<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/dziady-dziady-widowisko-czesc-i/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Mickiewicz, Adam</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dziady. Widowisko, część I</dc:title>
<dc:relation.isPartOf xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dziady</dc:relation.isPartOf>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Pigoń, Stanisław</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Sutkowska, Olga</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dramat romantyczny</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dziady-dziady-widowisko-czesc-i</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl"/>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Adam Mickiewicz, Dziady cz. 1-4, wyd. Czytelnik, Warszawa 1974</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Adam Mickiewicz zm. 1855</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">1926</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2009-01-12</dc:date>
<dc:audience xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">L</dc:audience>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language><category.thema.main>DDA</category.thema.main>
    <category.thema>4CL</category.thema>
    <dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/htmlmobi/dziady-dziady-widowisko-czesc-i.html</dc:relation.hasFormat><meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7447-3</meta><meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/txtmobi/dziady-dziady-widowisko-czesc-i.txt</dc:relation.hasFormat><meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7448-0</meta><meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/pdfmobi/dziady-dziady-widowisko-czesc-i.pdf</dc:relation.hasFormat><meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7449-7</meta><meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/epubmobi/dziady-dziady-widowisko-czesc-i.epub</dc:relation.hasFormat><meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7450-3</meta><meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">https://wolnelektury.pl/media/book/mobimobi/dziady-dziady-widowisko-czesc-i.mobi</dc:relation.hasFormat><meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-7451-0</meta><meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta><meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta><dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7535.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Powiew jesieni, Stabrowski, Kazimierz (1869-1929), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7535/</dc:relation.coverImage.source>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><dramat_wierszowany_l>

<autor_utworu>Adam Mickiewicz</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Dziady. Widowisko, część I</nazwa_utworu>





<didaskalia>Prawa strona teatru --- <osoba>Dziewica</osoba> w samotnym pokoju --- na boku ksiąg mnóstwo, fortepiano, okno z lewej strony w pole; na prawej wielkie zwierciadło; świeca gasnąca na stole i księga rozłożona (romans <tytul_dziela>Valerie</tytul_dziela>).</didaskalia>


<naglowek_osoba>DZIEWICA</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>wstaje od stołu</didaskalia>

<strofa>Świeco niedobra! właśnie pora była zgasnąć!/
I nie mogłam doczytać --- czyż podobna zasnąć?/
Waleryjo! Gustawie! anielski Gustawie!/
Ach, tak mi często o was śniło się na jawie,/
A przez sen --- będę z wami, Pan Bóg wie dopóki!/
Smutne dzieje! Jak smutnej są źródłem nauki!</strofa>

<didaskalia>po pauzie, z niesmakiem</didaskalia>

<strofa>Po co czytam? Już koniec przezieram z daleka!/
Takich kochanków tutaj</strofa>

<didaskalia>wskazuje ziemię</didaskalia>

<strofa><wers_cd>cóż innego czeka?</wers_cd>/
<begin id="b1215018324266"/><motyw id="m1215018324266">Kobieta, Kochanek, Marzenie</motyw>Waleryjo! ty przecież spomiędzy ziemianek/
Zazdrości godna! Ciebie ubóstwiał kochanek,/
O którym inna próżno całe życie marzy,/
Którego rysów szuka w każdej nowej twarzy,/
I w każdym nowym głosie nadaremnie bada/
Tonu, który jej duszy brzmieniem odpowiada./
Bo ich twarze tchną głazem, jak Meduzy głowa,/
Nad słotny deszcz jesienny zimniejsze ich słowa!</strofa>

<strofa><begin id="b1215018451817"/><motyw id="m1215018451817">Młodość, Rozczarowanie, Samotnik</motyw>Co dzień z pamiątką nudnych postaci i zdarzeń/
Wracam do samotności, do książek --- [do] marzeń<end id="e1215018324266"/>,/
Jak podróżny, śród dzikiej wyspy zarzucony,/
Co rana wzrok i stopę niesie w różne strony/
Azali gdzie istoty bliźniej nie obaczy,/
I co noc w swą jaskinią<pe><slowo_obce>jaskinią</slowo_obce> --- dawna forma B. r.ż., częsta u Mickiewicza; dziś: (w) jaskinię.</pe> powraca w rozpaczy.</strofa>

<strofa>Szalony, niech ukocha swe samotne ściany/
I nie targa łańcucha, by nie drażnić rany. ---</strofa>

<strofa>Witajże, ma jaskinio --- na wieki zamknięci,/
Nauczmy się więźniami stać się z własnej chęci ---/
Czyż nie znajdziem zatrudnień? Mędrce dawnych wieków/
Zamykali się szukać skarbów albo leków/
I trucizn --- my niewinni młodzi czarodzieje/
Szukajmy ich, by otruć własne swe nadzieje.<end id="e1215018451817"/>/
<begin id="b1215018837880"/><motyw id="m1215018837880">Książka, Marzenie, Poezja, Samobójstwo, Zmartwychwstanie</motyw>A jeżeli do grobu wstęp wiar[ą] zawarty,/
Pochowajmy swą duszę za życia w te karty./
Można pięknie zmartwychwstać i po takim zgonie,/
I przez ten grób jest droga na Elizu błonie<pe><slowo_obce>Elizu błonie</slowo_obce> --- Elizjum, Pola Elizejskie; w mit. gr. część Hadesu, w której przebywały dusze zacnych zmarłych, ludzi dobrych za życia.</pe>./
Zamieszkałym śród cieniów zmyślonego świata/
Nudnej rzeczywistości nagrodzi się strata./
Cieniów? Nigdyż nie było między ziemską bracią/
Takich cieniów, śmiertelną więzionych postacią?/
Dusze ich wzięłyż bytność z poetów wyroku./
Kształty odlaneż tylko z pięknych słów obłoku?<end id="e1215018837880"/>/
Nie mogę przyrodzenia<pr><slowo_obce>przyrodzenia</slowo_obce> --- natury, pojmowanej podówczas jako zespół pierwiastków materialnych i duchowych; stąd Dziewica nazywa je ,,powszechną ojczyzną ciał i dusz".</pr> tą myślą obrażać,/
Nie mogę bluźnić Twórcy --- i siebie znieważać.</strofa>

<strofa><begin id="b1215018971301"/><motyw id="m1215018971301">Kondycja ludzka, Obraz świata, Serce</motyw>W przyrodzeniu, powszechnej ciał i dusz ojczyźnie,/
Wszystkie stworzenia mają swe istoty bliźnie:/
Każdy promień, głos każdy, z podobnym spojony,/
Harmoniją ogłasza przez farby i tony;/
Pyłek [każdy] błądzący śród istot ogromu,/
Padnie w końcu na serce bliźniego atomu;/
A tylko serce czułe z dozgonną tęsknotą/
W rodzinie tworów jedną ma zostać sierotą?/
Twórca mi dał to serce, choć w codziennym tłumie/
Nikt poznać go nie może, bo nikt nie rozumie,/
<begin id="b1215019143417"/><motyw id="m1215019143417">Dusza, Miłość, Miłość platoniczna</motyw>Jest i musi być kędyś, choć na krańcach świata,/
Ktoś, co do mnie myślami wzajemnymi lata!<end id="e1215018971301"/></strofa>

<strofa>O, gdybyśmy dzielące rozerwawszy chmury,/
Choć przed zgonem tęsknymi spotkali się pióry,/
Lub słowem tylko, wzrokiem, --- dosyć jednej chwili,/
Dosyć, by się dowiedzieć tylko, żeśmy żyli./
Wtenczas dusza, co ledwie czucia swe ogarnia,/
W której rozkosze truje wiązadeł męczarnia,/
Z ciemnej, głuchej jaskini stałaby się rajem!/
Jakby miło poznawać, zwiedzać ją nawzajem,/
I cokolwiek pięknego w myślach zajaśnieje,/
Co ślachetnego mają tajne serca dzieje,/
Rozświecić przed oczyma kochanej istoty,/
Jak wyłamane z piersi kryształów klejnoty!/
Wtenczas przeszłość do życia moglibyśmy wcielić/
Spomnieniem; można by się z przyszłości weselić/
W przeczuciu, a obecnym chwil lubych użyciem/
Łącząc wszystko, żyć całym i zupełnym życiem;/
Bylibyśmy jak lotne tchnienia, co je rosa/
Wiosennym zionie rankiem, dążące w niebiosa,/
Lekkie i niewidome, lecz, kiedy się zlecą, ---/
Spłoną i nową iskrę pośród gwiazd rozświecą.<end id="e1215019143417"/></strofa></kwestia>


<didaskalia>Na lewą stronę teatru wchodzi <osoba>Chór wieśniaków</osoba> niosących jedzenia i napoje; <osoba>Starzec pierwszy</osoba> z chóru na czele</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1215019380595"/><motyw id="m1215019380595">Chłop, Ksiądz, Obrzędy, Obyczaje, Szlachcic, Tajemnica, Wierzenia</motyw>GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,/
Z czujnym słuchem, z bacznym okiem/
Spieszmy się w tajnym obrzędzie,/
Z cichym pieniem, wolnym krokiem;/
Wszak nie nucim po kolędzie,/
Nucimy piosnkę żałoby;/
Nie do dworu z nowym rokiem, ---/
Ze łzami idziem na groby.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Póki ciemno, głucho wszędzie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Spieszmy się w tajnym obrzędzie.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spieszmy cicho i powoli,/
Poza cerkwią, poza dworem,/
Bo ksiądz gusłów nie dozwoli,/
Pan się zbudzi nocnym chorem./
Zmarli tylko wedle woli/
Spieszą, gdzie ich guślarz woła;/
Żywi są na pańskiej roli,/
Cmentarz pod władzą kościoła<end id="e1215019380595"/>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Póki ciemno, głucho wszędzie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Spieszmy się w tajnym obrzędzie.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOR MŁODZIEŃCÓW</naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>do <osoba>Dziewczyny</osoba>, ob. <tytul_dziela>Romantyczność</tytul_dziela><pr><slowo_obce>ob[acz] Romantyczność</slowo_obce> --- słowa te wskazują na łączność postaci Dziewczyny z Karusią rozpaczającą w <tytul_dziela>Romantyczności</tytul_dziela> po śmierci kochanka.</pr></didaskalia>

<strofa><wers_wciety><begin id="b1215019697670"/><motyw id="m1215019697670">Małżeństwo, Śmierć, Wdowa, Żałoba</motyw>Nie łam twych rączek, niewiasto młoda,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie płacz, i oczek, i dłoni szkoda.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Te oczki innym źrenicom błysną,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Te rączki inną prawicę ścisną.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Od lasu para gołąbków leci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Para gołąbków, a orlik trzeci:</wers_wciety>/
<wers_wciety>Uszłaś, gołąbko, spojrzy<pr><slowo_obce>spojrzy</slowo_obce> --- stpol. forma trybu rozkazującego: spojrzyj.</pr> do góry,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Czy jest za tobą mąż srebrnopióry?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie płacz, nie wzdychaj w próżnej żałobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nowy małżonek grucha ku tobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nóżki z ostrogą, szyją<pe><slowo_obce>szyją</slowo_obce> --- dawna forma B.r.ż.; dziś: szyję.</pe> mu wieńczy</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wstążka błękitna, a kolor tęczy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Róża z fijałkiem na letniej łące</wers_wciety>/
<wers_wciety>Podają sobie dłonie pachnące,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Pieszy robotnik kosi dąbrowę,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Zranił małżonka, zostawił wdowę.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Płaczesz i wzdychasz w próżnej żałobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wysmukły narcyz kłania się tobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jasną źrenicą śród polnych dzieci</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak księżyc między gwiazdami świeci.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie łam twych rączek, niewiasto młoda,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie płacz, i rączek, i oczu szkoda.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Ten, po kim płaczesz, wzajem nie błyśnie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Okiem ku tobie, ręki nie ściśnie.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>On ciemny krzyżyk w prawicy trzyma,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A miejsca w niebie szuka oczyma.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Dla niego na mszę daj, młoda wdowo,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A dla nas żywych piękne daj słowo.<end id="e1215019697670"/></wers_wciety></strofa>

<didaskalia>do <osoba>Starca</osoba></didaskalia>

<strofa><wers_wciety><begin id="b1215019804526"/><motyw id="m1215019804526">Młodość, Przemijanie, Starość, Nauka, Dziedzictwo</motyw>Nie tęsknij, starcze, prosiemy młodzi,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tęsknota sercu i myślom szkodzi;</wers_wciety>/
<wers_wciety>W tym sercu dla nas żyją przykłady,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Dla nas w tych myślach jest skarbiec rady.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Stary dąb zruca powiewne szaty,</wers_wciety>/
<wers_wciety>O cień go proszą trawy i kwiaty:</wers_wciety>/
<wers_wciety>,,Nie znam was, dzieci nowego rodu,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Czyliście warte cienia i chłodu,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie takie rosły dawnymi laty</wers_wciety>/
<wers_wciety>Pod mą zasłoną trawy i kwiaty".</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Przestań narzekać, niesłuszny w gniewie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak było dawniej, nikt o tym nie wie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Uwiędną jedni, powschodzą inni,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Chociaż mniej piękni, cóż temu winni?</wers_wciety>/
<wers_wciety>Strzeż naszej barwy, ciesz się z okrasy,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A z nas dawniejsze wspominaj czasy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie wzdychaj, starcze, w próżnej tęsknocie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wielu straciłeś, zostały krocie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie całe twoje szczęście jest w grobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie tam są wszyscy znajomi tobie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Weź trochę szczęścia od nas szczęśliwych,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Szukaj umarłych pośród nas żywych.<end id="e1215019804526"/></wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto błądząc po życiu kraju,/
Chciał pilnować prostej drogi,/
Choć mu los wedle zwyczaju/
Wszędzie siał ciernie i głogi;</strofa>

<strofa>Nareszcie po latach wielu,/
W licznych troskach, w ciężkich nudach,/
Zapomniał o drogi celu,/
Aby znaleźć wczas<pe><slowo_obce>wczas</slowo_obce> --- odpoczynek.</pe> po trudach;</strofa>

<strofa><begin id="b1215020404144"/><motyw id="m1215020404144">Życie snem, Rozczarowanie</motyw>Kto z ziemi patrzył ku słońcu,/
Marzył nieba i gwiazd loty/
I nie znał ziemi, aż w końcu,/
Kiedy wpadł w otchłań ciemnoty;</strofa>

<strofa>Kto żalem pragnął wydźwignąć,/
Co znikło w przeszłości łonie,/
Kto żądzą pragnął doścignąć,/
Co ma przyszłość w tajnym łonie;</strofa>

<strofa>Kto poznał swój błąd niewcześnie,/
O gorszej myśli poprawie,/
Mruży oczy, by żyć we śnie/
Z tym, czego szukał na jawie;</strofa>

<strofa>Kto marzeń tknięty chorobą,/
Sam własnej sprawca katuszy,/
Darmo chciał znaleźć przed sobą,/
Co miał tylko w swojej duszy; ---</strofa>

<strofa><begin id="b1215020800661"/><motyw id="m1215020800661">Tajemnica, Wierzenia, Mądrość</motyw>Kto wspominasz dawne chwile,/
Komu się o przyszłych marzy,/
Idź ze świata ku mogile,/
Idź od mędrców do guślarzy!<end id="e1215020404144"/></strofa>

<strofa>Mrok tajemnic nas otacza,/
Pieśń i wiara przewodniczy,/
Dalej z nami, kto rozpacza,/
Kto wspomina i kto życzy.<end id="e1215020800661"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIECIĘ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wróćmy lepiej do chaty, coś tam od kościoła/
Błysnęło, ja się boję, coś po lesie woła./
<begin id="b1215021314905"/><motyw id="m1215021314905">Cmentarz</motyw>Jutro pójdziem na cmentarz, ty swoim zwyczajem/
Dumać, ja zdobić krzyże kwiatami i majem<pr><slowo_obce>majem</slowo_obce> --- zielenią.</pr><end id="e1215021314905"/>.</strofa>

<strofa><begin id="b1215021183162"/><motyw id="m1215021183162">Sierota</motyw>Mówią, że dzisiaj w nocy umarłych spotkamy,/
Ja ich nie znam, ja własnej nie pamiętam mamy<end id="e1215021183162"/>,/
<begin id="b1215021020098"/><motyw id="m1215021020098">Starość</motyw>Ty oczy w dzień masz słabe, pragnąłbyś daremnie/
Dawno widzianych ludzi rozeznać po ciemnie<pr><slowo_obce>po ciemnie</slowo_obce> --- po ciemku (por. ciemno).</pr>.</strofa>

<strofa>I słuch masz słaby. Pomnisz? dwie temu niedziele<pr><slowo_obce>dwie (...) niedziele</slowo_obce> --- w mowie ludu: dwa tygodnie.</pr>/
Zebrało się i krewnych i sąsiadów wiele/
Urodziny twe święcić; tyś w milczeniu siedział,/
Nic nie słyszał, nikomu nic nie odpowiedział.</strofa>

<strofa>Zapytałeś na koniec, po co ta gromada/
Zeszła się w dzień powszedni? i czy mrok już pada?/
<begin id="b1215021256981"/><motyw id="m1215021256981">Przemijanie, Śmierć</motyw>A my przyszli winszować i od kilku godzin/
Słońce zaszło, i był to dzień twoich urodzin.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STARZEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od tego dnia, ach, jakżem daleko odpłynął!/
Wszystkiem znajome lądy i wyspy ominął,/
Wszystkie dziedziczne skarby znikły w czasu toniach;/
Cóż mnie po waszych twarzach, i głosach, i dłoniach?/
Twarze, którem z dzieciństwa ukochać przywykał,/
Dłonie, co mię pieściły, głos, co mię przenikał,</strofa>

<strofa>Gdzież są? Zgasły, przebrzmiały, zmieniły się, starły./
Nie wiem, czym pośród trupów, czylim sam umarły./
Ale inny świat rzucam, aniżelim zastał;/
Nieszczęsny, kto częściami do mogiły wrastał!/
Twój jeszcze głos, mój wnuku, ostatnia pociecho,/
Jak po umarłej pieśniach niemowlęce echo,/
Tuła się i głos matki powtarzając kwili./
Lecz i ty mię porzucasz, jak inni rzucili.<end id="e1215021256981"/></strofa>

<strofa><begin id="b1215021343916"/><motyw id="m1215021343916">Cmentarz, Grób</motyw>Pójdę sam; kto w dzień błądzi i żywych nie słyszy,/
Widzi w nocy, zna język grobowej zaciszy./
Nie zabłądzę, wszak co rok chodziłem tą drogą:/
Zrazu jak ty, mój synu, z niemowlęcą trwogą,/
Potem jak chłopiec pełen ciekawej ochoty,/
Potem z tęsknotą, teraz nawet bez tęsknoty,/
Bez żalu; cóż mię wiedzie? jakiś zapęd nowy,/
Ciemne przeczucie, może to instynkt grobowy./
Znajdę cmentarz i coś mi w głębi serca wróży,/
Że nazad już nie będę potrzebował stróży.<end id="e1215021343916"/>/
Ale nim się rozłączym, twe służby dziecięce/
Nagrodzę, pódź, mój synu, uklęknij, złóż ręce.</strofa>

<strofa><begin id="b1215021455397"/><motyw id="m1215021455397">Modlitwa</motyw>Boże! Coś mi rozkazał spełnić kielich życia/
I zbyt wielki, zbyt gorzki dałeś mi do picia,/
Jeśli względów twojego miłosierdzia godna/
Cierpliwość, z którą gorycz wychyliłem do dna,/
Jedynej, lecz największej śmiem żądać nagrody:/
Pobłogosław wnukowi --- niechaj umrze młody!<end id="e1215021455397"/><end id="e1215021020098"/></strofa>

<strofa>Bądź zdrów; stój i raz jeszcze ściśni dziada rękę!/
<begin id="b1215021732988"/><motyw id="m1215021732988">Śpiew</motyw>Daj mi twój głos usłyszeć --- zaśpiewaj piosenkę/
Ulubioną i tyle powtarzaną razy,/
O zaklętym młodzieńcu, przemienionym w głazy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>[DZIECIĘ]</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC ZAKLĘTY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyłamawszy zamku bramy,/
<wers_wciety>Twardowski błądził śród gmachów<pr><slowo_obce>śród gmachów</slowo_obce> --- gmach, tu w dawniejszym znaczeniu (z niem.): komnata.</pr>,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Biegł na wieże, schodził w jamy:</wers_wciety>/
Co tam czarów! co tam strachów!</strofa>

<strofa>W jednem sklepisku<pr><slowo_obce>sklepisko</slowo_obce> --- sklepiona piwnica.</pr> zapadłem ---/
<wers_wciety>Jak dziwny rodzaj pokuty ---</wers_wciety>/
Na łańcuchu, przed zwierciadłem/
<wers_wciety>Stoi młodzieniec okuty.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Stoi, a z ludzkiej postaci,/
<wers_wciety>Mocą czarownych omamień,</wers_wciety>/
Coraz jakąś cząstkę traci/
<wers_wciety>I powoli wrasta w kamień.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Aż do piersi był już głazem,/
<wers_wciety>A jeszcze mu błyszczą lica</wers_wciety>/
Męstwa i siły wyrazem;/
<wers_wciety>Czułością świeci źrenica.</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Kto jesteś? zaklęty rzecze,/
<wers_wciety>Coś te gmachy zdobył śmiało,</wers_wciety>/
Gdzie tak mnogie pękły miecze,/
<wers_wciety>Tylu wolność postradało".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Kto jestem? o, drży świat cały/
<wers_wciety>Przed mą szablą, na me słowa</wers_wciety>/
Wielkiej mocy, większej chwały:/
<wers_wciety>Jestem rycerzem z Twardowa".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Z Twardowa?... za moich czasów/
<wers_wciety>Nie słyszałem o nazwisku,</wers_wciety>/
Ni śród wojennych zapasów,/
<wers_wciety>Ni na rycerskim igrzysku.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Nie zgadnę, jak długie lata/
<wers_wciety>Mogłem w więzieniu przesiedzieć;</wers_wciety>/
Ty świeżo wracasz ze świata:/
<wers_wciety>Musisz mi o nim powiedzieć.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Czy dotąd Olgierda ramię,/
<wers_wciety>Naszą Litwę wiodąc w pole,</wers_wciety>/
Po dawnemu Niemcy łamie,/
<wers_wciety>Tratuje stepy mogole?"</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Olgierd? Ach, już przeminęło/
<wers_wciety>Dwieście lat po stracie męża,</wers_wciety>/
Lecz z jego wnuków Jagiełło/
<wers_wciety>Teraz walczy i zwycięża".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Co słyszę? Jeszcze dwa słowa:/
<wers_wciety>Może w twych błędnych obiegach</wers_wciety>/
Byłeś, rycerzu z Twardowa,/
<wers_wciety>Na Świtezi naszej brzegach?</wers_wciety></strofa>

<strofa>Czy tam ludzie nie mówili/
<wers_wciety>O Poraju<pr><slowo_obce>Poraj</slowo_obce> --- jak wiemy z <tytul_dziela>Pana Tadeusza</tytul_dziela> (Ks. IV w. 351), był herbem Mickiewiczów.</pr> silnej ręki<pr><slowo_obce>silnej ręki</slowo_obce> --- w średniowieczu częsty przydomek (<slowo_obce>manu fortis</slowo_obce>), wskazujący na męstwo rycerza.</pr></wers_wciety>/
I o nadobnej Maryli,/
<wers_wciety>Której on ubóstwiał wdzięki?"</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Młodzieńcze, nigdzie w tym kraju,/
<wers_wciety>Od Niemna po Dniepru krańce,</wers_wciety>/
Nie słyszałem o Poraju/
<wers_wciety>Ani o jego kochance.</wers_wciety></strofa>

<strofa><begin id="b1215021821452"/><motyw id="m1215021821452">Czary, Lustro</motyw>Po co pytać, czasu strata,/
<wers_wciety>Gdy cię wyrwę z tej opoki,</wers_wciety>/
Wszystkie ciekawości świata/
<wers_wciety>Własnymi odwi[e]dzisz kroki.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Znam czarodziejską naukę,/
<wers_wciety>Wiem dzielność tego zwierciadła<pr><slowo_obce>Wiem dzielność... zwierciadła</slowo_obce> --- Znam siłę jego magiczną.</pr>,</wers_wciety>/
Wraz go na drobiazgi stłukę,/
<wers_wciety>By z ciebie ta larwa spadła".</wers_wciety></strofa>

<strofa>To mówiąc, nagłym zamachem/
<wers_wciety>Dobył miecza i przymierza,</wers_wciety>/
Ale młodzieniec z przestrachem ---/
<wers_wciety>,,Stój!" --- zawołał na rycerza.</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Weźmi zwierciadło ze ściany/
<wers_wciety>I podaj go w moje ręce,</wers_wciety>/
Niech sam skruszę me kajdany/
<wers_wciety>I uczynię koniec męce".</wers_wciety></strofa>

<strofa>Wziął i westchnął, twarz mu zbladła/
<wers_wciety>I zalał się łez strumieniem,</wers_wciety>/
I pocałował zwierciadło ---/
<wers_wciety>I cały stał się kamieniem.<end id="e1215021821452"/><end id="e1215021732988"/></wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR MŁODZIEŻY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Tu guślarz kazał młodzieży</wers_wciety>/
<wers_wciety>Stanąć na drogi połowie:</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tam na wzgórku wioska leży,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A tam mogilnik w dąbrowie.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety><begin id="b1215021873932"/><motyw id="m1215021873932">Młodość</motyw>Między kolebką i groby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Młody nasz wiek w środku stoi;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Śród wesela i żałoby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Stójmyż w środku, bracia moi!<end id="e1215021873932"/></wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie godzi się do wsi wracać,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie godzi się biec w ich ślady.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tu będziemy święcić Dziady</wers_wciety>/
<wers_wciety>I piosnkami noc ukracać.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Będziemy idących witać</wers_wciety>/
<wers_wciety>I powracających pytać,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Lękliwym rozpędzać trwogę,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Błędnym pokazywać drogę. ---</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Zaszło słońce, biegą dzieci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Idą starce, płaczą, nucą,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Lecz znowu słońce zaświeci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wrócą dzieci, starce wrócą.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nim dojdzie siwizny dziecię,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nim starego dzwon powoła,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jeszcze ich spotka na świecie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Niejedna chwilka wesoła.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety><begin id="b1215022035666"/><motyw id="m1215022035666">Młodość</motyw>Ale kto z nas w młode lata</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie działa rzeźwym ramieniem,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Ale sercem i myśleniem,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Taki zgubiony dla świata.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Kto jak zwierz pustyni szuka,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak pugacz<pe><slowo_obce>pugacz</slowo_obce> --- puchacz, sowa.</pe> po nocy lata,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak upiór do trumny puka,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Taki zgubiony dla świata.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Kto w młodości pieśń żałoby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Raz zanucił, wiecznie nuci;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Kto młody odwiedza groby,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Już z nich na świat nie powróci</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety><begin id="b1215022053982"/><motyw id="m1215022053982">Obyczaje</motyw>Niech więc dzieci i ojcowie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Idą w kościół z prośbą, z chlebem;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Młodzi, na drogi połowie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Zostaniem pod czystym niebem.<end id="e1215022053982"/><end id="e1215022035666"/></wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1215022946946"/><motyw id="m1215022946946">Śpiew</motyw>PIEŚŃ STRZELCA<pr><slowo_obce>Pieśń strzelca</slowo_obce> --- poeta przerobił ją po latach i ogłosił jako samodzielny utwór w wydaniu z 1829 r.</pr></naglowek_osoba><extra>do rozważenia</extra>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="3">Śród wzgórzów i jarów,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">I dolin, i lasów,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Śród pienia ogarów</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">I trąby hałasów:</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Na koniu, co lotem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Sokoły zadumi<pr><slowo_obce>zadumi</slowo_obce> --- wprawi w zdumienie.</pr>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">I z bronią, co grzmotem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pioruny zatłumi;</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Wesoły jak dziecko,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Jak rycerz krwi chciwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Odważnie, zdradziecko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Bój zaczął myśliwy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Witajcież rycerza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pagórki i niwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Król lasów, pan zwierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech żyje myśliwy!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Czy w niebo grot zmierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Czy w knieje i smugi<pr><slowo_obce>smugi</slowo_obce> --- ze staropolszczyzny: pole uprawne, wyciągnięte w długie niwy.</pr>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Stąd leci grad pierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Stąd płyną krwi strugi.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Kto w puszczy dojedzie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Odyńca bez trwogi?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kto kudły niedźwiedzie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Podesłał pod nogi?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Czyj dowcip gnał rojem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Lataczów do sideł?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kto wstępnym wziął bojem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Sztandary ich skrzydeł?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Witajcież rycerza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pagórki i niwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Król lasów, pan zwierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech żyje myśliwy!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Dalejże, dalejże, z tropu w trop,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Z tropu w trop, dalejże, dalejże!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Dalejże, dalejże, z tropu w trop,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Z tropu w trop, hop, hop!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spolowałem piosenkę! Nie będą się gniewać/
Myśliwi, że do domu wracam bez zwierzyny./
Jak tylko wrócę, zaraz muszę im zaśpiewać. ---<end id="e1215022946946"/>/
<begin id="b1215022982387"/><motyw id="m1215022982387">Błądzenie</motyw>Lecz gdzież zaszedłem? nigdzie śladu ni drożyny./
Hola! jak w kniei głucho --- ni trąby, ni strzału./
Zbłądziłem --- otóż skutek wieszczego zapału!/
Goniąc muzę, wyszedłem z obławy. --- Mróz ciśnie./
Trzeba ogień nałożyć; gdy światło zabłyśnie,/
Nuż jaki spółtowarzysz z myśliwej czeladzi/
Błądzi jak ja, ten ogień razem nas sprowadzi,/
Łacniej drogę znajdziemy./
<wers_cd>O mój przyjacielu!</wers_cd>/
Takich jak ty myśliwych nie znalazłbyś wielu./
Oni z lasu nie zwykli spoglądać w obłoki,/
Ogarami na piękne polować widoki;/
Z jednym zawsze zamiarem i z jedyną żądzą,/
Na ziemi tropią zdobycz --- tym lepiej --- nie błądzą!<end id="e1215022982387"/>/
<begin id="b1215023097197"/><motyw id="m1215023097197">Uczta</motyw>Pewnie już z rzeźwym sercem i spoconym czołem/
Dzienną zabawę kończą za biesiadnym stołem./
Każdy chlubi się z przeszłych lub przyszłych zdobyczy,/
Każdy swe trafne strzały, cudze pudła liczy;/
Żartują z siebie głośno lub szepcą do ucha;/
Wszyscy mówią, a jeden stary ojciec słucha./
<begin id="b1215023123322"/><motyw id="m1215023123322">Flirt</motyw>A jeśli się pod koniec uprzykrzyły łowy,/
Natenczas do sąsiadek --- uśmiechy, rozmowy./
Czasem strzelecka miłość --- wędrowna ptaszyna,/
Serce przelotem zwiedzi --- tak mija godzina,/
I tydzień, i rok przeszły, --- tak bywało wczora,/
Tak jest dzisiaj i będzie każdego wieczora./
Szczęśliwi! ---<end id="e1215023123322"/><end id="e1215023097197"/>/
<wers_cd><begin id="b1215023199975"/><motyw id="m1215023199975">Błądzenie, Melancholia, Samotnik</motyw>A ja... czemuż nie jestem jak oni?</wers_cd>/
Wyjechaliśmy razem --- cóż mię w pole goni?/
Ach, nie zabawy ścigam --- uciekam od nudy;/
Nie rozkosze myśliwskie lubię --- ale trudy./
Że się myśli, a przynajmniej że się miejsce zmienia,/
I że tu nikt mojego nie śledzi marzenia,/
Łez pustych, które nie wiem, skąd w oczach zaświecą,/
Westchnień bez celu, które nie wiem, kędy lecą./
Nie do sąsiadek pewnie! na wiatry, na gaje,/
Ku marzeniom!...<end id="e1215023199975"/>/
<wers_cd>Myśl dziwna! Zawsze mi się zdaje,</wers_cd>/
Że ktoś łzy moje widzi i słyszy westchnienia,/
I wiecznie około mnie krąży na kształt cienia.</strofa>

<strofa>Ileż razy w dzień cichy szeleszczą na łące/
Jakoby nimfy jakiejś stopki latające;/
Spojrzę: chwieją się kwiaty i podnoszą głowy,/
Jakby z lekka trącone. --- Nieraz śród alkowy/
Samotny książkę czytam; książka z rąk wypadła,/
Spojrzałem i mignęła naprzeciw zwierciadła/
Lekka postać, szepnęła jej powietrzna szata./
Nieraz dumałem w nocy; gdy się myśl rozlata,/
Wzdycham, i coś westchnieniem dawało znak życia,/
Serce biło i czułem drugie serca bicia,/
Słowo nawet częstokroć, niewyraźnie, głucho,/
Jak przelot nocnej muszki pogłaska mi ucho!...</strofa>

<strofa>Zasnąłem we mgle jasnej; z góry i z daleka/
Coś błyszczy, choć widocznych kształtów nie obleka;/
I czuję promień oczu i uśmiech oblicza!/
<begin id="b1215023520635"/><motyw id="m1215023520635">Kochanek romantyczny, Marzenie, Miłość, Życie snem</motyw>Gdzież jesteś, samotności córo tajemnicza?</strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Niechaj się twój duch uwieńczy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Choćby marnym, nikłym ciałem;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Okryj się choć rąbkiem tęczy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lub jasnym źródła kryształem!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Niechaj twojej blask obsłony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Długo, długo w oczach stoi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niech twych ust rajskimi tony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Długo, długo słuch się poi!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Świeć mi, słońca niech źrenica</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Olsnie<pe><slowo_obce>niech źrenica olsnie marząc twoje lica</slowo_obce> --- niech oko oślepnie, marząc o twojej twarzy.</pe> marz[ąc] twoje lica;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Piej, syreno! w lubych głosach</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Usnę, marzyć o niebiosach!</wers_wciety></strofa>

<strofa>Ach, gdzie cię szukać? --- i od ludzi ucieknę,/
Ach, bądź ty ze mną, świata się wyrzeknę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MYŚLIWY CZARNY<pr><slowo_obce>Myśliwy czarny</slowo_obce> --- wyobraża złego ducha. W operze romantycznej tego okresu (1821) <tytul_dziela>Wolny strzelec</tytul_dziela> K. M. Webera występuje Samiel, zły duch, zwany Czarnym Myśliwym.</pr></naglowek_osoba>
<kwestia><didaskalia>śpiewa</didaskalia>

<strofa>Latasz, mój ptaszku, za wysoko latasz,/
<wers_wciety>A czy znasz dzielność swoich skrzydełek?</wers_wciety>/
Spojrzy na ziemię, którą tak pomiatasz,/
<wers_wciety>Co tam wabików, co tam sidełek!<end id="e1215023520635"/></wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola! słychać śpiewania, hej! wszelki duch żywy!/
Ozwij się, bracie, kto jesteś?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Myśliwy,</wers_cd>/
Równej jak ty ochoty, większej trochę mocy./
<begin id="b1215023584515"/><motyw id="m1215023584515">Kochanek, Miłość</motyw>Obadwa polujemy, chociaż ty w poranki/
Jedziesz na świat, ja łowy rozpoczynam w nocy,/
Ty czyhasz na zwierzęta, a ja --- na kochanki.<end id="e1215023584515"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem, czy dobre miejsce wybrałeś na łowy,/
Ale nie chcę przeszkadzać, więc szczęśliwej drogi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola, kolego! nie bądź taki raptusowy<pe><slowo_obce>raptusowy</slowo_obce> --- porywczy, gwałtowny.</pe>./
Jest że to grubijaństwo albo skutek trwogi?/
Pierwiej mię sam zawołał, a teraz ucieka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja miałbym ciebie wołać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Słyszałem z daleka,</wers_cd>/
Żeś wołał; kogo? na co? nie wiem doskonale,/
Dosyć, że posłyszałem westchnienia i żale./
<begin id="b1215023687609"/><motyw id="m1215023687609">Dorosłość, Młodość, Starość</motyw>Jestem jak ty myśliwcem, byłem kiedyś młody,/
Znam więc twego rzemiosła i wieku przygody.<end id="e1215023687609"/>/
Musisz mieć coś na sercu, rozmówmy się szczerze./
Pewnie [cię] zabłąkało w kniei jakie zwierzę?/
Bracie, ja sam błądziłem, znam zwierzęta różne,/
Skrzydlate i piechotne, czworo-- i dwunożne./
A jeśli nic nie gonisz, pewno rad byś gonił?/
Ej, czy cię widok pustej torby nie zapłonił?/
Wstyd młodemu niczego dotąd nie zastrzelić?/
Przyznaj się, ja ci mogę w potrzebie udzielić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1215023761225"/><motyw id="m1215023761225">Obcy, Przyjaźń</motyw>Dzięki --- od nieznajomych nie żądam pomocy,/
Nie zabieram przyjaźni tak rychło i w nocy;<end id="e1215023761225"/>/
I nie rozumiem, co twe słowa mają znaczyć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeżeliś niepojętny, będę się tłumaczyć./
Jeżeli mi nie ufasz, będę szczerszy z tobą.../
Wiedz naprzód, iż gdzie stąpisz, jest wszędzie nad tobą/
Pewna istota, która z oczu cię [nie] traci,/
I że chce ciebie w ludzkiej nawiedzić postaci,/
Jeżeli to, coś przyrzekł<pr><slowo_obce>coś przyrzekł</slowo_obce> --- mianowicie wyrzec się świata; por. w. 448.<uwaga/></pr>, zachowasz niezłomnie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przebóg! co to ma znaczyć?... Nie zbliżaj się do mnie!</strofa></kwestia>


<nota><akap>I na tym się rękopis kończy</akap></nota><extra>do rozważenia</extra>

</dramat_wierszowany_l></utwor>