<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/ehrenberg-dzwieki-minionych-lat-podroz-na-syberya/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ehrenberg, Gustaw</dc:creator>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-10-28</dc:date>
    <dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1966</dc:date.pd>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonała Marta Niedziałkowska, natomiast korektę utworu ze źródłem wikiskrybowie w ramach projektu Wikiźródła. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/ehrenberg-dzwieki-minionych-lat-podroz-na-syberya/</dc:identifier.url>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
    <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Gustaw Ehrenberg zm. 1895</dc:rights>
    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gustaw Ehrenberg, Dźwięki minionych lat, Paryż 1848.</dc:source>
    <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://pl.wikisource.org/wiki/D%C5%BAwi%C4%99ki_minionych_lat</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Podróż na Syberyą</dc:title>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/3554.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Broken, TheLizardQueen@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3554</dc:relation.coverImage.source>
  <category.legimi>Poezja</category.legimi>

<category.thema.main>DCA.WL-R</category.thema.main>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF><liryka_l>
<autor_utworu>Gustaw Ehrenberg</autor_utworu>
<dzielo_nadrzedne>Dźwięki minionych lat</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Podróż na Syberyą</nazwa_utworu>


<strofa>Siadł zwoszczyk na przodzie, koń dzwonkiem zadzwonił,/
Kibitka leciała, jakby wiatr ją gonił,/
I Moskwy szérokie mijała ulice;/
Kacapy z brodami, rozdziawiwszy gęby,/
,,To Polak buntowszczyk!" mówili przez zęby/
I na mnie zgłupiałe zwracali źrenice.
</strofa>

<strofa>I ledwie czasami dziewica z uboczy,/
To na mnie nieśmiałe podnosiła oczy,/
To znowu je na dół spuszczała w milczeniu;/
I ledwie czasami żałośnie a dumnie/
Młodzieniec, przechodząc, zwracał wzrok swój ku mnie,/
A wiele słów było w tém jedném spojrzeniu!
 </strofa>

<strofa>Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale, /
Kapelusz na bakier wcisnąłem niedbale, /
J lulkę kochankę u swych ust uwiesił; /
Rozsiadłem się lepiéj, miejsce’m zajął szérsze,/
I takie zacząłem komponować wiersze:/
(Lecz wprzódym kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił).
 </strofa>

<strofa>Oj! jeszcze nie biéda, choć zima tak skrzepła;/
Kajdany na nogach? to tylko dla ciepła;/
A straż ta z żołnierzy? to przeciw złodziejom./
Wszak człowiek powinien czoła nawałnicy/
Odważnie nadstawić, i na szubienicy/
Dopiero, pod stryczkiem, plunąć w pysk nadziejom.
</strofa>

<strofa> Oj! jeszcze nie biéda, póki lulkę palę,/
I póki mi jeszcze pozwolą Moskale/
Ugaszać cierpienia w gęstych kłębów tłumie;/
Wszak tylko mil tysiąc, podróż niedaleka!/
Więc jedźmy, więc jedźmy! bo co mnie tam czeka,/
Ach tego mój język powiedzieć nie umie!
</strofa>

<strofa> Oj! jeszcze nie biéda; kraj pełen uroku:/
Tam Włochy są z lodu, tam noc trwa pół roku,/
Tam śliczne dziewice jak klocki dębowe./
Dusze gorejące zawsze niebezpieczne;/
Więc lepsze nam śniegi i mrozy odwieczne,/
I lepsze pałace podziemne, grobowe.
</strofa>

<strofa> Oj! jeszcze nie biéda; krainato śliczna,/
Tam kwitnie szczególniéj sztuka dramatyczna,/
Tam co dzień trajedye, morderstwa i męki;/
Muzyką Sybirską miły brzęk łańcucha,/
I razy batogów przyjemne dla ucha,/
I hurra Kirgizów, i Polaków jęki!/
 </strofa>

<strofa>Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale,/
Kapelusz na bakier wcisnąwszy niedbale,/
Jam lulkę kochankę u mych ust uwiesił;/
Rozsiadłem się lepiej, miejsce’m zajął szérsze,/
A kiedy skończyłem komponować wiérsze,/
Jam na łeb kapelusz jeszcze głębiéj wmiesił.</strofa>


</liryka_l></utwor>