<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/buda-czemu-w-studni-woda-dudni/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Buda, Stefania</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Czemu w studni woda dudni</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Smyk, Katarzyna</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">nie dotyczy</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bajka ludowa</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/buda-czemu-w-studni-woda-dudni</dc:identifier.url>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-12-13</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
  <dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Licencja Wolnej Sztuki 1.3</dc:rights>
<dc:rights.license xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://artlibre.org/licence/lal/pl/</dc:rights.license>
<dc:subject.location xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Rzeszowskie</dc:subject.location>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/buda-czemu-w-studni-woda-dudni.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5360-7</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/buda-czemu-w-studni-woda-dudni.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5361-4</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/buda-czemu-w-studni-woda-dudni.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5362-1</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/buda-czemu-w-studni-woda-dudni.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5363-8</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/buda-czemu-w-studni-woda-dudni.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5364-5</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6698.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wieczorem, Archipow, Abram J. (1862-1930), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6698</dc:relation.coverImage.source>
  
<category.legimi>Humanistyka</category.legimi>
  
    <category.thema.main>FS.WL-B </category.thema.main>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>

<autor_utworu>Stefania Buda</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Czemu w studni woda dudni</nazwa_utworu>




<akap>No to wom [u]opowiem teraz, cego to dudni woda w studni. Było to dáwno, dáwno, ji nawet jak pytałam, dzie<pe><slowo_obce>Dzie</slowo_obce> (gw.) --- gdzie.</pe>, to ludzie nie wiedzieli, dzie sie to działo. A ze sie dziáło, to mówio, że na pewno tak było, bo do dziś dniá w kużdy studni woda dudni.</akap>


<akap>Był gdowiec<pe><slowo_obce>Gdowiec, gdowa</slowo_obce> (gw.) --- wdowiec, wdowa.</pe>, dobry, uczciwy, i miał swoje córke Hanusię, tako dobro dziewcyne i pracowito. <begin id="b1512985972833-1715817126"/><motyw id="m1512985972833-1715817126">Małżeństwo</motyw>Ale mu radzili wszyscy, żeby na stare lata som nie ostawioł, a bo córka se chłopa jakiego nájdzie<pe><slowo_obce>Nájdzie</slowo_obce> (gw.) --- znajdzie.</pe>, a pódzie z domu, a on bedzie jak sirota.<end id="e1512985972833-1715817126"/> A <begin id="b1512985987694-372735477"/><motyw id="m1512985987694-372735477">Sierota</motyw>un rozumiał, co to sirota, bo ciéńgiem<pe><slowo_obce>Cięgiem</slowo_obce> (gw.) --- ciągle, wciąć.</pe> go serce bolało, ze to jego dziécko sirotom jest<end id="e1512985987694-372735477"/>. I [u]ożenił sie z gdowom, jesce dosyć młodom, któro mia[ł]a<pe><slowo_obce>Miaa</slowo_obce> (gw.) --- miała. Uproszczenie wymowy cząstki -ała.</pe> swoje córke Zośke. Oj, cóz, [u]ojciec widział, że źle zrobił, bo matka --- macocha, <begin id="b1512985999182-3403338054"/><motyw id="m1512985999182-3403338054">Praca</motyw>matka Zośki --- to ino norobiała jego Hanusiom, gnała jo do roboty [u]od rana do wiecora, a Zośka to ino sie stroiła i przed lusterkiem stoła, a na [u]ojcyma ino o piniądze pysk darła<end id="e1512985999182-3403338054"/>.</akap>


<akap><begin id="b1512986016158-2975714270"/><motyw id="m1512986016158-2975714270">Zima</motyw>A przysła cięzko zima, lody skuły ziemie, trza było do studnie na plac taki gminny chodzić, tam wszyscy chodzili z cały okolicy.<end id="e1512986016158-2975714270"/> A ze każdy, jag<pe><slowo_obce>Jag</slowo_obce> (gw.) --- jak; udźwięcznienie <wyroznienie>k</wyroznienie> w sąsiedztwie samogłoski lub spółgłoski dźwięcznej.</pe> nabieroł wode, troske rozloł, to ta rosły te lody do góry ko[ł]o ty cymbrowiny, już prawie były równe z cymbrowiną. Jak któregosi dnia Hanka miała iść po wodę, to [u]ojciéc sié ulitowáł, a kłopotu nie chciáł robić, gadá do swoji kobity:</akap>


<akap_dialog>--- Ta byś posłała ji Zośke, zeby choć jo przytrzymała, zeby, broń Boże, sie nie pośliznéła i do ty studnie nie wpadła!</akap_dialog>


<akap>No to baba mówi:</akap>


<akap_dialog>--- A to jidź, Zośka!</akap_dialog>


<akap>A Zośka wszystko już przemyślała przez droge, co [u]ojciéc gadoł. <begin id="b1512986037199-376517408"/><motyw id="m1512986037199-376517408">Zbrodnia</motyw>Hanka ledwo wiadro zacéna do studni puszcza[ć], a [u]ona jo pchła<pe><slowo_obce>Pchła</slowo_obce> (gw.) --- popchnęła.</pe> i Hanka poleciała do studni.<end id="e1512986037199-376517408"/> A ona z krzykiem przyleciała do chałupy:</akap>


<akap_dialog>--- A bo Hania wpadła do studni! Nie dałam rady jo złapać! Co sie stało!</akap_dialog>


<akap><begin id="b1512986050674-3942982354"/><motyw id="m1512986050674-3942982354">Ojciec, Miłość</motyw>Starśnie [u]ojciec bidny rozpáczoł. Co dziéń chodził som po wode do studni, a jag wode nabiroł, to płakoł, że łzy ino kap-kap-kap leciały do ty studni.<end id="e1512986050674-3942982354"/></akap>


<akap>A co było z Hanusiom, to já wom to wyprzedze i powiém wum wceśnij. <begin id="b1512986068863-2790597253"/><motyw id="m1512986068863-2790597253">Zaświaty</motyw>[u]Ona to potem [u]ojcu uopowiada[ł]a. A ona léciała, léciała, i naroz złapała sie cégusik<pe><slowo_obce>Cegusik, czegusik</slowo_obce> (gw.) --- czegoś.</pe> i stanęła na taki półce w ty studnie. Patrzy, jakisi dźwirza, jakisi skobelek. [u]Otworzyła, a tam tako jag długo siéń, zacyna tom sieniom iść, a tam zamiast ciemnij, to coroz jaśni.<end id="e1512986068863-2790597253"/> Myśli:</akap>


<akap_dialog>--- [u]O, to nawet dobrze, bo sie nie [u]utopie, tylko kasi wyjde.</akap_dialog>


<akap>Ale wesła na komnaty, a w tych komnatach prześlicne meble, i <begin id="b1512986089677-3994398808"/><motyw id="m1512986089677-3994398808">Bóg</motyw>taki siwiusińki pan siedzi, na biélusińko [u]ubrany, w biélusińkim żupánie, broda prawie do saméj ziémi<end id="e1512986089677-3994398808"/>. I mówi:</akap>


<akap_dialog>--- O! A kto tu przyszedł! Ja tak dobrze nié widze. Przydźta bliży, dziecko!</akap_dialog>


<akap>Podeszła.</akap>


<akap_dialog>--- Kto ty jezdéś?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A jo jestem Hanusia.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Jak twoji matce?</akap_dialog>


<akap_dialog>--- A, moi matce Marysia, ale moja matka nié żyje, jo mom jinno macoche.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Tak, mosz macoche? No to tobie sia ta do domu nie śpieszy, dziécko, nie śpieszy.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- Ale jo mom [u]ojca. Tak bym chcia[ł]a do mojego [u]ojca do domu.</akap_dialog>


<akap>A stary pedzioł tak:</akap>


<akap_dialog>--- Bedziész mi tu służyć. Mász mi tu wszysko sprzuntać, jak ci káże. I musisz mi znaléźć dwanaścée guzików [u]od mojego żupana, bo mi sie kajsi odpruły, rozleciały. Jag mi zbierzesz te dwanaście perłowych guzików, to ci dobrze zapłace i cie wyśle do [u]ojca.</akap_dialog>


<akap>Hanusia sprzuntała, szukała, na kolanach chodziła pod wszystkie sprzęty --- nigdzie guzików pana nie było. Któregosi casu przechodziła i ujrzała te droge, ten korytorz na te studnie i poszła tam. I mówi:</akap>


<akap_dialog>--- Ta bodajze bym sie utopiła była…</akap_dialog>


<akap>A tu naroz kap! --- coś kapło. Wystawiła rękę, złapała kropelke, a ta kropelka zminiła sie w perłowy guzicek. Z radościom przyléciała i mówi tymu siwému panu:</akap>


<akap_dialog>--- Nalazłam! Jedén guzicek.</akap_dialog>


<akap_dialog>--- No to sie staráj o więcy.</akap_dialog>


<akap>Ona co dziéń sprzątała, usługiwała i chodziła co dzień, ale nie zawdy udało ji sie złapáć te kropelke, choć cięgiem kapały, cięgiem kapały, nié wiédziała, co. Cięgiem myśla[ł]a [u]o [u]ojcu. Ale zebrała dwanaścié guzicków. Jak zebrała tych dwanaście guzicków, tén pán mówi:</akap>


<akap_dialog>--- Masz haw<pe><slowo_obce>Haw</slowo_obce> (gw.) --- tu.</pe> dziecko kluce --- to jest twoja zapłata ody mnie. Tym kluczém [u]otworzysz te dźwi tam po prawy stronie i wszystkie jinne dźwi bedu dlo ciebie [u]otwarte. Ale tako [u]obdarto, jag jezdeś, to nié pódziesz.</akap_dialog>


<akap>Klasnął w ręce, a naroz sie zjawiło tyla służby nie wiadomo, sk[u]ąd. Przyniesły ji suknie, buciki, płászcz, cápecke, i wystrojiły jo jag wielgo panio.</akap>


<akap_dialog>--- No to jidźże, dobre dziecko, do swojégo [u]ojca.</akap_dialog>


<akap><begin id="b1512986112847-2779348704"/><motyw id="m1512986112847-2779348704">Bogactwo</motyw>Jidzie, [u]otworzyła dźwi, wyszła na dziedziniéc przed piekném zamkiem. A tam kołem służba stoji, kłaniajo sie ji, witajo jo jag włościcielke. [u]Ona [u]ocy robi<pe><slowo_obce>Robić oczy</slowo_obce> (gw.) --- dziwić się.</pe>, ale mówi:</akap>


<akap_dialog>--- To, [u]o, wszysko pani, to dziedzic pani wszysko przekozoł to.</akap_dialog>


<akap><end id="e1512986112847-2779348704"/>No ji... pirsze, co pomyśla[ł]a, to pojedzié przeciéż w odwiédziny do uojca. Káza[ł]á karete zaprzągać konie i pojedzie do [u]ojca. Przyjechała przed dom, ojciec jo ni móg poznać. Jag jo poznoł, radości było wiela. <begin id="b1512986128262-3616026136"/><motyw id="m1512986128262-3616026136">Zazdrość</motyw>Macocha téż udawa[ł]a z tom, że sie cieszo straśnie. Ale nojbardziéj to jim chodziło, żeby uopowiada[ł]a, skund [u]ona má tyle tych majętności!<end id="e1512986128262-3616026136"/> Jag im wszystko [u]opowiedziała, chciała [u]ojca zabrać, ale ojciéc gado:</akap>


<akap_dialog>--- Nie, dziecko, ja tu jeszcze potrzebne, to ja tu jeszcze [u]ostane. A ty mie jeszcze [u]odwidzaj.</akap_dialog>


<akap>Jak przysła zima, ino lode skuły ziemie, matka któregosi dnia mówi:</akap>


<akap_dialog>--- Zośka, jidziemy po wode --- do swoji córki. A przez droge ji mówi: --- Tebś<pe><slowo_obce>Tebś</slowo_obce> (gw.) --- tyś.</pe> słyszała wszystko, co Hanka [u]opowiadała? Jak sie to tam trza sprawować? No! Já myśle, że tyś nié głupsza [u]od nij i tyz bez majątku nie wrócisz.</akap_dialog>


<akap><begin id="b1512986265055-3064121457"/><motyw id="m1512986265055-3064121457">Kara</motyw>Jak ino Zośka wiadro przypiena<pe><slowo_obce>Przypiena</slowo_obce> (gw.) --- przypięła, umocowała w studni.</pe>, to matka jo buch! do ty studni. No ji tak, jak Hanka, Zośka trafiła tam do tego siwego pana. Ale przeciez [u]ona roboty niezwyczajno, ji sie robić nie chciało, za niom ta matka tyz nie płakała i nikt nie płakoł ji guzicków nie nalozła, i do dziś dnia ta Zośka siedzi tam w ty studni.<end id="e1512986265055-3064121457"/> Jag nie wiérzycie, to wołejcie, zawołajcie:</akap>


<akap_dialog>--- Zośkaaaaa!</akap_dialog>


<akap>To ona wom odpowi:</akap>


<akap_dialog>--- Ho-ho-ho-hoooo! Ho-ho-ho-hoooo!</akap_dialog>






<naglowek_rozdzial>Komentarz</naglowek_rozdzial>




<akap>Opowieść Czemu dudni woda w studni należy do gatunku baśni magicznych. Łączy elementy m. in. wątków T 480A ,,Dwie siostry, dobra i zła" i T 480B ,,Dwie siostry i miesiąc" (wg J. Krzyżanowski, <tytul_dziela>Polska bajka ludowa w układzie systematycznym</tytul_dziela>). Ukazuje dwie przyrodnie siostry, dobrą Hanusię i złą Zośkę, z których pierwsza w finale fabuły zostaje nagrodzona za dobre serce, zaś druga --- przykładnie ukarana za chciwość i zbrodnię, jakiej dokonała na swojej siostrze, co w kulturze tradycyjnej było czynem nagannym. W symbolicznie ukazanej walce dobra ze złem, zwyciężają takie wartości, jak miłość między ojcem i córką, tęsknota do ojca, szczerość. Doceniona jest też pracowitość. Otóż Hanusia trafia w zaświaty, w krainę śmierci, gdzie dostać się wedle bajkowej poetyki można między innymi przez studnię. Tam spotyka bielusieńko ubranego starca, w którym rozpoznajemy cechy sędziwego Pana Boga, rządzącego ludzkim losem, ale też --- nagradzającego bądź każącego. Posługa, jaką musi wykonać bierna i grzeczna Hanusia w jego komnatach, jest symbolem kobiecej inicjacji i dojrzewania.</akap>


<akap>Studnia pełni funkcję łącznika między światem ziemskim a zaświatami: tędy Hanusia trafia do świata sacrum, a łzy ojca --- do Hanusi uwięzionej na ,,tamtym świecie". Zamiana ich w perłowe guziki uświadamia bardzo wysoką waloryzację tęsknoty ojca za zmarłym dzieckiem. Przemiana zaś Hanusi w bogatą dziedziczkę oznacza najwyższą nagrodę, którą w bajkach symbolizuje małżeństwo panny z bogatym królewiczem.</akap>


<akap>Bajkę opowiedziała Stefania Buda, ur. 1938 r. w Nosówce i zamieszkała w Nosówce, gm. Boguchwała, pow. rzeszowski, woj. podkarpackie. Gwara, jaką się posługuje, jest charakterystyczna dla Rzeszowiaków i należy do dialektu małopolskiego. Nagrał Antoni Beksiak 10 października 2017 roku roku.</akap> 


<nota><akap>Spisała i skomentowała Katarzyna Smyk.</akap></nota>





</opowiadanie></utwor>