Konstanty Ildefons Gałczyński Buty szewca Szymona Szymon szewc zwyczaj miał, że gdy szył buty, na organkach grał: Oj radi oj radi oj radi rara oj radi radi radi uhaha, oj radi oj radi oj radi rara oj radi radi radi uhaha. A w tych organkach szewca Szymona była ogromna siła uśpiona, co się nikogo nigdy nie bała, jeśli kto skłamał, prawdę rąbała: refren W życiu, kochani — mawiał szewc Szymon — prawda i kłamstwo jak ogień z dymem, prawda to ogień, ogień do diaska, ogień, co pali, ogień, co trzaska: refren W końcu Szymona wszystkie trzewiki przeszyła złota nitka muzyki, we wszystkich butach szewca Szymona piosnka dźwięczała, piosnka zielona: refren Raz do Szymona małej pracowni przyszedł agitator wielce wymowny, co łgał, że ceny zrobią się niższe, a jednocześnie pensyjki wyższe: refren Zamówił sobie buty agitator, piękne lakiery, zapłacił za to, tylko nie wiedział, że w tych lakierach skryła się taka mała cholera: refren Przyszła niedziela. Strąbił się w szynku pan agitator, potem na rynku zaczął przemawiać, że pensje wyższe, a ceny będą o wiele niższe: refren Słuchają krawcy, nauczyciele, co to za bujda brzęczy w niedzielę, o pracy, płacy bujanie gości, szarym człowieku i miłości ludzkości: refren W końcu to wszystko wszystkich znudziło, Tymczasem buty grają aż miło. Na taką piosnkę nikt nie poradzi, na to «Oj radi, oj radi radi». refren A gdy tak grała owa muzyka w agitatora pięknych trzewikach, wszyscy na rynku tańczyć zaczęli — i kolejarze, i nauczyciele. refren Środkiem ulicy, środkiem ulicy tańczą majstrowie i czeladnicy, i kolejarze, i aptekarze, takoż blaszanych szyldów malarze, krawcy i szewcy, zduny, poeci, tkacze i tracze, baby i dzieci, Tatary, diabły, anioły, Żydzi, nikt się na rynku tańczyć nie wstydzi, a nawet drogi nasz pan starosta, choć z brzuchem, ale tańcowi sprosta: refren Kiedy tak tańczą, wtem słychać stuk. To buty kłamcy uciekły z nóg i maszerują same po szosie, a agitator stoi jak prosię: refren Daremnie prosił, szczekał, przyzywał. ej! nie da rady na takie dziwa, bo wszyscy poszli w ślad za butami: majstrowie razem z czeladnikami i kolejarze, i aptekarze, takoż blaszanych szyldów malarze, krawcy i szewcy, zduni, poeci, tkacze i tracze, baby i dzieci — W ślad za butami, wszyscy w ślad w daleki świat, zielony świat, gdzie nie ma wojen, gdzie nie ma nędzy, gdzie wszyscy mają dosyć pieniędzy, matki dla dzieci bułki i bajki, dobrzy mężowie tytoń do fajki… W ślad za butami, wszyscy w ślad — i agitator rad nierad, anioł z Tatarem, Żydek z diabełkiem, idiota z teczką, mędrzec ze szkiełkiem, poeta z piórem, a ślepy z pieskiem — w świetle niebieskiem, w świetle niebieskiem: refren Hej! po szerokiej drodze bezpańskiej wiodą tłum buty, nuty cygańskie, buty świecące szewca Szymona, a w butach dźwięczy piosnka zielona: Oj radi oj radi radi rara oj radi radi radi uhaha, oj radi oj radi oj radi rara oj radi radi radi uhaha! Wiersz napisany w 1935 r. dla Hanki Ordonówny. Pierwodruk: Utwory poetyckie, wyd. „Prosto z mostu”, 1937. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-buty-szewca-szymona/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1967. Wydawca: Fundacja Wolne Lektury Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (www.wolnelektury.pl). Opracowanie redakcyjne i przypisy: Aleksandra Sekuła, Justyna Wieczorek.