<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/grimm__kopciuszek/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Grimm, Jacob i Wilhelm</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopciuszek</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Londyński, Bolesław</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ploch, Marcin</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Baśń</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl).  Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza  pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/kopciuszek</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=12807</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bracia Grimm, Baśnie, Złota Biblioteczka; 4, Warszawa 1929</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Bolesław Londyński zm. 1928</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1999</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-09-08</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/kopciuszek.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0263-6</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/kopciuszek.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1319-9</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/kopciuszek.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2274-0</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/kopciuszek.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3259-6</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/kopciuszek.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4345-5</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
  <category.legimi>Książki dla dzieci</category.legimi>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7118.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopciuszek i książę, Jenny Nysrøm (1854-1946), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7118/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:audience xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">SP1</dc:audience>
    <category.thema>FS.WL-N</category.thema>
    <category.thema.main>YFJ</category.thema.main>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>


<opowiadanie>
<abstrakt>
<akap>Czy zastanawialiście się kiedyś, jak naprawdę nazywała się Kopciuszek, zanim przylgnęło do niej to mało szlachetne miano? I czy książę miał imię, czy rodzice po prostu nazwali go dla wygody Księciem?</akap>


 

<akap>W tej wersji bajki o Kopciuszku znajdziecie odpowiedzi na te pytania. Dowiecie się też, co wspólnego ma mak z popiołem, jak ubierają się czarodziejki oraz dlaczego warto dokarmiać gołębie.</akap>




<akap>Baśnie wchodzące w skład zbioru <tytul_dziela>Kinder- und Hausmärchen</tytul_dziela>, w Polsce nazywanego najczęściej <tytul_dziela>Baśniami braci Grimm</tytul_dziela>, początkowo nie były pisane z myślą o dzieciach, dopiero później niektóre z nich zostały dostosowane do potrzeb młodszych czytelników, częściowo przez samych braci Grimm, a częściowo przez późniejszych wydawców i tłumaczy. Prezentowany tu <tytul_dziela>Kopciuszek</tytul_dziela> jest jedną z takich bajek.</akap>


</abstrakt>
<autor_utworu>Jacob i Wilhelm Grimm</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Kopciuszek</nazwa_utworu>

<akap>Żadna z bajek całego świata nie cieszy się takim rozgłosem, jak fantastyczna baśń Grimma pt. <tytul_dziela>Kopciuszek</tytul_dziela>.</akap>


<akap>Różni różnie opowiadają bajkę, ale my opowiemy ją tak, jak nam ją kiedyś opowiadała poczciwa i nigdy nie zapomniana nianiusia.</akap>


<akap><begin id="b1291032537825-43791660"/><motyw id="m1291032537825-43791660">Wdowa, Córka, Sługa</motyw>Za górami, za lasami, a w każdym razie hen, na dalekim wschodzie, mieszkała na wsi zamożna wdowa, mająca dwie córki i pasierbicę<pe><slowo_obce>pasierbica</slowo_obce> --- córka męża lub żony z poprzedniego małżeństwa.</pe> Rózię. Córki nie były ładne, ale chciały się wszystkim podobać, więc zaniedbując gospodarstwo i pracę domową, cały czas spędzały tylko na strojeniu się przed lustrem i na różnych zabawach. Że zaś pannom tym nieustannie potrzebna była służąca do grzania rurek<pe><slowo_obce>do grzania rurek</slowo_obce> --- chodzi o narzędzia do układania włosów w loki.</pe>, do prania i prasowania drobiazgów, do czyszczenia bucików i sukien, przeto<pe><slowo_obce>przeto</slowo_obce> (daw.) --- więc, zatem.</pe> cały ciężar tej roboty zwalił się na Rózię, przyrodnią siostrę<pe><slowo_obce>przyrodnia siostra</slowo_obce> --- siostra mająca z kimś wspólną matkę a innego ojca lub wspólnego ojca a inną matkę.</pe> panien.<end id="e1291032537825-43791660"/></akap>


<akap><begin id="b1291032757401-3681061662"/><motyw id="m1291032757401-3681061662">Okrucieństwo, Krzywda</motyw>Matka ich, pomimo całej zamożności, nie mogła podołać wydatkom na wszystkie potrzeby córek, a że wywoływało to zły humor, przeto pastwiła się<pe><slowo_obce>pastwić się</slowo_obce> --- postępować z kimś okrutnie, znęcać się nad kimś, dręczyć kogoś.</pe> nad swoją nieszczęsną pasierbicą Rózią, która dość często otrzymywała od niej potężnego szturchańca<pe><slowo_obce>szturchaniec</slowo_obce> --- uderzenie, potrącenie pięścią, łokciem.</pe>. Rózia była bardzo ładną, smukłą i zgrabną dziewczyną, ale używana do ciężkiej pracy, często musiała przebywać w kuchni, pilnować garnków, grzebać się w węglach i w ogóle spełniać roboty najpośledniejsze<pe><slowo_obce>najpośledniejszy<slowo_obce/></slowo_obce> --- najgorszy, najmniej ceniony.</pe>. Zdarzało się więc, że często była zamorusana<pe><slowo_obce>zamorusany</slowo_obce> --- pobrudzony.</pe> i tak obdarta jak żebraczka. Od kopcia<pe><slowo_obce>kopeć</slowo_obce> --- osad z sadzy.</pe>, jaki czernił jej buzię przez ciągłe przebywanie w kuchni, siostry przezwały ją Kopciuszkiem i nazwa ta tak się z nią zrosła, że nikt inaczej nie wołał na nią, jak: Kopciuszku daj, Kopciuszku zrób, Kopciuszku leć, Kopciuszku przynieś!<end id="e1291032757401-3681061662"/></akap>


<akap>Rózia sama zapomniała swego imienia, ale jednak nie godziła się ze swoim losem. Czuła ona, że jej się dzieje krzywda i nieraz myślała sobie o poprawieniu losu. Że jednak miała serce złote, z pokorą przeto znosiła doznawane przykrości, dogadzając nie tylko macosze<pe><slowo_obce>macocha</slowo_obce> --- żona ojca dla dzieci z poprzedniego małżeństwa.</pe> i siostrom, ale pamiętając zarazem o domowych zwierzątkach, a nawet o głodnych ptaszkach za oknami domu. Żebraka nigdy nie pominęła, ażeby się z nim kawałkiem suchego chleba nie podzielić, a chorym sąsiadom zawsze umiała tak się przysłużyć, że wszyscy wychwalali jej dobroć. A że ludzie dobrzy zawsze otrzymują nagrodę na tym świecie, przeto nieuznawana przez siostry i macochę Rózia zdobyła sobie potężną opiekunkę w postaci jednej z czarodziejek, która tylko czekała sposobności, ażeby wywrzeć potęgę swego gniewu na winnych a niegodziwych. Sposobność ta zdarzyła się właśnie wtedy, gdy monarcha<pe><slowo_obce>monarcha</slowo_obce> --- władca panujący - cesarz, król.</pe> owego państwa, w którym się to działo, postanowił ożenić swojego syna.</akap>


<akap><begin id="b1291033681369-3704571514"/><motyw id="m1291033681369-3704571514">Syn, Zabawa</motyw>Syn ten, książę Krasnolicy, miał sobie wybrać dozgonną towarzyszkę życia z liczby dziewcząt całego kraju, które król Ćwieczek, jego ojciec, zaprosił do siebie wraz z rodzinami na wspaniały festyn, tak samo ze sfery niższej, jak i wyższej.<end id="e1291033681369-3704571514"/></akap>


<akap>Przy rozsyłaniu zaproszeń nie pominięto i macochy Rózi wraz z jej córkami. --- Kopciuszkowi serce się z żalu ścisnęło, gdy macocha oświadczyła, że zabierze z sobą tylko dwie córki do dworu, a Rózia w domu zostanie. Siostry wykpiły<pe><slowo_obce>wykpić</slowo_obce> --- wyśmiać.</pe> Kopciuszka i po prostu pojąć<pe><slowo_obce>pojąć</slowo_obce> --- zrozumieć.</pe> nie mogły takiej bezczelności z jej strony, ażeby taka służąca im dorównać chciała! Cóż było robić? Rózia zmartwiła się, ale jak zwykle żale swoje stłumiła w sobie i pokorniutko zaczęła pomagać siostrom w przygotowaniach do balu.</akap>


<akap>Kiedy już panny były prawie gotowe, kiedy z liczby kilkunastu sukienek zdecydowały się wybrać co najwspanialsze, Kopciuszek widząc, że i dla niej jeszcze znalazłaby się piękna suknia, rzecze do macochy:</akap>


<akap_dialog>--- Mamusiu droga, weź i mnie na bal z siostrami!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Ach, brudasie jeden, czego ci znowu się zachciewa! --- ofuknęła<pe><slowo_obce>ofukiwać</slowo_obce> --- odezwać się do kogoś, krzyknąć na kogoś ostro, gniewnie.</pe> macocha, uderzywszy dziewczynę w plecy: --- Pójdziesz, ale najpierw z tego popiołu wybierz mak do czysta.</akap_dialog>


<akap_dialog>Co mówiąc, wsypała do popiołu maku, wymieszała razem i postawiła przed zapłakanym Kopciuszkiem.</akap_dialog>


<akap>Po wyjściu macochy Rózia zaczęła wybierać mak, ale robota była tak ciężka, że i za rok by jej nie skończyła. Usiadła więc pod oknem i płacze. Na to gołębie, karmione codziennie przez nią, zastukały w okno i mówią:</akap>


<akap_dialog>--- Puść, nas, puść, Kopciuszku, to ci pomożemy.</akap_dialog>


<akap>Rózia wpuściła do kuchni gołąbki, które natychmiast powybierały mak z popiołu i wesoło gruchając, sfrunęły znów na dziedziniec.</akap>


<akap_dialog>--- Mamusiu droga, mak już wybrany! --- zawołała Rózia: --- Pójdę na bal, pójdę!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Co? ty, na bal? A kto by cię tam wpuścił? --- zadrwiły z niej siostry.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Za mało widocznie wsypałam ci popiołu i maku --- rzekła macocha --- bo inaczej całą noc siedzieć byś musiała. My wyjeżdżamy, a jeżeli za powrotem nie zastanę wybranego tego oto maku, to mi się nie pokazuj na oczy!</akap_dialog>


<akap>I jeszcze raz oknem wleciały gołąbki i mak z popiołu wybrały, a widząc płacz dziewczyny, szepnęły jej na pożegnanie.</akap>


<akap_dialog>--- Niech sobie jadą, a ty siedź cicho i bądź spokojna. Będziesz na balu, już my ci to zrobimy.</akap_dialog>


<akap>Spojrzała wdzięcznym wzrokiem za ptaszkami, wyprawiła siostry z domu i macochę, siadła pod piecem, zamyśliła się i znużona pracą usnęła: śniła o balu, na który pójść jej nie pozwolono. Wtem zrywa się na równe nogi, bo przed jej okiem zabłysło coś złotem i srebrem, jakaś nieziemska postać stanęła pośrodku kuchni.</akap>


<akap><begin id="b1291033872100-3806073950"/><motyw id="m1291033872100-3806073950">Czarownica</motyw>Była to Baba-Dziwo, czarnoksiężniczka. Młoda i piękna, że oczu od niej trudno było oderwać, miała wspaniałą, złocistą gwiazdę nad czołem; całą jej postać otulał niebieski płaszcz srebrem tkany, a brylantami zdobne trzewiczki stopy jej stroiły. W ręce trzymała laskę czarnoksięską, którą dotknęła Kopciuszka.<end id="e1291033872100-3806073950"/></akap>


<akap_dialog>--- Pójdź ze mną, Kopciuszku. --- rzekła słodkim głosem. --- Ubiorę cię i wyślę na dwór królewski.</akap_dialog>


<akap><begin id="b1291034068207-2367858641"/><motyw id="m1291034068207-2367858641">Czary, Czarownica</motyw>Doszły do jakiegoś dębu, a Baba-Dziwo stuknęła w drzewo po trzykroć swoją pałeczką.</akap>


<akap>Dąb się otworzył i oczom olśnionej Rózi ukazały się piękne, wymarzone szaty, tak cudne, że chyba cudniejszych nie było na świecie. Pantofelki były jakby szklane, bo były z samych diamentów.</akap>


<akap>W jednej chwili, bez najmniejszego trudu, dziewczyna została umytą, ubraną i wypiękniała tak, że nikt by jej poznać nie mógł.<end id="e1291034068207-2367858641"/></akap>


<akap>Sama wieszczka<pe><slowo_obce>wieszczka</slowo_obce> --- czarodziejka, wróżka.</pe> zawołała nawet:</akap>


<akap_dialog>--- Ach, jakaś ty piękna!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- O, nie piękniejsza od pani --- rzekł skromnie Kopciuszek. I chciała w rączkę pocałować wieszczkę, ale ta znikła jej z oczu.</akap_dialog>


<akap>Natomiast zajechał śliczny powóz, zaprzężony w cztery cudnie przybrane ogiery, i już miała doń wsiąść Rózia, gdy głos Wieszczki dał się słyszeć tuż nad jej uchem:</akap>


<akap_dialog>--- Pamiętaj, że z balu masz do domu wrócić przed północą najpóźniej, bo czary wówczas stracą moc i obdarta i brudna ukazałabyś się wszystkim na sali.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Będę pamiętała! --- odparł Kopciuszek. Żywo wsiadła do powozu, a rącze<pe><slowo_obce>rączy</slowo_obce> --- szybki w biegu, prędki, bystry, zwinny.</pe> ogiery szybko popędziły w dal.</akap_dialog>

<sekcja_asterysk/>

<akap>Festyn króla Ćwieczka, ojca księcia Krasnolicego, należał do rzędu największych uroczystości, jakie król ten wydał kiedykolwiek w kraju.</akap>


<akap>Ale dziwić się nie można, bo wszak okazja była wyjątkowa --- jego królewska wysokość, książę następca tronu, królewicz Krasnolicy, wybierał sobie żonę spośród najpowabniejszych<pe><slowo_obce>powabny</slowo_obce> --- pełen wdzięku, czarujący, uroczy.</pe> panien królestwa.</akap>


<akap>A jednak książę Krasnolicy wzgardził wszystkim, a natomiast wyróżnił... kogo? Naszego ukochanego Kopciuszka! Bo właśnie w chwili, gdy się tańce ogólne rozpocząć miały, piękna nieznajoma wkroczyła na salę balową i od razu powszechną zwróciła na siebie uwagę.</akap>


<akap><begin id="b1291034165777-3144957565"/><motyw id="m1291034165777-3144957565">Zabawa, Taniec</motyw>Krasnolicy, patrząc na nią, bladł i rumienił się na przemian, tak wielce był wzruszony; na razie nie miał odwagi przybliżyć się do niej. Gdy się przemógł jednak, gdy ją poprosił do tańca i gdy pokręcił się z nią dookoła sali, już był tak rozkochany, że nic go od niej nie było w stanie oderwać. Zaraz jął<pe><slowo_obce>jąć</slowo_obce> (daw.) --- zacząć.</pe> się pytać skąd jest, z jakiego kraju pochodzi, ale Kopciuszek uśmiechnął się tylko, nie zdradzając ani jednym słowem swego pochodzenia.<end id="e1291034165777-3144957565"/></akap>


<akap><begin id="b1291034268883-2175428799"/><motyw id="m1291034268883-2175428799">Zazdrość</motyw>Macocha i siostry wpatrywały się w nią z podziwem i zazdrością, ale ani przypuszczały, że to jest ta sponiewierana Rózia, pozostawiona w domu przed miską maku i popiołu.<end id="e1291034268883-2175428799"/></akap>


<akap>Czas leciał niepostrzeżenie. Nagle Rózia spojrzała na zegar. Do północy brakowało zaledwie pięciu minut.</akap>


<akap>Przerażona wysunęła się z rąk Królewicza i wybiegła na dziedziniec do swego powozu. Ale śpiesząc się, na progu zgubiła jeden ze szklanych pantofelków i utykając<pe><slowo_obce>utykać</slowo_obce> --- kuleć.</pe> z lekka wpadła do powozu i odjechała do domu.</akap>


<akap>Zaledwie weszła do kuchni już pozbawiona swych ozdób, było już parę minut po północy, usiadła niby do zadanej roboty i wkrótce doczekała się powrotu z balu sióstr i macochy.</akap>


<akap>Chcąc się pochwalić przed Kopciuszkiem, co też to one użyły, jęły opowiadać o cudnej zabawie, aż nareszcie wspomniały o prześlicznie wystrojonej dziewicy, która przed samą północą uciekła z balu i swoją ucieczką wszystkie humory zwarzyła<pe><slowo_obce>zwarzyć humor</slowo_obce> --- zepsuć dobry humor.</pe>.</akap>


<akap_dialog>--- Ale to nic --- dodała macocha --- król Ćwieczek wyda drugi festyn, a wtedy jedna z was, córeczki drogie, musi dostać koronę!</akap_dialog>


<akap>Nazajutrz, od samego rana, specjalny goniec królewski obiegał wszystkie domy i dworki, szukając właścicielki zgubionego trzewiczka<pe><slowo_obce>trzewik</slowo_obce> --- sznurowany but z cholewką.</pe>, gdyż królewicz z nią tylko postanowił się ożenić.</akap>


<akap>Niestety, pantofelek nie pasował na żadną nóżkę okolicznych dziewic.</akap>


<akap>Macocha Kopciuszka starała się, o ile możności, wciągnąć pantofelek na nogi swoich kochanych córeczek, ale było to niepodobieństwem. I już goniec miał dworek wdowy opuścić, gdy wtem spostrzega w kuchni przy piecu jej pasierbicę.</akap>


<akap_dialog>--- A to co za panienka? --- zapytuje.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- To moja pasierbica, używam ją tylko do pomocy w kuchni, bo i nieładna i rozumu nie posiada --- odparła wdowa niechętnie.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- To nic nie szkodzi --- rzekł goniec. --- Rozkaz dany mi przez królewicza jest tego rodzaju, że żadnej panienki pomijać nie wolno.</akap_dialog>


<akap>Zażądał więc stanowczo, ażeby i pasierbica wdowy przyszła do pokoju i spróbowała włożyć pantofelek.</akap>


<akap><begin id="b1294143918167-3837458454"/><motyw id="m1294143918167-3837458454">Praca</motyw>Weszło dziewczątko krokiem pewnym i choć usmolona, nie zawstydziła się królewskiego sługi, bo praca nikogo nie hańbi.<end id="e1294143918167-3837458454"/></akap>


<akap>Śmiało wsunęła nóżkę w pantofelek szklany. I, o dziwo! wszedł --- i nadał się<pe><slowo_obce>nadać się</slowo_obce> --- pasować.</pe> wyśmienicie.</akap>


<akap>Zdziwiona i ze złości prawie od zmysłów odchodząca macocha i siostry przyrodnie musiały patrzeć bezsilnie, jak zabiedzony Kopciuszek, to nieszczęsne, wzgardzone przez nich dziewczę, wsiadła do karety i jak ją powieziono na ślub z królewiczem. <begin id="b1291033626496-80802918"/><motyw id="m1291033626496-80802918">Szczęście, Ślub</motyw>Ślub ten odbył się niebawem, a młodzi małżonkowie byli najszczęśliwszymi na kuli ziemskiej.<end id="e1291033626496-80802918"/></akap>


</opowiadanie>



</utwor>