<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/boguslawski-krakowiacy-i-gorale/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bogusławski, Wojciech</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale</dc:title>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://literat.ug.edu.pl/bgslwk/index.htm</dc:source.URL>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Aleksandra</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sekuła, Elżbieta</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
  <dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Oświecenie</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Tragedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Utwór pochodzi z Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej (https://literat.ug.edu.pl/). Przygotowanie i opracowanie tekstu źródłowego: Helena Draganik, Marek Adamiec, współpraca H&amp;M.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/boguslawski-cud-mniemany</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"/>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wojciech Bogusławski: Cud czyli Krakowiaki i Górale, Wydanie z rękopisu..., Berlin, 1842.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Wojciech Bogusławski zm. 1829</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1900</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2022-06-06</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
  <dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6959.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Chimczek i Paraska, Wacław Wąsowicz (1891-1942), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6959</dc:relation.coverImage.source>
  <dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/boguslawski-cud-mniemany.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6669-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/boguslawski-cud-mniemany.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6670-6</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/boguslawski-cud-mniemany.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6671-3</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/boguslawski-cud-mniemany.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6672-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/boguslawski-cud-mniemany.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-6673-7</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<category.legimi>Dramat</category.legimi>
    <category.thema.main>DD.WL-D</category.thema.main>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    <category.thema>3ML</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>

<uwaga>
<strofa>
źródło: https://pl.wikisource.org/wiki/Cud_mniemany,_czyli_Krakowiacy_i_g%C3%B3rale /
do porównania: https://literat.ug.edu.pl/bgslwk/index.htm /
lub: /
https://polona.pl/item/cud-czyli-krakowiacy-i-gorale-w-3-ch-odslonach,OTMwNjE4NTU/7/#info:metadata</strofa></uwaga>

<uwaga>
<akap><wyroznienie>Do uzgodnienia</wyroznienie>: podstawa wydania (różnią się lista osób i następujące po niej didaskalia, na szczęście cała reszta jest taka identyczna z dokładnością do wielkich i małych liter); WK.</akap><akap>Korzystałam z tych skanów: https://literat.ug.edu.pl/bgslwk/index.htm
(EAS)</akap><akap>
</akap>
  </uwaga>



<autor_utworu>Wojciech Bogusławski</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale</nazwa_utworu>
  
  
  
<nota_red>
  
<akap>Informacja o dokonanych zmianach.
</akap><akap>
I.	Poprawiono błędy źródła:
</akap><akap>
mqz > mąz; mq > mą; zostaniws > zostanies; szkla na > szklana; proseforem > profesorem; ścisnen > ścisnena; chałasie > hałasie; prsysposobił  > psysposobił; niecyniq > nie cynią; Barłomiej > Bartłomiej.

</akap><akap>
II. Wprowadzono uwspółcześnienia w następującym zakresie:


</akap><akap>
Pisownia małą/wielką literą, np.:
</akap><akap>
górale > Górale (<slowo_obce>per analogiam</slowo_obce>, ponieważ taką formą autor posługuje się częściej); krakowiaków > Krakowiaków (<slowo_obce>per analogiam</slowo_obce>, ponieważ taką formą autor posługuje się częściej); początki zdań po wykrzykniku lub znaku zapytania > zamiana małej litery na wielką.

</akap><akap>
Pisownia łączna/rozdzielna, np.:
</akap><akap>
nieinacej > nie inacej; więcejby > więcej by; rozpustniejby > rozpustniej by; dotego > do tego; niezrobiła > nie zrobiła; niechce > nie chce; nademną > nade mną.

</akap><akap>
Inne zmiany:
</akap><akap>
Jeźli cię nie nawiną inne pseciwności > Jeźli się nie nawiną inne pseciwności.
</akap><akap>
Zachowana została stylizowana gwara góralska tekstu źródłowego (wyjątek stanowią didaskalia, gdzie tekst został uwspółcześniony). 
</akap><akap>
Uwspółcześniono interpunkcję oraz pisownię łączną i rozdzielną wyrazów. 
</akap><akap>
Rozwinięto skrót: n.s. > na stronie.</akap><akap>Utwór podzielony został na odsłony i sprawy, co odpowiada współczesnemu podziałowi na akty i sceny.</akap><akap/>



  
  </nota_red>



<nota>
  
<akap>Wojciech Romuald Bogusławski, ur. 9 kwietnia 1757 w Glinnie, zm. 23 lipca 1829 w Warszawie, uchodzi za jednego z twórców narodowego teatru polskiego. Był aktorem, śpiewakiem operowym, reżyserem, dramatopisarzem, tłumaczem, teoretykiem i historykiem teatru. Propagował ideologię oświecenia i wolnomularstwo. Piastował funkcję dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie, założył także teatr w Kaliszu.</akap><akap>
Kształcił się m.in. w warszawskim kolegium pijarów oraz w Akademii Krakowskiej. W 1778 r. zadebiutował w warszawskim teatrze publicznym jako aktor, śpiewak operowy i dramatopisarz. W tym samym roku zapoczątkował polską twórczość operową, opartą na motywach ludowych, operą <tytul_dziela>Nędza uszczęśliwiona</tytul_dziela>. Trzy lata później przeniósł się do teatru lwowskiego. W latach 1783--1785, 1790--1794 i 1799--1814 był dyrektorem Teatru Narodowego. Na zaproszenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1790 r. objął ponownie scenę warszawską, gdzie wystawiał sztuki patriotyczne. Należał do sprzysiężenia kościuszkowskiego; 1 marca 1794 r. wystawił <tytul_dziela>Krakowiaków i górali</tytul_dziela>, co miało istotne znaczenie polityczne. W kolejnym roku rozpoczął czteroletnią działalność teatralną we Lwowie. W 1799 r. powrócił do Warszawy i przez 14 lat kierował tutaj teatrem. W roku 1801 własnym sumptem wybudował teatr w Kaliszu, gdzie prowadził działalność artystyczną przez wiele lat.
 
</akap><akap>
Wojciech Bogusławski jest autorem licznych dzieł scenicznych, wśród których warto wymienić m. in.: <tytul_dziela>Mieszczki modne. Komedia w 5 aktach, Fraskatanka, czyli dziewczyna zalotna. Opera we 3 aktach z muzyką sławnego Jana Paisiello, z włoskiego przełożona</tytul_dziela>; <tytul_dziela>Henryk VI na łowach. Komedia we 3 aktach z powieści angielskiej napisana</tytul_dziela>; <tytul_dziela>Cud mniemany, czyli Krakowiacy i górale. Opera w 4 aktach (albo: ... w 2 aktach; ... w 3 aktach). Z muzyką J. Stefaniego</tytul_dziela>.

</akap><akap>Pisał także o historii i teorii teatru, np.: <tytul_dziela>Dramaturgia, czyli nauka sztuki scenicznej, dla Szkoły Teatralnej napisana przez Wojciecha Bogusławskiego... w Warszawie 1812</tytul_dziela>; <tytul_dziela>Dzieje Teatru Narodowego</tytul_dziela>.
</akap><akap>
Zobacz także: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Bogus%C5%82awski</akap>



  
  </nota>




  
  
<abstrakt>
  
  
<akap><tytul_dziela>Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale</tytul_dziela>, wodewil autorstwa Wojciecha Bogusławskiego z muzyką Jana Stefaniego, wystawiony po raz pierwszy prawdopodobnie 1 marca 1794 r. w Teatrze Narodowym w Warszawie, uchodzi za pierwszą polską operę narodową. Jej akcja rozgrywa się w podkrakowskiej Mogile i koncentruje się wokół sporu tytułowych Krakowiaków i Górali, którego tłem jest historia miłosna.</akap><akap>Premiera opery miała miejsce na miesiąc przed przysięgą Kościuszki i zgromadziła polskie elity.
Libretto oparte zostało na założeniach opery późnoklasycystycznej. Tekst zaginął na wiele lat i został odnaleziony dopiero w 1929 r. przez Leona Schillera, który określił go mianem ,,polskiej opery narodowej". Zważywszy napiętą sytuację polityczną przed trzecim rozbiorem Polski, tekst obecnie uchodzi za mistrzostwo aluzji; pojawiają się tutaj moralitety, skrywające elementy niepodległościowe, słowa ,,Wolność" i ,,Całość", topos ,,słowiańskiej gościnności" i szlacheckiego ,,umiłowania poprzestawania na małym".
Polityczne konotacje, komediowe perypetie miłosne i wątek walki Krakowiaków z Góralami ukazują strukturę społeczeństwa przed trzecim rozbiorem, kiedy to opera pełniła istotne funkcje propagandowe i kulturalne.
</akap><akap>
Dramat Wojciecha Bogusławskiego po raz pierwszy został wystawiony w roku 1794 jako <tytul_dziela>Cud, czyli Krakowiacy i Górale</tytul_dziela>. Dopiero dwa lata później pojawił się w tytule dodatek ,,mniemany".</akap>



  
  </abstrakt>





<lista_osob>

<naglowek_listy>
OSOBY</naglowek_listy>

<lista_osoba><osoba>Bartłomiej</osoba> --- młynarz</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Dorota</osoba> --- jego żona</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Basia</osoba> --- córka młynarza z pierwszego małżeństwa</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Wawrzyniec</osoba> --- zagrodnik<pe><slowo_obce>zagrodnik</slowo_obce> --- dawniej chłop użytkujący tylko zagrodę, zobligowany do pańszczyzny pieszej.</pe></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Stach</osoba> --- syn jego, kochanek Basi</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Jonek</osoba> --- przyjaciel Stacha</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Paweł</osoba>, <osoba>Zośka</osoba> --- państwo młodzi</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Bryndus</osoba>, <osoba>Morgal</osoba>, <osoba>Świstos</osoba> --- Górale</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Bardos</osoba> --- ubogi student z Krakowa<pe><slowo_obce>Kraków</slowo_obce> --- miasto polskie na prawach powiatu, stolica województwa małopolskiego.</pe></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Miechodmuch</osoba> --- organista</lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Pastuch</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba><osoba>Stara baba</osoba></lista_osoba>

<lista_osoba>Krakowiacy. Krakowianki. Górale. Góralki. Lud.</lista_osoba>
</lista_osob>

<miejsce_czas>Rzecz dzieje się w Mogile<pe><slowo_obce>Mogiła</slowo_obce> --- dawna wieś, obecnie część miasta Krakowa.</pe>, o milę od Krakowa<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q31487"></ref>.</miejsce_czas>


<naglowek_akt>ODSŁONA I</naglowek_akt>

<naglowek_scena>SPRAWA I</naglowek_scena>

<didaskalia>Teatr przedstawia z jednej strony chałupy wiejskie, wspośrzód nich widać karczmę z wystawą, po drugiej stronie pod laskiem młyn i rzeka, na której stoi mostek, w głębi widać wieś Mogiłę, kościół i grobowiec Wandy<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q421819"></ref>. <osoba>Jonek</osoba> siedzi na wierzbie i spogląda ku Wiśle. <osoba>Stach</osoba> biega niespokojny.</didaskalia>

<nota><akap>DWUŚPIEW</akap></nota>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cós, Jonku, nic tam nie widzis?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic wcale, prózno się bidzis.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654427968568-3661798454"/><motyw id="m1654427968568-3661798454">Niebezpieczeństwo, Strach</motyw>Patsaj jeno, miły Jonku, /
Patsaj dobze pseciw słonku. /
Bo słysałem, ze dziś wcale /
Mają psypłynąć Górale. /
O niescęście tes to moje, /
Jakze ja się tego boję!<end id="e1654427968568-3661798454"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie lękaj się, miły Stachu, /
Wsakci nie umzem od strachu, /
Toć Górale nie są carci, /
A jeźli będą uparci, /
Tak ich tu gracko<pe><slowo_obce>gracko</slowo_obce> (daw.) --- zręcznie.</pe> wyćwicem, /
Ze się musą wrócić z nicem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale jak mi porwą Basię?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jesceć im, od tego zasię<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> a. <slowo_obce>zasie</slowo_obce> (daw.) --- tu: wara! precz!</pe>. /
Ale cicho! Coś spod góry /
Płynie: kieby<pe><slowo_obce>kieby</slowo_obce> (daw.) --- jakby.</pe> dwaj gąsiory.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, to oni pewniusienko!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie inacej, mój Stasienko, /
Teras widzę dokonale, /
Zeć to oni są, Górale.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Skacze z drzewa.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cós tu cynić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cós pocniewa?</strofa></kwestia>

<didaskalia>Myślą.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654428153271-2509382548"/><motyw id="m1654428153271-2509382548">Miłość, Swaty, Ojciec, Kochanek</motyw>Oto do ojca pójdziewa /
I nim Górale psypłyną, /
Padniem mu do nóg z dziewcyną. /
I opowiem moje chęci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja w tem za druzbę słuzę ci.<end id="e1654428153271-2509382548"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Razem.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Idźma, wsak on nie ze skały, /
Wzrusy się na me (twe) zapały, /
Wsak on kiedyś w młodym wieku /
Musiał tes doznać, nieboze, /
Jak to, wej<pe><slowo_obce>wej</slowo_obce> a. <slowo_obce>wejcie</slowo_obce> (daw., gw.) --- spójrz, popatrz; wyraz kierujący uwagę na przedmiot wypowiedzi, wzmacniający wypowiedź.</pe>, doskwiera cłeku, /
Kiej<pe><slowo_obce>kiej</slowo_obce> (gw.) --- kiedy.</pe> do swej lubej nie moze.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Odchodzą obydwa.</didaskalia>
<didaskalia><osoba>Stach</osoba> zatrzymuje się przed samym młynem.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, nie mogę, mój Jonku, jakoweś mnie mory /
Psechodzą i drzę cały.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zwycajnie, jamory /
Nieśmiałym cłeka cynią, ośmielze się psecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem, ze młynaz najlepsa jest dusa na świecie, /
Ale jego zonecka, oj, ta, zadną miarą /
Nie pozwoli, wej, na to, wsak wies, miły bracie, /
Ze go tak osiodłała jak kobyłę starą: /
W ustawicnej nieborak zyje tarapacie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654428276634-1011718301"/><motyw id="m1654428276634-1011718301">Małżeństwo, Żona, Sąsiad, Miasto, Moda</motyw>Dobrze mu tak, na co stary ozenił się z młodą? /
Posed, wej, i on za modą. /
Chciał pewnie, azeby go sąsiedzi chwalili, /
Zeby go, jak po miastach, karmili, poili, /
Byle tylko wstęp mieli do ładnej zonecki: /
Myślał, ze złoto złapie, dziś ma torbę siecki. /
Jak tylko pani Dorota /
Wlazła w dom --- zaraz, niecnota, /
Starca zawojowała i córkę mu gryzie; /
A sama, jak zobacy zwawego chłopaka, /
To tak do niego lizie, /
Kieby smoła jaka.<end id="e1654428276634-1011718301"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654431911061-563712567"/><motyw id="m1654431911061-563712567">Pocałunek, Pożądanie</motyw>Otós to, miły Jonku, moja bida cała, /
Pani młynarka tak się we mnie pokochała, /
Ze, kaj mie tylko spotka, w oboze cy w gumnie<pe><slowo_obce>gumno</slowo_obce> --- miejce młócenia zboża; podwórze wraz z budynkami gospodarskimi.</pe>, /
Zaras chce całusa u mnie. /
Ongi, jak mie pod stogiem siana psycapiła, /
Tak mię ściskała, niecnota, /
Ledwie mnie nie udusiła.<end id="e1654431911061-563712567"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cy tak? No, wejcie, to ta /
Psycyna, ze ci Basi nie chce dać za zonę: /
Wiesze co, to psed Bartkiem oskarzemy onę, /
A tak się wsyćo skońcy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj nie, miły Jonku, /
Nie psycyniajmy prózno staremu frasunku<pe><slowo_obce>frasunek</slowo_obce> (daw.) --- zmartwienie.</pe>, /
Mógłby się na śmierć zagryść, gdyby lepi /
Męzowie na swych zonek figle byli ślepi, /
Więcej by spokojności między ludźmi było.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów racej, ze rozpustniej by się jesce zyło, /
Ale wies co, te wsytkie matki korowody /
Są furdą, jezeli mas słowo panny młody.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej Basiać mnie lubuje i tak powiedziała, /
Ze nie chce tego drągala, Górala, /
Którego jej macocha za męza obrała: /
Tylko, ze ociec stary zapewne mu słowa /
Zechce dotsymać, bo to jus dawna umowa /
Między niemi stanęna, ach, otós jus płyną /
Górale i Bryndusa zaręcą z dziewcyną. /
Ja się zabije, Jonku, jeźli ją postradam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654432087450-2512381660"/><motyw id="m1654432087450-2512381660">Obcy, Bogactwo</motyw>Cekajno, niech ja wpsódy z młynazem pogadam, /
Kto wie, moze go jako w zdaniu pseonace, /
Gdy mu nase racyje dobze wyonacę. /
Psecies to co swój, to swój; na cós tu obcego, /
Kiej haw<pe><slowo_obce>haw</slowo_obce> (gw.) --- tu, tutaj.</pe> mamy i w domu rodaka swojego. /
Alboś to ty wej hołys<pe><slowo_obce>hołys</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>hołysz</slowo_obce> (daw.) --- biedak.</pe> lub jaki mitręga<pe><slowo_obce>mitręga</slowo_obce> (daw.) --- tu: partacz, niedołęga.</pe>, /
Psecieć to i twój ociec seść kobył zapsęga /
W furmankę i niedawno woził kastelana /
Do Warsawy<pe><slowo_obce>Warszawa</slowo_obce> ---  stolica i największe miasto Polski.</pe>, ba, nawet i samego pana /
Wojewodę do Grodna<pe><slowo_obce>Grodno</slowo_obce> --- miasto obwodowe w dzisiejszej Białorusi, polożone w pobliżu granicy z Polską.</pe>, a jak się obrócił, /
W tsy niedziele go zawiózł i nazad się wrócił. /
I ty tes ctery konie pędzis jednym licem<pe><slowo_obce>lic</slowo_obce> (daw., gw.) --- lejce.</pe>, /
Po wąwozach się kręcis, tsaskas łepsko bicem, /
Mas tes dwa morgi<pe><slowo_obce>morga</slowo_obce> a. <slowo_obce>mórg</slowo_obce> (daw.) --- dawna miara powierzchni gruntu.</pe> gruntu, dwa zupany<pe><slowo_obce>zupan</slowo_obce> a. <slowo_obce>żupan</slowo_obce> (daw., gw.) --- dawny ubiór, rodzaj kaftana.</pe> syte /
I tańcujes najlepiej między parobkami, /
Mas i kozuch skalmieski, buty z podkówkami, /
Dwie laski w srebro kute, ksemieniem obite, /
A jezeli do tego dziewcyna ci spsyja, /
To się nicego nie bój.<end id="e1654432087450-2512381660"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale nam cas mija, /
Bo jak, wej, ci Górale psypłyną do młyna, /
Jak się upse Dorota, to za poganina /
Bartłomiej wyda córkę i stracę dziewcynę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jesce tutaj nie zdązą ani za godzinę. /
Basie tsa ze młyna zwabić, byśwa uradzili.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem, jak to tu zrobić.</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Basia</osoba> w dymniku pokazuje się.</didaskalia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>

<didaskalia>Spostrzega <osoba>Basię</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cyt, widzis ty Basie?</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stach</osoba> --- <osoba>Jonek</osoba> --- <osoba>Basia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Biegnąc do <osoba>Basi</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Basiu! Moja dusecko, zleź tu do nas trocha.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mogę, bo młyn,wejcie, zamknęła macocha. /
Ale patsajcie jeno, jest ona w stodole? /
Jezeli jej nie widać, zejdę choć po kole.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mas jej, chwila temu posła za ogrody.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zejdź więc, tylko ostroznie, abyś sobie skody /
Nie zrobiła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie bój się, nie pierwsy raz ci to.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Schodzi po kole, <osoba>Stach</osoba> jej rękę podaje, a <osoba>Jonek</osoba>, patrząc, śmieje się.</didaskalia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654432865449-2232985268"/><motyw id="m1654432865449-2232985268">Kobieta, Kochanek</motyw>Ba, ba, ba! Nie musiałaby chyba być kobietą, /
Zeby się nie umiała wykradać do gacha. /
Ale jak zręcnie skace, jak koza, ha! Ha! Ha! /
Mówią, ze nie tsa wiezyć po miastach niewieście. /
Diabła prawda, i nase to zrobią, co w mieście.<end id="e1654432865449-2232985268"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, Basiu! Zycie moje, cós to będzie z nami?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Abo co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Juz dwie krypy<pe><slowo_obce>krypa</slowo_obce> --- duża, otwarta łódź transportowa.</pe> płyną z Góralami. /
Niezadługo tu staną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to niech i ta staną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To cie, wej, nic nie martwi, to chces być wydaną /
Za Bryndosa, Górala?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic z tego nie będzie. /
Wsak wies, kiej u nas był tu po kolędzie, /
Powiedziałam mu wyraźnie, /
Ize ja się z nim nie draźnie, /
Ale mu sceze mówię, że jak diabła jego /
Nie cierpie i ze pójdę za Stasia mojego. /
A ze on nie chce wiezyć, ze tak jest uparty, /
Niech go biorą carty. /
Jak psyjdzie, tak pójdzie s kwitkiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobze to, moja Basiu, ale gdy s tem wsytkiem /
Ociec cię musić będzie albo tes macocha?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ociec tego nie zrobi, bo mnie mocno kocha, /
A matuli zaś powiem: matulu, słuchajta, /
Kiej wam tak Góral miły, to se go kochajta, /
Ja zaś za Górala nie chce pójść i kwita. /
A jak mnie gwałtem weźmie, pozna, zem kobieta, /
Tak go gryść, tak cartowsko zyciem z nim gotowa, /
Ze mu za jeden tydzień jak kadź spuchnie głowa; /
Otós to jej tak powiem i na tym się skońcy. /
Nie bój się, mój Stasieńku, nic nas nie rozłący, /
Jeźli się nie nawiną inne pseciwności.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433023469-177493265"/><motyw id="m1654433023469-177493265">Miłość</motyw>Basiu, cylis ty nie znas całej mej miłości: /
Jako wągiel, skropiony wodą, bardziej pazy, /
Jako wiatr, rozdymając ogień, lepiej zazy, /
Tak me serce więksego doznaje płomienia, /
Kiedy na się fortuna pseciwną zamienia.<end id="e1654433023469-177493265"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jus se, wej, nie gryź głowy, jus ja w to poradzę, /
Ze tego natrętnego Górala odsadzę; /
A jak będzie uparty, zaśpiewam mu wreście /
Tę piosneckę, co to ją jakaś panna w mieście /
Swemu kawalerowi psed ślubem śpiewała, /
Kiej ją matka za niego gwałtem wyganiała.</strofa></kwestia>


<nota>
<akap>ŚPIEWKA</akap>


</nota>




<kwestia><strofa><begin id="b1654433339377-2493083457"/><motyw id="m1654433339377-2493083457">Małżeństwo, Miłość, Wolność</motyw>Mospanie kawaleze, /
Nie zeń się, prosę, ze mną, /
Bo ja powiadam sceze, /
Ze ci nie będę wzajemną. /
Natura kochać kaze /
I mnozyć swoje plemię, /
Ja mam ku tobie odrazę, /
Prosę, zaniechajze męe. /
Gdzie jest w małzeństwie zgoda, /
Tam słodko lata schodzą, /
Tam w domu jest swoboda, /
Tam się i ludzie rodzą. /
Lec gdzie w małzeńskie łózko /
Niezgodę djabeł wdmuchnie, /
Tam zonie schnie serdusko, /
Męzowi głowa puchnie. /
Nie zda się baran kozie, /
I kacka nie chce kruka, /
Wabią się ptaki w łozie<pe><slowo_obce>łoza</slowo_obce> (pot.) --- witki, zarośla wierzbowe.</pe>, /
Kazde swojego suka. /
Gdzie się w niewoli zyje, /
Nie mas tam wzajemności, /
Pies na powrozie wyje, /
Kazdy pragnie wolności. /
Otóz to, tak mu powiem.<end id="e1654433339377-2493083457"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>Który dotychczas w pole patrzał.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ej, cicho! /
Dorota, wej, tam idzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A cy ją tu licho /
Niesie; uciekaj, Basiu, by cię nie zocyła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433424518-3357474639"/><motyw id="m1654433424518-3357474639">Kochanek, Zdrada</motyw>Ale jak łatwom na dół s pod dachu zskocyła, /
Ale w górę nie mozna, a dzwi ode młyna /
Zamknęła, wej, macocha, by snać starowina /
Ociec nie wysedł patsyć, kędy ona chodzi, /
Bo jak wejcie, uwazam, ze ona coś godzi<pe><slowo_obce>godzić</slowo_obce> --- tu: dybać, nastawać, szukać.</pe> /
Na jakiegoś jamanta, s którym się, wej, wdaje, /
A musi jus mieć kogoś, bo raniutko wstaje, /
I biega za stodoły.<end id="e1654433424518-3357474639"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Stacha</osoba> cicho.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ciebie pewnie suka</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Jonka</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie mówze nic.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Do <osoba>Basi</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433455170-2605732170"/><motyw id="m1654433455170-2605732170">Karczma, Wesele, Taniec, Zabawa</motyw>Idź, Basiu, bo cie matka sfuka<pe><slowo_obce>fukać</slowo_obce> --- odzywać się gniewnie, strofować, besztać.</pe>, /
Najlepiej idź do karcmy pomiędzy dziewcyny. /
Tańcują tam, bo Pawła dzisiaj zaślubiny, /
Mają tu psyjść i ojca prosić na wesele, /
Ty se tes potańcujes z niemi --- potem śmiele /
Psyjdzies, pomiędzy gośćmi nie będzie cię łajać.<end id="e1654433455170-2605732170"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bywaj mi zdrów.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ty tes, Jonku, psestań bajać. /
Gdyby dziewucha zwęchła te matki zaloty, /
Miałzebym potem w domu cartowskie kłopoty; /
Idź za nią, wsak ty druzba, ty mas tańce wodzić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podchlebiaj matce, Stachu, bo ci moze skodzić. /
Nie zawadzi dla zysku osukać nawjasem, /
Wsak i panowie zonki tes zdradzają casem; /
A próc tego s psybytku wsak głowa nie boli, /
Potrafis ty i matce, i córce do woli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie baj, idź prędzej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idę. Nim staną Górale, /
Ja tu s całą ceredą w tańcu się psywalę, /
Weźmiewa sobie sksypki i kozę maćkową.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stach</osoba> sam, potem <osoba>Dorota</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja w moje obroty wezmę tu Bartkową, /
Jezeli się da wzrusyć, to o starca fraski, /
Jak go, wej, rozkomosą<pe><slowo_obce>rozkomosić</slowo_obce> (daw.) --- rozruszać.</pe> weselne igraski, /
Wtencas mu padnę do nóg i wsystko opowiem, /
Moze się da nakłonić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Biegnie i wiesza mu się na szyi.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433599803-3895183232"/><motyw id="m1654433599803-3895183232">Pożądanie, Kobieta</motyw>Ach, Stasieńku miły! /
Tyś moją dusą, tyś jest mojem zdrowiem! /
Jus cię od świtu sukam, pewnie cię zwabiły /
Dziewuchy, wej, do karcmy --- a ja bes cie konam!<end id="e1654433599803-3895183232"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale, pani młynarko, na cós to nam? /
Te prózne swary; /
Wacpani mąz stary, /
Jakby się, wejcie, o tym dowiedział, toby to /
Dopiero biedy było.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433696461-820500374"/><motyw id="m1654433696461-820500374">Małżeństwo, Starość, Młodość, Kłamstwo</motyw>Na cós się s kobietą /
Młodą zenił, kiej stary, mógł mnie, wej, nie zwodzić, /
Kiej w nicem młodej zonie nie umie dogodzić. /
Zawse to chore, ksywe, /
A jesce tak podejzliwe, /
Chciałby mnie zbyć głaskaniem, a to nic nie nada: /
On mnie osukał, ja tes osukuje dziada.<end id="e1654433696461-820500374"/></strofa></kwestia>



<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>







<kwestia><strofa>Zadko to bywa na świecie, /
By się małzeństwo kochało, /
Chocias w młodości są kwiecie, /
Chocias się dobrze dobrało. /
Tym gozej, gdy zona zwawa, /
A mąz ledwie ze się chwieje, /
Prózno się praca zadawa, /
Jak lód psy słońcu topnieje. /
Stasiu, tyś zranił mą dusę, /
Ja ci prawdę wyznać musę, /
Ze kiej mam starca przy sobie, /
Wtencas ja myślę o tobie. /
O bodaj bym cię nie była znała! /
Nie byłabym cię kochała, /
Ty mię tak dręcys, niebogę, /
Ze bes ciebie wytrwać nie mogę. /
Więc się nade mną uzałuj, /
Uzyc mi w mojej potsebie /
Casem mnie tylko pocałuj, /
Wsyćko ucynię dla ciebie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pani Bartłomiejowa, gdy mi tak spsyjacie, /
Pochlebiam sobie, wejcie, ze mi Baśkę dacie, /
Basia mnie bardzo kocha i ja ją wzajemnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433914383-2720731465"/><motyw id="m1654433914383-2720731465">Gniew</motyw>Baśki ci się zachciało, zdrajco, a śmiesze mnie /
Takie zecy wbrew bajać, toć bym miała /
Patsyć, jakby się Baśka do cię umizgała?<end id="e1654433914383-2720731465"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A więc tes, kiedy inną wybierę za zonę, /
Więcej mnie nie ujzycie, bo w daleką stronę /
Pseniesę się, to i tak wam nic nie pomoze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Prawda i to.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Słuchajze, toć jesce być moze, /
Zebym ci Baśkę dała, ale mi obiecać /
Musis, ze mi pozwolis sobie się zalecać, /
Wsak ja młoda i zwawa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654433961787-626245559"/><motyw id="m1654433961787-626245559">Pokusa, Pożądanie, Ksiądz</motyw>Nie, Pani Bartkowa, /
Niech nas Pan Bóg od takiej pokusy zachowa, /
Nie słysycies to, jak nas ksiądz o to strofuje?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O ba, niech sobie tam ksiądz zdrowiuchno zartuje. /
Pamiętam ja, jak do mnie kopercaki<pe><slowo_obce>kopercaki</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>koperczaki </slowo_obce>(daw.) --- zaloty; ,,palić koperczaki" oznacza ,,zalecać się".</pe> palił, /
Kiedym, wej, chusty prała, mało mnie nie zwalił /
W Wisłę<pe><slowo_obce>Wisła</slowo_obce> --- najdłuższa rzeka Polski.</pe>, a zem go chciała kijonką<pe><slowo_obce>kijonka</slowo_obce> --- narzędzie do robienia prania w rzece.</pe> psemiezyć, /
Nie ze wsyćkiem to pono trzeba księdzu wiezyć.<end id="e1654433961787-626245559"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale się ludzie gorsą i śmieją się z tego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434034072-1042650337"/><motyw id="m1654434034072-1042650337">Miasto, Mieszczanin, Pan</motyw>Juz my nie zgorsem świata zepsutego. /
Pamiętam ci ja w mieście ową panią malowaną, /
Coś my to u niej byli z kasą tatarcaną<pe><slowo_obce>kasa tatarcana</slowo_obce> (gw.) --- kasza gryczana; tatarka to gatunek gryki. </pe>: /
Mąz koło kuchni chodził, a ona w pokoju /
Lezała na kanapie w tak cieniusieńkim stroju, /
Ze ją ledwie nie nago widzieć mozna było. /
Dwóch młodych ohficerów psy niej się kręciło, /
Takze jakiś kanonik<pe><slowo_obce>kanonik</slowo_obce> --- duchowny świecki lub członek reguły zakonnej. </pe> i patron<pe><slowo_obce>patron</slowo_obce> (daw.) --- tu: prawdopodobnie: pracodawca, zwierzchnik.</pe> nadęty; /
Ten poprawiał pońcosek, ów ściskał za pięty, /
Azem parschła ze śmiechu.<end id="e1654434034072-1042650337"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To się panom godzi, /
Bo takim i samo złe na dobre wychodzi, /
Ale my zyć powinni, jak poćciwość kaze, /
Ja nigdy mojej zony zdradą nie obraze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiedy tak, to się Baśki nie spodziewaj prózno, /
Dziś ją Górale wezmą, bądź zdrów.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Chce odejść.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Biegnąc za nią.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A cyz mozna /
Abyście mnie tak dręcyć chcieli? Hej, słuchajcie! /
Albo mi zaraz dzisiaj swoją córkę dajcie, /
Albo powiem męzowi, ze wy mnie kochacie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oho! Próznać to praca, nie wskóras nic, bracie. /
Tak ja memu starcowi zakręciła głowę, /
Zeby cię jesce wyprał za takową mowę. /
Spróbuj no, a zobacys, jak tam zecy chodzą, /
Gdzie młode zonki starych męzów za nos wodzą.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prózna, widzę, nadzieja, cós tu teraz pocnę?</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tu słychać strojenie skrzypców w karczmie.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434192374-2248797505"/><motyw id="m1654434192374-2248797505">Taniec, Karczma</motyw>Ale otós i tańce zacynają skocne, /
Niechze se tu tańcują, ja ojca sprowadzę /
I z nasym Organistą trochę się naradzę; /
On, jak się na perore<pe><slowo_obce>perora</slowo_obce> (daw.) --- długa, napuszona przemowa.</pe> do ojca wysadzi, /
Moze od mojej Baśki Górala odsadzi.<end id="e1654434192374-2248797505"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA IV</naglowek_scena>

<didaskalia><begin id="b1654434239801-1676880047"/><motyw id="m1654434239801-1676880047">Wesele, Muzyka, Taniec, Zabawa, Panna młoda</motyw><osoba>Paweł</osoba>, <osoba>Zośka</osoba>, <osoba>Jonek</osoba>, <osoba>Basia</osoba>, druchny, drużbowie.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Jonek</osoba> zwyczajem Krakowiaków stawa zawsze na przodzie, kiedy śpiewa zwrotkę. <osoba>Jonek</osoba> z panną młodą, a pan młody z <osoba>Basią</osoba>, reszta Krakowiaków parami tańcują.</didaskalia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>

<didaskalia>Śpiewa.<end id="e1654434239801-1676880047"/></didaskalia>
<kwestia><strofa>Oj dadada, dadada, tańcujmy wesoło! /
Skaćcie, chłopcy, skaćcie, dziewki, skaćwa, wszyscy wkoło.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wyjdźcie do nas, Panie Bartku, Pan Paweł was prosi, /
Bo dzis jesce chciałby urwać rózyckę u Zosi.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434310243-3182529104"/><motyw id="m1654434310243-3182529104">Dziewictwo, Cnota, Kwiaty, Obyczaje</motyw>Zosia ceka niecierpliwie, rychło wiecór będzie, /
Bo dostanie ślicny cepek, choć rózy pozbędzie.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dziś Pan Paweł pozna Zosię, cy mu zyła wiernie, /
Jeśli jesce u rózycki ma kolące ciernie.<end id="e1654434310243-3182529104"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>
<kwestia><strofa>I wy, Panie Bartłomieju, mieliście te gody, /
Kiejście kwiatek chcieli urwać u zonecki młody.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A więc dłuzej nie wstsymujta nasej lubej pary, /
Bo to młody zywiej pragnie niźli, wejcie, stary.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA V</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż sami, <osoba>Bartłomiej</osoba> i <osoba>Dorota</osoba> wychodzą ze młyna.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witam was, moje dzieci, cegos to ządacie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto tu, Bartłomieju, państwo młode macie, /
Które was psysło prosić na swoje wesele. /
Ja, jako pierwsy druzba, do nóg wam się ścielę, /
Byście swoją osobą udazyć ich chcieli. /
Psytem, byście swą zonkę i córeckę wzięli, /
Pokorniuchno uprasam.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Kłania się.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434428773-738959909"/><motyw id="m1654434428773-738959909">Małżeństwo, Wesele</motyw>Toć ty, wej, dziewecko, /
Nasego Pana Pawła zostanies zonecką? /
Winsuję, zyjcie zgodnie w małzeńskiej psyjaźni, /
Zawse bes pseciwności i bes zadnej kaźni; /
Zyjcie w tym stanie, który nam Pan Bóg spoządził, /
Kiedy samemu cłeku źle być sądził. /
Więc nie męza, nie brata, ani tes drugiego /
Jadama utwozył mu do zycia wspólnego, /
Ale mu zonę z jego uformował ziobra, /
Boć to zła zec jednemu zyć, a dwojgu dobra. /
Zyj więc scęśliwie, paro, z dusy zycę tego!<end id="e1654434428773-738959909"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PAWEŁ</naglowek_osoba>
<didaskalia>Kłania się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dziękujemy Wasmości.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Zosi.</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>A ty kochas jego? /
Powiedzze, nie wstydź no się, bo to bes miłości /
Za nic małzeńskie śluby.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PAWEŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sroma się<pe><slowo_obce>sromać się</slowo_obce> (daw.) --- zawstydzić się.</pe> Wasmości. /
Nie chce, wej, gadać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mówze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PAWEŁ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie bądźze tak płochąm.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakze, cy kochas Pawła, Zosiu?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Wstydząc się, z prędkością.</didaskalia>
<kwestia><strofa>I toć kocham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Błogosławze więc, Boze, wase serca cyste!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Otóz, wej, i Stach z ojcem wiodą Organistę: /
Usłysema tu zaraz ślicną oracyję.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA VI</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż, <osoba>Wawrzyniec</osoba>, <osoba>Stach</osoba>, <osoba>Organista</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witam, witam zebraną całą kompaniję /
I proszę mi pozwolić, by w ten dzień wszpaniały /
Ręce moje na dźwięcznych cymbałach zagrzmiały.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Biorąc się pod boki, jak przystoi do oracji.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434571165-2793034373"/><motyw id="m1654434571165-2793034373">Małżeństwo, Miłość</motyw>O Pawle, chłopczów ozdobo! /
Zochfija łączy się z tobą. /
I tak się łączy do szpółki, /
Ze kieby dwie jaszkółki: /
Poplątawszy swe nogi jak one we wodzie, /
Tak wy dziś utoniecie w małżeńskiej szwobodzie! /
Kochajcie się więc zawdy jak szynogarlice, /
Pnijcie się w górę razem, kieby chmiel po tyce. /
We dwa rzędy szadzony ogród kształtniej sztoi, /
Dyjament wsadzon w złoto jaśniej światło dwoi, /
I dwa szłowiki nawet śpiewają szwobodniej, /
Weselej zapalone gorą dwie pochodnie: /
Tak i wy, w jedno życie z obojga wcieleni, /
Z obydwóch sztron będziecie też błogosławieni! /
A jak wam się szczęścić będzie, /
Gdy ksiądz przyjdzie po kolędzie, /
Nie zapominajcie o Organiście, /
A ja wam za to ogniście /
Zagram przy ślubie na całe organy. /
Skończyłem, dyksy<pe><slowo_obce>dyksy</slowo_obce> --- spolonizowana forma łacińskiego słowa ,,<slowo_obce>dixi</slowo_obce>" (,,powiedziałem").</pe>, siądźmy; ty, Panie kochany /
Pawle, każ nam tu przynieść miodu garczy parę.<end id="e1654434571165-2793034373"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434701213-2081929283"/><motyw id="m1654434701213-2081929283">Obyczaje, Gospodarz</motyw>Siadajcie, gospodaze --- ja, zwycaje stare /
Zachowując, jako, wej, stryj pana młodego, /
Na miejscu ojca zmarłego /
Moje błogosławieństwo kładąc im na głowę, /
Taką do nich cynię mowę: /
Zyjcie swobodnie, mnózcie się płodnie, /
Obyście wase widzieli prawnuki, /
Obyście, od dzisiejsej psewrotnej nauki /
Dalecy, poćciwe mogli wydać plemię. /
Uprawiajcie w pocie coła wasą ziemię, /
Ona jest matką wasą, ona was wyzywi; /
Nie bądźcie z nikim fałsywi, /
Kochajcie zawse bliźniego, /
Nie odpychajcie od dzwi ubogiego. /
Podzielcie się chudobą<pe><slowo_obce>chudoba</slowo_obce> (daw.) --- skromny dobytek, niewielkie gospodarstwo.</pe> s potsebnym sąsiadem, /
I zyjcie dobrych ludzi psykładem. /
Nic wam więcej nie zycę --- a teraz wy, chłopcy, /
I wy, starsi parobcy, /
Stawcie się w psemian z dziewcęty /
I zaśpiewajcie himn małzeństwa święty. /
Nasa Pani Bartkowa, jako gospodyni, /
Tę nam łaskę ucyni, /
Ze włozy pannie młodej na głowę wianecek. /
Wy, druchny, rospuśćcie jej warkoce. /
Tu, panie młody, za mną, w weselny tanecek. /
Ja zacnę, zaśpiewajcie, niechaj se wyskocę.<end id="e1654434701213-2081929283"/></strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Bartłomiej</osoba>, <osoba>Dorota</osoba>, <osoba>Organista</osoba> i kilku starych gospodarzy siedzą po prawej stronie --- chłopcy i dziewczęta śpiewają na przemiany; podczas zwrotki dziewcząt chłopcy smutni, po skończonej podskakują na miejscu, śpiewają, tańcują, <osoba>Jonek</osoba> z panną młodą, a <osoba>Paweł</osoba> z <osoba>Basią</osoba>.</didaskalia>


<nota><akap>HYMN WESELNY</akap></nota>

<naglowek_osoba>1. DZIEWCZĘTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434846401-2755497671"/><motyw id="m1654434846401-2755497671">Kobieta, Dziewictwo</motyw>Zosiu, ach! Jus cię traciemy, /
Jutro cię panią ujzemy, /
Zblednie kolor twój rumiany, /
Stracis wianecek ruciany<pe><slowo_obce>ruciany</slowo_obce> --- zrobiony z ruty; wianek ruciany symbolizuje dziewictwo.</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>1. CHŁOPCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie uwazaj, miła Zosiu, lepsy chłopak świezy /
Nis kwiatecek w pustym polu, co odłogiem lezy. /
I wianecek, kiedy zwiędnie, nic nie będzie płacić, /
A wy, co go załujecie, radybyście stracić.<end id="e1654434846401-2755497671"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>2. DZIEWCZĘTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654434893653-2361578784"/><motyw id="m1654434893653-2361578784">Sierota, Dom, Dziedzictwo</motyw>Jus matuchnę swą stradałaś, /
Jus do obcych się wybrałaś, /
Jus nie ujźrys swej dziedziny<pe><slowo_obce>dziedzina</slowo_obce> (daw.) --- tu: siedziba rodzinna.</pe>, /
Gdzie słodkie zyłaś godziny.<end id="e1654434893653-2361578784"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>2. CHŁOPCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skowronecek pod kamykiem, łabędź wedle wody, /
A słowicek w chłodnym gaju uzywa swobody, /
Tak tes dziewce w domu męza znajdzie dobre mienie, /
Bo tak, wejcie, psykazało mądre psyrodzenie.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>

<naglowek_osoba>3. DZIEWCZĘTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dotąd nie znałaś zgryzoty, /
Teraz poznas, co kłopoty, /
Nie będzies mogła tańcować, /
Bo musis na chleb pracować.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>3. CHŁOPCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435001320-2335418470"/><motyw id="m1654435001320-2335418470">Praca, Małżeństwo, Kondycja ludzka</motyw>Wsakze kazdy cłowiek w zyciu stwozony do pracy /
A ci, co nam chleb zjadają, są istni prózniacy. /
I wy, dziewki, co w panieństwie swe troski macie, /
Lec w małzeństwie są roskose, których wy nie znacie.<end id="e1654435001320-2335418470"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>

<naglowek_osoba>4. DZIEWCZĘTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435053979-3066493556"/><motyw id="m1654435053979-3066493556">Obraz świata, Dziecko, Mizoginia</motyw>Psyjdzie jesce kłopot taki, /
Kiedy cię obsiędą dziatki, /
Natencas będzies slochała, /
Ześ się panną nie została.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>4. CHŁOPCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chmiel się ksewi, jabłoń rodzi i gniezdzą się ptaki. /
By się wsytko nie mnozyło, nie byłby świat taki. /
Nikcemne są takie dziewki, djabła nie wartają, /
Co się same tylko włócą, a męzów nie znają.<end id="e1654435053979-3066493556"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Tańcują.</didaskalia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dosyć jus tego, chłopcy, łepskoście śpiewali /
I my tes nie najgozej Zośkę wychasali; /
I wy, druchny, składnieście tes nad nią płakały, /
Choć to takiego płacu i wy byście chciały. /
Teras pójdźwa do karcmy, jak śniadanie zjemy, /
To się wej, Panie Bartku, z sobą rozmówiemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo mamy coś powiedzieć, dla dobra waszego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dalej, duda<pe><slowo_obce>duda</slowo_obce> a. <slowo_obce>dudarz</slowo_obce>, a. <slowo_obce>dudziarz</slowo_obce> --- muzykant grający na dudach.</pe>! Zagraj nam marsa wesołego. /
Pódźwa.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Marsz, wszyscy wychodzą parami.</didaskalia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435134253-623760376"/><motyw id="m1654435134253-623760376">Alkohol</motyw>Ty pilnuj dobze i Bartka, i zony. /
Nalewaj im gozałki miodem zaprawionej, /
Wsak wies, ze my, podobnie tak jak i panowie, /
Najlepiej sprawę końcem, kiedy sumno w głowie.<end id="e1654435134253-623760376"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Do <osoba>Stacha</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A jak się jus zachłysną, w tem zacnij pomału /
Prosić o łaskę dla się, pewnie o Góralu /
Zapomną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale, ojce, spieście się, jak mozna, /
Bo, jak Bryndus psypłynie, to jus będzie prózna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O! Ani za godzinę jesce tu nie staną, /
Wysiedli pod kościołem, snać na msą śpiewaną. /
Mamy jesce dość casu.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Idzie do karczmy.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźmy, tatuleńku.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Chce iść, ale <osoba>Dorota</osoba> zatrzymuje go, która się była schowała za chałupę.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! Zacekajcie na mnie, zacekaj, Stasieńku. /
Pójdź tutaj na ustronie, bo tam s karcmy widno.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cegos chcecie, młynarko?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435239855-1842430103"/><motyw id="m1654435239855-1842430103">Pożądanie, Pocałunek, Kuszenie</motyw>Pocies ty mnie, biedną, /
Pocałuj mnie, choćby ras!</strofa></kwestia>
<didaskalia>Chwyta go za szyję.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej! Cy tes to licho, /
Dajcie pokój, bo będę wzescał.<end id="e1654435239855-1842430103"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Zatykając mu usta.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ale cicho, /
Bo stary wej usłysy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech słysy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Choć ksynę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ani by.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Choć ras tylko!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mam zdradzać dziewcynę?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mój Stasiu!</strofa></kwestia>
<didaskalia>Chwyta go za szyję.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Woła głośno ku karczmie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Bartłomieju!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>

<didaskalia>Zatykając mu usta.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie róbze hałasu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Uciekajwa, bo oto ktoś nadchodzi z lasu. /
Mógłby nas tu podsłuchać albo dojzeć okiem.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Ucieka.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zjes mi djabła, bestyjo! Wyjdzie ci to bokiem.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><begin id="b1654435324993-3314355167"/><motyw id="m1654435324993-3314355167">Nauka, Bieda, Książka, Uczeń, Kondycja ludzka, Pozycja społeczna, Głód, Maszyna, Obraz świata, Wiedza</motyw><osoba>Bardos</osoba> sam wchodzi, ubogo ubran, nogi łykiem okręcone, z teką na ramieniu: torba jedna z książkami, druga z machiną elektryczną, kałamarz wielki cynowy przewieszony przez ramię. Schodzi z góry po lewej stronie, podskakując, i śpiewa następującą piosnkę:</didaskalia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>

<kwestia><strofa>Świat srogi, świat przewrotny, /
Wszystko na opak idzie, /
Kto nie wart, pan stokrotny, /
A człek poczciwy w biedzie. /
Lecz rozum górę bierze, /
Tym sobie życie słodzę, /
I ja porosnę w pierze, /
Choć dziś bez butów chodzę. /
Niemądry, kto wśród drogi, /
S przestrachu traci męstwo. /
Im sroźsze ciernia, głogi, /
Tym milsze jest zwycięstwo. /
Na górze mieszka Sława, /
A Szczęście jeszcze wyżej, /
Lecz gdy chęć nie ustawa, /
Wnet się człek do nich zbliży. /
Im srożej Los nas nęka, /
Tem mężniej stać mu trzeba: /
Kto podle przed nim klęka, /
Ten nie wart względów Nieba. /
Mnie chociaz głód dojmuje, /
Lecz duszy mej nie szkodzi, /
Śpiewaniem biedę truję, /
Wesołość troski słodzi. /
Prawda, że wesołość i smutek osładza, /
Jednakże nie ze wszystkiem brzuchowi dogadza. /
Widziałem s tej góry wysokiej, /
Że tu wesołe odprawiano skoki. /
Dalejże i ja w pląsy, nieźle się skakało, /
Ale też teraz bardziej jeść mi się zachciało. /
Oj! Jadłżebym, dwie mile uszedłszy o głodzie; /
Choćbym gdzie stanął w gospodzie, /
Cóż? Ani grosza nie mam.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Zbliża się do karczmy.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435537215-2188499890"/><motyw id="m1654435537215-2188499890">Jedzenie, Uczta</motyw>Ach, jakież to smaczne /
Rozchodzą się w tej karczmie zapachy kołaczne, /
Coś niby gęś i prosię, i pieczone cielę, /
Musi tu być wesele. /
Gdyby się tam jak wkręcić, ale jak, to sztuka. /
Wstydzę się niepomału<pe><slowo_obce>niepomału</slowo_obce> (daw.) --- bardzo, wielce.</pe> w tak liczną gościnę <end id="e1654435537215-2188499890"/>/
Jak <slowo_obce>pauper studiosus<pe><slowo_obce>pauper studiosus</slowo_obce> (łac.) --- biedny uczony, uczony biedak, biedny student.</pe></slowo_obce> iść po żebraninę. /
Jeszcze kto wypchnie, wyfuka, /
Niewiele teraz popłaca nauka! /
Oj! Okpiłem się srodze, myśląc, że talenta /
Wykierują mnie kiedyś, biednego studenta, /
Że dadzą sławę i dobre mienie; /
Widzę, że próżne było moje omamienie. /
Djabła wskórasz i z rozumem, /
Kiedy zaćmienie w kieszeni, /
Gdy się potrzeby zewsząd cisną tłumem, /
Wtenczas i rozum się zmieni. /
Największy mędrzec zgłupieje, /
Kiedy ze dwa dni nic nie je.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Patrzy na tekę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>I na cóż mi się zdacie /
Wy, szumni szczęścia ludzkiego malarze? /
Kiedy go tylko w przywidzianej marze /
Ludziom wystawiacie. /
Mamże was jeszcze dźwigać, kiedy sam zgłodniały /
Jak trzcina chwieję się cały?</strofa></kwestia>
<didaskalia>Rzuca książki.<end id="e1654435324993-3314355167"/></didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654435862354-2118934202"/><motyw id="m1654435862354-2118934202">Książka, Poezja, Filozof</motyw>Precz ode mnie, przeklęte bestyje! /
Figury, Tropy, Sylogizmy, Chryje<pe><slowo_obce>chryja</slowo_obce> (daw.) --- rozprawa, rodzaj szkolnego ćwiczenia retorycznego.</pe>, /
Niech was djabli biorą s teką! /
Precz i ty, Panie Seneko<pe><slowo_obce>Seneka</slowo_obce> (ok. 4 p.n.e.--65 r. n.e.) --- Lucjusz Anneusz Seneka (Młodszy), retor, pisarz, poeta i filozof rzymski.</pe>! </strofa></kwestia>
<didaskalia>Rzuca inne książki.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Panie Demostenesie<pe><slowo_obce>Demostenes</slowo_obce> (384--322 p.n.e.) --- mówca i polityk grecki.</pe> i Panie Platonie<pe><slowo_obce>Platon</slowo_obce> (ok. 424/423--348/347 p.n.e.) --- filozof ateński, twórca platonizmu.</pe>, /
I ty, tak wyszczekany, djabli Cyceronie<pe><slowo_obce>Cyceron</slowo_obce> (106--43 p.n.e.) --- Marek Tulliusz Cyceron, rzymski pisarz, mówca, polityk, dowódca wojskowy i filozof.</pe>./
A wy najbardziej, wy, gałgańskie dusze, /
Owidiusze<pe><slowo_obce>Owidiusz</slowo_obce> (43 p.n.e.--17/18 n.e.) --- Publiusz Owidiusz Nazo, poeta rzymski.</pe> i Wirgiliusze<pe><slowo_obce>Wirgiliusz</slowo_obce>, popr. <slowo_obce>Wergiliusz</slowo_obce> (70--19 p.n.e.) -- Publiusz Wergiliusz Maro, rzymski poeta.</pe>! <end id="e1654435862354-2118934202"/>/
A wy, miłostki Safy<pe><slowo_obce>Safona</slowo_obce> ---  grecka poetka liryczna, żyjąca na przełomie VII i VI wieku p.n.e.</pe>, ody Horacego<pe><slowo_obce>Horacy</slowo_obce> (65--8 p.n.e.) --- Kwintus Horacjusz Flakkus, poeta rzymski.</pe>, /
Coście mnie tylko nauczyły tego, /
Że sam swoim językiem nie władam /
I choć nie chcę, wierszem gadam. /
Cóż mi s tego, żem Retor, Poeta, Fizykus, /
Kiedym goły jak Bykus? /
Za te wszystkie wasze baśnie /
Niech was jasny piorun trzaśnie! /
Raczej się głupim, podłym lub filutem zrobić, /
Więcej tem można zarobić. /
Ten, kto się z wami pobrata, /
Nie zda się dzisiaj do świata. /
I głodu się nacierpi, i tak w bidę wlezie, /
Że mu niejeden robak dogryzie --- /
O! Jak jest dziwna życia ludzkiego odmiana, /
Kiedym się nie chciał z młodu uczyć, jak barana /
Wyciągali na ławie, siekli, gdyby bydlę;/
Dziś, kiedy wszystko w głowie, szło mi jak po mydle, /
Kiedy nawet samego profesora zdanie /
Na publicznej dyspucie zbiłem, przez udanie, /
Przez plotki, tak mię gryźli, tak mi bóty szyli, /
Że nareście jak łotra ze szkół wypędzili.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Patrząc na elektrykę<pe><slowo_obce>elektryka</slowo_obce> (daw.) --- tu: urządzenie do wytwarzania prądu elektrycznego.</pe>.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654436803742-3255403056"/><motyw id="m1654436803742-3255403056">Nauka, Maszyna</motyw>Oj, ty, ty elektryko, ty jesteś jedyną /
Nieszczęścia mego przyczyną! /
S ciebie to ta dysputa była wtenczas dana. /
Bodaj cię!... Ale masz szczęście, żeś szklana. /
Schowam cię, może jeszcze, wlazłszy między gbury, /
Jak ich zacznę zabawiać twojemi figlasy, /
Dostanę kawał kiełbasy. /
Żeby tylko na chwilę wyszedł tu z nich który. /
Oto idą, słuchajmy, co to są za jedni.<end id="e1654436803742-3255403056"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Chowa się.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Stach</osoba>, <osoba>Basia</osoba> i <osoba>Bardos</osoba> ukryty.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach Basiu, moja dusko, jakześmy my biedni, /
Nic macochy nie wzrusy, tak się, wej, uparła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654437137616-204872354"/><motyw id="m1654437137616-204872354">Zazdrość</motyw>Ani by, gdyby jędza jaka się rozzarła, /
Ani se gadać nie da. Alem uwazała, /
Ze, wej, djabelnie ocy na cię psewracała. /
Cy ona zaś, niecnota, nie kocha się w tobie?<end id="e1654437137616-204872354"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej! cós ty myślis, Basiu? Cós to znowu tobie? /
Ot, zwycajnie kobieta, jak kobyła w błocie, /
Jak się upse, ani by.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A cós w tym kłopocie /
Pocniewa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja, dalibóg, nie wiem, co tu pocąć.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Spostrzega <osoba>Bardosa</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ale któs to tam idzie? Chce snać, widzę, spocąć /
I siadł se.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Przypatrując się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Och! Coś mi się ochapia<pe><slowo_obce>ochapiać się</slowo_obce> (daw.) --- przypominać się, wydawać się. </pe> pseklęcie. /
On, nie on? Jakze się mas, mój Panie skubencie<pe><slowo_obce>skubent</slowo_obce> (daw., gw.) --- student, uczeń.</pe>? /
Cós ty tu robis?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kłaniam, Panie Stanisławie. /
Skądżeś się tu wziął?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tuć ja mięskam; z nieba prawie /
Zjawiłeś nam się Wpan.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W czemże pomódz mogę?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja, Basiu, z Jegomością jeździłem ras w drogę. /
Wziąłem go w Małogoscu<pe><slowo_obce>Małogoszcz</slowo_obce> --- miasto w województwie świętokrzyskim, w powiecie jędrzejowskim.</pe> z profesorem jego, /
Sam Pan mu słuzył, lec on, słyse, niewart tego, /
Bo go sam Pan w naukach duzo psewyzsali, /
Jak mi mówili ludzie, co, wej, Pana znali. /
Ej! Rozum tes to rozum.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bodaj go nie miałem! /
Za to też chleba i szkół postradałem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wejcie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Powiedz mi, proszę, czy to ty się żenisz? /
Bo tu widzę wesele.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To, wej, mój bratanek /
Bieze zonkę.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Skrobie się po głowie.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oboje was jakiś frasunek /
Dręczy, ty się po głowie skrobiesz, a ty się czerwienisz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo to wej moja luba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Rumieni się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A ty mój kochanek.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czemuż się nie żenicie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Matka nie pozwala.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to czemu?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo mnie chce wydać za Górala.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Za Górala?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A juści.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Juz z nią drugi dzbanek /
Miodu mój ojciec pije, ale niewzrusona/
Jak, wejcie, góra w Tatrach<pe><slowo_obce>Tatry</slowo_obce> --- najwyższe pasmo górskie w łańcuchu Karpat.</pe> skalistych.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Wskazując na <osoba>Basię</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A ona /
Maż ojca?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ma, mój Panie, ale już jest stary, /
Młoda zonecka nad nim psewodzi bez miary.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A on przecie przystajeż?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>On ci by i psystał, /
Aleby w domu jednej godziny nie wystał, /
Wygnałaby go zona.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ratuj nas, mój Panie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będzie to, ale wprzódy muszę zjeść śniadanie. /
Wy czyście już śniadali?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dopiero do stołu /
Zastawiają.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tym lepiej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będziem jeść pospołu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mniejsza o to, służę wam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co chces, to ci damy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie gardzę niczem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylko wpsód do Basi Mamy, /
Młynarki, obróć Waspan swoje perswazyje. /
Mas wielki rozum, to ją psekonas.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654437389277-479656493"/><motyw id="m1654437389277-479656493">Miłość, Natura</motyw>Użyję /
Całej mojej wymowy, tylko podjem wprzódy: /
Ale, słuchajże, aby rzecz mi się udała, /
Porzuciwszy niewczesne ze mną korowody, /
Powiedzcie mi, jak się ta wasza miłość zawiązała /
I jak daleko zaszła, trzeba mi to bowiem /
Wiedzieć.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto tak.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Przerywając mu.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cyt no, ja to lepiej powiem.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ras na pniu między dębami /
Siedziały w paze turkawki; /
Nie wiem, dla jakiej zabawki, /
Tsepotały sią sksydłami. /
Patsąc na to ich rusanie, /
Taka mnie lubość psejena, /
Zem srodko Stasia ścisnena. /
J stąd wsceno się kochanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ras nam się krówka ganiała, /
A Basia psy mnie siedziała. /
Nie wiem, co się to zrobiło, /
Ze mi się w ocach zaćmiło.<end id="e1654437389277-479656493"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wybornie! A potem?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bojąc się jakiej zarazy, /
Scisnanem Basie dwa razy. /
Ona mię także ścisnena, /
I stąd się miłość pocena.</strofa></kwestia>


<nota><akap>DWUŚPIEW</akap></nota>

<naglowek_osoba>STACH i BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Odtąd, jak się kaj spotkamy, /
Zaras o krówce gadamy /
Lub się turkawki wspomina, /
A tak się znowu pocyna. /
Kiedy siedzimy we dwoje, /
Kiedy się s sobą bawiemy, /
Zzda się, ze wtencas oboje /
Jedną dusycką zyjemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, s tego /
Początku łatwo się już domyślę wszystkiego.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie trzeba tu w popiele zasypiać tych gruszek. /
Rzecz ta nie cierpi zwłoki.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Gdzie teraz staruszek /
Ojciec wasz jest?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tu w karcmie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźcież tedy przodem, /
Ja tam zaraz nadejdę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cekamy z dobrym miodem /
I s kawałkiem kiełbasy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźcie, moje dziatki, /
Ja tu jeszcze wprzód moje zabierę manatki /
I zaraz przyjdę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Basi</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Idźma.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA IX</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Sam.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654437525752-3999843927"/><motyw id="m1654437525752-3999843927">Książka, Wiedza, Kondycja ludzka</motyw>No, cóż wy, panowie! /
Uwieńczeni laurami, wielcy autorowie. /
Miałżebym was zostawić krukom na dziubanie? /
Nie --- z waszej łaski dzisiaj będę miał śniadanie: /
Znając, że coś oleju z was mam w głowie mojej, /
Za poradę wieśniak mnie nakarmi, napoi. /
Pogódźmy się więc z sobą. Nuż, panowie Grecy, /
Ponieważ nóg nie macie, pójdźcie na me plecy --- /
Poniosę was: a kiedy dzisiaj mędrców wiela, /
Używa was na wsparcie zdań Makijawela<pe><slowo_obce>Makijawel</slowo_obce> (1469--1527) --- Niccolò di Bernardo dei Machiavelli, prawnik, filozof, pisarz, historyk i dyplomata florencki.</pe>, /
Ja was na wsparcie bliźnich cierpiących użyję. /
Idźmy. Ach! Zdaje mi się, że już jem i piję.<end id="e1654437525752-3999843927"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Idąc do karczmy, spostrzega statek na Wiśle.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ale cóż to za mnóstwo Góralów tu płynie? /
To pewnie rywal Stacha, bieżmy, nim czas minie. /
Trzeba mu tu tak zręcznie sidełka nastawić, /
Żeby go nie rozgniewać i z niczem odprawić.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Zabiera wszystkie książki i odchodzi do karczmy.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA X</naglowek_scena>

<didaskalia><begin id="b1654437607276-404785546"/><motyw id="m1654437607276-404785546">Jedzenie, Gość, Dar</motyw>Słychać najprzód muzykę góralską, a wkrótce przypływają dwie krypy z Góralami i z Góralkami, niosącymi różne rzeczy, jak oto: ser owczy, ryby suszone, kwiczoły<pe><slowo_obce>kwiczoł</slowo_obce> --- łowny ptak leśny.</pe> i szpaki, bryndzę.</didaskalia>

<naglowek_osoba>CHÓR GÓRALÓW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My, mieskańcy Tatrów górnych, /
Idziem do was, Krakowiaków. /
Niesiem w daze worek spaków /
I sto serów psewybornych.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KOBIETY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jest i bryndza, i lepienie<pe><slowo_obce>lepień</slowo_obce> a. <slowo_obce>lipień</slowo_obce> --- gatunek ryby.</pe>, /
Są kwicoły, jemiołuchy<pe><slowo_obce>jemiołucha</slowo_obce> --- gatunek ptaka wędrownego.</pe>, /
Niechajze to nasycenie /
Będzie dla wasej dziewuchy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GÓRALE</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654437713147-144367562"/><motyw id="m1654437713147-144367562">Swaty, Obyczaje, Wieś</motyw>Psyjmijcie nas do gościny /
I otwóscie wase chaty, /
A my poślem nase swaty, /
By dziś końcyć zaręcyny.<end id="e1654437713147-144367562"/><end id="e1654437607276-404785546"/></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SPRAWA XI</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż sami, <osoba>Bartłomiej</osoba>, <osoba>Dorota</osoba>, <osoba>Stach</osoba>, <osoba>Basia</osoba>, <osoba>Janek</osoba>, <osoba>Miechodmuch</osoba> pijany, Krakowiacy i Krakowianki --- wszyscy wychodzą na przywitanie Góralów. <osoba>Basia</osoba> i <osoba>Stach</osoba> są smutni, <osoba>Dorota</osoba> ma minę tryumfującą. <osoba>Bardos</osoba> trzyma kawał pieczeni przy ustach.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witamy gości do nas.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witamy! Witamy! /
Za wasze zdrowie duszkiem szklanki wychylamy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękujemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękujemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, jak się cieszemy, /
Że przecie dzisiaj tańczować będziemy. /
Dziś pierwsze zaręczyny, a niedługim czaszem /
Bryndusz łączy się z Basią, a Basia z Brynduszem! /
Obym wam prędko zagrał! Obym też kubany<pe><slowo_obce>kuban</slowo_obce> (daw.) --- datek, łapówka.</pe>/
Doształ, aby was, abym! Obym!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skońc-ze, mój kochany /
Panie Miechodmuch, dosyć, niech racej panowie /
Spocną sobie s podrózy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda, ja za zdrowie /
Ichmościów tylko jeszcze choć jedną szklanicę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja, za pozwoleniem panacka mojego /
I godnej we matuli, niech oblubienicę /
Psywitam.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Całuje ją w rękę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Prawda, tęskniłaś bes swego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jamanta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to nie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ma dosyć zabawek.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czasem też pasie krówki lub szuka turkawek. /
Oj, już ten nie dla ciebie przysmaczek, nieboże, /
Którego ty tu szukasz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto mi, wej, spacek, jednak casem moze /
Wspomniała panienecka na swego Brydndusa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ras tylko.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo nowego pewnie umizgusa /
Dostała panna.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>

<didaskalia>Ciągnąc ją za suknię.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cyt-ze!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów wyraźnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Milc-ze! Bo jeślis z głupiem słówkiem się wyśliznies, /
To cię tak palnę w papę, ze się az obliźnies.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To się panna Barbara pewnie tylko draźni, /
Zwycajnie się panienki psed ludźmi sromają, /
Nigdy nie mówią tego, co w serdusku mają.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654438041764-3569536738"/><motyw id="m1654438041764-3569536738">Pycha, Bogactwo, Uroda</motyw>Ja tes tak myślę. Bo tes Bogu, wejcie, dzięki, /
Tak dobze jak i drugi wartem Basi ręki. /
Wsak ja psecie nie wypadł sroce s pod ogona. /
Ras mi Baska pses ojca była pseznacona, /
Tego się tsymam: dla niej, choć z niemałą stratą, /
Odzuciłem niedawno dziewcynę bogatą, /
A wsyscy mnie z nią chcieli poswatać Górale. /
Miałać tes i dobytek, miała i korale, /
I spore stado owiec, i płócien niemało, /
Aleć mi się to wsytko lichem w ocach zdało, /
Jakem wspomniał na Basię: da by na Panusko, /
Na cós się to s tym taić, co cuje serdusko? /
Wiem, ze mnie kochas, bo tes mas co kochać we mnie, /
Psypatrz no się, jak zewsąd wyglądam psyjemnie.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>
<kwestia><strofa>Kazda mi mówi dziewcyna, /
Zem chłopak chozy<pe><slowo_obce>chozy</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>hoży</slowo_obce> --- urodziwy, dorodny.</pe> i rosły, /
Wysmukły jestem jak tscina, /
Chodzę jak zuraw wyniosły. /
Wąs carny, wargi zwiesiste, /
Ustecka, kieby malował. /
Ciałecko białe i cyste, /
Boh się na mlecku wychował. /
Kiedy siekierką charcuję, /
Wsyscy ode mnie zmykają. /
Dziewki mnie okiem zmiezają, /
Kiej im z węgierska tańcuję. /
Będzies się mogła pochlubić, /
Ześ se chłopacka dobrała. /
Po ślubie mnie bedzies lubić, /
Byleś mnie lepiej poznała.<end id="e1654438041764-3569536738"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wytsymam i gzmotnę w kark samochwała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cicho, będzie cas na to.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niewiele dobrego /
Mówią sąsiedzi o tym, co się sam wychwala.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panienko, nie mas u nas zadnego Górala, /
Co by nie psyznał prawdy panu Bryndusowi. /
On pierwsy rej prowadzi pomiędzy chłopaki, /
On to najzręcniej pstrągi i lepienie łowi, /
On jak kot łapie w sidła kwicoły i spaki. /
Biega, wej, kieby jeleń mil pietnaście na dzień, /
Do Warsawy tes cęsto chodzi z obrusami, /
Co się on tam nasalał! Oj, jemu z nas zadzien /
Nie sprosta, ma tes olej w głowie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>On, wej, z nami /
Dwa razy w rok na odpust chodzi do Krakowa. /
On kompanije wodzi jako pierwsa głowa. /
A gdy do Karmelitów<pe><slowo_obce>Karmelici</slowo_obce> --- klasztor oo. Karmelitów w Krakowie na Piasku.</pe>psychodziem na Piaski<pe><slowo_obce>Piaski</slowo_obce> a. <slowo_obce>Piasek</slowo_obce> --- dawna jurydyka Krakowa, wchodząca obecnie w skład Starego Miasta.</pe>, /
On nas zawse tak suto cęstuje s swej flaski, /
Ze, jak po nabozeństwie s kościoła wyjdziewa, /
Co do ksny wsyćką zepę w Krakowie wyjewa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654438194716-692082"/><motyw id="m1654438194716-692082">Swaty</motyw>Łatwo mu mieć psyjaciół, bo tes ma i grose, /
A więc ja, jako pierwsy druzba, panny prosę, /
Aby, nie zwłocąc dłuzej chwalebnego dzieła, /
Do serca i do chaty swojej nas psyjęła. /
Wpsódy jednak, jak kaze zwycaj, bądźcie gzecni /
Psypatrzyć się, jak wasi sąsiedzi zazecni /
Śpiewają i tańcują wedle swojej mody, /
Kiej we swaty psychodzą do obcej gospody. /
Nus, chłopaki, do skoków, siądźcie, gospodaze, /
Ja psyśpiewywać będę, zagrajcie, dudaze.<end id="e1654438194716-692082"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MAZUR GÓRALSKI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Darmo Baśka od nas stroni, /
Bo jus Góral za nią goni. /
Góral ma nogi bocianie, /
Kogo zechce, to dostanie. /
Prózno więc nie uciekajta, /
Lepiej się same poddajta. /
Raz się Dosia Bartka bała /
I na górę uciekała, /
Ale tes za to z wieschołka /
Wywróciła w dół koziołka. /
Pasteze się śmieli z Dosi, /
Bo widzieli u niej cosi. /
Łapał Góral jemiołuchy, /
Skraść mu je chciały dziewuchy. /
A ze sidła porusyły, /
Same się siatką nakryły. /
On tes z niemi, jako z ptaski, /
Obsed się za te igraski. /
Stała panna nad strumykiem /
I nazwała Jonka bykiem, /
On za takie bzyćkie słowo /
Nawzajem ją nazwał krową. /
Teras płace i nazeka, /
Nie nazywaj bykiem cłeka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiemwa teraz z nami wspołem na śniadanie, /
Potem z sobą o zecy pomówiewa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Panie /
Bryndus, weźcie za rękę swoją nazeconą, /
Wsak ona jus niedługo będzie wasą zoną.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Cicho do <osoba>Basi</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dajze mu rękę, ani słowa piśnij.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziwy, /
Ze jesce dotąd zyję.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Stacha</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Bądź tylko cierpliwy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej, daj mi Waspan pokój, niemądry, kto ceka. /
Zwłasca wtencas, kiedy mu, wej, bieda dopieka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiem z sobą.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Górale i <osoba>Bartłomiej</osoba> odchodzą.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<didaskalia>Zatrzymuje <osoba>Dorotę</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ej, Pani Doroto! /
Zmiłujcie się nade mną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic s tego, niecnoto, /
A dałeś mi całusa? Cierp teraz.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do Krakowiaków.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wy, nasi /
Państwo młode i wielebni goście, /
Za Góralami do karcmy powróćcie. /
Nie dajcie tes pod niebem zostać Organiście. /
Obudźcie go, niech wstanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STARA BABA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654438419162-559102686"/><motyw id="m1654438419162-559102686">Alkohol</motyw>Ochlał się wiecyście, /
A samo tylko pije, nikogo nie prosi.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Budzi go.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hej, panie miechodmuchu!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Rozespany.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wiem, ze Zosi /
Wesele, wiem, winszować trzeba, panno /
Śliczna! Młoda i żywa! Obyś nieusztanną /
Roskosz miała! Obyś! Obyś...</strofa></kwestia>
<didaskalia>Mając oczy zamknięte, rozumie, że panna młoda przed nim stoi, a tu baba za każdem słowem kłania się.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BABA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skońćcies oracyje, /
Wypijcies psecie do mnie, ja do was wypije.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podźma do karczmy.<end id="e1654438419162-559102686"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BABA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA XII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Wawrzyniec</osoba>, <osoba>Stach</osoba>, <osoba>Jonek</osoba>, <osoba>Bardos</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! Ojce kochany, /
Co tes s tego będzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Juzbym był ządanej /
Dobił wreście ugody, gdyby się Górale /
Nie tak prędko zjawili; ociec-ci chce, ale /
Macocha --- ani gadaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bieda tes to moja.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pocies się tem, ze Baśka pierwej była twoja.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, moi przyjaciele, widzę, że tu trzeba /
Dopomodz wam, i sądzę, za pomocą Nieba, /
Że mi się to i gładko, i pomyślnie uda; /
Porwać komu dziewczynę to nie wielkie cuda. /
Stachu, do Basi ręki ty masz prawo wprzódy, /
Bo tego żywe możesz postawić dowody.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Cicho do <osoba>Stacha</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Owa krówka i owe turkawki na pniaku, /
Już bym ci był dopomógł dotychczas, biedaku. /
Chciałem z Dorotą mówić, gdy stała przed sienią, /
Lecz ważną miałem wtenczas przeszkodę, pieczenią.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Teraz tedy słuchajcie, taka moja rada: /
Już tu cierpieć i taić dłużej nic nie nada, /
Otwarcie działać musim. Wam, ojcze, koniecznie /
Trzeba teraz pójść z synem, głośno i statecznie /
Oświadczyć: że, ponieważ już to wam jest jawno, /
Że Stach z Basią nie żartem kochają się dawno, /
Więc na to żadną miarą wy nie pozwolicie, /
By dwoje ludzi zgubić na całe ich życie. /
Basia też s swojej strony niechaj się przyłączy /
Do was, niechaj wbrew powie, że Stasia samego /
Kocha i że nie pójdzie nigdy za innego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lec to, mospanie student, cicho się nie skońcy. /
To narobi hałasu i wrzasku.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż bez niego /
Kończy się dziś na świecie? Ale po hałasie /
Znowu zgoda i pokój nastąpi; już ja się /
Tem zatrudnię i wszystkich rozumu mojego /
Poruszę sprężyn, by was pogodzić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kiedy /
Psyjdzie z nami do bitki?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A cóż by to biedy /
Było?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To próżna trwoga, nigdy ani was tu /
Nie zarwą, przecie ich tu ledwie kilkunastu. /
A gdy ujrzą brak siły, będą się was bali /
I muszą wreszcie przystać. Spieszcie jeno dali, /
Bo to z czasu korzystać trzeba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439318284-3194959860"/><motyw id="m1654439318284-3194959860">Interes</motyw>Mój Jegomość, /
Jaka się tylko w domu znalezie ruchomość, /
Parę butów półsetek płotna, capkę nową /
Damy ci, byleś tylko radził swą głową.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Znajdzie się i gros w kazie, jeźli chces pieniędzy.<end id="e1654439318284-3194959860"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już ja niczem nie gardzę, tylko idźcie prędzy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc pódźwa.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi ze <osoba>Stachem</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA XIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Jonek</osoba> i <osoba>Bardos</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ty tu, Jonku, zostań się, mój bracie. /
Wy się, jak widzę, bardzo ze Stachem kochacie; /
Więc ty najlepiej wiesz wszystkie skrytości.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdyby z rejestru.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wiesz też co o miłości /
Doroty ku Stachowi?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wsytko wiem, mój Panie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>

<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ha, teraz w domu jestem, to ciche szeptanie, /
Te jej gróźby, ten upór, już wiem, skąd pochodzi</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A Basia wie też o tem?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coś trochę dochodzi, /
Bo jus Stachowi nie ras wyzucała, /
Ze mu Dorota w ocy figlarnie patsała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc ją to musi martwić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A juści.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439398519-672832999"/><motyw id="m1654439398519-672832999">Zazdrość, Pokusa, Wierność, Małżeństwo, Kobieta</motyw>Więc i tę /
Zazdrość uprzątnąć trzeba, bo kiedy w małżeństwie /
Podejrzenie i zawiść poduszcza kobietę, /
Często mężowska głowa jest w niebezpieczeństwie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj! Prawda, prawda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale powiedz, jeno szczerze, /
Czy też Stach dla swej Basi wierny jest w tej mierze, /
Czy nie przyjmuje czasem Doroty karesów<pe><slowo_obce>kares</slowo_obce> (daw.) --- czuły gest lub słowo.</pe>?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439508384-2016032947"/><motyw id="m1654439508384-2016032947">Mizoginia, Kobieta demoniczna</motyw>Juści on teras wierny, póki kocha Basię, /
Ale jak męzem będzie, kto wie, cy nie da się /
Uwieść, bo te kobiety gorse są od biesów. /
A najbardziej te młode męzatki, co starych /
Męzów mają, takie, wej, lubią straśnie chłopców jarych<pe><slowo_obce>jary</slowo_obce> (daw.) --- krzepki.</pe>. /
I choć się cłowiek broni, ony, wej, tak musą /
Onacyć i onacyć, ze chłopaka skusą.<end id="e1654439508384-2016032947"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To więc ty tak o Stachu sądzisz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439588312-3237873866"/><motyw id="m1654439588312-3237873866">Pożądanie, Kobieta</motyw>Ja, mój Panie, /
Nie myślę, ze on chultaj, jeno ze kochanie /
Jest to sidło na ptaski, a wędka na ryby; /
Kto go tylko skostuje, zginie bez ochyby<pe><slowo_obce>bez ochyby</slowo_obce> (daw.) --- niechybnie, niezawodnie.</pe>./
Moja ciotka, co męza tes starego miała, /
Słuchaj, Waspan, jak sobie cęsto śpiewywała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PIOSNKA<end id="e1654439398519-672832999"/></naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiej się kobieta usadzi, /
Choćby był chłopak ze skały, /
Taki ci węgiel podsadzi, /
Ze się cłek rospali cały. /
Węgiel ten natura daje, /
Pses niego wsytko się rodzi. /
On cęsto swazy i godzi, /
Z niego cały świat powstaje. /
Taką to, wejcie, broń mają /
Wsystkie kobiety na świecie. /
Prózno ich, chłopcy, nie chcecie, /
Gdy na was ockiem zucają. /
Choćby najtęsse chłopaki /
Nigdy im w boju nie starcą, /
Bo ony mają, wej, tarcą, /
Co wsystkie zmoze junaki<pe><slowo_obce>junak</slowo_obce> --- odważny młody mężczyzna.</pe>.<end id="e1654439588312-3237873866"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widzę, twa ciotka miała wielkie doświadczenie, /
Musiała bywać w różnych obrotach.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakze nie? /
Przecieć była u dworu za garderobianą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A, no to co innego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pono tes latego /
Spiesno ją za staruska włodaza wydano, /
Ze miała nabozeństwo do syna pańskiego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc nie dziwota.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj! Znała ona psie figlasy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cicho, bo już tam, widzę, zaczęte hałasy.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Hałas opodal.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Oj, będzie to tu wrzasku.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Skońcy się to biedą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie lękaj się niczego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Otós wsyscy idą.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA XIV</naglowek_scena>

<didaskalia>Dawni, <osoba>Bartłomiej</osoba>, <osoba>Dorota</osoba>, <osoba>Basia</osoba>, <osoba>Stach</osoba>, <osoba>Wawrzyniec</osoba>, <osoba>Bryndus</osoba>, <osoba>Morgal</osoba>, <osoba>Świstos</osoba>, Krakowiacy, Krakowianki, Górale, Góralki.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Ze złością.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439732654-335317393"/><motyw id="m1654439732654-335317393">Honor, Zemsta</motyw>Choćbym miał stracić wsystko, a wreście i duse, /
Nie daruję swojego i pomścić się musę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Taką obelgę cynić tak słusnemu cłeku?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Oj, będzież s tem szubrastem<pe><slowo_obce>szubrasto</slowo_obce> (gw.) --- szubrawstwo, grupa ludzi nieuczciwych i podłych.</pe> sprawa, jak w Osieku!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ<end id="e1654439732654-335317393"/></naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ales, mój Bryndusie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To się nie skońcy na ,,ale", /
Bo to nie dadzą s siebie psedrwiewać Górale.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wkrótce my tu, panacku, pokazemy tobie, /
Ze sobie grać na nosie nie damy --- i kwita.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ales trudno psymusać, kiej nie chce kobita.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Po co mnie było zwodzić, co?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wsak my to sobie /
Tak wymówili, ze gdy córka moja /
Nie zechce, ja jej musić nie będę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I ja to /
Dawnom ci powiedziała, ze nie będę twoja.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A gdy waści nie kocha, cós ją winić za to?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Stacha</osoba>, odgrażając mu.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Oj! Ty, ty!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, tyś, spacku, wsystkiego narobił, /
Ale pocekaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jam się o wsytko psysposobił /
Na wesele, kosule, saty, dwa łuzecka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stoją dwie becki piwa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I madery becka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A mięsiwo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A sadło?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wiepsak karmiony?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, tego nie daruje, niechaj mie pioruny /
Ubiją, jezeli się nie pomsce za taką /
Ksywdę: dalej, chłopaki, na krypy! Do wiosła!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Muszę ja tu uzdeczkę wdziać na tego osła, /
Bo coś brykać zaczyna.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Mospanie, wszelako /
Należy się posłuchać, kiedy dobrze radzą. /
Jeśli WPan masz szkodę, to i Pan Bartłomiej, /
I przyszły mąż, sowitą nagrodę Wam dadzą, /
Byleś się chciał pogodzić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>Patrzy na <osoba>Bardosa</osoba> z pogardą.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ot! To mi /
Cłek do rady?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cy djabeł psyniósł tego łajdaka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>O, ten człowiek wcale się nie zda na dworaka, /
Coś nie umie pochlebiać.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ale, mój Mospanie! /
Cycero tak powiada.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wchodzi pomiędzy Górali.</didaskalia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<didaskalia>Przyskakując do niego.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cicho! Ty gałganie! /
Ba jak cię tym obuskiem zacne wej okładać, /
To ty i twój Psycerok psestaniecie gadać.</strofa></kwestia>
<didaskalia>W tym Bartłomiej zdejmuje kapelusz zmączony i zasypuje mu oczy.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż robić na takowe niewolące prośby? /
Trzeba ustąpić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654439914235-756477497"/><motyw id="m1654439914235-756477497">Kłótnia, Konflikt, Gniew, Zemsta</motyw>Ale, Mospanie Bryndusie, /
My tu niewiele zwazamy na groźby. /
Prosę psestać, bo my tes wej zacniemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Da się /
To widzieć, dalej za mną, bracia! Nic nie dbajcie /
I w żadne się jus z niemi rozmowy nie wdajcie.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Górale zabierają się do kryp.</didaskalia>

<nota><akap>ŚPIEWY</akap></nota>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wnet poznacie zemstę moję, /
Ja się tych groźbów nie boję. /
Nic gorsego nad Górala, /
Gdy go słusny gniew zapala.<end id="e1654439914235-756477497"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH i JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psecie chciejcie tylko słuchać, /
Wsak my nie chcem wasej skody. /
Nie damyć se w kase dmuchać, /
Ale skłonniśwa do zgody.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS i MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My nie chcemy zgody z wami, /
Wnet tu będziem, lec nie sami, /
Wkrótce załować będziecie, /
Ze nas tak zniewazać chcecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GÓRALKI</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mój ty Panie Bryndus miły, /
Nie chciej sprawiać nam boleści, /
Wsakze my cię zawse ćciły, /
Jak psystoi płci niewieści.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I ja także, choć wziętości<pe><slowo_obce>wziętość</slowo_obce> (daw.) --- uznanie, popularność.</pe> /
Nie doznałem u was wiele, /
Jednak się poddać ośmiele /
Tę uwagę dla Waszmości, /
Że kiedy się dwaj pokłócą...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL i ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Przerywając mu.</didaskalia>
<kwestia><strofa>...To tseciemu gzbiet wymłócą. /
Pats, by cię to nie spotkało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>O zuchwałe, głupie gbury, /
Gdyby mi się to udało, /
Jakże bym wam łatał skóry.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GÓRALE WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dalej, bracia! Nie cekajcie /
I od lądu odbijajcie. /
Wnet my tutaj pokazemy, /
Jak się ksywdy mścić umiemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KRAKOWIACY WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stójcie, bracia! Zacekajcie! /
Racej z nami tu zostajcie, /
Wsakze my się zgodzić chcewa, /
Chocias pobić was mozewa.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wszyscy Górale i Góralki wsiadają na krypę i odpływają z krzykiem.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA XV</naglowek_scena>

<didaskalia>Pozostali.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zjes djabła, mas ta teras, będzie tutaj biedy, /
Pewnie do dworu jadą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I cós stąd?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kiedy /
Nam kazą, wej, płacić wsystkie pretensyje, /
Które do nas porobią te wściekłe bestyje, /
To cłowieka z ostatniej zedrą kosuliny, /
A wsystko dla psich figlów tej głupiej dziewcyny.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Bardziej pewno dla twoich.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale, moja zono, /
Kiej się jus, wej, tak stało, niech będzie skońcono.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moja pani młynarko, jus się nie spsecajta, /
Bądźcie gzecni i Basię Stachowi oddajta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, nigdy nie pozwolę, idź sobie do carta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A, jakaś to złośnica, jak djabeł uparta.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440245403-184579964"/><motyw id="m1654440245403-184579964">Podstęp, Kłamstwo</motyw>Stachu, już ty jej, widzę, inaczej nie zbędziesz./
Przyrzecz jej, że po ślubie kochać się z nią będziesz, /
A jak dostaniesz Basię, już ja w to poradzę, /
Że ją gładkim sposobem od ciebie odsadzę.<end id="e1654440245403-184579964"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Doroty</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Moja Pani Doroto, poruscies się psecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Stacha</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A dałeś mi całusa?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dam, wiele zechcecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będzies mnie kochał?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chyba, ze das słowo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słowo.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchajcie, kiedy jus wselka pseskoda /
Załatwioną została, ja jestem gotowa /
Psystać na to, by Stach miał Baśkę zoną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda! /
Wiwat! Więc wygraliśmy, teraz tedy pójdźmy /
I dzień ten w wesołości powszechnej obchódźmy. /
Górale tu już więcej pewno nie przyjadą, /
Chyba chcieliby napaść na was jaką zdradą. /
Ale ja s pewnych znaków kalendarskich wróżę, /
Że już uciekli.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA XVI</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>PASTUCH</naglowek_osoba>

<didaskalia>Płynie szybko na łodzi, głośno krzyczy.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ratuj! Kto słysy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O Boze! /
Cós to jest?</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Pastuch</osoba> wchodzi zadyszany.</didaskalia>

<naglowek_osoba>PASTUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440336291-1169183998"/><motyw id="m1654440336291-1169183998">Niebezpieczeństwo, Strach, Kradzież, Konflikt, Walka, Bijatyka, Porwanie, Zwierzęta</motyw>Dalej, prędzej zbiezcie się, kto cuje, /
Niechaj biegnie, swe bydło cym prędzej ratuje. /
Wsak Górale na ludzi nasych się porwali, /
Związali ich i wsystko bydło im porwali, /
Pędzą go tam do lasu, nic nie zostawili, /
Nawet owce i świnie do kupy spędzili.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dalej, chłopcy, do pałek! Siadajwa do łodzi, /
Bierzcie siekiery, cepy, niech kazdy psychodzi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PASTUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale oni ruśnice<pe><slowo_obce>ruśnica</slowo_obce> (gw.) --- rusznica, dawna ręczna broń palna o długiej lufie.</pe> i sturmarki<pe><slowo_obce>sturmark</slowo_obce> (gw.) --- szturmak, dawna krótka strzelba z lufą rozszerzoną u wylotu.</pe> mają, /
Kto się do nich psyblizy, jak w dziki stselają.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Strasny ozug<pe><slowo_obce>ozug</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>ożóg</slowo_obce> (daw.) --- kij, głownia lub opalone drzewo.</pe> w dłoni, gdy kto swojego broni.<end id="e1654440336291-1169183998"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Krakowiacy odchodzą.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! Moja krowa łysa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A moja srokata.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźmy za niemi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale jakze chata /
Tu będzie? Idź ty, Basiu, ja w domu zostanę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pójdę, pobudzę dziewki, niech się wspólnie biją, /
Wsakze to ich dobytek, wsakze z niego zyją.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA XVII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba>, <osoba>Pastuch</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440503692-444457857"/><motyw id="m1654440503692-444457857">Cud, Czary, Nauka, Maszyna, Podstęp</motyw>Jakże tu teraz wstrzymać chłopstwo rozhukane? /
Obym mógł co takiego znaleść w mojej głowie, /
Żeby ich zgodzić można! Bo mojej wymowie /
Nie chcą wierzyć; gdybym mógł cud pokazać jaki!</strofa></kwestia>
<didaskalia>Myśli.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hola! Jest cud, cud dobry na takie prostaki. /
Mam s sobą elektrykę! Użyję jej teraz /
Na zdurzenie szaleńców, wszakże nią przed laty /
Wiele rozumnych nawet odurzono nieraz, /
Nim człowiek do dzisiejszej podniósł się oświaty. /
Mnie się moja fatyga tym chojniej zapłaci, /
Kiedy wstrzymam rozlew krwi moich współbraci.<end id="e1654440503692-444457857"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Do <osoba>Pastucha</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hola! Mój przyjacielu, weź mię do swej łódki. /
Staraj się, byśmy mogli uprzedzić Górale, /
A ja i bydło zyskam, i ludzi ocalę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>PASTUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z dusy, Panie, siadajmy.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odpływają.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA XVIII</naglowek_scena>

<didaskalia>Mnóstwo Krakowiaków i dziewek z widłami, siekierami, cepami, grabiami, pałkami, na czele ich <osoba>Miechodmuch</osoba> z kapturkiem do gaszenia świec.</didaskalia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzie są te wyrodki, /
Co się nam ważą mieszać w uciechy weszelne? /
Dam ja im, niechby sobie brali dobra cyje, /
Ale niechaj zostawią w czałości kościelne, /
Mnie tylko o to chodzi, bo s kościoła żyję./
Jak mi bydła nie wrócą, te wyschłe profoszy<pe><slowo_obce>profos</slowo_obce> --- podoficer z obsługi aresztu wojskowego.</pe>, /
To im wnet tym kapturkiem poucieram noszy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR JENERALNY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440621356-2881768179"/><motyw id="m1654440621356-2881768179">Odwaga</motyw>Nuze bracia, dzieci, zony, /
Idźmy wsyscy, idźmy śmiało, /
Nich ten będzie zawstydzony, /
Kto dziś miał męstwa mało. /
Gdzie o wszystkich idzie całość, /
Tam najpierwsa cnota śmiałość.<end id="e1654440621356-2881768179"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Wszyscy siadają na łodzie i odpływają od lądu, zasłona spada.</didaskalia>


<naglowek_akt>ODSŁONA II</naglowek_akt>

<naglowek_scena>SPRAWA I</naglowek_scena>

<didaskalia>Teatr przedstawia las, w głębi po prawej stronie widać wzgórek, okryty krzewinami. <osoba>Bryndus</osoba>, <osoba>Morgal</osoba>, <osoba>Świstos</osoba> przychodzą z lewej strony, pełni radości, i śpiewają.</didaskalia>

<nota><akap>ŚPIEW</akap></nota>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wsystko łepsko się udało, /
Mamy bydło, mamy owce, /
Niechaj poznają Krakowce, /
Co umiemy, choć nas mało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sto wiepsaków.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Świń ze dwieście.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A woły?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kozioł tłusty?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL i ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak się to wypseda w mieście, /
Będzie cem hulać w zapusty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc się ciesmy, psyjaciele, /
Mamy zemstę, mamy chwałę /
I kazem chłopy zuchwałe, /
I zdobycy mamy wiele.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale gdy nas zechcą gonić? /
Gdy zechcą bydło odbierać?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tseba nam się męznie bronić /
Lub zwycięzać, lub umierać, /
Bracia! Stańmy ksepko w boju.</strofa></kwestia>
<didaskalia>We trzech śpiewają.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie załujmy krwie i znoju, /
Wsak, choć casem licha sprawa, /
Ten ma słusność, co wygrawa. /
Prawda, ze te łupy, cośmy im zabrali, /
Przechodzą nase skody i trudy. /
I na cós sobie dały zabrać je te dudy? /
A, kiej tchóze, niech cierpią, my pseto wygrali.  /
Dziewuchy niechaj psed nami /
Bydło pędzą, my s tyłu za niemi pójdziemy, /
Bo, gdyby wej do bitki psysło s Krakowcami, /
My się tu pierwej z niemi ucierać będziemy. /
Kaj są nase kobiety? Niechaj idą wpsodzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wsyćtkieć tam zostały pod górą psy tsodzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>

<didaskalia>Oglądając się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Patsaj, jak twoja Kaśka tryksa się<pe><slowo_obce>trykać się</slowo_obce> --- pobóść, uderzyć.</pe> z baranem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A Zośka wej na wierzbę wlazła za cabanem<pe><slowo_obce>caban</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>czaban</slowo_obce> (daw.) --- duży wół lub baran.</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A Małgośka za rogi pochwyciła byka, /
O jakze ona skace! Jakze on byś bryka!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Łepsko się bawią dziewki.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Okrutnie kontente, /
Bo tes to bydło ślicne, a kiejby się ostać /
Mogło psy nas, tylko ze te chłopy zawzięte, /
Jak nas tu gdzie przysiędą...</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To ich będziem chłostać, /
Wsak i my ręce mamy. Ale cós to? Cicho! /
Jakiś tam hałas słychać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Obac jeno z góry.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>

<didaskalia>Wybiega na pagórek.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440760371-1956205368"/><motyw id="m1654440760371-1956205368">Niebezpieczeństwo, Konflikt, Walka</motyw>Biada nam! Krakowiacy lecą, kieby chmury. /
Oj! Cós tes to tam tego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj, będzies tu licho!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie bójta się, ty, Świstos, ksyknij na kobiety, /
Niech pędzą tsodę.</strofa></kwestia>
<didaskalia><osoba>Świstos</osoba> odchodzi.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440807634-2088381654"/><motyw id="m1654440807634-2088381654">Podstęp</motyw>Resta, skryjmy się w te ksaki, /
A jak nas jus pominą wsystkie Krakowiaki, /
To i bydło zyskamy, i ochronim grzbiety, /
I osukamy wszyćkich.<end id="e1654440807634-2088381654"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie ujźrą nas moze, /
Bo jesce są daleko. Dalej! W imię Boze, /
Dalej, bracia! Spieście się, a sypko, do wody.<end id="e1654440760371-1956205368"/></strofa></kwestia>

<naglowek_scena>SPRAWA II</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>

<didaskalia>Wychodzi na wzgórek i patrzy za nimi.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654440991295-36692712"/><motyw id="m1654440991295-36692712">Podstęp, Maszyna, Nauka, Bijatyka</motyw>Już poszli, próżno chciałbym przywieść ich do zgody, /
Ale ich tak przynajmniej pomięszam, przerażę, /
Że może, co zamyślam, z łatwością dokażę. /
Przeciągnijmy naprzód drót przez całą drogę, /
Jak się nim trąci któren, czy w rękę czy w nogę, /
Uderzony iskierką ognia elektryki, /
Upadnie gdyby mucha.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Stawia elektrykę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Poczekajcie, smyki! /
Nauczę ja was lepiej szanować naukę, /
Jak wam nosy przypiekę i żebra potłukę. /
Ale gdzież się tu schować, ażeby machinę /
Z bespieczeństwem ustawić, tutaj, w tę krzewinę; /
Właśnie ten pniaczek bardzo mi będzie wygodny, /
Bo w nim dobrze zakryję całe me działanie, /
A żaden mnie tu z dołu pałką nie dostanie,</strofa></kwestia>
<didaskalia>Schodzi po drut na dół i rościąga go przez całą drogę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Otóż to będzie teraz sposób wcale modny /
Toczenia wojny. Czemuż mój drót przez świat cały /
Nie jest dziś przeciągniony, by wstrzymał potoki /
Krwi ludzkiej?</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wychodzi na wzgórek z końcem druta.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jestem jako profesor w katedrze wysokiej, /
Dam ja wam tu lekcyję, zawzięte cymbały! /
Ale cicho, już hałas z daleka powstaje, /
Zaczynamy robotę.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Pompuje mocno machinę, słychać głosy wrzeszczące.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ha, łotry, hultaje! /
Gońcie! Gońcie!</strofa></kwestia>
<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> ukrywa się lepiej na wzgórek.<end id="e1654440991295-36692712"/></didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> ukryty, <osoba>Bryndus</osoba>, <osoba>Morgal</osoba>, <osoba>Świstos</osoba> i inni Górale, za nimi <osoba>Wawrzyniec</osoba>, <osoba>Bartłomiej</osoba>, <osoba>Stach</osoba>, <osoba>Jonek</osoba>, wszyscy Krakowiacy wpadają za niemi z bronią.</didaskalia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Uciekajmy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jus po nas!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KRAKOWIACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teras ich frycujcie<pe><slowo_obce>frycować</slowo_obce> (daw.) --- tu: bić, atakować.</pe>!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Górale wszyscy, uciekając, trafiają na drut elektryczny, którym uderzeni padają, wołając wszyscy razem.</didaskalia>
<naglowek_osoba>GÓRALE</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gwałtu! Gwałtu!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KRAKOWIACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teras ich!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Głosem wyniosłym.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Krakowiacy, stójcie! /
Wstrzymajcie się, kłótniki! Także więc srogiemi /
Być chcecie? Zabijać ich, gdy leżą na ziemi, /
Chcecież zbrodnicze ręce w krwi bezbronnej maczać? /
Wyniosłych karać trzeba, pokornym przebaczać, /
Tak prawo Boskie uczy. Spuśćcie wasze pałki.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Krakowiacy spuszczają pałki, <osoba>Bardos</osoba> mówi do Górali.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A wy, gałgańskie dusze! Wy, zuchwałe śmiałki! /
Wy, rabusie, hultaje! Toż to wy dlatego /
Dwa razy do roku na odpust chodzicie na Piaski, /
Ażeby się bić w piersi, a krzywdzić bliźniego? /
Wstańcie! Dziś oto życie macie z mojej łaski, /
A, jeżeli mi się tu zaraz nie zgodzicie, /
Jeżeli im wszystkiego bydła nie zwrócicie, /
Tedy ta sama straszna niewidoma siła, /
Która was gdyby słomkę na ziemię rzuciła, /
Aż na same gorące dno piekła was rzuci!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Baj baja, niech no Waspan tak nie bałamuci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mas w tem nic dziwnego, ześma się potknęli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nic więcej? Więcżeście żadnego nie mieli /
Uderzenia? Niceście nie czuli, hultaje!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zwycajnie, kiej cłek w strachu, to się róznie zdaje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A już to bezbożności dopełniacie miarki, /
Zaraz ja was przekonam, śmiałe niedowiarki. /
Krakowiacy, stańcie tu. Niech ci przeklętnicy, /
Jako już czartów zdobycz, staną po lewicy. /
Teraz więc zobaczemy, jeźli potraficie</strofa></kwestia>
<didaskalia>Elektryzuje.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wyjść stąd. Jeśli trzy kroki tylko się ruszycie, /
Wnet, jak barany na rzeź, padniecie na ziemię. /
Idźcie więc, pozwalam wam, zabierajcie bydło.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>KRAKOWIACY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to zaś?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stójcie cicho.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To prózne mamidło. /
Idźmy, bracia.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Chcą iść; uderzeni drutem elektrycznym, padają na ziemię, wołając.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Gwałtu! Gwałtu!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A! Gałgańskie plemię, /
Leżysz teraz cichutko i wierzysz nareszcie, /
Że niebo karze tego, co rzecz cudzą bierze? /
Trzeba by wam dać teraz przynajmniej po dwieście. /
Ale wstańcie i wyznajcie szczerze, /
Nie czujecież wewnętrznie sumienia zgryzoty, /
Żeście im skradli bydło?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Juści tak coś zda się, /
Niedobze płatać psoty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A widzisz, drągalu?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654441313853-3937369620"/><motyw id="m1654441313853-3937369620">Cud, Czary, Strach, Diabeł, Zabobony</motyw>Nie zważaj nic, Bryndusie. /
To musi być carownik, od djabła ucony.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeszcze bluźnisz? Ach! Jużeś wiecznie potępiony. /
Oto Lucyper<pe><slowo_obce>Lucyper</slowo_obce> a. <slowo_obce>Lucyfer</slowo_obce> --- diabeł, jeden z upadłych aniołów.</pe> już cię chwyta za kołtony, /
Uciekaj! Weź czem prędzej tę butelkę, naści, /
To od święconej wody, włóż ją szyjką w ziemię, /
Stań na niej jedną nogą, chwyć ten drut kręcony, /
Prędzej, bo się zapadniesz w piekielne przepaści!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Morgal</osoba> odbiera butelkę, ogląda się z bojaźnią, nareszcie wtyka ją szyjką w ziemię, stawia jedną nogą i chwyta drut. Wtem <osoba>Bardos</osoba> elektryzuje machinę; widać, jak włosy stają <osoba>Morgalowi</osoba> do góry.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Otóż, patrzcie, jak włosy stają mu do góry, /
Czarci latają nad nim!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Aj! Aj!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już w pazury chcą go porwać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>

<didaskalia>Krzyczą.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cud! Cud! Cud!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dalejże zuchwały, /
Żałuj za swoje zbrodnie, a zostaniesz cały, /
Wyznaj, żeś głupi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>

<didaskalia>Drżąc, wymawia.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Głupim.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tchórz!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tchós.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Duda!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Duda.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Idzie pomiędzy swoich, lecz wszyscy uciekają od niego.<end id="e1654441313853-3937369620"/></didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nauczże się więc lepiej wierzyć w cuda. /
Idź sobie, jużeś wolny, a wy, wszyscy jego /
Wspólnicy, patrzcie, jak on odudziały stoi. /
Niech się więc nikt nie waży rozkazu mojego /
Łamać; gdy pieska biją, niech się Lewek boi! /
Idźcie natychmiast bydło oddać Krakowiakom. /
A pierwej jeszcze tutaj, w mojej obecności, /
Dajcie im ręce na znak zgody i jedności, /
Ściśnijcie się wzajemnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My, wejcie, Krakusy, /
Skłonniśma są do zgody, psebacamy z dusy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc zgoda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda wiecna!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dzięki Bogu za to. /
Szczęśliwość wasza będzie prac moich zapłatą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ales ten cud?</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA IV</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż sami i <osoba>Miechodmuch</osoba>, wpadając.</didaskalia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czud? Gdzie czud? Ja go widzieć muszę. /
Usłyszałem z daleka wołające głoszy: /
Czud! Czud! Aż mi od strachu powstały włoszy. /
Biegłem jednak co żywo widzieć to zjawienie, /
Bo jestem bardzo ciekaw na każde zdarzenie. /
Ksiądz Pleban, nie największe ma teraz intratki, /
Gdyby nam się więc jaki czud objawił rzadki, /
Mielibyśmy oferty, wota, fundaczyje<pe><slowo_obce>fundacja</slowo_obce> --- tu: ufundowanie czegoś przydatnego społecznie.</pe>, /
Dopiero bym sobie żył, nie tak, jak dziś żyję! /
Byłyby tu kapłonki, o, wej, i barany, /
I pieniążki.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654441670557-3610712598"/><motyw id="m1654441670557-3610712598">Tchórzostwo</motyw>A kajześ był dotąd, kochany /
Miechodmuchu? Do chaptes<pe><slowo_obce>chapać</slowo_obce> (pot.) --- chwycić, zjeść naprędce, ukraść.</pe> wnedeckiś się zjawił, /
A kiej się bić tsa było, Wasmość się nie stawił.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prawda, że się za górę pod krzaki szchowałem, /
Ale za to z daleka komenderowałem. /
A potem, wszak ja przecie osoba kościelna, /
Radzić wojnę a bić się to jest rzecz oddzielna. /
My, kiedy tego trzeba, wojnę zapalamy, /
Ale się sami na sztych nie sztawiamy.<end id="e1654441670557-3610712598"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daj go Bogu! To jakieś wygodne ustawy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Był to cud razem strasny i cud do zabawy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654441732675-3232274462"/><motyw id="m1654441732675-3232274462">Obraz świata, Nauka, Wiedza</motyw>Bracia moi, słuchajcie! Świat ten jest zepsuty, /
Są na nim tak beszczelne i podłe filuty, /
Którzy, widząc, żeście są prostacy po trosze, /
Zmyślonemi cudami ściągają wam grosze. /
Byście więc nie sądzili, że ja takim byłem, /
Powiem wam, że ten figiel, którego użyłem, /
Nie jest to cud prawdziwy ni djabelska sztuka, /
Lecz jest to jedna piękna, rozumna nauka./
Ta robi w człeku skutki, któreście widzieli, /
Ale byście wy tego za rok nie pojęli. /
Wiedźcie tylko, że ten drut, przez drogę ciągniony, /
Tak jest pewnym a silnym ogniem napełniony, /
Że, kto się go, czy ręką czy nogą, dotyka, /
Całego jakby piorun natychmiast przenika. /
Aże byście wierzyli, że ja was nie durzę, /
Zaraz was doskonale i jasno przekonam.<end id="e1654441732675-3232274462"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej, prosiemy Wasmości.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiem, pokas to nam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiemy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zaraz. Stachu, idź tam, stań na górze, /
I obracaj tą korbą.</strofa></kwestia>
<didaskalia><osoba>Stach</osoba> idzie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>A wy, dzieci moje, /
Pobieźcie się do koła, a wszyscy, za ręce.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej, kiej strasno.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie bój się.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>

<didaskalia>Śmiejąc się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>O szerce zajęcze!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pan Miechodmuch niech pierwszy stanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiej się boję.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ze mnie się WPan śmiał?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wstydź się, stań jeno tu, /
Tę rękę podaj Basi, tą dotknij się drutu.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Gdy się dotykają drutu, krzyczą wszyscy.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Aj! Aj!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Otóż i po wszystkiemu, niechaj wam to służy /
Na zdrowie, to czyści krew.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj! Co to za dziwy!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cłek o tem ani myślał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Toć jak cud prawdziwy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jednak nie jest cudem; ale czas się dłuży, /
Powróćcie wszyscy razem w radości do domu, /
A gdy was zwodzić zechcą, nie wierzcie nikomu. /
Wy bierzcie bydło wasze, wy złączcie się z niemi, /
Razem dzisiaj wieczerzać i tańczyć będziemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>GÓRALE</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mądryć to cłek z Waspana.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy tak rozumiecie, /
To tę małą naukę ode mnie przyjmiecie; /
Niech ona silniej niźli ogień w tej iskierce /
Dotknie umysły wasze i rospali serce.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>
<kwestia><strofa>Żyjcie w zgodzie i pokoju, /
Nie dajcie się gorszyć światu. /
Nie ma zysku w takim boju, /
Który czyni krzywdę bratu. /
Bóg nas wszystkich równo stwarza, /
Równo nam się kochać każe, /
Tego zawsze upokarza, /
Kto bliźniego krwią się maże.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wszyscy powtarzają i odchodzą.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> i <osoba>Stach</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442048756-885228818"/><motyw id="m1654442048756-885228818">Niebezpieczeństwo</motyw>Stachu, zostań się ze mną: rad bym twe małżeństwo /
Szczęśliwym już oglądać, lecz niebespieczeństwo /
Wisi jeszcze nad tobą. Dorota cię kocha, /
A kiedy się s tem wyda jak kobieta płocha, /
To twoja żona, słusznie zazdrosna i czuła, /
Całe by ci pożycie zgryzotą zatruła. /
Słuchaj: trzeba ją prędko i zręcznie odsadzić.<end id="e1654442048756-885228818"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale jak?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzież cię ona najczęściej widuje?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ona mnie wsędzie suka, wsędy mnie śpieguje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442098665-323714214"/><motyw id="m1654442098665-323714214">Podstęp, Drzewo</motyw>Ale musisz ją w takie miejsce gdzie sprowadzić, /
Żeby się tam skryć można, gdy będzie potrzeba.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jakby mnie mąs złapał, dałzebym se chleba<pe><slowo_obce>dać se chleba</slowo_obce> (daw.) --- popaść w biedę, w niedolę.</pe>.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Próżna trwoga, nie bój się, ale gdzież to zrobić?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ona cęsto pod domem długo ze mną gada. /
To się za węgieł schowam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, to nie wypada. /
Trzeba koniecznie takie miejsce przysposobić, /
Żeby tam młynarzowi zajrzeć wypadało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To ja, wej, w nasą wiezbę schowam się spruchniałą. /
On tam co chwila patsy, cy się nie wróciły /
Pscoły, co, wej, psed rokiem ul w niej pozuciły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A gdzież ta wierzba stoi?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psed nasemi dzwiami.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A czy się ty tam zmieścisz?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nieras tam we dwoje /
Siadywaliśmy z Basią.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc ja tam rzecz moję /
Zrobię. Słuchaj, z Dorotą gdy będziecie sami, /
Gdy cię ona już ściskać i całować zacznie, /
Ja wtenczas przyprowadzę młynarza nieznacznie, /
Ty się czem prędzej w wierzbie schowaj; on zobaczyć /
Zechce pszczoły, lecz mu będę tak majaczyć, /
Że do tego nie przyjdzie. Jednakże Dorota, /
Bojąc się, by nie wyszła na wierzch jej niecnota, /
Tak się w sobie natrwoży, napłonie, nadręczy, /
Że ją to może wstrzyma, a może odstręczy.<end id="e1654442098665-323714214"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A jak tam młynas zajzy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja to na się biorę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ba, Waspan nie odlepis, gdy ja wezmę w skórę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daję ci słowo moje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spuscam się więc na cię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ to trzeba prędko zrobić, miły bracie, /
Bo po ślubie już nie czas; kto wie, jakie tobie /
Mogą potem przyjść myśli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc to zaras zrobię, /
Jak tylko przyjdziem do dom.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobrze.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem, ze ona /
Psyleci zaras do mnie jak ognista łuna /
I będzie mnie ćmokała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc walnie uda się.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teras WPana zegnam, pójdę do mej Basie, /
Bo, wej, tęskni beze mnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442312392-3326390534"/><motyw id="m1654442312392-3326390534">Wierność, Miłość, Pokusa</motyw>Jedno słowo jeszcze: /
Powiedz mi, ale szczerze, te wszystkie zaloty /
Młynarki nie wzniecająż w twym sercu ochoty /
Do zdradzenia twej Basi?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wsak ja zawse wrzesce, /
Kiej mię Dorota ściska.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ czasem może?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nigdy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słowo?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przysięgam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szczęśćże ci więc Boże, /
Poczciwy chłopcze!<end id="e1654442312392-3326390534"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442389084-918626195"/><motyw id="m1654442389084-918626195">Kobieta, Obraz świata, Zdrada, Małżeństwo</motyw>Jus ja nie zgorsę sie z tego, /
Ze zadko widzieć w świecie męza poćciwego.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>
<kwestia><strofa>Nie tajnoć to jest nikomu, /
Jak męzowie zony zwodzą. /
Tej nie lubią, co jest w domu, /
I cęsto do innych chodzą. /
Ale tes za swoje mają, /
Bo pobocne marmuziele<pe><slowo_obce>marmuziela</slowo_obce> (gw.) a. <slowo_obce>marmuzela</slowo_obce> (daw.) --- nierządnica; panna z miasta, strojnisia.</pe> /
Tak im głowy psystrajają, /
Ze chodzą kieby daniele. /
Tak zazwycaj bywa w świecie, /
Wet za wet, darmo nic nie ma, /
Zrób jeden figiel kobiecie, /
Ona ci odpłaci dwiema. /
Ja więc nie chcę zdradzać zonę, /
Bo chcę, aby mnie kochała, /
Aby mnie jednego miała, /
A ja tylko jedną onę.<end id="e1654442389084-918626195"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi, pokłoniwszy się studentowi.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA VI</naglowek_scena>

<didaskalia>Bardos sam, patrząc za nim.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442480143-2068802263"/><motyw id="m1654442480143-2068802263">Obraz świata, Kondycja ludzka</motyw>W tym wieku jeszcze tylko wzór poczciwej cnoty /
U nieskażonej można oglądać prostoty! /
Rzadka para, by teraz kochała się wiernie. /
O! Jak ich uszczęśliwić pragnąłbym niezmiernie. /
Ale mi jeszcze Basię przekonać zostaje, /
Że Stach jest dla niej wierny. Dobry mi podaje /
Sposób ta wierzba: muszę z nią pierwej pogadać, /
Ażeby, co też myśli o Stachu, wybadać. /
Ale, czy mi się zdaje, tak, ona tu bieży.<end id="e1654442480143-2068802263"/></strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA VII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> i <osoba>Basia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cy nie ma tutaj Stacha? Azem się zdysała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dopiero co tam poszedł.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A tom się musiała /
Z nim minąć.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy tak tęsknić bez niego należy? /
Całaś w znoju.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej! Nic to.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz tak biegać szkodzi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442539001-168719991"/><motyw id="m1654442539001-168719991">Zazdrość</motyw>Ale bo Wpan nie wies, o co mi tu chodzi. /
Więc mu się psyznać musę, mój panie skubencie, /
Poradź mi, bom jest biedna, gryzę się pseklęcie. /
Dociekłam, wej, ze w Stachu kocha się młynarka. /
A ze to jest psemyślna i zdradna figlarka, /
Moze by mi się kiedy chłopak zbałamucił. /
Otós widząc, ze z nami nie mas go u tsody, /
Myślałam, ze sam jeden na pole powrócił, /
Azeby się z Dorotą poumizgał wpsprzódy, /
I dlategom tak biegła.<end id="e1654442539001-168719991"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>On tu ze mną bawił.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chyba ze tak.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ustawnie<pe><slowo_obce>ustawnie</slowo_obce> (daw.) --- nieustannie, ustawicznie.</pe> mi o tobie prawił, /
Dziękował mi, żem gładko odsadził Bryndusa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442688231-102327864"/><motyw id="m1654442688231-102327864">Pokusa, Miłość, Wierność, Zdrada</motyw>On ci mnie kocha, ale nie śpi, wej, pokusa, /
Mógłby mnie zdradzić kiedy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A gdyby tak było, /
Żeby się Stach chciał czasem poumizgać do niej, /
Cóżbyś wtenczas robiła?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech go Pan Bóg broni, /
Dopiero by się piekło w domu otwozyło.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Toś ty taka zła?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiej mnie kto zdradzać chce, niech lepi /
Samego djabła s piekła, niźli mnie, zacepi.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>
<kwestia><strofa>Jestem dobra jak baranek, /
Jestem słodka jak cukierek, /
Kiej mnie nie zdradza kochanek, /
Kiej nie chodzi do fryjerek<pe><slowo_obce>fryjerka</slowo_obce> (daw.) --- kochanka.</pe>. /
Ale kiejbym tego dociekła, /
Ze mnie Stasio osukuje, /
Ze zdrajca inną całuje, /
Stałabym się jędzą z piekła. /
Jej bym warkoce wyrwała, /
A samego wałkiem sprała, /
Jak bym tłukła, tak bym biła, /
Az bym zdradzać oducyła. /
Wiem ja, jak w mieście męzowie /
Cęsto zonom mydlą ocy: /
"Moje zycie, moje zdrowie, /
Ja cię kocham z całej mocy!" /
A kiedy za dzwi wychodzi, /
Jus o zonie ani wspomnie; /
Oj! Cemus mi się nie godzi /
Wziąć ich na naukę do mnie. /
Tak bym.<end id="e1654442688231-102327864"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie troszcz się, miła Basiu, ja tego dowiodę, /
Że twój Stach zawsze wierny i stały dla ciebie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bo tes i ja bym za nim skocyła we wodę, /
Scęśliwą bym była z nim choć o suchym chlebie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchajże, jak już z wami do wioski powrócę, /
Uważaj wtenczas dobrze, gdzie ja się obrócę. /
I jak ci dam znak głową, zaraz przyjdziesz do mnie, /
Ja cię tak skryję dobrze, że sama dokładnie /
Zobaczysz, jak Dorota Stasia nęci zdradnie, /
A on, jak ci jest wierny i jak żyje skromnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, prosę, bardzo prosę! Dopiero scęśliwą /
Będę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Otóż i cała gromada przybywa.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia>Ciż i wszyscy powracający od bydła.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jest wsystko, ani jednej stuki nie brakuje.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oddaliśmy, Mospanie, co do jednej kozy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Do <osoba>Bartłomieja.</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Niech wam się we dwójnasób to stadko pomnozy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ŚWISTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zycemy wszscy tego.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję, dziękuję.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Do <osoba>Bardosa</osoba>.</didaskalia>
<kwestia><strofa>I Wacpanu tes za to dzięki zanosiemy, /
Ześ nas pogodził. Teras do domu wracamy /
I Waspana na gody s sobą zaprasamy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stasiu, ja pójdę s tobą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>

<didaskalia>Bierze ją za rękę.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Razem se pójdziemy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bydło prosto na pasą zapędzą pastuchy. /
A i wy tes sam Panu skłońcie się, dziewuchy; /
Dziękujcie za swe krówki, co tam także były.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję s całej siły, /
Ja za moją łysą.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Kłania się.</didaskalia>

<naglowek_osoba>ZOŚKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja za moją płową.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Kłania się.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Tę, co to razem lubi trykać się s Pawełkową.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kłaniam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja się Waspanu psysłuzę, cem mogę. /
Zupan dobry.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja capkę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja bóty na drogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja pas.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja płótna stukę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>ZOSIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja jajek pół kopy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja zaś kantyczkami.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My piwem i miodem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję wam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc idźwa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźcie tylko przodem. /
Ja zaraz przyjdę.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Wszyscy odchodzą.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA IX</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Sam, rozrzewniony.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654442938950-286369154"/><motyw id="m1654442938950-286369154">Chłop, Dar, Pozycja społeczna, Kondycja ludzka</motyw>O, jaką szczerością te chłopy /
Darują mnie, czem mogą. Uczułem prawdziwie, /
Że mi się łzy po oczach kręciły źewliwie. /
Czemu tak małe dary wielką roskosz rodzą? /
Czemu tak sercu miłe? Bo s serca pochodzą.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKA</akap></nota>
<kwestia><strofa>Nie ci nam dają, którzy są bogaci, /
Nie ci, co przymus lub interes mają; /
Bo pierwsi dają, co zdarli s swych braci, /
Drudzy do łaski wzgardę przyłączają.<end id="e1654442938950-286369154"/></strofa></kwestia>

<didaskalia>Zasłona spada.</didaskalia>


<naglowek_akt>ODSŁONA III</naglowek_akt>

<didaskalia>Teatr wystawia to samo, co w pierwszej odsłonie.</didaskalia>

<naglowek_scena>SPRAWA I</naglowek_scena>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>

<didaskalia>Sama.</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1654443085715-3148392057"/><motyw id="m1654443085715-3148392057">Miłość niespełniona</motyw>Cós to, ze ich tak długo nie widać? /
Cy casem mojego Stasia w bitwie nie zabili? /
Oj! Toć bym tes becała; wolałabym wreście, /
Zeby mojego starca: ale cyt, salona! /
Nie powinna męzowi śmierci zycyć zona, /
Choć i bzydki, dość, ze cłek pocciwy. Niewieście /
Zawse zycie małzonka powinno być drogie. /
Ze casem się psytrefi cłeku z ułomności /
Zgzesyć, to jesce nie tak wiele w tem jest złości, /
Ale cychać na zycie jest psestępstwo srogie. /
Ja bym jus i nareście chciała z nim zyć wiernie, /
Ale mi ten Stach serce tak pali niezmiernie, /
Ze ledwo zyć bez niego mogę, niescęśliwa. /
Na co się tes to cudzej zecy tak zachciewa. /
Gdyby Stasio był moim, moze i połowy /
Nie byłby mi tak miłym, nie zawrócił głowy, /
A teras mnie tak dręcy, tak mą dręcy dusę, /
Ze albo umrę z zalu, albo go mieć musę. /
Obiecał, kiedym na ślub jego zezwalała, /
Ze mnie tes pocałuje, jak tylko powróci, /
Cy mi dotsyma słowa, będą doświadcała, /
Bo po ślubie to Baśka głowę mu zawróci, /
A psytem, jędza dziewka, nie da sobie w kasę /
Dmuchać.<end id="e1654443085715-3148392057"/></strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dorota</osoba>, <osoba>Bryndus</osoba>, <osoba>Jonek</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak się mas, Jonku? A nasi?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Za młynem, /
Wysiadają tam na bzeg.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A bydło?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na pasę /
Jus go zagnał pastusek.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakimze to cynem /
Cudownym wy z Góralmi w zgodzie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Aj Bartkowa! /
Jak powiemy, to wam się wej zawróci głowa, /
Jakie tam dziwowiska ten skubent wyprawił! /
I pogodził nas wsystkich, i strachu nabawił.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nawracał, i dziwił.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ales jak, gadajcie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj! Bo to trudno.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I jak!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lec psecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK i BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Słuchajcie!</strofa></kwestia>

<nota><akap>DWUŚPIEW</akap></nota>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Najpsód ciągnął drut pses drogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem sam uciekł na górę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem nas uderzył w nogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem im chciał wybić skórę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem nam kazał powstawać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem groził, potem łajał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem kazał ręce dawać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem jakieś dziwy bajał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem podawał butelki.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem włosy powstawały.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem spuścił drut niewielki.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem kręcił jakieś wały.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem kazał stanąć w koło.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem nas wsystkich udezył.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem się rozśmiał wesoło.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem jus mu nikt nie wiezył.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wreście djabeł to rozumie, /
Co ten cłowiek mądry umie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chyba tes djabeł pojmie, bo ja głupia s tego, /
Ale otós i nasi, widzę Stasia mego.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA III</naglowek_scena>

<didaskalia>Wszyscy prócz <osoba>Bardosa</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witajcie nam, witajcie!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakze się macie, zono? /
Cies się, jus między nami wsystko zakońcono, /
Jus my w zgodzie. Ten skubent, co to tu /
Był z nami, pozbawił nas wselkiego kłopotu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co on tam nawyrabiał i pojąć nie mozna, /
Opowiemy wam wsystko.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale to zec prózna. /
Jus my tu powiedzieli Dorocie dokładnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coście wy tu bajali, to i bies nie zgadnie, /
Ale mi Stasio wsystko najlepiej opowie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jest ci tu tyle innych.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teras, moje zycie, /
Poniewas na weselu będą ci panowie, /
Zaksątnij się, we wsystko psysposób sowicie, /
Idź do chaty. Ty, Stachu, i ty tes, dziewcyna, /
Pomóscie jej, ja chwilkę zajze tes do młyna.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654443271938-1811627703"/><motyw id="m1654443271938-1811627703">Karczma, Alkohol</motyw>A my pójdźmy do karcmy, posilma się ksynkę /
Dobrą gozałką.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja tes łyknę odrobinkę.<end id="e1654443271938-1811627703"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja dla was ze Stachem spoządzę śniadanie /
I wsystkich was do chaty zaprasamy na nie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przyjdziem z ochotą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będą tańce i muzyka. /
Idźmy, hej wiwat! Niech każdy wyksyka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>

<didaskalia>Krzyczą.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wiwat!</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzą do karczmy.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pódźma więc.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Ciągnie <osoba>Stacha</osoba> do chaty.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> pokazuje się nieznacznie i kiwa na <osoba>Basię</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psyt! Psyt!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>

<didaskalia>Spostrzega go.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Idźcie, bo ja musę /
Troskę zajzeć do karcmy. Jamci druchna psecie, /
Panna młoda mnie ceka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Tym lepiej.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi ze <osoba>Stachem</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Bardos</osoba> i <osoba>Basia</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Niecierpliwie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cós chcecie? /
Spiescie się, bo ja od nich na krok się nie ruse; /
Mam ich, wejcie, zostawić samych?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Próżna trwoga. /
Gdzież jest ojciec?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>We młynie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654443366474-295270885"/><motyw id="m1654443366474-295270885">Drzewo, Podstęp</motyw>To dobrze, a teraz, /
Moja Basiu, wleziesz tu w tę wierzbę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dla Boga! /
Ja zaś w wierzbie mam siedzieć jak sowa.<end id="e1654443366474-295270885"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oj, nieraz /
Siadywałaś w niej w parze s twoim lubownikiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja zaś?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak jest.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ten cłowiek chyba carownikiem, /
Wsystko zgaduje.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Głośno.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Prawda i zem tam nieras tam siedziała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wchódź, wchódź, a żwawo, będziesz stąd wszystko widziała, /
Jak się z Dorotą Stasio obchodzi, ale cię /
Przestrzegam, żebyś mi się wyjść nie odważała, /
Nim otworzę, bo wszystko zepsujesz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Aj! Zjecie /
Carta, Pani Macocho!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, dalej.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jus włazę.</strofa></kwestia>
<didaskalia><osoba>Basia</osoba> włazi w wierzbę, <osoba>Bardos</osoba> ją zamyka.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To jedna, wnet tu będą i drudzy. Teraz że /
Dalej do młyna, tam się za drzwiami zasadzę. /
Zapewne Stach uciekać będzie od Doroty, /
Ona go zechce gonić, a gdy swe zaloty /
Zacznie palić, ja wtenczas męża wyprowadzę.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Odchodzi do młyna.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dorota</osoba>, <osoba>Stach</osoba>.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654443523332-2251584846"/><motyw id="m1654443523332-2251584846">Flirt, Kuszenie, Kobieta, Zdrada, Wierność</motyw>Nie uciekajze, Stasiu! Nie bądźze tak srogi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moja Pani Doroto, puscie wy mnie, prose.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdybyś ty ucuł w sercu tak srogie pozogi, /
Takie męki, jakie ja, niescęsna, ponose, /
Nie byłbyś tak okrutnym; nie chciejze uciekać, /
Pójdź do chaty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wsakze nie ma Basi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale psyjdzie.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Tu skubent kazał na się cekać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ona tu nie powróci, nie puscą jej nasi. /
No, to psynajmniej choć mnie ras pocałuj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie mogę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dlacego?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mam zdradzać Basię moją drogę? /
Moja Pani Doroto, zućcie te jamory, /
Zyjmy lepiej w psyjaźni, bo, jakby nas który /
Sąsiad kiedy wypatsył, a doniósł Bartkowi, /
Biada mnie i wasemu byłaby gzbietowi. /
Ja tes mam młodą zonkę, którą z dusy kocham.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja tes to sama cuje, ze ja trochę płocham. /
Ale cós, kieś mi serce tak zranił, niebodze, /
Ze cyli śpie cy cuwam, cy siedze, cy chodze, /
Tyś mi psytomny, zawse za tobą się bidze, /
Więc choć ostatni ras ściśnij mnie.<end id="e1654443523332-2251584846"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Chwyta go za szyję, wtem <osoba>Bardos</osoba> i <osoba>Bartłomiej</osoba> wchodzą.</didaskalia>


<naglowek_scena>SPRAWA VII</naglowek_scena>

<didaskalia>Bardos i Bartłomiej.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co widzę, /
Cy mnie co oćmiło? Cy?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach mój mąs, uciekaj!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dalej do wierzby!</strofa></kwestia>
<didaskalia>Włazi w wierzbę.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>Zatrzymuje młynarza i odwraca go w przeciwną stronę, aby nie widział, gdzie się <osoba>Stach</osoba> chowa.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Panie młynarzu, zaczekaj! /
Patrzno, jak śliczny jastrząb w tę wierzbę się chowa.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ej, daj mi WPan pokój, cós się to ma znacyć, /
Tyś się tutaj ze Stachem ściskała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ot, głowa, /
Chyba ci się psyśniło, musiałeś źle bacyć, /
Skąd tu Stach?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psecie tu był.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oto byś nie bzduzył. /
Dopiero, com tu wesła.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tociem nie pijany.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Może wam się tylko zdało.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mój kochany /
Panie, gdybyś mnie nie był tym jastsębiem zduzył, /
Byłbym go złapał.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale skądże zaś, ja przecie /
Mam też oczy, a nicem nie widział.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ot, plecie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jesce mi tak pyskujes, pocekaj.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na dusę /
Psysięgam, ze nic nie wiem.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Toć i wiezyć musę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak to jest, człowiekowi czasem się przywidzi.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cós to wam jest, Doroto?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ot się darmo wstydzi, /
Bo ją niesłusznie Waszmość posądzacie. /
Chodźmy już. Ale cóż to? Pszczoły pono macie /
W tej wierzbie, Bartłomieju?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psed miesiącem były, /
Ale nie wiem, dlacego ten ul pozuciły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Może już tam są znowu, obaczmy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba><begin id="b1654443745607-2492615522"/><motyw id="m1654443745607-2492615522">Strach</motyw>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie, przelękniona.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Umieram, /
Jak go złapie, to po mnie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja co dzień zazieram, /
Ale ich nigdy nie ma.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teraz są zapewne.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Oj! Zginęłam, biedna.<end id="e1654443745607-2492615522"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeśli nie, ja pewne /
Dam wam rady, żeby je na powrót przywabić.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Drzę cała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Najprzód, trzeba ul dobrze zabić, /
Potem go wysmarować gliną.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Kiejby jako /
Psestrzedz go można.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jać to robię, a wselako /
Nie powracają pscoły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A nie, to spod spodu, /
Ot tutaj, trzeba zawsze podłożyć im miodu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jać to robię.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Serce wyleci ze drgania, /
Ach! Nie chcę, nie chcę więcej obcego kochania.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Potem także trzeba mieć i o pszczołach pieczę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jać im dogadzam.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ten ras, jak mi się upiece, /
Psysięgam, ze jus nigdy kochać się nie będę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teraz chciałbym zobaczyć w środku i dobędę /
Deszczki<pe><slowo_obce>deszczka</slowo_obce> (daw.) --- deseczka. </pe>.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Idzie i otwiera drzwiczki.</didaskalia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! Mdło mi, mdło mi, ratujze mnie, Boze!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to co jest?</strofa></kwestia>
<didaskalia>Niby zdziwiony.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stach w wierzbie? A cys to być moze? /
Aha! To tam się schował, a cós, pani zono?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale, bo to...</strofa></kwestia>
<didaskalia>Pomięszana.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widziałem cię ja nie ras, ze stodoły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nic nie wiecie, co to jest, i ona też pono /
Nie wie; Basiu, wyjdź no tu.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Basia wychodzi.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Otóż macie pszczoły.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I ona tam?</strofa></kwestia>
<didaskalia><osoba>Stach</osoba> wychodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A widać, ze Stachem siedziała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ta niecnota wsyściutko teras wysłuchała.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cózeście tam robili?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak w parze turkawki /
Siedzieli.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale na cós w wiezbie?</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dla zabawki, /
Zwyczajnie, dzieci.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak jest, wzdyć to były zarty.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Psuć mi ul taki dobry.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale nic niewarty, /
Bo prózny.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc widzicie teraz prawdę szczerą, /
Darmoście oto żonę zmartwili, złajali, /
Bo tu oni przed chwilą s sobą się ściskali. /
Przeproście się.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<didaskalia>Na stronie.</didaskalia>
<kwestia><strofa>Och, teras odzyłam dopiero.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, darujcies mi, Dosiu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale tak mnie łajać.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, zgoda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Podają sobie ręce.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654443905488-1101001406"/><motyw id="m1654443905488-1101001406">Swaty</motyw>Teras wy idźcie do chaty, /
A ja pójdę dla Basi prosić gości w swaty. /
Słuchajcies, nie potseba tego ludziom bajać.<end id="e1654443905488-1101001406"/></strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia>Pozostali.</didaskalia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wielki z Wacpana figlas.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To dowcipna stuka.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jest to dla was, Doroto, maleńka nauka, /
Nie psujcie córce szczęścia.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jus nigdy o Stachu /
Nie pomyślę, ledwom ci nie zdechła od strachu, /
Nie gniewajze się, Basiu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Łatwo wam psebace, /
Bom się o moim Stachu wiernie psekonała. /
On nie wiedział, Matulu, żem ja tam siedziała, /
Bo tam sam Pan mię schował; oj, ślicne kołace /
Na mleku Jegomości na drogę upiekę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja jus zdradzać męza wiecnie się wyzekę.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SPRAWA IX i OSTATNIA</naglowek_scena>

<didaskalia>Wszyscy.</didaskalia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Prosiemy na śniadanie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z ochotą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Z ochotą.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jutro wesele wase, a teras, Doroto, /
Bądź nam rada.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nim jeszcze siądziemy do stołu, /
Wprzód sobie zanucimy piosneczki pospołu.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja, podjadłszy szobie, jak się taniecz zacznie, /
Z pomiędzy wasz do karcmy wymknę się nieznacznie /
Rozrywkę niespodzianą zrobię dla Bryndusza, /
Ubierę się, jak zwycaj u nas, za Bachusza /
I na beczce przyjadę do wasz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WSZYSCY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda, zgoda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech tu dziś będzie sama roskosz i swoboda.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja, za to, ześ Waspan był dla mnie łaskawy, /
Zawiozę swemi końmi do samej Warsawy.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654444005866-609335611"/><motyw id="m1654444005866-609335611">Gospodarz, Wieś, Ziemia</motyw>A ja co bym tam robił? Jest tam i beze mnie /
Wielu takich, co żyją tylko z kałamarza. /
Lecz im się często chłodno i głodno być zdarza. /
Wolę pracować w roli, niż żebrać nikczemnie, /
Tu sobie gdzie na gruncie osiędę w Mogile.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>WAWRZYNIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>My waspanu złozemy, na pocątek, tyle, /
Ze będzies gospodazem.<end id="e1654444005866-609335611"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dziękuję. Robotę /
Skończyłem, poprawiłem w słabości Dorotę, /
Oszczędziłem krwi ludzkiej, zawziętych zgodziłem. /
Jeśli jeszcze was przytem trochę zabawiłem, /
Wszystkie moje żądania już są dopełnione.</strofa></kwestia>

<nota><akap>ŚPIEWKI</akap></nota>

<naglowek_osoba>BARTŁOMIEJ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654444058813-1568689404"/><motyw id="m1654444058813-1568689404">Małżeństwo</motyw>Zadko teras znaleść zonę, /
By była poćciwa, /
Chocias cłowiek kocha onę, /
Jednak podejzliwa. /
A najbardziej, kiedy stary /
Młodą se dobieze, /
W krótce pójść musi na mary /
Lub rogi psybieze.<end id="e1654444058813-1568689404"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>DOROTA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy, dziewcyno, w młodym wieku /
Swawolną się cujes, /
Nie ślubuj staremu cłeku, /
Bo wnet pozałujes. /
A jezeli z dobrej woli /
Juz się z nim połącys, /
Nie sukaj obcej swawoli, /
Bo źle zawse skońcys.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>STACH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wy, chłopaki, cudzej zony, /
Nie psujta nikomu, /
Bo s tej mody zarazonej /
Tylko bieda w domu. /
Tak się teras w stadłach psują /
Zony i męzowie, /
Ze ich dzieci nie zgadują, /
Któzy ich ojcowie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BASIA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654444101286-281990360"/><motyw id="m1654444101286-281990360">Obcy</motyw>Wanda lezy w nasej ziemi, /
Co nie chciała Miemca; /
Lepiej zawse zyć s swojemi, /
Nis mieć cudzoziemca. /
Gdzie się bardziej obcy ziomek /
Nis rodak podoba, /
Biedny bywa taki domek, /
Traci się chudoba.<end id="e1654444101286-281990360"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BRYNDUS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654444127772-3503775829"/><motyw id="m1654444127772-3503775829">Bieda, Bogactwo</motyw>Nie pogardzaj ubogimi, /
Choć jesteś bogaty, /
Bo nie cynią nas wielkimi /
Klejnoty i saty. /
Nie wydzieraj, co cudzego, /
Sanuj wsystkie stany, /
Poznaj w cłeku brata swego, /
A będzies kochany.<end id="e1654444127772-3503775829"/></strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MORGAL</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiez nigdy Siarletanom<pe><slowo_obce>siarletan</slowo_obce> (gw.) --- szarlatan, oszust; kuglarz, magik.</pe>, /
A sanuj mądrego, /
Nie pomagaj Wielkim Panom /
Ku biedzie bliźniego. /
Bo, jak się casem nie uda, /
Cnota weźmie górę, /
Nie będąć to zadne cuda, /
Ze ty weźmies w skórę.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>JONEK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stsescie wionków swych, dziewcęta, /
Mawiała ma ciotka, /
Bo w miłości jest ponęta /
Zdradliwa, choć słodka. /
Dawniej chodził ślub na gody /
Pses cierniste pole, /
Teras idzie bes pseskody, /
Ani się zakole.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>BARDOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wy, uczeni, którzy wszędzie /
Cierpicie dla cnoty; /
Nie zawsze wam tak źle będzie. /
Nie traćcie ochoty /
Służyć swej ojczyźnie miło, /
Choćby i o głodzie, /
Byle światło w ludziach było, /
A sława w narodzie.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>MIECHODMUCH</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chuda fara<pe><slowo_obce>chuda fara</slowo_obce> (daw.) --- bieda, niedostatek; <slowo_obce>fara</slowo_obce> (daw.): kościół parafialny.</pe>, Organista czeka na akcypę<pe><slowo_obce>akcypa</slowo_obce> (daw., z łac.) --- datek za posługi kościelne.</pe>, /
Rzadko teraz by kto sprawił krzciny albo sztypę./
Ciężko dzisiaj, Boże odpuść, być kościelnym sługą; /
Mruczą ludzie, że im bieda, a zyją dość długo. /
Oddawajcie swe daniny, /
Co komu należy, /
Proboszczowi dziesięciny, /
Klesze na pacierze, /
Organiście na przyczynek<pe><slowo_obce>przyczynek</slowo_obce> --- tu: wkład.</pe> /
Jajec na Wielkanoc, /
Parę kiełbasz, parę szynek, /
A teras dobra nocz.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>CHÓR OGÓLNY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><begin id="b1654444226636-18097107"/><motyw id="m1654444226636-18097107">Cnota</motyw>Poczciwość, wierność, miłość i zgoda /
Niechaj pod naszym dachem panuje, /
Niech u nas nigdy przewrotna moda /
Głów nie zawraca i serc nie psuje. /
Niech to świat pozna, że gdzie prostota, /
Tam jeszcze szczera zostaje cnota.<end id="e1654444226636-18097107"/></strofa></kwestia>
<didaskalia>Wszyscy się biorą do tańca.</didaskalia>



</dramat_wierszowany_l></utwor>