<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/grimm__biedny_mlynarczyk_i_kotek/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Grimm, Jacob i Wilhelm</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Biedny młynarczyk i kotek</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Londyński, Bolesław</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Baśń</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl).  Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza  pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/biedny-mlynarczyk-i-kotek</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=12807</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bracia Grimm, Baśnie, Złota Biblioteczka; 4, Warszawa 1929</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Bolesław Londyński zm. 1928</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1999</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-09-08</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/biedny-mlynarczyk-i-kotek.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0255-1</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/biedny-mlynarczyk-i-kotek.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1311-3</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/biedny-mlynarczyk-i-kotek.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2266-5</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/biedny-mlynarczyk-i-kotek.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3251-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/biedny-mlynarczyk-i-kotek.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4337-0</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
  <category.legimi>Książki dla dzieci</category.legimi>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7114.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wzór kwiatowy w stylu Art Deco_2, Émile-Allain Séguy (1877-1951), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7114/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>YFJ</category.thema.main>
    
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>


<opowiadanie>
<abstrakt>
<akap>Siedem lat --- tyle czasu dał swoim trzem uczniom młynarz na znalezienie doskonałego konia. Stawka jest wysoka: ten, który przyprowadzi najwspanialszego wierzchowca, dostanie młyn.</akap>




<akap>Czy jednak obietnica otrzymania zwycięskiego rumaka, to dostateczny powód, żeby zatrudnić się na służbę u kota? Może słusznie starsi młynarczykowie nazywali Bartka głupim? No i do czego właściwie potrzebny jest człowiek w pałacu pełnym niezwykle utalentowanych zwierząt?</akap>




<akap>Czy kotek wywiąże się z obietnicy? Kto dostanie młyn?</akap>


 

<akap>Bracia Jacob i Wilhelm Grimmowie byli XIX-wiecznymi niemieckimi naukowcami, autorami m.in. Słownika niemieckiego, jednak ich najbardziej znanym dziełem jest zbiór baśni, legend i podań ludowych. Choć od pierwszego wydania minęło już ponad 200 lat, baśnie braci Grimm wciąż bawią, straszą i inspirują kolejne pokolenia czytelników.</akap>


</abstrakt>

<autor_utworu>Jacob i Wilhelm Grimm</autor_utworu>
<nazwa_utworu>Biedny młynarczyk i kotek</nazwa_utworu>

<akap><begin id="b1285954211456-3299531810"/><motyw id="m1285954211456-3299531810">Uczeń</motyw>Był raz młynarz, który nie miał ani żony, ani dzieci, ale za to trzech uczniów.<end id="e1285954211456-3299531810"/></akap>


<akap>Gdy ci ostatni przebyli u niego po lat kilka, rzekł do nich:</akap>


<akap_dialog><begin id="b1285954291368-2549694933"/><motyw id="m1285954291368-2549694933">Koń</motyw>--- Jestem stary i pójdę sobie za piec; wy idźcie w świat, a który z was przyprowadzi do domu najlepszego konia, temu oddam młyn, a on za to będzie mnie żywił do samej śmierci.<end id="e1285954291368-2549694933"/></akap_dialog>


<akap><begin id="b1294391154230-3651540293"/><motyw id="m1294391154230-3651540293">Głupiec</motyw>Trzeci z tych uczniów był najmłodszy, a dwaj starsi mieli go za głupca i twierdzili, że się do młyna nie nadaje; on też go nie chciał później!<end id="e1294391154230-3651540293"/></akap>


<akap>Wyszli tedy<pe><slowo_obce>tedy</slowo_obce> (daw.) --- więc, zatem.</pe> wszyscy trzej razem, a gdy się znaleźli już za wsią, dwaj starsi mówią do głupiego Bartka:</akap>


<akap_dialog>--- Ty możesz tu zostać, bo póki życia żadnej szkapy<pe><slowo_obce>szkapa</slowo_obce> --- z politowaniem o koniu, zwłaszcza lichym, zabiedzonym.</pe> nie zdobędziesz.</akap_dialog>


<akap>Jednakże Bartek poszedł z nimi, a gdy noc zapadła, wleźli do jakiejś groty<pe><slowo_obce>grota</slowo_obce> --- jaskinia, pieczara.</pe> i ułożyli się do snu.</akap>


<akap><begin id="b1294391509343-1295255161"/><motyw id="m1294391509343-1295255161">Podstęp</motyw>Dwaj starsi wyczekiwali, dopóki Bartek nie zaśnie, po czym wstali i wyszli, zostawiając go samego, pewni, że dobrze robią.<end id="e1294391509343-1295255161"/></akap>


<akap>A jednak źle im się przytrafiło.</akap>


<akap>Gdy słońce zaszło i Bartek się obudził, rozejrzał się w koło i zawołał:</akap>


<akap_dialog>--- Boże, gdzie jestem!</akap_dialog>


<akap>Po czym wstał na czworakach, wyszedł z groty do lasu i myśli sobie:</akap>


<akap><begin id="b1285954310408-2647382422"/><motyw id="m1285954310408-2647382422">Samotność</motyw>,,Jestem teraz zupełnie sam, opuszczony i jakże mogę dojść do posiadania szkapy?"<end id="e1285954310408-2647382422"/></akap>


<akap><begin id="b1285954328065-3696351514"/><motyw id="m1285954328065-3696351514">Kot</motyw>I gdy idzie dalej zamyślony, spotyka małego pstrego kotka, który odezwał się doń<pe><slowo_obce>doń</slowo_obce> --- do niego.</pe> łaskawie:<end id="e1285954328065-3696351514"/></akap>


<akap_dialog>--- A dokąd to idziesz, Bartku?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Ach, czy nie możesz mi pomóc?</akap_dialog>


<akap_dialog><begin id="b1285954342618-2097681876"/><motyw id="m1285954342618-2097681876">Kot, Koń</motyw>--- Wiem, czego pragniesz --- odparł kotek. --- Chcesz mieć ładnego konia, pójdź ze mną, a jeżeli przez siedem lat będziesz mi służył wiernie, to dam ci konia, tak pięknego, jakiegoś jeszcze w życiu nie widział.<end id="e1285954342618-2097681876"/></akap_dialog>


<akap>,,A to jakiś osobliwy kot --- pomyślał Bartek --- co mi to szkodzi spróbować, czy on prawdę mówi?</akap>


<akap><begin id="b1285954363512-1281266212"/><motyw id="m1285954363512-1281266212">Sługa</motyw>Kotek zaprowadził Bartka do swego pałacyku, gdzie mu posługiwały same koty, skacząc po schodach tam i z powrotem.<end id="e1285954363512-1281266212"/></akap>


<akap>Koty te spełniały swą czynność bardzo zręcznie i wesoło. Wieczorem, gdy siadano do stołu, dwóch z nich musiało przygrywać; jeden grał na basie, a drugi na trąbce, a dmuchał tak, że o mało mu faworyty<pe><slowo_obce>faworyty</slowo_obce> (przestarz.) --- zarost pozostawiony na policzkach; bokobrody, baki.</pe> nie poodpadały.</akap>


<akap>Po zjedzeniu posiłku stół uprzątnięto, a kot rzecze:</akap>


<akap_dialog>--- No, Bartku, pójdź tańczyć ze mną!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A daj mi spokój! --- odrzekł Bartek. --- Ja z takim kocurem nie tańczę, tegom jeszcze nigdy nie robił.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- No to zaprowadźcie go do łóżka --- rzekł kot do służby.</akap_dialog>


<akap>I oto jeden oświecił<pe><slowo_obce>oświecił</slowo_obce> --- oświetlił.</pe> mu sypialnię, drugi kot ściągnął mu buty, inny skarpetki i w końcu jeden zgasił światło.</akap>


<akap>Na drugi dzień z rana zjawili się znowu i pomagali mu przy wstawaniu z łóżka; jeden wciągnął mu skarpetki, drugi wiązał trzewiki<pe><slowo_obce>trzewik</slowo_obce> --- sznurowany but z cholewką.</pe>, inny przyniósł buty, jeszcze inny umył go, a inny obtarł mu twarz ogonkiem.</akap>


<akap_dialog>--- To dosyć przyjemnie... --- rzekł Bartek.</akap_dialog>


<akap>Ale i on musiał służyć kotom i rąbać im drzewo codziennie; dano mu do tego srebrną siekierę, a także srebrną piłę, a za to pień był miedziany. No i rąbał drzewo na drobniutkie kawałki, siedział sobie w domu, miał dobre jedzenie i picie, nie widział jednak nikogo, jak tylko kota i jego służbę.</akap>


<akap>Pewnego razu kotek rzecze doń:</akap>


<akap_dialog>--- Idź no na łąkę, skoś mi ją i susz trawę.</akap_dialog>


<akap>Co rzekłszy, dał mu srebrną kosę i złotą osełkę<pe><slowo_obce>osełka</slowo_obce> --- narzędzie do ręcznego ostrzenia noży i kos.</pe>, ale kazał mu je odnieść z powrotem.</akap>


<akap>Poszedł Bartek i robi to, co mu polecono. Po skończeniu roboty odniósł kosę, osełkę i siano --- i pyta, czy kot nie dałby mu już jego wynagrodzenia.</akap>


<akap_dialog>--- Nie --- odparł kotek --- musisz mi jeszcze zrobić coś nie coś.
--- Masz oto budulec srebrny, siekierę ciesielską<pe><slowo_obce>ciesielski</slowo_obce> --- przymiotnik od słowa ,,cieśla": rzemieślnik budujący z drewna.</pe>, okierkę<pe><slowo_obce>okierka</slowo_obce> --- zdrobnienie od ,,oksza", czyli topór.</pe> i w ogóle co potrzeba, wszystko ze srebra. Musisz mi z tego wybudować mały domek.</akap_dialog>


<akap>Bartek postawił żądany domek i oświadczył, że wszystko już zrobił, a dotąd jeszcze nie ma konia.</akap>


<akap>Siedem lat zleciało mu prędzej, jak niecałe pół roku.</akap>


<akap>Kotek zapytał, czy chciałby zobaczyć konia. --- Chciałbym --- odrzekł Bartek!</akap>


<akap><begin id="b1285954671430-1526634229"/><motyw id="m1285954671430-1526634229">Koń, Kot, Serce</motyw>Na to kotek otworzył domek, a gdy drzwi się roztwarły, Bartek patrzy, a tam stoi dwanaście koni. Ach co to były za pyszne<pe><slowo_obce>pyszny</slowo_obce> --- tu: wspaniały.</pe> ogiery<pe><slowo_obce>ogier</slowo_obce> --- koń płci męskiej.</pe>! Jeden w drugiego! aż mu się serce rozradowało. <end id="e1285954671430-1526634229"/>Kotek dał mu jeść i pić i rzecze:</akap>


<akap_dialog>--- Wracaj do domu, konia ci nie dam wziąć z sobą, ale za trzy dni sam się zjawię i przyprowadzę ci go.</akap_dialog>


<akap>Bartek zebrał się w drogę, a kotek wskazał kierunek, którym ma iść do młyna. Ale kotek nie dał mu nowego ubrania.</akap>


<akap>Bartek musiał wracać w starej, podartej kurtce, jaką miał przed siedmiu laty na sobie i z której oczywiście wyrósł.</akap>


<akap><begin id="b1294392353323-1831863857"/><motyw id="m1294392353323-1831863857">Koń</motyw>Za powrotem do domu, zastał dwóch starszych uczniów u młynarza; każdy z nich przyprowadził wprawdzie ze sobą konia, ale jeden był ślepy, a drugi kulawy.<end id="e1294392353323-1831863857"/></akap>


<akap>Pytają go tedy:</akap>


<akap_dialog>--- Bartku, gdzież twój koń?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Przyprowadzą mi go za trzy dni.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- No, Bartku, jak tobie tu przyprowadzą konia, to będzie coś wspaniałego!</akap_dialog>


<akap>Wszedł Bartek do izby, ale stary mówi, ażeby się nie zbliżał do stołu, bo był tak obdarty, w takich łachmanach, że wstyd by mu było, gdyby kto wszedł niespodzianie<pe><slowo_obce>niespodzianie</slowo_obce> --- niespodziewanie.</pe>.</akap>


<akap>Wyniesiono mu trochę posiłku na dwór, a wieczorem, idąc na spoczynek, żaden z dwóch starszych nie chciał go wpuścić do łóżka, więc musiał się umieścić przy gęsiach w obórce, gdzie się rzucił na garść twardej słomy.</akap>


<akap><begin id="b1285954811567-1613606416"/><motyw id="m1285954811567-1613606416">Koń</motyw>Nazajutrz<pe><slowo_obce>nazajutrz</slowo_obce> --- następnego ranka.</pe> gdy wstał z rana, już trzy dni minęły i oto nadjeżdża kareta w sześć koni, ale jakich świetnych koni, aż lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- miło.</pe> patrzeć było! A przy tym służący z siódmym koniem, który był przeznaczony dla biednego Bartka.<end id="e1285954811567-1613606416"/></akap>


<akap><begin id="b1285954830159-1491737806"/><motyw id="m1285954830159-1491737806">Córka</motyw>Z karety wysiadła wspaniała córka królewska i udała się do młynarza. A tą córką królewską był mały pstry kotek, któremu Bartek wysługiwał się przez lat siedem.<end id="e1285954830159-1491737806"/></akap>


<akap>Królewna spytała młynarza, gdzie jest najmłodszy z jego uczniów?</akap>


<akap>Na to odrzekł młynarz:</akap>


<akap_dialog>--- Nie możemy go trzymać we młynie, bo jest tak obdarty, że musiał nocować w obórce przy gęsiach.</akap_dialog>


<akap>Królewna rozkazała, ażeby go zaraz przyprowadzono.</akap>


<akap>Przyprowadzono go tedy, a biedak musiał się bardzo kurczyć, ażeby się osłonić jako tako.</akap>


<akap>Służący podał mu nową odzież, a tak piękną i wspaniałą, że gdy się umył i ubrał, żaden królewicz nie mógł ładniej wyglądać.</akap>


<akap>Teraz królewna chciała się przyjrzeć koniom, które przyprowadziło dwóch starszych młynarczyków, a jak wiadomo, jeden z tych koni, był ślepy, a drugi kulawy.</akap>


<akap>Obejrzawszy je, kazała służącemu przyprowadzić siódmego konia. Gdy go młynarz ujrzał, oświadczył, że nigdy jeszcze tak piękny rumak<pe><slowo_obce>rumak</slowo_obce> --- rasowy, piękny koń.</pe> nie stawał przed jego domem.</akap>


<akap_dialog>--- A jest to właśnie koń dla trzeciego ucznia pańskiego --- rzekła królewna.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- No, to on w takim razie młyn obejmie! --- zawołał młynarz.</akap_dialog>


<akap>Ale królewna odparła, że może sobie i konia i młyn zatrzymać, wzięła biednego Bartka z sobą, posadziła go do karety i odjechała z nim razem.</akap>


<akap><begin id="b1285954925402-873576733"/><motyw id="m1285954925402-873576733">Bogactwo</motyw>Udali się naprzód do małego domku, postawionego przezeń<pe><slowo_obce>przezeń</slowo_obce> --- przez niego.</pe> za pomocą srebrnych narzędzi. Patrzy Bartek, aż tu stoi wielki pałac, a wszystko w nim ze złota i srebra. Wkrótce potem królewna wyszła za niego za mąż i uczyniła go bogatym, tak bogatym, że mu starczyło na całe życie.<end id="e1285954925402-873576733"/></akap>


<akap><begin id="b1294392548054-3764606544"/><motyw id="m1294392548054-3764606544">Głupiec</motyw>Z tego wynika, że nie zawsze da się powiedzieć, iż głupi nie może się zdobyć na nic mądrego.<end id="e1294392548054-3764606544"/></akap>


</opowiadanie>



</utwor>