<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/arystofanes-zaby/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Arystofanes</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Żaby</dc:title>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Cięglewicz, Edmund</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Starożytność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Komedia</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja  zrealizowana  w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl).</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/arystofanes-zaby</dc:identifier.url>
<dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://cyfrowa.chbp.chelm.pl/dlibra/docmetadata?id=11931</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Arystofanes, Żaby: komedya Arystofanesa, z grec. oryg. przetł. Edmund Cięglewicz, Drukarna "Czasu", Kraków 1906.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Edmund Cięglewicza zm. 1928</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1999</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2017-01-23</dc:date>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Gabriela Ginsburg</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jolanta Grabowska</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Justyna K</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jan Marcinkiewicz</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Grzegorz Werpachowski</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dawid</dc:contributor.funding>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/pdf/arystofanes-zaby.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-0042-7</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/arystofanes-zaby.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-1125-6</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/txt/arystofanes-zaby.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-2080-7</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/epub/arystofanes-zaby.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-3038-7</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/media/book/mobi/arystofanes-zaby.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-4124-6</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6804.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sadzawka fauna, Henryk Siemiradzki (1843 - 1902), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6804</dc:relation.coverImage.source>
  <category.legimi>Starożytność</category.legimi>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>


<abstrakt>
<akap>Ze śmiercią Eurypidesa Ateńczycy stracili ostatniego ze swoich wielkich tragików. Kto mógłby ich zastąpić? Nikt z żyjących. ,,Dobrzy bowiem pomarli, żywi nic nie warci". Dionizos, bóg winorośli i opiekun sztuki teatralnej, wyrusza ze swym wygadanym sługą Ksantiasem do krainy zmarłych. Zamierza sprowadzić na ziemię mistrza tragedii. Wybór okazuje się niełatwy. Czy zabrać Ajschylosa, autora sztuk monumentalnych i koturnowych, czy też Eurypidesa, przedstawiającego tradycyjnych bohaterów i bogów jak zwykłe postacie dnia codziennego?
Okraszona plebejskim humorem sztuka najwybitniejszego ze starożytnych komediopisarzy greckich.</akap>
</abstrakt>

<autor_utworu>Arystofanes</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Żaby</nazwa_utworu>


<nota_red>
<akap>Poprawione błędy źródła:
Pokojową (niespójność w uwadze na temat obsady) -> Pannę dworską;
szalaju -> szaleju;
się kryją i przyczają -> się kryją i przyczajają;
Erasinedes (w przyp.) -> Erasinides;
w r.48 -> w r. 406;
Nietsche (w przyp.) -> Nietzsche;
Umwerthung aller Werthe (w przyp.) -> Umwertung aller Werte;
Skamandry i Okopy -> Skamandry i okopy;
wełniane szaty (chitony i sandały) -> wełniane szaty (chitony) i sandały;</akap>

<akap>Uwspółcześnienia:</akap>

<akap>Pisownia łączna/rozdzielna, np.:
niema (brak) -> nie ma;
przedewszystkiem -> przede wszystkim;
nietylko -> nie tylko;
poprostu -> po prostu;
nielada -> nie lada;
odrazu -> od razu;
poczem -> po czym;
jakto? -> jak to?;
gdzieżtam -> gdzież tam;
ależbo -> ależ bo;
z pod -> spod;
z nad -> znad;
w niebogłosy -> wniebogłosy;
ktobądź -> kto bądź;
któryby -> który by;
tegoby -> tego by;
jabym - > ja bym;
czemżeś -> czym żeś;
powiedzno -> powiedz no;
nawskróś -> na wskroś
</akap>

<akap>Pisownia wielką literą:
misteria Eleuzyjskie -> misteria eleuzyjskie;
Wielka Rewolucja francuska -> Wielka Rewolucja Francuska;
bitwa Arginuska -> bitwa arginuska;
myst, Myst -> myst;</akap>

<akap>Pisownia joty, np.:
materyalne -> materialne;
patryotyczny -> patriotyczny;
kostyum -> kostium;
gimnazyum -> gimnazjum;
tragedya -> tragedia;
tragedyi -> tragedii;
poezya -> poezja;
poezyi -> poezji;
djabli - diabli;
twojem - > twoim;
tryjera -> triera;
Stenobja -> Stenobia;
Oresteji -> Orestei;
Ksantjas -> Ksantias;</akap>

<akap>Końcówki fleksyjne Msc. i N. lp i lm: -em, -emi, np.:
tem -> tym;
czem -> czym;
twem -> twym;
twojem - > twoim;
wszystkiem - wszystkim;
rozmaitem -> rozmaitym;
całemi -> całymi;
</akap>

<akap>Pisownia spółgłosek dźwięcznych i bezdźwięcznych:
blizko -> blisko;
ślizka -> śliska;
nizki -> niski;
zwycięzko -> zwycięsko;
zczerwieniał -> sczerwieniał;
shańbione -> zhańbione;
biedz - > biec;
niśli - > niźli;
z pod -> spod;
z przed -> sprzed;</akap>

<akap>Inne:
t. j. -> tj.;
p. t. -> pt.;
mię -> mnie;
jednę -> jedną;
eh! -> ech!;
sprobójmy -> spróbujmy;
tłómaczyć -> tłumaczyć;
toboł -> tobół;
klassyczny -> klasyczny;
Parnass -> Parnas;
peloponneska -> peloponeska;
bannicyi -> banicji;
alluzya -> aluzja;
nawskróś -> na wskroś;
antistrofa -> antystrofa;
kołowrot -> kołowrót;
myt -> mit;
Oh! -> Och!;
Aischylos, Ajschylos -> Ajschylos;
Dyonyzos, Dyjonyzos, Dyjonizos -> Dionizos (oprócz zachowanych z uwagi na rytm);
Dyjagoras -> Diagoras (oprócz zachowanych z uwagi na rytm);
Fidjas -> Fidiasz;
Teseus -> Tezeusz;
Frynychos (w przyp.) -> Frynichos;
pod Arginusai, Arginuzai (gr., w przyp.) -> pod Arginuzami;
Aigospotamoi (gr., w przyp.) -> Ajgospotamoj;
U obojga [mistrzów-tragików] -> U obydwu;</akap>

<akap>Dodano brakujące kropki kończące zdania. Uwspółcześniono interpunkcję.</akap>

<akap>W partii śpiewanej z chórem Żab niekonsekwentne wcięcia wersów źródła dostosowano do budowy strof.</akap>


</nota_red>

<naglowek_rozdzial>[Wstęp tłumacza]</naglowek_rozdzial>

<akap>W styczniu r. 405 przed Chr. wystawiono podczas uroczystości Lenajskich po raz pierwszy <tytul_dziela>Żaby</tytul_dziela> Arystofanesa.</akap>

<akap>Zachwyt po tym przedstawieniu był powszechny i tak niezwykły w Atenach, że publiczność domagała się powtórnej wystawy sztuki, którą odegrano prawdopodobnie już w marcu podczas wielkich świąt Dionizosa w tymże samym 405 r.; a był to wielu względów rok dla Ateńczyków pamiętny, coś jakby ostatni błysk zachodzącego słońca ich wielkości duchowej i politycznej.</akap>

<akap>Wojna peloponeska srożyła się nad Helladą już blisko 30 lat; Ateny wiodły ją wśród ostatecznych wysiłków z rozmaitym szczęściem: moralne i materialne zasoby państwa wyczerpane, czuć początek końca...</akap>

<akap>Wojnę zaczęło pokolenie junaków wyrosłe w czasach Peryklesa<pe><slowo_obce>Perykles</slowo_obce> (ok. 495--429 p.n.e.) --- polityk i mówca ateński.</pe>, Fidiasza<pe><slowo_obce>Fidiasz</slowo_obce> (ok. 490--ok. 430 p.n.e.) --- najwybitniejszy rzeźbiarz grecki okresu klasycznego; autor m.in. posągów Ateny Promachos i Ateny Partenos na ateńskim Akropolu oraz posągu Zeusa w Olimpii, zaliczanego do siedmiu cudów świata staroż.</pe> i Ajschylosa<pe><slowo_obce>Ajschylos</slowo_obce> (525--456 p.n.e) --- dramaturg grecki, uważany za twórcę tragedii jako gatunku literackiego.</pe>: dżuma i krwawe na morzach i lądach pobojowiska wyłuszczyły już i starły hufce dawnych chrobrych<pe><slowo_obce>chrobry</slowo_obce> (daw.) --- dzielny, odważny.</pe> wojów i zawodników.</akap>

<akap>Chłop attycki, ten mężny hoplita z krwi i kości --- jak powiada Droysen --- wybity prawie do szczętu; niedobitki stłoczone wśród murów Aten, bo hardy Lakon<pe><slowo_obce>Lakon</slowo_obce> --- Spartanin; Lakonia, kraina w płd.-wsch. części Płw. Peloponeskiego, stanowiła gł. część państwa spartańskiego, ze stolicą w Sparcie.</pe> zajął właśnie Dekeleję<pe><slowo_obce>Dekeleja</slowo_obce> --- staroż. wioska w pobliżu Aten; w 413 p.n.e., podczas wojny peloponeskiej, zajęta i ufortyfikowana przez Spartan, którzy pozostali tam na stałe, ciągłymi wypadami zagrażając okolicom, podczas gdy wcześniej na zimę powracali do domu.</pe> i rozpuścił zagony po żyznej równinie.</akap>

<akap>Młode pokolenie --- pod wpływem wszechmożnej ochlokracji<pe><slowo_obce>ochlokracja</slowo_obce> (z gr.) --- rządy tłumu; wynaturzona forma demokracji bezpośredniej, w której nie obowiązują zasady prawne ani nie występują struktury organizacyjne, zaś władzę sprawuje kierujący się zmiennymi emocjami tłum, ustawicznie ulegający wpływom demagogów.</pe> i ustawicznej wojny --- zdziczałe; rośnie rozpusta, hazard, obojętność na zysk lub stratę, cyniczna pogarda śmierci i zużycie przedwczesne.</akap>

<akap>W sofistyce wstają kierunki niezdrowe i podejrzani mistrze, niemający nic wspólnego z Sokratesem, którego Arystofanes niesłusznie szarpie<pe><slowo_obce>z Sokratesem, którego Arystofanes niesłusznie szarpie</slowo_obce> --- w komedii <tytul_dziela>Chmury</tytul_dziela>.</pe>, policzywszy go między żywioły rozkładowe. Hasłem nauki jest materializm płytki i niewiara. Młodzież zaniedbuje zapaśnictwo; kult gimnastyki, śpiewu, muzyki i poezji zaczyna upadać wobec niepewnego jutra oraz rozluźnienia zasad etyczno-estetycznych.</akap>

<akap>Po zwycięstwach Peryklesa i Kleona<pe><slowo_obce>Kleon</slowo_obce> (zm. 422 p.n.e.) --- ateński wódz i polityk, demagog, przeciwnik Peryklesa; w 425 p.n.e. wspólnie z Demostenesem pokonał i wziął do niewoli garnizon spartański na wyspie Sfakteria.</pe> zawarto wprawdzie chlubny pokój, ale trwał niedługo, gdyż żywiołowa siła Ateńczyków pragnęła upokorzyć i zgnieść Spartę. Na czele wyprawy na Sycylię stanął Alkibiades<pe><slowo_obce>Alkibiades</slowo_obce> a. <slowo_obce>Alcybiades</slowo_obce> (450--404 p.n.e.) --- wódz i polityk ateński, w młodości uczeń Sokratesa, jako strateg odegrał dużą rolę w ostatnich 15 latach wojny peloponeskiej.</pe>, wiodąc potężną flotę. Wtem wytaczają mu oligarchowie proces o zdradę tajemnic misterii eleuzyjskich i uzyskują nań wyrok banicji. Następuje klęska po klęsce, wojsko i wodzowie dostają się do niewoli. Marnieją tysiące dzielnych obywateli, między nimi mężny Lamachos, nieustraszony Demostenes i sędziwy lew, Nikias<pe><slowo_obce>Lamachos, Demostenes, Nikias</slowo_obce> --- wodzowie ateńscy podczas wyprawy na Sycylię; Lamachos zginął w bitwie, Demostenes i Nikiasz trafili do niewoli spartańskiej i zostali straceni.</pe>. Z trudem powstrzymują Ateńczycy odwet Spartan, którzy wkroczyli już do Attyki; sprzymierzeńcy odpadają jak liście od zamierającego pnia. Wygnany Alkibiades wraca, usuwa oligarchów, odnosi zwycięstwa i korzyści, aliści nikczemna zazdrość i zawiść gotują mu powtórny upadek w chwili, gdy on jeden mógł ojczyznę uratować.</akap>

<akap>Lud wybiera w miejsce jego dziesięciu wodzów, ludzi po większej części niewątpliwie dzielnych i zacnych; zapał patriotyczny dosięga szczytu. Wytężono wszystkie siły, zbudowano 140 okrętów, uzbrojono nawet niewolników i z tą nową eskadrą wyprawiono wodzów pod Arginuzy, gdzie stare bojowce ateńskie blokowały flotę spartańską. Bitwę uwieńczyło świetne zwycięstwo Ateńczyków (406 przed Chr.).</akap>

<akap>Ale burza morska nie dozwoliła wyłowić z rozbitych naw<pe><slowo_obce>nawa</slowo_obce> (daw.) --- statek, okręt.</pe> rannych i trupów; o to zaniedbanie obowiązków religijnych i humanitarnych oskarżono wodzów, a ci, którzy mieli odwagę powrócić, popadli w ręce kata.</akap>

<akap>Ludek ateński żałuje już na drugi dzień szalonego postępku, ale żal umarłych nie wskrzesza. Oligarchom, którzy wszczęli ten nikczemny proces, uchodzi sztuczka bezkarnie, uchodzi przede wszystkim Teramenesowi, głównemu wichrzycielowi, który w rok potem zgubi ostatecznie Ateny, gdyż to on i Adejmantos, nowy dowódca floty ateńskiej, wypoczywającej po zwycięstwie arginuskim w Hellesponcie, popełniają haniebną zdradę: ostatnia armada ateńska rozbita, 3.000 jeńców wymordowano, w ślad za tym otoczono Ateny od morza i lądu, Teramenes podejmuje się rokowań pokojowych, które rozmyślnie, w obozie Spartan gościnnie podejmowany, miesiącami przewleka tak długo, aż głód, choroby i ostateczna nędza zmuszają Ateńczyków do zdania się na łaskę i niełaskę wroga.</akap>

<akap>Przy dźwięku fletów spartańskich i świście ich batogów, własnymi rękami kruszą Ateńczycy mury Pireja i Munichii<pe><slowo_obce>mury Pireja i Munichii</slowo_obce> --- w Pireusie znajdowały się główne porty Aten, m.in. jeden z dwu portów wojennych, którego broniła twierdza na pobliskim wzgórzu Munichia. Silnie ufortyfikowany Pireus połączono z Atenami Długimi Murami, zapewniającymi bezpieczne połączenie pomiędzy oboma miastami, odległymi o ok. 6 km.</pe>, mury ukochanego <slowo_obce>ἄστυ</slowo_obce><pe><slowo_obce>ἄστυ</slowo_obce> (gr.) --- miasto; w Attyce: Ateny, centralna część miasta-państwa (polis) w przeciwieństwie do okolicznych wiosek, portów i innych terenów.</pe>, które tak niedawno a tak gonno<pe><slowo_obce>gonno</slowo_obce> (daw.) ---  strzeliście; por. <slowo_obce>gonny</slowo_obce>: śmigły, wybujały, wysoki i prosty.</pe> wypiętrzyli za radą Peryklesa. Sparta zaprowadza rządy ,,trzydziestki". Między ,,tyranami" jest oczywiście zdrajca Teramenes.</akap>

<separator_linia/>

<akap><tytul_dziela>Żaby</tytul_dziela> wystawiono w cztery miesiące po zwycięstwie arginuskim.</akap>

<akap>Już padły głowy nieszczęsnych wodzów, już Adejmantos objął dowództwo nad flotą, którą zdradzi za kilka miesięcy; w Atenach gazduje<pe><slowo_obce>gazdować</slowo_obce> (reg.) --- być gazdą (właścicielem gospodarstwa), gospodarzyć.</pe> Teramenes, typ zaprzedańca-dyplomaty: układny, elegancki, modny --- szykowiec<pe><slowo_obce>szykowiec</slowo_obce> (daw.) --- człowiek szykowny, elegant.</pe>, ludowiec i oligarcha, jak tego wymaga potrzeba; w tej chwili tajny zwolennik Targowicy, zezującej ku Sparcie.</akap>

<akap>Przeciw takiemu dyplomacie staje tromtradrata<pe><slowo_obce>tromtradrata</slowo_obce> --- człowiek, który krzykliwie, efekciarsko głosi jakieś poglądy lub górnolotne hasła pozbawione treści.</pe> Kleofant, trybun ludu, z bielmem odwetu na obu oczach, który odrzuca wszystkie, nawet znośne, warunki pokoju, kilkakrotnie ofiarowanego przez Spartan.</akap>

<akap>Lud zrazu potajemnie i trwożliwie, potem szczerze ogląda się za Alkibiadesem, widząc w nim ostatnią deskę ratunku, ale wyciągnięta do zgody ręka spotyka się z niedowierzaniem...</akap>

<akap>Alkibiades uchodzi powtórnie i... na zawsze.</akap>

<akap>Zdaje się, że bogowie sami odwrócili się od Aten.</akap>

<akap>Nie ma wodzów.</akap>

<akap>Zginęli w boju, poszli pod topór katowski lub na wygnanie.</akap>

<akap>Nie ma myślicieli-statystów.</akap>

<akap>Diagoras, Protagoras, Gorgias na obczyźnie.</akap>

<akap>Nie ma poetów...</akap>

<akap>Ajschylos, Sofokles<pe><slowo_obce>Sofokles</slowo_obce> (496--406 p.n.e.) --- jeden z trzech największych tragików greckich.</pe>, Eurypides<pe><slowo_obce>Eurypides</slowo_obce> (ok. 480--406 p.n.e.) --- dramaturg grecki, autor tragedii, uznawany za reformatora gatunku.</pe> nie żyją; młodziutki a genialny Eupolis<pe><slowo_obce>Eupolis</slowo_obce> (ok. 445--ok. 410 p.n.e.) --- komediopisarz ateński; jego dzieła zachowały się tylko we fragmentach; istnieje kilka tradycji staroż. co do jego śmierci.</pe> zginął gdzieś w utarczce.</akap>

<akap>Lud, płacząc po nim, wydać miał uchwałę, aby odtąd żaden poeta nie szedł na wojnę.</akap>

<akap>Oto nastrój i tło ówczesnych Aten; pomimo wszystko, życie tam kipi i domaga się swych praw. Ateńczyk kochał teatr, kochał sztukę. Nadchodziły świątki Lenajskie, czas wystawienia sztuk nowych. I nieraz zabrzmiało pytanie, czy to na Pnyksie<pe><slowo_obce>Pnyks</slowo_obce> --- wzgórze ateńskie w pobliżu Akropolu, miejsce zgromadzeń ludowych w staroż. Atenach.</pe>, czy na agorze<pe><slowo_obce>agora</slowo_obce> --- rynek; centralny plac w miastach greckich, na którym koncentrowało się życie polityczne (dysputy, obchody świąt) oraz handel.</pe>, czy w gimnazjum<pe><slowo_obce>gimnazjum</slowo_obce> (łac. <slowo_obce>gymnasium</slowo_obce>, z gr. <slowo_obce>gymnasion</slowo_obce>: miejsce ćwiczeń) --- w staroż. miastach greckich ośrodek ćwiczeń fizycznych i treningu sportowego (por. gimnastyka), złożony z otwartego placu z bieżnią i boiskiem oraz półkrytych i krytych budynków. Gimnazjony, jako popularne miejsca spotkań, stały się również miejscami wykładów, dysput i nauczania.</pe>, czy też na Akropoli<pe><slowo_obce>Akropola</slowo_obce> --- dziś popr. w r.m.: Akropol.</pe>, pytanie ust wielu, pytanie wiszące w powietrzu:</akap>

<akap>,,I któż nam teraz napisze dramat, kto nam da nową tragedię?" --- ,,Tak, to prawda. Ach! gdybyż ci nasi mistrze, gdybyż który z nich wstał z mogiły!"</akap>

<akap>I tu występuje Arystofanes ze swoją komedią <tytul_dziela>Żab</tytul_dziela>, której treść taka:</akap>

<akap>,,Bóg Dionizos --- który, jak słusznie zauważa Droysen, jest rzeczywiście bogiem, tj. Świętą Publicznością --- otóż ten Bóg-publiczność wędruje do podziemia, aby stamtąd wydostać mędrca Eurypidesa. Zastaje tam spór osobliwy, gdyż Eurypides pokusił się był o tron tragiczny, który dotychczas dzierżył Ajschylos; następują artystyczne zapasy między oboma zawodnikami. Zwycięzcę na turnieju poetycznym, Ajschylosa, zabiera na świat Dionizos".</akap>

<akap>Krytyka artystyczna rozwinięta przez obu poetów jest na wskroś oryginalna i tak dowcipna, że śmiało można twierdzić, iż równego komizmu krytycznego nie ma w literaturze świata; czy jest słuszną, sąd o tym niech sobie wyrobi czytelnik.</akap>

<akap>Arystofanes przedstawia Eurypidesa jako ateistę, który usuwa wszelki pierwiastek bóstwa, podstawiając natomiast mechaniczne siły przyrody oraz kult Rozumu. (Wielka Rewolucja Francuska buduje ołtarze dla kultu Rozumu: <slowo_obce>la Raison</slowo_obce>).</akap>

<akap>Eurypides w tym przedstawieniu to szczwany sofista, który uwielbia Swadę-Pejtho, lekkomyślną boginkę wymowy, gotów wszelkich zasad kolejno to bronić, to je potępiać. Rozpowszechnia i udostępnia te poglądy, rzucając je wprost z desek teatralnych pomiędzy rzesze ludu, jeśli nie ciemne, to umysłowo niedojrzałe, rozpuszcza i rozpieszcza młodzież, nieopatrznie rozszerza i rozluźnia więzy obyczajności i moralności, przedstawiając zabawkę trójkąta małżeńskiego jako rzecz niewinną, a nawet prawem serca usprawiedliwioną; działalność poezji wychowawczo etyczną i estetyczną zastępuje nastrojami, grą na nerwach i algebrą nadrozumu.</akap>

<akap>Tak samo w teorii poezji, aby zyskać tanie poklaski przeróżnych mydlarzy ateńskich, wprowadza jednostajność prologów, puste, płaskie, szablonowe plany, pstrokaciznę osób i figur, sztuczną mechanikę sceny, marne tematy i marnych bohaterów, język obfitujący w zwroty gładkie, salonowe, lub niedbałe, uliczne, nawet kostium ordynarny. Forma wiersza zaniedbana, rytmika koszlawa<pe><slowo_obce>koszlawy</slowo_obce> --- dziś: koślawy; krzywy, niezgrabny.</pe>, muzyka wypaczona.</akap>

<akap>Więc stał się bożyszczem pospolitości, więc go mob<pe><slowo_obce>mob</slowo_obce> (z ang.) --- motłoch, tłuszcza, hałastra.</pe> Hadesu pragnie osadzić na stolcu<pe><slowo_obce>stolec</slowo_obce> (daw.) --- krzesło, tron; por.: stolica.</pe> tragicznym, ,,gdzie Ajschylos siadywał".</akap>

<akap>Czy można wymyśleć silniejszy kontrast?</akap>

<akap>Ajschylos dąb, który ,,huczy, kiedy płonie", starych bogów czciciel i obrzędów, majestatyczny, potężny, straszny tą swoją nieubłaganą ,,Ananke"<pe><slowo_obce>Ananke</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini konieczności, nieuchronności.</pe>. Za dumny, aby uznać kogo sędzią swej sztuki, ale nie za dumny na to, aby kochać Sofoklesa i tronu mu dobrowolnie ustąpić. W sztuce prosty, jednolity, wzniosły, straszny: tworzący bohaterów-tytanów, których serca wobec śmierci --- zimne i obojętne jak pierś kamiennych bogów, wobec nieszczęścia --- dźwięczą głębią uczucia jak wawelskie dzwony!</akap>

<akap>Mimo woli nasuwa się pytanie, dlaczego w tym turnieju Sofokles pominięty, pomimo wszelkich a tak stanowczych pochwał poety. Otóż w tym rysie błyska geniusz Arystofanesa: chodzi mu przecież o przeciwwagę do Eurypidesa, którego ,,uświadamiające" poglądy wryły się szeroko i głęboko w lud ateński. Sofokles, ideał równowagi artystycznego piękna, nie może tu przeciwdziałać, po prostu nie wystarczy; bo tu trzeba silnej przeciwwagi, trzeba wyraźnie odwrotnego kierunku, aby sprowadzić uleczenie, tj. równowagę zdrowia etycznego i estetycznego.</akap>

<akap>Chór w tej komedii jest niesłychanie zgrabnie przyczepiony, raczej tak spojony z całością, że wydaje się czymś zupełnie organicznym. Pomijamy naturalnie chór żab: jakkolwiek piękny i oryginalny, ma znaczenie przejściowe, dekoracyjno-epizodyczne --- działa najprawdopodobniej za sceną i tylko śpiew i głos jego daje się słyszeć. Ale właściwy chór stanowi orszak mystów, Wtajemniczonych w święte bractwo misterii eleuzyjskich, którego uczestnicy doznawali czci niesłychanej w całej Helladzie; wszak oni jedni byli ,,wtajemniczeni" w życie pozagrobowe, oni tylko oglądali twarzą w twarz Bóstwo, oni jedynie mieli przywilej niejako zupełnego ,,odpustu" (bez obowiązków pokuty i poprawy). Jakżeż się potęguje przez to wrażenie widzów, słuchających hierofanta mystów, z ust którego wychodzą bądź wzniosłe rady, bądź też szydercze pociski przeciw wichrzycielom!</akap>

<akap>Podczas gdy w innych komediach chór wchodzi na scenę --- jako chór, często nawet wprost zapowiadany przez aktora --- w <tytul_dziela>Żabach</tytul_dziela> zjawia się w podziemiu niemal równocześnie z Dionizosem, wkracza obiema, na cześć Jakcha (Dionizosa) śpiewanymi strofami na scenę, łamie się na dwa półchóry, pląsające lub stojące po obu stronach <slowo_obce>thymeli</slowo_obce> (ołtarza) i działa aż do końca jako doskonały i jednolity zespół artystyczny.</akap>

<akap>Słynna parabaza <tytul_dziela>Żab</tytul_dziela> zawiera owe dwie przemowy (epirrhema i antepirrhema), wypowiadane kolejno przez przodowników (koryfajosów) obu półchórów, za które, jak powiada legenda (<tytul_dziela>Άριστοφάνους βίος</tytul_dziela> Bergk. <tytul_dziela>Proleg.</tytul_dziela> ust. XII, p. 8), lud ateński, porwany pięknem formy i treści, ofiarował poecie wieniec oliwny.</akap>

<akap>Lud ateński nie mylił się co do wartości tej sztuki. Od chwili gdy po raz pierwszy zagrzmiały oklaski u stóp Akropolis ateńskiej w wielkim, podniebnym teatrze Dionizosa, minęło z górą dwadzieścia trzy wieki.</akap>

<akap>Dwa tysiące trzysta jedenaście lat przewaliło się nad ludzkością. Stara Hellada padła w gruzy, Rzym Brutusów i Rzym Cezarów zapadł się w podziemia, z gruzów wstały nowe Ateny i dźwignął się nowy Rzym, a czar, zaklęty w ten kryształ dowcipu i piękna Muzy Arystofanesowej, trwał i trwa niezmiennie --- i tak samo jak ongi, przed lat dwoma tysiącami, niby czarodziejski kwiat, niewiędnący nigdy, śle nam woń klasycznego storczyka ostrą... lecz woń miłą, oszołomną<pe><slowo_obce>oszołomny</slowo_obce> (rzad.) --- wprawiający w oszołomienie, oszałamiający.</pe>.</akap>

<akap>I nam rwą się ręce do oklasków.</akap>

<akap>Dlaczego? --- Odpowiedź prosta.</akap>

<akap>Geniusz poety porusza w niej kwestie zawsze żywotne, kwestie ostatecznych celów sztuki i poezji, kwestię piękna w literaturze, kwestie ideału w sztuce oraz ideału w życiu i polityce.</akap>

<akap>Spór między Ajschylosem a Eurypidesem nieskończony nigdy, objawia się z całą siłą w literaturach narodów i czasów.</akap>

<akap>I u nas po Kochanowskich i Mickiewiczach, po Słowackich i Krasińskich, przyszli Przybyszewscy, dekadenci i symboliści, oraz ich marni naśladowcy.</akap>

<akap>W dziejach ducha ludzkiego, wypisującego się na wstędze sztuki i polityki, powtarza się co pewien czas nie tylko tło, ale cała girlanda wypadków, stosunków i faktów.</akap>

<akap>Stąd geniusz, który widzi wszystko jasno, choćby pisał przed lat tysiącami, tworzy nie tylko dla współczesnych, ale i dla potomnych, a prawdy, które odkrył, nie starzeją i nie zmieniają się nigdy.</akap>

<separator_linia/>

<akap>Tłumaczenia dokonałem z greckiego oryginału wydania Teodora Kocka. W niektórych miejscach poszedłem za tekstem I. van Leeuwena, jak również w podziale na sceny trzymałem się jego cennej książki (<tytul_dziela>Aristophanis <tytul_dziela typ="1">Ranae</tytul_dziela></tytul_dziela> I. van Leeawen. Lugduni Batavorum, 1896, Lyon).</akap>

<separator_linia/>

<lista_osob>

<naglowek_listy>OSOBY:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Dionizos</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ksantias</osoba>, czyli <osoba>Rudas</osoba>, niewolnik <osoba>Dionizosa</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Herakles</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Charon</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ajakos</osoba>, odźwierny pałacu Plutona<pe><slowo_obce>Pluton</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Πλούτων</slowo_obce>; mit. gr.) --- określenie boga świata umarłych, Hadesa, pochodzące od wyrazu <slowo_obce>πλοῦτος</slowo_obce>: bogactwo.</pe></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Panna dworska</osoba> z fraucymeru<pe><slowo_obce>fraucymer</slowo_obce> (z niem. <slowo_obce>Frauenzimmer</slowo_obce>: komnata kobiet, pokój dla dam) --- damy dworu, stałe towarzystwo królowej lub księżnej.</pe> Persefony<pe><slowo_obce>Persefona</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini podziemnej krainy zmarłych, córka Zeusa i Demeter, małżonka Hadesa.</pe></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Karczmarka pierwsza</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Karczmarka Platana</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Eurypides</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Ajschylos</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Pluton</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Umrzyk</osoba></lista_osoba>
</lista_osob>

<lista_osob>

<naglowek_listy>CHÓRY:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Chór Żab</osoba> niewidzialny</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Chór Mystów</osoba>, czyli bractwa Wtajemniczonych, złożony z 24 choreutów, czyli śpiewaków-tancerzy</lista_osoba>
</lista_osob>

<lista_osob>

<naglowek_listy>OSOBY NIEME:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Pogrzebnicy</osoba>, niosący umrzyka</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Orszak kobiet</osoba> w procesji Dionizowej, chórowi towarzyszący</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Parobcy Ajakosa</osoba>: <osoba>Pluchacz</osoba>, <osoba>Garbus</osoba>, <osoba>Pukała</osoba> i inni</lista_osoba>
</lista_osob>

<akap>Role: aktor pierwszy, protagonistes, grał Ksantiasa i Ajschylosa. Aktor drugi, deuteragonistes, Heraklesa, Charona, Ajakosa, Pannę dworską, Szynkarkę pierwszą i Eurypidesa. Aktor trzeci, tritagonistes, Dionizosa. Aktor czwarty, Umrzyka, Platanę i Plutona.</akap>


<miejsce_czas>Komedia zaczyna przed domem Heraklesa na tym świecie, kończy na tamtym świecie w Hadesie.</miejsce_czas>




<naglowek_akt>PROLOG</naglowek_akt>

<nota><akap>(1--352)</akap></nota>

<didaskalia>Przy gościńcu stoi dom Heraklesa, po prawej stronie widać puste brzegi, jakby jeziora lub rzeki. <osoba>Dionizos</osoba>, tłuścioszek o cerze i miękkich, pulchnych kształtach kobiecych, na koturnach purpurowych, w sukni szafranowej<pe><slowo_obce>szafranowy</slowo_obce> --- intensywnie żółty; barwiony żółtym barwnikiem uzyskiwanym z krokusów.</pe>; przez ramię niedbale przewieszona skóra lwa, w ręku tęga maczuga<pe><slowo_obce>przez ramię (...) przewieszona skóra lwa, w ręku tęga maczuga</slowo_obce> --- atrybuty Heraklesa, herosa znanego z ogromnej siły, który gołymi rękami udusił lwa z Nemei, a jego skórę nosił później jako pancerz.</pe>. <osoba>Ksantias</osoba>, jadąc na osiołku, trzyma nosidła na karku, a do nich przyczepiona para juk<pe><slowo_obce>juki</slowo_obce> --- para połączonych ze sobą skórzanych worków służących do przewożenia bagażu na grzbiecie zwierzęcia.</pe> z bagażem pana.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA I</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Dionizos</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wasza Miłość pozwoli coś z tych modnych żartów,/
Z których zawsze pękamy od śmiechu w teatrze?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów acan<pe><slowo_obce>acan</slowo_obce> (daw.) --- pot. skrót. od: waszmość pan.</pe>, coć się widzi, lecz przebogi, wara/
Z tym: ,,brzuch boli" wyjeżdżać; to mi żółć porusza!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ani z innym dowcipem?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z każdym, byle nie z tym,</wers_cd>/
Że popuścisz na scenie, jeśli juk nie puścisz...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż to znowu? Rzecz powiem śmieszną do rozpuku...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mówże śmiało rzecz śmieszną, tylko tego nie mów...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywając</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Czegóż to?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Puszczę juki, bo mi się chce bardzo.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyż i tego nie mogę rzec, że tobół taki/
Dźwigając, zahurkotam, gdy mi go nie zdejmą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie bratku, chyba na to, żebym zwymiotował.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zuchwale</didaskalia>
<kwestia><strofa>I po cóż tedy noszę cały ten tu bagaż,/
Gdy nie mogę nic zrobić takiego, co Frynich/
Lub Likis i Ameipsjas<pt><slowo_obce>Frynich, Likis i Ameipsjas</slowo_obce> --- współcześni komediopisarze.</pt> zwykli zawsze czynić,/
Gdy w komediach swych dają pachoła z jukami?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie czyń tego, bo zawsze, ilekroć w teatrze/
Patrzę na ich pomysły, powracam do domu/
Jak gdybym się postarzał o cały rok z nudów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z dąsami</didaskalia>
<kwestia><strofa>O trzykroć nieszczęśliwy, o mój biedny grzbiecie!/
I gniesz się pod jukami, i stęknąć nie możesz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Acan jesteś bezczelny, acan mi tu bryka:/
Gdy ja, bóg Dionizos, syn dzbana, sam pieszo/
Maszeruję z mozołem, trutnia tego szczędząc,/
Aby się nie oberwał, ten gałgan kaprysi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc ja niby nie dźwigam?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co?? Ty dźwigasz, jadąc?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jadę, lecz dźwigam.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakżeż??</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z ogromnym wysiłkiem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy tych sakw, które trzymasz, twój osioł nie dźwiga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, broń Boże; co niosę, tego on nie dźwiga.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakże ty dźwigać możesz, gdyś sam jest dźwigany?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem tego, lecz wiedzą o tym moje bary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>żartem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Kiedy twierdzisz, że osioł tobie nie pomaga,/
Na odwrót chwytaj osła i dźwigaj go teraz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Biada mi, nieszczęsnemu! Czemużem nie walczył/
W bitwie morskiej!<pt><slowo_obce>Czemużem nie walczył / W bitwie morskiej</slowo_obce> --- mowa o bitwie pod Arginuzami 406 r., stoczonej przed kilku miesiącami; Ateńczycy, wycieńczeni już blisko 30-letnią walką, uzbroili niewolników, nadając im wolność.</pt> Zaiste miałbyś ty się z pyszna!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Złaź, obwiesiu! --- Więc wreszcie jestem już na miejscu,/
Przy podwojach, do których tak wytrwalem dążył.</strofa>
<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba> schodzi z osła, którego potem odprowadza niewolnik Heraklesa. <osoba>Dionizos</osoba> bije w drzwi kołatką bardzo gwałtownie.</didaskalia>
<strofa>Hej chłopie, słyszysz, puszczaj!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi <osoba>Herakles</osoba>, sługa Heraklesa zabiera po chwili osła.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA II</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ciż sami</osoba>, <osoba>Herakles</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>ostro</didaskalia>
<kwestia><strofa>Kto tam we drzwi tak wali, co za hajdamaka<pe><slowo_obce>hajdamaka</slowo_obce> (daw., z tur.) --- hultaj, zbój, rabuś.</pe>?</strofa>
<didaskalia>zobaczywszy i poznawszy <osoba>Dionizosa</osoba>, nieco się cofa i ze zdumieniem patrzy na niezwykły strój jego</didaskalia>
<strofa>Gadajże do stu katów, co się to ma znaczyć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>przestraszony, stłumionym głosem do swego niewolnika</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Hej, chłopcze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż takiego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>po cichu</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to, ślepyś?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż więc??</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>półgłosem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ale to się mnie przeląkł!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Boi się... wariatów!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>wybuchając śmiechem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie, na Demetrę<pe><slowo_obce>Demeter</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini zbóż, pól uprawnych i rolnictwa, matka  Persefony, żony Hadesa.</pe>! Dłużej śmiechu nie powstrzymam:/
Chociaż wargi przygryzam, jednak śmiać się muszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Heraklesa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Mój drogi, przystąp bliżej; mam się o coś spytać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>wśród śmiechu</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie mogę, pęknę, skonam od śmiechu na widok/
Twej lwiej skóry, wiszącej na szafrannej<pe><slowo_obce>szafranny</slowo_obce> (daw.) --- szafranowy.</pe> kiecce./
Cóż za pomysł?! Co znaczy ta maczuga kuta/
Przy koturnowych ciżmach? Skądże wiedzie droga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Służyłem na okręcie w majtkach Klejstenesa<pt><slowo_obce>Klejstenes</slowo_obce> --- bogaty Ateńczyk, znany z rozpusty i hulaszczego życia, zwłaszcza z homoseksualnych skłonności. Własnym kosztem zbudował trierę i brał udział w bitwie zwycięskiej pod Arginuzami.</pt>...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Walczyłeś mężnie w majtkach?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, robiłem dziury,</wers_cd>/
Tuzin okrętów wroga w mig zatopiliśmy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Obaj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tak, na Apolla<pe><slowo_obce>Apollo</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg słońca, sztuki, wróżbiarstwa i gwałtownej śmierci, przewodnik dziewięciu muz.</pe>!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Śniło nam się wszystko.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kiedym na pokładzie ze skupieniem czytał/
<tytul_dziela>Andromedę</tytul_dziela><pt><slowo_obce>Andromeda</slowo_obce> --- tu: dramat Eurypidesa.</pt> --- tęsknota znienacka mnie naszła...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co? Tęsknota cię naszła? Za czym i jak wielka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O tak! Wulkan tęsknoty.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Za panną?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie, gdzież tam!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Za chłopcem?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Nie.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Mężczyzną?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>żałośnie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak właśnie, niestety!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>złośliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cóż, może się tak wtedy zżyłeś z Klejstenesem?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O nie szydź, bracie, ze mnie, bo zaiste cierpię!/
Tak mnie tęsknota moja zawzięcie katuje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale powiedz no, za kim, mój drogi braciszku?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Trudno się wyjęzyczyć, lecz jakoś to zrobię/
Z pomocą porównania lub jakiej przenośni...</strofa>
<didaskalia>myśli</didaskalia>
<strofa>Czyś tak kiedy nie tęsknił za świeżą prażuchą?<pe><slowo_obce>prażucha</slowo_obce> (gw.) --- potrawa z prażonej mąki, zwykle z dodatkiem słoniny.</pe><pt><slowo_obce>Czyś tak kiedy nie tęsknił za świeżą prażuchą?</slowo_obce> --- Heraklesa przedstawiają komicy jako nieskromnego żarłoka.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Prażuchą?
</strofa>
<didaskalia>robi gesty żołądkowe, mlaska</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Mnia, mnia, mnia... tysiąc razy w życiu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Czym ci jasno przedstawił, czy mam rzec inaczej?"<pt><slowo_obce>Czym ci jasno przedstawił, czy mam rzec inaczej?</slowo_obce> --- cytat z Eurypidesa <tytul_dziela>Hipsipili</tytul_dziela>.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie. --- Tak jest bardzo jasno: prażucha</strofa>
<didaskalia>mlaska i oblizuje się</didaskalia>
<strofa>
<wers_cd>rozumiem.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Taka to, w tym rodzaju, szarpie mną tęsknica/
Za wieszczem Eurypidem.<pe><slowo_obce>szarpie mną tęsknica za wieszczem Eurypidem</slowo_obce> --- Eurypides zmarł rok przed zaprezentowaniem <tytul_dziela>Żab</tytul_dziela>. W Atenach sztuki teatralne wystawiano w ramach świąt religijnych ku czci Dionizosa, dlatego właśnie Dionizos, skądinąd bóg płodności i wina, szczególnie interesuje się sztuką dramatyczną i jej twórcami.</pe></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to? Wżdy<pe><slowo_obce>wżdy</slowo_obce> (daw.) --- przecież, jednak.</pe> on umarł!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz żadna siła w świecie odwieść mnie nie zdoła,/
Bym do niego nie poszedł.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ty chcesz iść w głąb Hadu?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, na Zeusa, a nawet głębiej niż w głąb Hadu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I w jakimże to celu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chcę wieszcza nad wieszcze,/
,,Dobrzy bowiem pomarli, żywi nic nie warci"<pt><slowo_obce>Dobrzy bowiem pomarli, żywi nic nie warci</slowo_obce> --- cytat z Eurypidesa <tytul_dziela>Oineus</tytul_dziela>.</pt>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy Ijofon<pt><slowo_obce>Ijofon</slowo_obce> --- syn Sofoklesa, tęgi poeta, ale posądzano go, że mu ojciec pomaga lub że korzysta z ojca pism.</pt> nie żyje?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A zachowaj Boże,</wers_cd>/
Toć jedyny on dobry, jeśli iście<pe><slowo_obce>iście</slowo_obce> (daw.) --- rzeczywiście, naprawdę.</pe> dobry:/
Nie wiem bowiem na pewno, jak tam ma się sprawa...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy Sofokles nie lepszy jest niż Eurypides,/
Jeśli chcesz już koniecznie wieszcza stamtąd dostać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie. Trzeba się przekonać, co zdziałać potrafi/
Ijofon tu na ziemi, sam, bez Sofoklesa./
Eurypides atoli<pe><slowo_obce>atoli</slowo_obce> (daw.) --- jednak, ale; spójnik wyrażający przeciwstawienie, kontrast.</pe> --- to przebiegła sztuka ---/
Może łatwo spróbować umknąć razem ze mną.../
A Sofokles, ten zawsze i z wszystkimi w zgodzie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale gdzież jest Agaton<pt><slowo_obce>Agaton</slowo_obce> --- jeden z lepszych współczesnych tragików. Nie umarł, lecz wyjechał do Macedonii.</pt>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gdzie jest? Już nas rzucił</wers_cd>/
Ten szlachetny poeta, druhom ukochany!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I gdzież bawi nieszczęsny?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>W szczęśliwych przybytku.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Boleję. A Ksenokles<pe><slowo_obce>Ksenokles</slowo_obce>, <slowo_obce>Pytangelos</slowo_obce>--- obaj nietędzy tragicy współcześni.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Niech go licho porwie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz gdzie jest Pytangelos?</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> robi wzgardliwy gest ręką.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>O mnie ani wzmianki,</wers_cd>/
A te juki mi skórę żrą już do żywego...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wszak są inni panicze, którzy mogą tworzyć/
Krocie tragedii dla was, a są wymowniejsi/
O całe niebo nawet od Eurypidesa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, toż to same śmieci! Świegotliwa rzesza/
Jaskółek ćwierkających i oprawców sztuki,/
Co toną w niepamięci, gdy jeden chór sklecą/
I gdy raz nad tragedią każdy się posika./
Natchnionego poety nie szukaj, bo nigdzie/
W Atenach nie wynajdziesz talentu twórczego!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak? Talentu twórczego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak właśnie, który by</wers_cd>/
Coś tak śmiałego wyrzekł, jak te oto słowa:/
,,Eterze, Zeusa gmachu"<pt><slowo_obce>Eterze, Zeusa gmachu</slowo_obce> --- z Eurypidesa <tytul_dziela>Melanippe</tytul_dziela>.</pt> lub ,,O Stopo Czasu"<pt><slowo_obce>O Stopo Czasu</slowo_obce> --- z Eurypidesa <tytul_dziela>Aleksandros</tytul_dziela>.</pt>.</strofa>
<didaskalia>z patosem</didaskalia><strofa>,,Serce dało przysięgę najświętszą wbrew woli,/
Język krzywo przysięgał, serce jest niewinne!"<pt><slowo_obce>Serce dało przysięgę najświętszą wbrew woli...</slowo_obce> --- z Eurypidesa <tytul_dziela>Hippolytos</tytul_dziela>.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I to ci się podoba?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, że mnie szał bierze!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>oburzony</didaskalia>
<kwestia><strofa>Przebóg, ależ to głupstwo, jak sam przecie widzisz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pozwól mi też mieć zdanie, swego pilnuj nosa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z powagą</didaskalia>
<kwestia><strofa>A jednak to błazeństwo i szelmowskie zdanie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lepiej znasz się na kuchni!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>O mnie ani wzmianki.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz słuchaj, po com ja tu zjawił się w tym stroju,/
Udając się za ciebie<pe><slowo_obce>Udając się za ciebie</slowo_obce> --- dziś popr.: będąc przebranym za ciebie, udając ciebie.</pe>: proszę, wskaż mi swoich/
Wszystkich znajomych z piekieł... na wszelki wypadek,/
Których poznałeś, gdyś tam szedł po Kerberosa<pe><slowo_obce>Kerberos</slowo_obce> a. <slowo_obce>Cerber</slowo_obce> (mit. gr.) --- wielogłowy pies strzegący bram Hadesu, królestwa zmarłych. Ostatnim z dwunastu zadań wykonanych przez Heraklesa było pojmanie Kerberosa i dostarczenie na ziemię.</pe>./
Tych mi wylicz i wskaż mi: przystanie, stragany,/
Zamtuzy<pe><slowo_obce>zamtuz</slowo_obce> (daw.) --- dom publiczny.</pe> i schroniska, rozdroża i źródła,/
Drogi, miasta, noclegi, karczmy, gdzie jest najmniej/
Pluskiew...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa>...Lecz dotąd o mnie nie ma ani wzmianki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szaleńcze! Masz odwagę puszczać się w te strony?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485776581161-3258625851"/><motyw id="m1485776581161-3258625851">Samobójstwo</motyw>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ech! Nie ruszaj odwagi, ale wskaż mi drogę,/
Którędy jak najprędzej w głąb Hada zalecę;/
Lecz niech skwarną nie będzie ani nazbyt mroźną.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgoda, wskażę ci z tychże pierwszą lepszą... mam już./
Jedna wiedzie przez powróz i stołka oparcie/
Tego, który się wiesza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przestań! Droga ciasna.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485776630766-1136221966"/><motyw id="m1485776630766-1136221966">Trucizna</motyw>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, tedy jest gościniec walcowany, tarty,/
Przez moździerz...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wałkiem utłuc szaleju<pe><slowo_obce>szalej</slowo_obce>, <slowo_obce>szalej jadowity</slowo_obce> --- silnie trująca roślina, z której wytwarzano cykutę.</pe> w moździerzu?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgadłeś bratku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Brrrr! Mroźny, trzęsący gościniec.</wers_cd>/
Natychmiast wszystkie gnaty lodem ci otęgną<pe><slowo_obce>otęgnąć</slowo_obce> (gw.) --- otężeć (daw.), zesztywnieć, stać się nieruchomym.</pe>.<end id="e1485776630766-1136221966"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeśli chcesz, wskażę drogę krótką, z pieca na łeb?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wybornie! Już to piechur ze mnie nieszczególny.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Powlecz się na Keramik<pe><slowo_obce>Keramik</slowo_obce> --- Keramejkos, dzielnica staroż. Aten zamieszkiwana przez garncarzy.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I cóż dalej, bratku?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wstąp na wysoką wieżę...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dobrze, ale potem?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Patrz, jak będą zaczynać gonitwy z pochodnią<pt><slowo_obce>gonitwy z pochodnią</slowo_obce> --- podczas świąt Hefajstosa, Prometeusa, Panateńskich i w święto Pana biegali pieszo lub konno efebowie z pochodnią do mety. Wyścigi zaczynały się w gaju Akademosa: przez Keramską bramę do miasta. Zwycięzca, który przybył z pochodnią płonącą do celu, dostawał wieniec.</pt>,/
A gdy tłum ,,puszczaj" krzyknie, i ty się puść naprzód.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Dokąd?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na dół.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mózgowe oba knedle rozbić?</wers_cd>/
Nie, tą drogą nie pójdę.<end id="e1485776581161-3258625851"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<didaskalia>zniecierpliwiony</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więc jaką, do kata?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tą, którą ty już szedłeś.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485776791850-3759869676"/><motyw id="m1485776791850-3759869676">Zaświaty</motyw>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>O! To długa podróż.</wers_cd>/
Albowiem naprzód przyjdziesz nad sine jezioro<pe><slowo_obce>sine jezioro</slowo_obce> --- wg źródeł greckich kraina zmarłych znajdowała się na drugim brzegu Acheronu, płynącej przez Podziemia rzeki; niekiedy mowa o przeprawie przez jezioro lub moczary (<slowo_obce>λίμνη</slowo_obce>) Acherońskie (Eurypides, <tytul_dziela>Alcestis</tytul_dziela>, w. 439).</pe>,/
Olbrzymie, niezgłębione.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz jak się przeprawić?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W tyciusiem czółeneczku wioślarz cię zgrzybiały<pe><slowo_obce>wioślarz (...) zgrzybiały</slowo_obce> --- tj. Charon, przewożący dusze zmarłych na drugą stronę wód oddzielających świat żywych od krainy zmarłych.</pe>/
Przewiezie, gdy zapłacisz dwa obole myta<pe><slowo_obce>Przewiezie, gdy zapłacisz dwa obole myta</slowo_obce> --- zapłatą dla Charona była pojedyncza moneta, zwyczajowo w źródłach gr. nazywana obolem (faktycznie jako opłatę dla przewoźnika wkładano w usta zmarłego jakąś miejscową monetę o drobnej wartości). Dwa obole stanowią aluzję do sytuacji widzów: wystawiane widowiska, początkowo bezpłatne jako część obrzędów kultowych, stały się tak popularne, że w czasach Arystofanesa władze miasta pobierały opłatę za wstęp w wysokości dwóch oboli. Najbiedniejsi obywatele mogli otrzymać zasiłek teatralny na pokrycie kosztów biletów.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ho, ho! Patrz, ile znaczą wszędzie dwa obole./
Skąd one się tam wzięły?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tezeusz<pe><slowo_obce>Tezeusz</slowo_obce> (mit. gr.) --- heros ateński, zabójca Minotaura. Tezeusz i jego przyjaciel Pejritoos przysięgli, że zdobędą córki Zeusa za żony. Tezeusz towarzyszył Pejritoosowi w drodze przez Podziemia, by pomóc mu uprowadzić Persefonę, córkę Zeusa i żonę Hadesa. Kiedy zmęczeni wędrówką po krainie zmarłych usiedli na głazach, nie mogli powstać ani się ruszyć. Tezeusz został po dłuższym czasie uwolniony przez Heraklesa, kiedy ten przybył, by porwać psa Cerbera. Próba uwolnienia Pejritoosa się nie udała.</pe> je wprowadził.</wers_cd>/
Potem zobaczysz gadów i poczwar miriady<pe><slowo_obce>miriada</slowo_obce> (z gr. <slowo_obce>myrias</slowo_obce>) --- grecki liczebnik oznaczający dziesięć tysięcy, używany zwykle w liczbie mnogiej na określenie ogromnej, trudnej do policzenia liczby czegoś.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tylko mnie nie strasz darmo, ani nie odrażaj<pe><slowo_obce>odrażać</slowo_obce> (daw.) --- zrażać, zniechęcać.</pe>,/
Bo i tak nic nie wskórasz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wnet ujrzysz kałużę</wers_cd>/
I przedwieczną gnojówkę: tam się wiją wszyscy,/
Którzy kiedy skrzywdzili w sposób niecny gościa,/
Którzy chłopca zażywszy, zapłaty nie dali,/
Którzy matkę młócili lub ojca w łeb bili/
I ci, co się parali fałszywą przysięgą...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa>Przebóg! Wszak tam powinien być ten między nimi,/
Kogo tanecznej pieśni Kinesjas<pt><slowo_obce>Kinesjas</slowo_obce> --- poeta nowomodny, twórca dytyrambów, wyśmiany przez Arystofanesa w <tytul_dziela>Ptakach</tytul_dziela>. Syn tego Meletosa, który oskarżał Sokratesa, niesłychanie długi, chudy i wątły był przedmiotem drwin i szyderstw ze strony licznych poetów.</pt> nauczył,/
Kto sobie wiersz przywłaszczył albo zwrot z Morsyma<pt><slowo_obce>Morsym</slowo_obce> --- syn Filoklesa, powinowaty Ajschylosa, sam marny poeta.</pt>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wnet cię potem zaleci miły podmuch fletów,/
Zobaczysz jasne światła, jakbyś był na ziemi ---/
I mirtowe gaiki, i święte orszaki/
Tańczących mężów, kobiet; śpiew, klaskanie w dłonie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale cóż to za jedni?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To Wtajemniczeni.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do siebie</didaskalia>
<kwestia><strofa>A zatem ja gram osła, co służy w misteriach?/
Miła zabawa, tylko --- dość tego dźwigania.</strofa></kwestia>
<didaskalia>Zrzuca toboły z pasją.</didaskalia>


<naglowek_osoba>HERAKLES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oni ci wskażą wszystko, o co tylko spytasz,/
Oni bowiem najlepiej owe drogi znają<pt><slowo_obce>Oni ci wskażą wszystko, o co tylko spytasz (...) najlepiej owe drogi znają</slowo_obce> --- aluzja do tajemnic eleuzyjskich. Hierofant, jak wiadomo, pouczał mystów o życiu przyszłym.</pt>,/
Które wiodą w podwoje pałacu Plutona.<end id="e1485776791850-3759869676"/>/
Teraz bywaj zdrów, bracie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Żegnaj mi, na Zeusa!</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Herakles</osoba> wchodzi do domu.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA III</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Dionizos</osoba> i <osoba>Umrzyk</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bierz manatki, a żywo!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jeszczem ich nie puścił!</wers_cd>/
Gdzie, dokąd, po co, na co?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na tamten świat, żwawo!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ze strachem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Daj mi pokój, zmiłuj się, najmij nieboszczyków,/
Co ich do grobu niosą, może się kto trafi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak się nie trafi --- pójdziesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pójdę!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Śmiała sztuka!</wers_cd>/
Lecz oto właśnie niosą jakiegoś umrzyka.</strofa>
<didaskalia>Służba pogrzebowa wnosi z prawej strony na marach<pe><slowo_obce>mary</slowo_obce> --- nosze do przenoszenia zmarłego.</pe> <osoba>umrzyka</osoba>.</didaskalia>
<didaskalia>Zwrócony do <osoba>umrzyka</osoba></didaskalia>
<strofa>Hej, słyszysz ty, truposzu, hej, do ciebie mówię!</strofa>
<didaskalia><osoba>Umrzyk</osoba> podnosi głowę, potem siada na marach, karawaniarze stają</didaskalia>
<strofa>Nie chciałbyś mi nieść, człeku, mej sakwy w podziemie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>UMRZYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzież te sakwy? A ciężkie?</strofa>
<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> pokazuje toboły</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Zapłacisz dwie drachmy<pe><slowo_obce>drachma</slowo_obce> --- staroż. moneta grecka o wartości sześciu oboli.</pe>.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>targuje</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dwie! Za co?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>UMRZYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie dasz tyle? Nieście mnie do grobu!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stójże, stój już wariacie, może się zgodzimy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>UMRZYK</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dajesz, nie dajesz? Dwie drachmy. Nie ma co i mówić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daję dziewięć obolów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>UMRZYK</naglowek_osoba>
<didaskalia>pogardliwie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wolę raczej ożyć!<pt><slowo_obce>Wolę raczej ożyć!</slowo_obce> --- wszystko na odwrót, tam na świecie mówi się: ,,Wolałbym umrzeć!".</pt></wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Służba pogrzebowa wynosi go na lewo.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To święty potępieniec! Nie głupi ci stękać!/
A więc idę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Szlachetnyś, jak widzę, i słowny.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>Puszczają się w drogę. Scena się zmienia: widać brzegi jeziora, ukazuje się <osoba>Charon</osoba> zgrzybiały na czółnie.</didaskalia>
<strofa>Teraz szukajmy czółna.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<didaskalia>za sceną</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hola! hop! Przybijaj!</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA IV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Charon</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>w strachu</didaskalia>
<kwestia><strofa>Cóż tam znowu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jezioro.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na Zeusa! To samo,</wers_cd>/
O którym Herakl mówił: widzę czółno nawet.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Posejdona! Wszakże tam sam Charon siedzi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>coraz głośniej</didaskalia>
<kwestia><strofa>Charonie witaj, witaj, Charonie, Charonie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<didaskalia>posępna twarz</didaskalia>
<kwestia><strofa>Któż tam idzie ze świata na wieczny spoczynek,/
Z padołu łez i cierpień? Czy na błonie Lety<pe><slowo_obce>Lete</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna z rzek podziemnej krainy zmarłych.</pe>?/
Na ogrojec Oknusa<pe><slowo_obce>Oknus</slowo_obce> a. <slowo_obce>Oknos</slowo_obce> (mit. gr.) --- uosobienie powolności, wahania i zwlekania, po śmierci skazany na bezsensowną pracę: wieczne splatanie słomianego sznura, którego koniec zjada osioł.</pe>, do szczeniąt Kerbera,/
Czy do biesów stolicy? Czy do skał Tartaru<pe><slowo_obce>Tartar</slowo_obce> (mit. gr.) --- przepaść w podziemnej krainie zmarłych, miejsce pobytu dusz skazanych na wieczne cierpienie.</pe>?/
Kto tam?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ja.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Siadaj na czółn<pe><slowo_obce>czółn</slowo_obce> (daw.) --- czółno.</pe>!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dokąd mnie powieziesz?</wers_cd>/
Czy w istocie do biesów?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A ty, gdzieżeś myślał?</wers_cd>/
Siadaj zaraz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliżając się do czółna, woła na <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hej pachoł! I ty siadaj tutaj!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<didaskalia>odpędza go wiosłem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Niewolnika nie wiozę, chyba że się w bitwie,/
Tej na morzu, jak lew bił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie mogłem, na Zeusa,</wers_cd>/
Bo mnie oko bolało!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Dyrdaj wkoło młaki<pe><slowo_obce>młaka</slowo_obce> --- teren podmokły, zabagniony, moczary.</pe>!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale gdzież się spotkamy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na skałce Suchciela,</wers_cd>/
Bo właśnie tam jest przystań.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>drwiąco</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rozumiesz?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wybornie!</wers_cd>/
Biada! Ki kaduk drogę dzisiaj mi przebieżał?</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba> znika. <osoba>Dionizos</osoba> sadowi się wygodnie w łodzi.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA V</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> i <osoba>Charon</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Siadaj do wiosła! Spieszcie, kto tam siadać pragnie!/
Co ty robisz?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co robię? A cóż bym miał robić?</wers_cd>/
Siedzę sobie przy wiośle, jak sam przykazałeś.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co?! Nie siędziesz<pe><slowo_obce>sięść</slowo_obce> (daw.) --- siąść.</pe> <wyroznienie>do</wyroznienie> wiosła, ty beko brzuchata!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> siada przy drugim wiośle.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Już siedzę.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>No dalejże! Rękami się dzierżaj<pe><slowo_obce>dzierżać</slowo_obce> (daw.) --- dzierżyć, trzymać.</pe>!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>kładzie rękę na wiosło</didaskalia>
<kwestia><strofa>Już dzierżę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<didaskalia>groźno</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Głupstw nie robić, lecz zaprzeć się dobrze</wers_cd>/
I wiosłować co siły!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jakże mam wiosłować</wers_cd>/
Nieuczony, niemorski, ja --- nie z Salaminy<pe><slowo_obce>nie z Salaminy</slowo_obce> --- mieszkańców wyspy Salaminy uważano za świetnych wioślarzy.</pe>,/
Jakżeż ci to potrafię?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bardzo łatwo, wierzaj!</wers_cd>/
Usłyszysz takt najmilszych pieśni --- uderz tylko!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kto śpiewa?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Śpiewają żaby, jak łabędzie;</wers_cd>/
Cudownie, melodyjnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>chwyta za wiosło, wznosi je w poziom</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A więc komenderuj!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hopa-hop! Hopa-hop!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wiosłują <osoba>Dionizos</osoba> i <osoba>Charon</osoba>; czółno sunie wolno. W tej chwili daje się słyszeć śpiew <osoba>żab</osoba>, w sitowiu i trzcinie ukrytych.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA VI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Charon</osoba>, <osoba>Żaby</osoba> (niewidzialne).</didaskalia>

<nota><akap>śpiew (209--267)</akap></nota>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks,/
Brékeke kēks, koāks, koāks.</strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">O źródeł plemię, bagien dzieci!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przy fletni dźwięku pieśń niech leci,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Pieśń słodkohuczna, nasza pieśń!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Koāks, koāks!</strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">Bakchosie, Nyzy<pe><slowo_obce>Nysa</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Νῦσα</slowo_obce>) (mit. gr.) --- góra, na której nimfy deszczu wychowywały młodego Dionizosa.</pe> gospodynie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Tobie pieśń hymnem niechaj płynie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kędy bagniska stara pleśń!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Koāks, koāks!</strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">Gdzie rzesza, wina szałem zdjęta,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Obchodząc Dziadów<pt><slowo_obce>Dziadów... święta</slowo_obce> --- trzeci dzień Anthesteriów, poświęcony Hermesowi, w którym garnki napełnione potrawami ofiarowano duszom zmarłym; a zatem to, co nasze Dziady (Zaduszki), obchodzone jednak bardzo wesoło, pląsami i sobótką.</pt> roczne święta,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Faluje mimo<pe><slowo_obce>mimo</slowo_obce> (daw.) --- obok.</pe> naszych pól!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wiosłują do taktu w przyspieszonym tempie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Mnie tyłek boleć już zaczyna;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">,,Koaks", ,,koaks", w tym wasza wina,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Lecz nie obchodzi was mój ból!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks,/
Brékeke kēks, koāks, koāks!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Niech piorun trzaśnie wasze <slowo_obce>koāks</slowo_obce>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Gdzie się obrócę, wszędzie <slowo_obce>koāks!</slowo_obce></wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<kwestia>
<strofa><wers_wciety typ="2">Tak być powinno, ty --- wiercipięta!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Mnie Muz lirniczek broni moc święta</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">I Pan<pe><slowo_obce>Pan</slowo_obce> (mit. gr.) --- bóg pasterzy, przedstawiany z koźlimi nogami i rogami; jego rzymski odpowiednik to Faun.</pe> nasz, kozłonóżka, dujący w piszczałki.</wers_wciety></strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">Lutnista Apoll rado<pe><slowo_obce>rado</slowo_obce> (daw.) --- chętnie, z zadowoleniem, ochoczo.</pe> nas chroni;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">My jemu trzcinę w podwodnej toni</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Pod lutnię hodujemy na gędziebne<pe><slowo_obce>gędziebny</slowo_obce> (daw.) --- muzyczny (od ,,gędźba", muzyka).</pe> wałki!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Ja bąble mam na obu rękach,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pośladek już się poci w mękach,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">A niech się schylę, wypali znów!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<didaskalia>żywo</didaskalia>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach, śpiewny rodzie żab, o nieba,/
Zamilknij!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<didaskalia>wpadają w nutę</didaskalia>
<kwestia>
<strofa><wers_cd>Głośniej śpiewać trzeba,</wers_cd></strofa>
<strofa><wers_wciety typ="4">Jeśliśmy kiedy w dniach pogody</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Skakały z wonnych ziół do wody,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Wdychając ostre zapachy traw,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Nogami fale tratując wpław;</wers_wciety></strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">Albo się bojąc Zeusa ulewy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W otchłani wodnej taneczne śpiewy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">W takt zawodziły z pękaniem baniek.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>uderza w złości wiosłem w wodę</didaskalia>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks/
Za wami drę się, wtóruję wam!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<didaskalia>ironicznie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Niebezpieczeństwo zagraża nam?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wali wiosłem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Mnie gorsze, bo już pęknąć muszę/
I wiosłem więcej nie poruszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<didaskalia>z werwą</didaskalia>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>w złości</didaskalia>
<kwestia><strofa>Kumkajcie! Nie dbam o to zgoła!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Tak, będziem kumkać bez wytchnienia;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ile wytrzymać gardło zdoła,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Przez cały dzień rechotać pienia!</wers_wciety>/
Brékeke kēks, koāks, koāks!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>w pasji wali wiosłem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks!/
Nie przebreszycie<pe><slowo_obce>breszyć</slowo_obce> (daw., reg.) --- mówić głupoty.</pe> wy mnie wcale!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŻABY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tym mniej nas zmogą twoje żale!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będziemy widzieć! Całymi dniami/
Potrafię wrzeszczeć pospołu<pe><slowo_obce>pospołu</slowo_obce> (daw.) --- wspólnie, razem.</pe> z wami,/
Aż was przekraczę tym <slowo_obce>koaksem</slowo_obce>!</strofa>
<didaskalia>na nic nie zważa, tylko wrzeszczy jakiś czas sam</didaskalia>
<strofa>Brékeke kēks, koāks, koāks/
Brékeke kēks/
Brékeke!/
Brékeke!</strofa>
<didaskalia>spostrzega się, że <osoba>Żaby</osoba> umilkły</didaskalia>
<didaskalia>z tryumfem</didaskalia>
<strofa><wers_cd>A więc wreszcie zmusiłem do milczenia <slowo_obce>koaks!</slowo_obce></wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Przybywają do drugiego brzegu.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHARON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przestań! Dosyć, przybijaj wiosełkiem do lądu,/
Ruszaj, zapłać przewoźne!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>płaci</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Masz tu dwa obole.</wers_cd></strofa></kwestia>
<didaskalia>Wychodzi.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Charon</osoba> znika z czółnem. <osoba>Dionizos</osoba> rozgląda się za niewolnikiem i woła.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA VII</naglowek_scena>

<didaskalia>Drugi brzeg podziemia. Mirtowe gaiki w dali. Bliżej łączka.</didaskalia>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> i <osoba>Ksantias</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>woła</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hej, Ksantiasie, gdzieżeś tam? Ksantusiu, Ksanteczku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z daleka</didaskalia>
<kwestia><strofa>Rety!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bywajże ku mnie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z radością</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Witaj, wasza miłość!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Coś widział z tamtej strony?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ciemności i smrody.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czy nie spostrzegłeś tam gdzie ojcobójców jakich/
Albo krzywoprzysięzców, których mienił<pe><slowo_obce>mienić</slowo_obce> (przestarz.) --- nadawać miano, nazywać kogoś lub coś.</pe> Herakl?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie; a ty?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrzy bystro ku widzom</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Aha! Teraz, przebóg, tam ich widzę!</wers_cd>/
Ale cóż my poczniemy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Odejść stąd najlepiej,</wers_cd>/
Gdyż tutaj owe nory, gdzie, mówił Herakles,/
Srogie poczwary broją.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>potrząsa groźnie maczugą</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>A niech go gęś kopnie!</wers_cd>/
Najwidoczniej łgał w czambuł, aby mnie nastraszyć,/
Zna bowiem moje męstwo, a szło mu o sławę./
O, ambitniejszej sztuczki nie znałem jak Herakl!/
A ja właśnie, na przekór, chcę się z kim poczubić/
I zrobić awanturkę godną tej wyprawy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa! A tam właśnie słyszę jakieś mruki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>w przestrachu</didaskalia>
<kwestia><strofa>Gdzie, co, dla Boga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W tyle...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>szybko wyskakuje przed niewolnika</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Więc idź z tyłu, za mną!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz teraz z przodu chrapie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>cofa się gwałtownie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>To idźże przede mną!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ratuj Zeusie! Już widać olbrzymiego stwora...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to? Stwora?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Poczwara, co się raz w raz zmienia!</wers_cd>/
Już z niej krowa, muł teraz i znów... naga dziewka,/
Jaka gładka do tego!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>nagle i zuchwale</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pokaż! Idę na nią!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiedyż bo patrzcie, z dziewki wyskoczyła suka!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>w przerażeniu, głosem stłumionym</didaskalia>
<kwestia><strofa>A więc to jest Empusa<pt><slowo_obce>Empusa</slowo_obce> (mit. gr.) --- monstrum zesłane przez Hekatę, niepokoiło podróżnych, a żywiło się mięsem ludzkim.</pt>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z każdego jej pyska</wers_cd>/
Skry się sypią...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A czy ma jeden gnat ze spiżu?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zgadłeś, lecz druga noga z gnoju bydlęcego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>krzyczy</didaskalia>
<kwestia><strofa>Z gnoju! Gdzież ja się schronię? Ratujcie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>A ja --- gdzie!?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zwraca się ku widzom, gdzie w pierwszym rzędzie siedzi kapłan jego własny</didaskalia>
<kwestia><strofa>Mój księżuniu, ratuj mnie, ratuj współpijusa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przepadliśmy z kretesem, królu Heraklesie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Będziesz ty cicho, drabie; z tym imieniem wara!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ratuj więc, Dyjonizie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jeszcze gorsze drugie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>rozgląda się i woła radośnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Górą nasi, mój panie, idźmyż dalej śmiało!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Idzie naprzód sam, <osoba>Dionizos</osoba> się boi.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż tam znowu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Pociesz się! Wszystko dobrze idzie;</wers_cd>/
Możemy deklamować z Hegelochem górnie:/
,,Po groźnej burzy jasny słoneczny <wyroznienie>cień</wyroznienie> nastał"<pt><slowo_obce>deklamować z Hegelochem górnie:/
,,Po groźnej burzy jasny słoneczny <wyroznienie>cień</wyroznienie> nastał"</slowo_obce> --- aktor Hegelochos pomylił się w wymowie, czym rozśmieszył cały teatr. Ksantias przytacza tę pomyłkę. Po polsku oddałem to grą wymów: ,,cień" i ,,dzień".</pt>./
Znikła Empusa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przysiąż!<pe><slowo_obce>przysiąż</slowo_obce> --- dziś popr.: przysięgnij.</pe></wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Przysięgam na Zeusa.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Jeszcze raz mi przysięgaj.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na Zeusa ci klnę się.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Powtórz jeszcze!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Na Zeusa!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Alem zbladł ze strachu...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazuje na kapłana</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ten ze strachu o waszmość sczerwieniał jak burak.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dla boga! Skąd nieszczęścia te walą się na mnie?/
Który z bogów się zawziął łeb mi skręcić dzisiaj?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>parodiując swego pana</didaskalia>
<kwestia><strofa>
,,Eter, Zeusa świątynia" albo ,,Stopa Czasu"!
</strofa>
<didaskalia>Z oddali daje się słyszeć muzyka fletów i śpiewy.</didaskalia>
<strofa>
Hej, słyszysz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Co takiego?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to? Nie słyszałeś?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Czego?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Fletów podmuchu?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>nadsłuchuje</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Aha, tak! Zawiała</wers_cd>/
Woń pochodni żywicznych ku mnie tajemniczo./
Lecz przycupnijmy milczkiem i słuchajmy pieśni!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Idą w róg sceny na lewo. <osoba>Ksantias</osoba> składa juki, tam się kryją i przyczajają.</didaskalia>
<didaskalia>Chór głosów z oddali, jeszcze niewidzialny śpiewa:</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakchu, Jakchosie! Jakchu, o Jakchu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc to oni zaprawdę, to Wtajemniczeni,/
Którzy tu gdzieś pląsają, jak mówił Herakles,/
Wyśpiewując pieśń Jakcha niby Dyjagoras<pt><slowo_obce>Dyjagoras</slowo_obce> [dziś popr. <slowo_obce>Diagoras</slowo_obce>] --- poeta dytyrambiczny, którego wypędzono z Aten za bezbożność: Ksantias ironizuje.</pt>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja też tak samo myślę. Przycichnijmy zatem,/
Byśmy mogli zobaczyć i usłyszeć wszystko.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>jeszcze niewidoczny, ale już wyraźny</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jakchu, który zamieszkałeś kraj nasz uwielbiany,/
<wers_wciety typ="4">Jakchu, Jakchu, hej!</wers_wciety>/
Chybaj<pe><slowo_obce>chybać</slowo_obce> (daw.) --- biec, pędzić.</pe> do nas, na polanę i wiedź nasze tany!</strofa><strofa><wers_wciety typ="2">W taneczników świętym gronie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Hasaj, a w takt chylaj<pe><slowo_obce>chylać</slowo_obce> (daw.) --- chylić.</pe> skronie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I wieńczone mirtem czoło;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jagód kiścią trzęsąc wkoło,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wybijaj takt nóżką żwawą!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Och! Taniec dla mnie zabawą</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W bezkarnym szale wesołą!</wers_wciety></strofa>
<strofa>W tańcu naszym wszystkie boże Charyty<pe><slowo_obce>Charyty</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginie wdzięku i piękna.</pe> rej wodzą,/
Tu w bractwie Wtajemniczeni swe pląsy zawodzą!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O szanowna, wspaniała córeczko Demetry!/
Toż mnie zawiał prosiątka pieczonego zapach.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Milcz, a może oberwiesz jaką tłustą kiszkę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>teraz jeszcze wyraźniej, całkiem blisko</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wstrząsaj gorejącą żagwią, niech buchną płonienie!/
O gwiazdo, co światło sypiesz pośród nocy cienie!</strofa>
<strofa><wers_wciety typ="2">Niech błoń zaleją pożary!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Patrz, jak hasa tamten stary:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Zgryzotę zagłuszył taniec,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Sędziwych lat brzemię strząsa,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Raźno na cześć boga pląsa!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lecz ty chwytaj za kaganiec<pe><slowo_obce>kaganiec</slowo_obce> (daw.) --- prymitywna lampka: naczynie, wewnątrz którego płonął ogień; częściej spotyka się formę zdrobn.: kaganek.</pe>!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Prowadź młódź, o niebios synu, na kwietne żuławy!/
Tam korowód, tam sobótka, tam będą zabawy!</strofa></kwestia>




<naglowek_akt>PARODOS.
WEJŚCIE CHÓRU</naglowek_akt>
<nota><akap>Śpiewy i recytacje (351--459)</akap></nota>

<didaskalia>Scena się zmienia: przedstawia część Hadesu, w głębi widać pałac Plutona. <osoba>Chór Wtajemniczonych</osoba> (mystów) wkracza ze strony prawej od widzów na orchestrę tj. na przedscenie. W chórze jest 24 choreutów i koryfajosy tj. przodownicy. Ubrani w białe, śnieżne, wełniane szaty (chitony) i sandały, na głowie zielone wieńce, pochodnie płonące w rękach. Orszak niewiast w szatach szafranowych postępuje za nimi. Rolę Hierofanta mystów tj. Daducha obejmuje przodownik chóru, tj. koryfajos, który deklamuje przy wtórze fletów.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA VIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Hierofant</osoba>, <osoba>Chór</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KORYFAJOS<pe><slowo_obce>KORYFAJOS</slowo_obce> --- dalej występujący pod polskim określeniem <osoba>Przodownik Chóru</osoba>.</pe></naglowek_osoba>
<didaskalia>jako <osoba>Hierofant</osoba>, do swego orszaku</didaskalia>
<kwestia><strofa>Uciszcie się wszyscy zgodnie, z chórów niechaj idzie precz/
Kto nie poznał naszej pieśni lub ma w sercu jaki brud,/
Kto Obrzędu nie zna jeszcze, ni też pląsał na cześć Muz,/
Kogo nie wyświęcił Kratyn<pt><slowo_obce>Kratyn</slowo_obce> --- jeden z najstarszych znakomitych komików z czasów Peryklesa, za dytyramby, na cześć Bacchusa, otrzymał nieraz pierwszą nagrodę, którą był młody byk: stąd ,,łowca byków".</pt>, turów łowca, Bakcha wieszcz,/
Kogo błaznów bawią żarty, powiedziane w nie swój czas,/
Kto nie tłumi ziomków zwady i rodakom życzy źle,/
Kto ich nawet szczuje wzajem, by mieć osobisty zysk,/
Kto, hetmaniąc, dał się kupić, gdy ojczyzny tonie łódź,/
Kto gród albo korab<pe><slowo_obce>korab</slowo_obce> (daw.) --- statek.</pe> zdradził, kto wzbroniony towar słał,/
Przez Ajginę<pe><slowo_obce>Ajgina</slowo_obce> a. <slowo_obce>Egina</slowo_obce> --- wyspa w Zat. Sarońskiej, na płd.-zach. od Aten; od 457 podporządkowana Atenom.</pe>, jak Thorykion<pt><slowo_obce>Thorykion</slowo_obce> --- jakiś celnik, zdrajca.</pt>, zatracony celnik, łotr,/
Co rzemienie, płótno, smołę na Epidaur<pe><slowo_obce>Epidaur</slowo_obce> --- staroż. miasto na Peloponezie, nad Zatoką Sarońską.</pe> wrogom niósł,/
Kto wyłudzał z braci złoto, by miał z czego flotę wróg,/
Kto w Hekaty<pe><slowo_obce>Hekate</slowo_obce> (mit. gr.) --- bogini ciemności, strzegąca bram Hadesu.</pe> chórach śpiewał, a do jej kapliczek plwał<pe><slowo_obce>w Hekaty chórach śpiewał, a do jej kapliczek plwał</slowo_obce> --- opowiadano o niestosownym zachowaniu poety Kinesjasa w pobliżu świątyni Hekaty.</pe>,/
Kto w komedii wychłostany podczas Dyjoniza świąt,/
Sławy wieniec wieszczom wydarł, bałamucąc z zemsty lud<pe><slowo_obce>Sławy wieniec wieszczom wydarł, bałamucąc z zemsty lud</slowo_obce> --- atakowany przez komediopisarzy polityk ateński Agyrrios miał zaproponować na Zgromadzeniu Ludowym obniżenie im honorariów.</pe>/
--- Tym zapowiem, tym powtarzam, tym po trzeci mówię raz:/
Precz niech idą z kół tanecznych! Wy zacznijcie święty pląs,/
Rozśpiewany, całonocny, godny uroczystych świąt!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia>
<nota><akap>strofa (372--376)</akap></nota>
<kwestia><strofa>Kto żyw, niech wartko goni/
Ku kwiatobujnej błoni/
Żartując, szydząc do woli/
Z każdego, kogo to boli!/
Wszak długo czas cnót naszych trwał!</strofa>
<strofa>Niech młodzież pląsa dalej,/
Boginię zdrowia chwali,/
Co tarczą naszej krainie/
Była, będzie i jest ninie<pe><slowo_obce>ninie</slowo_obce> (daw.) --- teraz.</pe>,/
Choć nie tak ów Thorykion chciał!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Żywo teraz mi zapiejcie<pe><slowo_obce>piać</slowo_obce> (daw.) --- śpiewać.</pe> w cześć Demetry inny ton,/
Wielbiąc hymny i pieśniami królewnę, dającą plon!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia>
<nota><akap>strofa (384--388)</akap></nota>

<kwestia><strofa>Demetro, obrzędu królowo!/
Tu ku nam, błagamy, zleć!/
Ochraniaj drużynę godową<pe><slowo_obce>godowy</slowo_obce> (daw.) --- świąteczny; odświętny.</pe>,/
Wesele i pląsy wznieć!/
Niech mija noc święta swobodnie,/
Niech śmiech się wesoło rozlega,/
Wśród szczerej modlitwy słów/
Niech każdy pląsa i biega!/
Ty uwieńcz zwycięzcę znów,/
Co święta obchodzi twe godnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! Heja!/
Teraz pieśnią wzywać boga, wiecznej krasy<pe><slowo_obce>krasa</slowo_obce> --- uroda, piękno.</pe> syna,/
Towarzysza i świętego reju<pe><slowo_obce>rej</slowo_obce> (daw.) --- korowód taneczny.</pe> gospodyna<pe><slowo_obce>gospodyn</slowo_obce> a. <slowo_obce>gospodzin</slowo_obce> (daw.) --- pan.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485777047457-2916026375"/><motyw id="m1485777047457-2916026375">Taniec, Obrzędy</motyw>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia>
<nota><akap>Część I</akap></nota>
<strofa>Najmilszych świąt twórco, Jakchu uwielbiony,/
Błagamy Cię społem<pe><slowo_obce>społem</slowo_obce> (daw.) --- wspólnie, razem.</pe>, bywaj w nasze strony,/
<wers_wciety typ="4">Tu do bogini!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pokaż dzielność twoich nóg,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przebież<pe><slowo_obce>przebieżyć</slowo_obce> (daw.) --- przebiec.</pe> wartko ogrom dróg,</wers_wciety>/
Jakchu, wodzireju boży, przoduj w naszych pląsach!</strofa>
<nota><akap>Część II</akap></nota>
<strofa>Od śmiechu i figlów stoisz się w łachmany,/
Dziurawe sandałki i płaszcz potargany:/
<wers_wciety typ="4">Chcesz być oszczędnym!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Pokazałeś tedy sam,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jak bez szkody hasać mam.</wers_wciety>/
Jakchu, wodzireju boży, przoduj w naszych pląsach!</strofa>
<nota><akap>Część III</akap></nota>
<strofa><begin id="b1485777082038-319432805"/><motyw id="m1485777082038-319432805">Erotyzm</motyw>Zobaczyłem dziewczę, co tam szumnie hasa,/
Me oczy przykuwa jej buziaka krasa,/
<wers_wciety typ="4">Lecz że koszulka</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Rozerwała się na szwie,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wyprysnąły piersi dwie...<end id="e1485777082038-319432805"/></wers_wciety>/
Jakchu, wodzireju boży, przoduj w naszych pląsach!<end id="e1485777047457-2916026375"/></strofa>
</kwestia>
<didaskalia><osoba>Chór</osoba> milknie.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>półgłosem do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Och, co do mnie, ja zawsze pohulałbym chętnie/
I utonął w zabawie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A mnie nogi skaczą!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<didaskalia>sam</didaskalia>
<kwestia><strofa>Będziem teraz zgodnie dalej/
Archedema<pt><slowo_obce>Archedemos z przydomkiem ,,kaprawy"</slowo_obce> --- wpływowy Ateńczyk owej epoki, wichrzyciel znany i pierwszy oskarżyciel jednego z wodzów bitwy pod Arginuzami, Erasinidesa, czym dał powód do wytoczenia procesu owym 10 wodzom, z których siedmiu pod błahym pozorem nieratowania rozbitków stracono. Był to przybłęda, obcy, który nie należał do attyckich fratrii; stąd te docinki.</pt> wyszydzali:/
Siedem lat u nas żyje, ojców ani ojczymów nie mając.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A teraz rej wodzi przecie/
U tych umrzyków na świecie./
Atoli sam jest łotrem, z łotrami się równymi kumając.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<didaskalia>sam</didaskalia>
<kwestia><strofa>Słyszę, że syn przy grobie/
Klejstenesa<pt><slowo_obce>Klejstenes</slowo_obce> --- bogaty Ateńczyk, znany jako rozpustnik, sybaryta, perwers, ale brał udział w bitwie arginuskiej na własnej trierze w r. 406.</pt> się skrobie/
Jedną ręką po tyłku, a drugą po pysku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">I w pół zgięty pierś bije,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I zawodzi, i wyje,</wers_wciety>/
Że nie może kumeczka trzymać w swym uścisku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<didaskalia>sam</didaskalia>
<kwestia><strofa>Mówią też o Kaliasie, synu Jebkonika<pt><slowo_obce>Kalias, syn Jebkonika</slowo_obce> --- syn Hipponika. Arystofanes robi zeń Hippobina, co dosłownie oddaje użyty wyraz. Kalias odziedziczył po ojcu olbrzymią fortunę, którą prędko na hulanki przeszastał.</pt>,/
Że w lwiej skórze --- z panienką --- na wroga pomyka!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>występuje z nagła i przerywa śpiewem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hej! Powiedzcie, gdzie strona,/
W której pałac Plutona?/
Nie tutejsiśmy bowiem, jeno<pe><slowo_obce>jeno</slowo_obce> (daw.) --- tylko.</pe> z dala przybyli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ot! Niedługa to droga:/
Wprost, do tego wal proga,/
A mnie daj święty pokój i nie pytaj w tej chwili!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ksantiasa</osoba> śpiewem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Bierz manatki, mój mały!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>dźwigając nosidła z jukami, odśpiewem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Takie czasy nastały?/
Ej, u biesa, to stara i nudna piosenka!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNIK CHÓRU</naglowek_osoba>
<didaskalia>recytuje --- flety wtórują</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dalej, naprzód!/
Na boginki święte błonie, na kwiecisty spieszcie gaj/
Wśród igraszki i hulanki uczestników boskich świąt./
Ja w dziewic i kobiet gronie rozpląsanym pójdę stąd,/
Gdzie pochodnie święte paląc, święcić będziem nocy raj!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Przodownik chóru</osoba> odchodzi z niewiastami, które odbierają pochodnie z rąk mystów.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<nota><akap>strofa (448--453)</akap></nota>
<kwestia><strofa>Biegaj na łąki, gdzie kwitną róże,/
<wers_wciety typ="1">Gdzie dyszą kwiaty wonne.</wers_wciety>/
Naszym zwyczajem hasając w chórze,/
<wers_wciety typ="1">Na pola goń przestronne!</wers_wciety></strofa></kwestia>
<nota><akap>antystrofa (454--459)</akap></nota>
<kwestia><strofa>Chór nasz prowadzą doli boginie,/
<wers_wciety typ="1">Przeto<pe><slowo_obce>przeto</slowo_obce> (daw.) --- więc, zatem.</pe> Sobótki słońce</wers_wciety>/
Świeci nam tylko, świętej drużynie./
Wszak bliźnich my, obrońce,/
<wers_wciety typ="1">Obcych czy ziomków zarówno chronim.<pt><slowo_obce>Obcych czy ziomków zarówno chronim</slowo_obce> --- pochwała Ateńczyków za ich ludzkie prawa, dające opiekę i schronienie rozmaitym emigrantom politycznym.</pt></wers_wciety></strofa></kwestia>

<didaskalia>Podczas tego śpiewu zbliżają się <osoba>Dionizos</osoba> i <osoba>Ksantias</osoba> do podwoi pałacu Plutona.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA IX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Chór</osoba>, odźwierny <osoba>Ajakos</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ostrożnie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jakby tu pukać mądrze; pytam: jak zapukać,/
W jakiż sposób pukają mieszkańcy tych krain?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie marudź, ale spróbuj stuknąć we drzwi śmiało,/
Zwłaszcza gdyś Heraklesem z miny i czupryny!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wali kołatką w drzwi</didaskalia>
<kwestia><strofa>Hej, otwórz chłopie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>odźwierny, wychodzi z podwoi</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Kto tam?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bohater Herakles.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O łajdaku, wisielcze, o ty łotrze jakiś!/
Ty zbóju, ty rozboju, ty herszcie rozbojów,/
Tyś nam naszą sobakę<pe><slowo_obce>sobaka</slowo_obce> (pot., z ros.) --- pies.</pe>, naszego Kerbera/
Porwał, mało nie zdusił i uciekł z nim razem,/
Omal nie sprzed mych oczu! Zapłacę ci teraz!/
Za karę ciebie Styksu<pe><slowo_obce>Styks</slowo_obce> (mit. gr.) --- najbardziej znana z pięciu rzek podziemnej krainy zmarłych, wypływająca ze stromej skały; według autorów rzym. stanowiła (razem z Acheronem lub samodzielnie) granicę pomiędzy światem żywych a królestwem umarłych.</pe> bezlitosne turnie/
I krwią oblane skały Acherontu<pe><slowo_obce>Acheron</slowo_obce> a. <slowo_obce>Acheront</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna z rzek podziemnej krainy zmarłych.</pe> zamkną!/
Psy Kokytu<pe><slowo_obce>Kokytos</slowo_obce> (mit. gr.) --- jedna rzek podziemnej krainy zmarłych, dopływ Acheronu.</pe> przysiędą ciebie, wkoło wyjąc,/
Żmij stułebny wyszarpie ci jelita z brzucha,/
A płuca twoje połknie Murena z Tartesu<pe><slowo_obce>Tartessos</slowo_obce> --- półmityczne staroż. portowe miasto i region na południu Płw. Iberyjskiego, słynące z bogactw centrum handlu metalami. Dla staroż. Greków Tartessos, położone za Cieśniną Gibraltarską, na brzegu Oceanu, znajdowało się na krańcach świata.</pe>!/
Posoką zlane nery, wątrobę i... resztę/
Rozedrą, pożrą, zmiażdżą Gorgony<pe><slowo_obce>Gorgony</slowo_obce> (mit. gr.) --- trzy siostry-potwory, przedstawiane ze skrzydłami, ostrymi kłami i szponami oraz wężami zamiast włosów.</pe> z Tejtrasji<pe><slowo_obce>Tejtrasja</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Τείθρας</slowo_obce>) --- jedna ze staroż. gmin ateńskich (demów), położona ok. 20 km na wsch. od Aten, na terenie ob. miasta Pikermi.</pe>!/
Do nich też pokieruję moje lotne skoki!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wpada do wnętrza i drzwi za sobą zatrzaskuje. <osoba>Dionizos</osoba> przykucnął ze strachu i...</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zatykając nos</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Co ty robisz?!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>słabym głosem</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Popuszczam. Wołaj: ,,Boże wspieraj!"</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O ty błaźnie, co żywo podźwignij się z ziemi,/
Nim cię ujrzy kto z widzów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>usiłując na próżno powstać</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ bo zemdleję!</wers_cd>/
Podaj mi mokrą gąbkę i przyłóż do... serca!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wyciąga z juk gąbkę, macza i podaje mu z przodu</didaskalia>
<kwestia><strofa>Na! Masz, bierz i przykładaj!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>szuka za sobą</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Gdzież jest?</wers_cd>
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Robi z niej użytek.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Złote bogi!</wers_cd>/
Czy to tam twoje serce?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>No tak, bo ze strachu</wers_cd>/
Wlazło mi serce właśnie do tej dolnej jamy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiesz, jesteś pierwszym tchórzem i z bogów, i z ludzi...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wstając</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ja? Tchórzem? W jaki sposób? Czyż nie zawołałem/
O gąbkę? Inny pewnie tego by nie zrobił.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Proszę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Byłby tak leżał, wąchając w przestrachu.</wers_cd>/
Jam zaś powstał, a nawet obtarłem staruszkę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cud odwagi, w istocie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A tak jest, na Zeusa!</wers_cd>/
Ale czyś ty się nie bał, słuchając słów huku/
I groźnych klątw?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na Zeusa, ani mi się śniło.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc dobrze; skoro tedy masz taką odwagę./
Zamieńmy nasze role! Bierz lwa i maczugę,/
Bądź Heraklem, gdy nie zna twoje serce trwogi,/
Ja zaś będę na odwrót --- twoim pacholikiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niechże ta, niechże, dajcie! Cóż robić, trza słuchać.</strofa>
<didaskalia>Przebierają się, zamieniwszy role.</didaskalia>
<strofa>No, teraz na Herakla-Ksantiasa rzuć okien!/
Czy jestem tchórzem, gadaj, czy mam postać twoją?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa, wykapany skurczybyk z Melity<pt><slowo_obce>skurczybyk z Melity</slowo_obce> --- w Melite, zachodnim krańcu Aten, była sławna świątynia Heraklesa, z posągiem znanym powszechnie, dłuta jednego z Fidiaszowych uczniów, Ageladasa.</pt>!</strofa>
<didaskalia>dźwigając nosidła z jukami</didaskalia>
<strofa>A zatem ja mam dźwigać teraz owe torby.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Podwoje otwierają się powoli. <osoba>Dionizos</osoba> w strachu wskakuje za <osoba>Ksantiasa</osoba>, który groźnie podnosi maczugę, gotów walczyć przeciw wszelkim monstrom piekielnym, jakie zapowiedział <osoba>Ajakos</osoba>. Ukazuje się śliczna <osoba>panna dworska</osoba> z fraucymeru Persefony.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA X</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Chór</osoba> i <osoba>Panna dworska</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485777878873-1981162199"/><motyw id="m1485777878873-1981162199">Gość</motyw>PANNA DWORSKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Witaj nam, Heraklesie, proszę, racz wejść do nas!/
Gdy usłyszała nasza bogini, żeś przybył,/
Kazała piec chleb zaraz, nagotować bobu/
I prażuchy coś ze trzy albo ze dwa kotły,/
Wołu całego pieką na węglach żarzących,/
Robią pączki, kołacze... racz wejść, pani prosi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>gburowato</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Bardzo pięknie dziękuję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA DWORSKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na Apolla! Nigdy</wers_cd>/
Nie pozwolę ci odejść: ależ tam się właśnie/
Rumieni pieczeń z ptaków, smażą naleśniki/
I wino przyprawiają najsłodsze. Wejdź tylko!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mocno dziękuję.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA DWORSKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>ciągnie go za lwią skórę</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Głupstwo, ja ciebie nie puszczę.</wers_cd>/
Wiesz? Jest tam już fletnistka i to cud dziewczyna,/
Jest też tancerek kilka, dwie czy trzy, nie pomnę<pe><slowo_obce>pomnieć</slowo_obce> (daw.) --- pamiętać.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>żywo</didaskalia>
<kwestia><strofa>Są, powiadasz, tancerki?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PANNA DWORSKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Młodziutkie, świeżutkie,</wers_cd>/
I właśnie sobie teraz włoski wyskubały!/
Lecz wejdź, bo kucharz prawie chciał pieczeń wyjmować/
I stół jadalny nawet przed chwilą nakryto.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zmienia ton i zamiar</didaskalia>
<kwestia><strofa>Idź zatem i zapowiedz najpierwej tancerkom,/
Które u was czekają, że sam wnet przybędę.<end id="e1485777878873-1981162199"/></strofa>
<didaskalia><osoba>Panna dworska</osoba> odchodzi.</didaskalia>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<strofa>A ty chłopie marsz za mną, niosący me rzeczy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola! Wstrzymaj się acan! Czyś to wziął za prawdę,/
Gdy ja w żarcie zrobiłem z ciebie Heraklesa?/
Dajże pokój tym dąsom, mój miły Rudasku,/
I na powrót zabieraj na plecy me sakwy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż to znowu? Nie myślisz Waszeć<pe><slowo_obce>waszeć</slowo_obce> (daw.) --- skrócona forma grzecznościowa: waszmość, tzn. wasza mość, wasza miłość.</pe> mi odbierać/
Tego, coś sam darował?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wydzierając maczugę</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie myślę, lecz biorę:</wers_cd>/
Zdejm lwicę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z patosem</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dobrze --- zdejmę, lecz bogów na świadki</wers_cd>/
Wzywam, im polecając teraz moją krzywdę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakich ty bogów wzywasz? Czyż to nie błazeństwo,/
Myśleć, że ty, niewolnik, śmiertelny, być możesz/
Synem Alkmeny!!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgoda. Niech tak będzie, bierz lwa:</wers_cd>/
,,Przyjdzie koza do woza", jeśli bóg pozwoli!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ksantias</osoba> i <osoba>Dionizos</osoba> przebierają się, a <osoba>chór</osoba> śpiewa zwrócony do <osoba>Dionizosa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<nota><akap>strofa (534--548)</akap></nota>

<kwestia><strofa>To są sprawki godne człeka,/
Co rozumem się przechwala,/
<wers_wciety typ="2">Co obwąchał każdy żłób:</wers_wciety>/
Zawsze na czas tam ucieka,/
Gdzie nie miota łodzią fala.../
<wers_wciety typ="2">Nie stać mu jak ryty słup,</wers_wciety>/
Co ma wiecznie jedno lice!/
Lecz kierować tam źrenice,/
<wers_wciety typ="2">Kędy wionie milszy wiew...</wers_wciety>/
Spryt i rozum mu pozwala!/
<wers_wciety typ="2">Znam! To Teramena śpiew!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale czyż nie głupstwo grube,/
Abym Ksantię --- niewolnika/
<wers_wciety typ="2">Na kobiercze puchy słał?</wers_wciety>/
By tancerki pieścił lube,/
By mi wołał: ,,Daj nocnika",/
<wers_wciety typ="2">A ja tylko patrzeć miał,</wers_wciety>/
Dusząc mego brysia w łapie???/
Aż gdy na nich się zagapię,/
<wers_wciety typ="2">On, jak zwykle, łotr i gbur,</wers_wciety>/
Bęc mnie w gębę, nieszczęśnika,/
<wers_wciety typ="2">Zbije zębów przedni chór?</wers_wciety></strofa></kwestia>

<didaskalia>Wpadają dwie <osoba>karczmarki</osoba>, każda z chłopakiem z prawej strony od widzów.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Chór</osoba> i <osoba>Karczmarki</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Platano! Hej, Platano, pójdź tu, oto rabuś,/
Co raz przybył do naszej budy, co to zeżarł/
Szesnaście chleba naraz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<didaskalia>zbliża się, patrzy na <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>O dla boga, prawda,</wers_cd>/
A dy to ten wisielec!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na kimś to się skrupi!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tyś dwadzieścia porcji pieczeni pochłonął,/
Po pół obola sztuka!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ktoś to będzie płacił...</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tyś zeżarł wszystek czosnek!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie bredź, głupia babo!</wers_cd>/
Sama nie wiesz, co pleciesz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to, czy żeś myślał,</wers_cd>/
Że cię nie poznam, skoro koturny obujesz?/
Lecz to nie koniec jeszcze, a wędzonka moja?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A moja bryndza, ser mój świeżuteńki, to nic?/
Połknąłeś moje serki razem z plecionkami!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A potem, gdy zbójowi mówię, by zapłacił,/
To, wytrzeszczywszy ślepie, jak nie huknie na mnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>chyłkiem do <osoba>szynkarek</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>To właśnie jego zwyczaj. On tak zawsze, znam go.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A potem dobył majchra<pe><slowo_obce>majcher</slowo_obce> (gw.) --- nóż.</pe>, udając wariata...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach tak, moja sieroto!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>My się obie bały</wers_cd>/
Tak, żeśmy ledwie, ledwie na stryszek wylazły.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A wtedy ukradł kołdrę i wyniósł się wreszcie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>chyłkiem</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ho! On to dobrze umie. Lecz trzeba coś działać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do swego pachołka</didaskalia>
<kwestia><strofa>Leć, wołaj mi patrona narodu, Kleona<pt><slowo_obce>Kleon</slowo_obce> --- Kleon ,,garbarz" odegrał po śmierci Peryklesa bardzo ważną rolę w Atenach: wojnę ze Spartą prowadził na ogół zwycięsko, ale jego krwiożerczość względem sprzymierzeńców oraz niskie, ochlokratyczne zapędy usposobiły doń źle Arystofanesa. Przeciw niemu wymierzona jest komedia tegoż autora pt. <tytul_dziela>Rycerze</tytul_dziela>.</pt>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do swojego</didaskalia>
<kwestia><strofa>A mnie tu Hyperbola<pt><slowo_obce>Hyperbolos</slowo_obce> --- również demagog, ale o bardzo małym znaczeniu. Obaj już nie żyją, więc w Hadesie trudnią się, jak ongi na świecie, pieniactwem i tu również są trybunami motłochu.</pt> przyślij, gdzie go spotkasz.</strofa>
<didaskalia>Chłopaki pędem wybiegają.</didaskalia>
<didaskalia>do <osoba>pierwszej</osoba></didaskalia>
<strofa>Już my go tu sprościmy<pe><slowo_obce>sprościć</slowo_obce> --- wyprostować.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba> podchodząc</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>O zbójecka paszczo!</wers_cd>/
Hej! z radością bym tobie kamieniem wybiła/
Wszystkie kielce<pe><slowo_obce>kielce</slowo_obce> --- kły.</pe>, którymi pożarłeś mi towar!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLATANA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja bym cię do Otchłani na łeb strącić rada!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PIERWSZA KARCZMARKA</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja bym sierpem urznęła gardziel, którą przeszło/
Wszystko jadło do brzucha! Idźmyż po Kleona!/
On ci to z paszczy wydrze, gdy przed sąd zawezwie!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Przekupki</osoba> wybiegają za chłopakami.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Chór</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ksantiasa</osoba> słodko</didaskalia>
<kwestia><strofa>Żeby mnie piorun strzelił, ja kocham Rudaska!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem ja, wiem już... co myślisz, daj pokój tym trelom./
Heraklesem nie będę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ, jakże można,</wers_cd>/
Mój Ksanteczku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>naśladując i powtarzając dosłownie wyrazy <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ bo ,,jak mogę być synem</wers_cd>/
Alkmeny, ja --- śmiertelny, ja --- niewolnik --- sługa"?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem ja, wiem, że się gniewasz. Masz zupełną słuszność/
I gdybyś mnie bił nawet, nie pisnąłbym słówkiem./
Lecz jeśli ci w przyszłości cokolwiek odbiorę,/
Niech sam marnie przepadnę wraz z żoną i dziećmi;/
Ze wszystkim... i z kaprawym nawet Archedemem<pe><slowo_obce>Archedemos</slowo_obce> --- wspomniany powyżej wichrzyciel.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wierzę twojej przysiędze i przyjmuję rolę.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Przebierają się po raz trzeci.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewa zwrócony do <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>

<nota><akap>antystrofa (590--604)</akap></nota>

<kwestia><strofa><begin id="b1485778073852-652222084"/><motyw id="m1485778073852-652222084">Bóg</motyw>Teraz twoją będzie sprawą,/
Gdy się boga strój przywdziało,/
<wers_wciety typ="2">Odrzuciwszy brzemię juk,</wers_wciety>/
Rześką szczycić się postawą,/
Groźnym okiem patrzeć śmiało,/
<wers_wciety typ="2">Jak to czyni prawy<pe><slowo_obce>prawy</slowo_obce> (daw.) --- prawdziwy.</pe> bóg,</wers_wciety>/
Któremu się równać kwapisz.<end id="e1485778073852-652222084"/>/
Lecz jeżeli się poszkapisz<pe><slowo_obce>poszkapić się</slowo_obce> (pot.) --- nie podołać czemuś a. pomylić się w czymś. </pe>/
<wers_wciety typ="2">W czynie, słowie choć na włos,</wers_wciety>/
Tobół twoje grzeszne ciało/
<wers_wciety typ="2">Musi dźwigać! Taki los!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wasza rada --- niezła wcale/
I ja właśnie w głowie mojej/
<wers_wciety typ="2">Nicowałem myśli te;</wers_wciety>/
Wiem to z góry doskonale,/
Że się znowu pan przestroi,/
<wers_wciety typ="2">Jeśli szczęście spotka mnie.</wers_wciety>/
Ano, niech tam, nie dbam o to./
Zucha będę grał z ochotą,/
<wers_wciety typ="2">Wkoło groźny miotał wzrok.</wers_wciety>/
Lecz już słychać zgrzyt podwoi,/
<wers_wciety typ="2">Robię tedy śmiały krok!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<didaskalia>Brama z trzaskiem otwiera się: wypada odźwierny <osoba>Ajakos</osoba> z nahajką<pe><slowo_obce>nahajka</slowo_obce> --- skórzany bicz z krótką rączką.</pe> w ręku, za nim dwaj draby w strojach scytyjskich<pe><slowo_obce>dwaj draby w strojach scytyjskich</slowo_obce> --- w staroż. Atenach miejskie siły porządkowe stanowił oddział Scytów, członków koczowniczego ludu z płd. Ukrainy i Krymu.</pe>; <osoba>Ajakos</osoba> wskazuje im <osoba>Ksantiasa</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Ksantias</osoba>, <osoba>Ajakos</osoba>, <osoba>Chór</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>odźwierny</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dalej! Wiązać mi zaraz tego porwikundla!/
Będzie łoza<pe><slowo_obce>łoza</slowo_obce> --- długa gałązka, zwłaszcza wierzbowa, witka; tu: chłosta.</pe>! No, brać go!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>naśladując słowa <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na kim to się skrupi.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>broniąc się maczugą, do łapaczy</didaskalia>
<kwestia><strofa>Precz z oczu! Wara tykać.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak? Jeszcze śmiesz brykać!</wers_cd></strofa>
<didaskalia>krzycząc do bramy bardzo donośnie</didaskalia>
<strofa>Hej Garbusie, Pluchaczu, hej i ty, Pukała,/
Sam tu<pe><slowo_obce>sam tu!</slowo_obce> (daw.) --- chodź tu! podejdź!</pe> do mnie! Bić, wiązać mi tego junaka!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wypadają piekielni łapacze, rozbrajają i dzierżą <osoba>Ksantiasa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nie jest to bezczelność, że śmie się bić jeszcze,/
Chociaż kradł cudze dobro?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ba! To rzecz szczególna.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to rzecz niesłychana!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Lecz przebóg! Słuchajcie:</wers_cd>/
Jeślim tu był już kiedy albo jeślim ukradł/
Choć ździebełko w podziemiu, niech mnie piorun spali!/
A jednak zrobię chętnie poświęcenie z siebie:/
Masz tu mojego ciurę<pe><slowo_obce>ciura</slowo_obce> (daw.) --- pachołek, sługa wojskowy.</pe>, więc bierz go na męki!/
Jeżeli z jego zeznań docieczesz mej winy,/
Możesz mi kark ukręcić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazując na <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jego brać na męki?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wszelakiego rodzaju: oto na drabinie/
Skrępowanego zawieś, wal batem, drzyj pasy,/
Łam kołem, lej do nosa wrzącej smoły z octem,/
Pal zapieczoną cegłą, no... i tym podobnie,/
Tylko go nie bij młodym cybuchem cebuli!<pt><slowo_obce>Tylko go nie bij młodym cybuchem cebuli!</slowo_obce> --- w Atenach straszono pieszczochów i pieszczoszki, dzieci małe, obiciem zielonymi cybuchami (pędami czosnku lub cebuli).</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sprawiedliwe twe głowa. Gdybym ci zaś chłopa/
Okaleczył na mękach, będziesz miał zapłatę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>pospiesznie</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nie potrzeba. Masz, bierz go i prowadź na męki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie. Tutaj pozostanie, by zeznał do oczu<pe><slowo_obce>zeznał do oczu</slowo_obce> --- zeznał przed czyimiś oczami, tj. w obecności jakiejś osoby.</pe>.</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia><strofa>Szybko zrzucaj te łachy, lecz ostrzegam, nie mów/
Żadnych kłamstw ni wykrętów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ku któremu podchodzą łapacze, woła groźnie</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zasię!!!<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> (daw.) --- wara, precz.</pe> Kto bądź jesteś</wers_cd>/
Nie radzę ci --- mnie --- <wyroznienie>boga</wyroznienie> --- na tortury ciągać,/
Bo inaczej następstwa sam sobie przypiszesz!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co ty breszysz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jam jest bóg Dioniz, syn Zeusa,</wers_cd>/
Ten tam to mój niewolnik, pachoł. <wyroznienie>Tak ja mówię</wyroznienie>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Słyszysz to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dyć<pe><slowo_obce>dyć</slowo_obce> (gw.) --- przecież.</pe> mam uszy. A przeto tym bardziej</wers_cd>/
Ochłostać go należy, gdyż jestli<pe><slowo_obce>jestli</slowo_obce> (daw.) --- jeśli.</pe> on bogiem,/
To nie będzie czuł chłosty!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wszak i ty się bogiem</wers_cd>/
Podajesz, przeto weźmiesz równą porcję batów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Uwaga wcale słuszna, a który się pierwej/
Zdradzi płaczem lub znakiem, że na chłostę zważa,/
Tego nie miej za boga!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z ciebie człek rzetelny,</wers_cd>/
Tobie o <wyroznienie>prawdę</wyroznienie> idzie. A więc zdejmcie szatki!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z obnażonymi tyłami stają ten z tej, tamten z drugiej strony.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakże nas o tę <wyroznienie>prawdę</wyroznienie> będziesz badał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Prosto,</wers_cd>/
Będę bił na przemiany<pe><slowo_obce>na przemiany</slowo_obce> --- dziś: na przemian.</pe>.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Uderza <osoba>Ksantiasa</osoba>, który udaje, że nawet nie wie o tym.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Bardzo pięknie; bij więc,</wers_cd>/
I bacz, czy ci się ruszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już cię uderzyłem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa, anim wiedział.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tego zatem palnę.</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Bije <osoba>Dionizosa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>udaje, że nie czuł</didaskalia>
<kwestia><strofa>No, będzie dziś?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W tej chwili właśnie uderzyłem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to? A jam nie kichnął?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nie wiem, nie słyszałem.</wers_cd></strofa>
<didaskalia>idzie do <osoba>Ksantiasa</osoba></didaskalia>
<strofa>Aha! Teraz kolejka na ciebie, kochasiu!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Uderza mocniej.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bij do wol...</strofa>
<didaskalia>uderzony</didaskalia>
<strofa><wers_cd>Gwałtu, rety!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Co to: ,,gwałtu, rety"?</wers_cd>/
Może cię zabolało?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Głupstwo! Ot westchnąłem,</wers_cd>/
Myśląc, kiedy to będą świątki Heraklesa/
W Dijomi<pe><slowo_obce>Dijomia</slowo_obce>, dziś popr.: <slowo_obce>Diomeja</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>Διόμεια</slowo_obce>) --- podmiejska gmina ateńska ze świątynią Heraklesa, gdzie na przełomie lipca i sierpnia obchodzono święto upamiętniające jego śmierć.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Święty człowiek. Idźmyż do drugiego.</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Bije bardzo mocno.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ojej, ojej!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Cóż ci to?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Konnicę ujrzałem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A czemu ci łzy kapią?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bo cebulę czuję.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ale to nie bolało?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ani myślę o tym.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idźmyż znów do pierwszego i spróbujmy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Au, au!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to co?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>pokazując nogę</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ciernia wbiłem do nogi, wyjmijże go, proszę!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż się to znowu znaczy? Idźmyż tam raz jeszcze.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Bije mocno.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>wrzeszczy</didaskalia>
<kwestia><strofa>Apollu!</strofa>
<didaskalia>udając, że deklamuje hymn</didaskalia>
<strofa><wers_cd>,,Który władasz w Delos czy w Pytonie!"</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ajakosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Oho! Jęknął, czyś słyszał?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Nieprawda, nieprawda.</wers_cd>/
Przypomniał mi się tylko wierszyk z Hiponaksa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ajakosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Ty z nim nic nie poradzisz, chyba wal go w sedno!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Oczywiście, na Zeusa! Wystaw no tu brzuszek!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba> nie chce, ale łapacze go przytrzymują.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ryczy uderzony</didaskalia>
<kwestia><strofa>
Posejdonie!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ktoś beknął! Ktoś naprawdę beknął.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>deklamuje szybko</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">,,Którego tronem Ajgejskie skały,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I głębie morza, i sine wały!..."</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Demetrę! Nie mogę w żaden sposób dociec,/
Który z was prawym bogiem. Ale pójdźcie za mną!/
Pan mój zaraz was pozna z łatwością lub sama/
Fersefatta<pt><slowo_obce>Fersefatta</slowo_obce> --- Persefona, żona Plutona.</pt>, bo przecie oboje bogami.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>boleśnie skrzywiony, trąc pobite miejsca</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dobrze mówisz, a jednak wolałbym, byś pierwej/
O tym sobie przypomniał, nim te wzięlim cięgi.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wszyscy aktorowie wchodzą do pałacu, <osoba>chór</osoba> zwraca się do widzów.</didaskalia>




<naglowek_akt>PARABASIS
(ZWROT DO WIDZÓW)</naglowek_akt>

<didaskalia><osoba>Chór</osoba> zwraca się pięknym, uroczystym pochodem, łamiąc się na połówki, do widzów.</didaskalia>

<nota><akap>(674--737)</akap></nota>
<nota><akap>oda czyli strofa</akap></nota>

<kwestia><strofa>Muzo przeświętej chóralnej poezji przybywaj i przystrój mi pieśń w mir i czar,/
Spojrzyj po falach narodu niezmiernych, którego powagi siedzą niezliczone,/
Chwalby godniejsze niżeli Kleofont<pt><slowo_obce>Kleofont</slowo_obce> --- por. <tytul_dziela>Wstęp</tytul_dziela>.</pt>, na wargach którego robiących wciąż gwar,/
<wers_wciety typ="2">Tracka jaskółka się drze,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Przeraźliwie piszcząc,</wers_wciety>/
Niezrozumiale pienia zawodząc w języku barbarów,/
<wers_wciety typ="2">Że zdechnie, gdyż proces ten przegra.</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_podrozdzial>EPIRRHEMA</naglowek_podrozdzial>
<didaskalia>wygłasza deklamację Przodownik pierwszego półchóru przy wtórze fletów</didaskalia>
<kwestia><strofa><begin id="b1485778363089-1598261941"/><motyw id="m1485778363089-1598261941">Prawo, Ojczyzna, Miłosierdzie</motyw>Prawo takie, że ojczyźnie rai<pe><slowo_obce>raić</slowo_obce> --- doradzać, polecać.</pe> dobro święty chór,/
Że poucza i powabia<pt><slowo_obce>poucza i powabia</slowo_obce> --- <tytul_dziela>Kazania Świętokrzyskie</tytul_dziela> [,,pobudza, ponęca i powabia"; red. WL].</pt>. Naszych myśli taki tor,/
Że należy wszystkim ziomkom zwrócić prawa, ująć mąk./
Chociaż może kto i zbłądził, gdy z Frynicha<pt><slowo_obce>Frynich</slowo_obce> --- Frynichos tu wspomniany nie ma nic wspólnego z współzawodnikiem Arystofanesa w komedii, ani z Frynichosem, tragikiem starej szkoły sprzed Ajschylosa. Jest to Ateńczyk bardzo wpływowy, przewrotny demagog, przeciwnik Alkibiadesa, potem ogłoszony przez lud zdrajcą i na rynku w Atenach zabity. (Tukidydes, <tytul_dziela>Wojna peloponeska</tytul_dziela> 8, 92). [W wyniku spisku i zamachu stanu w 411 na krótko obalono demokrację; rządy przejęła oligarchiczna Rada Czterystu, w skład której wchodził radykał Frynichos; skrajni oligarchowie z Rady Czterystu za cenę utrzymania władzy byli gotowi poddać miasto Spartanom; red. WL].</pt> jadał rąk,/
Trzeba bracia dać sposobność tym, co się potknęli raz,/
Aby naprawili błędy; trzeba, bracia, dać im czas!/
Więcej nie powinien z miasta wywołany być już nikt,/
Boć to hańba. Niewolnicy, co raz poszli w święty bój,/
Są panami na platejskich prawach<pe><slowo_obce>Niewolnicy, co raz poszli w święty bój / Są panami na platejskich prawach</slowo_obce> --- niewolnikom, którzy brali udział w bitwie pod Arginuzami, darowano wolność oraz, jak wskazuje tekst, przyznano ograniczone prawa obywatelskie, takie jak w 427 nadano uciekinierom z Platejów, po zburzeniu tego miasta przez Spartan.</pe>: to wolności cud!/
I zaprawdę, czyż nie piękna ta nagroda za krwi trud?/
Ale to jest tylko jedno, co uczynił rozum wasz:/
Godzi się więc, byście dali ubłagać się jeszcze tym,/
Którzy sami i ojce ich nieraz w krwawą poszli waśń/
Za ojczyznę. Toć krew wasza, więc odpuśćcie im już kaźń!/
Zemsty bowiem się wyrzekłszy, my, z natury mędrców lud,/
Wszystkich ziomków łatwo zgarniem w jeden wielki bratni ród/
Uprawnionych synów miasta, którzy pójdą w morski bój!/
Lecz jeżeli teraz pycha lub was olśni pochlebstw rój,/
Kiedy gród i jego sprawy chwieją się na łasce fal,/
Wątpić musim, czy nam kiedy wróci rozum, wróci żal!<end id="e1485778363089-1598261941"/></strofa></kwestia>

<nota><akap>antoda czyli antystrofa</akap></nota>

<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">Jeżeli mnie spryt nie myli,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Umiem patrzeć na wskroś łona:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Znam takich, co będą wyli!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Słuchaj, małpo utrapiona,</wers_wciety>/
Kleigenesie<pt><slowo_obce>Kleigenes</slowo_obce> --- o Klejgenesie niewiele dowiedzieć się można. Przyjaciel Kleofonta, był czynny przy wypędzeniu Alkibiadesa (407), działał przeciw zawarciu pokoju, nadto jako właściciel podrzędnych łaźni słusznie przez Arystofanesa wzgardliwie wyśmiany. Znienawidzony, nie wychodził bez palicy.</pt> ty malutki, najpodlejszy sługo łaźni,/
Królu mydlin, podrabiaczu mydła własnej wyobraźni!/
<wers_wciety typ="2">Sprawa dobra poszła w górę!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Drżyj, pijaku, o swą skórę!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Obedrą cię do szeląga,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Kiedy będziesz szedł bez drąga!</wers_wciety></strofa></kwestia>

<naglowek_podrozdzial>ANT-EPIRRHEMA</naglowek_podrozdzial>

<didaskalia>wygłasza Choregos drugiego półchóru</didaskalia>
<kwestia><strofa>Nieraz miasto doznawało siła złego z tych dwu stron:/
Są obywatele prawi, ale za to złych jak wron!/
Jest moneta stara, dobra, ale jest i nowych norm,/
My już groszy staroświeckich, szczerosrebrnych, pięknych form/
--- I w Helladzie, i w Barbarów kraju pewny był ich dźwięk ---/
My tych groszy już nie chcemy! Lecz jest za to nowa miedź,/
Bita wczoraj i przedwczoraj! Stempel na niej zżarła śniedź!/
Ludzi zacnych i rozsądnych, pięknych dusz i pięknych ciał,/
Miłujących dzielność, sztukę, chór, muzyki święty szał,/
W błoto tłoczym, a podnosim tych miedzianych z kału dna,/
Obcych, nędznych i bezczelnych! Każdy z nich do zguby pcha./
Dawniej miasto ni na żertwy<pt><slowo_obce>żertwy</slowo_obce> --- w czasie świąt Thargelia palono na stosie dwóch zbrodniarzy na mocy prawa skazanych już na śmierć, jako ofiary pojednawcze za ogół ludu. Palenie odbywało na na wybrzeżu morza, po czym popioły rozsypywano. Ofiary te nazywam starym językiem: żertwy, tj. ofiary całopalne.</pt> nie chciałoby takich szuj!/
Lecz się teraz z nich otrząście, dzielnych bierzcie wy na bój!/
Wszystko jedno, czy zwyciężą, czyli<pe><slowo_obce>czyli</slowo_obce> --- ,,czy" z partykułą wzmacniającą -li; tu w znaczeniu: czy też.</pe> pójdą w morską głąb:/
Mędrzec mówi: Masz się wieszać, upatrz sobie piękny dąb!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XIV</naglowek_scena>

<didaskalia>Z pałacu wychodzą odźwierny <osoba>Ajakos</osoba> i <osoba>Ksantias</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa zbawiciela! Zacny jakiś szlachcic/
Twój pan!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Szlachetny szlachcic, widać to od razu:</wers_cd>/
Zna się tylko na dwojgu, winie i dziewczynie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale że cię nie wyprał, gdy się wręcz wykryło,/
Że ty niewolnik marny, udawałeś pana!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niech spróbuje!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiesz, zuchu, zrobiłeś to wszystko</wers_cd>/
Tak czysto po naszemu. Cieszy mnie to mocno.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cieszy cię? Ejże, prawda?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ jestem w raju,</wers_cd>/
Gdy mogę nakląć panu, choćby gdzie na boku.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Umiesz warczeć, gdy tęgie oberwiesz batogi/
I wynosisz się za drzwi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ arcyprzednio!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>U was roboty dużo?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Diabli mi robota!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O Zeusie pobratymie, umiesz podsłuchiwać,/
O czym mówią panowie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Z radości szaleję!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I zaraz tam za drzwiami wszystko paplać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest.</wers_cd>/
Lecz potem bal mam taki, że z uciechy leję!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O Febie<pe><slowo_obce>Feb</slowo_obce> a. <slowo_obce>Febus</slowo_obce> (mit. gr.) --- zlatynizowana forma słowa <slowo_obce>Fojbos</slowo_obce> (gr.: promienny), przydomka Apolla, boga światła i słońca, opiekuna sztuk, patrona poetów i pieśniarzy.</pe> Apollinie! Dawaj tu swą łapę,/
Pozwól się ucałować, pocałuj i gadaj,/
Na Zeusa, który dla nas jest kijów patronem,/
Co to za burda u was, wrzaski i wyzwiska?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To kłótnia Ajschylosa i Eurypidesa.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z podziwu</didaskalia>
<kwestia><strofa>Aaaaa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sprawa wielka powstała, awantura, mówię;/
Między nieboszczykami bunt i rewolucja!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jest prawo, z dawna tu ustanowione</wers_cd>/
Dla wszystkich sztuk szlachetnych, aby mistrz największy/
Spomiędzy współartystów miał stół swój w prytanii<pe><slowo_obce>prytania</slowo_obce> --- kolegium prytanów, urzędników zarządzających miastem, losowo wybieranych z Rady Pięciuset; także okres ich kadencji (1/10 roku); tu mowa o  <slowo_obce>prytanejonie</slowo_obce>, tj. oficjalnym budynku władz miejskich, gdzie zasłużonym obywatelom przysługiwały posiłki na koszt państwa.</pe>/
I tron obok samego Plutona...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rozumiem.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dopóki nie przybędzie inny większy jaki./
Wtedy musi ustąpić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Któż śmiał Ajschylosa</wers_cd>/
Niepokoić?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Toż siedział na tragicznym tronie,</wers_cd>/
Arcymistrzem swej sztuki będąc.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Któż go wygryzł?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy tutaj Eurypides zstąpił, przedstawienie/
Dał przed bandą złodziejów kąpielowych, zbójów,/
Rzezimieszków, włamaczy, zbirów, ojcobójców./
A jest tu tej hołoty huk, ot, jak w Hadesie./
Ci słuchając tych kruczków, wykrętasów, zwrotów,/
Zwariowali do reszty: zrobili go mistrzem,/
A on, poparty przez nich, targnął się na stolec,/
Gdzie Ajschylos siadywał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Bili kamieniami?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Bili weń, ale naród wołał, aby złożyć/
Sąd, który z nich w swej sztuce mistrzem się pokaże.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Naród tych łotrów?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest. Wrzeszczał wniebogłosy!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Byli tu przecież inni, stronnicy Ajschyla!
</strofa></kwestia>

<didaskalia>Zwraca się do widzów.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale liczba szlachetnych tu, patrz, jaka mała!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż więc Pluton z tym fantem zamierza uczynić?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zapasy nam wyprawi, próbę i sąd sztuki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Ależ bo czemu tronu <wyroznienie>Sofokles</wyroznienie> nie zajął?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie chciał tego, na Zeusa! Skoro tutaj zstąpił,/
Ucałował Ajschyla, prawicę uścisnął,/
Chociaż mu się Ajschylos sam usuwał z tronu./
Teraz zaś postanowił czekać, jak w odwodzie./
Jeśli Ajschylos wygra, to go uzna chętnie;/
Jeśli nie, z Eurypidem wystąpi do walki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A więc zacznie się heca?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest, za chwileczkę:</wers_cd>/
Właśnie tu, na tym miejscu, wnet się zakotłuje/
I na ogromną wagę wpakują poezję!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co? Na kramarską wagę wysypią tragedię?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ba, i prawidła<pe><slowo_obce>prawidło</slowo_obce> --- forma (najczęściej drewniana) o kształcie stopy, służąca do wyrobu, rozciągania bądź utrzymania fasonu obuwia.</pe> wniosą, łokieć<pe><slowo_obce>łokieć</slowo_obce> --- tu: miarka używana przez kupców do odmierzania długości sukna itp.</pe> od wyrazów,/
I formy czworoboczne...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cegłę robić będą?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I kliny, i podziałki. Eurypides twierdzi,/
Że będzie każde słowo tragedii rozmierzał.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sądzę, że się Ajschylos bardzo teraz sierdzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak byk poziera, groźnie pochyliwszy rogi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A kto im będzie sędzią?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W tym ci sęk nie lada,</wers_cd>/
Uznali bowiem obaj, że tutaj brak mądrych.</strofa>
<didaskalia>pokazuje na widzów</didaskalia>
<strofa>Ajschylos nie chciał nawet Ateńczyków wybrać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KSANTIAS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sądził słusznie, że ogół z nich to rzezimieszki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJAKOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Innych ma on za błaznów, by się poznać mogli/
Na wartości poetów. Przeto panu twemu/
Rzecz oddali; on przecie rzeczoznawca, majster./
Lecz wejdźmy, bo panowie, kiedy się zawezmą,/
To się nam bardzo łatwo dostaną batogi.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wbiegają w dom.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<nota><akap>śpiew (814--819)</akap></nota>

<kwestia><strofa>Oto gniewem wybuchnie gromowładny wieszcz,/
Aż przez białka źrenicą dziki błyśnie szał,/
Gdy zobaczy, jak rywal na krytyczny bój/
Ząbki ostrzy i wdziewa swój wojenny strój!</strofa>
<strofa>Z jednej strony huf w szyszakach pióropusznych rytmów./
Wódz potrząsa grzywą hełmu i grzywą czupryny,/
Brwi namarszczy, głosem ryknie, na wroga wyzionie/
Wiersze jak maczugi kute --- oddechem olbrzyma/
Rwąc na drzazgi przeciwnika ni to morski orkan.</strofa>
<strofa>Z drugiej strony huf otrębów i na szczudłach wióry./
Wódz się czai, mistrz na gębę, wyrazów oprawca,/
Jęzor lata jak kołowrót, wargi drżą złośliwie;/
Jak pochwyci w swoje szpony rytm tubalnych dźwięków,/
Będzie go krytycznym zębem szarpał, darł ze skóry!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Z pałacu wychodzą <osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Eurypides</osoba>, <osoba>Ajschylos</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XV</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Eurypides</osoba>, <osoba>Ajschylos</osoba>, <osoba>Chór</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Dajże pokój. Powiadam: nie porzucę stolca,/
Twierdzę bowiem, że lepszym odeń jestem w sztuce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Ajschylu, czemu milczysz, słyszysz, co powiada?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Obwija się w płaszcz dumy, jak to zawsze czyni/
W tragedii, aby zyskać urok tajemniczy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szalona głowo, przestań, nie przesadzaj słowy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Znamy się bardzo dobrze, ja na wskroś przejrzałem/
Tego wieszcza dzikunów o butnej fantazji./
Ma on ci gębę sprośną, wyuzdaną, wrota/
Nieprzegadane, blagi, huku-puku, pełne!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ślicznie, synu boginki z widłami od gnoju<pe><slowo_obce>synu boginki z widłami od gnoju</slowo_obce> --- przytyk do niskiego pochodzenia Eurypidesa: jego matka miała być handlarką jarzyn.</pe>,/
Śmietnika klątw i wyzwisk ordynarnych, grubych,/
Obszarpańców poeto i dziadów patronie!/
Pamiętaj, pożałujesz tych słów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dajże pokój,</wers_cd>/
Ajschylu, bo wątroba od gniewu ci spłonie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie! Ja temu poecie kalek i dusz chorych<pt><slowo_obce>poecie kalek i dusz chorych</slowo_obce> --- Niemcy również nazywają Przybyszewskiego: <slowo_obce>Kranker Seelen Dichter</slowo_obce>.</pt>/
Wpierw pokażę, na kogo porwać się ośmielił!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hej! Baranka czarnego niech tu daje służba!/
Hej, ofiarnik! Huragan wybuchnie, jak widzę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Błazeńskich z Krety pieśni<pe><slowo_obce>Błazeńskich z Krety pieśni</slowo_obce> --- Eurypides posługiwał się nowinką, której twórcami mieli być Kreteńczycy: stosował monodie, solowe pieśni śpiewane przez aktorów.</pe> rymotwórco lichy,/
Coś wprowadził na scenę kazirodne<pe><slowo_obce>kazirodny</slowo_obce> (daw.) --- kazirodczy.</pe> śluby!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wstrzymuj się w gniewie, wstrzymuj, czcigodny Ajschylu,/
A ty --- przed gradu chmurą, nędzny Eurypidzie,/
Umykaj, co tchu starczy, jeżeli masz klepki,/
Bo jak cię palnie w złości tak rymem od serca,/
To ci ze łba wyleci tragedia <tytul_dziela>Telefos</tytul_dziela><pe><slowo_obce>Telefos</slowo_obce> (mit. gr.) --- król Myzji, sojusznik Achajów podczas wojny trojańskiej, tytułowy bohater zaginionej sztuki Eurypidesa. Rana, którą zadał Telefosowi Achilles w nogę, nigdy się nie goiła, mogło ją uleczyć jedynie to samo ostrze.</pe>!</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<strofa>Ty Ajschylu, bez gniewu, owszem z łagodnością/
Dowódź, słuchaj dowodów. Wcale nie przystoi,/
Aby się wieszcze lżyli jak przekupki z placu;/
A ty huczysz natychmiast jak dąb, kiedy płonie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gotów jestem do boju i gryźć nie przestanę,/
Gryźć będę, a zechceli<pe><slowo_obce>zechceli</slowo_obce> --- daw. konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: jeśli zechce.</pe>, niechaj i on gryzie/
Dialogi i chóry, i tragiczne żyły,/
Na Zeusa: i <tytul_dziela>Peleusa</tytul_dziela>, <tytul_dziela>Eola</tytul_dziela> i inne/
Tragedie moje własne, zwłaszcza też <tytul_dziela>Telefa</tytul_dziela>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż więc ty teraz na to? Powiadaj, Ajschylu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie chciałem tego sporu tu, w tym miejscu, zwodzić,/
Walka bowiem nierówna i broń także.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Jak to?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Moja poezja żyje, nie umarła ze mną,/
Jego zmarła z nim razem, więc ma ją pod ręką./
Jednak, skoro tak sądzisz, walkę podjąć trzeba.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Niechaj tam który poda kadzidła i ognia./
Niech się pomodlę naprzód, zanim sądzić będę/
Ono<pe><slowo_obce>on, onego</slowo_obce> (daw.) --- ten, tego a. on, jego; tu B. lp r.n. <slowo_obce>ono</slowo_obce>: to.</pe> igrzysko sztuki w sposób najzgodniejszy/
Z poezji zasadami.</strofa>
<didaskalia>do <osoba>chóru</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>Wy Muzom śpiewajcie!</wers_cd></strofa></kwestia>

<didaskalia>Przynoszą kadzielnice i ogień. <osoba>Dionizos</osoba> kadzi ołtarz.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XVI</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiewa</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="2">O Muzy, wy dziewięć cór świętych Dyjosa<pe><slowo_obce>Dyjos</slowo_obce>, <slowo_obce>Dios</slowo_obce> (mit. gr.) --- Dzeus, Zeus, najważniejszy z bogów, władca Olimpu, ojciec dziewięciu Muz.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Spojrzyjcie na czułe, słodkodźwięczne serca</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Mężów rymotwórczych, gdy idą do walki</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Na zmyślne i kręte wyrazów igraszki!</wers_wciety>/
Da się widzieć nam potęga ust zdolnych wyśpiewać/
Rytmy mocne jako kłody i rytmy jak wióry./
Oto turniej poetyczny przed wami się pocznie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do obu wieszczów</didaskalia>
<kwestia><strofa>I wy się też pomódlcie, nim rymy spuścicie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>modli się i prószy kadzidłem na ogień</didaskalia>
<kwestia><strofa>Demetro, coś mi serce wykarmiła pieśnią,/
Zwól<pe><slowo_obce>zwolić</slowo_obce> (daw.) --- pozwolić.</pe>, niech stanę się godnym twych świętych tajemnic!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>I ty przyrzuć kadzidła!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>odwraca się wzgardliwie od ołtarza</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Obejdzie się, nie chcę;</wers_cd>/
Inni bogowie moi, do których się modlę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jacyś prywatni, nowi, dopiero spod stempla?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tak jest.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Przyzywaj tedy swoich nowych bogów!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>patrząc w niebo</didaskalia>
<kwestia><strofa>Eterze, mój żywiole, Gębo, Kołowrocie,/
Wszechrozumie<pt><slowo_obce>Wszechrozum</slowo_obce> --- Eurypides, <slowo_obce>novi aevi praeco</slowo_obce>, herold nowego wieku i pokolenia składa ofiarę Bóstwu swemu, Wszechrozumowi. Wielka Rewolucja Francuska wali ołtarze dawne a stawia nowe dla nowego bóstwa Rozumu, <slowo_obce>la Raison</slowo_obce>.</pt>, wy, Nozdrza Węszące, dozwólcie,/
Niech dobrze krytykuję wiersze, które schwycę.</strofa></kwestia>




<naglowek_akt>AGON
(TURNIEJ)</naglowek_akt>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I nam także słyszeć zda się,/
Jak spór mistrzów się odbędzie,/
Jak szykiem uderzą na się<pe><slowo_obce>na się</slowo_obce> (daw.) --- na siebie.</pe>/
Chóry, dialogi w pędzie!/
Język bowiem rozjuszony,/
U obydwu wola śmiała,/
W piersiach serca jako dzwony,/
Umysł twardy ni to skała./
Ten koncepty dworne rzuci,/
Subtelności swej dowody;/
Tamten zaraz go ukróci,/
Puści rytmy jako kłody/
I rozbije w puch, rozniesie/
Zwrotne harce na frazesie!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XVII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teraz macie tu natychmiast deklamować pięknie, dwornie,/
Nie powtarzać nic cudzego, nie kryć prawdy, choć pozornie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jakim jestem ja poetą, to wam powiem na ostatku./
Naprzód tutaj udowodnię, że wróg mój był samochwalcą/
I oszustem, bo w teatrze oszukiwał swoich widzów,/
Durnych dudków, na Frynicha<pt><slowo_obce>Frynich</slowo_obce>, syn Polifradmona ---  należy do najstarszych tragików. Żył około r. 500. Dramaty jego miały budowę bardzo prostą: używał jednego tylko aktora; akcja ustępuje u niego całkowicie na plan drugi wobec partii chórowych.</pt> nudnych sztukach utoczonych./
Naprzód tedy dał na scenie jedną postać zasłoniętą;/
Achillesa lub Niobę, nieme maski dla tragedii,/
Ale twarz im zakrył szczelnie, więc na scenie nic nie mówią...<pe><slowo_obce>Achillesa lub Niobę (...) na scenie nic nie mówią</slowo_obce> --- w niezachowanych sztukach Ajschylosa: <tytul_dziela>Okup za Hektora</tytul_dziela> (znanej też jako <tytul_dziela>Frygowie</tytul_dziela>) oraz <tytul_dziela>Niobe</tytul_dziela>.</pe></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, na Zeusa, tak zupełnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Chór zaś dreptał nieustannie,</wers_cd>/
I piał hymnu cztery sążnie<pe><slowo_obce>sążeń</slowo_obce> --- daw. jednostka długości, równa szerokości rozpostartych ramion dorosłego mężczyzny, tj. ok. 1,8--2 m.</pe>! Tamci za to wciąż milczeli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ach! Ta cisza uroczysta --- ona mnie cieszyła więcej/
Niźli modne dziś gadanie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jesteś głupi, mój mospanie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem, mówili mi to nieraz. Cóż więc dalej on nabroił?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Sama blaga, a widzowie siedzą cicho w tej nadziei,/
Że Niobe choć raz jęknie... i tak dramat grał się dalej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A to łajdak! Toż, jak widzę, pięknie umie mydlić oczy.</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ajschyla</osoba>, który mruczy</didaskalia>
<strofa>Cóż ty? Jeszcze się tu zżymasz?!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cyt! Chcę dalej krytykować.</wers_cd>/
Gdy więc takie brednie płodzi, a sztuka już jest w połowie,/
Wtedy słów bawolich tuzin w hełmach i buńczukach<pe><slowo_obce>buńczuk</slowo_obce> --- tu: pęk włosia z ogona końskiego, przyczepiany do szczytu hełmu.</pe> powie,/
Słów okropnych, upiorowych, których słuchacz nie rozumie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>grozi <osoba>Eurypidesowi</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Och, ty, nędzny!!!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Milczeć teraz i zębami tu nie zgrzytać!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czyż choć raz rzekł co mądrego? Lecz Skamandry<pe><slowo_obce>Skamander</slowo_obce> (mit. gr.) --- rzeka opływająca Troję.</pe> i okopy,/
Orłolwice miedziokryte i podobne karkozłomy,/
Czego diabeł nie zrozumie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, to prawda; wszak ja kiedyś</wers_cd>/
Całą noc przemyśliwałem, co to znaczy ten kurokoń/
Białogrzywy? Jakiż to ptak?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ, głowo do pozłoty,</wers_cd>/
Wszak tu sztandar na korabiu, malowane godło perskie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jam zaś myślił<pe><slowo_obce>myślił</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma: myślał.</pe>, że to śliczny Filoksena syn, Eryksys!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Mów, co robi twój kurokoń, jakim prawem jest w tragedii?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A czy pomnisz, boży wrogu, praktyki sam jakieś czynił?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>O, na Zeusa! Jam nie robił kurokoni, kozłocapów,/
Ni potworów, jakie tkają na kobiercach krasnych perskich;/
Lecz gdym objął wraz po tobie sztukę mocno napuchniętą,/
Rozepchaną twym szalbierstwem i słowami niestrawnymi,/
Wziąłem leczyć i odtłuszczać. Zaraz tuszy jej ująłem/
Przez drobniutkie dawki piosnek, przez wywody mędrkujące/
I środki rozwalniające, jako barszczyk i kleiczek/
Z paplaniny, przecedzony przez me księgi i papiery<pe><slowo_obce>me księgi i papiery</slowo_obce> --- Eurypides posiadał dużą prywatną bibliotekę.</pe>./
Odżywiałem potem dobrze potrawką z mimicznych pieśni/
Na sosie z Kefisofonta<pt><slowo_obce>Kefisofont</slowo_obce> --- przyjaciel Eurypidesa, podobno nawet współpracownik w pracy pisarskiej.</pt> i już więcej nie paprałem,/
Anim wierszy nie nicował, lecz od razu, prosto z mostu/
Pierwszy aktor, co wychodzi, wyłuszcza genezę dramy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ale twej genealogii on nie tyka, rzecz to śliska...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dalej już od głównej roli jam nikogo nie oszczędzał./
Więc też u mnie mówią wszyscy: mówi pani i niewolnik/
Nie mniej jako sam pan domu, mówi dziewka i babunia...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Że cię też gdzie nie ubili, żeś te brednie śmiał wprowadzać!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to? Za co? Na Apolla! Wszak demokratycznie działam!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daj no pokój demokracji, dla cię śliska to materia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tych tam nauczyłem gadać...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Oj, to prawda! Szkoda tylko,</wers_cd>/
Że cię na pół nie rozdarli, nim skończyłeś tę naukę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wskazałem im też formułki, kątomierze od poezji,/
Nauczyłem myśleć, śledzić, kręcić, kochać, kokietować,/
Intrygować, węszyć, wietrzyć...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Smutna prawda, <wyroznienie>ja</wyroznienie> to mówię!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jam wprowadził tu na scenę życie w domu, sprawki nasze,/
Te codzienne, drobne, znane. Z tego bierzcie mnie na spytki.</strofa>
<didaskalia>do widzów zwrócony</didaskalia>
<strofa>To widzowie rozumieją, niech więc moją sztukę sądzą./
Alem nigdy nie junaczył, od rozumum nie odwodził,/
Ani ich nie tumaniłem, przedstawiając jakichś Kyknów<pe><slowo_obce>Kyknos</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Posejdona i Kalyke, król Kolonaj; sprzymierzeniec Trojan podczas wojny trojańskiej, zabity przez Achillesa.</pe>,/
Czy Memnonów jutrzenkowych<pe><slowo_obce>Memnon</slowo_obce> (mit. gr.) ---  syn bogini Eos (Jutrzenki), król Etiopii; sprzymierzeniec Trojan podczas wojny trojańskiej, zabity przez Achillesa.</pe>, na rumakach w dzwonki strojnych!/
Każdy pozna moją szkołę, a odróżni jego uczniów:/
Formisja i Megajneta, nieboraków, perukarzy,/
Wyrwidębów sarkastycznych, pancernych trębaczy blagi./
Z mojej szkoły zaś Kleitofont i syn mody, Teramenes<pt><slowo_obce>Teramenes</slowo_obce> --- patrz <tytul_dziela>Wstęp</tytul_dziela>. Był to arcymistrz intrygi, który z każdego niebezpieczeństwa umiał się wykręcić sianem.</pt>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teramenes? Mądra jucha, do wszystkiego, zuch nad zucha.</strofa>
<didaskalia>poważnie</didaskalia>
<strofa>Gdy na druhów gromy biją, on się skurczy, uda niskim,/
Inni giną, w pętach gniją, ten wychodzi z grubym zyskiem!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jam rodaków wprawiał głowy/
Do myślenia, pogląd nowy/
W sztuce dając i zasady./
Teraz wszystkie znają wady,/
Każdy krytykuje, bada;/
Nawet domem lepiej włada/
I rozrządza niźli pierwej:/
,,Jak tam?" --- krzyczy, pełen werwy,/
Jeszcze w progu; ,,Gdzie to, co to?"/
,,Któż to porwał?" ,,Ty niecnoto!"</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, na bogów, tak w Atenach!/
Każdy, wpadłszy, jeszcze w sieniach/
Niewolników łaje, fuka,/
Przewraca, odmyka, szuka:/
,,Gdzież ten garnek? Któż tu główkę/
Śledzia ugryzł? Kto makówkę?/
Kto zjadł czosnek, kto sardynkę?/
Oho! Już ktoś porwał rynkę?/
Znów oliwy skradli trochę!"/
Przedtem niby dudki płoche,/
Czyste gapie i niedźwiadki/
Siedzieli, ot, jak gagatki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,I ty to widzisz, przesławny Achillu!"/
Cóż więc odpowiesz, wieszczu mój, Ajschylu?/
<wers_wciety typ="4">Lecz miarkuj gniew,</wers_wciety>/
By cię nie uniósł za godności szranki!/
<wers_wciety typ="4">Prawda, że krew</wers_wciety>/
Burzy się na te oszczercze zachcianki./
<wers_wciety typ="4">Ty zemstę tłum!</wers_wciety>/
Powściągaj żagle i trzymaj co siły,/
<wers_wciety typ="4">Aż burzy szum</wers_wciety>/
Wyhuczy się i powiew wionie miły!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XVIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ty z Hellenów pierwszy piałeś niebotycznie pieśń dramatów,/
Tyś ozdobił kram tragiczny, więc wal śmiało, do stu katów!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Całe zajście jest mi wstrętne, wnętrzności się we mnie burzą,/
Że takiemu dziś chłystkowi stawać muszę ---</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<strofa><wers_cd>znaj to dobrze,</wers_cd>/
Że mi nie zabraknie broni --- więc mi zaraz tutaj mów,/
Dla jakich powodów trzeba uwielbiać poetę, wieszcza?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dla artyzmu i tendencji, by udoskonalić ziomków/
Na pożytek miasta-państwa...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jeśliś tego nie uczynił,</wers_cd>/
Lecz przeciwnie, z dzielnych, prawych, wytworzyłeś nikczemników,/
Na co wtedy zasłużyłeś?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Na śmierć z takim --- słyszysz, bratku?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zważaj tedy, jakich pierwej zdałem tobie mężów w spadku;/
Czy dorodnych i sążnistych, miłujących obowiązek?/
Nie kramarzy, nie trefnisiów, nie łotrzyków, jako teraz,/
Lecz ziejących walki żądzą, rozkochanych w kopiach, grotach,/
W hełmach buńczukowych, w kordach<pe><slowo_obce>kord</slowo_obce> --- rodzaj krótkiego miecza bądź ogólnie: broń biała sieczna.</pe>, w siedmiobyczych tarcz<pe><slowo_obce>siedmiobycza tarcza</slowo_obce> --- tarcza z siedmiu warstw byczej skóry.</pe> przewadze...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Już się wali ta parada! Zasypie mnie przyłbicami.../
Niby prawda. Ale jakże, czym żeś ich tak zbohaterzył?</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ajschylos</osoba> nie zważa, milczy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów, Ajschylu, bez urazy, opór, duma --- teraz na bok.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dałem im wojenny dramat, Aresowy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jaki dramat?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><tytul_dziela>Walka Siedmiu przeciw Tebom</tytul_dziela>. Kto w teatrze tę rzecz widział,/
Walki żądzą dyszał każdy i na wroga chciał iść w bój!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I tu właśnie rzecz chybiłeś, bo Tebanów tam przedstawiasz/
Wręcz mężniejszych niźli nasi, za to patrzą ci się baty...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wolno było iść w zawody, ale wam rzecz <wyroznienie>inna</wyroznienie><pt><slowo_obce>wam rzecz inna w głowie</slowo_obce> --- poezja Eurypidesa.</pt> w głowie.../
Potem <tytul_dziela>Persów</tytul_dziela> wystawiłem, arcydzieło mojej sztuki,/
Czym wzbudziłem w piersiach braci żądzę boju i zwycięstwa...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Radowałem się, gdym słyszał, że król Dariusz zdechł nareszcie,/
Ale twój Chór, ręce splótłszy, ot tak, ryczał: ,,Biada, biada!"</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc tak mają działać wieszcze. Uważ bowiem: od początku/
Prawdziwi poeci byli źródłem dobra dla ludzkości./
Orfeusz<pe><slowo_obce>Orfeusz</slowo_obce> (mit. gr.) --- niezrównany tracki śpiewak i poeta, swoim śpiewem uspokajał dzikie bestie i poruszał nawet rzeczy nieożywione;  w starożytności różne poematy rozpowszechniano jako rzekomo jego dzieła.</pe> święte związki stworzył i zakazał ofiar z ludzi;/
Księgę leków i uroków dał Musajos<pe><slowo_obce>Musajos</slowo_obce> (mit. gr.) --- legendarny mędrzec, kapłan i śpiewak, uważany za inicjatora poezji kapłańskiej w Attyce; z jego imieniem wiązano różne teksty mistyczne i wyrocznie.</pe>, a Hesjodos<pe><slowo_obce>Hesjodos</slowo_obce>, dziś zwykle: <slowo_obce>Hezjod</slowo_obce> (VIII--VII p.n.e.) --- epik grecki porównywany z Homerem, autor m.in. dydaktycznego poematu o rolnictwie pt. <tytul_dziela>Prace i dni</tytul_dziela>.</pe>/
Gospodarki pieśnią uczył, kiedy orać, kiedy zbierać;/
Z czegoż boski Homer słynie? Czyż nie z tego, że opiewał/
Szyki zbrojne, męstwa czyny i oręża jak zażywać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie potrafił jednak durnia Pantaklesa nic nauczyć,/
Kiedyś bowiem na procesji przypiął na tył hełm przyłbicą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Iluż innych za to dzielnych? Ot, nasz Lamach bohaterski!/
I ja, idąc w ślad Homerów, przedstawiałem bohaterów:/
Lwa Patrokla i lwa Teukra<pe><slowo_obce>Teukros</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Telamona, doskonały łucznik, w wojnie trojańskiej walczący po stronie Achajów; jeden z bohaterów <tytul_dziela>Iliady</tytul_dziela> Homera.</pe>, by dźwignąć rodaków serca,/
By silili im dorównać, gdy posłyszą hasła surmy./
Lecz, na Zeusa, jam nie tworzył nigdy ścierek, jak Stenobia/
Albo Fedra<pe><slowo_obce>Stenobia</slowo_obce> (<slowo_obce>Stenoboja</slowo_obce>), <slowo_obce>Fedra</slowo_obce> (mit. gr.) --- Stenoboja, żona władcy Tyrynsu, zakochana w Bellerofoncie, gdy spotkała się z jego strony z odmową, z zemsty oskarżyła go przed mężem o próbę gwałtu. Podobnie postąpiła Fedra, żona Tezeusza, wobec swego pasierba Hippolita. Obie były bohaterkami sztuk Eurypidesa.</pe>. Jam nie wpuszczał romansowych bab na scenę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, przebogi! Afrodyta czci od ciebie nie doznała!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mniejsza o nią --- lecz przez ciebie i twych gachów grubo czczona,/
To cię nawet kosztowało!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak, to prawda, coś tam było.</wers_cd>/
Wiarołomstwo, które wielbił, na nim w końcu się skrupiło!<pt><slowo_obce>Wiarołomstwo, które wielbił, na nim w końcu się skrupiło!</slowo_obce> --- Kefisofont, przyjaciel Eurypidesa, który miał współpracować przy tworzeniu dramatów jego, rozszerzył to współpracownictwo i na żonę mistrza. To wyszło na jaw i dlatego to podobno Eurypides porzucił Ateny i wyjechał do Macedonii.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóż Stenobie moje mogą szkodzić państwu, mój olbrzymie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co? Tyś sprawcą, że uczciwe i uczciwych mężów żony,/
Zhańbione przez twych gładyszów<pe><slowo_obce>gładysz</slowo_obce> (daw.) --- piękniś; piękny młodzieniec.</pe>, trucizną ratują sławę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Przecież nie ja wymyśliłem mit o Fedrze: zło istniało.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, istniało. Lecz <begin id="b1485699179305-577835036"/><motyw id="m1485699179305-577835036">Nauczyciel, Poeta, Sztuka</motyw>poeta winien zło omijać, kryć,/
A nie szerzyć i zachwalać! Szkolarz uczy pacholęta,/
Lecz mistrzem dorosłych ludzi jest poeta --- więc my musim/
Głosić zawsze ideały!<end id="e1485699179305-577835036"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Takie twoje ideały,</wers_cd>/
Że im prawisz o Parnasach, o innych niebotycznościach,/
Zamiast mówić raz po ludzku...?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Ależ, czarcie, to konieczność</wers_cd>/
Wielkie myśli i zamiary wyrażać wielkimi słowy./
Z drugiej strony wszak półbogi winni mówić stylem wzniosłym,/
Strój ich nawet okazalszy niż codzienna szata nasza./
Jam to wszystko zaprowadził, a <wyroznienie>tyś</wyroznienie> zepsuł!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Jak to? Zepsuł?!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tyś mocarzy w łachy ubrał, by wzbudzali większą litość/
W sercach widzów na teatrze...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Czyż i przez to zawiniłem?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak jest. Żaden bogacz nie chce bojowych korabi sprawić,/
Lecz w łachmany ustrojony piszczy, biadka, że jest dziadem!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdy w ten sposób władzę ołga, patrz, gdzie idzie: do handelku!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tyć wychuchał paplaninę i krzykliwe oratorstwo,/
Tyś wyplenił zapaśnictwo i młodzieńcy mają teraz/
Nikłe zady, ale za to paplą, bają bez ustanku./
Tyś zbuntował pomorzanów! Za mych czasów ci wioślarze/
Nie umieli nic, jak tylko żreć i ryczeć w takt do wioseł...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No --- i pierdnąć prosto w gębę najbliższego podwioślarza,/
Osikać wspólnika miski, a na lądzie troszkę kraść!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Iluż to łotrostw on jest powodem!/
Wszak on zapuścił rajfurów jad,/
Świątynie splamił Augi porodem<pe><slowo_obce>Świątynie splamił Augi porodem</slowo_obce> --- w jednej z tragedii Eurypidesa tytułowa bohaterka, kapłanka Auge, urodziła syna Telefosa w świątyni Ateny.</pe>,/
On, kazirodnej miłości swat!/
Jego damy rezonują,/
,,Być czy nie być"<pt><slowo_obce>Być czy nie być</slowo_obce> --- Szekspira <tytul_dziela>Hamlet</tytul_dziela>, monolog.</pt> deklamują./
A w mieście na tle tych bredni/
Powstał hufiec niepośledni/
Literackiej gryzipiórków hołoty:/
Darmozjadów i krzykaczy,/
Małpikrólów i gardłaczy,/
Co uwodzą na bezdroża lud złoty./
Lecz nie umie nikt z pochodnią/
Biec do mety w zawody,/
Gimnastyka dziś zbrodnią!/
Dawno wyszła już z mody!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Tak, na Zeusa! Jam od śmiechu/
Mało nie pękł, kiedy podczas/
Panateńskich świąt patrzyłem,/
Jak z pochodnią jakiś grubas,/
Tłuścioch blady, biegł zgarbiony:/
Sapał, dyszał, cuda jawił;/
Ale wraz pozostał w tyle!/
A w keramskiej bramie stali/
Chłopcy stamtąd: nuże walić/
W brzuch tłuściocha, w łydki, w bary!/
Dłoń po dłoni w zad trzaskała./
On zaś drzysnął<pe><slowo_obce>drzystać</slowo_obce> a. <slowo_obce>drystać</slowo_obce> (daw., gw.) --- mieć rozwolnienie, wypróżniać się rzadko.</pe> raz i drugi,/
Smolak zgasił, rżnął o ziemię/
I umykał, aż dudniło!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<nota><akap>śpiew, strofa (1099--1108)</akap></nota>

<kwestia><strofa>Wielka sprawa, spór zacięty, wojna sroga tu się toczy,/
Rozejm teraz niemożliwy./
Jeden bowiem prze gwałtownie,/
Drugi umie się zawrócić i atak paruje cięto./
Ale trzeba zmienić oręż!/
Jednym walka trwa za długo, inne przecież są przyrządy/
By ocenić wartość sztuki./
Więc gdy macie spór wieść dalej,/
Walczcie, mówcie, pytajcie się ze sztuk starych albo nowych!/
Ale macie ryzykować dowcip gładki i sens zdrowy!/
A jakkolwiek boicie się, że słuchacze niedouki/
Nie poznają się na razie/
Na foremnych słów zastawie./
Pomimo to nie zwlekajcie! Tak bardzo źle bowiem nie jest.../
Wszak to wszystko kute wygi;/
Głowy dobre, każdy teraz księgi czyta i w tej chwili/
Słuchać będą całą duszą/
Te natury arcyprzednie./
Więc bez trwogi mówcie, wierząc, że widzowie nie są durnie!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XIX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc do prologów jego naprzód ja się wezmę/
I krytykować będę pierwszą część tragedii/
Tego ,,mistrza nad mistrze", który wręcz niejasno/
Wypowiada osnowę głównego działania.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Któreż chcesz badać dzieło?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wszystkie prawie mógłbym,</wers_cd>/
Lecz najpierw niech wygłosi prolog z <tytul_dziela>Orestei</tytul_dziela>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Każdy ma milczeć teraz! Ty mów, Ajschylosie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>deklamuje prolog z trylogii <tytul_dziela typ="1">Oresteja</tytul_dziela>, II część <tytul_dziela typ="1">Choefory</tytul_dziela> (<tytul_dziela typ="1">Ofiarnice</tytul_dziela>):</didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Dozorco duchów z ojca świętej woli,/
Hermesie, błagam, bądź mi zbawcą, druhem./
W kraj mój przybywam, a wracam z niedoli..."</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Eurypides</osoba> przerywa gestem.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Tu chyba nic nie ganisz?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tuzin błędów znajdę!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ tu, razem wziąwszy, tylko trzy są wiersze...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>W każdym zaś byków znajdę więcej niż dwadzieścia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Widzisz, jak ty łżesz czelnie<pe><slowo_obce>czelnie</slowo_obce> (daw.) --- bezczelnie, zuchwale.</pe>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Gadaj zdrów, nie szkodzi!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ajschylu! Nakazuję milczeć teraz, albo.../
Do tych trzech wierszy swoich dołożysz coś grubo!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Mam wobec niego milczeć?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak --- i mnie masz słuchać.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od razu palnął bąka arcyzabawnego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to, gdzież ty błąd widzisz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mów zatem na nowo!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Dozorco duchów z ojca świętej woli,/
Hermesie, błagam"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa</didaskalia>
<kwestia><strofa>Wszak to Orestes mówi, stojąc na mogile/
Zmarłego ojca swego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Tak jest, jako mówisz.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc gdy mu ojciec zginął z rąk zdradzieckiej żony,/
Podstępnie zamordowan, jakże mógł on wzywać/
Hermesa, dusz dozorcę, więc dozorcę ojca,/
Który tak dozorował, że aż go zabito?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ależ ty nie rozumiesz: chodzi o Hermesa,/
Przewodnika umarłych, stróża grobów, mogił,/
Co ma powinność zmarłych pilnować od ojca!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak? Pilnować od ojca? To Zeus jest złodziejem,/
Co groby łupi, kradnie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>To ruszył konceptem:</wers_cd>/
Dionizos, bóg wina, ma dowcip wodnisty.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wygłoś teraz wiersz drugi. Ty --- czyhaj na błędy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Hermesie, błagam, bądź mi zbawcą, druhem./
W kraj mój przychodzę, a wracam z niedoli..."</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mistrz Ajschylos dwa razy powiedział to samo.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak, dwa razy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Uważaj, ja to udowodnię:</wers_cd>/
,,W kraj --- powiada --- przychodzę i wracam z niedoli";/
,,Przychodzę" zaś to samo, co ,,wracam" oznacza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa, to tak, jakby kto rzekł do kumotra:/
,,Pożycz, proszę, beczułki, lub wolisz baryłki!"</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Ależ, paplo nieznośny, to nie jest to samo./
I owszem --- doborowe są tutaj wyrazy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc jak? Wytłumacz jaśniej, nie rozumiem jeszcze!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przychodzić wolno temu, który ma ojczyznę./
Przybywa, kto z niej wyszedł bez przymusu, wolny;/
Lecz wygnaniec przybywa i wraca z niedoli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Apollona, prawda! Cóż Eurypidesie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie uznaję, że Orest powrócił z wygnania,/
Wszak potajemnie przybył, nie ufając władcom.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Hermesa, to prawda, choć jej nie rozumiem.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów dalej!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Ajschylos</osoba> milczy, rozgniewany.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Deklamujże, a żwawo, Ajschylu,</wers_cd>/
Rżnij do końca! Ty zważaj i wyłapuj błędy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,I z tej mogiły zwiastuję ci, ojcze,/
Że słucham, słyszę"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Znów masło maślane,</wers_cd>/
,,Słucham, słyszę" --- to samo dwa razy; to jasne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Do nieboszczyków mówi, ty zakuta pało,/
A do nich i trzy razy powiedzieć --- to mało!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Lecz jakież twe prologi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Doskonałe, słuchaj!</wers_cd>/
A jeżeli dwa razy to samo powtórzę/
Lub wynajdziesz gdzie łatę, napluj mi do oczu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nuże, wygłaszaj swoje, mnie słuchać wypada,/
Czy wyrazy użyte w prologach są trafne.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>wygłasza prolog z <tytul_dziela typ="1">Antygony</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Był naprzód Edyp człowiekiem szczęśliwym"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa</didaskalia>
<kwestia><strofa>Fałsz, na Zeusa, przenigdy! To nieszczęśnik z rodu,/
Bo zanim na świat przyszedł, Apollon wywróżył,/
Że ojca zamorduje; nędzarz od kolebki!/
Więc mógł być Edyp ,,naprzód człowiekiem szczęśliwym"?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Później najnieszczęśliwszym stał się był dopiero.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie, przez Zeusa, on być nim przenigdy nie przestał!/
Bo skoro się narodził, choć to sroga zima,/
Wynieśli go na pustyń w starym jakimś trzopie<pe><slowo_obce>trzop</slowo_obce> (gw.) --- stary garnek gliniany; skorupa.</pe>,/
By się nie stał, wyrósłszy, rodzica mordercą./
Z opuchłymi nogami, znajdę, Polib chował./
Pfuj! Stare babsko pojął, choć sam junak młody,/
I to swą rodną macierz. Na domiar wszystkiego/
Oczy sobie wyłupił!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do widzów</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>To do szczęścia tego</wers_cd>/
Brakuje, by wojował pod Erasynidem<pt><slowo_obce>Erasynides</slowo_obce> --- nieszczęsny, choć zwycięski admirał spod Arginuz: pierwszy został oskarżony i pierwszy z owych dziesięciu wodzów dał gardło za urojone winy (patrz <tytul_dziela>Wstęp</tytul_dziela>).</pt>!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Koszałki, a ja przecież pięknie piszę prolog!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>A ja, przebóg, nie będę pastwił się nad każdym/
Słowem twoim z osobna, lecz z pomocą bogów/
Zniszczę twoje prologi marnym słojkiem jednym!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Czym? Słoikiem? No proszę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>I to jednym tylko!</wers_cd>/
Piszesz bowiem z manierą, że da się przyczepić/
Do twoich wierszy wszystko, wszelaka ozdóbka,/
Szminka, słojek z pachnidłem, jak to udowodnię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
Zobaczymy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Ujrzymy.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Więc mów, Eurypidzie!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>deklamuje prolog z <tytul_dziela typ="1">Archelaosa</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Wieść gminna niesie, że Ajgipt na łodzi/
Wraz z pięćdziesięcią synami do Argos/
Przybywszy"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>kończy za niego</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zaciekawiony i ucieszony</didaskalia>
<kwestia><strofa>Jakiż to był ten słojek, czy nie płakał za nim?</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<strofa>Wygłaszaj inny prolog, będziemy słuchali.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Hipsipili</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Bacchus, pręt dzierżąc święty, w jagniąt runie,/
Z Parnasu schodził przy pochodni łunie,/
Pląsając"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>kończy za niego</didaskalia>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Biada nam! Już raz drugi spadł nam słojek na łeb!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mniejsza o to, nie szkodzi. Do tego prologu/
Nie potrafi przyczepić swojego słoika.</strofa>
<didaskalia>Prolog ze <tytul_dziela typ="1">Sthenoboi</tytul_dziela></didaskalia>
<strofa>,,Nikt nie był nigdy we wszystkim szczęśliwy:/
Urodzon w szczęściu, żywot frasobliwy/
Prowadząc"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Eurypidesie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Czegoż?</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiesz, co myślę: ustąp!</wers_cd>/
Bo ten flakon z perfumem woń roznosi przykrą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Demetrę, nie szkodzi, ja kpię sobie z niego.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Mów zatem coś innego, lecz chroń się słoika!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>deklamuje początek z tragedii <tytul_dziela typ="1">Fryksos</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Syn Agenora, Kadmus, gród sydoński/
Żegnając"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szalona głowo, odkup ten nieszczęsny słojek,/
Bo ci zdruzgoce wszystkie prologi do szczętu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co? Kupować? Od niego?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Tak radzę, posłuchaj!</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeszcze nie. Mam ci hurmę prologów w zapasie,/
Do których nie potrafi przylepić słoika.</strofa>
<didaskalia>Początek <tytul_dziela typ="1">Ifigenii w Taurydzie</tytul_dziela></didaskalia>
<strofa>,,Pelops do Pizy szybkimi klaczami/
Zdążając"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Eurypidesa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>A co, widzisz? Przylepił jak raz swój słojeczek.</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<strofa>Lecz ty, poczciwa duszo, przedaj mu go zaraz,/
Przecie dostaniesz nowy za grosz i piękniejszy!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Dyjosa, nie jeszcze --- mam prologów legion!/
,,Ojnej raz"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z pasją</didaskalia>
<kwestia><strofa>Dajże mi wypowiedzieć naprzód cały dwuwiersz!</strofa>
<didaskalia>Z dramatu <tytul_dziela typ="1">Ojneus</tytul_dziela>, nie sam początek, dalsza część</didaskalia>
<strofa>,,Ojnej raz piękne zebrał z pól pokosy,/
I na ołtarzu tych pierwocin kłosy/
Składając"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>
<wers_cd>Zgubił słojek z pachnidłami.</wers_cd>
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak to, podczas ofiary? Pewnie mu ktoś ukradł!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Daj pokój, mój ty złoty, niech teraz spróbuje:</strofa>
<didaskalia>Z <tytul_dziela typ="1">Melanippy</tytul_dziela></didaskalia>
<strofa>,,Zeus, jak to mówią podania prawdziwe"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>przerywa</didaskalia>
<kwestia><strofa>Przepadliśmy z kretesem, znów przylepi słojek./
Do tych twoich prologów przylepił się słojek,/
Jak jęczmień do powieki. Dajmy temu pokój,/
A do chórów się zabierz teraz z bogów wolą!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na pewno ci wykażę, jakim jest partaczem/
W chórach; jak wszystko robi na jedno kopyto.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Co to będzie, co to będzie?/
Mam obawę tę na względzie,/
Czy w krytycznym swym zapędzie/
Znajdzie wadę w mistrza chórach,/
Najpiękniejszych pieśni tworach!/
Po dziś niezrównanych wzorach!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XX</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z ironią</didaskalia>
<kwestia><strofa>Tak... chóry przecudowne, zaraz się pokaże./
Wszystkie chóry mu naraz wyrżnę... do jednego!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja zaś będę rachował ściśle na kamyczkach.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Słychać grę na flecie solo.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>parodiuje śpiew z <tytul_dziela typ="1">Mirmidonów</tytul_dziela> Ajschylosa</didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Ftyjocki Achillesie tam rzeź mężów, bitwa!/
<wers_wciety typ="1">Grzmot boju słyszysz, więc na pomoc bież!</wers_wciety>/
Praojcze nasz, Hermesie, czci lud cię znad jezior ---/
<wers_wciety typ="1">Grzmot boju słyszysz, więc na pomoc bież!"</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>odkłada dwa kamyki</didaskalia>
<kwestia><strofa>Ajschylu, już dwa grzmoty!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Ifigenii</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Synu Atreusa dawny, mocarzu, odpowiedz!"/
<wers_wciety typ="1">Grzmot boju słyszysz, więc na pomoc bież!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>trzeci kamyk</didaskalia>
<kwestia><strofa>To trzeci grzmot, Ajschylu!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia><tytul_dziela typ="1">Ifigenia w Taurydzie</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Ukorzcie się --- kapłanki Artemidy kroczą!"/
<wers_wciety typ="1">Grzmot boju słyszysz, więc na pomoc bież!</wers_wciety></strofa>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Agamemnona</tytul_dziela></didaskalia>
<strofa>,,Mogę głosić od króla wróżbę dobrą z drogi"./
<wers_wciety typ="1">Grzmot boju słyszysz, więc na pomoc bież!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>odkłada kilka kamyków naraz</didaskalia>
<kwestia><strofa>Królu Zeusie! Toż chmura grzmotów spada na nas./
Okropność! Ja bym chętnie poszedł do łazienek,/
Bo od tych grzmotów srodze spęczniały mi jądra!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Zaczekaj, a usłyszysz inny rodzaj pieśni,/
Utworzonych do śpiewu i do gry na cytrze!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc zaczynaj, a nie grzmoć już tym swoim grzmotem!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>śpiew z <tytul_dziela typ="1">Agamemnona</tytul_dziela> Ajschylosa</didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Jako Achajscy dwu tronów mocarze,/
Wiodąc Hellady młódź...</strofa>
<didaskalia>muzykę naśladuje ustami i rękoma</didaskalia>
<strofa><wers_wciety typ="1">Flatto-dratto, flatto-dratt!</wers_wciety>/
Sfinksę<pe><slowo_obce>Sfinks</slowo_obce> (mit. gr.) --- skrzydlaty potwór o głowie kobiety i tułowiu lwa, zadający zagadki i pożerający tych, co nie umieli na nie odpowiedzieć; tu w r.ż.: <slowo_obce>Sfinksa</slowo_obce>, gdyż był to potwór żeński.</pe>, złowrogą sukę, wysyłają,/
Co daje straszny los.../
<wers_wciety typ="1">Flatto-dratto, flatto dratt!</wers_wciety>/
Dzidą i mieczem potrząsa wichrowy,/
Zemstą dyszący ptak(??).../
<wers_wciety typ="1">Flatto-dratto...</wers_wciety>/
Lotne samice nadstawiają się mu/
Z szumem ogromnych piór.../
<wers_wciety typ="1">Flatto-dratto...Flatto-dratto...</wers_wciety>/
Obok Ajasa wbity miecz...</strofa>
<nota><akap><slowo_obce>deficit</slowo_obce><pe><slowo_obce>deficit</slowo_obce> (łac.) --- brakuje (tu domyślnie: fragm. tekstu).</pe></akap></nota>
<strofa>Flatto-dratto..."</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>ostro do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Cóż to za ,,flatto-dratto", może flaki, dratwy,/
Koncept z przedmieścia wzięty, gdzieś od powroźników?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Lecz ja z pięknych --- piękniejsze wytworzyłem chóry;/
I nie widziano, abym na lewadzie<pe><slowo_obce>lewada</slowo_obce> (daw., reg.) --- polana, łąka okolona drzewami, ogród.</pe> Muzom/
Poświęconej te same co Frynich rwał kwiaty./
Wżdy on niby kurwiątko wszystko kradzie: pieśni/
I toasty Meleta<pt><slowo_obce>Meletos</slowo_obce> --- ten sam Meletos, który w kilka lat później oskarża Sokratesa, był lirykiem od siedmiu boleści.</pt>, karskie<pe><slowo_obce>karski</slowo_obce> --- dziś popr.: <slowo_obce>karyjski</slowo_obce>, odnoszący się do Karyjczyków, ludu mieszkającego w Karii, płd.-zach. części Azji Mniejszej; tu użyte na określenie stylu obcego i w złym guście.</pe> jeremiady<pe><slowo_obce>jeremiady</slowo_obce> --- narzekanie, biadanie; nazwa utworzona od imienia biblijnego proroka Jeremiasza, który wygłaszał mowy zawierające skargi na moralny upadek ludu Izraela oraz upomnienia i przewidywania nieszczęść, jakie mogą stąd wyniknąć.</pe>,/
Treny, śpiewki taneczne; udowodnię zaraz./
Niech kto lirę przyniesie! Ale zresztą po co/
Nam liry? Gdzie ta panna, co gra na skorupach?</strofa>
<didaskalia>do owej</didaskalia>
<strofa>No, sam tu ku nam, jejmość Muzo Eurypida ---/
Do jego pieśni takiej trzeba muzykantki!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Arcyskromna ta Muza i nie półdziewica!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wychodzi stara wiedźma, mając w ręku skorupy.</didaskalia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>parodiując Eurypidesa, śpiewa</didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Zimorodki, piejące na burzliwej fali!<pt><slowo_obce>Zimorodki, piejące na burzliwej fali!...</slowo_obce> --- są to autentyczne wiersze Eurypidesa, wybrane przez Ajschylosa jako typy ,,dekadentyzmu" z całej jego poezji.</pt>/
Wam skrzydełek piórka lotne/
Zwilżają kropie wilgotne./
I wy, co gdzieś pod strychem po kątach siedzicie,/
Wij-wij-wij-wij-wij-wijąc nić pająki:/
Niby przędzę cienkosnutą/
Przez to czółenko z dźwięczną nutą,/
Gdzie delfin muzykalny pląsa poprzed<pe><slowo_obce>poprzed</slowo_obce> (daw.) --- przed.</pe> sztaby<pe><slowo_obce>sztaba</slowo_obce> (daw.) --- dziób, przednia część statku.</pe>/
Czarnodzióbych łodzi, wróżąc dobrą sławę./
Blask pączka winogradu,/
Siły krzepiącego grona,/
Dziecię, zarzuć ramiona!"</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<strofa>A miarkujesz tę stopę<pe><slowo_obce>stopa</slowo_obce> --- tu: klasyczna miara wiersza; dalej żart: Dionizos rozumie stopę jako część ciała.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Hm!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A tamtę?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Widzę...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Taką rytmów siekankę stworzyłeś i ty śmiesz/
Przyganiać moim chórom, ty, coś chór obracał/
Jak heterkę<pe><slowo_obce>hetera</slowo_obce> (gr. <slowo_obce>ἑταίρα</slowo_obce>: towarzyszka) --- w staroż. Grecji zawodowa kurtyzana, posiadająca społ. niezależność i wysoką pozycję; heterami były bogate, wykształcone kobiety, związane z ważnymi osobistościami: wodzami, politykami, filozofami; jedną z najbardziej znanych jest towarzyszka Peryklesa, Aspazja.</pe> Kirenę<pt><slowo_obce>Kirene</slowo_obce> --- znana i głośna wtedy hetera, która, jak widzimy, z owych paryskich <slowo_obce>quarante manières</slowo_obce> umiała dwanaście. Postęp przy nas! [<slowo_obce>quarante manières</slowo_obce>, fr.: ,,czterdzieści sposobów", od tytułu książki <tytul_dziela>Les quarante manières de foutre</tytul_dziela> (1790); red. WL].</pt> na dwanaście figur?!/
Więc takie twoje chóry. --- Teraz usłyszycie/
I poznacie monodię --- jego wynalazku!</strofa>

<nota><akap>śpiew i taniec solo</akap></nota>

<nota><akap>I</akap></nota>
<strofa><wers_wciety typ="2">,,O Nocy ponure mroki!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Jakiż miałam sen straszliwy.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Sen to Hadesa wysłannik,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Duszę umarłą mający,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Czarnej nocy syn</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Z upiorową głową,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">W czarnotrupich szatach,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Z ślepi łyskał krwią</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I szponami rwał!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lecz mi, służebne, światło zapalcie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I wody w dzbanach z rzeki przynieście,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I prędko ją zagotujcie!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Chcę obmyć się z boskiego snu".</wers_wciety></strofa>
<nota><akap>II</akap></nota>
<strofa><wers_wciety typ="2">,,Och! Duchu mocny, stało się, stało!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Och! Do mnie, słudzy, biegajcie wraz!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Och! I wyrocznia już się spełniła:</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Glika ukradła mego kogutka</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I z nim uciekła!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">O Nimfy, szczytów mieszkanki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I ty, Maryna, a gońcież ją!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Właśnie tak byłam zajęta nieboga</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Moją robotą: na wartkie wrzeciono</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wij-wij-wij-wijąc przędzy cienką nić,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A z nici pasma, aby je o świcie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Na targu w rynku za grosz dobry zbyć.</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wtem sen się uniósł, podleciał w etery</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lekkimi skrzydeł odruchy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A mnie zostawił boleść i żałobę</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I ronię, ronię z oczu gorzkie łzy!"</wers_wciety></strofa>
<nota><akap>III</akap></nota>
<strofa><wers_wciety typ="2">,,Lecz kreteńscy rycerze, wy synowie Idy<pe><slowo_obce>Ida</slowo_obce> --- góra na Krecie, gdzie wychowywał się Zeus ukryty przez swoją matkę Reę przed Kronosem, który pożerał swoje dzieci w obawie przed przepowiednią, że jedno z nich pozbawi go władzy. Przed grotą z małym Zeusem kureci, kapłani Rei, wykonywali taniec, uderzając bronią o tarcze, by zagłuszyć płacz dziecka.</pe>,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Wziąwszy łuki, zatoczcie wraz wojenny taniec</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I otoczcie jej dom!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Ty prześwięta dziewico, Artemido<pe><slowo_obce>Artemida</slowo_obce> (mit. gr.) --- dziewicza bogini-łuczniczka, opiekunka zwierzyny łownej, bliźniacza siostra Apollina; jej strzałom przypisywano nagłą śmierć kobiet.</pe> piękna,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Co powściągasz psów sforę, przybądź mi na pomoc</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I otocz dom zewsząd!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">I ty, córo Zeusowa,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Hekato, co w obu dłoniach</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Dzierżysz pochodnie płomienne,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Poświeć mi do domu Gliki,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">A złapię ją na kradzieży</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Mego kogutka!"</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Pfe! Dajże już pokój chórom!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Już i ja mam dosyć.</wers_cd>/
Tylko jeszcze na wagę chciałbym go wpakować,/
A to jedno oznaczy wartość naszej sztuki/
I wykaże dokładnie treść --- wagę wyrazów.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba><begin id="b1485785152389-2133450860"/><motyw id="m1485785152389-2133450860">Pojedynek, Sąd</motyw>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc dawać tutaj wagę, bo widzę, że trzeba/
Sztukę wieszczów tak ważyć, jako owcze sery.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Służba wnosi ogromną dwuszalną wagę; poeci zbliżają się do niej.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dzielni obaj, obaj zuchy!/
Nastąpi zaś nowy sposób:/
Niebywały, niewidziany,/
Nikt go inny nie wymyśli!/
Gdyby mi kto wśród obecnych/
Opowiadał, że tak było,/
Nie wierzyłbym, leczbym rzekł,/
Że po prostu wszystko łże!</strofa></kwestia>



<naglowek_scena>SCENA XXI</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Stańcie po obu stronach szal!</strofa></kwestia>

<didaskalia>Obaj się ustawiają.</didaskalia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES i AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Stoimy.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ująwszy je, niech każdy swoje wypowiada/
I nie pierwej puszczajcie, aż wam powiem ,,kuku"!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES i AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Trzymamy.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Każdy chwyta za szalę.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Teraz mówcie, ale wprost do wagi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>pierwszy wiersz z <tytul_dziela typ="1">Medei</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Oby łódź Argo nie płynęła nigdy".</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Filokteta</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Sperchejskie<pe><slowo_obce>Sperchejon</slowo_obce> --- rzeka w środkowej Grecji, wpada do Zat. Malijskiej kilka km na płn. od Termopil.</pe> wody i łąki bawole".</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kuku! Puszczajcie teraz! Jego szala spadła/
Gwałtownie, Eurypidzie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Cóż to za przyczyna?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ha! Poszachrował, widać, jak handlarze wełną:/
Zamoczył słowa wodą tak jak oni wełnę./
Ty zaś wsadziłeś wierszyk lekki, użaglony...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>To niech mówi raz drugi i stawia na szalę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chwytajcie więc raz drugi!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES i AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Trzymamy.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>No --- mówcie!</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Antygony</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Świątynią pierwszą Swady jest duch ludzki".</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Nioby</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Wśród bóstw --- Śmierć jedna nie łaknie kadzideł".</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kuku! Puszczajcie! Znowu jego przeważyło,/
Bo śmierć, najcięższe z nieszczęść, na wagę położył!...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przecież ja Swadę dałem, słowo ślicznie brzmiące!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ech! Swada --- pusty wyraz i często... bez sensu./
Lecz szukaj co innego, coś bardzo ważnego,/
Co ci przechyli szalę: wiersz potężny, wielki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ba! Gdzież u mnie wiersz taki, gdzie jest?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>drwiąco</didaskalia>
<kwestia><strofa><wers_cd>Wiesz co? Powiedz:</wers_cd>/
,,Zgrał się Achilles, choć grał nieźle w kości<pe><slowo_obce>Achilles (...) grał nieźle w kości</slowo_obce> --- popularnym motywem na wazach greckich było przedstawienie Achillesa grającego w kości z Ajaksem.</pe>"./
Mów to śmiało, bo teraz ostatnia już stawka!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Meleagra</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Ujął maczugę ciężką, jak ze stali"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>z <tytul_dziela typ="1">Glaukosa</tytul_dziela></didaskalia>
<kwestia><strofa>,,Rydwan na rydwan, trup na trupa wali"...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I znowu zakpił z ciebie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Coś tu niewyraźnie...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gadanie! Dwa rydwany a na to dwa trupy:/
Tego by nie udźwigło stu egipskich chamów!<end id="e1485785152389-2133450860"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc mniejsza o wiersz jakiś... Niechaj tu na wagę/
Wejdzie on, dzieci jego, żona, Kefisofont,/
Niech nawet siędzie razem ze swą biblioteką,/
A ja dwa słowa powiem, dwa tylko...</strofa></kwestia>

<nota><akap>Tu brakuje w tekście kilku wierszy.</akap></nota>

<didaskalia>Wchodzi <osoba>Pluton</osoba> w orszaku dworzan i piekielnych dygnitarzy, robi się rumor, tok się przerywa, a <osoba>Dionizos</osoba> zwraca się do <osoba>Plutona</osoba>.<pt><slowo_obce>Wchodzi Pluton (...) robi się rumor...</slowo_obce> --- w ten sposób grać należy, aby wejście Plutona i jego wspaniałego orszaku królewskiego narobiło rumoru i od razu przerwało dysputę. Tak będzie się zdawało, że przerwa jest naturalna.</pt></didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XXIL</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Ci sami</osoba> i <osoba>Pluton</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Plutona</osoba> i jego orszaku</didaskalia>
<kwestia><strofa>Przyjaciele kochani, ja ich nie rozsądzę,/
Nie chcę też do żadnego objawić niechęci./
Jednego mam za mędrca, drugi mnie zachwyca.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc <wyroznienie>nie załatwisz tego</wyroznienie>, po co się wybrałeś?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>No, a jeśli rozsądzę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Weźmiesz na świat tego,</wers_cd>/
Kogo wolisz, byś darmo nie trudził się do nas.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Serdecznie ci dziękuję. --- Wy obaj słuchajcie:/
Jam do podziemia wstąpił po wieszcza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>W zamiarze?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>By miasto ocalone zaprzęgnął do chórów./
Który z was chce ojczyźnie służyć dobrą służbą,/
Tego zabiorę z sobą na świat między żywe./
Przede wszystkim wyjawcie o Alkibiadesie/
Wasze zdanie sumiennie, boć ojczyzna cierpi/
A tęskni doń, przeklina, nienawidzi, pragnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Obywatelem gardzę, co leniwą/
Niósł pomoc miastu, a szkodził zbyt żywo,/
Zyski brał dla się, miastu dawał szkodę!"</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Dobrze, na Posejdona. A ty, co nam powiesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Nie trzeba było lwiątka w mieście żywić:/
Gdy na lwa wzrosło, nie lza<pe><slowo_obce>nie lza</slowo_obce> (daw.) --- nie należy.</pe> się przeciwić!"</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Na Zeusa zbawiciela! Nie wydam ja sądu!/
Ten ci wyrzekł przebiegle, a tamten przemyślnie./
Lecz jeszcze jedno tylko wyjawcie mi zdanie:/
Jak się zapatrujecie na miasta ratunek?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wiem wszystko! Zaraz mówię!<pt><slowo_obce>Wiem wszystko! Zaraz mówię!</slowo_obce> --- tu opuściłem 5 wierszy nieautentycznych.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Mów tedy, słuchamy.</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kiedy właśnie niewiarę zamienimy w wiarę,/
A wiarę na niewiarę...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Zgoła nie rozumiem.</wers_cd>/
Powiedz to w mniej uczony a jaśniejszy sposób!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeśli obywatelom, którym dziś wierzymy,/
Przestaniemy wręcz wierzyć, a tych wybierzemy,/
Których nie wybieramy --- ocalim ojczyznę./
Jeśliśmy teraz w biedzie wśród danych warunków,/
Zmieńmy je na przeciwne, musim się ocalić<pt><slowo_obce>Zmieńmy je na przeciwne, musim się ocalić</slowo_obce> ---  Nietzsche: <tytul_dziela>Umwertung aller Werte</tytul_dziela> [<tytul_dziela>Przewartościowanie wszystkich wartości</tytul_dziela>].</pt>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ślicznie! O mądra głowo! Palamedzie<pe><slowo_obce>Palamedes</slowo_obce> (mit. gr.) --- syn Naupliosa i Klimeny, znany z przenikliwości: zdemaskował podstęp Odyseusza, udającego obłąkanie, by nie wyruszyć na wyprawę trojańską.</pe> drugi!</strofa>
<didaskalia>do <osoba>Ajschylosa</osoba></didaskalia>
<strofa>A ty zasię<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> (daw.) --- zaś, natomiast.</pe> co powiesz?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Rzeknij ty mnie pierwej,</wers_cd>/
Jakich miasto wybiera do rządu, czy prawych?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Gdzież tam! Tych nienawidzą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>A kochają łotrów?</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kochają? Nie, lecz biorą do służby z przymusu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jak więc można ocalić państwo, które nie chce/
Iść ni w prawo, ni w lewo, ni w tył, ani naprzód?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Racz teraz wydać wyrok!<pt><slowo_obce>Racz teraz wydać wyrok!</slowo_obce> --- sześć wierszy nieautentycznych opuściłem.</pt></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Sąd mój będzie taki:</wers_cd>/
Wybiorę tego, kogo serce me uwielbia.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Więc pamiętaj na bogi, na które przysiągłeś,/
Że mnie zabierzesz na świat. Wybaw przyjaciela!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>,,Język tylko przysięgał"<pe><slowo_obce>Język tylko przysięgał</slowo_obce> --- Eurypides, <tytul_dziela>Hippolytos uwieńczony</tytul_dziela>, w. 612.</pe>--- ja biorę Ajschyla!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Cóżeś zrobił, ty błaźnie, ty idioto!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Kto? Ja?!</wers_cd>/
Sąd wydałem, że wygrał Ajschylos, czy nie tak?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Postąpiwszy tak podle, śmiesz mi patrzeć w oczy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Podłe jest, co widzowie za podłe uznają.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>EURYPIDES</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nędzniku, więc dozwolisz, bym naprawdę umarł?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Któż wie, czy nie to samo u cię ,,żyć" i ,,umrzeć"/
Czy bić a pić nie jedno, spać a być podściółką??</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Dionizosa</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Pozwólcie Waszmość do mnie, proszę w dom...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Dziękujem...</wers_cd></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Chcę Waszmościów ugościć, nim stąd odpłyniecie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DIONIZOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Doskonale. Ba, o to nigdy się nie gniewam.</strofa></kwestia>

<didaskalia>Wszyscy oprócz <osoba>chóru</osoba> wchodzą do pałacu Plutona.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<nota><akap>(1482--1499)</akap></nota>
<nota><akap>antystrofa I</akap></nota>

<kwestia><strofa>Szczęsny mąż on, co posiada/
Umysł bystry jasnowida:/
Krociom duch się jego przyda./
Ten wykazał um<pe><slowo_obce>um</slowo_obce> (daw.) --- rozum.</pe> nie lada,/
Więc odejdzie stąd na światy/
Gwoli szczęścia swej ojczyźnie/
Między rodne swoje braty,/
Między druhy, między bliźnie.</strofa>

<nota><akap>antystrofa II</akap></nota>

<strofa>Jakże pięknie, że młodziki,/
Wyrwawszy się raz z pazurów,/
Sokratesa nie obsiędą,/
Żeby paplać, a muzyki/
Lub tragicznych niechać chórów!/
Wżdy, kto harde słowa miota,/
O włos kozi --- durno-ścisły/
Spór wywodząc, bając wszędzie:/
Próżnująca to robota/
Męża, co postradał zmysły!</strofa></kwestia>




<naglowek_akt>EXODOS.
WYJŚCIE CHÓRU</naglowek_akt>

<didaskalia>Wychodzą z pałacu <osoba>Pluton</osoba>, <osoba>Ajschylos</osoba>, <osoba>Dionizos</osoba>.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA XXIII</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Pluton</osoba>, <osoba>Ajschylos</osoba>, <osoba>Dionizos</osoba>, <osoba>Chór</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Idź więc, Ajschylu, w szczęściu, weselu/
I miasto wasze radą uczciwą/
Ratuj, pouczaj i dźwigaj żywo/
Tych nierozsądnych, a jest ich wielu!/
Kleofontowi zanieś ten sztylet,/
Te stryczki tutaj daj podskarbnikom,/
Nikomachowi i Myrmekowi,/
A tę truciznę Archenomowi<pt><slowo_obce>Archenom</slowo_obce> --- nieznana osobistość.</pt>./
W moim imieniu odkaż<pe><slowo_obce>odkazać</slowo_obce> (daw.) --- nakazać, polecić.</pe> im, aby/
Tu przyszli martwi, a nie zwlekali./
Jeśli się dusznie<pe><slowo_obce>dusznie</slowo_obce> (daw.) --- koniecznie; szybko.</pe> nie stawią, przebóg,/
Ja sam na skórze piętno wypalę<pe><slowo_obce>na skórze piętno wypalę</slowo_obce> --- jak piętnowano zbiegłych niewolników.</pe>/
I każę okuć w kajdanki łotrów/
Wraz z Adejmantem, synem Leuklofa<pt><slowo_obce>Adejmantos, syn Leuklofa</slowo_obce> --- admirał floty ateńskiej, którą haniebnie zdradzi za kilka miesięcy, wydając ją na łup Spartanom pod Ajgospotamoj, czym zgotuje zgubę Aten. Arystofanesa pocisk był bardzo celny. Poeta znał swoich ludzi.</pt>,/
I do podziemia raz dwa przystawię!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>AJSCHYLOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spełnię nakazy. Ty tron mój zasię/
Sofoklesowi oddaj na czasie./
Niechże go dzierży, aż tu przytomnie/
Wrócę sam do was: zawżdy ja wierę,/
Że on w mądrości wtór trzyma po mnie./
Wżdy pomnij: wyżeń<pe><slowo_obce>wyżenić</slowo_obce> (daw., gw.) --- wypędzić, wygnać.</pe> tego przecherę,/
Tego wykpisza, ździercę ołtarzy,/
Jeśli na tron mój targnąć się waży,/
Nawet niechcący!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PLUTON</naglowek_osoba>
<didaskalia>do <osoba>Chóru</osoba></didaskalia>
<kwestia><strofa>Wy przeto na cześć jego zapalcie/
Święte pochodnie, w krąg korowody/
Zatoczcie, piejcie w głos jego ody/
I hymnem chwalcie!</strofa></kwestia>

<didaskalia><osoba>Pluton</osoba> z orszakiem wraca do pałacu. <osoba>Chór</osoba> zapala pochodnie i przeprowadza śpiewem <osoba>Dionizosa</osoba> i <osoba>Ajschylosa</osoba>.</didaskalia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Szczęścia na drogę użyczcie też odchodzącemu poecie,/
Zmierzającemu na światło poszczęśćcie, bogowie podziemni,/
Miastu zaś dajcie szlachetnych powodzeń szlachetne pomysły!/
W ogóle z wrogich obieży<pe><slowo_obce>obieża</slowo_obce> (daw.) --- pułapka, matnia (dosł.: sieć myśliwska).</pe> i wojny nieznośnych pochrzęstów/
Obyśmy wyszli nareszcie! Kleofont zaś dalej niech walczy/
Oraz podobne przywłoki<pe><slowo_obce>przywłoka</slowo_obce> (pot.) --- ktoś, kto się przywłóczył, niemile widziany przybysz.</pe> na swoichże własnych śmietnikach!</strofa></kwestia>

</dramat_wierszowany_l></utwor>