<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/foks-wiersze-o-fryzjerach-kopniak-w-dupe-dla-macka-chelmickiego/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Foks, Darek</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopniak w dupę dla Maćka Chełmickiego</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szejko, Jan</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów autora. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/foks-wiersze-o-fryzjerach-kopniak-w-dupe-dla-macka-chelmickiego</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Darek Foks, Wiersze o fryzjerach, Wydawnictwo MULTICON, Lublin 1994.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-07-21</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5779.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rarity, Benjamin Horn@Flickr, CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5779</dc:relation.coverImage.source>
  <category.legimi>Poezja</category.legimi>
<category.thema.main>DCC.WL-XXI</category.thema.main>
    <category.thema>3MR</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>


<liryka_l>
<autor_utworu>Darek Foks</autor_utworu>



<dzielo_nadrzedne>Wiersze o fryzjerach</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Kopniak w dupę dla Maćka Chełmickiego</nazwa_utworu>



<motto>
<akap>szczerze mówiąc kopniaki w dupę dla wszystkich dokoła</akap>


</motto><motto_podpis>James Joyce, z listu do brata, 7 grudnia 1906</motto_podpis>








<strofa>W 1984 roku, kiedy Marcin Świetlicki/
odbywał zasadniczą służbę wojskową/
[co zaowocowało m. in. <tytul_dziela>Laurką z eszelonu</tytul_dziela>,
<tytul_dziela>Słupskiem 84</tytul_dziela>/
i <tytul_dziela>Baczyńskim</tytul_dziela>], z pobliskiej biblioteki/
wyniosłem <tytul_dziela>Eseje</tytul_dziela> Alberta Camusa,</strofa>




<strofa>drugie polskie wydanie, solidne wydanie/
w czarnej okładce [trudno wyobrazić sobie/
inny kolor] i, naciągnąwszy na siebie czarny sweter/
przystąpiłem do ostatecznej rozprawy ze światem./
Podobno przekład ocenzurowano,</strofa>




<strofa>ale nigdy nie chciało mi się ustalić,/
czy to prawda. Jak zwykle, zostawiłem sprawę/
w połowie. Brak broni etc. [wystarczyło zdjąć 
gacie/
i rozewrzeć pośladki, żeby znalazła się broń]./
Głupio by było, gdyby któryś z ludzi Boga</strofa>




<strofa>położył ciepłą dłoń na moim ramieniu i rzekł:/
,,Wracaj, chłopie, bo rozwaliłeś sobie łeb/
przez jakiegoś ciemniaka. Poczekaj parę lat,/
albo naucz się francuskiego, to pogadamy"./
Pozostałoby mi słowo ,,poczekam". I prawie</strofa>




<strofa>sto niebezpiecznych szczebli. Czy po to/
nie wchodziłem, żeby teraz wysłuchiwać/
opowieści o egzemplarzu kolejnego wydania,/
który towarzyszył ci w pierwszych ostatnich
chwilach?/
Przecież ty nie lubisz wchodzić po drabinie,</strofa>


<strofa>
a co dopiero z niej schodzić. Popatrz,/
nawet porządnie nie skleili. Nie rycz,/
kupię ci nową. Pełno tego w księgarniach./
Kupię i oddam do introligatora. Później/
udam się do łapiducha i zapytam,
</strofa>




<strofa>czy to możliwe, żeby te prochy działały/
tak długo, bo wkurza mnie twoje:/
,,Jesteś podobny do Tadeusza Borowskiego,/
kiedy się golisz". Kiedy się golę, jestem/
uzbrojony. Kiedy się golę, mówię</strofa>




<strofa>jak Reagan i Wałęsa w jednym [nic dziwnego,/
że jestem uzbrojony]. Kiedy się golę, nie jestem/
podobny do Tadeusza Borowskiego. Kiedy się
golę,/
do złudzenia przypominam faceta, który/
nie dostanie kawy, jeśli się nie ogoli.</strofa>




<strofa>Znam kilku, którzy się nie golą, a są/
podobni do mnie. Zwą ich brodaczami./
W 1986 roku, kiedy Marcin Świetlicki/
odbywał zasadniczą służbę wojskową,/
spotkałem Krzysztofa Jaworskiego [siedział</strofa>




<strofa>za mną i uczył się angielskiej składni]./
Łamaną polszczyzną zapytałem o przeszłość./
Odpowiedział: ,,Owszem, zdjąłem gacie/
i rozwarłem pośladki, ale nikt mi nic/
nie wkładał. I nie dostałem broni".</strofa>




<strofa>Przerwano nam. Za oknem przeszła Matka
Rzeczywistość/
w białym fartuchu narzuconym na mundur./
Ciągnęła za sobą krótkowłosego mężczyznę,/
zaciskającego zęby na jej łydce./
Był to Wojciech Młynarski, idol mojego taty.</strofa>




<strofa>W 2066 roku, kiedy jak zwykle powiesz:/
,,Byłeś podobny do Tadeusza Borowskiego,/
kiedy się goliłeś", a japoński służący,/
podarowany nam przez znajomego pułkownika,/
powita mnie już swoim: ,,Dzień dobry panu,</strofa>




<strofa>panie Tołstoj", wypiję twoją doskonałą kawę,/
podciągnę wyżej obsikaną piżamę, odwołam/
ważne spotkanie z Dostojewskim [służący/
z tego samego źródła] i pójdziemy do ogrodu/
odkopać brzytwę, którą za chwilę tam zakopię.</strofa>


<nota><akap>1993</akap></nota>


 
</liryka_l>



</utwor>