<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
   <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/galczynski-kolczyki-izoldy/">
      <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gałczyński, Konstanty Ildefons</dc:creator>
      <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kolczyki Izoldy</dc:title>
      <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024-12-10</dc:date>
      <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024</dc:date.pd>
      <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
      <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
      <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1967.</dc:source>
      <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-kolczyki-izoldy/</dc:identifier.url>
      <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Konstanty Ildefons Gałczyński zm. 1953</dc:rights>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kępska, Monika</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.</dc:description>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7727.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Warsaw Uprising - Polish refugees, nieznany, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7727/</dc:relation.coverImage.source>
    <dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/galczynski-kolczyki-izoldy.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7898-3</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/galczynski-kolczyki-izoldy.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7899-0</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/galczynski-kolczyki-izoldy.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7900-3</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/galczynski-kolczyki-izoldy.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7901-0</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/galczynski-kolczyki-izoldy.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7902-7</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta></rdf:Description>
  </rdf:RDF>

<liryka_l>

<abstrakt>
<akap>Jeden z najpopularniejszych i najtrudniejszych w interpretacji utworów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, dotyczący kwestii powstania warszawskiego.</akap>

<akap>Po wybuchu wojny Gałczyński został zmobilizowany i wkrótce trafił do niewoli; niemal całą wojnę spędził w niemieckich obozach jenieckich. Jego żona Natalia wraz z trzyletnią córką Kirą pozostały w Warszawie. Jesienią 1944 roku, kiedy poeta przebywał w obozie Altengrabow, poznał Marię (Marutę) Stobiecką, sanitariuszkę, przywiezioną przez Niemców po powstaniu warszawskim. Po wyzwoleniu trafił do obozu dipisów, potem przez pewien czas podróżował po Europie. Do Polski wrócił w marcu 1946 roku i po krótkim pobycie w Gdyni przyjechał do Krakowa, gdzie czekała na niego żona z córką. Szybko nawiązał współpracę z ,,Przekrojem", pisał dla ,,Szpilek", publikował w ,,Tygodniku Powszechnym" i w warszawskim ,,Odrodzeniu". Stał się jednym z najbardziej popularnych, obok Tuwima, poetów.</akap>

<akap>Trudno byłoby tak znanemu twórcy milczeć w bolesnej sprawie powstania warszawskiego. Z drugiej strony zbyt jednoznaczna wypowiedź mogła zostać z łatwością potraktowana jako deklaracja polityczna. Pochwała patriotycznego zrywu, pochwała decyzji o wybuchu powstania byłaby opowiedzeniem się po stronie rządu emigracyjnego w Londynie, czymś szczególnie niebezpiecznym dla Gałczyńskiego wobec jego przedwojennych związków z nacjonalistyczną prawicą. Ale poeta miał do powstania warszawskiego stosunek krytyczny, podzielał ocenę Edmunda Osmańczyka i pisał w październiku w Teatrzyku Zielona Gęś: ,,Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera i wszystko będzie cacy". Krytyka decyzji o wszczęciu powstania mogłaby jednak w roku 1946 z łatwością zostać wzięta za sugestię, że rząd emigracyjny utracił moralną legitymizację do reprezentowania narodu, a tym samym za jednoznaczne opowiedzenie się po stronie nowych władz i zdystansowanie się od powstania.</akap>

<akap>Wobec trudnego tematu powstał poemat niełatwy w interpretacji, w którym kluczowe dla odczytania są nie tylko tytuł, struktura i dosłowna treść, ale też inne tropy i powracające motywy. Podtytuł ,,małe oratorium" wskazuje, że jest krótką formą podniosłego, polifonicznego dramatu, z chórem, z solistą, z narratorem objaśniającym akcję. Ale kim jest Izolda z tytułu: postacią rzeczywistą czy symboliczną? Wyobrażeniem Natalii z obaw i złych snów, Natalii, która działała w konspiracji i mogła zginąć w powstaniu? Co oznaczają kolczyki? Kim jest Czarna Izolda, której poeta dedykuje utwór, ,,wiecznie ta sama"? Żoną Natalią, czy też może... Śmiercią? Śmiercią, która tak jak Izolda, dziewczyna, której ciało ,,znaleziono tego pamiętnego miesiąca", nosi piękne kolczyki...</akap>

<akap>Stanowiąca część <tytul_dziela>Kolczyków Izoldy</tytul_dziela> liryczna <tytul_dziela>Ballada o dwóch siostrach</tytul_dziela> (,,Były dwie siostry: Noc i Śmierć...") była wykonywana jako odrębny utwór słowno-muzyczny, m.in. przez Stana Borysa, z muzyką skomponowaną przez Adama Sławińskiego, oraz przez zespół Kult, z muzyką Stanisława Staszewskiego.</akap>
</abstrakt>


<nota_red>
<akap>Uwspółcześnienia:
rany Boskie > rany boskie.
</akap>

<akap>Uzupełniono, poprawiono interpunkcję i dostosowano ją do współczesnych zasad, uzgadniając z wyd. Konstanty Ildefons Gałczyński, <tytul_dziela>Dzieła w pięciu tomach</tytul_dziela>, Tom 2. Poezja, Czytelnik 1979.</akap>
</nota_red>

<autor_utworu>Konstanty Ildefons Gałczyński</autor_utworu>


<uwaga>Tagowanie do przemyślenia</uwaga>

<uwaga>
<akap>Struktura utworu przypomina dramat</akap>
<strofa>nagłówek przed opisem działań osób i zmian miejsc => nagłówek_scena/
nagłówek części sceny => nagłówek_podrozdział/
nagłówek przed wypowiedzią osoby => nagłówek_osoba</strofa>
</uwaga>

<nazwa_utworu>Kolczyki Izoldy</nazwa_utworu>

<podtytul>małe oratorium</podtytul>

<dedykacja><akap>Izoldzie Czarnej<pe><slowo_obce>Izoldzie Czarnej</slowo_obce> --- najbardziej znana w kulturze Izolda to bohaterka średniowiecznej legendy celtyckiej o tragicznej miłości rycerza Tristana i irlandzkiej księżniczki Izoldy Jasnowłosej.</pe> --- wiecznie tej samej</akap></dedykacja>

<naglowek_scena>Heroldy</naglowek_scena>
<strofa>
Szły heroldy widziane z prawa,/
biało-czerwone heroldy;/
i krzyczały heroldy: --- Sława,/
sława kolczykom Izoldy. </strofa>
<strofa>A pierwszy to był przebrany drukarz,/
a ten, co gwizdnął do nas,/
raz ,,sława!" krzyczał, raz w trąbkę dmuchał,/
a włosy miał jak winogrona.</strofa>
<strofa>Kwiaty z okien leciały na was,/
biało-czerwone heroldy./
I śpiewały heroldy: --- Sława...</strofa>

<naglowek_scena>Dzieci</naglowek_scena>
<strofa>Potem szły dzieci widziane z lewa,/
jak latarenki w balecie,/
ale się nagle zaczęła ulewa/
i zapłakały dzieci.</strofa>

<naglowek_scena>Żołnierze</naglowek_scena>
<strofa>Szli żołnierze zmoczeni do nitki,/
żołnierze widziani z góry ---</strofa>

<naglowek_podrozdzial>Śpiew żołnierzy</naglowek_podrozdzial>
<strofa>»A pod tą lipką, lipką zieloną/
mówili sobie, że się ożenią,/
ślubna kareta, ślubne koniki ---/
a ja ci potem kupię kolczyki«.</strofa>

<strofa>Kolczykom sława, Izoldzie sława,/
uszom ze śniadej skóry<pe><slowo_obce>uszom ze śniadej skóry</slowo_obce> --- żona poety, Natalia Gałczyńska z domu Awałow, była córką gruzińskiego arystokraty, miała smagłą cerę i ciemne włosy.</pe>./
Dzieci z lewa, heroldy z prawa,/
deszcz i żołnierze z góry.</strofa>

<naglowek_scena>Na rynku</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>Mistrz ceremonii</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Proszę państwa, w sprawie tych kolczyków. Otóż, zaznaczam, żeby uniknąć nieporozumień, że Izolda to jest po prostu konspiracyjny pseudonim. <begin id="b1727773124179-267320906"/><motyw id="m1727773124179-267320906">Śmierć, Trup</motyw>Dziewczynę znaleziono tego pamiętnego miesiąca<pe><slowo_obce>tego pamiętnego miesiąca</slowo_obce> --- aluzja do powstania warszawskiego: podczas masowych bombardowań Śródmieścia we wrześniu 1944 zabudowa ul. Górskiego uległa zniszczeniu; został zbombardowany m.in. powstańczy szpital, w którym zginęło wielu rannych.</pe> na ulicy Wojciecha Górskiego<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q9366207"></ref><pe><slowo_obce>ulica Wojciecha Górskiego</slowo_obce> --- ulica w Warszawie, w dzielnicy Śródmieście; podczas okupacji i powstania warszawskiego mieszkały przy niej żona i córka poety.</pe>. 
Kulturowo i semantycznie. Ona była, jakby to powiedzieć, owinięta w państwową flagę. Ale całe ciało było zmiażdżone. Zostały tylko uszy i kolczyki.<end id="e1727773124179-267320906"/> Realizm, panowie, realizm. I właśnie w myśl powyższego pokażemy państwu</akap></kwestia>

<naglowek_podrozdzial>Taniec niedźwiedzi</naglowek_podrozdzial>
<strofa><begin id="b1727773180805-439586472"/><motyw id="m1727773180805-439586472">Taniec, Zwierzę</motyw>Był pewien pan z Krakowa,/
który niedźwiedzie hodował/
i zawsze po obiedzie /
tańczył z jednym niedźwiedziem,/
a właściwie to była krowa<end id="e1727773180805-439586472"/>, </strofa>

<kwestia><akap>a nad program nasz poeta ob. Roch Serafiński oddeklamuje swoją ,,Balladę o dwóch siostrach".</akap></kwestia>

<uwaga>Dobrze byłoby, żeby to się pojawiło w spisie treści - jako utwór, który funkcjonuje też osobno i był m.in. nagrywany.</uwaga>

<naglowek_podrozdzial>Ballada o dwóch siostrach</naglowek_podrozdzial>
<strofa><begin id="b1727773207067-3863268433"/><motyw id="m1727773207067-3863268433">Noc, Śmierć</motyw>Były dwie siostry: Noc i Śmierć,/
Śmierć większa, a Noc mniejsza,/
Noc była piękna jak sen, a Śmierć,/
Śmierć była jeszcze piękniejsza ---<end id="e1727773207067-3863268433"/></strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
Śmierć była jeszcze piękniejsza.</strofa>

<strofa>Usługiwały te siostry dwie/
w gospodzie koło rzeczki. /
Przyszedł podróżny i woła: --- Hej,/
usłużcie mi, szynkareczki ---</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
usłużcie mi, szynkareczki.</strofa>

<strofa>Więc zaraz lekko podbiegła Noc,/
ta mniejsza, wiecie, ta modra. /
Nalała. Gość się popatrzył w szkło: /
--- Zacny --- powiada --- kordiał<pe><slowo_obce>kordiał</slowo_obce> (daw.) --- lek wzmacniający serce; mocny, szlachetny trunek.</pe>.</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
--- Zacny --- powiada --- kordiał.</strofa>

<strofa>Lecz zaraz potem podbiegła Śmierć/
podbiegiem jeszcze lżejszym,/
podróżny cmok! a kielich brzęk!/
bo kordiał był zacniejszy.</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
bo kordiał był zacniejszy.</strofa>

<strofa>Spełnił podróżny kielich do dna/
i już nie mówił z nikim,/
widząc, że druga siostra ma/
dużo piękniejsze kolczyki ---</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
dużo piękniejsze kolczyki.</strofa>

<strofa>Taką balladę w słotny czas/
w oberży »Trzy Korony«/
śpiewał mi haj! w Dublinie<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1761"></ref> raz/
John Burton<pe><slowo_obce>John Burton</slowo_obce> --- brytyjski lekarz, od 1941 służył w wojsku w Afryce Płn. i we Włoszech, gdzie dostał się do niewoli; przyjaciel Gałczyńskiego w obozie jenieckim w Altengrabow; autor wspomnień pt. <tytul_dziela>Mirador: My Term as Hitler's Guest</tytul_dziela> (Londyn 1986).</pe>, John nad Johny ---</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
John Burton, John nad Johny.</strofa>

<strofa>Dublin to z balladami kram,/
niejedną tam się złowi./
Więc to, com ja usłyszał tam,/
powtarzam Krakowowi ---</strofa>

<strofa>Hej nonny no! haj nonny ho!/
powtarzam Krakowowi.</strofa>

<naglowek_osoba>Mistrz ceremonii</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Koniec ,,Ballady o dwóch siostrach".</akap></kwestia>

<naglowek_osoba>Poeta</naglowek_osoba>
<didaskalia>(piszczy)</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie! /
Nad brzegiem Wisły<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q548"></ref>, Wołgi<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q626"></ref> czy Arna<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q115457"></ref><pe><slowo_obce>Wisła, Wołga, Arno</slowo_obce> --- rzeki w Polsce, w Rosji i we Włoszech, które stanowiły linie graniczne ofensyw podczas drugiej wojny światowej.</pe>,/
czy tu, czy na obłoku,/
Izoldo moja, Izoldo czarna,/
tyś piąta pora roku skończyłem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>Mistrz ceremonii</naglowek_osoba>
<kwestia><akap>Kapitalny brak piątej klepki. Kochani radiosłuchacze, oczywiście, że jeżeli teraz kto ma życzenie iść na nocną premierę ,,Kolczyków Izoldy", to, oczywiście, naturalnie, nie możemy mieć nic przeciw temu. Hymn. Dobranoc.</akap></kwestia>


<naglowek_scena>Ten sam rynek we mgle</naglowek_scena>

<strofa>A pod tą lipką, lipką zamgloną/
we mgle kareta, we mgle koniki.</strofa>

<strofa>A obiecałeś na ślub kolczyki.</strofa>

<strofa>Jakie kolczyki? Biało-czerwone./
Biało-czerwone? Tak. Jak Warszawa./
Dla mnie. Dla twej Izoldy./
Jaka Warszawa?/
<wers_cd>Warszawie sława!</wers_cd>/
Sława kolczykom Izoldy.
</strofa>


<naglowek_scena>W oberży i z oberży</naglowek_scena>
<nota><akap>,,Pod Ogniem, Wodą i Miedzianymi Trąbami"</akap></nota>

<strofa>Niesłychanie mi przyjemnie./
Trzetrzewiński. Krupczałowski./
Pan się chyba śmieje ze mnie? /
Ale skąd, na rany boskie!</strofa>

<strofa>Pan słyszał o tych kolczykach?/
Podobno to balet chiński./
Może by tak pod śledzika?/
Krupczałowski. Trzetrzewiński.</strofa>

<strofa>Kto? Izolda? Pod Cecorą<pe><slowo_obce>bitwa pod Cecorą</slowo_obce> (wrzesień 1620) --- stoczona pomiędzy armią osmańsko-tatarską a polskimi wojskami koronnym, zakończona odwrotem i wielką klęską wojsk polskich.</pe>?/
Demokracja. Kant dziadowski./
Nas z Krakowa nie nabiorą./
Trzetrzewiński. Krupczałowski.</strofa>

<strofa>Jak pan mówisz, bom zapomniał?/
Pod Cecorą? Z tym Kilińskim<pe><slowo_obce>Kiliński, Jan</slowo_obce> (1760--1819) --- szewc, dowódca cywilnej milicji w insurekcji warszawskiej w kwietniu 1794, pułkownik w powstaniu kościuszkowskim.</pe>?/
Człowiek musi być przytomniak./
Krupczałowski. Trzetrzewiński.</strofa>

<strofa>Wie pan co, a mnie czasami/
rosną, panie, rude włoski,/
w ogóle taniec na wulkanie./
Trzetrzewiński, Krupczałowski.</strofa>

<strofa>Jedna sitwa. Jedna sztama/
ten Balicki<pe><slowo_obce>Balicki, Stanisław Witold</slowo_obce> (1909--1978) --- krytyk teatralny i literacki; w l. 1945--1950 redaktor naczelny krakowskiego ,,Dziennika Polskiego".</pe> i Weryński<pe><slowo_obce>Weryński, Henryk</slowo_obce> (1892--1984) --- katolicki duchowny krakowski, współpracownik pism katolickich i świeckich, kapelan ludowego Wojska Polskiego, jeden z tzw. ,,księży patriotów", popierających władzę ludową i zmiany zachodzące w Polsce po 1944 roku.</pe>./
Ma pan klucz? Zamknięta brama./
Krupczałowski. Trzetrzewiński.</strofa>

<strofa>Który klucz? O kluczu potem. /
Nie zapłacił pan dorożki, /
Ja? Znów strugasz pan idiotę. /
Trzetrzewiński. Krupczałowski.</strofa>

<strofa>Mnie idiota? Od idioty?/
Sam idiota. Idiociński. /
Pełnia, panie. Stąd wymioty./
Krupczałowski. Trzetrzewiński.</strofa>

<strofa>Demokracja. Demokracja./
Jak pan mówi? Ryby z Rosji?/
Za kolczyki? Święta racja./
Trzetrzewiński. Krupczałowski.</strofa>

<strofa>Ja tu z lewa, a ty z prawa,/
będziem pili pod kanoldy<pe><slowo_obce>kanoldy</slowo_obce> (daw. pot.) --- dawne mleczne, karmelowe cukierki, produkowane od 1926 przez fabrykę ,,Kanold" w Lesznie, upaństwowioną w 1949.</pe>./
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu>/
I śpiewali żołnierze: Sława./
Sława kolczykom Izoldy.</strofa>

<naglowek_osoba>Poeta</naglowek_osoba>
<strofa>Przepraszam, że się przyłączę./
Poeta. Roch Serafiński./
Ośmiorga imion. Xiążę./
Krupczałowski. Trzetrzewiński.</strofa>

<strofa>Właściwie jestem bezdzietny./
Niestety noszę binokle<pe><slowo_obce>binokle</slowo_obce> --- rodzaj okularów bez uchwytów, mocowanych na nosie za pomocą sprężynki.</pe>./
Raz chciałem wskoczyć do Etny<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q16990"></ref>, /
jak ten, jak Empedokles<pe><slowo_obce>Empedokles</slowo_obce> (ok. 494--ok. 434 p.n.e.) --- filozof, poeta i lekarz grecki, twórca koncepcji czterech żywiołów; wg staroż. legendy Empedokles, chcąc, by wierzono, że bogowie obdarzyli go nieśmiertelnością i zabrali na Olimp, rzucił się do krateru wulkanu Etna.</pe>.</strofa>

<strofa>Dym był czerwono-biały./
Tylko sandały zostały.</strofa>

<strofa>Co proszę? Ee, nic właściwie,/
to tylko taka bajka,/
więc piszę i sam się dziwię,/
a łzy takie wielkie jak jajka;</strofa>

<strofa>i z łez, no niby z tych jajek,/
kiedy na ziemię upadnie,/
wyfruwa kurczaczek-grajek/
i śpiewa --- och, jak ładnie.</strofa>

<strofa>Stąd wiersze, obywatele./
Dobrze poczytać w niedzielę.</strofa>

<strofa>A z wierszy, znaczy się, kawa,/
zelówki, chleb, czysty raj./
Sława, panowie, sława,/
sława kolczykom./
<wers_cd>Good bye<pe><slowo_obce>good bye</slowo_obce> (ang.) --- do widzenia.</pe>.</wers_cd></strofa>

<naglowek_scena>Płacz po Izoldzie</naglowek_scena>
<strofa>Szkoda, że/
stało się,/
szkoda, że/
nie ma, że.../
eech, próżna mowa./
Norwid ten/
pisałby,/
Tycjan i/
Rembrandt, i /
Loon<pe><slowo_obce>Tycjan, Rembrandt, 
Loon</slowo_obce> --- znani malarze: <slowo_obce>Tycjan</slowo_obce> (1490--1576): malarz wenecki epoki renesansu; <slowo_obce>Rembrandt Harmenszoon van Rijn</slowo_obce> (1606--1669): holenderski malarz i grafik okresu baroku; <slowo_obce>Theodoor van Loon</slowo_obce> (1581 a. 1582--1667): flamandzki malarz barokowy.</pe> by malował. /
Ręce jak /
miękki sen, /
oczy jak, /
czy ja wiem, /
wiadomo: oczy. /
Anioł szedł, /
szedł przez mgłę./
Mówię: tak. /
A on: nie./
I zauroczył./
No i łzy./
A, to ty?/
Szkoda mi,/
byłyby /
i brzoskwinie.../
biały ptak.../
a tu tak:/
czarny mak,/
ciemny smak,/
jak po winie./
Teraz co?/
Nonny ho!/
Kruchy świat,/
kruche szkło,/
maski i instrumenty./
Na cóż mi/
kwiaty i/
szmaragd, i/
gitara i,/
okręty?
</strofa>

<naglowek_osoba>Dyrektor teatru</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wchodzić, panowie, już się zaczyna,/
stroje dowolne, byle nie nago,/
proszę: ,,Na bruku leży dziewczyna/
przykryta biało-czerwoną flagą"./
<begin id="b1727773345668-2609028866"/><motyw id="m1727773345668-2609028866">Gwiazda</motyw>A w niebie zaraz, automatycznie,/
spójrzcie: tuż koło Baraniej Mordy/
gwiazd osiemnaście lśni bardzo ślicznie,/
gwiazdozbiór:/
,,Kolczyki Izoldy".<end id="e1727773345668-2609028866"/>/
<zastepnik_wersu>. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .</zastepnik_wersu>/
Kolczyki Izoldy?</strofa></kwestia>

<nota><akap>Pierwodruk: ,,Odrodzenie" 1946, nr 39</akap></nota>


</liryka_l></utwor>