<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/grimm-paluszek-do-publikacji-w-2016/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Grimm, Jacob i Wilhelm</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paluszek</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tarnowski, Marceli</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rajski, Maciej</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kłoka i Kiciak</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">tomamisz</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mateusz Lewicki</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">sroczka</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Marta</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">brjon</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">empatka</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Matylda</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Anonim</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jakub Pustelnik</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Buszacz</dc:contributor.funding>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Baśń</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/paluszek</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Hans Christian Andersen, Jacob i Wilhelm Grimm, Baśnie domowe. Najpiękniejsze baśnie Hansa Christiana Andersena i braci Grimm, Wydawnictwo E. Jarmołkiewicz. </dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Marceli Tarnowski zm. 1945</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016-01-04</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/paluszek.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0271-1</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/paluszek.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1327-4</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/paluszek.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2282-5</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/paluszek.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3267-1</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/paluszek.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4353-0</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
  <category.legimi>Książki dla dzieci</category.legimi>
<dc:audience xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">SP1</dc:audience>
    
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7484.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Laundry (Le Linge), Édouard Manet, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7484/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>YFJ</category.thema.main>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF>
<opowiadanie>

<autor_utworu>Jacob i Wilhelm Grimm</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Paluszek</nazwa_utworu>


<abstrakt>
<akap>Kiedy jest się takim małym, wiele rzeczy okazuje się zupełnie niedostępnych. Bajka opowiada nam jednak o tym, że przy pozytywnym nastawieniu można przezwyciężyć lub obejść wiele przeszkód, a nawet wykorzystać swoje niedostatki tak, żeby zadziałały na naszą korzyść.</akap>

<akap>Tata i mama kochają swoje dziecko bezwarunkowo, chociaż takie nieokazałe i mizerne. Dzielny Paluszek nie potrafi sam zaprząc konia, ale nie boi się nim kierować, siedząc w uchu zwierzęcia. Nie ma sił, by wykonywać ciężkie roboty, a mimo to może samodzielnie zapewnić ojcu zarobek, wykorzystując ludzką chciwość i łatwowierność. Ta baśń to pociecha dla wszystkich małych i słabszych.</akap>

<akap>Jednak nie zawsze sprawy układają się według planów małego zucha i musi on przeżyć wiele groźnych i niesmowitych przygód, zanim wróci do zrozpaczonych, stęsknionych rodziców.</akap>
</abstrakt>

<akap>Żył sobie kiedyś biedny chłop. Pewnego wieczoru, kiedy podsycał ogień na kominie, powiedział do żony, która siedziała przy kołowrotku i przędła:</akap>


<akap_dialog><begin id="b1449138577480-838346002"/><motyw id="m1449138577480-838346002">Marzenie, Dziecko</motyw>--- Jaka to szkoda, że nie mamy dzieci! U nas jest tak smutno i cicho, a u innych tak gwarno i wesoło.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Prawda --- odparła żona wzdychając --- gdybyśmy mieli chociaż jedno, nawet tak maleńkie jak paluszek, byłabym szczęśliwa. Na pewno kochalibyśmy je z całego serca.<end id="e1449138577480-838346002"/></akap_dialog>


<akap>I stało się, że po kilku miesiącach urodziło się im dziecko, które wyglądało jak wszystkie dzieci, ale było nie większe od palca. Rodzice zaś rzekli:</akap>


<akap_dialog>--- Stało się tak, jak sobie życzyliśmy, więc kochajmy to nasze maleństwo --- i nazwali je Paluszkiem.</akap_dialog>


<akap>Chociaż nie brakło mu jedzenia ani picia, dziecko nie rosło wcale i było ciągle tak małe, jak w chwili urodzenia. Paluszek był jednak mądrym i sprytnym dzieckiem i wszystko, do czego się tylko zabrał, udawało mu się znakomicie.</akap>


<akap>Pewnego dnia chłop wybierał się do lasu po drewno, a wychodząc z chałupy rzekł do siebie:</akap>


<akap_dialog>--- Dobrze by było, gdyby ktoś później przyjechał z wozem i pomógł mi zabrać drewno do domu.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Ojcze --- zawołał Paluszek --- ja ci pomogę i przyjadę z wozem, zaufaj mi, zobaczysz, że w samą porę będę w lesie.</akap_dialog>


<akap>Chłop roześmiał się i rzekł:</akap>


<akap_dialog>--- Ależ to niemożliwe. Jesteś taki malutki, że nie możesz powozić koniem.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- To nic, ojcze, niech tylko matka zaprzęgnie, a ja usiądę w uchu konia i będę mu mówił, jak ma iść.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- No --- rzekł ojciec --- możemy spróbować.</akap_dialog>


<akap>Kiedy nadeszła oznaczona pora, matka zaprzęgła konie do wozu i wsadziła Paluszka do ucha jednego z nich, a malec wołał, jak konie mają iść.</akap>


<akap_dialog>--- Hejta, wiśta, hola, wio!</akap_dialog>


<akap>Szło to bardzo składnie i wóz zajechał prostą drogą do lasu. W chwili, kiedy konie skręcały za róg, a malec zawołał: --- Hejta, hejta! --- przechodzili właśnie tamtędy dwaj nieznajomi i zdumieli się bardzo.</akap>


<akap_dialog>--- Cóż to może znaczyć? --- rzekł jeden. --- Wóz jedzie, słychać głos woźnicy, a jego samego nie widać.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- To nieczysta sprawa --- odparł drugi --- pójdźmy za wozem i zobaczmy, gdzie się zatrzyma.</akap_dialog>


<akap>Ale wóz wjechał w głąb lasu, prosto do miejsca, gdzie drwal rąbał drzewo.</akap>


<akap>Kiedy Paluszek ujrzał ojca, zawołał:</akap>


<akap_dialog>--- Widzisz, ojcze, przyjechałem. Teraz wyjmij mnie tylko z kryjówki.</akap_dialog>


<akap>Ojciec ujął konia jedną ręką, drugą zaś wydobył mu z ucha Paluszka, który wesoło skoczył zaraz na trawkę i usiadł na źdźble.</akap>


<akap>Kiedy dwaj nieznajomi to ujrzeli, zdumienie ich nie miało granic. Wówczas jeden z nich rzekł do drugiego.</akap>


<akap_dialog>--- Ten malec może nam przynieść majątek, jeśli będziemy go pokazywali w wielkim mieście za pieniądze. Kupmy go.</akap_dialog>


<akap>Podeszli więc do chłopa i rzekli:</akap>


<akap_dialog><begin id="b1450276417796-2804046798"/><motyw id="m1450276417796-2804046798">Podstęp</motyw>--- Sprzedajcie nam tego malca, będzie mu u nas dobrze.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Nie --- odparł ojciec --- to moje najdroższe dziecię, nie oddam go za skarby świata.</akap_dialog>


<akap>Ale Paluszek słysząc tę rozmowę wdrapał się po fałdach ubrania ojca, stanął mu na ramieniu i szepnął do ucha:</akap>


<akap_dialog>--- Sprzedajcie mnie, ojcze, niedługo do ciebie powrócę.</akap_dialog>


<akap>Gdy to ojciec usłyszał, zgodził się sprzedać go za dużą sumę pieniędzy.</akap>


<akap_dialog>--- Gdzie chcesz siedzieć? --- zapytali nieznajomi Paluszka.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Posadźcie mnie na kapeluszu --- odparł malec --- będę sobie mógł spacerować, oglądać okolicę, no, i nie spadnę stamtąd.</akap_dialog>


<akap>Nieznajomi spełnili jego życzenie, a gdy Paluszek pożegnał się z ojcem, ruszyli w drogę.</akap>


<akap>Kiedy zapadł zmrok, malec zawołał nagle:</akap>


<akap_dialog>--- Zdejmijcie mnie na chwilę, muszę koniecznie zejść!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Zostań na górze --- odparł ten, na czyjej głowie chłopiec siedział --- nie krępuj się, ptaszki też nieraz upiększyły mi tak kapelusz.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Nie --- odparł Paluszek --- już ja wiem, co wypada. Zdejmijcie mnie natychmiast!</akap_dialog>


<akap>Musieli więc nieznajomi zdjąć Paluszka z kapelusza i postawić na ziemi, w tej chwili jednak malec skoczył do mysiej dziury i zawołał stamtąd:</akap>


<akap_dialog>--- Do widzenia, moi panowie, ruszajcie do domu beze mnie! --- i roześmiał się głośno.<end id="e1450276417796-2804046798"/></akap_dialog>


<akap>Na próżno biegali dokoła mysiej dziury, rozgrzebując ją laskami; Paluszek znikał im ciągle z oczu, a że było już ciemno, musieli ze złością i z pustą kiesą ruszyć z powrotem do domu.</akap>


<akap>Kiedy Paluszek spostrzegł, że nieznajomi oddalili się, wyszedł ze swej nory.</akap>


<akap_dialog>--- Niebezpiecznie jest chodzić w ciemnościach po polu --- pomyślał --- łatwo można skręcić kark i połamać nogi.</akap_dialog>


<akap>Na szczęście znalazł muszlę ślimaka.</akap>


<akap_dialog>--- Bogu dzięki --- rzekł --- mam teraz gdzie przenocować! --- i wszedł do muszli.</akap_dialog>


<akap>Po pewnym czasie, gdy chciał się właśnie ułożyć do snu, usłyszał, jak dwaj ludzie przechodzili obok jego schronienia, a jeden z nich rzekł:</akap>


<akap_dialog>--- Co więc zrobimy, aby zabrać bogatemu proboszczowi złoto i srebro?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Ja ci poradzę! --- zawołał Paluszek.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Co to było? --- rzekł złodziej przerażony --- słyszałem jakiś głos.</akap_dialog>


<akap>Stanęli obaj i poczęli nasłuchiwać, Paluszek zaś rzekł znowu:</akap>


<akap_dialog>--- Weźcie mnie z sobą, ja wam dopomogę.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A gdzie jesteś?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Szukajcie na ziemi i uważajcie, skąd dochodzi głos --- odparł malec.</akap_dialog>


<akap>Po długim szukaniu złodzieje znaleźli go wreszcie i podnieśli do góry.</akap>


<akap_dialog>--- Więc to ty, smyku, chcesz nam dopomóc! --- zawołali.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Naturalnie --- odparł Paluszek --- wśliznę się do pokoju proboszcza i podam wam stamtąd wszystko, czego zapragniecie.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Dobrze --- odparli złodzieje --- zobaczymy, co potrafisz.</akap_dialog>


<akap>Kiedy przybyli na plebanię, Paluszek wśliznął się do pokoju i zawołał jak mógł najgłośniej:</akap>


<akap_dialog>--- Co chcecie wziąć z tego pokoju?</akap_dialog>


<akap>Złodzieje przerazili się i rzekli:</akap>


<akap_dialog>--- Cicho, bo ktoś się obudzi.</akap_dialog>


<akap>Ale Paluszek udał, że ich nie zrozumiał, i krzyknął jeszcze głośniej.</akap>


<akap_dialog>--- Co wam podać? Co chcecie wziąć z tego pokoju?</akap_dialog>


<akap>Usłyszała to kucharka i poczęła nasłuchiwać. Ale złodzieje uciekli już kawałek drogi, wreszcie jednak nabrali odwagi i rzekli:</akap>


<akap_dialog>--- Ten smyk<pe><slowo_obce>smyk</slowo_obce> --- malec.</pe> droczy się z nami!</akap_dialog>


<akap>Wrócili więc pod okno i szepnęli:</akap>


<akap_dialog>--- No, dość tych żartów, teraz podaj nam coś.</akap_dialog>


<akap>Paluszek zaś zawołał jeszcze raz jak mógł najgłośniej:</akap>


<akap_dialog>--- Dam wam wszystko, czego chcecie, wyciągnijcie tylko ręce.</akap_dialog>


<akap>Usłyszała to nasłuchująca kucharka, zerwała się więc z łóżka i podeszła do drzwi. Złodzieje zaś uciekli, jakby ich sam diabeł gonił. Służąca zapaliła świecę, ale na próżno szukała kogokolwiek w pokoju, gdyż Paluszek zdążył już wymknąć się do sieni, a stamtąd do stodoły. Położyła się więc z powrotem do łóżka, sądząc, że śniła z otwartymi oczyma.</akap>


<akap>Paluszek zaś wdrapał się po źdźbłach na stóg siana, aby się tam przespać, a rano wrócić do rodziców. Ale czekał go inny los! Tak, na świecie zdarzają się różne nieszczęścia. O świcie kucharka weszła do stodoły, chwyciła naręcz<pe><slowo_obce>naręcz</slowo_obce> --- tyle, ile można unieść na ręku.</pe> siana wraz ze śpiącym Paluszkiem i zaniosła krowom. Paluszek spał tak mocno, że nie czuł nic i obudził się dopiero w pysku krowy, która żuła go razem z sianem.</akap>


<akap_dialog>--- O Boże! --- zawołał --- jestem chyba w młynie! --- ale wnet spostrzegł, gdzie się znajduje.</akap_dialog>


<akap>Musiał dobrze uważać, aby się nie dostać między zęby i nie ulec zmiażdżeniu. Wreszcie znalazł się żywy i cały w żołądku.</akap>


<akap_dialog>--- Zapomniano porobić okna w tej izdebce --- pomyślał malec --- ani słońca tu nie ma, ani lampy.</akap_dialog>


<akap>W ogóle nowe mieszkanie nie podobało mu się, a najgorsze było to, że przez drzwi wejściowe napływały coraz nowe ilości siana i Paluszkowi było coraz ciaśniej. Zawołał więc w trwodze:</akap>


<akap_dialog>--- Nie dawajcie mi więcej siana! Nie dawajcie mi więcej siana!</akap_dialog>


<akap>Służąca doiła właśnie krowę, a gdy usłyszała znowu ten głos, który słyszała już w nocy, i znowu nikogo nie było widać, przeraziła się tak bardzo, że spadła ze stołka i rozlała mleko. W trwodze pobiegła do swego pana i zawołała:</akap>


<akap_dialog>--- O Boże, księże proboszczu, krowa mówi!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Oszalałaś --- odparł proboszcz, ale poszedł do obory, aby sprawdzić słowa kucharki.</akap_dialog>


<akap>Zaledwie jednak przestąpił próg obory, usłyszał głos:</akap>


<akap_dialog>--- Nie dawajcie mi więcej siana! Nie dawajcie mi więcej siana!</akap_dialog>


<akap>Proboszcz przeraził się bardzo, a sądząc, że to zły duch wstąpił w krowę, kazał ją natychmiast zabić. Rzeźnik zabił krowę, a żołądek, w którym znajdował się Paluszek, wyrzucił do śmietnika.</akap>


<akap>Z wielkim trudem torował sobie nasz zuch drogę do wolności, zaledwie jednak udało mu się wytknąć głowę, spotkało go nowe nieszczęście. Właśnie przebiegał tamtędy zgłodniały wilk i połknął za jednym zamachem żołądek wraz z Paluszkiem. Ale malec nie stracił odwagi i zawołał:</akap>


<akap_dialog>--- Drogi wilku, wiem o wyśmienicie zaopatrzonej spiżarni!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Gdzie? --- zapytał wilk.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- W tym a tym domu --- (i opisał mu dokładnie dom swego ojca) --- jeśli zakradniesz się tam przez ściek, znajdziesz pod dostatkiem ciasta, słoniny i kiełbasy.</akap_dialog>


<akap>Wilk nie dał sobie tego dwa razy powtarzać, zakradł się w nocy przez ściek do spiżarni<pe><slowo_obce>spiżarnia</slowo_obce> --- pomieszczenie, w którym przechowuje się żywność.</pe> i do syta najadł się kiełbas i szynek. Ale gdy chciał już wracać tą samą drogą, okazało się, że był teraz za gruby i nie mógł się przedostać przez otwór. Na to tylko czekał Paluszek i począł w żołądku wilka wyć, krzyczeć, wołać, ile sił.</akap>


<akap_dialog>--- Będziesz ty cicho --- rzekł wilk --- pobudzisz ludzi.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- To i cóż --- odparł malec --- ty się najadłeś do syta, to i ja się chcę poweselić! --- i począł na nowo krzyczeć ze wszystkich sił.</akap_dialog>


<akap>Wreszcie obudził tym krzykiem ojca i matkę, którzy nadbiegli do spiżarni i zajrzeli przez szparę. A kiedy ujrzeli wilka, wrócili do izby, ojciec po siekierę, a matka po kosę.</akap>


<akap_dialog>--- Stań za mną --- rzekł chłop do żony --- jeżeli nie padnie on od mego uderzenia, to ty przetniesz go kosą.</akap_dialog>


<akap>Gdy Paluszek usłyszał głos ojca, zawołał:</akap>


<akap_dialog>--- Drogi ojcze, jestem tu, siedzę w brzuchu wilka!</akap_dialog>


<akap>Ojciec ucieszył się bardzo i rzekł:</akap>


<akap_dialog>--- Dzięki Bogu, odnaleźliśmy nasze dziecię! --- i kazał żonie odłożyć kosę, aby nie uczyniła krzywdy Paluszkowi.</akap_dialog>


<akap>Potem za jednym zamachem odrąbał wilkowi głowę, dobył nożyczek, rozciął mu brzuch i wyciągnął stamtąd malca.</akap>


<akap_dialog>--- Ach --- rzekł ojciec --- tak się o ciebie martwiliśmy!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Tak, ojcze --- odparł Paluszek --- wielu przygód zaznałem na świecie. Dzięki Bogu, że znowu oddycham świeżym powietrzem!</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A gdzież to byłeś?</akap_dialog>


<akap_dialog><begin id="b1450276740702-2862528777"/><motyw id="m1450276740702-2862528777">Podróż</motyw>--- Ach, ojcze, byłem w mysiej dziurze, i w żołądku krowy, i w brzuchu wilka. A teraz już pozostanę przy was, kochani rodzice.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- My zaś nie sprzedamy cię za żadne skarby świata! --- odparli rodzice, całując serdecznie swe odzyskane dziecię.</akap_dialog>


<akap>Po czym nakarmili go, napoili i przebrali w nowe ubranie, gdyż stare zniszczyło się podczas wędrówek i przygód.<end id="e1450276740702-2862528777"/></akap>


</opowiadanie>
</utwor>