Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Nadzieja: 1
    3. Obraz świata: 1
    4. Rozczarowanie: 1
    5. Sen: 1 2
    6. Wiatr: 1
    7. Życie snem: 1

    Tadeusz BorowskiGdziekolwiek ziemia…Obrazy snu

    1
    W przejrzystych oczach powietrza stać trzeba i patrzeć w twarz
    chmurom, zwiniętym z oddali i krajobrazom nieba
    zmiennym jak migot fal, ujęty w kamienne brzegi.
    Horyzont rzucony w krąg, brzeg nasycony sino
    5
    rysuje koło ziemi, granicę ludzkim stopom
    złudną, kłamiącą spojrzeniu, bo skraj ostateczny nieba
    tu oczom spływa na ziemię jak wbity w skałę fundament,
    tam innym się oczom podnosi, nad czołem wisi sklepieniem
    i inny zakreśla krąg. Każdy nasz krok i ruch
    10
    łamie okręgi nieba, kolumny wsparte o ziemię
    i mąci bezkarnie oczy powietrza, zmrużone badawczo.
    Sen, WiatrA może to wszystko jest złudą, snem jeszcze nieprzebudzonym,
    w którym dziwadła i kształty jak wiatrem na brzeg przygnane
    uchodzą w głąb oczu i straszą, a potem z falą snu
    15
    spływają. Ujęci w brzegi ciała budzimy się nagle
    i tylko noc, noc wokół. I wiatr okiennice rwie…
    Nadzieja, Życie snemJeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca,
    i sen za życie wziąć, obrazom utkanym z mgły
    wierzyć jakgdyby były wykute z kamienia i brązu,
    20
    za rzeczywiste brać kształt i ułamek kształtu,
    niedokończenie ruchu, czyjś wpółurwany głos,
    wiszący w powietrzu krok, wpółprzechylenie piersi,
    fragmenty imion i nazw, szczątki roztkanych form,
    i trzeba po ścieżkach iść, choćby powietrzem wiodły,
    25
    ufając obrazom kamieni, jakby naprawdę były
    ciosanym z piaskowca brukiem, wbitym w powierzchnię ulic.
    Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca,
    i śnionym powietrzem oddychać i miłość i śmierć znać ze snu,
    i śnioną orać ziemię, budować nazwy na mgle,
    30
    domy, drapacze chmur, nie patrząc, że lada podmuch
    rozkłębi i rozrzuci obrazy nierzeczywiste.
    Ostrożnie trzeba iść, by stopą nie zdeptać kształtu,
    ręką nie przebić muru, ulic podmuchem nie skłębić,
    i napowietrznej budowli nie zwalić silnym oddechem.
    35
    Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca,
    choć coraz cięższy sen, gdy formy nierealne
    kłębi od spodu dmący wiatr i rozwiewa w chmury,
    a śnione powietrze uchodzi i staje się coraz bledsze,
    i barwy miękną, ciepleją, płowieją jak akwarele,
    40
    i coraz trudniej iść i być aktorem snu.
    A kiedy wyrwany jęk ust lub ręki ruch niecierpliwy
    rozwieje w połowie sen i dekoracje zburzy —
    więc to jest przebudzenie? RozczarowanieOczom, spojrzenia niezwykłym
    ziemia porosła rośliną i wyłożona kamieniem,
    45
    i szare domy czynszowe jakby sklejone z tektury,
    i księżyc wycięty z papieru na sztucznym schyleniu nieba —
    wszystko się wyda snem lub z płótna zdjętym obrazem.
    Ale już walki nie trzeba i bohaterstwa i wiary
    w ziemię, w powietrze i w kamień i można oddychać szeroko.
    50
    Kłamane znów horyzonty, ślad niewidzialny na ziemi
    kreślą okręgi nieba i fundamenty z mgły
    półkolem chwytają sklepienie, które nie wisi nigdzie.
    Bezkarnie stopa przekracza kręgi wyryte w ziemi,
    przez oczy powietrza brnie, które nie patrzą nigdzie
    55
    i są tylko kurzem i pyłem, wplątanym w ostre szczeliny,
    w których się łamie słońce i nie trzepocze źrenica…
    Obraz świata, Kondycja ludzka, SenGdziekolwiek ziemia jest snem, nieprzebudzonym jeszcze,
    uwierzyć trzeba w kształt i kochać senny pozór,
    na wietrze budować mgłę i wpół nie urywać snu.
    60
    Gdziekolwiek ziemia jest snem, tam trzeba dośnić do końca.