Spis treści

    1. Burza: 1
    2. Deszcz: 1
    3. Piekło: 1
    4. Podróż: 1
    5. Wojna: 1
    6. Śmierć: 1

    Adam AsnykZ obcych stronI. Pointe de Raz

    1
    Poszarpany, na sztuki pocięty,
    Groźny cypel wzniósł się nad odmęty,
    Wielkim pasem przyczepion do ziemi;
    Wystrzeliwszy wysoko ku górze,
    5
    Niby twierdzy obronne przedmurze
    Na dół spada głazami ściętemi.
    PiekłoJakby w otwór olbrzymiego kotła,
    Toń burzliwa w jego łono wgniotła
    Wody w ciągłym szalejące wirze…
    10
    I w tym kotle z gwałtownością wściekłą,
    Całe wodne wre i ryczy piekło,
    Fal językiem skał wierzchołki liże.
    Wydrążone granitów filary
    Wśród pian srebrnych i dymiącej pary,
    15
    Jak organy wyrastają z głębi,
    I smutnymi jękami się żalą,
    Gdy w ich wnętrze z każdą nową falą
    Woda w górę wznosi się i kłębi.
    Dalej w morzu… od lądu oddarty,
    20
    Na kształt brzegu wysuniętej warty,
    Szmat wysepki, raczej odłam skały,
    Sterczy nagi. Między nim a lądem
    Morze wpada rozhukanym prądem,
    Niosąc łodzie chyżym pędem strzały.
    25
    Na tym brzegu rozsiadł się ponury
    Kształt pierwotnej, celtyckiej natury
    Średniowieczny, spóźniony romantyk…
    Wzniósłszy w górę dumną skroń olbrzyma,
    Kamiennymi wyziera oczyma
    30
    W mgły północy, w burzliwy Atlantyk.
    Głuchy, niemy, nieruchomy świadek
    Scen minionych, dziejowych zagadek,
    ŚmierćTa olbrzymia głazów piramida:
    I widziała, jak świętą jemiołą
    35
    Uwieńczywszy blade trupa czoło
    W łódź kładziono zmarłego Druida.[1]
    PodróżA te łodzie bez steru i wiosła
    Fala sama z umarłymi niosła
    W wiecznych mroków posępną krainę,
    40
    Na brzeg wyspy, która w oddaleniu
    Niby smuga majaczeje cieniu,
    Tajemniczo w mgły spowita sine.
    I dziś jeszcze, po słońca zachodzie,
    Zda się, płyną z umarłymi łodzie
    45
    Rwane siłą tajemnego prądu…
    I znikają gdzieś w mrokach przestrzeni,
    Jak gromadka falujących cieni,
    Do cichego przybijając lądu.

    *

    W podartych chmur zgęszczonej ćmie
    50
    Tonie widnokrąg ciemnych fal,
    DeszczZacina deszcz i wicher dmie,
    Zniknęła morza dal.
    Z wściekłością bije wzdęta toń
    O głazów próg, o ścianę skał,
    55
    I na granitów ostrą skroń
    Spieniony rzuca wał.
    BurzaO poszarpany tłukąc brzeg,
    Przeciągły z sobą toczy grzmot,
    I wlewa swój kipiący ściek
    60
    W czeluści czarnych grot.
    Na kształt ruchomych płynnych gór
    Spiętrzone pędzą fale wód,
    A piana pryska aż do chmur!
    Wiruje głębi spód.
    65
    I w wydrążonych słupów rząd,
    Co pod naporem fali drga,
    Podwodny z rykiem wpada prąd
    I dziką pieśń swą gra…
    WojnaSłychać huk bębnów, brzmienia trąb,
    70
    Organów hymny i dźwięk lir:
    To wre i huczy morska głąb,
    Kipiący syczy wir.
    Ten szum siekących deszczu rózg,
    Ten jęk piskliwych mew,
    75
    Ten wichru świst, ten fali plusk:
    To Oceanid[2] śpiew.

    Przypisy

    [1]

    Druid — kapłan celtycki; druidzi przewodniczyli obrzędom religijnym, pełnili rolę wróżbitów, lekarzy i sędziów. [przypis edytorski]

    [2]

    Oceanidy (mit. grecka) — nimfy wodne, córki Okeanosa i Tetys. [przypis edytorski]