<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/danilowski-od-mrokow-nocy-do-bialego-ranku/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Daniłowski, Gustaw</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Od mroków nocy do białego ranku...</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Boy-Żeleński, Tadeusz</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Żak, Agnieszka</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rawska, Aneta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Żak, Agnieszka</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modrzejewski, Emanuel</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów Łukasza Jachowicza. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/danilowski-od-mrokow-nocy-do-bialego-ranku/</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Młoda Polska. Wybór poezyj, oprac. Tadeusz Boy-Żeleński, wyd. drugie, Wydawnictwo Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich, Wrocław 1947.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Gustaw Daniłowski zm. 1927</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1998</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-01-14</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/14318771732_afdf048abb_k.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Chateau de Versailles(May, 14), Laiwan Ng , CC BY-SA 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3638</dc:relation.coverImage.source>
  <category.legimi>Poezja</category.legimi>
<category.thema.main>DCC</category.thema.main>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>

<liryka_l>

<autor_utworu>Gustaw Daniłowski</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Od mroków nocy do białego ranku...</nazwa_utworu>


<strofa><begin id="b1414926608509-2191831758"/><motyw id="m1414926608509-2191831758">Modlitwa</motyw>Tak! --- ja się modlę, chociaż się nie ścielę/
Twarzą do zimnych marmurów w kościele/
I krzyżem piersi mej nie znaczę ręką./
Lecz ja się żegnam serca mego męką,/
Modlę się myśli obłąkanych drżeniem,/
I tym wewnętrznym mej istoty bojem,/
I całym moim ogromnym zwątpieniem,/
I całej duszy mojej niepokojem.../
I tę modlitwę sprawiam bez ustanku,/
Od mroków nocy --- do białego ranku!<end id="e1414926608509-2191831758"/></strofa>


<strofa><begin id="b1414927400847-3407655741"/><motyw id="m1414927400847-3407655741">Kondycja ludzka, Obraz świata, Rozpacz</motyw>Tak! ja się modlę --- całą mą rozpaczą,/
Że wyjść nie można z zakreślonych granic/
I że żałować próżno tych, co płaczą,/
Bo i ta żałość, i ten płacz ich na nic,/
Bo i uśmiechy, i łkania ich gardła ---/
To wszystko zejdzie w jedną zgniłą trumnę.../
I że to wszystko jest takie rozumne!/
I że w rozumie tym litość umarła!.../
I tę modlitwę sprawiam bez ustanku,/
Od mroków nocy --- do białego ranku!</strofa>


<strofa>Tak! ja się modlę, kiedy tarczą złotą/
Księżyc wypłynie z gwiazd łzawych namiotu,/
To ja się modlę szaloną tęsknotą./
Tą niepojętą, prawie bez przedmiotu;/
To ja się modlę smutku mego mrokiem,/
Poczuciem pustki bezmiernej ogromu,/
To ja się modlę rozżalonym okiem,/
Że jestem obcy w rodzinnym mym domu!.../
I tę modlitwę sprawiam bez ustanku/
Od mroków nocy --- do białego ranku!</strofa>


<strofa>Tak! ja się modlę mych myśli polotem/
I świadomością, jacyśmy ubodzy,/
I tym wysiłkiem, z którym, myśląc o tem,/
Muszę me myśli wstrzymywać na wodzy,/
Aby nie pękło rozumu ognisko!.../
I straszną trwogą śmiertelnej agonii,/
Żem jest przepaści obłędu tak blisko,/
Gdzie ster rozsądku pryśnie w mojej dłoni!/
I tę modlitwę sprawiam bez ustanku/
Od mroków nocy --- do białego ranku!</strofa>


<strofa>Tak! ja się modlę mym spod serca śmiechem/
Nad nędzą świata i nad nędzą własną,/
I pałającym modlę się oddechem/
Starganej piersi, gdzie łkania nie gasną,/
Gorącą żądzą nieznanej pieszczoty,/
Harmonią pieśni zaklętej w wyrazy,/
Całym szaleństwem namiętnej ekstazy,/
I dysharmonią mej własnej istoty!/
<end id="e1414927400847-3407655741"/>I tę modlitwę sprawiam bez ustanku/
Od mroków nocy --- do białego ranku!</strofa>


<strofa>Tak! ja się modlę i modlić mam prawo,/
Choćbym nie słuchał niekrwawej pamiątki,/
Kiedy w mym sercu noszę mękę krwawą/
Bólów, co przeszły, i przyszłych początki,/
Kiedy się modlę własnej krwi pożarem,/
I krzykiem skargi, która płynie ze mnie,/
I myśli moich rozpętanym gwarem,/
Które mi szepcą, że wszystko --- daremnie!/
I tę modlitwę sprawiam bez ustanku/
Od mroków nocy --- do białego ranku!</strofa>

</liryka_l></utwor>