- Niewola: 1
- Okrucieństwo: 1
- Pamięć: 1
- Poeta: 1
- Poezja: 1
- Przemijanie: 1
- Przemoc: 1
- Vanitas: 1
- Wojna: 1
- Świadek: 1
Zmodernizowano interpunkcję oraz zapis zgodnie z obowiązującymi zasadami, np.: z pod > spod; melodje > melodie; brwi, zmarszczonych boleśnie, oczy człowiecze patrzą > brwi zmarszczonych boleśnie oczy człowiecze patrzą; uda w uścisku darte i płuca dusi > uda w uścisku darte, i płuca dusi
Poprawiono błąd źródła: się wozów stalowych, Żelazny krok > się wozów stalowych. Żelazny krok
Tadeusz BorowskiGdziekolwiek ziemia…Czasy pogardy
1Spod brwi zmarszczonych boleśnie oczy człowiecze patrzą:
napina się nieba cięciwa i drogi leżą jak strzały
drżące w porywach wiatru. Ścieżki wijące się kręto
sztandarem kurzu w niebo po stopniach wiatru wstępują
5i suche świeci słońce i chmury za ziemię uchodzą.
WojnaA dołem wieją chorągwie, cienki piszczałek
[1] jęk,
grzmot bębnów i warkot ciągnie się wozów stalowych.
Żelazny krok barbarzyńcy wypala zboże na polach
i kładzie pieczęć pożaru na miasta gościnnie otwarte.
10Spod czół okrążonych żelazem zmęczone płoną oczy
i barbarzyńców gardła o pieśń wołają, o pieśń.
Spod brwi zmarszczonych boleśnie oczy człowiecze patrzą:
oto są miast ulice, szczelnie kamieniem wybite.
PrzemocMiarowy, żelazny krok i sytych gardzieli śmiech
15przerzyna wysoki pisk kobiet i spazm i miłosny szloch.
Dławione są piersi podatne, uda w uścisku darte,
i płuca dusi woń potu i krwi kobiecej.
Palą się sino okna, muzyka w salach jaskrawych
o nazwach meduz lub ptaków zawodzi dzikie melodie,
20jadło rzucają na stół, na brzuch wylewają wino
i gdy pijane źrenice mętnieją światłem do dna,
gardła spalone wódką o pieśń wołają, o pieśń.
gromady niewolników pędzone po ścieżkach leśnych
25zwalają drzewa siekierą, pnie wydzierają z ziemi,
palcami rwą korzenie, ciągną rękoma pług,
i w korytarzach podziemnych, w czarnej wykutych skale
łamią kamienie spod stóp, dźwigają z nich piramidy,
bladzi, przeżarci głodem, padają dozorcom u nóg
30i skomląc o chleba okruchy pod świstem bata mrą.
Z piersi ich bluzga krew, w martwych kałużach gnije,
lecz nim zadławią im usta, piersi zadepczą stopą,
umierających gardła o pieśń wołają, o pieśń.
35przeminie żelazny krok, chorągwie dymu się zatlą,
umilknie kobiet pisk i zawodzenie pobitych,
pomniki nasze i bronie i tarcze pójdą na łom,
i ślady zawieje wiatr. Wnuk nasz z kobiety zrodzony
zwycięzcy i niewolnika imion zapomni na zawsze.
40
i milczy poety pieśń w gniewnie ściśniętych ustach…