<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/boguslawska-17x-staneli-juz-szeregiem/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bogusławska, Teresa</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">17.X.</dc:title>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kozioł, Paweł</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kopeć, Aleksandra</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Współczesność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Wiersz</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury
(http://wolnelektury.pl) we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/boguslawska-17x-staneli-juz-szeregiem/</dc:identifier.url>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Teresa Bogusławska, Wołanie z nocy, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1979.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Teresa Bogusławska zm. 1945</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2016</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2018-07-24</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/5947.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">dogwood52week24, Greg Clarke@Flickr, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/5947</dc:relation.coverImage.source>
<category.legimi>Poezja</category.legimi>
<coverClass>mpw</coverClass>
<category.thema.main>DCC.WL-D1</category.thema.main>
    <category.thema>3MP</category.thema>
    <category.thema>1DTP</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><liryka_l>

<autor_utworu>Teresa Bogusławska</autor_utworu>


<nazwa_utworu>17.X.</nazwa_utworu>



<strofa>
Stanęli już szeregiem. Jeszcze czas. Za chwilę. /
Głowa pęka od myśli natłoczonych huku... /
Jakże drogie są płyty warszawskiego bruku /
I jakie o tej porze dziwnie lśniące w pyle.../
Po kamiennych kwadratach cień wieczoru kroczy.../
Kontur płyt pamięć chłonie bezwolnie, uparcie... /
Ot, tak by dobrze było stać tutaj na warcie /
W wygodnej rogatywce zsuniętej na oczy.../
Lęk... Lęk zdradziecki, upiorny, nikczemny, /
Wewnętrzną a żelazną przytłaczany wolą,/
Nagle wypełza zewsząd nieujęty, ciemny...
</strofa>




<strofa>Jakże drżą nogi, jak ciążą i bolą.../
Już czas.../
Jak dobrze by zobaczyć tej chwili ostatniej /
Jakiś znak siły własnej i pamięci bratniej, /
Choćby maleńki skrawek purpurowo-biały.../
Już czas.../
Stłum, o miasto, codzienną swą wrzawę,/
Stań zamarłe w tę chwilę jedyną.../
Wszak za Ciebie, za Ciebie to giną.../
Oni giną za Ciebie, Warszawo.../
Czyż już.../
.........................................../
Miota się oficerek, komendant eskorty. /
Zapieniony wściekłością, w chodnik wali nogą:/
,,Ulica obstawiona? Nie puszczać nikogo!/
Stać tu równo! Warować! Warszawskie wy czorty!"/
Już czas.../
.........................................../
Nie myśleć.../
Gdyby można tak skłuć bagnetami,/
Bić w gotowe do strzału czarne karabiny /
I nie czuć w sobie grozy, lęku przed kulami /
Ani bezsiły strasznej jako tej godziny.../
Już czas.../
<begin id="b1526852368300-216130390"/><motyw id="m1526852368300-216130390">Modlitwa</motyw>Daj, Matko Boża, polskiemu ludowi /
Przeświętą moc wytrwania na płonące dni. /
Daj, niechaj się duch jego wzmocni i odnowi, /
I niechaj serce jego czystym ogniem lśni...<end id="e1526852368300-216130390"/>/
<begin id="b1526852383408-3661826654"/><motyw id="m1526852383408-3661826654">Śmierć</motyw>Już czas.../
Śmierć tuż... przebiega tuż.../
............................................/
Salwa.../
............................................/
<wers_wciety typ="3">...Warszawo święta! Warszawo...</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="8">...to już...<end id="e1526852383408-3661826654"/></wers_wciety>/ 

<nota><akap>22.X.1943</akap></nota></strofa>


</liryka_l></utwor>