<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/dzierzek-nad-ujsciem-wisly/">
    <dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dzierżek</dc:creator>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2022-03-17</dc:date>
   <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna</dc:rights>
    <dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową w Warszawie z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Biblioteki.</dc:description>
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
    <dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dzierzek-nad-ujsciem-wisly/</dc:identifier.url>
    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
    <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>

    <dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dzierżek, Wycieczka kolarza na Mazury Pruskie, Skład główny w księgarni Dubowskiego i Gajewskiego, Warszawa 1898. </dc:source>
       <dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Reportaż</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
    <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Nad ujściem Wisły</dc:title>
    <dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type> 
   <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://polona.pl/item/wycieczka-kolarza-na-mazury-pruskie,MTI0NjgxOA/</dc:source.URL>
    <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
  <dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Stawiarska, Agnieszka</dc:contributor.editor>
  <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć-Gryz, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
  <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
  <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6657.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Mężczyzna na rowerze (fragment), Edward Penfield (1866–1925), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6657</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/dzierzek-nad-ujsciem-wisly.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6588-4</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dzierzek-nad-ujsciem-wisly.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6589-1</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/dzierzek-nad-ujsciem-wisly.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6590-7</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/dzierzek-nad-ujsciem-wisly.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6591-4</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/dzierzek-nad-ujsciem-wisly.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6592-1</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
  <category.legimi>Reportaż</category.legimi>
    <category.thema.main>WTL.WL.RP</category.thema.main>
    <category.thema>DNP</category.thema>
    <category.thema>DNX</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MN</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF>
<opowiadanie>
<autor_utworu>Dzierżek</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Nad ujściem Wisły</nazwa_utworu>




  <podtytul>Notatka podróżna</podtytul>
  
  
  
  
<abstrakt>
<akap>Miniatura reportażowa wydana początkowo w broszurowym wydaniu pod jedną okładką z <tytul_dziela>Wycieczką kolarza na Mazury Pruskie</tytul_dziela> --- stanowi uzupełnienie tamtej podróżniczej relacji tegoż (tajemniczego zresztą, znanego tylko z pseudonimu) autora, Dzierżka. Był on miłośnikiem polskiej ziemi i krzewicielem kultury polskiej, a w obu swoich publikacjach zapisał ciekawy stan ziem północnych u schyłku XIX wieku. </akap><akap>
W reportażu <tytul_dziela>Nad ujściem Wisły</tytul_dziela> Dzierżek podróżuje szlakiem największej polskiej rzeki. Autor opowiada o jej biegu, odnogach mijanych miastach czy ,,figlu", jaki wywinęła w 1840 roku gdańszczanom --- ze swadą i uczuciowym zaangażowaniem.  </akap>


</abstrakt>



<naglowek_rozdzial>I</naglowek_rozdzial>
<nota><akap>Żuławy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q3736104"></ref>. --- Nogata<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q980095"></ref>. --- Wisła Elbląska. --- Ujście.</akap></nota>


<akap><begin id="b1647513712673-1033749373"/><motyw id="m1647513712673-1033749373">Rzeka, Polska, Marzenie</motyw>Siadując nad brzegiem Wisły, zapatrzony w szare nurty, biegłem nieraz myślą za ruchliwymi jej wodami. Marzyłem że płynę --- hen --- daleko, aż do ujścia, do tego tajemniczego punktu, gdzie macierz rzek naszych rozpływa się w morskich toniach.<end id="e1647513712673-1033749373"/></akap>




<akap>Marzenie moje stało się rzeczywistością. Ujście Wisły widziałem, a od miejsca do miejsca wędrując, co było godniejszego, w pamięci sobie notowałem.</akap>




<akap>Obecnie, gdy chwytam za pióro, widzę w wyobraźni całą deltę wiślaną, rozciągniętą niby mapę geograficzną.</akap>




<akap>Wielka obfitość rzek, odnóg, rzeczółek i kanałów dobrze usposabia do tak bogato zroszonej krainy.</akap>




<akap>Szerokie, niemal bezbrzeżne zielone kobierce, poprzerzynane srebrnymi wstęgami wijących się wód, tchną w pierś wędrowca to życie, jakie na tych obszernych nizinach panuje.</akap>




<akap>To Wielkie, Małe i Gdańskie Żuławy, okrasa ujść Wisły.</akap>




<akap>Już od Torunia<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q47554"></ref> ujęta w silne ochronne wały, dwukrotnie traci Wisła po drodze swe wody, by nareszcie osłabiona i zwężona, utonąć poza Gdańskiem w Bałtyku.</akap>




<akap>Pod tak zwanym przylądkiem Mątowskim na prawo pierwsza porzuca swą macierz niewierna Nogata.</akap>




<akap>Niektórzy uczeni orografowie<pe><slowo_obce>orograf</slowo_obce> --- badacz form rzeźby powierzchni Ziemi.</pe> twierdzą, że Nogata nie jest bynajmniej prawym swej matki dziecięciem, że niegdyś nie miała wcale z Wisłą połączenia i istniała samodzielnie, tocząc swe wody do morza. Na cudze dobro łakomi Krzyżacy, zauważywszy podobno bliskość Wisły, wpuścili jej wody w wąskie koryto Nogaty, by piękną i spławną rzekę zaciągnąć ku sobie. Odnoga ta, choć może i nieprawnie powstała, wytwarza najkrótszą drogę do morza i chytrzy Krzyżacy z łatwością swój zamiar wykonać by byli mogli. Obecnie od takiego rozwiązania zabezpiecza upust przy wypływie Nogaty, pod Białą Górą<ref href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82og%C3%B3ra_(wie%C5%9B)"></ref> zbudowany, nie pozwala on zbyt wielkiej ilości wód oddzielić się od głównego łożyska.</akap>




<akap>O milę już tylko od morza, jak gdyby przerażona tak bliską dla siebie zagładą, decyduje się Wisła na powtórny podział. Dwoi się znowu, śląc swoje wody w przeciwnych kierunkach, równolegle do morskiego brzegu na wschód i zachód. Wschodni tworzy odnogę Elbląską, czyli Szkarpową, kierując wody do zatoki Świeżej, a zachodni --- Wisłę Gdańską, czyli Leniwkę<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q3360378"></ref>.</akap>




<akap>Snadź ciężko było wielkiej rzece na drugi podział się godzić, bo odnogę Elbląską tak skąpo w wody zaopatrzyła, iż dla utrzymania komunikacji pomiędzy Gdańskiem i Elblągiem zaszła potrzeba zbudowania osobnego kanału. Pomija on zupełnie Szkarpową i kosztem przeszło trzech milionów marek łączy Czerwone Budy przez Tiegenhof<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q604251"></ref><pe><slowo_obce>Tiegenhof</slowo_obce> --- obecnie: Nowy Dwór Gdański. </pe> z zatoką Świeżą.</akap>

<akap>Lubo<pe><slowo_obce>Lubo</slowo_obce> (przestarz.) --- chociaż.</pe> Szkarpową odnogę Wisła nie dość w wodę zaopatrzyła, tym niemniej przy zatoce Świeżej tworzy ona potężną deltę i dwoma ujściami tonąc w morzu, formuje setki wysepek, ongi zupełnie podczas przyborów zalewanych.</akap>




<akap>Obecnie dzielni i zabiegliwi wyspiarze, jakby dla zawstydzenia naszej Saskiej Kępy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q7425174"></ref>, każdą wysepkę ze wszystkich stron obwałowali i z nieużytecznych, niemal niezamieszkałych wysp stworzyli piękne niwy, dające corocznie obfite plony.</akap>




<akap>Pozostawiwszy odnogę Elbląską swemu losowi, wycieńczona wód utratą, wartka jednak, choć zwężona, dobiega Wisła do Gdańska, gdzie znów wzbogaca się tamtejszej Motławy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1950176"></ref> wodami.</akap>




<akap>Poza miastem, nagle, pogardziwszy lądu marnościami, wahać się przestaje i śmiałym skrętem bieży ku północy, ku wodnym przestworzom, do Bałtyku. Szare nurty miesza ze szmaragdowymi morskimi falami, zatraca swą indywidualność, by po pewnym czasie pod wpływem ciepła i wiatrów znów unieść się w górę i zrosić niwy ojczyste...</akap>




<akap/>




<naglowek_rozdzial>II</naglowek_rozdzial>
<nota><akap>Brak powodzi. --- Nowe ujście 1840 r. --- Technika zwycięża. --- Kąpiel gdańszczan.</akap></nota>


<akap>Wisła pod Gdańskiem zastanawia brakiem obwałowania. Widz nie pojmuje braku tego przy samym ujściu wielkiej i kapryśnej rzeki, a sioła i zabudowania znajdujące się ponad samą wodą każą przypuszczać, że tu nie ma wcale wylewów.</akap>




<akap>Czemu się to dzieje, w krótkości opowiem:</akap>




<akap><begin id="b1647514293247-1866601104"/><motyw id="m1647514293247-1866601104">Rzeka, Miasto, Żywioły, Nauka</motyw>W roku 1840 kapryśna nasza Wisełka, mając snadź szczerą ochotę stanowczego porzucenia Gdańska, skróciła sobie drogę, przerywając podczas wylewu pod wsią Neufahr<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q11703092"></ref><pe><slowo_obce>Neufahr</slowo_obce> --- obecnie: Górki Wschodnie. </pe> piaszczyste pagórki. Szeroką przerwą, o milę przed miastem się znajdującą, przerzucać swe nurty do morza zaczęła, zadowolona z figla wypłatanego gdańszczanom. Gród ich zagrożony był upadkiem zupełnym.</akap>




<akap>Cóż jednak znaczą moc i siła biernej przyrody wobec sprytu i nauki ludzkiej?</akap>




<akap>Niemieccy inżynierowie nie ustąpili z pola, przeciwnie, śmiało stanęli do walki.</akap>




<akap>Nie mogąc zatrzymać rozhukanego żywiołu i zatamować nowego ujścia, pogodzili się z nim zupełnie i pozostawili w spokoju. Dla uratowania zaś miasta pogłębili znacznie dawne koryto i zmusili oporne wody do częściowego powrotu.</akap>




<akap>Dotąd rzecz zwykła --- tak każdy by uczynił.</akap>




<akap>Wody jednak, tworząc nowe ujście, nie przypuszczały, że zamiast szkody, wielką oddają gdańszczanom usługę. Inżynierowie bowiem na dawnym łożysku zbudowali śluzę i zabezpieczyli dolny bieg Wisły od wylewów, zmuszając w czasie powodzi do przelewania nadmiaru wód przez nową przerwę do morza. Gra więc ona obecnie rolę upustu, a stare łożysko, odpowiednio pogłębione, stało się pewnym i wygodnym spławnym kanałem.</akap>

<akap>Dodatkowy sztuczny kanał ze śluzą, zbudowany pod wsią Einlage<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q11828438"></ref><pe><slowo_obce>Einlage</slowo_obce> --- obecnie: Przegalina.</pe>, a łączący Wisłę z morzem powyżej przerwy z r. 1840, działa z nią podczas przyboru równolegle i daje zupełną gwarancję bezpieczeństwa nawet na wypadek zamulenia się nowego ujścia.</akap>




<akap>Tak więc sprawdziło się tu przysłowie: ,,Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Nie stało się to jednak samo, ludzka inteligencja i wyrobiona technika przyszły tu w pomoc.<end id="e1647514293247-1866601104"/></akap>




<akap><begin id="b1647514916920-755791562"/><motyw id="m1647514916920-755791562">Miasto</motyw>Gdańsk nie leży nad brzegiem morza. Od Nowego Portu<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1837513"></ref> (<slowo_obce>Neufahrwasser</slowo_obce>), to jest ujścia Wisły, dzieli go przestrzeń sześciu wiorst, które zresztą w przeciągu pół godziny statkami parowymi, co pół godziny odchodzącymi ze środka miasta, z łatwością się przebywa.</akap>




<akap>Nad brzegiem morza, na piaszczystym wybrzeżu w Westerplatte, znajdują się kąpiele morskie, specjalnie dla gdańszczan zbudowane. Otoczone pięknym parkiem dzikim, ściągają całe tłumy mieszkańców, pragnących obmyć się z kurzu miejskiego w modrych wodach Bałtyku.</akap>




<akap>Nie tylko jedna Westerplatte oczekuje na gości gdańskich. Prawdziwie po europejsku administrowane koleje wysyłają co pół godziny codziennie pociągi do Zoppot.<end id="e1647514916920-755791562"/></akap>




<akap>Jakże przy tym niezaradnie i niedbale wygląda nasza kolej Wiedeńska<pe><slowo_obce>kolej Wiedeńska</slowo_obce> --- pierwsza linia kolejowa z Warszawy, oddana do użytku w 1845 roku.</pe>, która mając miasto cztery razy większe od Gdańska, nie może się zdobyć na wypuszczenie tramwaju-pociągu do Skierniewic<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q2734"></ref>.</akap>




<naglowek_rozdzial>III</naglowek_rozdzial>
<nota><akap>Martwota gdańska. --- Langefuhr. --- Oliwa. --- Hela.</akap></nota>


<akap>Jeżeli starożytność w połączeniu z pewną oryginalnością jest poetyczna, to Gdańsk ma dużo poezji. Miasto dziwnie dobrze w swoim średniowiecznym wyglądzie zakonserwowane. Ulica śródmieścia, biegnąca prostopadle do Motławy, przyozdobiona na wskroś oryginalnymi, w stylu chyba tylko gdańskim postawionymi gankami. Ganki te, stanowiąc front każdego domu, wysuwają się daleko w ulicę; niejednokrotnie przyozdobione pięknymi płaskorzeźbami, stanowią prawdziwą i charakterystyczną ozdobę tego starego grodu.</akap>




<akap>O szczegółach miasta rozpisywać się nie warto, bo to lepiej Bedeker<pe><slowo_obce>Bedeker</slowo_obce> --- popularny niemiecki przewodnik  turystyczny. </pe> uczyni.</akap>




<akap>Znając jednak dużo miast niemieckich, pozwolę sobie tylko wypowiedzieć swój pogląd, porównywując Gdańsk z innymi współzawodnikami.</akap>




<akap>Miasto, wbrew ogólnej europejskiej tendencji i stanowisku, mało się rozwija.  Stoi jakby skostniałe. Nowych budowli prawie się nie widzi; zdaje się, jakby temu grodowi coś odebrano, czym się poprzednio sycił i bogacił.</akap>




<akap>Wszystkie miasta w całej Europie wzrastają więcej, niż normalny przyrost ludności kazałby się spodziewać; odbywa się więc ruch ludności w kierunku miast.</akap>




<akap>Gdańsk, jako miasto portowe, lubo nieleżące na samym brzegu morza, pozwalające jednak największym statkom wpływać po pogłębionej Wiśle aż do samego środka, zdawałby się mieć specjalne warunki rozwoju.</akap>




<akap>Czemuż nie wzrasta?</akap>




<akap>Do końca XVIII wieku obsługiwał on całe Powiśle wraz z dopływami; stamtąd szło wszystko niemal zboże i budulec, a z powrotem przywożono to, co świat cywilizowany posiadał i na czym rolniczej krainie zbywało. Gdańsk też wtedy tak handlem i dobrobytem, jak i ludnością przewyższał Warszawę. Obecnie, wobec odcięcia największej części Powiśla i rozwoju kolei żelaznych, rozwożących zboże w różne strony, Gdańsk w ścisłym tego słowa znaczeniu nie upadł, lecz, że się tak wyrażę, skamieniał, konserwując swoje stare zabytki, nie rozwijał się dostatecznie. Ma obecnie około 150 tysięcy mieszkańców, wyłącznie niemal niemieckiej narodowości.</akap>




<akap>Za malutką ilustrację zastoju miasta może służyć choćby i to, że nie ma tam stałego teatru. Mieszkańcy zadowalają się jakąś przyjezdną z Berlina trupą operetkową.</akap>




<akap>O ile Gdańsk wydaje się być zabytkiem przeszłości, o tyle okolice, szczególniej w kierunku morza i Zoppot<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q92689"></ref>, stanowią rażący kontrast, tak pod względem ruchu, cywilizacji, komunikacji, jako też i piękności przyrody.</akap>




<akap>O pięć kilometrów odległy Langefuhr<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q541765"></ref><pe><slowo_obce>Langefuhr</slowo_obce> --- obecnie: Wrzeszcz. </pe> jako miejsce letniej dla mieszczan wilegiatury<pe><slowo_obce>wilegiatura</slowo_obce> (daw.) --- wypoczynek na wsi, związany zwykle z dłuższym pobytem.</pe> przedstawia rozkoszny zakątek. Położony u podnóża wysokich górzystych brzegów, pokrytych lasem, a raczej dzikim parkiem, każe na każdym niemal kroku napawać się pięknością położenia i widoków. Przepięknie wśród lasu i wzgórz rozrzucone płaszczyzny (wyżyny Höhe) wybrane są bardzo szczęśliwie. Na każdej z nich widz chciałby zabawić jak najdłużej i sycić się widokiem, odkrywającym mu poza falą zieleni dalekie morze, zlewające się przy horyzoncie powoli z niebem i tworzące jakąś szarą smugę, rozpływającą się w błękicie niebieskiego sklepienia.</akap>




<akap>Zaledwie o kilka kilometrów oddalona od Langufuhr, leży sławna pokojem szwedzkim Oliwa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q1447540"></ref>.</akap>




<akap>Już z daleka u podnóża wzgórz, także pokrytych pięknym lasem, widnieje klasztor cystersów, w którym położony był kres wieloletniej wojnie, niszczącej cały kraj nieszczęśliwy. Do dzisiaj pokazują tam stół marmurowy, na którym ugoda podpisaną została; na ścianie zaś w zakrystii wisi tarcza z wyobrażeniem dwóch rąk w uścisku do zgody złączonych.</akap>




<akap>Niezależnie od historycznych pamiątek Oliwa pociąga pięknością swego położenia. Las, upiększony wieżą do oglądania roztaczającego się widoku, ciągnie się daleko aż poza Zoppot. A horyzont tu jeszcze wspanialszy; nie żal się trudzić na wieżę.</akap>




<akap>U nóg naszych leży całe wybrzeże, poczynając od Westerplatte<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q517081"></ref>, z latarnią morską u ujścia Wisły, aż poza wysunięty cypel Adlerhorstu<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q2032432"></ref><pe><slowo_obce>Adlerhorst</slowo_obce> --- nazwa polska: Orłowo; obecnie dzielnica Gdyni.</pe>. Do Zoppot i brzegu, zda się, ręką byś dosięgnął, a poza tym wszystkim modre fale Zatoki Gdańskiej<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q213367"></ref> pozwalają oku biegnąć dalej --- dalej, aż do owego szarego pasa, gdzie nie odróżniasz morza od nieba.</akap>

<akap>Nagle oko zatrzymuje się na jakimś białym punkciku. To latarnia morska na Heli<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q848973"></ref><pe><slowo_obce>Hela</slowo_obce> --- niemiecka nazwa Helu. </pe>, na końcu tego długiego, w kształcie olbrzymiej kosy wyciągniętego półwyspu; zdaje się on być opiekuńczym ramieniem lądu, który by nie rad dziecięcia swojego, ukochanej Wisły, do morza wypuścić...</akap>




<akap>Kogo losy do Gdańska przyniosły, musi i do Zoppot zajrzeć. Nie mam co jednak o tym pisać. To miejsce kuracyjne, pełne gwaru, nudów i codziennie po dwa lub trzy razy zmienianych toalet.</akap>




<akap>Wolę, pożegnawszy się z tobą, czytelniku, wsiąść na statek i popłynąć tam do tego białego punkcika, na Helę. Dwie i pół godziny morskiej podróży mnie od niej oddziela. Jadąc, odetchnę pełną piersią, wciągając czyste morskie powietrze, a tam, na tym wysuniętym cyplu, znajdę wioski kaszubskie i usłyszę wśród niemczyzny tę naszą mowę, brzmiącą u brzegów Bałtyku...</akap></opowiadanie></utwor>