<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
<rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/antoniewicz-bielany/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Antoniewicz, Karol Bołoz</dc:creator>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Bielany</dc:title>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Romantyzm</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Liryka</dc:subject.type>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Poemat</dc:subject.genre>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl) na podstawie tekstu dostępnego w serwisie Wikiźródła (http://pl.wikisource.org/). Redakcję techniczną wykonała Agnieszka Dąbrowska, natomiast korektę utworu ze źródłem wikiskrybowie w ramach projektu Wikiźródła.</dc:description>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/bielany</dc:identifier.url>
 <dc:source.URL xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://pl.wikisource.org/wiki/Bielany_%281829%29</dc:source.URL>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Karol Antoniewicz, Bielany, drukiem Józefa Schnaydera, Lwów 1829.</dc:source>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Karol Antoniewicz zm. 1852</dc:rights>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1923</dc:date.pd>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:type xml:lang="en" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2014-06-05</dc:date>

<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/image/6989946990_2a438365f6_k.jpg</dc:relation.coverImage.url>
<dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Warsaw-Tulips, Poland, Alberto Carrasco Casado, CC BY 2.0</dc:relation.coverImage.attribution>
<dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/3418</dc:relation.coverImage.source>
<developmentStage>0.3</developmentStage>
<category.legimi>Poezja</category.legimi>
<category.thema.main>DCA</category.thema.main>
    <category.thema>QR</category.thema>
    </rdf:Description>
</rdf:RDF>
<nota_red>
<akap>Informacja o dokonanych zmianach</akap>
<akap>I. Poprawiono błędy źródła, np.: mysłi > myśli   , szemrząć > szemrząc; własnym gaśnie ogniu > w własnym gaśnie ogniu.</akap>
<akap>II. Wprowadzono uwspółcześnienia w następującym zakresie:</akap>
<akap>Zmiany leksykalne, w tym ortograficzne, np.: ścieszka > ścieżka, góre > górę, chmure > chmurę, gróm > grom, tem > tym, śiecie > siecie, niegdys > niegdyś, kruszganki > krużganki, próźno > próżno, Xiężyc > Księżyc, rozkasz > rozkaż, podnioslszy > podniósłszy, dzwónek > dzwonek, kolepki > kolebki.           </akap>
<akap>Pisownia małą/wielką literą, np.: Oceanie > oceanie, Księżyc > księżyc, Krzyż > krzyż, Kościół > kościół  , Rycerze > rycerze.</akap>
<akap>Pisownia łączna/rozdzielna, np.: nie zdolny > niezdolny, do koła > dokoła, wgłębi > w głębi, w spomnienie > wspomnienie, wpuszczy > w puszczy.  </akap>
<akap>Pisownia joty, np.: swoie > swoje, ięcząc > jęcząc, stoię > stoję, stawiaiąc > stawiając, iego > jego, rzucaią > rzucają, iasny > jasny, roziątrza > rozjątrza.          </akap>
<akap>Udźwięcznienia/ubezdźwięcznienia, np.: rosniesli > roznieśli, znaleść > znaleźć, s > z.    </akap>
<akap>Fleksja, np.: srebrnem > srebrnym.        </akap>
<akap>Nie zastosowano modernizacji pisowni wielką literą w miejscach, gdzie zapis dyktowany jest kryteriami emocjonalnymi.</akap>
<akap>Inne zmiany: z zołkłe > zżółkłe, 1. Listopada 1828. > 1 listopada 1828    </akap>
<akap>Interpunkcja w wielu miejscach (z pominięciem miejsc z zapisem emocjonalnym) została uwspółcześniona zgodnie z obowiązującymi zasadami.</akap>
  </nota_red>
  
<liryka_l>

<autor_utworu>Karol Bołoz Antoniewicz</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Bielany</nazwa_utworu>

<dedykacja>
<akap><wyroznienie>Na dochód towarzystwa dobroczynności Krakowskiego.</wyroznienie></akap>
</dedykacja>


<strofa><begin id="b1673894709127-1916568258"/><motyw id="m1673894709127-1916568258">Natura, Świątynia</motyw>Dokąd ta ścieżka kręto wiedzie w górę? /
Pomiędzy skały i gęste krzewiny /
Noc szaty swoje zasłała szeroko; /
Tu na zachodzie wiatr usunął chmurę, /
Kulę ognistą łzawe żegna oko, /
A tam na wschodzie mkną w obłok ruiny; /
<begin id="b1707219363775-1808498483"/><motyw id="m1707219363775-1808498483">Rzeka</motyw>Gdzie czystym nurtem, jęcząc, Wisła płynie, /
Stoję nad Wisłą --- a myśl w myśli ginie --- /
Czy w twej świątyni stanąłem, naturo?<end id="e1707219363775-1808498483"/> <end id="e1673894709127-1916568258"/>/
Wiecznego spoczynku tuż przybytek święty, /
Pytam was, drzewa, pytam ciebie, góro, /
Pytam was, gwiazdy, lampy głuchej nocy, /
Czy chcecie łudzić słaby wzrok pielgrzyma, /
Stawiając szczęścia rozkoszne obrazy, /
By grom tym straszniej przed jego oczyma /
Uderzył w dęby, pogruchotał głazy? /
Mówcie, na próżno, głos wydać niezdolny /
I ten głaz zimny, i wietrzyk swawolny, /
I nurt, choć jęcząc, burza go poruszy; /
I gwiazdy milczą, lecz mówią do duszy; /
Głos się o skały na próżno nie łamie, /
<begin id="b1673894805874-183017681"/><motyw id="m1673894805874-183017681">Cisza</motyw>Gdy wszystko milczy, ach, wszystko przemawia /
I gwiazda z gwiazdą, nurt z nurtem rozmawia --- --- <end id="e1673894805874-183017681"/>/
Jakież malowne widoki dokoła! /
Tu z wzgórków trzoda powraca wesoła, /
Tam rybak siecie<pe><slowo_obce>siecie</slowo_obce> (daw. forma) --- dziś: sieci.</pe> zaciągnął do łodzi, /
I piosnkę nucąc, spokojnie odchodzi; /
A tam, gdzie pasmo dzikich skał się wije, /
Wśród mglistej powłoki stary gmach się kryje; /
Widzisz te baszty, te mury, te wieże, /
<begin id="b1673895185793-3414525195"/><motyw id="m1673895185793-3414525195">Rycerz, Wspomnienia, Historia, Ruiny</motyw>To Zamek Tenczyński<ref href="https://www.wikidata.org/wiki/Q6380677"></ref><pe><slowo_obce>Zamek Tenczyn</slowo_obce> --- ruiny zamku leżącego w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, włączonego w XIV wieku do kazimierzowskiego systemu tzw. Orlich Gniazd, położonego we wsi Rudno w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim, w odległości 24 km na zachód od Krakowa. Ruiny zamku stoją na dawnym stożku wulkanicznym, będącym najwyższym wzniesieniem Garbu Tenczyńskiego.</pe> --- tam niegdyś rycerze/
Za Boga i wiarę --- krwawy bój toczyli, /
A gdy szczęk broni zamilkł w nocnej chwili, /
Trubadur<pe><slowo_obce>trubadur</slowo_obce> --- wędrowny śpiewak, poeta (postać szczególnie istotna w kulturze średniowiecznej Europy), twórca poezji dworskiej, romansów i pieśni opiewających rycerskie czyny.</pe> wierny, u nóg swej kochanki, /
Po krwawym boju, krwawe składał wianki! /
W sklepionych salach, gdzie teraz przez szpary /
Księżyc bladawym promieniem przebija, /
Złociste niegdyś dzwonili puchary --- /
I ten czas minął! --- jak wszystko przemija, /
<begin id="b1707220103906-2107060210"/><motyw id="m1707220103906-2107060210">Ruiny, Przemijanie</motyw>A gdy zniszczenia godzina wybije, /
Burza w grobowych tylko gruzach wyje!<end id="e1707220103906-2107060210"/><end id="e1673895185793-3414525195"/> /
Przeszłość i przyszłość w łudzącej kolei/
Gasi i gwiazdę roznieca nadziei!  --- --- /
Lecz idę dalej, gdzie węższa drożyna<pe><slowo_obce>drożyna</slowo_obce> --- tutaj: mała droga; dróżka.</pe>, /
Gęstsze zarośla i krzaki przecina. /
Rzadkie już w piasku wiatr zasunął ślady; /
Księżyc mi tylko towarzyszy blady; /
Gdy do wierzchołka zbliżałem się góry, /
Ujrzałem ciemne, w głębi lasu, mury, /
A tam gdzie zżółkłe cień rzucają buki, /
Wieże kościoła i posępne łuki, /
I wzniosłe krzyże, i ciemne krużganki, /
Bramy warowne --- gdy u bramy dzwonię, /
Ujrzałem furtkę ukrytą na stronie!  --- ---/
Ten szelest liścia i ten szmer strumyka, /
Jak słodkim głosem przemawia do duszy, /
Gdzież jestem? domek --- domek pustelnika, /
Cicho! --- głos jakiś obił się o uszy; /
Zapukam, spytam, może ktoś odpowie;  --- --- /
Nad drzwiami napis --- przy drzwiach krzyż zwieszony, /
I obraz, lampa pod obrazem świeci, /
Pukam na próżno --- ale z drugiej strony, /
Także domeczek i drugi, i trzeci, /
Przed każdym domkiem ogródeczek mały; /
Pędzi latorośl między twarde skały, /
Na boku woda mruczy przezroczysta, /
Środkiem wiedzie ulica cienista; /
Pomiędzy drzewa i zwiędniałe kwiaty; /
Ujrzałem białe pustelnika szaty; /
Schyloną głową i z spuszczonym okiem, /
Poważnym ku mnie przystępuje krokiem, /
Wita --- chce odejść --- ciekawością zdjęty, /
«Gdzież jestem?» pytam, «powiedz, ojcze święty»; /
Ta wdzięczna cisza, to głuche milczenie, /
Te gwiazdy, kwiaty, fale, drzewa, cienie, /
I czarujące dokoła widoki, /
Ten księżyc jasny pomiędzy obłoki, /
W słodkich marzeniach myśli myślą gonię! /
Starzec z uśmiechem ścisnął moje dłonie; /
«Gdy cała natura już spokojnie drzymie<pe><slowo_obce>drzymać</slowo_obce> --- dziś popr.: drzemać.</pe>, /
Usiądź tu ze mną w tej cieni, pielgrzymie, /
Może to słodkie spełznie omamienie, /
Lecz słodsze w sercu zostanie wspomnienie!»</strofa>

<strofa>Góra, co Wisła oblewa dokoła, /
Co pod obłoki wznosząc grzbiet swój dumny, /
Dźwiga stuletnie natury kolumny, /
Co w biegu chmurę zatrzymać wydoła, /
Góry Srebrnej<pe><slowo_obce>Srebrna Góra</slowo_obce> (317 m n.p.m.) --- czwarte pod względem wysokości wzgórze zrębu Pasma Sowińca na terenie Lasu Wolskiego w Krakowie. Na jego stromych, południowych stokach znajduje się rezerwat przyrody Bielańskie Skałki, a na szczycie wzgórza klasztor kamedułów i Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Na południowych i południowo-zachodnich stokach Srebrnej Góry, po obu stronach alei Wędrowników, u podnóża klasztoru kamedułów, znajduje się druga co do wielkości w Polsce winnica.</pe> przebrała nazwisko! /
Mieszkańców pustyni samotne siedlisko, /
To są Bielany!  --- --- Minęli<pe><slowo_obce>minęli (...) wieki</slowo_obce> --- dziś popr.: minęły wieki.</pe> już wieki, /
Gdy śmierć Romualda<pe><slowo_obce>Romuald z Camaldoli</slowo_obce> (ok. 950--1027)  ---  włoski mnich, założyciel zakonu kamedułów, opat, święty Kościoła katolickiego.</pe> zawarła powieki, /
Minęli wieki, jak święte popioły, /
Burzliwe w puszczy roznieśli żywioły; /
Lecz ten duch wzniosły nie opuścił ziemi, /
Za wzór późniejsze obrało go plemię, /
Uczniów, co w sercu kryjąc klejnot drogi/
Radośnie rodzinne porzucali progi; /
I dziś niejeden jeszcze z świata znika, /
I życie w puszczy wiedzie pustelnika! /
Burzą zdradliwą po morzu miotany, /
Chcesz port pewny znaleźć? --- uchodź na Bielany! --- --- /
Dzień schodzi za dniem w jednostajnym kole, /
Łzy nie wyciska, nie rozjątrza bole<pe><slowo_obce>nie rozjątrza bole</slowo_obce> --- nie rozjątrza bólów.</pe>, /
Echo o jednej trącone godzinie, /
Przerywa ciszę i po skałach ginie, /
Tęczą nadziei, niebieskie sklepienie, /
Tam nieraz serca wznosi się westchnienie, /
Oko na jasnym spoczywa błękicie, /
Gdzie wiara wieczne zapowiada życie! /
I dla mnie wkrótce jęknie dzwon grobowy! --- --- ---/
Panie, ty rozkaż, ja zawsze gotowy; /
Niech się me oczy powleką zasłoną, /
Niechaj mnie w zimne spuszczą ziemi łono, /
Dusza się wzbije do ciebie, o Boże, /
Tam niebieskiego, błyśnie życia zorze<pe><slowo_obce>błyśnie (...) zorze</slowo_obce> --- dziś: błyśnie zorza.</pe>, /
Tam --- chciał dalej mówić, lecz podniósłszy oko, /
Łzą lice skropił --- i westchnął głęboko, /
Milczał, z nim wszystko milczało wokoło, /
Gdy cichym głosem nachyliwszy czoło/
Modlić się począł:</strofa>

<poezja_cyt><strofa>«Serce me wznoszę do ciebie, o Panie!/
Jak ty rozrządzisz, tak niechaj się stanie,/
Ty wiesz najlepiej, czego mi potrzeba,/
Lecz niechaj serce w miłości ku tobie/
Nigdy nie stygnie, a cokolwiek zrobię,/
Niechaj cię myśl ma widzi ciągle w niebie!/
Kto w tobie nadzieje pokłada jedynie,/
Ten tu nie zbłądzi, wiecznie nie zaginie,/
Choć potok życia burzliwie odpłynie,/
Z nowym się życiem nowy byt rozwinie.»</strofa></poezja_cyt>

<strofa>Blade ognie gwiazda roni, /
Północ już wybiła z wieży, /
Srebrnym brzmieniem dzwonek dzwoni, /
Woła braci do pacierzy; /
Tam gdzie domek pustelnika, /
Gęsty drzew otacza wianek, /
Mignął się blady kaganek; /
Wśród drzew cieni --- świeci, znika, /
Tu zabłysnął, tam się kryje, /
Jak w błękicie skra się wije, /
Bo gdy zabrzmiał dzwon w kościele, /
Każdy ojciec rzuca cele, /
A różaniec wziąwszy w dłonie, /
W świętym przystępuje gronie; /
Księżyc spod ciemnej wysunął się chmury, /
Nad wieże kościoła roztoczył swe koło, /
Już pustelnicy w święte wchodzą mury, /
Przed znakiem krzyża uchylają czoło, /
Bramy otwarte, a na drzwiach świątyni, /
Widać dwóch starców, mieszkańców pustyni, /
Księgę trzymają ustaw Romualda; /
Dalej przy bramie stoją dwaj rycerze, /
Z głazu wykute kamienne pancerze/
Kryją te piersi, gdzie serce nie bije, /
Kamień się został, popiół ziemia kryje; /
A księżyc w lśniącej nie łamie się stali: --- ---   /
Lampa w przysionku kościoła się pali, /
Z spuszczonym okiem, /
Powolnym krokiem, /
Szeregiem długim, /
Jeden za drugim, /
Po zimnym marmurze, /
Wstępują dali<pe><slowo_obce>dali</slowo_obce> --- zapewne: ,,daléj" (w daw. formie, z tzw. e pochylonym) w zapisie fonetycznym.</pe>, /
A na sklepieniu/
Lampa się pali, /
Gdzie obraz Pana, /
Tam gną kolana, /
I już dokoła/
Zasiedli w chórze. /
Modły cichym szemrząc głosem;  --- ---/
Lampa rzuca blask ukosem, /
Płomyk się wije między nocne cienia<pe><slowo_obce>nocne cienia</slowo_obce> --- dziś: nocne cienie.</pe>; /
Posępna cisza --- gorące westchnienia, /
Jęki miłosne i głosy żałoby, /
Już się o zimne odbili sklepienia, /
Ponad milczące unosząc się groby! /
Modlą się --- Boga wzywają pomocy, /
Łzy ronią miłości --- z głębi serca płyną, /
Wsiąknie je marmur, w niebie nie zaginą, /
Anioł je zliczył, co zliczył westchnienia, /
Miłości łzy w kielich spłynęły zbawienia.</strofa>

<strofa>Dzwonek zadzwonił o ściany z marmuru/
Potrącił echa, jęcząc przerwał ciszę, /
Już ciche modły dochodzą mnie z chóru, /
Tu gdzie się w myślach wątły duch kołysze, /
Z głosami ojców łączę me pacierze, /
Wszak i ja kocham, ja żyję, ja wierzę, /
Wszak i ja żyję --- cóż życie bez wiary? /
<begin id="b1707233394955-932472677"/><motyw id="m1707233394955-932472677">Obraz świata</motyw>Któż tę zagadkę rozwiązać jest w stanie, /
Życie --- noc ciemna --- grób wieczne mieszkania! /
Śmierć --- moc nieznana --- wszystko w nicość zmienia! /
Więc ten na próżno niósł cnocie ofiary, /
A głos, co z głębi wydobył się duszy, /
Te zimne nieba sklepienia nie wzruszy, /
Cnota nagrody, zbrodnia nie masz kary?<end id="e1707233394955-932472677"/> /
<begin id="b1707233417212-400558374"/><motyw id="m1707233417212-400558374">Kuszenie, Pająk, Wiara</motyw>Stój! nad przepaścią niech się duch nie błąka, /
Te, co niewiara zastawia ci sidła, /
Przerwij jak tkankę słabego pająka<end id="e1707233417212-400558374"/>; /
Rozpędź te zgubne, zwodnicze, mamidła;  --- ---/
Wszak się wysmukłe w górę pną topole, /
A bluszcz, zimnego chwyciwszy się łona,/
Zwiędłe po skałach wyciąga ramiona, /
Masz myśl jedynie błąkać się po dole? /
Niechaj się wzbija polotem sokoła, /
Niechaj po ziemi już dłużej nie błądzi, /
<begin id="b1707233635033-1027429944"/><motyw id="m1707233635033-1027429944">Prawda, Rozum</motyw>Gdzie się myśl chwieje, tam niech duch rozsądzi! /
Od kolebki do grobu, długa, ciemna droga, /
Cóż dostrzec łzawa wydoła źrenica? /
Chcesz myśl natężyć, ach, myśl tak uboga, /
I nieodkryta życia tajemnica! /
Za prawdą gonisz, chcesz ją ująć w dłonie, /
Zaćmi cię jasna prawdy łyskawica, /
Ty do niej drżące wyciągasz ramiona, /
Ty ją do twego chcesz przycisnąć łona, /
Ale to widmo, w własnym gaśnie ogniu!<end id="e1707233635033-1027429944"/> /
Jak kropla wody w oceanie tonie, /
Jak się w powietrzu gubią kwiatów wonie;  ---/
Lecz czemuż szukać tu ulgę boleści, /
Wszakże jest niebo, wszakże Bóg na niebie, /
Wszakże jest wieczność --- dusza wiecznie żyje; --- --- --- --- /
Niech się w marzeniach wątła myśl nie wije, /
<begin id="b1707233654591-1967246902"/><motyw id="m1707233654591-1967246902">Prawda, Wiara</motyw>Bo tutaj myślom Bóg stawił granice, /
Niechaj tu słabe zamkną się źrenice, /
Zasłona wiary --- wieczne prawdy kryje!<end id="e1707233654591-1967246902"/></strofa>

<nota><akap><wyroznienie>1 listopada 1828</wyroznienie></akap></nota>

</liryka_l>
</utwor>