<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/czechowicz-nic-wiecej-dom-swietego-kazimierza/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Czechowicz, Józef</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dom świętego Kazimierza</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kwiatkowska, Katarzyna</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Niedziałkowska, Marta</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Trzeciak, Weronika</dc:contributor.editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dwudziestolecie międzywojenne</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Bibliotekę Narodową z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BN.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/nic-wiecej-dom-swietego-kazimierza</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"> http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=21909</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Józef Czechowicz, Nic więcej, Księgarnia F. Hoesick, Warszawa 1936</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Józef Czechowicz zm. 1939</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-03-03</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/dynamic/cover/image/255.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Lost In Lamps, jcookfisher@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/255</dc:relation.coverImage.source>
  <category.legimi>Poezja</category.legimi>
<category.thema.main>DCC.WL-D1</category.thema.main>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>



<liryka_l>
<autor_utworu>Józef Czechowicz</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>nic więcej</dzielo_nadrzedne>



<nazwa_utworu>dom świętego kazimierza<pr><slowo_obce>Dom Świętego Kazimierza</slowo_obce> --- nazwa przytułku założonego w 1846 r. przez polskich emigrantów w Paryżu, znajdującego się przy rue du Chevaleret 119 i od początku do teraz prowadzonego przez szarytki (polskie siostry zakonne Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia); u schyłku życia mieszkał w nim i tamże zmarł Cyprian Kamil Norwid.</pr></nazwa_utworu>


<strofa><begin id="b1277387011907-1831690715"/><motyw id="m1277387011907-1831690715">Czas</motyw>spokojnie miękko świeci chwila bez godziny<end id="e1277387011907-1831690715"/>/
twarz opada nad książką rosa może granat/
widzę zawsze samotny łuskę wód w złocie gliny /
<begin id="b1277386210317-2927284019"/><motyw id="m1277386210317-2927284019">Gwiazda</motyw>bór iskrzy się sosnami patrz gwiazda źródlana/
gwiazda źródlana innych<end id="e1277386210317-2927284019"/></strofa>



<strofa>o wszystkie mosty paryża serce się tłukło i tłukło/
brooklyn<pr><slowo_obce>Brooklyn</slowo_obce> --- dzielnica Nowego Jorku, położona na zachodnim cyplu wyspy Long Island.</pr> przydeptał ręce spłynęły pasma krwi/
notre dame<pr><slowo_obce>Notre Dame</slowo_obce> (z fr. nasza pani) --- katedra w Paryżu pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, jedna z najstarszych świątyń Francji i zarazem najdoskonalsze dzieło wczesnego gotyku, budowana od 1163 r. do 2 poł. XIII w.</pr> we snach dygotała zbliżała twarz wypukłą/
<begin id="b1260962111462-74618483"/><motyw id="m1260962111462-74618483">Sen, Marzenie, Życie snem, Polak</motyw>krzyknąć polska zbudzić się powieki smutne odwinąć/
mógł sen lat wielu minąć ten także musi minąć/
zamknięte drzwi/
drzwi<end id="e1260962111462-74618483"/></strofa>



<strofa>poranek płoty naprzeciw szyn kolejowych plątowisko/
dzwon gasnący z kościoła wśród nawałnicy drzew/
zakonnic śpiew/
płacz dzieci/
<wers_wciety typ="5">chyba już wszystko</wers_wciety></strofa>



<strofa>
nie można chwiać się jak tamta sosna pod gwiazdą/
palce na piórze zwinięte cierpko cierpiąco/
grają niby na flecie naszą syberię nasz dom/
gonią przed oczy śniadą pól naszych gorącość
</strofa>



<strofa><begin id="b1269619835467-2371040791"/><motyw id="m1269619835467-2371040791">Ojczyzna</motyw>kraju bliski tak bliski że całujesz/
setką ludzi ty chodzisz od skroni do skroni/
bocianich gniazd żałujesz/
i chleba kruszyny nie ronisz/
kraju
<end id="e1269619835467-2371040791"/></strofa>



<strofa>
fabryki ciepło ryczą do pracy łzę płoszą zaranną/
nie można chwiać się jak sosna pod gwiazdą źródlaną
</strofa>



<strofa><begin id="b1277386188466-2322532665"/><motyw id="m1277386188466-2322532665">Polska, Naród</motyw>naród czeka i nie wie/
stoi w adama głosie/
sypia w juliusza śpiewie
<end id="e1277386188466-2322532665"/></strofa>


<sekcja_swiatlo/>
<strofa><begin id="b1277386441800-1808181079"/><motyw id="m1277386441800-1808181079">Pogrzeb, Trup</motyw><wers_wciety typ="2">przerwa przeczuwa finał ubogim karawanem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">za miasto do montmorency</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">wsuwa się trumna w ulicy cień od liści pstry</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">w deskach czemu nie są z sosny</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">palec srebrnym pierścionkiem chudy i żałosny</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">uderza w sęki na wybojach</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">jedyna zbroja</wers_wciety><end id="e1277386441800-1808181079"/></strofa>



<strofa><wers_wciety typ="2">a miasto jeszcze mosty tętnią</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2"><begin id="b1260961755575-312435437"/><motyw id="m1260961755575-312435437">Śmierć, Vanitas</motyw>przeczucie chłodne jak dół wskazuje dłonią tę drogę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">na wspólnej bratniej mogile wieńców nie będzie nie zwiędną</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">z bogiem prochu wielkości z bogiem</wers_wciety><end id="e1260961755575-312435437"/></strofa>


<sekcja_swiatlo/>
<strofa><begin id="b1277387259283-2468854486"/><motyw id="m1277387259283-2468854486">Poezja</motyw>południe przechodzi tędy śpieszy się na zachód/
zapominajcie okna o kadzidlanym zapachu/
on jest wszystkim i niczym trzepocze lekki gołąb/
stąpa ciężko po ziemi przeobrażalny jak blask/
cięży progom zydlom<pr><slowo_obce>zydel</slowo_obce> (przestarz.) --- jednoosobowy mebel do siedzenia najczęściej drewniany, stołek. Znany już od starożytności.</pr> stołom
</strofa>



<strofa>
on gdy szyby tej celi zasłania na płask/
wielkie oblicze/
wierszom daje imiona z kształtu trudu wyliczeń/
smugami tęczowymi wiją się zwitki papieru/
z niebieska smutne łaskawe lecz gorące/
parzą i palą czoło jak bryzgi eteru
</strofa>



<strofa>
wychodzą niespodziewane strofy/
wołają podnosząc dłonie/
chaosu dosyć/
linia koło koniec/
zrywają się<end id="e1277387259283-2468854486"/>/
<wers_wciety typ="5"><begin id="b1260961850080-1713997385"/><motyw id="m1260961850080-1713997385">Koń</motyw>pamiętasz konie</wers_wciety>/
na antycznym łuku wspinające się prychające brązem<end id="e1260961850080-1713997385"/></strofa>



<strofa>
spadają/
milczy bruk/
także bez wieńców i wstąg/
leżą na kamieniach w krąg/
gruzy piorunami pobite
</strofa>



<strofa>myśli ładu i spękanych rąk/
korabiami na falach błękitnych kartek/
jakże daleko stąd/
jak daleko od lat 80-tych/
są źrenice na paryż otwarte</strofa>



<strofa><begin id="b1260961986876-2008055306"/><motyw id="m1260961986876-2008055306">Anioł, Praca</motyw>bywa że pośród czadu czarnych lokomotyw/
gdy ludzie chcą ułożyć linię szyn bardzo prosto/
serafin schodzi z chmury z matowej pozłoty/
pomagać dłoniom pierwszym aniołowym siostrom/
pochyla się i blaknie to wola to i mus/
a gdy prostował się nad stalą/
rósł/
kolorem się zapalał
<end id="e1260961986876-2008055306"/></strofa>



<strofa>
pisząc na stołku w słońcu które ciosa izbę/
ustaną palce także siostry serafinów/
palce rozprute marzeniem ociekające przez liczbę/
ku dołom rozkopanym ku rudawym glinom/
linią inną
</strofa>



<strofa>ach patrz duch młot upuścił na szyny i szpały/
duch w skrzydłach jęczy z nagła taje w atmosferze/
przy dzwonie rękopisy polskę obsiewały/
<begin id="b1260962011399-1535702777"/><motyw id="m1260962011399-1535702777">Anioł</motyw>kto anioła wyzwolił z obłoku sam nie żył<end id="e1260962011399-1535702777"/></strofa>



<strofa>
spokojnie miękko świeci chwila bez godziny/
<begin id="b1277387331414-2636104932"/><motyw id="m1277387331414-2636104932">Ptak</motyw>ostrzą się na kamieniu zórz lotki jaskółkom<end id="e1277387331414-2636104932"/>/
bramo przytułku okna przytułku/
tej nocy łuski sekwany zabrzękną/
norwid
</strofa>



<strofa>
brzęk wszerz niemieckiej krainy/
do wisły doleci/
a tam struny w fortepianach pękną
</strofa>


</liryka_l>



</utwor>