<utwor>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/braun-przemysly-inzynier-i-poeta/">
    <dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Braun, Mieczysław</dc:creator>
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2014-07-17</dc:date>
    <dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2013</dc:date.pd>
    <dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org). Redakcję techniczną wykonała Marta Niedziałkowska, a korektę ze źródłem wikiskrybowie. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
    <dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/braun-przemysly-inzynier-i-poeta/</dc:identifier.url>
    <dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language>
    <dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Mieczysław Braun zm. 1942</dc:rights>
    <dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Mieczysław Braun, Przemysły, Warszawa 1928.</dc:source>
    <dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://pl.wikisource.org/wiki/Przemysły</dc:source.URL>
    <dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Wiersz</dc:subject.genre>
    <dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dwudziestolecie międzywojenne</dc:subject.period>
    <dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Liryka</dc:subject.type>
    <dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Inżynier i poeta</dc:title>
    <dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type><developmentStage>0.3</developmentStage><category.legimi>Poezja</category.legimi>
<category.thema.main>DCC.WL-D1</category.thema.main>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6883.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Łódź. Robotnicy w hali fabryki włókienniczej., Warszawska Agencja Fotograficzna (Warszawa ; 1920-1922), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6883/</dc:relation.coverImage.source>
    </rdf:Description></rdf:RDF>
<opowiadanie>
<autor_utworu>Mieczysław Braun</autor_utworu>
<dzielo_nadrzedne>Przemysły</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Inżynier i poeta</nazwa_utworu>


<naglowek_osoba>INŻYNIER: </naglowek_osoba>




<strofa>Poeto! wreszcie się zastanów, /
Za własną duszę pacierz zmów... /
Już bliski szum aeroplanów/
Zagłusza dźwięki twoich słów. /
Kto zechce z tobą w górę gnać/
Na skrzydłach marzeń i Pegaza, /
Kiedy ten --- z glinu i z żelaza, --- /
Mój rumak nie chce w miejscu stać? /
Na wichrze lecę śmigłą racą, /
Piję ocean, łykam ląd, /
Zwyciężam żywioł, zmieniam prąd/
I mocną ręką ster obracam. /
Powiedz, czy nie jest bardziej cenne, /
Niż twoje chwile zmienne, senne, /
To, żeś naprawdę w chmurach znikł? /
Ze mną polecisz wolnym sportem/
Wygodnie, mięko i z komfortem, /
Spływam przed każdym większym portem, /
Masz towarzystwo, grację, szyk... </strofa>

<strofa>Z nas dwuch --- ja zbliżam się do gwiazd, /
I ja zakładam stopy w tęczę, /
I ja się w twojem słońcu wdzięczę, /
Do najpiękniejszych płynę miast. /
</strofa>

<strofa>To wszystko, wszystko jest prawdziwe, /
Że chwytam wichrów dumną grzywę, /
Że z góry patrzę na ten świat, /
Że śmierć i życie łączę żartem, /
Jak finish z rozpędzonym startem, /
Że słowa prawdy niezatarte/
W przestworzach kreśli lotu ślad... </strofa>

<strofa>A ty? umysłem rozpalonym/
Na chwilę sięgniesz w moje strony, /
I spadasz grzeszny i znużony, /
Żeby na nowo w sercu snuć/
Tęsknotę swoją niepokorną, /
I burzę uczuć swych upiorną, /
I żeby ogniem słowa skuć. </strofa>

<strofa>O, ja mam lepsze aparaty, /
Które przenoszą myśli wlot. /
Ty często pragniesz zdobyć światy, /
A trafiasz kulą w płot. </strofa>

<strofa>Jak bardzo jesteś niewspółczesny! /
Prześciga cię mój pęd bezkresny, --- /
--- --- Motocyklopów idzie tłum! /
--- --- Miljarda śmigieł straszny szum! /
A nad twą głową smęt bolesny... /
</strofa>


<naglowek_osoba>POETA: </naglowek_osoba>





<strofa>O, mój daleki krwawy śnie!.../
O, moja ciężka winna czaro!.../
Prześniłem próżno wszystkie dnie/
Goryczą, szczęściem i ofiarą! /
Prześniłem noce, przebyłem kres, /
Doszedłem szczytów, których nie znam. /
Ach, ile łez! ach, ile łez/
Okryła skrzydłem przepaść gwiezdna... /
Łzy nie pomogą, nie zmoże grom, /
Słowo prawdziwe w sercu się pocznie. /
Na jakiej skale stanie mój dom, /
Mój dom szczęśliwy bezobłocznie?...</strofa>


<naglowek_osoba>INŻYNIER: </naglowek_osoba>




<strofa>O, młodociany entuzjasto! /
Rozepnij skrzydła. Podaj rękę. /
Fruniemy razem ponad miasto/
Oglądać z góry jego mękę. </strofa>

<strofa>I my, poeto, dwa mieszczuchy, /
Jak romantyczne lecąc duchy, /
Ujrzymy piekło, nędzę, nudę, /
Zbrodnię i przemoc i obłudę, /
I usłyszymy głuchy grzmot. /
To wzdłuż, to wpoprzek ponad miastem, </strofa>

<strofa>Fruwając z sercem, jak z balastem, /
Które obciąża dumny lot... </strofa>

<strofa>Zanim poezji zniknie zwid już, /
Pamiętaj, że jest prawda szczera. /
Lepszy jest Roentgen, niż Owidjusz, /
I Pasteur większy od Homera. </strofa>

<strofa>Przemija twoja próżna glorja, /
Zasługa bierze w świecie prym, /
Ja zbudowałem sanatorja/
Piękniejsze, niźli rym. </strofa>


<naglowek_osoba>POETA: </naglowek_osoba>





<strofa>Ach, wiersze, wiersze! kto je czyta? /
Próżno me serce o nie pyta, /
Napróżno pisze tysiąc rąk/
Tyle zbytecznych słodkich ksiąg... </strofa>

<strofa>O, mój Wergili! mój Horacy! /
Ukaż mi swą poezję pracy, /
Przemysł, maszyny, rozpęd, szał... /
I żartem proszę cię. Wergili, /
Pozostań przy mnie od tej chwili, /
Żebym się z tobą razem śmiał... </strofa>

<strofa>Masz rację, pyszny inżynierze, /
Zaproponuję ci przymierze, --- </strofa>

<strofa>Do ciebie dziś należy świat, /
A do mnie, do mnie --- ty należysz, /
Jeżeli słowom-gwiazdom wierzysz, /
Wykwitłym z wczesnych lat... </strofa>

<strofa>O, dosyć, dosyć, dosyć wierszy! /
Olbrzymie życie wstaje pieśnią nową! /
Mów przyjacielu-inżynierze pierwszy, /
Do mnie należy <wyroznienie>Ostatnie Słowo</wyroznienie>. /
</strofa>

</opowiadanie></utwor>