<utwor>
  <rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/galczynski-ars-poetica-czyli-sztuka-rymotworcza/">
      <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ars Poetica czyli Sztuka rymotwórcza</dc:title>
      <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024-02-27</dc:date>
      <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2024</dc:date.pd>
      <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Wolne Lektury</dc:publisher>
      <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
      <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Konstanty Ildefons Gałczyński, Wybór poezji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1967.</dc:source>
      <dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-ars-poetica-czyli-sztuka-rymotworcza/</dc:identifier.url>
      <dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Konstanty Ildefons Gałczyński zm. 1953</dc:rights>
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gałczyński, Konstanty Ildefons</dc:creator>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
    <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wieczorek, Justyna</dc:contributor.editor>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (www.wolnelektury.pl).</dc:description>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7746.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wheatfield with Crows, Yann, domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7746/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    </rdf:Description>
  </rdf:RDF>
 
    
<liryka_l>
  <autor_utworu>Konstanty Ildefons Gałczyński</autor_utworu>

  
<nazwa_utworu><slowo_obce>Ars poetica</slowo_obce>
czyli
Sztuka rymotwórcza</nazwa_utworu>


  

<srodtytul>Przedmowa</srodtytul>





<akap>Jakkolwiek prace w zakresie angelologii<pe><slowo_obce>angelologia</slowo_obce> --- nauka o aniołach.</pe> (m. in. dawno zamówiony artykuł dla ,,Angels' Review") nie pozwalają mi zasadniczo na zbytnie czasu trwonienie, to jednak, wielokrotnie przez Drogiego Kolegę nagabywany, ustąpiłem i tę krótką przedmowę do Jego <tytul_dziela>Sztuki Rymotwórczej</tytul_dziela> niniejszym na światło podaję.</akap>




    


<akap><tytul_dziela>Ars Poetica</tytul_dziela> K. I. Gałczyńskiego ukazała się pierwiastkowo w tzw. ,,serii zielonej" Éditions Internationales w r. 1937, wywołując szereg gwałtownych sprzeciwów w obozie konserwatywnym, potem burze protestów ze strony prasy radykalnej, a na końcu została włączona do indeksu ksiąg zakazanych (<slowo_obce>index librorum prohibitorum</slowo_obce>) w wyniku intryg prasy umiarkowanej. Nakład zresztą spalono, jedyny egzemplarz w posiadaniu antykwariusza Lefou dotarł po skomplikowanych perypetiach do Polski (przewieziony przez Tad. Brezę<pe><slowo_obce>Breza, Tadeusz</slowo_obce> (1905--1970) --- powieściopisarz i eseista, dyplomata w służbie II Rzeczypospolitej Polskiej oraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej; pracował w warszawskim ,,Kurierze Porannym" (1933--1937), autor m.in. powieści <tytul_dziela>Mury Jerycha</tytul_dziela> (1946), <tytul_dziela>Urząd</tytul_dziela> (1960) oraz esejów <tytul_dziela>Spiżowa brama</tytul_dziela> (1960); w l. 1929--1932 pełnił funkcję sekretarza prasowego i attaché ambasady polskiej w Anglii, w l. 1955--1959 był radcą kulturalnym ambasady polskiej w Rzymie, a w l. 1961--1965 w Paryżu.
</pe>) i dziś ukazuje się w wiernym i wybornym polskim przekładzie.</akap>




<akap>    Rękopis dzieła --- cudem w Muzeum Kociubińskich przechowany --- nosi pewne ślady oliwy, jakby plamy po oliwie, których żadnym sposobem nie dało się wywabić. Stanowi on rodzaj zeszyciku (format 18 x 25 cm) kupionego w Nowym Jorku u G. Schirmera, zeszyciku skromnego, oprawionego w tekturowe kompaturki<pe><slowo_obce>kompaturka</slowo_obce> --- twarda okładka.</pe> kratkowane zielonymi, prostymi deseniami. Na kompaturkach są narysowane chmurki, u dołu formułka, nerwowo: ,,Pan Bóg z wami".</akap>




<akap>Całość ma kształt listu (jakże podupada epistolografia!) do krawca Teofila, który, jak to wynika z tekstu, postanowił był przypuścić walny szturm do Parnassu<pe><slowo_obce>Parnas</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Παρνασσός</slowo_obce>: <slowo_obce>Parnassós</slowo_obce>) --- pasmo górskie w środkowej Grecji; w mit. gr. siedziba Apollina, patrona sztuki, i jego orszaku, złożonego z dziewięciu muz, bogiń i opiekunek różnych dziedzin nauki i sztuki.</pe>.</akap>




<akap>    Swoją <tytul_dziela>Ars Poetica</tytul_dziela> opracował Author regularną jedenastozgłoskową sekstyną (rymowanie: ababcc) tokiem jambicznym<pe><slowo_obce>tok jambiczny</slowo_obce> --- metrum wiersza: stopa dwusylabowa z drugą sylabą akcentowaną.</pe> lub pseudojambicznym, całe <slowo_obce>opus</slowo_obce><pe><slowo_obce>opus</slowo_obce> (łac.) --- dzieło.</pe> ma sekstyn<pe><slowo_obce>sekstyna</slowo_obce> --- strofa sześciowersowa.</pe> 20 (słownie: dwadzieścia), ściśle 19 (dziewiętnaście), ponieważ ostatnia sekstyna po zbadaniu okazała się oktawą; razem linijek 122.</akap>



<akap>    Przy odczytywaniu korekt pomocną mi była mgr Kitty Kowalska, której z tego miejsca wyrażam podziękowanie oraz żal, że nie mogła dzieła swego doprowadzić do końca z powodu przedwczesnego zgonu.</akap>




<akap>    Tuszę<pe><slowo_obce>tuszyć</slowo_obce> (daw.) --- mieć nadzieję.</pe>, iż <tytul_dziela>Ars Poetica</tytul_dziela> spotka się z łaskawym przyjęciem u publiczności polskiej i --- podobnie jak monumentalne <tytul_dziela>Nowe Ateny<pe><slowo_obce>Nowe Ateny</slowo_obce> --- publikacja mająca stanowić rodzaj encyklopedii autorstwa Benedykta Chmielowskiego (1700--1763), księdza katolickiego, kanonika kijowskiego, pisarza dewocyjnego; <tytul_dziela>Nowe Ateny</tytul_dziela> powstały w l. 1745--1764 i stanowią przykład upadku umysłowego czasów saskich.</pe></tytul_dziela> --- mądrym --- dla memoriału, idiotom --- dla nauki, politykom --- dla praktyki, melancholikom dla rozrywki przyda się.</akap>



 

<nota><akap>prof. Bączyński  </akap></nota>






  
<akap>Następuje</akap>




<srodtytul>List do krawca Teofila</srodtytul>



<srodtytul>I</srodtytul>





<strofa>
Żeś nie zapomniał mnie po latach tylu,/
wielka to dla mnie, mistrzu igły, radość/
i prośbie twej natychmiast, Teofilu,/
cisnąwszy inne prace, czynię zadość,/
bo chcę (za małą opłatą pieniężną),/
żebyś się z krawca w poetę przedzierzgnął. /

</strofa>
<srodtytul>II</srodtytul>
    <strofa>
Sumkę twą właśnie otrzymałem z rana/
      i przeliczyłem, <slowo_obce>Thanks</slowo_obce>. Zgadza się cacy./
      <begin id="b1737588868251-3159672000"/><motyw id="m1737588868251-3159672000">Poezja</motyw>Więc wtajemniczę cię teraz w arkana/
      mej poetyckiej sztuki jak Horacy<pe><slowo_obce>Horacy</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Quintus Horatius Flaccus</slowo_obce> (65--8 p.n.e.) --- wybitny rzymski poeta liryczny, autor liryk, satyr i listów, także teoretyk sztuki, jako autor <tytul_dziela>Listu do Pizonów</tytul_dziela>, znanego też jako <tytul_dziela>Ars Poetica</tytul_dziela> (łac. sztuka poetycka); Horacy sformułował w nim zasady stylu klasycznego.</pe>/
      i się zadziwisz, aż po głąb jestestwa,/
      jak blisko od poezji do krawiectwa.<end id="e1737588868251-3159672000"/>/
      </strofa>
  
<srodtytul>III</srodtytul>
  <strofa>
    Więc przede wszystkim: Poeta, co słynie,/
    tak samo długo terminować musi,/
    różne posługi wypełniać w terminie:/
    Dziadziowi fajkę nabić, łeb --- babusi,/
majstrową połaskotać w szyję, majstra w pięty,/
kiedy go męczy kacenjamer wstrętny.</strofa>
  
<srodtytul>IV</srodtytul>
<strofa>(O, jakże ciężkie są początki sztuki/
i w poetyckiej, i w krawieckiej sztuce!/
Niejedną łzę przeleje człowiek, póki/
nie zarży rżeniem własnym jak Fałbuce<pa><slowo_obce>Fałbuce</slowo_obce> --- Bucefał (genialny koń starożytny). Przestawienie sylab dla rymu. Licentia poetica.</pa>,/
i nieraz rzuci obelżywe słowa/
na ołtarz, że tak powiem, rozczarowań!)</strofa>
  
  
<srodtytul>V</srodtytul>
<strofa>Termin w rzemiośle to epoka mgławic,/
jak się wyraził Kołoniecki Roman<pa><slowo_obce>Kołoniecki, Roman</slowo_obce> --- Polisch poet.* 1905.</pa>,/
ale już wtedy widać, kto tu krawiec,/
a kto po prostu ponury krawcoman,/
co dziełek swoich mglistą idiotyczność/
podsuwa recenzentom, klnąc Publiczność.
</strofa>
  <srodtytul>VI</srodtytul>
    <strofa>
Publiczność zasię jest tym drogowskazem,/
czego nie mogą pojąć różni durnie. /
Jeżeli błazeństw pragnie, bądź jak błazen,/
jeśli koturnów, stańże na koturnie./
I na to nie ma rady, moje panie: /
Toć i szyjemy, i piszemy dla niej. </strofa>
  
  
<srodtytul>VII</srodtytul>
<strofa><begin id="b1737588992755-2183525551"/><motyw id="m1737588992755-2183525551">Moda</motyw>A więc poeta winien mieć przy lustrze /
żurnal, z którego widać, co się święci:/
Czy dłuższe wiersze idą, czy też krótsze,/
na co ma naród chęć bądź nie ma chęci, /
bo, jak powiedział filozof Parokki<pa><slowo_obce>Parokki</slowo_obce> --- filozof, autor ,,Babilonu", emigrant włoski, całkowicie zapoznany w ojczyźnie. Zmarł w Krakowie w wyniku nostalgii i neurastenii.</pa>:/
W modzie wyraża się obłęd epoki.<end id="e1737588992755-2183525551"/></strofa>
  
  
 <srodtytul>VIII</srodtytul>
<strofa>A Szyj tedy, Teofilu, tak jak szyłeś,/
zmieniając igłę w pióro. Na Minerwę<pa><slowo_obce>Minerwa</slowo_obce> --- albo Pallas: córka Jowisza, bogini mądrości i sztuk, a jednocześnie patronka krawiectwa.</pa>!/
  Jeśli w krawiectwie sławą się okryłeś,/
to samo cię w poezji czeka. Tutaj przerwę /
 dla przyrządzenia kawy czynię, a z tej racji,/
że kawa to podstawa inspiracji.</strofa>
  
  <srodtytul>IX</srodtytul>
<strofa> Mój zaparzania sposób, Teofilu?/
Natychmiast tobie sposób mój wygarnę:/
Nie kupuj lichej kawy, Teofilu,/
lecz kupuj dobrą i syp dużo w garnek,/
i ze mną czcij nad wszystkie muzy inne/
dziesiątą. Najważniejszą. Koffeinę.
</strofa>
  <srodtytul>X</srodtytul>
    <strofa>
      Podobna ona jest do Peter Pana<pa><slowo_obce>Peter (czyt. Piter) Pan</slowo_obce> --- chłopiec, który nie chciał rosnąć.</pa>/
      lub do Kobolda<pa><slowo_obce>kobold</slowo_obce> --- albo pixie: psikuśny, ale dobry karzełek.</pa>, któremu zasuwa/
we drzwiach jest niczym. Najlepsza od rana,/
gdy jak motylek do mózgu wefruwa/
przez dziurkę. Dziurka pieśni świszcze wieszcze./
Zielone gęsi chmurą. Forsa deszczem.</strofa>
  
  <srodtytul>XI</srodtytul>
  <strofa>Teraz <slowo_obce>à propos</slowo_obce> forsa, Teofilu,/
za którą człowiek Publiczność wypasa:/
Już w starożytnym królestwie Bab-Ilu /
badano problematykę inkasa<pe><slowo_obce>inkaso</slowo_obce> --- warunkowa forma płatności.</pe> /
i ci poeci, co byli kapłani,/
bez forsy, jak wiadomo, ani ani.</strofa>
  
  <srodtytul>XII</srodtytul>
<strofa>Cóż, praca z płacą jedną idzie drogą/
więc to jednako wieszcz, krawiec czy anioł. /
Wyborny majster zawsze bierze drogo /
i tylko lichy partacz robi tanio,/
a lichy partacz jest rynku zakałą,/
co się już nieraz w życiu okazało.</strofa>
  
  <srodtytul>XIII</srodtytul>
<strofa>Przykład: Redaktor pewien w Uniejowie/
zamówił wiersz u wieszcza pierwszej gildy<pe><slowo_obce>gilda</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>gildia</slowo_obce> --- związek rzemieślników określonej specjalności (kowali, złotników itp.) a. kupców; zwyczaj zrzeszania się w gildie praktykowano od średniowiecza.</pe>, /
wieszcz był za drogi oraz twardy w słowie./
Redaktor kupił wiersz Hermenegildy<pa><slowo_obce>Hermenegilda</slowo_obce> --- inaczej Superdeotyma: poeta płci żeńskiej. Postrach redakcji krajowych i zagranicznych.</pa>,/
tani, ale potworny --- skutek taki,/
że redaktora zamknęli do paki.</strofa>
  
  <srodtytul>XIV</srodtytul>

    <strofa>Przykładzik drugi: Mając myśli płoche,/
inny redaktor w mieście Balabechnie<pa><slowo_obce>Balabechno</slowo_obce> --- miasto na Ziemiach Odzyskanych.</pa>/
zamieścił szmirę, lecąc na taniochę/
z rąk partaczyny znanego powszechnie,/
i co? i tylko rozpacz miał przez niego,/
i na śmierć zadręczyło sumienie go.</strofa>
  
  
  <srodtytul>XV</srodtytul>

<strofa>Bo z wierszem jest tak samo jak z kostiumem:/
Uszyty tanio, zawsze jakiś kicz ma, /
ni-to-ni-owy jest jak katechumen<pe><slowo_obce>katechumen</slowo_obce> --- dosł. z gr.: nauczany, instruowany; osoba dorosła przygotowująca się do przyjęcia sakramentu chrztu.</pe>,/
leży jak polska twórczość dramatyczna./
Żeś mało forsy wydał, to cóż z tego?/
Lepiej od razu iść do Węglarskiego<pa><slowo_obce>Węglarski</slowo_obce> --- krawiec w Krakowie.</pa>.</strofa>


<srodtytul>XVI</srodtytul>

<strofa>Więc kiedy wiersz napiszesz, w teczkę włóż go/
kawy się napij, ale nie mów o nim,/
żadnych wysiłków rączką ani nóżką,/
Czekaj. Wydawca sam w końcu zadzwoni./
I powie: --- Mistrzu, proszę, przyjdź pan do mnie./
Wtedy idź, ale pamiętaj, by skromnie.</strofa>
  
  <srodtytul>XVII</srodtytul>
<strofa>I tutaj taka rozegra się scena,/
grana czasami forte i namiętnie./
Wydawca płacze. Ty z miną Szopena/
cyferkę swą powtarzasz konsekwentnie,/
że ani grosza taniej. Na wiersz łassy/
wydawca da ci w końcu czek do Kassy.</strofa>


   <srodtytul>XVIII</srodtytul>
    <strofa>   Jak Merkuriusza<pa><slowo_obce>Merkuriusz</slowo_obce> --- syn Jowisza, bożek poetów i złodziejów.</pa> ołtarz, który śni się,/
taką jest Kassa. Rączki lekko drżą ci./
Serduszko bije. Punkcik przy podpisie/
stawiasz, a potem idziesz w ciemny kącik/
i w tym kąciczku jak dziecię natchnione/
stajesz i ufnie przeliczasz Mammonę<pa><slowo_obce>Mammona</slowo_obce> --- termin psychologiczny na oznaczenie zadowolenia wewnętrznego.</pa>. </strofa>

  <srodtytul>XIX</srodtytul>
<strofa>Zgadza się. Cudnie. Błędu ani troszki./
  Kasjerce wdzięczność wyrażasz na migi. /
 A potem twoje są wszystkie dorożki./
I wszystkie kwiaty<pa><slowo_obce>kwiaty</slowo_obce> --- pachnące rośliny, Doskonały, acz niedrogi prezent 
dla chorych i kobiet.</pa>.  Wszystkie makagigi<pa><slowo_obce>makagigi</slowo_obce> --- przysmak orientalny.</pa>./
«O, kiedy wiersze staną się monetą,/
cóż to za rozkosz być wtedy poetą!»</strofa>
  <srodtytul>XX</srodtytul>
<strofa>W ten sposób, Teofilu, nie tak podle/
żyć będziesz, ale grunt to przyzwoitość./
Bo jeśli sonet chcesz przemienić w kotlet,/
z punktualnością ożeń pracowitość,/
wtedy zieloną gęś mieć możesz w godle,/
a nad nią pióro złote marki «SKRYTOŚĆ»/
Kończę. Pamiętaj, co rzekł B. Słowiczek<pa><slowo_obce>B. Słowiczek</slowo_obce> --- zmarły niedawno krytyk i wielki przyjaciel piszącej młodzieży.</pa>./
PISZ I SPRZEDAWAJ, LECZ NIE BIERZ ZALICZEK.</strofa>

  
<akap>KONIEC  <tytul_dziela>Sztuki Rymotwórczej</tytul_dziela> i <tytul_dziela>Objaśnień</tytul_dziela></akap>




  <nota>
<akap>Pierwodruk: ,,Przekrój" 1947, nr 108.</akap>


 </nota>
  </liryka_l>


</utwor>