Choroba, PodróżMałżeństwoOtrzymałem tedy, jak wiadomo, tragiczny telegram z Guzika od cioci Koci o ciężkim stanie jej zdrowia i natychmiast muszę wyjeżdżać. Gitaro, czy walizka moja spakowana?
Nie. Nie mogę. Musiałaś tam nałożyć jakichś niepotrzebnych rzeczy. Tego wszystkiego widocznie jest za dużo.
Nie za dużo. Właśnie że wszystko absolutnie konieczne: Cztery pary kalesonów, w czym jedne ściśle zimowe; grzejnik elektryczny na wszelki wypadek, ty tak marzniesz, biedaku; jedna roleta, w razie gdyby nie było rolet i gdyby raziło cię słońce; przybory do golenia, czyszczenia i prasowania; osiem kilo jabłek; pulpicik do nut, w razie gdyby u cioci był ktoś, kto gra na skrzypcach; Trylogia[1] z ilustracjami, szlafrok, jeden czarny, jeden zielony, zależnie od sytuacji psychologicznej; durszlaczek, gdybyś chciał coś przecedzić, mikroskop…
Ach, ty duży dzieciaku! A jeżeli u cioci trzeba będzie coś zbadać, a mikroskopu nie będzie pod ręką, to wtedy co?
Rzeczywiście. Walizka nie zamyka się. Słuchaj, Gitaro, ty na niej przysiądź, gdzieś czytałem o takim sposobie. Ty, że tak powiem, przydusisz wieko walizki ciężarem twojego, przepraszam, ciała, a ja tymczasem będę manewrował kluczykiem. Zaczynamy.
Siądź mocniej! Patrz, ja też naciskam.
11Nie. Nic nie wychodzi. PoetaZaraz, a może by poprosić jeszcze poetę lirycznego Czyżyka z przeciwka, on jest otyły. I Bądarzewską. I tę nauczycielkę śpiewu. I tych czterech studentów filologii klasycznej. Jak wszyscy razem nadusicie pośladkami, to niewątpliwie wtedy to się domknie.
Obywatelstwo tu, jak widać, zabawiają się, a tymczasem, jakby zdawało się wynikać z telegramu, biedna ciocia naszego kochanego pana Gżegżółki…
Trylogia — cykl trzech powieści historycznych: Ogniem i mieczem (1884), Potop (1886), Pan Wołodyjowski (1888) autorstwa Henryka Sienkiewicza. [przypis edytorski]