Spis treści

    1. Błądzenie: 1
    2. Cień: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Noc: 1
    5. Obcy: 1
    6. Przemijanie: 1
    7. Rzeka: 1
    8. Samotność: 1
    9. Sen: 1
    10. Woda: 1
    11. Światło: 1
    12. Życie snem: 1

    Zmodernizowano interpunkcję oraz zapis zgodnie z obowiązującymi zasadami, np.: jakgdyby > jak gdyby; za taflą wody zamglone i niewyraźne > za taflą wody, zamglone i niewyraźne.

    Tadeusz BorowskiGdziekolwiek ziemia…Imiona rzeki

    1
    Noc, Światło, CieńTo dziwne i jakby śnione: w głębokich cieniach wieczoru
    zapadać w wąskie aleje, na ślepych ścianach ciemności
    wzrok zatrzymywać i szukać czarnych, bezlistnych gałęzi,
    które na sinym tle nieba jak linie dziwnego pisma
    5
    położył wiatr i rozwiewa znaki jak struny dymu.
    Światło dalekich okien, odbłyski gwiazd i blask oczu
    po korze się wolno ślizgają, cienie od spodu wychodzą
    i refleks[1] biegnie wzdłuż krat i niknie w oddali alei,
    a drżenie przebiega jak fala wzdłuż miękkich odcieni nieba,
    10
    rozdartych u dołu ciemnością kamiennych domów i słupów
    płaskich jak dekoracje, ostrych i nierzeczywistych…
    Życie snemTo dziwne, jak gdyby śnione a jakby żywe, bolesne:
    aleją wieczorną iść, na światła i cienie patrząc
    jak na wędrowny teatr, być wiatrem i być gałęzią
    15
    chwianą na nieba tle i niebem być i odcieniem
    niedostrzegalnym nieba Rzekai w kształtach mijać i płynąć
    jak gdyby prądem rzeki, a każdy kształt jest falą,
    która samotnie się wznosi i milcząc, samotnie opada…
    I tylko jedno mieć ciało jak obcej rzeki nurt,
    20
    które podnosi się falą jak cień, jak gałąź, jak wiatr
    i mija samotne i nieme i jest tylko błyskiem przelotnym
    na dekoracji zdarzeń… Sennachodzi sen i znużenie,
    przeciąga zimny powiew, drży ciało i usta bledną,
    a kształty się w snach mieszają i wszystko jest dziwnie obce
    25
    jak pogmatwane linie pisma, które na niebie
    drzew gałęziami pustymi powoli rysuje wiatr.
    Błądzenie, Woda, ObcyTo dziwne: aleją iść i nie poznawać znajomych
    kształtów i zwykłych nazw domu, latarni, kamienia,
    i twarze widzieć przyjaciół jakby za taflą wody,
    30
    zamglone i niewyraźne. Usta w pół krzyku rozwarte
    gdzieś przeciekają, spływają razem z chybotem fali
    i oczy we mnie wpatrzone, pełne wyczekiwania
    kłębią i mącą się w bryzgach pękniętej szklanej powierzchni
    płonącej ogniem fosforu[2]. Fałduje się falą niebo,
    35
    syk prądu jakby struny pękniętej akord i drżenie…
    I znowu gałęzie drzew i refleks wzdłuż krat żelaznych
    i cieniem opada pismo, imiona rzeki mijania.
    Melancholia, Samotność, PrzemijanieTo dziwne, jak gdyby śnione a jakby żywe, bolesne:
    wieczorną aleją iść i nie poznawać znajomych
    40
    kształtów i zwykłych nazw i twarzy przyjaciół zapomnieć,
    a światłem być tylko i cieniem, samotne, nieme mieć ciało
    i falą być obcej rzeki i tylko mijać i mijać…

    Przypisy

    [1]

    refleks — błysk, smuga odbitego światła. [przypis edytorski]

    [2]

    fosfor (chem.) — łatwopalny pierwiastek chemiczny, znany z emisji światła w reakcji z tlenem. [przypis edytorski]