<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/babel-konkin/">
<dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Babel, Izaak</dc:creator>
<dc:title xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Konkin</dc:title>
<dc:contributor.translator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Binom, Mieczysław</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Ołtusek, Paulina</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Ołtusek, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Dwudziestolecie międzywojenne</dc:subject.period>
<dc:subject.type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Epika</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Opowiadanie</dc:subject.genre>
<dc:description xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl). Reprodukcja cyfrowa wykonana przez fundację Nowoczesna Polska z książki udostępnionej przez Dorotę Kowalską.</dc:description>
<dc:identifier.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/babel-konkin</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl"/>
<dc:source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Izaak Babel, Utwory wybrane, tłum. M. Binom, Z. Fedecki i in., wyd. Czytelnik, Warszawa 1974</dc:source>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">Domena publiczna - Izaak Babel zm. 1940</dc:rights>
<dc:date.pd xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2011</dc:date.pd>
<dc:format xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">xml</dc:format>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">text</dc:type>
<dc:type xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="en">text</dc:type>
<dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">2013-04-10</dc:date>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xml:lang="pl">pol</dc:language><dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="pdf">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/babel-konkin.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0048-9</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="html">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/babel-konkin.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1129-4</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="txt">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/babel-konkin.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2084-5</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="epub">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/babel-konkin.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3044-8</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" id="mobi">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/babel-konkin.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4130-7</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6650.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Szarża, Hulewicz, Jerzy (1886-1941), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6650</dc:relation.coverImage.source>
<category.legimi>Obyczajowe i romanse</category.legimi>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF><opowiadanie>
<abstrakt>
<akap>Biała Cerkiew na Ukrainie, czasy rosyjskiej wojny domowej (1917--21). Obrazek z pola bitwy --- walki komunistów ze zwolennikami dawnego systemu.</akap>


 
<akap>Głównym bohaterem jest przedstawiciel Czerwonych, człowiek, który jednocześnie odwołuje się do Boga i żałuje, że nie udało mu się zdobyć konia dla Lenina. Opowiadanie ukazuje bezwzględność w walce oraz relacje między przedstawicielami obydwu stron.</akap>


 
<akap>Izaak Babel był rosyjskim pisarzem tworzącym w pierwszej połowie XX wieku. Pisał przede wszystkim nowele i opowiadania, często ukazując w nich wątki autobiograficzne. Najbardziej znany z cyklu <tytul_dziela>Opowiadanie odeskie</tytul_dziela>, ukazującego życie odeskich Żydów.</akap>


</abstrakt>


<autor_utworu>Izaak Babel</autor_utworu>


<nazwa_utworu>Konkin</nazwa_utworu>





<akap>Praliśmy szlachtę<pe><slowo_obce>Praliśmy szlachtę pod Białą Cerkwią</slowo_obce> --- akcja opowiadania rozgrywa się podczas rosyjskiej wojny domowej 1917--1921 r., kiedy komuniści (bolszewicy, Czerwoni) walczyli z Białymi, zwolennikami dawnego porządku, do których należeli przeważnie przedstawiciele wyższych warstw społecznych.</pe> pod Białą Cerkwią<pe><slowo_obce>Biała Cerkiew</slowo_obce> --- miasto w centralnej części Ukrainy, ok. 80 km na płd. od Kijowa. Od 1774 r. do rewolucji bolszewickiej należało do polskiego magnackiego rodu Branickich.</pe>. Praliśmy, aż w niebie grzmiało. Z rana drasnęło mnie kapkę, ale rozrabiałem niezgorzej, w sam akurat. Aż już ku wieczorowi poszło. Jakoś zgubiłem się w brygadzie. Kozacząt niebożąt tylko piątka pęta się za mną.<begin id="b1365586030602-2258947523"/><motyw id="m1365586030602-2258947523">Wojna, Walka</motyw> Naokoło rąbią, obejmując się niby pop z popadią<pe><slowo_obce>popadia</slowo_obce> --- żona duchownego prawosławnego.</pe>; ze mnie jucha wali, koń z nóg leci... Jednym słowem --- dwa słowa...</akap>

<akap>Wychynęliśmy ze Spirką Zabutym od lasku w bok, patrzymy --- jak raz arytmetyka... Tak ze trzysta sążni od nas ni to obóz kurzy na drodze, ni to sztab. Sztab --- dobra nasza! A jak obóz --- jeszcze lepiej. Przyodziewa przecie u naszych chłopców w strzępach, a koszule takie, że dojrzałości płciowej nie sięgają.</akap>

<akap_dialog>--- Zabutyj --- mówię do Spirki --- matkę twoją i tak, i owak, i na odwyrtkę. Daję ci głos, jako zapisanemu w kolejce mówcy, toż to ich sztab zmiata...</akap_dialog>

<akap_dialog><begin id="b1430071956369-3060359665"/><motyw id="m1430071956369-3060359665">Idealista, Odwaga, Ambicja</motyw> --- Wiadoma rzecz, że sztab --- mówi Spirka --- ale ich ośmiu, a nas dwóch...</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Nadymaj żagle, Spirka --- krzyczę --- tak czy tak im pały przetrzepiem. Zginiemy za kiszony ogórek i rewolucję światową.<end id="e1430071956369-3060359665"/><end id="e1365586030602-2258947523"/></akap_dialog>

<akap>Kopnęliśmy się do nich. Dwóch sprzątnęliśmy z miejsca z pukawki. Trzeciego, widzę, już Spirka prowadzi do sztabu Duchonina<pe><slowo_obce>sztab Duchonina</slowo_obce> --- prawdop. żart. określenie zaświatów, miejsca, do którego odchodzą zabici żołnierze.</pe> dla sprawdzenia dokumentów.</akap>

<akap><begin id="b1365586119228-3785302613"/><motyw id="m1365586119228-3785302613">Koń, Ucieczka</motyw> A ja w asa celuję. Atutowy as, cholera, ze złotym zegarkiem. Przycisnąłem go do chutorku<pe><slowo_obce>chutorek</slowo_obce>, zdr. od <slowo_obce>chutor</slowo_obce> a. <slowo_obce>futor</slowo_obce> --- pojedyncze gospodarstwo, oddalone od wsi.</pe>. Chutorek cały w wiśniach i jabłoniach. Koń pod moim asem jak kupiecka córka, ale zgoniony i rozparł się. Rzuca pan generał cugle, mierzy we mnie z mauzera i robi mi dziurkę w nodze.</akap>

<akap_dialog>--- Dobra nasza --- mówię --- będziesz moja, nogi rozłożysz.</akap_dialog>

<akap>Dałem gazu i pakuję w konia dwie kulki. Szkoda było ogierka. Czysty bolszewik był ten ogier --- wypisz, wymaluj. Złoty jak pięciorublówka, ogon-wachlarz, nogi jak struny. Myślałem, że żywego dla Lenina dostanę, ale nic z tego. Zlikwidowałem konika. Położył się jak narzeczona i mój as na ziemi stanął.<end id="e1365586119228-3785302613"/>Porwał się w bok, potem obrócił się jeszcze raz i jeszcze jeden przeciąg w mojej osobie zrobił. Znaczy się, mam dziś już trzy odznaki za walkę z enpeelem<pe><slowo_obce>enpeel</slowo_obce> (daw. pot.) --- nieprzyjaciel.</pe>.</akap>

<akap>,,Panie Boże --- myślę sobie --- toż on, czego dobrego, ustrzeli mnie niespodziewanym sposobem".</akap>

<akap>Przygalopowałem do niego, a on już szablą się zasłania, a po policzkach łzy płyną, białe łzy, mleko ludzkie.</akap>

<akap_dialog><begin id="b1365586663799-3702435316"/><motyw id="m1365586663799-3702435316">Śmierć bohaterska, Morderstwo</motyw> --- Teraz to zarobię order! Poddawaj się, jaśnie wielmożny --- krzyczę --- dopókim ja żyw!</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Nie mogę --- odpowiada dziadyga --- ty mnie zarżniesz...</akap_dialog>

<akap>Aż tu Spirka przede mną, morda w pocie pływa, oczy świecą.</akap>

<akap_dialog>--- Wasia --- krzyczy --- strach, ilu ludzi utrupiłem! A toż to generał, widzisz galon, mam życzenie go prześwidrować.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Idź do takiej matki --- mówię do Zabutego i złość mnie bierze --- jego galon kosztował moją krew.</akap_dialog>

<akap>I moją kobyłą zaganiam generała do stodoły, siano w niej było. Cisza tam, ciemność, chłód.</akap>

<akap_dialog>--- Pan --- powiadam jemu --- przykróć trochę swój fajer, bacz na swoją starość, poddaj mi się na miłość boską i odpoczniemy razem, pan.</akap_dialog>

<akap>A on dyszy tylko ciężko pod ścianą i pot ociera.</akap>

<akap_dialog><begin id="b1365586429620-1982920472"/><motyw id="m1365586429620-1982920472">Walka klas, Żołnierz, Honor</motyw> --- Nie mogę --- mówi. --- Ty mnie zarżniesz. Budionnemu tylko oddam swoją szablę.<end id="e1365586663799-3702435316"/></akap_dialog>

<akap>Budionnego mu dawaj. Ech, nieszczęścież ty moje! Widzę --- zginie stary.</akap>

<akap_dialog>--- Pan --- krzyczę mu i płaczę, i zębami zgrzytam --- słowo proletariackie, ja sam jestem najwyższy dowódca. Ty galonów na mnie nie szukaj, szarżę mam i tak. Moja szarża, proszę, muzykalny ekscentryk i salonowy brzuchomówca z Niżnego Nowgorodu... z Niżnego, nad Wołgą...</akap_dialog>

<akap>Bies mnie ogarnął. Tylko oczy generalskie mignęły przede mną jak latarnie. Obraza weszła we mnie jak sól w ranę, bo zobaczyłem, że nie wierzy dziad. Ścisnąłem wtedy, chłopcy, zęby, wciągnąłem brzuch, czerpnąłem powietrza i dalej go --- po naszemu, po wojacku, po niżegorodzku, dowiodłem szlachcicowi brzuchomówstwa.</akap>

<akap>Zbielał wtedy jak papier, starowina, schwytał się za serce i osuwa się na ziemię.</akap>

<akap_dialog>--- Wierzysz teraz Waśce ekscentrykowi, komisarzowi trzeciej niezwyciężonej kawbrygady<pe><slowo_obce>kawbrygada</slowo_obce> --- ros. skrótowiec o znaczeniu: brygada kawalerii.</pe>?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Komisarz? --- krzyczy.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Komisarz --- mówię.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Komunista? --- krzyczy.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Komunista --- mówię.</akap_dialog>

<akap_dialog>--- W śmiertelną moją godzinę --- krzyczy --- w ostatnim moim tchnieniu, powiedz mi, Kozaku, bracie, czy naprawdę jesteś komunistą?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Tak jest --- mówię.</akap_dialog>

<akap>Siadł dziadyga na ziemi, całuje jakieś świętości zza pazuchy, łamie szablę i zapala pod krzaczastymi brwiami dwa światła, ognie dwa nad ciemnym stepem.</akap>

<akap_dialog>--- Wybacz --- mówi --- nie poddam się komuniście. --- Podaje mi rękę. --- Wybacz --- mówi --- i rąb mnie po żołniersku...</akap_dialog>

<akap>To zdarzenie ze zwykłym sobie błaznowaniem opowiedział nam pewnego razu na postoju Konkin, polityczny komisarz N-ej kawbrygady i trzykrotny kawaler Orderu Czerwonego Sztandaru<pe><slowo_obce>Order Czerwonego Sztandaru</slowo_obce> --- order za wybitne zasługi wojskowe, pierwsze odznaczenie ustanowione w Rosji sowieckiej (w 1918 r.).</pe>.</akap>

<akap_dialog>--- I do czegoście się, Waśka, dogadali z jaśnie wielmożnym?</akap_dialog>

<akap_dialog>---...Ale... dogadasz się z takim! Honorowy. Tłumaczyłem mu tam jeszcze, a on ciągle swoje. Papiery mu wtedy wziąłem, mauzer, na siodełku tego dziwaka dotąd sobie jeżdżę. A potem, patrzę, krwią coraz bardziej broczę, straszny jakiś sen mnie ogarnia, w butach pełno krwi chlupie, był on mi tam w głowie...</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Ulżyłeś, znaczy, staruszkowi?</akap_dialog>

<akap_dialog>--- Ano, zgrzeszyło się...<end id="e1365586429620-1982920472"/></akap_dialog>


</opowiadanie></utwor>