<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/buda-o-przytulku-skarb-matki/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Buda, Stefania</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">O przytułku "Skarb Matki"</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Smyk, Katarzyna</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">nie dotyczy</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajka ludowa</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/buda-o-przytulku-skarb-matki</dc:identifier.url>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-12-13</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
  <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:subject.location xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rzeszowskie</dc:subject.location>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/buda-o-przytulku-skarb-matki.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5370-6</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/buda-o-przytulku-skarb-matki.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5371-3</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/buda-o-przytulku-skarb-matki.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5372-0</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/buda-o-przytulku-skarb-matki.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5373-7</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/buda-o-przytulku-skarb-matki.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5374-4</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>

<category.legimi>Humanistyka</category.legimi>
  
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/7428.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bezdomna, Antoni Piotrowski (1853-1924), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/7428/</dc:relation.coverImage.source>
    <category.thema.main>FS.WL-B</category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>

<autor_utworu>Stefania Buda</autor_utworu>


<nazwa_utworu>O przytułku ,,Skarb Matki"</nazwa_utworu>





<akap>Był kiejsi na ty górze tam [u]od Cudca<pe><slowo_obce>Czudec</slowo_obce> --- wieś w Polsce położona w województwie podkarpackim, w powiecie strzyżowskim, w gminie Czudec.</pe> taki przytułek lo<pe><slowo_obce>Lo</slowo_obce> (gw.) --- dla.</pe> bidnych ludzi, co sie nazywáł ,,Skárb Matki". Dziwili sie ludzie, skąd takie nazwanie, a moja babka [u]opowiadali tako legende, że <begin id="b1512990372826-1086203469"/><motyw id="m1512990372826-1086203469">Zamek</motyw>w tym miejscu to był klośtor, a [u]obok klaśtora był taki kasztel [u]obronny<end id="e1512990372826-1086203469"/><pe><slowo_obce>Kasztel obronny</slowo_obce> (daw.) --- zamek obronny, od łac. <slowo_obce>castellum</slowo_obce>.</pe>. I w tym kasztelu mieszkali rycerze ze swojemi żonami, z dzieciami, z rodzinami.</akap>


<akap>Jag<pe><slowo_obce>Jag</slowo_obce> (gw.) --- jak; udźwięcznienie <wyroznienie>k</wyroznienie> w sąsiedztwie samogłoski lub spółgłoski dźwięcznej.</pe> była jakosi wojacka z Turkami, zginął jeden z rycerzy, [u]ostawił swoje babe<pe><slowo_obce>Baba</slowo_obce> (gw.) --- żona.</pe> i dziécko. Kastelan sie [u]ulitowáł, nie [u]odprawił jo, ty[l]ko jo ostawił przy dworze jako służebno. <begin id="b1512990383593-933589938"/><motyw id="m1512990383593-933589938">Matka</motyw>I dziecko sie tam chowało. [U]Ona pracowała, to przędła z babami, to szła w pole do siana --- co ji kazali, żeby jino mieć życie jakie takie <begin id="b1512990414362-2707123378"/><motyw id="m1512990414362-2707123378">Praca</motyw>i tego swojego syna wychować<end id="e1512990414362-2707123378"/>. I żeby przy dworze [u]ostáł ji recerki<pe><slowo_obce>Rycerka</slowo_obce> --- umiejętność walki na wojnie.</pe>, jak [u]ojciec, sie naucuł:</akap>


<akap_dialog>--- Bo to jedyny mój skarb w życiu, já nic droższego nad niego ni mom.<end id="e1512990383593-933589938"/></akap_dialog>


<akap>A jag wiecorami siedzieli we dworze, przędli cy tam jako inszo robote robiły baby, se [u]opowiadały rózne godki. <begin id="b1512990426609-2092219490"/><motyw id="m1512990426609-2092219490">Skarb, Złoto</motyw>A między innymi [u]opowiadały o [u]tym, że w pańskim lesie, tam koło tych łąk wielgich, jest pono zakopany [u]ogromny skarb. Ale jesce nikt go nie naloz. Może ji nakoz, bo było wielu takich, co sie tam wybrało, ale nigdy nie wrócili i nie pedzieli, czy naleźli co, czy nie naleźli. Ale ten skárb można tyko o jedym dzień w roku nalyź, bo tylko w największy dzień, w samo południe, tén skarb sie [u]otwirá i te wszyskie tam złota, skarby, sié wietrzo, suszo sie.<end id="e1512990426609-2092219490"/> O, matka nie roz Jáśkowi, swojemu tému synáckowi też powtárzała te gádke. Jag pośli jenego razu właśnie tam, tam właśnie na te łąki suszyć siana, [u]ona tam przerwáca to siano, a Jasiek sie tam bawił, [u]ona pozira[ł]a<pe><slowo_obce>Poziraa</slowo_obce> (gw) --- spoglądała. Uproszczenie wymowy cząstki <wyroznienie>-ała</wyroznienie>.</pe> okiem, co on robi. Naroz poleciało dziecko do lasu! Matka woła:</akap>


<akap_dialog>--- Jasiek! Jasiek!</akap_dialog>


<akap>A, o, jego jakby co opętało, pogonił w las, matka za nim, już go miała złapać, a on wpod do dziury. Wpod do dziury, no to:</akap>


<akap_dialog>--- Jasiek! --- woła. --- Jasiek!</akap_dialog>


<akap>A on:</akap>


<akap_dialog>--- Tu jestem, mamusiu, tu jestem! --- na to [u]on.</akap_dialog>


<akap>To [u]ona hops! skocyła téż. Patrzy --- a tam, Boze święty, ile złota, dukatów, koralów práwdziwych i wszystkiego! A Jasiu se przesypuje dukaciki, dzwoni, bawi sie. Alé ona przypomniała, że baby gádały, że tam tylko na chwile sie [u]otwirá i może sie lada chwila zamknuńć i ostano na wieki!</akap>


<akap_dialog>--- Jasiu, trzá nam [u]uciekać, Jasiu!</akap_dialog>


<akap>A, o, dziecko jak chciało jiść, o ona myśli tak:</akap>


<akap_dialog><begin id="b1512990452137-2214667405"/><motyw id="m1512990452137-2214667405">Chciwość</motyw>--- Ale by sie nám tych dukatów przydało.</akap_dialog>


<akap>Złapała do fartucha, nasypa[ł]a tych dukatów.<end id="e1512990452137-2214667405"/></akap>


<akap_dialog>--- Jasiu, ja zaroz po ciebie przyde!</akap_dialog>


<akap>Wyskocy[ł]a z tégo dołka, poléciała na dębie do dziupli wsypała te [dukaty]. Jidzie, a tu już dziury nié ma, dziura sie zamkła, chłopoka ni ma. Już te dukaty ji nie były w myśli, nie przyznawała sie do nikogo, bo sie boła nawet. A pytają o jej syna, a ona co ma poedzić<pe><slowo_obce>Poedzić, pedzioł</slowo_obce> (gw.) --- powiedzieć.</pe>?</akap>


<akap_dialog>--- A, do rodziny go wysłałam, a ni ma go --- a ona ciągle wi, że [został pod ziemą].</akap_dialog>


<akap><begin id="b1512990466956-3505434131"/><motyw id="m1512990466956-3505434131">Przyjaźń</motyw>Jedyno miała tako staro babke we dworze, tako przyjaciółke, i ji sie zwierzyła, co sie stało.</akap>


<akap_dialog>--- Oj, bidnáś ty, bidná. Já ci nie poradzę, bo jo nie wiem.<end id="e1512990466956-3505434131"/> <begin id="b1512990516553-1609557923"/><motyw id="m1512990516553-1609557923">Las</motyw>Ale tam je w lesie ten taki stary, wis<pe><slowo_obce>Wis</slowo_obce> (gw.) --- wiesz; mazurzenie i podwyższenie artykulacji głoski <slowo_obce>e</slowo_obce>.</pe>, ten kulawy dziád, casem przychodzi po chlib tu do dwora. [U]On więcy wi [u]ode mnie. Jakbyś poszła do niego, to [u]on ci może poradzi.<end id="e1512990516553-1609557923"/></akap_dialog>


<akap_dialog><begin id="b1512990531353-2397512678"/><motyw id="m1512990531353-2397512678">Ksiądz</motyw>--- A do księdza pójść?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A możesz pójść i do księdza.</akap_dialog>


<akap>To poszła i do księdza pirsze, bo ta zawsze pirsze Bogu jak komu jinszému. A ksiądz mówi:<end id="e1512990531353-2397512678"/></akap>


<akap_dialog><begin id="b1512990541745-3332306290"/><motyw id="m1512990541745-3332306290">Dusza</motyw>--- Dziecko, straciłaś syna, ale duszy ni możesz stracić. Tego grosza szatańskiego nie ruszaj, ani jednego dukata! Na bidnych rozdaj!<end id="e1512990541745-3332306290"/></akap_dialog>


<akap>Posła do tego mundrego starego cłowieka do lasu. A on mówi tak:</akap>


<akap_dialog><begin id="b1512990551849-2956682205"/><motyw id="m1512990551849-2956682205">Pokuta</motyw>--- Dobrze ci ksiądz pedzioł. Jag byś jeden grosz [u]użyła, to już twój syn przepadnie na wieki amen. Ale ty musisz cały rok [u]o niém myśleć i pamintać. Jag do ty pory pracowałaś [u]uczciwie, tak pracować. I pomágać chorym, bidnem. A za rok, jak sie [u]otworzy ta jama, musis pilnować, to mász być przygotowaná. Te dukaty cisnąć do ty dziury, a Jaśka złapać za ręke ji wyciungnuńć.<end id="e1512990551849-2956682205"/></akap_dialog>


<akap>I tak też kobita robiła. Cały rok pracowała, pomogała nawet tym, co se nie radzili, za nich robote odrobiała i tylko myśla[ł]a o swojim Jaśku. Nawet jo nieroz co bądź do myśli przychodziło, bo niektórzy byli tacy bidni, ni miéli nawet na chodáka, na nic. Myśli, wzięłaby ty jednego dukata, da[ł]a takiemu, ale ni wolno tych dukatów rusać ani jednego. I sie nie przyznawała do nikogo, że te dukaty są.</akap>


<akap>A już jak naszed najwiékszy dziéń [...], to, aż zabrała, żeby na te poszła do siana, bo ona sie troche rozerwie tam pod tym lasém. A ona tylko myślała, jak tam tego Jaśka swojego wydostać. I wceśnij jeszcze poszła te dukaty w zápaske zawiąza[ł]a, żeby juz gotowe do wzięciá były. I co dziéń w samo południe mówiła, że tak sie cosik nie bardzo [czuje], musi do lasa, a baby myślały, że za swojom potrzebom jiść. Lotałá patrzyć.</akap>


<akap>I którysi dzień patrzy, a dziura [u]otwartá! Więc [u]ona hapła za ten fartuch z tymi dukatami, buch! do ty dziury i sama skocyła. Patrzy, a Jasiek se siedzi i se dali przewráca dukaty. Złapała chłopoka za ręke, a on cało gość<pe><slowo_obce>Gość</slowo_obce> (gw.) --- garść; uproszczenie wymowy grupy spółgłoskowej i obniżenie artykulacji głoski <wyroznienie>a</wyroznienie>.</pe> dukatów mo. Wywaliła mu ty piniądze z gości, wydarła do na wirzch, a dziura sie zamkła. I [u]odzyskała swój największy skarb na ziemi.</akap>






<naglowek_rozdzial>Komentarz</naglowek_rozdzial>




<akap>W podaniu o pochodzeniu nazwy przytułku ,,Skarb Matki", realizującym wątek T 8013 ,,Dziecko w zaklętym skarbcu" (wg J. Krzyżanowski, <tytul_dziela>Polska bajka ludowa w układzie systematycznym</tytul_dziela>), nadzwyczajne wydarzenia umiejscowione zostały w okolicy znanej narratorce i uwiarygodnione odwołaniem do wojen z Turkami, jakie rzeczywiście przetaczały się przez ziemie dawnej Rzeczpospolitej. Zabieg zakorzeniania uniwersalnej opowieści w regionalnych, polskich, chłopskich realiach, jest charakterystyczny dla wielu przekazów ludowych.</akap>


<akap>W prezentowanym podaniu znajdujemy np. motyw skarbu, który utrwala marzenie dawnych chłopów o odcięciu się od nędzy. Skarb ten znajduje się pod ziemią, a więc w ,,innym", nieludzkim świecie. Wejść tam można przez dziurę w ziemi --- jeden z bajkowych traktów łączących sfery kosmosu. Również pora otwarcia się granicy między światami jest charakterystyczna dla światopoglądu magicznego, bowiem południe najdłuższego dnia w roku to moment o charakterze liminalnym. Symbolem ,,innego", ,,tamtego" świata jest również w bajkach ludowych las. Matka więc, szukająca sposobu na odzyskanie syna, idąc do lasu zapuszcza się w niebezpieczną, czarodziejską przestrzeń. Mieszkający tam mędrzec okazuje się postacią funkcjonującą w świecie groźnego sacrum, komplementarnym z sacrum chrześcijańskim, którego symbolem jest ksiądz. Wiedzę z ,,tamtej" strony posiada również stara kobieta, co wynika z przypisywania osobom starym --- podobnie i kulawym jak mędrzec --- właściwości mediowania między światami i zaświatami.</akap>


<akap>Matka, główna bohaterka podania, jest z gruntu kobietą zacną i uczciwą. Chwilę słabości, gdy pochełpiła się na dukaty zamiast ratować syna, odpokutowuje przez okrągły rok: świadcząc bliźnim dobro i tęskniąc za synem, odzyskuje swój skarb --- dziecko. Praca więc ukazana jest w tym podaniu nie tylko jako źródło utrzymania, ale też jako działanie uszlachetniające człowieka.</akap>


<akap>Podanie <tytul_dziela>O przytułku ,,Skarb Matki"</tytul_dziela> ma budowę szkatułkową, charakterystyczną dla wielu tekstów gwarowych: narratorka powołuje się na przekaz swojej babci, a on z kolei zawiera opowieść, jaką kobiety snuły niegdyś wieczorami przy wspólnej pracy.</akap>


<akap>Podanie opowiedziała Stefania Buda, ur. 1938 r. w Nosówce i zamieszkała w Nosówce, gm. Boguchwała, pow. rzeszowski, woj. podkarpackie. Gwara, jaką się posługuje, jest charakterystyczna dla Rzeszowiaków i należy do dialektu małopolskiego. Nagrał Antoni Beksiak 10 października 2017 roku.</akap>
 
<nota><akap>Spisała i skomentowała Katarzyna Smyk.</akap></nota>







</opowiadanie></utwor>