- Chłop: 1
- Kondycja ludzka: 1
- Koniec świata: 1
- Niebezpieczeństwo: 1
- Obraz świata: 1
- Wieś: 1
Zmodernizowano interpunkcję oraz zapis zgodnie z obowiązującymi zasadami, np.: nawylot > na wylot; lepiejby > lepiej by; odrazu > od razu; pachnie wieś i sadów wonne dzwony > pachnie wieś, i sadów wonne dzwony; jak rumak wspiąwszy się > jak rumak, wspiąwszy się.
Tadeusz BorowskiGdziekolwiek ziemia…Struny
1
Obraz świataJednako nas biją promienie i przeszywają na wylot,
alfabet głębi kosmosu, sygnał rozwity w ruch,
i jeden ciąży wszechświat sklepieniom naszych piersi.
5z granitu, kolumny, ciężar piastując groźnie jak tarczę?
Kołuje sęp niebiosów, ważą się szale wag
nim z trzaskiem runą jak drzewo, wpół przełamane wichrem.
Przez ziemię biegną tętenty, powietrzem jeźdźcy cwałują
zegnani z czterech stron świata.
10Czyż nie widzicie, że morze jak rumak, wspiąwszy się dziko
w lądy i grzywy pagórów, falami w biegu zastygło?
Depczecie morze zakrzepłe, Niobe
[1] ugrzęzłą w kamień,
łamiecie kształty pradawne, ryjecie ślady na wodzie,
chodząc za pługiem po zboczach, zielonych jak morska woda.
15
Chłop, WieśPo pracy, gdy grzbiet się zwiera, koszula mokra paruje,
ściągacie wolno z pól po drogach splątanych jak wstęgi.
Wieczorem pachnie wieś, i sadów wonne dzwony
kołysze wiatr, polem niesie, w stodole zapach gromadzi,
dziewczęta prężne i śniade zbierają krowom mleko,
20dysząc ustami jakby powietrze chciały wypełnić.
A potem noc nachodzi i srebrne płoną lichtarze
[2]
w ogrodzie na białych kwiatach. Warkliwe usnęły psy.
Upici zapachem siana, dziewczęta trzymając w ramionach,
śnicie, sny mając proste, zdrowe i łatwowierne.
25
niechać
[3] i pługu i dziewcząt, głowę ukradkiem zwiesiwszy
w puszcze, w jaskinie uchodzić przed nienawistnym szczęściem.
Słyszę tętenty koni, powietrze od kopyt huczy,
morze, co wspięte zastygło, opadnie i znów się poniesie,
30lecz nikt nie ujdzie, kto ufa! Załamie się ślad pod wami,
ugnie się ziemia, gdy ciężar wszechświata zwali się na nią.
O, czemu w struny me dźwięczne kosmiczny uderza wiatr,
a struny jęcząc nie pękną? Dźwięk we mnie rośnie jak drzewo,
35z uśmiechem dźwigają niebo.