Spis treści

    1. Chłop: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Koniec świata: 1
    4. Niebezpieczeństwo: 1
    5. Obraz świata: 1
    6. Wieś: 1

    Zmodernizowano interpunkcję oraz zapis zgodnie z obowiązującymi zasadami, np.: nawylot > na wylot; lepiejby > lepiej by; odrazu > od razu; pachnie wieś i sadów wonne dzwony > pachnie wieś, i sadów wonne dzwony; jak rumak wspiąwszy się > jak rumak, wspiąwszy się.

    Tadeusz BorowskiGdziekolwiek ziemia…Struny

    1
    Obraz świataJednako nas biją promienie i przeszywają na wylot,
    alfabet głębi kosmosu, sygnał rozwity w ruch,
    i jeden ciąży wszechświat sklepieniom naszych piersi.
    Koniec świataLiry o strunach rozdartych czemu milczycie, wykuci
    5
    z granitu, kolumny, ciężar piastując groźnie jak tarczę?
    Kołuje sęp niebiosów, ważą się szale wag
    nim z trzaskiem runą jak drzewo, wpół przełamane wichrem.
    Przez ziemię biegną tętenty, powietrzem jeźdźcy cwałują
    zegnani z czterech stron świata.
    10
    Czyż nie widzicie, że morze jak rumak, wspiąwszy się dziko
    w lądy i grzywy pagórów, falami w biegu zastygło?
    Depczecie morze zakrzepłe, Niobe[1] ugrzęzłą w kamień,
    łamiecie kształty pradawne, ryjecie ślady na wodzie,
    chodząc za pługiem po zboczach, zielonych jak morska woda.
    15
    Chłop, WieśPo pracy, gdy grzbiet się zwiera, koszula mokra paruje,
    ściągacie wolno z pól po drogach splątanych jak wstęgi.
    Wieczorem pachnie wieś, i sadów wonne dzwony
    kołysze wiatr, polem niesie, w stodole zapach gromadzi,
    dziewczęta prężne i śniade zbierają krowom mleko,
    20
    dysząc ustami jakby powietrze chciały wypełnić.
    A potem noc nachodzi i srebrne płoną lichtarze[2]
    w ogrodzie na białych kwiatach. Warkliwe usnęły psy.
    Upici zapachem siana, dziewczęta trzymając w ramionach,
    śnicie, sny mając proste, zdrowe i łatwowierne.
    25
    NiebezpieczeństwoO, ślepi ludzie i zwykli! Lepiej by było od razu
    niechać[3] i pługu i dziewcząt, głowę ukradkiem zwiesiwszy
    w puszcze, w jaskinie uchodzić przed nienawistnym szczęściem.
    Słyszę tętenty koni, powietrze od kopyt huczy,
    morze, co wspięte zastygło, opadnie i znów się poniesie,
    30
    lecz nikt nie ujdzie, kto ufa! Załamie się ślad pod wami,
    ugnie się ziemia, gdy ciężar wszechświata zwali się na nią.
    O, czemu w struny me dźwięczne kosmiczny uderza wiatr,
    a struny jęcząc nie pękną? Dźwięk we mnie rośnie jak drzewo,
    wpija się w ziemię i ginie. Kondycja ludzkaA ludzie głusi i niemi
    35
    z uśmiechem dźwigają niebo.

    Przypisy

    [1]

    Niobe (mit. gr.) — królowa Teb, matka licznego potomstwa. Apollin i Artemida, w zemście za znieważenie Latony, swojej matki, zabili dzieci Niobe; ta z rozpaczy zmieniła się w skałę. [przypis edytorski]

    [2]

    lichtarz (z niem: Leuchter) — podstawka do osadzenia pojedynczej świecy, świecznik. [przypis edytorski]

    [3]

    niechać — poniechać, porzucić. [przypis edytorski]