<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/galczynski-buty-szewca-szymona/">
      <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gałczyński, Konstanty Ildefons</dc:creator>
      <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Buty szewca Szymona</dc:title>
      <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024-02-21</dc:date>
      <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024</dc:date.pd>
      <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
      <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
      <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1967.</dc:source>
      <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-buty-szewca-szymona/</dc:identifier.url>
      <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Konstanty Ildefons Gałczyński zm. 1953</dc:rights>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wieczorek, Justyna</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wieczorek, Justyna</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (www.wolnelektury.pl).</dc:description>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7755.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Portrait of Père Tanguy, Vincent van Gogh, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7755/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
  </rdf:RDF>
  




<liryka_l>


<autor_utworu>Konstanty Ildefons Gałczyński</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Buty szewca Szymona</nazwa_utworu>



   


<strofa><begin id="b1737582151315-1240923694"/><motyw id="m1737582151315-1240923694">Muzyka</motyw>Szymon szewc zwyczaj miał,/
że gdy szył buty, na organkach grał:</strofa>





<strofa>Oj radi oj radi oj radi rara/
oj radi radi radi uhaha,/
oj radi oj radi oj radi rara /
oj radi radi radi uhaha.</strofa>


<strofa>A w tych organkach szewca Szymona/
była ogromna siła uśpiona,/
co się nikogo nigdy nie bała,/

jeśli kto skłamał, prawdę rąbała<end id="e1737582151315-1240923694"/>:</strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa><begin id="b1737582245220-281078995"/><motyw id="m1737582245220-281078995">Prawda, Ogień</motyw>W życiu, kochani --- mawiał szewc Szymon ---/
prawda i kłamstwo jak ogień z dymem,/
prawda to ogień, ogień do diaska,/
ogień, co pali, ogień, co trzaska:<end id="e1737582245220-281078995"/></strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>W końcu Szymona wszystkie trzewiki/
przeszyła złota nitka muzyki,/

we wszystkich butach szewca Szymona/
piosnka dźwięczała, piosnka zielona:</strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>
Raz do Szymona małej pracowni/
przyszedł agitator wielce wymowny,/
co łgał, że ceny zrobią się niższe,/
a jednocześnie pensyjki wyższe:
</strofa>




<nota><akap>refren</akap></nota>




<strofa>
<begin id="b1737582723921-3513311491"/><motyw id="m1737582723921-3513311491">Polityka, Kłamstwo, Taniec</motyw>Zamówił sobie buty agitator,/
piękne lakiery, zapłacił za to,/
tylko nie wiedział, że w tych lakierach/
skryła się taka mała cholera:
</strofa>




  

 
  
 


<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>Przyszła niedziela. Strąbił się w szynku/
pan agitator, potem na rynku/
zaczął przemawiać, że pensje wyższe,/
a ceny będą o wiele niższe:</strofa>




  


<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>Słuchają krawcy, nauczyciele,/

co to za bujda brzęczy w niedzielę,/

o pracy, płacy bujanie gości,/

szarym człowieku i miłości ludzkości:</strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>W końcu to wszystko wszystkich znudziło,/
Tymczasem buty grają aż miło./
Na taką piosnkę nikt nie poradzi,/
na to «Oj radi, oj radi radi».</strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>




<strofa>
A gdy tak grała owa muzyka/
w agitatora pięknych trzewikach,/
wszyscy na rynku tańczyć zaczęli ---/
i kolejarze, i nauczyciele.<end id="e1737582723921-3513311491"/>
</strofa>


<nota><akap>refren</akap></nota>



  

<strofa>Środkiem ulicy, środkiem ulicy/
tańczą majstrowie i czeladnicy,/
i kolejarze, i aptekarze,/
takoż blaszanych szyldów malarze,/
krawcy i szewcy, zduny, poeci,/
tkacze i tracze<pe><slowo_obce>tracz</slowo_obce> --- pracownik tartaku.</pe>, baby i dzieci,/
Tatary, diabły, anioły, Żydzi,/
nikt się na rynku tańczyć nie wstydzi,/
a nawet drogi nasz pan starosta,/
choć z brzuchem, ale tańcowi sprosta:</strofa>






<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>
Kiedy tak tańczą, wtem słychać stuk./
To buty kłamcy uciekły z nóg/
i maszerują same po szosie,/
a agitator stoi jak prosię:
</strofa>





<nota><akap>refren</akap></nota>




 


<strofa>Daremnie prosił, szczekał, przyzywał./
ej! nie da rady na takie dziwa,/
bo wszyscy poszli w ślad za butami:/
majstrowie razem z czeladnikami/
i kolejarze, i aptekarze, /
takoż blaszanych szyldów malarze,/
krawcy i szewcy, zduni, poeci,/
tkacze i tracze, baby i dzieci ---/
W ślad za butami, wszyscy w ślad/
w daleki świat, zielony świat,/
gdzie nie ma wojen, gdzie nie ma nędzy,/
gdzie wszyscy mają dosyć pieniędzy,/
matki dla dzieci bułki i bajki,/
dobrzy mężowie tytoń do fajki...</strofa>




<strofa>W ślad za butami, wszyscy w ślad --- /
i agitator rad nierad,/
anioł z Tatarem, Żydek z diabełkiem,/
idiota z teczką, mędrzec ze szkiełkiem,/
poeta z piórem, a ślepy z pieskiem --- /
w świetle niebieskiem, w świetle niebieskiem:</strofa>




   


 
  
  
 
 
  
 
 
 
  
 
 
 
 
  
   
    


<nota><akap>refren</akap></nota>





<strofa>Hej! po szerokiej drodze bezpańskiej/

wiodą tłum buty, nuty cygańskie,/

buty świecące szewca Szymona,/

a w butach dźwięczy piosnka zielona:</strofa>





<strofa>Oj radi oj radi radi rara/

oj radi radi radi uhaha,/
oj radi oj radi oj radi rara/
oj radi radi radi uhaha!</strofa>



<nota><akap>Wiersz napisany w 1935 r. dla Hanki Ordonówny. Pierwodruk: <tytul_dziela>Utwory poetyckie</tytul_dziela>, wyd. ,,Prosto z mostu", 1937.</akap></nota>


 </liryka_l>






</utwor>