<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/fredro-sluby-panienskie/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fredro, Aleksander</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szczęsny, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Komedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/fredro-sluby-panienskie</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://polona.pl/item/1049514/3/</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Aleksander hr. Fredro, Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca: komedia w 5 aktach wierszem, Spółka wydawnicza ,,Vita", Lwów 1929</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Aleksander Fredro zm. 1876</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1947</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-03-29</dc:date>
<dc:audience xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">L</dc:audience>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/Portret_Marii_z_Cie%C5%9Blik%C3%B3w_%C5%BBebrowskiej.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Portret Marii z Cieślików Żebrowskiej (fragment), anonimowy (XIX w.), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6457</dc:relation.coverImage.source>

<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/fredro-sluby-panienskie.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0218-6</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/fredro-sluby-panienskie.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1279-6</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/fredro-sluby-panienskie.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2234-4</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/fredro-sluby-panienskie.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3214-5</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/fredro-sluby-panienskie.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4300-4</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.legimi>Dramat</category.legimi>

    <category.thema.main>FS</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>




<abstrakt><akap>Aniela i jej kuzynka Klara postanawiają nigdy nie wychodzić za mąż. Dziewczęta, czerpiąc swą wiedzę z powieści o miłości (romansów), umacniają się wzajemnie w przekonaniu, że mężczyźni zasługują jedynie na nienawiść: ich miłosne wyznania są zawsze nieszczere, a mają na celu usidlenie jednej ofiary, po czym zdradziecki kochanek zwraca swe zabiegi do kolejnej. </akap><akap>Tymczasem do Klary wzdycha od lat Albin, młodzieniec z sąsiedztwa hołdujący stylowi sentymentalnemu, zaś Anielę swatają z Gustawem. Przebywający wraz ze swym stryjem na dworze pani Dobrójskiej Gustaw przyzwyczajony jest do uciech miejskich (nie stroni od kart i wina), dla których nocą wymyka się z domu, i początkowo nudzą go zaplanowane przez starszych konkury do wiejskiej panienki. Kiedy jednak dowiaduje się o ślubach złożonych przez Klarę i Anielę, budzi się w nim energia. Obmyśla intrygę: chce rozkochać w sobie Anielę i jednocześnie pomóc Albinowi, który zakochany jest w Klarze, ale doświadcza on niej niezmiennie obojętności i odrzucenia.</akap>
<akap><tytul_dziela>Śluby panieńskie</tytul_dziela> to utwór wybitnego polskiego komediopisarza, bajkopisarza i poety, Aleksandra Fredry. Komedia powstawała w latach 1826--1832 i jak sam autor relacjonuje w krótkim posłowiu, miała premierę we Lwowie w roku 1832, w 1834 zaś ukazała się drukiem w IV tomie zbioru jego komedii.</akap>

<akap>Autor <tytul_dziela>Ślubów panieńskich</tytul_dziela> był jedynie kilka lat (pięć lub siedem) starszy od Mickiewicza, ale były to lata wiele ważące. Podczas swojego życia m.in. służył w armii Księstwa Warszawskiego i brał udział w wyprawie wojsk Napoleona na Rosję, w 1815 r., po abdykacji cesarza, któremu towarzyszył aż do Paryża, wrócił do domu i gospodarował w rodzinnym majątku Bieńkowa Wisznia. Fredro, będąc człowiekiem majętnym, nie musiał utrzymywać się z pisarstwa. Chwycił za pióro dla własnej przyjemności i tworzył również dla przyjemności odbiorców. Jego komedie zawierają wiele trafnych obserwacji obyczajowych i charakterologicznych, dowcipu słownego i sytuacyjnego, cechuje je pogoda ducha i dobrotliwy humor. Tworząc w okresie romantyzmu komedie po trosze w duchu molierowskim --- zdawał się nie pasować do swojej epoki (choć w istocie jej krajobraz uzupełniał). Naraził się też na ostrą krytykę młodego pokolenia romantyków, szczególnie ze strony Seweryna Goszczyńskiego, reprezentanta szkoły ukraińskiej i tzw. czarnego romantyzmu. W tekście <tytul_dziela>Nowa epoka poezji polskiej</tytul_dziela> z 1835 r. Goszczyński zarzucił komediom Fredry i stworzonym przez niego postaciom ,,niepolski charakter", ,,kosmopolityzm", jedynie powierzchownie osadzony w rodzimych realiach. Krytykę podjęli również inni: Wincenty Pol, Edward Dembowski, Leszek Dunin Borkowski; zmienił się też gust odbiorców, doświadczonych niedawnym nieudanym powstaniem i represjami, które za sobą pociągnęło. Pod wpływem ataków Fredro przestał pisać na wiele lat (1839--1854). W tym czasie powstały wspomnienia z czasów napoleońskich <tytul_dziela>Trzy po trzy</tytul_dziela> (pisane w l. 1846--1848) oraz inne dzieła pisane do szuflady. Jego pamiętniki to jednak nie wspominki bonapartysty; Fredrę cechowała autoironia, miał dystans do siebie i do rzeczywistości, a romantyczny patos popychał go do parodii. W okresie realizmu znów odnalazł swoją publiczność i odtąd nieprzerwanie nazwisko jego nie schodzi z plakatów teatralnych. Jego komedie doczekały się też ekranizacji: <tytul_dziela>Zemsta</tytul_dziela> w 1956 r. (reż. Antoni Bohdziewicz i Bohdan Korzeniewski) i w 2002 r. (reż. Andrzej Wajda), <tytul_dziela>Śluby panieńskie</tytul_dziela> w 2010 r. (reż. Filip Bajon) --- a także miana utworów ,,arcypolskich".
</akap><akap>
Komedia Aleksandra Fredry <tytul_dziela>Śluby panieńskie</tytul_dziela> jest dostępna jako e-book w formatach EPUB i MOBI oraz jako PDF.</akap>




</abstrakt>



<autor_utworu>Aleksander Fredro</autor_utworu>




<nazwa_utworu>Śluby panieńskie <br/> 
czyli <br/> 
Magnetyzm serca</nazwa_utworu> <podtytul>komedia w 5 aktach wierszem</podtytul>






<nota_red>

<akap>Zmodernizowano pisownię w zakresie:</akap>
  <akap>* pisowni łącznej/ rozdzielnej, np.: nie koniecznie > niekoniecznie; nie miłą > niemiłą; niema > nie ma; jużto > już to; jakto > jak to; w około > wokoło; odemnie > ode mnie; zawiele > za wiele; dowoli > do woli; zwolna > z wolna; czekajno > czekaj no; nie raz > nieraz itp.</akap>

<akap>* pisowni joty, np.: arjetkę > arietkę; djasek, dyasek > diasek; , komedja > komedia itp.</akap>

<akap>* fleksji, np.: żebrzy > żebrze; tem > tym, wszystkiem > wszystkim, czemże > czymże, krótkiem > krótkim, udanem > udanym, twojem > twoim; mojem > moim; tamtę > tamtą itp.</akap>

<akap>* pisowni spółgłosek dźwięcznych i bezdźwięcznych, np.: blizki, bliski > bliski, pomódz > pomóc itp.</akap>
  
<akap>* ortografii, np. tłómaczę > tłumaczę; giestów > gestów; piskórz > piskorz; zamężcia > zamęścia.</akap>

<akap>Przywrócono pisownię: wziąść > wziąć (zgodnie z wyd. z 1834 r.).</akap>

<akap>Uzupełniono pisownię z <wyroznienie>é</wyroznienie> pochylonym w pozycjach rymowych (wg wydania z 1834 r.).</akap>

<akap>Pozostawiono w pozycjach rymowych daw. formy fleksyjne, zwłaszcza N. i Msc. lp. rn. (np. tem, krótkiem) oraz inne formy archaiczne o odmiennym niż dziś brzmieniu (np. mowię, rym do powie).</akap>


<akap>warjata > waryjata; elegje > elegije - zmieniono zapis, oddając dawną wymowę i pozostawiając liczbę sylab nieodzowną dla zachowania rytmu wiersza.</akap>


<akap>Poprawiono błędy źródła: Ach Z panem... > Ach! Z panem...; z płaczam > z płaczem; wetchnie > westchnie; przedmiotów Anieli > przymiotów Anieli; będziesz > będzież (Ależ ta miłość, będzież ona stała?); zniszczę > zyszczę (Zyszczę jej litość); fotannę > fontannę; To za wiele > A! co tego... (kwestia Pani Dobrójskiej); mościa dobrodziejsko > mościa dobrodziejko; A waćpan za nim byłeś w pogoni; > A waćpan za nim nie byłeś w pogoni; Których ukrywam krocie > Których odkrywam krocie; Kogoo > Kogoż; Tylko zmiłuj się, przestań być trzpiotem > Tylko zmiłuj się, przestań też być trzpiotem; nie da temu wiarę > nie da temu wiary; W jakie, gdzie, kiedy, w której kochasz się Anieli? > W jakiej (...).</akap>

<akap>Poprawiono rytm (zgodnie z wyd. 1834 r.): przysięgła > poprzysięgła (,,Nadobna Klara poprzysięgła sobie"); w końcu > na końcu (,,Prośbami, łzami na końcu się wzruszy"); to piękne prawo > to mi piękne prawo; Nienawidzić i kochać go wzbrania > I nienawidzić, i kochać go wzbrania; itp.</akap>

<akap>Usunięto uwagi takie jak ,,Koniec aktu pierwszego" itp. (użyteczne w książce drukowanej, ale nie w wydaniu elektronicznym); rozwinięto skrót: And. Max. Fredro > Andrzej Maksymilian Fredro.</akap>

<akap>Ujednolicono pisownię i interpunkcję didaskaliów.</akap>

</nota_red>




<motto><uwaga>tekst właściwy od skanu 50</uwaga><strofa>Rozum mężczyzną, białogłową /
afekt tylko rządzi; oraz<pe><slowo_obce>oraz</slowo_obce> (daw.) --- tu: raz; jednocześnie, naraz.</pe> kocha, /
oraz nienawidzi; nie gdzie rozum, /
nie gdzie afekt, tam wszystko.</strofa></motto><motto_podpis>Andrzej Maksymilian Fredro<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q648051"></ref><pe><slowo_obce>Fredro, Andrzej Maksymilian</slowo_obce> (ok. 1620--1679) --- polityk i pisarz.</pe></motto_podpis>















<lista_osob><naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy>



<lista_osoba><osoba>Pani Dobrójska</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Aniela</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Klara</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Radost</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Gustaw</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Albin</osoba></lista_osoba>


<lista_osoba><osoba>Jan</osoba></lista_osoba></lista_osob>







<miejsce_czas>Na wsi w domu <osoba>pani Dobrójskiej</osoba>.</miejsce_czas>





<naglowek_akt>AKT 1</naglowek_akt>






<didaskalia>Duży pokój --- dwoje drzwi w głębi --- trzecie drzwi po prawej stronie sceny do pokojów <osoba>pani Dobrójskiej</osoba>, czwarte po lewej do pokoju <osoba>Gustawa</osoba>, okno.</didaskalia>




<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<didaskalia>sam --- w płaszczu zarzuconym na ramiona --- chodzi --- patrzy w okno, potem mówi, ziewając</didaskalia>





<kwestia><strofa>Czekaj mnie, nie śpij, powrócę o trzeciej./
Piękna mi trzecia: słońce jak w dzień świeci,/
A mój pan drogi gnie sobie parole<pe><slowo_obce>giąć parole</slowo_obce> --- tu: grać w karty na pieniądze; <slowo_obce>zagiąć parol</slowo_obce> odnosi się do sytuacji w grze, kiedy postawiono na jakąś kartę, a ta wygrała, wówczas stawiając na nią po raz drugi i podwajając stawkę, zaginano róg tej karty.</pe>,/
Albo z butelką... albo... No! już milczeć wolę.</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Jan</osoba>, <osoba>Radost</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>




<didaskalia>idąc ku drzwiom <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Śpi Gucio?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_cd>Czy śpi? --- Jak zabity, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Lubi spać hultaj.
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>






<didaskalia>zastępując od drzwi</didaskalia>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niechże pan nie chodzi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
A to dlaczego?
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bo śpi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nic nie szkodzi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<didaskalia>zastępując</didaskalia>





<kwestia><strofa>
Będzie się gniewał.
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nic mi się nie stanie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Dopiero zasnął --- ledwie pół godziny.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Cóż w nocy robił?
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie spał!</wers_cd>
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>A z przyczyny?</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Z przyczyny? --- Zasłabł.
</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>







<didaskalia>troskliwie</didaskalia>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zasłabł?</wers_cd>
</strofa></kwestia>






<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>







<didaskalia>z westchnieniem</didaskalia>




<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niespodzianie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Cóż mu jest?
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co jest? --- jakiś zawrót głowy...</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Hm!
</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wstręt do wody...</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Hm!</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pragnienie wina...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Hm! proszę, proszę, wieczór<pe><slowo_obce>wieczór jeszcze zdrowy</slowo_obce> --- wieczorem jeszcze był zdrowy.</pe> jeszcze zdrowy!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<didaskalia>wzruszając ramionami</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Ha! słabość, panie, piorunem zaczyna.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>







<didaskalia>do siebie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Hm! wstręt, pragnienie! hm... hm... zawrót głowy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Niech no się wyśpi, po południu wstanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Chciałem być w domu i dziś tu z powrotem; /
Lecz taką rzeczą<pe><slowo_obce>taką rzeczą</slowo_obce> --- tu: wobec takiej rzeczy; w takich okolicznościach.</pe> ani myśleć o tem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Owszem, jedź pan, jedź; ręczę, że za chwilę...
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
A sen spokojny?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<didaskalia>zastępując drogę</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Lada co obudzi.</wers_cd>/
Cicho, dla Boga.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Drzwi tylko uchylę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>
Ale drzwi skrzypią.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Własnymi oczyma...</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>




<didaskalia>odstępując</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ha, kiedy już tak! Niech się pan nie trudzi:/
Darmo tam patrzeć --- mego pana nié ma<pe><slowo_obce>nié ma</slowo_obce> --- daw. forma z <wyroznienie>é</wyroznienie> pochylonym, wymawianym jak <wyroznienie>i</wyroznienie>; tu zachowana dla rymu: <wyroznienie>oczyma - nié ma</wyroznienie> (i dalej w tej wymianie zdań).</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Nié ma?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_cd>A nié ma.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzie jest?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_cd>Stąd o milę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Jak? Co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pojechał.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dokąd?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Do Lublina.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Do Lu... Lu...
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<didaskalia>z ukłonem kończąc słowo</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>...blina.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kiedy?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wczoraj.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Po co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Nie wiem.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_cd>Macież<pe><slowo_obce>macież</slowo_obce> (daw.) --- no macie, macie przecież (konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie> skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>); <slowo_obce>macież go</slowo_obce>: oto on; proszę, taki to on jest.</pe> go! Już szaleć zaczyna,</wers_cd>/
Już, Bogu dzięki. --- Jeździć, latać nocą.../
I czegóż stoisz? Panie, zawrót głowy?/
Hm! wstręt do wody! Co --- wina pragnienie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Stoję na warcie, muszę być gotowy /
Otworzyć okno na pierwsze skinienie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Na co otworzyć?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa><wers_cd>Dla mojego pana:</wers_cd>/
Tędy wychodzi, tędy się i wchodzi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<didaskalia>załamując ręce</didaskalia>



<kwestia><strofa>Przez okna łazić śród<pe><slowo_obce>śród</slowo_obce> (daw.) --- wśród.</pe> jasnego rana!/
To waryjata<pe><slowo_obce>waryjat</slowo_obce> --- dziś: wariat; zachowano daw. formę ze wzgl. na rytm wiersza (wers 9-sylabowy).</pe> prawdziwie dowodzi./

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>/


I kiedyż wróci na swoje wesele?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Jeśli mu wierzyć, miał o trzeciej wrócić.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<didaskalia>do siebie</didaskalia>





<kwestia><strofa>O, muszę, muszę cugli mu przykrócić<pe><slowo_obce>przykrócić cugli</slowo_obce> --- zdyscyplinować; ukrócić samowolę.</pe>!/
O, czego nadto, tego i za wiele!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Słychać pukanie do okna.</didaskalia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>

<didaskalia>idąc do okna</didaskalia>

<kwestia><strofa>
Niechże pan łaje, bo przybywa właśnie.
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Otwiera okno.</didaskalia>

<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>



<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> ubrany do konia, <osoba>Jan</osoba>, <osoba>Radost</osoba> w głębi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>




<didaskalia>włażąc przez okno</didaskalia>



<kwestia><strofa>
To czas! --- niech go piorun trzaśnie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Dobrze pan mówi: bogdajby go trzasnął!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A co? Śpią jeszcze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Byłby sen nie lada!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Trochem<pe><slowo_obce>trochem się spóźnił</slowo_obce> --- inaczej: trochę się spóźniłem (daw. konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika).</pe> się spóźnił.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mnie to pan powiada.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
Pewnieś nie dospał.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdybym był choć zasnął.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<didaskalia>oddając pręt, czapkę, rękawiczki i ocierając twarz</didaskalia>


<kwestia><strofa>
No, prawdę mówiąc, jak jestem na świecie,/
Jeszczem tak pięknie zębami nie dzwonił:/
Wicher, deszcz, zimno... psa by nie wygonił.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>A ciebie wygonił przecie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>



<didaskalia><osoba>Radost</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>A stryjaszek!/
<didask_tekst>całując w rękę</didask_tekst>/
<wers_cd>Dzień dobry!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<didaskalia>ozięble</didaskalia>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Witamy z podróży!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Już wstałeś?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jeszcześ nie spał?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dość czasu.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dzień duży<pe><slowo_obce>duży</slowo_obce> --- tu: w pełni.</pe>.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dopiero świta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Świta, ale w twojej głowie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Niech i tak będzie, niech świta na zdrowie./
Byle mnie kochał stryjaszek kochany,/
Był mi zawsze zdrów, czerstwy i rumiany./
Lecz, cóż to? mars<pe><slowo_obce>mars</slowo_obce> (daw.) --- tu: gniewna mina; od imienia Marsa, boga wojny w mit. gr.</pe>? mars? fe! precz z nim do licha!/
<didask_tekst>zaglądając w oczy</didask_tekst>/
No... proszę... troszkę. --- Niknie wyraz srogi./
Czoło się równa, oko się uśmiecha./
Otóż tak lubię,/ <didask_tekst>ściskając go</didask_tekst>/ <wers_cd>mój stryjaszku drogi!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<didaskalia>płaczliwie, zawsze<pe><slowo_obce>zawsze</slowo_obce> (daw.) --- tu: ciągle.</pe> dając przestrogi</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Mój Gustawie, powiedz mi: chcesz, czy nie chcesz żony?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Chcę, chcę, stryjaszku.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pewnie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jestem jej spragniony ---</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Jakiże to więc sposób wyszukałeś sobie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Ja nic dotychczas nie wiem o sposobie.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
Te wycieczki przez okna, te nocne wyprawy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
I cóż!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<didaskalia>zniecierpliwiony</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż! Panna!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>A, bardzom ciekawy.</wers_cd>/
Co moją pannę to obchodzić może,/
Kiedy, jak i gdzie ja się spać położę?/
Nie śpię --- tym lepiej dla niej, bo na jawie /
Nią tylko jedną myśli moje bawię,/
I do niej wzdycham jak w dzień, tak i w nocy; /
Ale jak zasnę --- jestże<pe><slowo_obce>jestże</slowo_obce> (daw.) --- czy jest (konstrukcja z partykułą pytającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>).</pe> to w mej mocy?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>płaczliwie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Mój Gustawie! --- Dla Boga, porzuć myśli płoche, /
I raz tylko, raz pierwszy zastanów się trochę. /
Kilka dni jesteś pośród tak godnej rodziny/
I nie ma dnia jednego... gdzie tam dnia!... godziny, /
Żebyś czegoś nie zbroił, aż się serce kraje./
Pani Dobrójska sama opiekę ci daje;/
Nie idąc wzorem matek, co nos górą noszą<pe><slowo_obce>nos górą noszą</slowo_obce> --- przen.: są dumne; por. wyrażenie: <wyroznienie>zadzierać nosa</wyroznienie>.</pe>,/
Kiedy w duszy o zięcia wszystkich świętych proszą --- /
Pamiętna twych rodziców i mojej przyjaźni,/
Swój zamiar względem ciebie głosi bez bojaźni. /
Ale wszystko na próżno, daremnie się trudzi:/
Miejski panicz w wieśniakach innych widzi ludzi; /
Swoich nudów nie kryje, grzeczności nie sili,/
I chce dać uczuć wartość każdej swojej chwili. /
Wróbel się tylko, mówią, pustej strzechy trzyma, /
Ale co w twojej głowie już i wróbla nie ma.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



<didaskalia>ze szczerym zastanowieniem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Prawda, prawda, stryjaszku, zbyt słuszne przestrogi; /
Ach, ojcowskimi strzeżesz mnie oczyma,/ <didask_tekst>ściskając go</didask_tekst> /
O, jesteś dla mnie skarb, przyjaciel drogi,/
Dzięki ci, dzięki za twoje przestrogi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<didaskalia>z rozczuleniem ściskając go</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Mój ty poczciwy, mój luby Gustawie!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mój przyjacielu, mój ojcze kochany! /
Zobaczysz, jak się ogromnie poprawię,/
Bylem<pe><slowo_obce>bylem miał tylko powód</slowo_obce> --- skrót od: bylebym tylko miał powód; inaczej: jeśli tylko będą miał powód.</pe> miał tylko powód do odmiany./
A teraz zgadnij, jaką dziś zabawę...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O dla Boga! on swoje! Otóż masz poprawę. /
Ach zmiłuj się, uważaj, powiedz, czy to ładnie, /
Że z domu pan zalotnik oknem się wykradnie, /
Aby noc całą Bóg nie wie gdzie trawić!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ależ stryjaszku, ja się muszę bawić.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Bawić!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>A wprawdzie, w tym szanownym domu,</wers_cd>/
Gdzie każdy dla mnie aż nadto łaskawy,/
Gdzie nie ubliżam w niczym i nikomu,/
Żadnej dotychczas nie widzę zabawy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Idzież tu o zabawę, wrzawę nieustanną?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ależ o nudy idzie.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nudy z piękną panną!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie będą nudy, jak się kochać będę.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I kiedyż to nastąpi?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak się z nią ożenię.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Albo inaczej: jak na koszu<pe><slowo_obce>siąść na koszu</slowo_obce> a. <slowo_obce>dostać kosza</slowo_obce> --- oświadczyć się i nie zostać przyjętym.</pe> siędę<pe><slowo_obce>siędę</slowo_obce> --- dziś forma 1os.lp: siądę.</pe>.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ba, ba, ba! jeszcze czego.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I skąd pewność, że nie?</wers_cd>/
Jestże to napisano, wyryto na niebie,/
Że Aniela koniecznie musi pójść za ciebie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pójdzie, pójdzie, stryjaszku.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tylko bardzo proszę,</wers_cd>/
Niech samochwalstwa od ciebie nie znoszę.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Do samochwałów któż tego policzy,/
Który rozsądnie zważa i powiada,/
Że gdzie dwie rodzin<pe><slowo_obce>gdzie dwie rodzin (...) sobie życzy</slowo_obce> --- daw. składnia, dziś: gdzie dwie rodziny sobie życzą.</pe> związku sobie życzy,/
Związku się w końcu spodziewać wypada?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Prawda, jeśli Aniela choć trochę polubi.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Bądź z łaski swojej spokojny w tym względzie./
Już ja ci ręczę, wszystko dobrze będzie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nadto pewności, a ta pewność zgubi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Już spuść<pe><slowo_obce>spuścić się na kogoś</slowo_obce> (daw.) --- polegać na kimś, liczyć na kogoś.</pe> się na mnie... Ale dość tych fraszek. /
Teraz niech zgadnie kochany stryjaszek...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Pewnie, gdzie byłeś?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdziem bawił tak długo.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wymów już, wymów, bo cię diable<pe><slowo_obce>diable</slowo_obce> (daw. forma) --- diablo; pot. bardzo, szalenie.</pe> dusi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na miejskim balu byliśmy przebrani.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Na jakim balu?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Pod Złotą Papugą.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
W karczmie!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przebrani.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>O Boże! o Boże!</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Tego młodemu nikt pewnie nie zgani.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Pewnie pochwali?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bo pochwalić musi.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Piękna mi szkoła!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Lepsza być nie może.</wers_cd>/
Na małym świecie, co się wielkim mieni,/
Gdzie każdy trwożnie po śliskiej przestrzeni,/
Jakby na szczudłach i w przyłbicy chodzi; /
Tam, czym są ludzie, niechaj nikt nie bada. /
Ale gdzie człowiek mało pozór ceni,/
Przybranym kształtem nie chce i nie zwodzi,/
Gdzie więcej wola niż rozum nim włada, /
Tam schwytaj pędzel, wzór stoi gotowy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Otóż go macie! Jest La Bruyère<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q314975"></ref><pe><slowo_obce>La Bruyère, Jean de</slowo_obce> (1645--1696) --- fr. pisarz, autor <tytul_dziela>Charakterów</tytul_dziela> (<tytul_dziela>Les Caractères ou les Mœurs de ce siècle</tytul_dziela>), dzieła opisującego postaci i obyczaje XVII-wiecznej Francji.</pe> nowy. /

<didask_tekst>płaczliwie</didask_tekst>


/
Gucio! dopieroś dziękował za radę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<didaskalia>nie słuchając</didaskalia>



<kwestia><strofa>
I co mi teraz przychodzi do głowy.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na przykład?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jedźmy tam dziś.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja z tobą?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ty ze mną.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Oszalał!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wcześniej wrócisz.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tą drogą tajemną.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Jedziesz?
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dajże mi pokój.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>No, to sam pojadę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Guciu! dopieroś dziękował za radę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<didaskalia>żałośnie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Luby stryjaszku! wkrótce się ożenię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie z zadziwieniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>
No! i dlatego takie figle stroi.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<didaskalia>jak wyżej, prosząc</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Już raz ostatni.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1343380664607-123677529"/><motyw id="m1343380664607-123677529">Opieka</motyw>Ja go nie odmienię,</wers_cd>/
To rzecz daremna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na kasztana wsiędę!...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>przestraszony</didaskalia>



<kwestia><strofa>
O! na kasztana!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przede dniem<pe><slowo_obce>przede dniem</slowo_obce> (daw.) --- przed świtem.</pe> tu będę.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Weź już moją dorożkę, a kasztan niech stoi. /
<didask_tekst>do siebie</didask_tekst>/
Jeszcze kark skręci z tego waryjata.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dobrze, stryjaszku.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I deliję<pe><slowo_obce>delija</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>delia</slowo_obce> (daw.) --- kurtka męska.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q2436707"></ref> moją.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dobrze, stryjaszku.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>W tej kurteczce lata.</wers_cd>/
Jeszcze kataru u diaska<pe><slowo_obce>u diaska</slowo_obce> --- przekleństwo: do diabła.</pe> dostanie.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dobrze, stryjaszku, jak chcesz, tak się stanie./
Ja zawsze mówię, święte rady twoje.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Otóż masz, teraz powie, że to z mojej rady /
Przez okna łazi na nocne biesiady.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zatem radzisz wchodzić drzwiami?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Gadajże z waryjatami!/
Ja ci radzę pójść spać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Spać?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bladyś, aż niemiło.<end id="e1343380664607-123677529"/></wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Blady? To dobrze, to nic nie zaszkodzi: /
Bladość niepokój miłosny dowodzi,/
Bladości prędzej niż słowom się wierzy./
<begin id="b1753190490159-3386019974"/><motyw id="m1753190490159-3386019974">Uczta</motyw>Pamiętasz przecie, jak to dobrze było /
Rano, nazajutrz, po twojej wieczerzy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Mojej wieczerzy?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>To jest, mówiąc szczerze,</wers_cd>/
Ja sam dawałem tę sławną wieczerzę,/
Ale stryjaszek potem długi płacił.<end id="e1753190490159-3386019974"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Niestety!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Wcalem<pe><slowo_obce>Wcalem (...) nie stracił</slowo_obce> --- inaczej: wcale nie straciłem (daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe> na cerze nie stracił.</wers_cd>/
<begin id="b1753194885896-2636858538"/><motyw id="m1753194885896-2636858538">Miłość, Choroba</motyw>«Teraz to kocha --- rzecz niezaprzeczona --- /
Jak blady, słaby! --- on z miłości skona» --- /
Powiedz sam, wszakże prawda, tak mówiono.<end id="e1753194885896-2636858538"/> /
I gdybym nie był zanadto...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>No, no, no,</wers_cd>/
Nie dość szaleje, jeszcze mnie powiada!/
Teraz idź i śpij, taka moja rada./
Ale mój Guciu, Guciuniu serdeczny,/
Staraj się zbliżyć, podobać Anieli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dobrze, stryjaszku.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dla matki bądź grzeczny.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Dobrze, stryjaszku.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I na miłość Boga,</wers_cd>/
Jeśli ci jeszcze moja przyjaźń droga,/
<begin id="b1753216704073-129756942"/><motyw id="m1753216704073-129756942">Słowo</motyw>Nim się odezwiesz, pomyśl pierwej nieco./
Bo często słowa jakby z worka lecą<end id="e1753216704073-129756942"/>,/
Ale sensu w nich --- no! --- tego tam nié ma. --- /
A teraz idź spać, już mrugasz oczyma.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pójdę się przebrać.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Całuje go w rękę.</didaskalia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>całując go</didaskalia>



<kwestia><strofa>
<wers_cd>Pamiętaj, Gustawie...</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Sam się zadziwisz, jak się dziś poprawię.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi w lewe drzwi boczne.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>patrząc za nim, serio</didaskalia>



<kwestia><strofa>Poprawię! Zawsze jedno co godzina,/
Zadziwisz się! tak!/ <didask_tekst>przechodząc nagle w uczucia</didask_tekst>/
<wers_cd>Kochany chłopczyna!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Radost</osoba>, <osoba>Albin</osoba> (chustka w ręku, tragicznym tonem).</didaskalia>




<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Cóż cię, panie Albinie, sprowadza tak wcześnie?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>
Niestety!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak wzdychałeś, tak wzdychasz boleśnie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ach! jakże nie mam wzdychać, kiedy w smutku tonę;/
Kiedy nocne minuty łzami przeliczone!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A ja ci radzę, wypogódź twe czoło, /
Nie bądź Gustawem --- lecz kochaj wesoło:/
Te elegije i miłosne żale/
Młodej dziewczyny nie podbiją wcale;/
A zwłaszcza Klarę, co jak iskra żywa,/
Jeżeli westchnie, to wtedy gdy ziéwa;/
Klara, co spocząć, rzadziej milczeć zdoła,/
Sprzeczna z układu, z natury wesoła,/
Lęka się smutku, któregoś<pe><slowo_obce>któregoś obrazem</slowo_obce> --- skrót od: którego jesteś obrazem.</pe> obrazem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Ach! możnaż<pe><slowo_obce>możnaż</slowo_obce> --- czy można (daw. konstrukcja z partykułą pytającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>, skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>).</pe> kochać i nie płakać razem? /
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Już dwa lata się kończą, jak powabność Klary /
Wznieciła moją miłość bez granic, bez miary./
Nie ma dnia, bym nie błagał najczulszym wejrzeniem; /
Samym już tylko teraz oddycham westchnieniem; /
Łzami skrapiam jej ślady, skrapiam całą drogę:/
I kamień już bym zmiękczył, jej zmiękczyć nie mogę.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Żebyś i sto lat jęczał, wszystko nic nie znaczy.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><begin id="b1340894249894-3916627618"/><motyw id="m1340894249894-3916627618">Śmierć</motyw>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>
Ach!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż dalej chcesz robić?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Co? --- Umrę z rozpaczy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Może cię kocha.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Kocha? --- Umarłbym z radości.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Każ więc sobie zawczasu dzwonić<pe><slowo_obce>Każ więc sobie zawczasu dzwonić</slowo_obce> --- w domyśle: na pogrzeb.</pe> z przezorności.<end id="e1340894249894-3916627618"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Ja płaczę, ty się śmiejesz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Śmiej się i ty razem.</wers_cd></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Ach, posłuchaj mnie raczej, nie dręcz tym rozkazem. /
Myślałem, że wytrwałość najczystszych płomieni /
Nienawiść w łagodniejsze uczucia przemieni, /
Ową nienawiść mężczyzn powziętą z rachuby,/
Którą w duszy piastuje, z której szuka chluby. /
Ach, błędna myśl, niestety! zwodnicze nadzieje! /
Jej serce coraz stygnie, a moje goreje!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>




<didaskalia>tymże tonem</didaskalia>




<kwestia><strofa>Bywaj zdrów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, gdzie idziesz?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>






<didaskalia>jak wprzódy</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, idę do siebie.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Nie litujesz się żalu, opuszczasz w potrzebie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Chciałbym jeszcze do domu pojechać na chwilę./
<didask_tekst>dobywając zegarka</didask_tekst> /
Tylko że już podobno... jeśli się nie mylę... /
Oho! tak to już późno! Wdaj się tylko z trzpiotem<pe><slowo_obce>trzpiot</slowo_obce> --- człowiek lekkomyślny, roztrzepany i beztroski; lekkoduch.</pe>: /
U niego jak rozsądek, tak wszystko na potem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<didaskalia>chwytając go za rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czekaj, zwierzyć ci muszę straszną tajemnicę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>






<didaskalia>przestraszony</didaskalia>




<kwestia><strofa>Dla Boga, co to będzie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Rzecz całą oświécę.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Albinie; ja truchleję!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>Zachowasz ją święcie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>Klara i Aniela mają przedsięwzięcie...</wers_cd>/
Słuchaj i zapłacz, nigdy --- nie iść za mąż.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>zadziwiony i wstrzymując się od śmiechu</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Szczerze?</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia>Na znak potakujący <osoba>Albina</osoba> <osoba>Radost</osoba> parska śmiechem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Co? --- Ty się śmiejesz z tego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Śmieję, bo nie wierzę.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Ja ci ręczę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I skąd wiesz?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Wiem pewnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Daj Boże!</wers_cd>/
<didask_tekst>do siebie:</didask_tekst>/
Taki bodziec Gustawa obudziłby może./
Byle mu wierzył./ <didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst>/
<wers_cd>Dzięki za dobrą nowinę.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Jak to, Radoście, dobrą? --- Dobrą, a ja ginę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie zginiesz, będziem żyli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1343379738220-3878457042"/><motyw id="m1343379738220-3878457042">Śmiech, Łzy</motyw>Ty się śmiejesz zawsze.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ty zaś nie płacz, a losy będą ci łaskawsze.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi w lewe drzwi środkowe.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>O miłości, miłości! ty żalów przyczyno! /
Złorzeczyć ci nie mogę, bo mile łzy płyną./
Lecz Klaro! kiedyż równą odpłacisz mi miarą?/
Kiedyż ze mną zapłaczesz? Klaro! Klaro! Klaro!<end id="e1343379738220-3878457042"/></strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Albin</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba></didaskalia><didaskalia> wchodzą przed ostatnim wierszem z prawych drzwi środkowych.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<didaskalia>cicho stanąwszy przy Albinie</didaskalia>






<kwestia><strofa>Po raz pierwszy, drugi, trzeci!/
Na wezwanie takie dzielne,/
Powtórzone po trzy razy,/
Nawet duchy nieśmiertelne,/
Jak posłuszne ojcu dzieci,/
Porzucając ciemne cele,/
Stają władcy brać rozkazy./
Mogęż spóźnić przyjście moje?/
Otóż jestem, otóż stoję.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<didaskalia>całując w rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>
Ach!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nic więcej?</wers_cd></strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>To tak wiele.</wers_cd>/
<didask_tekst><osoba>Klara</osoba> śmieje się --- po krótkim milczeniu</didask_tekst> /
Ach, urągasz miłości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Urągam? --- broń Boże!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Twoje serce bez czucia.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Lwie, tygrysie może?</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Nikt go zmiękczyć nie zdoła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie każdy, to pewnie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ja tak kocham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>A ja nie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Ja płaczę tak rzewnie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja się śmieję.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Okrutna! Poznasz mnie po stracie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Okrutna! sroga! niestety! o nieba!/
<didask_tekst>do <osoba>Anieli</osoba></didask_tekst>/
Uchodźmy prędko, tu miłość na czacie, /
Prędko, Anielo, dowierzać nie trzeba.</strofa>

<didask_tekst>śpiewa</didask_tekst>

<poezja_cyt><strofa>«O! gdzie miłość stawia siatki,/
Nie figlujcie, moje dziatki,/
Bo z miłością figlów nié ma: /
Jak was złapie, to zatrzyma».</strofa></poezja_cyt>


<strofa>
Tak babunia nam śpiewała,/
Ja uciekam, pókim cała.
</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Zostań, okrutna, zostań! Uwolnię twe oczy/
Od smutnego przedmiotu, co ich świetność mroczy. /
Cieszy cię moja męka? --- Ciesz się więc do woli: /
Żaden twój raz nie minął, każdy mocno boli./
Jedna tylko pociecha mej duszy zostaje,/
Żem nie zasłużył wzgardy, której dziś doznaję.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Panie Albinie! któż tak ściśle bierze? /
Zostań się z nami, wszak ci to są żarty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Com powiedziała, powiedziałam szczerze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A ja wszystkiemu co do słowa wierzę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Godzien pochwały, kto nie jest uparty.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Godzien litości, kto pokochał Klarę, /
Bo razem w litość stracił wszelką wiarę.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi w prawe drzwi boczne.</didaskalia>



<naglowek_osoba>SCENA VII</naglowek_osoba>





<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Tak drażnić, dręczyć, to się już nie godzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cóż? Pójść za niego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja tego nie mowię<pe><slowo_obce>mowię</slowo_obce> --- dziś mówię; pozostawiono archaiczną formę o odmiennym niż dziś brzmieniu jako rym do ,,powie".</pe>;</wers_cd>/
Lecz gorycz losu niech litość osłodzi,/
Niech mu przynajmniej o przyczynie powie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na co? Niech kocha, płacze, jęczy, kona.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach, tego nie chcę, i ty nie tak sroga.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Gardzę miłością, jestem niewzruszona.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wszak ci się znajdzie łagodniejsza droga:/
I na cóż tam słów, gdzie dosyć na znaku.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Może mam przed nim, dygnąwszy trzy razy,/
Kręcąc fartuszkiem, piekąc rak po raku<pe><slowo_obce>piec raka</slowo_obce> --- zarumienić się, zaczerwienić się z zawstydzenia itp.</pe>,/
Prosić lękliwie, aby bez urazy /
Przyjął odpowiedź, wprawdzie niezbyt miłą, /
Ale ogólną dla całej płci jego? ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, pewnie, pewnie, lepiej by tak było, /
Niż wciąż powtarzać w obliczu biednego,/
Że jego miłość, równie jak osoba,/
Ani cię bawi, ani się podoba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wierz mi, Anielo, wszystko to za mało. /
Nie wiesz, jak twarde jest serce mężczyzny, /
Jak prędko rany umie ściągnąć w blizny,/
Blizny, co potem stają mu się chwałą./
Nic ich próżności nie zbije, nie skarci,/
Im więcej przeszkód, tym więcej uparci./
Łaj, gardź, nienawidź --- oni w nienawiści,/
Gniewie i wzgardzie mają swe korzyści,/
Tak, że nareszcie czasem z nas niejedna,/
Tracąc cierpliwość, tracąc głowę, biedna,/
Znudzona walką, ze wszech stron ściśnięta,/
Musi pokochać, by pozbyć natręta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na cóż mi mówisz, co ja wiem dokładnie? /
Znam dobrze mężczyzn, ten ród krokodyli,/
Co się tak czai, tak układa snadnie<pe><slowo_obce>snadnie</slowo_obce> (daw.) --- łatwo. </pe>,/
By zyskać ufność i zdradzić po chwili./
Lecz że źli oni, mamyż być takimi?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1343218916391-1081638985"/><motyw id="m1343218916391-1081638985">Książka</motyw>O, były, były kobiety dobrymi,/
I jakiż tego zwyczajny był skutek?/
Radość dla mężczyzn, dla nas gorżki<pe><slowo_obce>gorżki</slowo_obce> --- dziś: gorzki.</pe> smutek, /
Wspomnij tę książkę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nigdy nie zapomnę:</wers_cd>/
<tytul_dziela>Męża Kloryndy życie wiarołomne</tytul_dziela>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<didaskalia>ze wzrastającym zapałem</didaskalia>



<kwestia><strofa>I żal jednego twą zemstę zwycięża?/
Żal, że chciał dopiąć i celu nie dopnie?<end id="e1343218916391-1081638985"/>/
I my nasz zamiar: «nigdy nie mieć męża»/
Mamy oznajmiać, głosić nieroztropnie?/
Wszystkim do razu odebrać nadzieję?/
I miłość własną każdego ocalić?/
O nic, nic z tego, moi dobrodzieje! /
Wy, co ze zwycięstw lubicie się chwalić,/
U nóg, tu, każdy, niech kark zgina hardy,/
Każdy z osobna dozna naszej wzgardy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z zapałem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Wzdychaj więc każdy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>z zapałem</didaskalia>




<kwestia><strofa><wers_cd>I kochaj się we mnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dlaczegóż w tobie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>By jęczał daremnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I moje serce nie więcej im sprzyja.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1340895359526-453132553"/><motyw id="m1340895359526-453132553">Przysięga, Kobieta, Mężczyzna</motyw>Anielo! ręka! Powtórzmy tu śluby /
Nam wiecznej chwały, a im wiecznej zguby.</strofa></kwestia>
  
<naglowek_osoba>KLARA, ANIELA</naglowek_osoba>
  
<didaskalia>razem podając sobie ręce, mówią razem i powoli</didaskalia>

<kwestia><strofa>Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną, /
Nienawidzieć ród męski, nigdy nie być żoną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nienawidzieć, tak, oprócz mego stryja.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>I mego ojca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>I stryjecznych braci.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I pana Jana...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I pana Karola.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I Józia...
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Kazia, Stasia...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Hola! hola!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na ostrożności nikt nigdy nie straci.<end id="e1340895359526-453132553"/>
/
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/

Zatem już kochać nie wolno nam będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jedna dla drugiej kochankiem się stanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zamyślona</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jedna dla drugiej --- a tak --- to przykładnie.../
Lecz powiedz, Klaro, oświeć mnie w tym względzie: /
Czy oni nigdy nie kochają szczerze?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nigdy? --- hm? --- Pewnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Na cóż to udanie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na co i po co, nic nie wiem w tej mierze. /
<begin id="b1343380313959-575852715"/><motyw id="m1343380313959-575852715">Książka</motyw>Lecz com czytała, pamiętam dokładnie:/
<begin id="b1340895442386-434626637"/><motyw id="m1340895442386-434626637">Miłość, Miłość tragiczna, Miłość silniejsza niż śmierć</motyw>«Że miłość gorsza nad wszelką przygodę,/
Że masz się kochać, wolisz skoczyć w wodę».</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Klaro! zmiłuj się, w wodę! --- to za wiele!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak, nie inaczej! tak było w tym dziele.<end id="e1343380313959-575852715"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Taką więc sprawą rzecz wcale nieładna, /
Że każda kocha, nie topi się żadna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Bo do przyszłości duch każdy przykuty, /
Żyje dla nieba, kocha dla pokuty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, wy mężczyźni!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Piekło was zrodziło!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Że nie ma kraju, gdzie by was nie było!<end id="e1340895442386-434626637"/></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>prędka rozmowa</didaskalia>



<kwestia><strofa>A nasz pan Gustaw, laleczka warszawska.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, ten się nawet udawać nie trudzi.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Jeśli przemówi, to już wielka łaska.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Chce się ożenić, bo się czasem nudzi./
Przynajmniej uszy od jęków ocalę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Mnie by ta pewność nie cieszyła wcale;/
Niech każdy kocha i w tym ma swą karę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ach, gdyby można miłości dać wiarę,/
Byłoby szczęście większe na tym świecie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Było przed laty, wszak pamiętasz przecie,/
Cośmy czytały?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Czy ja mam w pamięci?</wers_cd>/
Jak tylko wspomnę, w głowie mi się kręci.</strofa></kwestia>










<!--TRIM:3-->


<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pani Dobrójska</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Albin</osoba>, wszedłszy, opiera się o ścianę blisko stolika i z założonymi rękami, często wzdychając, oka nie spuszcza z <osoba>Klary</osoba>.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>wchodząc, do <osoba>Albina</osoba></didaskalia>

 

<kwestia><strofa>Kocha się, kto się kłóci, dawne to przysłowie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 


<didaskalia>całując ją w rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czy się ciocia kłóciła?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<didaskalia>do <osoba>Klary</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Oj, zielono w głowie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>
O, nie!
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>
<wers_cd>O, tak.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dlaczego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa><wers_cd>Klara, moja mamo,</wers_cd>/
Bywa bardzo rozsądna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa><wers_cd>Aniela toż samo.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zgadzamy się we wszystkim.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Radzimy wzajemnie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Kiedy dwie głowy radzą daremnie,/
Rozsądna zatem Klara rozsądnej Anieli /
Zapewne jej uwagi rozsądnej udzieli,/
Że grzeczność, a szczególniej w swojej matki domu, /
Najmniejszej przynieść krzywdy nie może nikomu; /
A nawzajem Aniela poradziła Klarze,/
Że obojętność szydzić niekoniecznie każe.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>kłaniając się nisko <osoba>Albinowi</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Panie Albinie, bardzo dziękujemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<didaskalia>do <osoba>Dobrójskiej</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Trzebaż się starać o pana Gustawa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ale nie krzywić, nie dąsać się zawsze.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Siadają przy okrągłym stoliku i robótki biorą, prócz <osoba>Klary</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>szybka rozmowa</didaskalia>

 


<kwestia><strofa>On nas nie widzi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>I ślepy, i niemy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> (daw.) --- czyż mam.</pe> go błagać o względy łaskawsze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Mówić, gdy milczy; gdy nudzi, zabawiać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>I jakaż na wsi może być zabawa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>podobnie, coraz prędzej</didaskalia>



<kwestia><strofa>I z wieśniaczkami o czymże rozmawiać!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>O pięknym czasie<pe><slowo_obce>piękny czas</slowo_obce> --- tu (z fr. <slowo_obce>beau temps</slowo_obce>): ładna pogoda.</pe> albo słotnej porze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Miejskim rozumem zaćmiłby nas może.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Przez litość, gęstą daje mu zasłonę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Przez litość, drzemiąc, stara się o żonę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Już to mnie przegadacie, moje piękne damy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ależ, mamo kochana! cóż my robić mamy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Kiedy na sofie rozparty szeroko, /
Półgębkiem gada, śpi na jedno oko,/
Mamyż mu śpiewać arietkę<pe><slowo_obce>arietka</slowo_obce> --- zdrobn. od: aria (popisowy fragment wokalno-muzyczny w operze).</pe> wesołą?/
Albo z girlandą tańcować wokoło?</strofa></kwestia>




<didaskalia><osoba>Klara</osoba>, mówiąc ostatni wiersz, robi kilka kroków tańca z chustką w ręku. <osoba>Albin</osoba> rzuca się i odrzuca krzesło za nią stojące.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>Przebóg!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Krzesło.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

 


<didaskalia>rozgniewana</didaskalia>

 


<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! Z panem... prawdziwie...</wers_cd>/
Nawet potknąć się nie można!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niestety.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

 



<didaskalia>do <osoba>Dobrójskiej</osoba></didaskalia>

 



<kwestia><strofa>Bardzo rozsądnie.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>




<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Ja sama się dziwię.</wers_cd>/
Nie arietki, nie, ani też balety,/
Lecz grzeczność, skromność, to wasze zalety.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 


<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Zresztą, jest Radost, jest Albin, jest Gustaw.../
<begin id="b1753220140516-3319222816"/><motyw id="m1753220140516-3319222816">Mężczyzna, Kobieta, Władza</motyw>Trzech mężczyzn! to sąd podług męskich ustaw; /
Trzech! razem! ogrom! i czegóż im trzeba? /
Cóż rozum kobiet, ten słaby twór nieba,/
Co się im zbliżyć nawet praw nie rości,/
Dałby za korzyść tym sędziom honoru, /
Wszechwładcom świata, skarbonom mądrości?<end id="e1753220140516-3319222816"/>/
Nasze uczucia, nie sięgając wzoru,/
Na męskiej duszy twór zawsze wyniosły /
Pęta by tylko albo skazę niosły.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><begin id="b1342433787584-1467750005"/><motyw id="m1342433787584-1467750005">Kobieta, Mężczyzna, Rozum</motyw>Nie wszystko straszne, co czasem zastrasza./
Mają wady mężczyźni, ma także płeć nasza;/
Zatem szalę rozsądku ta strona przeważa, /
Co swoje błędy karci, a cudzym pobłaża.<end id="e1342433787584-1467750005"/></strofa></kwestia>
 


<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>



<didaskalia><osoba>P. Dobrójska</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>, <osoba>Albin</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>


<didaskalia><osoba>Albin</osoba> stoi przy prawej stronie sceny, przy nim siedzi przy stole pierwsza <osoba>Klara</osoba>, druga <osoba>Aniela</osoba>, trzecia <osoba>Dobrójska</osoba>, robótkami zajęte. --- <osoba>Gustaw</osoba> wchodzi i, skłoniwszy się, stawia krzesło na środku --- siada obrócony do parteru trochę na przodzie sceny --- <osoba>Gustaw</osoba> w tej scenie mówi z roztargnieniem, aby tylko co mówić, z początku swoim ubiorem zajęty.</didaskalia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Przecie deszcz ustał --- pogodniej na niebie.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Arcyprzyjemna aura, w samej rzeczy./
<didask_tekst>Do <osoba>Anieli</osoba></didask_tekst>/
Że grzecznie bawię, nikt już nie zaprzeczy./
A teraz kolej, Anielo, na ciebie.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>


<didaskalia>do <osoba>Klary</osoba> z nieukontentowaniem<pe><slowo_obce>nieukontentowanie</slowo_obce> --- niezadowolenie.</pe></didaskalia>





<kwestia><strofa>Klaro, czy znowu?/
<didask_tekst>do <osoba>Gustawa</osoba></didask_tekst>/
Albin mówił właśnie,/
Że z nowej chmury nowa grozi słota.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Dla mnie pochmurno, ach, nawet ciemnota./
Bo i nadzieja powoli już gaśnie,/
Kiedy mym smutkiem Klara ucieszona.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>zniecierpliwiona</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach nie, wcale nie, smuci się, i bardzo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>zawsze z roztargnieniem, byle co mówić</didaskalia>



<kwestia><strofa>Panie pracują.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa><wers_cd>Mężczyźni tym gardzą</wers_cd>/
<begin id="b1342435226056-1702276316"/><motyw id="m1342435226056-1702276316">Nuda, Kłótnia</motyw>Lubo<pe><slowo_obce>lubo</slowo_obce> (daw.) --- chociaż. </pe> w tej pracy najprędsza obrona/
Przeciw tym nudom, w które wieś obfita.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<didaskalia>do <osoba>Klary</osoba> z nieukontentowaniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czy ty się nudzisz?</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Mnie się ciocia pyta?</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 


<didaskalia>jak wprzódy</didaskalia>





<kwestia><strofa>Słabym się czuje, kto szuka obrony.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>O sobież tylko myśleć nam wypada?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>pozierając<pe><slowo_obce>pozierać</slowo_obce> (daw.) --- patrzeć, spoglądać; por. gw.: spozierać.</pe> na <osoba>Albina</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Tak, i o bliskich --- to pięknie i hojnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>ze wzrastającym zapałem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Bliski, niebliski może być znudzony.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





<didaskalia>do <osoba>Klary</osoba> na stronie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Klaro, daj pokój.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>zawsze obojętnie</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ogólna więc rada...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Rady dość nigdy....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Dla popsutych dzieci.<end id="e1342435226056-1702276316"/></wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wiem zatem, gdzie się zwracać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>obojętnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Do zwierciadła.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Klara nie może rozmawiać spokojnie. /
Lada dmuchnięcie tę iskrę roznieci.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>wyciągając się na krześle</didaskalia>



<kwestia><strofa>O, proszę pani, mnie to dosyć bawi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>urażona, ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czy tak? Doprawdy? Nie byłabym zgadła,/
Że moja mowa takie cuda sprawi./ <didask_tekst>Do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst> /
Ach, proszęż<pe><slowo_obce>proszęż</slowo_obce> --- znaczenie: bardzo proszę, usilnie proszę (daw. konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie>, skróconą do <wyroznienie>-ż</wyroznienie>, tu o znaczeniu wzmacniającym).</pe> mnie tak nie ścigać oczyma.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>z westchnieniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>I tego wzbraniasz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, bo miary nié ma.</wers_cd>/
<didask_tekst>do <osoba>Anieli</osoba> na stronie</didask_tekst>/
Żeby choć mrugnął, mogłabym się skrzywić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Pan Gustaw mógłby i słusznie się dziwić,/
Że wiejska cisza, a zwłaszcza w tej porze, /
Dla kogokolwiek przyjemną być może.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><begin id="b1342435272061-2735987672"/><motyw id="m1342435272061-2735987672">Grzeczność</motyw>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>mówi coraz wolniej</didaskalia>



<kwestia><strofa>I owszem, owszem... wcale się nie dziwię.../
Wieś jest przyjemna,/ <didask_tekst>ziewa skrycie</didask_tekst>/
<wers_cd>przyjemna prawdziwie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>do <osoba>Anieli</osoba> na stronie</didaskalia>

 


<kwestia><strofa>Widzisz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ziewa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Grzeczny...!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

 

<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciocia powie.</wers_cd>/ <didask_tekst>głośno</didask_tekst>/ 
Otóż to grzeczność.../ 
<didask_tekst>na wejrzenie <osoba>Dobrójskiej</osoba> sens zmieniając</didask_tekst> / 
<wers_cd>Chwalić wbrew gustowi.<end id="e1342435272061-2735987672"/></wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>coraz wolniej</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1342435300578-2365131872"/><motyw id="m1342435300578-2365131872">Wieś</motyw>Nie, wieś ma swoje wdzięki... mówię szczerze./
<didask_tekst>ziewa skrycie</didask_tekst>/
Na wiosnę kwiatki... listki... trawki świeże,/
A w lecie, w lecie!... są te... piękne żniwa; /
No i w jesieni.../ <didask_tekst>ziewając</didask_tekst>/ <wers_cd>także... tam coś bywa;</wers_cd>/
W zimie wieczory... tak... w zimie... wieczory;/
Są, są zabawy... o, są każdej pory.<end id="e1342435300578-2365131872"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Ziewa i wkrótce zaczyna drzemać.</didaskalia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>W nas to samych zabawy i nudów przyczyna./
Jeśli bezczynnie każda wlecze się godzina,/
Konieczne zatrudnienia nie dzielą nam czasu, /
Jeśli w ciągłym odmęcie śród<pe><slowo_obce>śród</slowo_obce> --- dziś: wśród, pośród.</pe> gwaru, hałasu,/
Zawsze pragniemy nowych rzeczy, nowych ludzi,/
Wtedy jak wieś, tak miasto, koniec końców --- znudzi. /
Dlatego nas zapewne nadzieja nie mami,/
Iż pan Gustaw potrafi bawić się i z nami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po krótkim milczeniu, cicho</didaskalia>



<kwestia><strofa>Pst! Ciociu!/ <didask_tekst>pokazując śpiącego <osoba>Gustawa</osoba></didask_tekst>/
<wers_cd>Już się bawi.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>A! co tego...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chodźmy stąd wszyscy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zostawmy samego.</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ja i w nocy tak nie śpię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To za wiele.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chodźmy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale nie...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>ciągnąc za rękę</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Moja mamo, proszę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biorąc za drugą rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ja także za nim suplikę<pe><slowo_obce>suplika</slowo_obce> (daw., z łac.) --- prośba.</pe> zanoszę:/
Wszakże się wyśpi, jak sobie pościele,/
Tak sobie posłał, niechże śpi do woli./
<didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba> z niecierpliwością</didask_tekst>/
No, chodźże waćpan --- prędzej! --- pst! --- powoli.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wszyscy wychodzą --- <osoba>Gustaw</osoba> śpi --- wkrótce wbiega <osoba>Radost</osoba> --- przypatruje się z żalem <osoba>Gustawowi</osoba> --- zakłada ręce i siada na krześle, na którym siedziała <osoba>pani Dobrójska</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Radost</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>żałośnie, zaledwie nie z płaczem, coraz głośniej</didaskalia>
<kwestia><strofa>Gustawie! mój Gustawie! okrutny Gustawie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> <didaskalia>otwiera oczy i patrząc przed siebie, odpowiada jakby pani <osoba>Dobrójskiej</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa>Tak, mościa dobrodziejko, ja się na wsi bawię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>parskając śmiechem</didaskalia>



<kwestia><strofa>I śmiać się muszę, kiedy łajać chciałem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zadziwiony, po krótkim milczeniu, wstając</didaskalia>


<kwestia><strofa>Zasnąłem trochę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie tam.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z nieukontentowaniem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Spałem, spałem,</wers_cd>/ 
Nie ma co mówić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>udając <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>«Jak się dziś poprawię,</wers_cd>/
Zadziwisz się, stryjaszku» --- Otóż się i dziwię,/
Żeś dobrze zasnął i chrapał szczęśliwie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z nieukontentowaniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>No, spałem, prawda; ale z drugiej strony,/
Trudno kochanka uśpi huk moździerzy,/
<didask_tekst>z udanym uczuciem</didask_tekst> /
Łacno głos fletów, głos kobiet pieszczony.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>O! o... głos fletów! Niby kto uwierzy! /
Dla Boga, chłopcze! Boska na mnie plago!/
Próżnoż<pe><slowo_obce>próżnoż</slowo_obce> --- czy próżno; czy na próżno, nadaremnie.</pe> cię ścigam prośbą i uwagą,/
<begin id="b1342435042818-3946771964"/><motyw id="m1342435042818-3946771964">Żona, Małżeństwo</motyw>Powiedz, czy serce zastygło w twem łonie,/
Spać przy kochance<pe><slowo_obce>kochanka</slowo_obce> (daw.) --- ukochana, wybranka; tu: przyszła narzeczona.</pe>, jakby już przy żonie?<end id="e1342435042818-3946771964"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>niekontent z siebie, odtrącając krzesło</didaskalia>


<kwestia><strofa>Hm! Diabeł nadał krzesło tak wygodne!/
Tak mnie znienacka jakoś... rozmarzyło.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>I chce się żenić! --- To zaloty modne! /
Chcesz spać, no, to śpij, kiedy ci spać miło.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ale stryjaszku, to niechcący było.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>A cóż, u diaska! miałżeś<pe><slowo_obce>miałżeś</slowo_obce> --- czy miałeś, czyż miałeś (daw. konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie> pomiędzy tematem a końcówką).</pe> jeszcze może /
Dobranoc wszystkim powiedzieć dokoła?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>No, no, stryjaszku, nie zachmurzaj czoła: /
Wszystkim nieszczęściom zaraz kres położę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>zatrzymując go</didaskalia>

 

<kwestia><strofa>Jak? co? gdzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Wszystko chcę naprawić godnie.</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>prosząc najpokorniej</didaskalia>



<kwestia><strofa>Guciu, Guciuńciu, nie czyń mi zakały<pe><slowo_obce>zakała</slowo_obce> --- tu: wstyd.</pe>,/
Bądź też rozsądny, tydzień, tydzień mały!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Będę, stryjaszku, będę... dwa tygodnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Dla ciebie błagam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Stryjaszku kochany!</wers_cd>/
Wart twego gniewu, wart jestem nagany,/
Umiem czuć, cenić ojcowskie przestrogi,/
Dzięki ci, dzięki, stryjaszku mój drogi.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Ściskają się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>rozczulony</didaskalia>


<kwestia><strofa>Guciu kochany!/ <didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/ <wers_cd>Ale ja się boję,</wers_cd>/
Że ty dziękujesz i znów robisz swoje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 


<kwestia><strofa>Nie, teraz jestem, będę zakochany,/
Z samym Albinem na wyścigi idę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>wstrzymując go</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach, czekaj! Nową naprowadzisz biedę./
Za drwinki wezmą<pe><slowo_obce>za drwinki wezmą</slowo_obce> --- potraktują jako drwinę.</pe> nagłość tej odmiany.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Nie, westchnę tylko --- raz na pół godziny. /
Lecz patrzeć będę, tego mi nie zganią /
Ale jak patrzeć! --- Już wiem. --- Wzrok jedyny!/
<didask_tekst>biorąc go pod rękę i ciszej</didask_tekst>/
Jak niegdyś patrzał stryjaszek na panią...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

 

<didaskalia>zatykając mu usta</didaskalia>



<kwestia><strofa>Cicho, bądź cicho!/ <didask_tekst>oglądając się</didask_tekst>/ <wers_cd>Ty, widzę, szalony...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><begin id="b1342436548571-1327775659"/><motyw id="m1342436548571-1327775659">Żona, Kobieta, Flirt</motyw>Ale co gorzej, co mnie trochę smuci, /
Że panna na mnie i okiem nie rzuci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, mój Gustawku, wszak ty szukasz żony; /
Chciałżebyś takiej, co ściga oczyma, /
Jakby wołała: «Kto kogo przetrzyma»,/
Lub tej, co spojrzy i westchnie przed siebie,/
Jakby szeptała: «Poszłabym za ciebie»?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie --- ja chcę, chociaż niby jestem trzpiotem...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>z westchnieniem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Niby.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrą mieć żonę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>A któż wątpi o tem?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa>I gdybym nie czuł przymiotów Anieli,/
<didask_tekst><osoba>Radost</osoba> w niemym zachwyceniu wyciąga ręce ku niemu</didask_tekst>/
Jużbyście mnie tu dotąd nie widzieli.<end id="e1342436548571-1327775659"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<didaskalia>ściskając go</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ach, jakiż anioł przemówił przez ciebie?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Prawda? --- Rozsądnym umiem być w potrzebie?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, strasznie, strasznie, byle tylko trwale.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Idę więc biegać, śpiewać...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>





<didaskalia>żałośnie, zatrzymując go</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Tego wcale...</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> przerywa mowę <osoba>Radosta</osoba> gwałtownym uściśnieniem, w którym mówi wiersz następujący.</didaskalia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Sam się zadziwisz, jak się dziś poprawię!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wytrąca niechcący tabakierkę z rąk <osoba>Radosta</osoba>, a wybiegając, wywraca krzesło --- <osoba>Radost</osoba>, goniąc za tabakierką i raz na nią, raz na <osoba>Gustawa</osoba> patrząc, gdy zasłona spada:</didaskalia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Czekaj! Zmiłuj się! o Boże! Gustawie!</strofa></kwestia>





<naglowek_akt>AKT II</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>P. Dobrójska</osoba>, <osoba>Radost</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Tak, tak, panie Radoście, podzielam twe żale./
Ale mnie się pan Gustaw nie podobał wcale! /
Miłość własną, przeczącą, co drugim należy<pe><slowo_obce>miłość własna, przecząca, co drugim należy</slowo_obce> --- tj. egoizm.</pe> /
Najtrudniej mi przychodzi przebaczyć młodzieży.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Tej wady Gustaw nie ma.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ma tylko zalety,</wers_cd>/ 
A żadnej wady? --- prawda?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, ma, ma, niestety!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>A tą jest?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Roztargnienie, wesołość, pustota...</wers_cd>/ 
No, co mam obwijać --- trzpiot!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie widzę w nim trzpiota.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, mościa dobrodziejko, któż to już zaprzeczy?/
Ale ma serce dobre, głowę nie od rzeczy; /
To nie minie jak płochość, z czasem nie uleci,/
To jest szczęścia rękojmią dla żony i dzieci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wszystko dobre w nim widzisz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Kocham go jak syna.</wers_cd>/
<didask_tekst>żałośnie</didask_tekst>/ Ale tylko ja jeden.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>To nie moja wina.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>I Aniela się krzywi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>I wprawdzie ma czego.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Biedny Gustawek! Wszyscy bij zabij na niego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A ten sen? jest trzpiotostwo? --- nie: lekceważenie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach! wszakcim<pe><slowo_obce>wszakcim go obudził</slowo_obce> --- przecież go obudziłem.</pe> go obudził!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>A to jak ocenię,</wers_cd>/ 
Gdy potem wleciał do nas, jakby jęty szałem? /
Co robił? --- Byłeś.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Wszakci<pe><slowo_obce>wszakci</slowo_obce> (daw.) --- przecież.</pe> na niego mrugałem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Lubię w młodym wesołość; i wesołość szczera,/
Choć czasem w zbytek<pe><slowo_obce>zbytek</slowo_obce> --- nadmiar.</pe> przejdzie, jednak wzgląd odbiera<pe><slowo_obce>wzgląd odbiera</slowo_obce> --- znajduje uznanie.</pe>. /
Lecz udana już nie ma do tych względów prawa, /
I taka dziś wzbudziła szaleństwa Gustawa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Szaleństwa --- był szalony --- to nie ma gadania,/
Lecz czasem i nieśmiałość do tego nas skłania: /
Drży, stoi, a potem huż, jak ów koń z narowu<pe><slowo_obce>narów</slowo_obce> --- złe przyzwyczajenie, nałóg.</pe>,/
Co raz z miejsca, już nie zna ni płotu, ni rowu.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>


<didaskalia>wstrzymując się od śmiechu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Co? On?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nieśmiały.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Gustaw?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Gustaw. Ręczę pani.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A, wybornie!/ <didask_tekst>śmieje się</didask_tekst>/
<wers_cd>O, biedny! biedny Gucio mały.</wers_cd>/ 
Trzech nie zliczy!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Śmieje się.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>zmieszany</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>No... prawda, że jest nadto śmiały.</wers_cd>/ 
<didask_tekst>żałośnie</didask_tekst>/ Ale cóż ja mam robić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Wziąć go lepiej w kluby<pe><slowo_obce>kluby</slowo_obce> (daw.) --- kajdany, dyby; <slowo_obce>wziąć w kluby</slowo_obce>: wziąć w ryzy, zdyscyplinować, zmusić do posłuszeństwa. </pe>.</wers_cd>/ 
Bo mówiąc między nami, ten Gustawek luby /
Wyrabia ze stryjaszkiem, co mu się podoba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Oho, ho, ho! --- I jedna nie przeminie doba,/
Żeby mu paternoster<pe><slowo_obce>paternoster</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>pater noster</slowo_obce>: ojcze nasz) --- tu: codzienna wymówka, kazanie wychowawcze.</pe> nie wleciał do ucha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>O, tak, wiem dobrze: waćpan zrzędzisz, on nie słucha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, jak on mi dziękuje za każdą przestrogę./
Ale chcesz pani prawdy, ja nią służyć mogę:/
Pani to dobrodziejka psujesz panny swoje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ja psuję!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Pani.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Bój się Boga!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja się boję.</wers_cd>/
Lecz tak jest.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Drżą przede mną.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Zapewne!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I pewnie.</wers_cd>/ 
Szkoda, żeś tu dziś nie był, jak płakały rzewnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ale chociaż ja zero, Gustaw pełen winy, /
Jednak nic mi nie kryje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż znaczą te miny?</wers_cd>/
Ściągasz<pe><slowo_obce>ściągać do kogoś</slowo_obce> --- tu: stosować do kogoś, czynić aluzję do kogoś.</pe> je do Anieli, albo też do Klary?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Hm! Hm!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jakieś śluby!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Dziecinne zamiary,</wers_cd>/ 
O których nie chcę wiedzieć, domyślam się ledwie./
Długo przy matce Klary bawiły obiedwie<pe><slowo_obce>obiedwie</slowo_obce> --- dziś: obydwie.</pe>,/
Wiesz, jakie przed oczyma miały tam pożycie; /
Przy tym kilka złych książek przeczytanych skrycie, /
Równie jak mego szwagra gorszące rozmowy /
Wpoiły, nie w ich dusze, ale w młode głowy, /
Ową nienawiść mężczyzn, którą ciągle puszą<pe><slowo_obce>puszyć się</slowo_obce> --- tu: rozrastać się.</pe>./
<begin id="b1342437204453-456135307"/><motyw id="m1342437204453-456135307">Flirt</motyw>Na cóż więc zbijać<pe><slowo_obce>zbijać</slowo_obce> --- tu: zwalczać.</pe> myśli, co się zmienić muszą?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zmienić się, zmienią, pewnie, lecz kłopot dla Gucia.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zresztą lepiej za mało niż za wiele czucia.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>z uczuciem całując ją w rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach, mościa dobrodziejko!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Zawsze Radost jeszcze...</wers_cd></strofa></kwestia>

 <naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>jak wprzódy</didaskalia>


<kwestia><strofa>Zawsze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Idź, popieść Gucia.</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Już ja go popieszczę.<end id="e1342437204453-456135307"/></wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Radost</osoba> sam.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co ja pocznę z tym chłopcem! To rzecz niesłychana! /
Żebym go mógł, u czarta, związać jak barana,/
Przywieść gwałtem przed ołtarz, narzucić mu żonę, /
Szczęście by dla obojga było zapewnione./
Ale trzpiot w sprawie<pe><slowo_obce>w sprawie</slowo_obce> --- tu: w działaniu.</pe> --- piskorz w stawie --- jeden diasek<pe><slowo_obce>diasek</slowo_obce> --- diabeł.</pe>! /
Tu go trzymasz, tu nié masz<pe><slowo_obce>nié masz</slowo_obce> --- daw. forma z <wyroznienie>é</wyroznienie> pochylonym, wymawianym jak <wyroznienie>i</wyroznienie>; tu zachowana ze względu rym wewnętrzny z ,,trzymasz".</pe> --- w oczach pewny piasek.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Radost</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>A co, stryjaszku? --- Wszak poprawa wielka?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Gdybym nie widział, nie dałbym był wiary.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Tylko coś trochę bruździ mi Anielka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Już tak za pan brat! --- Jakby z jednej pary?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Dąsa się na mnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>do siebie</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Anielka! No proszę!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><begin id="b1753253581369-236869897"/><motyw id="m1753253581369-236869897">Rozkosz</motyw>Ale im rzadsze, tym większe rozkosze.<end id="e1753253581369-236869897"/> /
Niech mało mówi, a kocha bez miary,/
Bo coraz więcej za serce mnie chwyta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>rozgniewany</didaskalia>

 

<kwestia><strofa>A ty coraz mniej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mniej?</wers_cd> 
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Mniej.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Czy żart?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ironicznie</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Żart, żart.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>To źle.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ze wzrastającym gniewem</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>To dobrze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Czemu?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Boś tego wart.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Cóżem ja zrobił?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>I jeszcze się pyta!</wers_cd>/
Zmiłuj się, powiedz, czyś duszy chciał ze mnie? /
Czy tarantula pogryzła ci pięty,/
Że kiedym mrugał i chrząkał daremnie,/
Ty w susach, skokach, na wszystko zawzięty,/
Tłukłeś, łamałeś --- nawet biedną suczkę...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Cóż złego? --- chciałem pokazać im sztuczkę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, ty do sztuczek! Mistrz! Jakby spadł z nieba --- /
Lecz nie do takich, gdzie zgrabności trzeba./
<begin id="b1753253693460-159712458"/><motyw id="m1753253693460-159712458">Zabawa, Śmiech, Głupota</motyw>Kto z wesołości do głupstwa<pe><slowo_obce>głupstwo</slowo_obce> --- tu: głupota.</pe> przechodzi,/
Może rozśmieszyć, sobie tylko szkodzi;/
Lecz kiedy głupstwem chce zabawić kogo,/
Krzywdzi go wtenczas i złą idzie drogą.<end id="e1753253693460-159712458"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Prawda, stryjaszku, prawda co do joty; /
Co to za szczęście, że cię mam przy sobie, /
Że zawsze radzisz w tak jasnym sposobie,/
Bo nieraz głupstwo byłbym zrobić w stanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>wnosząc oczy ku niebu</didaskalia>

 

<kwestia><strofa>Byłby?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ściskając go</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Dziękuję, mój stryjaszku złoty,</wers_cd>/ 
Za twoją radę, za twoje kazanie,/
Wszystko już teraz, jak każesz, tak zrobię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<didaskalia>prosząc</didaskalia>

 

<kwestia><strofa>Więc te rozmowy...</strofa></kwestia>

 <naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ej tam u kaduka!</wers_cd>/ 
Już w gardle stoi to wiejskie gdakanie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>O... o... już zły, już.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1342437700211-49522486"/><motyw id="m1342437700211-49522486">Grzeczność</motyw>Nazbyt wielka sztuka,</wers_cd>/ 
Z miasta przybywszy, wiejskie bawić panie./
Wspomnij świat wielki: ho, ho! górne tony./
Mów o rolnictwie: --- za cóż to nas trzyma?/
Czy nad młot, omłot, innej treści nié ma?/
O literaturze: fiu! jaki uczony!/
Żartuj: trzpiot z ciebie. Nie żartuj: rozumny./
Bądź wesół: szydzisz. Bądź smutny: pan dumny. /
Dosyć, że na wsi nim będziesz poznany/
Mów i rób co chcesz, zawsześ wart nagany.<end id="e1342437700211-49522486"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ale Aniela czy jej także warta?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Cóż mam z nią mówić? --- Mówiłem o łanach,/
Łąkach, strumykach, owcach i baranach,/
O czymże jeszcze mam mówić, u czarta?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Kiedy się gniewasz i sadzisz czartami... /
Ale cóż w mieście?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie gadam z pannami.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Panna, niepanna, któż wgląda tak ściśle!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, mój stryjaszku, jakżeś się zestarzał. /
Gdy nie śmiem wyrzec, co z zapałem myślę,/
<begin id="b1753254525532-1839232240"/><motyw id="m1753254525532-1839232240">Słowo, Myśl, Woda</motyw>Sto słów na jedno, będę giął, powtarzał,/
Nim mnie powoli do celu przybliży;/
Bo myśl jak woda; im ciaśniéj, tym wyżéj<pe><slowo_obce>wyżéj</slowo_obce> --- daw. forma z <wyroznienie>é</wyroznienie> pochylonym, wymawianym jak <wyroznienie>y</wyroznienie>, zachowana ze względu na rym z ,,przybliży".</pe>.<end id="e1753254525532-1839232240"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Argument jasny, porównanie piękne.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Z panną, sam powiedz, kiedy raz już jęknę:/
«Kocham waćpannę», a ona odpowie:/
«Kocham waćpana» --- jużci po rozmowie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A jak: «Nie kocham»?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Także koniec będzie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Lecz z tobą końca i diabeł nie dojdzie. /
Ale stój, czekaj! Zatrzymaj w pędzie!/
Wiesz, jaki zamiar Anieli i Klary?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Żadna za mąż nie chce i nie pójdzie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>z udanym przestrachem, odprowadzając go na stronę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jak to, stryjaszku? --- A, to nie do wiary!/
Chcą mężczyzn zgubić, trwać w panieńskiej cnocie?/
Może tak wszystkie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>głaszcząc go pod brodę</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Oj ty, ty mój trzpiocie!</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

 <naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sam po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1753254637593-3231792603"/><motyw id="m1753254637593-3231792603">Miłość</motyw>Ten wzrok oziębły, a miłosne oko,/
Westchnienie w piersiach zamknięte głęboko,/
Czoło pochmurne, kiedy twarz się śmieje --- /
Na honor, lubię, kocham się, szaleję!<end id="e1753254637593-3231792603"/></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Aniela</osoba> wkrótce siada i haftuje --- <osoba>Gustaw</osoba> do niej zawsze obraca mowę, znaczna różnica i nagły przechód w jego rozmowie: do <osoba>Anieli</osoba> z przymileniem, do <osoba>Klary</osoba> uszczypliwie albo z gardzącą obojętnością --- <osoba>Klara</osoba> mówi szybko i z zapałem, często za <osoba>Anielę</osoba> --- <osoba>Aniela</osoba> powoli i łagodnie, jak i w następujących scenach.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Po długiej wojnie zawieszenie broni.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Pokoju proszę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Któż od niego stroni?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>między nimi</didaskalia>


<kwestia><strofa>Nie każdy godzien.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>nie zważając na <osoba>Klarę</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Pierwszy więc warunek?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>O, nie tak bystro...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wzajemny szacunek.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I neutralność moja.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Być nie może.</wers_cd>/
Zróbmy zaczepno-odporne przymierze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Co za wspaniałość!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Punkta więc ułożę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Żarty!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja proszę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Bardzo temu wierzę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Radzę...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Błagam.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Czy on mnie nie widzi?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiernie dotrzymam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Czy on ze mnie szydzi?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dwakroć przysięgnę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Przysięga bez miary,</wers_cd>/
Kto żebrze wiary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>nie patrząc na nią, obojętnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>I żebrak ubogi</wers_cd>/
Skarb znaleźć może.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Dużo na to drogi.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>jak pierwiej</didaskalia>

 

<kwestia><strofa>Odległość celu nadziei nie zmniejsza.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Trudna to zdobycz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<didaskalia>patrząc jej w oczy z flegmą<pe><slowo_obce>z flegmą</slowo_obce> --- flegmatycznie; powoli.</pe></didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz skromność trudniejsza.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 

<didaskalia>z zapałem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Wojna więc.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Przeciw pani jestem zbrojny.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ja trzymam z Klarą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zazdrościć jej muszę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja z Anielą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zatem nie ma wojny.</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>ze wzrastającym zapałem</didaskalia>


<kwestia><strofa>A to dlaczego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>obojętnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Bo jestem spokojny,</wers_cd>/ 
Nie jak mężczyźnie, lecz pannie przystoi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z zapałem</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><begin id="b1343383187237-844825483"/><motyw id="m1343383187237-844825483">Zdrada, Wierność, Mężczyzna</motyw>Nie --- otwartości mężczyzna się boi,/
Chciałby mgłą zawsze okryć swoją duszę,/
By mieć dwa światła i stać między dwiema.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Skąd o mężczyznach takie złe mniemanie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Owszem, pochlebne.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Głębokie problema;</wers_cd>/ 
Nie mój to rozum rozwiązać go w stanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zwodzić i zdradzać wszak najmilsza sztuka?/
Każdy z niej chluby, w niej nagrody szuka:/
Im więcej ofiar naliczy, nakłamie,/
W tym chwalebniejsze uwieńczy się znamię<pe><slowo_obce>znamię</slowo_obce> --- tu: znak, odznaka.</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Hm: bardzo panią żałuję.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>A, bardzo panu dziękuję./
Lecz jeśli łaska, z jakiegoż powodu?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z flegmą</didaskalia>


<kwestia><strofa>Że z tak niewinną duszą, tak za młodu,/
Już doświadczyłaś, co jest męska zdrada.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Już doświadczyłam? I któż to powiada?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zdrowy choroby, bogacz nie zna nędzy, /
Tak równie zdrady, kto nie był zdradzany./
Z kilku zaś książek czytanych czym prędzéj /
Rozsądek wzbrania ogólnej nagany.<end id="e1343383187237-844825483"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ i przykład zostaje w pamięci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ściągając<pe><slowo_obce>ściągać</slowo_obce> (daw.) --- tu: mieć kogoś na uwadze, czynić aluzję do kogoś, wytykać coś komuś.</pe> do <osoba>Klary</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>O, przykład, przykład dobre i złe mieści, /
Ale najczęściej złem nas tylko nęci./ <didask_tekst>do <osoba>Klary</osoba></didask_tekst>/
Mszcząc zatem krzywdy całej płci niewieściéj,/
Nadobna Klara poprzysięgła sobie/
Nie uszczęśliwić żadnego z czcicieli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>porywczo</didaskalia>


<kwestia><strofa>Któż to mówił?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z flegmą</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Kto? Albin.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>W tym sposobie</wers_cd>/
Pan Gustaw pewnie ze strony Anieli /
Podobne śluby wkrótce nam ogłosi:/
Każdy się chętnie własną dzieli klęską.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ukrywając urazę z uśmiechem</didaskalia>


 
<kwestia><strofa>Hm! panna Klara walczy duszą męską,/
I zapał, który jej rumieniec wznosi,/
Czas amazonek<pe><slowo_obce>Amazonki</slowo_obce> (mit. gr.) --- plemię wojowniczych kobiet, które wywodziły się od boga Aresa i nimfy Harmonii; tworzyły społeczność wyłącznie kobiecą, z potomstwa, pochodzącego z krótkotrwałych związków z mężczyznami, wychowywały jedynie dziewczęta, żeby podtrzymać ród; wg różnych opowieści miały zamieszkiwać wybrzeża Morza Czarnego, Trację (obszar dziś na terenach Bułgarii, Grecji i Turcji), środkową Scytię (na równinach na lewym brzegu Dunaju) lub podnóża Kaukazu; z Amazonkami walczyli greccy herosi: Bellerofont, Herakles i Tezeusz. Pod koniec wojny trojańskiej przybyły na odsiecz Troi; ich przywódczyni, Pentezilea, poległa w walce Achillesem; <slowo_obce>amazonka</slowo_obce> pisana małą literą oznacza przenośnie kobietę uprawiającą jazdę konno.</pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q134154"></ref> przed oczy nam stawia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z zapałem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Zapał --- jest zapał --- ja wiem, co objawia... /
I powiem, powiem, sto razy powtórzę:/
Iż moja dusza znieść mężczyzn nie może! /
Nienawidzić ich moje przedsięwzięcie --- /
Dwakroć przysięgłam i dochowam święcie.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>jakby do <osoba>Klary</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Dochowam, tak, tak, będziemy widzieli./
Nienawiść! wszystkim i święcie przyrzeka./
<didask_tekst>do <osoba>Anieli</osoba></didask_tekst>/
O, nie, tych myśli Aniela nie dzieli./
Bóg to karzący za ciężkie przewiny,/
Nienawiść w sercu zaszczepił człowieka;/
A twoja dusza z jakiejże przyczyny /
Mogłaby ściągnąć cząstkę takiej kary?/
<begin id="b1342438587195-137060261"/><motyw id="m1342438587195-137060261">Wiara, Młodość, Starość</motyw>Powiedz mi raczej, iż nie dajesz wiary,/
Że miłość istnie<pe><slowo_obce>istnie</slowo_obce> --- dziś popr. forma: istnieje.</pe>, że może być szczera,/
Dosyć w tym złego już na ciebie czeka. /
Ach, niedowiarstwo są to ostre ciernie;/
Z wolna je w bukiet doświadczenie zbiera,/
By go starości w końcu oddać wiernie!/
Lecz czysta ufność, to młodości kwiecie!<end id="e1342438587195-137060261"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co wcześniej, później, wiatr postrąca przecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Tak, później trochę wietrzyk kwiat pozgania,/
A owoc wzrośnie --- koniec porównania./
<didask_tekst>zbliżając krzesło i siadając, po krótkim milczeniu</didask_tekst> /
Nie zasłużyłem na nienawiść wcale,/
Lecz na gniew bardzo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>bardzo obojętnie przez całą scenę, robotą zajęta</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Nie na mój.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Twój, pani.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nic nie wiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>O, wiesz --- lecz przebacz wspaniale</wers_cd>/ 
Temu, co szczerze własną płochość gani.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czemuż z tym do mnie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, jakież pytanie!</wers_cd>/ 
O czyjeż więcej mogę ja dbać zdanie?/
Zbłądziłem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Czy tak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Wyznaję.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zawsze obojętnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Więc wierzę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>zbliżając się</didaskalia>


<kwestia><strofa>
 Przebacz.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Niech i tak będzie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>całując w rękę</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Szczerze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Szczerze.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>W nowej więc odtąd postąpię kolei, /
Ale tymczasem niech dobroć Anieli/
Za gwiazdę szczęścia nadzieję udzieli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Żadnej nie czynię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>prosząc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nadzieję nadziei.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie czynię żadnej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>odsuwając się z krzesłem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>To za ostro było;</wers_cd>/ 
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Jestże<pe><slowo_obce>jestże</slowo_obce> --- czy jest.</pe> wiadomy zamiar mego stryja?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jest.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I że temu matka pani sprzyja?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>I to wszystkim najdroższe życzenie</wers_cd>/
Piękna Aniela nie spełni?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywając się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>obojętnie</didaskalia>


<kwestia><strofa>
 <wers_cd>Nie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Dość krótko.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale otwarcie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Aż miło.</wers_cd>/
<didask_tekst>przeszedłszy się, opiera się o poręcz krzesła, na którym siedział</didask_tekst> /
Czy w rzeczy śluby?...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja nic nie wiem o tem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Nie chcesz iść za mąż?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Teraz nie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz potem?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Któż przyszłość zgadnie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>chodząc, z zapałem</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Czemuż zgadnąć nié ma?</wers_cd>/ 
O, zgadnie, zgadnie, bardzo łatwo zgadnie,/
Że wkrótce z trzaskiem, turkotem, łoskotem,/
Jaki konkurent na dziedziniec wpadnie,/
I com dziś nie mógł --- on jutro otrzyma;/
Wszakże tak będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wszystko to być może.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>przeszedłszy się --- siada i łagodnie mówi</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jednak ja małą uwagę przełożę:/
Nie chcesz --- nie czyń więc nadziei wbrew zdania, /
Ale porywczość niech mi jej nie wzbrania./
Ja o to proszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Tego nie rozumiem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zniecierpliwiony</didaskalia>



<kwestia><strofa>Cóż nie rozumiem? Jak to nie rozumiem? ---/
Nie chcę rozumieć. ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>A, i to być może.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywa się i chodząc</didaskalia>



<kwestia><strofa>«I to być może»? Ha, ha, ha! to śmiesznie! /
Wszystko «być może», na honor, uciesznie!/
Ja to się, o! ja podobać nie umiem,/
Lecz jaki sąsiad, jaki Albin wtóry<pe><slowo_obce>wtóry</slowo_obce> (daw.) --- drugi; inny. </pe>,/
Smętny kochanek, aspirant<pe><slowo_obce>aspirant</slowo_obce> --- osoba dążąca do osiągnięcia pewnych celów, szczególnie związanych z zajęciem jakiegoś stanowiska.</pe> ponury,/
Tysiącznych westchnień nagrodę odbierze./ 
<didask_tekst>po krótkim milczeniu, siadając uspokojony</didask_tekst>/
Jestżem<pe><slowo_obce>jestżem</slowo_obce> --- czyż jestem.</pe> tak przykrym i Anieli także?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zawsze obojętnie, nie patrząc na niego</didaskalia>



<kwestia><strofa>Przykrym? Dlaczego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>przysuwając się z krzesłem</didaskalia>


<kwestia><strofa>
 <wers_cd>Nie?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Szczerze?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Szczerze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>przysuwając się z krzesłem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ani się spojrzysz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wznosząc oczy na niego i zaraz spuszczając na robotę</didaskalia>



<kwestia><strofa>I owszem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jakże?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, tak ozięble.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I jakże inaczej?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z zapałem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Gniewaj się na mnie, ach, gniewaj się raczej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Gniewać? I za co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywa się i mówi do siebie</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>To nie do zniesienia,</wers_cd>/ 
<didask_tekst>chodzi, potem staje przed nią</didask_tekst> /
Czy to tak bawi, czy to tak przyjemnie,/
Że cierpię tyle?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Oho! już cierpienia!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Alboż nie wierzysz miłości ku tobie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie wierzę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>siada</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Żądaj dowodów ode mnie;</wers_cd>/ 
Powiedz, co czynić? W jakim bądź sposobie --- /
Wszystko wypełnię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie mówić mi o tem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>chce się zerwać, ale się wstrzymuje i przytłumionym ogniem dalej mówi</didaskalia>



<kwestia><strofa>Tak?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Mam milczeć?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Proszę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Długo?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zawsze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywając się, ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nie, nie mogą być rozkazy łaskawsze, /
I przyjemniejszym udzielone zwrotem./  <didask_tekst>chodząc</didask_tekst> /
Kochać i milczeć --- przednio! wyśmienicie!/
Milczeć i kochać! --- I tak całe życie!/
<didask_tekst>po krótkim milczeniu, stając przed nią</didask_tekst>/
Skądże wstręt taki? skąd wstrętu przyczyna?/
Może go zmniejszę, jeśli moja wina,/
Ale ją wyjaw, niechże ją wiem<pe><slowo_obce>wiedzieć</slowo_obce> --- tu: znać.</pe> przecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ja wstrętu nie mam do nikogo w świecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Trudna jest miłość zaraz w pierwszej dobie,/
Ale nienawiść niepodobna prawie;/
Ja dziś jej celem smutną próbę robię /
I nowy przykład oczom twoim stawię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Puśćmy w niepamięć ten przedmiot niemiły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Łatwo ci kazać, mnie spełnić nad siły./
<didask_tekst>ze wzrastającym zapałem</didask_tekst>/
Słuchaj Anielo, słuchaj tego głosu,/
Co ufnie zwierza całą przyszłość losu:/
<didask_tekst><osoba>Aniela</osoba> wstaje</didask_tekst>/
Z otwartą duszą, jak przed bóstwem stoję,/
W twym ręku szczęście i nieszczęście moje;/
Wznieś je na szali, ale wznoś pomału.../
<didask_tekst>zatrzymując odchodzącą</didask_tekst>/
Słuchaj, nie żądam mych uczuć podziału<pe><slowo_obce>podział</slowo_obce> --- tu: podzielanie, odwzajemnianie (uczuć).</pe>,/
Prośba nie zjedna, co jest serca darem,/
Lecz nie gardź moim, mnie chlubnym zamiarem, /
A wszelkich starań, wszelkich sił dołożę,/
Których być zdolną szczera miłość może,/
Abym to zyskał, czego dziś nie mogę;/
Lecz wskaż, Anielo, wskaż zbawienną drogę!../
<didask_tekst>zatrzymując ją</didask_tekst>/
Jak to? Bez słowa odchodzisz ode mnie?/
<didask_tekst>zatrzymując i z zapałem</didask_tekst>/ 
Tej więc, do której zawsze nadaremnie /
Każdy w nieszczęściu słuszne prawo rości,/
<didask_tekst>klękając</didask_tekst>/
Patrz, u nóg twoich błagam twej... litości!</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Aniela</osoba> odchodzi w prawe drzwi w głębi, <osoba>Gustaw</osoba> zostaje w tym położeniu, obrócony ku parterowi kiwa głową, jakby mówił: ,,proszę ja kogo!" --- wstaje za pierwszem słowem <osoba>Klary</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Klara</osoba> z lewych drzwi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>A to co znaczy? Czy dziękczynne modły?/
Czy też pokuta za śmiałe nadzieje?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Bystre domysły tym razem zawiodły: /
Sprzykrzyło mi się ciągle chodzić, siedzieć,/
I kląkłem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, nie, ja wiem, co się dzieje</wers_cd>/
I będę mogła dokładnie powiedzieć./
Melancholicznych wejrzeń nie widziano. /
Sentymentalnych westchnień nie zważano,/
<begin id="b1342439349626-242323542"/><motyw id="m1342439349626-242323542">Samobójstwo</motyw>Słów nie słuchano --- cóż więc pozostało? --- /
Do nóg --- miłość lub śmierć! --- Lecz wypadało /
Mieć w ręku szpadę, sztylet, nóż stołowy,/
Albo nareszcie mordercze nożyczki!<end id="e1342439349626-242323542"/>/ <didask_tekst>śmieje się</didask_tekst> /
I cóż? stoimy --- bez czucia, bez mowy?/
Jak to, i wszystko od pierwszej potyczki?/
Ach, to zwycięstwo tak łatwe prawdziwie,/
Że się nie cieszę, lecz łatwości dziwię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Kołczan już próżny, zatem żart na stronę,/
Ach! panno Klaro, widzisz mnie w rozpaczy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>
O, znajdę jeszcze pocisk na obronę./
Ale bez żartu, cóż ta zmiana znaczy?/
Jestże to może snu rannego skutek/
Albo dowcipu nagłe przesilenie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nadto głęboki czuję w sercu smutek,/
Nadto bezstronnie moje błędy cenię,/
Abym mógł zwracać dowcipne pociski./
Cel moich życzeń, któregom był bliski,/
Teraz, niestety, prawie z oczu tracę,/
A najboleśniej to rozdrażnia duszę,/
Że własną winę własnym szczęściem płacę,/
I że zbyt słusznie, jeszcze przyznać muszę./
Zatem czy zganisz lekkomyślność moją,/
Z którąm<pe><slowo_obce>lekkomyślność (...) z którąm nadziei zaufał</slowo_obce> --- inaczej: lekkomyślność, z którą zaufałem (daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe> nadziei zaufał bez miary;/
Czy nazwiesz głupstwem, co przez płochość broję./
Czy brak grzeczności uznasz godnym kary,/
Jak chcesz mnie skarcisz, w jakim bądź sposobie,/
Zawsze mniej powiesz, niźli ja sam sobie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z udaną pokorą</didaskalia>



<kwestia><strofa><begin id="b1753284445925-734539607"/><motyw id="m1753284445925-734539607">Mężczyzna, Kobieta, Słowo, Milczenie</motyw>Wyższości mężczyzn nad zdanie kobiety /
Nadto przed chwilą doznałam, niestety!/
Bym teraz śmiała sprzeczać się zuchwale./
Zwłaszcza gdzie skromnie na rozsądku szalę/
Męska wspaniałość własne błędy składa,/
Tam mnie powtarzać lub milczeć wypada.<end id="e1753284445925-734539607"/>/
Lecz szczera skrucha i te chlubne żale /
Z jakiejże wielkiej pochodzą przewiny?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, panno Klaro, poznałem Anielę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dotąd rozpaczy nie widzę przyczyny.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Poznawszy, widzę, jak błądziłem wiele.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>domyślając się</didaskalia>


<kwestia><strofa>Aha! pan Gustaw zapewne ją kocha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ubóstwia, powiedz, a powiesz za mało.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z zastanowieniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Hm! nie jestże<pe><slowo_obce>nie jestże</slowo_obce> --- czy nie jest.</pe> to skłonność płocha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Miłość najczystsza, jaką niebo dało!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ ta miłość, będzież<pe><slowo_obce>będzież</slowo_obce> --- czy będzie.</pe> ona stała?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Z życiem trwać będzie, z życiem tylko zgaśnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I pewnie wierzyć Anielka nie chciała?</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><begin id="b1342440120339-1369937553"/><motyw id="m1342440120339-1369937553">Podstęp</motyw>Nie chce i słuchać --- stąd to rozpacz właśnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>To źle --- ale mnie słuchałaby może?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Co miłość nie śmie, to przyjaźń określi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Gdy jej poprawę i ten żal przełożę...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, panno Klaro, zgadłaś moje myśli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Powiem jej, jakim pan Gustaw był wprzódy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Mocnych farb użyj, nie szczędź mi nagany.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Że był wesoły, jak to zwykle młody...</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


<kwestia><strofa>Trzpiot, lekkomyślny, płochy, roztrzepany...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sens kończąc i jeszcze prędzej</didaskalia>



<kwestia><strofa>Próżny, zły, dumny, zakochany w sobie...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>reflektuje</didaskalia>


<kwestia><strofa>To trochę nadto --- to będzie za wiele.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>mimo siebie w coraz większy zapał wpadając</didaskalia>



<kwestia><strofa>Że wiejskie dziecię widział w jej osobie...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wprzódy</didaskalia>


<kwestia><strofa>To trochę dużo...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Że mniemał w swej dumie,</wers_cd>/ 
Iż grzeczność na wsi godna pośmiewiska...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To bardzo dużo....</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Że brak na rozumie...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Hola! to nadto; obraz zakazany!</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z zapału nagle w łagodność przechodząc z uśmiechem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Mocnych farb biorę, nie szczędzę nagany. --- /
Ale jej powiem zaraz z drugiej strony:/
Że się poprawił, kto się uznał w błędzie,/
Że miłość szczera, którą uniesiony,/
Im wolniej wzrosła, tym wytrwalszą będzie;/
Że jeśli jeszcze nie jest jej wzajemną,/
Winna przynajmniej wynagradzać wiarą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, tak, tak wszystko, moja panno Klaro!/
Czytasz w mym sercu, myślisz razem ze mną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>parskając śmiechem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ha, ha, ha! dłużej wytrzymać nie mogę!/
Ha, ha, ha! moja panno Klaro! Moja!/
Ha, ha, ha! przednio! Znalazłam więc drogę,/
Oręż wypada, pęka twarda zbroja. --- /
<didask_tekst>serio</didask_tekst>/ 
I czegoż męska przebiegłość zastrasza?/
Niech straszy raczej własna słabość nasza,/
<begin id="b1753284722477-712927471"/><motyw id="m1753284722477-712927471">Mężczyzna, Kobieta, Walka, Podstęp</motyw>Bo, kto nie zechce, ten tylko nie przyzna,/
<didask_tekst>stosując do <osoba>Gustawa</osoba></didask_tekst>/
Że do zwalczenia nietrudny mężczyzna./
Ufaj mu szczerze, a w postaci męża /
Ujrzysz zwinnego, zjadliwego węża./
Uprzyj się woli, chciej mieć własne zdanie --- /
Lwem rozdrażnionym, tygrysem się stanie. /
Ale znaleź<pe><slowo_obce>znaleź</slowo_obce> --- dziś popr. forma: znajdź.</pe> wtór do jego piosneczki,/
Jak zwyciężona wychodź z każdej sprzeczki;/
W jego rozumu kręć się zawsze kole,/
A na jedwabiu wywiedziesz go w pole<end id="e1753284722477-712927471"/> --- /
Jeśli się mylę, to próbka dzisiejsza /
Mego mniemania zupełnie nie zmniejsza./
Co wyraziwszy szeroko i długo,/ 
<didask_tekst>z niskim ukłonem</didask_tekst>/
Mam honor zostać uniżoną sługą!<end id="e1342440120339-1369937553"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi we drzwi prawe boczne.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> sam.</didaskalia>



<didaskalia>Od czasu, jak <osoba>Klara</osoba> się roześmiała, stał jak wryty, teraz po krótkim milczeniu</didaskalia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Hm, hm, hm! czy tak, tak? --- Że kocham szczerze, /
Idę otwarcie, otwartości wierzę,/
Takżem<pe><slowo_obce>takżem spadł nisko</slowo_obce> --- czy tak nisko spadłem (daw. konstrukcja z partykułą pytającą <wyroznienie>-że-</wyroznienie>).</pe> spadł nisko? --- Hola, jaszczureczko!/
Ostry rozumek, ostre twe słóweczko,/
Ale mnie w parę z Albinem nie poda./
Uczysz mnie zwodzić? Chcesz wybiegów? --- zgoda./
<didask_tekst>chodzi zamyślony; po krótkim milczeniu</didask_tekst> /
Aniela dobra, ale uprzedzona --- /
Co ufność nie chce, niech dobroć dokona./
Romans ułożę --- jej zrobię zwierzenie --- /
Na czas kochankę w przyjaciółkę zmienię,/
Zyszczę<pe><slowo_obce>zyszczę</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: zyskam.</pe> jej litość i wezmę obrony./
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Łączy dwa serca sekret podzielony ---/
Tak wzbudzę czucie miłości obrazem,/ 
Zwrócę ku sobie i ustalę razem<pe><slowo_obce>i ustalę razem</slowo_obce> --- i zarazem (jednocześnie) ustabilizuję, umocnię.</pe>. ---</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chodzi w głębokim zamyśleniu --- scena niema, w której widać, że roztrząsa plan jakiś --- siada, zrywa się, chodzi, staje --- nareszcie stojąc czas jakiś w miejscu zamyślony, z nadzwyczajną szybkością daje bieg jakby dotąd zatrzymanym słowom, ledwie ujrzał <osoba>Albina</osoba> --- który, zdziwiony, czas jakiś zostaje we drzwiach, dopiero później zbliża się powoli.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Otóż to, to jest przyczyna, /
To powód wszystkiego złego! /
Chodzi, łazi cień Albina,/
Płacze diabli wiedzą czego! /
Pięćdziesiąt lat jęczy, szlocha. /
Teraz każda myśleć będzie,/
Że to tak się miłość przędzie, /
Niby wiekiem życie człeka, /
Aby wzdychać mógł pół wieka! /
Już łzy lejąc w dzień i w nocy, /
Sam się zmienisz we fontannę, /
A tymczasem bez pomocy/
Ja mam znosić twoją pannę?/
Nie kochaj ją tak poddanie,/
A wzajemną ci się stanie;/
Nie daj władać, rządzić sobą,/
A rząd tobie sama przyzna;/
Nie nudź płaczem i żałobą,/
A zwyciężysz jak mężczyzna./
Inaczej myślą wariaci. ---/
Bądź zdrów!/ <didask_tekst>odchodząc, ciszej</didask_tekst>/
<wers_cd>Niech cię wszyscy kaci...</wers_cd>/ 
<didask_tekst>wracając</didask_tekst>/
Gdzie poszła?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, kto?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>wzruszając ramionami</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Tego nawet nie wie!</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Odchodzi za <osoba>Anielą</osoba>.</didaskalia>

 
<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sam</didaskalia>



<kwestia><strofa>I jemu teraz szkodzę --- w srogim gniewie,/
Gdzież mam wylać łzy moje, gdzie podziać westchnienie?/
Pałam lat dwa, lat dziesięć --- jeszcze się nie zmienię./
Niechaj tylko na chwilę, na cząsteczkę chwili,/
Klara, patrząc się na mnie, choć trochę zakwili.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Albin</osoba>, <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nigdyż, Klaro, nie przyjdzie chwila wypłakana, /
Kiedy balsam otrzyma sroga serca rana?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Otrzymać może, ale nie ode mnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja kocham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja wiem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Zaczekam.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Daremnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Błagam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dość tego.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Okrutna!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Być może.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Obym mógł przestać kochać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>kłębek upada; <osoba>Albin</osoba> goni i podnosi.</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1342440665459-3620332161"/><motyw id="m1342440665459-3620332161">Opieka</motyw>Daj to Boże,</wers_cd>/
Żeby raz jeden wypadł kłębek z dłoni,/
A waćpan za nim nie byłeś w pogoni;/
Żeby raz chustka padła ze stolika,/
A waćpan za nią nie leżał na ziemi;/
Żebym raz chciała nożyczek, nożyka,/
Waćpan nie szukał, nie latał za niemi;/
Żebym raz mogła jeden kichnąć skrycie,/
Nie słysząc wróżby na stoletnie<pe><slowo_obce>stoletni</slowo_obce> --- dziś popr.: stuletni.</pe> życie!/
Nie, to prawdziwie już nie do zniesienia!<end id="e1342440665459-3620332161"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Jeśli pragnę uprzedzać wszystkie twe życzenia,/
Jeślibym całe życie chciał poświęcić tobie,/
Przypisz to mej miłości i swojej osobie./
Ale żem nie mógł zmiękczyć serce nazbyt harde, /
Powiedz, Klaro, czym<pe><slowo_obce>czym (...) zasłużył</slowo_obce> --- inaczej: czy zasłużyłem (konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika). </pe> przeto zasłużył na wzgardę?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Nie, na wzgardę nie, ja tego nie mówię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ach, jeżeli nie wzgarda, jakże się to zowie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Przykre mi często są jego cierpienia. /
Że szczere, wierzę, lecz to nic nie zmienia./
Na głos mężczyzny Klara ucha nié ma,/
Nienawiść wszystkim przyrzekła, dotrzyma.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ach, a w tej nienawiści moja część niemała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie największa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, Klaro, gdybyś pojąć chciała,</wers_cd>/ 
Co się na twe wejrzenie w mojej duszy dzieje, /
Pewnie byś serca mego ziściła nadzieje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Pewnie bym nie ziściła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Nigdy?</wers_cd></strofa></kwestia>

 
<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Dość już, proszę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Okrutna! Tym słowem śmierć...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>





<didaskalia>śmiejąc się</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, śmierć, śmierć przynoszę!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wkrótce tej nowej chluby świat ci pozazdrości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Żaden mężczyzna dotąd nie umarł z miłości.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Bo żaden nie mógł, ale niejeden chciał szczerze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chęć więc za skutek trzeba wziąć w tej mierze./
Obchodząc zatem śmierć pana Albina,/
Moja żałoba od dziś się zaczyna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, dobrześ, widzę, radził, szczęśliwy Gustawie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Cóż radca stanu poradził łaskawie?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
  
<didaskalia><osoba>Albin</osoba> powoli, <osoba>Klara</osoba> mówi prędko.</didaskalia>
  
<kwestia><strofa>Nie kochaj, rzekł, tak czule, a będziesz kochany.</strofa></kwestia>

  
  
<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Nie kochaj! Proszę, już mu na zawadzie,/
Że ktoś jest wierny i w tym szczęście kładzie;/
Już go to korci, już by chciał odmiany.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dwa lata wzdychasz, płaczesz, a sam nie wiesz czego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>  

<kwestia><strofa>A sam, sam nie wiesz!... słyszał kto co podobnego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Każda już zechce zadać tak długą pokutę. ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A on chce dobę, godzinę, minutę?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie daj jej sobą rządzić...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie daj rządzić! brawo!</wers_cd>/
Nie daj! no proszę, to mi piękne prawo!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A ty nią rządzić będziesz...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Co, co? Będziesz rządzić?</wers_cd>/
A zaraz rządzić, zaraz rządzić chcecie;/
Jakże tu ma być porządek na świecie?/
Jak? --- Kiedy jeden stu nauczy błądzić,/
A pierwsze słowo: «Nie daj sobą rządzić»!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Jednak słuchać go nie chcę --- co każesz, to zrobię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

 
<didaskalia>do siebie</didaskalia>


<kwestia><strofa>To radca! To profesor!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zbliżając się czule</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż zrobić?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Pójść sobie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Albin</osoba> ukłoniwszy się, wzdycha ciężko i odchodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sama</didaskalia>



<kwestia><strofa>Gadaj --- gada, milcz --- milczy, idź --- idzie, stój --- stoi; /
A niechże się sprzeciwi, niech się Boga boi!/
Bo ta uległość mimo woli, zdania,/
I nienawidzić, i kochać go wzbrania.</strofa></kwestia>





<naglowek_akt>AKT III</naglowek_akt>




<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wchodząc za <osoba>Anielą</osoba> ze drzwi prawych</didaskalia>


<kwestia><strofa>Anielo! jedno, już ostatnie słowo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, tym ostatnim dzisiaj końca nie ma./
Lecz, by ich nadal nie wszczynać na nowo,/
Chcę raz ostatni teraz wyznać szczerze: /
Że kiedykolwiek, i każdy w tej mierze,/
Taką odpowiedź niemylnie otrzyma,/
Jaką pan Gustaw dziś ode mnie bierze. /
Przedsięwzięciu więc, nie swojej osobie /
Przypisać całą nieprzyjemność proszę./
Lecz gdy działając w otwartym sposobie,/
Niejaką może osłodę przynoszę,/
Chcę się spodziewać, że moje wyznanie /
Ściśle tajemnym dla wszystkich zostanie, /
Ponieważ czynię wbrew rozkazu matki,/
Która rozumie, że choć znaczne siatki,/
Jednak usidlić kiedyś z czasem mogą./
Słowem, mój zamiar zakazała głosić,/
Muszę cierpliwie oświadczenie znosić,/
Muszę wprzód poznać, nim odprawię kogo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Równie więc prostą i ja pójdę drogą! /
I ja pomimo Radosta rozkazu,/
Serce ci moje odsłonię do razu:/ 
Kocham...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, jużem tylekroć słyszała!...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ależ mi pozwól: --- nie ciebie, Anielo./

<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Gdy nas chęci przeciwne nie dzielą,/
W tobie nadzieja teraz moja cała./
Dziwisz się? --- wierzę --- lecz tak jest w istocie./
Stryj, który ojca zastąpił sierocie,/
Który mym losem od kolebki prawie /
Ciągle się dotąd zajmował łaskawie,/
Żądał na koniec nagrody ode mnie,/
Lecz jakiej, przebóg! --- Prośby, łzy, błagania,/
Co tylko serce do litości skłania,/
Wszystkiegom użył, wszystko nadaremnie;/
I w końcu przyrzec stryjowi musiałem,/
Wszelkim staraniem zyskać rękę twoję./
Lecz kiedy dzisiaj z upornym zapałem /
Miłość głosiły drżące usta moje,/
Ach, mamże<pe><slowo_obce>mamże</slowo_obce> --- czy mam.</pe> wyznać, czy ciebie nie wzruszy,/
Bałem się skrycie i truchlałem w duszy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jak to? Ze strachu?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, tak jest, niestety!</wers_cd>/
I wdzięki twoje, i twoje zalety,/
Których odkrywam krocie w każdej dobie,/
Których nie widzieć wolno tylko tobie,/
Co jak powabem, tak szczęściem być mogą,/
Mnie, mnie jednego napełniały trwogą./
Zyskać twój uśmiech, przyjazne wejrzenie,/
Obudzić w sercu najpierwsze westchnienie, /
Nie chlubą, szczęściem --- niebem nazwać muszę, /
Jednak trwożyło nie moją już duszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Miłość to zatem ku innej osobie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A cóżby mogło bronić przeciw tobie? /
Kochałem wtedy, kiedym ciebie poznał!/
Stąd to dwuznaczne me postępowanie /
Podpadło waszej tajemnej naganie./
Czułem jej słuszność i boleśniem doznał,/
Że choć bez winy, jestem jednak winny!/
Lecz sama powiedz, byłże<pe><slowo_obce>byłże</slowo_obce> --- czy był.</pe> środek inny?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ja tylko śmiało to powiedzieć mogę, /
Że w tym zamęcie jedną widzę drogę:/
Wyznać stryjowi...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, ileż to razy</wers_cd>/ 
Do nóg rzucony i ze łzami w oku,/
Wszystko wyznając, błagałem wyroku!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż mówi na to?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Powtarza rozkazy:</wers_cd>/
Ty masz, niestety, zostać moją żoną./
Którą mniej zamiar, więcej wstręt<pe><slowo_obce>wstręt</slowo_obce> (daw.) --- tu: przeszkoda.</pe> oddala,/
A zaś kochankę sercem poślubioną /
Nawet przed sobą wspomnieć nie dozwala.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dlaczego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa><wers_cd>Długiej trzeba by rozprawy,</wers_cd>/
Lecz krotko mówiąc, dla odwiecznej sprawy /
I pojedynku co ze sobą mieli /
Mój stryj i ojciec Anieli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Anieli?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Imię stosowne jedno macie obie,/
Którego odgłos, bijąc w serce moje,/
Budzi swym wdziękiem lube niepokoje./
Stąd jakiś pociąg zaraz w pierwszej dobie,/
Jakby ku siostrze, uczułem ku tobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dziwnie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd><begin id="b1342609623345-1799210505"/><motyw id="m1342609623345-1799210505">Samobójstwo</motyw>O, gdyby ja tylko kochałem<pe><slowo_obce>gdyby ja tylko kochałem</slowo_obce> --- dziś popr.: gdybym tylko ja kochał.</pe>,</wers_cd>/ 
A męki moim tylko były działem!/
Ale czuć zawsze, że każde szarpnięcie /
Echem bolesnym powtarza się skrycie /
W drugiej istocie, droższej nam nad życie, /
To wszelkich cierpień przechodzi pojęcie!/
To przeciw sobie zwraca własną rękę,/
By zgasić czucie i wzajemną mękę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>przestraszona prawie aż do płaczu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Panie Gustawie!... co to jest... o Boże!/
Zabić się, zabić!... to bardzo nieładnie,/
To grzech, wielki grzech; kto w niego popadnie, /
Na tamtym świecie wiecznie cierpieć może.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>szybka rozmowa</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ratuj mnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z pośpiechem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Będę, będę, lecz czy mogę?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Możesz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>O śmierci nie będę słyszała?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja się jeszcze dotąd trzęsę cała.<end id="e1342609623345-1799210505"/></wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chcesz więc?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale jak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja ci wskażę drogę:</wers_cd>/
Wstaw się do matki...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze, ja się wstawię.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Niech mi przebaczy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O, przebaczy pewnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Proś!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Będę prosić, błagać, płakać rzewnie,</wers_cd>/ 
Aż mi przyrzeknie pomagać w tej sprawie./
Lecz nie rozpaczaj, mój panie Gustawie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>W twoim więc ręku szczęście, życie moje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>W moim? --- Dla Boga!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Matka uproszona...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach będzie, będzie, tego się nie boję. /
Lecz koniec końców, cóż potrafi ona?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Stryja przebłaga.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>radośnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Prawda! Wyśmienicie!</wers_cd>/
Biegnę bez zwłoki, tu idzie o życie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Przebóg! Nie teraz --- miałaby przyczynę /
Oskarżać stryja o zbyt wielką winę,/
Że twą spokojność, nawet przyszłość całą,/
Chcąc mnie powierzyć, narażał zbyt śmiało./
To by ich przyjaźń niemylnie zerwało, /
A ja nieszczęsny, cel gniewu stron obu,/
Cóż bym mógł zrobić, jak wstąpić do grobu!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, cóż więc czynić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Chcesz mi pomóc?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Chętnie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Zostańmy zatem tak jak do tej chwili: /
Ja niby zawsze zakochany w tobie,/
Ty na tę miłość patrząc obojętnie!/
A później, gdy nas już będą naglili,/
Głośne, wyraźne oświadczenie zrobię./
Ty mi odmówisz w podobnym sposobie;/
Tym zwrotem twoją matkę to nie zdziwi,/
A mój stryjaszek choć się nieco skrzywi,/
Brak posłuszeństwa zarzucać nie będzie./
Wtedy dopiero wzywam twej obrony,/
Przebłagasz matkę, oświecisz w tym względzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Rozumiem, dobrze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>całuje w rękę</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Więc bez nienawiści?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Będę się cieszyć, jak się nasz plan ziści.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Pamiętaj zawsze, postępując śmiele,/
Ile ci ufam, jak zwierzyłem wiele;/
Jeśli opuścisz w tej smutnej potrzebie,/
Ja w świecie nie mam nikogo prócz ciebie./
W tobie jedyna opieka, obrona./
Bez ciebie szczęścia nadzieja stracona./
O, niech z twej ręki Anielę otrzymam,/
A dosyć czucia, dosyć życia nié mam,/
Bym mógł odwdzięczyć dobro mi nadane,/
Com go niegodny, lecz godnym się stanę.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Całuje ją w rękę z uczuciem --- przy ostatnim wierszu wszedłszy, <osoba>Radost</osoba>, niewidziany, daje brawo, klaszcząc w ręce.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Radost</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Słyszał.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Co? Słyszał?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Brawo, dzieci, brawo!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>rzucając się na kolana przed <osoba>Radostem</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Przebacz mi, stryju!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>cofając się zadziwiony</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>A! A to co znaczy?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>posuwając się za nim, cicho</didaskalia>



<kwestia><strofa>Kiedyś już słyszał, łajże mnie, a żwawo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Guciu!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>cicho</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Gniewaj się.</wers_cd>/ <didask_tekst>głośno</didask_tekst>/ <wers_cd>Lituj się rozpaczy!</wers_cd>/
<didask_tekst>w tył się skłaniając, jakby odtrącony</didask_tekst> /
Niech mnie twa ręka srodze nie odpycha!/
<didask_tekst>cicho</didask_tekst>/ A gniewajże się, stryjaszku, do licha!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Słuchaj no, trzpiocie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>


<didaskalia>cicho</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Lepiej, to za mało.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyś ty oszalał?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>cicho</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze.</wers_cd>/ <didask_tekst>głośno</didask_tekst>/ <wers_cd>Już się stało!</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Tego już nadto!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>głośno</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Wszystko jej wyznałem, </wers_cd>/ <didask_tekst>cicho</didask_tekst>/ 
A nuże teraz! Z największym zapałem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A do stu katów!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>cicho</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>To, to, to!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Drwisz sobie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>głośno, tragicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Stryju mój, stryju! Chcesz mnie widzieć w grobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>rozgniewany</didaskalia>


<kwestia><strofa>Dosyć tych żartów, dosyć już, mój panie;/
Rób sobie, co chcesz, niech się co chce stanie, /
Ja szalonemu nie chcę szukać żony./ <didask_tekst>odchodząc</didask_tekst>/
A to waryjat<pe><slowo_obce>waryjat</slowo_obce> --- dziś: wariat; tu zachowano daw. formę trzysylabową dla utrzymania rytmu wiersza.</pe>, wyraźnie szalony!</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>niespokojnie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Cóż teraz będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>do siebie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ścierpły mi kolana.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie dał się zmiękczyć.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To rzecz niesłychana.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Może nie słyszał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to, może?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Może.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Samaś mówiła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, jam się pytała.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Więc bez potrzeby ta utarczka cała, /
I w najmniej dobrej wyprawiona porze,/
Bo że nie słyszał, jestem pewny prawie,/
Lecz o co idzie, łatwo teraz zgadnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wszystko zerwane niewczesnym zapałem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tak mnie znienacka i tak podszedł zdradnie<pe><slowo_obce>zdradnie</slowo_obce> (daw. forma) ---  dziś: zdradliwie.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>chodząc niespokojnie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Cóż ja nieszczęsna pomogę w tej sprawie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Mojego planu powierzyć nie chciałem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa>Jakże też można w porywczym zapędzie /
Zniszczyć od razu, cośmy przedsięwzięli!/
Biedna Aniela ileż cierpieć będzie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>biorąc ją za rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jakże nie kochać tej lubej Anieli?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Kochać ją trzeba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Poprzysięgłem sobie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach! chętnie wierzę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>W tym moje życzenie.</wers_cd>/ 
Sama więc widzisz: w tobie, tylko w tobie /
Pomoc mam jedną, a wszystkie nadzieje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Cóż ja pomogę i cóż ja odmienię? /
Radost, tak dobry, dziś zemstą goreje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jeśli nie słyszał, wszystko ja naprawię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie trać więc czasu, idź, panie Gustawie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ty zaś unikaj wszelkiej z nim rozmowy. /
Ale się staraj, abyśmy po chwili,/
Dla dalszej jeszcze w tym względzie umowy,/
Znowu sam na sam tu ze sobą byli./ 
<didask_tekst>biorąc za rękę</didask_tekst>/
I obyś zawsze, ciągle pamiętała,/
Że w twoim ręku moja przyszłość cała,/
A nawet więcej: i szczęście Anieli,/
Z którą już w świecie nic mnie nie rozdzieli.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Całuje ją kilka razy w rękę, idzie ku drzwiom swojego pokoju, a obejrzawszy się, w inne drzwi odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Aniela</osoba> sama.</didaskalia>



<didaskalia>Chodzi zamyślona, potem siada, opierając głowę na ręku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><begin id="b1342610306914-2137763347"/><motyw id="m1342610306914-2137763347">Miłość</motyw>Dziwnie --- i dziwnie! Brzmią mi jeszcze uszy /
Słowami, dotąd nieznanymi duszy./
Jak on ją kocha! I pewnie nie zwodzi:/
Wszystko, co powie, wzrok jasny dowodzi. /
On z nią szczęśliwy, ona z nim szczęśliwa, /
I na czymże im, na czym jeszcze zbywa<pe><slowo_obce>na czym zbywa</slowo_obce> --- czego brakuje.</pe>? /
Jednego słowa do szczęścia im trzeba, /
A do jakiego, do jakiego nieba!/
Ufają sobie, kochają się szczerze;/
Jestżem<pe><slowo_obce>jestżem</slowo_obce> --- czyż jestem (daw. konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że-</wyroznienie>).</pe> szczęśliwa, że w miłość nie wierzę?/
Jednak ta miłość jest, trwa dowiedziona.../
O Boże, serca nie czuję śród łona.<end id="e1342610306914-2137763347"/></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Czegóż tak dumasz? Piszesz dzieło może?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, Klaro, Klaro, żebyś ty wiedziała!... /
Lecz twoja przyjaźń zdradzić nas nie może, /
Wszystko ci powiem --- krótko więc --- rzecz cała: /
Gustaw już nie mnie, lecz kocha Anielę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Kogo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Anielę; ale Radost broni;</wers_cd>/ 
To wielki sekret, nie wydaj, dla Boga.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ nic nie wiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Bo to już za wiele.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Co?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ta zawziętość, nienawiść zbyt sroga.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ze wzrastającą niecierpliwością</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czyja?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Radosta.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I do kogo?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Do niej.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie dręcz się obawą daremną;</wers_cd>/
<begin id="b1753290955072-519297994"/><motyw id="m1753290955072-519297994">Miłość, Pożądanie, Pogarda, Mężczyzna, Kobieta</motyw>Gustaw się wcale nie chce żenić ze mną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>To źle, mężczyzna powinien chcieć zawsze,/
Ażeby poznał, jak kobiety gardzą,/
Zwłaszcza ten Gustaw, co to uczy rządzić.<end id="e1753290955072-519297994"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>On i tak biedny!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Biedny?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Musiał błądzić.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Wzbudził więc, widzę, uczucia łaskawsze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ja wszystkich mężczyzn nienawidzę bardzo,/
Ależ on swój los w moje ręce składa:/
Bronić go muszę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak? I bronić rada.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Rada nie rada, zdradzić go nie mogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zdradź go, zdradź, moja duszko! Zdradź sułtana.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nigdy, przenigdy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja tobie pomogę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A taż Aniela tak szczerze kochana?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Znowu nic nie wiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wszystko ci wyjaśnię.</wers_cd></strofa></kwestia>
 
<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<didaskalia>ciekawie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Mówże<pe><slowo_obce>mówże</slowo_obce> --- znaczenie: mów zatem, mów koniecznie (daw. konstrukcja z partykułą <wyroznienie>-że</wyroznienie>).</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie mama?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wołała cię właśnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ona tak dobra, i jej wszystko zwierzę./
Jej tylko jeszcze, a więcej nikomu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Moja Anielko, niech cię Pan Bóg strzeże,/
Byś z męskich sideł nie poniosła sromu<pe><slowo_obce>srom</slowo_obce> (daw.) --- tu: wstyd, hańba. </pe>;/
Ja twą nienawiść już słabnącą widzę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>O, jak cię kocham, ja ich nienawidzę.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<didaskalia>wchodząc, do odchodzących</didaskalia>



<kwestia><strofa>Panno Anielo!/ <didask_tekst><osoba>Aniela</osoba> chwyta za rękę <osoba>Klarę</osoba> i pociągając z sobą, prędko wybiega we drzwi prawe boczne</didask_tekst>/
<wers_cd>Ależ... panno... proszę...</wers_cd>/ <didask_tekst>wracając</didask_tekst>/
Hm, hm! spłoszone --- coś tu znać Gustawa /
Gotów bym przysiąc, że to jego sprawa./
Oj Guciu, Guciu! Kiedyś ja przepłoszę!</strofa></kwestia>



<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> wchodzi jednymi, w głębi będącymi drzwiami, a zobaczywszy <osoba>Radosta</osoba>, nucąc, w drugie odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>goniąc za nim</didaskalia>


<kwestia><strofa>Czekaj no, czekaj!</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wybiega za drzwi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Radost</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>prowadząc <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Chodź, chodź, mam cię ptaszku.</wers_cd>/
<didask_tekst>patrząc mu w oczy, po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Co to znaczyło to: «przebacz, stryjaszku»?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To tak.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to, tak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ot tak!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Co to znaczy:</wers_cd>/
Ot tak?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Niby --- nic.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>To nic nie było:</wers_cd>/
«Przebacz, stryjaszku, zlituj się rozpaczy»?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>szybko</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ach, to rzecz jasna: w miłości niemiło,/
Kiedy się czasem (bo któż to zaprzeczy?)/
Kłótnia lub sprzeczka, albo z innej rzeczy, /
W potęgę czucia moc niby mająca,/
Sama od siebie walczy lub portąca,/
Stąd koniec końców, kres wszystkich igraszek --- /
No, to rzecz jasna --- rozumie stryjaszek?</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chce odejść.</didaskalia>

 

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zatrzymując go</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ale czekaj no --- ja nic nie rozumiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>A ja wyraźniej powiedzieć nie umiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Czegożeś klęczał jakby do pacierzy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<didaskalia>z udanym zapałem chodząc</didaskalia>



<kwestia><strofa>To mi stryjaszek nie wierzy? Nie wierzy?/
Kiedy tak --- dobrze --- dobrze --- wiem, co zrobię --- /
Każę zajechać i pojadę sobie./
Janie! hej!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>chodząc za nim i głaszcząc po ramieniu</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>No, no, Guciu, Guciuniu mój!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zawsze chodząc w udanym gniewie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Kiedy ja mówię!...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Już, już, już stój no, stój.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja się tłumaczę dobrze, jasno, szczerze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Już, już rozumiem, już wszystkiemu wierzę, /
<didask_tekst>do siebie</didask_tekst>/
A to saletra<pe><slowo_obce>saletra</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>sal petri</slowo_obce>: sól skalna) --- nazwa grupy azotanów używanych jako nawozy, środki konserwujące, a także do produkcji materiałów wybuchowych i wyrobów pirotechnicznych.</pe>! Skra, ogień, płomienie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>rzucając mu się na szyję</didaskalia>


<kwestia><strofa>Luby stryjaszku!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ściskając go</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, Guciu mój luby,</wers_cd>/ <didask_tekst>płaczliwie</didask_tekst>/ 
Nie słuchasz rady.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>I słucham, i cenię</wers_cd>/ 
A co wykonam, godne będzie chluby.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Lecz czemu Klara...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, Klara, ta Klara,</wers_cd>/ 
To jest prawdziwie boska na mnie kara./
Wszędzie jej pełno, we wszystkim zawadzi: /
Przy tym zawzięte, jak kogucik młody,/
Kikiki zawsze,/ <didask_tekst>pokazując</didask_tekst>/ <wers_cd>a tak w górę sadzi!</wers_cd>/
I wiesz, stryjaszku, dla powszechnej zgody,/
Wiesz co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na przyklad?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Żeń się z nią.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Szalony!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Zrób mi tę grzeczność.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Pomysł godny głowy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Bardzo mi bruździ.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>wzruszając ramionami</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Dlatego ja, stary?...</wers_cd>/
Bruździć nie będzie, nie bruźdź ty z twej strony. /
Na cóż Albina przez jakieś namowy /
Chcesz jej zbuntować?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>On już zbuntowany.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jak to?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>W Anieli jak kot zakochany.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Kto? Albin?
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Albin.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>A to nie do wiary.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Tak, tak ją kocha, ledwie że nie skona; /
Nie ma gadania, to rzecz dowiedziona.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Albin, ten Albin!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>O, nie wszystko złoto,</wers_cd>/ 
Co się nam świeci --- o, to sztuczka płocha:/
Jednej przysięga, a w drugiej się kocha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ale z Anielą jakże idzie tobie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>po długim milczeniu --- zakładając ręce</didaskalia>


<kwestia><strofa>Co to magnetyzm?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zdziwiony</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ma... magnetyzm?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Co to?</wers_cd>/
Co? Powiedz!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale skąd o tym w tej dobie<pe><slowo_obce>w tej dobie</slowo_obce> ---  w tym momencie.</pe>?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>


<kwestia><strofa>Magnetyzm, mówią, jest to wolna władza,/
Co z ciała w ciało zdrój życia wprowadza./
Jeżeli zatem mam zarodne siły,/
Ogień swój własny w obce przelać żyły,/
Dlaczegóż miałbym w pięknej, młodej duszy,/
Czystej jak śnieżek, co świeżo przyprószy,/
Przez silną wolę, pałające tętna,/
Własnego czucia nie wycisnąć piętna?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jeśli rozumiem, niech mnie piorun trzaśnie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kocham i będę kochany; to jaśnie<pe><slowo_obce>jaśnie</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: jasno. </pe>?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jaśnie, wyraźnie, lecz trochę za śmiało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Śmiałość przed szczęściem, jak szczęście przed chwałą!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Będziesz kochany, ale nie bądź trzpiotem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>O, mój stryjaszku! Tobie myśleć o tem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, czyż nie myślę i nie smażę głowy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja też ci zawsze dziękować gotowy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dziękuj, kiedy chcesz, lecz się popraw razem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co się już stało za twoim rozkazem. /
I dobrze skończyć mam wszelką nadzieję,/
Byleś nie zważał, co się z nami dzieje;/
W zgodzie czy kłótni, we wrzawie czy ciszy,/
Niech oko drzemie, a ucho nie słyszy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż z tego będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co będzie?</wers_cd>/ 
<didask_tekst>ściskając go</didask_tekst>/ 
<wers_cd>Wesele.</wers_cd></strofa></kwestia>
  
  
<didaskalia>Wybiega.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>idąc za nim</didaskalia>



<kwestia><strofa>Rozsądku mało, pewności za wiele.</strofa></kwestia>








<naglowek_akt>AKT IV</naglowek_akt>




<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Jan</osoba>.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> chodzi zamyślony, <osoba>Jan</osoba> krok w krok za nim z czarną chustką w ręku.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>podając lewą ręką, nie stając</didaskalia>


<kwestia><strofa>Zawiąż!/ <didask_tekst>do siebie</didask_tekst>/ <wers_cd>Stało się --- kocham ją szalenie ---</wers_cd>/ 
Lecz ona? ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>chodząc za nim i opatrując rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Wcale nic...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>stając</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to nic?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>jak wprzódy</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nie ma</wers_cd>/
Tu nic.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Na ręku! --- Wiąż tylko ---</wers_cd>/ <didask_tekst>chodzi; do siebie</didask_tekst>/ <wers_cd>Hm, sprzyja,</wers_cd>/
Ale jak będzie, gdy rolę odmienię? --- /
Jak? Kiedy zacząć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>





 
<didaskalia>nie mogąc w chodzie zawiązać ręki dla<pe><slowo_obce>dla</slowo_obce> (daw.) --- tu: z powodu.</pe> różnych gestów <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Niech się pan zatrzyma.</wers_cd></strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba> wyrywa rękę, którą <osoba>Jan</osoba> chwyta i dalej, chodząc, wiąże.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>do siebie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Zatrzymać --- pewnie --- węzeł jest ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba>




<didaskalia>puszczając</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Jest, panie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>do siebie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Lecz jak rozwiązać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Za koniuszek.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>stając w gniewie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Janie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Słucham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Głupiś.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrzucając chustkę</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>I nie tę zawija!</wers_cd>/
Lewą nie piszę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Któraż ręka boli?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co ci do tego --- na, masz: zawiąż prawą. /
<didask_tekst>podaje lewą rękę i zaczyna chodzić --- do siebie</didask_tekst> /
Pierwszy raz kocham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ panie...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>wciąż chodząc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>No, a żwawo!</wers_cd>/ <didask_tekst>do siebie</didask_tekst>/ 
Inna to miłość.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To ta sama.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Kłamiesz.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Lewa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>podając prawą rękę</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>A, ręka --- no --- jakże powoli.</wers_cd>/
<didask_tekst>zaczyna chodzić i ciągnie za sobą opierającego się gwałtem <osoba>Jana</osoba> --- do siebie</didask_tekst>/
Będę kochany... Aj, rękę mi złamiesz!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A którą, panie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Puść już, do kaduka!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JAN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wiązać nie sztuka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale milczeć sztuka.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Jan</osoba> na znak <osoba>Gustawa</osoba> odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Już czuję wilgoć, zbliża się fontanna;/
<didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst> /
Albinie smętny! jak rosa poranna,/
Tak mgła z łez twoich napełnia dom cały.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A jednak mojej nie zmiękczyły skały!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Nim się więc staną saletrzanym kwasem, /
Inny ci sposób poradzę tymczasem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Poradź mi, poradź, a lepiej niż rano.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Źle żem poradził?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Bóg to będzie sądzić.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż ci się stało?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Drzwi mi pokazano.</wers_cd>/
Radź mi więc, radź, tylko mi nie każ rządzić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Pierwej pocieszę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mnie? Pocieszyć?! Nieba!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Klara cię kocha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zbyt bolesne żarty.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ręczę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wierzę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przysięgać ci trzeba.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak wiesz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>udając urażonego</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż to jest? Chcesz, nie wierz, uparty,</wers_cd>/
Ale nie żądaj, bym zdradził zwierzenie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>rzucając mu się na szyję</didaskalia>



<kwestia><strofa>Ach, ach! Gustawie! słów nie mam... łzy moje...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>głaszcząc</didaskalia>


<kwestia><strofa>Cyt, cyt, Albinie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Kocha mnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Szalenie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż teraz będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Albina ożenię.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Mnie? Mnie? Z nią? --- z Klarą?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ale jak nastroję,</wers_cd>/
Tak ty grać będziesz --- przyrzekasz mi święcie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dobrze, cóż zrobić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Zwalić przedsięwzięcie,</wers_cd>/
Które twych nieszczęść przyczyną się stało,/
A potem zmusić, by prawdę wyrzekła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><begin id="b1343385543384-2787160835"/><motyw id="m1343385543384-2787160835">Szczęście, Przekleństwo</motyw>Szczęścia za wiele!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Trzebaż ci tak mało?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z nią?! wielkie nieba!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nudnyś, wielkie piekła!<end id="e1343385543384-2787160835"/></wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż chcesz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchaj mnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Słucham...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Daj jej uczuć,</wers_cd>/
Że inną kochasz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przebóg! Nie kończ, ginę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>namawiając</didaskalia>



<kwestia><strofa>Czas jakiś!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nigdy!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dzień.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie chcę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Godzinę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wprzód umrę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zniecierpliwiony</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Mrzyj więc.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie zmienię mych uczuć.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>No, to udawaj, żeś je zgasił w sobie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie mogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nareszcie, że kochasz nie tyle.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Udawać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>prosząc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Trochę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nie ufam mej sile.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>




<kwestia><strofa>A bogdajżeś pękł!/
<didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst>/ <wers_cd>No, to milcz.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak długo?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dzień jeden.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Milczeć?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie mdleć.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Dzień?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wzdychać.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie wzdychać? /
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
<wers_cd>Ciężko na mnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z zapałem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Razą<pe><slowo_obce>razą drugą</slowo_obce> (daw.) --- następnym razem.</pe> drugą</wers_cd>/
Wszystko odzyskasz; i po całej dobie /
Będziesz mógł jęczeć, płakać, wzdychać, kichać./
Tylko nie teraz, nie teraz, u licha!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A gdy nareszcie, jak ty każesz, zrobię, /
Gdy pozna Klara, że Albin nie wzdycha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zniecierpliwiony</didaskalia>

 
<kwestia><strofa>Wtedy Albina ożenię, ożenię ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Do jutra?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Daj słowo.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dajesz?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Daję.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A teraz bądź zdrów,/ 
<didask_tekst>ściskając go</didask_tekst>/ 
<wers_cd>kochaj mnie...</wers_cd>/ 
<didask_tekst>obracając się ku drzwiom</didask_tekst> / 
<wers_cd>Idź sobie.</wers_cd>/ 
<didask_tekst><osoba>Albin</osoba> odchodzi</didask_tekst>/
<didask_tekst>sam</didask_tekst>/ 
Tak zatrudnienie dla Klary sposobię,/
Kocha go, czy nie --- pewnie jest ciekawa:/
Zajmie ją zatem ta odmienna sprawa,/
A nim jej dojdzie po zakrętach wielu,/
Ja krok po kroku zbliżę się do celu.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>Scena III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





 
<didaskalia>wchodząc ostrożnie</didaskalia>





<kwestia><strofa>Słyszał Radost?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie słyszał.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, oddycham przecie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wszystkom naprawił.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ginęłam z bojaźni.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>biorąc za rękę</didaskalia>


<kwestia><strofa>Tyle dobroci tak rzadkiej w tym świecie./
Tyle dowodów troskliwej przyjaźni,/
Ileż wdzięczności nie obudzą we mnie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż uczyniłam wdzięczości godnego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chcesz dobrze czynić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wszak to tak przyjemnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Masz dziś sposobność.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Proszę wskazać drogę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Rękęm skaleczył.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I bardzo?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nic złego.</wers_cd>/
Lecz pióra całkiem utrzymać nie mogę./ 
<didask_tekst>nieśmiało</didask_tekst> /
<begin id="b1753292546987-423550265"/><motyw id="m1753292546987-423550265">List</motyw>Gdybyś w tym razie zastąpić mnie chciała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Pisać? I co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>List.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>List! Ach nie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dwa słowa.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Dwa --- a kogo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Do mojej Anieli.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Co? Takie listy ja bym pisać miała?<end id="e1753292546987-423550265"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I cóż w tym złego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Daremna namowa.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>żałośnie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Rękęm<pe><slowo_obce>rękęm skaleczył</slowo_obce> --- skaleczyłem rękę (daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe> skaleczył.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To może kto drugi...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, któż na świecie moje troski dzieli?/
Komu się zwierzyć, gdzie błagać usługi,/
Kiedy przed tobą daremnie się żalę?</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>chodząc i pół z płaczem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Cóż ja mam robić?/
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
<wers_cd>To nie pisać wcale.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Jeszcze, Anielo, w kwiat życia bogata, /
Znasz tylko rozkosz, a nie znasz cierpienia;/
Jeszcze, szczęśliwa, nie znasz oddalenia!/
Nie wiesz, że wtedy cały ogrom świata /
Jeden punkt tylko dla nas w sobie mieści,/
A tym jest chwila spodziewanej wieści./
<begin id="b1342616546508-3106232657"/><motyw id="m1342616546508-3106232657">Miłość</motyw>Nie wiesz, jak wtedy śledcze oko płonie,/
Jak każdy szelest dech zapiera w łonie,/
I jaka boleść, gdy mija godzina --- /
Z nią wprzód spłacona pociecha jedyna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Otóż to miłość! --- kochajże tu, proszę!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, kochaj, kochaj! Boskie to rozkosze!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach nie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dlaczego?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiem, lecz się trwożę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Trwożysz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Lękam się...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak dziecię lekarza,</wers_cd>/
Który mu jednak życie zwrócić może. --- /
Ach, obojętność naturę znieważa:/
Dusza niezdolna wybrać, kochać inną,/
Zimną rachubą każde czucie zaćmi;/
Dla niej jest niczym dla drugich być czynną,/
Dla niej łza niemą --- ludzie nie są braćmi. ---/
Lecz gdy miłością serce moje bije,/
Gdy powiem: kocham --- wtenczas tylko żyję,/
Żyję szczęśliwy i w lubym zamęcie /
Świat do podziału pociągam w objęcie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tak, gdyby miłość mogła być prawdziwa...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Miłość jest jedna...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Udawań tysiące.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wyrzec się światła, bo i ciemność bywa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wyrzec się każą pozory mylące.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z uczuciem, biorąc ją za ręką</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ach, nie wierz zresztą tej pieszczocie wzroku, /
Gdy z wolna sunąc, spocznie w twoim oku./
Tej drżącej dłoni, kiedy ciebie bliska;/
Nie wierz głosowi, co się w serce wciska./
Lecz własne czucie niech się wiarą stanie:/
Ta czułość tęskna, to błędne żądanie,/
A zwłaszcza pociąg nieodmienny losem /
Równego czucia jest tylko odgłosem. --- /
<didask_tekst>na znak niedowierzający <osoba>Anieli</osoba></didask_tekst> /
<begin id="b1753292902537-607579134"/><motyw id="m1753292902537-607579134">Miłość romantyczna, Kwiaty</motyw>Wierz mi, są dusze dla siebie stworzone:/
Niech je w przeciwną los potrąci stronę,/
One wbrew losom, w tym lub w tamtym świecie, /
Znajdą, przyciągną i złączą się przecie./
Tak jak dwóch kwiatów obce sobie wonie /
Łączą się w górze, jedna w drugiej tonie.<end id="e1753292902537-607579134"/><end id="e1342616546508-3106232657"/>/
<didask_tekst><osoba>Aniela</osoba> zamyślona; <osoba>Gustaw</osoba> po krótkim milczeniu mówi dalej</didask_tekst> /
I cóż to, powiedz, zaraz w pierwszej chwili /
Wzbudziło we mnie tę ufność ku tobie?/
Co ośmieliło, że zwierzenie robię,/
Jeśli nie serce, co nigdy nie myli?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, czyliż<pe><slowo_obce>czyliż</slowo_obce> --- czy też, czyżby.</pe> zdradzić jest kiedy kto w stanie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Klara najpierwsza.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zbyt błędne mniemanie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ile mnie złego, tyle jej korzyści.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Komu? Co? Klarze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Radost ją zaślubi.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Radost? ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak tylko zamiaru nie ziści,</wers_cd>/ 
Przez zemstę ku mnie z Klarą się ożeni,/
Mnie wydziedziczy i na zawsze zgubi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To być nie może.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To się nie odmieni.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ona nie zechce.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To już ułożono.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I wstręt jej szczery...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Szczery czy nieszczery,</wers_cd>/ 
Radost majętny, ojciec Klary chciwy,/
Nie ma co gadać --- jak dwa a dwa cztery --- /
Nie dziś, to jutro będzie jego żoną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ale jej śluby?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Śluby? --- sen prawdziwy!</wers_cd>/ 
I ty, Anielo, rzuć tę ciemną drogę,/
Póki czas tobie, a ja przestrzec mogę./
<begin id="b1342616894748-1428968173"/><motyw id="m1342616894748-1428968173">Szczęście, Miłość, Rodzina</motyw>Lecz powiedz szczerze: kiedy polot myśli /
Obraz nam szczęścia czasami zakréśli /
I zdobi błahe, lecz lube utwory /
W kwiatów marzenia najczystsze kolory; /
Cóż ściąga światło, w całym blasku stawa,/
Jeśli nie miłość i stała, i prawa:/
Miłość szlachetnej przewodząca parze /
Z łona rodziców przed ślubów ołtarze! ---/
Ach, być kochanym wszyscy szczęściem głoszą, /
Mym zdaniem kochać jest większą rozkoszą. /
Los kilku istot zrobić swoim losem,/
Czuć i żyć tylko drogich dusz odgłosem,/
Dla dobra innych cenić własne życie,/
Dla nich poświęcić każde serca bicie,/
Światem uczynić najmniejszą zagrodę,/
Tam mieć cel życia i życia nagrodę,/
I kończąc cicho wytknięte koleje,/
Za grób swój jeszcze przeciągnąć nadzieje:/
Otóż to szczęścia rzetelne zalety./
I ty, ty wyrzec chcesz się ich, niestety!?<end id="e1342616894748-1428968173"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z uniesieniem</didaskalia>


<kwestia><strofa>Nigdy, przenigdy.../ <didask_tekst>miarkując się --- z czułością</didask_tekst>/
<wers_cd>Ach, ja nie wiem jeszcze...</wers_cd>/
<didask_tekst>znowu z zapałem</didask_tekst> /
Ale chcę pisać, niech się moje zdanie /
Jednej łzy w świecie przyczyną nie stanie;/
<didask_tekst>ocierając łzę</didask_tekst>/
Niech w szczęściu drugich własne dziś umieszczę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Chcesz pisać? Będziesz? O, drogi aniele! /
Jak wiele czynisz, jakżem wdzięczen wiele! /
<didask_tekst>całuje ją w rękę</didask_tekst>/
O, gdybyś mogła w moim sercu czytać!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ Gustawie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz nie chciej się pytać:</wers_cd>/
Więcej bym wyrzekł, niż wyrzec potrzeba.../
Pióro i papier.../ <didask_tekst>z zachwyceniem patrząc na nią --- i trzymając rękę</didask_tekst>/
<wers_cd>Dlaczegoż, o nieba!</wers_cd>/ 
Takim sposobem?... Lecz ty mnie zrozumiesz:/
Umiałaś pojąć i przebaczyć umiesz.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Całuje w rękę i nagle odchodzi.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sama, po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nienawidzieć! Tak! --- każda plecie, baje --- /
Ale nie tak to łatwo, jak się zdaje. --- /
<begin id="b1753293592228-2441189614"/><motyw id="m1753293592228-2441189614">Nienawiść</motyw>Z gniewu w nienawiść droga bardzo bliska, /
Kiedy dotknęła jaka czynność zdradna<end id="e1753293592228-2441189614"/>,/
Lecz kiedy czule kto nam rękę ściska, /
Jak mamę kocham, nie potrafi żadna.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena> 


<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Kto tu był?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>unikając odpowiedzi</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to --- kto?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Kto tu był z tobą?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Gustaw przechodził.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Rozwodził swe żale?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Trochę.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak długo mówiliście z sobą.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>O, jak cię kocham, tak nie długo wcale.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I cóż nowego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Nie dasz temu wiary:</wers_cd>/ 
Wszak, jednym słowem, chce się żenić z tobą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ze mną?/ <didask_tekst>skacząc i klaszcząc w ręce</didask_tekst>/ <wers_cd>Oto to, oto to mi radość!</wers_cd>/ 
Toż będę dręczyć i męczyć bez miary./
O, panie Guciu, będziesz ty miał zadość!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>urażona</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ale nie Gustaw --- Radost.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Radost stary?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>



<kwestia><strofa>Radost --- Hm! Gustaw!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja nie chcę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja wierzę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja nienawidzę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Wbrew twej nienawiści,</wers_cd>/
Jak Gustaw jego zamiarów nie ziści,/
Przez zemstę tylko z tobą się ożeni.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I któż mnie może przymusić w tej mierze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ojciec twój, ojciec, co tak złoto ceni; /
A Radost bogacz --- rzeczą dowiedzioną:/
Nie ma co mówić --- będziesz jego żoną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ukrywając pomieszanie<pe><slowo_obce>pomieszanie</slowo_obce> (daw.) --- zmieszanie.</pe> coraz wzrastające</didaskalia>



<kwestia><strofa>Otóż nie będę! --- Otóż się nie boję --- /
Ma ojciec wolę, ja mam także moję ---/
Nie boję się... nie.../ <didask_tekst>w płacz</didask_tekst>/ <wers_cd>Cóż ja teraz zrobię!</wers_cd>/ 
Jak raz mój ojciec co ułoży sobie,/
To wszystko za nic --- to ratunku nie ma.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jakoś to będzie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po długim milczeniu</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Idź ty za Gustawa.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A nasze śluby?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Niechże je dotrzyma</wers_cd>/
Jedna przynajmniej, gdy nie możem obie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Lecz Gustaw kocha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>O, nieszczęsna sprawa!</wers_cd>/
Pójdę do cioci.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>oglądając się niespokojnie</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Powiedz, a w sekrecie;</wers_cd>/
Idź, nie trać czasu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Poradzi mi przecie;</wers_cd>/
Nie da mi umrzeć przy tym starym gracie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>oglądając się</didaskalia>



<kwestia><strofa>Idź, idź, zbyt droga każda nam godzina.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wolę już klasztor, albo i Albina.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

 
<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wołając cicho</didaskalia>


<kwestia><strofa>Słuchaj no, Klaro! --- otóż macie!/
Odeszła. --- Chciałam zasięgnąć jej zdania /
Względem owego dziwnego pisania;/
Krzyczałam --- ale kiedy nie słyszała, /
To cóż mam robić --- już będę pisała.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>





<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba></didaskalia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>kałamarz, pióro, papier itd. w ręku</didaskalia>



<kwestia><strofa>Otóż jest wszystko, bierzmy się do dzieła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Przestrzegłam Klarę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Przednio!</wers_cd>/ <didask_tekst>głośno</didask_tekst>/ <wers_cd>A jak powie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Komu, i na co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Mojemu stryjowi.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja ręczę za nią.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jakże to przyjęła?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Rzewnie płakała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja tym łzom nie wierzę.</wers_cd>/ 
I któż jej winien? Albin kochał szczerze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I dotąd kocha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O, nie kocha wcale.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja to wiem lepiej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Kocha, lecz nie Klarę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Kogoż?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Hm! kogo?</wers_cd>/ 
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
<wers_cd>Zamilczę w tej mierze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Bajkę ktoś zrobił, proszę mi dać wiarę. /
<begin id="b1753293925575-3945186029"/><motyw id="m1753293925575-3945186029">Sąsiad</motyw>Albin nasz sąsiad, bawi tutaj stale,/
Wiemy, gdzie bywa, jego związki znamy.<end id="e1753293925575-3945186029"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zmuszony</didaskalia>


<kwestia><strofa>Kiedy więc szczerze z sobą mówić mamy:/
Albin się kocha --- lecz się kocha w tobie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>We mnie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, w tobie --- ledwie że nie skona,</wers_cd>/
Nie ma co gadać --- to rzecz dowiedziona.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ dla Boga, tak nagle w tej dobie...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zmienił się z wolna, bo możnaż<pe><slowo_obce>możnaż</slowo_obce> --- czy można.</pe> lat tyle /
Wzgardę odbierać w tak przykrym sposobie,/
A miłość w jednej zachowywać sile?/
Możnaż przy tobie lube spędzać chwile,/
Twą dobroć, wdzięki... a jednym wyrazem,/
Możnaż cię poznać i nie kochać razem?/
Powiedzże<pe><slowo_obce>powiedzże</slowo_obce> --- powiedz no; powiedz koniecznie.</pe> sama.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Zabawne pytanie!</wers_cd>/
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/ Mnie zatem kocha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z pośpiechem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ale ja ci radzę,</wers_cd>/
Nie wierz mu wcale --- zmienne to kochanie,/
Które w odporze czerpa<pe><slowo_obce>czerpa</slowo_obce> --- dziś popr. forma: czerpie.</pe> swoją władzę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Klarze przysięga.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ze snu jeszcze drzemie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wzdycha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Przez grzeczność.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Płacze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nałóg.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Pewnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biorąc pióro</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Piszmy więc.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z uczuciem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Anielo kochana!</wers_cd>/ 
<didask_tekst>po krótkim milczeniu, gdy Aniela okazuje zdziwienie</didask_tekst>/
Pisz z łaski swojej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Myli mnie to imię.</wers_cd>/ 
<didask_tekst>napisawszy, do siebie</didask_tekst>/
Mnie? kocha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z zazdrością</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Czyliż Albinowskie żale,</wers_cd>/
Dary wzgardzone, niegodna odmiana,/
Zająć potrafią, pochlebiać ci mogą?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Czym zasłużyła na takie pytanie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Przebacz, zbłądziłem uniesiony trwogą, /
Bo ja wiem, jakiej duszy twojej trzeba;/
Ukocha więcej, niż wyrazić zdoła,/
Choć każdy wyraz miłością się stanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Piszmy więc.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Piszmy --- «Dobroci anioła</wers_cd>/ 
W naszym nieszczęściu zsyłają nam nieba:/
Wziął pióro w rękę nieść ulgę tęsknocie...»</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ależ mnie tego pisać nie wypada.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wszak to ja piszę --- a potem, w istocie, /
Jakież ci imię moje serce nada,/
Za twoją dobroć, za dobrodziejstw krocie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Piszmy więc.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Piszmy --- «Nie bądź już w obawie;</wers_cd>/
Osoba, z którą stryj chciał mnie ożenić,/
Nienawidzi mnie...»</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, panie Gustawie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jakże napisać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Potrzeba odmienić.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Popraw, jeśli chcesz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O, chętnie poprawię.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>czyta przez ramię</didaskalia>


<kwestia><strofa>«Sprzyja»./ <didask_tekst>biorąc za rękę</didask_tekst>/ <wers_cd>Czy pewnie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>wyciągając rękę z wolna</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Trzebaż słów koniecznie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Znasz mnie więc teraz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>I jak!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>To poznanie</wers_cd>/ 
Czy kiedyś, z czasem, przyjaźnią zostanie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jest i zostanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<didaskalia>ze wzrastającym zapałem</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Zawsze? Wiecznie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiecznie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Dosyć już tego, precz wszelkie ukrycie! /
Kocham, Anielo, kocham cię nad życie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>odsuwając się zdziwiona</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jak to?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>pomiarkowawszy się, spokojnie</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Pisz z łaski swojej.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>


<didaskalia>nachylona nad papier --- po krótkim milczeniu przypominając sobie</didaskalia>




<kwestia><strofa><wers_cd>Jak tam było?</wers_cd>/
Kocham...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, powtórz!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Kocham cię nad życie;</wers_cd>/
Wszak tak? A dalej?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dalej? --- Wierzyć miło.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Piszmy więc.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Piszmy --- lecz błądzisz w wymowie.</wers_cd>/
Niech głos czuć daje myśl zamkniętą w słowie, /
A wyraz: kocham --- obowiązki człeka /
Ku sobie, ludziom i Stwórcy wyrzeka:/
Możnaż ozięble wymówić go kiedy?/
Ty kochasz matkę, brata, przyjaciela./
Ja ciebie, ty mnie; dla próby więc tedy/
Całą mu wartość niech twój głos udziela/
I ku mnie zwróci.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>patrząc na niego</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Kocham.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Czucia mało;</wers_cd>/
<didask_tekst>ucząc ją, z uczuciem</didask_tekst>/
Ja ciebie kocham.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>czulej</didaskalia>


<kwestia><strofa>
 <wers_cd>Kocham.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zbyt nieśmiało.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Ach kocham, kocham.
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Coraz lepiej, brawo!</wers_cd>/ 
Powtarzaj często, douczysz się wprawą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Piszmy więc.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Piszmy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ktoś idzie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wstając</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Słyszę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>całując w rękę</didaskalia>


<kwestia><strofa>Na potem.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Odbiega.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>za nim</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>List! list!</wers_cd>/ <didask_tekst>wracając</didask_tekst>/ <wers_cd>Jak on dobrze pisze!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Pani Dobrójska</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<didaskalia>kryjąc list za siebie, na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Cudzy sekret rzecz święta!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, nie, mówcie sobie</wers_cd>/ 
Co chcecie, moje panny, ja najlepiej zrobię,/
Jak się spytam Radosta; to najkrótsza droga,/
I on nam wszystko wyjaśni.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>A Gustaw? Dla Boga!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Gustaw bajek narobił --- że się kocha, wierzę,/
Lecz żeby Radost miał być wiadomym<pe><slowo_obce>być wiadomym</slowo_obce> --- tu: być powiadomionym, świadomym.</pe> w tej mierze, /
I wiedząc, tu wprowadzał, temu nie dam wiary./
Gustaw pewnie, jak każdy, ma swoje przywary, /
Ale młody, przystojny!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>naiwnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Myślałam toż samo.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I podobać się może.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Może, moja mamo.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I wiem, że jego serce lepsze niźli głowa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, lepsze, moja mamo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>I przykrość gotowa.</wers_cd>/ 
Gdyby ci się był Gustaw podobał choć trochę?/
<didask_tekst><osoba>Aniela</osoba> wzdycha</didask_tekst> /
Nie i nie; na Radosta sprawki to za płoche.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ale ja u nóg jego widziałam Gustawa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I to prawda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ich słowa.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ich sprzeczka...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dość żwawa.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Kto by się był spodziewał po takim człowieku!/
No proszę! --- mścić się jemu! --- żenić się w tym wieku!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Moja mamo kochana! Nie dawaj mu Klary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Wprzód widzieć muszę, jakie są ojca zamiary,/
I ojcu, a nie córce radzić mi wypada.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Niech ją teraz przynajmniej wesprze twoja rada.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Podczas pierwszych słów <osoba>Klary</osoba> z <osoba>panią Dobrójską</osoba>, <osoba>Aniela</osoba> zbiera skrycie kałamarz i pióro i cicho wychodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Pani Dobrójska</osoba>, <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, cóż ja teraz pocznę w tej ciężkiej niedoli?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Może ojciec nie zechce iść wbrew twojej woli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A jak zechce, jak zechce?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchać trzeba będzie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To pociecha! To ojciec!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie gań go w tym względzie;</wers_cd>/ 
Chce twego szczęścia.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Piękne szczęście, proszę cioci,</wers_cd>/
Stary mąż.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale dobry.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co mi z tej dobroci!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Zapomniałaś, żeś jeszcze pod ojcowską władzą, /
Że nie wszyscy jak Albin uwodzić się dadzą:/
A znając twego ojca, łatwo zgadnąć było,/
Że ta wzgarda Albina nie będzie mu miłą!/
I chociaż od zamęścia uwolni tym razem,/
Wkrótce może przykrzejszym zmusi cię rozkazem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ten Radost tak się zdawał niepragnący żony!/
Młody Albin przynajmniej miłością wiedziony;/
I mam iść za mąż gwałtem, to wolę Albina.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Radosta</osoba> słychać chrząkanie za drzwiami.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Otóż i Radost właśnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Już wzdychać zaczyna.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nie mogę z nim rozmawiać po takiej usłudze./
<didask_tekst>do Radosta</didask_tekst>/
Zaraz mu służyć będę<pe><slowo_obce>Zaraz mu służyć będę</slowo_obce> --- daw. forma grzecznościowa o znaczeniu: ,,Wrócę do pana za chwilę".</pe>.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>do <osoba>Klary</osoba> się zbliżając</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ja się tu nie znudzę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Klara</osoba>, <osoba>Radost</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>


<kwestia><strofa><begin id="b1342796343729-3928852941"/><motyw id="m1342796343729-3928852941">Kłótnia, Małżeństwo</motyw>Cóż tam tak myślisz? O mężczyzn zagubie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Myślałam właśnie, co wyjawić lubię: /
Że, gdybym kiedy była przymuszoną,/
Mimo mej woli zostać czyją żoną,/
Świat biedniejszego nie miałby człowieka!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ej, do kaduka! I cóż to go czeka?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Same zabawy, gry, uczty i bale.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>No, to nic złego, będziesz się bawiła;/
Owszem, wesołość ja sam zawsze chwalę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To nie chcę zabaw.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I spokojność miła.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Strwonię majątek.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak mąż nim obdarzy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wydrę, a stracę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zwycięży mocniejszy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Stroić się będę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>






<kwestia><strofa><wers_cd>Strój zawsze do twarzy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>To nie chcę strojów.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>To wydatek mniejszy.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z zapałem szybko</didaskalia>


<kwestia><strofa><begin id="b1753294754491-3486980660"/><motyw id="m1753294754491-3486980660">Mąż, Żona</motyw>Ależ ja zawsze na przekór mu zrobię;/
On tak, a ja tak --- on sobie, ja sobie --- /
Mąż śpi, ja gadam --- mąż gada, ja ziewam --- /
Wzdycham, gdy wesół, kiedy smutny, śpiewam, /
Trącam, gdy pisze, a krzyczę, gdy czyta;/
Mąż tak, a ja siak --- ząb za ząb --- i kwita!/
<didask_tekst>przypominając sobie</didask_tekst>/
A ma podagrę, depcę mu po nodze.<end id="e1753294754491-3486980660"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>usuwając nogę</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ej, do kaduka! Nie stanę na drodze./
Lecz taką rzeczą grzesznik to nie lada,/
Co dla pokuty zechce cię za żonę./
Chyba by znowu, jak tamten powiada,/
To szczęście dla mnie było przeznaczone.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Śmieje się.</didaskalia>

 <naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Otóż go macie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Gdyż ja się nie boję;</wers_cd>/ 
Słowom nie wierzę, a znam serce twoje.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Chce wziąć ją za rękę, którą <osoba>Klara</osoba> wyrywa.</didaskalia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ja nie chcę, nie chcę./ <didask_tekst>w płacz</didask_tekst>/ <wers_cd>Cóż będę robiła!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie bądźże dzieckiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Obym jeszcze była!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Patrz na mnie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>odwracając się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Znam, znam...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>obracając się wkoło</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Na pana młodego</wers_cd>/ 
Czy się przydaję? Co?/ <didask_tekst>podskakując</didask_tekst>/ <wers_cd>hulać po ślubie!</wers_cd>/ 
<didask_tekst>śmieje się --- serio</didask_tekst>/
Wszak ci to żarty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja żartów nie lubię.<end id="e1342796343729-3928852941"/></wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>No, nie płacz, nie płacz, nic nie będzie z tego,/
Nic, a na dowód przyślę ci Albina./
<didask_tekst>odchodząc, ze śmiechem</didask_tekst>/
To śmieszna sprawa i dziwna dziewczyna!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>sama</didaskalia>



<kwestia><strofa>Tak, żarty, żarty, nie ma ich w tym względzie;/
Jak się ożeni, to żartów nie będzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Klara</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zamyślona</didaskalia> 
<kwestia><strofa>Klaro!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Anielo!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiesz ty?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ja mniemam,</wers_cd>/ 
Że ta Aniela jest bardzo szczęśliwa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Daj mi tam pokój! Teraz czasu nie mam. /
Niech sobie szczęścia ile chce, używa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tak być kochaną!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Jak Gustaw powiada.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż by mu z kłamstwa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co? Pochlebia dumie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, kto być wdzięcznym, ten i kochać umie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><begin id="b1342795323105-3564075766"/><motyw id="m1342795323105-3564075766">Flirt</motyw>Ty go nie słuchaj, taka moja rada.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Nie wiesz, jak miło, gdy czucia pieszczące/
Z godnym zapałem męska pierś wygłosi:/
To w uszach łechce, to coś w oczach parzy, /
To biegnie, biegnie, jakby dreszcz po twarzy, /
To z twarzy w serce, to jak krople wrzące,/
Z serca się w górę, w górę, w górę wznosi,/
<didask_tekst>pokazując na piersi</didask_tekst>/
I tak tu ściśnie, tak w gardle zadusi,/
Że koniec końców westchnąć cię przymusi.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba><end id="e1342795323105-3564075766"/>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jakie ty dziecko! Tobie to nowina,/
Lecz nie mnie, duszko --- wszakci<pe><slowo_obce>wszakci</slowo_obce> --- przecież.</pe> mam Albina.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Oho! już po nim.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciesz się.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Czym?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zmianą.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie kocha.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Mnie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciebie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Skąd to wiesz?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Wiem od Gustawa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Wszak jeszcze dziś rano</wers_cd>/
Wzdychał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Przez grzeczność.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Błagał.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nałóg.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Pewnie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nawet ci powiem....</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>zniecierpliwiona</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż mi jeszcze powiesz?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Że mnie nieszczęsnej ten ciężar przypada.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tobie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Mnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciebie kocha?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak powiada.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><begin id="b1753294990741-1397292148"/><motyw id="m1753294990741-1397292148">Mężczyzna, Miłość, Przemiana</motyw>Wierz tu mężczyźnie! --- Jak bóbr płakał rzewnie,/
Błagał, przysięgał, od miłości ginął,/
A koniec końców, chorągiewkę zwinął.<end id="e1753294990741-1397292148"/>/
Widzisz, jak dobrze, że my nie kochamy ---/
Prawda, Anielo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Chodźmy już do mamy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Prawda, Anielo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>odchodząc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Dali do obiadu.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>sama</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nie kocha.</wers_cd>/ <didask_tekst>śmieje się z przymusu, potem w gniewie</didask_tekst> /
To wąż, i wąż pełen jadu.</strofa></kwestia>






<naglowek_akt>AKT V</naglowek_akt>




<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Radost</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Guciu! na miłość Boga! jedynego Boga!/
Przyznaj się, tyś coś zbroił?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Skądże ta trwoga?</wers_cd>/ 
<begin id="b1753295067613-1242260774"/><motyw id="m1753295067613-1242260774">Miłość, Przemiana</motyw>Ja się teraz już kocham, szaleństwa nie zrobię, /
Ja, widząc mój rozsądek, dziwię się sam sobie.<end id="e1753295067613-1242260774"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Obym ja się mógł dziwić choć na pół godziny!/
Cóż więc znaczą te wszystkich powarzone<pe><slowo_obce>powarzone</slowo_obce> --- zwarzone; tu: niezadowolone.</pe> miny, /
Zacząwszy od Dobrójskiej? --- na ciebie ladaco, /
Że się krzywi, to dobrze; ale na mnie za co? /
<begin id="b1342796675890-3818945835"/><motyw id="m1342796675890-3818945835">Omen, Tajemnica, Uczta</motyw>Siedzieliśmy u stołu jakby w trzynaścioro,/
I wszystkim czas dość krótki szedł diable<pe><slowo_obce>diable</slowo_obce> (daw. forma) --- diablo; dziś: diabelnie.</pe> niesporo<pe><slowo_obce>niesporo</slowo_obce> (daw.) --- z trudnością, niełatwo. </pe>. /
Aniela jakaś drżąca, to blednie, to płonie;/
Matka oka nie spuszcza, wzrok jej w córce tonie; /
Klara śmieje się, trzepie, lecz w ciągłym przymusie; /
Albin wszystkie już kwiatki przeliczył w obrusie; /
Ty także nieswój, piłeś tylko po swojemu;/
Ja zaś nic nie pojmując, dziwiąc się wszystkiemu, /
Jeden ponoś<pe><slowo_obce>ponoś</slowo_obce> (daw.) --- ponoć; prawdopodobnie, zapewne. </pe> rozsądny przy całym obiedzie, /
Siedziałem między wami jakby Piłat w kredzie<pe><slowo_obce>kredo</slowo_obce> a. <slowo_obce>credo</slowo_obce> (z łac. <slowo_obce>credo</slowo_obce>: wierzę) --- wyznanie wiary, tekst odmawiany w liturgii katolickiej w niedziele i święta; <slowo_obce>Piłat w kredzie</slowo_obce>: mowa o fragmencie wyznania wiary, gdzie mówi się o Jezusie Chrystusie, że został ,,umęczon pod Ponckim Piłatem", tj. był sądzony i skazany na tortury i śmierć przez rzymskiego prefekta Poncjusza Piłata.
Poza Bogiem Ojcem, Duchem Św., Jezusem i jego matką Maryją, Poncjusz Piłat jest jedyną osobą z innego porządku wymienioną z imienia w tekście <tytul_dziela>Credo</tytul_dziela>.</pe>.<end id="e1342796675890-3818945835"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ciszej</didaskalia>


<kwestia><strofa><begin id="b1343376755163-568595989"/><motyw id="m1343376755163-568595989">Miłość</motyw>Miłość, stryjaszku, miłość, to cała zagadka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Aniela, Klara, dobrze; ale matka, matka!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Matka kochać nie może?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>kiwając ręką</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Szalał i szaleje!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>odprowadzając na stronę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jak to mówią, stryjaszku? Coś to nie rdzewieje...<end id="e1343376755163-568595989"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ej, Guciu, tyś coś zbroił --- ja czuję przez skórę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja bym zbroił!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Najłacniej rozpędzę tę chmurę,</wers_cd>/ 
Gdy pójdę do Dobrójskiej i pogadam o tem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ona nie wie.</strofa></kwestia>

 <naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co nie wie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nic nie wie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Trzpiot trzpiotem!</wers_cd>/ 
Proś, głaszcz, błagaj, zaklinaj; on jak wilk do lasu./
<didask_tekst>odchodząc</didask_tekst>/
I co mam z nim rozmawiać! Szkoda tylko czasu.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi w prawe drzwi boczne.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sam</didaskalia>


<kwestia><strofa>Dobrze stryjaszku, radość ciebie czeka,/
<begin id="b1753295806828-686565541"/><motyw id="m1753295806828-686565541">Miłość, Rozum</motyw>Lecz mego planu jeszcze ci nie zwierzę,/
Bo kto się kocha, rozsądnego człeka /
Za powiernika niech nigdy nie bierze.<end id="e1753295806828-686565541"/>/
Radzi się --- przyzna, że najświętsza rada,/
Ale tak zrobi, jak jemu wypada.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Co? dobrym radca i przyjaciel szczery?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dzięki Gustawie, za twoje rozkazy, /
Spojrzała na mnie już dwanaście razy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A westchnęła sześć.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O nie, tylko cztery.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>I to dość na tę, co nigdy nie wzdycha.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z westchnieniem</didaskalia>



<kwestia><strofa>Prawda, nie wzdycha --- ale któż bez skazy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A ty westchnąłeś?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Raz tylko z daleka,</wers_cd>/ 
I to przypadkiem, ale bardzo z cicha.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jak cię przynagli, wyjdź za drzwi, u licha!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co to za szczęście! za niebios opieka! /
Tak rozsądnego że mam przyjaciela,/
Że mi tak dobrych, świętych rad udziela.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Ściska go.</didaskalia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tylko ich słuchaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co każesz, to zrobię.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>I słowa do niej --- to pamiętaj sobie, /
Choćby płakała...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>boleśnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ach! choćby płakała!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach? --- no, kiedy «ach!» za nic czynność cała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>heroicznie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Choć wielem cierpiał, choć z potem na czole, /
Wszakże widziałeś, jakim był przy stole:/
Spojrzała na mnie? --- mój wzrok na suficie; /
Zwróciła oko? --- ja zerk na nią skrycie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>W tym cała sztuka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Prosiła mnie wody ---</wers_cd>/
Ja nic. Prosiła soli --- ja nic. --- Chleba --- /
Ja nic. ---</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>W tym sztuka. --- Nalała ci wina ---</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>z pośpiechem</didaskalia>


<kwestia><strofa>A ja.../ <didask_tekst>ciszej</didask_tekst>/ <wers_cd>wypiłem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Bo pić zawsze trzeba.</wers_cd>/ 
Lecz ja ci ręczę, zmiękczać się zaczyna./
Wszakże tysiączne daje ci dowody:/
Patrzy za tobą, sama ciebie szuka./
Tylko wytrzymaj --- na tym cała sztuka./
Choćby tu przyszła, chciała szczerej zgody,/
Choćby najczulsza była jej rozmowa,/
Ty: tak albo: nie --- więcej ani słowa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Choćbym miał zginąć, wszystko, jak chcesz, zrobię,/
Boś już przekonał o dobrym sposobie./
Ach, twoje rady szczerym dla mnie złotem.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Ściska go.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>udając płaczliwy ton stryja</didaskalia>


<kwestia><strofa>Tylko zmiłuj się, przestań też być trzpiotem,/
Bądź raz rozsądny --- patrz, bierz przykład ze mnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach, tobie zrównać chciałbym nadaremnie!</strofa></kwestia>



<didaskalia><osoba>Klara</osoba> wbiega, a zobaczywszy <osoba>Gustawa,</osoba> nagle się wstrzymuje.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>


<didaskalia><osoba>Klara</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie ma Anieli?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>oglądając się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>W samej rzeczy, nié ma.</wers_cd>/ 
<didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba> na stronie</didask_tekst>/
A co --- jest; myślisz, że Anieli szuka?/
Ale się trzymaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie do <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ba! w tym cała sztuka.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>




<didaskalia>na stronie do <osoba>Albina</osoba>, rozkazując</didaskalia>


<kwestia><strofa>Siądź sobie w kącie, nie strzelaj oczyma;/
Ja wprzód nastroję, rzecz całą ułożę./
<didask_tekst><osoba>Albin</osoba> siada w głębi, tak że nie słyszy dalszej rozmowy; do <osoba>Klary</osoba></didask_tekst> /
Czy mam winszować?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<didaskalia>ironicznie</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Właśnie w dobrej porze;</wers_cd>/ 
I czego? --- proszę.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nowego kochanka.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nie wiem o żadnym.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Żartuje stryjanka<pe><slowo_obce>stryjanka</slowo_obce> --- stryjenka; żona stryja.</pe>.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Panie Gustawie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż to gniewać może?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Żart zbyt bolesny.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Zaczyna płakać.</didaskalia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to? Łzy? A zatem</wers_cd>/ 
Moją stryjanką szczerze nie chcesz zostać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wolę sto razy rozstać się z tym światem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Hm! hm! kiedy tak, inna rzeczy postać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Inna?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Los w jednym grozi nam sposobie;</wers_cd>/ 
Trzeba więc stłumić wszelkie dawne waśnie,/
Radzić wzajemnie i pomagać sobie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Lecz jak?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak?</wers_cd>/ <didask_tekst>po długim namyśle</didask_tekst>/ <wers_cd>Otóż tego nie wiem właśnie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Gdyby pan Gustaw chciał słuchać mej rady/
I niby stryja chciał ziścić układy;/
Zwłoki nam trzeba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, wszakże tak chciałem,</wers_cd>/ 
Ale Aniela z niewczesnym zapałem,/
Widzę przed matką była u spowiedzi;/
Matka się krzywi; stryj się dziwi, śledzi,/
Dochodzi, pyta, i oto w tej chwili /
Może już sobie wszystko wyjawili.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Toż teraz będzie! Ach, panie Gustawie, /
Czyby to jakoś nie można odmienić?/
Nie bierz mi za złe natrętność w tej sprawie,/
Ale czas nagli --- Radost chce się żenić;/
Powiedz mi: --- tamtą czy kochasz tak bardzo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Kocham, nie kocham, ale tu mną gardzą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, nie wierz temu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Choćbym słuchał stryja,</wers_cd>/
Aniela nie chce.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Aniela ci sprzyja.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Sprzyja! --- i komuż nie sprzyja jej dusza?/
Ależ to tylko do wdzięczności zmusza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zniecierpliwiona</didaskalia>



<kwestia><strofa>Domyśl się reszty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Chyba się domyślę;</wers_cd>/ 
Bo nadto świeżo mam jeszcze w pamięci,/
Jak panna Klara wypleniała ściśle /
Te, które teraz chce obudzić chęci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Okoliczności niechaj mnie tłumaczą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Okoliczności naglą pannę Klarę,/
Lecz dla Anieli czyż to samo znaczą?/
Z jakichże względów mam dać teraz wiarę /
Temu, co może pociąga mnie skrycie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>coraz porywczej</didaskalia>


<kwestia><strofa>Zatem Aniela?...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Godna przywiązania.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I chciałbyś szczerze?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Poświęcić jej życie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Czegóż się wahasz, cóż ci jeszcze wzbrania?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niepewność...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Znikła.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>A wzajemność...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Czeka.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>I to Aniela...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>kończąc sens, porywczo</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Mym głosem wyrzeka<pe><slowo_obce>wyrzekać</slowo_obce> --- wymawiać, wygłaszać; mówić.</pe>!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ha! tegom czekał --- mam więc pewność przecie; /
Jestem u celu, wy róbcie, co chcecie!/
<didask_tekst>chce odejść i wraca</didask_tekst> /
Nie bierz mi za złe, że spytam zbyt śmiele,/
Ale czas nagli, ale Radost czynny,/ <didask_tekst>z przyciskiem</didask_tekst> /
A jeszcze mógłby ubiec go kto inny;/
Powiedz mi zatem, słów nie tracąc wiele:/
<didask_tekst>ciszej, pokazując przez ramię na <osoba>Albina</osoba></didask_tekst>/
I w tamtę stronę lękasz się zamęścia?/
Milczysz --- mam zgadnąć? --- życzę zatem szczęścia./
Ale Albin... --- wiesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z coraz większą niecierpliwością</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Wiem, wiem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz jest droga...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Rozumiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Daj mu pewność...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, dla Boga.</wers_cd>/
Wiem już, wiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Odejść?</wers_cd>/ <didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/ <wers_cd>Z nim?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>wstrzymując się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Któż to powiada?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Więc zostać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Męki!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>A więc moja rada</wers_cd>/
Będzie przyjętą?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Będzie, będzie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Szczerze?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ach, szczerze, szczerze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zmieniając ton</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>A ja bardzo wierzę ---</wers_cd>/ 
Brać przedsięwzięcie, co wiecznym nazwano, /
A zmieniać w dobie<pe><slowo_obce>w dobie</slowo_obce> --- w ciągu doby.</pe> --- nienawidzieć rano, /
A kochać w wieczór --- szkodzić niewinnemu, /
A za godzinę chcieć pomagać temu; /
Że to jest płochość, kto nie chce, to przyzna --- /
I któż jej zdolny<pe><slowo_obce>któż jej zdolny</slowo_obce> --- któż do niej zdolny.</pe>? --- pewnie nie mężczyzna. --- /
Co wyraziwszy szeroko i długo,/
Mam zaszczyt zostać uniżonym sługą.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Kłania się bardzo nisko i odchodzi do swego pokoju.</didaskalia>


<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Klara</osoba>, <osoba>Albin</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>po krótkim milczeniu</didaskalia>



<kwestia><strofa>Jak to? --- co to jest? --- wszystko naraz ginie!/
To żarty --- zemsta!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Trzymaj się, Albinie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jam mu wierzyła! Zdradziłam Anielę!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Aj, płacze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Winnam, winnam z każdej strony.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>W tym sztuka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ... O, jak cierpię wiele!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Aj, strach!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Albinie! Już jesteś zemszczony.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywa się i siada znowu --- na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>W tym sztuka!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to! Więc prawa już nié mam</wers_cd>/
I do litości?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<didaskalia>zrywając się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>A, już nie wytrzymam!</wers_cd>/ 
<didask_tekst>do <osoba>Klary</osoba></didask_tekst>/ 
Wzywasz litości prośbą nadaremną?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Możnaż<pe><slowo_obce>możnaż</slowo_obce> --- czy można.</pe> się pytać, wiedząc, co się dzieje?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Cóż?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Radost, Radost chce się żenić ze mną.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>A ty?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Wprzód umrę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>I on ma nadzieję</wers_cd>/
Ciebie przymusić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Za ojca rozkazem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co? Radost? Z tobą? Tego nie dożyje! /
Idę, uwolnię i pomszczę cię razem.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Odchodzi prędko we drzwi środkowe.</didaskalia>

 
<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biegnąc za nim</didaskalia>


<kwestia><strofa>Ach, Albinie! Stój --- /
<didask_tekst>we drzwiach</didask_tekst>/ 
<wers_cd>Stój! --- on go zabije!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Pani Dobrójska</osoba>, <osoba>Radost</osoba>, <osoba>Aniela</osoba>.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Radost</osoba> prędko wchodzi, za nią <osoba>P. Dobrójska</osoba>, za nią <osoba>Aniela</osoba>.</didaskalia>

 <naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Gdzież jest? Gdzież on jest?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Bez gniewu, bez złości.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Trzymaj go, mamo!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Miałbym wiedzieć o tem?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ja nie wierzyłam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ściągać takich gości?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Nic się nie stało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Przestał już być trzpiotem,</wers_cd>/
A został kłamcą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Przebacz...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O to, właśnie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>

 
<kwestia><strofa>Trzymaj go, mamo!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>chcąc iść ku drzwiom Gustawa</didaskalia>

 
<kwestia><strofa><wers_cd>Zaraz rzecz wyjaśnię.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Czekaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Puść pani!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Nie puszczaj.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ku drzwiom</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Gustawie!</wers_cd>/ 
<didask_tekst>wyciągając rękę --- do <osoba>Pani Dobrójskiej</osoba></didask_tekst>/
Za pozwoleniem!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Idzie do drzwi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Dla Boga!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>No proszę!</wers_cd>/
Jeszcze gdzieś poszedł.</strofa></kwestia>
 
<didaskalia>Patrzy przez dziurkę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Słuchaj mnie łaskawie,</wers_cd>/ 
Trzeba się trochę porozumieć wprzódy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Co porozumieć? --- tu jasne dowody.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zbyt się unosisz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja się nie unoszę.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie</didaskalia>


<kwestia><strofa>Nie wierz mu, mamo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Któż jest ta Aniela?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Ach, żadnej w świecie nie znam i nie znałem,/
Oprócz tej jednej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Któż ojciec Anieli?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Mogęż ja wiedzieć, czy w życiu mem całem/
Widziałem kogo, co tak córkę zowie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Z którym cię sprawa odwieczna rozdziela.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ja nie mam sprawy, z nikim mnie nie dzieli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>na stronie do matki</didaskalia>


<kwestia><strofa>Nie chce się przyznać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co to w tamtej głowie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Swój pojedynek wspomnisz sobie przecie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mój poje.../ <didask_tekst>biorąc się za głowę</didask_tekst>/ <wers_cd>Gwałtu! Co ten hultaj plecie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Tylko spokojnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Moja mościa pani!</wers_cd>/ 
Z oczu widziałem, przeczułem przez skórę,/
Że coś napłatał, nabroił bez miary,/  <didask_tekst>żałośnie</didask_tekst> /
I co najbardziej serce moje rani,/
Iż nikt zapewne nie da temu wiary,/
Że mu dziś burę sypałem za burę./  <didask_tekst>płaczliwie</didask_tekst> /
I cóż mam robić?... ale wiem, co zrobię:/
Jeszcze ostatnią chcę mu dać przestrogę.</strofa></kwestia>


<didaskalia>Wychodzi prędko.</didaskalia>

 <naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, biegaj, mamo, trzymaj go przy sobie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Biegnę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa><wers_cd>Ach, prędzej.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>biegnąc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Już prędzej nie mogę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Aniela</osoba>, <osoba>Gustaw</osoba> w głębi</didaskalia>



<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>nie widząc <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Radost porywczy, ale dobry w duszy,/
Prośbami, łzami na końcu się wzruszy --- /
Przebaczy --- Gustaw odjedzie --- a dalej?/
Ja płakać będę, on się nie użali,/
Zapomni.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Nigdy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ach!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, nie zapomnę;</wers_cd>/ 
Naszego związku ogniwa niezłomne.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Uchodź.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Uchodzić?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Stryj grozi, złorzeczy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Da się przeprosić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz wszystkiemu przeczy.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Bo trzpiot.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Trzpiot?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>kiwając głową</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Oho!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>z westchnieniem</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Jam mu już wierzyła!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ze strachem pewnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>naiwnie</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Owszem.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Pomyśl o tem,</wers_cd>/ 
Jakim dla ciebie byłoby kłopotem,/
Gdyby wróciła dawna postać rzeczy,/
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
A z nią i miłość, tobie tak niemiła./
<didask_tekst>po krótkim milczeniu</didask_tekst>/
Matka by może także za mną była.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, tak mnie kocha!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż wtedy się stanie?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>prosząc się</didaskalia>


<kwestia><strofa>Cóż ja mam mówić? --- na cóż to pytanie?</strofa></kwestia>
 

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biorąc ją za rękę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Nie wierz, Anielo, tej pieszczocie wzroku,/
Gdy z wolna sunąc spocznie w twoim oku, /
Tej drżącej dłoni, kiedy ciebie bliska,/
Nie wierz głosowi, co się w duszę wciska, /
Lecz własne serce niechaj cię oświeci;/
Ach, tylko miłość równą miłość nieci!/
Serce --- milczy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>spojrzawszy mu w oczy</didaskalia>

 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>pociągając w objęcia</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Anielo!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>w jego objęciu</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Gustawie!</wers_cd>/ 
<didask_tekst>wyrywając się z objęcia</didask_tekst>/
A tamta?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tyś jest, tyś nią była zawsze.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Jak to, Aniela?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Żadnej nie znam innej.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ale nie zwodzisz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>O, nie bądź w obawie:</wers_cd>/
Użyłem zdrady, lecz zdrady niewinnej./
Byłżebym wzniecił<pe><slowo_obce>byłżebym wzniecił</slowo_obce> (daw.) --- czy mógłbym wzniecić.</pe> uczucia łaskawsze,/
Gdy się przybliżyć starałem daremnie, /
Gdy uprzedzona stroniłaś ode mnie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Więc nie kochałeś? --- To nie jest odmianą?/
I jedna jestem....</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Jedynie kochaną.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Zatem i Klarze...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>sens kończąc</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Odpuszczona wina,</wers_cd>/ 
Albin ją kocha, a ona Albina.</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>Scena VII</naglowek_scena>


<didaskalia>Ciż sami, <osoba>Radost</osoba>, <osoba>Pani Dobrójska</osoba></didaskalia>



<didaskalia><osoba>Radost</osoba> spiesznie wchodzi, za nim <osoba>Dobrójska</osoba> --- <osoba>Radost</osoba> staje tuż przed <osoba>Gustawem</osoba>, zadychany równie jak <osoba>Dobrójska</osoba>, mówić nie może. Po krótkiej chwili milczenia, <osoba>Gustaw</osoba> parska śmiechem.</didaskalia>



<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>obracając się do stojącej za nim <osoba>Dobrójskiej</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>Śmieje się --- widzi pani?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>ocierając czoło</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Widzę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>biorąc się pod boki, do <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Mości panie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Oho!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zbity z mowy</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Oho! --- słyszy pani? --- Oho, jeszcze.</wers_cd>/
Powiedz, więc słuszne były moje troski wieszcze?/
Nabroiłeś, naplotłeś!... Lecz zrób tu wyznanie: /
W jakiej, gdzie, kiedy, w której kochasz się Anieli?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>biorąc za rękę <osoba>Anielę</osoba></didaskalia>



<kwestia><strofa>W której? --- w tej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>A!</wers_cd>/ <didask_tekst>obracając się do <osoba>Dobrójskiej</osoba></didask_tekst>/ <wers_cd>A!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>do Anieli</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Wszak tak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ANIELA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>O, tak.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Otóż macie!</wers_cd>/
I któż go tu zrozumie? Wszakżeście słyszeli<pe><slowo_obce>wszakżeście słyszeli</slowo_obce> --- wszakże słyszeliście (konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).</pe>?/
A! A ów pojedynek? Mów no, panie bracie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>odprowadzając na stronę</didaskalia>



<kwestia><strofa><wers_cd>Wszak wiesz, stryjaszku?...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>głośniej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Co? Jak?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jeszcze głośniej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Na reducie.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>
Pst, pst!
</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Poszło wam...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>chce mu usta zamknąć</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Milczże<pe><slowo_obce>milczże</slowo_obce> --- milcz koniecznie (konstrukcja z partykułą wzmacniającą <wyroznienie>-że</wyroznienie>).</pe>, bałamucie<pe><slowo_obce>bałamut</slowo_obce> (daw.) --- człowiek niepoważny, zmienny, zwodzący innych obietnicami itp.</pe>...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>usuwając głowę</didaskalia>



<kwestia><strofa>Podobno...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Cicho!</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>O to...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>jak wyżej</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>Ale cicho!</wers_cd>/ 
  Miejże też rozum!</strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż sami, <osoba>Albin</osoba>, wbiega za nim <osoba>Klara</osoba>.</didaskalia>



<didaskalia><osoba>Albin</osoba>, zachodząc z przeciwnej strony, kiedy jeszcze <osoba>Radost</osoba> stara się zamknąć usta <osoba>Gustawowi</osoba>, krzyczy mu w ucho.</didaskalia>


<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa><wers_cd>Nim zaślubisz Klarę,</wers_cd>/
Mnie zabić musisz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>przestraszony, cofając się</didaskalia>


<kwestia><strofa><wers_cd>A to co za licho!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>odciągając</didaskalia>



<kwestia><strofa>Albinie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<didaskalia>przecierając ucho</didaskalia>

 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja chcę Klarę?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Co się dzieje?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Wszak tu zaraza! Ten znowu szaleje! /
<didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst>/ Któż mówił?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ty sam.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Żartom dałeś wiarę?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ojca prosiłeś.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja? Kiedy? Kto mówi?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Gustaw.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Gustawie, skąd ta nowa łaska?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chciałem ją straszyć.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>A cóż u diaska!</wers_cd>/ 
Czy ja straszydło na młode dziewczęta!/ <didask_tekst>do <osoba>Albina</osoba></didask_tekst> /
Ale skąd twoja zemsta tak zawzięta?/
Kochasz Anielę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja? Kto mi to powie?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Gustaw.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, Gustaw.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Gustaw, Gustaw trzpiotem.</wers_cd>/ 
Naplótł, nabroił --- ale czy szczęśliwie,/
<didask_tekst>biorąc za ręką <osoba>Anielę</osoba> i klękając przed <osoba>Dobrójską</osoba></didask_tekst> /
Tu się, Anielo, przekonamy o tem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>podnosząc ich, do <osoba>Gustawa</osoba></didaskalia>


<kwestia><strofa>Ja cię rozumiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ja się tylko dziwię.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<didaskalia>łącząc ich</didaskalia>


<kwestia><strofa>I szczęście córki powierzam ci śmiało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>A teraz drugą zajmijmy się parą:/
<didask_tekst>rozkazując</didask_tekst>/
Albinie! zbliż się.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PANI DOBRÓJSKA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż ty na to, Klaro?</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Chce, chce, ja ręczę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Ale...</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>Już się stało.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ach, gdybym mogła, na złość bym nie chciała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ALBIN</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa>Ale nie możesz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KLARA</naglowek_osoba> 
<kwestia><strofa><wers_cd>I kochać cię muszę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa>Niech was ten złączy, komu za to chwała./
<didask_tekst>łącząc ich, poważnie</didask_tekst>/
Bądźcie szczęśliwi tak, jak się kochacie!/
<didask_tekst>do <osoba>Klary</osoba>, ciszej</didask_tekst> /
Cóż śluby? poszły!/ 
<didask_tekst>podobnie do <osoba>Albina</osoba>, na stronie</didask_tekst>/
<wers_cd>Każ się podkuć, bracie.</wers_cd>/
<didask_tekst>głośno</didask_tekst>/ Wszystko więc dobrze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>RADOST</naglowek_osoba> 

<kwestia><strofa><wers_cd>Ale, na mą duszę.</wers_cd>/ 
Nic nie rozumiem --- powiedz, Guciu drogi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>ściskając go</didaskalia>



<kwestia><strofa>Dzięki, stryjaszku, za twoje przestrogi!</strofa></kwestia>




<naglowek_rozdzial>Przypisek autora</naglowek_rozdzial>





<akap>Komedia moja <tytul_dziela>Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca</tytul_dziela> była przedstawioną w teatrze lwowskim w r. 1832, a drukiem ogłoszoną w IV tomie moich komedii w r. 1834. W kilka lat później została bardzo źle przetłumaczoną prozą na język francuski. 17 sierpnia 1840 r. przedstawiono po raz pierwszy w teatrze ,,du Gymnase Dramatique" w Paryżu sztukę: <tytul_dziela>Bocquet père et fils, ou le chemin le plus long, comédie vaudeville en deux actes par M. M. Laurencin, Marc Michel et E. Labiche</tytul_dziela>. W tej sztuce główny węzeł i kilka scen ledwie nie co do słowa są wzięte z mojej komedii <tytul_dziela>Śluby panieńskie</tytul_dziela>.</akap>




<akap>Piszę tę notę dla tych, którzy mnie oskarżają o naśladowanie powyższej sztuki francuskiej.</akap>


</dramat_wierszowany_l></utwor>