<utwor><rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><rdf:Description rdf:about="http://redakcja.wolnelektury.pl/documents/book/ajschylos-prometeusz-skowany/">
<dc:creator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ajschylos</dc:creator>
<dc:date xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2018-04-03</dc:date>
<dc:date.pd xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">1997</dc:date.pd>
<dc:description xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury (http://wolnelektury.pl).</dc:description>
<dc:format xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">xml</dc:format>
<dc:identifier.url xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/ajschylos-prometeusz-skowany/</dc:identifier.url>
<dc:language xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pol</dc:language>
<dc:publisher xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Fundacja Nowoczesna Polska</dc:publisher>
<dc:rights xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Domena publiczna - Jan Kasprowicz zm. 1926.</dc:rights>
<dc:source xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Ajschylos, Prometeusz skowany, nakł. Krakowskiej Spółki Wydawniczej, Kraków 1925.</dc:source>
<dc:subject.genre xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat antyczny</dc:subject.genre>
<dc:subject.period xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Starożytność</dc:subject.period>
<dc:subject.type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Dramat</dc:subject.type>
<dc:title xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Prometeusz skowany</dc:title>
<dc:type xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">text</dc:type>
<dc:contributor.translator xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kasprowicz, Jan</dc:contributor.translator>
<dc:contributor.editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kowalska, Dorota</dc:contributor.editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Choromańska, Paulina</dc:contributor.technical_editor>
<dc:contributor.technical_editor xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kotwica, Wojciech</dc:contributor.technical_editor>
<dc:relation.hasFormat id="pdf" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/ajschylos-prometeusz-skowany.pdf</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#pdf" id="pdf-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5468-0</meta>
<meta refines="#pdf-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#pdf" property="dcterms:format">application/pdf</meta>
<dc:relation.hasFormat id="html" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/ajschylos-prometeusz-skowany.html</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#html" id="html-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5469-7</meta>
<meta refines="#html-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#html" property="dcterms:format">text/html</meta>
<dc:relation.hasFormat id="txt" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/txt/ajschylos-prometeusz-skowany.txt</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#txt" id="txt-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5470-3</meta>
<meta refines="#txt-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#txt" property="dcterms:format">text/plain</meta>
<dc:relation.hasFormat id="epub" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/epub/ajschylos-prometeusz-skowany.epub</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#epub" id="epub-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5471-0</meta>
<meta refines="#epub-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#epub" property="dcterms:format">application/epub+zip</meta>
<dc:relation.hasFormat id="mobi" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://wolnelektury.pl/media/book/mobi/ajschylos-prometeusz-skowany.mobi</dc:relation.hasFormat>
<meta refines="#mobi" id="mobi-id" property="dcterms:identifier">ISBN-978-83-288-5472-7</meta>
<meta refines="#mobi-id" property="identifier-type">ISBN</meta>
<meta refines="#mobi" property="dcterms:format">application/x-mobipocket-ebook</meta>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Sławomir Kiljański</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Urszula W</dc:contributor.funding>
<dc:contributor.funding xml:lang="pl" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Jarosław W</dc:contributor.funding>
<dc:relation.coverImage.url xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">https://redakcja.wolnelektury.pl/media/cover/use/6800.jpg</dc:relation.coverImage.url>
    <dc:relation.coverImage.attribution xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Prometeusz, Antonín Procházka (1882-1945), domena publiczna</dc:relation.coverImage.attribution>
    <dc:relation.coverImage.source xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">http://redakcja.wolnelektury.pl/cover/image/6800</dc:relation.coverImage.source>
  
  
  <category.legimi>Starożytność</category.legimi>
    </rdf:Description></rdf:RDF>
<dramat_wierszowany_l>

<abstrakt>
<akap>W tragedii <tytul_dziela>Prometeusz skowany</tytul_dziela> Ajschylos koncentruje uwagę na tym momencie, w którym tytan poddawany jest karze za nieposłuszeństwo wobec Zeusa.</akap>


 
<akap>Za nieposłuszeństwo, które uczyniło go dobroczyńcą ludzi, Prometeusz zostaje przykuty do skały i wydany na żer sępowi. Przyjmuje wyrok z dumą i dokładnie opowiada swoje dokonania. Odrzuca propozycję ukorzenia się przed Zeusem, którą przynosi mu Hermes. Zeusowi, który uzyskał władzę, pokonując Kronosa, zuchwały buntownik przepowiada również kres panowania.</akap>





<akap>Tragedia, stanowiąca środkową (i jedyną zachowaną) część trylogii prometejskiej Ajschylosa jest przypowieścią o nowej władzy, którą zwykło cechować szczególne okrucieństwo, jako że w ten sposób władza ta umacnia się w sobie i demonstruje na zewnątrz swą sprawczość i siłę.</akap>



</abstrakt>
<uwaga><akap>Wstęp nie jest w domenie, będzie dostępny w 2021, Stanisław Witkowski zm. 1950. Przypisy najpewniej tego samego autorstwa. Do decyzji, co z nimi robimy.</akap>
</uwaga>

<uwaga>Tekst sztuki od skanu 76</uwaga>


<nota_red>
<akap>Uswpółcześnienia: 
Hefaistos > Hefajstos; 
Scytji > Scytii;
Hefajstosie! niech twój umysł > Hefajstosie! Niech twój umysł; 
Winien-ci > Winien ci (pisownia partykuł);
naprzekór > na przekór;
zato > za to;
nie uciszana > nieuciszana;
daremnem > daremnym;
poco > po co;
wszystkiem > wszystkim;
(uwspółcześnienie form gramatycznych poza wyrazami w wygłosie, aby nie naruszać struktury rymów);
niema > nie ma;
Poseidona > Posejdona.</akap>


</nota_red>





<autor_utworu>Ajschylos</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Prometeusz skowany<pe><slowo_obce>Prometeusz skowany</slowo_obce> (daw.) --- dziś: Prometeusz skuty (łańcuchami, kajdanami itp.); chodzi o karę, jaką wg mit. gr. poniósł Prometeusz za swoją zuchwałość, pomaganie ludziom i wykradzenie ognia bogów z Olimpu.</pe></nazwa_utworu>

<lista_osob>
<naglowek_listy>OSOBY DRAMATU:</naglowek_listy>
<lista_osoba><osoba>Kratos</osoba> i <osoba>Bia</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Hefajstos</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Prometeusz</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Chór Okeanid</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Okeanos</osoba></lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Io</osoba>, córka Inachosa</lista_osoba>
<lista_osoba><osoba>Hermes</osoba></lista_osoba>
</lista_osob>

<naglowek_akt>PROLOG</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>

<didaskalia><osoba>Kratos</osoba> i <osoba>Bia</osoba>, <osoba>Hefajstos</osoba>, (<osoba>Prometeusz</osoba>).</didaskalia>

<didaskalia>Spadziste góry w Scytii, przerwane doliną. W dolinie sterczy skała. W oddali szumi morze. <osoba>Kratos</osoba> (Gwałt) i <osoba>Bia</osoba> (Przemoc) pojawiają się, wlokąc olbrzymiego <osoba>Prometeusza</osoba>. Towarzyszy im <osoba>Hefajstos</osoba> z narzędziami do przykucia <osoba>Prometeusza</osoba> do skały.</didaskalia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>I oto stanęliśmy na okrajach<pe><slowo_obce>na okrajach</slowo_obce> --- na krańcach.</pe> ziemi,/
Pomiędzy skityjskiego brzegu<pe><slowo_obce>skityjski brzeg</slowo_obce> --- Scytia; kraj zamieszkały od VII w. p.n.e. przez koczownicze ludy irańskie, rozciągający się na północ od wybrzeży Morza Czarnego i gór Kaukazu.</pe> bezludnemi/
Skałami. Hefajstosie! Niech twój umysł zważa/
Na rozkaz, dan od ojca<pe><slowo_obce>rozkaz dan od ojca</slowo_obce> --- rozkaz dany przez Zeusa: ojca bogów, w tym również Hefajstosa.</pe>, byś tego zbrodniarza,/
W żelazne, niezerwalne wziąwszy go kajdany,/
Co tchu do tej opoki przykował krzesanej./
Albowiem płomień ognia, twoją chwałę drogą<pe><slowo_obce>płomień ognia, twoją chwałę drogą</slowo_obce> (mit. gr.) --- Hefajstos jest bogiem ognia.</pe>,/
Ukradłszy, dał go ludziom... Winien ci jest bogom /
Pokutę<pe><slowo_obce>winien ci jest bogom pokutę</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą (wyrażającą nacisk na wymowę frazy) ,,ci".</pe>: niech ma karę za swój czyn zbrodniczy,/
Z Zeusa niech się władzą nieuchronną liczy/
I zrzeknie się miłości, którą ma dla człeka.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kratosie i ty, Bio<pe><slowo_obce>Kratos, Bia</slowo_obce> (mit. gr.) --- dzieci bogini-rzeki Styks i tytana Pallasa; pełnią funkcję bóstw-alegorii Siły i Przemocy; ich rodzeństwem byli: Zelos (bóg-alegoria Współzawodnictwa), Nike (bogini-alegoria Zwycięstwa).</pe>! Żadne z was nie zwleka/
Wypełnić woli Boga, lecz mnie brak odwagi,/
Ażebym mógł przemocą do tej turni nagiej,/
Na wichrów tych igrzysko, krewne przybić plemię<pe><slowo_obce>krewne (...) plemię</slowo_obce> (mit. gr.) --- Hefajstos zwraca tymi słowami uwagę na fakt, że Prometeusz jest jego krewnym, mianowicie jako syn tytana Japeta (z okeanidą Klimene a. okeanidą Azją) oraz wnuk Uranosa i Gai; podobnie sam Zeus, ojciec Hefajstosa, był wnukiem Uranosa.</pe>./
Lecz muszę to uczynić, ciężkie bowiem brzemię/
Na barki swoje ściąga, kto się, nieposłuszny,/
Sprzeciwia woli Ojca. O ty, wielkoduszny/
Temidy<pe><slowo_obce>wielkoduszny Temidy (...) synu</slowo_obce> (mit. gr.) --- w istocie Prometeusz był synem tytana Japeta i okeanidy Klimene a. okeanidy Azji (bratem Atlasa i  Epimeteusza, męża Pandory), tytanida Temida była siostrą ojca Prometeusza, a więc jego ciotką; Hefajstos, określając go jako ,,wielkodusznego", docenia wartość umysłu i ducha Prometeusza.</pe> prawej synu, patrzaj, co się święci;/
Z niechęcią mam cię dzisiaj, na przekór twej chęci/
Skutego w te spiżowe, niezłomne łańcuchy,/
Do skał odludnych przybić, w tej pustyni głuchej,/
Gdzie głosu nie dosłyszysz, nie ujrzysz postaci /
Człowieczej! Za to ciało twoje kwiat swój straci/
W niesytym ogniu dziennym; noc się utęskniona/
Pojawi, zgasi żar ten, a potem znów skona/
Poranny chłód pod tchnieniem miłosnego słońca:/
I tak cię twa niedola żreć będzie bez końca,/
Bo ten, co by cię zbawił, dotąd niepoczęty!/
Za miłość swą do ludzi takie zbierasz sprzęty<pe><slowo_obce>zbierać sprzęty</slowo_obce> --- tu: zbierać plon.</pe>!/
Sam bóg, wbrew woli bogów w ponadmiar wysokiej/
Dla człeka żyłeś części, przeto tej opoki/
Strzec będziesz beznadziejnej, wyprężon, kolana/
Nie mogąc zgiąć; pierś twoja, snem nieuciszana,/
Jękami nie rozwieje zaciekłości Boga./
Tak! Każda nowa władza twarda jest i sroga<pe><slowo_obce>Każda nowa władza twarda jest i sroga</slowo_obce> (mit. gr.) --- ,,nową władzą" nazwane są tu rządy bogów olimpijskich pod wodzą Zeusa; Hestia, Demeter, Hera, Hades, Posejdon i Zeus wystąpili przeciw władzy Kronosa (który pożerał swe dzieci spłodzone z Reą, obawiając się, że któreś z nich pozbawi go panowania, podobnie jak on swego ojca, Uranosa) i po dziesięcioletniej wojnie, w której wspierali ich cyklopi i hekatonchejrowie (sturęcy) wydobyci z Tartaru, wypędzili swego boga-ojca i podzielili się sferami rządów: Zeus objął swą władzą niebo i zwierzchnictwo nad innymi bogami, Hestia otoczyła opieką ognisko domowe, Demeter zajęła się urodzajem i płodnością ziemi, Hera została żoną Zeusa, boginią nieba i płodności, małżeństwa i macierzyństwa, Hades przejął rządy w krainie umarłych, a Posejdon stał się panem mórz.</pe>.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego.</pe> zwlekasz, przecz w daremnym zawodzisz mi słowie?/
Czyż bogiem, którym inni wzgardzili bogowie,/
Nie gardzisz, chociaż skarb twój ludzkiej wydał rzeszy?</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zbyt silnym jest krwi związek i wspólność pieleszy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Rozumiem, lecz czyż myśl cię nie ogarnia trwożna,/
Iż słowa rodzicielskie tak podeptać można?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zbyt twardy byłeś zawsze i nazbyt zuchwały.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Daremnie łzy tu ronić. Na cóż się przydały /
Twe trudy, gdy z nich żadna korzyść nie wyrosła?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O jakiż wstręt uczuwam do swego rzemiosła!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie! Po co masz złorzeczyć? Niech cię to nie boli,/
Nie twoja przecież sztuka winna jego doli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A jednak przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego; tu: czyż.</pe> kto inny nie ma mej sprawności?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Prócz w rządach nad bogami, trud we wszystkim gości,/
I tylko Zeus jest wolny, zresztą nikt na świecie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie myślę się sprzeciwiać, wiem ja o tym przecie.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc pęta mu zarzucić przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego, czemu.</pe> się dłoń twa wzbrania? /
Ma Ojciec<pe><slowo_obce>Ojciec</slowo_obce> --- tu: Zeus; ojciec bogów, w tym Hefajstosa.</pe> nasz być świadom twojego wahania?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wszak widzisz, że pod ręką łańcuch mam gotowy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie zwlekaj, skuj mu ręce w żelazne okowy,/
Do ściany przybij skalnej, nie żałując młota.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zabieram się do dzieła, wraz pójdzie robota.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wal silniej, nie ustawaj, zacieśnij kajdany, /
Bo może się wywinąć z ogniw lis ten szczwany.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Przybite jedno ramię, uwięzione do cna.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
I drugie niech przykuje twoja ręka mocna,/
Ażeby się przekonał, iż Zeus jest chytrzejszy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Prócz niego, nikt mi za to sławy nie umniejszy.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
A teraz żelaznego klinu straszne ostrze /
Niech, piersi mu przeszywszy, na głaz go rozpostrze.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O biada! Prometeju! Twa boleść mnie wzrusza!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co? Jęczeć masz odwagę nad wrogiem Zeusza? /
Bodajbyś tak nie płakał nad swą dolą własną!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A tobie, gdy to widzisz, czyż oczy nie gasną?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja widzę, że nań kara spadła sprawiedliwa./
Hej! Jeszcze jego boki zawrzyj w swe ogniwa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Uczynić wszak to muszę! Po cóż te rozkazy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak! Będę rozkazywał, krzyczał po sto razy!/
Zejdź na dół i potężnie skrępuj mu i uda.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dokonam tego łatwo, nie żadne to cuda.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A teraz gwoździe kajdan silnie wbić mu trzeba: /
Pamiętaj: twardy na cię patrzy sędzia z nieba.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Twój język jakżeż twojej dorównał postaci!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pozostań niewieściuchem! Lecz się nie opłaci /
Przyganiać mojej złości i mojej tężyźnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HEFAJSTOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Uchodźmy! Z tych on więzów już się nie wyśliźnie.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Hefajstos</osoba> odchodzi.</didaskalia>

<naglowek_osoba>KRATOS</naglowek_osoba>
<didaskalia>zwrócony do <osoba>Prometeusza</osoba></didaskalia>

<kwestia><strofa>A ty się tu przechwalaj! Własność kradnij bożą/
Dla tworów, co się tylko na dzień jeden mnożą! /
Czyż zwolnią cię śmiertelni z tych pęt? Niech odpowie /
Twój przemysł<pe><slowo_obce>przemysł</slowo_obce> (daw.) --- umysł, spryt, inteligencja.</pe>! Przemyślnikiem zwali cię bogowie --- /
Fałszywie! Baczże<pe><slowo_obce>baczże</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że; znaczenie: uważajże; skup się na tym, by... itp.</pe> teraz, by przez twe przemysły /
Żelazne się łańcuchy na tobie rozprysły.</strofa></kwestia>


<didaskalia><osoba>Kratos</osoba> i <osoba>Bia</osoba> odchodzą.</didaskalia>



<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<didaskalia>sam</didaskalia>



<kwestia><strofa>Skrzydlatych wiatrów pełne niebieskie przestworza,/
Potoków wy źródliska i ty, falo morza /
Rytmiczna, i ty, ziemio, wszystkich nas rodzico,/
I ty, wszechwidzącego słońca krągłe lico, /
Spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!/
Na trudy popatrzcie się moje,/
Na srom<pe><slowo_obce>srom</slowo_obce> (daw.) --- wstyd, hańba.</pe>, którego ciężar na mych barkach legł/
Po nieskończony wiek!/
Takimi więzy<pe><slowo_obce>takimi więzy</slowo_obce> --- daw. forma N.lm rzeczownika; dziś popr.: takimi więzami.</pe> chce mnie dzisiaj zmóc/
Ten nieśmiertelnych hufców młody wódz<pe><slowo_obce>nieśmiertelnych hufców młody wódz</slowo_obce> --- nowy władca bogów, Zeus.</pe>./
Nie tylko czas dzisiejszy pogrąża mnie w łzach,/
Lecz także dni, co idą! Ach! Biada mi! Ach!/
Kiedyż się skończy moich cierpień bieg?!/
Lecz po cóż ja to mówię? Widzę, co się stanie,/
I jutro żadna na mnie klęska niespodzianie/
Nie spadnie, a niniejszej trza ulegać doli/
Jak można najpogodniej: konieczności woli /
Przełamać nikt nie zdoła! Darmo krzyczeć ,,biada!" /
Czy milczę, czy nie milczę, na jedno się składa. /
<begin id="b1521675529328-1813160468"/><motyw id="m1521675529328-1813160468">Prometeusz</motyw>Człowieka chciałem zbawić; za to mnie w tej chwili/
Do skały zakutego w łańcuchy przybili./
Płomienistegom ognia źródło skrył<pe><slowo_obce>płomienistegom ognia źródło skrył</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: płomienistego ognia źródło skryłem.</pe> w łuczywie:/
W nim wszelkich sztuk dla ludzi nauczyciel żywie<pe><slowo_obce>żywie</slowo_obce> (daw. forma) --- żyje.</pe>, /
Wszelkiego mistrz pożytku, i za tę przewinę,/
Zawieszon<pe><slowo_obce>zawieszon</slowo_obce> --- daw. skrócona forma przym.; inaczej: zawieszony.</pe> na powietrzu, w tych okowach ginę.<end id="e1521675529328-1813160468"/>/
<didask_tekst>Na wozie skrzydlatym przylatują z powietrza Okeanidy.</didask_tekst>/
Ojej, ojej!/
Co słyszę? Jakiż zapach płynie do tych stron!/
Jakież tu ślą go smugi?/
Czy człek do tych samotnych zabłąkał się kniej,/
Czy bóg, czy jeden i drugi?/
Pragnieli świadkiem być<pe><slowo_obce>pragnieli świadkiem być</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -li; inaczej: czyż pragnie być świadkiem.</pe> boleści mej,/
Lub czego chce tu on?/
Patrzajcie! Oto leży skrępowany bóg,/
Przez Zeusa znienawidzon i przez wszystkie bogi,/
Co złotych jego zamków przestępują progi, /
Za miłość ku ludziom go zmógł!/
Ach, ach! Co słyszę znowu? Jakby ptaków lot! /
Od skrzydeł falujących drży powietrze w krąg. /
Ach! Jakikolwiek zjawi się tu miot,/
Nowych to dla mnie trwóg i nowych źródło mąk!</strofa></kwestia>



<naglowek_akt>PARODOS</naglowek_akt>






<didaskalia>CHÓR OKEANID, PROMETEUSZ</didaskalia>


<nota><akap>STROFA 1.</akap></nota>


<uwaga>Otagowała jako noty, na przykładzie "Gromiwoji". PC</uwaga>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie lękaj się niczego! Przyjacielski huf<pe><slowo_obce>huf</slowo_obce> --- hufiec, oddział; tu: orszak, korowód.</pe> /
Ciężkim brzemieniem słów /
Zdołał przekonać rodzica /
I w chyżym pędzie do twych przybiegł skał; /
Wiatr szybkolotny ku tobie mnie gnał./
Szczęk młota w mój podziemny przecisnął się dom,/
W tej swojej grozie/
Z przerażonego lica /
Starł mi dziewiczy srom<pe><slowo_obce>srom</slowo_obce> (daw.) --- wstyd, zawstydzenie; tu: nieśmiałość.</pe> --- /
Bosa w skrzydlatym pomknęłam tu wozie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ojej, ojej!/
Tetydy płodnej córy<pe><slowo_obce>Tetydy płodnej córy (...)</slowo_obce> (mit. gr.) --- córki Okeanosa i bogini Tetydy (Tethys): Okeanidy.</pe>/
I ojca Okeana,/
Co wszystkie ziemskie lądy<pe><slowo_obce>Okeana, co wszystkie ziemskie lądy (...) opasuje</slowo_obce> (mit. gr.) --- wg staroż. gr. wizji budowy świata, wody Oceanu opływały dookoła płaską tarczę ziemi.</pe> /
Niestrudzonymi opasuje prądy,/
Na los mój spojrzyjcie ponury:/
Z przepastnej pustoszy tej/
Opoka wyrasta krzesana,/
A na niej przyjaciel wasz /
Spełnia --- ach, w jakie pęty/
Strasznie ujęty! --- /
Niepożądaną straż!</strofa></kwestia>


<nota><akap>ANTYSTROFA 1</akap></nota>







<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jać<pe><slowo_obce>jać</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> widzę, Prometeju, i na taki kres/
Gdy patrzę, chmura łez/
Trwożne przesłania mi oczy!/
W żelaznych więzach giniesz wśród tych ścian!/
Tak! Na Olimpie nowy włada pan ---/
Bezprawnie sprawia Zeus nowy dzisiaj rząd:/
Prawdę, co lśniła/
Śród dawnych wieków mroczy,/
Uważa dziś za błąd/
I wraz ją depce niewstrzymana siła.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czemuż w Hadesu nie strącił mnie dół ---/
Między umarłych niezliczony tłum,/
Poza Tartaru bezbrzeżnego brzeg?/
W nierozerwalny choć mnie łańcuch skuł,/
Żaden by z tego nie cieszył się bóg,/
Ni żaden człek!/
Dziś mi urąga lada wichru szum,/
Śmieje się lada wróg.</strofa></kwestia>



<nota><akap>STROFA 2</akap></nota>





<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Któż z nieśmiertelnych, któż/
Takie by serce miał twarde,/
By tak naocznie/
Twój niepomierny ból/
Radość w nim wzbudzał i wzgardę?/
Któż by nie żywił litości /
Dla twoich mąk?/
Chybali<pe><slowo_obce>chybali</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -li; inaczej: chyba że.</pe> Zeus, nieugięty król,/
Nowego prawa stróż,/
Co Uranowy ród<pe><slowo_obce>Uranowy ród</slowo_obce> --- ród bogów (np. Kronosa) i tytanów jako potomków Uranosa; tych wszystkich ujarzmił zmyślnie Zeus jako władca nowego pokolenia bogów.</pe> /
W gniewie niesytym zgniótł/
I w żądzy swojej nie spocznie,/
Póki mu władzy nie wyrwie kto z rąk,/
Chytrze z niebieskich nie wygna go włości.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Choć sromotnymi zelżył mnie okowy<pe><slowo_obce>okowy</slowo_obce> --- daw. forma N.lm; dziś popr.: okowami (tj. kajdanami, łańcuchami).</pe>, /
Jeszcze ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę czasownika w zdaniu.</pe> temu zwierzchnikowi nieba/
Będzie mej rady potrzeba,/
Gdy zechce usłyszeć wieści,/
Jaki go zamach nowy /
Z berła obedrze i cześci<pe><slowo_obce>cześci</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lp: czci.</pe>,/
Daremna wówczas miodnych<pe><slowo_obce>miodny</slowo_obce> --- słodki (jak miód).</pe> słów przynęta,/
Chociażby brzmiała najsłodziej!/
Daremna gróźb jego trwoga:/
Nie powiadomię boga,/
Aże mi zdejmie te krwawiące pęta/
I hańbę mą wynagrodzi.</strofa></kwestia>




<nota><akap>ANTYSTROFA 2</akap></nota>





<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przestań, zuchwalcze, stój! /
Jeszcze cię gorzkie katusze/
Nie przełamały!/
Czelnych używasz słów,/
A ja tu lękać się muszę,/
Jaką ci dolę niebiosa/
Gotują! Ach!/
Groza mną targa, czy skończy się znów/
Ten ból okrutny twój?/
Jakiego portu czar/
Zdejmie ci brzemię kar?/
Zakamieniały,/
Głuchy na prośby, wykąpane w łzach,/
Twardego serca jest ci<pe><slowo_obce>jest ci</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą ,,ci". </pe> syn Kronosa!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Wiem ja, że srogi to władca i prawa/
Kuje dowolne, a jednak się zdarzy,/
Iż zmięknie również jego umysł wraży<pe><slowo_obce>wraży</slowo_obce> (daw.) --- wrogi, obcy.</pe>,/
Gdy pierwszy spadnie nań cios!/
Złość w nim uśmierzy się krwawa,/
Tęsknoty głos/
Wyrwie mnie z kaźni,/
Roztęsknionego przyjaciela
Wezwie do swego wesela,/
Do swojej powoła przyjaźni.</strofa></kwestia>


<naglowek_akt>EPEISODION 1</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<didaskalia>PROMETEUSZ, PRZODOWNICA CHÓRU</didaskalia>



<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Opowiedzże<pe><slowo_obce>opowiedzże</slowo_obce> --- konstrukcja czasownikowa z partykułą wzmacniającą -że.</pe> nam wszystko, wytłumacz nam ninie<pe><slowo_obce>ninie</slowo_obce> (daw.) --- teraz.</pe>,/
Na jakiej to cię Zeus pochwycił przewinie,/
Że pijesz dzisiaj gorycz tak sromotnej<pe><slowo_obce>sromotny</slowo_obce> (daw.) --- haniebny.</pe> doli?/
Mów, jeśli tylko boleść mówić ci pozwoli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Boleśnie jest mi mówić i milczeć boleśnie ---/
Zaiste! W tym i tamtym znów cierpienie wskrześnie. /
Gdy pierwej w sercach bogów gniew się straszny zrodził/
I powstał spór wzajemny, kto by im przewodził,/
Czy Kronos ma być zepchnion<pe><slowo_obce>zepchnion</slowo_obce> --- daw. skrócona forma od: zepchnięty.</pe> z tronu, aby dalej<pe><slowo_obce>dalej</slowo_obce> --- następnie; w dalszej kolejności.</pe>/
Panował Zeus: gdy inni wręcz się opierali,/
Ażeby nad bogami on mógł dzierżyć władzę,/
Zdarzyło się, niestety, że daremnie radzę,/
Daremnie chcę przekonać słowy życzliwemi /
Tytanów, Uranosa płód i matki-Ziemi<pe><slowo_obce>Tytanów, Uranosa płód i matki-Ziemi</slowo_obce> --- Tytani byli synami Uranosa i Gai, tj. Ziemi.</pe>./
Zbyt pyszni, odrzucili roztropne fortele,/
Sądzący<pe><slowo_obce>sądzący</slowo_obce> --- daw. forma imiesłowu; dziś: sądząc.</pe>, że przemocą działając, a śmiele,/
Zwyciężą. Ale macierz ma, Temis i Gaja<pe><slowo_obce>macierz ma, Temis i Gaia</slowo_obce> (mit. gr.) --- Temida była córką Gai; tu: obie zostały utożsamione.</pe>,/
Co mnogie w swej postaci imiona zestraja,/
Umiała mi obwieścić, jaki los się stanie /
Na przyszłość, że nie przemoc odda panowanie/
Zwycięzcom, tylko podstęp. Tom ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca.</pe> im w swym słowie/
Wyłuszczył, ale słuchać nie chcieli bogowie,/
Ni spojrzeć nie raczyli. Przeto mnie i matce /
Wydało się najlepszym opuścić te władce<pe><slowo_obce>te władce</slowo_obce> --- dziś popr.: tych władców.</pe>/
I skrzętnie poprzeć sprawę skrzętnego Zeusza./
I oto dzisiaj czarna Tartarowa głusza/
Za moją kryje radą wszystkie sprzymierzeńce<pe><slowo_obce>wszystkie sprzymierzeńce</slowo_obce> --- dziś popr.: wszystkich sprzymierzeńców.</pe> /
Kronosa wraz z ich panem. Takie ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca.</pe> ja wieńce /
Nowemu zgotowałem królowi i za to /
Męczarnią mnie nagrodził --- o gorzka zapłato!/
<begin id="b1520290894346-386572644"/><motyw id="m1520290894346-386572644">Król, Władza, Szaleństwo, Przyjaźń</motyw>Lecz ponoć to już królów taki obłęd stary,/
Że nawet przyjaciołom swym nie dają wiary...<end id="e1520290894346-386572644"/>/
A jeśli mnie pytacie, za jaką przewinę,/
Okryty taką hańbą, w tych katuszach ginę,/
Odpowiem: Ledwie zasiadł ten władyka srogi /
Na tronie swym ojcowskim, począł między bogi<pe><slowo_obce>między bogi</slowo_obce> --- daw. forma N.lm; dziś popr.: między bogami.</pe> /
Rozdzielać dostojeństwa, stanowić urzędy /
Dla jednych i dla drugich, wszelkie tylko względy/
Dla biednych zdeptał ludzi --- owszem, dawne plemię /
Wyniszczyć nawet pragnął, aby nowym ziemię/
Móc obsiać pokoleniem. Nikt się nie postawił/
Okoniem<pe><slowo_obce>postawić się okoniem</slowo_obce> --- sprzeciwić się, stawić opór.</pe>, jam się tylko odważył i zbawił/
Człowieka, że zdruzgotan nie spadł w Hadu<pe><slowo_obce>w Hadu</slowo_obce> --- skrót od: w Hadesu.</pe> ciemnie./
I za to tak bolesne uczyniono ze mnie,/
Tak straszne widowisko: gorzko ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę zdania.</pe> je znosić/
I gorzko patrzeć na nie!... Żem śmiał litość głosić/
Dla ludzi, sam litości nie zaznałem! Składnie/
Przystroił mnie tu Zeus, niechaj srom<pe><slowo_obce>srom</slowo_obce> (daw.) --- hańba, wstyd.</pe> nań padnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Z żelaza ma ci serce albo i z opoki<pe><slowo_obce>opoka</slowo_obce> --- skała.</pe>,/
W kim ból twój, Prometeju, nie wzbudzi głębokiej /
Żałości! Ach! Dlaczego na to patrzeć muszę?!/
Patrząca, czuję mękę, co mi szarpie duszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak, litość w przyjaciołach wzbudza ból mój krwawy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czyś więcej nie uczynił nic, ponad te sprawy?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przeze mnie człek nie widzi, co za los go czeka.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A jakiś na to środek znalazł<pe><slowo_obce>jakiś na to środek znalazł</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: jaki na to środek znalazłeś.</pe> dla człowieka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nadzieję zaszczepiłem ślepą w jego łonie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zaiste, skarb to wielki dały mu twe dłonie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Prócz tego jeszczem ogień przyniósł człowiekowi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc odtąd mają płomień ludzie jednodniowi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Niejednej przezeń sztuki znajomość zdobyli.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I za to, Prometeju, tak cię Zeus w tej chwili ---</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Zbezcześcił i bezcześcić dalej nie zaniecha<pe><slowo_obce>zaniechać</slowo_obce> --- przestać; porzucić jakąś czynność.</pe>.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie widzisz kresu cierpień? Jestli to pociecha?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Kres będzie, gdy on zechce, siły nie ma innej.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czy zechce? Jest nadzieja? Nie czujesz się winny? /
Lecz mówić o twej winie na cóż by się zdało?/
Rozkoszy sobie żadnej, a tobie niemało /
Sprawiłabym zgryzoty. Zostawmy w spokoju /
Twój grzech, a ty się staraj pozbyć tego znoju.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Kto z kaźnią się rozminął<pe><slowo_obce>kto z kaźnią się rozminął</slowo_obce> --- kto sam nie cierpi; <slowo_obce>kaźń</slowo_obce>: cierpienie, tortura.</pe>, ten ci łatwo może /
Pochopne dawać rady noszącym obroże./
Lecz jam to wszystko wiedział, daremne więc żale! /
Zgrzeszyłem, bom chciał zgrzeszyć, i nie przeczę wcale. /
Śmiertelnym niosąc szczęście, sam w nieszczęście wpadłem./
A jednak nie myślałem, by tak gorzkim jadłem /
Karmiono mnie za czyn mój, bym, na tej opoce /
Przykuty, miał w tej pustce pędzić dni i noce,/
Tak marnieć przehaniebnie na tej wietrznej grani!/
Lecz rzućcie moją boleść! Łez nie rońcie dla niej! /
Zestąpcie raczej ku mnie, byście usłyszały,/
Co czeka mnie tu jeszcze, odartego z chwały./
Słuchajcie mnie, słuchajcie, towarzyszki moje! /
Współczujcie razem ze mną! Straciła ostoję /
Ma dola<pe><slowo_obce>dola</slowo_obce> --- los, przeznaczenie.</pe>: po manowcach omackiem się wlecze /
I wciąż jedno za drugim trapi serce człecze.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Podczas następujących słów Okeanidy zstępują z wozu na scenę.</didaskalia>




<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chętne znalazłeś uszy,/
O Prometeju ty mój!/
Chyżo ten rydwan rzuciwszy skrzydlaty,/
Prujący powietrzny szlak,/
Którym polotny przelatuje ptak,/
Przebiegłam do skalnej twej głuszy,/
By poznać ten straszny znój,/
Ten los, w nieszczęście bogaty.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>


<didaskalia>PROMETEUSZ, OKEANOS</didaskalia>



<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Otom u kresu przedalekiej drogi!/
O Prometeju, ku tobie,/
Do tych samotnych kniej,/
Posłuszny woli mej,/
Bez lejc mnie rumak wiatronogi/
Z chyżością ptaka wiódł./
Współczuję twojej żałobie,/
Albowiem jedna --- pamiętać to chciej! --- /
Łączy nas krew<pe><slowo_obce>jedna (...) łączy nas krew</slowo_obce> (mit. gr.) --- Okeanos jest synem Uranosa i Gai, najstarszym z Tytanów. Za matkę Pro­meteusza uznaje się u Ajschylosa Temidę, która była siostrą Okeanosa: byłby więc on wujem Prometeusza.</pe>./
Ale i wspólny pominąwszy ród,/
Nikt u mnie większej nie zażywa cześci<pe><slowo_obce>cześci</slowo_obce> --- dziś popr. D.lp: czci (tj. szacunku).</pe>. /
Nie lubię przesiewać plew/
Daremnych słów,/
Dlatego, proszę, mów,/
Czy mogęć ulgę przynieść w twej boleści? /
Przekonasz się też niebawem,/
Że w twym nieszczęściu krwawem /
Nie jest ci żadna brać wierniejsza dana /
Nad przyjaciela twego, Okeana.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>




<kwestia><strofa>Ha! Cóż to! I tyś przybył, by widzieć naocznie /
Mą dolę? Co? Odwagę miałeś rzucić mrocznie<pe><slowo_obce>mrocznia</slowo_obce> --- tu: mrok, ciemność (lm: te mrocznie).</pe> /
Twych jaskiń samorodnych, toń równoimienną<pe><slowo_obce>toń równoimienna</slowo_obce> --- ocean (o tym samym ,,imieniu", tj. nazwie, co jego władca, Okeanos).</pe>/
I przyjść nawiedzić ziemię tę, w żelazo plenną<pe><slowo_obce>ziemię tę, w żelazo plenną</slowo_obce> --- Scytia, słynąca z obfitości rudy żelaza oraz znajomości jej obróbki.</pe>? /
Patrzący na me losy, chceszli dla mej klęski /
Okazać swe spółczucie? Spojrzeć, jak zwycięski /
Ukarał mnie tu Zeus? Jak mnie, przyjaciela, /
Co tron mu wywalczyłem, straszliwie obdziela/
Swym gniewem? Jak mnie dręczy, uzyskawszy władzę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jać widzę<pe><slowo_obce>jać widzę</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć; inaczej np. widzę ci ja (tj. naprawdę widzę, dobrze widzę).</pe>, Prometeju, i dobrzeć poradzę<pe><slowo_obce>dobrzeć poradzę</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć; inaczej: dobrze ci poradzę; znaczenie: doprawdy dobrze poradzę.</pe>,/
Choć rozum twój przemyślny radę sobie daje /
Najlepszą: poznaj siebie<pe><slowo_obce>poznaj siebie</slowo_obce> --- tu: zdaj sobie sprawę ze swego położenia i możliwości.</pe>, nowe obyczaje /
Racz przyjąć, gdyż bogami król dziś rządzi nowy./
Zaprzestań raz dumnymi wygrażać mu słowy,/
Bo Zeus cię usłyszy, choćby wyżej jeszcze /
Zasiadał na swym tronie. Przestań, a te kleszcze /
Męczarni twych dzisiejszych będąć<pe><slowo_obce>będąć</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> niczym więcej,/
Jak tylko jakimś widmem igraszki dziecięcej./
Rzuć gniew swój, o nieszczęsny! Niech go już nie drażni,/
I bacz, iżby z tej ciężkiej wydostać się kaźni./
Zapewneć wypowiadam<pe><slowo_obce>zapewneć wypowiadam</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> słowa dawno znane,/
Lecz widzisz, Prometeju, jaką krwawą ranę/
Zadała ci języka twego czelna<pe><slowo_obce>czelny</slowo_obce> --- odważny, zuchwały.</pe> pycha!/
W niedoli tej pokorą niech pierś twa oddycha./
Czyż do tej klęski jeszcze chcesz dorzucać świeże? /
Naukę niech ode mnie twa roztropność bierze:/
Nie wierzgaj --- to ci radzę --- przeciw ościeniowi<pe><slowo_obce>oścień</slowo_obce> --- rodzaj narzędzia: spiczasty kij do popędzania bydła a. ostre widły na długim trzonku używane przy połowie ryb.</pe>,/
Bo widzisz sam, jakiemu dziś władcy gotowi /
Podlegać nieśmiertelni. A teraz odchodzę,/
Pragnący się przekonać<pe><slowo_obce>odchodzę, pragnący się przekonać</slowo_obce> --- daw. forma imiesłowu; dziś: odchodzę, pragnąc (...).</pe>, na jakiej by drodze/
Wybawić cię z nieszczęścia. Uczynię, co można,/
A przedsię<pe><slowo_obce>przedsię</slowo_obce> (daw.) --- przecież, wszak; jednak; nadal.</pe> mowa twoja niech będzie ostrożna,/
Nie bluźnij! Czyż nie widzisz, arcy-mędrcze luby,/
Do jakiej czelny język prowadzi zaguby?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zazdroszczę ci, iż żadnej nie doznałeś kary,/
Jakkolwiek mężnieś poparł wszystkie me zamiary./
Dziś o mnie ty się nie troszcz, zostaw swego druha!/
Zeusa nie przekonasz, niechętnie on słucha!/
Sam zważaj, byś się w gorzkiej nie znalazł potrzebie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Pouczasz lepiej innych niż samego siebie./
Po czynach ja to widzę, nie słowach. A przecie /
Nie krępuj mojej woli. Jest jeszcze na świecie /
Nadzieja! Mam nadzieję, że łaski Zeusowej /
Dostąpię i te twoje połamię okowy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>To wszystko, co mi rzekłeś, w wielkiej u mnie wadze;/
Nie lubię być dłużnikiem. Jednak ja ci radzę,/
Zaniechaj swego trudu, bo, mówiąc niekłamnie, /
Daremny trud, jeżeli chcesz się trudzić dla mnie./
Z daleka stój od tego! Sam będąc w niewoli,/
Nie pragnę żadną miarą, ażeby mnie gwoli /
Ktokolwiek inny znosił równe moim ciosy./
Toć cierpię już niemało, że tak srogie losy/
Dotknęły mego brata, Atlanta: w krainie /
Zachodniej, gdzieś daleko, w ciężkim znoju ginie, /
Dźwigając słupy niebios i ziemi<pe><slowo_obce>srogie losy dotknęły mego brata, Atlanta</slowo_obce> (mit. gr.) --- Atlant, właśc. Atlas, syn Japeta (a więc brat Prometeusza), stanął na czele Tytanów i podjął walkę przeciw Zeusowi; po zwycięstwie bogów olimpijskich został za karę obarczony dźwiganiem sklepienia niebieskiego nad ziemią.</pe> --- ogromne,/
Niezwykłe jest to brzemię! Żal mi też, gdy wspomnę /
Tyfona<pe><slowo_obce>Tyfon</slowo_obce> (mit. gr.) --- gigant o stu wężowych gło­wach, syn Tartaru i Gai; wystąpił przeciw władzy Zeusa, ten jednak raził go piorunem i przywalił Etną (tym tłumaczono wulkaniczną aktywność góry).</pe>: syn ten Gai, stugłowy, straszliwy /
Dziwotwór, mieszkający w kilikijskiej niwy /
Jaskiniach<pe><slowo_obce>w kilikijskiej niwy 
jaskiniach</slowo_obce> --- tj. w górzystej Sycylii.</pe>, groźnej uległ przemocy: wokoło /
Zabójczym tchem ziejący, śmiał on stawić czoło /
Wszem bogom; z oczu iskry sypiąc coraz krwawsze, /
Przypuszczał, że tron Zeusa zdruzgoce na zawsze./
Lecz czujny pocisk Boga, grom płomiennopióry,/
Dyszący strasznym ogniem, padł na niego z góry: /
Porażon w samo serce, tak pełne przechwałek,/
Spopielił się w tym żarze nieszczęsny pyszałek./
Na pował rozciągnięta, bezwładnie dziś leży/
Ta bryła nad zatoką<pe><slowo_obce>nad zatoką</slowo_obce> --- tu: nad Cieśniną Mesyńską, rozdzielającą wody Morza Tyrreńskiego i Morza Jońskiego oraz Sycylię od Kalabrii na płd. krańcu Płw. Apenińskiego.</pe>, u morskich wybrzeży,/
Głęboko w wnętrzu Etny, a znad jej siedliska,/
Na skalnym siedząc szczycie, skry Hefajstos ciska, /
Rozgłośnie swym kowalskim kowający młotem./
To stąd strumienie ognia rozleją się potem/
Na równie sykielijskie<pe><slowo_obce>sykielijski</slowo_obce> --- sycylijski.</pe>, na te łany żyzne,/
By chciwym zniszczyć zębem plennych żniw ojczyznę. /
Tak Tyfon, wyziewając gniew zapamiętały,/
Ogniste z źródeł ognia rzucać będzie strzały, /
Jakkolwiek Zeus go w węgiel obrócił swym gromem./
Lecz po cóż cię pouczać? Wszystko ci wiadomem,/
Nie jesteś bez rozumu, niech on cię ocali!/
Ja tutaj swoją nędzę będę znosił dalej,/
Dopóki nie ochłonie Zeus w swym żarnym gniewie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Posłuchaj, Prometeju, czyż twój umysł nie wie,/
Że z gniewu nas wyleczyć dobre słowo może?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Tak, serce swe w stosownej gdy zmiękczymy porze,/
Nie zasię gwałt zadając naszej złości wrażej<pe><slowo_obce>wraży</slowo_obce> --- wrogi; tu: nienawistny; pełen wrogiego rozjątrzenia.</pe>.
</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A jeśli kto się na to w swej trosce odważy, /
Wytłumacz, jakie z tego wynikną mu szkody?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Daremna wszelka dobroć, stracone zachody.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc pozwól, niech choroby tej w sobie nie tłumię; /
Rozumny, kto swój rozum w czas zataić umie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I z tego, zda się, dla mnie wynikłaby nędza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Widocznie słowo twoje precz mnie stąd wypędza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Ażeby twoja litość nie obmierzła komu.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Czy temu, co w niebieskim dziś króluje domu?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Uważaj, byś nie ściągnął na się jego burzy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Twój los mi, Prometeju, za przestrogę służy.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc dobrze; odejdź, spiesz się, wytrwaj w twym zamiarze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>OKEANOS</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co sam uczynić pragnę, czynić mi to każe/
Twe słowo. Niecierpliwie już skrzydłem trzepoce /
Ten ptak mój czworonożny, wszystkie swoje moce /
Wysila, by, powietrzne w lot przebywszy drogi,/
Kolana zgiąć w swej stajni na spoczynek błogi.</strofa></kwestia>



<didaskalia>Siada na gryfa i odlatuje.</didaskalia>




<naglowek_akt>STASIMON 1</naglowek_akt>






<didaskalia>CHÓR OKEANID</didaskalia>




<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Jakże ja cierpię, że taki cię kres /
Spotkał, o drogi Prometeju mój!/
Widzę nieszczęście, na twą mękę łase,/
I, niby deszczu zdrój,/
Płynie mi z oczu chciwy potok łez,/
Pożera lic moich krasę!/
Okrutne dni na nas idą:/
Zeus, ufny w swe nowe prawa,/
Dumnie przeciwko wszystkim bogom stawa<pe><slowo_obce>stawa</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma: staje.</pe>,/
Potrząsa nad nimi swą dzidą./
Jęk głośny płynie po łanach wszech ziem /
Twej starodawnej chwały zagasł cud. /
Wszystko, co żyje, opłakuje ciebie/
I twój zhańbiony ród,/
Wszystko boleje nad nieszczęściem twem! /
Na sławy twojej pogrzebie /
Azyjskie się żalą okraje<pe><slowo_obce>azyjskie (...) okraje</slowo_obce> --- krańce Azji.</pe>;/
Na twoje niegodne losy/
Wszelaki człowiek krzyczy wniebogłosy,/
Do wtóru z boleścią swą staje.</strofa>


<strofa>Płaczą Kolchidy mieszkance/
I dziewki pochopne do wojny<pe><slowo_obce>dziewki pochopne do wojny</slowo_obce> (mit. gr.) --- Amazonki, potomkinie boga Aresa i nimfy Harmonii; obszar zamieszkiwania tego na poły legendarnego plemienia lokalizowano u wybrzeży Morza Czarnego, w Kolchidzie (tereny dzisiejszej Gruzji), w Tracji, w centralnej Scytii (na lewobrzeżnych równinach naddunajskich) a. u podnóży Kaukazu w Azji Mn.</pe> /
Scytowie, co świata krańce /
W ciżbie obsiedli rojnej /
U wód meockich<pe><slowo_obce>wody meockie</slowo_obce> --- tu: Morze Azowskie.</pe> wybrzeży ---</strofa>


<strofa>I kwiecie arabskiej ziemi,/
I ci, co ufni żelazu,/
Dzidami chronią ostremi /
Wyniosłych szczytów Kaukazu, /
Swojej rycerskiej leży...</strofa>


<strofa>Znany mi wpoprzód był li jeden bóg, /
Którego również nowy władca zmógł: /
Atlas, co ziemię i nieba powałę /
Na swoje bary musiał wziąć omdlałe/
I z trudem je dotąd trzyma.</strofa>


<strofa>Huczy mu ogrom rozburzonych fal,/
Głębia swój głośny wypowiada żal, /
Hadesu wzdycha ciemny lej głęboki, /
Łzy wylewają świętych wód potoki /
Nad dolą tego olbrzyma.</strofa></kwestia>







<naglowek_akt>EPEISODION 2</naglowek_akt>






<didaskalia>PROMETEUSZ, PRZODOWNICA CHÓRU</didaskalia>

 
<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie sądźcie, że mnie słabość lub też upór zmusza,/
Bym milczał. Nie! To tylko szarpie się ma dusza,/
Że widzę się strącony w taką nędzę srogą./
A któż tę władzę nowym podarował, bogom,/
Jeżeli nie ja jeden? Lecz i o tym z wami /
Nie mówię. Cóż innego, czego byście sami /
Nie znali, mógłbym jeszcze powiedzieć? Jedynie/
O ludzkiej posłuchajcie niedoli, o czynie /
Tym moim, który głupich na mędrce przemienił/
I ducha w nich rozbudził. Nie, iżbym źle cenił /
Człowieka, o tym mówię! Pragnę was o całem /
Pouczyć dobrodziejstwie, które świadczyć śmiałem/
Tym biednym śmiertelnikom. Posiadali oczy,/
A przecież, ni to ślepce, chodzili w omroczy;/
Słyszący, nie słyszeli. Niby widma senne,/
Mieszali wszystko razem. Budowy kamienne,/
Ku słońcu strzelające, były dla nich obce,/
Nieznaną i ciesiołka<pe><slowo_obce>ciesiołka</slowo_obce> --- ciesielstwo; kunszt obróbki i budowy z drewna znany cieślom.</pe>. Chowali się w kopce;/
Podobni nie do ludzi, lecz do nędznych mrówek, /
Gnieździli się wśród ciemnych, jaskinnych kryjówek. /
Oznaczyć nie umieli, czym wiosna ponętna /
Odróżnia się od zimy i jakie ma piętna /
Bogata w plony jesień. Skoro na świat wyszli, /
Sprawiali się we wszystkim omacnie, bez myśli, /
Dopóki nie spostrzegli za mych wskazań wodzą,/
Gdzie jasne wschodzą gwiazdy i kędy zachodzą./
I wiedzęm najprzedniejszą wynalazł, naukę/
O liczbach, i kunszt pisma i pamięci sztukę,/
Muz wszystkich rodzicielkę<pe><slowo_obce>kunszt pisma i pamięci sztukę, Muz wszystkich rodzi­cielkę</slowo_obce> (mit. gr.) --- pamięć o sprawach ważnych oraz umiejętność jej utrwalenia i przekazania dzięki pismu stanowi źródło wszelkich sztuk; dlatego Muzy miały być córkami Mnemozyne, tj. Pamięci.</pe>. Jam pierwszy zwierzęta /
Oswoił, iżby moc ich, do jarzma wprzągnięta,/
Pomogła człowiekowi dźwigać ciężar wszytek./
Jam konie, uzdom chętne, bogaty dobytek /
W bogatym skarbcu możnych, do wozu założył. /
Ode mnie któż to pierwszy spławne łodzie stworzył, /
Płóciennoskrzydłe statki odważnych żeglarzy? /
Takimi to sztukami gdy mój rozum darzy/
Człowieka, czym pomyślał, że dziś, w tej potrzebie,/
Nie znajdę oto sztuki ratunku dla siebie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Sromotną znosisz klęskę, płaczesz i narzekasz, /
Bezradnie się mocujesz. By<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- tu: niby, jakby, tak jak.</pe> lichy ten lekarz,/
Co, wpadłszy sam w chorobę, opuszcza już ręce,/
Wzdyć<pe><slowo_obce>wzdyć</slowo_obce> (daw.) --- wszakże, przecież.</pe> nie wiesz, jakim lekiem zadać kres swej męce.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Posłuchajże mnie dalej, a większe o wiele/
Ogarnie cię zdumienie na one fortele,/
Na środki, którem jeszcze wymyślił<pe><slowo_obce>którem (...) wymyślił</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: które wymyśliłem.</pe>. Więc powiem:/
Największej było wagi, że jeśli ze zdrowiem /
Rozminął się kto z ludzi, to na słabość swoją /
Porady nie znał żadnej: lekarstwa, co koją,/
Co krzepią, posilają, napoje i maście<pe><slowo_obce>maście</slowo_obce> --- dziś popr. M.lm: maści.</pe> /
Bynajmniej nie istniały. Ni<pe><slowo_obce>ni</slowo_obce> --- tu: niby, niczym, tak jak.</pe> powiędłe haście,/
Tak wszyscy usychali z gryzącej choroby,/
Dopókim ja nie wskazał, jakimi sposoby /
Wypłoszyć precz od siebie zabójcze uwiądy./
Jam także ich nauczył, jakie snować<pe><slowo_obce>snować</slowo_obce> --- tu: wysnuwać, wyprowadzać.</pe> sądy /
Z przeróżnych wieszczb, jak ze snu odgadywać losy/
Idące; wszelkie znaki przydrożne i głosy /
Przeznaczeń niepojęte i przeznaczeń ciemnie<pe><slowo_obce>ciemnie</slowo_obce> --- tu: mroki, tajemnice.</pe> /
Umieją dziś pojmować i zgłębiać przeze mnie./
I ptaków krzywoszponych rozróżniają loty,/
By wiedzieć, czy są wróżbą szczęśliwości złotej/
Czy klęski; jam ich wszystkie odsłonił zwyczaje,/
Jak plemię to skrzydlate ze sobą przestaje,/
Przyjaźnie czy też wrogo. Nikt już dziś nie pyta,/
Czy słuszną mają barwę i gładkość jelita,/
By bogom się podobać --- wszystkom to ustalił<pe><slowo_obce>wszystkom to ustalił</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: wszystko to rozważyłem</pe>;/
Kształt żółci i wątroby, by się ogień palił /
Ofiarny należyty; tłustość ud i biodra /
Szerokość żertwiennego<pe><slowo_obce>żertwienny</slowo_obce> --- ofiarny, należący do zwierzęcia składanego w ofierze bogom; por. <slowo_obce>żertwa</slowo_obce>: ofiara.</pe> mądrość moja szczodra /
Dokładnie oznaczyła: człek już dziś świadomy /
Znaczenia całopaleń... A one ogromy /
Tych wszystkich skarbów drogich, gdzieś w głębinie ziemi /
Tak chciwie przed oczami ukrytych ludzkiemi --- /
Żelazo, miedź i srebro, i złoto --- któż powie,/
Prócz mnie, że je wyśledził, jeśli w swoim słowie /
Chełpliwie nie chce kłamać? Rzecz jedną i drugą /
Złączywszy: Prometeja wszelki kunszt zasługą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zasługą względem ludzi! Dziś ty nie myśl o niej,/
Lecz bacz, jakobyś wybrnąć mógł z tej zgubnej toni. /
Nadzieję mam, że skoro rozerwiesz te pęta,/
Zeusowej wnet dorówna twa potęga święta.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie na tej pragnie Mojra<pe><slowo_obce>Mojra</slowo_obce> --- jedna z trzech sióstr-prządek losu.</pe> uwolnić mnie drodze./
Tysiączne męki jeszcze udręczą mnie srodze,/
Nim prysną te kajdany u mych cierpień granic:/
Gdzie panią jest Konieczność<pe><slowo_obce>Konieczność</slowo_obce> --- tu: przeznaczenie.</pe>, tam już sztuka na nic.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A sterem Konieczności któż włada jedynie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mojr trójca<pe><slowo_obce>Mojr trójca</slowo_obce> (mit. gr.) --- Mojry, trzy siostry, córki Zeusa i Temidy: Kloto, Lachesis i Atropos, boginie życia i śmierci, boginie losu, znające przyszłość i niepodlegające rozkazom bogów olimpijskich, kontrolujące przebieg i koniec życia ludzkiego; przedstawiane były jako prządki snujące i ucinające nić życia: Kloto, czyli ,,Prządka" nici życia, Lachesis, czyli ,,Udzielająca", strzegąca wątku nici i przedłużająca go, oraz Atropos, czyli ,,Nieodwracalna", przecinająca nić. 
</pe> i pamiętne wszelkich win Erynie<pe><slowo_obce>Erynie</slowo_obce> (mit. gr.) --- boginie zemsty, karzące zwłaszcza przewiny wobec rodziny i rodu (por. np. mit o Orestesie); Erynie przedstawiano jako kobiece postacie ze skrzydłami i z wężami we włosach; swoje ofiary doprowadzały do szału, ścigając je i dręcząc nieustępliwie. </pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Od mocy ich czyż lichsza Zeusowa potęga?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie ujdzie Przeznaczeniu, co po niego sięga.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Więc Zeusa panowanie nie potrwa na wieki?
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Nie pytaj, nie nalegaj! Próżne twe docieki<pe><slowo_obce>docieki</slowo_obce> --- neol. skrót od: dociekania; domysły.</pe>.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A zatem jakąś świętość ukrywasz tajemną.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie pora o tym mówić. O innych ty ze mną,/
Gdy chcesz, pogadaj sprawach. Największąć ja muszę /
Zachować tajemnicę, gdyż moje katusze /
Inaczej się nie skończą! Tak, jedynie wtedy /
Strzaskane ujrzę więzy, wyrwę się z tej biedy.</strofa></kwestia>



<naglowek_akt>STASIMON 2</naglowek_akt>





<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>


<naglowek_osoba>STROFA 1</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nigdy nie myśli mój duch/
Przeciw Zeusowej wykraczać potędze./
Zawsze też godne stado byków spędzę,/
Gdzie fal Okeanowych wieczny bije ruch,/
Aby je bogom na ofiarę wieść./
Nie jest ci u mnie w pogardzie ich cześć,/
A tylko jedno pragnę zachować w pamięci:</strofa></kwestia>




<nota><akap>ANTYSTROFA 1</akap></nota>








<kwestia><strofa>Błogosławiony jest człek,/
Który żywota długiego koleją /
Kroczy z krzepiącą przy boku nadzieją! /
Rozkoszna już go radość nie puści po wiek./
Lecz, Prometeju, mną szarpie dziś ból,/
Że zlekceważon przez cię jest nasz król,/
Że w tobie się li miłość ku śmiertelnym święci<pe><slowo_obce>w tobie się li (...) święci</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>li</wyroznienie>, tu: wzmacniającą znaczenie zaimka osobowego; inaczej: ,,w tobie tylko się święci", ,,w tobie właśnie (...)" itp.</pe>!</strofa></kwestia>




<nota><akap>STROFA 2</akap></nota>









<kwestia><strofa>Jakiż bezpłodny to szał/ 
Twa miłość, druhu mój,/
Chcąca uszczęścić ziemię!/
Powiedz, czy może strasznych cierpień zwał,/
Ciężki brzemienny znój,/
Zdjąć z ramion twych/
To nikłe, ślepe, jednodniowe plemię,/
Do mar podobne mdłych?/
Przecież to prawda, że, co Bóg uchwali,/
Tego już żaden ludzki zamysł nie obali.</strofa></kwestia>




<nota><akap>ANTYSTROFA 2</akap></nota>








<kwestia><strofa>Po twojej doli to wiem,/
O Prometeju! Ach!/
Po twej haniebnej kaźni!/
Inne dziś pieśni dźwięczą w uchu mem,/
Nie te --- skąpane w łzach,/
Ale ów wtór,/
Który do ślubnej śpiewałam ci łaźni,/
Gdyś jedną z nadobnych cór/
Okeanowych, siostrę Hezyjonę<pe><slowo_obce>Hezyjonę (...) brał za żonę</slowo_obce> (mit. gr.) --- tytan Prometeusz związał się z okeanidą Klymene a. plejadą Kelajno (istnieją różne wersje mitu) i miał z nią syna Deukaliona; według jednej z odmian opowieści o Prometeuszu, Klymene była jego matką, zaś ojcem Japet. Natomiast imię Hezjony znane jest z mitu o Heraklesie: nie była ona jednak okeanidą, ale córką króla Troi, Laomedona (ojca Priama), który obiecał jej rękę oraz cudowne konie, dar Zeusa, śmiałkowi, który zabije potwora morskiego; kiedy jednak Herakles dokonał tego czynu, król nie dotrzymał słowa i nie dał herosowi przyrzeczonej nagrody; Herakles zemścił się za to po wykonaniu swych dwunastu prac: zdobył i zburzył Ilion, a wiarołomnego króla zabił strzałem z łuku.</pe>,/
Bogatym ją zdobywszy wianem, brał za żonę.</strofa></kwestia>



<naglowek_akt>EPEISODION 3</naglowek_akt>





<didaskalia>IO, PROMETEUSZ</didaskalia>




<naglowek_osoba>IO<pe><slowo_obce>Io</slowo_obce> (mit. gr.) --- nimfa, córka Melii (jednej z okeanid) i Inachosa (syna Okeanosa i Tetydy), boga rzeki o tej samej nazwie, płynącej w Argolidzie, najstarszego króla Argos. Io była kapłanką Hery w Argos; zakochał się w niej Zeus i, aby ukryć swój romans przed żoną Herą, otaczał całą okolicę chmurą (a. zbliżał się do Io pod postacią chmury). W jednej z wersji mitu zamienił swoją wybrankę w krowę, również w celu ukrycia swego związku z Io (Ioną) przed Herą; inna wersja podaje, że to zazdrosna Hera, dowiedziawszy się o niewierności Zeusa, przemieniła Io w krowę, a następnie zażądała od męża, aby ta właśnie krowa została jej poświęcona; bogini umieściła Io w swej świątyni i postawiła przy niej na straży stuokiego, wiecznie czuwającego olbrzyma Argosa. Zeus wykradł Io przy pomocy Hermesa, który uśpił Argosa grą na flecie (a. opowieściami), uciął mu głowę i uwolnił Io. Wówczas Hera zesłała na przemienioną w krowę Io szał (pod postacią gza, który ją dokuczliwie kąsał), który gnał ją po świecie. Ostatecznie Io dotarła do Egiptu, gdzie Zeus przywrócił jej ludzką postać. Wówczas urodziła syna (była w ciąży z Zeusem) Epafosa i poślubiła króla Egiptu, po którym jej syn odziedziczył tron. Io bywa też utożsamiana z boginią księżyca, będąc przedstawiana jako kobieta o rogach ze złota.</pe></naglowek_osoba>
<didaskalia>wbiega pędem</didaskalia>

<kwestia><strofa>Co to za kraj?/
Co za lud?/
Któż to tam leży? Któż?/
O skalny powalon cios,/
Za coś igraszką burz?/
W pętach za jakie cierpisz winy?/
Wiadomość mi daj,/
Do jakiej mnie dzisiaj wwiódł /
Dziedziny/
Mój los?.../
Ach, ach!/
Znowu napada mnie giez!/
Argos, syn ziemi<pe><slowo_obce>Argos, syn ziemi</slowo_obce> (mit. gr.) --- Argos, syn Gai, był olbrzymem o stu wiecznie czuwających oczach. Zazdrosna bogini Hera kazała mu strzec nimfy Io przemienionej w krowę, aby nie zbliżył się do niej Zeus; ten jednak wysłał Hermesa, który grą na flecie uśpił Argosa, następnie uciął głowę olbrzymowi i wykradł Io. Hera, litując się nad losem Argosa, przeniosła jego oczy na ogon poświęconego sobie ptaka, pawia.</pe>,/
Znów mnie oczami ściga tysiącznemi! /
Strach! Co za widok! Strach!/
Pies! Stróż! Naganiacz! Pies! /
Przeszywający wzrok! Hej! Czyje /
Zniosą go oczy?/
Ziemię przewierci! /
Ziemia go nawet po śmierci/
Nie skryje!/
Z ciemnego jej wnętrza wyskoczy, /
Zęby wyszczerzy/
I --- w cwał! W cwał! --- /
Będzie mnie biedną gnał,/
Śród morskich przepędzał wybrzeży.</strofa></kwestia>





<nota><akap>STROFA</akap></nota>








<kwestia><strofa>A oto woskiem pozlepiana trzcina<pe><slowo_obce>woskiem pozlepiana trzcina</slowo_obce> --- fletnia; instrument pasterski w staroż. Grecji.</pe>/
Już ci mi nucić zaczyna /
Usypiający wtór!/
Ojej! O rety! Ojej /
Do jakich mnie kniej,/
Mnie, najnędzniejszą z cór,/
Rozdrożne<pe><slowo_obce>rozdrożne drogi</slowo_obce> --- rozstajne drogi. </pe> prowadzą drogi?/
O srogi/
Synu Kronosa<pe><slowo_obce>syn Kronosa</slowo_obce> --- tu: Zeus.</pe>, o ty boży synu,/
Jakiegoż ja się dopuściłam czynu,/
Że nie chcesz folgi dać niedoli mej!?/
Ojej!/
W straszneś mnie jarzmo wprzągł!/
O męko mąk!/
Znowu mnie bodzie giez!/
Gdzie kres?! Gdzie kres?!/
Spal mnie swym gromem, spal,/
Lub strąć mnie w ziemi głąb,/
Lub zagrzeb w odmęcie fal!/
Zstąp ku mnie, władco, zstąp,/
Usłysz mój żal!/ 
Śród błędnych błądzę dróg/
I nie wiem, kto by dziś mógł /
Wybawić mnie z doli niezbożnej? /
Czy słyszysz to wołanie dziewki krowiorożnej?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O jakżebym nie słyszał? Gzem ci to pędzona/
Inacha młoda córa<pe><slowo_obce>Inacha młoda córa</slowo_obce> --- nimfa Io była córką Inachosa, boga rzeki argolskiej o tej samej nazwie.</pe> co miłość śród łona/
Zbudziła Zeusowego. Z bólu snadź<pe><slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- widocznie, najwyraźniej, zapewne.</pe> umiera:/
Po drogach ją rozstajnych mściwa pędzi Hera.</strofa></kwestia>



<nota><akap>ANTYSTROFA</akap></nota>




<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Skąd ci nazwisko mego ojca znane?/
Odgadłeś duszy mej ranę,/
Ty, który cierpisz sam!/
Ojej! O rety! Ojej!/
Powiedzieć mi chciej,/
Kogo przed sobą ja mam --- /
Któż moje straszne cierpienia /
Wymienia,/
Ach, tak prawdziwie? Przez mściwą boginię /
W gorzkiej chorobie dziś me życie ginie!/
Przez nią przypędził mnie do pustki tej --- /
Ojej! ---/
Rozpaczy morderczy szał!/
Hery mnie gnał/
Nieposkromiony gniew!/
Jak burzy wiew,/
Biegłam, śród błędnych błądząc dróg,/
W ten skalny biegłam kraj,/
Ścigana nawałą trwóg!/
Lecz ty lekarstwo mi daj,/
Mów, kto by mógł/
Złagodzić mój cierpki los?/
Bo ciężki tych dotknął cios,/
Co w równej, jak ja, giną nędzy!/
Jeżeli tylko zdołasz, mów, pomóż co prędzej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie ciemną, zawikłaną i nie zagadkową,/
Lecz jasną na to wszystko odpowiem ci mową,/
Do takiej bowiem przyjaźń usta moje zmusza:/
Masz ogniodawcę ludzi, mnie, Prometeusza!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O biedny Prometeju, zbawicielu człeka,/
Mów, z jakiej ci przyczyny ten ból dziś dopieka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dopierom się poprzestał na swą dolę skarżyć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>A zatem już mnie nie chcesz swą łaską obdarzyć?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Odpowiedz, czego pragniesz? Wszystko ci wyjaśnię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Kto przykuł cię do skały? To chcę słyszeć właśnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zeusa twarda wola, Hefajstosa ręka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Za jakąż cię to zbrodnię taka kara nęka?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ponadto nic ci więcej powiedzieć nie mogę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc wskaż, czy mnie nieszczęsną, na tę błędną drogę /
Rzuconą, jaki kiedy spoczynek ukoi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie wiedzieć o tym lepiej jest dla duszy twojej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przynajmniej nie ukrywaj, co mam cierpieć jeszcze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tej łaski nie odmawiam; jeśli chcesz, obwieszczę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przecz<pe><slowo_obce>przecz</slowo_obce> (daw.) --- dlaczego, czemu.</pe> tedy się ociągasz? Mów, z jakiej przyczyny?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie chciałem cię zatrwożyć, to powód jedyny.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Nie lękajże się więcej, niźli ja się trwożę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Chcesz tego, więc posłuchaj! Wszystko ci wyłożę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie jeszcze... Racz i naszej pofolgować woli:/
Niech ona nam opowie o dzisiejszej doli,/
A skoro to się stanie, ty uczyń jej zadość/
I wyjaw, co ją czeka: smutek, czy też radość.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O Io, twą to sprawą nie odwracać lica/
Od próśb ich, wszak to siostry twojego rodzica<pe><slowo_obce>wszak to siostry twojego rodzica</slowo_obce> --- jako bóg rzeczny Inachos, ojciec Io, był synem Okeanosa i Tetydy, a więc bratem Okeanid.</pe>/
A zresztą czyż nie dobrze<pe><slowo_obce>czyż nie dobrze (...) pożalić się</slowo_obce> --- zdanie eliptyczne z pominiętym orzeczeniem; inaczej: czyż nie jest dobrze (...).</pe> na swe losy wraże<pe><slowo_obce>wraży</slowo_obce> --- obcy, wrogi; nienawistny.</pe>/
Pożalić się słuchaczom, którym płakać każe /
Współczucie razem z tobą, cierpieć razem z tobą?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie mogę się nie poddać, dzielę się żałobą ---/
Słuchajcie więc, opowiem, chociaż wstyd mnie ściska,/
Że muszę się do tego przyznać pośmiewiska,/
Do klęski, którą Bóg mnie tak sromotnie płaci,/
Każący w tej zmienionej błądzić mi postaci./
Co nocy mą dziewiczą zwiedzały komnatę /
Ułudne sny i, w słowa pokusy bogate,/
Mówiły: ,,Hej! Dlaczego, dziewico szczęśliwa,/
Twój żywot tak ci długo w dziewictwie upływa,/
Gdy oto najświetniejsze czeka cię zamęście?/
Ukłuty strzałą żądzy, Zeus chce dać ci szczęście, /
Podzielić pragnie z tobą jego miłość boża/
Kiprydy rozkosz<pe><slowo_obce>Kiprydy rozkosz</slowo_obce> --- rozkosz Afrodyty, bogini miłości (nosiła przydomek Kipryda, ponieważ szczególny kult oddawano jej na Cyprze).</pe>! Dziewczę, nie odpychaj łoża,/
Na łąki spiesz lernejskie<pe><slowo_obce>łąki lernejskie</slowo_obce> (mit. gr.) --- dolina lernejska w Argolidzie; znana także z mitu o hydrze lernejskiej zgładzonej przez Heraklesa.</pe>, bujną tchnące krasą,/
Na trawy, gdzie się stada twego ojca pasą --- /
Tam widok twój niech oczy nasyci Zeusowe..."./
Sny takie opadały mą nieszczęsną głowę/
Co nocy, aże wreszcie nabrałam śmiałości,/
By wyznać przed rodzicem, jakich miewam gości./
Do Pyto i Dodony słał ci mnogie posły<pe><slowo_obce>do Pyto i Dodony słał (...) posły</slowo_obce> --- tj. do wyroczni w Delfach, gdzie losy przepowiadała wieszczka Apollina Pytia, oraz do wyroczni w dębowym gaju poświęconym Zeusowi w Dodonie w Epirze.</pe>/
Mój rodzic, by mu stamtąd wiadomość przyniosły,/
Co czynić, co ma mówić, chcący<pe><slowo_obce>chcący</slowo_obce> (daw.) --- forma imiesłowowa odpowiadająca dzisiejszemu imiesłowowi przysł. współczesnemu: chcąc.</pe> przyjaźń bogów /
Zachować po dni swoje. Od świątynnych progów /
Wracali ci wysłańce, przynosząc wyrocznie /
Niejasne, zagadkowe. Lecz Inach nie spocznie,/
Dopóki wyraźnego nie zyszcze<pe><slowo_obce>zyszcze</slowo_obce> (daw.) --- dzisiejsza forma: zyska.</pe> rozkazu,/
Ażeby mnie za próg swój wypędził od razu,/
Za krańce swej dziedziny: na okrajach ziemi<pe><slowo_obce>na okrajach ziemi</slowo_obce> --- na krańcach ziemi.</pe> /
Mam tułać się, tak słowy rzekł mi okrutnemi,/
Bo jeśliby nie wygnał, jest ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę czasownika w zdaniu.</pe> Zeus na niebie,/
Co gromem swym ród cały w popiele pogrzebie. /
Posłuszny wyrocznemu parciu Loksyjasza<pe><slowo_obce>Loksyjasz</slowo_obce> a. <slowo_obce>Loksias</slowo_obce> --- przydomek Apollina delfickiego (od gr. <slowo_obce>loxos</slowo_obce>: ciemny, dwuznaczny).</pe>,/
Z rozpaczą mnie, rozpaczy pełną, precz wypłasza: /
Przemocy uległ bożej, bo komuż to sprostać/
Wędzidłu Zeusowemu? W te tropy ma postać /
Zmieniła się i duch mój; z rogami na czole --- /
Spojrzyjcie, jak wyglądam! --- popędziłam w pole, /
Szaleństwa żądłem kłuta. By<pe><slowo_obce>by</slowo_obce> --- niby, jakby, tak jak.</pe> podmuch zawiei,/
Do wzgórz mknęłam lernejskich, do źródlisk Kerchnei,/
A za mną, w trop śledzący wszystkie moje kroki, /
Biegł Argos, pasterz wołów, syn ziemi stuoki ---/
Odebrał ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę czasownika w zdaniu.</pe> mu życie los niespodziewany<pe><slowo_obce>Odebrał (...) mu życie los niespodziewany</slowo_obce> --- Argos, pasterz wołów, syn ziemi stuoki...</pe>,/
Lecz ja się błąkać muszę. Tak z łanów na łany /
Bogini mściwym biczem bez tchu mnie popędza! /
Słyszałeś teraz wszystko, wiesz, jaka ma nędza,/
Więc jeśli możesz wskazać, co jeszcze mnie czeka,/
To mów --- lecz tylko prawdę! Litości daleka /
Niech będzie twoja wieszczba. <begin id="b1520413855712-3199894084"/><motyw id="m1520413855712-3199894084">Kłamstwo</motyw>Najgorszej boć<pe><slowo_obce>boć</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć; znaczenie: bo przecież.</pe> znamię /
Choroby, jeśli słowo w naszych uściech kłamie.<end id="e1520413855712-3199894084"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ach, ach! Umilknij! Stój!/
Ach!/
Przenigdy, przenigdy mój /
Nie myślał duch,/
Że mi się takie niesłychane słowa /
Wrażą gdykolwiek w słuch./
Ból, męka, rozpacz, strach /
Miecz dla mnie kowa<pe><slowo_obce>kować</slowo_obce> (daw.) --- dziś: kuć, wykuwać.</pe>!/
Miecz, obosiecznie ostrzony,/
Pierś mi przeszywa! /
O dolo nieszczęśliwa!/
O dolo! Ty dolo Iony!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Za wcześnie pełnaś trwogi, jęczysz wniebogłosy,/
Poczekaj jeszcze końca, przyszłe poznaj losy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mów, poucz! Rad jest chory, jeśli wczas<pe><slowo_obce>wczas</slowo_obce> (daw.) --- zawczasu; uprzednio, wcześniej.</pe> się dowie,/
Co spadnie na to jego skołatane zdrowie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Bez trudu wasze pierwsze spełniłem żądanie ---/
Już wiecie, coście chciały; sama o swej ranie /
Mówiła wam okrutnej, teraz ja wam w szczerej /
Wyjawię opowieści, jakie ją z rąk Hery /
Czekają jeszcze trudy. Córko Inachowa,/
Dziewico, wraźże sobie w serce moje słowa,/
Byś stała się świadoma swej tułaczki końca:/
Nasamprzód więc, zwrócona ku wschodowi słońca,/
Przebiegniesz ugorzyska, kraj pusty i dziki,/
Aż dotrzesz, gdzie skityjskie bitne koczowniki,/
W dalekonośne łuki zbrojne, mają z łozy/
Plecione kosze-strzechy, rzucone na wozy./
Ty do nich się nie zbliżaj, lecz pędź jak najżwawiej/
Wzdłuż brzegu<pe><slowo_obce>pędź (...) wzdłuż brzegu</slowo_obce> --- wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, mijając kraj koczowniczych ludów scytyjskich.</pe>, co się w szumach morskich głębin pławi./
Po lewej Chalybowie mieszkają, kowale<pe><slowo_obce>Chalybowie (...) kowale</slowo_obce> --- Chalibowie, plemiona zamieszkujące tereny dzisiejszej płd.-wsch. Armenii (staroż. Anatolii), które znały sekret produkcji żelaza; gdy ok. 1200 r. p.n.e. ich państwo zostało rozbite przez Hetytów, Chalibowie opuścili swe siedziby i, wędrując po kontynencie, szerzyli wiedzę dotyczącą metalurgii i kowalstwa.</pe>./
Lud srogi, gościnności nieznający wcale ---/
I tych unikać trzeba. W tej drodze dalekiej,/
Do słusznie tak nazwanej Rwistej dojdziesz rzeki,/
Lecz nie myśl o przeprawie --- nikt jej nie przepłynie ---/
Dopóki na najstromszej nie staniesz wyżynie,/
Na szczycie góry Kaukaz, skąd właśnie ta rzeka/
W szalonych, rozhukanych bałwanach ucieka./
Przebywszy gwiazdosiężne wierzchoły, na stoki/
Zawrócisz południowe, aż chyże twe kroki/
Wypoczną śród Amazon mężowrogiej rzeszy<pe><slowo_obce>śród Amazon mężowrogiej rzeszy</slowo_obce> --- wśród Amazonek, na poły legendarnego plemienia walecznych kobiet, tu przedstawionego  (przez epitet ,,mężowroga rzesza") jako z zasady wrogiego mężczyznom.</pe>,/
Co ma śród temiskirskich zamieszkać pieleszy<pe><slowo_obce>śród temiskirskich (...) pieleszy</slowo_obce> --- Temiskira a. Temiskyra miała być stolicą państwa Amazonek.</pe>,/
Około Termodontu<pe><slowo_obce>Termodont</slowo_obce> --- trudna do przeprawy rzeka w Azji Mniejszej, nad którą miały zamieszkiwać Amazonki.</pe>, gdzie w morskiej rozścieży/
Zdradliwa Salmidessu<pe><slowo_obce>Salmidessu opoka</slowo_obce> --- znane było staroż. miasto Salmidessos w Tracji; tu ma być położone na skalistym wybrzeżu Morza Czarnego.</pe> opoka się jeży,/
Nieprzyjaciółka statkom, macocha żeglarzom./
Tu one ci przechętnie dalszą drogę wskażą:/
Ku bramie dojdziesz morskiej, ku wąskiej cieśninie/
Kimeryjskiej<pe><slowo_obce>Cieśnina Kimeryjska</slowo_obce> (łac. <slowo_obce>Bosporus Cimmerius</slowo_obce>) --- dziś: Cieśnina Kerczeńska; płytki, wąski przesmyk między Płw. Kerczeńskim a Płw. Tamańskim, łączący Morze Azowskie z Morzem Czarnym; jego długość wynosi ok. 40 km, szerokość 15--4 km, przy głębokości od 13 do zaledwie 3 m. </pe>, byś potem, gdy tę krok twój minie,/
Meocką<pe><slowo_obce>Meocka zatoka</slowo_obce> --- Jezioro Meockie, tj. Morze Azowskie w terminologii staroż. Greków.</pe> przepłynęła zatokę --- przeprawa,/
Skąd wielka u śmiertelnych wyrośnie ci sława,/
Zaś przesmyk ten na wieki będzie od tej doby/
Bosporu miał nazwisko<pe><slowo_obce>Bosporu (...) nazwisko</slowo_obce> --- nazwę cieśniny wywodzono błędnie od słów <slowo_obce>boos poros</slowo_obce>, oznaczających przeprawę krów (tj. nimfy Io przemienionej w krowę).</pe>. Takimi sposoby,/
Rzuciwszy Europę<pe><slowo_obce>rzuciwszy Europę</slowo_obce> --- Cieśnina Kimeryjska (<slowo_obce>Bosporus Cimmerius</slowo_obce>) stanowiła w starożytności granicę Europy i Azji.</pe>, wraz powitasz kraje/
Azyjskie... Ha! Powiedzcie, jakżeż wam się zdaje?/
Azali<pe><slowo_obce>azali</slowo_obce> (daw.) --- czyż.</pe> władca bogów nie jest ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę czasownika w zdaniu.</pe> jednaki/
Gwałtownik w wszelkiej mierze? Na obłędne szlaki/
Wypędził tę śmiertelną, z którą chciał się wprzódy/
W miłosnym spleść uścisku, na nędzę i trudy!/
O, gorzki to zalotnik! Coś tu usłyszała,/
Ma dziewko, mąk to twoich li<pe><slowo_obce>li</slowo_obce> --- partykuła użyta tu w funkcji wzmacniającej wymowę zdania; znaczenie: tylko, wyłącznie.</pe> przygrywka mała.</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O biada mi, biada!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co? Łkasz i jęczysz znowu? A cóż koniec zada /
Twym płaczom, skoro dalsze klęski ci obwieszczę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc pragniesz jej wyjawić i coś więcej jeszcze?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak! Bólów niesłychanych rozburzone morze!</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ach! Po co żyję nadal? Po co tak się trwożę,/
Miast<pe><slowo_obce>miast</slowo_obce> --- tu skrót od: zamiast.</pe> rzucić się co prędzej z poszarpanej grani/
I męki swej się zbawić w przepastnej otchłani?/
Nie lepiej to raz umrzeć, skryć się w grobu głuszę, /
Niżeli co dzień znosić bezmierne katusze?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A jakżebyś ty zniosła te ciężkie brzemiona,/
Gniotące mnie, skazańca, co nigdy nie skona?/
Nie dla mnie śmierć, jedyna szczera zbawicielka; /
Zakończy się zaś wówczas ma niedola wszelka,/
Gdy Zeus swe nad bogami straci panowanie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Azali<pe><slowo_obce>azali</slowo_obce> (daw.) --- czyż.</pe> stracić może? Kiedyż to się stanie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Już widzę, jak ogromne czułabyś rozkosze.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jakożby nie? Przez niego te cierpienia znoszę.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A zatem wiedz, że wnet się ta godzina zbliży.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Któż berło mu wytrąci? Któż go tak poniży?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>On sam, przez nieroztropne, zuchwałe zamiary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mów, jeśli się nie lękasz jakiej nowej kary.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przez śluby marnie zginie, przez małżeńskie śluby.</strofa></kwestia>

<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Bogini czy ziemianka sprawczynią tej zguby?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na próżno mnie się pytasz, tegoć<pe><slowo_obce>tegoć</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> nie wyjaśnię.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przez żonę więc królewska jego władza zgaśnie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Silniejszy, niźli ojciec, syn mu się narodzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Odwrócić nikt nie zdoła ciosu, co weń godzi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja tylko, gdy opadną ze mnie te okowy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Któż może cię uwolnić wbrew woli Zeusowej?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wiedz: jeden z twych potomków zdejmie te obroże.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co mówisz? A więc syn mój wybawić cię może?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Potomek w rodzie trzeci po innych dziesięciu.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zagadka to zbyt ciemna mojemu pojęciu.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>



 

<kwestia><strofa>Dlatego przestań pytać o swe dalsze znoje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przyrzekłeś, nie odmawiaj, spełnij prośby moje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Z dwóch spraw ja tylko jednę<pe><slowo_obce>jednę</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma B.lp: jedną.</pe> chcę wyłuszczyć tobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc pozwól mi wybierać i wymień je obie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wybieraj: o czym mówić? O twej przyszłej doli,/
Czy o tym, kto mnie z ciężkich tych kajdan wyzwoli?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O jednym tę objaśnij, zasię drugą sprawę /
<wyroznienie>Mnie</wyroznienie> wyłóż. Jej twe słowo oznajmi łaskawe,/
Na jaki jeszcze pójdzie tułaczy manowiec,/
A mnie, kto cię uwolni --- o to błagam --- powiedz.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jeżeli tak pragniecie, przeto niech tak będzie,/
Niczego nie zataję w tym i tamtym względzie./
Wprzód, Io, twych wędrówek odsłonię ci nędzę --- /
A wszystko to głęboko zapisz w ducha księdze:/
Przebywszy wpław cieśninę dzielącą dwa lądy,/
Masz rzucić się w nurt morza, w rozplenione prądy,/
Gdzie słońca wschodzącego palą się płomienie,/
Dopóki w gorgonejskiej nie spoczniesz Kistenie!/
O kształtach tam łabędzich trzy Forkisa córy /
Mieszkają, pogrążone w wieczny mrok ponury./
Tym strasznym, jednookim, jednozębnym tworom/
Ni słońce nie przyświeca, ni też nocną porą /
Księżyca krąg, srebrzystą siejący poświatę./
Tuż obok wężowłose trzy siostry, skrzydlate /
Gorgony<pe><slowo_obce>wężowłose (...) skrzydlate Gorgony</slowo_obce> (mit. gr.) --- Gorgony były to trzy siostry-potwory: Steno, Euryale i Meduza, córki bóstw morskich Forkosa i Keto, przedstawiane ze skrzydłami, ostrymi kłami dzika, szponami drapieżnych ptaków oraz wężami zamiast włosów; ich spojrzenie obracało ludzi w kamień.</pe>, nienawiścią żyjące do ludzi; ---/
Na widok ich --- śmiertelnym krew się w żyłach studzi: /
Tych strzeż się, to ci mówię! Również dla przestrogi/
O jednym jeszcze wspomnę, o sforze złowrogiej /
Psów Zeusa, ostrozębnych, niemych gryfach<pe><slowo_obce>gryf</slowo_obce> (mit. gr.) --- istota o ciele lwa ze skrzydłami, głową i szponami orła; gryfy często pełniły rolę strażników skarbów (przede wszystkim złota).</pe>. Dalej/
Unikaj Arimaspów<pe><slowo_obce>Arimaspowie</slowo_obce> --- staroż. lud koczowniczy zamieszkujący obszary doliny górnego Obu i Irtysza oraz okolic Ałtaju; szczyt rozwoju kultury Arimaspów przypada na VI--V wiek p.n.e., utrzymujący z nimi kontakty Scytowie zwali ich ,,jednookimi" a. ,,kozłonogimi".</pe> jezdnych, co u fali /
Błękitnej Plutonowej harcują. Na krańce /
Ziemicy potem dojdziesz, gdzie czarni mieszkańce /
Źródliska Heliosowe<pe><slowo_obce>źródliska Heliosowe</slowo_obce> (mit. gr.) --- ciepłe jezioro w Etiopii (tj. na płd. od Egiptu), w którym wypoczywać miały nocą konie z rydwanu boga Słońca, Heliosa.</pe> oblegli, skąd bierze /
Początek rzeka Ajtiops<pe><slowo_obce>rzeka Ajtiops</slowo_obce> --- w istocie część Nilu przepływająca przez Etiopię (Abisynię) i Sudan (w tym staroż. Nubię).</pe>. Na jego wybrzeże /
Miej oko, aż nie dotrzesz hen ku wodogrzmotom<pe><slowo_obce>wodogrzmot</slowo_obce> --- wodospad.</pe>,/
Gdzie z szczytów wzgórz Byblosu<pe><slowo_obce>wzgórza Byblosu</slowo_obce> --- miasto Byblos, położone na pagórkowatym wybrzeżu Morza Śródziemnego; zostało założone w epoce brązu przez Kananejczyków i nosiło nazwę Gubal, w źródłach egipskich nazywane Kebny, w epoce żelaza występowało jako Gebal w tekstach fenickich i jako Geval w <tytul_dziela>Biblii</tytul_dziela> hebrajskiej, w czasach wypraw krzyżowych zwane Gibelet, dziś: Dżubajl w Libanie (ok. 40 km od Bejrutu); przez fenickie Byblos importowano papirus do Grecji, stąd pochodzi gr. słowo <slowo_obce>biblos</slowo_obce> oznaczające papirus, papirusową księgę; taki sam jest źródłosłów nazwy Biblii jako zbioru ksiąg.</pe> swoją falę złotą/
Przelewa święty Neilos<pe><slowo_obce>święty Neilos</slowo_obce> --- Nil, tu: jako bóstwo w mit. egipskiej.</pe>. Wybrzeżami swemi/
Zawiedzie on cię potem do trójkątnej ziemi<pe><slowo_obce>trójkątna ziemia Neilotis</slowo_obce> --- Delta Nilu.</pe>/
Neilotis. W tym dalekim kraju, o Iono,/
I tobie, i twym dzieciom osiąść przeznaczono<pe><slowo_obce>tobie i twym dzieciom osiąść przeznaczono</slowo_obce> --- Io, do­szedłszy w swej tułaczce do Egiptu, miała odzyskać dawną postać, urodzić syna Epaphosa i zostać żoną króla egipskiego Telegona.</pe>/
Jeżeli w moich słowach widzisz jakie ciemnie, /
Zapytaj, a o wszystkim dowiesz się ode mnie,/
Boć wczasu<pe><slowo_obce>wczas</slowo_obce> (daw.) --- czas wolny, wypoczynek.</pe> mam tu więcej, niż wytrzymać mogę.</strofa></kwestia>
<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Już wszystkoś jej powiedział na tułaczą drogę?/
Czyś może co zapomniał? Jest co do dodania,/
To dodaj, a zaś język twój niech się nie wzbrania/
I nam wyświadczyć łaskę. Pomnisz, o czym mowa.</strofa></kwestia>





<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zna całą swą wędrówkę. A że się nie chowa/
Kłamliwość w mojej wieszczbie, więc jej dla pewności /
Przytoczę, jakie dotąd przebiegała włości, --- /
Tym stwierdzę wróżb mych prawdę. Lecz, aby nie wielu /
Używać słów, od razu zwrócę się do celu /
Jej drogi. Skoroś przyszła do równin Molossy<pe><slowo_obce>równiny Molossy</slowo_obce> --- Epir nad mo­rzem Jońskim.</pe>/
I świętych wzgórz Dodony<pe><slowo_obce>święte wzgórza Dodony</slowo_obce> --- Dodona, miejscowość w Epirze, u podnóża góry Tomaros, słynęła z najstarszej w staroż. Grecji wyroczni poświęconej Zeusowi, gdzie wróżono z szumu liści drzew w świętym gaju dębowym.</pe>, tak cię dębów głosy,/
Zeusa tesprockiego spełniając wyrocznię,/
Przyjęły jasną mową --- cud ci to widocznie/
Przedziwny, niesłychany --- jako pełną chwały/
Oblubienicę boga: czyż ci się nie zdały /
Pochlebstwem te ich hołdy? Stamtąd wzdłuż wybrzeży,/
Przez gza kąsana, biegłaś ku miejscom, gdzie leży /
Zatoka wielka Rei<pe><slowo_obce>zatoka wielka Rei</slowo_obce> --- Morze Jońskie wraz z Adriatykiem; akwen poświęcony bogini Rei, żonie Kronosa.</pe>, by potem, śród burzy/
Pędząca, tu się w znojnej zatrzymać podróży./
Lecz wiedz, że od tej pory kąt owej topieli /
Nazwano Morzem Jońskim<pe><slowo_obce>od tej pory kąt owej topieli nazwano Morzem Jońskim</slowo_obce> --- nazwę Morza Jońskiego wywodzi się tu od imienia Io.</pe>, aby ludzie mieli /
Pamiątkę twej tułaczki. Niechaj ci to będzie /
Dowodem, iże duch mój w swym wieszczym zapędzie /
Odkrywa, co innemu zakryte jest oku.../
Teraz, do pierwotnego powracając toku,/
Wyłuszczę już wam razem los jej ostateczny./
Na samych kresach ziemi, w krainie nadrzecznej,/
Gdzie Neilos ma swe ujście, jest gród, co się zowie /
Kanobos<pe><slowo_obce>Kanobos</slowo_obce> --- nad Morzem Śród­ziemnym, na płn. krańcu Egiptu</pe>. Tam ci Zeus powróci już zdrowie,/
Łagodną pogłaskawszy cię dłonią; tam, w onej /
Dziedzinie, znów odzyskasz rozum utracony/
Za jego li dotknięciem; przez nie się też z ciebie /
Epafos zrodzi<pe><slowo_obce>Za jego (...) dotknięciem (...) Epafos zrodzi</slowo_obce> --- Io urodziła Zeusowi syna Epafosa, którego imię wywodzone jest się od czasownika <slowo_obce>epaphao</slowo_obce>: dotknąć.</pe> czarny, co będzie na glebie,/
Neilosa nurtem zlanej, owoc zbierał mnogi./
Lecz piąte pokolenie rzuci te rozłogi. --- /
Pięćdziesiąt młodych dziewic niechcących małżeństwa<pe><slowo_obce>piąte pokolenie (...) pięćdziesiąt młodych dziewic niechcących małżeństwa</slowo_obce> --- chodzi o córki Danaosa, Danaidy, które uciekając przed małżeństwem ze swymi braćmi stryjecznymi, synami Aigyptosa (brata Danaosa), przybyły z ojcem do Argos (a więc ,,porzuciły rozłogi" Egiptu). Wkrótce nadciągnęli za nimi syno­wie Aigyptosa, chcąc je zmusić do małżeństwa. Danaos zgodził się pozornie na małżeństwo córek, ale nakazał im zgładzić mężów w nocy poślubnej Córki wykonały rozkaz z wyjątkiem jednej, Hypermestry, która ocaliła męża swego, Lynkeusa. Dalekim potomkiem Lynkeusa i Hypermestry był Herakles, wybawca Prometeusza.</pe> /
Z stryjeczną swoją bracią, od tego krewieństwa/
Ucieknie, wbrew swej woli, do Argos. Za nimi /
Popędzą jednak tamci, jak skrzydły<pe><slowo_obce>skrzydły</slowo_obce> --- daw. forma N.lm; dziś popr.: skrzydłami.</pe> lotnymi /
Sokoły gonią stado gołębi. Zdobyczy /
Nieprawnej przedsię Bóg im tutaj nie użyczy, /
Zazdroszcząc im ciał dziewic: w Pelasgji polegną, /
Albowiem gdy ich żądze niewczesne rozżegną,/
Powali ich wnet czujna bezsenność odwagi:/
Niewiasty we krwi mężów zrumienią swój nagi, /
Dwusieczny miecz! Niech Kypris<pe><slowo_obce>Kypris</slowo_obce> a. <slowo_obce>Kipryda</slowo_obce> (mit. gr.) --- przydomek Afrodyty, bogini miłości, od Cypru, przy brzegu którego wyłoniła się z piany morskiej; na wyspie znajdował się też jeden z najważniejszych ośrodków kultu bogini, patronującej również żeglarstwu. </pe> tak mych wrogów kładzie!/
Lecz jedna z owych dziewczyn nie stanie na zdradzie/
Swojemu kochankowi. Miłością wiedziona,/
Pozwoli się przebłagać i ducha mu z łona/
Nie wydrze: jedno z dwojga wybiera, chce raczej,/
By zwano ją niewiastą, którą słabość znaczy,/
Niżeli morderczynią. Z niej się też narodzi /
Królewskie plemię Argos. Lecz by w słów powodzi /
Nie gubić się, toć rzekę: Przesławny wyrośnie/
Z twojego szczepu łucznik, mąż, który miłośnie /
Uwolni mnie z tych cierpień. Oto wróżba wielka!/
Temida mi ją dała, moja rodzicielka,/
Tytanka praodwieczna. A jak się to stanie /
I kiedy? Próżne słowa, czasu nie ma na nie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>IO</naglowek_osoba>





<kwestia><strofa>Ojej! Ojej! Ojej!/
Żar na mnie bije! Płomienieję! /
Szaleństwo wżera się w mózg,/
Rozum mój sczezł<pe><slowo_obce>sczeznąć</slowo_obce> (daw.) --- umrzeć.</pe>!/
Ognisty mnie siecze giez! /
W znękanej piersi mej /
Strwożone serce się tłucze /
Bez tchów! Bez tchów!/
Źrenice krwawy zasłania mi bluzg!/
Uciekam! Pędzę!/
Precz za mej drogi koleje/
Burze rzucają mnie krucze!/
Język kołczeje<pe><slowo_obce>kołczeć</slowo_obce> --- zamieniać się w kołek; drętwieć.</pe>,/
Zwichrzonych zamęt słów /
O straszną rozbija się nędzę!</strofa></kwestia>



<didaskalia>Wybiega.</didaskalia>




<naglowek_akt>STASIMON 3</naglowek_akt>






<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Mędrzec to, mędrzec olbrzymi,/
Co pierwszy rozważył w swej duszy/
I pierwszy tę myśl zamknął w słowa, /
Że w związku li równych z równymi /
Szczęście się chowa!/
Więc jeśli uniknąć masz zguby,/
Nie chcesz się spotkać z zawodem,/
Nie wchodź przenigdy w śluby /
Z tym, co bogactwem się puszy,/
Albo się chełpi swym rodem./
Nigdy, przenigdy, o, proszę,/
Nie dajcie mi, Moiry, by kiedy/
Miał Zeus mnie przywołać w swe łoże!/
I z innym też z niebian rozkosze/
Dzielić się trwożę!/
Bo jakiż to ból we mnie wzbiera /
Na widok dziewicy Iony!/
Okrutnie zamęcza ją Hera,/
Na nowe skazuje wciąż biedy,/
Choć przez nią bóg odszedł wzgardzony.</strofa>



<strofa>Gdy równa z równym połączą swe dłonie, /
Związku się tego nie boję./
Niechaj więc żądzą ku bogom nie płonie/
To oko moje./
Wszelka tu walka daremną,/
Bezbronna będę w obronie,/
Koniec już ze mną!/
Gdy Zeus zapragnie,/
Wolę mą nagnie,/
Przed nim się nie ostoję!</strofa></kwestia>



<naglowek_akt>EXODOS</naglowek_akt>





<naglowek_scena>SCENA 1</naglowek_scena>


<didaskalia>PROMETEUSZ, PRZODOWNICA CHÓRU</didaskalia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A jednak przyjdzie chwila, że ten władca boży,/
Choć tak jest dzisiaj dumny, głowę swą ukorzy, /
Albowiem postanowi takie zawrzeć śluby,/
Co z tronu go powalą, strącą w przepaść zguby. /
Wypełni się naonczas klątwa jego ojca,/
Kronosa, którą wyrzekł, gdy z niebios ogrojca /
Przemocą był wypędzon. Jakby mógł, zwycięski, /
Uniknąć tej niechybnej a sromotnej klęski,/
Nikt z bogów tego nie wie, oprócz mnie jedynie ---/
Ja środki znam ku temu. Na swojej wyżynie /
Niech sobie więc króluje, niech wierzy, zuchwały,/
W swe gromy napowietrzne, w swe płomienne strzały. /
Już nic go nie ocali, nic go nie powstrzyma --- /
W haniebną runie przepaść! Strasznego olbrzyma /
Gotuje przeciw sobie, cudo niezmożonej /
Potęgi! On ci iskrę rzuci w nieboskłony,/
Jaśniejszą od błyskawic, on stworzy łoskoty,/
Co hukiem swym zagłuszą piorunowe grzmoty./
On mocy swej doświadczy nawet na trójzębie,/
Na berle Posejdona, które morza głębie/
Rozburzą i przestrachem w krąg napełnią lądy./
Przekona się naonczas Zeus, co znaczy rządy /
Mieć w ręku, a co w kaźni jęczeć służebniczej.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>
Z życzeniem twego serca twa groźba się liczy.
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie! Z prawdą! Acz przyznaję: mam takie życzenie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc będzie ktoś, co Zeusa strąci w mrok i cienie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, stokroć większych jeszcze doczeka się znoi<pe><slowo_obce>znoi</slowo_obce> --- dziś popr. forma D.lm: znojów; trudów, cierpień.</pe>.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Twe serce czyż się słów tych bluźnierczych nie boi?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ja --- bać się!? Ja, co nigdy nie złożę się w grobie!?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Lecz bole jeszcze krwawsze może sprawić tobie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Niech sprawi! Mną już żadne męki nie zachwieją.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Ten mędrcem, kto się kornie godzi z Adrasteją<pe><slowo_obce>Adrasteja</slowo_obce> (mit. gr.) --- córka Ananke, bogini sprawiedliwości i losu (jej imię tłumaczy się jako ,,Nieodwracalna", ,,Nieunikniona", ,,Nieuchronna", ,,Ta, której nic nie umknie"), utożsamiana z Nemezis; także: opiekunka gór; <slowo_obce>godzić się z Andrasteją</slowo_obce>: godzić się ze swym losem.</pe>.</strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Czcij, módl się, schlebiaj, klękaj przed kata obliczem!/
Lecz dla mnie moc Zeusa jest już dzisiaj niczem./
Niech sierdzi się do woli, niech się władzą mami, ---/
Niedługo, a utraci berło nad bogami./
Lecz patrzcie! Oto ku nam poseł Zeusa bieży<pe><slowo_obce>bieżyć</slowo_obce> (daw.) --- iść, zmierzać.</pe>, /
Tyrana-samodzierżcy służka ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca.</pe> to świeży,/
Zapewne coś mi całkiem nowego obwieści.</strofa></kwestia>


<naglowek_scena>SCENA 2</naglowek_scena>

<didaskalia>PROMETEUSZ, HERMES</didaskalia>



<naglowek_osoba> HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Do ciebie ja przychodzę, ty, co z bożej cześci/ 
Igrzysko uczyniwszy, przez miłość dla człeka/
Zostałeś ogniokradcą! Niechżeć już nie zwleka/
Twój język, arcygorzki mądralo, w tej porze /
Wyjawić, jaki związek z rąk wytrącić może/
Naszemu rodzicowi świętą jego władzę?/
Bo wszak się tym przechwalasz! Dlatego ci radzę, /
Wytłumacz mi się jasno, bez żadnych zagadek,/
Nie zmuszaj mnie tu wracać. Sam ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę zdania.</pe> jesteś świadek,/
Że Zeus się niezbyt gładko z takimi obchodzi.</strofa></kwestia>

 

<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Wyniosłe twoje słowa i butne! Ja --- złodziej,/
Odpowiem: tak przystało mówić służalcowi!/
Na nowy dzisiaj sposób rządzicie wy, nowi/
Bogowie, niemyślący, że się w gruz rozwali /
Grodziszcze waszej mocy królewskiej. Azali /
Tyranów dwóch ginących<pe><slowo_obce>tyranów dwóch ginących</slowo_obce> --- przed Zeusem dzierżył pano­wanie najpierw Uranos, potem Kronos.</pe> nie miały me oczy /
Przed sobą? Teraz ujrzą, jak się trzeci stoczy /
Sromotnie i niebawem! Mniemaszli<pe><slowo_obce>mniemaszli</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą -li; inaczej: czy mniemasz.</pe>, że z trwogi /
Pokornie zechcę sławić twoje nowe bogi?/
Dalekim ci<pe><slowo_obce>ci</slowo_obce> --- tu: partykuła wzmacniająca wymowę czasownika w zdaniu.</pe> od tego, daleki! Ty zasię/
Uciekaj, skąd przyszedłeś, w jak najprędszym czasie!/
Niczego się nie dowiesz ode mnie zaiste!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Twój upór tu cię wtrącił, twe cię oczywiste /
Bluźnierstwa do tej strasznej przystani zawiodły.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jać<pe><slowo_obce>jać</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć.</pe> wolę me nieszczęście od twej służby podłej, ---/
Wiedz o tym, mego losu na twój nie zamienię!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Przykutym być do głazu we większej masz cenie,/
Niż wierną pełnić służbę u ojca Zeusza.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak bywa, że pogarda do wzgardy nas zmusza.</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Za szczęście więc uważasz tę swoją niedolę?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Za szczęście? Takie szczęście niech zmiażdży w swym kole/
Mych wrogów! Rad i ciebie ujrzałbym w tym stadzie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Więc język twój i na mnie jakąś winę kładzie?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>I owszem. Nienawidzę wszystkie bogi twoje,/
Że takie mi za dobroć zgotowały znoje.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Niemała snadź<pe><slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- widocznie, najwyraźniej, zapewne.</pe> choroba mocuje się z tobą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Tak, jeśli nienawidzić wrogów jest chorobą.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Któż z tobą by wytrzymał, gdybyś był przy zdrowiu?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>
O biada!
</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa><wers_cd>Zeus nie słyszy; wołasz na pustkowiu.</wers_cd></strofa></kwestia>



<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><begin id="b1520811930124-2141148598"/><motyw id="m1520811930124-2141148598">Czas</motyw>We wszystkim nas pouczy czas, gdy idzie w lata.<end id="e1520811930124-2141148598"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Jak dotąd, mądrość twoja wcale nie bogata.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Zapewne! Nie gadałbym z parobkiem daremnie!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie powiesz, o co ojciec pyta się przeze mnie.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>A jużci! Na tę łaskę wszakże on zasłużył!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Co? Będziesz mnie, jak chłopca nieletniego, durzył<pe><slowo_obce>durzyć</slowo_obce> --- tu: zwodzić, ogłupiać.</pe>?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Nie jesteśże<pe><slowo_obce>jesteśże</slowo_obce> ---  konstrukcja z partykułą -że w funkcji pytającej oraz wzmacniającej wymowę frazy; inaczej: czy jesteś.</pe> ty głupszy od chłopca, jeżeli/
Sądziłeś, że ci tego język mój udzieli?/
Chytrości nie ma takiej, ni takiej katuszy,/
By Zeus mógł to wyznanie wycisnąć mi z duszy,/
Dopóki mnie z tych więzów nie zwolni! W swym domie<pe><slowo_obce>w domie</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma N.lm: w domu.</pe>/
Siedzący napowietrznym, niechaj na mnie płomię<pe><slowo_obce>płomię</slowo_obce> (daw.) --- dziś rzecz. r.m.: (ten) płomień.</pe> /
Ogniste rzuca z góry; śniegowe szarugi/
Czy wstrząsające ziemią gromy, jego sługi,/
Niech wszystko w proch roztrącą, rozniosą, zdruzgocą,/
Mnie zasię<pe><slowo_obce>zasię</slowo_obce> (daw.) --- zaś, natomiast.</pe> i największą nie przynagli mocą, /
Ażebym miał powiedzieć, kto go z tronu zwali!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O rozważ, czy ten hardy upór cię ocali?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Już wszystkom ja rozważył<pe><slowo_obce>wszystkom ja rozważył</slowo_obce> --- konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: ja wszystko rozważyłem.</pe> i zarządził.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa><wers_cd>Nieba!</wers_cd>/
Zastanów się, szaleńcze, zastanów, jak trzeba/
Rozsądku, aby wiedzieć, co dobre, co szkodzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Poprzestańże mnie topić w pustych słów powodzi! /
Wiedz o tym, że mnie żadna nie przymusi trwoga,/
Bym miał nienawistnego zaklinać tu Boga,/
Bym, tchórz najostatniejszy, załamywał ręce/
Niewieścim obyczajem i żebrał, aż męce /
Tych więzów kres położy!... Nie moją to rzeczą!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Na próżnom tyle mówił; snadź<pe><slowo_obce>snadź</slowo_obce> (daw.) --- widocznie.</pe> już nie wyleczą,/
Nie zmiękczą cię me prośby! Jak ten rumak młody,/
Raz pierwszy zaprzągnięty, rozbijasz przeszkody, /
Wędzidło gryziesz, dęba stajesz i, niesforny,/
Rwiesz lejce poza sobą. <begin id="b1520812478544-165722802"/><motyw id="m1520812478544-165722802">Buntownik, Kara</motyw>Lecz duch twój przekorny/
Omamion: nie jest siłą upór, jeśli straży /
Rozsądku nie podlega! Niech serce twe zważy,/
Na jakie będziesz jeszcze wystawion wichury,/
Na jaką falę cierpień, jeżeli tak z góry /
Odrzucasz moją radę! Śród łyskań i gromów /
Zeus strzaska tę opokę na kawały złomów,/
Zaś postać twą nieszczęsną okrutnie pogrzebie/
W otchłannym, pełnym mroków nieprzebytych żlebie./
A światło kiedy ujrzysz znów po długim czasie,/
Wnet Zeusa pies skrzydlaty, orzeł, co się pasie /
Krwi strawą, na kęs ciała twego wraz się rzuci/
I będzie, nieproszony gość, w żarłocznej chuci/
Codziennie się skradając, twą czarną wątrobą /
Straszliwy głód swój sycił. A końca już z tobą,/
Znoszącym takie męki, nie będzie dopóty,/
Dopóki się nie zjawi bóg, co, twojej lutej /
Męczarni pragnąc ulżyć, zejdzie w Hadu ciemnie,/
W czeluścię Tartarową. To wiedząc przeze mnie, /
Zastanów się! Nie zmyśla mój język, nie trwoży /
Groźbami, mówi prawdę! Wszakże wardze bożej /
Zeusowej kłamstwo obce; ziści się, co powie./
Więc rozważ to, roztrząśnij dobrze w swojej głowie, /
Ażebyś wreszcie doszedł do myśli tej wątku,/
Że upór nie powinien być panem rozsądku.<end id="e1520812478544-165722802"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PRZODOWNICA CHÓRU</naglowek_osoba>


<kwestia><strofa>Zda mi się Hermes słuszną wypowiedział radę:/
Chce, iżbyś rzucił upór i bezpłodną zwadę./
Posłuchaj, niech się duch twój roztropnością rządzi, /
Albowiem wstyd to wielki, jeśli mędrzec błądzi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Dawno mi znana tej nauki treść!/
Lecz ja wiem dobrze, iż <begin id="b1520945250300-520313213"/><motyw id="m1520945250300-520313213">Hańba, Honor, Wróg</motyw>nie zhańbion<pe><slowo_obce>zhańbion</slowo_obce> (daw.) --- forma skrócona; dziś tylko: zhańbiony.</pe> wróg,/
Jeżeli wróg mu szarpie jego cześć<end id="e1520945250300-520313213"/>./
Niechże naciągnie swój płomienny łuk,/
Dwuzębnym berłem niech godzi w mój kark!/
Od jego grzmotów niechaj zadrży w krąg/
Ogrom powietrza! Niech zerwie się wark<pe><slowo_obce>wark</slowo_obce> --- skrót od: warkot a. warczenie.</pe> /
Wichrów szalonych! Chciwe krwawych mąk,/
Niech rozpętają złość swą stada burz,/
Ziemię na strzępy niech starga ich szpon!/
Niech się zakłębią głębie wszystkich mórz/
I fale miecą<pe><slowo_obce>miecą</slowo_obce> (daw.) --- dziś popr. forma: miotają; <slowo_obce>miotać</slowo_obce>: rzucać, szczególnie na znaczną odległość.</pe> aż po gwiezdny skłon!/
Niech mnie w Tartaru czarną strąci noc,/
Na Konieczności twarde rzuci łoże, --- /
Przecież mnie jego rozwścieklona moc /
Całkiem uśmiercić nie może!</strofa></kwestia>




<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Oto szaleństwa niechybnego znak --- /
Wyniosła pycha przebluźnierczych słów!/
Do obłąkania cóż ci jeszcze brak?/
Jakbyś się sprawiał, wyswobodzon? Mów!/
A wy, dziewice, którym jego błąd /
Rozbudza w sercach miłosierdzia zdrój,/
Jak najpośpieszniej uciekajcie stąd,/
Zanim żywiołów rozpocznie się bój./
Albowiem zamęt błyskawicznych rózg,/
Nawała grzmotów i gromów w przestworze, /
Łatwo zamąci przerażony mózg,/
Do szału przywieść was może!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Innych, Hermesie, udzielaj mi rad,/
Jeśli chcesz we mnie mieć posłuchu dość! /
Wszak do haniebnych nakłaniasz mnie zdrad, /
W słowach się twoich nędzna kryje złość. /
Lecz nie uwiedzie mnie twój lichy kłam! /
<begin id="b1520812782058-2251572764"/><motyw id="m1520812782058-2251572764">Zdrada</motyw>Cierpieć z nim razem będę aż po wiek,/
A zaś dla zdrajców tylko wzgardę mam. /
Obyś się zbrodni tej na zawsze strzegł,/
Bo z wszystkich chorób, które zsyła los/
Na tego świata nieszczęsne rozdroże,/
Cóż ponad zdrady niespodzianej cios /
Ohydniejszego być może?<end id="e1520812782058-2251572764"/></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>HERMES</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>O, bądźcie pomne, o to błagam was, /
Tych słów życzliwych, co padły z mych warg,/
Byście, gdy Doli<pe><slowo_obce>dola</slowo_obce> --- tu: los, przeznaczenie.</pe> pojawi się czas,/
Nie uciekały się do pustych skarg,/
Byście nie rzekły, że was niebios król /
Znienacka strącił w ten nieszczęścia dół!/
Nie! Z waszej winy spadnie na was ból!/
Że nierozsądek tak wam ducha skuł./
Dola w swą wielką uwikła was sieć:/
Wszak wyjawiłem wam zamiary boże,/
Byście się mogły na baczności, mieć, ---/
Rozum li<pe><slowo_obce>li</slowo_obce> --- konstrukcja z partykułą <wyroznienie>li</wyroznienie> w funkcji wzmacniającej wymowę zdania; znaczenie: tylko, sam (sama itd.), wyłącznie.</pe> zbawcą być może!</strofa></kwestia>



<didaskalia>Znika. Błyskawice. Gromy. Tumany kurzu. Trzęsienie ziemi.</didaskalia>




<naglowek_osoba>PROMETEUSZ</naglowek_osoba>

<kwestia><strofa>Oto się słowo zamienia już w czyn,/
Ziemia się trzęsie w krąg!/
Obłoków czarny zwał /
Rozdziera łysk i grom!/
Orkanny<pe><slowo_obce>orkanny</slowo_obce> (neol., daw.) --- huraganowy; właściwy orkanowi, tj. porywistej wichurze.</pe> szaleje młyn,/
Burze prą śladem burz,/
Złom się rozbija o złom,/
Kłębami zrywa się kurz /
Z lecących w przepaście skał!/
Wyją wichury, /
W zamęcie mąk/
Strop się już zlewa ponury /
Z smaganą głębią mórz, /
Strasznie zwichrzoną aż do dna/
Oto się spełnia już/
Wyrok, co na mnie padł/
Z Zeusowych rąk!/
Spojrzyj, o matko czcigodna,/
Na moje leże!/
Spojrzyj, jak cierpi twój syn!/
O ty, Eterze,/
Co światłem zapładniasz świat<pe><slowo_obce>Eterze, co światłem zapładniasz świat</slowo_obce> (mit. gr.) --- <slowo_obce>Eter</slowo_obce>, syn Erebu (Ciemności) i Nyks (Nocy): bóg światła, uosobienie wyższych rejonów nieba i powietrza górnego (powietrze niższe, <slowo_obce>aer</slowo_obce> zamieszkiwali bogowie olimpijscy); w starogreckiej filozofii przyrody <slowo_obce>eter</slowo_obce> był piątym elementem (obok powietrza, ziemi, ognia i wody), materią kosmosu, tj. świata pozaziemskiego, ,,nadksiężycowego".</pe>/
Patrz, jakie muszę/
Bezprawne znosić katusze!</strofa></kwestia>



<didaskalia>Zapada się w głąb ze skałą i z chórem Okeanid.</didaskalia>




</dramat_wierszowany_l></utwor>