Spis treści

    Przedmowa
  1. List do krawca Teofila
  2. I
  3. II
  4. III
  5. IV
  6. V
  7. VI
  8. VII
  9. VIII
  10. IX
  11. X
  12. XI
  13. XII
  14. XIII
  15. XIV
  16. XV
  17. XVI
  18. XVII
  19. XVIII
  20. XIX
  21. XX
  1. Moda: 1
  2. Poezja: 1

Konstanty Ildefons GałczyńskiArs poetica czyli Sztuka rymotwórcza

Przedmowa

1

Jakkolwiek prace w zakresie angelologii[1] (m. in. dawno zamówiony artykuł dla „Angels' Review”) nie pozwalają mi zasadniczo na zbytnie czasu trwonienie, to jednak, wielokrotnie przez Drogiego Kolegę nagabywany, ustąpiłem i tę krótką przedmowę do Jego Sztuki Rymotwórczej niniejszym na światło podaję.

2

Ars Poetica K. I. Gałczyńskiego ukazała się pierwiastkowo w tzw. „serii zielonej” Éditions Internationales w r. 1937, wywołując szereg gwałtownych sprzeciwów w obozie konserwatywnym, potem burze protestów ze strony prasy radykalnej, a na końcu została włączona do indeksu ksiąg zakazanych (index librorum prohibitorum) w wyniku intryg prasy umiarkowanej. Nakład zresztą spalono, jedyny egzemplarz w posiadaniu antykwariusza Lefou dotarł po skomplikowanych perypetiach do Polski (przewieziony przez Tad. Brezę[2]) i dziś ukazuje się w wiernym i wybornym polskim przekładzie.

3

Rękopis dzieła — cudem w Muzeum Kociubińskich przechowany — nosi pewne ślady oliwy, jakby plamy po oliwie, których żadnym sposobem nie dało się wywabić. Stanowi on rodzaj zeszyciku (format 18 x 25 cm) kupionego w Nowym Jorku u G. Schirmera, zeszyciku skromnego, oprawionego w tekturowe kompaturki[3] kratkowane zielonymi, prostymi deseniami. Na kompaturkach są narysowane chmurki, u dołu formułka, nerwowo: „Pan Bóg z wami”.

4

Całość ma kształt listu (jakże podupada epistolografia!) do krawca Teofila, który, jak to wynika z tekstu, postanowił był przypuścić walny szturm do Parnassu[4].

5

Swoją Ars Poetica opracował Author regularną jedenastozgłoskową sekstyną (rymowanie: ababcc) tokiem jambicznym[5] lub pseudojambicznym, całe opus[6] ma sekstyn[7] 20 (słownie: dwadzieścia), ściśle 19 (dziewiętnaście), ponieważ ostatnia sekstyna po zbadaniu okazała się oktawą; razem linijek 122.

6

Przy odczytywaniu korekt pomocną mi była mgr Kitty Kowalska, której z tego miejsca wyrażam podziękowanie oraz żal, że nie mogła dzieła swego doprowadzić do końca z powodu przedwczesnego zgonu.

7

Tuszę[8], iż Ars Poetica spotka się z łaskawym przyjęciem u publiczności polskiej i — podobnie jak monumentalne Nowe Ateny[9] — mądrym — dla memoriału, idiotom — dla nauki, politykom — dla praktyki, melancholikom dla rozrywki przyda się.

prof. Bączyński

8

Następuje

List do krawca Teofila

I

Żeś nie zapomniał mnie po latach tylu,
10
wielka to dla mnie, mistrzu igły, radość
i prośbie twej natychmiast, Teofilu,
cisnąwszy inne prace, czynię zadość,
bo chcę (za małą opłatą pieniężną),
żebyś się z krawca w poetę przedzierzgnął.
15

II

Sumkę twą właśnie otrzymałem z rana
i przeliczyłem, Thanks. Zgadza się cacy.
PoezjaWięc wtajemniczę cię teraz w arkana
mej poetyckiej sztuki jak Horacy[10]
20
i się zadziwisz, aż po głąb jestestwa,
jak blisko od poezji do krawiectwa.

III

Więc przede wszystkim: Poeta, co słynie,
tak samo długo terminować musi,
25
różne posługi wypełniać w terminie:
Dziadziowi fajkę nabić, łeb — babusi,
majstrową połaskotać w szyję, majstra w pięty,
kiedy go męczy kacenjamer wstrętny.

IV

(O, jakże ciężkie są początki sztuki
30
i w poetyckiej, i w krawieckiej sztuce!
Niejedną łzę przeleje człowiek, póki
nie zarży rżeniem własnym jak Fałbuce[11],
i nieraz rzuci obelżywe słowa
na ołtarz, że tak powiem, rozczarowań!)

V

35
Termin w rzemiośle to epoka mgławic,
jak się wyraził Kołoniecki Roman[12],
ale już wtedy widać, kto tu krawiec,
a kto po prostu ponury krawcoman,
co dziełek swoich mglistą idiotyczność
40
podsuwa recenzentom, klnąc Publiczność.

VI

Publiczność zasię jest tym drogowskazem,
czego nie mogą pojąć różni durnie.
Jeżeli błazeństw pragnie, bądź jak błazen,
jeśli koturnów, stańże na koturnie.
45
I na to nie ma rady, moje panie:
Toć i szyjemy, i piszemy dla niej.

VII

ModaA więc poeta winien mieć przy lustrze
żurnal, z którego widać, co się święci:
Czy dłuższe wiersze idą, czy też krótsze,
50
na co ma naród chęć bądź nie ma chęci,
bo, jak powiedział filozof Parokki[13]:
W modzie wyraża się obłęd epoki.

VIII

A Szyj tedy, Teofilu, tak jak szyłeś,
zmieniając igłę w pióro. Na Minerwę[14]!
55
Jeśli w krawiectwie sławą się okryłeś,
to samo cię w poezji czeka. Tutaj przerwę
dla przyrządzenia kawy czynię, a z tej racji,
że kawa to podstawa inspiracji.

IX

Mój zaparzania sposób, Teofilu?
60
Natychmiast tobie sposób mój wygarnę:
Nie kupuj lichej kawy, Teofilu,
lecz kupuj dobrą i syp dużo w garnek,
i ze mną czcij nad wszystkie muzy inne
dziesiątą. Najważniejszą. Koffeinę.

X

65
Podobna ona jest do Peter Pana[15]
lub do Kobolda[16], któremu zasuwa
we drzwiach jest niczym. Najlepsza od rana,
gdy jak motylek do mózgu wefruwa
przez dziurkę. Dziurka pieśni świszcze wieszcze.
70
Zielone gęsi chmurą. Forsa deszczem.

XI

Teraz à propos forsa, Teofilu,
za którą człowiek Publiczność wypasa:
Już w starożytnym królestwie Bab-Ilu
badano problematykę inkasa[17]
75
i ci poeci, co byli kapłani,
bez forsy, jak wiadomo, ani ani.

XII

Cóż, praca z płacą jedną idzie drogą
więc to jednako wieszcz, krawiec czy anioł.
Wyborny majster zawsze bierze drogo
80
i tylko lichy partacz robi tanio,
a lichy partacz jest rynku zakałą,
co się już nieraz w życiu okazało.

XIII

Przykład: Redaktor pewien w Uniejowie
zamówił wiersz u wieszcza pierwszej gildy[18],
85
wieszcz był za drogi oraz twardy w słowie.
Redaktor kupił wiersz Hermenegildy[19],
tani, ale potworny — skutek taki,
że redaktora zamknęli do paki.

XIV

Przykładzik drugi: Mając myśli płoche,
90
inny redaktor w mieście Balabechnie[20]
zamieścił szmirę, lecąc na taniochę
z rąk partaczyny znanego powszechnie,
i co? i tylko rozpacz miał przez niego,
i na śmierć zadręczyło sumienie go.

XV

95
Bo z wierszem jest tak samo jak z kostiumem:
Uszyty tanio, zawsze jakiś kicz ma,
ni-to-ni-owy jest jak katechumen[21],
leży jak polska twórczość dramatyczna.
Żeś mało forsy wydał, to cóż z tego?
100
Lepiej od razu iść do Węglarskiego[22].

XVI

Więc kiedy wiersz napiszesz, w teczkę włóż go
kawy się napij, ale nie mów o nim,
żadnych wysiłków rączką ani nóżką,
Czekaj. Wydawca sam w końcu zadzwoni.
105
I powie: — Mistrzu, proszę, przyjdź pan do mnie.
Wtedy idź, ale pamiętaj, by skromnie.

XVII

I tutaj taka rozegra się scena,
grana czasami forte i namiętnie.
Wydawca płacze. Ty z miną Szopena
110
cyferkę swą powtarzasz konsekwentnie,
że ani grosza taniej. Na wiersz łassy
wydawca da ci w końcu czek do Kassy.

XVIII

Jak Merkuriusza[23] ołtarz, który śni się,
taką jest Kassa. Rączki lekko drżą ci.
115
Serduszko bije. Punkcik przy podpisie
stawiasz, a potem idziesz w ciemny kącik
i w tym kąciczku jak dziecię natchnione
stajesz i ufnie przeliczasz Mammonę[24].

XIX

Zgadza się. Cudnie. Błędu ani troszki.
120
Kasjerce wdzięczność wyrażasz na migi.
A potem twoje są wszystkie dorożki.
I wszystkie kwiaty[25]. Wszystkie makagigi[26].
«O, kiedy wiersze staną się monetą,
cóż to za rozkosz być wtedy poetą!»

XX

125
W ten sposób, Teofilu, nie tak podle
żyć będziesz, ale grunt to przyzwoitość.
Bo jeśli sonet chcesz przemienić w kotlet,
z punktualnością ożeń pracowitość,
wtedy zieloną gęś mieć możesz w godle,
130
a nad nią pióro złote marki «SKRYTOŚĆ»
Kończę. Pamiętaj, co rzekł B. Słowiczek[27].
PISZ I SPRZEDAWAJ, LECZ NIE BIERZ ZALICZEK.
133

KONIEC Sztuki Rymotwórczej i Objaśnień

Pierwodruk: „Przekrój” 1947, nr 108.

Przypisy

[1]

angelologia — nauka o aniołach. [przypis edytorski]

[2]

Breza, Tadeusz (1905–1970) — powieściopisarz i eseista, dyplomata w służbie II Rzeczypospolitej Polskiej oraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej; pracował w warszawskim „Kurierze Porannym” (1933–1937), autor m.in. powieści Mury Jerycha (1946), Urząd (1960) oraz esejów Spiżowa brama (1960); w l. 1929–1932 pełnił funkcję sekretarza prasowego i attaché ambasady polskiej w Anglii, w l. 1955–1959 był radcą kulturalnym ambasady polskiej w Rzymie, a w l. 1961–1965 w Paryżu. [przypis edytorski]

[3]

kompaturka — twarda okładka. [przypis edytorski]

[4]

Parnas (gr. Παρνασσός: Parnassós) — pasmo górskie w środkowej Grecji; w mit. gr. siedziba Apollina, patrona sztuki, i jego orszaku, złożonego z dziewięciu muz, bogiń i opiekunek różnych dziedzin nauki i sztuki. [przypis edytorski]

[5]

tok jambiczny — metrum wiersza: stopa dwusylabowa z drugą sylabą akcentowaną. [przypis edytorski]

[6]

opus (łac.) — dzieło. [przypis edytorski]

[7]

sekstyna — strofa sześciowersowa. [przypis edytorski]

[8]

tuszyć (daw.) — mieć nadzieję. [przypis edytorski]

[9]

Nowe Ateny — publikacja mająca stanowić rodzaj encyklopedii autorstwa Benedykta Chmielowskiego (1700–1763), księdza katolickiego, kanonika kijowskiego, pisarza dewocyjnego; Nowe Ateny powstały w l. 1745–1764 i stanowią przykład upadku umysłowego czasów saskich. [przypis edytorski]

[10]

Horacy, właśc. Quintus Horatius Flaccus (65–8 p.n.e.) — wybitny rzymski poeta liryczny, autor liryk, satyr i listów, także teoretyk sztuki, jako autor Listu do Pizonów, znanego też jako Ars Poetica (łac. sztuka poetycka); Horacy sformułował w nim zasady stylu klasycznego. [przypis edytorski]

[11]

Fałbuce — Bucefał (genialny koń starożytny). Przestawienie sylab dla rymu. Licentia poetica. [przypis autorski]

[12]

Kołoniecki, Roman — Polisch poet.* 1905. [przypis autorski]

[13]

Parokki — filozof, autor „Babilonu”, emigrant włoski, całkowicie zapoznany w ojczyźnie. Zmarł w Krakowie w wyniku nostalgii i neurastenii. [przypis autorski]

[14]

Minerwa — albo Pallas: córka Jowisza, bogini mądrości i sztuk, a jednocześnie patronka krawiectwa. [przypis autorski]

[15]

Peter (czyt. Piter) Pan — chłopiec, który nie chciał rosnąć. [przypis autorski]

[16]

kobold — albo pixie: psikuśny, ale dobry karzełek. [przypis autorski]

[17]

inkaso — warunkowa forma płatności. [przypis edytorski]

[18]

gilda, właśc. gildia — związek rzemieślników określonej specjalności (kowali, złotników itp.) a. kupców; zwyczaj zrzeszania się w gildie praktykowano od średniowiecza. [przypis edytorski]

[19]

Hermenegilda — inaczej Superdeotyma: poeta płci żeńskiej. Postrach redakcji krajowych i zagranicznych. [przypis autorski]

[20]

Balabechno — miasto na Ziemiach Odzyskanych. [przypis autorski]

[21]

katechumen — dosł. z gr.: nauczany, instruowany; osoba dorosła przygotowująca się do przyjęcia sakramentu chrztu. [przypis edytorski]

[22]

Węglarski — krawiec w Krakowie. [przypis autorski]

[23]

Merkuriusz — syn Jowisza, bożek poetów i złodziejów. [przypis autorski]

[24]

Mammona — termin psychologiczny na oznaczenie zadowolenia wewnętrznego. [przypis autorski]

[25]

kwiaty — pachnące rośliny, Doskonały, acz niedrogi prezent dla chorych i kobiet. [przypis autorski]

[26]

makagigi — przysmak orientalny. [przypis autorski]

[27]

B. Słowiczek — zmarły niedawno krytyk i wielki przyjaciel piszącej młodzieży. [przypis autorski]