<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/czyzewski-smierc-fauna/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Czyżewski, Tytus</dc:creator>
   <dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Śmierć fauna</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>

<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>

<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć-Gryz, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>

<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kuch, Angelika</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Świetlik, Maria</dc:contributor.technical_editor>
    <dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2021-12-31</dc:date>
 
  
  <dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Modernizm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragikomedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). </dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/czyzewski-smierc-fauna/</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tytus Czyżewski, Śmierć fauna. Obrazek, G. Gebethner i spółka, Kraków 1907.</dc:source>
  <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Tytus Czyżewski zm. 1945</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016</dc:date.pd>
  
  
    <dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>

    <dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>

  <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/faun-Johannes_Josephus_Aarts.jpeg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Głowa fauna, Johannes Josephus Aarts (1881-1934), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6355</dc:relation.coverImage.source>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/czyzewski-smierc-fauna.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6495-5</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/czyzewski-smierc-fauna.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6496-2</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/czyzewski-smierc-fauna.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6497-9</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/czyzewski-smierc-fauna.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6498-6</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/czyzewski-smierc-fauna.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6499-3</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
  <category.legimi>Dramat</category.legimi>
<category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>FS</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    </rdf:Description></rdf:RDF>
  
  
  <dramat_wierszowany_l>



  <nota_red>
<akap>Błędy źródła:
    postać proboszcza pod koniec dramatu zamienia się na księdza; skrawiony > skrwawiony</akap>

<akap>Uwspółcześnienia: dyabeł > diabeł, akcya > akcja (ale w wierszowanych partiach: Dryad > Dryjad, Dyana > Dyjana); Ciemno-zielony  > Ciemnozielony, za niemi > za nimi, tem > tym, mem > mym, zwolna > z wolna, odemnie > ode mnie; Wziąść > Wziąć, tentent > tętent.</akap>

<akap>Modernizacja interpunkcji: od sioła / Lecą, czy z lasu > od sioła / Lecą czy z lasu;  Może leśne Nimfy / Tyle hałasu czynią. > (...) czynią?</akap>

<akap>Ujednoliceniu zapisu gwary: A cóż to takiego --- niecysto siła cy co, > A cóz to (...)</akap>



</nota_red>
  
  
  
<autor_utworu>Tytus Czyżewski</autor_utworu>


  
<nazwa_utworu>Śmierć Fauna</nazwa_utworu>

<abstrakt>
<akap>Tytus Czyżewski, znany przede wszystkim jako malarz  awangardowy i teoretyk sztuki okresu międzywojnia, stworzył też kilka obrazków literackich. Nalezy do nich miniatura dramatyczna <tytul_dziela>Śmierć Fauna</tytul_dziela> (z podtytułem ,,Obrazek"). Tematem utworu jest konfrontacja tradycyjnej idylli --- o antycznym rodowodzie --- z rzeczywistością wsi polskiej pierwszej ćwierci XX wieku.</akap><akap>Zgodnie z estetyką sztuki nowoczesnej <tytul_dziela>Śmierć Fauna</tytul_dziela> Tytusa Czyżewskiego opiera się na paradoksach. Obrazek to humorystyczny, choć niewesoły: ostatecznie przecież gość przybyły z mitologicznych krain ponosi zapowiedzianą w tytule śmierć na polskiej niwie. Sztuka jest fantastyczna (w związku z obecnością fauna oczywiście), a jednak wiele w niej realizmu. Na przykład w stosunkach między klasami w społeczeństwie polskim: wyższa, inteligencka oskarża niższą, chłopską o ciemnotę i skłonność do ślepej przemocy, poza tym zależy jej, żeby się sprawa przykrego końca fauna nie wydała, wieść się nie rozniosła. Realizm cechuje też język i postawę ludu.</akap>


</abstrakt>




<podtytul>Obrazek</podtytul>




<lista_osob><naglowek_listy>
<akap>OSOBY:</akap>


</naglowek_listy>



<lista_osoba>FAUN, stary bóg leśny</lista_osoba>


<lista_osoba>PROBOSZCZ STARY</lista_osoba>


<lista_osoba>PAN DZIEDZIC</lista_osoba>


<lista_osoba>PANI</lista_osoba>


<lista_osoba>ORGANISTA</lista_osoba>


<lista_osoba>WÓJT</lista_osoba>


<lista_osoba>PAROBEK KUBA</lista_osoba>


<lista_osoba>BABA STARA</lista_osoba>


<lista_osoba>DZIEWCZYNA I</lista_osoba>


<lista_osoba>DZIEWCZYNA II</lista_osoba>


<lista_osoba>PASTUCH --- CHŁOPI --- BABY --- DZIEWCZĘTA ---
PAROBCY</lista_osoba></lista_osob>





  

<miejsce_czas>
<akap>Rzecz dzieje się wiosną, gdzieś daleko na wsi.</akap>


</miejsce_czas>





<nota><akap>Faun jeden stary --- samotny --- stęskniony za życiem i uciechą --- błądząc gdzieś po lasach, przylazł jednego wiosennego dnia na granicę polskiej wsi. Słońce --- zapach leśny --- śpiewy --- wokół życie i miłość --- rozmarzyły starego Fauna. Wygrzewając się do słońca --- snuje wspomnienia swoich dni młodych. --- Czasem wzdycha i skarży się, że to już taki stary, samotny.</akap>



  

<akap>Ale że to jeszcze dowcipny, krotofilny<pe><slowo_obce>krotofilny</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>krotochwilny</slowo_obce> (daw.) --- żartobliwy.</pe>, przychodzi mu do głowy, żeby od czasu do czasu beknąć przeraźliwie --- nastraszyć śpiewające po lesie dziewczyny albo może zwabić do się --- o, bo on jeszcze --- jak to mówią --- ,,stary, ale jary". One, słysząc jego beczenie, biegną na
polanę --- patrzą --- widzą jego kosmate cielsko --- a myśląc, że to diabeł, pędzą do wsi opowiedzieć. Co i jak się stało i co z tego wynikło --- akcja wykaże.</akap></nota>








<miejsce_czas>
<akap>Poranek --- las. Słońce wiosenne zalewa blaskiem zieloną polanę. Ciemnozielony las rzuca cienie na kraj polany. Bujna trawa rośnie na polanie, gdzieniegdzie białymi, żółtymi i różowymi kwiatkami przetykana. W lesie słychać śpiewy ptaków. Czasem wiatr zrywa się, porusza ciemnymi konarami jodeł...</akap>
  
<akap>Czasem zakuka kukułka...</akap>

<akap>Na słonecznej zielono-złotej polanie cicho i spokojnie.</akap>

<akap>Gdy znów raz wraz słychać z lasu śpiew.</akap>

<akap>Głos rozchodzi się echem po lesie i milknie.</akap>

<akap>Głos młodej dziewczyny leci z dala...</akap>

</miejsce_czas>




<naglowek_osoba>ŚPIEW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ej kukułecka kuka,/
Ej ojca matki suka./

<didask_tekst>po chwili</didask_tekst></strofa>



<strofa>Ej ojciec matka --- w ziemi,/
Ej kukejze nad niemi/
<wers_wciety typ="4">hu ha!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Cisza.</didaskalia>


<didaskalia>Po chwili głos innej dziewczyny gdzieś bliżej polany.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ŚPIEW</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ej zielone podwórko,/
Ej zielony trawnicek, /
Ej na siwym koniusiu/
Ej jedzie mój Jasicek ---</strofa>


<didaskalia>,,Hu ha" --- milknie w lesie --- potem chwila ciszy.</didaskalia>

  <didaskalia>Na polanę z lasu wyłazi stary zgarbiony Faun --- nasłuchuje, przeciąga się, patrzy w słońce.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



<kwestia>
<strofa>Zieleni się polana,/
Pachną zioła ---/
Cała natura rozgrzana/
Słońcem!/
Jakieś śpiewy od sioła<pe><slowo_obce>sioło</slowo_obce> --- wieś.</pe>/
Lecą czy z lasu;/
Może to śpiewy Dryjad<pe><slowo_obce>driady</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginki leśne, duchy drzew; tu zachowano dla rytmu wiersza daw. formę <slowo_obce>dryjad</slowo_obce>.</pe>,/
Może leśne Nimfy/
Tyle hałasu czynią?/
Niegdyś za moich młodych lat,/
Po lesie za nimi goniłem ---/
Za bosej Dryjady ślad/
Dałbym był wina czarę ---/
Dzisiaj, gdy lata młode roztrwoniłem,/
Na słońcu się wygrzewać muszę,/
Do chłopskich cisnę się chat,/
Na miłość tylko patrzeć mogę;/
I siedząc tak w gąszczu leśnym/
<wers_wciety typ="6">Nieraz widzę,</wers_wciety>/
Jak się parobek z dziewką chodzą,/
Jak kozioł za kozą goni,/
Jak się kuny albo lisy płodzą,/
Albo w jeziora toni/
Ryby trą --- łyskając do słońca/
<zastepnik_wersu>.....................</zastepnik_wersu></strofa>




<didaskalia>
Z głębi lasu słychać znów śpiew.</didaskalia>


</kwestia>

<naglowek_osoba>ŚPIEW</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Szumi las, szumi las,/
Szumi gałązecka/
  <zastepnik_wersu>--- --- --- --- ---</zastepnik_wersu>/
Ej kto mi wyszuka/
Mojego Jasiecka, hu ha!</strofa></kwestia>








<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<strofa>O jak to tam wyśpiewuje,/
A może to ona wabi?!.../
<zastepnik_wersu>--- --- --- --- ---</zastepnik_wersu> /

<didaskalia>z wolna, melancholijnie, o potem namiętnie</didaskalia>


Legła w gąszczu śród paproci/
I liść paproci zerwała/
I liściem ciało swe chłodzi/
I nuci z cicha i śpiewa ---/
Głosem wabi i przyzywa:/
«Pójdźże do mnie w gąszcz paproci,/
Pójdź i użyj mego ciała,/
I krwi skosztuj mej gorącej,/
Potem w kosmate ramiona/
Porwij mnie i pędź tak przez las,/
I mnie od rozkoszy drżącej/
Nie pozwól tchu w piersi złapać,/
A ja tym szałem zmęczona,/
Przechylę głowę ku ziemi/
I włosami niby miotłą/
Zmiatam liście suche, zioła.../
W najciemniejszą pędź ze mną gąszcz»./
  <zastepnik_wersu>..............................</zastepnik_wersu></strofa>

<didaskalia>po chwili</didaskalia>

<strofa><begin id="b1641228624100-2391164025"/><motyw id="m1641228624100-2391164025">Wizja, Młodość, Starość, Rozkosz</motyw>To była wizja rozkoszy,/
Sen cudowny, sen miłosny,/
Wizję lada szmer płoszy;/
To był sen, to była wizja mej wiosny.<end id="e1641228624100-2391164025"/>/

<didask_tekst>cisza --- las z wolna szumi --- słychać daleko śpiew</didask_tekst>/


Nie płaczze<pe><slowo_obce>nie płaczze</slowo_obce> (gw.) --- daw. konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że, wymawianą w gwarze ,,ze" (tzw. mazurzenie).</pe> dziewczyno,/
Nie płaczze malino,/
Powróci jedyny do swojej dziewcyny,/
Jeno se konisie napoi we Wiśle<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q548"></ref> ---/

<didask_tekst>Głos bliżej polany:</didask_tekst>/

Przyjedzie, przyjedzie/
I u ciebie bedzie/
Co nockę w kumorze<pe><slowo_obce>w kumorze</slowo_obce> (gw.) --- w komorze.</pe>,/
Moje ty nieboze, hu ha!/
  <zastepnik_wersu>.......................</zastepnik_wersu></strofa>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>E, to te dziewczyny ze wsi,/
W czerwonych spódnicach, żółtych chustkach,/
To one się tak drą po lesie./
Myślałem --- ---/
Myślałem, że to tamte z mojej wiosny ---/
Raz spotkałem jedną taką,/
Głupia uciekła ode mnie z krzykiem:/
Diabeł, diabeł --- /
<zastepnik_wersu>--- --- --- --- ---</zastepnik_wersu> /
Trzeba im napędzić strachu./
Beknę:/


<didask_tekst>głośno</didask_tekst>/


Mee-e-e --- ...</strofa>




<didaskalia>Po chwili z lasu wychodzi dziewczyna, staje, patrzy pod słońce, przysłania ręką oczy, zdumiona, przerażona --- żegna się, z krzykiem ucieka w las.</didaskalia></kwestia>



 
<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>E, jak się przestraszyła,/
Beknę drugi raz:/
Be-e-e-e.../
<zastepnik_wersu>.................</zastepnik_wersu></strofa>





<didaskalia>W lesie słychać wołania: Maryś! Jaguś! Kasiu!</didaskalia>


 

<didaskalia>Chwila ciszy, słońce dogrzewa coraz bardziej --- od czasu do czasu zrywa się cichy szum w lesie.</didaskalia>






<didaskalia>Faun kładzie się na ziemi do słońca --- po chwili:</didaskalia>







<strofa>O słońce ogniste/
Jak pali ---/
  <zastepnik_wersu>--- --- --- --- ---</zastepnik_wersu></strofa>




<didaskalia>po chwili --- melancholijnie</didaskalia>



<strofa>Na niebie słońce gore,/
A rzeką iskry płyną,/
Gaje oliwne cicho w słońcu marzą./
Na pól zieloną morę,/
Na gaj krasny brzoskwinią/
Ognisto-złotą ciska słońce żarzą./
W zielonym tam ogrodzie/
Przy szeleście fontanny,/
Stary Horacy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q6197"></ref><pe><slowo_obce>Horacy</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>Quintus Horatius Flaccus</slowo_obce> (65--8 p.n.e.) --- wybitny rzymski poeta liryczny, autor liryk, satyr i listów.</pe> siedzi zadumany;/
Trudzi się przy swej odzie/
I pięknej szuka «skandy»<pe><slowo_obce>skanda</slowo_obce> --- zapewne od ,,skandować" (z łac. <slowo_obce>scandere</slowo_obce>: wstępować, wchodzić na coś), tj. dobitnie jak podczas występu na scenie wypowiadać słowa z podkreśleniem rytmiki wypowiedzi.</pe>/
I rytm by gładko był w wierszu dobrany.../
I czasem patrzy długo/
Na te słoneczne pola,/
Marzące przesuwa po nich oczy ---/
Na lasy biegnące smugą,/
Na wysmukłe topole,/
Na błękit gór ginących w przeźroczy./
I rozmarzył się stary.../
I ożywił bogami/
Lasy, łąki z szmaragdu, rzek wodę./
--- W tych lasach głos fanfary.../
Dyjana<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q132543"></ref><pe><slowo_obce>Diana</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bogini łowów i księżyca, odpowiednik gr. Artemidy.</pe> szczuje psami/
Łanię --- na jej niepomna urodę,/
Łania mknie jako strzała,/
Biegnie nad strumień w dolinę ---/
Tu ją dopadła zażartych psów zgraja.../
Tam łąka od kwiatów biała,/
Na nich stado owiec sine,/
Pod bystrym okiem czujnego rataja./
To bóg Feb<pe><slowo_obce>Feb</slowo_obce> a. <slowo_obce>Febus</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Apollina (znaczący z gr. tyle co: ,,Jaśniejący"), przewodnika dziewięciu muz, boga sztuki, wróżbiarstwa i gwałtownej śmierci. </pe><ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q37340"></ref> dalekocelny,/
Swe trzody wygnał na błonie --- ---/
Przygrywa sobie na lutni... ... .../
Tam znów orszak weselny/
Bakcha<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q41680"></ref><pe><slowo_obce>Bakchus</slowo_obce> a. <slowo_obce>Bachus</slowo_obce> (mit. rzym., gr. Dionizos) --- syn Zeusa i Semele, wynalazł wino; czczony jako bóg wina i płodności; był patronem odbywających się co roku ku jego czci <wyroznienie>bachanaliów</wyroznienie>: obchodów połączonych z szalonymi, niekiedy rozwiązłymi ucztami, tańcami, pokazami teatralnymi itp.</pe> --- w zieleni lasu tonie,/
Krzyczą, gwiżdżą Faunowie rezolutni/
I Muzy<pe><slowo_obce>Muzy</slowo_obce> (mit. gr.) --- patronki (i uosobienia) poszczególnych sztuk.</pe> tańczą pijane,/
Aż Sylen<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q464091"></ref><pe><slowo_obce>Sylen</slowo_obce> (mit. gr.) --- mądry wychowawca i towarzysz Dionizosa, boga wegetacji i wina; przedstawiany jako tłustawy mężczyzna z końskimi uszami, nogami i ogonem, często nadużywający wina. </pe> śmieje się gruby,/
I echa budzą się w lesie ---/
A Fauny skaczą, rozgrzane/
Winem --- aż dymią im czuby./
Ich śpiewy echo w las niesie.../
Tak stary poeta marzy:/
O bogach, słońcu i łąkach kwiecistych,/
Aż zasnął --- znużony marami./
A nad nim dźwięcznie owad gwarzy/
W konarach drzew cienistych,/
I obłok szumi białymi skrzydłami --- ---/
  <zastepnik_wersu>--- --- --- --- --- --- --- --- --- ---</zastepnik_wersu></strofa>



  
<didaskalia>Chwila ciszy.</didaskalia>



<didaskalia>Słychać z głębi lasu kroki i rozmowę ludzi idących
gromadą --- Faun nasłuchuje.</didaskalia>



<didaskalia>Z głębi lasu wychodzą na polanę: ksiądz w komży ---
organista z kropidłem i wodą święconą, --- a za nimi
gromadą chłopi --- parobcy --- dziewki --- baby z motykami na ramionach --- stają na brzegu polany ---
rozglądają się.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 

<kwestia>
<didaskalia>patrzy</didaskalia>




<strofa>Cóż to za gromada ludzi,/
Faunalie<pe><slowo_obce>faunalie</slowo_obce> --- analogicznie do bachanaliów: uroczystości ku czci faunów.</pe> odprawiają?!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>No, a gdzież on jest?/
Głupia narobiła strachu./
Gdzież ten diabeł?</strofa></kwestia>










<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Tu go widziałam, stał,/
Rogi miał kozie/
I na kozich nogach stąpał/
I cały taki kudłaty,/
Ale już bardzo stary./
Weszłam między te chojary,/
Słucham, a tu cosik becy ---/
Wyzieram, patrzę, a tu cosik siedzi.../
Ledwiem od strachu nie padła.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ej baje, baje,/
Coześ ty smentka zjadła,/
Takie bajdy gadać;/
Gdzieby tez ta dyjabeł miał cas siadać.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>JAKAŚ BABA STARA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>z gromady krzyczy</didaskalia>



<strofa>O Jezusie<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q302"></ref>, dyć tam się cosik rusa<pe><slowo_obce>dyć tam się cosik rusa</slowo_obce> (gw.) --- przecież coś tam się rusza.</pe>,/
Dy on tam siedzi ---</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>LUDZIE</naglowek_osoba>



<kwestia><strofa>Gdzie, gdzie --- ... ... ... ...?!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>STARA BABA</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>O tam pod jodłą.</strofa>




<didaskalia>Wszyscy spostrzegają Fauna przerażeni. --- Ksiądz z organistą zbliżają się trwożliwie --- ludzie przerażeni żegnają się --- cofają.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>podchodzi do Fauna --- drżącym głosem</didaskalia>

 
<strofa><slowo_obce>Exorciso te in<pe><slowo_obce>exorciso te in</slowo_obce> (łac.) --- zaklinam cię w... [imię Ojca i Syna i Ducha]; urywek formuły egzorcyzmu. tj. obrzędu wyganiania diabła w kościele rzymskokatolickim.</pe></slowo_obce>...</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



<kwestia>
 
<didaskalia>wstaje</didaskalia>


<strofa>Jestem Faun<pe><slowo_obce>Faun</slowo_obce> (mit. rzym.) --- bóg płodności, pól i lasów, opiekun pasterzy, przedstawiany jako brodaty mężczyzna z koźlimi kopytami i rogami; utożsamiany z greckim Panem, któremu przypisywano dużą aktywność seksualną.</pe>,/
Leśny bóg,/
Z klasycznej pochodzę krainy./
Powiedziały ci pewno te głupie dziewczyny/
O mojej tu bytności;/
Jestem starością zmęczony ---/
I wygrzewam ciało moje na słońcu,/
A że teraz wiosna/
I słońce dogrzewa,/
Budzą się we mnie wspomnienia/
Mej młodości./
Marzę...</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>zdziwiony</didaskalia>


<strofa>Jak to, więc ty jesteś/
Faunus,/
Ów w klasycznych opiewany wierszach?/
Aha --- coś pamiętam --- --- ---/
  Owoż ty jeszcze za czasów/
<slowo_obce>Graeciae et Romae</slowo_obce> istniałeś./
Ale że się ty nie bałeś/
W tak dalekie zapuszczać strony. ---/
Jakże tu przyszedłeś/
I po co --- ?!/
Może za ewokacją czyją,/
Może jakiemu artyście pozować?!/
Bo wiem i widzę, że diabłem nie jesteś;/
Diabły zresztą teraz pod inną postacią się kryją;/
Mamy na to dowody wcale kanoniczne.</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Wyszedłem z italskiej krainy,/
Gdzie wymarli Faunowie,/
Nimfy się rozpierzchły,/
Driady na zwykłe zmieniono dziewczyny,/
Dni mego życia zmierzchły./
  I tak się wlokę lasami/
W nadziei/
Że może znajdę kogo z mej drużyny.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>




<kwestia><didaskalia>zdziwiony</didaskalia>

 







<strofa>Ale skądże ty, Faunie,/
mówisz naszą mową,/
Przecieżeś ty z rzymskiej mitologii,/
Przecież, zdaje mi się, do ciebie Horacy mówi po łacinie?!.../
Zaraz... pamiętam jeszcze z <tytul_dziela>Poetyki</tytul_dziela>,/
Zaraz... Aha...</strofa>















<didaskalia>deklamuje</didaskalia>




<strofa><slowo_obce>Faune, Nympharum fugientum amator</slowo_obce>/
<slowo_obce>per meos fines et aprica rura</slowo_obce>/
<slowo_obce>lenis incedas abeasque parvis</slowo_obce>/
<slowo_obce>Aequus Alumnis</slowo_obce>.../
<slowo_obce>si tener pleno cadit haedus anno</slowo_obce>/
<slowo_obce>larga nec desunt Veneris sodali</slowo_obce>/
<slowo_obce>vina craterae, vetus ara multo</slowo_obce>/
<wers_wciety typ="3"><slowo_obce>fumat odore</slowo_obce><pe><slowo_obce>Faune, Nympharum fugientum amator (...) multo
fumat odore</slowo_obce> (łac.) --- początkowy fragment Horacego <tytul_dziela>Pieśni</tytul_dziela> III, 18 (<tytul_dziela>Do Fauna</tytul_dziela>); w tłumaczeniu Lucjana Siemieńskiego:

<strofa>
Faunie, lubiący ścigać Nimfy płoche/
Błogosławieństwem obleć moje kopce,/
Drobnym przychowkiem opiekuj się trochę ---/
A potem leć w strony obce.
</strofa>


<strofa>
Przecież rok rocznie masz z kozła ofiary;/
Druhowi Cyprii stawiam z winem kruże,/
Sypię kadzidła — i ołtarzyk stary/
Wonnymi dymy okurzę.
</strofa></pe>.</wers_wciety>/
<zastepnik_wersu>........................</zastepnik_wersu>/
A potem kończy się:/
<slowo_obce>Inter audaces lupus errat agnos<pe><slowo_obce>Inter audaces lupus errat agnos</slowo_obce> (łac.) ---  początkowy fragment Horacego <tytul_dziela>Pieśni</tytul_dziela> III, 18 (<tytul_dziela>Do Fauna</tytul_dziela>); w tłumaczeniu Lucjana Siemieńskiego: ,,Jagnięta mężnie wilkom patrzą w oczy".</pe></slowo_obce>.../
Zaraz... ale sam koniec zapomniałem.../
...To po łacinie --- ale skądże ty umiesz naszą mowę --- --- ?!</strofa>


</kwestia>






<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>Idąc lasami i ziemią tutejszą,/
Słyszałem waszą mowę./
Chłop, gdy orze, gada z rolą./
Pasterz z bydłem, gdy pasie./
Dziewczęta w lesie --- słońcu wiosennemu/
Śpiewają.../
Drzewa szumią,/
Potoki szepcą/
Waszą mową.../
Wy Barbari ---/
I ziemia, gdy ją burza smaga,/
Ona się skarży waszą mową./
Czy od ziemi, waszej uczyliście się mowy,/
Wy Barbari?!.../
Cóż to za kraj?</strofa>




<didaskalia>do proboszcza</didaskalia>



<strofa>
Któż ty jesteś?!
</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Jestem proboszcz tutejszej parafii,/
Lud nauczam i wszelkie wykorzeniam wady,/
Nieczystość, pijaństwo, złodziejstwo/
I inne łajdactwo./
Uspokajam butę ludu, godzę zwady/
Między chłopy a pany./
Ten las zwykłych jodeł,/
To własność pana naszego dziedzica;/
Owóż ten pan kochany,/
Wielki miłośnik sztuk i twojej ojczyzny,/
Włoch --- kocha sztukę, często tam jeździ,/
A potem o tym pisze pamiętniki,/
Aby coś kraj skorzystał./
O, bo jeszcze daleko z kulturą nam do zagranicy.../
A co do tego kraju, ma on blizny/
Po awanturach i to wcale niepotrzebnych,/
Co nawet o tym niektórzy mówią historycy ---/
Zresztą całkiem zwyczajny kraj,/
Gdzie się gnieżdzi:/
Wrona, sroka, bocian i ptak tym podobny,/
A nazywa się ten kraj Polonia<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q36"></ref>.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>




<kwestia>
<strofa>A --- Polonia, Poloni, coś o was słyszałem,/
Pono czuli jesteście na cudze pochwały/
I zresztą bardzo weseli ludzie./
Pono tańczyć i pić lubicie dużo.../
Zresztą wiem o was mało.../
Zajęty byłem sobą, mym życiem,/
Kiedy grono winne dojrzewa/
I gdzie najpiękniejsza Dryjada zabawia,/
I na jaką nutę szpak gwiżdże albo drozd zaśpiewa,/
O tym myślałem/
I tym tylko żyłem./
Człowieku, możesz wyobrazić/
Mnie --- któremu las huczał życiem,/
Mnie --- któremu każdy zakąt lasu/
Dyszał rozkoszą ---/
Ja wesoły, zwinny Faun...</strofa>




<didaskalia>po chwili</didaskalia>



<strofa>Teraz patrz..../
Starość zła jako Gorgona,/
Patrz --- włosy z brody,/
A rogi od głowy odłażą;/
Patrz: na to mi przyszło ---/
Ja, który żyłem miłością i pięknem,/
Patrzaj --- na to mi przyszło ---</strofa>




<didaskalia>zasłania twarz rękami</didaskalia>





<didaskalia>Tymczasem schodzi się coraz więcej ludzi --- bab, parobków, dziewcząt --- cisną się koło Fauna, gapią.</didaskalia>



<didaskalia>Nadchodzi wójt.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>




<kwestia>
<strofa>Niech bedzie pochwalony!/
Dobry dzień Jegomości.</strofa>




<didaskalia>całuje proboszcza w rękę</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Na wieki wieków ---/
Jak się macie, wójcie?</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>wielce zdziwiony</didaskalia>



<strofa>Ady<pe><slowo_obce>ady</slowo_obce> (gw.) --- a to; przecież.</pe> lece pendem --- prosę Jegomości ---/
Ady niedaleko stąd orzę,/
A przylatuje do mnie dziewucha/
I godo że się cosi w lesie objawiło ---/
Lece w dyrdy.../
  <zastepnik_wersu>... ... ... ... ... ... ... ... ...</zastepnik_wersu>/
A cóz to takiego --- niecysto siła cy co,/
Cy przebroł się kto --- cy co?!!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Widzisz, to jest zbiedzony/
Stary Faun z kraju włoskiego.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>E cóz to takie ---?!/
E i racice mo...</strofa>




<didaskalia>przypatruje się bliżej --- dziwi się bardzo --- kiwa głową</didaskalia>



<strofa>A może to jaki obieżyświat,/
Może dać znać do urzędu,/
Bo to teroz...</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>E nie, nie,/
E widzisz, to jest,/
Jakże to wytłumaczyć.../
To taki staroświecki bóg w dziwnej postaci;/
Ja wam to zresztą powiem/
W innej porze./
Bo to i człowiek --- widzisz, może się przeinaczyć.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>E może to jancykryst<pe><slowo_obce>jancykryst</slowo_obce> (gw.) --- antychryst.</pe>,/
Bo pisali w gazetach,/
Ze koniec świata bedzie.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>macha lekceważąco ręką</didaskalia>



<strofa>To jakisiś palamanter<pe><slowo_obce>palamanter</slowo_obce>, właśc. <slowo_obce>palamentra</slowo_obce> a. <slowo_obce>palamętra</slowo_obce> (gw.) --- człowiek przemyślny i przebiegły, zdolny, ale próżniak; włóczęga, rozpustnik, urwis; od: <wyroznienie>parlamentarz</wyroznienie>, tj. <wyroznienie>parlamentariusz</wyroznienie> (osoba pełniąca poselstwo, w czasie wojny wysyłana do obozu wroga).</pe>,/
Przebrany ciarach<pe><slowo_obce>ciarach</slowo_obce> (gw.) --- mieszczuch.</pe>,/
Co się mu kumedyi zachciewa;/
Gdzie to dyjabeł ---/
Jakem ci był na Saksach,/
To w jednym mieście/
Taki som był wyrobiony/
Cy ta z żelaza, cy z miedzi./
Siedział, a wodę gębą puscoł ---</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>Co też to Kuba bredzi,/
To jest... ale ty zresztą nie zrozumiesz tego.</strofa>




<didaskalia>ogląda się</didaskalia>



<strofa>Patrzcie, co się tu narodu/
Zeszło z wsi całej!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>No cóż tak wystawiacie gały,/
A do roboty --- za darmo płacę!?</strofa>




<didaskalia>Wypędza ich --- gdy raptem na polanę wbiega dziewczyna, woła zdyszana.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Ej jegomość, jegomość, prosę jegomości,/
Bo się Krasula cieli, /
Nijak nie mogą dać rady;/
Gospodyni przysyłają, żeby jegomość śli/
<zastepnik_wersu>--- --- --- --- --- --- --- --- ---</zastepnik_wersu> /
Nijak nie mogą dać rady,/
Jeszcze się stéro<pe><slowo_obce>sterać się</slowo_obce> --- zmarnować, zniszczyć, nadwerężyć coś głównie przez ciężką pracę, trudy, zmartwienia itp.; tu: forma gwarowa 3.os.lp z końcówką -o (tj. stera).</pe>.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>Idę zaraz --- cicho, głupia ---</strofa>





<didaskalia>do Fauna:</didaskalia>




<strofa>A ty tu, Faunie, zostań,/
Zaraz wrócę.</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie odchodź --- z kimże mówił będę,/
Z tymi ludźmi?/
Chciałbym mówić tobie/
O moim smutku,/
Chciałbym mówić o mojej żałobie,/
Wygadać się, wynurzyć,/
Nie odchodź!/
Zostawiasz mnie chłopstwu,/
Tej hołocie!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>rozgniewany</didaskalia>



<strofa>No no, widzis go!/
Ty ciarachu rogaty,/
Tylko z hołotą nie wyjezdzoj,/
Bo my są też naród ślachetny!/
Wynoś się, skądeś przysed --- nic nom tu nie przegaduj,/
Bo my ta obstoimy sami za siebie...</strofa>




<didaskalia>zamierza się ręką --- zirytowany</didaskalia>



<strofa>Bo jak cię lunę --- psio krew --- /
  To ci zaroz te rogi odlecą!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>No cicho, cóż znowu,/
Patrzcie go...!/
Cóż ty myślisz, że to w karczmie ---!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A to niech nie poniewiera naszego stonu!!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>do Fauna</didaskalia>

 
<strofa>Ja się tu jeszcze nawrócę,/
  To wezmę cię do siebie: /
Przenocujesz u mnie.</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>E, to ta jegość robią nierozumnie/
Takiego stracha./
Dyć to nie przymierzając takie,/
Jak ten dyjobuł,/
Co to w kościele na obrazie,/
Co to smaży dusze w piekle,/
A drugi pod kotłem podpolo;/
Ale jak już jegomości tako wolo,/
No to...</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 
  

<kwestia><strofa>Nic wam do tego --- cicho.</strofa>


<didaskalia>do organisty</didaskalia>



<strofa>Pilnować, żeby co złego/
Nie zrobiły mu te chamy;/
Ja wnet wrócę!/
<didask_tekst>Druga DZIEWCZYNA wbiega, woła</didask_tekst>/
Jegomość, jegomość,/
Bo gospodyni przysyłają,/
Co jakieś państwo przyjechało...</strofa>
  
  </kwestia>

  



<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Jakie państwo?!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A ponoć dziedzice ---</strofa></kwestia>






<kwestia><naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>




<strofa>Idę już./
Ciekaw jestem, co na to powiedzą?/
To jednak szczególna rzecz.</strofa>




<didaskalia>odchodzi pospiesznie</didaskalia>



<didaskalia>Faun wstaje --- przeciąga się --- patrzy ku słońcu. Słońce idzie w górę --- rozświetla polanę --- parzy. Tymczasem ludzie przysuwają się bliżej ku Faunowi, baby, parobcy, chłopi, pastuchy wiejskie --- ten dotknie rogów, ten pociągnie za kosmyk --- pierwotna nieśmiałość ustępuje humorowi, który ich ogarnia na widok śmiesznego Fauna.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>Zebyście nie taki stary,/
Tobym pedzioł, zeście psebrany./
Ze te rogi --- te kopyta/



  <didask_tekst>bierze go za rogi i --- patrzy na racice</didask_tekst>/


Toście tak z figlów wdziali./
  
 <zastepnik_wersu>--- --- --- --- --- --- --- ---</zastepnik_wersu>/



<didask_tekst>drapie się po głowie --- kręci głową</didask_tekst>/


A kiz was ta dziadzi nadali.</strofa>


</kwestia>



<naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Dajcie spokój, musi to honorna osoba,/
Skoro go do się jegomość prosił./
Ja bo się ta już na świecie nicemu nie dziwię,/
Każdy se ta żyje po swojemu --- osobliwie.</strofa></kwestia>






<kwestia><naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>




<strofa>E, to musi być komedyant,/
Co śtuki rózne udaje;/
Spytom się go, czy zonaty.</strofa>




<didaskalia>do Fauna</didaskalia>





<strofa>A masz ty babę ---?!</strofa>





</kwestia>


<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Co on mówi?</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Pyta się, czy pan ma żonę.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Żonę... Wolnej miłości byłem ja oddany,/
Byłem kochany/
Przez boginie piękne ---/
W cienistych gajach śpiewały mi one/
Pieśni rozkoszy./
A my/
W pląsach namiętnych nabierali szału,/
W chichotach gonili po lesie ---/
A potem noc rozkoszy ---/
Ciało oddaje się ciału,/
A potem --- winnic urodzajnych spijaliśmy plon,/
Soki z winnych wyciśnięte gron: /
<wers_wciety typ="10">--- Wino!</wers_wciety></strofa></kwestia>






<kwestia><naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>




<strofa>Wino --- o ja mam wino,</strofa>





<didaskalia>wyciąga z kieszeni butelkę</didaskalia>




<strofa>Dobre kościelne wino nie fałszowne;/
Sam pan dziedzic pije,/
Jak przyjedzie w odwiedziny do jegomości./
Właśnie miałem odnieść do kościoła...</strofa>




<didaskalia>Faun porywa butelkę --- pije długo --- ludzie się oburzają --- niektórzy wyciągają ręce --- lecą do Fauna z pięściami, oburzeni --- organista zasłania go.</didaskalia></kwestia>





<kwestia><naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>



 
<didaskalia>zgorszony</didaskalia>


<strofa>Ej panie organisto, nie trza było dawać,/
Dyć to obraza boska: /
Wino, co jest do kościoła,/
Dawać takiemu pokrace --- --- ---</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>LUDZIE</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ano, ano, patrzcie go,/
Dyć na to pomsty boskiej wołać!/
Będzie się jegomość gniéwoł.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ale ludzie, dajcie spokój,/
Dyć o tym jegomość nie musi wiedzieć ---/
Niech sie ta stary pokrzepi.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<didaskalia>pije ponownie --- odurzony trunkiem deklamuje --- jego deklamacja przechodzi w śpiew i taniec</didaskalia>



<strofa>O boski ty napoju Dionizosa,/
Ty wlewasz siłę w kości me,/
Teraz czuję, żem jeszcze Faun:/
Jak pantery zwinne moje ciało/
I czuję zwinność moich nóg/
<slowo_obce>Evoe liber</slowo_obce> bóg, he ha ---/
I gdy tak napój szumi w głowie,/
Po kościach idzie dziwna moc/
I chciałbyś pomknąć w lubym szale/
Ze swą samiczką w cichy las,/
Bo czuję siłę moich nóg:/
<slowo_obce>Evoe liber</slowo_obce> bóg, he ha!/
I taniec zawieść mogę w krąg,/
I z jaką muzą w pląsy puścić,/
Niech jeno zagra kto do taktu:/
Tanecznik jeszcze ze mnie dobry,/
Wino mi dało siłę nóg/
<slowo_obce>Evoe Liber</slowo_obce> bóg he ha....</strofa>




<didaskalia>Ludzie dziwią się, a potem śmieją --- coraz bardziej ogarnia ich wesołość.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>A on ci wcale zgrabnie tońcy,/
Żeby mu zagrać, toby lepiej skokoł.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Hej, ma tam który fletnię lub piszczałkę,/
Niechaj mi zadmie, jeno co skocznego ---</strofa></kwestia>






<kwestia><naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>




<strofa>Adyć jest tu Antek, pastuch/
Chodźże, masz piscołkę?!</strofa>




<didaskalia>Z gromady wychodzi mały pastuszyna --- ludzie popychają go ku Faunowi, on wyciąga fujarkę zza paska, poczyna grać po swojemu, jak to zwyczajnie przy bydle.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>A wybierzze sobie dziewkę do tońca.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A wybier se jaką ładną.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>


<kwestia>

 
<didaskalia>idzie do gromady ludzi</didaskalia>



<strofa>No pójdźże która ze mną w tan,/
Obrócisz się ze mną,/
A potem skacz tak,/
Jak i ja,/
<wers_wciety typ="3">Hop ha!</wers_wciety></strofa>




<didaskalia>Bierze jedną --- wyrywa się --- inne uciekają.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>


<kwestia>

 
<strofa>Nie bójże się, Jaguś,/
Przecie ci korona z głowy nie spadnie;/
Zatończze ---</strofa>




<didaskalia>Jedna zdecydowana --- nieśmiało podchodzi do Fauna.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>




<kwestia>
<strofa>Dobrze --- graj ---</strofa>




<didaskalia>poczyna skakać --- pastuch gra</didaskalia>



<strofa>Czegóż tak smutnie grasz?/
Do tańca zagraj mi!...</strofa>


</kwestia>



<kwestia><naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>




<strofa>Zagraj mu do taktu/
Na taką nutę, jak to w karczmie/
Grywają --- walca albo tramlampolkę/
Abo śtajera ---</strofa>




<didaskalia>Pastuch gra --- Faun skacze, obejmuje dziewczynę i kręci się w kółko --- ludzie rozochoceni przytupują --- Faun śpiewa.</didaskalia>



<strofa>Fletnie mi grają, a ja skaczę, hu ha ---/
Chociażem stary, ale mocny, hu ha ---/
To Bakchus z Florą tańczy, hu ha ---/
Jak pięknym i lekkim się stał, hu ha ---/
Ziemia drży, bogi się radują, hu ha! ---</strofa>




<didaskalia>Tańczy coraz namiętniej --- nareszcie w tanecznym
szale porywa dziewczynę na ręce --- ucieka w las.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>W las! w las!!</strofa>




<didaskalia>Dziewczyna krzyczy.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>PAROBEK KUBA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>przypada, łapie za rogi</didaskalia>



<strofa>A ty ciarachu, ja ci tu dom!/
Dziewuchy ci się zachciéwo,/
Ty psiokrew jedna...</strofa>




<didaskalia>bije go</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>LUDZIE</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>krzyczą</didaskalia>


<strofa>A wolze<pe><slowo_obce>wolze</slowo_obce> --- walże.</pe> tego odmieńca!/
--- Bij psią parę ---!/
--- I wino kościelne pił!/
--- Spił się, a potem do dziewki się zabiero!/
--- Pierz po pysku!</strofa>




<didaskalia>Przypadają do Fauna --- biją motykami, kijami --- czym kto może.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>biegnie ratować przerażony --- woła</didaskalia>



<strofa>Ludzie, bójcie się Boga, co robicie!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>Przestać, przestać!</strofa>



<didaskalia>biegnie na pomoc</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>LUDZIE</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>biją Fauna, krzyczą</didaskalia>



<strofa>--- A naści, masz!/
--- W łeb go, w łeb go!/
--- Odtrąć mu te rogi!/
--- Wal cornego ---!/
--- Bij strzygonia!</strofa>




<didaskalia>przewrócili na ziemię --- biją, tratują</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>BABA STARA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>przypada</didaskalia>



<strofa>Ej ludzie, uciekajcie, jegomość idzie!!</strofa>




<didaskalia>Uciekają ze strachem wszyscy --- na polanie zostaje tylko Faun skrwawiony --- kona.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>FAUN</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>słabnącym głosem</didaskalia>


<strofa>Umieram ---/
Żegnaj mi słońce ---/
Żegnaj mi lesie;/
Idzie po mnie śmierć ---/
Na obcej ziemi umieram,/
Faun ostatni ---/
A zabił mnie niewolnik chłop,/
Do czynu skory..../
Żegnaj mi lesie,/
Żegnaj mi łąko,/
Żegnaj mi słońce:/
<zastepnik_wersu>.............</zastepnik_wersu>/
Nie zobaczę już letnich żniw/
Ni winobrania ---/
Umieram,/
A zabił mnie niewolnik chłop,/
Barbarzyńca.</strofa>




<didaskalia>umiera</didaskalia>


  
<didaskalia>--- --- --- --- --- --- --- ---</didaskalia>



<didaskalia>Na polanę wchodzą ksiądz, wójt, organista, pan dziedzic i pani (pod parasolką).</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>opowiada</didaskalia>


<strofa>...a potem bili/
Kijmi, motykami,/
Czym kto mógł./
Potem kopali nogami.../
My oba z wójtem bronili.</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Broniliśmy, prosę jegomości,/
Ale co poradzi z narodem, jak się rozhuka,/
A im niby markotno było, ze się/
Za przeproseniem do dziewuchy broł!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROBOSZCZ</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa><begin id="b1641304372006-3877535058"/><motyw id="m1641304372006-3877535058">Pan, Ksiądz, Chłop, Morderstwo, Natura, Trup</motyw>A chamy, bydło!/
I żyj tu z takimi ludźmi ---/
Doprawdy strach bierze ---/
Pokazuje się<pe><slowo_obce>pokazuje się</slowo_obce> --- okazuje się.</pe>, że ich nie można/
Ani na chwilę samych puścić. /
Żem tylko odszedł,/
Już sprawili szelmowską sprawkę!</strofa>




<didaskalia>Pan dziedzic i pani oglądają Fauna.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>DZIEDZIC</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A to ciekawe,/
Skąd on się tutaj wziął./
I że właśnie nasz go zabił chłop,/
To wstyd.../
Zawsze to osobistość sławna i nietutejsza./
Trzeba do dzienników podać,/
Jak i co było,/
Żeśmy temu niewinni, jeno chłop./
A przecież się ich oświeca, naucza ---/
Ale wójt, wójt, od czegóżeś tam był!!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>WÓJT</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Prosę wielemoznego pana,/
Myśmy temu niewinni, jeno Kuba,/
Ten parobek.../
Ze taki zdroźliwy na honorze i nogły<pe><slowo_obce>nogły</slowo_obce> (gw.) --- nagły; gwałtowny, porywczy.</pe>,/
Jak zacon bić --- --- ---!!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>ORGANISTA</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>E --- że to, proszę jaśnie pana,/
Podobno był cudzy bóg... jakiś?!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>DZIEDZIC</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ale właśnie, że był kulturny,/
Nie powinni byli zabijać./
Ale chłop to się tylko bić a bić!</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PANI</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>patrzy na leżącego Fauna</didaskalia>



<strofa>E, on już taki stary,/
I tak niewiele się mu należało./
E, chodźmy stąd, zawsze to nieprzyjemnie przy trupie;/
Gorąco, wnet pocznie cuchnąć, chodźmy.<end id="e1641304372006-3877535058"/></strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEDZIC</naglowek_osoba>




<kwestia>
<strofa>Trzeba przysłać po niego ludzi,/
Wziąć go stąd --- --- --- /
  --- --- --- No i tak zginął ostatni,/
Na ziemi polskiej Faun!</strofa>




<didaskalia>Odchodzą.</didaskalia>



<didaskalia>Na polanę wychodzi dziewczyna --- staje nad trupem Fauna --- patrzy.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>



 
<kwestia>
<strofa>E, nie zyje --- zabili..../
A tu taka wiosna piękna,/
Słoneczko tak grzeje --- ej wiosenka!!</strofa>




<didaskalia>Z lasu słychać śpiew --- daleko.</didaskalia>



<strofa>Rekrucie, rekrucie,/
Nie chodź mi po rucie,/
Ostre podkówki mas,/
Rutkę mi sprzecinas, hu ha-a!</strofa>


</kwestia>


<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>śpiewa ile siły w głosie</didaskalia>



<strofa>Wiosenka, wiosenka,/
Słonecko na niebie,/
Przeczekałam zimę, Jasieńku, na ciebie, hu ha-a!</strofa>




<didaskalia>Śpiewka milknie stopniowo w lesie --- potem cisza. Słońce wyszło w górę. We wsi w kościele dzwonią na południe. --- Gorąco i parno --- w lesie słychać łomot i tętent goniącego bydła.</didaskalia></kwestia>




<naglowek_osoba>DZIEWCZYNA</naglowek_osoba>



 

<kwestia><didaskalia>woła</didaskalia>


<strofa>Antoska, bo już na południe dzwonią,/
Zganiaj bydło, bo się gzije!...</strofa>


</kwestia>




<nota>
<akap>KONIEC</akap>


</nota>
</dramat_wierszowany_l></utwor>