./
Jakiż, u licha, bies przy ciuciubabce/
Tak cię zaślepił? Wzrok bez dotykania,/
Czucie bez wzroku, słuch bez rąk i oczu,/
Węch bez wszystkiego innego, ba, nawet/
Najułomniejsza część zdrowego zmysłu/
Tak by nie mogła się zmylić. O wstydzie!/
Gdzie twój rumieniec? Piekielny rokoszu<pe><slowo_obce>rokosz</slowo_obce> --- bunt.</pe>,/
Jeśli ty możesz płomień twój rozniecać/
W łonie matrony, to zaiste cnocie/
Wrzącej młodości stać się trzeba woskiem/
I stopnieć w własnym ogniu. Niech się przeciw/
Atakom pokus odtąd srom<pe><slowo_obce>srom</slowo_obce> --- tu: wstyd.</pe> nie zbroi,/
Skoro ląd płonie tak żywo i rozum/
Żądz jest faktorem<pe><slowo_obce>faktor</slowo_obce> --- pośrednik, stręczyciel.</pe>.<end id="e1203327549765"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, przestań, Hamlecie!</wers_cd>/
Ty oczy moje zwracasz w głąb mej duszy;/
Widzę w niej czarne, szpetne plamy, których/
Zmyć nie potrafię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1685790742833-3435054159"/><motyw id="m1685790742833-3435054159">Brud</motyw>Ha! tak żyć w barłogu</wers_cd>/
Kazirodnego łoża, gnić w sprośności,/
Z śmietnika rozkosz chłeptać!...<end id="e1685790742833-3435054159"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przestań, przestań!</wers_cd>/
Każde twe słowo razi mnie jak sztylet/
Przestań, Hamlecie luby!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zbój i podlec;</wers_cd>/
Nikczemnik niewart setnej części setki/
Twego pierwszego męża; rzezimieszek,/
Który z wystawy ściągnął drogi diadem/
I w kieszeń schował...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przestań.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><begin id="b1203327637796"/><motyw id="m1203327637796">Duch, Szaleństwo</motyw><osoba>Duch</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Król z postawy,</wers_cd>/
Z szmat i okrawek.../
Osłońcie mię opiekuńczymi skrzydły<pe><slowo_obce>skrzydły</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś N.lm: skrzydłami.</pe>,/
Święte zastępy niebios! Czego żądasz,/
Szanowna maro?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niestety! Oszalał.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co cię sprowadza? Przychodziszli<pe><slowo_obce>przychodziszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy przychodzisz.</pe> zgromić/
Opieszałego syna, że tak gnuśnie/
Czas marnotrawi, w odwłokę puszczając<pe><slowo_obce>puszczać w odwłokę</slowo_obce> --- zwlekać.</pe>/
Spełnienie twego strasznego rozkazu?/
O, mów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327654656"/><motyw id="m1203327654656">Matka, Sumienie</motyw><wers_cd>Pamiętaj na twe przyrzeczenie,</wers_cd>/
Przychodzę po to tylko, żebym wzmocnił/
Zwątlone<pe><slowo_obce>zwątlony</slowo_obce> --- osłabiony.</pe> nieco przedsięwzięcie twoje,/
Ale patrz, w jakim stanie twoja matka!/
O, stań pomiędzy nią a jej sumieniem/
Odbywającym walkę; wyobraźnia/
Najsilniej działa w słabym ciele. Przemów/
Do niej, Hamlecie.<end id="e1203327654656"/><end id="e1203327637796"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327701812"/><motyw id="m1203327701812">Duch, Szaleniec, Szaleństwo</motyw><wers_cd>Co ci jest, o pani?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niestety, raczej ty powiedz, co tobie,/
Że tak upornie oczy w próżnię wlepiasz/
I z bezcielesnym rozmawiasz powietrzem?/
Dziko z twych oczu strzela wnętrzny<pe><slowo_obce>wnętrzny</slowo_obce> (daw.) --- wewnętrzny.</pe> płomień;/
I gładkie włosy twoje, jak żołnierze/
Zbudzeni ze snu alarmem, powstają/
I wyprężone stoją. O mój synu,/
Skrop tę trawiącą cię gorączkę chłodem/
Zastanowienia. W co się tak wpatrujesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W niego! tam! w niego! Patrz, jaki on blady!/
Ach! jego postać, jego sprawa zdolna/
Byłaby wzruszyć głazy. Nie patrz na mnie!/
Bo od żałosnych tych spojrzeń rozmięknie/
Tęgość mej woli i wbrew zamiarowi/
Nie krew pocieknie, ale łzy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Do kogo</wers_cd>/
Zwracasz te słowa?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy nic tam nie widzisz?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic zgoła, chociaż wszystko, co jest, widzę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nic nie słyszysz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic oprócz nas dwojga.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Patrz! tam! Nie widzisz go? Już się oddala!/
Mój ojciec! On to, w tejże samej szacie,/
W którą za życia lubił się przybierać./
Patrz, już jest blisko drzwi; już jest za progiem.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Duch</osoba> wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Płód to chorobliwego mózgu twego./
W tworzeniu tego rodzaju widziadeł/
Gorączka bardzo jest biegła.<end id="e1203327701812"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gorączka!</wers_cd>/
Puls mój spokojnie bije i do taktu,/
Tak jak twój, pani. W tym, co powiedziałem,/
Nie było nic od rzeczy. Chcesz dowodu,/
To ci powtórzę każde moje słowo,/
A tego przecie wariat nie potrafi./
<begin id="b1217949269216"/><motyw id="m1217949269216">Wyrzuty sumienia</motyw>O matko, matko! przez miłość zbawienia,/
Nie kładź pochlebnej maści na twą duszę/
Tą myślą, że to nie sumienie twoje,/
Ale szaleństwo moje przemawiało./
Ona by tylko zaciągnęła błoną/
I zabliźniła miejsca owrzodzone,/
Ale zepsuta materia dlatego/
Nie przestawałaby wewnątrz nurtować./
Wyspowiadaj się niebu, żałuj tego,/
Co przeszło, chroń się tego, co przyjść może,/
I nie pokrywaj chwastu mierzwą<pe><slowo_obce>mierzwa</slowo_obce> --- zgnieciona słoma używana na ściółkę dla bydła.</pe>, aby/
Rósł bujniej.<end id="e1217949269216"/> <begin id="b1217949240945"/><motyw id="m1217949240945">Cnota, Obraz świata</motyw>Przebacz mi tę moją cnotę:/
Bo w dychawicznym<pe><slowo_obce>dychawiczny</slowo_obce> --- oddychający z trudem; chorobliwy.</pe> biegu tego świata/
Przychodzi cnocie przepraszać występek,/
Korzyć się przed nim i nieledwie<pe><slowo_obce>nieledwie</slowo_obce> --- niemal, prawie.</pe> żebrać/
O pozwolenie zrobienia mu dobrze.<end id="e1217949240945"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327758734"/><motyw id="m1203327758734">Serce</motyw>Hamlecie, na pół rozdarłeś mi serce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, rzuć precz, pani, część jego poślednią<pe><slowo_obce>pośledni</slowo_obce> --- ostatni; najgorszy.</pe>/
I zacznij z drugą tym czyściejsze życie.<end id="e1203327758734"/>/
<begin id="b1203327795421"/><motyw id="m1203327795421">Cnota, Pożądanie</motyw>Dobranoc... tylko nie wespół z mym stryjem,/
Pożycz choć cnoty, jeżeli jej nie masz./
Nałóg, ten potwór, imający<pe><slowo_obce>imający</slowo_obce> --- chwytający.</pe> zmysły/
W szatańskie pęta, jest jednak aniołem/
Przez to, że prawym, szlachetnym popędom/
Użycza także szat, które wciągnąwszy/
Nietrudno nosić. Wstrzymaj się dziś, pani,/
A umartwienie to uczynić<pe><slowo_obce> A umartwienie to uczynić łatwym
jutrzejsze</slowo_obce> --- a umartwienie to uczyni ci łatwym jutrzejsze (<wyroznienie>-ć</wyroznienie> w tym wypadku jest skróconym <wyroznienie>ci</wyroznienie>).</pe> łatwym/
Jutrzejsze, dalsze jeszcze łatwiejszymi!/
Bo przywyknienie<pe><slowo_obce>przywyknienie</slowo_obce> --- nawyk.</pe> zdolne jest nieledwie/
Odmienić stempel natury i albo/
Wciela szatana, albo go cudowną/
Siłą wypędza. Jeszcze raz dobranoc./
A gdy zapragniesz być błogosławiona,/
I ja poproszęć o błogosławieństwo. ---<end id="e1203327795421"/>/
Co się dotyczy tego jegomościa,</strofa>
<didaskalia>wskazując na <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia>
<strofa>W istocie, żal mi go; lecz widno<pe><slowo_obce>widno</slowo_obce> --- widocznie.</pe> nieba/
Dla ukarania nas zobopólnego<pe><slowo_obce>zobopólny</slowo_obce> --- wspólny, obustronny.</pe>/
Chłosty mię swojej zrobiły narzędziem./
Pogrzeb mu sprawię i odpłacę godnie/
Śmierć mu zadaną. --- Dobranoc tymczasem.<begin id="b1217949429416"/><motyw id="m1217949429416">Miłość, Okrucieństwo</motyw>/
Miłość to moją tak zatwardza duszę;/
Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę.<end id="e1217949429416"/>/
A! jeszcze parę słów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż mam uczynić?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic, pani, wcale; owszem, nie masz czynić/
Tego, coć<pe><slowo_obce>coć powiem</slowo_obce> --- co ci powiem.</pe> powiem, abyś uczyniła;/
Gdy cię pijany król wezwie do łoża,/
Nazwie swą kotką, z pieszczot w twarz uszczypnie,/
Wtedy za parę ckliwych pocałunków/
Albo łaskotek niecnych jego palców/
Odkryj mu wszystko, coś tu usłyszała;/
Powiedz mu, żem ja w gruncie nie szalony,/
Tylko szalony przez podstęp. To byłby/
Czyn budujący; bo któraż królowa,/
Piękna, roztropna, dobrych obyczajów,/
Coś podobnego mogłaby zataić/
Przed nietoperzem, wygą, koczkodanem?/
Pytam się, która? Nie, wbrew rozumowi/
I wbrew dyskrecji otwórz kosz na dachu,/
Wypuść zeń ptaki, jako małpa w bajce,/
A potem sama w kosz wlazłszy, dla próby,/
Ruń na złamanie karku.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bądź przekonany, że jeżeli słowa/
Są tchnień, a tchnienia życia wynikłością<pe><slowo_obce>wynikłość</slowo_obce> --- wynik.</pe>,/
Nie mam dość życia do wydania w słowach/
Tego wszystkiego, co mi powiedziałeś.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Muszę do Anglii jechać, czy wiesz, pani?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niestety! zapomniałam; tak, podobno.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203327904593"/><motyw id="m1203327904593">Podróż, Podstęp</motyw>Już są gotowe listy i dwóch moich/
Koleżków --- którym ufam tak jak żmijom ---/
Ma je wziąć. Misja ich polega na tym,/
Żeby mi wskazać, gdzie raki zimują<pe><slowo_obce>pokazać komuś gdzie raki zimują</slowo_obce> --- uświadomienie komuś, gdzie jest jego miejsce; odegranie się, zemsta na kimś.</pe>./
Życzę im szczęścia; idzie tu albowiem/
O to, ażeby inżyniera własną/
Jego petardą wysadzić w powietrze;/
A to sęk będzie właśnie, bo ja głębiej/
O parę sążni podkopię ich minę/
I puszczę ich aż pod księżyc./
Bodaj to, kiedy się przy jednym dziele/
Z dwóch stron przeciwnych zejdą dwa fortele. ---<end id="e1203327904593"/>/
Dobranoc, matko. Trzeba mi stąd sprzątnąć/
Tę bryłę mięsa. Coś teraz pan radca/
Cichy, poważny, on, co był przed chwilą/
Uosobioną, głośną krotofilą<pe><slowo_obce>krotofila</slowo_obce> a. <slowo_obce>krotochwila</slowo_obce> (daw.) --- dowcip.</pe>./
Pójdź, waszmość, musim skończyć z sobą sprawę./
Dobranoc, matko.</strofa>
<didaskalia>wychodzi wlokąc ciało <osoba>Poloniusza</osoba></didaskalia></kwestia>





<naglowek_akt>AKT CZWARTY</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA PIERWSZA</naglowek_scena>


<didaskalia>Ten sam pokój, co w końcu aktu poprzedniego.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>, po chwili wchodzi <osoba>Król</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tych głuchych jęków, tych przeciągłych westchnień/
Musi być powód; winniśmy go dociec./
Gdzie syn twój, pani?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Rozenkranca</osoba> i <osoba>Gildensterna</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>Odstąpcie na chwilę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Tamci odchodzą.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Ach, panie, cóżem<pe><slowo_obce>cóżem widziała</slowo_obce> --- cóż widziałam.</pe> widziała tej nocy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóżeś widziała, Gertrudo? <begin id="b1203340040765"/><motyw id="m1203340040765">Szaleniec, Szaleństwo, Morze, Wiatr</motyw>Mów: co się/
Dzieje z Hamletem?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Szaleje jak morze</wers_cd>/
I wicher, kiedy w zawody spór wiodą,/
Kto z nich silniejszy.<end id="e1203340040765"/> <begin id="b1203340075109"/><motyw id="m1203340075109">Morderstwo</motyw>Usłyszawszy szelest/
Poza obiciem, w niepohamowanym/
Zapędzie dobył szpady i wołając:/
«Szczur!», przebił szpadą ówdzie ukrytego/
Nieszczęśliwego starca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co za wściekłość!</wers_cd>/
Tak samo by się było stało ze mną,/
Gdybym był tam się znalazł. Wolność jego/
Zagraża wszystkim, mnie i tobie samej.<end id="e1203340075109"/>/
Niestety! jakież zadośćuczynienie/
Wymazać zdoła ten krwawy postępek?/
<begin id="b1203340137015"/><motyw id="m1203340137015">Szaleniec, Szaleństwo</motyw>Moja to, moja wina, bo przezorność/
Nakazywała mi wcześnie wziąć w kluby<pe><slowo_obce>wziąć w kluby</slowo_obce> --- zdyscyplinować.</pe>,/
Poskromić tego młodego szaleńca;/
Ale kochałem go, tak go kochałem,/
Żem nie chciał wejrzeć w tę smutną konieczność;/
I jak ktoś brzydką dotknięty chorobą,/
Chcąc ją zataić, pozwoliłem złemu/
Dojść aż do rdzenia życia. Gdzież on poszedł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Złożyć w ustroniu ciało zabitego,/
Przy czym szaleństwo jego, jako ruda/
Drogiego kruszcu zmieszanego z podłym,/
Szlachetną stronę ukazało: płakał/
Nad tym, co zrobił.<end id="e1203340137015"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wyjdźmy stąd, Gertrudo,</wers_cd>/
Prędzej niż słońce szczyty gór ozłoci,/
Musi on wsiąść na okręt: nam zaś trzeba/
Całej powagi i zręczności użyć/
Na ubarwienie i uniewinnienie/
Tego niecnego czynu. --- Gildensternie!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Idźcie i weźcie z sobą jeszcze kogo./
Hamlet w szaleństwie zabił Poloniusza/
I gdzieś go powlókł z tego tu pokoju./
Idźcie, wynajdźcie go, przemówcie grzecznie/
I każcie ciało zanieść do kaplicy./
Spieszcie się, proszę was.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Pójdźmy, Gertrudo,</wers_cd>/
Zgromadzim naszych najlepszych przyjaciół/
I odkryjemy im tak to, co zaszło,/
Jak to, co czynić zamierzamy. Może/
Takim sposobem potwarz, której poszept<pe><slowo_obce>poszept</slowo_obce> --- szept; cichy, ukradkowy głos.</pe>/
Z jednego krańca świata do drugiego/
Szparko<pe><slowo_obce>szparko</slowo_obce> --- dziarsko, szybko.</pe> jak działo do tarczy przenosi/
Zatruty pocisk, minie nas i tylko/
Nieczułe zrani powietrze. Pójdź, luba!/
Trapi i trwoży mnie ta ciężka próba.</strofa></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA DRUGA</naglowek_scena>





<didaskalia>Inny pokój tamże.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Hamlet</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bezpiecznie schowany.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za sceną</didaskalia>
<strofa>Hamlecie! Książę Hamlecie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ale cicho; cóż to za hałas? ktoś wołał Hamleta; a! oni.</akap></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203340257312"/><motyw id="m1203340257312">Trup</motyw>Przychodzim cię zapytać, mości książę,/
Gdzieś podział trupa?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Złączyłem go z prochem,</wers_cd>/
Z którym najbliższe miał powinowactwo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Racz nam powiedzieć, panie, gdzie on leży,/
Byśmy go mogli przenieść do kaplicy.<end id="e1203340257312"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie sądźcie tego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czego, mości książę?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ażebym umiał być panem waszej tajemnicy, a swojej własnej nie umiał. <begin id="b1203340293937"/><motyw id="m1203340293937">Kondycja ludzka, Sługa</motyw>Poza tym kiedy pytanie czyni gąbka, jakąż odpowiedź ma dać syn królewski?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Maszli<pe><slowo_obce>maszli</slowo_obce> (daw.) --- czy masz.</pe> mnie, książę, za gąbkę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie inaczej; za gąbkę, która wciąga w siebie królewskie fawory, nagrody i łaski. Ale takie istoty wyświadczają ostatecznie samemuż<pe><slowo_obce>samemuż</slowo_obce> --- samemu tylko, samemu właśnie.</pe> królowi przysługę. Trzyma on je w gębie jak małpa i cmoka, aby je połknął potem. Skoro zapotrzebuje tego, co waść zbierzesz, dość mu cię będzie ścisnąć, a wnet nasiąkła gąbka znowu będzie sucha.<end id="e1203340293937"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie rozumiem tego, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tym lepiej. Gdy o łajdactwie mowa, na dobie<pe><slowo_obce>na dobie</slowo_obce> --- na czasie; to wtedy (w domyśle: przydaje się).</pe> tępa głowa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, trzeba, żebyś nam powiedział koniecznie, gdzie jest ciało, i poszedł z nami do króla.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203340332640"/><motyw id="m1203340332640">Król</motyw>Ciało jest w posiadaniu króla, ale król nie jest w posiadaniu ciała; król jest czymś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>GILDENSTERN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to czymś?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niczym. Prowadźcie mnie do niego. Lis do nory wszyscy za nim.<end id="e1203340332640"/></akap></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA TRZECIA</naglowek_scena>


<didaskalia>Inny pokój tamże.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba> w towarzystwie kilku panów.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kazałem szukać go i znaleźć ciało./
Jak niebezpieczne jest pozostawienie/
Tego młodzieńca na wolności, sami/
Widzimy teraz, niestety, zbyt jasno./
Nie nam tu jednak wypada surowe/
Stosować środki. <begin id="b1217952342765"/><motyw id="m1217952342765">Lud</motyw>On ma zachowanie<pe><slowo_obce>mieć zachowanie u ludu</slowo_obce> --- cieszyć się szacunkiem ludu.</pe>/
U ludu, który nie bierze na rozum,/
Ale na oko; gdzie zaś to ma miejsce,/
Tam zwykle bywa ważona na szali/
Nie wina, ale kara winowajcy.<end id="e1217952342765"/>/
Trzeba dlatego, ażeby to nagłe/
Jego wysłanie wydało się krokiem/
Od dawna ułożonym! <begin id="b1217952382342"/><motyw id="m1217952382342">Zło</motyw>Zło gwałtowne/
Gwałtownym tylko leczy się lekarstwem/
Lub żadnym.<end id="e1217952382342"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Rozenkranc</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>I cóż?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie złożone ciało,</wers_cd>/
Wydobyć z niego nie mogliśmy, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzież on jest?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czeka na rozkazy waszej</wers_cd>/
Królewskiej mości w przyległym pokoju./
Pod strażą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niechaj wejdzie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gildensternie,</wers_cd>/
Wprowadź tu księcia.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Hamlet</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203340447656"/><motyw id="m1203340447656">Vanitas, Robak, Obraz świata, Danse macabre</motyw>Hamlecie, gdzie Poloniusz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na kolacji.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na kolacji? gdzie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie tam, gdzie on je, ale tam, gdzie jego jedzą. Zebrał się właśnie koło niego kongres politycznych<pe><slowo_obce>polityczny</slowo_obce> (daw.) --- grzeczny, dworny, umiejący się znaleźć w danej sytuacji.</pe> robaków. W gastronomii nie ma, panie, większego potentata jak robak. Tuczymy wszelkie istoty dla karmienia siebie, siebie zaś tuczymy dla robaków. Tłusty król i chudy pachołek są to tylko różne potrawy, dwa dania na jeden stół, i basta.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Niestety!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1217952641605"/><motyw id="m1217952641605">Chłop, Kondycja ludzka, Król, Pozycja społeczna</motyw>Rybak może wsadzić na wędę robaka, który jego królewską mość pożywał, i spożyć rybę, która tego robaka zjadła.<end id="e1203340447656"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co przez to rozumiesz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nic; to tylko pokazuje, jakim sposobem król może odbyć podróż przez wnętrzności charłaka<pe><slowo_obce>charłak</slowo_obce> --- człowiek schorowany, mizerny, mizerak; tu: biedak.</pe>.<end id="e1217952641605"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie Poloniusz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W niebie. Każ go tam szukać; a jeżeli go posłowie twoi tam nie znajdą, poszukaj go sam w innym miejscu. To pewna jednak, że jeżeli go nie znajdziecie w tym miesiącu, poczujecie go w następnym na schodach prowadzących do galerii.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do kilku osób z orszaku</didaskalia>
<strofa>Idźcie go tam poszukać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będzie czekał, aż przyjdziecie.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi kilka osób z orszaku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203340512296"/><motyw id="m1203340512296">Podróż, Wygnanie</motyw>Hamlecie, własne twoje bezpieczeństwo,/
Którego pragniem, tak jak opłakujem/
To, coś uczynił, wymaga, ażebyś/
Czyn ten niezwłocznym opłacił wyjazdem./
Gotuj się przeto; okręt już pod żaglem,/
Wiatr sprzyja; orszak twój czeka i wszystko/
Wskazujeć<pe><slowo_obce>wskazujeć</slowo_obce> --- skrót od: wskazuje ci.</pe> drogę do Anglii.<end id="e1203340512296"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Do Anglii?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak jest, Hamlecie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1226998016810"/><motyw id="m1226998016810">Anioł</motyw><wers_cd>Będzie dobrze,</wers_cd>/
Hamlecie; gdybyś widział moje chęci!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzę cherubina, który je widzi.<end id="e1226998016810"/> Do Anglii zatem! Idźmy, panowie. Bądź zdrowa, kochana matko.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jam przywiązany twój ojciec, Hamlecie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Matko! Ojciec i matka tyle znaczą co mąż i żona, a mąż i żona są jednym ciałem; a więc, matko! Dalej, do Anglii!</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203340576656"/><motyw id="m1203340576656">Podstęp, Zbrodnia, Wyrzuty sumienia</motyw>Idźcie w trop za nim. Zwabcie go czym prędzej/
Na okręt; niechaj odpłynie dziś jeszcze,/
Przygotowane już i przewidziane/
Wszystko, co będzie wam potrzebne. Spieszcie,/
Spieszcie, nie tracąc czasu.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>A ty, Anglio,</wers_cd>/
Jeśli ci przyjaźń moja pożądana/
(O czym nie wątpię, boś świeżo uczuła/
Moją potęgę, i gojąc dotychczas/
Blizny zadane duńskim mieczem, trwożne/
Niesiesz nam hołdy), Anglio, nie waż lekce<pe><slowo_obce>ważyć lekce</slowo_obce> --- lekceważyć.</pe>/
Wszechwładnej woli mojej, która w listach,/
Zaklinających cię o tę przysługę,/
<begin id="b1226998085877"/><motyw id="m1226998085877">Krew</motyw>Wyraźnie żąda od ciebie niezwłocznej/
Śmierci Hamleta. Wypełnij to, Anglio,/
Bo on mi trawi krew jak zaród suchot<pe><slowo_obce>suchoty</slowo_obce> --- śmiertelna choroba płuc; najcięższa postać gruźlicy.</pe>,/
Z którego ty mnie masz uleczyć.<end id="e1226998085877"/> Póki/
To się nie stanie, póty w żadnej doli/
Nic mnie nie znęci i nie zadowoli.<end id="e1203340576656"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA CZWARTA</naglowek_scena>


<didaskalia>Równina w Danii.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Fortynbras</osoba> z wojskiem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mości rotmistrzu, idź, pozdrów ode mnie/
Duńskiego króla; powiedz mu, że wskutek/
Przyrzeczeń, jakie od niego otrzymał,/
Fortynbras prosi go o glejt<pe><slowo_obce>glejt</slowo_obce> --- dokument wystawiony przez jakąś władzę zezwalający osobie, która go posiada, na przejazd przez dane terytorium i zapewniający jej bezpieczeństwo.</pe> do przejścia/
Przez duńskie kraje. Wiesz, gdzie się zejść mamy./
Jeżeli jego królewska mość będzie/
Miała co do nas, to mu przyjdziem oddać/
Należną czołobitność. Tak mu powiedz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oznajmię mu to, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Naprzód! z wolna!</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzi z wojskiem</didaskalia></kwestia>


<didaskalia>Wchodzą <osoba>Hamlet</osoba>, <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203340891046"/><motyw id="m1203340891046">Wojna</motyw>Czyje to wojska, rotmistrzu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Norweskie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie one idą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ku granicom Polski.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto ma nad nimi dowództwo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Synowiec</wers_cd>/
Starego króla, Fortynbras.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy pochód</wers_cd>/
Ich ma na celu podbój całej Polski/
Lub pewnej części tylko?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Prawdę mówiąc</wers_cd>/
I bez dodatków, idziemy zagarnąć/
Marny kęs ziemi, z którego krom<pe><slowo_obce>krom</slowo_obce> --- oprócz.</pe> sławy/
Żaden nam inny nie przyjdzie pożytek./
Za parę mendli<pe><slowo_obce>mendel</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>mandel</slowo_obce>) --- zwyczajowa miara liczbowa: 15 sztuk, czyli ¼ kopy.</pe> dukatów nie chciałbym/
Wziąć go w dzierżawę, i pewnie by więcej/
Nie przyniósł ani nam, ani Polakom,/
Gdyby był w czynsz puszczony.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W takim razie</wers_cd>/
Polacy pewnie bronić go nie będą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już tam są ze swym wojskiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wartoż<pe><slowo_obce>wartoż</slowo_obce> --- czy warto.</pe> tracić</wers_cd>/
Parę tysięcy dusz i dziesięć razy/
Tyle dukatów za taki psi ogon?/
Jest to, zaprawdę, ślepy wrzód pokoju/
I pomyślności, który wewnątrz pęka/
I ani znaku nie daje na zewnątrz,/
Dlaczego człowiek umiera. Dziękujęć<pe><slowo_obce>dziękujęć</slowo_obce> --- skrót od: dziękuję ci.</pe>,/
Mości rotmistrzu.<end id="e1203340891046"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ROTMISTRZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bóg z wami, panowie.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>ROZENKRANC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pójdziemyż<pe><slowo_obce>pójdziemyż</slowo_obce> --- czy pójdziemy.</pe> dalej, mości książę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zaraz</wers_cd>/
Służyć wam będę. Idźcie trochę naprzód.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzą <osoba>Rozenkranc</osoba> i <osoba>Gildenstern</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Jakże mnie wszystko oskarża i wszystko/
Leniwej zemście mej bodźca dodaje!/
<begin id="b1203341002296"/><motyw id="m1203341002296">Kondycja ludzka, Zwierzęta, Konflikt wewnętrzny, Vanitas</motyw>Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym/
Jego zadaniem i dobrem na ziemi/
Jest tylko spanie i jadło? Bydlęciem,/
Szczerym bydlęciem. Ten, co nas obdarzył/
Tak dzielną władzą myślenia, że może/
I wstecz, i naprzód poglądać, nie na to/
Dał nam tę zdolność, ten udział boskości/
Rozumem zwany, aby w nas jałowo/
Leżał i butwiał. <begin id="b1217953426934"/><motyw id="m1217953426934">Mądrość, Tchórzostwo</motyw>Jestli<pe><slowo_obce>jestli to</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy jest to.</pe> to więc skutkiem/
Zwierzęcej, bydła godnej niepamięci,/
Czy trwożliwego i drobiazgowego/
Przewidywania, które ściśle biorąc,/
Zawsze ma w sobie trzy części tchórzostwa,/
A tylko jedną mądrości. Doprawdy,/
Nie mogę tego pojąć, że aż dotąd/
Mówię do siebie: trzeba to uczynić,/
I kończę na tym, kiedy mi do czynu/
Nie brak powodów, woli, sił i środków.<end id="e1217953426934"/>/
Przykłady, wielkie jak świat, stoją przecie/
Przede mną; choćby to wojsko tak liczne/
I tak zasobne, pod wodzą takiego/
Młodego księcia, który, zapalony/
Szlachetną żądzą sławy, lekceważy/
Ukrytą szalę wypadków i chętnie,/
Co jest doczesne i przemijające,/
Na sztych wystawia hazardom<pe><slowo_obce>hazardy</slowo_obce> --- niebezpieczeństwa.</pe>, zagładzie,/
Za co? za marną łupinę orzecha./
<begin id="b1217953508752"/><motyw id="m1217953508752">Cnota, Honor, Walka</motyw>Prawdziwie wielkim być to nie wojować/
O byle głupstwo bez wielkiej przyczyny,/
Lecz wielkomyślnie o źdźbło nawet walczyć,/
Gdzie honor każe.<end id="e1217953508752"/> I cóż ja wart jestem,/
Ja, który ojca zgon, zhańbienie matki/
Śpiąco przepuszczam? gdy <begin id="b1217953595076"/><motyw id="m1217953595076">Sława</motyw>oto ze wstydem/
Widzę przed sobą bliską śmierć dwudziestu/
Tysięcy ludzi, którzy dla chimery,/
Dla widma sławy, w grób idą jak w łóżko,/
Aby wywalczyć nikczemną piędź<pe><slowo_obce>piędź</slowo_obce> --- daw. miara długości, określana jako odległość między końcami kciuka i palca środkowego (lub małego) rozwartej dłoni, licząca ok. 20 cm.</pe> ziemi,/
Na której nie ma dość miejsca do walki/
Ani dość darni, by skryła mogiły/
Tych, co polegną.<end id="e1217953595076"/> Bądź odtąd zażartą,/
O wolo moja, albo wzgardy wartą!<end id="e1203341002296"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>





<naglowek_scena>SCENA PIĄTA</naglowek_scena>



<didaskalia>Elsynor. Pokój w zamku.</didaskalia>

<didaskalia>Wchodzą <osoba>Królowa</osoba> i <osoba>Horacy</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203341134390"/><motyw id="m1203341134390">Pozory</motyw>Nie chcę jej widzieć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Natarczywie prosi</wers_cd>/
O możność wnijścia; stan jej budzi litość.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż jej jest?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203341161343"/><motyw id="m1203341161343">Rozpacz, Szaleniec, Szaleństwo</motyw><wers_cd>Ciągle wspomina o ojcu;</wers_cd>/
Słyszała, mówi, że świat krzywo idzie;/
Wzdycha i chwyta się za serce; lada/
Fraszka ją drażni; słowa jej bez związku/
Nie określają niczego, jednakże/
Zastanawiają; podnosi je słuchacz/
I zszywa podług kroju własnych myśli;/
Każdy zaś wyraz jej, obok wyrazu/
Jej twarzy, ruchów i postawy, takie/
Czyni wrażenie, że można by myśleć,/
Iż jest w nim jakaś myśl, tylko zawiła/
I bardzo smutna.<end id="e1203341161343"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Muszę z nią pomówić;</wers_cd>/
Mogłaby bowiem złym ludziom dać powód/
Do niebezpiecznych przypuszczeń. Niech wnijdzie<pe><slowo_obce>wnijść</slowo_obce> (starop.) --- wejść.</pe>.<end id="e1203341134390"/></strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1217953813901"/><motyw id="m1217953813901">Choroba, Dusza, Omen, Strach</motyw>Chora ma dusza każdą rzecz powszednią/
Złowrogich następstw sądzi przepowiednią,/
Jak głupio w trwodze występek przesadza,/
Że drżąc przed zdradą sam się prawie zdradza.<end id="e1217953813901"/></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> wprowadza <osoba>Ofelię</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217954246553"/><motyw id="m1217954246553">Kobieta, Mężczyzna, Miłość</motyw>Gdzie jest ozdoba majestatu Danii?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czego chcesz, luba Ofelio?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Po czym ja cię poznam teraz,/
<wers_wciety typ="2">O kochanku mój?</wers_wciety>/
Płaszcz pielgrzymi, kij, sandały,/
<wers_wciety typ="2">Twójże<pe><slowo_obce>twójże to jest</slowo_obce> --- czy to jest twój.</pe> to jest strój?</wers_wciety></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niestety, kochane dziewczę, co znaczy ten śpiew?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy tak? nie, pani; posłuchaj tylko:</strofa>

<didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>On zmarł, znikł z naszego grona;/
<wers_wciety typ="2">Zmarł, opuścił nas;</wers_wciety>/
U nóg jego darń zielona,/
<wers_wciety typ="2">W głowach zimny głaz.</wers_wciety></strofa></poezja_cyt>

<kwestia><strofa>Och! Och!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ, Ofelio.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Proszę cię, pani, słuchaj,</strofa>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia>
<poezja_cyt><strofa><wers_wciety typ="2">Całun jego, jak śnieg biały...</wers_wciety></strofa></poezja_cyt></kwestia>


<didaskalia><osoba>Król</osoba> wchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, patrz, mój mężu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa><wers_wciety typ="2">Na całunie kwiat;</wers_wciety>/
Choć go łzy nie opłakały,/
<wers_wciety typ="2">Na mogiłę padł.</wers_wciety></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak się masz, śliczna panienko?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze; Bóg wam zapłać. <begin id="b1686054742184-2579826909"/><motyw id="m1686054742184-2579826909">Los, Ptak</motyw>Mówią, że sowa była córką piekarza<pe><slowo_obce>sowa była córką piekarza</slowo_obce> --- nawiązanie do średniowiecznej apokryficznej opowieści o Jezusie Chrystusie, krążącej w hrabstwie Gloster; według niej któregoś dnia Zbawiciel wstąpił do domu pewnego piekarza, by poprosić o chleb; żona piekarza zagniotła zaraz ciasto i wstawiła do pieca, ale jej córce wydało się, że matka zbyt wiele ciasta przeznaczyła na dar, więc sporą część ujęła; ciasto jednak wyrosło nadspodziewanie; córka piekarza ze zdumienia na ten widok wydała dźwięk ,,hou, hou, hou", podobny do odgłosu, jaki wydaje sowa, i zaraz za swe skąpstwo została w tego ptaka zamieniona.</pe>. Ach, panie! Wiemy, czym jesteśmy, ale nie wiemy, co się z nami stanie.<end id="e1686054742184-2579826909"/> Niech wam Bóg pomaga przy wieczerzy!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Marzy jej się o ojcu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mówmy już o tym, proszę; ale jak się was pytać będą, co to znaczy, to powiedzcie:</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Dzień dobry, dziś święty Walenty./
<wers_wciety typ="2">Dopiero co świtać poczyna;</wers_wciety>/
Młodzieniec snem leży ujęty,/
<wers_wciety typ="2">A hoża doń puka dziewczyna.</wers_wciety>/
Podskoczył kochanek, wdział szaty,/
<wers_wciety typ="2">Drzwi rozwarł przed swoją jedyną</wers_wciety>/
I weszła dziewczyna do chaty,/
<wers_wciety typ="2">Lecz z chaty nie wyszła dziewczyną.</wers_wciety></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nadobna Ofelio!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dajmy pokój przysięgom; zaraz skończę:</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Bezbożność to wielka; Bóg widzi,/
<wers_wciety typ="2">Jak wielka w mężczyznach bezbożność!</wers_wciety>/
Cny<pe><slowo_obce>cny</slowo_obce> --- zacny, szlachetny.</pe> młodzian się tego nie wstydzi,/
<wers_wciety typ="2">Gdy tylko nastręczy się możność.</wers_wciety>/
Wszak nimeś<pe><slowo_obce>nimeś otrzymał</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcówka czasownika; inaczej: nim otrzymałeś.</pe> cel życzeń otrzymał,/
<wers_wciety typ="2">Przysiągłeś się ze mną ożenić!</wers_wciety></strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap>To ona mu tak mówi, a on jej odpowiada:</akap></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>I byłbym był słowa dotrzymał,/
<wers_wciety typ="2">Lecz trzeba ci było się cenić.</wers_wciety><end id="e1217954246553"/></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak dawno ona w tym stanie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeszcze się wszystko naprawi, mam nadzieję. Tylko cierpliwości! Ale nie mogę nie zapłakać, pomyślawszy, że go mają złożyć w zimną ziemię. Mój brat dowie się o tym, a zatem dziękuję państwu za dobrą radę. Niech powóz zajeżdża! Dobranoc, panie; dobranoc, śliczne panie, dobranoc, dobranoc.</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idź waćpan za nią, niech jej pilnie strzegą.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Jest to trucizna głębokiej boleści,/
Której śmierć ojca źródłem. O Gertrudo!/
Gertrudo! ziszcza się na nas ta prawda,/
Że kiedy kogo nawiedzają smutki,/
To nigdy luzem, a zawżdy<pe><slowo_obce>zawżdy</slowo_obce> (starop.) --- zawsze.</pe> gromadnie./
Naprzód zabójstwo jej ojca, następnie/
Wyjazd twojego syna, nieszczęsnego/
Sprawcy własnego swojego wygnania;/
Głuche szemranie ludu, uprzedzone/
I złem brzemienne żywiącego myśli/
Z powodu śmierci cnego Poloniusza,/
Którego skore pochowanie było/
Niedorzecznością z naszej strony; teraz<begin id="b1217954144877"/><motyw id="m1217954144877">Rozum, Szaleństwo, Kondycja ludzka</motyw>/
To biedne dziewczę, wyzute z szlachetnej/
Władzy rozumu, bez której jesteśmy/
Lalkami tylko albo zwierzętami<end id="e1217954144877"/>;/
Nareszcie, i to jedno tyle waży/
Co tamto wszystko, brat jej potajemnie/
Powraca z Francji, karmi się zdumieniem,/
Kryje się w chmurach i nadstawia ucho/
Donosicielom, którzy jadowite/
O śmierci ojca wdmuchują mu wieści ---/
Wieści z uszczerbkiem naszym, przeciw którym/
Zastanowienie, ubogie w dowody,/
Nic nie podoła. <begin id="b1226998307157"/><motyw id="m1226998307157">Niebezpieczeństwo</motyw>O Gertrudo, zbieg ten/
Wypadków, na kształt kilkuramiennego/
Narzędzia śmierci, z wielu stron od razu/
Zabójczą ranę mi zadaje.<end id="e1226998307157"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Zgiełk zewnątrz.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przebóg!</wers_cd>/
Cóż to za hałas?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi jeden z <osoba>Dworzan</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hola! Szwajcarowie<pe><slowo_obce>szwajcar</slowo_obce> --- tu: członek gwardii królewskiej strzegącej u drzwi wejścia do komnat władcy.</pe>!</wers_cd>/
Gdzie oni? Niechaj drzwi pilnie obsadzą./
Skąd ten zgiełk?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DWORZANIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1226998426166"/><motyw id="m1226998426166">Morze, Powstanie, Żywioły</motyw>Chroń się, miłościwy królu,</wers_cd>/
Ocean, z łoża swojego wybiegły,/
Nie chłonie z większą gwałtownością nizin,/
Jako Laertes na czele powstańców/
Straż twą powala.<end id="e1226998426166"/> <begin id="b1685822670012-652226316"/><motyw id="m1685822670012-652226316">Powstanie, Rewolucja</motyw>Lud go głosi panem;/
I jakby świat był dopiero w zawiązku,/
Przeszłość zatarta, zapomniany zwyczaj,/
Te słów hamulce i wszelkiej swawoli,/
Słychać wołanie: «Wybierajmy króla!/
Laertes królem!» Czapki, dłonie, usta/
Ze wszech stron wtórzą temu okrzykowi:/
«Laertes królem! Wiwat król Laertes!»</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak ujadają za fałszywym wiatrem!/
O, pod trop gonisz, podła duńska psiarnio!<end id="e1685822670012-652226316"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Drzwi wyłamano.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Laertes</osoba> wchodzi uzbrojony, za nim <osoba>Duńczycy</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie ten król? --- Stańcie ówdzie<pe><slowo_obce>ówdzie</slowo_obce> --- tam.</pe>, przyjaciele.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUŃCZYCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pozwól nam także wejść.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wchodźcie, proszę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUŃCZYCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będziem posłuszni.</strofa>
<didaskalia>cofają się za drzwi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dziękuję wam; stójcie</wers_cd>/
Przy drzwiach na straży. --- 
<begin id="b1203341704406"/><motyw id="m1203341704406">Krew</motyw>Nienawistny królu,/
Oddaj mi ojca!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z wolna, Laertesie,</wers_cd>/
Zbierz trochę zimnej krwi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kropla krwi zimnej</wers_cd>/
Byłaby we mnie świadectwem bękarctwa,/
Urągowiskiem przeciw memu ojcu,/
Zakałem, który by piętno bezwstydu/
Wyrył na czystym czole matki mojej.<end id="e1203341704406"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiż cię powód skłania, Laertesie,/
Tak buntowniczo przeciw nam powstawać?/
Odstąp, Gertrudo, nie lękaj się o nas;/
<begin id="b1217955224329"/><motyw id="m1217955224329">Król</motyw>Taka jest bowiem boskość majestatu,/
Że zdrada, choćby nie wiedzieć co chciała,/
Tępi o niego swój pocisk.<end id="e1217955224329"/> ---/
Powiedz mi, Laertesie, co to znaczy? ---/
Gertrudo, daj mu pokój. --- Mów młodzieńcze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ty sam mów raczej: gdzie mój ojciec?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Umarł.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale nie z jego winy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Daj mu pokój.</wers_cd>/
Niech się wypyta do sytości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203341815062"/><motyw id="m1203341815062">Zemsta</motyw><wers_cd>Jakim</wers_cd>/
Sposobem umarł? Nie dam się omamić./
Do czarta z uległością! Niechaj w piekło/
Pójdą przysięgi! Sumienie, powinność/
Niech w najczarniejszej przepadną otchłani!/
Urągam potępieniu. Na to przyszło,/
Że oba światy niczym są w mych oczach:/
Wszystko mi obojętne, bylem<pe><slowo_obce>bylem (...) tylko pomścił</slowo_obce> --- skrót od: byle bym tylko pomścił.</pe> tylko/
Sowicie pomścił ojca.<end id="e1203341815062"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Któż ci broni?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nikt w świecie, jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> --- tylko.</pe> własna moja wola;/
Możność zaś moją k'temu tak urządzę,/
Że z małą garścią środków wiele wskóra.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chceszli<pe><slowo_obce>chceszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy chcesz.</pe> się czegoś pewnego dowiedzieć/
O śmierci ojca twego, Laertesie?/
Jestże<pe><slowo_obce>jestże</slowo_obce> --- czy jest.</pe> w twej zemście zapisana zguba/
Zarówno jego przyjaciół i wrogów?/
Tych, co zyskali, i tych, co stracili?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niczyja, tylko jego nieprzyjaciół.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chceszże<pe><slowo_obce>chceszże</slowo_obce> --- czy chcesz.</pe> ich poznać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przyjaciołom jego</wers_cd>/
Szeroko moje otworzę ramiona/
I, jak pelikan dzielący się życiem<pe><slowo_obce>pelikan dzielący się życiem</slowo_obce> --- wg średniowiecznych wierzeń, samica pelikana, gdy brakuje innego pokarmu, karmi swoje pisklęta, wydziobując mięso z własnej piersi.</pe>,/
Obdzielę ich krwią moją.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Teraz mówisz</wers_cd>/
Jak nieodrodny syn i prawy szlachcic./
Żem ja nie winien śmierci twego ojca,/
Owszem, najmocniej nią jestem dotknięty,/
To się okaże wnet rozwadze twojej/
Tak jasne jak dzień oczom.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DUŃCZYCY</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>za sceną</didaskalia>
<strofa><begin id="b1203341914171"/><motyw id="m1203341914171">Siostra, Szaleniec, Szaleństwo, Zemsta</motyw><wers_cd>Puśćcie ją!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co to jest? Skąd ten hałas?</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ofelia</osoba> wchodzi, fantastycznie ubrana w kłosy i kwiaty.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>O wściekłości!</wers_cd>/
Spal mi mózg! Soli łez, straw mi zmysł wzroku!/
Na Boga! Za to twoje obłąkanie/
Ciężką zapłatę ściągnę z jego sprawców,/
Tak, że aż szala od jej wagi całkiem/
Na dół opadnie. <begin id="b1685823478099-1976255485"/><motyw id="m1685823478099-1976255485">Szaleństwo, Kobieta</motyw>O majowa różo!/
Kochane dziewczę, luba siostro, wdzięczna/
Moja Ofelio! Boże! czy podobna,/
Aby dziewczęcy umysł był tak wątły/
Jak życie starca?<end id="e1685823478099-1976255485"/> Miłość uszlachetnia/
Naturę ludzką, gdy zaś ta szlachetna,/
Wtedy zamyka najlepszą swą cząstkę/
W grobie tych, których kochała.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Pochłonęła go zimna mogiła,/
Pieszczoty moje, nie ma was już!/
I na grób jego ściekło łez siła<pe><slowo_obce>siła</slowo_obce> (starop.) --- wiele, moc.</pe>.</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><strofa>Bądź zdrów, mój gołąbku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdybyś przy zdrowych zmysłach chciała kogo/
Zagrzać do zemsty, wymowniej byś tego/
Dopiąć nie mogła.<end id="e1203341914171"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Trzeba wam mówić pacierz po nim, skoro mówicie, że już po nim. Nieprawdaż, jak się to ładnie składa? Fałszywy to sługa, który uwiódł córkę swego pana.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ten nonsens więcej wart niż sensowność.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Laertesa</osoba></didaskalia>
<akap><begin id="b1203343031796"/><motyw id="m1203343031796">Kwiaty</motyw>Oto rozmaryn<pe><slowo_obce>Oto rozmaryn (...) a to bratki...</slowo_obce> --- według przypisywanych dawniej znaczeń różnym gatunkom kwiatów i ziół, rozdawane przez Ofelię różne rośliny stanowią alegorie jej uczuć: <wyroznienie>rozmaryn</wyroznienie> to pamięć (używany przy weselach i pogrzebach); <wyroznienie>bratki</wyroznienie> to opieka, troska o kogoś; <wyroznienie>niezapominajki</wyroznienie> to pamięć o kimś; <wyroznienie>koper</wyroznienie> to pochlebstwo; <wyroznienie>orlik</wyroznienie> to godło niewiary, niewdzięczności i zmysłowości (dostaje je król); <wyroznienie>ruta</wyroznienie> oznacza smutek, żal i pokutę (te rozdziela między siebie i królową); <wyroznienie>stokrotki</wyroznienie> to kwiat zawiedzionych dziewic; <wyroznienie>fiołki</wyroznienie> to stałość i wierność.</pe> na pamiątkę; proszę cię, luby, pamiętaj; a to bratki, żebyś o mnie myślał.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przezorny obłędzie! Niezapomnienie łączysz do pamięci.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Króla</osoba></didaskalia>
<akap>Oto koper dla was i orliki.</akap>
<didaskalia>do <osoba>Królowej</osoba></didaskalia>
<akap>Oto ruta; część jej wam daję, a część sobie zachowam; w niedzielę możemy ją nazywać zielem łaski, ale ty swoją rutkę musisz nosić trochę inaczej niż ja. Oto stokrotki. Rada bym wam dać i fiołków, ale mi wszystkie ze śmiercią ojca powiędły. Mówią, że szczęśliwie skończył.<end id="e1203343031796"/></akap>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Bo luby mój Jasio to skarb mój jedyny.</strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tęsknotę, smutek, boleść, piekło samo/
Zamienia ona w wdzięk i lubość.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OFELIA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Czyliż on już nie powróci?/
Czyliż on już nie powróci?/
Nie, nie, on śpi w grobie:/
Zaśnij i ty sobie./
Już on nigdy nie powróci./
Śnieżną była jego broda,/
Włos na głowie cały mleczny;/
Już po nim, już po nim/
Na próżno łzy ronim./
Boże, daj mu pokój wieczny!</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><akap>i wszystkim dobrym chrześcijanom! Będę się za was modliła. Bóg z wami!</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Boże! Ty patrzysz na to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203342068828"/><motyw id="m1203342068828">Kara, Sąd, Sędzia, Sprawiedliwość</motyw><wers_cd>Laertesie,</wers_cd>/
Muszę podzielić z tobą to cierpienie,/
Chyba mi prawa do tego zaprzeczysz,/
Ustąp tymczasem. Wybierz, kogo zechcesz,/
Spośród przyjaciół swych najzaufańszych,/
Niech ten rozsądzi nas, jeśli mię uzna/
Winnym w tej sprawie bądź wprost, bądź pośrednio,/
Natychmiast oddam ci na satysfakcję/
Tron, państwo, życie, wszystko, co posiadam;/
W przeciwnym razie ty twoją zranioną/
Duszę cierpliwie porucz<pe><slowo_obce>poruczyć</slowo_obce> --- powierzyć, oddać.</pe> naszej pieczy,/
A wtedy razem pomyślimy nad tym,/
Jakby ją spełna<pe><slowo_obce>spełna</slowo_obce> --- w pełni.</pe> zaspokoić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgoda,</wers_cd>/
<begin id="b1217957587387"/><motyw id="m1217957587387">Pogrzeb, Szlachcic</motyw>Ta jego nagła śmierć, ten cichy pogrzeb,/
Bez żadnych oznak, szpady ani herbów,/
Bez ceremonii, bez pompy pogrzebu./
Wszystko to woła na mnie wniebogłosy/
O ścisłe śledztwo.<end id="e1217957587387"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Sprostasz temu snadnie<pe><slowo_obce>snadnie</slowo_obce> (daw.) --- łatwo.</pe>;</wers_cd>/
Gdzie zaś jest wina, tam niech kara spadnie./
Chodź ze mną.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.<end id="e1203342068828"/></didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA SZÓSTA</naglowek_scena>


<didaskalia>Inny pokój w zamku.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> i jego <osoba>Sługa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co to za ludzie, co chcą mówić ze mną?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>SŁUGA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Są to majtkowie, panie; mają, mówią,/
Listy do pana.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wpuść ich.</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Sługa</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiem, kto by</wers_cd>/
Spomiędzy całej rzeszy tego świata,/
Mógł pisać do mnie, jeżeli nie Hamlet.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Majtkowie</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY MAJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bóg wam pomagaj, panie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I wam wzajem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY MAJTEK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pomoże, jeżeli mu się podoba. <begin id="b1203342129421"/><motyw id="m1203342129421">List</motyw>Oto list do was, jeżeli tylko miano wasze Horacy, jak nas o tym zapewniono. Oddał nam go jakiś poseł wyprawiony do Anglii.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>czyta</didaskalia></kwestia>

<dlugi_cytat><akap>«Horacy, jak tylko ten list przeczytasz, dopomóż oddawcom jego dostać się do króla, mają oni pismo i do niego. Zaledwieśmy<pe><slowo_obce>zaledwieśmy przebyli</slowo_obce> --- zaledwie przebyliśmy.</pe> przebyli dwa dni na morzu, gdy silnie uzbrojony statek korsarski wyprawił na nas łowy. Ponieważ miał nad nami w żaglach przewagę, zmuszeni byliśmy stawić mu czoło i przyjąć bitwę, wśród której wrzenia wskoczyłem na ów statek. W tejże chwili piraci oddalili się od naszego okrętu i tym sposobem sam jeden zostałem ich jeńcem. Obeszli się ze mną, jak poczciwym łotrom przystoi; ale wiedzieli, co czynią; muszę się im za to dobrze wywdzięczyć. Postaraj się, aby król odebrał to, co doń piszę, i śpiesz do mnie tak chyżo, jak gdybyś uciekał przed śmiercią. Mam ci coś do powiedzenia na ucho, co cię w oniemienie wprawi, a przecież słowa będą tu tylko cieniem rzeczy samej. Ci dobrzy ludziska doprowadzą cię do miejsca, gdzie się znajduję. Rozenkranc i Gildenstern peregrynują<pe><slowo_obce>peregrynować</slowo_obce> --- podróżować lub wędrować przez dłuższy czas.</pe> do Anglii; o nich także mam ci wiele do powiedzenia. Bądź zdrów.</akap>
<akap>Twój, jak go znasz,</akap>
<akap>Hamlet»</akap></dlugi_cytat><extra>do zaimplementowania tagi listu</extra>

<kwestia><strofa>Chodźcie, ułatwię drogę tamtym listom,/
O ile tylko będę mógł najprędzej,/
Byście tym prędzej mnie zaprowadzili/
Do tego, co je wam oddał.<end id="e1203342129421"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA SIÓDMA</naglowek_scena>


<didaskalia>Inny pokój tamże.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Król</osoba> i <osoba>Laertes</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teraz mię musisz w sądzie swym rozgrzeszyć/
I w sercu swoim umieścić przyjaźnie,/
Skoroś jawnego nabrał przekonania,/
Że ten, co zabił twego ojca, godził/
Na własne moje życie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rzecz widoczna;</wers_cd>/
Nie mogę sobie tylko wytłumaczyć,/
Dlaczego przeciw tym jego knowaniom,/
Tak karygodnym i wyrodnym razem,/
Nie przedsięwziąłeś, panie, żadnych środków,/
Jak ci to własne twoje bezpieczeństwo,/
Monarsza godność, mądrość, wszystko zgoła/
Powinno było radzić?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O, z dwóch przyczyn,</wers_cd>/
Które ci może wydadzą się błahe,/
Dla mnie są jednak bardzo ważne. Najprzód/
Królowa, matka jego, żyje prawie/
Jego widokiem, <begin id="b1226998610943"/><motyw id="m1226998610943">Gwiazda, Miłość</motyw>a ja, niech to będzie/
Słabość lub cnota, tak dalece jestem/
Ciałem i duszą do niej przywiązany,/
Że jako gwiazda w jednej tylko sferze/
Krążąca, przez nią się tylko poruszam.<end id="e1226998610943"/>/
Drugą przyczyną, dla której go jawnie/
Skarcić nie mogłem, była miłość ludu,/
Która usterki jego topi w sobie./
I, jako owo źródło drzewo w kamień,/
Zmienia naganę w chwalbę<pe><slowo_obce>chwalba</slowo_obce> --- chwalenie; pochwała.</pe>. Strzały moje/
Za tępe przeciw takiemu wiatrowi,/
Byłyby w łuk mój powróciły nazad,/
Zamiast dosięgnąć, gdzie bym je był posłał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak więc straciłem najlepszego ojca;/
<begin id="b1203342453359"/><motyw id="m1203342453359">Siostra, Szaleniec, Szaleństwo, Rozpacz</motyw>Siostrę znajduję pchniętą w głąb rozpaczy./
Siostrę, ach! której szanowne przymioty/
(Jeżeli można chwalić, co minione)/
Wyzywająco jaśniały na szczycie/
Widowni wieku.<end id="e1203342453359"/> Ależ przyjdzie chwila/
Mej zemsty.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Możesz być o to spokojny,</wers_cd>/
Nie sądź, ażebym był z tak miękkiej gliny,/
Iżbym pozwolił się niebezpieczeństwu/
Targać za brodę i miał to za fraszkę./
Wkrótce ci powiem coś więcej. Kochałem/
Twojego ojca, kocham też i ciebie:/
To ci powinno dać do zrozumienia!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Pokojowiec</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Co tam masz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1203342526671"/><motyw id="m1203342526671">List</motyw>POKOJOWIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Listy od księcia Hamleta:</wers_cd>/
Ten do was, panie, a ten do królowej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od kogo? Od Hamleta? Któż je przyniósł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>POKOJOWIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jacyś majtkowie, panie; tak przynajmniej/
Mówił mi Klaudio, który je odebrał/
I mnie doręczył. Ja ich nie widziałem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zostaw nas; słuchaj listu, Laertesie.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi <osoba>Pokojowiec</osoba>, <osoba>Król</osoba> czyta.</didaskalia>

<dlugi_cytat><akap>«Pośpieszam waszą królewską wielkość uwiadomić, żem nago na jej ziemię wysadzony został. Jutro prosić będę o pozwolenie ujrzenia jego królewskiego oblicza i wtedy, wybłagawszy sobie najprzód waszej wielkości przebaczenie, będę miał honor zdać jej sprawę z wypadku, który spowodował mój nagły i osobliwszy powrót.</akap>

<akap>Hamlet»<end id="e1203342526671"/></akap></dlugi_cytat><extra>do zaimplementowania tagi listu</extra>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co się to znaczy? Wróciliż<pe><slowo_obce>wróciliż</slowo_obce> --- czy wrócili.</pe> i tamci?/
Czyli<pe><slowo_obce>czyli też</slowo_obce>(daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy też może, czy aby też itp.</pe> też to jest tylko jakiś podstęp?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie poznajeszli<pe><slowo_obce>poznajeszli</slowo_obce> --- czy nie poznajesz.</pe>, panie, kto to pisał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ręka Hamleta. Nago --- i w przypisku/
Stoi: «Sam jeden». Rozumiesz to waćpan?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bynajmniej. Ale niech wraca! <begin id="b1203342614562"/><motyw id="m1203342614562">Zemsta, Radość</motyw>Raźnieje<pe><slowo_obce>raźnieje</slowo_obce> --- nabiera raźności, tj. wigoru, siły, energii.</pe>/
Chore me serce na myśl, że niebawem/
Będę mu w ucho mógł wtłoczyć te słowa:/
«Tyś to jest tego sprawcą».<end id="e1203342614562"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Skoro tak jest ---</wers_cd>/
A czyżby mogło być inaczej? --- <begin id="b1203342694812"/><motyw id="m1203342694812">Gniew, Zemsta, Zbrodnia</motyw>chceszże<pe><slowo_obce>chceszże</slowo_obce> --- czy chcesz.</pe>/
Posłuchać mojej rady, Laertesie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I owszem, panie; pod warunkiem jednak,/
Aby tej rady celem nie był pokój.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Twój własny tylko. Jeśli on, wstręt czując/
Do tej podróży i niełatwo skłonny/
Znów ją przedsiębrać, istotnie powrócił,/
Mam ja nań inny środek w pogotowiu,/
Który nie może chybić; śmierć zaś jego/
Nie ściągnie ani cienia podejrzenia,/
I sama nawet matka jego nazwie/
To dzieło skutkiem trafu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Radź więc, panie.</wers_cd>/
Chętnieć<pe><slowo_obce>chętnieć posłusznym będę</slowo_obce> --- skrót od: chętnie ci posłusznym będę.</pe> posłusznym będę, i tym chętniej,/
Jeżeli będę mógł być wykonawcą/
Tego pomysłu.<end id="e1203342694812"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O toć<pe><slowo_obce>toć</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-ci</wyroznienie>, skróconej do <wyroznienie>-ć</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej.</pe> właśnie idzie.</wers_cd>/
Od czasu twego wyjazdu szeroko/
Wobec Hamleta mówiono o pewnym/
Talencie, w którym masz być celujący./
Wszystkie zdolności twoje razem wzięte/
Nie obudzały w nim tyle zazdrości/
Ile ta jedna, najmniej w moich oczach/
Ceny mająca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakaż to jest zdolność?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Błaha jak wstążka, którą sobie młodzież/
Zdobi kapelusz, jednakże potrzebna;/
Lekki, swobodny strój przystoi bowiem/
Rześkiej młodzieży, tak jak ciepłe futro/
I długa suknia późnemu wiekowi,/
Bo mu przyczynia zdrowia i powagi./
Był tu przed paru miesiącami pewien/
Normandzki rycerz; widziałem Francuzów,/
Służyłem nawet kiedyś między nimi;/
Mistrze to w konnej jeździe; ale ten był/
Diabłem wcielonym; przyrastał do siodła/
I tak cudownie zażywał rumaka,/
Że koń i jeździec zdawali się w jednej/
Formie ulani. Co bądź o tym kunszcie/
Pomyśleć mogłem, wszystko niższym było/
Od tego, czego ów zuch dokazywał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Normandczyk, mówisz, panie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak. Normandczyk.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lamond! jak żyw tu stoję!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ten sam.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Lamond.</wers_cd>/
Od razu go poznałem. On jest chlubą,/
Istnym klejnotem swojego narodu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten tedy Lamond szeroko i długo/
Rozwodził się nad tobą, Laertesie./
I tak wynosił twą biegłość i zręczność/
W robieniu bronią, zwłaszcza też rapierem,/
Że, wnosząc z jego opisu, ciekawy/
Byłby to widok, gdyby ci kto sprostał./
Spomiędzy jego współziomków najpierwsi,/
Mówił, fechmistrze stracili przytomność,/
Oko i zwinność w spotkaniu się z tobą./
Opowiadanie to wzbudziło taką/
Zawiść w Hamlecie, że niczego odtąd/
Nie pragnął, jeno twojego powrotu/
I spróbowania się z tobą na ostrze./
Otóż więc...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż więc, panie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Laertesie,</wers_cd>/
<begin id="b1217958097420"/><motyw id="m1217958097420">Ojciec, Syn, Żałoba</motyw>Kochałżeś<pe><slowo_obce>kochałżeś</slowo_obce> --- czy kochałeś.</pe> ojca? albo jestżeś<pe><slowo_obce>jestżeś</slowo_obce> --- czy jesteś.</pe> tylko/
Pokrowcem żalu, postacią bez serca?<end id="e1217958097420"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dlaczego się mnie, panie, o to pytasz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie przeto<pe><slowo_obce>nie przeto</slowo_obce> --- nie dlatego.</pe>, abym w wątpliwość podawał/
Twoją ku niemu miłość, lecz dlatego,/
Iż wiem, że <begin id="b1217958186388"/><motyw id="m1217958186388">Miłość</motyw>miłość jest dziecięciem czasu;/
A doświadczenie uczy mnie codziennie,/
Że czas miarkuje jej siłę i zapał./
Płomień miłości zawżdy mieści w sobie/
Coś na kształt knota, co moc jego tłumi<end id="e1217958186388"/>,/
I w jednostajnym nic nie trwa wigorze;/
<begin id="b1226998741296"/><motyw id="m1226998741296">Czyn</motyw>Bo wigor, z zbytku krwi dostając pleury<pe><slowo_obce>pleura</slowo_obce> --- tu: zapalenie.</pe>,/
Własnym nadmiarem zabity zostaje./
Kto chce, powinien wraz to, co chce, spełnić;/
Bo to «chce» zmienne tyle napotyka/
Tam i szkopułów, ile jest na świecie/
Ramion, języków i przygód, a później/
Owo «powinien» staje się niewczesnym/
Westchnieniem, które, niosąc ulgę, szkodzi./
Lecz wróćmy w sam rdzeń wrzodu: <begin id="b1203342808062"/><motyw id="m1203342808062">Zbrodnia, Zemsta</motyw>Hamlet wraca,/
Cóż chcesz przedsięwziąć, aby się okazać/
Nie w słowach, ale w czynie dobrym synem?<end id="e1226998741296"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podciąć mu gardło na środku kościoła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1203342878781"/><motyw id="m1203342878781">Podstęp</motyw>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zemsta, zaiste, nie może znać granic/
I żadne miejsce uświęcać mordercy;/
Chceszli<pe><slowo_obce>chceszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: jeśli chcesz.</pe> się jednak zemścić, Laertesie,/
Zamknij się na czas jakiś w swym pokoju./
Hamlet przybywszy dowie się, żeś wrócił./
Głosić będziemy przed nim twoją zręczność/
I sławę, którą ci zrobił ów Francuz,/
W dubelt powleczem werniksem. Wyjdź wtedy/
I przyjm spotkanie się z nim, do którego/
Znajdziesz sposobność. Jego lekkomyślność,/
Niepodejrzliwość i szlachetność sprawią,/
Że nie obejrzy kling, z łatwością zatem,/
Chociażby trochę używszy podstępu,/
Będziesz mógł wybrać rapier niestępiony/
I umiejętnym pchnięciem odwetować/
śmierć ojca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zrobię tak i <begin id="b1203342824484"/><motyw id="m1203342824484">Trucizna</motyw>dla pewności</wers_cd>/
Nabalsamuję ostrze mego miecza./
Nabyłem od pewnego szarlatana/
Taką maść, że gdy nóż w niej umaczany/
Najmniej zadraśnie żyjącą istotę,/
Nie ma pomiędzy najzbawienniejszymi/
Ziołami środka, który by potrafił/
Uchronić ją od śmierci. Tym to jadem/
Miecz mój omaszczę; niech go drasnę tylko,/
Już będzie po nim.<end id="e1203342824484"/><end id="e1203342808062"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217958388869"/><motyw id="m1217958388869">Tajemnica</motyw><wers_cd>Rozważmy to głębiej</wers_cd>/
baczmy, jakie nam okoliczności/
I czas w tej mierze mogą dać poparcie;/
Bo gdyby to nas miało zawieść, gdyby/
Plan nasz chybiony miał wypłynąć na wierzch,/
Lepiej by go zaniechać.<end id="e1217958388869"/> Trzeba zatem,/
Aby ten projekt miał w odwodzie drugi,/
Który w potrzebie przyszedłby mu w pomoc./
Czekaj --- pomyślmy trochę. Uroczysty/
Postawię zakład na kartę twej sztuki;/
A potem --- potem... <begin id="b1203342863734"/><motyw id="m1203342863734">Trucizna</motyw>Ha! wiem już, co robić./
Gdy was bój znuży, tak że się aż obu/
Czuć da pragnienie (ostro żgaj dlatego),/
I gdy on zechce czego do ochłody,/
Wtedy podadzą mu puchar, z którego/
Jeden łyk, w razie gdyby jakim trafem/
Uszedł twojego zatrutego ciosu,/
Da nam skuteczny sukurs<pe><slowo_obce>sukurs</slowo_obce> --- pomoc.</pe>!<end id="e1203342863734"/><end id="e1203342878781"/> Skąd ta wrzawa?</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Królowa</osoba>.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Co to jest, droga małżonko?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203343400468"/><motyw id="m1203343400468">Śmierć</motyw><wers_cd>Nieszczęścia</wers_cd>/
Nawałem biegną jedne za drugimi./
Laertes, siostra twoja utonęła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przebóg! Gdzie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ówdzie nad potokiem stoi</wers_cd>/
Pochyła wierzba<pe><slowo_obce>wierzba</slowo_obce> --- w daw. przypisywanych roślinom symbolice oznaczała niespełnioną miłość.</pe>, której siwe liście/
W lustrze się czystej przeglądają wody./
<begin id="b1203343118093"/><motyw id="m1203343118093">Kwiaty, Miłość, Pożądanie, Żałoba</motyw>Tam ona wiła fantastyczne wieńce/
Z pokrzyw, stokrotek, jaskrów i podłużnych,/
Karmazynowych kwiatów, którym nasi/
Sprośni pasterze szpetną dają nazwę,/
A zaś dziewice w skromności je zowią/
Palcami zmarłych<pe><slowo_obce>podłużnych, karmazynowych kwiatów  (...)</slowo_obce> --- storczyk samczy (<slowo_obce>Orchis masculus</slowo_obce>), którego ,,sprośność" kryła się nie w amarantowo-fioletowych kwiatach, lecz bulwach korzeniowych o kształcie jąder; sporządzano z nich substancje mające wzmagać popęd płciowy u mężczyzn, obok lubczyku dodawano też do naparów mających wzbudzić miłość ukochanego.  </pe>.<end id="e1203343118093"/> Otóż chcąc zawiesić/
Jeden z tych wianków na zwisłej gałęzi,/
Nie dość ostrożnie wspięła się na drzewo./
Złośliwa gałąź złamała się pod nią./
I z kwiecistymi trofeami swymi/
<begin id="b1226998832352"/><motyw id="m1226998832352">Strój, Woda</motyw>Wpadło w toń biedne dziewczę. Przez czas jakiś/
Wzdęta sukienka niosła ją po wierzchu/
Jak nimfę wodną i wtedy, nieboga,/
Jakby nie znając swego położenia/
Lub jakby czuła się w swoim żywiole,/
Śpiewała starych piosenek urywki,/
Ale niedługo to trwało, bo wkrótce/
Nasiąkłe szaty pociągnęły z sobą/
Biedną ofiarę ze sfer melodyjnych/
W zimny muł śmierci.<end id="e1226998832352"/><end id="e1203343400468"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A więc utonęła?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niestety!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203343151218"/><motyw id="m1203343151218">Łzy</motyw><wers_cd>Biedna Ofelio, za wiele</wers_cd>/
Masz już wilgoci, wstrzymam więc łzy moje,/
A jednak jest to rzecz ludzka, natura/
Żąda praw swoich na przekór wstydowi;/
Gdy te strumienie ściekną, zniewieściałość/
Wyjdzie wraz z nimi z serca,/
Żegnam cię, panie, mam w ustach wyrazy,/
Które płomieniem rade by wybuchnąć;/
Ale je gasi to dzieciństwo.<end id="e1203343151218"/></strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Idźmy</wers_cd>/
Za nim, Gertrudo. Ten wypadek może/
Na nowo zażec<pe><slowo_obce>zażec</slowo_obce> --- rozżarzyć, rozpalić.</pe> jego wściekłość, którą/
Z takim mozołem ledwie uśmierzyłem./
Idźmy więc za nim.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_akt>AKT PIĄTY</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA PIERWSZA</naglowek_scena>


<didaskalia>Cmentarz.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Dwóch Grabarzy</osoba> z rydlami itd. wchodzi na scenę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203343343078"/><motyw id="m1203343343078">Pogrzeb, Samobójstwo</motyw>Godziż<pe><slowo_obce>godziż się</slowo_obce> --- czy godzi się; czy wypada.</pe> się po chrześcijańsku grzebać kogoś, co samowolnie szuka zbawienia?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co się tam o to pytasz; bierz się lepiej żywo do kopania. Fizyk był przy niej i zakwalifikował ją do chrześcijańskiego pogrzebu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to być może? Nie utopiła się przecie bez przyczynienia się własnego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Powiadam ci, że tak zeznano.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Musiało być przyczynienie się, a to punkt właśnie stanowi. Kiedy się topię, w takim razie popełniam czyn, a czyn się popełnia trojako: działając, wykonywając i uskuteczniając. Tak więc widzisz, że się ona utopiła z umysłu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ależ, pozwól...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gadaj zdrów. Tu płynie woda, dajmy na to, a tu stoi człowiek, dajmy na to: jeżeli człowiek pójdzie do wody i utopi się, rad nierad, to już ci nie zaprzeczy temu, że poszedł; ale jeżeli woda przyjdzie do niego i zatopi go, to co innego; wtedy nie można powiedzieć, że on się utopił. Wierzaj mi, kumie, że kto sam nie jest winien swojej śmierci, ten sam sobie życia nie skraca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy prawo tak mówi?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ma się rozumieć prawo fizyczne.<end id="e1203343343078"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203343503031"/><motyw id="m1203343503031">Pozycja społeczna</motyw>Chcesz wiedzieć prawdę? Gdyby to nie była dygnitarska córka, nie byłaby po chrześcijańsku chowana.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Trafiłeś w sedno. Czy to sprawiedliwie, że panowie dygnitarze większą na tym świecie mają zachętę do topienia się i wieszania niż ich współbracia w Chrystusie? Podaj mi rydel. Nie ma dawniejszych dygnitarzy niż ogrodnicy, górnicy i grabarze, bo oni idą w prostej linii od ojca Adama.<end id="e1203343503031"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy Adam był dygnitarzem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A jakże? on pierwszy przecie krzyż nosił.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ejże, ejże! nie nosił żadnego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyś waść poganin? Także<pe><slowo_obce>także</slowo_obce> --- czy tak.</pe> Pismo rozumiesz? Pismo powiada, że Adam ziemię kopał: kopiąc, musiał ci się schylać, a jakże by się mógł schylić nie mając krzyża<pe><slowo_obce>krzyż</slowo_obce> --- tu: dolna część kręgosłupa.</pe>? Zadam ci jeszcze jedno pytanie, a jeżeli mi sprytnie nie odpowiesz, to cię nazwę...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>No, no.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203343559656"/><motyw id="m1203343559656">Robotnik, Śmierć, Żart</motyw>Co to za rzemieślnik, co trwalej buduje niż murarz, cieśla i majster okrętowy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Szubienicznik, bo jego budowla przetrzyma tysiąc lokatorów.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podoba mi się twój dowcip. W istocie, szubienica wyświadcza przysługi, ale komu? oto tym, co się źle zasługują; a ponieważ ty się źle zasługujesz Bogu, twierdząc, że szubienica jest trwalsza niż kościół, powinna ci więc szubienica wyświadczyć swoją przysługę. Ale wróćmy do rzeczy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Któż buduje trwalej niż murarz, cieśla i majster okrętowy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>O to właśnie idzie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraz ci powiem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Słucham.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DRUGI GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do licha, nie mogę jakoś.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Hamlet</osoba> i <osoba>Horacy</osoba> ukazują się w pewnej odległości.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie łam sobie już nad tym mózgownicy; osła batem nie popędzisz; a kiedy cię kto o to jeszcze raz zapyta, to mu powiedz: grabarz. Domy jego roboty przetrwają do dnia sądu. Idź do szynku i przynieś mi półkwaterek<pe><slowo_obce>półkwaterek</slowo_obce> --- naczynie (np. kufel) o pojemności pół kwarty; kwarta ang. wynosi 1,136 litra, a więc półkwaterek mieści ok. 0,57.</pe> gorzałki<pe><slowo_obce>gorzałka</slowo_obce> --- wódka.</pe>.<end id="e1203343559656"/></akap></kwestia>

<didaskalia><osoba>Drugi grabarz</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Pierwszy grabarz</osoba> kopie i śpiewa.</didaskalia>

<poezja_cyt><strofa><begin id="b1217964424435"/><motyw id="m1217964424435">Miłość, Młodość</motyw>Za młodu --- o, gdyby ten wiek mógł powrócić!/
Miłostki mym były żywiołem;/
Pokochać, odkochać, uścisnąć, porzucić/
To u mnie zwyczajnym szło kołem.<end id="e1217964424435"/></strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy ten człowiek nie zna natury swego rzemiosła? Śpiewa przy kopaniu grobu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Przyzwyczajenie wyrobiło w nim ten rodzaj swobody.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak to bywa we wszystkim; im mniej się do czego rękę przykłada, tym delikatniejsze jej czucie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa><begin id="b1203343686765"/><motyw id="m1203343686765">Starość</motyw>Lecz starość nie radość napadłszy znienacka/
Zwaliła mię swoim obuchem;/
Znikł kuraż<pe><slowo_obce>kuraż</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>courage</slowo_obce>) --- odwaga.</pe> i rezon<pe><slowo_obce>rezon</slowo_obce> (z fr. <slowo_obce>raison</slowo_obce>) --- pewność siebie, śmiałość, rezolutność.</pe>, i mina junacka<pe><slowo_obce>junacki</slowo_obce> --- dziarski, młodzieńczy; por. <slowo_obce>junak</slowo_obce> (daw.): odważny, młody mężczyzna. </pe>:/
Ni śladu, żem kiedyś był zuchem.<end id="e1203343686765"/></strofa></poezja_cyt>

<kwestia><didaskalia>wyrzuca czaszkę</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203343738281"/><motyw id="m1203343738281">Vanitas</motyw>Ta czaszka miała także język i mogła śpiewać. Patrz, jak nią poniewiera ten hultaj; pomiata nią, jak gdyby była szczęką Kaina, pierwszego mordercy. Może to czaszka jakiego dyplomaty, co to chciał podejść Pana Boga, a teraz ją podszedł ten osioł. No nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Być może.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Albo jakiego <begin id="b1217965624106"/><motyw id="m1217965624106">Dworzanin, Sługa</motyw>dworaka, który mógł mówić: dzień dobry, jaśnie wielmożny panie; jakże zdrowie waszej ekscelencji? Albo jakiego zausznika<pe><slowo_obce>zausznik</slowo_obce> --- doradca.</pe>, który chwalił konia swego mecenasa, aby go od niego wyłudzić?<end id="e1217965624106"/> Jak myślisz?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mogłoby to być, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Taka to kolej rzeczy. <begin id="b1217966008536"/><motyw id="m1217966008536">Robak, Śmierć</motyw>A teraz, gdy stracił szczękę, musi służyć pani Gliście i cierpieć szturchańce zakrystiańskiej łopaty. Co za radykalna przemiana! Szkoda, że jej nie możemy oglądać. Czyliż<pe><slowo_obce>czyliż</slowo_obce> --- (daw.) --- konstrukcja z partykułą pytającą <wyroznienie>-li</wyroznienie> oraz skróconą partykułą <wyroznienie>-ż</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej; znaczenie: czy rzeczywiście, czy naprawdę.</pe> utrzymanie tych kości na to tylko tyle kosztowało, aby z czasem grano w nie jak w kręgle?<end id="e1217966008536"/> Ból czuję w moich na tę myśl.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Łoże w ziemi i wór zgrzebny/
Na pokrycie kości;/
Oto cały sprzęt potrzebny/
Dla tutejszych gości.</strofa></poezja_cyt>

<kwestia><didaskalia>wyrzuca czaszkę</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Masz i drugą. <begin id="b1217966099162"/><motyw id="m1217966099162">Prawnik</motyw>Nie jestże to czasem czerep adwokata? Gdzież się podziały jego kruczki i wykręty, jego ewentualności, jego kazualności<pe><slowo_obce>kazualność</slowo_obce> --- tu: oparcie się na przypadku; precedens.</pe> i matactwa? Jak może znieść, aby go ten grubianin bił w ciemię swoją plugawą motyką, i nie wystąpić przeciw niemu z akcją o czynną obelgę? Hm! hm!<end id="e1217966099162"/> <begin id="b1217966287975"/><motyw id="m1217966287975">Pan, Szlachcic, Własność, Ziemia, Bezpieczeństwo</motyw>A może też to był swojego czasu jaki wielki posesjonat<pe><slowo_obce>posesjonat</slowo_obce> --- właściciel dużej posiadłości miejskiej lub wiejskiej.</pe>, który skupował dobra drogą licytacji, subhastacji<pe><slowo_obce>subhastacja</slowo_obce> (z łac.) --- postępowanie egzekucyjne na mocy wyroku sądu mające na celu sprzedaż dóbr dłużnika na licytacji; wywłaszczenie na mocy wyroku sądowego.</pe>, komplanacji<pe><slowo_obce>komplanacja</slowo_obce> (z łac.) --- ugoda między stronami sporu.</pe>, transakcji i cesji<pe><slowo_obce>cesja</slowo_obce> (z łac.) --- dosł. ustąpienie; poświadczone urzędowo zrzeczenie się przez osobę prawną lub fizyczną praw do czegoś na rzecz innej osoby.</pe>? Na toż mu się zdała czysta masa nieruchomości, aby sam, stawszy się nieruchomością, obróci się w masę błota? Nie zdołaliż<pe><slowo_obce>nie zdołaliż</slowo_obce> --- czy nie zdołali.</pe> ci, co mu pisali ewicje<pe><slowo_obce>ewicja</slowo_obce> (z łac.) --- wyzucie z dóbr, pozbawienie posiadanego mienia.</pe>, ewinkować<pe><slowo_obce>ewinkować</slowo_obce> --- tu: przywłaszczyć.</pe> mu większej przestrzeni, tylko taką jaką wzdłuż i wszerz pokryje para fascykułów<pe><slowo_obce>fascykuł</slowo_obce> (z łac.) --- zwój papierów, dokumentów.</pe>? Kontrakty kupna jego majątków zaledwie by się w takim obrębie zmieściły; a samże<pe><slowo_obce>samże</slowo_obce> --- czy sam.</pe> ich dziedzic nie ma mieć więcej miejsca? Hę?<end id="e1203343738281"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ani o włos więcej, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie jestże<pe><slowo_obce>nie jestże</slowo_obce> --- czy nie jest.</pe> pergamin ze skór baranich?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie inaczej, i z cielęcych także.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Barany i cielęta z tych, co w nim bezpieczeństwa szukają!<end id="e1217966287975"/> Muszę pomówić z tym człowiekiem. Czyj to grób, przyjacielu?</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mój.</akap>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia></kwestia>

<poezja_cyt><strofa>Oto cały sprzęt potrzebny/
Dla tutejszych gości.</strofa></poezja_cyt>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Twój, nie przeczę, bo w nim siedzisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Waspan w nim nie siedzisz, toteż on nie waspana; co do mnie, nie siedzę w nim, a jednak jest moim.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Twoim więc jest, bo w nim stoisz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie stoję w nim; stoję tam pod kościołem<pe><slowo_obce>Nie siedzę w nim, a jednak jest moim (...) itd.</slowo_obce> --- 
<akap>W oryg. w dialogu Hamleta i Grabarza wykorzystano grę podwójnego znaczenia słowa <slowo_obce>lie</slowo_obce>: leżeć oraz kłamać:</akap>

<akap>,,<wyroznienie>Hamlet</wyroznienie> (R. of grave.): 'I think it be thine, indeed; for thou liest in't.'  <wyroznienie>1st Clown</wyroznienie>: 'You lie out on't, sir, and therefore it is not yours: for my part, I do not lie in't, yet it is mine.' <wyroznienie>Hamlet</wyroznienie>: 'Thou dost lie in't, to be in't, and say it is thine: 'tis for the dead, not for the quick; therefore thou liest.' <wyroznienie>1st. Clown</wyroznienie>: 'Tis a quick lie, sir; 'twill away again, from me to you.' Hamlet: 'What man dost thou dig it for? (...)'"</akap>

<akap>W tym przekładzie gra słów nie została uwzględniona; w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka brzmi ona:</akap>


<akap>,,<wyroznienie>Hamlet</wyroznienie>: (...) A czyj to grób, przyjacielu? <wyroznienie>Pierwszy grabarz</wyroznienie>: Ano mój. (...) <wyroznienie>Hamlet</wyroznienie>: Twój? Chcesz powiedzieć, że się w nim znajdujesz. <wyroznienie>Pierwszy grabarz</wyroznienie>: To raczej ty mnie w nim znajdujesz, panie. Ja w nim niczego nie szukam, to i niczego nie znajduję. <wyroznienie>Hamlet</wyroznienie>: Szukasz chyba guza i zaraz go znajdziesz. Jesteś tylko architektem grobu --- nie lokatorem. Powiedzieć 'to mój grób' może tylko umarły, a nie żywy. <wyroznienie>Pierwszy grabarz</wyroznienie>: O ile uda mu się coś powiedzieć przy tym stanie zdrowia. <wyroznienie>Hamlet</wyroznienie>: Dla kogo wykopałeś grób? Kim jest ten zmarły? (...) itd.".</akap></pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203344003578"/><motyw id="m1203344003578">Kobieta</motyw>Cóż to za jegomość ma leżeć w tym grobie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Żaden jegomość.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A więc kobieta.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kobieta też nie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Więc któż tu będzie pochowany?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ktoś, kto był kobietą, ale wieczne jej odpoczywanie, bo umarła.<end id="e1203344003578"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1217966550311"/><motyw id="m1217966550311">Pozycja społeczna, Słowo, Śmiech</motyw>Cięty hultaj! Trzeba nam ważyć słowa, inaczej igraszka ich wystrychnie nas na dudków. Zaprawdę, mój Horacy, świat się stał tak dowcipny, od trzech lat to uważam, że chłop swoim wielkim palcem u nogi nagniotków nabawia dworaka następując mu na pięty<end id="e1217966550311"/>. O jak dawna jesteś grabarzem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dniem, w którym zacząłem tę profesję, był właśnie ten dzień roku spomiędzy wszystkich innych, w którym nieboszczyk nasz król Hamlet pobił Fortynbrasa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakże to dawno?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203344072375"/><motyw id="m1203344072375">Szaleniec, Szaleństwo</motyw>Nie wiesz, waspan? Każdy smyk u nas wie o tym. Było to tego dnia, kiedy młody Hamlet przyszedł na świat; ten sam, co to zwariował i został wysłany do Anglii.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czy tak? A dlaczegóż on został wysłany do Anglii?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlatego właśnie, że zwariował. Ma on tam rozum odzyskać; ale chociażby go nie odzyskał, nie będzie tam o to kłopotu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo tam tego nie dostrzegą nawet; tam wszyscy wariaci, tak jak on.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skutkiem czego on zwariował?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skutkiem pewnej przyczyny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jakiej przyczyny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Skutkiem utraty rozumu.<end id="e1203344072375"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzieżby to być mogło?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzie? Tu w Danii, której ziemię kopię od lat trzydziestu<pe><slowo_obce>Danii, której ziemię kopię od lat trzydziestu</slowo_obce> --- z tych słów grabarza, który kopie ziemię od lat 30, to jest od dnia urodzin księcia Hamleta i zarazem dnia zwycięstwa starego króla Danii Hamleta nad Fortynbrasem, wynika, że Hamlet ma 30 lat; w tradycji teatralnej przyjęło się raczej, że jest to młody człowiek liczący sobie około 25 lat.</pe>.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203344160484"/><motyw id="m1203344160484">Trup, Ciało, Woda</motyw>Jak długo może kto leżeć w ziemi, nim zgnije?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli nie zgnił przed śmiercią (co się w tych czasach zdarza, mamy bowiem ciała, które pod tym względem nie czekają, aż się je w ziemię włoży), to może przeleżeć jakie osiem albo dziewięć lat. Grabarz przeleży lat dziesięć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dlaczego ten jeden więcej niż drudzy?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bo mu jego rzemiosło tak wygarbowało skórę, że kawał czasu może wodę wstrzymać: a woda, panie, jest straszliwą naszych grzesznych ciał niszczycielką.<end id="e1203344160484"/> <begin id="b1203344278437"/><motyw id="m1203344278437">Błazen</motyw>Oto czaszka, która od dwudziestu trzech lat leży w ziemi.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyjąż ona była?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Sławnego wartogłowa<pe><slowo_obce>wartogłów</slowo_obce> (daw.) --- ktoś lekkomyślny i niezrównoważony;  postrzeleniec, lekkoduch.</pe>. Czyją, na przykład, jak myślicie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie domyślam się wcale.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zaraza na niego! Przypominam sobie, jak mi wylał na głowę całą butlę reńskiego<pe><slowo_obce>reńskie</slowo_obce> --- gatunek wina.</pe>. Ta czaszka, proszę pana, była własnością Yoryka, królewskiego błazna.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>podnosząc czaszkę</didaskalia>
<akap>Jego?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY GRABARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jego samego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pozwól, niech się jej przyjrzę. <begin id="b1203344306765"/><motyw id="m1203344306765">Przemijanie, Vanitas</motyw>Biedny Yoryku! Znałem go, mój Horacy; był to człowiek niewyczerpany w żartach, niezrównanej fantazji, mało tysiąc razy<pe><slowo_obce>mało tysiąc razy</slowo_obce> --- więcej niż tysiąc razy.</pe> piastował mię na ręku, a teraz --- jakże mię jego widok odraża i aż w gardle ściska! <begin id="b1218127245915"/><motyw id="m1218127245915">Ciało, Uroda</motyw>Tu wisiały owe wargi, które nie wiem jak często całowałem. Gdzież są teraz twoje drwinki, twoje wyskoki, twoje śpiewki, twoje koncepty, przy których cały stół trząsł się od śmiechu? Nicże<pe><slowo_obce>nicże (...) z nich nie pozostało</slowo_obce> --- czy nic nie pozostało.</pe> z nich nie pozostało na wyszydzenie swych własnych, tak teraz wyszczerzonych zębów? Idźże<pe><slowo_obce>idźże</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>; znaczenie: idź koniecznie.</pe> teraz do gotowalni modnej damy i powiedz jej, że chociażby się na cal<pe><slowo_obce>cal</slowo_obce> --- ok. 2,5 cm.</pe> grubo malowała, przecież się takiej fizjognomii doczeka.<end id="e1218127245915"/> Pobudź ją przez to do śmiechu.<end id="e1203344278437"/> Proszę cię, mój Horacy, powiedz mi jedną rzecz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co, mój książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1217967045263"/><motyw id="m1217967045263">Sława</motyw>Czy myślisz, że Aleksander Wielki tak samo w ziemi wygląda?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zupełnie tak.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>I tak samo pachniał? Brr!</akap>
<didaskalia>odrzuca czaszkę</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Zupełnie tak, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak nikczemna dola może się stać naszym udziałem! Nie mogłażby<pe><slowo_obce>nie mogłażby</slowo_obce> --- czy nie mogłaby.</pe> wyobraźnia, idąc w trop za szlachetnym prochem Aleksandra, znaleźć go na ostatku zatykającego dziurę w beczce?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tak brać rzeczy, byłoby to brać je za ściśle.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Bynajmniej; można by go tam przeprowadzić, rozumując z umiarem i z wszelkim prawdopodobieństwem, przykład w taki sposób: Aleksander umarł, Aleksander został pogrzebiony, Aleksander w proch się obrócił, proch jest ziemią, z ziemi robimy kit i dlaczegóż byśmy tym kitem, w który on się zamienił, nie mogli zalepić beczki piwa?</akap>

<strofa>Potężny Cezar przedzierzgnął się w glinę,/
Którą przed wiatrem chłop zatkał szczelinę./
Zatrząsłszy światem, pójść na polep chaty,/
Toż<pe><slowo_obce>toż</slowo_obce> --- to właśnie.</pe> kres wielkości, toż los potentaty<pe><slowo_obce>potentata</slowo_obce> --- dziś: potentat; człowiek potężny.</pe>?!<end id="e1217967045263"/><end id="e1203344306765"/>/
Lecz cicho --- patrz: król tu nadchodzi.</strofa></kwestia>

<didaskalia><begin id="b1203344403546"/><motyw id="m1203344403546">Pogrzeb, Samobójstwo</motyw>Księża procesjonalnie wchodzą, za nimi niosą zwłoki <osoba>Ofelii</osoba>, tuż za zwłokami postępuje <osoba>Laertes</osoba> i żałobnicy, następnie <osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba> i orszak.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Królowa, cały dwór. Czyjże to pogrzeb?/
I ceremonia skrócona! To znaczy,/
Że ten, którego zwłoki tak prowadzą,/
Sam sobie musiał rozpaczliwą dłonią/
Odebrać życie. Ktoś to z wyższej klasy./
Odstąpmy na bok i patrzmy.</strofa>
<didaskalia>usuwa się z <osoba>Horacym</osoba> na stronę</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiż obrządek pozostaje?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jest to</wers_cd>/
Laertes, zacny młodzian. Uważajmy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakiż obrządek jeszcze pozostaje?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1218127313366"/><motyw id="m1218127313366">Ksiądz, Obrzędy, Samobójstwo, Religia</motyw>Posunęliśmy ten akt tak daleko,/
Jak tylko mandat nam pozwala. Śmierć jej/
Była wątpliwa i gdyby był<pe><slowo_obce>gdyby był (...) nie przemógł</slowo_obce> --- forma cz. zaprzeszłego: gdyby wcześniej nie przemógł.</pe> wyższy/
Nakaz nie przemógł rygoru przepisów,/
W niepoświęconej musiałaby ziemi/
Przeleżeć do dnia sądu. Miasto modłów<pe><slowo_obce>miasto modłów</slowo_obce> (daw.) --- zamiast modłów.</pe>/
Spadłyby na nią gruzy i kamienie;/
Tak zaś zachowa swój dziewiczy wieniec/
I towarzyszyć jej będzie do grobu/
Kwiat i dźwięk dzwonów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więcej nic?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSIĄDZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic więcej.</wers_cd>/
Skazilibyśmy obrządek za zmarłych,/
Gdybyśmy nad nią <slowo_obce>requiem</slowo_obce><pe><slowo_obce>requiem</slowo_obce> (łac.: odpoczynek) --- tu: śpiewana msza żałobna za umarłych (<slowo_obce>Missa requiem</slowo_obce>).</pe> śpiewali,/
Tak jak to czynim tym, co bogobojnie/
Oddali ducha.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217967341154"/><motyw id="m1217967341154">Kobieta, Młodość, Ciało, Śmierć</motyw><wers_cd>Spuśćcie ją do grobu,</wers_cd>/
Niechaj z tych pięknych, nieskalanych szczątków/
Fiołki wykwitną! A ty, twardy księże,/
Wiedz, że pomiędzy chórami aniołów/
Wznosić się będzie moja siostra wtedy,/
Gdy ty się w prochu wić będziesz.<end id="e1218127313366"/><end id="e1203344403546"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ofelia!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>sypiąc kwiaty</didaskalia>
<strofa>Najmilsza z dziewic, bądź zdrowa! Myślałam/
Widzieć cię żoną mojego Hamleta;/
Prędzej się w kwiaty spodziewałam stroić/
Twoje małżeńskie łoże niż mogiłę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217967452487"/><motyw id="m1217967452487">Żałoba, Rozpacz, Słowo</motyw>Trzykroć trzydzieści razy ciężkie «biada»/
Niech na przeklętą głowę tego spada,/
Kto podłym czynem zmącił twoje zmysły!/
Nie sypcie jeszcze ziemi, niech się jeszcze/
Raz jej kochanym widokiem napieszczę!<end id="e1217967341154"/></strofa>
<didaskalia>wskakując w grób</didaskalia>
<strofa>Walcie proch teraz na dwojakie zwłoki,/
Aż usypiecie kurhan tak wysoki/
Jak Pelion<pe><slowo_obce>Pelion</slowo_obce> --- masyw górski w greckiej Tesalii zajmujący niewielki, hakowato zakrzywiony półwysep na Morzu Egejskim; wysokość masywu dochodzi do 1642 m n.p.m., a z najwyższego wierzchołka można dojrzeć górę Olimp.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1334825"></ref> albo prujący obłoki/
Podniebny Olimp<pe><slowo_obce>Olimp</slowo_obce> --- najwyższy masyw górski w Grecji, usytuowany na granicy między Tesalią a Macedonią, którego najwyższy szczyt Mitikas ma wysokość 2918 m n.p.m.; swą nazwę, oznaczającą tyle co ,,lśniący", zawdzięcza Olimp długo utrzymującej się pokrywie śnieżnej; w staroż. mitologii uważany był za siedzibę bogów.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q80344"></ref>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>ukazując się</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Co to jest za człowiek,</wers_cd>/
Którego boleść brzmi z taką przesadą?/
Którego objaw żalu zatrzymuje/
Gwiazdy w ich biegu i obraca one/
W słuchaczy osłupiałych? To ja jestem/
Hamlet, syn Danii.</strofa>
<didaskalia>wskakuje w grób</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Poleć duszę czartu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Źle się waść modlisz. Puść mi gardło, proszę;/
Bo choć nie jestem prędki i drażliwy,/
Ale mam w sobie coś niebezpiecznego,/
Czego ci radzę strzec się. Odejm<pe><slowo_obce>odejm</slowo_obce> --- skrót od: odejmij; zdejmij, zabierz.</pe> rękę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola! Rozdzielcie ich.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hamlecie, synu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DWORZANIE</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panowie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hamuj się, łaskawy książę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Dworzanie</osoba> rozdzielają ich i obydwaj wychodzą z grobu</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Walczyć z nim będę o lepszą dopóty,/
Dopóki powiek na wieki nie zawrę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O co, mój synu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kochałem Ofelię ---</wers_cd>/
Tysiąc by braci z całą swą miłością/
Nie mogło memu wyrównać uczuciu./
Cóż byś ty dla niej uczynił?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Laertesa</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>To nowy</wers_cd>/
Wyskok szaleństwa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>podobnież</didaskalia>
<strofa><wers_cd>O, miej wzgląd na niego!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów, do pioruna! Mów, co byś uczynił?/
Jesteśli<pe><slowo_obce>jesteśli gotów</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy jesteś gotów.</pe> gotów płakać, bić się, pościć?/
Dać się rozedrzeć? rzekę wypić do dna?/
Jeść krokodyle? I jam także gotów./
Przyszedłeś tutaj jęczeć, w grób jej skakać/
Dla urągania mi? Daj się z nią razem/
Żywcem pogrzebać, i ja to uczynię;/
A jeśli prawisz o górach, niech na nas/
Runą miliony włók ziemi, aż kopiec,/
Co z niej powstanie, stercząc w głąb eteru/
Ossę<pe><slowo_obce>Ossa</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Osa</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Όσσα</slowo_obce>) --- masyw górski w Tesalii w płn. Grecji, nad Zatoką Termajską, osiągający wys. 1978 m n.p.m., oddzielony od Olimpu głęboką doliną rzeki Pinios; inna nazwa: <slowo_obce>Kisawos</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Κίσσαβος</slowo_obce>).</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1471677"></ref> w brodawkę zmieni. Jeśli umiesz/
szermować gębą, i ja to potrafię.<end id="e1217967452487"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1217967647310"/><motyw id="m1217967647310">Szaleństwo</motyw>Szał to, któremu chwilowo ulega;/
Gdy go ominie, wraz jak gołębica,/
Po wylężeniu swoich złotych piskląt,/
Potulnie zwiesi głowę i zamilknie.<end id="e1217967647310"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Powiedz mi, waćpan, co się to ma znaczyć,/
Że się obchodzisz ze mną tak niegodnie?/
Jam ci tak sprzyjał! Ale mniejsza o to;/
Choćby Herkules dał się i posiekać,/
Zawsze kot miauczeć będzie, a pies szczekać.</strofa>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Horacy, proszę cię, miej go na oku.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Horacy</osoba> wychodzi.</didaskalia> 
  <didaskalia>do <osoba>Laertesa</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>Uzbrój cierpliwość tym, co ułożone/
Pomiędzy nami; rzecz się sama składa./
Gertrudo, każ tam komu nad nim czuwać./
Grób ten mieć będzie wkrótce żywy pomnik,/
A my spokojność; lecz nim to się stanie,/
Cierpliwie nasze prowadźmy zadanie.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wszyscy wychodzą.</didaskalia>





<naglowek_scena>SCENA DRUGA</naglowek_scena>


<didaskalia>Sala w zamku.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Hamlet</osoba> i <osoba>Horacy</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dosyć już o tym; słuchaj teraz dalej./
Pamiętasz dobrze całą okoliczność?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pamiętam, mości książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W duszy mojej</wers_cd>/
Wrzał jakiś rodzaj walki, skutkiem której/
Ani na chwilę nie zmrużyłem oka./
<begin id="b1218124510902"/><motyw id="m1218124510902">Umiarkowanie</motyw>Zdawało mi się, żem był w położeniu/
Gorszym niż więzień przykuty do galer./
Nagle, i niech się święci owa nagłość!/
Trzeba ci bowiem wiedzieć, że nie wszystko/
Bywa po diable, co czynimy nagle./
Że, owszem, czasem niezastanowienie/
Lepiej nam służy niż najumiejętniej/
Skombinowane plany; co dowodzi,/
Że jakieś dobre bóstwo kształt nadaje/
Naszym działaniom z gruba obciosanym.<end id="e1218124510902"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To pewna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203344899593"/><motyw id="m1203344899593">Podstęp, List</motyw><wers_cd>Nagle przywdziałem kapotę</wers_cd>/
I wyskoczywszy z kajuty, po macku<pe><slowo_obce>po macku</slowo_obce> --- po omacku; na oślep.</pe>/
Szukałem miejsca, gdzie spali; znalazłem/
Wreszcie mych śpiochów, wyjąłem im pakiet/
I powróciłem z nim do mego kąta./
Strach tak dalece zrobił mię niepomnym/
Na delikatność, żem rozpieczętował/
Dokument, w którym odkryłem, cóż na to/
Powiesz, Horacy! królewskie szelmostwo:/
Jawne wezwanie, mnóstwem różnych racji/
Naszpikowane, w imię dobra Danii,/
Anglii dobra, z którym się istnienie/
Takiego jak ja upiora nie zgadza,/
Aby za odebraniem niniejszego,/
Bez ceremonii i bez zwłoki, nawet/
Na wyostrzenie miecza nie czekając,/
Głowa mi była zdjęta.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy podobna?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto dokument; przejrz go<pe><slowo_obce>przejrz</slowo_obce> --- dziś popr.: przejrzyj.</pe> w wolnej chwili./
A teraz, chceszli<pe><slowo_obce>chceszli wiedzieć</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy chcesz wiedzieć.</pe> wiedzieć, com<pe><slowo_obce>com (...) zrobił</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: co zrobiłem.</pe> ja zrobił?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Błagam cię, panie, powiedz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak wplątany</wers_cd>/
W hultajskie sidła, nie zdołałem jeszcze/
Do mego mózgu z prologiem wystąpić,/
Gdy on już zaczął swoją rolę. Siadłem/
I napisałem inny list, jak tylko/
Mogłem najpiękniej. Dawniej, naśladując/
Przykład uczonych naszych i statystów,/
Za ujmę miałem sobie pięknie pisać/
I zadawałem sobie wielką pracę/
Nad zapomnieniem tego kunsztu; teraz/
Wyświadczył mi on kapitalnie ważną/
Przysługę. Chceszli<pe><slowo_obce>chceszli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy chcesz.</pe> usłyszeć, co w sobie/
Mój list zawierał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pragnę, mości książę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto zaklęcia jak najuroczystsze/
Ze strony króla: jeśli Anglia szczerze/
Chce mu dać dowód hołdowniczej wiary;/
Jeśli stosunki między nami mają/
Kwitnąć jak palma; jeśli pokój stale/
Ma nam zaplatać swą girlandę z kłosów/
I stać jak koma<pe><slowo_obce>koma</slowo_obce> --- przecinek; chodzi dalej o okresy zdania, jego logiczne części.</pe> między okresami/
Naszej przyjaźni (takich szumnych «jeśli»/
Było tam więcej), aby w takim razie/
Angielski władca wraz po odczytaniu/
I rozpoznaniu treści tego pisma,/
Nie namyślając się i ćwierć sekundy,/
Oddawców jego, bez spowiedzi nawet,/
Ze świata sprzątnąć kazał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak żeś, panie,</wers_cd>/
Zapieczętował to pismo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tu właśnie</wers_cd>/
Najwidoczniejszy był wpływ Opatrzności;/
Miałem przy sobie sygnet mego ojca,/
Rżnięty zupełnie tak jak pieczęć Danii./
Złożywszy tedy list na wzór tamtego/
I opatrzywszy stemplem i adresem,/
Niepostrzeżenie wsadziłem podrzutka/
W miejsce prawego pomiotu. Nazajutrz/
Mieliśmy bitwę morską; wiesz już resztę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1218124918890"/><motyw id="m1218124918890">Sługa</motyw>Tak więc Rozenkranc i Gildenstern poszli/
Na śmierć niechybną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Samić<pe><slowo_obce>samić</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>ci</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ć</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej; znaczenie: sami wszakże, sami przecież.</pe> jej szukali;</wers_cd>/
Sumienie moje spokojne w tej mierze:/
Własne to wścibstwo wtrąciło ich w przepaść./
Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą/
Pomiędzy ostrza potężnych szermierzy.<end id="e1218124918890"/><end id="e1203344899593"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203345007437"/><motyw id="m1203345007437">Król, Zbrodniarz, Władza, Konflikt</motyw>Cóż to za człowiek z tego króla!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> --- czy mam.</pe></wers_cd>/
Jeszcze się wahać? On mi zabił ojca,/
Zhańbił mi matkę i niecnie się wcisnął/
Między elekcję a moje nadzieje./
Na życie moje tak podstępnie godził.<end id="e1203345007437"/>/
Nie będzież<pe><slowo_obce>nie będzież</slowo_obce> --- czy nie będzie.</pe> to czyn najzupełniej zgodny/
Z słusznością dać mu odwet tym ramieniem?/
I nie byłożby<pe><slowo_obce>nie byłożby</slowo_obce> --- czy nie byłoby.</pe> to krzyczącą<pe><slowo_obce>krzyczącą</slowo_obce> --- tu: rażącą.</pe> rzeczą/
Pozwolić, aby się taki rak dłużej/
Wpośród nas szerzył?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wkrótce mu zapewne</wers_cd>/
Doniosą z Anglii o skutku poselstwa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zapewne, trzeba mi przeto<pe><slowo_obce>przeto</slowo_obce> (daw.) --- więc.</pe> się śpieszyć./
<begin id="b1218125031720"/><motyw id="m1218125031720">Kondycja ludzka, Śmierć</motyw>Życie człowieka zdmuchnąć jest to tyle/
Co zliczyć jeden.<end id="e1218125031720"/> Przykro mi jednakże,/
Żem się zapomniał względem Laertesa;/
W obrazie bowiem jego losu widzę/
Wierne odbicie mojej własnej doli./
Cenię go bardzo; słysząc wszakże owe/
Przechwałki jego boleści, nie mogłem/
Być panem siebie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho, ktoś nadchodzi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Wchodzi <osoba>Ozryk</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1226999882122"/><motyw id="m1226999882122">Zwierzęta</motyw>Stokroć szczęśliwa chwila, która nam pozwoliła waszą książęcą mość ujrzeć znowu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Pokornie dziękuję waćpanu.</akap>
<didaskalia>na stronie do <osoba>Horacego</osoba></didaskalia>
<akap>Czy znasz tę muchę wodną?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, mości książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Tym lepiej dla zbawienia duszy twojej, bo znać go jest występkiem. Ma on pod dostatkiem ziemi, i żyznej. Niech bydlę będzie panem między bydlętami, wraz będzie miało swój żłób przy królewskim stole. To istny gawron, ale, jak powiadam, hojnie uposażony błotem.<end id="e1226999882122"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1218125249870"/><motyw id="m1218125249870">Służalczość, Strój</motyw>Łaskawy książę, jeżeli wasza książęca mość masz czas wolny, miałbym szczęście zakomunikować mu coś z polecenia jego królewskiej mości.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Z całym natężeniem ducha gotów jestem to coś odebrać. Zrób pan właściwy użytek ze swojej czapki: czapka stworzona na głowę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dziękuję waszej książęcej mości; bardzo dziś gorąco.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Gdzież tam! raczej bardzo zimno; wiatr z północy.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W istocie, mości książę, zimno jakoś.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Podobno jednak masz waćpan słuszność; parno jest i gorąco jak na moje usposobienie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nadzwyczajnie, mości książę; tak jest parno, że wypowiedzieć tego nie umiem. Łaskawy książę, król jegomość kazał mi waszej książęcej mości oznajmić, że wielki na waszą książęcą mość zakład stawił. Rzecz się tak ma...</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie zapominajże, waćpan, bardzo proszę.</akap>
<didaskalia>pokazuje mu, aby włożył kapelusz</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie, mości książę; doprawdy, dla własnej mojej wygody.<end id="e1218125249870"/> Od niejakiego czasu jest tu na dworze Laertes, nieporównany młodzian, pełen najwytworniejszych przymiotów, nadzwyczaj miły w towarzystwie i dystyngowany w obejściu. Na honor, jest to, że użyję poetycznego wyrażenia, istny inwentarz albo kalendarz ukształcenia, bo znajdziesz w nim, mości książę, kwintesencję tego wszystkiego, co prawdziwie ukształcony człowiek znaleźć pragnie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości panie, zalety jego nie cierpią upośledzenia w ustach waćpana; jakkolwiek wyliczenie ich inwentarzowe nabawiłoby arytmetykę pamięciową zawrotu głowy i jeszcze by mogło rzecz oddać tylko <slowo_obce>in crudo</slowo_obce><pe><slowo_obce>in crudo</slowo_obce> --- (łac.) z grubsza.</pe> ze względu na wysoki stopień jego ogłady. Co do mnie, sprowadzając pochwały do najprostszych wyrazów mam go za młodego człowieka wielkich nadziei; za zlewek<pe><slowo_obce>zlewek</slowo_obce> --- dziś: zlepek; zbiór, połączenie.</pe> cnót tak rzadkich i szacownych, że bez przesady mówiąc, podobne do niego jest zwierciadło, w którym się przegląda; <begin id="b1226999940752"/><motyw id="m1226999940752">Cień</motyw>kto zaś idzie w jego ślady, jest jego cieniem, niczym więcej.<end id="e1226999940752"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Opis waszej książęcej mości ze wszech miar trafny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Do czegóż to zmierza, mój panie? W jakimże celu chuchamy na tę doskonałość naszym ułomnym oddechem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jak to, mości książę?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Czyż można nie rozumieć ojczystego języka? Ale myślę, że się porozumiecie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co znaczy wyjechanie na harc<pe><slowo_obce>wyjechać na harc</slowo_obce> --- stoczyć wstępny pojedynek przed walną bitwą; por. <slowo_obce>harc</slowo_obce>: utarczka zbrojna, początek bitwy, starcie pojedynczych, lekko uzbrojonych wojowników na oczach dwu wojsk nieprzyjacielskich przed ich bitwą ogólną.</pe> z tym panem?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wasza książęca mość mówi o Laertesie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Worek jego już próżny; wyszyplił<pe><slowo_obce>wyszyplił</slowo_obce> --- wysupłał.</pe> całą gotówkę dowcipu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie inaczej, o Laertesie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzę, że książę pan nie jesteś nieumiejętny.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Cieszę się, że pan to widzisz, lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- choć, chociaż.</pe> zaprawdę, niewiele mogę na tym zyskać. Cóż dalej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Widzę, że książę pan nie jesteś nieumiejętny w ocenianiu znakomitej wyższości Laertesa.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie mogę tego przyznać, nie porównawszy się z nim poprzednio; znać bowiem drugich dokładnie jest to znać samego siebie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mówię o jego wyższości w władaniu bronią, powszechna bowiem opinia uważa go za nieporównanego w tym kunszcie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W jakimże on rodzaju broni tak jest mocny?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Na rapiery i florety.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W dwóch aż rodzajach broni tak odrębnych! Cóż dalej?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Król jegomość stawił w zakład sześć berberyjskich koni<pe><slowo_obce>konie berberyjskie</slowo_obce> --- konie Berberów, tj. rdzennej ludności zamieszkującej płn. Afrykę (tereny dzisiejszego Maroka i Algierii) i Saharę.</pe>; on zaś, ile wiem, sześć francuskich szpad i puginałów, z należącymi do nich przyborami, jako to: pendentami<pe><slowo_obce>pendenty</slowo_obce> (z fr.) --- dosł.: to, co wiszące; pasy, na których zawiesza szable.</pe>, pasami i tak dalej. Spomiędzy tych rynsztunków<pe><slowo_obce>rynsztunek</slowo_obce> ---  ogół uzbrojenia i oporządzenia rycerza a. żołnierza; ekwipunek wojownika.</pe> trzy są w istocie bardzo ozdobne, pasujące do rękojeści, nader misternie wyrobione i świeżego pomysłu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Co pan nazywasz rynsztunkami?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wiedziałem, książę, że będą ci potrzebne komentarze, zanim dowiesz się końca.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Rynsztunki, mości książę, to pendenty.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Wyrażenie to byłoby bardziej z rzeczą spokrewnione, gdybyśmy armaty mogli nosić u boku; tymczasem jednak przyjmijmy je za pendenty. <begin id="b1203345406328"/><motyw id="m1203345406328">Pojedynek</motyw>Tak więc sześć berberyjskich koni z jednej strony, a z drugiej sześć francuskich rożnów z ich przyborami i trzy świeżego pomysłu rynsztunki. To prawdziwie francuski zakład przeciw duńskiemu. O cóż on stawiony?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Król jegomość założył się, że w spotkaniu z waszą książęcą mością w dwunastu pchnięciach z obojej strony Laertes nie osiągnie przewagi trzech trafień. Szansa więc jego do szansy Laertesa ma się jak dwanaście do dziewięciu; i zaraz by się to rozstrzygnęło, gdybyś książę pan raczył przychylnie odpowiedzieć.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>A gdybym odpowiedział: nie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Chciałem powiedzieć, gdybyś książę pan raczył osobą swoją odpowiedzieć temu zadaniu.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Będę się tu przechadzał w tej sali; jest to czas, w którym używam wytchnienia. Jeśli ten pan ma ochotę, królowi jegomości to dogadza, mogę im służyć zaraz. Niech przyniosą florety. Rozegram ten zakład na rzecz króla; jeżeli zaś mi się nie powiedzie, zyskam tylko na własny mój rachunek trochę konfuzji<pe><slowo_obce>konfuzja</slowo_obce> --- zmieszanie, zawstydzenie.</pe> i kontuzji.<end id="e1203345406328"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> --- czy mam.</pe> to odnieść w tym sposobie?</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W tym duchu; z przyozdobieniami, jakie się panu stosowne wydadzą.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1218125661873"/><motyw id="m1218125661873">Służalczość</motyw>Polecam waszej książęcej mości moje usługi.</akap>
<didaskalia>wychodzi</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Uniżony, uniżony. Dobrze czyni, że się sam poleca, żaden ludzki język nie czyniłby tego.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Ta czajka lata z skorupą od jaja na głowie.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1685978992731-3738178822"/><motyw id="m1685978992731-3738178822">Grzeczność, Dworzanin</motyw>On komplementy stroił już do cycka, nim go ssać zaczął. Jest to jedna z baniek tego wietrznego świata, wydęta tchnieniem mody i przybrana w konwencyjną<pe><slowo_obce>konwencyjny</slowo_obce> --- tu: zgodny z obyczajami; ogólnie przyjęty.</pe> szatę; rodzaj szumowiny różnorodnych pierwiastków, łudzącej oczy zarówno najciemniejszej, jak najświatlejszej opinii; ale dmuchnij tylko, natychmiast pryśnie bąbel.<end id="e1685978992731-3738178822"/><end id="e1218125661873"/></akap></kwestia>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Dworzanin</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DWORZANIN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Mości książę, jego królewska mość przesłał waszej książęcej wysokości pozdrowienie przez Ozryka, który wróciwszy oznajmił mu, że książę czekasz na niego w tej sali. Przysyła on mnie teraz z zapytaniem, czy wasza książęca mość trwasz w chęci fechtowania się z Laertesem, czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniejącą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: czy też, czy może.</pe> też żądasz zwłoki.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Stały jestem w mych postanowieniach, a te są zgodne z życzeniami króla. Jeśli on gotów, moja gotowość nie zostanie w tyle, tak teraz, jak kiedykolwiek, pod warunkiem, że zawsze będę do tego równie sposobny jak teraz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DWORZANIN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Król i królowa, i wszyscy inni nadejdą tu niebawem.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>W stosowną porę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>DWORZANIN</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Królowa życzy sobie, abyś, książę, przemówił kilka uprzejmych słów do Laertesa, nim się z nim spotkasz.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Dobrze mi radzi.</akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Dworzanin</osoba> wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1203345618843"/><motyw id="m1203345618843">Przeczucie, Los</motyw>Przegrasz ten zakład, książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Nie sądzę; od czasu jego wyjazdu do Francji nie przestawałem się ćwiczyć; wygram przy korzystnych warunkach. Nie uwierzysz jednak, jak mi coś ciężko na sercu; ale to nic.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Drogi książę.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1218125826247"/><motyw id="m1218125826247">Mężczyzna, Kobieta, Dziecko, Strach</motyw>To dzieciństwo; jakiś rodzaj przeczucia, które by mogło zastraszyć kobietę.<end id="e1218125826247"/></akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Jeżeli dusza twoja, panie, czuje wstręt jakowy, bądź jej posłuszny. Pójdę ich wstrzymać od przybycia tu; powiem, że się, książę, nie czujesz usposobiony.</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><akap><begin id="b1685979168563-532495582"/><motyw id="m1685979168563-532495582">Los, Obraz świata</motyw>Daj pokój; drwię z wróżb. Lichy nawet wróbel nie padnie bez szczególnego dopuszczenia Opatrzności.<end id="e1685979168563-532495582"/> Jeżeli się to stanie teraz, nie stanie się później, jeżeli się później nie stanie, stanie się teraz; jeżeli nie teraz, to musi się stać później; wszystko polega na tym, żeby być w pogotowiu, ponieważ nikt nie wie, co ma utracić, cóż szkodzi, że coś wcześniej utraci?<end id="e1203345618843"/></akap></kwestia>


<didaskalia><osoba>Król</osoba>, <osoba>Królowa</osoba>, <osoba>Laertes</osoba>, dworzanie i słudzy z floretami, i inne osoby wchodzą na scenę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Synu Hamlecie, weź tę dłoń z rąk moich.</akap>
<didaskalia>łączy rękę <osoba>Laertesa</osoba> z ręką <osoba>Hamleta</osoba></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203345675078"/><motyw id="m1203345675078">Szaleniec, Szaleństwo, Wróg</motyw>Przebacz mi, waćpan, krzywdęm<pe><slowo_obce>krzywdęm ci wyrządził</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: krzywdę ci wyrządziłem.</pe> ci wyrządził;/
Lecz przebacz jako honorowy człowiek./
Wszyscy tu wiedzą i pan sam wiesz pewnie,/
Jak ciężka trapi mię niemoc umysłu,/
Oświadczam przeto, iż to, com uczynił/
W grubiański sposób ubliżającego/
Twojemu sercu, czci twej lub stopniowi,/
Nie było niczym innym jak szaleństwem./
Czyliż to Hamlet skrzywdził Laertesa?/
Nie; Hamlet bowiem nie był samym sobą./
Skoro więc Hamlet nie sam był krzywdzącym,/
Więc Hamlet temu nic nie winien; Hamlet/
Zaprzecza temu. Któż więc temu winien?/
Jego szaleństwo. W takim razie Hamlet/
Sam raczej także został pokrzywdzony;/
Szaleństwo jego było jego wrogiem./
Oby to moje wyparcie się jawne/
Wszelkiej złej względem waćpana intencji/
Mogło mię w jego szlachetnym uznaniu/
Tak uniewinnić, jak gdybym był na wiatr/
Wypuścił strzałę, która poza domem/
Trafiła brata mojego.<end id="e1203345675078"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dość na tym</wers_cd>/
Mojemu sercu, które by mię było/
W tym razie głównie skłaniało do zemsty;/
Wszakże stosując się do praw honoru,/
Muszę się z dala mieć od pojednania,/
Dopóki starsi mężowie, uznanej/
W rzeczach honoru powagi,/
Nie upoważnią mię do tego kroku/
I nie wyrzekną, że sławy mej żadna/
Nie kazi plama. Tymczasem atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> --- jednak.</pe>/
Przyjmuję, panie, ofiarę twych uczuć/
Jako prawdziwą i uwłaczać onej/
Nie myślę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z serca dziękuję waćpanu.</wers_cd>/
Swobodnie mogę teraz ten braterski/
Zakład rozegrać. Podajcie mi floret.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podajcie i mnie także.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Laertesie,</wers_cd>/
Biegłość twa wobec mojego fuszerstwa<pe><slowo_obce>fuszerstwo</slowo_obce> --- niefachowe a. niedbałe wykonywanie czegoś.</pe>/
Jak gwiazda błyszczeć będzie wpośród nocy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Żartujesz ze mnie, książę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, na honor.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podaj im, Ozryk, florety. Hamlecie,/
Znasz już warunki zakładu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Znam, panie.</wers_cd>/
Wasza królewska mość zawarowałeś/
For<pe><slowo_obce>for</slowo_obce> --- rzeczownik występujący w języku polskim raczej w lm: <slowo_obce>fory</slowo_obce>, tj. uprzywilejowane warunki stworzone dla słabszego przeciwnika w celu wyrównania jego szansy na zwycięstwo.</pe> słabszej stronie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie skutkiem obawy:</wers_cd>/
Widziałem dawniej was obu. Laertes/
Postąpił odtąd, dlatego for daję.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten jest za ciężki dla mnie, dajcie inny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten mi do ręki. Sąli<pe><slowo_obce>sąli</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej i pytającej; znaczenie: czy są.</pe> to florety/
Równej długości?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Równej, mości książę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203345906734"/><motyw id="m1203345906734">Wino</motyw>Postawcie kubki z winem tu na stole./
Gdy Hamlet zada pierwszy cios lub drugi,/
Lub gdy zwycięsko odparuje trzeci,/
Niech wtedy działa zagrzmią z wszystkich wałów;/
Król spełni toast za zdrowie Hamleta/
I w puchar jego wrzuci perłę droższą/
Niż te, co czterech z rzędu duńskich królów/
Diadem zdobiły. Przynieście puchary./
Niech trąby kotłom, a kotły armatom,/
Armaty niebu, a niebiosa ziemi/
Oznajmią grzmiącym echem, że król pije/
Na cześć Hamleta.<end id="e1203345906734"/> Zaczynajcie teraz;/
A wy, sędziowie, baczcie pilnym okiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203346139562"/><motyw id="m1203346139562">Pojedynek</motyw>Dalej więc!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jestem w pogotowiu, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Składają się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To raz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niechaj sędziowie rozstrzygną.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dotknięcie było jawne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze; dalej!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stójcie! Hej! wina! Ta perła do ciebie/
Należy, synu; piję za twe zdrowie./
Oddajcie puchar księciu.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odgłos trąb i huk dział.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Poczekajcie:</wers_cd>/
Niech się załatwię pierwej z drugim pchnięciem./
Dalej!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Składają się.</didaskalia>

<kwestia><strofa><wers_cd>To drugi raz; cóż waćpan na to?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dotknąłeś, mości książę; nie zaprzeczam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nasz syn wygrywa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1686057193975-360025040"/><motyw id="m1686057193975-360025040">Matka, Syn, Opieka</motyw>On tłustej kompleksji</wers_cd>/
I tchu krótkiego. Hamlecie, masz chustkę./
Obetrzyj sobie czoło; matka pije/
Za powodzenie twoje.<end id="e1686057193975-360025040"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobra matko.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gertrudo, nie pij.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Chcę pić. Wybacz, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<strofa>Zatruty był ten kielich; już za późno.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mogę teraz pić, pani, za chwilę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czekaj, obetrę ci twarz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Króla</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>Teraz, panie,</wers_cd>/
Ja go ugodzę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Powątpiewam o tym.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>na stronie</didaskalia>
<strofa>Lecz jest to niemal wbrew memu sumieniu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, Laertesie; żarty ze mnie stroisz./
Proszę cię, natrzyj z całą gwałtownością./
Bo mógłbym myśleć, że mię masz za fryca<pe><slowo_obce>fryca</slowo_obce> --- ktoś początkujący, nowicjusz, debiutant, żółtodziób.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sam tego żądasz, książę; dobrze zatem.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Składają się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chybione z obu stron.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pilnuj się teraz.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Laertes</osoba> rani <osoba>Hamleta</osoba>; po czym w zapale przemieniają florety i <osoba>Hamlet</osoba> rani <osoba>Laertesa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola, rozdzielcie ich, zbyt się zaparli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie; jeszcze, jeszcze.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Królowa</osoba> pada.</didaskalia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Patrzcie, co się dzieje</wers_cd>/
Z królową.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z obu krew ciecze. O! panie,</wers_cd>/
Tyś ranny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203346255140"/><motyw id="m1203346255140">Zdrada</motyw><wers_cd>Jestżeś<pe><slowo_obce>jestżeś</slowo_obce> --- czy jesteś.</pe> ranny, Laertesie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak bekas w własne złowiłem się sidło;/
Słusznie ofiarą padam własnej zdrady.<end id="e1203346139562"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1203346199187"/><motyw id="m1203346199187">Śmierć, Trucizna</motyw>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż to królowej?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Omdlała z przestrachu,</wers_cd>/
Widząc cię rannym.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓLOWA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, nie, ten to napój.</wers_cd>/
Ten napój, drogi Hamlecie! ten napój.../
Jestem otruta.</strofa>
<didaskalia>umiera</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1203346314578"/><motyw id="m1203346314578">Sprawiedliwość</motyw><wers_cd>O podłości! Hola!</wers_cd>/
Pozamykajcie drzwi! Szukajcie zdrajcy!</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Laertes</osoba> pada.</didaskalia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto tu leży. Zgubionyś, Hamlecie./
Nie uratująć<pe><slowo_obce>nie uratująć</slowo_obce> --- skrót od: nie uratują cię.</pe> żadne leki świata;/
I pół godziny życia nie ma w tobie./
Narzędzie zdrajcy sam trzymasz w swym ręku./
Nie przytępione i zatrute. Wpadłem/
W ten sam dół, którym<pe><slowo_obce>którym wykopał</slowo_obce> --- który wykopałem.</pe> wykopał pod tobą./
Już nie powstanę, królowa otruta;/
Nie mogę więcej mówić, król, król winien.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc i to ostrze zatrute? Trucizno,/
Dokończ swojego dzieła.</strofa>
<didaskalia>przebija <osoba>Króla</osoba><end id="e1203346199187"/></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK I INNI</naglowek_osoba>
 
<kwestia><akap>Zdrada! Zdrada!</akap></kwestia>


<naglowek_osoba>KRÓL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ratujcie! to nic, nic, draśniętym<pe><slowo_obce>draśniętym</slowo_obce> --- skrót od: draśnięty jestem.</pe> tylko.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wszeteczny, zbójczy, przeklęty Duńczyku,/
Wysącz ten kielich. A co? jest w nim perła?/
Idź w ślad za moją matką.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Król</osoba> umiera.<end id="e1203346255140"/></didaskalia>


<naglowek_osoba>LAERTES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Sprawiedliwą</wers_cd>/
Śmierć poniósł; on to sam jad ten przyrządzał./
Przebaczmy sobie wzajem, cny<pe><slowo_obce>cny</slowo_obce> --- zacny, szlachetny.</pe> Hamlecie,/
Niech duszy twojej nie cięży śmierć moja/
I mego ojca --- ani twoja mojej!</strofa>
<didaskalia>umiera<end id="e1203346314578"/></didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niechaj ci nieba jej nie pamiętają!/
<begin id="b1203346346421"/><motyw id="m1203346346421">Śmierć</motyw>Zaraz za tobą pójdę. O Horacy!/
Umieram. Żegnam cię, matko nieszczęsna!/
Wam, co stoicie tu bladzi i drżący,/
Tylko jak niemi widzowie tragedii,/
Mógłbym ja, gdybym miał czas, wiele rzeczy/
Powiedzieć, ale śmierć, ten srogi kapral,/
Stoi nade mną. <begin id="b1218126812478"/><motyw id="m1218126812478">Pamięć, Słowo</motyw>Umieram, Horacy./
Ty pozostajesz. Wytłumacz mą sprawę/
Tym, co jej z bliska nie znają.<end id="e1203346346421"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic z tego,</wers_cd>/
Więcej mam w sobie krwi rzymskiej<pe><slowo_obce>Więcej mam w sobie krwi rzymskiej</slowo_obce> --- aluzja do praktykowanego w staroż. Rzymie obyczaju honorowego odbierania sobie życia w szczególnie dramatycznych okolicznościach.</pe> niż duńskiej./
Jeszcze tam trochę jest wina!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Człowieku,</wers_cd>/
Jeśli masz serce, oddaj mi ten kielich!/
Oddaj, na Boga! <begin id="b1227000097257"/><motyw id="m1227000097257">Sława, Pamięć, Obraz świata</motyw>Jak upośledzone/
Imię by po mnie pozostało, gdyby/
Ta tajemnica nie miała wyjść na jaw!/
O, mój Horacy! Jeśli kiedykolwiek/
W poczciwym sercu twoim miałem miejsce,/
Wyrzecz się jeszcze na chwilę zbawienia/
I ponieś trudy oddychania dłużej/
W zepsutej atmosferze tego świata/
Dla objaśnienia moich dziejów.<end id="e1227000097257"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Marsz w odległości i wystrzały.</didaskalia>

<kwestia><strofa><begin id="b1203346411296"/><motyw id="m1203346411296">Król, Zwycięstwo</motyw><wers_cd>Cóż to</wers_cd>/
Za zgiełk wojenny?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OZRYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To młody Fortynbras,</wers_cd>/
Wracając z polskiej wojny, daje salwy/
Angielskim posłom.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HAMLET</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Żegnam cię, Horacy;</wers_cd>/
Potęga jadu mroczy zmysły moje./
Już się angielskich posłów nie doczekam!/
Lecz przepowiadam ci, że wybór padnie/
Na Fortynbrasa. Za nim, konający,/
Głos daję; powiedz mu to i opowiedz,/
Co poprzedziło. Reszta jest milczeniem.<end id="e1218126812478"/><end id="e1203346411296"/></strofa>
<didaskalia>umiera</didaskalia></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1203346430500"/><motyw id="m1203346430500">Sen, Śmierć</motyw>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pękło cne serce. Dobranoc, mój książę;/
Niechaj ci do snu nucą chóry niebian!<end id="e1203346430500"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Marsz za sceną.</didaskalia>

<kwestia><strofa>Po co ten odgłos aż tu?</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Fortynbras</osoba> i posłowie angielscy z orszakiem swoim wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Niech zobaczę</wers_cd>/
Na własne oczy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż to chcecie widzieć?</wers_cd>/
Chcecieli<pe><slowo_obce>chcecieli ujrzeć</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-li</wyroznienie>; znaczenie: jeśli chcecie ujrzeć.</pe> ujrzeć coś nadzwyczajnego/
Lub żałosnego nad wszelkie wyrazy,/
Przestańcie szukać dalej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy zniszczenie</wers_cd>/
Tron tu obrało sobie? Dumna śmierci,/
Jakież dziś święto w twym ciemnym królestwie./
Żeś tak morderczo za jednym zamachem,/
Tyle książęcych głów ścięła!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZY POSEŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ten widok</wers_cd>/
Zbyt jest okropny. Spóźniony nasz przyjazd./
Głuche są uszy tego, który miał nam/
Dać posłuchanie, aby się dowiedzieć,/
Że zadość stało się jego żądaniu/
I że Rozenkranc wespół z Gildensternem/
Straceni; któż nam podziękuje za to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie on zapewne, chociażby ku temu/
Miał odpowiednie warunki żywota;/
Nigdy on bowiem ich śmierci nie pragnął./
Lecz skoro po tych fatalnych wypadkach/
Wy z polskiej wojny, a wy z granic Anglii/
Tak bezpośrednio przybywacie, każcież<pe><slowo_obce>każcież</slowo_obce> (daw.) --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>; znaczenie: każcie zatem, każcie koniecznie.</pe>,/
Aby te zwłoki wysoko na marach/
Na widok były wystawione; mnie zaś/
Pozwólcie i wszem wobec, i każdemu/
Nieświadomemu prawdy opowiedzieć,/
Jak się to stało. Przyjdzie wam usłyszeć/
O czynach krwawych, wszetecznych, wyrodnych,/
O chłostach trafu, przypadkowych mordach,/
O śmierciach skutkiem zdrady lub przemocy,/
O mężobójczych<pe><slowo_obce>mężobójczy</slowo_obce> (daw.) --- morderczy, zabójczy; por. daw. <slowo_obce>mąż</slowo_obce> w znaczeniu: obywatel, człowiek (na wzór łac. <slowo_obce>vir</slowo_obce>).</pe> planach, które spadły/
Na wynalazcy głowę. O tym wszystkim/
Ja wam dać mogę wieść dokładną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pilno</wers_cd>/
Nam to usłyszeć. Niechaj się w tym celu/
Niezwłocznie zbierze czoło waszych mężów./
Co się mnie tyczy, z boleścią przyjmuję,/
Co mi przyjazny los zdarza; mam bowiem/
Do tego kraju z dawien dawna prawa,/
Które obecnie muszę poprzeć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HORACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O tym</wers_cd>/
Będę miał także coś do powiedzenia,/
Zgodnie z życzeniem tego, co już nigdy/
Nie wyda głosu, ale pierwej muszę/
Wypełnić tamto, aby obłęd ludzki/
Więcej tymczasem klęsk i niefortunnych/
Przygód nie zrządził.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>FORTYNBRAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1218127449288"/><motyw id="m1218127449288">Śmierć bohaterska</motyw><wers_cd>Niech czterech dowódców</wers_cd>/
Złoży Hamleta, jako bohatera,/
Na wywyższeniu, niewątpliwie bowiem/
Byłby był wzorem królów się okazał,/
Dożywszy berła; a gdy orszak ciało/
Jego niosący postępować będzie,/
Niechaj muzyka i salwy rozgłośnie,/
Czym był, zaświadczą. Podnieście te zwłoki./
Bo nie to miejsce, lecz pobojowisko/
Godne oglądać takie widowisko./
Każcie dać ognia z dział.<end id="e1218127449288"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Marsz pogrzebowy. Wychodzą unosząc zwłoki, po czym huk dział słyszeć się daje.</didaskalia>

</dramat_wierszowany_l></utwor>